Black Ice (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Nie daj się zwieść pozorom

Britt długo przygotowywała się do wymarzonej wyprawy wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Niespodziewanie dołącza do niej jej były chłopak, o którym dziewczyna wciąż nie może zapomnieć. Zanim Britt odkryje, co tak naprawdę czuje do Calvina, burza śnieżna zmusza ją do szukania schronienia w stojącym na odludziu domku i skorzystania z gościnności dwóch bardzo przystojnych nieznajomych. Jak się okazuje, obaj są zbiegami. Britt staje się ich zakładniczką. W zamian za uwolnienie zgadza się wyprowadzić ich z gór.

Gdy dziewczyna odkrywa mrożący krew w żyłach dowód na to, że w okolicy grasuje seryjny morderca a ona może stać się jego kolejnym celem, sprawy przybierają dramatyczny obrót...


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Black Ice
Seria: Moondrive
Autor: Fitzpatrick Becca
Tłumaczenie: Gądek Mariusz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 448
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-11-05
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 211 x 30 x 137
Indeks: 15645500
 
średnia 4,7
5
79
4
12
3
4
2
3
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
59 recenzji
1/5
22-12-2014 o godz 09:43 Look for unique dodał recenzję:
Sięgnęłam bo lubię panią Fitzpatrick za serię Szeptem. Jednak nieźle się wkurzyłam, bo Black Ice jest naprawdę słaba książką. Nie dość, że wszystkiego da się domyślić, to jeszcze główna bohaterka jest bardzo irytująca i sztuczna - żadna dziewczyna nie zachowuje się tak w takiej sytuacji! Dlatego fanom pani Fitzpatrick odradzam, fanom dobrej lektury też odradzam, tak naprawdę odradzam wszystkim.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
22-10-2014 o godz 12:52 milenakijewska dodał recenzję:
"-Niech cię piekło pochłonie!
-Wybacz kochanie, ale już w nim jesteśmy."
Beccę Fitzpatrick zna chyba każdy, saga "Szeptem" przyniosła jej ogromną sławę i kiedy myślałam, że już mnie niczym nie zaskoczy, ta kobieta napisała "Black Ice". Zapowiedź tej książki już od pewnego czasu kusiła fanów sagi, na portalach książkowych aż huczało, ogrom czytelników opisywał tę pozycję, jako must have roku 2014. Niektórzy uważali, że "Black Ice" będzie o wiele gorsze od jej pierwszych książek. Po przeczytaniu tejże książki stwierdzam, że jest ona ogromną konkurencją dla "Szeptem". I z czasem może nawet okazać się od niej lepsza.
Zacznijmy jednak od samej fabuły. Britt przygotowuje się do wyprawy w góry, na którą czekała bardzo długo. Wybiera się na nią wraz z przyjaciółką i jej chłopakiem. Niespodziewanie jednak do wyprawy dołącza Calvin, były chłopak naszej bohaterki. Ich niespodziewane spotkanie wyzwala w Britt chęć pokazania wszystkim, że nie jest tylko nic niepotrafiącą zrobić dziewczyną. Jej decyzja może zaważyć na losie nie tylko jej, ale też i Korbie. Niewinna wycieczka w góry szybko zmienia się w walkę o życie. Jakie tajemnice skrywają się w górach? Czy nasza bohaterka przetrwa w zaśnieżonych terenach? Tego dowiecie się sięgając po książkę.
Jak opowiedzieć Wam o tej książce bez zbędnych spoilerów? Nie mam pojęcia, ale zrobię wszystko co w mojej mocy, aby nie odebrać Wam radości z jej czytania. Zacznę od tego, że narracja jest pierwszoosobowa, co pozwoliło mi całkowicie utożsamić się z bohaterką. Britt jest bystra i co najważniejsze jest mało irytująca. Oczywiście zdarzały mi się momenty gdzie chciałam ją po prostu pacnąć i powiedzieć: Co robisz głupia?. Jednak częściej tylko potakiwałam i chwaliłam jej poczynania. Fitzpatrick bardzo ciekawie ją wykreowała, na początku bałam się, że powstanie z niej druga Nora, ale na szczęście moje obawy się nie spełniły. Postacie drugoplanowe też zostały świetnie wykreowane. Niektóre otoczone zostały pewną dozą tajemniczości, co dodało tylko smaczku książce.
Książka zaskakiwała mnie niemal na każdej stronie. Szybkie tempo i nieoczekiwane(czasami nawet niechciane) zwroty akcji spowodowały, iż "Black Ice" wyjątkowo mocno podziałało na moją wyobraźnię. Co chwila w głowie pojawiały mi się poszczególne sceny, bohaterowie zyskali twarze i poczułam się tak, jakbym była w górach. Bardzo podobała mi się szczegółowość, z jaką autorka wszystko opisywała, dzięki temu historia wydawała się bardzo realistyczna. Dodatkowym atutem książki jest to, że dość trudno jest cokolwiek w niej przewidzieć. Moją opinię o bohaterach zmieniałam wielokrotnie, a końcowe wydarzenie totalnie mnie zaskoczyły.
Becca Fitzpatrick wiedziała jak napisać książkę, która wyrwie mnie ze świata rzeczywistego i wciągnie w zawiłą historię Britt, dodatkowo zafundowała mi ogromnego książkowego kaca i serię nieprzespanych nocy, podczas których wracać będę do historii zawartej w książce.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
11-11-2014 o godz 13:14 Paulina Kopczyńska dodał recenzję:
Black Ice jest porywającym thrillerem psychologicznym, którego akcja toczy się na tle zdradzieckich gór Wyoming. 17-letnia Britt Pfeiffer była szkolona do podróżowania z plecakiem na szczyt Teton Range, ale nie jest przygotowana na to, że jej były chłopak, który stale nawiedza jej myśli, chce do niej dołączyć. Zanim Britt będzie mogła odkryć swoje uczucia do Calvina, nieoczekiwana śnieżyca zmusza ją do znalezienia schronienia w oddalonej chacie, i skorzystania z gościnności jednego z dwóch jej okupantów – którzy następnie biorą ją na zakładniczkę. W zamian za jej życie, Britt zgadza się zostać przewodnikiem dla mężczyzn z gór. Gdy wyruszają prosto w burzę, Britt wie, że musi pozostać żywa tak długo, aż Calvin będzie mógł ją znaleźć. Ale to zadanie nie jest tak proste, jakim się wydaje być. Odkrywając jeden deprymujący powód po drugim, Britt poznaje prawdę o serii morderstw, które miały miejsce w tym regionie… a odkrywanie tego może sprawić, że stanie się kolejnym celem mordercy.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
13-11-2014 o godz 17:03 Magdalena Łuczak dodał recenzję:
Jak dla mnie fenomenalna opowieść. Sadziłam, że po sadze "szeptem" ta książka będzie po prostu nudna. Jednak się myliłam wciągnęła mnie od początku do końca. To jest ten rodzaj książek w której próbujesz namówić głównego bohatera na podjecie innej decyzji. Przyłapałam się na tym, że mówiłam :nie nie idź ta, nie nie rób tego". Nie polecam czytać tej książki przed spaniem, wciąąąąąga nieziemsko :D!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
03-11-2014 o godz 09:58 aaagusiek dodał recenzję:
Becca Fitzpatrick rzuca nas tym razem w mroźny, zaśnieżony, a przede wszystkim niebezpieczny krajobraz górskiego łańcucha. W swojej najnowszej powieści autorka zabiera czytelnika w przerażającą podróż do głębi człowieczeństwa, odsłaniając przed nami to, co głęboko w nas ukryte, a co uzewnętrznia się dopiero podczas bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia. Rzuca nas w lodowaty świat, w którym rządzą instynkty, siła i zawziętość. Świat, w którym nie ma miejsca na zawahanie i chwilę słabości. W zasypany śniegiem świat "Black Ice" z którego nie można wyrwać się o własnych siłach. Już od pierwszych stron, powieść dosłownie porywa nas na tyle, że wydostanie się z "Black Ice" jest dla czytelnika praktycznie niemożliwe. Nawet wtedy, gdy przerzuci ostatnią stronę utworu...

Britt jest przeciętną nastolatką, która po wakacjach ma wyjechać na studia. Ostatnie chwile beztroski pragnie spędzić na wędrowaniu górskimi szlakami, razem z niechętną pomysłowi przyjaciółką i jej starszym bratem, zarazem byłym chłopakiem Britt, który zerwał z nią rok temu. Britt właściwie sama nie wie, dlaczego decyduje się właśnie na wyprawę w góry. Czy dlatego, żeby udowodnić wszystkim dookoła, samej sobie, a przede wszystkim Calowi, który mówił kiedyś, że góry kocha tak samo jak ją, że potrafi? A może dlatego, żeby jeszcze raz zawalczyć o ukochanego i w jego ulubionym miejscu na nowo rozpalić przygasłe uczucie? Jedno jest pewne. Jakichkolwiek pobudek Britt by nie miała, jej podróż już od pierwszych chwil nie wygląda tak, jak by sobie tego życzyła...

Grzęznąc samochodem gdzieś w środku drogi do górskiego domku, po kilku godzinach bezradnego czekania, Britt razem z przyjaciółką postanawia wziąć sprawy we własne ręce i wysiada z auta w przerażającą śnieżycę. Los chciał, że na swojej drodze dziewczęta znajdują leśniczówkę, w której pali się światło. Pełne nadziei wchodzą do środka, nieświadome tego, że w domku czeka na nich dwoje zbiegów, ukrywających się przed policją. Britt pod groźbą śmierci staje się ich zakładniczką. W zamian za wolność zostaje zmuszona do wyprowadzenia ich z gór, których właściwie sama nie zna. Wyczerpana i przemarznięta wędruje razem z nimi po górskim szlaku, rozpaczliwie szukając dla siebie ucieczki. Podczas wędrówki zmaga się sama ze sobą i z tym, co właściwie czuje do Cala, który ciągle figuruje w jej głowie jako ktoś, kto zaraz ją ocali.

Nie jeden czytelnik, słysząc tę historię, powie, że gorzej już być nie może i z pewnością zdziwi się, gdy Britt odkryje na szlaku dowody grasowania seryjnego mordercy. A jeszcze bardziej, gdy dziewczyna zorientuje się, że sama staje się jego kolejną ofiarą... Dopiero wtedy sprawy przybiorą naprawdę dramatyczny obrót.

Mam wrażenie, że Becka Fitzpatrick w "Black Ice" przechodzi sama siebie i podnosi wysoko już zawieszoną poprzeczkę do niebotycznych rozmiarów. Tworzy utwór niesamowity niemalże pod każdym względem. Wyjątkowy klimat górskiej zamieci śnieżnej i wypchniętych w prost w jej paszczę rozbitków, napisany płynnym i klarownym językiem. Pełną napięcia akcję, w której krew bryzga na ściany bez zastanowienia, w której nie ma miejsca na słabość i rezygnację. Kreuje świat, który mógłby naprawdę istnieć, w którym mógłby znaleźć się właściwie każdy z nas. Podczas lektury niemalże fizycznie czuje się na skórze padający śnieg, odmrożone stopy i ciepło buchające od rozpalonego ogniska. Jest to jedna z niewielu opowieści, w których czytelnik nie czuje się obserwatorem zdarzeń, ale ich uczestnikiem. Zostaje wciągnięty w fantastycznie stworzony, mroczny, lecz zachwycający świat. I wcale nie zostaje z niego wypuszczony tak łatwo.

Autorka oczarowuje też niezwykle realistyczną kreacją bohaterów. W zaskakujący sposób wciela się w silną, pewną siebie dziewczynę, która zmaga się sama ze sobą, aby przeżyć, aby przetrwać. Britt z zagubionej owieczki w jednym momencie zmuszona jest do stania się twardzielką i wywleczenia na wierzch najmroczniejszych instynktów, które w każdym z nas głęboko drzemią. W starciu z okrutnymi, pozbawionymi skrupułów oprawcami, musi zachować zimną krew i dosłownie ją zachowuje. Choć wyczerpana, trzyma głową na karku i wykazuje się niezwykłym sprytem i inteligencją. Dzielna i pewna siebie. Choć fizycznie wymęczona i przerażona, wciąż pełna nadziei, która kawałek po kawałku, strona po stronie, dobitnie zostaje jej odbierana. To bohaterka, o której marzy się, żeby nią być.

Nie sposób nie wspomnieć o królujących w utworze, różnobarwnych portretach mężczyzn. Kochający ojciec, kontra ojciec całkowicie pozbawiony sumienia. Zły porywacz, dla którego nacisnąć spust pistoletu jest jak zabić muchę, kontra ten lepszy, którym kierują słuszne pobudki i potrafi okazać serce nawet w tak odczłowieczonych warunkach. Prawdziwy obraz Cala zestawiony z jego wizerunkiem, który Britt nosi w pamięci. "Black Ice" to wielopłaszczyznowy utwór, na którego interpretację z pewnością zabrakłoby miejsca i czasu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
03-01-2015 o godz 16:24 gabaokey dodał recenzję:
Becca Fitzpatrick po sukcesie „Szeptem”, powróciła z nową historią. Przede wszystkim na samym początku zwróciłam uwagę na okładkę. Czarno-biała, z mocnym kontrastem, przystojną twarzą na samym środku jest świetnym połączeniem.

Zaczyna się od prologu, który zapowiada wątek kryminalny. Zastanawiająca zmiana gatunku fantasy na połączenie kryminału, thrillera i oczywiście romansu. Widać, że autora eksperymentuje, jednak konsekwentnie trzyma się swojej grupy odbiorców, czyli młodzieży. Nie złamała też kilku schematów, ale o tym zaraz.

Britt jest po niezbyt miłym rozstaniu z bratem swojej przyjaciółki Korbie. Postanawia coś zmienić w swoim życiu i wyrusza w wyprawę wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Towarzyszyć ma jej tylko Korbie, gdy nagle dowiaduje się, że Calvin również wybiera się razem z nimi. Wszystko zaczyna się komplikować, gdy dziewczyny podczas podroży samochodem łapie burza śnieżna. Są same, na odludziu, z zasypanym samochodem i coraz niższą temperaturą. Na szczęście natrafiają na domek, gdzie wita ich dwóch chłopaków. Kim są nieznajomi i jakie mają intencje? Niestety niezbyt dobre, okazują się zbiegami, których ściga policja. Britt staje się ich zakładniczką i aby uratować siebie oraz przyjaciółkę musi przeprowadzić ich przez góry. Nie jest to łatwe zadanie, tym bardziej że jeden z porywaczy (ten przystojniejszy) ma niejasne zamiary i jest zbyt tajemniczy. Dodatkowo Britt odkrywa, że w okolicy przebywa jeszcze niebezpieczny morderca. Wymarzona wycieczka bardzo szybko staje się koszmarem.

Fabuła muszę przyznać jest nieco skomplikowana. Fitzpatrick ukazuje kilka wątków, w pewnym momencie gubimy się w tym, kto jest dobry, a kto zły. To zabieg, który mi się tutaj chyba najbardziej podoba, bo sprawia, że ta część kryminalna się rozwija. Autorka swoimi pomysłami nieraz mnie zaskoczyła, szczególnie rozwiązanie zagadki jest takim „bum!”. Nie spodziewałam się jej, za co duży plus!

Jeśli chodzi o wątek romansowy to mam mieszane uczucia. Jak to w takich książkach bywa, mamy zwykle wyidealizowanych bohaterów, tym razem autorka znowu powtórzyła ten schemat. To samo tyczy się też charakteru postaci. Britt jest piękna, potrafi sobie doskonale poradzić w górach, jest niesamowicie odważna, ale oczywiście uznaje się za szarą myszkę. Dopiero Mason jej to uświadamia. Przy nim nabiera pewności siebie i zaczyna rozumieć, że zawsze żyła pod kloszem rodziny, a później chłopaka. Chce to zmienić, a ta niebezpieczna przygoda staje się dla niej pouczająca. Teraz nasz główny, męski bohater – przystojny, inteligentny, nieraz zaskakuje nas swoją wiedzą i siłą, bo aż dziwne, że na końcu przeżył. Oczywiście zakochują się w sobie bez pamięci, co tam góry, zimno i fakt, że za rogiem może czaić się morderca. Bajka w samym środku dramatu. Gdzie mój główny zarzut? Oczywiście końcówka! Mogłabym nawet przełknąć to, że jakimś cudem bohaterce udało się przeżyć, pominąć resztę cudów, podczas których wszyscy powinni umrzeć, choćby z wycieńczenia czy odmrożenia. Akcja była nawet ciekawa, gdy tu nagle… ckliwa, niemożliwa do wydarzenia w rzeczywistości, przesadnie romantyczna końcówka! Wolałabym już, żeby obyło się bez tego ostatniego rozdziału, byłoby bardziej… realnie. I tak już sama historia jest zbyt odrealniona, a autorkę poniosły trochę wodzy fantazji. Cóż, szczęśliwe zakończenie musi być.

Podoba mi się rzeczywiście zatarcie granicy pomiędzy tym, co jest prawdą, a kłamstwem. Intencje bohaterów nie są do końca jasne, każdy ma jakąś tajemnicę, która nas szokuje. Najzabawniejsze jest to, że trudno stwierdzić, która postać jest dobra, a która zła. Dopiero, gdy autorka ujawnia więcej faktów, a historia układa nam się w głowach, przeżywamy mały szok z poznania prawdziwego mrocznego bohatera tej opowieści.

Kolejny wątek, który był ciekawy to same góry. Fitzpatrick wybrała sobie oryginalne tło dla powieści. Miejscami robi się mrocznie, mroźno i niebezpiecznie. Niestety Britt kilka razy popsuła ten klimat swoimi lekkomyślnymi decyzjami. Uważam, że o wiele lepiej by to wyszło, gdyby akcja była prowadzona z punktu widzenia Masona albo nawet kilku postaci. Zabrakło mi innej perspektywy. Britt razem z Korbie, która jest chyba najbardziej irytującą postacią, o której czytałam, to para dziewczyn raczej niedających się do końca polubić. Przynajmniej mi się to nie udało. A gdy mamy narrację pamiętnikarską, to niestety może to czasem wkurzać.

Językowo nie mogę się przyczepić. Czytało mi się niesamowicie lekko, to książka, którą można pochłonąć w jedną noc. Jej największym atutem są dialogi, czasem dowcipne.

Jednakże to typ książki, która pochłania. Czytając, nie zawraca się uwagi na błędy konstrukcyjne, choć tutaj jedynie byłam trochę zirytowana przez główną bohaterkę, co w sumie można uznać za atut, bo jakieś emocje we mnie wywołała :) Polecam szczególnie płci damskiej, to też typowa literatura młodzieżowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-11-2014 o godz 14:36 NathalieRoss dodał recenzję:
Celowo wstrzymywałam się z recenzją najnowszej powieści Becci Fitzpatrick do dzisiejszego wieczoru. Jestem pewna, że domyślacie się dlaczego.
Halloween. Mrok, tajemnica, potwory czyhające za rogiem. Noc pełna niepewności, oglądania się przez ramię i ciarek wędrujących po całym ciele. "Black Ice" utrzymane jest w podobnym klimacie, ale nie ma zbyt dużo wspólnego z Halloween. Jest mrok, jest suspens... i jest świetne wykonanie równie dobrego pomysłu.

Nie ma nikogo, kto nie mógłby się doczekać wyprawy w góry bardziej niż Britt. Wędrówka wzdłuż łańcucha górskiego Teton nie może być przecież nudna! Udaje jej się przekonać do wyjazdu przyjaciółkę, Korbie, która z kolei ciągnie ze sobą swojego brata - i przy okazji eks-chłopaka Britt. Gdy dziewczyny ruszają razem samochodem do miejsca, z którego mają wyruszyć wzdłuż szlaku, pogoda zapowiada się świetnie, ale niestety w górach lubi się ona zmieniać jak w kalejdoskopie. W trakcie podróży łapie je burza śnieżna. Przerażone i zziębnięte szukają schronienia i w końcu odnajdują w lesie małą chatkę, a w niej dwóch chłopaków zaledwie kilka lat od nich starszych. Jednego z nich Britt zdążyła już poznać. Prosząc o pomoc, nie mają pojęcia, z kim mają do czynienia oraz że w ciągu zaledwie kilku godzin co najmniej jedna z nich znowu będzie musiała brnąć przez zaspy. Rozpoczyna się wędrówka, której celem jest najwyższa nagroda - życie.

Gdy po raz pierwszy usłyszałam o Black Ice, siedziałam na spotkaniu z Beccą Fitzpatrick w Traffic Clubie w Warszawie w listopadzie 2012. Zaledwie kilka godzin wcześniej piłam z nią kawę w Arkadii i rozkoszowałam się niemal godzinną rozmową w moim ukochanym języku. Pamiętam, że znając wtedy serię "Szeptem", byłam cała w skowronkach na wieść o nowej książce i obiecałam sobie, że przeczytam książkę nawet, jeśli nikt nie wyda jej w Polsce. Na szczęście wydawnictwo Otwarte stanęło na wysokości zadania.

Przede wszystkim pragnę zwrócić uwagę na pomysł - po części oryginalny, a po cześci wywołujący niewielkie deja vu. Dwie młode dziewczyny zagubione i znajdujące schronienie u dwóch typów w spod ciemnej gwiazdy to scenariusz w sam raz dla horroru. Jednak Black Ice to thriller osadzony w iście śnieżnej okolicy. Fabula wciągnęła mnie i nie pozwalała spać bez skończenia kolejnego...i kolejnego...i kolejnego... chrap-chrap... i kolejnego rozdziału.

Główna bohaterka, Britt z początku wydała mi się nieco nierealna i zbyt naiwna, nie mówiąc o tym, że eks stanowił i po części stanowi dalej pół jej świata. Mimo to polubiłam ją i jej sposób myślenia, analizowania wszystkiego oraz walki o życie. Jej przyjaciółka to jednak inna historia. Korbie irytowała mnie przy co najmniej połowie scen w książce. Była dziecinna, momentami trochę od czapy reagowała na chłopaków i wpędzała się w większe kłopoty.
Mason zaś zaciekawił mnie od samego początku. Tajemnica powinna stanowić jego drugie imię, zaś Mr Sexy trzecie, gdyż dokładnie to znajdziecie w książce, w szczególności wokół postaci płci męskiej.

Ponadto natraficie na piękne opisy krajobrazu górskiego - dla osób, które jak ja nie były nigdy w górach będą to cudowne akapity napisane w stylu podobnym jak cała książka. Jest nieco młodzieżowo, ale nie jest to typowa literatura młodzieżowa. Za to z pewnością zaliczyłabym ją do thrillerów, gdyż mnie samą czasami przepełniał strach i niepewność co do losów dziewczyn i dalszego ciągu książki

Dwa słowa o oprawie graficznej - okładka jest po prostu cudowna! Te piękne oczy mnie uwiodły już przy pierwszym wejrzeniu. I zdaje się, że ja też je uwiodłam, bo moja opinia pojawiła się na pierwszej stronie książki (do wglądu wyżej)!

Podsumowując, Black Ice Becci Fitzpatrick jest książką z odpowiednim dreszczykiem emocji na noc halloweenową. Dobrze się go czyta również po godzinie 18-19, gdy wokół robi się ciemno. Noc opada w postaci przepięknej, gwieździstej zasłony tajemniczości, sprawiając, że łatwiej jest wczuć się w rolę głównej bohaterki i poddać niepewności tego, co zaraz się wydarzy. Mnie Black Ice wciągnął do granic i nie byłabym sobą, gdybym nie kazała Wam w te pędy biec do księgarni! Naprawdę, naprawdę warto :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
31-10-2014 o godz 22:15 martynag.1990 dodał recenzję:
"Black Ice" to thriller młodzieżowy pełen mrocznych sekretów z przeszłości, które z każdym kolejnym odkryciem wpływają na działania bohaterów i stają się motorem napędowym niezwykle intrygującej akcji. Mamy w niej morderstwa (nie jedno), porwanie, walkę o przeżycie, próby zabójstw, ucieczki, tajemnice, mroczne odkrycia, romans i wiele emocji. A wszystko to na tle ośnieżonych i groźnych gór.

O "Black Ice" usłyszałam 2 lata temu, gdy Becca Fitzpatrick zapowiedziała kolejną swoją książkę. Od tamtej pory, gdy tylko przeczytałam opis, chciałam poznać całą historię. W końcu miałam okazję i jestem oczarowana i niezawiedziona. Dostałam to czego chciałam. Już sam prolog wprowadził atmosferę grozy, która panowała niemalże do samego końca, podgrzewaną coraz to mroczniejszymi sekretami z przeszłości bohaterów. Wciągnęła mnie od samego początku. Jeśli niewiele Wam to mówi, wiedzcie, że czytałam ebook'a na swoim laptopie, czyli przesiedziałam całą książkę przed komputerem, czytając niemalże bez przerwy, oprócz snu oczywiście, czego nie robiłam nigdy. Tak się wciągnęłam, że nawet niewygoda i bolący kręgosłup nie sprawiły, że się od niej oderwałam, gdy miałam na to szanse. Po prostu nie chciałam. Tak dobrze mi się ją czytało. Co prawda, krótkie rozdziały sprawiły, że niemalże przepłynęło się przez treść, ale nie tylko to miało na to wpływ. Po prostu kończąc jeden rozdział, leciałam z następnym, a później z kolejnym - tak pochłonęła mnie ta opowieść umieszczona akcją w śnieżnych górach z grasującym w nich mordercą.

Becca Fitzpatrick dobrze wykreowała bohaterów "Black Ice". Britt na początku była dziewczyną dosyć słabą psychicznie, nastawioną na to, iż to inni mają jej pomagać, czyli jej ojciec, starszy brat, były chłopak, nawet porywacz. W trakcie czytania ewoluowała i zmieniła się kompletnie. Co do męskich bohaterów, to do samego końca nie wiedziałam, czego od nich oczekiwać, bo mogli zrobić wszystko i okazać się kimś zupełnie innym. Do prawie samego końca lekko mnie przerażali, ale i zarazem intrygowali. Do końca nie wiedziałam, czego się po nich spodziewać. Nie wiedziałam, co w nich siedzi, co ich pcha do pewnych czynów. Niezwykle fascynująco jest nie znać do końca męskich bohaterów, nie wiedzieć kim są i kim byli i kim się staną. Britt wzbudziła moją sympatię, lecz w tej powieści znacznie ważniejsi są męscy bohaterowie i to na nich skupiłam największą uwagę, próbując ich odczytać i zrozumieć. Co prawda, można już na samym początku zacząć zgadywać, kto kim jest. I może akurat się trafi w dziesiątkę. Lecz ja nie trafiłam. Wytypowałam źle i dzięki temu miałam później intrygujące rozwiązanie. Ale nie skupiałam się tylko na rozwiązaniu zagadki. Po prostu dałam się porwać i nie żałuję, że poświęciłam trochę czasu tejże powieści. Emocje były. Co niektórzy mogą ponarzekać na zakończenie, ale dla mnie właśnie takie powinno być. Ale już nic więcej nie zdradzę. Sami musicie stwierdzić czy epilog został właściwie napisany.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
09-12-2014 o godz 08:24 Monika Szulc dodał recenzję:
Becca Fitzpatrick jest znana z serii „Szeptem” i ma ogromną rzeszę fanów. Czekałam na ”Black Ice” od chwili, kiedy ujrzałam zapowiedź, to, co dostałam powaliło mnie na kolana i do ostatniej strony nie byłam wstanie się podźwignąć.

Britt od dawna planowała wyprawę w góry Toten. W drodze do leśnego domku ona i jej przyjaciółka są zmuszone szukać schronienia, ponieważ nieoczekiwanie psuję się pogoda a dalsza podróż jest niebezpieczna. W lesie znajdują chatę, w której ukrywają się przestępcy. Britt postanawia sprowadzić mężczyzn z gór, lecz ma nadzieję, że jej byłyby chłopak Calvin, który czeka na przybycie dziewczyn, ocali ją. Już sama ta sytuacja jest piekielnie niebezpieczna, lecz fakt, że po górach krąży seryjny morderca, podkręca napięcie do granic możliwości.

Fabuła jest bardzo prosta. Obracamy się w zamkniętej grupie bohaterów i bardzo trudno powiedzieć, cokolwiek, aby nie zdradzić rozwiązania. Sama dość szybko doszłam do odkrycia zagadki, lecz nie uważam tego za coś złego. Britt ujawnia kilka faktów z przeszłości, które są bardzo istotne i wiele wnoszą do powieści. Dziewczyna imponuję odwagą i chęcią przetrwania. Wbrew sugestiom innych, jest odważną i silną osiemnastolatką.

Książkę czyta się błyskawicznie. Prosty język, piękne opisy, które są wyważone i niezbyt długie. Dialogi błyskotliwe, szczególnie rozmowy Britt i Masona śledziłam jak urzeczona. Napięcie jest wyczuwalne i nakręca do dalszego czytania. Bezwzględność mordercy powoduję oburzenie czytelnika. Bohaterka musi zmierzyć się z porywaczami, zmęczeniem i surowym klimatem gór Totem. Wszystko to wpływa na wyjątkowość „Black Ice”.

Wątek miłosny, jest! I to, jaki! Mogłabym wzdychać długo nad pięknem tej kiełkującej miłości, która została wystawiona na wiele niebezpieczeństw, kłamstw i strachu, który chwilami paraliżował nie tylko bohaterów, ale i mnie. Thriller i romans to połączeni idealne i rozpali najbardziej zmarzniętych czytelników. Obraz psychologiczny mordercy tworzy się na naszych oczach i jeśli można współczuć zbrodniarzowi, ja momentami go żałowałam.

Zazdroszczę wszystkim, którzy nie przeczytali „Black Ice”. Chciałabym jeszcze raz poczuć te wszystkie burzliwe emocje, które towarzyszyły mi podczas ostatnich kilkunastu godzin. Ja mam to już za sobą, lecz was czeka coś pięknego. Ta książka jest obezwładniająca i łatwo się w niej zakochać, miłość ta umacnia się z każdą mijaną stroną. Genialna! Najlepsza książka, jaką czytałam w tym roku. Polecam!
6+/6
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
06-11-2014 o godz 18:40 Agnieszka Mazur dodał recenzję:
To kolejna książka Wydawnictwa Otwarte (po "Zimowej opowieści"), która uwiodła mnie genialną okładką. Nawet nie czytałam, o czym właściwie jest, tylko od razu złapałam. I pochłonęłam w dwa wieczory! Świetny thriller, którego największym atutem jest przytłaczający klimat górskiego pustkowia, nieprzyjaznego, wyludnionego i pełnego niebezpieczeństw. Poczucie nieustannego zagrożenia wzmacnia tu grasujący seryjny morderca... Dodajcie do tego zwroty akcji i to, że zupełnie nie wiadomo, komu można zaufać i mamy powieść wywołującą dreszcze. Daję mały minus za przesłodzone zakończenie, ale wrażenie ogólne bardzo pozytywne.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
30-10-2014 o godz 09:47 Mai dodał recenzję:
Sięgając po książkę młodzieżową, nigdy nie robię sobie złudzeń i nie oczekuję, iż będę niezwykle zaskoczona. Szukam w nich odpoczynku i zabawy, lekkiego restartu mojego wewnętrznego systemu. Chcę się odprężyć i wiem, że przy takiej powieści jest to zdecydowanie możliwe. Nie ukrywam jednak, że szczególnym sentymentem darzę te historie, które oprócz zapewnionego odpoczynku, dadzą mi również coś, o czym warto opowiadać! Jakiś pasjonujący wątek, tajemnicę, atmosferę… I naprawdę nie spodziewałam się, że to podaruje mi „Black Ice”. Także przenosimy się w trochę przyjemniejszy – bo jedynie w książce – zimowy klimat...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
01-12-2014 o godz 16:38 xaxa36 dodał recenzję:
Niestety książka jest bardzo przewidywalna. A główna bohaterka niezwykle irytująca i momentami mało inteligentna i zaślepiona uczuciami do byłego chłopaka. Liczyłam na coś lepszego.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-04-2015 o godz 08:08 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Czy „Black Ice” było książką, na którą czekałam? Cóż, wiedziałam, że jak najbardziej będę chciała ją przeczytać, bowiem seria Becci „Szeptem” jest mi dobrze znana i mile ją wspominam. Dlaczego więc nie miałabym sięgnąć po kolejną powieść, która wyszła spod pióra tej autorki? Skoro wywarła na mnie dobre wrażenie, to nic nie wskazywało na to, że nie zrobi tego ponownie. Pojawił się tutaj jeszcze jeden przekonujący fakt – słowo „thriller”. Byłam naprawdę ciekawa, czy pani Fitzpatrick uda się stworzyć mroczną historię pełną grozy, skoro do tej pory trzymała się romansów paranormalnych.
Britt wraz ze swoją przyjaciółką ma się udać na wypad w góry, ale nie będzie to zwyczajna wycieczka, podczas której będą leniuchować i się obijać. Bądź co bądź obrały kierunek, gdzie znajduje się domek należący do rodziny Korbie, ale Britt zamierza udać się na wyprawę wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Korbie nie jest tym do końca zachwycona, ale Britt długo ćwiczyła, aby wytrwać w tej podróży i udowodnić samej sobie, że jest w stanie przetrwać taką survivalową wycieczkę. No… może nie tylko sobie, ale również bratu Korbie – Calvinowi, który nie ukrywając, jest jej nie do końca spełnioną miłością. Szybko okazuje się, że ma on towarzyszyć dziewczynom podczas wędrówki i Britt ma co do tego mieszane uczucia, ale w górach czeka ją coś o wiele gorszego niż użeranie się z byłym chłopakiem.
Thriller młodzieżowy? Nie mówię, że się nie da napisać czegoś takiego, bo właściwie napisać to można wszystko. Rzecz w tym, w jaki sposób będzie to napisane. Co mi po thrillerze, który nie wywołuje we mnie emocji? W którym brak jakiegokolwiek napięcia, lęku, niedopowiedzeń i niepewności? NIC! Dokładnie nic. Wtedy nie można nawet mówić o thrillerze… Łatwo więc się domyślić, że pani Fitzpatrick miała przed sobą dosyć ciężkie zadanie. Muszę Was jednak uspokoić – z tego, co napisałam do tej pory, wynikałoby, że nie sprostała temu wyzwaniu. Błąd! Sprostała i to jak!
Oczywiście thriller młodzieżowy nie co różni się od thrillera skierowanego do dorosłych czytelników, ale Becca i tak nieco poszalała. Jeżeli tylko macie zdolność do zżywania się z głównymi bohaterami, to myślę, że doskonale poczujecie wszystko to, co towarzyszyło Britt podczas tych kilku dni spędzonych w górach. Lęk, strach, niepewność – a to dopiero początek góry lodowej. Takie wydarzenia wywierają odcisk na ludzkiej psychice już na zawsze, nie raz ludzie budzą się z krzykiem w środku nocy po to, aby po chwili uświadomić sobie, że znajdują się jednak we własnym łóżku, w bezpiecznym domu. Nie da się ukryć, że Britt mimo tego, że jest harda i silna, a również sprytna i inteligentna, nie miała zbyt łatwej drogi ucieczki. Ludzka psychika nie jest niezniszczalna, a takie sytuacje, gdzie ma się przystawioną lufę broni do skroni czy przez przypadek dotyka się ludzkich kości, nie jest dla niej niczym przyjemnym.
Becca Fitzpatrick zdecydowanie zadbała o odpowiedni klimat i atmosferę, a osadzenie akcji powieści w mroźnych górach, z dala od cywilizacji i innych ludzi, okazało się być strzałem w dziesiątkę. Dodało tej historii jeszcze więcej dramaturgii, a i nie można powiedzieć, żeby bohaterowie byli mało realistyczni. Autorce naprawdę udało się w znakomity sposób przelać swoją wizję na papier, dzięki czemu czytelnik zostaje całkowicie porwany do tego świata – nawet jeżeli tego nie chce (ale odrobina adrenaliny jeszcze nikomu nie zaszkodziła, prawda?). Właściwie jest to ten rodzaj lektury, podczas czytania którego przed naszymi oczami, a właściwie w naszej głowie, wyświetla się film, a my, mimo że jesteśmy w sumie tylko biernymi obserwatorami, to i tak odczuwamy wszystko razem z bohaterami.
„Black Ice” było książką, która nie pozwała mi o sobie zapomnieć chociażby na chwilę. Wyobrażacie sobie, że potrafiłam nawet czytać po kryjomu n a wykładach? Że kładłam się już spać, wiedząc, że rano czeka mnie brutalna pobudka, a jednak i tak czytałam pod kołdrą? Wiedziałam, że dopóki nie dojdę do ostatniej strony, to nie zaznam spokoju. I nie ukrywam, że w pewnej chwili stało się oczywiste to, kto jest zły, a kto dobry… komu można zaufać, a komu nie. Czy było to zaskoczenie? Początkowo owszem, bowiem Becca trochę mi w głowie pomieszała, ale bardzo spodobała mi się jej wizja i pomysł.
„Black Ice” to połączenie wciągającej fabuły, znakomitego stylu, realistycznych bohaterów i wielu emocji oraz chwil, w których serce podchodzi do gardła. Myślę, że gdyby ktoś zabrał się za tę lekturę będąc na feriach zimowych w domku w górach, miałby gwarantowane nieprzespane noce i przez cały pobyt zastanawiałby się, co czyha na niego w cieniu drzew. Porusza wyobraźnię? Porusza! A to, w połączeniu z wyżej wymienionymi elementami sprawia, że otrzymujemy cudowną powieść, obok której nie można przejść obojętnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-04-2015 o godz 17:15 Basiula dodał recenzję:
Uwaga, uwaga!
Black Ice to książka, której naprawdę zasłużenie dałam maksymalną ocenę. Ta powieść po prostu POWALA NA KOLANA. Wszyscy, którzy też ją czytali, z pewnością wiedzą o czym mówię.

Na początku historii poznajemy Britt, która w czasie przerwy zimowej postanawia wybrać się na wyprawę w góry Teton, ze swoją najlepszą przyjaciółką. Wszystko idzie zgodnie z planem, dopóki nie rozpętuje się wielka śnieżyca. Dziewczyny nie mogą ryzykować w taką pogodę jazdy samochodem po stromych zboczach i na piechotę, zaczynają szukać pomocy. Cudem trafiają do drewnianego górskiego domku, w którym przyjmuje je dwóch facetów. Dziewczyny są przekonane, że niebezpieczeństwo już minęło i nic im nie grozi, tymczasem prawdziwy koszmar dopiero się zaczyna.
Chłopacy okazują się przestępcami, którzy próbują rozpaczliwie uciec przed policją. I muszą to zrobić jak najszybciej, póki śnieżyca powstrzymuje poszukiwania. Shaun i Mason chcą dostać się do autostrady i uciec, ale nie mają pojęcia jak przedrzeć się przez ośnieżone góry. Szybko wpadają na pomysł, że poprowadzą ich dziewczyny. Britt kłamie, że świetnie zna tą okolicę i żeby ratować Korbie, twierdzi że dziewczyna choruje na cukrzycę i bez insuliny długo nie przeżyje. Mężczyźni postanawiają więc ją związać i zostawić w domku. Tymczasem Britt rusza razem z nimi w drogę, brnąc przez głęboki śnieg i próbując nie zamarznąć. I oczywiście, musi udawać, że doskonale wie w którą iść stronę...
Jednak, kiedy pozbywają się brutalnego Shauna, Britt lepiej poznaje Masona. Okazuje się, że chłopak został wrobiony w przestępstwo i tak naprawdę nie uczynił nic złego. Od teraz są z Britt w jednej drużynie i razem starają się przetrwać w surowym klimacie.
Przeżywają też mnóstwo przygód, chociażby spotkanie ze śmiertelnie niebezpiecznym niedźwiedziem grizzly. W końcu zakochują się w sobie i zaczyna ich łączyć coś więcej...

Książka absolutnie niesamowita. Jeśli nie zainteresował Was opis, to znaczy, że zwyczajnie kiepsko to opowiedziałam.
Autorka pisze tak lekko i... prawdziwie, jakby urodziła się z piórem w ręce. Miałam wrażenie, jakbym w niektórych sytuacjach siedziała w powieści razem z Britt. Becca pisze tak trafnie i ciekawie, że po prostu nie możesz się oderwać.
Książka ma 448 stron, a przeczytałam ją w jeden wieczór. Dokładnie to pamiętam, chciałam już kłaść się spać, zgaszałam światło i chwilę leżałam, a potem wstawałam gwałtownie i znowu sięgałam po książkę. I tak w kółko. Pomimo, że byłam strasznie zmęczona, nie poszłam spać, dopóki nie skończyłam czytać.

Przy okazji, jest to powieść z prawdziwą nutką tajemniczości. Chyba każdego po kolei podejrzewałam o bycie mordercą, tylko nie prawdziwego mordercy. Ale autorka tak doskonale wprowadzała kolejne wątki, że cała historia pasuje jak ulał.

No i oczywiście, kolejnym ogromnym plusem tej książki był Mason. Ach, Mason! To właśnie chłopak z okładki - zabójczo przystojny, niebezpieczny i groźny, ale jednocześnie czuły i delikatny... Chłopak z marzeń. Britt pod koniec książki sama przyznawała, że jeśli trzeba by było, przeżyłaby jeszcze raz te wszystkie dni porwania, byle tylko go poznać. I szczerze mówiąc - zrobiłaby tak chyba każda normalna dziewczyna. Ostrzegam, naprawdę, zakochacie się w nim od razu, na stronie 35, przy pierwszej rozmowie, przy pierwszym spotkaniu, OD RAZU.

Oprócz cudownej fabuły i porywającej akcji, książka jest także niezwykle zabawna. Britt i Mason, choć są w wielkim niebezpieczeństwie, nadal potrafią odnaleźć pogodę ducha i żartować. A ja kocham ich żarty i uwielbiam humor Becci Fitzpatrick! Przykład?

,,Ponieważ nie miałam pomysłu na żadną dostatecznie złośliwą ripostę, pokazałam mu język. Mason pokręcił głową.
- Znowu gimnastykujesz swój język? Myślałem, że masz już dosyć po zeszłej nocy.
- Niech cię piekło pochłonie!
- Wybacz, kochanie, ale już w nim jesteśmy.''
Więc jeśli zainteresowała was ta książka i chcielibyście ją przeczytać - nie zastanawiajcie się długo. Naprawdę warto! Gwarantuję Wam, że pokochacie tą opowieść, zupełnie jak ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
30-01-2019 o godz 19:20 Sabina Pietraszek dodał recenzję:
Czytając Black Ice, poczułam się staro... Bo chyba tylko to jest w stanie wyjaśnić, czemu nie rozumiem zachwytów nad tą książką. Britt i Korbie podczas zimowej przerwy planują wyjazd w góry. Każda z nich ma zupełnie inne oczekiwania od tej wyprawy. Korbie wraz ze swoim chłopakiem chcą spędzić czas sam na sam. Britt ma bardziej ambitne plany. Jej celem jest wyprawa wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Przygotowywała się do niej od roku. Chcę w ten sposób zaimponować i pokazać swojemu byłemu jak wiele stracił. Jednak w górach czeka na nich o wiele więcej - walka o własne życie. Śnieżyca uniemożliwia dziewczynom dotarcie do celu. Muszą przeczekać opady, ale ze względu na złe warunki atmosferyczne, nie mogą zrobić tego w aucie. Udają się na poszukiwanie schronienia. Po długiej wędrówce znajdują chatkę. Ich radość jednak nie trwa zbyt długo, ponieważ na miejscu spotykają dwóch mężczyzn, a ci nie mają wobec nich dobrych zamiarów. Britt i Korbie zostają ich zakładniczkami. Od teraz każdy ich ruch musi być dobrze przemyślany, bo błąd może kosztować bardzo wysoką cenę. Black Ice to mieszanka literacka. Przeplata wzór historii rodem z horroru, kryminału, sensacji, romansu, a to wszystko zostaje wciśnięte w młodzieżówkę. Ten miszmasz gatunkowy zdecydowanie nie przypadł mi do gustu. Całość podzieliłabym na dwie części: próba przeżycia i rozterki miłosne Britt. O ile ta pierwsza jeszcze jakoś ujdzie, to ta druga doprowadzała mnie do szału. Wiem, że to w ogólnym rozrachunku jest młodzieżówka i nie powinnam zbyt wiele wymagać, ale naiwność wypływała z tej książki na potęgę. Irracjonalne zachowanie Britt utwierdzało mnie tylko w przekonaniu, że jestem za stara na tę książkę i gdzieś czegoś nie rozumiem, tak jak powinnam. Nasza główna bohaterka pomimo tego, że znalazła się w wielkim niebezpieczeństwie, rozmyśla o... byłym chłopaku! Tak! Właśnie o tym myślałabym, gdyby moje życie wisiało na włosku. A wiecie co w tym najgorsze? Ta cała Britt mogłaby być całkiem fajną postacią, gdyby nie wpychać w tę książkę na siłę romansu. Odnoszę wrażenie, że gdzieś wśród autorów panuje przeświadczenie, że jak młodzieżówka to koniecznie trzeba w to wepchnąć wątek miłosny. Wróćmy jednak do naszej głównej bohaterki. Britt była postacią, którą można było uratować. W Black Ice są momenty, kiedy wydaję się całkiem rozgarniętą dziewczyną. Upór, opanowanie i jakieś logiczne myślenie przebijają się przez ogromną warstwę naiwności. Niestety, są to tylko małe przebłyski ledwo dostrzegalne w wizerunku Britt. Może gdyby jeszcze te rozterki miłosne nie były grubymi nićmi szyte, to byłoby to do przełknięcia. No bo nikt mi nie powie, że w ciągu czterech dni (odczuwałam, jakby minął minimum tydzień, jak nie miesiąc) można się zauroczyć, znienawidzić, odczuwać strach, tolerować, zakochać się, czuć obrzydzenie, ponownie nienawiść, by ostatecznie znów się zakochać i to wszystko kierowane do jednej osoby. Na dokładkę całość romantycznego zamieszania ma miejsce w chwili, gdy groziła jej śmierć, odmrożenie, była świadkiem morderstwa oraz widziała rozkładające się zwłoki. To zbyt wiele nawet na obraz głupiutkiej nastolatki. Black Ice mnie zawiodło. Spodziewałam się czegoś, co bardziej stawia na akcję niż na miłosne rozterki głównej bohaterki, które zniszczyły cały obraz książki. Przydługie opisy pogody (które starałam się pomijać) również nie wpływały pozytywnie na mój odbiór. Jedynymi plusami okazały się dla mnie szybkość czytania oraz osadzenie historii w górach do których mam ogromną słabość. Recenzja pochodzi z bloga: www.worldbysabina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-06-2015 o godz 10:11 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Góry pod czapą śniegu skrywają bardzo drastyczne historie. Czasem są to zabójstwa, a czasem nawet miłość. Takie właśnie tajemnice skrywa łańcuch górski Teton. Nastoletnia Britt wraz z przyjaciółką i jej chłopakiem przygotowywują się do wyprawy w góry. Zamiast jechać na słoneczne wyspy jak poniektóre koleżanki, dziewczyna cały czas wolny chce spędzić w śnieżnych łańcuchach górskich. Niespodziewanie do miasta przyjeżdża brat przyjaciółki Britt, Calvin. Nie dość, że jest byłym chłopakiem to jeszcze dziewczyna żywi do niego te same uczucia, które czuła gdy jeszcze byli razem. Mimo mieszanych uczuć Britt czuje do chłopaka głęboki żal i nienawiść za to, że zerwał z nią w przełomowym wydarzeniu jej życia i za to, że wyjeżdżając na studia nawet nie zadzwonił i uganiał się za dziewczynami. Z zamiarem zatankowania auta dziewczyna zatrzymuje się w przydrożnej stacji, jakim zdziwieniem okazało się, że akurat przy tej samej stacji zaparkował Calvin i cóż zobaczył ją ( niestety). Britt z zamiarem skłamania co do swojego nowego chłopaka, mówi wszystko co na poczekaniu wymyśliła. Urojony chłopak staje się rzeczywistym i przystojnym mężczyzną. Na dodatek, wie jak dziewczyna się nazywa i czym zajmuje się jej ojciec. Wyjeżdżając już w góry przyjaciółki spotykają się z bardzo niebezpieczną pogodą. Obie decydują się na samotną wędrówkę aż znajdą górski domek. Los staje się łaskawy i dziewczęta znajdują osamotniony domek z ciepłym światłem w oknach. Okazuje się, że mieszkańcami domku są dwaj mężczyźni z tego jeden jest już znany Britt. Z czasem spędzonym w domku w towarzystwie dwóch nieznajomych, dziewczyna spostrzega, że musieli utknąć w górach i wcale ale to wcale nie są dobrzy. Przepuszczenia dziewczyny okazują się prawdą i obie pod przymusem zostają zatrzymane i przepytywane przez chłopaka, który ma broń i jeszcze nią im grozi. Przyjaciółka Britt zostaje porzucona w domku na pastwę losu, a sama Britt wyrusza wraz z przestępcami w góry.
Jak myślicie czy losy bohaterów potoczą się pozytywnie czy negatywnie? A może Britt zakocha się w którymś z przestępców? Kto jest z ich trójki zabójcą?
Od razu, kiedy wstąpiłam do księgarni i zobaczyłam na półce tę właśnie książkę to wiedziałam, że będę ją mieć. Okładka po prostu jest świetna, te hipnotyzująco orzechowe oczy są tak piękne, że musisz mieć tę książkę u siebie w domu. Historia jest na tyle wciągająca, że czytanie jej jest już samą przygodą. Czytając opinie na temat właśnie tej książki spotkałam się z bardzo pozytywnymi opisami. Kolejny bestseller pani Fitzpatrick jest tak samo genialny jak saga Szeptem(której recenzje niedługo ukażą się na stronie). Książka zajmuje u mnie pierwsze miejsce w ulubionych. Jeżeli jesteście ciekawi jakie książki zasługują u mnie na taką właśnie ocenę to koniecznie przeczytajcie inne recenzje.
Ocena: 10/10

Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-07-2016 o godz 21:57 szukająca.szczęścia dodał recenzję:
,,Nigdy nie wiadomo, z czym przyjdzie ci się zmierzyć, więc lepiej być gotowym na każdą ewentualność."
Jakie macie pierwsze skojarzenia z górami? Świeże powietrze, wspinaczki, a może śnieg? Co jeśli dodalibyśmy do tej listy opuszczoną chatę, burzę śnieżną, brak zasięgu i czające się pośród mroku niebezpieczeństwo? Obraz diametralnie się zmienia tworząc idealne tło dla thrilleru młodzieżowego.
Britt od dawna planowała przemierzenie łańcucha górskiego Tenton. Przygotowywała się do tej wyprawy od miesięcy. Gdy nadchodzi dzień wyjazdu, rozpoczyna się pasmo katastrof. Dziewczyna wraz z przyjaciółką Korbie zostaje zmuszona do zboczenia z drogi przez śnieżycę. Znajdują schronienie w małym domku w lesie. Pomocy udzielają im dwaj niezwykle przystojni mężczyźni, którzy okazują się zbiegami. Nastolatki stają się zakładniczkami, jednak prawdziwe zagrożenie znajduje się o wiele bliżej niż można by było przypuszczać...
,,Każdy musi mieć jakieś sekrety. Dzięki nim jesteśmy podani na ciosy."
Nie pierwszy raz spotykam się z twórczością Becci Fitzpatrick. Z pewnością każdy słyszał o słynnej sadze ,,Szeptem", która podbiła serca milionów czytelników. Dowiedziawszy się o jej kolejnej pracy, nie mogłam się doczekać, gdy wpadnie w moje ręce. ,,Black Ice" to nie małe zaskoczenie dla fanów pisarki.
Chylę czoło przed autorką nie tylko za świetny styl pisania, ale również za stworzenie niebywałej historii. Doskonałe opisy górskiego krajobrazu pozwalają nam w pełni wyobrazić sobie trudne warunki, z którymi zmierzyła się Britt. Liczne intrygi, wyczuwalna atmosfera grozy sprawiają, że nie jesteśmy w stanie oderwać się od utworu. Niczym Sherlock Holmes dążymy do odkrycia prawdy, nawet za cenę nieprzespanej nocy. Aczkolwiek momentami thriller stawał się zbyt przewidywalny.
Postacie zostały perfekcyjnie wykreowane. Każda z własną tajemnicą, stylem oraz niepowtarzalnym charakterem. Oczywiście nie zabrakło wątku miłosnego. Niestety pojawił się w postaci ,,trójkąta miłosnego" powszechnie wykorzystywanego we współczesnej literaturze. Na szczęście jest delikatnie zarysowany ,ale mógł być przedstawiony w bardziej interesujący sposób.
Często powtarzam, że nie wolno oceniać książki po okładce. Nadal zgadzam się z tym w stu procentach. Lecz przyznam szczerze, iż wizualnie dzieło robi ogromne wrażenie. Połączenie czerni i bieli okazało się strzałem w dziesiątkę, wręcz mnie zahipnotyzowało.
Podsumowując: ,,Black Ice" to utwór, który pomógł mi odpocząć od codziennej rutyny powieści fantasy. Jeśli szukasz czegoś wychodzącego poza schemat typowych romansideł, świata istot nadprzyrodzonych, chcesz przeżyć dreszczyk emocji, gwarantuję, że czas poświęcony pracy amerykańskiej pisarki spełni te oczekiwania. Gorąco polecam! ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2016 o godz 17:03 Desari dodał recenzję:
Postacie, które stworzyła Pani Fitzpatrick są wręcz idealne. Zacznijmy może od Britt. Mimo, że z początku może ona nas denerwować swoją naiwnością, później znajduje miejsca w naszych sercach. Na początku książki jest ona obsesyjnie zakochana w swoim byłym chłopaku. Chce zrobić wszystko by do niej wrócił mimo, że przed wszystkimi udaje, że tak nie jest. Jednakże gdy niewinna wyprawa z góry przybiera nieoczekiwany obrót Britt przeobraża się w zdeterminowaną osobę. Zrobi wszystko żeby uratować swoją najlepszą przyjaciółkę. Nawet jeśli będzie musiała poświęcić siebie. Jude/Mason jest bardzo tajemniczy. Od samego początku nie wiemy dokładnie co mu chodzi po głowie. Pomaga Britt mimo, że wcale jej nie zna. Nigdy nie mogłam przewidzieć jaki następny krok wykona. Z początku wydaje nam się miłym chłopakiem jednakże pozory mogą mylić. Jakie tajemnice skrywa Jude i czy Britt uda się je odkryć? Postacie drugoplanowe także są skonstruowane z wielką dokładnością.

Akcja napędza akcje. Czytając tą książkę nie mogłam się od niej oderwać. Kiedy myślałam, że wszystko już wiem Pani Fitzpatrick zaskakiwała mnie kolejnym zwrotem akcji. Prawie do samego końca nie mogłam zgadnąć kto jest tajemniczym mordercą. Kiedy się już o tym dowiedziałam nie mogłam wyjść z szoku i niedowierzania. Jest to zdecydowanie jedna z tych książek, w których nigdy nie wiesz co się wydarzy.

Kolejna rzecz, która zasługuje na pochwałę to piękne opisy gór. Dzięki nim miałam wrażenie, że razem z bohaterami przenoszę się w ich okolice. Mogłam w głowie idealnie odwzorować to co Pani Becca opisuje. Nie mogłam wyjść z zachwytu. Muszę także wspomnieć o wątku miłosnych, który pojawia się nieoczekiwanie. Okładka także przyciąga wzrok. Jest minimalistyczna ale jedno orzechowe spojrzenie sprawia, że przepadamy na zawsze. Książkę polecam wszystkim, którzy lubią dobrą akcję połączoną z lekką historią miłosną. Zdecydowanie jest to jedna z najlepszych takich pozycji. Czytając tą historię jesteśmy przerażeni, aby za chwilę śmiać się do rozpuku. Jak najbardziej polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-08-2015 o godz 15:44 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
Nastoletnia Britt, która długo przygotowywała się do wymarzonej wyprawy wzdłuż łańcucha górskiego Teton, zabiera ze sobą swoją najlepszą przyjaciółkę Korbie. Brat Korbie jest byłym chłopakiem Britt. Dlatego kiedy dziewczyny dowiedziały się, że brat Korbie – Calvin, ma z nimi jechać, cała radość wyjazdu prysnęła. Postanowili, że przynajmniej pojadą osobno na miejsce, żeby chociaż droga do górskiego domku minęła w przyjemnej atmosferze, bez Calvina. Niestety ta droga była wprowadzeniem do pułapki. Niespodziewanie rozpętała się ogromna burza śnieżna. Było zimno i ciemno, a samochód dziewczyn był jednym ze starszych modeli. Musiały zostawić auto i cały swój bagaż oraz udać się na poszukiwanie schronienia. Znalazły domek, który był zamieszkiwany przez dwóch mężczyzn. Okazali się oni zbiegami, a dziewczyny stają się ich zakładniczkami. Britt musi wyprowadzić mężczyzn z gór. Prowadzi to do całego ciągu niespodziewanych zdarzeń.
„Black Ice” muszę ocenić bardzo pozytywnie! Nie jest to jakiś „kryminał idealny”. Absolutnie nie może równać się z książkami takich pisarzy jak Camilla Lackberg czy Harlan Coben. Ale mimo wszystko książka jest utrzymana w wyjątkowym klimacie. Ten klimat działa jeszcze mocniej na odbiorcę, kiedy książkę czyta się w nocy. Niebezpieczeństwo, śnieg, mróz, przetrwanie, morderca… Oczywiście absolutnie nie można się oderwać. Ma wszystko to, co czytelnicy lubią najbardziej: miłość, zdradę, zabójstwo, a nawet samobójstwo, szczęście, smutek. I przede wszystkim akcję! Posiada wątek miłosny, ale nie jest on głównym wątkiem, co bardzo się ceni. Polecam tę książkę wszystkim osobom, które chcą przeżyć niesamowitą przygodę. Na pewno sama jeszcze raz sięgnę po ten kryminał ;)
Nie chcę pisać nic więcej, ponieważ odebrałabym przyjemność czytania ;)
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-06-2015 o godz 13:22 Ósemkowy Klub Recenzenta dodał recenzję:
Becca Fitzpatrick dla pisarstwa rzuciła pracę w służbie zdrowia. "Szeptem" to jej pierwsza książka. Od razu po premierze znalazła się na liście bestsellerów "The New York Times". Becca pracuje już nad kontynuacją przygód Nory, a w wolnych chwilach oddaje się swoim pasjom: uprawia jogging, kupuje buty i ogląda seriale kryminalne.

Britt Pheiffer to osoba która wie wiele o survivalu. Od dłuższego czasu przygotowuje się na swoją wyprawę w pasma gór Tenton, na którą planowała wybrać wraz ze swoją przyjaciółką Korbie i jej chłopakiem. Dziewczyny są zmuszone na towarzystwo brata Korbie - byłego chłopaka Britt -Calvina. Podczas podróży w góry nastąpiła nagła zmiana pogody – burza śnieżna. Dziewczyny są zmuszone szukać schronienia w domu należącym do dwóch przystojnych nieznajomych i skorzystania z ich gościnności. Jak się okazuje obaj chłopacy są zbiegami. Aby uratować życie swojej przyjaciółki i swoje Britt decyduje się wyprowadzić je z gór. Gdy dziewczyna odkrywa mrożący krew w żyłach dowód na to, że w okolicy grasuje seryjny morderca, a ona może stać się jego kolejnym celem, sprawy przybierają dramatyczny obrót...

Moim zdaniem książka przyciąga uwagę gdyż pobudza wyobraźnie czytelnika i mrozi mu krew żyłach. Powieść ta jest bardzo wciągająca i czyta się ją z zapartym tchem od początku do końca.

„Black Ice” podobało mi się z powodu występowania zaskakujących zwrotów akcji i postępowania głównej bohaterki. Pomimo stresu i strachu związanego z byciem zakładniczką nie załamała się, była w stanie planować swoją ucieczkę pamiętając także o swojej przyjaciółce.

Sadzę, że ta książka spodoba się osobom lubiącym w historiach wątek miłosny połączony z dreszczykiem emocji…
Rainx, lat 18
źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Napisz i spal Sharon Jones
4.5/5
25,88 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
5/5
30,73 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sen o okapi Leky Mariana
4.6/5
30,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabijaj uważnie Dusse Karsten
4.4/5
30,73 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Marionetka Jurga Paulina
4.8/5
27,31 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Materiał na chłopaka Hall Alexis
4.5/5
30,51 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa It Ends with Us Hoover Colleen
4.7/5
38,80 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly love Hoover Colleen
4.6/5
25,27 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pestki Ciarkowska Anna
4.4/5
27,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Layla Hoover Colleen
4.4/5
29,30 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Smak zdrowia Maciąg Agnieszka
5/5
52,26 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Too Late Hoover Colleen
4.4/5
25,27 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom ciało. Home body Kaur Rupi
4.5/5
29,90 zł
44,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.