Zostań dla mnie. Tom 4 (okładka  miękka, 06.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 25,69 zł

25,69 zł 39,90 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Jacob robi karierę filmową w Hollywood. Jako przystojny kawaler jest obiektem zainteresowania paparazzi i prasy plotkarskiej. Nie pasuje do małego Sugarloaf, ale zgodnie z ostatnią wolą ojca musi tu spędzić sześć miesięcy. Kiedy spotyka Brennę Allen, jego świat staje na głowie. Czy wykorzysta szansę na prawdziwą miłość i znajdzie powód, by zostać w swoim rodzinnym miasteczku?

„Hollywood nauczył mnie wszystkiego, co wiem o związkach, prócz tego, jak w nich trwać. Jako aktor stałem się mistrzem udawania. Udawania, że koszmarne dzieciństwo nie miało na mnie wpływu. Udawania, że wszystko w porządku. Udawania, że wiem, jak ocalić siebie, dziewczynę, cały ten przeklęty świat.

Zawsze jednak znałem prawdę – nie jestem niczyim bohaterem.

Do czasu, kiedy muszę wrócić do Sugarloaf na sześć miesięcy, a Brenna Allen daje mi szansę udowodnienia, że mogę zostać jej bohaterem. Ona jest wszystkim, czego pragnąłem, a czego nie mogę mieć. Jej złamane serce, piękna twarz i cudowne dzieci wywracają mój świat do góry nogami. Zamiast przygotowywać się do następnej głównej roli, zaczynam reżyserować sztukę teatralną w miejscowym gimnazjum.

Wszystko dla samotnej matki z małego miasteczka.

Byle tylko zobaczyć jej uśmiech.

Im dłużej tu jestem, tym bardziej chcę zostać. Dla niej. Zacząć życie od nowa w miejscu, do którego nigdy nie chciałem wracać.

Kiedy jednak wszystko się komplikuje, muszę zdecydować, czy dla kobiety, którą kocham, lepiej będzie, jeśli zostanę czy wyjadę?”

Czwarta część opowieści, której bohaterami są bracia Connor, Declan, Sean i Jacob Arrowoodowie. Po śmierci znienawidzonego ojca powracają w rodzinne strony, by wypełnić jego ostatnią wolę. Każdego z nich czeka konfrontacja z przeszłością i własnymi uczuciami. Każdy musi podjąć decyzję, która radykalnie odmieni jego życie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1267847142
Tytuł: Zostań dla mnie. Tom 4
Tytuł oryginalny: #4 Stay for Me
Seria: The Arrowood Brothers
Autor: Michaels Corinne
Tłumaczenie: Stadnik Dorota
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-06-23
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 30 x 134 x 205
Indeks: 38513053
średnia 4,7
5
169
4
32
3
9
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
66 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
28-06-2021 o godz 21:26 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Polecam całą serię,ale najbardziej podobała mi się ta ostatnia część. On superbohater dla swoich najmłodszych fanów,ale dla płci przeciwnej obiekt westchnień, ona pogrążona w żałobie po mężu, matką dwójki dzieci,szkolny psycholog. Kiedy się spotykają zaczyna coś między nimi kwitnąć,lecz oboje się wzbierają przed uczuciem gdyż ona nie chce znów stracić ukochanego, a on zobowiązany kontraktami nie może zostać przy niej i musi wyjechać. Lecz miłość zwycięża wszystko i zawsze znajdzie drogę do drugiego serca by pozostać z nim na zawsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-06-2021 o godz 09:40 przez: Agnieszka | Zweryfikowany zakup
Cała seria jest super😍 ❤️i warto ją przeczytać 😍 Za szybko czyta się tą książkę i że smutkiem się ją kończy. W ostatniej części wszystko kończy się dobrz, wszyscy są szczęśliwi że są razem😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-08-2021 o godz 14:17 przez: Wioletta Tarasiewicz | Zweryfikowany zakup
świetna książka dobrze napisana historia polecam całą serię
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
30-03-2022 o godz 21:17 przez: Aga123 | Zweryfikowany zakup
Brudna i z wygiętym bokiem na skrzydełkach koszmar
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-08-2022 o godz 08:22 przez: Monika Śpiewak | Zweryfikowany zakup
Super ,szybko ,przyjemnie się czytało
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2021 o godz 17:24 przez: ANDRZEJ | Zweryfikowany zakup
SUPER SIE CZYTA POLECAM KAZDEMU
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2021 o godz 21:43 przez: Ewelina | Zweryfikowany zakup
Cudowna cała seria polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-07-2021 o godz 13:02 przez: beata świątek | Zweryfikowany zakup
udane zakończenie serii
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2021 o godz 09:51 przez: Krystyna | Zweryfikowany zakup
Cała seria super.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-08-2021 o godz 16:56 przez: ela26 | Zweryfikowany zakup
Świetna książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-07-2022 o godz 04:23 przez: EmiliaRacka | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2021 o godz 13:49 przez: Joanna | Zweryfikowany zakup
polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-07-2021 o godz 13:59 przez: Anonim
Jacob Arrowood jest ostatnim z czwórki braci i na niego teraz przyszła pora, by spędzić pół roku w Sugarloaf. To znana postać medialna. Jest aktorem w Hollywood i jest singlem. Zdecydowanie nie pasuje do małej miejscowości ale musi tutaj spędzić te pół roku. Jak się wkrótce okaże to wcale nie będzie taki nudny okres. Na jego drodze los postawi Brennę Allen. Wdowę po jego znajomym z dzieciństwa Luke'u, i jej dzieci. Ani on, a tym bardziej ona nie ma ochoty na jakiekolwiek bliższe znajomości. Czy ostatni w braci podzieli ich los? Zwiąże się z kobietą swego życia? A może jako jedyny odtrąci wszystko to, co los w dobrej wierze mu sprezentował? Za mną cała seria. Cała tetralogia. Polubiłam braci Arrowood. Czwórkę niezwyciężonych i zapartych w sobie mężczyzn doświadczonych przez los. Ich historie przypadły mi do gustu. I zanim podsumuję wszystko, troszkę omówię ostatni tom. Ostatni z braci, na którego przyszła teraz kolej zderzenia się z przeszłością jest aktorem Hollywood. Gwiazdą sceny i wielkiego ekranu. Tak jak jego bracia, jest uparty i nie wierzący w to, że można kogoś pokochać. Że trzeba zdobyć się na odwagę i zaryzykować. To fajny mężczyzna. Mimo tej całej gwiazdorskiej otoczki jest skromny i miły. Uczynny, empatyczny, wesoły i taki swój. Ambitny i bezinteresowny. Można mówić o nim w samych superlatywach. Oczywiście poza jego zaparciem, jakie miałam okazję poznać przy jego braciach. Wszyscy niosą brzemię przeszłości. Wydarzenia, które ich tłumią i uniemożliwiają życia pełną piersią. Ostatni z czwórki budził mój niepokój. Dlaczego? Bo nie byłam pewna, jakie zdanie podejmie Jacob. Czy powieli decyzję braci czy jednak się wyłamie. I tego Wam nie zdradzę. Musicie dowiedzieć się sami. Na pewno nie zabraknie zauroczenia, trzepotu motyli, powłóczenia oczami czy myśli krążących wokół osoby westchnień. Bohaterowie pokonywali kolejne stopnie. Nie wariowali i nie szukali uniesień miłosnych na już. Byli dorośli i poza tym były także dzieci głównej bohaterki. A Brenna Alle oraz Melanie i Sebastian wiele przeszli. Strata męża i ojca nigdy nie jest łatwym momentem. Rozpacz, zniechęcenie czy marazm. autorka doskonale poradziła sobie z elementem straty. Z oddaniem targających emocji. Z oddaniem bólu i smutku. Nie zabrakło również pikanterii, która była subtelna i niewymuszona. Z przyjemnością obserwowałam powolną przemianę bohaterów. Walkę serca z umysłem. Było czuć ciepło bijące od Brenny. Zresztą nie tylko od niej, bo od braci i ich rodzin również. Niesamowicie dawali sobie wsparcie. Stali murem i się wspierali. Cudowny obraz siły rodzinnych więzów. Zmarła mama czwórki przystojniaków wiedziała dobrze co robi, ucząc ich dewiz, które każdemu z osobna wpajała. To była wyjątkowa kobieta. Mądra i troskliwa i żałuję, że nie mogłam jej poznać na kartach powieści. Autorka pisze lekko i przyjemnie. Porusza istotne kwestie w w życiu każdego człowieka. Ważna jest odwaga, by coś zmienić. By pójść za głosem serca. Za skrywanymi pragnieniami i marzeniami. Odważyć się i zaryzykować. Pokazuje, że rodzina jest bardzo ważna. Tak samo jak posiadanie obok siebie osoby, którą się kocha całym sercem. Która jest tą drugą połówką. Która będzie na dobre i na złe. Wiadomo, ze będą różne chwile, lepsze, gorsze ale najważniejsze to kochać i być kochanym. Spędziłam z tą lekturą naprawdę przyjemne chwile. Emocji podczas czytania mi nie brakowało. Było wesoło, humorystycznie ale i smutno oraz przerażająco. Pełna paleta barw. To byłą cudowna przygoda. Z przyjemnością poznałam braci Arrowood i ich kobiety. To jedna z lepszych serii, jakie ostatnio miałam okazję przeczytać. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-06-2021 o godz 10:28 przez: Agnieszka Caban
Poznaliśmy już Connora, Declana i Seana, którzy wypełnili testament ojca, spędzając określony czas na rodzinnej farmie. Przychodzi zatem pora, aby to Jacob zostawił na jakiś czas Hollywood i osiadł na farmie. Jacob to gwiazda o międzynarodowej sławie, zagrał w hitowym filmie Navigator, co uczyniło go rozpoznawalnym właściwie wszędzie. Od zawsze stroni od stałych związków, a jego wymówką jest, chociażby to, że sława zniszczyła już niejedną miłość. Mężczyzna jako najmłodszy do pewnego czasu nie miał dobrego kontaktu z braćmi, co jednak uległo zmianie. Nie oznacza to, że pobyt na farmie to jego marzenie, jest dokładnie na odwrót. Przynajmniej do chwili, kiedy poznaje Brennę i jej dzieci. Brenna mimo młodego wieku ma za sobą wiele trudnych przeżyć. Jej wielka, jedyna miłość, ojciec dwójki dzieci, zginął w katastrofie lotniczej. Mija prawie rok od tego wydarzenia, i kobieta uznaje, że to najwyższy czas na zmiany. Przeprowadza się do Sugarloaf gdzie kupiła dom, znajduje pracę w lokalnej szkole jako psycholog, i poznaje Jacoba. Czy związek tej dwójki ma szansę się rozwinąć w coś poważniejszego? To już ostatni tom tego cyklu, i mimo że, nie jest to jakaś szczególnie wyróżniająca się na tle innych historia, będę tęsknić z bohaterami i tym klimatem. Autorka kupiła mnie relacjami rodzinnymi, które mimo wielu burz, wciąż trwają. Rodzina Arrowoodów jest silna, wspierająca się i pełna empatii. To, co spotkało tych mężczyzn w szczenięcych latach, nieźle ich poturbowało, ale też dało siłę do walki o lepszą przyszłość. Główny bohater tomu "Zostań dla mnie" Jacob, jest mężczyzną sławnym, z pozoru przebojowym, a z racji wykonywanego zawodu umie świetnie grać. Wszystko to do czasu, kiedy spotka na swojej drodze wdowę Brennę i jej dzieci. W obecności tej kobiety nie umie on grać kogoś, kim nie jest. Ujawnia swoje najbardziej czułe punkty, to czego się obawia, co go boli. Przez większość życia ojciec wmawiał mu, że nie jest niczego wart, co odbiło się na jego psychice na tyle, że w dorosłym życiu wciąż uważa, że niczego w życiu nie dokonał. Autorka w bardzo obrazowy sposób przekazuje czytelnikom, jak mocno kształtują nas opinie innych, jak wielką krzywdę mogą wyrządzić drugiemu człowiekowi. Związek Brenny i Jacoba nie jest łatwy. Oboje mają swoje racje i opory, do tego dochodzi opinia społeczeństwa, bo miejscowość gdzie mieszkają, jest mała, wszyscy się znają, a najmniejsza nawet plotka rozchodzi się lotem błyskawicy. Jacob obawia się, że związek z tak znaną osobą jak on, zaszkodzi jego wybrance i skrzywdzi jej dzieci, natomiast Brenna czuje wyrzuty sumienia, że to może za prędko wikłać się w nowy związek tak szybko po śmierci męża. Ich spotkania początkowo mają być tylko namiętnością, ale czy serce można zaprogramować? Zauroczyły mnie relacje Jacoba z synem Brenny, Sebastianem. Są takie dojrzałe, dające chłopcu dobry przykład, wsparcie i dużo frajdy. Ten tom, to także mała aktualizacja co słychać u pozostałych braci, a dzieje się sporo. Do tego zatrważający wątek lotniczy z Jacobem, i bonusowy rozdział. Ciepła, mądra, klimatyczna powieść o mężczyźnie, który po latach odkrywa, jak wiele jest wart, co daje człowiekowi prawdziwa miłość i rodzina. Sceny pełne uroczego humoru i szczypta namiętności. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2021 o godz 13:02 przez: bookaholic.in.me
Nie napiszę Wam nic odkrywczego. To kolejna historia od Corinne, która wciągnęła mnie bez reszty. I choć bardzo starałam się ją sobie dawkować, żeby jak najdłużej cieszyć się tą ostatnią częścią o braciach Arrowood to.. nie dało się. Sugarloaf to magiczne miejsce i z przyjemnością będę do niego wracać. Jacob to zdecydowanie najfajniejszy brat, nie będę ukrywać :D Zabawny, dowcipny, z dużym dystansem ale przede wszystkim z sercem na dłoni. Siebie stawia na końcu, zawsze myśli o ludziach, których kocha. To on stawiał braci do pionu w ich miłosnych rozterkach, tym bardziej zasłużył na swój happy end. Ujął mnie tym, że tak bezproblemowo podszedł do perspektywy bycia ojczymem dwojga nastolatków. Niełatwym jest kochać wdowę, a co dopiero jej dzieci, jednak dla niego to było wręcz naturalne. Autorka w postaci Brenny dała nam trochę do myślenia. Jak łatwo jest radzić ludziom, jednak o wiele trudniej zastosować to w swoim przypadku. Z jaką masą emocji, niepewności i rozważań musi się zmierzyć kobieta, która przedwcześnie traci męża. I jakim heroicznym zadaniem jest bycie żoną pilota wojskowego. Brenna to moja osobista bohaterka, która pomimo sytuacji w jakiej się znalazła w bardzo młodym wieku, znalazła w sobie siłę, samozaparcie i poskładała wszystko do kupy. Jak mało kto zasłużyła na prawdziwą miłość, szczęście ale przede wszystkim na wsparcie. Fabuła, jak już przyzwyczaiła nas Corinne, sprawia, że absolutnie przepadamy w tej historii i żyjemy życiem bohaterów. Nie obejdzie się bez dramatów i wzruszeń czytelników, także szykujcie chusteczki! Świetne jest to, że gdzieś tam bokiem zaglądamy do świata postaci z poprzednich części, co mnie ogromnie cieszy. I zawsze w sercach tych poturbowanych chłopaków jest ich mama. Choć to dorośli faceci, nie wstydzą się przyznać jak ogromne znaczenie ma w ich życiu, nawet tyle lat po śmierci. Ale muszę jeszcze wspomnieć o czymś co mnie totalnie rozczuliło- te 1,5 strony z Elim Walshem, którego kocham nad życie od "We own tonight"! Tak niewiele mi potrzeba do szczęścia Nie zastanawiajcie się nad tą serią, to jest absolutny #mustread dla wszystkich wielbicieli romansów! Jednak aby w pełni docenić klimat charakterystyczny dla Sugarloaf zdecydowanie trzeba się zapoznać z całą serią. Zapewniam- nie będziecie żałować! "Wszyscy jesteśmy ułomni. Stajemy się wspaniali, gdy znajdziemy kogoś, kto dostrzeże piękno w rysach i pęknięciach. Możesz mieć drobne wady, ale to one czyni,ą cię tym, kim jesteś." "Wszyscy zmagamy się z emocjami. Te najtrudniejsze dotyczą ludzi, których kochamy." "Bywa, że wiemy jak postąpić, ale pod wpływem lęku dokonujemy złego wyboru." "Z popiołów zawsze powstaje życie" "Trudne chwile wyzwalają drzemiącą w człowieku moc." "Na końcu zawsze się jakoś układa." "Wszyscy mamy jakieś przejścia. I wszyscy popełnialiśmy błędy. Liczy się to, co robimy teraz." "Czasem nieuświadomione powody kierują nami bardziej, niż chcemy na to pozwolić."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2021 o godz 15:09 przez: glinka_54_czyta
🥰🥰🥰Recenzja przedpremierowa🥰🥰🥰 Premiera 23.06.2021 r. "Zostań dla mnie" - Corinne Michaels Ostatni brat i pożegnanie się z tymi wspaniałymi ludźmi. Było to bardzo piękne i smutne spotkanie. Brenna, młoda wdowa z dwójką dzieci. Mocno przeżywa stratę męża, zamyka się na, płacze, w końcu to zrozumiałe, straciła ukochanego. Dla dzieci jest opiekunką i wspaniałą matką, dba o nie, troszczy się. Musiała znaleźć w sobie siłę żeby przetrwać, w końcu ma dla kogo. Dzieci nie jeden raz wykazały się dojrzałością. Bardzo odpowiedzialne i rozumne dzieci. Chcą szczęścia mamy więc z wielką ochotę przestają na jej spotkanie z Jacobem. Jej uśmiech wynagradza im wszystko. Chcą jej szczęścia i tego żeby wreszcie była szczęśliwa i spokojna. Jacob, gwiazda, ciacho, wspaniały aktor. Nie jest jakimś pewnym siebie dupkiem, który chce aby świat padał mu do stóp. Jest inny. Ludzki, chce pomóc, zadbać o innych. Czasami inni byli dla niego bardziej ważni niż on sam. Staje się bohaterem nie tylko od filmie, w którym gra, staje się w nim życiu. Dla Brenny. Dla jej dzieci. Dla dzieci że szkoły. Przekazuje swoje doświadczenie młodemu pokoleniu i robi to bezinteresownie. Piękna postawa na którą nie wszystkich stać. Ich relacja jest skomplikowana. Ona nadal przeżywa śmierć męża, ale pragnie Jacoba, a on chce z nią być, ale wie, że ich związek nie przetrwa. Ich więź tworzy się w bardzo dojrzały sposób. Za każdym razem analizują czy dobrze postępują. Każde z nich nie chce zranić tej drugiej. Czy przeszłość i strach odbiorą ich szansę na miłość? Sceny intymne są bardzo delikatne i subtelne. Podsycają wyobraźnię ale pokazują jak ich bliskość na nich działa. Kojąco i bezpiecznie. Autorka pięknie pokazuje nam więź jaką łączy braci. W każdej książce tylko udowadniają jak są dla siebie ważni. A w tej dojdzie do tragedii która jeszcze bardziej ich zbliży. Pomimo, że ciągle się kłócą i przekomarzają, to czuć jaką miłość ich łączy. Emocje i uczucia rządzą w tej książce. Wiele z nich jest trudnych. Strata i poczucie opuszczenia przez ukochaną jest bardzo bolesna. Autorce udało się przekazać jej uczucia, a potem pięknie pokazała jak rodzi się miłość, tym razem bardziej dojrzalsza i pewniejsza. Jacob pokazuje nam, że aktor, to nie tylko zadufana w siebie gwiazda ale człowiek, które dba o innych i chce dla nich najlepiej. Nie każdego powinny oceniać po jego osiągnięciach i tego jak wygląda w TV lub w gazetach. Bo to tylko brukwoce, które walczą o pieniądze. A człowiek może być zupełnie inny. Piękne zakończenie serii. Ciężko mi się z nimi rozstać ale kiedyś trzeba, ale emocje jakie towarzyszył mi przy każdej z tych książek zostaną we mnie na zawsze. Niezwykle mądre książki, które warto przeczytać i wysnuć wnioski z każdej historii. Kto jeszcze nie czytał, to niech szybko nadrabia, bo każda sekunda życia jest warta przeczytania tek serii. 10/10❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2021 o godz 16:03 przez: Snieznooka
Czuję pewien smutek, kiedy myślę o tym, że nadeszła chwila pełna goryczy przepełnionej z lekką słodyczą. Chodzi o pożganie z cyklem Arrwood Brothers, w którym od jakiegoś czasu bardzo chętnie się rozczytywałam. Twórczość Corinne Michaels jest znana i za każdym razem dostarcza mi nowych emocji, zawirowań i przygód w towarzystwie wspaniałych bohaterów, którzy muszą się mierzyć z własnymi sprawami i problemami. Pióro Corinne bardzo przypadło mi do gustu, dlatego nawet nie pomyślałam o tym, aby nie dokończyć lektury i nie udać się na spotkanie z ostatnim z braci. Jaka jest jego historia? Głównym bohaterem książki „Zostań dla mnie” jest Jacob Arrowood, jest utalentowanym i przystojnym aktorem, który samą swoją prezencją wzbudza zainteresowanie w świecie show biznesu. Z pewnością nie można o nim mówić w jakiś zły sposób, nie jest zepsuty, zna trudności życia i nie chce tylko czerpać, ale także wiele od siebie dawać. Jest niesamowitym człowiekiem, dla którego pomoc innym jest bardzo ważna. W tej książce to właśnie Jackob powraca do rodzinnego Sugarloaf, gdzie poznaje pewną kobietę. Brenna jest młodą wdową, która wychowuje dwójkę swoich dzieci, nie pochodzi z Sugarloaf, to jej zmarły mąż się w tej okolicy wychował. Kiedy ta dwójka spogląda sobie w oczy czuć wyładowania, przyciąganie i chemię, jaka wytwarza się między nimi, jednak sytuacja, w której się znajdują jest bardzo skomplikowana. Brenna przeżywa śmierć męża, nie jest pewna, czy jest gotowa na nowy związek i czy jej wypada, po tak krótkim czasie się angażować. Dla kobiety niezwykle ważne są dzieci i ich bezpieczeństwo, jeśliby nie wyszło, równie dotkliwie przeżyłyby stratę. Jacob natomiast jest aktorem, jego dom jest w Hollywood, a ona potrzebuje czegoś więcej, obawia się tego, ze ta relacja mogłaby się posypać niszcząc znacznie więcej niż dając. Czy znajdą w sobie siłę na ryzyko? Co wygra tą potyczkę umysł czy spragnione siebie serca? „Zostań dla mnie” w moim odczuciu jest niezwykle dojrzałą powieścią, dotyka dorosłych ludzi, których życie zdołało doświadczyć. Bohaterowie są odpowiedzialni, nie tylko myślą o sobie, ale i o innych, którzy mogliby w jakikolwiek sposób ucierpieć. Starają się analizować każdy ruch bojąc się tego, że ktoś mógłby ucierpieć. To jest piękne w tej historii, tak samo jak ukazanie niezwykle silnej więzi braci Arrowood. Corinne Michaels pokazała czytelnikom jak dotkliwa jest strata bliskiej osoby, ale także jak niezwykle łatwo jest przypiąc łatkę drugiemu człowiekowi na podstawie tego, co się przeczyta lub zobaczy. Każda część z cyklu Bracia Arrwood ma w sobie wiele mądrości, emocji i życiowych prawd, które przekazuje nam autorka. Ta miłość jest niezwykle dojrzała, chociaż spala Brennę i Jackoba od wewnątrz. Kolejna wspaniała książka, która powinna zostać przeczytana przez czytelników pragnących znaleźć w książce coś więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-07-2021 o godz 20:14 przez: Ewelina
Widziałam, że to kiedyś nastąpi, ale nie sądziłam, że tak szybko. Tak oto chciałabym podzielić się z Wami recenzją na temat już ostatniej części braci Arrowood. W czwartej części przyglądamy się bliżej Jacobowi – przystojnemu, zielonookiemu aktorowi, który po wyjeździe z Sugarloaf robi karierę w Hollywood. Przyjazd dla niego z powrotem na stare śmieci wydaje się tylko i wyłącznie formalnością. Nie trzyma go tu nic, nie ma nikogo bliskiego tak jak jego bracia. Przez lata nauczył się udawać, że koszmarne dzieciństwo na niego nie wpłynęło, że wszystko jest w porządku. Ludzie, przez role, które grał, uważają go za bohatera. Jednak on sam nie uważa się za niego, co więcej nie ma dla kogo nim być… Co więc sprawia, że diametralnie zmienia zdanie? Otóż nasz Jacob wpadł po uszy przez… zapiekankę. 😉 A właściwie przez osobę, która ją przyniosła pomimo tego, że nie miała trafić do niego 😉 I tym oto sposobem Jacob poznaje Brennę Allen– rudowłosą Panią pedagog, która po śmierci swojego męża Luca przeprowadziła się do Sugarloaf. Nasza bohaterka liczyła na cichą okolicę, spokój, brak osobników płci przeciwnej, a już po przeprowadzce trafia na Jacoba, do którego wzdycha milion dziewczyn na całym świecie, który pewność siebie i swojej urody wypisane ma na czole. Branna niestety nie podziela tego optymizmu. Owszem, uważa go za przystojniaka, mogłaby się nawet w nim zakochać, ale uważa że to zwyczajnie za wcześnie. Na nic stwierdzenia, że nigdy nie będzie za wcześnie, że ona też zasługuje na szczęście i miłość. Jednakże fakt, że Jacob zaoferował się, że wyreżyseruje szkole przedstawienie, w którym gra syn Brenny sprawia, że kobieta zaczyna czuć coś więcej. Dostrzegła, że Jacob nie jest taki, za jakiego go wszyscy uważają. Jacob zaczyna ściągać maskę aktora, za którą schował się wiele lat temu. Zaczyna mu zależeć, zaczyna starać się, a to wszystko po to, aby zobaczyć jej uśmiech. Czy dwoje samotników odnajdzie wspólne miejsce w Sugarloaf? Czy Branna otworzy się na miłość, której pragnie? Czy Jacob zostanie dla niej w Sugarloaf, mimo tego, z czym się to wiąże? Kochani, tak ciężko rozstać się z tą serią. Zdecydowanie należy do jednej z moich ulubionych. Pokochałam całym sercem wszystkich bohaterów. Wielokrotnie śmiałam się i płakałam przeżywając wszystkie sytuacje razem z bohaterami. Corinne Michaels stworzyła tak cudowną rodzinę, tak pięknie ich wykreowała, że spokojnie mogliby mieszkać obok nas. Każda część nauczyła mnie czegoś istotnego, tak samo, jak mama nauczyła wszystkich braci prawdy o strzale. Ostatnia część pokazała nam, że nie warto zawsze nosić maskę na twarzy, że nie warto zasłaniać się przeszłością i uciekać od miłości. Każdy zasługuje na szczęście i wszystko co z nim związane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-07-2021 o godz 21:00 przez: Girl-from-Stars
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2021/07/382-corinne-michaels-zostan-dla-mnie.html Hollywood nauczył mnie wszystkiego, co wiem o związkach, prócz tego, jak w nich trwać. Jako aktor stałem się mistrzem udawania. Udawania, że koszmarne dzieciństwo nie miało na mnie wpływu. Udawania, że wszystko w porządku. Udawania, że wiem, jak ocalić siebie, dziewczynę, cały ten przeklęty świat. Zawsze jednak znałem prawdę – nie jestem niczyim bohaterem. Do czasu, kiedy muszę wrócić do Sugarloaf na sześć miesięcy, a Brenna Allen daje mi szansę udowodnienia, że mogę zostać jej bohaterem. Ona jest wszystkim, czego pragnąłem, a czego nie mogę mieć. Jej złamane serce, piękna twarz i cudowne dzieci wywracają mój świat do góry nogami. Im dłużej tu jestem, tym bardziej chcę zostać. Dla niej. Zacząć życie od nowa w miejscu, do którego nigdy nie chciałem wracać. *** To już ostatni tom o braciach Arrowood. Choć każdą część czytałam z ogromną przyjemnością i z pewnością za jakiś czas wrócę do tej serii, to jednak cieszę się, że na tym tomie autorka postanowiła zakończyć historię, bowiem zaczęła się w nią wkradać pewna monotonia: powrót do miasteczka, niespodziewana miłość, miłosna sielanka zakłócona jakimiś problemami. Nie da się ukryć, że te historie są momentami bardzo nierealne: ten dziwny testament ojca, według którego każdy syn miał spędzić na farmie sześć miesięcy, aby otrzymać spadek, czy też sam fakt, że każdy z bohaterów znalazł miłość swojego życia w jakiejś malutkiej wsi. Jednak Corinne Michaels posiada świetnie pióro, dzięki któremu potrafi przelać na papier wszelakie emocje. I za to właśnie uwielbiam jej powieści. Historia Jacoba i Brenny miała swoje plusy i minusy. Nie przekonało mnie to nagłe zakochanie się tej dwójki - niczym grom z jasnego nieba tracą dla siebie głowy. Ponadto, pod koniec Brenna urządziła niezłe przedstawienie i nieco straciła w moich oczach, ale ogólnie musze przyznać, że polubiłam tę dwójkę. Bardzo spodobało mi się poprowadzenie wątku żałoby. Byłam ogromnie ciekawa jak rozwiną się relacje Jacoba z młodą wdową i jej dwójką dzieci. Sebastian, syn Brenny całkowicie skradł moje serce i muszę przyznać, że momentami był inteligentniejszy niż nie jeden dorosły. Jestem zaskoczona tym, jak bardzo spodobała mi się ta seria. Dla niektórych może być przerysowana i zbyt bajkowa, nie mniej jednak dla mnie były to jedne z najlepszych romansów, jakie przeczytałam w tym roku. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać bliżej Connora, Declana, Seana i Jacoba, to najwyższa pora to zmienić! Moja ocena: 7/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-06-2021 o godz 06:07 przez: werka777
Główni bohaterowie powieści to ludzie o skrajnie różnych priorytetach. Jakże to mogłoby się udać? Bo przecież wiadomo już z góry, że będzie chodziło o miłość. Jacob to aktor. Człowiek, który poświęca się swojej karierze. Nie jest jednak wygodnickim snobem, z wysoko zadartym nosem. Nie czuje się lepszym, kiedy wraca w rodzinne strony, o czym resztą dobitnie uświadamiają go jego bracia, niemający dla niego taryfy ulgowej. Jacob to facet z dobrym sercem, gotowym do poświęceń. Co jednak wyniknie z tego jego powrotu? Niewątpliwie bardzo ważną rolę odgrywa w powieści także Brenna. Najbardziej dojrzała bohaterka jeśli chodzi o całą serię. Mająca na wychowaniu dwójkę dzieci, boleśnie świadoma tego, że życie nie jest bajką. Nie pada na kolana, kiedy ma przed sobą popularnego aktora, choć daje mu szansę się wykazać. Wciąż ma w pamięci swojego męża, którego kochała. Autorka zbudowała zatem kolejny raz bardzo ciekawy duet i choć każdą część łączy jedno – powrót danego brata Arrowood, każdy tom jest zarazem inny. Kolejny tom serii to niewątpliwie powieść o niezwykłej miłości, która rodzi się tam, gdzie nikt tak naprawdę jej nie szuka. Pomiędzy ludźmi, którzy na pozór raczej do siebie nie pasują. On postawił na karierę i nie zamierza zostać w rodzinnym, małym miasteczku. Ona ma na wychowaniu dzieci i poważnie podchodzi do życia, które już kiedyś mocno ją zraniło. Są namiętności, są rozgrzewające sceny, są jednak także szczere gesty, które udowadniają, że w prawdziwej miłości nie chodzi tylko o seks. Pragnienie zobaczenia uśmiechu na twarzy drugiej osoby, kosztem wielkiego poświęcenia, drobne, nieśmiałe gesty, docieranie się i chęć poznania, z etapowo ewoluującymi uczuciami. Wszystko było tak, jak być miało. I nie zabrakło chemii wyczuwalnej pomiędzy głównymi bohaterami. A w tle pozostali bracia oraz ich rodziny. Przyjemnie było się przyglądać także rozwojowi ich historii, bo przecież z każdym Arrowoodem udało mi się przeżyć bardzo przyjemny czas. Książka nie zawiodła. Podobnie jak i pozostałe części cyklu okazała się wartościową, romantyczną, jednak nie infantylną lekturą. Pojawili się bohaterowie, którym kibicowałam, miłość, w którą można było uwierzyć i dowody na to, że prawdziwe szczęście odnajdujemy w tym, co pierwotne i nie za pieniądze. Tych najcudowniejszych chwil nie da się kupić. Zatem jeśli szukacie romansu rozgrzewającego serce, polecam. Ode mnie leci osiem na dziesięć. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2021/06/zostan-dla-mnie-corinne-michaels.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tej serii Zawalcz o mnie Michaels Corinne
4.7/5
25,69 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Wróć do mnie Michaels Corinne
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego