Żółte ślepia (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 35,99 zł

35,99 zł 39,99 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Mortka Marcin Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Mortka Marcin Książki | okładka miękka
23,64 zł
asb nad tabami
Mortka Marcin Książki | okładka miękka
33,37 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Żółte ślepia

Znasz już dzieła autora Marcina Mortki? Wiedz, że jest to jeden z najbardziej znanych polskich autorów literatury fantasy. W swojej twórczości łączy wątki typowo fantastyczne z historycznymi. Jego oryginalne zainteresowania zaowocowały napisaniem powieści „Żółte ślepia”. Daj się ponieść jej fabule, która zaprowadzi Cię na tereny średniowiecznej Europy Środkowej i Wschodniej.

O czym jest książka „Żółte ślepia”?

Autor powieści wprowadza Cię w rok 995 i kolejno przedstawia bohaterów swojej książki. Poznasz Medvida – potężnego wojownika. Wiernie towarzyszy on księciu Bolkowi, który próbuje zjednoczyć kraj pod swoją koroną. Medvid nie tylko służy mu swoją siłą i walecznością, ale jednocześnie doradza w kwestii okiełznania słowiańskich mocy magicznych. Za sprawą powieści poznasz przynajmniej niektóre dawne wierzenia.

Starania księcia Bolka spełzają na niczym, kiedy na dworze przewagę zyskują niemieccy księża misjonarze. Jednocześnie będziesz świadkiem tego, jak Medvid zakochuje się w żonie swojego księcia, węgierskiej księżniczce Hajnie.

Magiczna przygoda z nutką słowiańskiej historii

Książkę Marcina Mortki można śmiało określić jako fantastyczno-historyczną powieść, w której widzenia, majaki i wierzenia przeplatają się z rzeczywistością. Wspominany książę Bolek to nikt inny, jak Bolesław Chrobry. Jak rozwijał on dzieło swoich przodków na ziemiach współczesnej Polski? Dowiedz się tego z powieści „Żółte ślepia”.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Żółte ślepia
Autor: Mortka Marcin
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-02-26
Forma: książka
Indeks: 34415726
 
średnia 4,2
5
6
4
4
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
5/5
22-02-2020 o godz 12:23 Urszula Janiszyn dodał recenzję:
Cudze chwalicie, swego nie znacie... - to jakże mądre i popularne stwierdzenie odnosi się znakomicie do wielu aspektów naszego życia, w tym także i kontaktu z literaturą spod znaku baśni i fantastyki. Oto zachwycamy się dziełami zagranicznych pisarzy, którzy przedstawiają nam swoje barwne historie o magii, wielkiej przygodzie i dawnych legendach swych ojczyzn, zapominając o tym, że także i nasza, polska mitologia ma w tym względzie wiele do zaoferowania. Na szczęście zdarzają się wyjątki - chociażby taki, jak najnowsza powieść Marcina Mortki pt. "Żółte ślepia", która przenosi nas swoimi stronami do pradawnej i spowitej magią, Polski... Książka ta ukazała się nakładem wydawnictwa Uroboros! Jako słowo się rzekło, fabuła opowieści przenosi nas swoimi stronami do Gniezna i okolic grodu, roku 995. Tam też żyje i służy radą księciu Bolkowi główny bohater tej historii - Medvid. Ten odważny, prawy i walczący wielkim młotem wojownik, potrafi chronić księcia przed wszelaką maścią słowiańskich stworów, jak i też wspomaga go w postępowaniu z naturą tego dawnego, nadprzyrodzonego świata, który w coraz większym stopniu staje się obiektem ataku ze strony nadciągającego chrześcijaństwa. Oto jednak pewnej nocy cały uporządkowany świat Medvida legnie w gruzach, gdy w niewyjaśniony sposób znikają wszyscy mieszkańcy tych ziem. Medvid, przy wsparciu oddanej przyjaciółki - wiedźmy Gosławy, postanawia odkryć prawdę o zniknięciu gnieźnian, jak i ocalić tych, którzy są bliscy jego sercu... Najnowsze dzieło Marcina Mortki stanowi sobą niezwykle barwne, intrygujące i efektowne połączenie powieści przygodowej, z historią fantasy. Z jednej strony mamy charakternych bohaterów, ich walkę o ocalenie zaginionych mieszkańców Gniezna oraz niezwykłe wydarzenia natury jak najbardziej ludzkiej - walka z mieczem w ręku, namiętności, konfrontacji z krzewicielami nowej wiary..., z drugiej zaś magię, przedziwne stworzenia ze skrzatami, topielnicami i olbrzymami na czele, jak i też piękną relację o słowiańskich bogach. Do tego nie zabrakło tu także pokaźnej porcji dobrego, choć też i rubasznego humoru, jak i przede wszystkim romantyzmu, który każe w imię miłości czynić rzeczy, które wydają się być szaleństwem... Fabularna konstrukcja książki opiera się na przedstawianiu kolejnych wydarzeń z udziałem Medvida, których to centralnym punktem staje się wyprawa ratunkowa celem odnalezienia zaginionych gnieźnian. Wyprawa, którą odbywa w niezwykle barwnym towarzystwie i która to wiedzie go przez lasy, pola i wsie zachodnich terenów średniowiecznej Polski. A po drodze nie brak niezwykłych przygód, walki o życie, konfrontacji z licznymi potworami i demonami, czy też wreszcie całej masy nieporozumień pomiędzy uczestnikami tej wyprawy. I dlatego też nieustająco jest ciekawie, nieprzewidywalnie i niezwykle klimatycznie, zaś całość wieńczy tyleż spektakularny, co i poruszający finał! Warto zatrzymać się na chwilę przy bohaterach tej opowieści - trójce, a w zasadzie czwórce barwnych postaci. I tak oto mamy tu dzielnego, choć i bardzo upartego Medvida, którego cechuje dobre serce, umiejętność radzenia sobie z wszelkimi tworami magii, ale też i nieszczęśliwe ulokowanie własnych uczuć. Drugą ważną postacią jest wiedźma Gosłana, która jest charakterną, uszczypliwą, porywczą, a do tego i piękną kobietą, która zawsze stawia na swoim. Poznajemy tu również młodego, zagadkowego i z trudem przyjmującego to co widzi, niemieckiego rycerza, który przybył na te ziemie nieść chrześcijańską wiarę. I wreszcie jest... - domownik i skrzat w jednym, który jest tyleż zabawny, co i czarująco irytujący. Tak... to niezwykła grupa interesujących postaci, z których każda potrafi nas sobą zachwycić bez reszty... Pięknie i ekscytująco przedstawia się również świat, jaki możemy poznawać na kartach tej książki. To wczesnośredniowieczne realia z grodami, wioskami i wojami z jednej strony..., z drugiej zaś dawna wiara w bóstwa, ale też i najprawdziwsza magia i przedziwne stwory - ot, wystarczy wspomnieć o lataniu na wiedźmiej miotle, gadającym kocie, podziemnej krainie zmarłych dusz, czy też wspominanym powyżej skrzacie, który ma nie tylko cięty język, ale i marudny charakter. To piękny, zadbany w każdym szczególe, nieustannie nas czymś zaskakujący, fantastyczny świat, którego odkrywanie niesie nam wielką przyjemność. I nie można tu też oprzeć się wrażeniu, że nasza słowiańska mitologia ma do zaoferowania znacznie więcej, aniżeli te zachodnie... To powieść dla... - no właśnie, wbrew pozorom nie koniecznie najmłodszych czytelników, gdyż nie brak tu naprawdę niewybrednego języka, czy też kilku gorących scen z erotycznym podtekstem. To raczej książka dla starszej młodzieży i dorosłych miłośników barwnej fantastyki, którzy odnajdą tu wielkie emocje, uświadczą świetnej zabawy, a i przy okazji odkryją bogactwo naszych słowiańskich wierzeń i podań. Najważniejsze wydaje się jednak to, że lektura tej opowieści porywa nas sobą do tego pradawnego świata od pierwszych chwil!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-02-2020 o godz 11:20 Karolina Kuran dodał recenzję:
Gniezno, czasy Bolesława Chrobrego: okres walki starych wierzeń słowiańskich z nową doktryną chrześcijańską; w lasach padają święte dęby, a ludność szemrze przeciwko sojuszowi władcy z Kościołem. Medvid-Kosmacz, woj i doradca księcia, budzi się pewnego poranka w pustym grodzie, z którego nieznani sprawcy porwali wszystkich mieszkańców, zostawiając po sobie przerażające, ptasie ślady – i jednego, nietypowego świadka. Medvid niezwłocznie wyrusza na poszukiwanie zaginionych – a w wyprawie tej towarzyszy mu wyemancypowana wiedźma Gosława, niemiecki rycerz z biskupiej świty, gadający kot-chowaniec o mocno ograniczonym słownictwie, oraz skrzat domowik poszukujący stałej siedziby. Ta połączona więzami przyjaźni i przypadku drużyna napotka na swojej drodze utopce i brzeginki, dosiądzie olbrzymów i zanurzy się w Półmrok: niebezpieczny świat na granicy domeny istot żyjących oraz Nawii – słowiańskich zaświatów. Medvida prowadzi lęk o życie ukochanej kobiety, księcia i jego drużyny: motywacje towarzyszy Kosmacza nie tak łatwo jednak pojąć… "Żółte ślepia" to wyprawa w głąb słowiańskiej mitologii, do początków państwowości polskiej, gdzie od zarania biją te same, co współcześnie, źródła konfliktów i nieporozumień: chęć zagarnięcia dla siebie władzy nad ludźmi i ich duszami, zaskorupienie w tradycji i niechęć do zmian, agresywne forsowanie swojej woli bez względu na opinię znacznej części społeczeństwa… brzmi znajomo? No, właśnie. Pod płaszczykiem historycznego fantasy przypominającego o bogatej tradycji rodzimej mitologii, Marcin Mortka „przemyca” kilka uniwersalnych prawd o ludzkości w ogóle: czym się kierujemy, co nas motywuje, oraz ile jesteśmy w stanie poświęcić dla „dobra sprawy”. Podobnie jak wiedźmin Geralt, ikona popkultury (!), Medvid stara się kierować w życiu starannie nakreślonym kodeksem postępowania - co, niestety, nie zawsze się udaje; neutralność oraz próby zachowania status quo w czasie dynamicznych przemian społecznych po prostu się nie sprawdzają. Towarzysze Medvida oczekują, że opowie się on po jednej ze stron: książęcej, dążącej do powiększenia dominium Bolka (nawet za cenę sojuszu z Niemcami, reprezentowanymi przez ziejącego nienawiścią do pierwotnych wierzeń biskupa) - lub „starowiernej”, hołdującej tradycjom przodków. Nie chodzi tutaj wyłącznie o to, któremu bogu należy się kłaniać: w "Żółtych ślepiach" bohaterowie walczą o zachowanie tożsamości, i prawa do życia na własnych zasadach. Owszem, czytelnikowi trudno jest (z dzisiejszej perspektywy) zaakceptować ideę ofiar z ludzi składanych na przebłaganie bogów, ale z drugiej strony: metody „krzewienia wiary chrześcijańskiej” w dziesiątym wieku tej ery również nie należały do wybitnie łagodnych… Historia opowiedziana przez Marcina Mortkę zamyka się w ramach jednej książki – autor wprowadził jednak w "Żółtych ślepiach" tak wiele różnych wątków, że można by z nich stworzyć cały cykl (luźno?) z sobą powiązanych powieści. Świat wierzeń starosłowiańskich to kopalnia pomysłów, w której Mortka zaledwie naruszył jedną z warstw: zaryzykuję stwierdzenie, że wielu czytelników chętnie poczytałoby o dalszych przygodach Medvida i Gosławy oraz o ich podróżach przez puszcze i bezdroża. Pod względem konstrukcji fabuły, "Żółte ślepia" są powieścią drogi – a droga, jak pisał klasyk, wiedzie w przód i w przód, i można nią podróżować daleko poza widoczny horyzont. Można również zawrócić, i spróbować zagłębić się w przeszłość Medvida: co przywiodło tego nie-do-końca-człowieka na dwór Bolka? Skąd wziął swój dwuręczny młot, przywodzący na myśl broń Thora? Jak poznał wiedźmę Gosławę (której, swoją drogą, też należałaby się osobna historia, bo to silna i barwna bohaterka, przed którą drżą olbrzymy - nie mówiąc już o przeciętnych mężczyznach)? Skąd wie tak dużo o przedstawicielach słowiańskiego bestiariusza – których część czytelników powieści spotyka po raz pierwszy właśnie na jej kartach? Stoimy w znakomitym punkcie wyjścia do dalszej podróży: pozostaje mieć nadzieję, że autor nas w nią zabierze… Krótko i węzłowato: możecie potraktować "Żółte ślepia" zarówno jako zamkniętą historię, jak i jako wstęp do dłuższej opowieści (zbioru opowiadań? Być może, czemu nie?). Jakąkolwiek obierzecie drogę – jeśli poszukujecie nowego głosu w nurcie Slavic fantasy, śmiem twierdzić, że będziecie zadowoleni!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-03-2020 o godz 14:24 Aleksandra Stasieńko dodał recenzję:
Medvid, zwany Kosmaczem, to człowiek kniei, który oddany jest królowi Bolesławowi, mimo iż czuje, że nie nadaje się do życia na królewskim dworze. Zwłaszcza podczas chrystianizacji Państwa polskiego, Słowianom oddanym tradycji, takim jak on sam, jest niezwykle ciężko odnaleźć się w życiu z zupełnie nowymi zasadami. W niewyjaśnionych okolicznościach ginie Bolesław oraz wszyscy dworzanie, w tym ukochana Medvida. Mężczyzna postanawia wyruszyć na poszukiwania, by uratować kogo tylko się da, przeczuwa bowiem, że w tajemnicze zniknięcie zamieszane były demony i złe duchy z Półmroku. W wyprawę nie wyrusza jednak sam, gdyż towarzyszą mu Gosława - wiedźma oraz mały skrzat, domownik. Po drodze mają wiele przygód i spotykają wiele innych ludzi oraz nadprzyrodzonych stworzeń. Wielokrotnie wpadają w kłopoty i próbują później się z nich wyplątać, aby ostatecznie być gotowym na starcie z tajemniczymi siłami zła. Medvid jest małomównym, prostym i lojalnym mężczyzną o dużej sile i postawnej sylwetce. Uwielbia obcować z naturą i w puszczy czuje się najlepiej, jednak nie waha się ani chwili przed ruszeniem na pomoc swojej ukochanej, Bolkowi i innym dworzanom. Największą jednak sympatię wzbudziła we mnie Gosława, która wielokrotnie pokazała hart ducha, swoją wewnętrzną siłę oraz gorący temperament. To silna kobieta, która niejednokrotnie w zabawny sposób rządzi mężczyznami, gdy zachodzi taka potrzeba, a także potrafi wziąć sprawy w swoje ręce. Często wyraża się z sarkazmem oraz nie waha się przeklinać, co mogłoby się wydawać, nie przystoi drobnej kobiecie. A jednak właśnie taki sposób bycia wiedźmy świetnie do niej pasuje i dodaje jej charakterku. Na swojej drodze spotykają również cudzoziemca, Osmunda, który nie do końca płynnie posługuje się polską mową, co potrafi niejednokrotnie wywołać uśmiech zarówno u postaci występujących w powieści jak i odbiorcy. Jest jeszcze mały skrzat, który ciągle narzeka i wyzywa naszych bohaterów w prawdziwie uroczy sposób, a jednak jest skory do niesienia im pomocy w razie niebezpieczeństwa. Akcja powieści „Żółte ślepia” stopniowo nabiera tempa, a całość ma ciekawy, słowiański klimat, gdzie w dzikich puszczach mieszkają biesy, a ludzie jeszcze nie do końca wyzbyli się swoich tradycji i wierzeń sprzed chrztu. Bohaterowie książki posługują się językiem charakteryzowanym na starodawny, a i sposób narracji jest raczej archaiczny, co jeszcze bardziej potęguje sposób w jaki odbieramy tę powieść oraz przybliża czytelnika do czasów, w jakich osadzona jest akcja „Żółtych ślepi”. Jedyne co mogłoby zostać dodane, to przybliżenie imion niektórych bogów czy biesów, gdyż dla osób, które wcześniej nie miały styczności z mitologią słowiańską, mogą stanowić one pewną zagadkę. Największymi zaletami tej książki, dla mnie, są właśnie słowiański klimat oraz postać Gosławy, która urzeka swoją osobowością. Dobrze skonstruowana fabuła oraz barwne postaci powinny spodobać się miłośnikom fantastyki, a fani mitologii słowiańskiej i okresu powstawania Państwa Polskiego będą czerpać z czytania „Żółtych ślepi” jeszcze większą przyjemność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-02-2020 o godz 22:07 Anonim dodał recenzję:
Dziś zabiorę Was w podróż po średniowiecznej Polsce. Od razu ostrzegam: różaniec, krzyż czy Biblia niewiele pomogą. Tu królują utopce, brzeginki, wilkołaki i inne stwory. Jednak jeśli nie będziecie ich specjalnie szukać, to nie macie się czego obawiać. Szybciej znajdziecie w domu skrzata lub gadającego kota. I jeszcze jedno... bogowie wiedzą wszystko. Jak już we wstępie wspomniałam, akcja powieści dzieje się w średniowieczu, dokładniej za rządów Bolesława Chrobrego. Bohaterem jest Medvid - wierny sługa i przyjaciel księcia. To on ochrania Bolka przed niebezpieczeństwami oraz służy mu radą, za co wiele osób go nienawidzi. Jego życie zmienia jedno wydarzenie. Pewnego poranka odkrywa, że w Gnieźnie wszyscy zniknęli. Nie tylko cały dwór, ale także zwykli ludzie. Porywacze oszczędzili tylko jednego człowieka - niemieckiego rycerza - i pozostawili dziwne ptasie ślady. Medvid, niewiele myśląc, postanawia ruszyć na ratunek księciu. Zanim jednak zabiera się do działania, prosi o pomoc przyjaciółkę - wiedźmę Gosławę. Razem z nią oraz rycerzem wyrusza, by odkryć prawdę o tym nietypowym zdarzeniu. To jedna z tych książek, które po przeczytaniu ciężko mi jednoznacznie ocenić. Podobała mi się, ale z drugiej strony czegoś w niej brakuje. Ma dynamiczną akcję, dużo humoru, ciekawych bohaterów, pełno odniesień do mitologii słowiańskiej, ale także sporo niewiadomych. Nie wiem, czy to specjalna zagrywka autora, by mieć grunt na kolejną powieść, czy po prostu tak miało być i koniec. Marcin Mortka skupił się na jednym wątku, na poszukiwaniach oraz odkryciu tajemnicy zaginięcia księcia i reszty poddanych. A wydaje mi się, że można tu było ciekawie opisać początki wiary katolickiej w Polsce, proces tworzenia się państwa. Wiemy jednie o walkach przed objęciem rządów przez Chrobrego i o tym, że próby kultywowania dawnej religii karano. Z chęcią przeczytałabym więcej o tych sprawach. Niestety kolejna rzecz, o której zapomniano, to bohaterowie. Tak naprawdę nic o nich nie wiemy. Skąd Medvid ma tak dobrą relację z księciem? Jak poznał się z Gosławą? Czy łączyło ich kiedyś coś więcej? Jak wdał się w pewien niebezpieczny romans? I przy okazji pisania tego akapitu, nadal się zastanawiam, czy tak miało być, czy mogę liczyć na coś więcej. Na koniec dodam jedynie, że najbardziej polubiłam Gosławę. To pewna siebie, odważna i silna kobieta. Nie przejmuje się tym, co mogą pomyśleć inni, ona po prostu działa. Zrobi wszystko, by osiągnąć cel, nie patrząc na konsekwencje. Zaskoczyło mnie to, że słuchają się jej nawet olbrzymy! Naprawdę przerażająca osoba... Podsumowując, "Żółte ślepia" nie są ani złe, ani dobre. Po prostu wymagają rozbudowania, dokończenia. Z miłą chęcią przeczytałabym o dalszych przygodach Medvida i Gosławy. Polecam wszystkim fanom mitologii słowiańskiej. Na pewno Wam się spodoba, gdyż wszędzie jest jej pełno.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-03-2020 o godz 13:15 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Mamy 995 rok. Medvid, zwany również Kosmaczem jest potężnym wojownikiem, który cały czas towarzyszy księciu Bolkowi, chcącemu zjednoczyć kraj. Mężczyzna doradza księciu w jaki sposób poradzić sobie ze słowiańskimi magicznymi mocami, czyli w jaki sposób postępować z żercami, czym przekupić wiedźmy i rusałki, gdzie znaleźć wilkołaki i wodniki, jak pozbyć się leszych, latawic i licha. Niestety coraz więcej do powiedzenia mają niemieccy księża misjonarze. Medvid nie ma łatwo, ponieważ nie czuje się zbyt dobrze na dworze, a poza tym potajemnie spotyka się z żoną księcia Bolka, czyli węgierską księżniczką Hajną. Żeby tego było mało, pewnego dnia znikają wszyscy mieszkańcy królewskiego dworu, również ukochana Medvida. Kosmacz postanawia więc wyruszyć na poszukiwania, a w wędrówce będzie mu towarzyszyć wiedźma Gosława i domowy skrzat. . . „Żółte ślepia” to fantastyczno-historyczna powieść Marcina Mortki, której akcja rozgrywa się pod koniec X wieku. Mamy w niej wiele elementów słowiańskich, m.in. spotykamy magiczne stworzenia, czy też chociażby jedną z głównych bohaterek, czyli wiedźmę Gosławę. . Z początku ciężko było mi się wbić w rytm tej książki, ponieważ akcja nie płynęła zbyt szybko i mało się działo. Jednak mniej więcej od połowy, gdy Medvid wraz z Gosławą wyruszyli w wędrówkę, akcja przyspieszyła i zaczęło się robić zdecydowanie ciekawiej. Przeszli mnóstwo niebezpiecznych przygód, aby odnaleźć zaginionych dworzan i niejeden raz stawali w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa. . Jeżeli chodzi o bohaterów, to najbardziej polubiłam wiedźmę Gosławę, która jest niesamowita. Ma cięty język i zdarza się jej rzucić niecenzurowanymi słowami. Wie, czego chce i twarda z niej babka. Potrafiła poradzić sobie w każdej sytuacji i chwilami było to bardzo zabawne. Mimo tego, że jest niewielkiej postury to dyrygowała większymi od siebie. . Medvid natomiast to człowiek, który jest raczej zamknięty w sobie, małomówny i prosty. Odznacza się niezwykłą siłą fizyczną i uwielbia przebywać na łonie natury. To tam czuje się najlepiej. Jest lojalny wobec swojego księcia, któremu rusza na ratunek. Jest zakochany w jego żonie, z którą potajemnie się spotyka. . Podobało mi się to w jaki sposób Autor opisał przygody Medvida i Gosławy, bo jest w nich mnóstwo elementów słowiańskich. Na każdym kroku czujemy tą magię i naprawdę sporo się dzieje. Pomysł na fabułę jest niezwykle oryginalny i niesztampowy, a bohaterowie nie są jednokolorowi. Każdy z nich ma coś za uszami. Całego smaczku dodają tu postacie drugoplanowe, tak np. skrzat domowy. Jeżeli więc macie ochotę na fantastykę doprawioną szczyptą i to całkiem sporą słowiańskości, to „Żółte ślepia” są idealną lekturą dla Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-05-2020 o godz 20:58 Rafał Basiński dodał recenzję:
Ta książka to baśń, gawęda. Tak przynajmniej ja ją widzę. Przez pierwsze kilkanaście stron nie zapowiadało się na to, że dam się wchłonąć bajaniu Autora. Ot, mamy słowiańskiego wojownika, z gatunku tych nieokrzesanych, prostych ludzi, który kręci się przy boku księcia Bolesława. Medvid, bo o nim mowa, to pewny siebie człowiek, gdy znajduje się na swoim terytorium - w puszczy, za to zagubiony i nieporadny jak dziecko na dworze książęcym. Gdzie ja już to widziałem? - ta myśl kołatała mi się w głowie po rozpoczęciu lektury. Po kilkunastu stronach jednak, ma miejsce pewne zdarzenie. ..Tajemnicze, zagadkowe zdarzenie, które jest początkiem drogi Medvida przez świat, w którym słowiańskie wierzenia, gusła, przesądy nie są tylko wymysłem, czy elementem folkloru, ale są rzeczywiste i namacalne. Podczas wędrówki do książęcego wojownika dołącza urodziwa czarownica o silnym charakterze, skrzat domowy, tyleż przydatny co pyskaty i rycerz na usługach biskupa, choć ten akurat z mniejszym entuzjazmem i wbrew swojej woli. Powieść pana Mrotki czyta się płynnie. Świat przez niego nakreślony jest barwny, plastyczny, swojski. I bohaterowie tej opowieści, są po prostu ludzcy, realni. Do tego mamy sporo humoru, nie banalnego i wciśniętego na siłę, ale naturalnego, w odpowiednich dawkach i proporcjach. Książkę mogę polecić każdemu, kto lubi dobre bajanie, nocną gawędę przy blasku ogniska w naszym przaśnym, słowiańskim stylu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2020 o godz 13:58 Edyta Grzybowska dodał recenzję:
To było moje pierwsze spotkanie z autorem Marcinem Mordką i z całą pewnością nie ostatnie. Książka ta , zachwyciła mnie do granic możliwość. Jestem, zaskoczona  i oczarowana fabułą. Autor od pierwszych stron nie daje czytelnikowi wytchnienia wciąga swój niezwykle realistycznie wykreowany świat i nie wypuszcza dopóki nie pozna się zakończenia. Postacie stworzone przez Marcina Mortkę są bardzo wyraziste i co najważniejsze prowadzone bardzo konsekwentnie i logicznie.  Żółte Ślepia to opowieść osadzona w czasach księcia Bolesława, przepełniona mistycyzmem oraz kulturą słowiańską.  Głównym bohaterem jest - wierny sługa i przyjaciel księcia Medevid. Pewnego dnia musi zmierzyć z odnalezieniem mieszkańców królewskiego dworu, którzy zniknęli bez śladu w dziwnych okolicznościach. Kosmacz więc wyruszyć na poszukiwania, a w wędrówce będą  mu towarzyszyć nietypowa wiedźma Gosława, której czasami zdarza się rzuć parę niecenzuralnych słów oraz całość dopełni domowy skrzat. Ta książka to kawał dobrej lektury z humorem. Jeśli nie czytaliście to koniecznie po nią sięgnijcie.  
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-04-2020 o godz 19:15 Julka dodał recenzję:
Medvid to wojownik z krwi i kości, pracuje przy boku księcia Bolesława Chrobrego. W tle świat istot słowiańskich i nie tylko. Rok 995 to nie tylko ciężkie chwile do rządzenia, bo sam nasz "bohater" boryka się z własnymi przeszkodami. Zakochanie się bez umiaru w dłonie księcia to nie koniecznie dobre posunięcie... ____ Książka dla fanów przede wszystkim znanego i wielbionego #Wiedźmina oraz miłośników słowiańskiej kultury. Napisana i przedstawiona w sposób najlepszy z możliwych. Płyniemy przez te czterysta kilka stron póki nie zrozumiemy że to koniec. Autor oddał klimat lasu, postaci których na codzień zdecydowanie nie spotkamy a szkoda 😜. Akcja toczy się bardzo szybko, zdaje sobie sprawę, że dla niektórych nawet tępo jest przesadne. Tutaj kwestia gustu więc w ocenie pozostawię wam. Jedynie do czego mogę wbić przysłowiową szpilkę to powtarzający się nagminnie tekst, jest on bardzo częsty i z czasem zbyt bardzo widoczny. Nie zmienia faktu że całościowo książka napisana z humorem i to naprawdę dobrym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2020 o godz 13:58 Angelika dodał recenzję:
Żółte ślepia, to według mnie bardzo udane połączenie książki przygodowej i powieści fantastycznej. Mamy bowiem takich bohaterów z krwi i kości, walkę na śmierć i życie, podróż w nieznane, chęć uratowania współbratymców, miłosne problemy. Jest jednak jeszcze ogromna dawka magii, zbiór dziwnych stworów i nawiązanie do słowiańskich bogów. To wszystko sprawia, że Żółte ślepia zaskakują, trzymają w napięciu i nic tutaj nie jest w żaden sposób przewidywalne. Ta książka to wielka niewiadoma i wspaniała niespodzianka dla fanów gatunku i oczywiście czytelników znających pióro Marcina Mortki. https://czytambolubieo.blogspot.com/2020/02/zote-slepia-marcin-mortka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-03-2020 o godz 16:53 Katarzyna Serafin dodał recenzję:
Macie na zbyciu trochę wolnego czasu? To bardzo dobrze, bo oto książka, która bezwstydnie Wam go zabierze, a co więcej, nie będziecie żałować ani minuty. „Żółte ślepia” przeniosą nas w dawne czasy, do czasów tuż po chrzcie Polski, a niesamowity klimat i historia sprawią, że nie będziemy chcieli wracać. Ja przynajmniej nie chciałam! Mamy dobry humor, mamy ciekawe postaci i historię z pogranicza magii. Był jeden, jedyny wątek, który mnie osobiście drażnił, ale na to zdecydowanie mogę przymknąć oko. Ogólnie, „Żółte ślepia” jak najbardziej polecam! ~ Słowny świat Serafina
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2020 o godz 00:19 Anonim dodał recenzję:
Wciągająca książka z elementami mitologi słowiańskiej, bardzo przyjemnie się czyta, ciekawy wątek miłosny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Mortka Marcin

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Szklany tron. Tom 1 Maas Sarah J.
4.5/5
27,84 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany Tron. Tom 1 Maas Sarah J.
3.7/5
37,49 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szept. Tom 1 Noni Lynette
4.4/5
31,17 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Instytut Archer K.C.
4.1/5
28,68 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nomen omen Kisiel Marta
4.8/5
35,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Toń Kisiel Marta
4.3/5
31,38 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierwsze słowo Kisiel Marta
4.5/5
32,83 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Hellware Mortka Marcin
4.7/5
26,63 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Miasteczko Nonstead Mortka Marcin
4.4/5
33,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Immersja Pol Erick
4.3/5
33,31 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Krwawa Róża Eames Nicholas
4.5/5
26,52 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Królowie Wyldu Eames Nicholas
4.2/5
27,52 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pierwotny Lisińska Małgorzata
0/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Tropiciel Lisińska Małgorzata
4/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Nie ma tego Złego Mortka Marcin
4.2/5
23,64 zł
38,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wieża koronna Sullivan Michael J.
4.5/5
21,61 zł
29,00 zł
strona produktu - rekomendacje Płacz. Tom 2 Kisiel Marta
4.4/5
28,68 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Tatra Klarowski Tadeusz
0/5
19,02 zł
25,00 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad Grzybowska Marta
4.7/5
30,01 zł
49,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.