Zodiaki. Genokracja (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 29,99 zł

29,99 zł 39,99 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Hipnotyzująca powieść, którą przeczytałam jednym tchem. Magdalena Kucenty wciągnęła mnie do stworzonego przez siebie świata. Czytając "widziałam" akcję, jakbym oglądała film. Brawo! Katarzyna Berenika Miszczuk

Dawno nie czytałem tak brawurowej wizji przyszłości, sięgającej do najlepszych tradycji fantastyki naukowej a będącej przy tym opowieścią o pełnych życia bohaterach w świecie, w którym codziennie musimy pytać siebie: "co to znaczy być człowiekiem?". A wszystko to w huku wystrzałów, w pełnej akcji powieści. Długo czekaliśmy na powieściowy debiut Magdaleny Kucenty, ale nareszcie jest! I nie zawodzi.

Paweł Majka

Biopunkowa wizja świata po globalnej zagładzie. Społeczeństwo jest rozwarstwione, panuje system kastowy, a każdy człowiek ma swoją metrykę. W zakładach inżynierii genetycznej „Zodiak” tworzeni są postludzie o niezwykłych umiejętnościach. Na drabinie społecznej nie ma jednak dla nich miejsca. To wyłącznie obiekty doświadczalne, oznaczone i skatalogowane podług swych właściwości.

Młody Capricorn (wersja gamma, stabilna) nie kwestionuje reguł rządzących jego światem. Odgrywa rolę szczura laboratoryjnego, posłusznie wykonując powierzone mu zadania. Z pozoru nie obchodzi go nic poza rozwijaniem własnych umiejętności.

Żywiołowa Pisces (wersja alfa, niestabilna) ani myśli stosować się do jakichś tam zasad. Aby pomóc Capriemu, nie cofnie się przed niczym. Będzie kłamać, oszukiwać i zabijać. Skoro w miłości wszystkie chwyty są dozwolone, to dla miłości – tym bardziej.

Sparaliżowany Virgo (wersja beta, niekompletna) jest więźniem we własnym ciele. Nie widzi, nie słyszy, nie może ruszyć nawet palcem. Mimo to zawsze czuwa nad Gemini. Z połączeniem do sieci nie musi nigdzie iść, aby być wszędzie.

Nierozłączone Gemini (wersja beta, stabilna) dwoją się i troją, by zapewnić reszcie Zodiaków lepszą przyszłość. Dla ich dobra są gotowe poświęcić wszystko. Ludzie czy nie, stanowią przecież rodzinę.

Ich człowieczeństwa nie da się zredukować do metryki.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zodiaki. Genokracja
Autor: Kucenty Magdalena
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-02-24
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 203 x 38 x 327
Indeks: 37199050
średnia 3,9
5
32
4
10
3
10
2
6
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
26 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
28-02-2021 o godz 22:12 przez: chivay | Zweryfikowany zakup
Dawno nie czytałem nic cyberpunkowego, zatrzymałem się na Gibsonie więc pewnie ominęło mnie dużo. Z tym większą satysfakcją muszę stwierdzić, że książkę czyta się świetnie. Pierwsze za co trzeba pochwalić autorkę to bardzo interesujący bohaterowie. Chociaż jest ich sporo to żaden nie jest papierowy i każdy ma swoje pięć minut. Można ich, pomimo odmienności, polubić i przywiązać się do nich. Wymyślony świat jest ciekawy, intrygujący, plastyczny. Bez trudu można go sobie wyobrazić, niemal w niego wsiąknąć. Fabułą jest zawiła ale, co ważne, nie nuży. Wręcz przeciwnie, przykuwa do książki na długi czas. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-07-2021 o godz 09:29 przez: kdw | Zweryfikowany zakup
"- Są jasnowidze, to czemu nie ciemnowidz? - A czarnowidz? - Nie jestem pesymistką." Gdybym dostał samą treść, to po lekturze powiedziałbym, że jest to powieść zagraniczna, stawiałbym na Stany. Dodałbym też, że na bank szykowany już jest serial na jej podstawie przez HBO, tudzież Netflix. No nie ma innej opcji. Książka jest świetna! Świat jest w dechę. Wielkim plusem są bohaterowie stworzeni i ożywieni z precyzją i smakiem. Bardzo chciałbym dowiedzieć się co dalej, bo końcówka zaostrzyła apetyt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
11-09-2021 o godz 21:02 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Niestety DNF, jakoś nie potrafiłam uwierzyć autorce i jej postaciom. Trochę takie wszystko papierowe i płaskie, a do tego miałam wrażenie jakbym od początku została wrzucona w środek jakiejś historii i nikt nie miał zamiaru naszkicowac mi ani świata, ani bohaterów i ich motywacji. nie uwierzyłam w tę powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2021 o godz 09:02 przez: olka.endzel | Zweryfikowany zakup
Ksiazka na pewno nie dla kazdego. Duzo niedopowiedzen. Mocno zgamatwana. Mnie kupila. Potrzebuje kontynuacji 😃
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-08-2021 o godz 16:36 przez: Klaudia | Zweryfikowany zakup
Polecam 🔥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-02-2021 o godz 19:50 przez: Anonim
Jak wyobrażacie sobie świat po globalnej zagładzie? Macie przed oczami same czarne scenariusze, a może rzeczywistość zmieni się o 180 stopni? Muszę przyznać, że ja rozważam obydwie opcje. Ludzkość może rozwinąć się, ale obawiam się, że po drodze istnieje niebezpieczeństwo utraty człowieczeństwa. A jak było w przypadku "Zodiaków?" Świat odbudował się po zagładzie. Każdy człowiek ma przypiętą metkę, panuje system kastowy. Dla jednych jest to przekleństwem, bo bez odpowiedniej łatki mogą zapomnieć o godnym życiu. Jednak właśnie dla Zodiaków wydaje się ona być spełnieniem marzeń. Są tworzone w zakładach inżynierii genetycznej. To tylko i wyłącznie obiekty doświadczalne o niezwykłych umiejętnościach. Każdy z nich jest inny. Capricorn skupia się na rozwijaniu swoich mocy. Pisces nie uznaje zasad. Potrafi być okrutna, szalona, ale w głębi duszy skrywa wrażliwość. Dla Capriego zrobi wszystko. Virgo to sparaliżowany chłopiec. Trzymany w sarkofagu pod mnóstwem rurek, nie może nawet poruszyć palcem. To jednak nie przeszkadza mu, by czuwać nad rodzeństwem. Gemini są bliźniaczkami w jednym ciele. Właśnie one czuwają nad resztą Zodiaków, aby żyło im się lepiej w tym dziwnym świecie. Na początku uznałam tę książkę za bardzo dziwną. Fabuła w ogóle się nie kleiła, wydawało mi się, że los każdego z bohaterów to osobna historia. Brakowało mi głównego wątku. Dopiero po jakimś czasie wszystko powoli zaczęło układać się w spójną całość. Przyznam szczerze, że trochę zmęczyła mnie ta książka. Według mnie niektóre wątki ani trochę się ze sobą nie łączą, przez co nie wiedziałam, co tak właściwie czytam. Autorka chciała upchać wiele rzeczy, co spowodowało chaos. Na jednej z grup książkowych rzuciło mi się w oczy pytanie o wątek kazirodczy. Występuje on, ale pojawia się rzadko. Sceny zawierające go są opisane krótko, bez wdawania się w szczegóły. Muszę przyznać, że zakochałam się w bohaterach, ba, nawet się z nimi utożsamiam. Z całej gromadki najbardziej polubiłam Virgo i Pisces. Każdy z nich jest wyjątkowy, wnosi coś do fabuły, a nie po prostu sobie istnieje. Nie ma podziału na dobrych i złych – postacie chcą po prostu być sobą i odnaleźć swoje miejsce w świecie, pomimo narzuconych ról. Jeśli chodzi o umiejętności, które posiadają, to również autorka wykazała się oryginalnością. Myślę, że pisarka zainspirowała się postaciami z anime, ponieważ nigdzie indziej nie widziałam takich mocy. "Zodiaki. Genokracja" to oryginalna, nietuzinkowa powieść. Nigdy wcześniej nie miałam okazji, aby przeczytać coś takiego. Autorka spisała się na medal, gdyż naprawdę ciężko stworzyć coś nowego i nie powielać tych samych motywów. Do tego wie, kiedy przemycić między wierszami mądre treści, a kiedy sypnąć niezłym żartem. Science fiction to nie są moje klimaty, ale muszę przyznać, że zostałam pozytywnie zaskoczona. Polecam wszystkim fanom fantastyki i jej podgatunków, a także osobom, które tak jak ja eksperymentują i szukają powiewu świeżości.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
20-02-2021 o godz 17:15 przez: adziorex
"Zodiaki. Genokracja" to debiut autorki znanej głównie z opowiadań, moim zdaniem debiut bardzo udany! Świat po globalnej epidemii, w którym społeczeństwo podzielone jest na kasty, wypełniony biopunkowym klimatem zwalił mnie z nóg. Nie będę zdradzać szczegółów dotyczących podziału społeczeństwa, to historia, którą zdecydowanie warto poznać z pierwszej ręki. Głównymi bohaterami są tytułowe Zodiaki, grupa osób obdarzonych szczególnymi zdolnościami z bardzo skomplikowanym tłem psychologicznym. Mierzą się oni z wyzwaniami stawianymi nie tylko przez świat dookoła ale również przez ich samych. Postapokaliptyczna wersja świata dopełniona wszechobecną biotechnologią jest dla mnie czymś niezwykle interesującym i uwielbiam tego typu klimat w dziełach kultury. Autorka stworzyła skomplikowany i rozbudowany świat z ogromnym potencjałem i bardzo złożonych pod wieloma względami bohaterów. Nie jest to książka lekka i przyjemna, wymaga ona od czytelnika pełnego skupienia i zaangażowania. Sama konstrukcja nie wszystkim przypadnie do gustu, z biegiem historii czytelnik zadaje sobie coraz więcej pytań jednak na odpowiedzi przyjdzie mu odrobinę poczekać. Dla mnie ten zabieg się sprawdza, mam ogromną ochotę na poznanie pozostałej części historii a szczypta niewiedzy jest dla mnie ekscytująca. Ilość akcji i detali jest ogromna, w całej książce nie trafiłam na żaden moment, który by mnie znudził, tempo jest dynamiczne i nie sposób oderwać się od lektury. Uwielbiam bohaterów, Pisces jest moim ulubionym Zodiakiem a jednocześnie najbardziej interesującym i złożonym. Każda z postaci jest kompletnie inna co jest doskonale widoczne w stosunkach między nimi, sam pomysł na stworzenie bohaterów będących Zodiakami jest czymś totalnie nowym i kreatywnym. Autorka stworzyła świat, który daje jej pełne pole do popisu w kolejnych tomach i z niecierpliwością czekam na dalszą część historii najbardziej pokręconego rodzeństwa w polskiej literaturze.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
01-04-2021 o godz 18:48 przez: Anonim
Ile to razy zadawaliśmy sobie pytanie, co przyniesie przyszłość? Myślę, że każdy z nas ma nieskończoną liczbę takich pytań mających odniesienie do nas jako jednostki i do całego naszego społeczeństwa. Umiemy całkiem dobrze planować, umiemy przewidywać niektóre rzeczy, czasami umiemy też pokonać naturę. Jednak nadal nie mamy żadnej pewności, co czeka nas w przyszłości i czy wreszcie nasze umiejętności walki z naturą nie okażą się pozorne. Być może wtedy będziemy musieli drogo za to zapłacić. Lecz nic po moich rozważaniach, gdyż w żaden sposób nie przybliżają mnie do prawdy. Ale może pozwolą mi tworzyć przyszłą rzeczywistość. Kto wie... Capri należy do rodziny Zodiaków, które charakteryzują się niezwykłymi modyfikacjami genetycznymi, a Wieża, w której na co dzień mieszkają, jest owiana tajemnicą. Każde z rodzeństwa ma imię jak zodiakowa konstelacja gwiazd, każdy z nich jest eksperymentem i każdy z nich zaskakuje. Co potrafi sam Capri? Analizować dane i przewidywać pewne układy sytuacji. Brzmi dość matematycznie, ale daje olbrzymie pole popisu. Tym bardziej że u jego boku prawie zawsze można spotkać jego siostrę Picses. Pewna siebie, krwiożercza i opętana szaleństwem. Do czego może doprowadzić ten nietypowe duet? O "Zodiakach" wśród czytelników robiło się coraz głośniej, a ja sama czytałam coraz to bardziej skrajne recenzje. Nie będę tutaj nic ukrywać – to stanowczo nie mój gatunek książkowy, ale narosłe kontrowersje tej powieści dały mi impuls, bym i ja po nią sięgnęła. Tym bardziej że wydaje mi się ona naprawdę mocno fascynująca. Na granicy science fiction, antyutopii i fantasy – gatunków tak do siebie podobnych, ale jednak różniących się na wielu płaszczyznach. Historia obiecywała, że motywy zaczerpnięte ze schematycznych, choć często też już klasycznych dzieł, zostaną wykorzystane w sposób nowy i z powiewem nutki świeżości. Nie mogłam się oprzeć, by sama nie odkryć tajemnic skrywanych za tą powieścią. Jednak idąc tradycyjnym tropem, chciałabym się skupić na stylu autorki, który początkowo wydawał mi się wyjątkowo przyjemny i łatwy w odbiorze, co pozwoliło mi czytać w zawrotnym tempie. Z czasem ta tendencja zaczęła się zmieniać i coraz mocniej odczuwałam brak dopracowania i harmonii, a te aspekty bardzo cenię. Narracje przestały ograniczać się wyłącznie do Koziorożca i mogłam poznać lepiej innych bohaterów. Zabieg intrygujący, ale w tym przypadku całkowicie nieudany, gdyż narracje były do siebie zbyt podobne, by zdać sobie sprawę, o kim tym razem mówi narrator. Bez wątpienia częściowo psuło to indywidualność poszczególnych postaci. Co do fabuły, to tutaj muszę również popuścić wodzę mojej frustracji, ponieważ ponownie dominuje nierównomierność i chaos. Pojawiały się wątki, które wspaniale oddawały klimat książki i pozwalały zagłębić mi się w ten unikatowy świat. Lecz szczęście nie trwa wiecznie, więc były też wydarzenia całkowicie bezbarwne i niosące ze sobą monotonnie. Pojawiało się zbyt dużo luk i niespójności, by ślepo podążać za opowieścią. Długo wierzyłam, że to po prostu brak wiedzy czytelnika, który z czasem zostanie wyjaśniony, a ja poczuję satysfakcję. Niektóre wątki odpłynęły w toń nigdy nie rozwiązane. Najmocniejszą stroną całej powieści bez wątpienia są dla mnie bohaterowi, którzy w dużej mierze odznaczają się indywidualnością – wbrew problematycznej narracji. Choć postaci było na tyle dużo, by epizodyczni całkowicie ginęli w tłumie. Moją sympatię zyskał Capri, wyróżniając się spokojem oraz niesamowicie ludzkimi emocjami. Tworzyło to aurę tajemnicy przy młodym mężczyźnie i w wielu sytuacjach nie pozwalało poznać jego prawdziwej osobowości. Samej Picses nie polubiłam, ale bez wątpienia doceniam ją jako postać literacką. To właśnie ona dodawała barw historii i tego poczucia nieprzewidywalności. Problem pojawiał się przy przedstawieniu ich relacji. Dla mnie to koszmarny wątek. W tym momencie pozwolę sobie na małe zdradzenie fabuły – rodzeństwo łączy relacja romantyczna i seksualna. Jednak warto wyjaśnić, że nie jest to rodzeństwo biologiczne, więc tutaj każdy według swoich przekonań może zdecydować się, czy mu to przeszkadza, czy też nie. Ale nie w tym rzecz. Dla mnie ich relacja jest po prostu pusta. Jako czytelnicy dostajemy wyłącznie słowa, które mówią o ich przywiązaniu, miłości i wspólnej historii. Za tymi słowami nic się nie kryje, a my musimy wierzyć ślepo, że tak właśnie jest, nie dostając żadnych dowodów potwierdzających ich więź. Warto byłoby napisać również kilka słów o uniwersum, choć tutaj to za duże słowo. Świat ma potencjał i możliwości, by rozbudować go, dając poczucie panoramiczności. Niestety ginie on i przez liczne luki fabularne oraz brak jakichkolwiek reguł poza zwykłą hierarchią traci swoją pozornie fascynującą aurę. Tematyka w bardziej poważnym tonie również pojawia się w książce, ponieważ wyraźnie przez historię przedziera się motyw wolności i podziału społeczeństwa. Mogłam obserwować świat, gdzie wartość człowieka jest liczona poprzez punkty i to one świadczą o
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-03-2021 o godz 20:14 przez: Ewelina Wieczorek
Science fiction jest gatunkiem trudnym, bo mimo szerokiego pola popisu bardzo łatwo można przedobrzyć, wymyślając bajania wydające się nierealnymi nawet w dalekiej, zawiłej przyszłości. Magdalena Kucenty nie dość, że doskonale poradziła sobie z kreacją świata po zagładzie, to dodatkowo wplotła w fabułę prawdziwą duszę, przez co "Zodiaki. Genokracja" właściwie żyły własnym życiem... choć akurat nie w tym celu ich stworzono. W celu poznania szczegółów, zapraszam do dalszej recenzji. :) Jak wskazuje tytuł książki, głównymi bohaterami są Zodiaki, czyli stworzone laboratoryjnie obiekty doświadczalne, wyglądem, zachowaniem i myśleniem zwykle przypominające ludzi, choć posiadające dodatkowo wyjątkowe zdolności. Capricorn (koziorożec), na przykład, potrafi w przeciągu kilku sekund obliczyć z niemal stuprocentowym prawdopodobieństwem, jak potoczy się dana sytuacja, czy przewidzieć dalsze czyny rozmówcy, często kompletnie obcej. Nie chcąc, by konkretne wydarzenie miało miejsce, wystarczy, że wypowie słowo "cofnij", a wszystko wraca do poprzedniego stanu. Gemini (bliźnięta) łączą dwie osobowości w jednym ciele: istnieje emocjonalna i delikatna Inni oraz twardsza Gemma. Dziewczyny potrafią przymusić każdego do spełnienia ich woli. Virgo (panna) to postać krucha niczym porcelana, żyjąca w odosobnieniu, a dokładnie zamknięta w leczniczym inkubatorze. Chłopak umie zaglądać w najgłębsze zakamarki duszy. A Pisces... Cóż, powiedzmy, że Ryby są jedyne w swoim rodzaju. Każdy ze wspomnianych bohaterów (głównych, bo jak wiadomo istnieje aż dwanaście znaków zodiaku) zmierza do własnych celów. Albo szuka głęboko zakorzenionej prawdy bądź mierzy z niesprawiedliwym systemem kastowym, na jakim zbudowano aktualny świat. Albo tworzy wręcz niemożliwe do spełniania plany, intrygi czy zasadzki. W książce tajemnice znajdą się na porządku dziennym. Podobnie jak włamania, kradzieże, bijatyki... morderstwa z zimną krwią? Przepowiednie wieszczek? Smoki i cyborgi? Tutaj tylko jedna rzecz jest pewna: rodzina. Choć w przypadku Zodiaków z rodziną, podług przysłowia, rzeczywiście najlepiej wychodzi się na zdjęciach... "Zodiaki. Genokracja" to moja pierwsza styczność z autorką, a po lekturze wiem, że z pewnością nie ostatnia. Było fascynująco do tego stopnia, że gdyby doba nie miała ograniczonej liczby godzin, z pewnością pochłonęłabym książkę na raz. Nie znalazłam żadnego nudnego momentu, a losy Capriego, Virgo, Pisces czy Gemini śledziłam z ogromnym zaangażowaniem, zachwycając, irytując czy wzruszając razem z nimi. Magdalena Kucenty wprowadza powiew świeżości do świata science fiction, kreując interesujących bohaterów z nietuzinkowymi zdolnościami oraz tworząc przygnębiający, ale jakże wciągający destrukcyjny obraz świata po zagładzie biologiczno-cybernetycznej. Dodatkowo umiejętne posługiwanie się językiem oraz opracowanie indywidualnego stylu sprawia, że "Zodiaki. Genokracja" to książka jedyna w swoim rodzaju. Czytelnicy otrzymują oryginalną wizję przyszłości, w której autorka postanowiła wymieszać cyborgi, pojęcia znane z mitologii i biogenetykę molekularną, co z kolei sprawia, że lektura momentami wymaga skupienia. Mimo świetnej wizji przyszłości, zabrakło mi dokładniejszego opisu świata, zwłaszcza na początku książki, bo strasznie się gubiłam. Nie mogłam sprostać dziwnym nazwom poszczególnych klas czy sprzętów używanych przez bohaterów. Pod koniec lektury, wiadomo, było łatwiej, ale wyłącznie w obrębie zamkniętej kopułą Oony. Jeśli rzecz tyczyła się innych miast/miejsc, nadal nie poznałam wielu szczegółów, a chciałabym. Uwierzcie, bardzo bym chciała. Wspomnę jeszcze szybko, że stworzenie specjalnego oddziału Zodiaków ujęło moje serce w swojej prostocie, a zarazem skomplikowaniu. Pomysł wydaje się wręcz infantylny: pseudoludzie z parapsychicznymi zdolnościami - coś, co spotyka się niemal w każdej fantastyce. Autorka do tego stopnia jednak urozmaiciła psychologię bohaterów, że nic w książce nie było pewne - a to koniec końców okazało się genialne. Podsumowując, "Zodiaki. Genokracja" to powieść, którą polecam z czystym sercem. Książka nie jest kolejną bezmyślną opowiastką, a ewidentnie przemyślaną i rozbudowaną, innowacyjną, choć czasami skomplikowaną, historią pełną plot twistów. Magdalena Kucenty potrafi zaskoczyć i sprawić, że czytelnik już we wstępie wpadnie w wir zakręconych wydarzeń, próbując rozpracować główny wątek fabuły. Podkreślę tutaj słowo "próbuje", bo efekt z pewnością okaże się daleki od założeń. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
14-03-2021 o godz 12:56 przez: Magdalena
Zodiaki - postludzie o niezwykłych umiejętnościach, którzy na drabinie społeczeństwa nie mają własnego miejsca. Są niewolnikami już od zadrodka i mają jeden cel. Słuchać i wykonywać polecenia "ojca", który stworzył te obiekty doświadczalne.  Capricorn (Koziorożec) posiada niezwykłą umiejętność przewidywania różnych scenariuszy przyszłości. Przy tym jest posłusznym szczurem laboratoryjnym, który dokładnie wykonuje powierzone mu zdania i troszczy się o swoją rodzinę.  Pinces (Ryby) jest jego przeciwieństwem. Nie lubi stosować się do zasad, ale żeby pomóc Koziorożcowi, to nie cofnie się przed niczym, co często doprowadza do tragicznych skutków, zwłaszcza że dziewczyna nie jest do końca stabilna. Gemini (Bliźnięta) to dwie dziewczyny w jednym ciele, które za wszelką cenę chcą zapewnić reszcie Zodiaków lepszą przyszłość. Dla ich dobra są gotowe poświęcić wszystko... a nawet zostawić najbliższego brata. Virgo (Panna) to sparaliżowany brat, który za pomocą komunikatora łączy się z Bliźniętami i pomaga im w wykonywaniu misji. Jest z nimi najbliżej i to dzięki nim może poznać świat zewnętrzny. Tak oto prezentują się nasze główne Zodiaki. W książce pojawia się ich jeszcze kilka i każdy z nich ma swoje różne specjalizacje, co jest na plus. Na minus jest to, że tyle ile postaci się przewija w tej książce, to prawie tyle samo jest perspektyw i można nieźle się pogubić... ale zacznijmy od początku. Jak wszyscy wiemy, nie ocenia się książki po okładce... ale kiedy okładka jest taka piękna jak ta, to nie sposób nie sięgnąć po książkę, chociażby dla niej. Dlatego też wybrałam tę książkę. Dopiero później spojrzałam na opis, ale stwierdziłam że skoro lubię takie klimaty, to będzie mi wszystko pasować. No otóż... nie wszystko mi pasowało. Jeśli oglądaliście moje story na Instagramie to wiecie, że w dużej mierze największym minusem dla mnie jest fabuła. Zaczęła się ona nieco klarować dopiero po 200 stronie, ale i tak czułam się zagubiona i miałam coraz mniej chęci na czytanie tej książki. Nawet pomimo dobrze wykreowanego świata i postaci. I naprawdę żałuję, że tak jest, bo z fabuły do tej pory nie wiem, o co dokładnie chodziło. Czułam się, jakbym czytała zbitek różnych pomysłów autorki, która nie wiedziała jak to dokładnie wszystko połączyć, aby wszystko wyszło spójnie i logicznie. Zwłaszcza końcówka, która nieźle mi namieszała w głowie, sprawiła że po tej książce czułam tylko irytacje. Bo właściwie po tej lekturze oprócz poznania bohaterów i świata to nie wiem nic. I to mnie najbardziej boli. To zamieszanie, nagła akcja i zero porządnych wyjaśnień... tylko jakieś urywki, które sprawiały że niby powinnam się domyślić, ale też nie za wiele... no po prostu nie. I naprawdę żałuję, że tak jest, bo po opowiadaniu z antologii ,,Cyberpunk Girls" miałam nieco za wielkie oczekiwania względem tej książki... ale no cóż, może w kolejnej części będzie lepiej?  ,,Zodiaki. Genokracja" dostają ode mnie 2/5.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-03-2021 o godz 10:29 przez: Radosław
POPKULTUROWY KOCIOŁEK >> „Wielka zagłada” to zarazem trudna do opisania tragedia, jak i szansa do stworzenia czegoś „nowego”. Nie zawsze jednak próba odbudowania społeczeństwa od podstaw oznaczać będzie stworzenie idealnego miejsca do życia. Doskonale widać to w świecie stworzonym przez autorkę książki, w którym to ludzkość skupiła swoją uwagę na czystości genów, doprowadzając do mocnego rozwarstwienia społeczeństwa. Przerażająca biopunkowa wizja przyszłości, w której każdy człowiek ma swoją metrykę, a zabawa w Boga jest czymś zupełnie normalnym. Do tego dochodzi jeszcze bezgraniczne posłuszeństwo wobec swojego „stwórcy”. Nie brzmi to, jak idylliczne miejsce do życia. Autorka w swoim dziele od samego początku stara się połączyć sprawdzone schematy literatury biopunkowej z kilkoma własnymi i ciekawymi pomysłami. Śmiało można stwierdzić, że w pełni realizuje ona swoje początkowe założenia, tworząc ciekawy i na swój sposób mocno angażujący czytelnika świat. Wizja niezbyt przyjemnej przyszłości to jednak tylko mały wycinek tego, co tytuł ma do zaoferowania. Zdecydowanie najważniejszym i najbardziej wyróżniającym się elementem dzieła są tytułowe Zodiaki. Zmodyfikowani genetycznie „ludzie”, którzy znacząco przekraczają zdolności współczesnego nam człowieka. Młoda żywiołowa Pisces gotowa poświęcić bardzo wiele dla prawdziwej miłości. Chłopak o imieniu Capri umiejący dzięki analizom przewidywać przyszłość. Uwięziony we własnym ciele Virgo, który porozumiewa się z innymi za pomocą „telepatii”. Bliźnięta Gemma i Inni potrafiący siłą woli nakłaniać ludzi do zrobienia tego, czego chcą. To zaledwie część tytułowych Zodiaków, którzy pojawiają się na kartach książki. Na pewno zestaw przedstawionych tutaj bohaterów jest dosyć różnorodny i stanowi dobry przekrój „nowoczesnego” społeczeństwa. Fabuła dzieła skupia się więc na losach poszczególnych postaci, pokazując ich życie, któremu daleko do pełni szczęścia. Dzięki temu mamy okazję zagłębić się w historię na różnych płaszczyznach, lepiej odczuwając klimat dzieła. Ma to jednak również swoje pewne minusy. Autorka momentami ukazuje pewne wydarzenia dość fragmentarycznie, nie przykładając większej uwagi do rozwinięcia i wyjaśnienia niektórych założeń scenariuszowych, co oznacza pewną dozę chaosu fabularnego. Troszkę za bardzo skupia się ona również na poszczególnych postaciach, zapominając momentami o szerszym spojrzeniu na całe społeczeństwo i wykreowany przez siebie świat z ogromnym potencjałem. Książka Zodiaki. Genokracja jest więc solidnie napisanym dziełem godnym polecenie czytelnikom lubującym się w biopunku. Jednocześnie należy pamiętać, że jest to debiut autorki, która pokazuje swój potencjał do tego, aby w przyszłości mocno namieszać na naszym rynku wydawniczym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2021 o godz 21:37 przez: Review by Iliasviel
Zacznę na wstępie od tego, że byłam bardzo ciekawa Zodiaków, bo zarówno okładka jak i opis zwróciły moją uwagę tak bardzo, że widziałam, że się sięgnę po tą nowość z repertuaru wydawnictwa Uroboros, które chyba naprawdę staje się jednym z moich ulubionych, jeśli chodzi o książki z gatunku sci-fi i fantasy. Tak oto zaczęłam czytać i teraz po lekturze wiem jedno - chcę więcej książek Pani Magdaleny (i to tak na już), kto jest ze mną? W przyszłości, gdzie świat przeszedł przez zagładę, w zakładach bio-inżynieryjnych "Zodiak" powstają postludzie, którzy nie są tacy jak my, te obiekty charakteryzują pewne umiejętności, które są rozwijane właśnie w tych zakładach. Postludzie nie mają władzy nad sobą samymi, muszą wykonywać plecenia wydawane przez Ojca, bo jak mogą samodzielnie funkcjonować, skoro to są w oczach wszystkich tylko obiekty doświadczalne, beż żadnych praw. To tak, tytułem wstępu jeśli chodzi o omówienie świata jaki stworzyła Pani Magdalena Kucenty. Capricorn to chłopak, który jest uznany za wersją finalną oraz stabilną, w przeciwieństwie do swojej siostry i pary - Pieces, która zdecydowanie nie jest wersją stabilną w tym świcie. To pierwsze działa według zasad, które są ustalane odgórnie, natomiast to drugie działa poza schematami i będzie iść po nich jak po spalonym polu, jeśli będzie to niezbędne na drodze do miłości i uczucia. Ta dwójka to nie jedyne Zodiaki, które poznajemy bliżej, co sprawia, że ten świat jest jeszcze bardziej ciekawy! Kolejnymi postludźmi, którzy mają najwięcej do powiedzenia w Zodiakach są Virgo i Gemini, Panna ma umysł, przed którym sieć i wszelkie połączenia nie mają granic, brzmi zachęcająco, pewnie tak, ale nie gdy Twoje ciało jest niepełnosprawne. A Bliźnięta to twór, który ma na celu chronić całe swoje rodzeństwo i to za wszelką cenę! Te cztery postaci to główni bohaterowie, ale cała książka jest pełna bardzo ciekawych istnień, które mogą Was wciągnąć w ten świat. Genokracja to coś nowego i świeżego w literaturze z gatunku post apokaliptycznych oraz biopunkowych. Czytając tą książkę nie zrażajcie się trudnościami, bo nie będą ukrywać że nie czyta się jej łatwo, oraz pewne kwestie trzeba przemyśleć, jednak to właśnie w tym tkwi siła utworu Pani Magdaleny, nic tu nie jest oczywiste, a zakończenie zdziwiło mnie bardzo, bo nigdy nie brałam takiego pod uwagę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-03-2021 o godz 08:00 przez: Julianna
Zodiaki. Genokracja” to fantastyka naukowa, w klimatach cyberpunku, w której ludzie na nowo uczą się żyć w świecie po groźnej epidemii o nazwie „Pandora". Skaziła ona, dosłownie wszystko oprócz miasta Oona, oddzielonego od Zewnętrza porządną warstwą osłony. Panuje system kastowy. Każdy ma obowiązek nosić bransolety, które są wyznacznikiem danej grupy społecznej, w zależności od metalu, z którego są wykonane. I tak począwszy od najczęściej rozpieszczonych genokratów, mających największą władzę, do zmutowanych deformantów, czyli cudownych hybryd, Magdalena Kucenty wprowadza nas do wykreowanego przez siebie biopunkowego świata. Muszę przyznać, że niektóre połączenia hybryd były wprost nieprawdopodobne, ale cieszę się, że autorce udało się mnie pozytywnie zaskoczyć. Głównymi bohaterami książki są tytułowe zodiaki. Nie są oni zwykłymi ludźmi — zostali stworzeni w wyniku skomplikowanych badań genetycznych, takich jak wymienianie czy mieszanie genów. Wiele z nich to niekompletne, niestabilne wersje wymagające troszeczkę więcej poprawek i uwagi niż pozostałe. Nie oznacza to jednak, że zodiaki to tylko i wyłącznie szczury laboratoryjne. W czasie książki muszą radzić sobie ze swoimi złożonymi osobowościami i przerastającymi ich umiejętnościami. Nie mieli wpływu na to, kim się stali, dlatego każdy ich dramat i kryzys porusza serce, zwłaszcza fakt, że w teorii są wolni, aczkolwiek każde z nich już na zawsze przyporządkowane jest instytucji „Zodiak”, a przede wszystkim nie posiadającemu żadnych skrupułów Ojcowi. To logiczne, że każdy zodiak przyjął imię danego gwiazdozbioru. Nie będę tu poświęcać większej uwagi na ich charakterystyce i opisie umiejętności, bo uważam, że czytelnik będzie miał większą zabawę odkrywać to wszystko samodzielnie. Najwięcej jednak mamy do czynienia z młodym Capricornem, który ma umiejętność dokładnego analizowania przyszłości, energetyczną, nieznacznie niestabilną emocjonalnie Pisces i połączonymi ze sobą bliźniętami — Gemini, starające się naprawić bałagan po swoim rodzeństwie. Musicie jednak mi uwierzyć na słowo, że autorka w każdą postać tchnęła życie i są one przedstawione w niesamowicie realny sposób. Link do recenzji: https://www.czytelnika.pl/2021/03/zodiaki-genokracja-magdalena-kucenty.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-02-2021 o godz 13:51 przez: zaczytana_owieczka
"Zodiaki. Genokracja" to debiut pani Magdaleny Kucenty. Książka wywodzi się z gatunku jakim jest fantastyka naukowa. Osobiście nie czytam dużo takiej literatury, więc z ogromną ciekawością sięgnęłam po tę książkę! Autorka bardzo ciekawie prowadzi całą narrację, opowiada nam historię zodiaków oraz miasta Oona z kąta widzenia różnych bohaterów, prowadząc tym samym tryb narracji trzecioosobowej. Autorka genialnie wykreowała cały świat, wszystkie detale odnośnie biopunkowej wizji świata były znakomicie przedstawione. Niektórzy bohaterowie także byli niesamowicie wykreowani, a ich zdolności niezwykle ciekawe. Co do fabuły książki, tu już robi się pod górkę... Akcja pędzi dynamicznie do przodu, co chwilę pojawia się coraz więcej istotnych bohaterów, oraz innych ważnych wątków. Jednak nie zostały one dobrze wytłumaczone i przedstawione. Wszystkie wydarzenia, nie łączą się tak dobrze w spójną całość, jak powinny. W historii panuje naprawdę ogromny chaos i mi, jako osobie, która wdraża się w ten gatunek, było bardzo ciężko wyłapać wszystkie ważne wydarzenia. Styl pisania autorki też był nieco ciężki w odbiorze, pojawia się tu mnóstwo typowych dla tej literatury słów, przez co przydałby się chociaż mały słowniczek, którego niestety zabrakło. Postacie strasznie mi się mieszały i co chwilę musiałam wracać do poprzednich fragmentów, by zrozumieć, kto jest kim i co się dzieje. Koniec książki był dla mnie bardzo niezrozumiały, a nawet mogę przyznać, że nijaki. Pojawiły się chwilę przed zakończeniem historii kolejni bohaterowie i autorka nie wytłumaczyła ich zdolności tak dobrze, bym mogła je zrozumieć. Moim zdaniem Autorka miała znakomity pomysł i niesamowicie wykreowała świat oraz poszczególnych bohaterów, jednak na fabułę nie widzę tu jakiegoś konkretnego pomysłu, przez co mamy jeden wielki misz masz. Potencjał jest ogromny, jednak nie wykorzystany. Mimo to czekam z niecierpliwością na kolejne książki autorki, liczę na to, że bardziej skupi się na budowaniu fabuły, aniżeli na kreacji świata, bo to akurat wyszło jej znakomicie! Moja ocena to 2.75/5⭐!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-03-2021 o godz 14:55 przez: adziorex
"Zodiaki. Genokracja" to debiut autorki znanej głównie z opowiadań, moim zdaniem debiut bardzo udany! Świat po globalnej epidemii, w którym społeczeństwo podzielone jest na kasty, wypełniony biopunkowym klimatem zwalił mnie z nóg. Nie będę zdradzać szczegółów dotyczących podziału społeczeństwa, to historia, którą zdecydowanie warto poznać z pierwszej ręki. Głównymi bohaterami są tytułowe Zodiaki, grupa osób obdarzonych szczególnymi zdolnościami z bardzo skomplikowanym tłem psychologicznym. Mierzą się oni z wyzwaniami stawianymi nie tylko przez świat dookoła ale również przez ich samych. Postapokaliptyczna wersja świata dopełniona wszechobecną biotechnologią jest dla mnie czymś niezwykle interesującym i uwielbiam tego typu klimat w dziełach kultury. Autorka stworzyła skomplikowany i rozbudowany świat z ogromnym potencjałem i bardzo złożonych pod wieloma względami bohaterów. Nie jest to książka lekka i przyjemna, wymaga ona od czytelnika pełnego skupienia i zaangażowania. Sama konstrukcja nie wszystkim przypadnie do gustu, z biegiem historii czytelnik zadaje sobie coraz więcej pytań jednak na odpowiedzi przyjdzie mu odrobinę poczekać. Dla mnie ten zabieg się sprawdza, mam ogromną ochotę na poznanie pozostałej części historii a szczypta niewiedzy jest dla mnie ekscytująca. Ilość akcji i detali jest ogromna, w całej książce nie trafiłam na żaden moment, który by mnie znudził, tempo jest dynamiczne i nie sposób oderwać się od lektury. Uwielbiam bohaterów, Pisces jest moim ulubionym Zodiakiem a jednocześnie najbardziej interesującym i złożonym. Każda z postaci jest kompletnie inna co jest doskonale widoczne w stosunkach między nimi, sam pomysł na stworzenie bohaterów będących Zodiakami jest czymś totalnie nowym i kreatywnym. Autorka stworzyła świat, który daje jej pełne pole do popisu w kolejnych tomach i z niecierpliwością czekam na dalszą część historii najbardziej pokręconego rodzeństwa w polskiej literaturze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
05-03-2021 o godz 00:17 przez: verylittlebooknerd
Czy ja przypadkiem nie sięgnęłam po drugi tom? A może trzeci lub piąty? Wiem, że nie, ale na wszelki wypadek pytam, bo po prostu nie mam bladego pojęcia, o co chodziło w tej książce. Nie wiem, czy to kwestia stylu autorki, czy czegoś kompletnie innego, ale totalnie nie zrozumiałam fabuły „Zodiaków”. Mało tego, kompletnie nie pamiętam już, co tam się w ogóle działo. Wszystko było tak zagmatwane, pomieszane i pokręcone, że w głowie pozostało mi tylko kilka przypadkowych scen, które nijak nie łączą się w całość. Od samego początku zabrakło mi jakiegokolwiek wprowadzenia w stworzony przez autorkę świat. Dopiero koło dwusetnej strony pojawiła się pierwsza (i możliwe, że także ostatnia) wzmianka, tłumacząca zwięźle, skąd wzięły się moce bohaterów. Bohaterów, których kompletnie nie poznałam. Tak naprawdę większości dowiedziałam się o nich z opisu fabuły umieszczonego na okładce, bo w samej książce nie zostało przedstawione wiele więcej. O ile z początku czułam się zaintrygowana, o tyle później odczuwałam jedynie znużenie. Czekałam wytrwale, aż coś się w końcu wyjaśni, ale niestety. Akcji było w tej książce sporo, ale nie mam pojęcia, do czego ona właściwie prowadziła i jaka była główna linia fabularna tej historii. Książka została podzielona na kilka części i miałam wrażenie, jakby jedna z drugą nie miała praktycznie nic wspólnego. A zakończenie nie przyniosło żadnych odpowiedzi, bo akcja leciała sobie normalnym tempem, a tu nagle - pyk, epilog. Naprawdę chciałabym polecić tę książkę. Jej opis zachęca, pomysł na całą historię wydaje się wręcz fenomenalny, a okładka jest jedną z najładniejszych, jakie mam na swojej półce. Niestety wykonanie kompletnie mnie zawiodło i spowodowało, że na myśl o tej książce i jej zmarnowanym potencjale robi mi się po prostu smutno.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-03-2021 o godz 14:11 przez: Anonim
Zodiaki. Genokracja to najnowsza książka Magdaleny Kucenty. Opowiada o wydarzeniach po globalnej zagładzie, kiedy został wprowadzony system kastowy. Już od pierwszych stron mamy akcję. Czytelnik jest rzucony na głęboką wodę. Od razu jest przedstawiony podział społeczeństwa. Każdy obywatel ma obowiązek nosić bransoletkę identyfikacyjną – Omnikronę. Bardzo zaciekawiły mnie dość nietypowe hybrydy wykreowane przez autorkę. Reinkarnacji, pół człowiek pół smok, Zodiaki to właśnie główni bohaterowie książki. Ci ostatni to pozornie zwykli ludzie, oprócz pewnych „wad”. Niektórzy z nich doznali uszkodzenia ciała, a czasami nawet mózgu, jedni mają nadprzyrodzone moce lub kilka osobowości. Mają wykonywać różne zadania. Sięgnęłam po tę pozycję zachęcona pozytywnymi opiniami i opisem. Uważam, że to była naprawdę dobra decyzja. Dawno nie czytałam takiego typu książki. Jednak styl pisania autorki nie pomaga w zachwycie nad pracą. Nie można jej przeczytać tylko dla zabicia czasu. Czytelnik musi domyślać się wielu rzeczy, których Kucenty nie wyjaśnia wprost. Jest to dość męczące w pewnych momentach. Akcja jest dość chaotyczna i pełna zmian. Manipulowanie odbiorcą zostało przeprowadzone na naprawdę wysokim poziomie. Znajdziemy tu również wątek uczuciowy, który w dalszej części zostanie zdławiony. Sposób wykreowania bohaterów również jest dobry. Nie sposób nie polubić Capriego czy Virgio, a nawet drugoplanowych bohaterów. Można powiedzieć, że zżyłam się z tym pierwszym. Okładka książki jest przepiękna. Kontrast barw jest świetnie wyważony. Pomarańczowe płomienie idealnie współpracują z niebieskim tłem. Same postacie są namalowane dobrą kreską i piękne. Graficy naprawdę stworzyli kawał dobrej roboty kreując tych ludzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-03-2021 o godz 10:26 przez: book_or_books
"Widzę moją pierwszą myśl: punkty gwiazd rozsiane po niebie . Światła, które uświadomiły mi kłopot własnego istnienia. Widzę Koziorożca i Smoka. Widzę Bliźnięta i Pannę. Widzę Wagę i Byka. Tylko ja... Tylko siebie nigdzie nie widzę ." * Zodiaki, sztucznie wykreowani postludzie o niezwykłych umiejętnościach. Nie ma dla nich miejsca wśród kast stworzonych w biopunkowym świecie. Kim więc tak naprawdę są? Niewolnikami, eksperymentem, a może czymś lub kimś zupełnie innym niż się wydaje. * "Zodiaki. Genokracja." Okazały się w moim przypadku niezbyt trafionym wyborem i niestety równie mocno, jak byłam nimi zaintrygowana, tak jestem zawiedziona . Odsuwają na bok kazirodztwo, niewolnictwo czy inne "kontrowersyjne" tematy, przez które książkę klasyfikuję na 18+ to... * Miałam problem z akcją, która po prostu się działa, nie zmierzając do żadnego konkretnego celu. Dodatkowo nieustannie zmienna narracja ciągle mnie rozpraszała i skutecznie zapobiegała skupieniu się. * Co więcej, pomimo że tajemnice, dreszczyk, niedopowiedzenia i chaos tego świata na początku mnie intrygowały, tak pod koniec były męczące. Zwłaszcza że zamykając książkę, miałam wrażenie, że nic się właściwie nie wyjaśniło. * Jednak na wyróżnienie nadal zasługuje sam pomysł na postapokaliptyczny świat oraz różnorodność postaci, które ogólnie podobały mi się. Nie mówię tu tylko o tytułowych Zodiakach oraz ich zdolnościach, ale również innych bohaterach tej historii. * "Zodiaki" na pewno znajdą swoich amatorów, których zachwycą chaosem i niezwykłością, ja niestety do tego grona nie należę. Ogólnie książkę oceniam na 5/10 .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-02-2021 o godz 10:53 przez: PapierowaStrona
Historia zaczyna się nagle. Gwałtownie zostajemy wrzuceni w wir 🌪️ tego dziwnego świata. Społeczeństwo składa się z różnych stopni. Zależnie od statusu obywatele noszą specjalne bransoletki nazywane Omnikronami. W tym świecie znajdziemy dziwaczne hybrydy 🐉 np. smok i człowiek w jednym, cyborgi, reinkarnaci, a najważniejsze Zodiaki. To wokół nich będzie się kręcić cała fabuła. Są to ludzie, ale jednak nie do końca, mogą mieć więcej niż jedną kończynę, mechaniczne kończyny, co najgorsze, niektórzy mają też uszkodzony umysł, 😮 celowo. Mogą posiadać kilka osobowości. Ponadto wykazują ponadprzeciętne umiejętności, ✨ mają pewne super moce. 🧙‍♂️ Ich "ojciec" wymyśla im różne zadania do wykonania. Capri jeden z Zodiaków, będzie zmuszony stoczyć poważną walkę, 🤼 aby chronić Pisces, swoją ukochaną siostrę i od tego momentu akcja mocno przyspiesza. Ta książka była dla mnie zbyt przytłaczająca i niestety męczyła, nie relaksowała. 😒 Ponieważ autorka nic nie tłumaczy, trzeba samemu wielu rzeczy się domyślić na samym początku. Ponadto w tej książce tyle się dzieję, że nie mogłam odnaleźć jednego głównego wątku. 😏 Ciężko mi powiedzieć co było tutaj najważniejsze, ale chyba ogólnie życie Zodiaków oraz ich chęć odzyskania wolności. Jak dla mnie za duży miszmasz. 🌀 Męczył moje zmysły, sam pomysł fajny, jednak wykonanie.. Mam wrażenie, że autorka chciała jak najwięcej przemycić w jednej książce i to był błąd, bo wątki nie łączą się zbyt spójnie, to odbiera tej powieści uroku. Wielka szkoda, ale mam nadzieję, że mimo wszystko może ktoś się w niej odnajdzie, mi się nie udało. 😢
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-02-2021 o godz 14:53 przez: karkareads
“Jaki MY mamy sens ? Po co wypożyczasz nas nas jak narzędzia? Albo i gorzej, jak zabawki?” Jakie to było dobre. Od samego początku wkręciłam się w świat, w którym w zakładach inżynierii genetycznej tworzeni są pseudo ludzie o niezwykłych umiejętnościach. Nie ma dla nich miejsca w społeczeństwie, są traktowani jak obiekty doświadczalne, są oznaczeni i spisani pod względem swoich umiejętności. Młody Capricorn jest jednym z tych, którzy są traktowani jak szczury labolatoryjne. Nie kwestionuje reguł rządzących światem. Pisces nie ma zamiaru stosować się do zasad panujących w świecie, w którym żyje. Aby pomóc Capriemu nie cofnie się przed niczym. Jest w stanie nie tylko kłamać, oszukiwać ale również zabić. Virgo jest sparaliżowany. Traktują go jako niekompletną wersją beta. Czuje się jak więzień we własnym ciele. Mimo to zawsze czuwa nad Gemini. Nie musi się poruszać, żeby być wszędzie. Nierozłączne Gemini robią wszystko żeby tylko zapewnić reszcie Zodiaków lepszą przyszłość. Wszyscy stanowią rodzinę i robią wszystko, żeby się nawzajem ochronić. “Zodiaki” to kolejna książka fantastyczna, po którą ostatnio sięgnęłam. Autorka pokazuje nam wizję przyszłości, w której, w rozwarstwionym społeczeństwie panuje system kastowy, a w zakładach inżynierii tworzeni są pseudo ludzie. Akcja nie tylko wciąga od pierwszej strony, ale również nie zwalnia nawet na moment. Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Szklany tron. Tom 1 Maas Sarah J.
4.6/5
29,96 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany Tron. Tom 1 Maas Sarah J.
4.1/5
41,01 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wrzask. Tom 2 Noni Lynette
4.6/5
37,42 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nawia. Szamanki, szeptuchy, demony Opracowanie zbiorowe
4.6/5
33,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szept. Tom 1 Noni Lynette
4.4/5
32,71 zł
41,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego