Bazyl i Licho (okładka  twarda, 06.2022)

Oferta empik.com : 28,03 zł

28,03 zł 42,99 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Bazyl i Licho powracają w cyklu opowiadań pełnych humoru, słowiańskich stworów oraz najpyszniejszych słodyczy ilustrowanym fantastyczną kreską Marcina Minora. Czy w lesie na wiosnę rosną kapsle i patyczki? Jakie kolory ma nuda? Czy świat kończy się na jedzeniu? Czym gra się na nerwach? Kiedy jest najlepsze błoto? Czy czort się liczy? Jak się robi mniej?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1309721106
Tytuł: Bazyl i Licho
Autor: Kisiel Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mięta
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-06-17
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 15 x 130
Indeks: 42171447
średnia 4,9
5
32
4
3
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
04-07-2022 o godz 09:57 przez: Drusillka | Zweryfikowany zakup
Cudowna jak każda książka Pani Marty! Uwielbiam Licho i Bazyla! Jest jeden minus ale ogroooomny! Jest za krótka! Pół godziny lektury i jak zawsze moje dobrze trzymające się od x lat wewnętrzne dziecko czuje niedosyt ;). Teraz muszę czekać na następną
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-06-2022 o godz 22:20 przez: Anonim
Książka zamówiona 20 maja do.dzisiaj nie otrzymałam , powodem...wydawnictwo nie dostarczylo ksiazek, bo.premiera byla dopierom 17 czerwca. Fatalne traktowanie klienta ze strony empiku. Liczę na realizację mojego zamówienia, a nie cichaczem anulowanie i zwrot kasy na konto ( już kilka razy taki numer mi wycieto)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 3
5/5
30-06-2022 o godz 18:30 przez: LenaB
Czasem trafiamy na takie książki, które musimy opiewać na kilku stronach, innym zaś razem, na takie które podsumować można trzema słowami. Bazyl i Licho Marty Kisiel, to zdecydowanie ta druga kategoria, i krótkie acz dosadne sformułowanie „to było zajebiste” w zasadzie mogłoby wyczerpać temat ;D Ale nie z nami te numery Bruner :D Kiedy tylko w moje łapki wpadła paczka od Wydawnictwa Mięta, wiedziałam, że przepadłam. Te piórka, cuksy i czekolada <3 Odruchowo zaczęłam rozglądać się za czortem i nasłuchiwać anielskiego kichania. Bo musicie wiedzieć, że wcześniejsze opowieści Marty już dawno skradły mi serce i czekanie na te opowiadania było jak wypatrywanie wizyty starych przyjaciół. I nie zawiodłam się, bo Bazyl i Licho przynieśli ze sobą ciepło, mądrość - taką całkiem życiową i niezmierzone pokłady uroku osobistego. Autorka w tym króciutkim (oj zdecydowanie za krótkim!) tomie serwuje nam niezłą dawkę humoru i seplenienia, niczym w magicznym zwierciadle pozwala nam podejrzeć jak wygląda codzienność tych dwóch nieziemskich istot, kiedy nie muszą ratować świata i naprawiać złamanych serc. A jednak magia, którą Marta Kisiel się posługuje sprawia, że nawet zwyczajne dni tej dwójki jawią się czytelnikowi jako wspaniałą przygoda, pełna wyzwań i nieoczekiwanych zwycięstw. I co, myśleliście że to już wszystko ? Chyba nie znacie „ałtorki”! Bazyl i Licho nie są bowiem tylko zbiorem opowiadań, one są czymś więcej. Zdecydowanie więcej. To co ujęło mnie najbardziej, to wcale nie cała parada słowiańskich demonów (co samo w sobie było fantastyczne, ale jednak xD ) ale fakt jak sprytnie Marta Kisiel przemyca w swojej książce wartości, które powinno się wpajać ludziom od maleńkości, takie ponadczasowe prawidła, które wprowadzone w życie zmieniłyby świat na lepsze. Pisarka bowiem pochyla się nad rzeczami naprawdę istotnymi, które często umykają nam dorosłym, zajętym pogonią za pieniądzem i sukcesem. Marta uczy swoich czytelników, że czasem trzeba przyjąć pomoc innych ludzi/nieludzi i być za nią wdzięcznym, choćby po to, by następnym razem to samo serce okazać innej istocie i przyjść jej z pomocą… Ale także, że las to żywy dom setek stworzeń i zaśmiecanie go może je skrzywdzić. Że każdej istocie należy się szacunek i zrozumienia oraz szansa na rozwój a rzeczy wyjątkowe są właśnie tak magiczne, dlatego że nie dzieją się codziennie. Moim ulubionym opowiadaniem jest zdecydowanie pierwsze: Gilaj Czorta! Bo jak już zauważyliście jestem zdeklarowany #teamBazyl i ubóstwiam jego wadę wymowy. Marcie Kisiel należą się ogromne brawa, że ogarnia wypowiedzi Bazyla do tego stopnia, że nie tylko bawią do łez ale i rozgrzewają serduszko <3 Czy jest coś co w tej książce mnie nie zachwyciło? Tak jakby. Choćbym nie wiem jak próbowała, nie jestem przekonana do okładki i ilustracji. Nie dlatego, ze są brzydkie, ale dlatego, że zwyczajnie inaczej widzę opisywanych bohaterów i to co zostało przedstawione graficznie okropnie kłóci mi się z tym co mam w głowie. Ale, że nie oceniamy książek po okładkach tylko po treści, to finalnie nie wpływa to na moją opinię. I gdyby ktoś jeszcze się nie domyślił, to polecam te książki i dzieciom i dorosłym. Bo jak to mówią… dobra książka dla dzieci powinna najbardziej podobać się tym już dawno pełnoletnim! Dla mnie 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-08-2022 o godz 16:56 przez: Nastka_diy_book
“Bazyl i Licho” Marty Kisiel to ciepły i przezabawny zbiór opowiadań o Aniele Stróżu i małym rogatym czorcie osadzonych w świecie pełnym słowiańskich stworzeń. Nie jest to pierwsza książka tej autorki, w jej dorobku można znaleźć kilka książek z tymi samymi bohaterami, jestem pewna, że przyjdzie czas, żeby po nie sięgnąć, ponieważ ten zbiór opowiadań bardzo przypadł mi do gustu. Książka jest pełna humoru, co jest bardzo ważnym aspektem dla mnie i dla moich dzieci, lecz nie tylko humor jest ważny. Każde opowiadanie ma jakieś przesłanie, które łatwo odczytuje każde dziecko, dzięki czemu może zmienić swoje nastawienie do niektórych spraw. Opowiadania są przedstawiona naprzemiennie, raz przez Bazyla, raz przez Licho i nie możemy powiedzieć, że czort robi tylko złe rzeczy, w końcu nie ma duszy, wręcz przeciwnie, jeśli już nabroi to niespecjalnie i zawsze chce naprawić swoje błędy. Mały Anioł Stróż za to szczerze przyznaje się do tego, że i jemy zdarzy się coś przeskrobać, ale zawsze w dobrej wierze. Bazyl to czort o wyglądzie kozła, przez paszczę pełną zębów ma wadę wymowy, a fakt, że uwielbia żuć krówki nie pomaga mu w wyraźnym mówieniu. Czort jest niewielkiego wzrostu, chciałoby się powiedzieć, że cały jest niewielki, lecz żołądek to ma przepastny, uwielbia słodycze i nie kryje się z tym, choć nie samymi słodyczami żyje. Uwielbia również kapustkę, kefirek i młode ziemniaczki z masełkiem i koperkiem, co doprowadziło go do przezabawnych perypetii, które możecie przeczytać w opowiadaniu “Czort zwodzony”, które jest moim ulubionym. Licho to Anioł Stróż, które ma tęczowe oczy i jest uczulony na własne pierze, przez co chodzi ciągle z katarem. Nie tylko jego dopada katar, w chwili, gdy wszyscy mieszkańcy, tuż przed świętami zostali powaleni przez przeziębienie, małe Licho biega w swoich bamboszkach pomagając innym, a nie tylko choroba mieszkańców domu go trapi, nadchodzą święta, Alleluja! Urzekło mnie w jaki sposób autorka przedstawiła wszystkie groźne mary, dziwy i potworki, swoim młodym czytelnikom. Nie tylko w sposób delikaty i bezpieczny, lecz również w taki sposób, że zaszczepiła pewnie w niejednym chęć poznania kolejnych stworków słowiańskich. Moje dzieciaki bardzo zainteresowały się tym tematem i już zaglądają mi na półki szukając książek o tej tematyce. Nie mogę nie wspomnieć o przepięknych grafikach, których autorem jest Marcin Minor. Na samym końcu książki zostały jeszcze przedstawione wizerunki poszczególnych stworków-potworków z krótkim opisem. Marta Kisiel przedstawiła nam kilka zabawnych historyjek, lecz również potrafiła przekazać wartości takie jak dbanie o środowisko i o własne bezpieczeństwo, ale również fakt, że posiadanie czegoś w ogromnych ilościach, nie jest wcale takie dobre. Jestem pewna, że wspólnie z dzieciakami sięgniemy po inne książki z Bazylem i Lichem, więc nie jest to jednorazowa przygoda z tymi bohaterami, mimo tego, że książka jest skierowania do młodszych czytelników, to wydaje mi się, że historie w niej opisane, są uniwersalne i spodobają się niejednemu dorosłemu. Dziękuję bardzo za możliwość poznania Bazyla i Licha wydawnictwu Mięta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2022 o godz 21:43 przez: Danuta Chodkowska
O dwóch takich, co kochają cały świat Ta recenzja jest dla tych, co jeszcze o Lichu i Bazylu nie słyszeli; bo myślę, że tym, którzy mieli już okazję poznać choć jedno z nich, książki polecać nie trzeba, niezależnie od tego ile mają lat. Bo przeczytają ją w pierwszej wolnej chwili, narzekając tylko na to, że jest tych opowieści tak mało ... i książka jakaś taka nieduża, książeczka raczej ... i czemu Bazyl z Lichem tak osobno, a nie razem starają się świat naprawić ... Natomiast ci, którzy jeszcze ich nie znają mają dobrą okazję by poznać te dwa sympatyczne stwory - a jestem pewna, że warto, bo o takich dwóch zapewne jeszcze nie słyszeli ... Ci dwaj są jednymi z głównych bohaterów cykli "Dożywocie" i "Małe Licho", które napisała Marta Kisiel; tworzy je osiem tomów (jak na razie). Licho to anioł stróż, a właściwie aniołek, bo posturę ma absolutnie nie imponującą rozmiarami; nosi różowe szydełkowe bamboszki i jest uczulony na pierze, w związku z czym ciągle kicha ... Mówi o sobie w rodzaju nijakim, jest niesamowicie uczynny i zawsze, ale to zawsze stara się zrobić wszystko jak najlepiej, tak jak być powinno. Uwielbia sprzątać, kocha kakałko, naleśniki i inne pyszności. Po raz pierwszy spotykamy go w "Dożywociu". A Bazyl to mały czort, wyglądający jak koza, zębata koza, z racji budowy buzi mówiący w sposób bardzo specyficzny. Przyjaciel całego świata i wszystkiego ciekawy. Lubi jeść pyszności, kocha niezmiernie Odę, u której pomieszkuje w domu w głębi lasu. Po raz pierwszy spotykamy go w "Szaławile". Ta książka to nie powieść, ale opowiadania z Bazylem lub Lichem w roli głównej, sprawiedliwie przydzielone po jednym na każdego z nich i na każdą porę roku - czyli jest ich osiem i, dodatkowo, jest pięknie zilustrowane omówienie różnych istot, głównie demonów ze starosłowiańskich wierzeń, które pojawiają się w tych opowieściach i umyślnie lub niechcący zawracają głowę czortowi i aniołowi. I są to opowiadania nieliche, których wspólną cechą jest dążenie do odpowiedzi na pytanie: jak żyć i co robić, by nie tylko nam, ale i wszystkim innym było dobrze. Mimochodem, nienachlanie, autorka wplotła w opowieść jak wstążkę w warkocz naukę o tych wartościach, które stanowią o jakości naszego życia – szacunku dla natury, wzajemnej pomocy, odpowiedzialności, wdzięczności, potrzebie i okazywaniu czułości, znaczeniu świąt … Napisane piękną polszczyzną, co sprawia, że tekst jest uniwersalny – zrozumieją go dzieci, trafi do dorosłych. Oczywiście okraszone humorem, również uniwersalnym. W efekcie niby jest to książka adresowana do najmłodszych czytelników, na co wskazują duże litery, krótkie rozdziały, liczne ilustracje, ale nic nie stoi na przeszkodzie by czytali ją i porozmyślali o niesionym przez nią przesłaniu również dorośli . A wartością dodaną, taką wisienką na torcie, są ilustracje fantastycznie rysującego Marcina Minora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2022 o godz 16:39 przez: Agnieszka
Zasmucające są najnowsze wyniki badania LEGO Play Well 2022, które jasno pokazuje, że dzieci (uwzględniając w to nawet te w wieku przedszkolnym) spędzają  ponad jedenaście godzin w sieci tygodniowo (średnio!), podczas gdy korzystniej dla zdrowia byłoby oddać te godziny zabawie lub innej czynności, dajmy na to czytaniu, albo co lepsza, czytaniu razem z rodzicem, co nie tylko rozwija emocjonalnie, ale również uściśla więź rodzicielską. Na ratunek przychodzi najnowsze dzieło Marty Kisiel i Marcina Minora. „Bazyl i Licho” to już piąta część przygód niezwykle uroczego czorta i równie słodkiego anioła, z wiecznie zawalonym nosem, bo biedak ma alergię na własne pierze. To jest idealna książka do czytania dziecku na głos i zapewniam, że jeśli uda Wam się poprawnie przeczytać wszystkie teksty Bazyla, to Wasze dziecko padnie na łóżko, trzęsąc się ze śmiechu :) Autorka z niezwykłą starannością ujarzmiła codzienność, wplatając w nią nieco magii i słowiańskiej kultury, która wciąż jeszcze ma mnóstwo do zaoferowania. Jak każda baśń, tak i „Bazyl i Licho” niesie ze sobą treści edukacyjne, o których można dyskutować po każdym przeczytanym rozdziale. Swoją drogą muszę uważać na łąkowe zające ;) a skoro już o tym mowa, na końcu książki przedstawione są wszystkie niesamowite stworzenia, jakie spotykamy podczas lektury, z objaśnieniem i wizualizacją. Nie ma co ukrywać, że charakterystyczna kreska Marcina Minora nadaje temu wszystkiego dodatkowego glow, przez co ta niepozorna książeczka powinna lśnić jak diament i migać do Was z księgarskich półek. Gorąca polecajka, bo duet i treść na sześć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-06-2022 o godz 13:38 przez: Agata
Bazyla i Licho darzę miłością bezgraniczną, więc czekałam na ten zbiór jak zła! „Bazyl i Licho”, zwany także Bazylicho, to zbiór dobry na cały rok, bo przewijają się w nim przeróżne okazje: Wielkanoc, Święta Bożego Narodzenia, Halloween, a nawet pełne nudy dni po świętach. Pory roku się zmieniają, a czorcik i anioł niezmiennie zaskarbiają sobie sympatie każdego, kto wejdzie im w drogę. Łącznie z moją. Jeżu kolczasty, jak ja bym kochała te cudaki! Pani Kisiel w sprawny, nienachalny sposób wplata w opowiadania naukę o wartościach takich jak: poszanowanie dla przyrody i człowieka, wyjątkowość świątecznych dni, spędzanie czasu z bliskimi, poczucie obowiązku. Uczy też, że nawet jeśli coś pójdzie nie tak, to nic się nie stanie, bo najważniejsze jest to, że się staramy. Ten zbiór powinien obowiązkowo znaleźć się na półce każdego dziecka, bo bawi, uczy i rozczula, ale także każdego rodzica! Starsi znajdą w nim coś dla siebie dzięki - i tutaj muszę powtórzyć coś, co przy okazji recenzowania książek Pani Kisiel zawsze mi się ciśnie na usta - barwnemu, pięknemu językowi i uniwersalnemu humorowi, które są na tyle wyważone, że i dziecko zrozumie, i dorosły się zaśmieje. A jakby to Wam nie wystarczyło, to treść uzupełniają piękne ilustracje Pana Marcin Minor. Dzięki nim zrozumiałam, że mój pies i Bazyl mają chyba jakiegoś wspólnego przodka o bakłażanowej budowie ciała i puchatym zadku 🤣
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-07-2022 o godz 12:46 przez: Agnieszka
Fanów twórczości Marty Kisiel, a zwłaszcza cyklu “Małe Licho”, zachęcać do lektury nie trzeba. Tych zaś, którzy czają się gdzieś w ukryciu, bo dopiero teraz zapragnęli się z nią zaznajomić – zapewniam, że wcale nie trzeba koniecznie znać poprzednich książek Ałtorki (pisownia zamierzona), aby pełnymi garściami czerpać radość z tej najnowszej prozy wydanej pod szyldem Miętówki. Jest to bowiem tomik opowiadań, osnutych wokół tytułowych postaci, w których pojawiają się fantastyczne stworzenia pochodzące ze słowiańskiej mitologii, legend i podań ludowych. (...) Każde z opowiadań, oprócz fantastycznych wątków, poczucia humoru, ciepełka i uroku zawiera ważne, delikatnie podane przesłanie albo chociaż wskazówkę. Pobudza wyobraźnię. Bawi i uczy, ale nie poucza. Tym sposobem trafia do młodego czytelnika, który prawienia morałów unika jak diabeł święconej wody, ale dzięki zabawnym historyjkom z uroczymi, dziwacznymi bohaterami może zapamięta co nieco np. o szacunku do przyrody, świętowaniu, poczuciu obowiązku i pozwoleniu sobie pomóc; odkryje sposoby na nudę i przekona się, że “tylko jedna rzecz nigdy się nie psuje, nawet jeśli jest jej bardzo dużo albo jeszcze więcej” ( s. 67). Całość mojej recenzji: http://zycieipasje.net/2022/06/szpieg-w-ksiegarni-bazyl-i-licho-marta-kisiel-recenzja/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-07-2022 o godz 21:05 przez: kiiki.books
Do tej pory pamiętam moje pierwsze spotkanie z Liszkiem, a troszkę później z Bazylem - pokochałam ich od pierwszej strony. To takie postacie, nad którymi można rozpływać się bez końca! Tym razem jednak nie ma Bożka, którego możecie kojarzyć z serii o Małym Lichu, ale za to mamy cykl czortowych i anielskich opowiadań przepełnionych humorem i słowiańskimi wierzeniami. I przede wszystkim będzie dużo anielskich skrzydełek i czortowych kopytek! Duża dawka małego, słodziutkiego aniołka, które kocha kakałko i bamboszki oraz kochanego czorta, który w sumie z wyglądu przypomina kozę i jest ogromnie ciekawy świata - to coś czego ogromnie potrzebowałam w ostatnim czasie. Jesteście ciekawi czy w lesie rosną kapsle? Albo w jakim kolorze jest nuda? A może interesuje Was kiedy jest najlepsze błotko? Bazyl i Licho z pewnością rozwieją wasze wątpliwości w tym temacie. A dodatkowo lekturę umilą Wam cudne ilustracje. To taka lekka i przyjemna książka, przy której miło spędzicie czas, a bohaterowie naładują Was pozytywną energią. Ale koniecznie z kakałkiem na pokładzie! Bez kakałka to ani rusz. Polecam bardzo bardzo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-08-2022 o godz 20:09 przez: janka
Nie wiedziałam czego się spodziewać sięgając po te książkę a okazało się, że ostatecznie bawiłam się wyśmienicie. Marta Kisiel napisała zbiór opowiadań o aniele Lichu i diable Bazylim. Obaj mają ciekawe przygody w świecie słowiańskich mitów. Każde z opowieści idealnie nadaje się dla dzieci i dorosłych. Dodatkowo na końcu mamy ciekawy "bestiariusz" z pojawiającymi się w książce dziwami. Książka jest świetnie wydana, w twardej oprawie, i pełna ilustracji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2022 o godz 09:29 przez: Agnieszka
Kto się stęsknił za Bazylkiem i Licho? Na szczęście jest już nowa część ich przygód. Tym razem dostajemy zbiór 8 opowiadań, w których mały anioł i czort o wyglądzie kozy, zabierają nas w niezwykłą podróż. Z Bazylkiem posprzątamy świat oraz przegonimy nudę a Małe Licho pokaże nam jak przygotować najbardziej błyszczącą i puchatą pisankę, jak uporać się z nadmiarem plonów w ogrodzie i przygotować święta, gdy wszyscy dookoła kichają i smarkają.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-07-2022 o godz 20:59 przez: vidar
Na początek zachwycę się wydaniem. Podobnie jak inne książki wydawnictwa: twarda oprawa, piękne ilustracje Marcina Minora, których jest całkiem sporo. Zbiór opowiadań równie genialny: zabawny, pouczający i wciągający. Szkoda tylko, że taki krótki. Świetny dodatek do serii przybliżający najfajniejszych bohaterów serii. Bardzo polecam każdemu fanowi autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-07-2022 o godz 21:24 przez: koci
Marta Kisiel ponownie zaskakuje i przekazuje czytelnikom kolejną świetną książkę. A właściwie zbiór krótkich opowiadań o Bazylu i Lichu - postaci, które są z nią od początku pisarskiej drogi. Każde z opowiadań ma do przekazania jakąś myśl i ciekawą historię. Jestem pod wrażeniem, że autorka dalej z tych bohaterów potrafi wycisnąć coś tak świeżego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-07-2022 o godz 10:22 przez: weroo
Uwielbiam książki dla dzieci, które pisze Marta Kisiel. Są zabawne, emanują ciepłem, zmuszają do przemyśleń i dyskusji z dzieckiem. Ale przede wszystkim są po prostu bajerandzko fajne - jak to określiła moja córka :) Dla mnie największym plusem jest sposób w jaki są napisane - pięknym polskim językiem, którym widać, że autorka uwielbia się bawić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2022 o godz 11:24 przez: legion
"Bazyl i Licho" zakupiłem razem z "Nagle trup". Na samym początku BiL miało być dla syna ale zazwyczaj sam najpierw czytam żeby wiedzieć czy dziecku książka przypasuje i jest odpowiednia. No i nie da się ukryć, że bawiłem się przednio. Syn też - dawno przy żadnej książce tak się nie uśmiał. A pierdzioch bagienny chyba zapamietamy na zawsze :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2022 o godz 20:13 przez: integral
Jak się czyta takie książki jak "Bazyl i Licho" to czuje się jakby się było na obiadku u babci. Pełny talerz, ciepły kompocik, radio włączone w tle z miłą muzyczką i uśmiech staruszki, że wcinasz ze smakiem wszystko co ci poda pod nos. Tak się lekko na serduszku robi po takiej lekturze!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-08-2022 o godz 19:52 przez: tadeuszkon
Odejmuję jeden punkcik za długość książki - jest bardzo krótka. Poza tym bawiłem się świetnie na niej, jak każdej poprzedniej części wracając aż do samego Dożywocia i mojego pierwszego spotkania z autorką. Dodatkowo wspaniałe rysunki Marcina Minora dopełniają już i tak cudny tekst.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2022 o godz 23:21 przez: material girl
Zbiór opowiadań z przygodami Bazyla i Licha. Każdy tekst to oddzielna przygoda z życia bohaterów zwieńczona morałem. Każda niezwykle zabawna i pouczająca. Nie wiem skąd autorka bierze pomysły na te wszystkie przygody, ale za każdym razem czyta się je z wielką przyjemnością!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-07-2022 o godz 20:38 przez: yennefer98
Jak zwykle przy książkach Marty Kisiel bawiłam się świetnie, tak samo moje dziecko. Przy pierwszym czytaniu nie skończyłyśmy wszystkich opowiadań, jak tylko młody zasnął, sama dokończyłam książkę - tak się wciągnęłam. Idealny zbiór opowiadań dla młodych i starszych duchem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-07-2022 o godz 18:35 przez: Tonyyy
Małe Licho to świetna seria książek, zmiana wydawnictwa nic w tym przypadku nie zmienia. Ba, wydaje mi się, że nowa książka jest nawet fajniejsza niż poprzednie. Przygody Bazyla i Licha są ogromnie zabawne i interesujące. Można tez spokojnie czytać jako pierwszy tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Gniewa Miszczuk Katarzyna Berenika
4.8/5
28,57 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wzorzec Głogowska Karolina
4.6/5
33,74 zł
44,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego