Trzynasty księżyc. Żniwiarz. Tom 3 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 22,96 zł

22,96 zł 36,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Hendel Paulina Książki | okładka miękka
22,96 zł
asb nad tabami
Hendel Paulina Książki | okładka miękka
21,66 zł
asb nad tabami
Hendel Paulina Książki | okładka miękka
24,20 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Uważaj! Nieumarli wracają. Ludziom i żniwiarzom zagraża jeszcze niebezpieczniejszy wróg, a Pierwszy zmienił zasady gry. Magda, Feliks i Mateusz stają przed nowymi wyzwaniami, groźniejszymi demonami i dylematem większym niż wszystkie razem do tej pory wzięte. Trzynasta pełnia jest coraz bliżej.

Bestsellerowa seria "Żniwiarz" nie pozwoli ci zaznać spokoju!

Od wydawcy:

"Jeśli sądzicie, że wiecie już wszystko o słowiańskich demonach i zabobonach, Paulina Hendel raz jeszcze sprawi, że zmienicie zdanie. Gdy nowi poczynają sobie coraz śmielej, nawet śmiertelny wróg może stać się nieoczekiwany sprzymierzeńcem, a żądza zemsty, musi ustąpić przed pragnieniem wiedzy, od której zależą dalsze losy ostatnich żniwiarzy i całego świata żywych. Ciemność jeszcze nigdy nie była tak złowroga jak teraz..."

Marta Kisiel 

Zniwiarz


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Trzynasty księżyc. Żniwiarz. Tom 3
Seria: Żniwiarz
Autor: Hendel Paulina
Wydawnictwo: Czwarta Strona , We need YA
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 448
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-22
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 147 x 207 x 38
Indeks: 26276274
średnia 4,7
5
189
4
50
3
12
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
37 recenzji
4/5
16-09-2018 o godz 21:58 przez: Maciej Trojanowski
Od razu muszę powiedzieć, że naprawdę z wytęsknieniem wyczekiwałem ,,Trzynastego Księżyca’’. A czekanie ciągnęło się w nieskończoność. Początkowo trzeci tom ,,Żniwiarza’’ miał mieć premierę w sierpniu, jednak w moje ręce trafił dopiero na początku września. Jednak, jeśli czeka się już kilka miesięcy, nie było to aż tak długie opóźnienie. W takim razie warto byłoby, aby ,,Trzynasty Księżyc’’ mnie nie rozczarował. Jednak jak było naprawdę? Od razu zaznaczę, że recenzując trzecią część serii nie mogłem uniknąć spoilerów dwóch poprzednich. Nie będzie jednak dużym zaskoczeniem fakt, iż skoro powstała trzecia część, to Magda musiała przeżyć. Zaskoczyć natomiast może to, co znajduje się na tylnej stronie okładki – zapowiedź czwartej części tej, początkowo, trylogii. I w pewnym stopniu mamy tu syndrom trzeciego tomu, czyli taką książkę, która niezbyt ciągnie do przodu wątek główny. Niemniej nie jest to tom zbędny, bo widać, że autorka ma dobry pomysł na pociągnięcie historii, ale możliwe, że potrzebuje nań więcej czasu. Dlatego też fabułą ,,Trzynastego Księżyca’’ to przede wszystkim opisy kolejnych walk i knowań Pierwszego. Niemniej te właśnie walki są dużo ciekawsze od tych, opisanych w ,,Czerwonym Słońcu’’. Na największy plus zasługuje umieszczenie w książce nowych gatunków nawi, o których nie słyszał nawet Feliks. Na szczęście nie ma nawiego nie do zabicia. Co ciekawe, odnoszę wrażenie, iż w tej części akcja jest o wiele bardziej żywa niż w poprzednim tomie. Tutaj naprawdę fabuła nabiera dynamiki, która sprawia, że zupełnie niespodziewane zakończenie jest takim typowym dla książkoholików momentem, gdzie rzucamy książką w ścianę. Dobrze, że nie ucierpiała. Tym razem akcja została też umieszczona na dużo bardziej rozległym obszarze niż dotychczas. Na plus zasługują też kilkunastostronicowe sceny opisujące to, co dzieje się u bohaterów z dalszego planu, np. rodziców Magdy czy Aleksa. W tej części mamy też o wiele więcej Janiny, która swoimi tekstami potrafi zamknąć usta niejednemu gagatkowi. Skądinąd liczę na konfrontację Janiny z lekarzem Waldemarem i Gauzą w kolejnej części. Notabene fioletowa okładka prezentuje się bardzo ładnie. ,,Trzynasty Księżyc’’ ukazuje też nowe oblicze Pierwszego oraz rozbudowuje to, co wiemy o rodzinie Mateusza i bliźniakach. Mamy też intrygującą postać Tomka, która, moim zdaniem, nie jest zwyczajną postacią poboczną mającą uzupełnić tło. Naszym oczom ukazują się także nowe fakty z życia poprzedniej właścicielki ciała, w którym obecnie mieszka Oliwia. Najciekawszym jednak wydaje się wątek tego, dlaczego nasi żniwiarze żniwiarzami zostali, albo lepiej, za jakie grzechy? To również zostaje nam powiedziane. Jak wspominałem, tom ten nie popycha bardzo do przodu fabuły, ale daje nam tyle dodatkowych urywków informacji, że warto poczekać na czwartą część, która połączy wszystko w całość. Bohaterowie w tejże części również mają nie tylko ciało – o ironio – ale również osobowość. Nie mówię, że w poprzednich częściach jej nie mieli, ale tutaj jest ona dużo bardziej wykrystalizowana i zmienia nasze postrzeganie postaci, które wydawałoby się znaliśmy. Z pewnością największe przemiany zachodzą w Magdzie. Co mogła mieć na sumieniu taka słodka dziewczynka, że zostało na nią narzucone tak okrutne brzemię, jakim jest profesja, którą pełni? A może odpowiedź wcale nie jest taka trudna? Jednak, czy tym razem trzy tęgie głowy potrafią pokonać Pierwszego Żniwiarza? Tego, który pamięta co było, zanim pojawiło się to, co jest teraz? Jedno jest pewne – w tej części zostajemy z dotychczas największym kacem książkowym, jeśli mowa o zakończeniach tomów tej serii. Warto też wspomnieć, że naprawdę dużą rolę odgrywają tu – wreszcie aktywnie – angażujący się w poszukiwania nawich internauci, tylko czasem alkohol bierze nad nimi górę i nikt nie chce im później uwierzyć. Szkoda, bo nie zawsze wszystkie krzyki słyszane nocą i widziany na drodze wielki czarny pies to omamy czy mistyfikacje. Może na sterta ubrań na krześle, na którą patrzymy obudzeni czymś w nocy, wcale nie jest tylko kupką rzeczy? W końcu już od wieków przodkowie wierzyli w mary i inne dusiołki. Może nawet Kochanowski chciał nas ostrzec swoim wersem Lubo snem lubo cieniem lub marą nikczemną? Powiesz, że to dyrdymały, ale pamiętaj, ,,Z Galileusza też się śmiano.’’ Czytaniejestspoko.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-08-2018 o godz 21:10 przez: Attra
Trzynasty księżyc zbliża się nieubłagalnie. Magda próbuje się odnaleźć w nowym ciele, Mateusz poradzić sobie z traumą po opanowaniu jego ciała przez Pierwszego, a sam Pierwszy znów coś knuje… Tymczasem coraz więcej demonów pojawia się na świecie, a za sprawą Pierwszego, nie ma komu z nimi walczyć. Pojawia się zagrożenie o jakim im się nawet w koszmarach nie śniło. Żniwiarzom i ludziom zagraża wróg, który wydaje się być niepokonany. „Żniwiarz. Trzynasty księżyc” to trzeci tom serii Pauliny Handel, w której Żniwiarze walczą z plączącymi się po ziemi słowiańskimi demonami. Akcja powieści rozpoczyna się tam, gdzie zakończył się tom drugi. Magda zostaje wciągnięta przez Pierwszego w jego plany, choć dziewczyna zdaje sobie sprawę, że zapewne są pułapką na pozostałych przy życiu żniwiarzy. Akcja powieści jest wzorem swoich poprzedniczek bardzo dynamiczna i nie sposób się nudzić podczas czytania. Autorka potrafi wiele razy zmylić czytelnika, sprowadzić na manowce i tak sprytnie poprowadzić fabułę, że do samego końca człowiek się nie spodziewa takiego a nie innego rozwiązania danej sytuacji. W powieści pojawiają się wszyscy bohaterowie, których poznałam w poprzednich tomach, a do tego pojawia się również jedna nowa postać, która odegra ważną rolę. I choć niektóre decyzje Magdy potrafiły mnie zirytować, niezmiennie kibicowałam jej we wszystkim i liczyłam na to, że nie da się ponownie oszukać Pierwszemu. Jeśli chodzi o niego, to jestem mile zaskoczona rozwojem jego postaci. Pierwszy Żniwiarz nabrał znaczenia w trzeciej części serii i to nie tylko jako główny antagonista Magdy i Feliksa. To postać nietuzinkowa, ciekawa, nie zdradzająca swoich sekretów, co do której ma się mieszane uczucia, bo nie do końca wiadomo jakie są jego pobudki i czy koniec końców nie postanowi wszystkich ukatrupić. Podobało mi się również w jakim kierunku rozwinęła się postać Mateusza. Jeśli to w ogóle możliwe, to polubiłam go jeszcze bardziej, choć trochę mi go było za mało w tej części. Za to brakowało mi wyjątkowych relacji pomiędzy Feliksem a Magdą. Odkąd dziewczyna otrzymała nowe ciało i stała się Żniwiarzem odniosłam wrażenie jakby więź, która ich łączyła trochę osłabła. No i moim ulubieni bliźniacy. Nadają powieści zabawnego zabarwienia i sporą porcję poczucia humoru. Wraz z babcią Janiną sprawiali, że nie mogłam się powstrzymać od śmiechu. Całości dopełniają emerytowany nauczyciel oraz leczący żniwiarzy i kiboli Waldemar. Cieszę się, że autorka nie zapomniała o tych dwóch starszych panach, bo to wyjątkowo barwne postacie, których zniknięcie byłoby dużą stratą dla powieści. Autorka ma dobry styl i lekkie pióro. Jej powieść napisana jest bardzo przyjemnym językiem, a walki żniwiarzy z demonami opisane są bardzo obrazowo. Potrafi również stworzyć przejmujący klimat grozy i sprawić, że nie jeden raz po plecach przebiegł mi dreszcz lęku. Jestem pod wrażeniem, jak plastycznie potrafiła opisać np. nocny wygląd lasu, z jego niepokojącymi dźwiękami, szelestami w ciemności i tą obawę, że coś skrywa się w ciemności i nas obserwuje. Bywały takie momenty, gdy czułam się jakbym to ja sama maszerowała ciemnym lasem, ulicą czy cmentarzem, bojąc się obejrzeć za siebie i tego co mogłabym zobaczyć. Zakończenie powieści sprawia, że czytelnik dostaje cała masę kolejnych pytań, na które odpowiedzi pojawią się zapewne w czwartej części, (tytuł to „Droga dusz” i jeszcze nie wiadomo kiedy premiera). Podobało mi się ono w takiej formie, choć sama spodziewałam się czegoś kompletnie innego. Oczywiście mam swoje podejrzenia, co do tego, co wydarzy się kolejnym tomie, choć nauczona doświadczeniem zakładam, że Paulina Hendel znów mnie znów zaskoczy. Podsumowując, „Żniwiarz. Trzynasty księżyc” zaskakuje dynamiczną akcją, barwnymi opisami walk z demonami i fabułą, której nijak nie da się przewidzieć. Próżno tu szukać powielania kalek i schematów, autorka potrafi skutecznie zmylić czytelnika i zaskoczyć rozwojem wydarzeń. Bohaterowie są barwni i ciekawi, jest z humorem, jest z nutą grozy, ale przede wszystkim jest niesamowicie ciekawie. W naszym zdawałoby się zwykłym świecie Paulina Handel umieściła słowiańskie demony i bóstwa, co dało świetny efekt. Wpisuję się w poczet fanów tej serii i śmiało mogę powiedzieć, że każdą kolejną książkę autorki kupuję w ciemno. Moje Czytanie, czyli czyteoniczy miszmasz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-09-2018 o godz 18:57 przez: Paulina11
Żniwiarz pewnie większości z Was jest znany, ta seria wywołuje dość spory szum, a jej opinie w zdecydowanej większości są pozytywne – i ja się z nimi zgadzam! Moje pierwsze spotkanie z serią Pualiny Hendel było bardzo udane, drugie jeszcze lepsze i z niecierpliwością wyczekiwałam trzeciego. Jak „Trzynasty księżyc” wypadł na tle dwóch wcześniejszych części? Przede wszystkim, ta seria jest tak skonstruowana, że koniecznie trzeba czytać wszystkie tomy po kolei, bo są one ściśle ze sobą powiązane – ja trzeci czytałam kilka miesięcy po drugim, więc zdążyłam co nieco zapomnieć i na początku miałam delikatne trudności w ogarnięciu fabuły, bo zwyczajnie kilka rzeczy uleciało mi z głowy. Jednak im dalej w las, tym więcej mi się przypominało, więc i czytało się coraz lepiej. Ogólnie akcja jest od samego początku i, kurcze, jak to wciąga! Serio, strony leciały mi przez palce, „przeczytam kilka stron” bum! Już kilkadziesiąt. Paulina tak dobrze potrafi operować językiem, kreować fabułę i budować napięcie, że czyta się z jedną wielką ciekawością, podekscytowaniem i delikatnym lękiem, co będzie dalej. Mimo tego wszystkiego, w połowie pojawił się kryzys i trochę gorzej mi szło, akcja nieco zwolniła na moment, więc nie wiem, czy to dlatego, czy to mój „zwyczaj”, bo ostatnio przy wielu książkach tak mam, że w połowie mam chwilową blokadę z lekturą. Tutaj też to wystąpiło, ale przebrnęłam kawałek i powoli zaczęło wracać do normy, aż na powrót wciągnęło mnie bez reszty... Szczególnie zakończenie! Co tu się działo! A! I jakby ktoś wcześniej mi powiedział, że w trzecim tomie polubię pewną osobę, to bym go chyba wyśmiała... a tu proszę! Także ja od razu zdradzę, że na czwartą część, na „Drogę dusz” wyczekuję szczególnie niecierpliwie, bo kurcze no! Ja muszę, po prostu MUSZĘ wiedzieć co dalej! Jeśli chodzi o samych bohaterów... to co tu dużo mówić, większość to ci sami, których znamy już z poprzednich tomów – Magda, Feliks, Mateusz, bliźniacy, Pierwszy. Tak, tak dobrze czytacie – Pierwszy. Tutaj autorka zdecydowała się nieco rozwinąć jego wątek i przybliżyć nam jego postać, nie jest już tylko tym czarnym charakterem przewijającym się gdzieś w tle. Bardzo, ale to bardzo mi się spodobało to posunięcie i zdradzę tylko tyle, że to jest tak złożony bohater, że kompletnie nie mam pojęcia co o nim myśleć! Moim skromnym zdaniem, jest on jednym z ciekawszych wątków w „Trzynastym księżycu”. Nie wiem, czy ten obraz, który sobie zbudowałam podczas „Pustej nocy” i „Czerwonego słońca” jest w końcu prawdziwy, czy fałszywy... Ale sza! Nic więcej nie powiem! ;) Co więcej... humor! W tej części jest jeszcze więcej humoru, pojawią się docinki dwójki pewnych bohaterów i kurcze, jak to się fajnie czytało! Kolejna rzecz, dzięki której tak uwielbiam „Żniwiarza” to klimat! Ten niepowtarzalny klimat! Daleka droga do horroru, ale pewne sytuacje potrafią przyprawić o dreszczyk, szczególnie osoby, które dość łatwo przestraszyć ;P Hendel potrafi tak dobrze budować napięcie, opisywać akcję, czy samych nawi, że można sobie to śmiało wyobrazić tak, jakbyśmy sami tam stali i walczyli z tymi demonami. Ja generalnie bardzo polubiłam motyw słowiańskich wierzeń, więc za samo to ta seria ma u mnie ogromny plus! Ta recenzja jest bardzo pozytywna, ale no... taka jest prawda, uwielbiam Żniwiarza i z całego serca polecam. Śmiało mogę przyznać, że jest to jedna z moich ulubionych polskich serii i ogromnie wyczekuję czwartego tomu! Trochę się obawiam, że to będzie już ten ostatni, ale zobaczymy, może to jeszcze nie będzie finał ;) zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2018 o godz 20:30 przez: Natalia Zdziebłowska
Wszystko zaczyna się od tego, że Magda ponownie zostaje porwana przez Pierwszego. Ponownie staje z nim oko w oko, starając się za wszelką cenę go pokonać i przeżyć. Niespodziewanie dla niej, Pierwszy ma względem niej inne plany. Po wstępnej ugodzie między sobą, wkrótce zaczynają wspólne polowania. Ich celem są demony i inne istoty pozaziemskie. Jak zakończy się ich współpraca? "Według kaszubskich wierzeń dziki myśliwy był pokutującą duszą człowieka, który polował w niedzielę przed południem. A teraz, po śmierci, musiał za karę przemierzać bory i polować na żaby oraz kruki. Kiedyś Magda stwierdziła, że taki los był niezłym upodleniem. Jednak teraz, gdy po raz pierwszy w życiu stała twarzą w twarz z myśliwym, poczuła wobec niego respekt. Biła od niego niespotykana moc i z całą pewnością nie wyglądał na istotę, która poluje na żaby." To już kolejna część o przesympatycznych i zarazem groźnych żniwiarzach, którzy bronią świat ludzki przed atakiem demonów. Okazuje się, że nawet oni sami, nie do końca zdają sobie sprawę z tego, jak wiele jest różnorodnych demonów, które czyhają w ciemności. Bardzo długo oczekiwałam tej części. Strasznie chciałam przeczytać kontynuację tej serii, która już w pierwszym tomie porwała moje serce. Bardzo kocham bohaterów tej serii. Magda - choć obecnie wciela się w inne ciało, mimo wszystko bawi swoim humorem i odwagą. Jest to bardzo ognista postać, która nigdy się nie poddaje, kocha szczerze pomagać i pomimo niebezpieczeństwa, zawsze chroni przede wszystkim innych. Podobnie jest z jej wujem, również Żniwiarzem - Feliksem. Facet jest moim ulubieńcem. Czuje się w nim starą duszę, która zaklęta jest w młodym ciele. Jest to przekomiczne i przeurocze. Ma cenne rady, lecz przez swój wygląd, nie jest brany na poważnie. Kocham patrzeć na jego zawziętość i cięty język. Dzięki niemu, książka się nie nudzi. W połączeniu z Magdą, ten duet robi wiele dobrego dla książki. Kolejnym bohaterem, który bardzo się zmienił na przełomie tych trzech tomów, to Mateusz. Chłopak ze zwykłej fajtłapy, przerodził się wreszcie w mężczyznę, który ma dużo do zaoferowania Żniwiarzom. Jest ich opoką i pomocą. Choć na początku za nim dość nie przepadałam, teraz znajduje się na liście postaci, które lubię. Jeśli chodzi o Pierwszego, to mam względem niego dziwne uczucia. Z jednej strony zaczęłam go lubić, ale dostrzegam w nim dużo wad. Jest bardzo samolubny i mściwy. Wykorzystuje innych, walczy tylko za siebie. Jest typowym złym charakterem, a jak wiadomo, lubimy takich albo ich nienawidzimy. Ja jest tak pół na pół. "Magda bez współczucia polała resztką wódki rany Pierwszego i, nawet nie starając się być delikatną, zaczęła go opatrywać" Uważam, że autorka doskonale namieszała w akcji. Jej fabuła jest świetnie rozwinięta, aż chce się czytać dalej. Nieoczekiwanie dla mnie, wydarzenia w książce rozgrywają się w tak cudownym tempie, że przeczytanie lektury zajmuje niewielkość ilość czasu. Autorka wypracowała swój własny styl i język, który jest bardzo nowoczesny. Dostrzegam w nim dużo zwrotów młodzieżowych, aczkolwiek nie raziły mnie ani przez chwilkę. Jak dla mnie, wszystko zostało opisane w dobrej formie. Gorąco polecam lekturę. Koniecznie zajrzyjcie do poprzednich tomów! Nie możecie tego przegapić. Powieść szczerze was zauroczy. Najlepszą zaletą jest fakt, że lektura opisuje nasze słowiańskie opowiastki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-10-2018 o godz 14:20 przez: 1991monika
Magda została porwana przez Pierwszego, a Feliks i Mateusz wszczynają alarm organizując poszukiwania dziewczyny. Uważają, że czasu na jej odnalezienie mają bardzo niewiele. Okazuje się jednak, że Pierwszy ma zupełnie inne plany względem niej i zmienia zasady gry. Czy Pierwszy jest jedynym zagrożeniem czyhającym na Magdę, jej najbliższych oraz całą ludzkość? „Trzynasty księżyc” to trzeci tom cyklu o żniwiarzach. Jeśli jesteście ze mną tu już od dłuższego czasu to z pewnością wiecie, że dwa poprzednie tomy dosłownie pochłonęłam i wyczekiwałam kolejnego, ponieważ zakończenie drugiego tomu pozostawiło czytelnika w napięciu, a cała seria jest świetna. Jeśli chcecie dopiero zacząć swoją przygodę ze żniwiarzami to należy wziąć pod uwagę, że wszystkie te książki są ze sobą powiązane i najlepiej czytać je we właściwej kolejności. Po zapoznaniu się z „Pustą nocą” i „Czerwonym słońcem” wiedziałam już, czego się spodziewać po stylu autorki, który jest lekki i sprawia, że książkę dosłownie się pochłania. Tutaj podobnie jak w poprzednich częściach występuje narracja trzecioosobwa. Książka rozpoczyna się w miejscu, w którym zakończył się drugi tom, więc od samego początku wiele się dzieje. Autorka nie pozwala czytelnikowi nudzić się podczas tej lektury, ponieważ pełno jest tutaj zaskakujących zwrotów akcji, która nie zwalnia nawet na moment. Już przy recenzjach poprzednich tomów zachwycałam się światem wykreowanym przez Hendel pełnym słowiańskich istot oraz wierzeń i trochę się obawiałam, czy autorka zaskoczy czytelnika czymś jeszcze. Na szczęście moje obawy były niesłuszne, ponieważ w każdej kolejnej książce autorka udowadnia, że jej wyobraźnia nie jest niczym ograniczona. W tej części pojawia się sporo nowych nawich, a także zmieniają się reguły gry, ponieważ pojawia się nowe zagrożenie, nie tylko dla żniwiarzy, ale dla całej ludzkości. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj Pierwszy. Dał się tutaj poznać z zupełnie innej strony i miałam dylemat, czy cały czas można go określać mianem „czarnego charakteru”. Niby wyrządził mnóstwo okrutnych rzeczy, ale tutaj zaczynał przejawiać pewne ludzkie odruchy. Okazało się, że aby osiągnąć cel, nie zawsze musi zabijać, bo są też inne metody, a czasem nawet zdarzyło mu się żartować. Był tu dla mnie prawdziwą zagadką, ponieważ nie byłam pewna, kiedy mówi prawdę, a kiedy nie i jaki jest jego prawdziwy cel. Z jednej strony okrutny, a z drugiej tajemniczy i zachowujący się jakby potrafił też czasami być dobry. Warto tutaj także wspomnieć o Magdzie, która daje się poznać z jeszcze innej strony niż dotychczas, jako osoba, która chce wiele zdziałać, często na własną rękę. „Żniwiarz. Trzynasty księżyc” to książka, w której jest jeszcze więcej wszystkiego: nawich, nowych postaci, a także zwrotów akcji. Bardzo lubię tę serię, ponieważ oczarowała mnie swoim klimatem, a z każdym kolejnym tomem jest coraz ciekawiej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2018 o godz 22:41 przez: tygrysica
Żniwiarza zna już chyba każdy szanujący się mól książkowy. Paulina Hendel swoją najnowszą serią w bardzo krótkim czasie podbiła serca wielu czytelników w Polsce. Nie ma się w sumie co dziwić, w końcu swego czasu była ona nawet uznawana za przełom w literaturze. Wszystko, dlatego że autorka jako jedna z nielicznych postanowiła poruszyć temat mitologii słowiańskiej w książce dla młodzieży. „Społeczeństwo wkłada nas w pewne formy i robi wszystko, żebyśmy z nich nie wyszli.” Seria ta początkowo miała być trylogią, jednak wbrew temu co mówiono „Trzynasty księżyc” nie jest ostatnim tomem. Z czego osobiście bardzo się cieszę, ponieważ z książki na książkę kunszt pisarski Hendel jest coraz lepszy, a przygody Magdy, Feliksa oraz Pierwszego wciągają jeszcze bardziej. W tej części autorka przeszła samą siebie. Dosłownie z każdej strony wyskakuje jakiś nawi gotowy pokrzyżować plany naszym bohaterom. Paulina Hendel skupiła się tutaj przede wszystkim na tym jak pracują żniwiarze. Widać, że autorka postawiła podejść do tego bardziej profesjonalnie, w konsekwencji czego opisy działań żniwiarzy oraz postępowania nawich stały się bardziej szczegółowe, przez co nawiązanie do mitologii słowiańskiej są jeszcze bardziej widoczne i odczuwalne dla czytelnika. Jak już wcześniej wspomniałam warsztat pisarski Hendel uległ znacznej poprawie. Można to już zauważyć od pierwszej strony. Ponieważ dialogi przestały sprawiać wrażenie pisanych na siłę (jak to miało miejsce chociażby w przypadku „Pustej Nocy”), a opisy miejsc i wydarzeń stały się o wiele ciekawsze. Kreacja postaci również uległa widocznej poprawie. Bohaterowie stali się bardziej naturalni i rzeczywiści, przez co czytelnikowi jest łatwiej się z nimi utożsamić oraz złapać wspólny język. Gdyby jeszcze tylko między Magdą i Mateuszem pojawiła się jakaś chemia… Podobnie jak w przypadku dwóch poprzednich tomów tutaj również należy się wielki plus za przepiękną grafikę. Okładka tej książki jest po prostu genialna. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Uważam, że graficy przy tej serii odwalili kawał dobrej roboty. Każda sroka okładkowa zapragnie mieć obie pozycję w swojej biblioteczce. „Ktoś inny czaiłby się w cieniu, aż mógłby wbić mi nóż w plecy. Ty oczywiście też wbiłabyś mi nóż w plecy, gdybyś miała okazję, ale przynajmniej otwarcie się do tego przyznajesz.” „Trzynasty księżyc” autorstwa Pauliny Hendel to według mnie idealna kontynuacja serii Żniwiarz. Autorka ponownie udowodniła, że polska fantastyka nie odstaje w żadnym stopniu od zagranicznej. Dlatego jeśli jeszcze nie czytaliście najnowszej książki Hendel to szybko to nadróbcie. Ponieważ Żniwiarz znowu powraca by ponownie zachwycić czytelnika! Gorąco polecam! Aleksandra Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Trzynasty księżyc” autorstwa Paulina Hendel. Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-08-2018 o godz 07:58 przez: Izabela Kruczkowska
Żniwiarze walczą z demonami, jednak, gdy ci zaczynają ginąć, na świecie pojawia się coraz więcej kreatur. Nawet tych, o których już dawno nie słyszano. Magda, Feliks i Mateusz muszą zmierzyć się z nadciągającym niebezpieczeństwem, ale to znaczy pojednanie z dawnym wrogiem. Czy zdobędą się na ten krok i zaufają człowiekowi, który wcześniej pragnął ich śmierci. Wiecie, co z jednej strony te książki są ładne, ale te wycięcia strasznie o wszystko zahaczają i się rozdwajają i rwą. Ja wiem, że to jest śliczne, ale strasznie męczące jest kombinowanie, jak tu wstawić książkę na półkę, żeby nie zepsuć okładki. Trzynasty księżyc był dla mnie swego rodzaju rozstajem dróg, ponieważ, to na jego podstawie miałam zadecydować, czy będę chciała przeczytać, bodajże ostatni już tom, czy raczej zrezygnuję. Powiem wam, że zostałam bardzo miło zaskoczona, choć się tego nie spodziewałam. Pierwszy i drugi tom pamiętam tak piąte przez dziesiąte, więc musiałam przeczytać własne recenzje, żeby ogarnąć, co oprócz tego, co pamiętam, tam jeszcze napisałam. Tutaj przede wszystkim mocno w oczy rzuciło mi się to, że Paulinie Hendel coraz lepiej idzie pisanie dialogów, nie są już tak sztuczne, jak na przykład w pierwszym tomie. Teraz są one bardzo przyjemne, dość naturalne, co jest bardzo dużym plusem. Myślę, że gdyby pierwszym tom był napisany tak jak trzeci oceniałabym tę serię dużo lepiej. Lepsza jest także kreacja bohaterów, tutaj lepiej byłam w stanie wczuć się w ich sytuację, byłam w stanie poniekąd ich zrozumieć. Dużo bardziej polubiłam Magdę i Feliksa, ale miałam o tyle problem, że wielu rzeczy z poprzednich tomów po prostu nie pamiętam i do teraz nie jestem pewna skąd się wzięła Klara, ogarnięcie, kim są bliźniacy też nie było najprostsze. Być może powinna odświeżyć sobie chociaż drugi tom, żeby nie mieć tego denerwującego uczucie, że nie wiem, o co chodzi, ale już z deka za późno. W zasadzie w tej książce widzę jedną wadę. Mam wrażenie, że za każdym razem, gdy Magda wybierała się na polowanie i miała odwrócić uwagę demona, to pytała, jak to zrobić. Wiem, że w ferworze walki zanika u niektórych umiejętność myślenia, ale wychodzę z założenia, że odwracanie uwagi działa instynktownie. Oprócz tego nie jestem w stanie zdzierżyć postaci Mateusza, po prostu za każdym razem, jak czytam o gościu, to mam ochotę wziąć, jak to się wyraziłam, w którejś z recenzji "literacką siekierę" i posiekać na drobne kawałeczki. A jeszcze, o zgrozo, jak są momenty z jego perspektywy, to w ogóle.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-08-2018 o godz 11:21 przez: Roksana Szejna
Seria o żniwiarzach Pauliny Hendel jest jedną z moich ulubionych. Z każdym kolejnym tomem coraz mocniej zakochuję się w świecie wykreowanym przez autorkę. Po przeczytaniu „Czerwonego Słońca” nie mogłam doczekać się premiery trzeciej części serii. Jak wypadł „Trzynasty Księżyc” na tle poprzednich tomów? Czy również uległam urokowi żniwiarzy? Jak najbardziej! Trzeci tom jest zdecydowanie najlepszy spośród tych, które ukazały się do tej pory. Powracają świetni bohaterowie, których dobrze znamy oraz tacy, którzy mieli już epizodyczne role w poprzednich częściach. Paulina Hendel świetnie to sobie obmyśliła, każda postać ma swoje pięć minut, mimo że na początku może Nam się wydawać, że jest kompletnie nieistotna dla dalszego rozwoju wydarzeń. „Trzynasty Księżyc” jest przesycony akcją, na każdej stronie coś się dzieje. Autorka sprawnie przeskakuje między wydarzeniami, które często są widziane z perspektywy różnych bohaterów - nie mamy jednego stałego narratora. To ciekawy zabieg, dzięki któremu możemy poznać bliżej ulubione postacie, ich tok myślenia oraz charakter. Kolejnym walorem serii „Żniwiarz” jest genialny humor wylewający się z kartek tych książek. Zgrzyty między bohaterami i ich inteligentne przytyki wywołują niekiedy uśmiech na twarzy czytelnika. W „Trzynastym Księżycu” jest jeszcze więcej nawich, pojawiają się nowe rodzaje demonów, z którymi muszą sobie poradzić Magda, Feliks oraz inni żniwiarze. Na pewno podczas lektury nie będziecie się nudzić! Jeszcze głębiej wkroczycie w wykreowany przez autorkę świat, poznacie starodawne wierzenia i tradycje słowiańskie. Mam wrażenie, że Paulina Hendel ma całą głowę genialnych pomysłów i jeszcze nie raz Nas nimi zaskoczy. Z każdym tomem jest coraz lepiej, autorka rozwija się, a razem z nią bohaterowie. Warte uwagi jest również zaskakujące zakończenie - zupełnie się go nie spodziewałam, a co więcej sprawiło, że chciałabym już sięgnąć po czwartą część serii. „Żniwiarz” jest wyjątkową, oryginalną serią polskiej autorki, która jest zdecydowanie warta polecenia każdemu bez wyjątku! Jeśli jeszcze nie mieliście okazji rozpocząć świetnej przygody ze żniwiarzami, to teraz jest na to najlepszy moment! A jeśli macie już dwie części za sobą, to nie zwlekajcie z sięgnięciem po „Trzynasty Księżyc”, gdyż na pewno nie będziecie tego żałować! A zostaną z Wami wyjątkowe wrażenia z lektury i chęć przeczytania czwartego tomu po bardzo ekscytującym zakończeniu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-08-2018 o godz 12:34 przez: Sebastian Adamczyk
Przedpremierowa recenzja z bloga: zatraceni w kartkach To już trzecia część serii o słowiańskich demonach. Jak idzie Paulinie Hendel z pisaniem kolejnych tomów przygód Magdy i Feliksa? Jak na razie, to ta część jest jak nitro w samochodzie. To co tu się dzieje, zapiera oddech i chęci do odłożenia książki. No i Magda… czy tylko ja pokochałem tą postać? W trzecim tomie mamy tyle walk z demonami, że w czytelniku aż odruchowo budzą się ręce i nogi, by walczyć, by stawić czoło ukrytemu za zasłoną złu. No i mamy nowe postaci. Tego się nie spodziewałem, ale Hendel dała nam kilka osób, które ubogacają sytuacje i zmieniają rutynę w improwizację. No i mamy też Pierwszego, który ewoluował. Relacja między bohaterami się zmienia i trochę schodzi na boczne tory. A Mateusz? Kim jest Mateusz?? Jego prawie nie ma! Albo Paulina Hendel miała ogromną wenę, albo brała korki z pisania, bo w dialogach między postaciami, mamy jeszcze więcej humoru, żarcików i sugestii co do wydarzeń. Jest bardzo trudno napisać cokolwiek więcej o książce, żeby nie zdradzać szczegółów komuś, kto przeczytał tylko pierwszy tom albo w ogóle nie poznał serii o mitologii słowiańskiej. Nie mogę też doczekać się czwartego tomu, o którym informacja już się pojawiła. Jego tytuł to „ Droga dusz” i mam nadzieję, że to, w jakim Paulina Hendel skończyła pisać trzeci tom, będzie pociągnięte i rozwinięte w czwartym. No bo, jak już może wiecie, autorka lubi kończyć w momentach najmniej odpowiednich dla czytelnika. Jeszcze bardziej pragnę poznać czwarty tom, żeby wiedzieć co, gdzie i jak. Gorąco polecam tę książkę wszystkim, których interesuje jak można zabawić się mitologią naszych przodków. Oprócz tego warto sięgnąć po serię, bo Paulina Hendel posługuje się świetnym językiem i ma cudowny styl. Pokochałem jej książki między innymi za sposób pisania. W mojej skali „Trzynasty księżyc” to nie tracąca na niesamowitości kontynuacja świetnej serii Young Adult. No i dziękuję wydawnictwu, że tym razem nie dostałem brokatu! Dziękuję <3 Przedpremierowa recenzja z bloga: zatraceni w kartkach
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-07-2020 o godz 20:28 przez: arcytwory
Kolejna część Żniwiarza, więc czas na kolejną recenzję. „Trzynasty księżyc” to trzeci tom serii autorstwa Pauliny Hendel. Jak było tym razem? Znowu działo się dużo, ale coraz częściej miałam wrażenie, że gdzieś już o tym czytałam. Zapewne w pierwszym i drugim tomie serii, bo Wojnowie (Magda i Feliks) walczą to z coraz wymyślniejszymi potworami. Myślę, że gdybym przeczytała tę książkę jakieś 10 lat temu to byłabym nią zachwycona. A co takiego się dzieje? Przybliżę trochę fabułę. W świecie Magdy i Feliksa pojawia się coraz więcej demonów rodem z mitologii słowiańskiej. Zbliża się trzynasty księżyc, czyli noc podczas której granica między dwoma światami jest wyjątkowo cienka. Żniwiarze zadają sobie wiele pytań: czy zostali tylko oni? Czy władca Nawii się przebudził? Czy podczas trzynastego księżyca wyśle na ich świat hordy morderczych demonów? Autorka ciekawie poprowadziła wątek Pierwszego. Jego historie są atutem tej części. Kolejnym jest częstsze opisywanie bohaterów epizodycznych. Zostali wykreowani na ciekawych bohaterów, którzy nie są obojętni na wydarzenia we Wiatrołomie. Kolejna sprawa: Magda. Czas to przyznać, ale niezbyt się polubiłyśmy. Dawałam jej wiele szans, ale czasem wystarczyło, że się odezwała i już wzbudzała we mnie irytację. Mam wrażenie, że bywa infantylna i w „realnym” życiu byłabym przez nią wiecznie rozdrażniona. Nikomu nie życzę poznania takiej Magdy z Wiatrołomu! Ogromnym plusem tej części, o których jeszcze nie wspomniałam, jest język, którym jest napisana. Jest on przystępny dla każdego, a czasem zdarzają się i polonistyczne perełki. No i niekwestionowany atut. OKŁADKI. Sami przyznajcie, czy one nie są przepiękne? Mogłabym tylko na nie patrzeć i się zachwycać. Oprawa graficzna na medal! Podsumowując – jest trochę wkurzająco i coraz częściej skłaniam się do porównania serii do typowego serialu młodzieżowego. Niby się wkurzasz, bohaterowie irytują, akcja czasem nuży i przymykasz oczy na wiele rzeczy, ale oglądasz/czytasz dalej, bo jesteś ciekawy, jak się skończy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-07-2020 o godz 16:42 przez: Weronika
„Trzynasty księżyc” to trzeci tom serii o Żniwiarzu Pauliny Hendel. Magda i Feliks mają coraz bardziej utrudnione zadanie. W ich świecie zaczęło pojawiać się jeszcze więcej demonów, niż do tej pory. Stwory nie tylko zachowują się inaczej, ale Żniwiarze natykają się na takie, które od wielu pokoleń nie pokazywały się w ogóle. Nadal nie wiedzą, czy zostali już tylko oni, ale zaczyna się to wydawać coraz bardziej prawdopodobne. W dodatku zbliża się tytułowy trzynasty księżyc. Jest to noc, w którą granica między światami jest wyjątkowo cienka, a niebezpieczeństwo staje się wyjątkowo wysokie. Jeżeli chodzi o ten tom wydaje mi się, że jest najgorszy z tych, które przeczytałam dotychczas. W moim odczuciu za dużo czasu zajmuje walka z potworami i zostaje za mało miejsca na fabułę. Miałam podobne przemyślenia odnośnie drugiego tomu, natomiast tutaj tej walki jest jeszcze więcej. Wiem, że dla innych może stanowić to duży plus, bo przecież o demony w tej historii chodzi. Dostajemy tutaj dużo informacji dotyczących słowiańskich wierzeń co wcześniej mi się podobało, natomiast zaczęło się to robić bardzo monotonne. Przez to, że wszystkie części tej serii są do siebie bardzo podobne uważam, że każda kolejna jest coraz gorsza. Słyszałam na temat Żniwiarza same dobre opinie dlatego dziwię się, że zupełnie się z nimi nie zgadzam. Mam na półce jeszcze czwarty tom więc za jakiś czas po niego sięgnę, natomiast jeżeli będzie utrzymany w podobnym klimacie nie będę czytać finału serii. Jeżeli chodzi o pozytywne aspekty jest to przede wszystkim lekkość książki i to, że bardzo szybko się ją czyta. Dodatkowo bardzo podobał mi się wątek wspólnych polowań Magdy i Pierwszego, który stanowił pewną odskocznię od monotonności tej historii. Oceniam na 2,5/5 gwiazdek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-06-2020 o godz 13:13 przez: Z e-bookiem pod rękę
Trzecia część Żniwiarza – „Trzynasty księżyc” to pełna niespodzianek powieść, w której żniwiarze mają Pierwszego na tacy, jednak nie mogą się na nim skupić, ponieważ na świecie pojawia się coraz więcej nawich. A nie są to zwykli nawi, jak w poprzednich książkach. Ci są silniejszy, nieokiełznani, czasem nie do zabicia, niczym potwory z największych koszmarów. Wszyscy Żniwiarze łączą swoje siły, by stanąć naprzeciw prawdziwemu złu, które powoli zakrywa świat ludzi… Czytając kolejną część przygód żniwiarzy miałam już w wyobraźni ten moment, kiedy Magda, Feliks i Mateusz zabijają Pierwszego. Jednak Paulina Hendel lekko zboczyła z kursu. Wprowadziła w świat żniwiarzy kolejne niebezpieczeństwa, których nie da się zignorować. Żniwiarze niejednokrotnie czują się bezsilni, ale nie mogą się poddać, muszą walczyć! Szczerze powiedziawszy, "Trzynasty księżyc" nie wciągnął mnie tak mocno jak dwie pierwsze części serii. Nie mogłam się wgryźć, nie czułam tego zaciekawienia dalszymi losami bohaterów, nie czułam napięcia i tej chęci przewrócenia kolejnych kartek aż do końca. Nie znaczy to, że powieść jest zła. Jest dobrze napisana, czyta się ją lekko, przyjemnie, ale brakowało mi takiego… nerwowego wyczekiwania, ślinki lecącej na myśl o kolejnych rozdziałach, zakończeniu.. Szkoda. Sympatia do bohaterów lekko zbladła. O ile Magda i Feliks nadal są tak fantastyczni jak byli i ich przekomarzania czyta się z uśmiechem na twarzy, o tyle dużą irytację wywoływała we mnie postać Mateusza. Co ciekawe, pojawia się całkiem nowa bohaterka, Wanda, która zaskakuje swoją tożsamością. Jak dla mnie na plus, duży plus! "Trzynasty księżyc" może mnie nie zachwycił, ale przez brak sympatii do jednej części nie odpuszczę sobie kolejnego tomu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-07-2020 o godz 21:54 przez: Hoshi
Trzeci tom i chyba jeden z najlepszych z tej serii! Jako wielka fanka Pierwszego rozpływałam się przy lekturze gdyż w tym tomie stał zdecydowanie na pierwszym miejscu. Szantażem zmusza Magdę do wspólnych polowań na nawich, co jest przegenialnym pomysłem. Ta para bawi mnie do łez, to urocze jak się tak wzajemnie nienawidzą i wkurzają. Bardzo spodobało mi się to jak autorka połączyła ich siły. Poznajemy nowe tajemnice o nawich, których nie znaliśmy z poprzednich tomów. a w tym tomie potwory stają się jeszcze silniejsze niz były. Opisy walk i akcji są świetnie napisane. Pozostali bohaterowie spadają na dalszy plan co w cale nie ujmuje im wartości. Ciotka Janina i jej wnukowie zaczynają ocieplać rodzinne relacje. Mateusz walczy z nękającymi go myślami w głowie, podejrzewając o to Pierwszego. Pojawia się również nowa postać - Tosia - siostra zamordowanej Oliwii, której ciało przejęła Magda. Szczerze mówią wątek Tosi strasznie mnie drażnił. To jak ślepo wierzyła Pierwszemu i jaka była w niego zapatrzona było nie do zniesienia. Zdecydowanie się nie polubiłyśmy. Końcówka jak zwykle zaskakuje w najlepszym momencie i pozostawia milion pytań. Jak? Dlaczego? Co dalej? W ogólnej ocenia jest to naprawdę bardzo dobry tom. Podoba mi się zmiana głównych bohaterów, wprowadzenie nowinek o nawich i zdecydowanie więcej polowań i akcji. Dużo śmiechu i zabawy w rozmowach między Magdą i Pierwszym rozładowuje trochę napiętą atmosferę. Ten tom jak i inne na pewno przypadnie do gustu fanom serii Żniwiarz ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-10-2018 o godz 19:55 przez: jakprzezokno
W trzeciej części dużo się dzieje – autorka wymyśliła coś zupełnie nowego. Książe ciemności, Nija powraca z Nawi, aby zgładzić wszystkich żniwiarzy. Pojawia się więcej potworów, więcej walk, więcej fabuły, bohaterowie, którzy dotychczas się pojawili zaczęli mieć jakieś własne życie. Były co prawda czasami infmatylne dialogi i sytuacje, ale było ich tak niewiele, że przymykam oko. Zdecydowanie autorka rozkręca się i daje nam to, czego chcemy – więcej słowiańskiej wiedzy, pracy żniwiarzy i mrocznego klimatu. Podobało mi się bardzo, wprost nie mogłam oderwać się od lektury i chłonęłam tę książkę każdą komórką ciała. Dowiadujemy się więcej o Madzie i Pierwszym, wychodzi na jaw prawda, nad którą czytelnik nawet pewnie się nie zastanawiał przez cały czas. Ciągle tylko jeszcze brakuje mi dobrego opisu relacji Magdy i Mateusza – ciągle to dla mnie jakieś takie sztuczne i nie do końca prawdziwe, jakby napisane trochę na odczep się. To już lepsze wydawały mi się relacje Magdy z kimś innym. Generalnie całość jest całkiem w porządku, zdecydowanie to najlepsza część jaką czytałam o żniwiarzach i czekam z niecierpliwością na następną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2018 o godz 19:51 przez: Anonim
Najbardziej uwielbiana przeze mnie seria książek fantastycznych. Zmiana bohaterów, a raczej ich przemiana sprawia, że jeszcze bardziej ich pokochałam. Autorka prowadzi ciekawą fabułę, przez co żaden wątek nie jest nudny. Współpraca z największym wrogiem przeciw innemu o wiele gorszemu przeciwnikowi ciągnie za sobą o wiele więcej ryzyka, ale jest konieczna. Książka trzyma poziom poprzednich z tego cyklu. Plusem jest poznawanie legend słowiańskich, wtrącenie różnych ciekawostek w monologi bohaterów ubarwia całość. W tym cyklu książek mamy magiczny świat, żniwiarzy walczących ze nawimi i próbujących ocalić ludzi. Świetne dzieło, porywające od pierwszych stron. Widzimy co liczy się dla głównych bohaterów i to jak o to walczą. Każdy z nich ma w sobie odrobinę mroku, ale walczy z nim, dzięki temu widzmy jak dane wydarzenia wpływają na kształtowanie charakterów postaci. Gorąco polecam całą serię Pauliny Hendel, porwie was od samego początku i utrzyma w napięciu po ostatnie strony :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
22-07-2020 o godz 14:21 przez: ilona01
Bardzo ciężko mi tę książkę komukolwiek zarekomendować. W sieci rozlewa się fala zachwytu nad całą serią Żniwiarz, jednak pomimo szczerych chęci książka mi się nie podoba. Akcja jest nudna, wszystko kręci się wokół jednych i tych samych wydarzeń i czytając odnoszę wrażenie, że to już przecież było w pierwszym i drugim tomie. Bohaterowie skupiają się cały czas na ujarzmianiu coraz to nowych potworów. Pomimo, że wszyscy zachwalają akcję, jak dla nie jest ona nudna, a opisy walk w większości pomijałam. Bohaterowie nie wzbudzają mojego zaufania, Magda wydaje mi się mało myśląca i infantylna. Sięganie po mitologię słowiańską to dość częsty i wydawać by się mogło ciekawy zabieg, jednak wszelkie stwory pojawiające się w książce wymieniono jedynie z nazwy i potraktowano niezwykle encyklopedycznie. Autorka podeszła do tematu bardzo nierzetelnie. pochwała należy się wydawnictwu za szatę graficzna - książka wspaniale prezentuje się na półce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-08-2020 o godz 17:22 przez: Klaudia
Pierwszy jak zwykle pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie, psując wszystkim szyki. I mimo, że tym razem powraca w ciele menela nadal wydaje się niepowstrzymany. Pod pretekstem rozmowy porywa dziewczynę, a jakby tego było mało bredzi coś o jakiejś katastrofie. Akcja znowu zaczyna nabierać tempa. Dwójka żniwiarzy ma pełne ręce roboty. Na świecie jest coraz więcej nawich i to takich, z którymi dotąd nie mieli styczności. Do tego dochodzi Pierwszy, który przepowiada ludzkości marny los, jeśli nie wezmą się do roboty. Z tego co mówi wynika, że mają czas do trzynastego księżyca, a potem Nija (pan zaświatów) wypuści hordy demonów. Jednak to wszystko nie musi być prawdą. Główni bohaterowie poznali już jego aktorskie zdolności. Czy Magda będzie w stanie zaufać Pierwszemu? I co na to Feliks i Mateusz? Jeśli jesteście tego ciekawi, myślę że tak jak ja przeczytacie tę część bardzo szybko!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2019 o godz 22:45 przez: Patrycja Kuchta
„Trzynasty księżyc”, to książka przepełniona akcją, dynamizmem i adrenaliną. Bohaterowie stale muszą główkować i szukać rozwiązania swoich demonicznych problemów, a jednocześnie nie mają nawet chwili wytchnienia od walki z potworami. Świetnie się bawiłam czytając ten tom, jestem pod ogromnym wrażeniem dynamizmu i emocji, które autorka potrafiła utrzymać od pierwszej do ostatniej strony, a końcówka złamała mi serce. Cieszę się, że to jeszcze nie koniec serii o Żniwiarzach i już nie mogę doczekać się kolejnego spotkania z Magdą, Feliksem i Mateuszem. Polecam! CAŁA RECENZJA: http://beauty-little-moment.blogspot.com/2019/01/zniwiarz-trzynasty-ksiezyc-paulina.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-08-2018 o godz 14:57 przez: Jabłuszkooo
,,Żniwiarz. Trzynasty księżyc'' to wymarzony ciąg dalszy historii o żniwiarzach, demonach i Pierwszym. Tak nachwaliłam ją w recenzji, że sama nie wiem co ja będę musiała napisać przy czwartym tomie, jak okaże się jeszcze bardziej fenomenalny! Nie mam pojęcia. Uważam, że ta część to naprawdę kawał dobrej roboty i trudu włożonego, by książka była świetna pod względem fabularnym, jak i zewnętrznym. Jeżeli jeszcze nie czytaliście tej serii, to koniecznie się za nią zabierzcie, bez słowa sprzeciwu, raz dwa! Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2018/08/169-paulina-hendel-zniwiarz-trzynasty.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-07-2020 o godz 17:17 przez: Patriseria.blogspot
Ta seria ma to do siebie, że z każdym kolejnym tomem, podoba mi się jeszcze bardziej. Pierwsza część trochę się ciągnie i nie dzieje się nic ciekawego, w drugiej akcja powoli przyspiesza, ale trzeci tom to już jazda bez trzymanki. Trzynasty księżyc posiada świetny klimat, zrobiło się zimno, mroczno i strasznie, a napięcie nie opuszcza czytelnika. Autorka nie wyczerpuje repertuaru zjaw, tym razem pojawiają się nowe, silniejsze i jeszcze bardziej groźne. Jeśli miałam wrażenie, że już nic nowego nie wymyśli, to pozytywnie mnie zaskoczyła. Podoba mi się wymieszanie wątków i nastawienie ich na wewnętrzne rozgrywki bohaterów, by finalnie zaskoczyć .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego