Zostań dla mnie (okładka miękka)

Oferta empik.com : 29,93 zł

29,93 zł 39,90 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Michaels Corinne Książki | okładka miękka
29,93 zł
asb nad tabami
Michaels Corinne Książki | okładka miękka
26,46 zł
asb nad tabami
Michaels Corinne Książki | okładka miękka
25,29 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Jacob robi karierę filmową w Hollywood. Jako przystojny kawaler jest obiektem zainteresowania paparazzi i prasy plotkarskiej. Nie pasuje do małego Sugarloaf, ale zgodnie z ostatnią wolą ojca musi tu spędzić sześć miesięcy. Kiedy spotyka Brennę Allen, jego świat staje na głowie. Czy wykorzysta szansę na prawdziwą miłość i znajdzie powód, by zostać w swoim rodzinnym miasteczku?

„Hollywood nauczył mnie wszystkiego, co wiem o związkach, prócz tego, jak w nich trwać. Jako aktor stałem się mistrzem udawania. Udawania, że koszmarne dzieciństwo nie miało na mnie wpływu. Udawania, że wszystko w porządku. Udawania, że wiem, jak ocalić siebie, dziewczynę, cały ten przeklęty świat.

Zawsze jednak znałem prawdę – nie jestem niczyim bohaterem.

Do czasu, kiedy muszę wrócić do Sugarloaf na sześć miesięcy, a Brenna Allen daje mi szansę udowodnienia, że mogę zostać jej bohaterem. Ona jest wszystkim, czego pragnąłem, a czego nie mogę mieć. Jej złamane serce, piękna twarz i cudowne dzieci wywracają mój świat do góry nogami. Zamiast przygotowywać się do następnej głównej roli, zaczynam reżyserować sztukę teatralną w miejscowym gimnazjum.

Wszystko dla samotnej matki z małego miasteczka.

Byle tylko zobaczyć jej uśmiech.

Im dłużej tu jestem, tym bardziej chcę zostać. Dla niej. Zacząć życie od nowa w miejscu, do którego nigdy nie chciałem wracać.

Kiedy jednak wszystko się komplikuje, muszę zdecydować, czy dla kobiety, którą kocham, lepiej będzie, jeśli zostanę czy wyjadę?”

Czwarta część opowieści, której bohaterami są bracia Connor, Declan, Sean i Jacob Arrowoodowie. Po śmierci znienawidzonego ojca powracają w rodzinne strony, by wypełnić jego ostatnią wolę. Każdego z nich czeka konfrontacja z przeszłością i własnymi uczuciami. Każdy musi podjąć decyzję, która radykalnie odmieni jego życie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zostań dla mnie
Tytuł oryginalny: #4 Stay for Me
Seria: The Arrowood Brothers
Autor: Michaels Corinne
Tłumaczenie: Stadnik Dorota
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-06-23
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 30 x 134 x 205
Indeks: 38513053
 
średnia 4,7
5
55
4
15
3
5
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
48 recenzji
5/5
01-07-2021 o godz 13:59 Anonim dodał recenzję:
Jacob Arrowood jest ostatnim z czwórki braci i na niego teraz przyszła pora, by spędzić pół roku w Sugarloaf. To znana postać medialna. Jest aktorem w Hollywood i jest singlem. Zdecydowanie nie pasuje do małej miejscowości ale musi tutaj spędzić te pół roku. Jak się wkrótce okaże to wcale nie będzie taki nudny okres. Na jego drodze los postawi Brennę Allen. Wdowę po jego znajomym z dzieciństwa Luke'u, i jej dzieci. Ani on, a tym bardziej ona nie ma ochoty na jakiekolwiek bliższe znajomości. Czy ostatni w braci podzieli ich los? Zwiąże się z kobietą swego życia? A może jako jedyny odtrąci wszystko to, co los w dobrej wierze mu sprezentował? Za mną cała seria. Cała tetralogia. Polubiłam braci Arrowood. Czwórkę niezwyciężonych i zapartych w sobie mężczyzn doświadczonych przez los. Ich historie przypadły mi do gustu. I zanim podsumuję wszystko, troszkę omówię ostatni tom. Ostatni z braci, na którego przyszła teraz kolej zderzenia się z przeszłością jest aktorem Hollywood. Gwiazdą sceny i wielkiego ekranu. Tak jak jego bracia, jest uparty i nie wierzący w to, że można kogoś pokochać. Że trzeba zdobyć się na odwagę i zaryzykować. To fajny mężczyzna. Mimo tej całej gwiazdorskiej otoczki jest skromny i miły. Uczynny, empatyczny, wesoły i taki swój. Ambitny i bezinteresowny. Można mówić o nim w samych superlatywach. Oczywiście poza jego zaparciem, jakie miałam okazję poznać przy jego braciach. Wszyscy niosą brzemię przeszłości. Wydarzenia, które ich tłumią i uniemożliwiają życia pełną piersią. Ostatni z czwórki budził mój niepokój. Dlaczego? Bo nie byłam pewna, jakie zdanie podejmie Jacob. Czy powieli decyzję braci czy jednak się wyłamie. I tego Wam nie zdradzę. Musicie dowiedzieć się sami. Na pewno nie zabraknie zauroczenia, trzepotu motyli, powłóczenia oczami czy myśli krążących wokół osoby westchnień. Bohaterowie pokonywali kolejne stopnie. Nie wariowali i nie szukali uniesień miłosnych na już. Byli dorośli i poza tym były także dzieci głównej bohaterki. A Brenna Alle oraz Melanie i Sebastian wiele przeszli. Strata męża i ojca nigdy nie jest łatwym momentem. Rozpacz, zniechęcenie czy marazm. autorka doskonale poradziła sobie z elementem straty. Z oddaniem targających emocji. Z oddaniem bólu i smutku. Nie zabrakło również pikanterii, która była subtelna i niewymuszona. Z przyjemnością obserwowałam powolną przemianę bohaterów. Walkę serca z umysłem. Było czuć ciepło bijące od Brenny. Zresztą nie tylko od niej, bo od braci i ich rodzin również. Niesamowicie dawali sobie wsparcie. Stali murem i się wspierali. Cudowny obraz siły rodzinnych więzów. Zmarła mama czwórki przystojniaków wiedziała dobrze co robi, ucząc ich dewiz, które każdemu z osobna wpajała. To była wyjątkowa kobieta. Mądra i troskliwa i żałuję, że nie mogłam jej poznać na kartach powieści. Autorka pisze lekko i przyjemnie. Porusza istotne kwestie w w życiu każdego człowieka. Ważna jest odwaga, by coś zmienić. By pójść za głosem serca. Za skrywanymi pragnieniami i marzeniami. Odważyć się i zaryzykować. Pokazuje, że rodzina jest bardzo ważna. Tak samo jak posiadanie obok siebie osoby, którą się kocha całym sercem. Która jest tą drugą połówką. Która będzie na dobre i na złe. Wiadomo, ze będą różne chwile, lepsze, gorsze ale najważniejsze to kochać i być kochanym. Spędziłam z tą lekturą naprawdę przyjemne chwile. Emocji podczas czytania mi nie brakowało. Było wesoło, humorystycznie ale i smutno oraz przerażająco. Pełna paleta barw. To byłą cudowna przygoda. Z przyjemnością poznałam braci Arrowood i ich kobiety. To jedna z lepszych serii, jakie ostatnio miałam okazję przeczytać. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-06-2021 o godz 10:28 Agnieszka Caban dodał recenzję:
Poznaliśmy już Connora, Declana i Seana, którzy wypełnili testament ojca, spędzając określony czas na rodzinnej farmie. Przychodzi zatem pora, aby to Jacob zostawił na jakiś czas Hollywood i osiadł na farmie. Jacob to gwiazda o międzynarodowej sławie, zagrał w hitowym filmie Navigator, co uczyniło go rozpoznawalnym właściwie wszędzie. Od zawsze stroni od stałych związków, a jego wymówką jest, chociażby to, że sława zniszczyła już niejedną miłość. Mężczyzna jako najmłodszy do pewnego czasu nie miał dobrego kontaktu z braćmi, co jednak uległo zmianie. Nie oznacza to, że pobyt na farmie to jego marzenie, jest dokładnie na odwrót. Przynajmniej do chwili, kiedy poznaje Brennę i jej dzieci. Brenna mimo młodego wieku ma za sobą wiele trudnych przeżyć. Jej wielka, jedyna miłość, ojciec dwójki dzieci, zginął w katastrofie lotniczej. Mija prawie rok od tego wydarzenia, i kobieta uznaje, że to najwyższy czas na zmiany. Przeprowadza się do Sugarloaf gdzie kupiła dom, znajduje pracę w lokalnej szkole jako psycholog, i poznaje Jacoba. Czy związek tej dwójki ma szansę się rozwinąć w coś poważniejszego? To już ostatni tom tego cyklu, i mimo że, nie jest to jakaś szczególnie wyróżniająca się na tle innych historia, będę tęsknić z bohaterami i tym klimatem. Autorka kupiła mnie relacjami rodzinnymi, które mimo wielu burz, wciąż trwają. Rodzina Arrowoodów jest silna, wspierająca się i pełna empatii. To, co spotkało tych mężczyzn w szczenięcych latach, nieźle ich poturbowało, ale też dało siłę do walki o lepszą przyszłość. Główny bohater tomu "Zostań dla mnie" Jacob, jest mężczyzną sławnym, z pozoru przebojowym, a z racji wykonywanego zawodu umie świetnie grać. Wszystko to do czasu, kiedy spotka na swojej drodze wdowę Brennę i jej dzieci. W obecności tej kobiety nie umie on grać kogoś, kim nie jest. Ujawnia swoje najbardziej czułe punkty, to czego się obawia, co go boli. Przez większość życia ojciec wmawiał mu, że nie jest niczego wart, co odbiło się na jego psychice na tyle, że w dorosłym życiu wciąż uważa, że niczego w życiu nie dokonał. Autorka w bardzo obrazowy sposób przekazuje czytelnikom, jak mocno kształtują nas opinie innych, jak wielką krzywdę mogą wyrządzić drugiemu człowiekowi. Związek Brenny i Jacoba nie jest łatwy. Oboje mają swoje racje i opory, do tego dochodzi opinia społeczeństwa, bo miejscowość gdzie mieszkają, jest mała, wszyscy się znają, a najmniejsza nawet plotka rozchodzi się lotem błyskawicy. Jacob obawia się, że związek z tak znaną osobą jak on, zaszkodzi jego wybrance i skrzywdzi jej dzieci, natomiast Brenna czuje wyrzuty sumienia, że to może za prędko wikłać się w nowy związek tak szybko po śmierci męża. Ich spotkania początkowo mają być tylko namiętnością, ale czy serce można zaprogramować? Zauroczyły mnie relacje Jacoba z synem Brenny, Sebastianem. Są takie dojrzałe, dające chłopcu dobry przykład, wsparcie i dużo frajdy. Ten tom, to także mała aktualizacja co słychać u pozostałych braci, a dzieje się sporo. Do tego zatrważający wątek lotniczy z Jacobem, i bonusowy rozdział. Ciepła, mądra, klimatyczna powieść o mężczyźnie, który po latach odkrywa, jak wiele jest wart, co daje człowiekowi prawdziwa miłość i rodzina. Sceny pełne uroczego humoru i szczypta namiętności. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2021 o godz 13:02 bookaholic.in.me dodał recenzję:
Nie napiszę Wam nic odkrywczego. To kolejna historia od Corinne, która wciągnęła mnie bez reszty. I choć bardzo starałam się ją sobie dawkować, żeby jak najdłużej cieszyć się tą ostatnią częścią o braciach Arrowood to.. nie dało się. Sugarloaf to magiczne miejsce i z przyjemnością będę do niego wracać. Jacob to zdecydowanie najfajniejszy brat, nie będę ukrywać :D Zabawny, dowcipny, z dużym dystansem ale przede wszystkim z sercem na dłoni. Siebie stawia na końcu, zawsze myśli o ludziach, których kocha. To on stawiał braci do pionu w ich miłosnych rozterkach, tym bardziej zasłużył na swój happy end. Ujął mnie tym, że tak bezproblemowo podszedł do perspektywy bycia ojczymem dwojga nastolatków. Niełatwym jest kochać wdowę, a co dopiero jej dzieci, jednak dla niego to było wręcz naturalne. Autorka w postaci Brenny dała nam trochę do myślenia. Jak łatwo jest radzić ludziom, jednak o wiele trudniej zastosować to w swoim przypadku. Z jaką masą emocji, niepewności i rozważań musi się zmierzyć kobieta, która przedwcześnie traci męża. I jakim heroicznym zadaniem jest bycie żoną pilota wojskowego. Brenna to moja osobista bohaterka, która pomimo sytuacji w jakiej się znalazła w bardzo młodym wieku, znalazła w sobie siłę, samozaparcie i poskładała wszystko do kupy. Jak mało kto zasłużyła na prawdziwą miłość, szczęście ale przede wszystkim na wsparcie. Fabuła, jak już przyzwyczaiła nas Corinne, sprawia, że absolutnie przepadamy w tej historii i żyjemy życiem bohaterów. Nie obejdzie się bez dramatów i wzruszeń czytelników, także szykujcie chusteczki! Świetne jest to, że gdzieś tam bokiem zaglądamy do świata postaci z poprzednich części, co mnie ogromnie cieszy. I zawsze w sercach tych poturbowanych chłopaków jest ich mama. Choć to dorośli faceci, nie wstydzą się przyznać jak ogromne znaczenie ma w ich życiu, nawet tyle lat po śmierci. Ale muszę jeszcze wspomnieć o czymś co mnie totalnie rozczuliło- te 1,5 strony z Elim Walshem, którego kocham nad życie od "We own tonight"! Tak niewiele mi potrzeba do szczęścia Nie zastanawiajcie się nad tą serią, to jest absolutny #mustread dla wszystkich wielbicieli romansów! Jednak aby w pełni docenić klimat charakterystyczny dla Sugarloaf zdecydowanie trzeba się zapoznać z całą serią. Zapewniam- nie będziecie żałować! "Wszyscy jesteśmy ułomni. Stajemy się wspaniali, gdy znajdziemy kogoś, kto dostrzeże piękno w rysach i pęknięciach. Możesz mieć drobne wady, ale to one czyni,ą cię tym, kim jesteś." "Wszyscy zmagamy się z emocjami. Te najtrudniejsze dotyczą ludzi, których kochamy." "Bywa, że wiemy jak postąpić, ale pod wpływem lęku dokonujemy złego wyboru." "Z popiołów zawsze powstaje życie" "Trudne chwile wyzwalają drzemiącą w człowieku moc." "Na końcu zawsze się jakoś układa." "Wszyscy mamy jakieś przejścia. I wszyscy popełnialiśmy błędy. Liczy się to, co robimy teraz." "Czasem nieuświadomione powody kierują nami bardziej, niż chcemy na to pozwolić."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2021 o godz 15:09 glinka_54_czyta dodał recenzję:
🥰🥰🥰Recenzja przedpremierowa🥰🥰🥰 Premiera 23.06.2021 r. "Zostań dla mnie" - Corinne Michaels Ostatni brat i pożegnanie się z tymi wspaniałymi ludźmi. Było to bardzo piękne i smutne spotkanie. Brenna, młoda wdowa z dwójką dzieci. Mocno przeżywa stratę męża, zamyka się na, płacze, w końcu to zrozumiałe, straciła ukochanego. Dla dzieci jest opiekunką i wspaniałą matką, dba o nie, troszczy się. Musiała znaleźć w sobie siłę żeby przetrwać, w końcu ma dla kogo. Dzieci nie jeden raz wykazały się dojrzałością. Bardzo odpowiedzialne i rozumne dzieci. Chcą szczęścia mamy więc z wielką ochotę przestają na jej spotkanie z Jacobem. Jej uśmiech wynagradza im wszystko. Chcą jej szczęścia i tego żeby wreszcie była szczęśliwa i spokojna. Jacob, gwiazda, ciacho, wspaniały aktor. Nie jest jakimś pewnym siebie dupkiem, który chce aby świat padał mu do stóp. Jest inny. Ludzki, chce pomóc, zadbać o innych. Czasami inni byli dla niego bardziej ważni niż on sam. Staje się bohaterem nie tylko od filmie, w którym gra, staje się w nim życiu. Dla Brenny. Dla jej dzieci. Dla dzieci że szkoły. Przekazuje swoje doświadczenie młodemu pokoleniu i robi to bezinteresownie. Piękna postawa na którą nie wszystkich stać. Ich relacja jest skomplikowana. Ona nadal przeżywa śmierć męża, ale pragnie Jacoba, a on chce z nią być, ale wie, że ich związek nie przetrwa. Ich więź tworzy się w bardzo dojrzały sposób. Za każdym razem analizują czy dobrze postępują. Każde z nich nie chce zranić tej drugiej. Czy przeszłość i strach odbiorą ich szansę na miłość? Sceny intymne są bardzo delikatne i subtelne. Podsycają wyobraźnię ale pokazują jak ich bliskość na nich działa. Kojąco i bezpiecznie. Autorka pięknie pokazuje nam więź jaką łączy braci. W każdej książce tylko udowadniają jak są dla siebie ważni. A w tej dojdzie do tragedii która jeszcze bardziej ich zbliży. Pomimo, że ciągle się kłócą i przekomarzają, to czuć jaką miłość ich łączy. Emocje i uczucia rządzą w tej książce. Wiele z nich jest trudnych. Strata i poczucie opuszczenia przez ukochaną jest bardzo bolesna. Autorce udało się przekazać jej uczucia, a potem pięknie pokazała jak rodzi się miłość, tym razem bardziej dojrzalsza i pewniejsza. Jacob pokazuje nam, że aktor, to nie tylko zadufana w siebie gwiazda ale człowiek, które dba o innych i chce dla nich najlepiej. Nie każdego powinny oceniać po jego osiągnięciach i tego jak wygląda w TV lub w gazetach. Bo to tylko brukwoce, które walczą o pieniądze. A człowiek może być zupełnie inny. Piękne zakończenie serii. Ciężko mi się z nimi rozstać ale kiedyś trzeba, ale emocje jakie towarzyszył mi przy każdej z tych książek zostaną we mnie na zawsze. Niezwykle mądre książki, które warto przeczytać i wysnuć wnioski z każdej historii. Kto jeszcze nie czytał, to niech szybko nadrabia, bo każda sekunda życia jest warta przeczytania tek serii. 10/10❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2021 o godz 16:03 Snieznooka dodał recenzję:
Czuję pewien smutek, kiedy myślę o tym, że nadeszła chwila pełna goryczy przepełnionej z lekką słodyczą. Chodzi o pożganie z cyklem Arrwood Brothers, w którym od jakiegoś czasu bardzo chętnie się rozczytywałam. Twórczość Corinne Michaels jest znana i za każdym razem dostarcza mi nowych emocji, zawirowań i przygód w towarzystwie wspaniałych bohaterów, którzy muszą się mierzyć z własnymi sprawami i problemami. Pióro Corinne bardzo przypadło mi do gustu, dlatego nawet nie pomyślałam o tym, aby nie dokończyć lektury i nie udać się na spotkanie z ostatnim z braci. Jaka jest jego historia? Głównym bohaterem książki „Zostań dla mnie” jest Jacob Arrowood, jest utalentowanym i przystojnym aktorem, który samą swoją prezencją wzbudza zainteresowanie w świecie show biznesu. Z pewnością nie można o nim mówić w jakiś zły sposób, nie jest zepsuty, zna trudności życia i nie chce tylko czerpać, ale także wiele od siebie dawać. Jest niesamowitym człowiekiem, dla którego pomoc innym jest bardzo ważna. W tej książce to właśnie Jackob powraca do rodzinnego Sugarloaf, gdzie poznaje pewną kobietę. Brenna jest młodą wdową, która wychowuje dwójkę swoich dzieci, nie pochodzi z Sugarloaf, to jej zmarły mąż się w tej okolicy wychował. Kiedy ta dwójka spogląda sobie w oczy czuć wyładowania, przyciąganie i chemię, jaka wytwarza się między nimi, jednak sytuacja, w której się znajdują jest bardzo skomplikowana. Brenna przeżywa śmierć męża, nie jest pewna, czy jest gotowa na nowy związek i czy jej wypada, po tak krótkim czasie się angażować. Dla kobiety niezwykle ważne są dzieci i ich bezpieczeństwo, jeśliby nie wyszło, równie dotkliwie przeżyłyby stratę. Jacob natomiast jest aktorem, jego dom jest w Hollywood, a ona potrzebuje czegoś więcej, obawia się tego, ze ta relacja mogłaby się posypać niszcząc znacznie więcej niż dając. Czy znajdą w sobie siłę na ryzyko? Co wygra tą potyczkę umysł czy spragnione siebie serca? „Zostań dla mnie” w moim odczuciu jest niezwykle dojrzałą powieścią, dotyka dorosłych ludzi, których życie zdołało doświadczyć. Bohaterowie są odpowiedzialni, nie tylko myślą o sobie, ale i o innych, którzy mogliby w jakikolwiek sposób ucierpieć. Starają się analizować każdy ruch bojąc się tego, że ktoś mógłby ucierpieć. To jest piękne w tej historii, tak samo jak ukazanie niezwykle silnej więzi braci Arrowood. Corinne Michaels pokazała czytelnikom jak dotkliwa jest strata bliskiej osoby, ale także jak niezwykle łatwo jest przypiąc łatkę drugiemu człowiekowi na podstawie tego, co się przeczyta lub zobaczy. Każda część z cyklu Bracia Arrwood ma w sobie wiele mądrości, emocji i życiowych prawd, które przekazuje nam autorka. Ta miłość jest niezwykle dojrzała, chociaż spala Brennę i Jackoba od wewnątrz. Kolejna wspaniała książka, która powinna zostać przeczytana przez czytelników pragnących znaleźć w książce coś więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-07-2021 o godz 20:14 Ewelina dodał recenzję:
Widziałam, że to kiedyś nastąpi, ale nie sądziłam, że tak szybko. Tak oto chciałabym podzielić się z Wami recenzją na temat już ostatniej części braci Arrowood. W czwartej części przyglądamy się bliżej Jacobowi – przystojnemu, zielonookiemu aktorowi, który po wyjeździe z Sugarloaf robi karierę w Hollywood. Przyjazd dla niego z powrotem na stare śmieci wydaje się tylko i wyłącznie formalnością. Nie trzyma go tu nic, nie ma nikogo bliskiego tak jak jego bracia. Przez lata nauczył się udawać, że koszmarne dzieciństwo na niego nie wpłynęło, że wszystko jest w porządku. Ludzie, przez role, które grał, uważają go za bohatera. Jednak on sam nie uważa się za niego, co więcej nie ma dla kogo nim być… Co więc sprawia, że diametralnie zmienia zdanie? Otóż nasz Jacob wpadł po uszy przez… zapiekankę. 😉 A właściwie przez osobę, która ją przyniosła pomimo tego, że nie miała trafić do niego 😉 I tym oto sposobem Jacob poznaje Brennę Allen– rudowłosą Panią pedagog, która po śmierci swojego męża Luca przeprowadziła się do Sugarloaf. Nasza bohaterka liczyła na cichą okolicę, spokój, brak osobników płci przeciwnej, a już po przeprowadzce trafia na Jacoba, do którego wzdycha milion dziewczyn na całym świecie, który pewność siebie i swojej urody wypisane ma na czole. Branna niestety nie podziela tego optymizmu. Owszem, uważa go za przystojniaka, mogłaby się nawet w nim zakochać, ale uważa że to zwyczajnie za wcześnie. Na nic stwierdzenia, że nigdy nie będzie za wcześnie, że ona też zasługuje na szczęście i miłość. Jednakże fakt, że Jacob zaoferował się, że wyreżyseruje szkole przedstawienie, w którym gra syn Brenny sprawia, że kobieta zaczyna czuć coś więcej. Dostrzegła, że Jacob nie jest taki, za jakiego go wszyscy uważają. Jacob zaczyna ściągać maskę aktora, za którą schował się wiele lat temu. Zaczyna mu zależeć, zaczyna starać się, a to wszystko po to, aby zobaczyć jej uśmiech. Czy dwoje samotników odnajdzie wspólne miejsce w Sugarloaf? Czy Branna otworzy się na miłość, której pragnie? Czy Jacob zostanie dla niej w Sugarloaf, mimo tego, z czym się to wiąże? Kochani, tak ciężko rozstać się z tą serią. Zdecydowanie należy do jednej z moich ulubionych. Pokochałam całym sercem wszystkich bohaterów. Wielokrotnie śmiałam się i płakałam przeżywając wszystkie sytuacje razem z bohaterami. Corinne Michaels stworzyła tak cudowną rodzinę, tak pięknie ich wykreowała, że spokojnie mogliby mieszkać obok nas. Każda część nauczyła mnie czegoś istotnego, tak samo, jak mama nauczyła wszystkich braci prawdy o strzale. Ostatnia część pokazała nam, że nie warto zawsze nosić maskę na twarzy, że nie warto zasłaniać się przeszłością i uciekać od miłości. Każdy zasługuje na szczęście i wszystko co z nim związane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-07-2021 o godz 21:00 Girl-from-Stars dodał recenzję:
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2021/07/382-corinne-michaels-zostan-dla-mnie.html Hollywood nauczył mnie wszystkiego, co wiem o związkach, prócz tego, jak w nich trwać. Jako aktor stałem się mistrzem udawania. Udawania, że koszmarne dzieciństwo nie miało na mnie wpływu. Udawania, że wszystko w porządku. Udawania, że wiem, jak ocalić siebie, dziewczynę, cały ten przeklęty świat. Zawsze jednak znałem prawdę – nie jestem niczyim bohaterem. Do czasu, kiedy muszę wrócić do Sugarloaf na sześć miesięcy, a Brenna Allen daje mi szansę udowodnienia, że mogę zostać jej bohaterem. Ona jest wszystkim, czego pragnąłem, a czego nie mogę mieć. Jej złamane serce, piękna twarz i cudowne dzieci wywracają mój świat do góry nogami. Im dłużej tu jestem, tym bardziej chcę zostać. Dla niej. Zacząć życie od nowa w miejscu, do którego nigdy nie chciałem wracać. *** To już ostatni tom o braciach Arrowood. Choć każdą część czytałam z ogromną przyjemnością i z pewnością za jakiś czas wrócę do tej serii, to jednak cieszę się, że na tym tomie autorka postanowiła zakończyć historię, bowiem zaczęła się w nią wkradać pewna monotonia: powrót do miasteczka, niespodziewana miłość, miłosna sielanka zakłócona jakimiś problemami. Nie da się ukryć, że te historie są momentami bardzo nierealne: ten dziwny testament ojca, według którego każdy syn miał spędzić na farmie sześć miesięcy, aby otrzymać spadek, czy też sam fakt, że każdy z bohaterów znalazł miłość swojego życia w jakiejś malutkiej wsi. Jednak Corinne Michaels posiada świetnie pióro, dzięki któremu potrafi przelać na papier wszelakie emocje. I za to właśnie uwielbiam jej powieści. Historia Jacoba i Brenny miała swoje plusy i minusy. Nie przekonało mnie to nagłe zakochanie się tej dwójki - niczym grom z jasnego nieba tracą dla siebie głowy. Ponadto, pod koniec Brenna urządziła niezłe przedstawienie i nieco straciła w moich oczach, ale ogólnie musze przyznać, że polubiłam tę dwójkę. Bardzo spodobało mi się poprowadzenie wątku żałoby. Byłam ogromnie ciekawa jak rozwiną się relacje Jacoba z młodą wdową i jej dwójką dzieci. Sebastian, syn Brenny całkowicie skradł moje serce i muszę przyznać, że momentami był inteligentniejszy niż nie jeden dorosły. Jestem zaskoczona tym, jak bardzo spodobała mi się ta seria. Dla niektórych może być przerysowana i zbyt bajkowa, nie mniej jednak dla mnie były to jedne z najlepszych romansów, jakie przeczytałam w tym roku. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać bliżej Connora, Declana, Seana i Jacoba, to najwyższa pora to zmienić! Moja ocena: 7/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-06-2021 o godz 06:07 werka777 dodał recenzję:
Główni bohaterowie powieści to ludzie o skrajnie różnych priorytetach. Jakże to mogłoby się udać? Bo przecież wiadomo już z góry, że będzie chodziło o miłość. Jacob to aktor. Człowiek, który poświęca się swojej karierze. Nie jest jednak wygodnickim snobem, z wysoko zadartym nosem. Nie czuje się lepszym, kiedy wraca w rodzinne strony, o czym resztą dobitnie uświadamiają go jego bracia, niemający dla niego taryfy ulgowej. Jacob to facet z dobrym sercem, gotowym do poświęceń. Co jednak wyniknie z tego jego powrotu? Niewątpliwie bardzo ważną rolę odgrywa w powieści także Brenna. Najbardziej dojrzała bohaterka jeśli chodzi o całą serię. Mająca na wychowaniu dwójkę dzieci, boleśnie świadoma tego, że życie nie jest bajką. Nie pada na kolana, kiedy ma przed sobą popularnego aktora, choć daje mu szansę się wykazać. Wciąż ma w pamięci swojego męża, którego kochała. Autorka zbudowała zatem kolejny raz bardzo ciekawy duet i choć każdą część łączy jedno – powrót danego brata Arrowood, każdy tom jest zarazem inny. Kolejny tom serii to niewątpliwie powieść o niezwykłej miłości, która rodzi się tam, gdzie nikt tak naprawdę jej nie szuka. Pomiędzy ludźmi, którzy na pozór raczej do siebie nie pasują. On postawił na karierę i nie zamierza zostać w rodzinnym, małym miasteczku. Ona ma na wychowaniu dzieci i poważnie podchodzi do życia, które już kiedyś mocno ją zraniło. Są namiętności, są rozgrzewające sceny, są jednak także szczere gesty, które udowadniają, że w prawdziwej miłości nie chodzi tylko o seks. Pragnienie zobaczenia uśmiechu na twarzy drugiej osoby, kosztem wielkiego poświęcenia, drobne, nieśmiałe gesty, docieranie się i chęć poznania, z etapowo ewoluującymi uczuciami. Wszystko było tak, jak być miało. I nie zabrakło chemii wyczuwalnej pomiędzy głównymi bohaterami. A w tle pozostali bracia oraz ich rodziny. Przyjemnie było się przyglądać także rozwojowi ich historii, bo przecież z każdym Arrowoodem udało mi się przeżyć bardzo przyjemny czas. Książka nie zawiodła. Podobnie jak i pozostałe części cyklu okazała się wartościową, romantyczną, jednak nie infantylną lekturą. Pojawili się bohaterowie, którym kibicowałam, miłość, w którą można było uwierzyć i dowody na to, że prawdziwe szczęście odnajdujemy w tym, co pierwotne i nie za pieniądze. Tych najcudowniejszych chwil nie da się kupić. Zatem jeśli szukacie romansu rozgrzewającego serce, polecam. Ode mnie leci osiem na dziesięć. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2021/06/zostan-dla-mnie-corinne-michaels.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-06-2021 o godz 10:03 Anonim dodał recenzję:
Zostań dla mnie. The Arrowood brothers. Corrine Michaels Muza. Grzeszne książki. Znacie serię romansów The Arrowood Brothers? Czyli braci Connora, Declana, Seana i Jacoba? Dziś przychodzę do was z opinią dotycząca czwartej części - historia Jacoba i Brenny. Dziękuję wydawnictwu @wydawnictwomuza za egzemplarz do recenzji. Brenna - młoda wdowa i matka dwójki dzieci. Jest w żałobie po stracie ukochanego męża. Tęskni za nim i nie wyobraża sobie, jak ma dalej żyć bez niego. Jednocześnie jako psycholog wie, że ma prawo ułożyć sobie życie, kochać i być kochaną. Jacob - bożyszcze nastolatek i ulubiony bohater filmowy młodych chłopców, aktor z Hollywood. Wraca w swoje rodzinne strony, by w spokoju przygotować się do kolejnej roli. Zabójczo przystojny, łamie kobiece serca, ale od miłości trzyma się z daleka. Czy ich spotkanie roztopi lód w sercu Jacoba? Co zrobi Brenna? Pozwoli sobie ponieść się uczuciu, czy wciąż będzie żyć wspomnieniami zmarłego męża? Jak potoczą się ich losy? Dadzą sobie szansę na szczęście, czy strach będzie silniejszy? Lekka, łatwa i przyjemna lektura, bardzo szybko się czyta. Pióro autorki zapewne wam znane. Bardzo smacznie napisana. Bez wulgaryzmów, wyuzdanych opisów sexu, przemocy. Fabuła bardzo życiowa. Każda z nas może znaleźć się na miejscu głównej bohaterki - bać się nowej miłości, zaangażowania i oddania serca innemu mężczyźnie po stracie naszej wielkiej miłości, bez względu na to, czy rozdzieliła nas śmierć, zdrada czy inny powód. Natomiast w przypadku Jacoba - wielu aktorów, piosenkarzy czy znanych osób może mieć wątpliwości związane z wejściem w nowym związek. Przede wszystkim główną wątpliwością może być szczerość intencji drugiej osoby. Na uznanie zasługuje również wątek miłości do "nie swoich dzieci" . Pięknie pokazane jest to, że kocha się nie tylko ze względu na więzy krwi. Brawa należą się za w wykreowane i ukazane stosunki rodzinne i przyjaźnie na dobre i złe. Brak zbędnych opisów. Płynna teść. Oceniam 4/5. Szybko domyśliłam się zakończenia i wcale mnie nie zaskoczyło. Liczyłam na coś bardziej spektakularnego. Nie przypadło mi również do gustu to, że już pierwsze strony książki sugerowały, że ciągnie ich ku sobie. Wolałabym więcej niepewności, wątpliwości... Zabrakło trochę ognia i gorętszej akcji. Czegoś WOW co totalnie podkręciło by atmosferę. Mimo tych małych minusów cieszę się, że mogłam przeczytać i zrecenzować książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-07-2021 o godz 13:49 Anna dodał recenzję:
Teraz pora na niego, aby wróci do miejsca swojego dzieciństwa na jakiś czas. Ani trochę mu się to nie podoba, ale to jedyny sposób, aby nie stracić spadku. Jacob jest znanym aktorem, ulubieńcem wielu. Kobiety ma na każde zawołanie, jednak z nigdy z nikim tak naprawdę nie był. Dla niego to tylko seks i nie zamierza tego zmieniać. Brynn po tragicznej śmierci męża, który pracował w wojsku, postanawia wraz z dziećmi zamieszkać w jego rodzinnej miejscowości. Jest jej naprawdę ciężko, strata bardzo ją boli, jednak wie, że nie może sobie pozwolić na załamanie się. Musi być silna nie tyle dla siebie, jak dla dzieci i chociaż to wcale nie będzie łatwe, muszą zacząć wszystko od nowa. Syn Brynn jest wielkim fanem Jacoba, a kiedy ten zostaje poproszone przez rodzinę, aby się z nim spotkać, bez wahania to robi. Odraz łapie dobry kontakt z chłopcem, a jego matka zaczyna mu się podobać. Żadne z nich nie szuka związku, oboje mają za sobą przeszłość, jednak pomimo wszystko, coś ich do siebie ciągnie. Mężczyzna wie, że nie zostanie tu na stałe, że nie poświęci się jak bracia. Tylko czy aby na pewno? Co połączy tę dwójkę – tylko seks, a może coś o wiele silniejszego? Czy odnajdą swoje szczęście? Czy zaryzykują zmiany? To ostatni tom z serii i tak jak poprzednie, mnie przypadł do gustu. Historia Jacoba i Brynn była ciekawa i wciągająca. Podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji, czasem byłam wzruszona, momentami wybuchałam śmiechem. Akcja toczy się dość szybko i jest pełna ciekawych zwrotów. Może książka nie jest bardzo zaskakująca, ale są takie momenty, kiedy osobiście myślałam, że stanie się coś zupełnie innego. Bohaterowie są ciekawi, dość dobrze wykreowani. Brynn pomimo młodego wieku już jest wdową. Życie jej i dzieci bardzo się zmienia, ona stara się być dla nich jak największym wsparciem. To kobieta, która jest silna i zaradna. Tak naprawdę, nawet jak jej mąż żył, często była zdana sama na siebie, ponieważ on był na misjach. To bohaterka, którą szczerze polubiłam i której mocno kibicowałam. Jacob osiągnął sukces w życiu zawodowym, ale nie w prywatnym. To mężczyzna, którego nie da się nie lubić, miły, sympatyczny, pomocny innym, a jednocześnie mający własne zdanie. To bohater, którego historię poznawałam z zainteresowaniem, któremu mocno kibicowałam. Moim zdaniem książka pt.: „Zostań dla mnie” jest udanym zakończeniem serii i z przyjemnością polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-07-2021 o godz 11:33 Lukrecja84 dodał recenzję:
„ZOSTAŃ DLA MNIE” Corinne Michaels Wydawnictwo MUZA Czy uwielbiacie serię „The Arrowood brothers”? To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Corinne Michaels i już wiem, że nie ostatnie. „Zostań dla mnie” jest czwartym i ostatnim tomem niesamowitej serii. Każda część to opowieść o jednym z czterech braci Arrowood: Connor, Declan, Sean i Jacob. Muszę nadrobić pozostałe trzy części. Tym razem poznajemy losy Jacoba. „Hollywood nauczył mnie wszystkiego, co wiem o związkach, oprócz tego, jak w nich trwać.” Jacob jest bardzo znanym aktorem. Uwielbia udawać i kreować siebie innego niż jest naprawdę. Powraca w rodzinne strony do Sugarloaf, na całe sześć miesięcy. Ten czas na zawsze zmieni jego życie. „Nigdy tak bardzo nie pragnął żadnej kobiety”. Brenna Allen – wdowa z dwójką dzieci, przeprowadza się do rodzinnej miejscowości swojego męża do Sugarloaf. Poznaje Jacoba. Czyżby miłość od pierwszego wejrzenia? Jak poradzić sobie z tym uczuciem? Jest wdową. Myśli o zmarłym mężu, a tu jej serce zabiło mocniej na widok innego mężczyzny. Nie umie sobie z tym poradzić. Co powiedzą na to jej dzieci i cały świat? Czy ją potępią? Czy taka miłość ma szansę przetrwać? Przecudowna historia. Powieść czasem zabawna, a czasem smutna i tragiczna. Razem z głównymi bohaterami przeżywałam ich perypetie. Jedno dramatyczne wydarzenie zaparło mi dech w klatce piersiowej. Płakałam razem z bohaterami. Co to za zdarzenie – to już musicie sami przeczytać. Rzadko zdarza się, że mężczyzna akceptuje cudze dzieci i jeszcze się z nimi zaprzyjaźnia. A jak to było z Jacobem i dziećmi Brenny? Poczytajcie, jak Brenna radzi sobie ze stratą męża. Zobaczcie jak jej teściowie reagują na mężczyznę, który kręci się obok ich synowej. Czy reszta braci Jacoba zaakceptuje nową dziewczynę i jej dzieci? Szukacie doskonałej powieści obyczajowej z miłosnymi wątkami? To dobrze trafiliście. Koniecznie przeczytajcie „Zostań dla mnie”. Ta historia pozostanie ze mną przez dłuższy czas. Dwóch głównych bohaterów. Każdy z nich jest po tragicznych przejściach. Idealna fabuła. Niesamowity wątek obyczajowy. Poruszane tematy to między innymi: - trauma po stracie ukochanej osoby i radzenie sobie z tym. - nowy związek i co dalej - wybór właściwej drogi życia Powieść skierowana jest do dorosłych czytelników. „Zostań dla mnie” jest tak doskonała, że nie mam się do czego przyczepić. Z całego serca polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2021 o godz 18:29 Agnieszka dodał recenzję:
Przy tej książce naszła mnie taka refleksja, ze względu na historię Brenne. Czy bliscy i obcy mogą nas osądzać ? Czy mają prawo nam mówić ile powinna trwać żałoba, a przede wszystkim czy mają prawo nas oceniać i odmawiać szczęścia ? Brenne jest w żałobie po zmarłym mężu. Minęło pół roku, gdy przeprowadziła się z dziećmi do małego Sugarloaf, by skleić swoje życie z powrotem w jeden kawałek. Na jej drodze, los stawia Jacoba. Hollywodzkiego aktora, który jest jednym z braci Arrowood. Jasne. Wiadomo, że Jacob jest niesamowicie przystojny i pociągający. Jednak okazuje się też być w gruncie rzeczy całkiem miłym i troskliwym facetem, o co na pierwszy rzut oka nikt by go nie posądzał. Dla mnie to była emocjonalnie dość trudna książka. Bardzo przeżywałam wszystkie emocje razem z główną bohaterką. Czułam jej żal, smutek, wahanie. Autorka w fenomenalny sposób przelała jej uczucia na papier. Jej troski, zmartwienia, niepewność. Ta dziewczyna mnie kupiła i to bardzo! Zresztą tak samo Jacob! Odbieram go jako wspaniałego człowieka, który dał sobie szansę, zrobił krok do przodu, zawalczył o miłość i szczęście. Ta książka to taki balsam dla duszy, gdzie wszystkie tragiczne przeżycia, trudne chwile - zostają wynagrodzone pięknym i wartościowym uczuciem. Delikatnie budowane napięcie między bohaterami dodało książce odrobinę lekkości. Nie było ostrego i wulgarnego seksu. Wszystko było takie , hmmm romantyczne i przepiękne. Bardzo przyjemnie czytało mi się tę książkę, lubię czasem uciec od mocnych romansów do delikatniejszych i subtelniejszych opowieści. Dla mnie ta właśnie taka była. Sprawiła, że się uśmiechałam podczas czytania, ale i momentami skłaniała mnie do refleksji. ‘ Z popiołów zawsze powstaje życie. Oboje palimy przeszłość, żeby zacząć coś nowego i pięknego.’ Ten cytat idealnie oddaje mi całość historii! Jeszcze tylko wspomnę o dzieciach Brenn, które również odegrały w całości istotną rolę! Podobało mi się, że były one wykreowane na tak dojrzałe emocjonalnie osoby, które były ogromnym wsparciem dla matki. Cieszę się, że dały jej przestrzeń, by ta mogła zacząć życie od nowa i zbudować rodzinę razem z Jacobem. To było mocno rozczulające. Ta ich mądrość i pewność siebie, oraz to z jaką sympatią przyjęli Arrwooda do swoich serc. Polecam ! Jeśli jeszcze nie czytaliście tej serii, to czas nadrobić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-07-2021 o godz 12:02 books_holic dodał recenzję:
https://www.instagram.com/books_holic/ Niestety, „Zostań dla mnie” to ostatni tom serii o braciach Arrowood. Bardzo się polubiłam z tą ekipą i żałuję, że już więcej części nie będzie, więc tą historię czytałam powoli, by nacieszyć się jak najbardziej. Jacob to postać, którą znamy najdłużej, bo od samego początku gdzieś tam się przewijał w każdym z poprzednich tomów i byłam niesamowicie ciekawa, co w jego życiu się wydarzy. Natomiast Brenna to taka świeżynka i ją dopiero poznajemy. Jak i wcześniej, tak i tym razem autorka skradła mi serce tą powieścią. Corinne wykonała kawał dobrej roboty i tą częścią dopełniła całości całego cyklu. Fajnie było zobaczyć, co słychać u poprzednich bohaterów, ale też miło było czytać, jak życie ostatniego z braci nareszcie nakierowuje się na odpowiednią drogę. W każdej części są zachowane pewne schematy i powtórzenia, ale nie przeszkadzało mi to, bo w moim odczuciu właśnie to tworzyło tą serię taką… spójną. Spodobał mi się sposób, w jaki autorka zdecydowała się to wszystko połączyć i po raz kolejny swoją powieścią mnie kupiła. Relacja pomiędzy Jacobem a Brenną nie rozwija się bardzo szybko, a przede wszystkim, nie bierze się znikąd. Plus za to, że oni od początku potrafili rozmawiać ze sobą szczerze i otwarcie. Wiecie, nie było żadnych niedomówień i tak dalej. A Jacob to ogromny słodziak, który skradł mi serce. Nic więc dziwnego, że Brenny również. Żeby jednak nie było tak kolorowo, oboje mają do przepracowania pewne kwestie. Przede wszystkim to, że Jacob nie zamierza zostać w Sugarloaf. Brenna pochowała męża, którego kochała. A i przed nimi jeszcze trochę do przerobienia, że tak powiem. Jak sam opis podaje, Jacob będzie musiał zdecydować czy lepiej będzie zostać czy jednak… wyjechać. Jeśli jesteście ciekawi, co postanowi, musicie najpierw przeczytać. Emocji nie zabrakło! Polecam wam tę książkę z całego serca, naprawdę. A przede wszystkim – całą serię. I najlepiej będzie, jeśli zaczniecie ją od pierwszego tomu. Każdy jest zachowany na tym samym poziomie i mimo zachowania pewnych schematów, każda część jest inna. Każdy z braci jest inny, tak samo jak ich kobiety. „Zostań dla mnie” to uroczy romans, bardzo dobrze napisany, z humorem, ale też nutką namiętności. Każdemu fanowi tego gatunku – gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-06-2021 o godz 21:32 siedzewksiazkach dodał recenzję:
Kiedy kończę jakąś serię książek zawsze mam mieszane odczucia. Z jednej strony cieszę się, że poznałam już wszystkich bohaterów, a z drugiej wiem, że gdyby autor dopisał kolejny tom, to bez dwóch zdań również bym po niego sięgnęła. Właśnie tak mam w przypadku "The Arrowood Brothers" bowiem cała czwórka podbiła moje serce 🥰 Jacob od małego pragnął być aktorem. Rozwijał swój talent tak długo, aż w końcu zawędrował do Hollywood i stał się idolem wielu kobiet. Jednak nawet on musiał powrócić do rodzinnego Sugarloaf na pół roku, aby wypełnić ostatnią wolę znienawidzonego ojca. Brenna przeprowadziła się, aby odpocząć od przeszłości i stanąć na nogi. Chce, aby jej rodzina znów potrafiła się cieszyć. Ona staje się dla niego wszystkim, czego kiedykolwiek pragnął, on wprowadza radość do jej domu. Czy gdy Jacob wyjedzie do wielkiego świata, Brenna zdoła żyć dalej? "Z popiołów zawsze powstaje życie. Oboje palimy przeszłość, żeby zacząć coś nowego i pięknego." "Zostań dla mnie" to już ostatni tom serii o braciach Arrowood. Tym razem poznajemy Jacoba, który jako czwarty z rodzeństwa zawsze gdzieś w głębi czuł, że musi chronić innych. Wyjątkowo w porównaniu do poprzednich części, główni bohaterowie nie znają się z przeszłości, ale dopiero zaczynają po raz pierwszy budować swoją relację. Brenna jest wdową z dwójką dzieci, a jakiekolwiek wspomnienie męża jest dla niej bardzo bolesne. Kiedy w jej codzienność włącza się Jacob, wszystko ponownie nabiera kolorów. Dzieci zaczynają inaczej się zachowywać, a oni nawzajem czują, że to co ich łączy nie jest przelotne. Jednak oboje mają zobowiązania. Znany hollywoodzki aktor nie może od tak wszystkiego rzucić, ale czy dostrzeże, że rodzina jest ważniejsza niż praca? Spodobało mi się, że autorka trochę odbiegła od schematu stwarzając ten tom. Nadal jest romantycznie, wzruszająco i pięknie, ale wszystko nabrało trochę innego wymiaru. Czytając poznajemy też dalsze losy postaci z poprzednich części, więc "Zostań dla mnie" jest tak naprawdę zwieńczeniem całości. Taką wisienką na torcie, bo to trzeba przyznać, że Corinne Michaels każdemu z bohaterów ułożyła wspaniałą przyszłość. Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tą serię od początku do końca. Zdecydowanie będzie ona miała swoje stałe miejsce w moim sercu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-06-2021 o godz 19:20 Marta dodał recenzję:
Książki z perypetiami braci Arrowood wpadały mi w oko od dawna i kusiły dobrymi opiniami . Dlatego chętnie podjęłam się recenzji tego tomu. Choć moim błędem było to, że nie zapoznałam się z wcześniejszymi. Fakt, że można przeczytać ten tom nie znając poprzednich ale odczuwałam niedobór informacji. Jakbym weszła do grona osób, które powinnam znać ale jednak nie wiem o nich praktycznie nic. Jednak powoli udało mi się zaangażować w te książkę. Ten tom dotyczy Jacoba Arrowooda , który powraca w rodzinne strony do Sugarloaf . Traf chciał, że niewiele wcześniej do jego rodzinnej miejscowości , wprowadziła się Brenna - wdowa z dwójką dzieci, której mąż wychował się w tej miejscowości. Gdy ta dwójka się poznaje, od razu czują przyciąganie i wpadają sobie w oko. Jednak każde z nich obawia się związku. Ona - bo straciła niedawno męża, nie wie czy wypada jej spotkać się z innym mężczyzną, czy jest na to gotowa zarówno ona jak i jej dzieci. On - jest hollywoodzką gwiazdą filmową. Chce się skupić na karierze, nie na miłości. Jednak miłość nie pyta nas o zdanie, czy jej chcemy , czy jesteśmy na nią gotowi , nie specjalnie ją interesuje... Jacob podejmuje się reżyserowania przedstawienia w szkole, aby nie rozczarować syna Brenny. Zbliżają się do siebie ale nie będzie tak łatwo. Ogólnie książka nie jest zła, dla mnie po prostu za słodka. Ostatnio wpadają mi w ręce głównie książki z takimi typowymi samcami alfa, gdzie nie ma miejsca na wielkie słowa , miłosne deklaracje. A tu ich nie brakuje. Nie przepadam za tym i wielokrotnie przewracałam oczami w trakcie czytania w oczekiwaniu na tęczę i jednorożce. Także, krytykowanie małżeństwa z Lukiem przez Brennę nieco działało mi na nerwy. Za to podobało mi się jak Brenna z Jacobem przekomarzali się odpowiadając sobie pytaniem na pytanie, tworząc tym swoje własne zwyczaje. Fajnym dodatkiem była przyjaciółka Brenny , oraz złote myśli jej ojca. A najważniejszym dodatkiem były piękne i wartościowe relacje rodziny Arrowoodów. Czuję potrzebę nadrobienia poprzednich tomów by poznać wszystkich bliżej. Podsumowując, jeśli lubicie piękne historie miłosne i nie uzależniliście się jak jak od brutalnych męskich bohaterów, serdecznie polecam Wam ten tom i zapewne poprzednie, bo ja na pewno je przeczytam .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-07-2021 o godz 10:31 Kamila dodał recenzję:
„𝘕𝘪𝘦𝘸𝘢ż𝘯𝘦, 𝘪𝘭𝘦 𝘳𝘢𝘻𝘺 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘯𝘢𝘴𝘻 ł𝘶𝘬, 𝘫𝘦ś𝘭𝘪 𝘴𝘬𝘶𝘱𝘪𝘴𝘻 𝘴𝘪ę 𝘪 𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘴𝘵𝘢𝘯𝘪𝘦𝘴𝘻 𝘤𝘦𝘭𝘰𝘸𝘢ć, 𝘵𝘸𝘰𝘫𝘢 𝘴𝘵𝘳𝘻𝘢ł𝘢 𝘱𝘰𝘭𝘦𝘤𝘪 𝘥𝘰𝘬ł𝘢𝘥𝘯𝘪𝘦 𝘵𝘢𝘮, 𝘨𝘥𝘻𝘪𝘦 𝘱𝘰𝘸𝘪𝘯𝘯𝘢” Jacob Arrowood jest przystojnym aktorem Hollywood. Przychodzi jego pora na wywiązanie się z warunków testamentu po zmarłym ojcu. Powraca do rodzinnego miasta Sugarloaf, gdzie będzie musiał spędzić pół roku. Po tym czasie wróci do Los Angeles. Jednak wszystko się zmienia, gdy na jego drodze pojawia się kobieta. Czy Jacob otworzy swoje serce na miłość? Czy będzie potrafił stworzyć szczęśliwy związek? Brenna jest piękną rudowłosą kobietą. Mimo iż jest jeszcze młoda, życie potwornie ją doświadczyło. Straciła męża w katastrofie lotniczej. Ze względu na dzieci Sebastiana i Melanii nie załamała się całkowicie, jednak w głębi duszy cierpi po stracie ukochanej osoby. Czy będzie potrafiła otworzyć się na nową miłość? Czy przeszłość da o sobie zapomnieć? Jacob i Brenna spotykają się w momencie, w którym każde z nich potrzebuje wsparcia. Od początku są sobą zauroczeni, jednak nie potrafią tego przed sobą przyznać. Wspólne spotkania, rozmowy zbliżają ich coraz bardziej. Jednak skrywają w sobie obawy. Co, jeśli nie wyjdzie? Ogranicza ich czas. Jacob spędzi w Sugarloaf 6 miesięcy. Ich znajomość od początku ma datę ważności. Czy mają szansę? Co okaże się ważniejsze dla Jacoba, praca czy miłość? Czytając tę książkę, uświadomiłam sobie, jak strach przed otwarciem swojego serca nas ogranicza. Boimy się zaryzykować, aby być szczęśliwym. Czy miłość właśnie nie polega na tym, aby ryzykować? Jeśli kogoś kochamy, powinniśmy zrobić wszystko, aby go przy sobie zatrzymać. Miłość jest na dobre i na złe.... Autorka @corinnemichaels stworzyła dla nas wspaniałą serię o 4 braciach. Trudno oderwać się od książki. Treść jest przepełniona pięknymi przemyśleniami, sentencjami. Wiele życiowych prawd oraz obaw kryje się w tej części. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki, to was zachęcam. Czekam z niecierpliwością na kolejne dzieła w wykonaniu autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2021 o godz 14:27 MrsBookBook dodał recenzję:
Serii o braciach Arrowood chyba nikomu przedstawiać nie muszę, zwłaszcza że to recenzja już czwartego tomu. Czwarty a zarazem ostatni. Bardzo przyjemnie czytało się wszystkie książki z tej serii i na pewno kiedyś do nich powrócę. Ale skupmy się na tym końcowym tomie. Czwarty z braci, Jacob to gwiazda Hollywood, przyzwyczajony do luksusu, musi zamieszkać przez sześć miesięcy na rodzinnej farmie w Sugarloaf, a do dyspozycji ma maleńki domek. Na każdym kroku powtarza, że to tylko pół roku i stąd ucieka, jednak na jego drodze staje piękna rudowłosa Brenna, która samotnie wychowuje dwójkę dzieci. Samotna matka postanowiła zamieszkać w Sugarloaf ze względu na dzieci ale też siebie. Muszą na nowo ułożyć sobie życie bez byłego męża głównej bohaterki, który zginął w katastrofie lotniczej. Czy jest możliwe, że znany aktor zakocha się bez pamięci i zechce zostać, tak jak jego bracia, w Sugarloaf? Koniecznie sięgnijcie po tę serię by poznać odpowiedź. Z ogromną przyjemnością sięgnęłam po czwarty tom z tej serii. Bardzo podobała mi się postać Jacoba, niby znany aktor, a jednak nie uważa się przez to za lepszego. Z przyjemnością chce się spotkać z małym chłopcem, który jest jego fanem nic w zamian nie oczekując. Tak samo z własnej nie przymuszonej woli zgłasza się na zastępstwo przy reżyserowaniu sztuki w szkole z dziećmi. Jednak przez długi czas nie wyobraża sobie życia na rodzinnej farmie. Jestem zachwycona tym jak autorka realistycznie przedstawiła relacje między braćmi. Te ich docinki i rady, no mogłabym te fragmenty czytać i czytać, bo nie raz wywołały uśmiech na mojej twarzy. W tej części również zostało podkreślone to, że każdy z nich mimo iż są braćmi to są zupełnie różni. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to, to że w każdej części zostaje powielany dany schemat, przez co czytelnik wie czego może się spodziewać i raczej jest mała szansa na jakiś efekt wow. Jednak mimo to wszystkie cztery tomy czyta się w błyskawicznym tempie. Nic tylko siadać i czytać, zapewniam, że ta seria u nie jednej romantyczki wywoła łzy wzruszenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2021 o godz 22:12 kaktus_love_book dodał recenzję:
"Nigdy nie lekcewarz wartości ciężkiej pracy, nawet jeśli wydaje ci się, że nikt jej nie widzi.' @corinnemichaels Jacob jest już ostatnimi z braci Arrowood, który musi wypełnić swoją umowę. Najbardziej tajemniczych z nich ale najbardziej wystawiony na ciosy, bowiem jest aktorem Hollywood. Przyjeżdżając w rodzinne strony nie spodziewał się, że pewna rudowłosa kobieta niesamowicie zawróci mu w głowie. Brenna po śmierci męża wraca do jego rodzinnych stron, by dzieci były bliżej dziadków. Cały czas tkwiła w żałobie po stracie ukochanego i nie spodziewała się, że bohater wielkiego ekranu i ulubieniec jej syna, odmieni również życie jej i dzieci. Wspólny projekt będzie pretekstem, w którym będą zmuszeni odegrać najważniejszą rolę życia. Strasznie pokochałam tą serię i szczerze żałuję, że nie bylo więcej braci. Nie zawiodłam się i na tym tomie. Jacob był najbardziej tajemniczym z braci, bo dopiero tutaj możemy poznać go w pełnej krasie. Nie jako wielkiego zadufanego aktora, lecz jako człowieka z krwi i kości, który boryka się trudnościami losu, podejmuje ryzykowne próby, stara się mimo obaw podejmować kosztowne decyzje. Był mężczyzną podającym swoje serce na dłoni. Takim sposobem zjednał sobie Sebastiana syna Brenny zaprzyjaźniając się z nim, spełniając jego największe marzenie. Brenna była kobietą, która doskonale potrafiła doradzać ludziom w ich problemach, a sama nie umiała poradzić sobie z własnymi. Po śmierci męża, nie spodziewala się, iż życie sprawi jej wielką niespodziankę i postawi na drodze bohatera, który całkowicie odmieni jej los. Początkowe obawy obojga mimo przyciągania były słuszne, lecz im dalej brnęli w znajomość, tym gorzej im szło słuchanie rozumu, a bardziej szli za głosem serc. Mieli wiele do stracenia, ale podjęli walkę o szczęście. Wzruszająca, gorąca, porywająca i zaskakująca historia, która na długo pozostanie w waszych sercach jak cała seria. Wielkie brawa dla autorki za zabranie nas do świata gdzie ból, żal i łzy, mieszają się ze szczęściem i miłością. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-07-2021 o godz 20:38 em.love.book dodał recenzję:
Historia ostatniego z braci za mną, a to oznacza, że to już koniec perypetii Arrowood'ow i trzeba się pożegnać z wszystkimi, których zdążyło się przez ten czas pokochać. Sam fakt, że z tego powodu mi smutno, jest doskonałym podsumowaniem całej serii. Głównym aktorem czwartego tomu jest Jacob, który zawodowo robi karierę jako gwiazda filmowa. Sławny mężczyzna nie spodziewa się, że wracając na pół roku do rodzinnego Sugarloaf, spotka na swojej drodze kobietę, która zawróci mu w głowie. Nie będzie to łatwy związek, ponieważ Brenna jest wdową, samotnie wychowująca dwójkę dzieci, która nie szuka nikogo i nie wierzy w dobre zakończenia. Bardzo lubię to, że autorka zawsze porusza realne i życiowe problemy, a dzięki temu potrafi również przemycić wiele codziennych mądrości, których wspólnym mianownikiem są uczucia. Jacob jest bardzo pozytywną postacią, miło było śledzić jego podejście do młodzieży, oraz to jakie postępy robił próbując nawiązać więź z dziećmi ukochanej kobiety. Okazał się mężczyzną godnym zaufania, szczególnie w momentach, kiedy Brennie brakowało odwagi, co było w jej sytuacji, zrozumiałe. Temat straty bliskiej osoby, który jest poruszony, pokazuje, jak trudno jest czasem ruszyć do przodu i pozwolić sobie na dzielenie swoich trosk z kimś nowym. Ciężko obdarzyć kogoś zaufaniem, kiedy z tyłu głowy czai się strach i obawa o przyszłość. Książkę czytało się rewelacyjnie, to taka relaksującą odskocznia z morałem, sprawiająca, że nastrój naprawdę się poprawia. Czytelnik może poczuć, że jest częścią tej wielkiej, wspaniałej rodziny. Czwarty tom jest takim idealnym zwieńczeniem całości, gdzie pojawiają się wszystkie osoby z poprzednich powieści. Bardzo mi się spodobał rozdział bonusowy, który niejako jest prezentem od autorki. Nastąpiła oczekiwana klamra, zostały zamknięte wszystkie poruszone wątki, a Brenna i Jacob tak jak wcześniej ich poprzednicy, wnieśli dużo świeżości i opowiedzieli własną, chwytają za serce historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-06-2021 o godz 14:28 ank_1985_czyta dodał recenzję:
Kto z nas choć raz nie cierpiał z miłości. Ludzie się rozstają, podnoszą i odnajdują, gdzie indziej swoje szczęście. Kiedy jednak decydujemy się na założenie rodziny i ten ktoś nagle znika bezpowrotnie z naszego życia, i z życia naszych dzieci, ciężko wyobrazić sobie, że jeszcze kiedyś będzie dobrze. To historia młodej wdowy z dwójką dzieci. Przyzwyczajeni do ciągłych wyjazdów ojca pilota, muszą nauczyć się żyć z tym, że tym razem ojciec nie wróci. Przenoszą się w jego rodzinne strony, by tu zacząć nowe życie. W to samo miejsce przyjeżdża Jacob, ale nie planuje tu zostać na stałe. Jego życie to Hollywood i kariera aktorska. Kiedy poznaje Brennę, wiele się zmienia. Piękna książka o strachu przed miłością. Oboje muszą zmierzyć się z własnymi ograniczeniami. Ona musi uwierzyć, że nowa miłość to nie zdrada zmarłego męża. On musi uwierzyć w miłość, dla której będzie skłonny zmienić swoje życie. Nie czytałam poprzednich tomów tej serii i z jednej strony nie przeszkadza to w odbiorze fabuły, ale jednak mam świadomość, że znając bohaterów z poprzednich części czułabym z nimi większą więź. Moja uwaga skupiona była na parze głównych bohaterów, ale przy takich rodzinnych sagach, kiedy znamy poprzednie tomy, z radością witamy każdą wzmiankę o poznanych wcześniej postaciach. Książka jest przewidywalna i przyznaję, że czytałam wiele takich rodzinnych sag, bo niewątpliwie bardzo przypomina mi książki Nory Roberts. Nie mówię o tych nowych, głównie z wątkiem kryminalnym, tylko właśnie rodzinne sagi, których ta autorka napisała kiedyś wiele. Ten sam klimat, dramat w tle, trudne wybory, piękna historia miłosna. Tak znam takie książki i od czasu do czasu chętnie po nie sięgam. Polecam Wam tę książkę, bo nie zawiedziecie się na niej. Nie oczekujcie tu jednak jakiś wielkich zaskoczeń, intryg i tego typu rzeczy, bo to po prostu książka, którą należy się delektować.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tej serii Wróć do mnie Michaels Corinne
4.6/5
26,46 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.