Złodziejka (okładka twarda)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Niezwykła i zaskakująca historia, utrzymana w duchu powieści Dickensa i Wilkiego Collinsa.

Wiktoriańska Anglia, 1862 rok. Susan Trinder i Maud Lilly mają po osiemnaście lat, obie są sierotami, obie straciły matki w dramatycznych okolicznościach. Sue Trinder, córka złodziejki i morderczyni, mieszka w Londynie przy Lant Street, w domu oszusta i pasera, gdzie codziennie załatwia się brudne interesy. Panna Maud Lilly – wykształcona młoda dama – wychowuje się w Briar, posiadłości wuja – miłośnika i kolekcjonera nader specyficznego gatunku książek. Pewnego dnia losy obu dziewcząt się łączą.

Tytuł: Złodziejka
Autor: Waters Sarah
Tłumaczenie: Moltzan-Małkowska Magdalena
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 728
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-08-04
Forma: książka
Indeks: 17494427
 
średnia 4,7
5
6
4
3
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
5/5
25-09-2015 o godz 17:37 edik dodał recenzję:
Bywa, że opis z tyłu okładki obiecuje czytelnikowi coś zupełnie innego i często czytelnik czuje się oszukany i zawiedziony. Dziś zakończyłam lekturę Złodziejki i jeszcze nigdy nie byłam tak zadowolona, że otrzymałam coś innego niż oczekiwałam. Książka jest niepozorna zarówno z okładki, jak i z opisu treści i w sumie trochę szkoda, bo wielu może ją minąć obojętnie. Z drugiej jednak strony, nie można zdradzić więcej, bo zepsułoby to przyjemność z czytania i poznawania historii.


Wiktoriańska Anglia roku 1862. Epoka gorsetów, które ściskały nie tylko damskie kibici, ale też umysły mężczyzn, mających kobiety jedynie za narzędzie lub ładną ozdobę. Uzależnione od woli i pieniędzy ojców, mężów czy wujów, kobiety wiodły nudne, pozbawione rozrywek życie. Ich egzystencja polegała głównie na przebieraniu się do kolejnych posiłków, szyciu lub haftowaniu i patrzeniu przez okno. Miłą odmianą mógł być spacer po parku lub odwiedziny grobu zmarłych krewnych, oczywiście w towarzystwie pokojówki. To było możliwe, jeśli panna urodziła się w zamożnej rodzinie lub miała zamożnych krewnych. Jeśli zaś była sierotą, jej życiowe koleje zależne były od ludzi, pod opiekę których trafiła.
Wyżej wspomniane losy przypadły w udziale dwóm dziewczętom, których z pozoru nic nie łączy.
Maud Lilly jest sierotą, wychowującą się pod opieką ekscentrycznego wuja. Teoretycznie jest dziedziczką sporego majątku. W praktyce wiedzie smutne, nudne życie w zimnym, pozbawionym rodzinnego ciepła wielkim domu.
Sue Tinder, także sierota, jest córką straconej na placu złodziejki. Paradoksalnie dziewczynka miała dużo szczęścia, gdyż trafiła pod opiekę pani Suckeby, która mimo podejrzanych kontaktów i interesów, okazała dorastającej Sue wiele dobroci i troski.

Któregoś dnia losy dziewcząt krzyżują się, w wyniku misternie uknutego planu. W grę wchodzą ogromne pieniądze, a ceną jest czyjeś życie. Nic jednak nie jest takie, jak się na początku wydaje.

Złodziejka to moje pierwsze spotkanie z twórczością Sarah Waters i wiem już, że na pewno nie ostatnie. Tak dopracowanej w szczegółach historii, w której zwroty akcji następują jeden po drugim, nie czytałam już dawno. Ledwo zdążyłam pomyśleć, że już chyba wiem, jak się to skończy, a już dochodziło do czegoś, co szybko burzyło wszystkie moje spekulacje. Ta powieść aż kipi od namiętności i to nie tylko tych cielesnych. Postaci są głębokie i niejednoznaczne. Ktoś moralnie podejrzany, może mieć wielkie serce i zdolny będzie do największych poświęceń, a ktoś pozornie kryształowy, okazać się może ostatnim draniem.

Powieść jest podzielona na trzy części. Narratorką pierwszej i trzeciej jest Sue, w części drugiej poznajemy historię oczami Maud. Początkowo akcja toczy się wolno i leniwie i nic nie zapowiada tego, co dzieje się potem. Część pierwsza kończy się takim bum, że jeśli ktoś nieco przysnął delikatnie ukołysany wolno toczącą się fabułą, to w finale szóstego rozdziału, trzeba się będzie gwałtownie obudzić. Tak właśnie było ze mną. Po rozdziale szóstym już nie mogłam się od książki oderwać. Jestem zachwycona i oczarowana. Lubię książki, w których autor nie boi się śmiałych rozwiązań, mocno doświadcza swoich bohaterów i zaskakuje czytelnika raz za razem. Tak naprawdę to wyraz najwyższego szacunku wobec czytelnika i Sarah Waters udaje się to doskonale.
Idealnie i z wielką wprawą połączyła realia i detale epoki z ciekawą intrygą, w której bohaterowie kręcą się niczym w kalejdoskopie. Całość okrasiła błyskotliwym dowcipem i nietuzinkową historią miłosną.

Złodziejka to świetna powieść i gorąco polecam ją każdemu, bez względu na płeć i czytelnicze gusta. Zaskoczy, zapadnie w pamięć, kiedy trzeba rozśmieszy, a kiedy trzeba wyciśnie łzę wzruszenia. Jest niesamowita. Polecam, bo naprawdę, naprawdę warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
18-08-2015 o godz 10:27 Recenzje Ami. dodał recenzję:
"Złodziejka" to była moja pierwsza styczność z twórczością Sary Waters i mogę przysiąc, że z pewnością nie ostatnia. Ta powieść to inteligentna, literacka gra z czytelnikiem, teatr iluzji. Połączenie starannego języka z misternie utkaną fabułą oraz dogłębną psychologią postaci. Prawdziwa czytelnicza uczta!

Początkowo wydaje się, że to zwykła opowieść kryminalna - jednak nic bardziej mylnego! "Złodziejka" to przede wszystkim powieść obyczajowa i zarazem jedna z najbardziej zaskakujących książek, jakie miałam okazję przeczytać. Fabuła opowiada o szajce złodziejskiej, która chce się wzbogacić się na krzywdzie pewnej panny z prowincji. Cała intrygę uknuł pewien Dżentelmen (wielka litera nieprzypadkowa), który chce pozbawić ją całego majątku, a w tym celu potrzebna mu jest tytułowa wychowana w domu złodziei dziewczyna...

Co do samej konstrukcji powieści - jest bardzo ciekawa, ponieważ książka ma niejako dwie narratorki, a poza tym została podzielona na 3 części. W pierwszej z nich poznajemy historię z punktu widzenia Sue - prostej dziewczyny, złodziejki, której głównym życiowym celem jest zdobywanie pieniędzy (oczywiście w sposób nieuczciwy i przebiegły). Sue pragnie oszukać posiadaczkę wielkiej sumy pieniędzy aby zdobyć jej majątek. Niestety dziewczyna nie jest świadoma swoich uczuć czy skrywanych emocji. Sue jest wielowymiarową postacią, którą pomimo jej wizerunku bezlitosnej złodziejki polubiłam chyba najbardziej. Część druga opisuje nam dokładnie tę samą historię tyle, że z punktu widzenia Maud Lilly - wspomnianej wcześniej młodej damy, mieszkającej wraz z wujem w Briar, która niebawem ma odziedziczyć niemałą fortunę. W tej części ma miejsce kilka intrygujących zwrotów wydarzeń, których nie chcę opisywać, by nie psuć przyjemności z lektury, zdradzę tylko, że historia przedstawiona wcześniej była tylko niewielką częścią całego przedsięwzięcia, o którym Sue nie miała pojęcia. Część ostatnia to już prawdziwy rollercoaster emocji - ma tak narzucone tempo, że nie ma czasu na oderwanie się od lektury. Pełna miłości, nienawiści, pragnienia zemsty i bezgranicznej szczerości - zapewnia niezapomniane przeżycia ;)

"Złodziejka" pochłonęła mnie bez reszty. Czytanie powieści Waters jest niezwykle fascynujące. Autorka posiada ogromną wiedzę na temat powieści wiktoriańskiej dzięki czemu opis XIX-wiecznej Anglii wprowadził niesamowity klimat, a dodatkowo ta narracja! Stylizowana na XIX-wieczną opisująca m.in. bezpośrednie zwroty do czytelnika, czy dokładne odwzorowanie obyczajów - niezwykle działają na wyobraźnię. Poza tym Sarah Waters poruszyła w tej powieści tematy, których próżno szukać w innych książek z epoki. Jest więc i seksualność, i homoseksualizm, i prostytucja czy pornografia - ale co ciekawe i piękne - przedstawione nie wulgarnie, a ze smakiem! Tutaj ważniejszy jest subtelny romans. Ponadto powieść naprawdę potrafi trzymać w napięciu. W momencie, gdy już wydaje się wszystko jasne, okazuje się, że tak naprawdę akcja dopiero się zaczyna, a sprawy obierają zupełnie inny obrót...

"Złodziejka" Sarah Waters to błyskotliwa, świetnie napisana, niezwykle ciekawa, wciągająca i zarazem mroczna historia utrzymana w duchu powieści Dickensa i Wilkiego Collinsa. Z niekłamaną przyjemnością zanurzyłam się w otchłani XIX-wiecznej Anglii. Może trochę zamglonej, zadymionej, czy brudnej i pełnej niebezpiecznych uliczek, ale naprawdę fascynującej, dlatego już szukam kolejnych takich powieści. Szukam więcej Sary Waters, i naprawdę, nie wiem czemu jeszcze czytacie tę recenzję, zamiast szukać egzemplarza dla siebie!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
22-12-2015 o godz 14:29 Erna Eltzner dodał recenzję:
http://majuskula.blogspot.com/2015/12/sarah-waters-zodziejka.html

Dwie kobiety, dwie historie — łatwo jest się pomylić, gdy ma się przed sobą jedynie cel. Nie widzimy nic poza nim, wówczas może pojawić się też ogromne zaskoczenie…

Powieść ma dwie narratorki. W ten sposób poznajemy punkt widzenia obu dziewcząt, co jest bardzo ciekawym rozwiązaniem. Fabuła bardzo zaskakuje, zapewniam. Z pozoru dość banalna i prosta, ale z każdą kolejną stroną dochodzi więcej zagadek i pytań. Autorka dobrze przygotowała się do swojej pracy, wiernie odtworzyła rzeczywistość Anglii. Wydaje mi się, że więcej uwagi poświęciła samej akcji, zamiast rozdrabniać się na szokowanie wulgarnymi scenami. Pomysł był bardzo dobry. Trudno więcej opisać, gdy nie chce się zdradzać faktów. Atmosfera towarzysząca książce bywa ponura, ale też tajemnicza. Sarah Waters posiada dość unikatowy styl pisania, łatwo ją rozróżnić wśród innych autorów. Uznaję to za spory plus.

Bohaterowie są bardzo wyraziści. Sue, która powinna być „tą złą” wzbudza pozytywne odczucia, trudno jej nie współczuć. Maud natomiast zadziwia — dlaczego? Tego już nie zdradzę, nie odbiorę Wam przyjemności z czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
25-01-2016 o godz 11:32 Katarzyna dodał recenzję:
Właściwie nie wiem, co bardziej mnie zachwyciło - czy język jakiego używa Waters, czy całościowa intryga, czy mistrzowskie wręcz opisy dusznego, brudnego (w sensie namacalnym, ale i duchowym, mentalnym) klaustrofobicznego i nie ukrywam przerażającego Londynu?! Mistrzostwo.
Złodziejka to na równi powieść historyczna ze świetnie oddanymi realiami epoki, kryminał z intrygą, która zaskakuje na każdym kroku i do końca lektury trzyma w niepewności oraz powieść obyczajowa ukazująca głębie ludzkiego umysłu i duszy oraz zadziwiające międzyludzkie kontakty.
Poza tym książka ciekawie skonstruowana, ma dwie narratorki, bowiem najpierw historię poznajemy z punktu widzenia Susan Trinder, córki złodziejki, a póżniej z punktu widzenia bogatej panienko Maud Lilly. Spojrzenie na tę samą historię z dwóch różnych punktów widzenia opowiedziane przez całkowicie odmienne, a jednak podobne do siebie dziewczyny.
Gorąco, bardzo gorąco zachęcam do lektury. Niesamowita powieść. Rzadko dla którejkolwiek książki zarywam prawie całą noc.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-10-2017 o godz 21:53 Justyna dodał recenzję:
Na początek chciałabym się do czegoś przyznać. Zanim rozpoczęłam swoją semestralną przygodę z przedmiotem komunikacja międzykulturowa nie miałam pojęcia o książce zwącej się Złodziejka, a co dopiero o pisarce Sarah Waters. Aż tu okazało się, że muszę takową przeczytać. Poszłam więc do biblioteki i wypożyczyłam jej krótszą wersję. Z obawy, co mogę spotkać na jej kartach wolałam nie ryzykować! Z okładki, jaką ma moja wersja powieści wywnioskowałam, że czeka mnie obyczajowy romans. Po odwróceniu jej w oczy rzucił mi się krwistoczerwony napis – ZŁODZIEJKA Stylowy gotycki kryminał. Moje pierwsze skojarzenia przez wzgląd na samo słowo gotycki była myśl – coś w stylu Draculi, ale bez kłów. Nie znając wcześniej stylu Waters, wypełniona sprzecznymi uczuciami co do samej książki i nieznanej mi jeszcze fabuły, zaczęłam czytać. I szybko wsiąkłam na dobre! Cała powieść podzielona jest na trzy części. Pierwsza opowiedziana jest z perspektywy osiemnastoletniej dziewczyny Susan Sue Trinder. Złodziejki i sieroty wychowanej przez przybranych rodziców - panią Sucksby i pana Ibbsa. Kiedy pewnego dnia u drzwi ich domu pojawia się stary dobry przyjaciel rodziny niejaki Dżentelmen, Sue dostaje szansę na lepsze życie. Mężczyzna przedstawia zainteresowanym swój plan uwiedzenia młodej dziedziczki fortuny, u której wuja kilka tygodni wcześniej znalazł zatrudnienie. Rola Sue polegać ma zdobyciu zaufania młodej damy i nakłonieniu jej do ślubu z Dżentelmenem. Druga część opowiedziana jest z punktu widzenia wspomnianej dziedziczki, młodej Maud Lilly, gdzie poznajemy jej historię od momentu, kiedy wuj postanowił wziąć ją pod swoje skrzydła zmuszając wtedy jeszcze dziecko do zamieszkania z nim i dzielenia jego pasji. Od pewnego momentu mamy więc tą samą historię, ale przedstawioną z dwóch punktów widzenia – Sue, a później Maud. Trzecia część z pozoru tylko rozjaśnia nam sytuację, a tak naprawdę sprawia, że nasuwają się kolejne pytania i chęć odkrycia zakończenia tej zagmatwanej historii! Złodziejka to moje pierwsze spotkanie z twórczością Sarah Waters, ale na pewno nie ostatnie! Przyznaję, że gdyby nie to, że znalazła się na liście obowiązkowych lektur, to bym nawet nie miała pojęcia o jej istnieniu. A tak odkryłam kolejną literacką perełkę! Złodziejka umiejętnie wkradła się w mój umysł i serce trzymając tak mocno w swoich ramionach, że już po kilkunastu stronach zatonęłam w jej lekturze na dobre. To, co z początku wydawało się kolejną obyczajową powieścią bez perspektyw na więcej niż książka zdatna do przeczytania, okazało się czymś nie do opisania! Waters wykreowała wielowymiarową i pełną sprzeczności główną bohaterkę, która pod pozorem chciwej złodziejki skoncentrowanej na zarobku w sposób sprzeczny z prawem, okazała się mieć dobre serce i stawiać uczucia ponad bogactwo. Kiedy Sue, jako postać zaskoczyła mnie w pozytywny sposób, to Maud wręcz odwrotnie. Ale nie zdradzę dlaczego, bo mogłabym odkryć przed Wami strzępki fabuły, które lepiej by pozostały na chwilę obecną nieznane i poznane dopiero w trakcie lektury! Sarah Waters udało się odtworzyć klimat ponurego wiktoriańskiego Londynu i oddać go za pomocą przejrzystych opisów, skierowanych wprost do czytelnika bezpośrednim językiem. Obok XIX wiecznego klimatu powieści na pochwałę zasługuje kreacja znakomitych wielowymiarowych postaci i przedstawienie ich w taki sposób, że tak naprawdę nie wiadomo do końca czy dany bohater należy do tych złych czy też do tych dobrych. No, może poza kilkoma wyjątkami. Sarah Waters napisała genialną powieść historyczno-obyczajową z elementami romansu w tle, oddając mroczny i zarazem tajemniczy klimat wiktoriańskiej Anglii. Złodziejka to misternie utkana sieć kłamstw i kłamstewek, bal maskowy i teatr cieni w jednym. Nikt nie jest tym za kogo się podaje. Każdy z bohaterów nosi maskę, jeśli nie maski, odkrywając przed czytelnikiem jedynie rąbek swojej prawdziwej tożsamości, a to co najważniejsze pozostawiając w cieniu. Kiedy już sądziłam, że poznałam dobrze daną postać i jej zamiary, Waters sprytnie burzyła tą pewność podsuwając mi pod nos kolejną nić prowadzącą do następnych sekretów i prawdy schowanej w tak odległej przeszłości, że z biegiem czasu stała się ona niewygodną informacją, która mogła ujrzeć światło dzienne jedynie w obliczu nieuniknionej tragedii. Niejako zmuszona przeczytać Złodziejkę na zajęcia z komunikacji międzykulturowej, zatonęłam w jej kartach, zezwalając na kradzież cennego czasu w niebezpiecznie niekontrolowany sposób. Złodziejka to niekończący się rollercoaster tak sprzecznych ze sobą uczuć, że chwilami sama zaczynałam zastanawiać się nad tym, jak szybko się one zmieniały z pozytywnych w te bardziej negatywne, zastępując jedne drugimi niczym karty tasowane przez krupiera w kasynie. Były przez chwilę, by już zaraz zniknąć ustępując tym samym miejsca kolejnym. Złodziejka to zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie czytałam! Polecam! https://live-and-let-read.blogspot.com/2017/10/zodziejka-sarah-waters-recenzja-ksiazki.h
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-09-2015 o godz 15:47 Okiem Wielkiej Siostry dodał recenzję:
Moje pierwsze spotkanie z prozą Sarah Waters było czymś przedziwnym – do "Złodziejki" podeszłam bowiem z typową rezerwą, przeznaczoną dla powieści autorów, których nie znam. Myślałam, że jeśli pozostanę chłodna wobec wszystkich pozytywnych opinii na jej temat, może ominie mnie zawód. Jednak tego, co nastąpiło, zupełnie się nie spodziewałam. "Złodziejkę" spałaszowałam szybko i ze smakiem, jak doskonałe danie, a mój umysł uparcie prosił o dokładkę.

Sue jest szczęściarą – ma kochającą matkę (przybraną), dach nad głową (w domu pasera) i liczne umiejętności pozwalające przeżyć w dziewiętnastowiecznym Londynie (podrabianie kluczy, rozpoznawanie fałszywych monet, zwinne dłonie). Wie jednak, że nie jest stworzona do drobnych kradzieży. Jej matka, prawdziwa matka, była wielką złodziejką, bezduszną i pozbawioną skrupułów, a Sue czuje tę złą krew płynącą w żyłach. Kiedy pewnego mroźnego dnia w drzwiach jej domu pojawia się Dżentelmen – łowca majątków i kobiecych serc – życie dziewczyny zmienia się na zawsze. Zadanie Sue wydaje się bajecznie proste: zdobyć zaufanie bogatej dziedziczki i nakłonić ją do poślubienia Dżentelmena, który pracuje u jej wuja. Jak można jednak przewidzieć, sprawy komplikują się, a Sue przestaje zależeć na obiecanych pieniądzach.

"Pomyślałam o krążących w dole złodziejach i ich dzieciach, a potem o zwykłych ludziach zamieszkujących jaśniejsze części Londynu. Pomyślałam o Maud Lilly w jej wielkim domu. Nie znała mojego imienia – podobnie jak ja trzy dni wcześniej nie wiedziałam o jej istnieniu. Nie wiedziała, że planuję jej zgubę, podczas gdy Wątła Warren i John Vroom wywijają w kuchni polkę."

Powieść Waters składa się z trzech części, a zakończenie każdej z nich sprawiło, że musiałam na chwilę przestać czytać, by zająć się zbieraniem szczęki z podłogi. Autorka płynie przez historię Sue, pokazanej nam z jej punktu widzenia, by za chwilę całkowicie zmylić czytelnika, zdezorientować go i pozostawić w całkowitym osłupieniu. Płynnie przechodzi do drugiej narracji, pokazującej poznany wcześniej świat w zupełnie inny sposób. Skrajnie różne środowiska, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego, po jakimś czasie okazują się łudząco podobne. Waters ukazuje nam rzeczywistość zaludnioną złodziejami, oszustami, łajdakami wszelkiej maści, którzy dbają jedynie o własne dobro, mając w głębokim poważaniu drugiego człowieka. Nie ważne czy jest to Lant Street, czy Briar, biedna suterena, czy piękny dom pełen służby – w tym świecie tego typu rozróżnienia przestają być istotne.

"Myślałam, że wiem o niej wszystko. Rzecz jasna, nie wiedziałam nic."

"Złodziejka" nie jest kryminałem, choć określa się ją jako kryminał historyczny. To przede wszystkim powieść obyczajowa, w której istotną rolę odgrywają elementy łotrzykowskie. Nie sama intryga jest tu najważniejsza, a subtelnie nakreślony przez autorkę związek między pokojówką i jej panią, który z czasem ulega przemianie. Waters doskonale oddaje relacje międzyludzkie, budzącą się przyjaźń i miłość, które ubiera w dziewiętnastowieczny kostium. I czyni to po mistrzowsku – jako doktor literatury angielskiej wie, czym powinna charakteryzować się powieść wiktoriańska. Dlatego też autorka zajmuje się prowincjonalną codziennością, cichym życiem bogatej panienki i jej służącej, choć oczywiście robi to w sposób przewrotny. Najlepiej oddają to genialne fragmenty, w których przyglądamy się ćwierkającej parze – Maud i Dżentelmenowi – wiedząc przy tym, że zachowanie to jest farsą, nakierowaną wyłącznie na zysk. Waters w sposób ironiczny rozcina gorsety, koronki i falbanki, ukazując nagie uczucia, kryjące się za górnolotnymi gestami i wyznaniami.

"Złodziejka" to istny teatr – każdy z bohaterów nosi maskę, pod którą wcale nie musi kryć się prawdziwa twarz. Właściwie nie jestem w stanie znaleźć w tej powieści postaci, która nie byłaby przedstawiona w sposób przekonujący. Oczywiście najwyraźniejszymi punktami tego utworu są Sue i Maud – dwie tak różne, a jednocześnie tak podobne do siebie kobiety, stojące u progu życia, którego w ogóle nie znają. Waters doskonale oddała psychologię obu bohaterek, skupiając się na ich przeszłości a także przeżyciach wewnętrznych. Poprzez ukazanie tych samych sytuacji z punktu widzenia obu bohaterek, jesteśmy w stanie zauważyć przemiany jakie w nich zachodzą, niuanse, które w późniejszym etapie okazują się bardzo istotne. Jednak autorka nie poprzestała tylko na dwóch głównych bohaterkach. W Złodziejce zarówno główny łotr jak i pokojówka ukazani są w sposób równie wiarygodny, a każda, nawet najmniej znacząca postać, ma swoje zadanie na scenie.

Powieść Waters czytałam z zapartym tchem, z coraz szerzej otwartymi oczami, sercem walącym w piersi i wypiekami na twarzy. Momentami czułam się jak panienka, zaznająca grzesznej rozkoszy podczas czytania zabronionej książki, innym razem jak złodziejka knująca nikczemny plan. Czy można nie przeczytać powieści, która wywołuje takie emocje?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2015 o godz 16:19 booksofmeworld dodał recenzję:
Złodziejka to pierwsza powieść autorki z jaką miałam styczność, ale z pewnością nie ostatnia. Nie czytałam recenzji tej książki, ponieważ nie chciałam się w żaden sposób nastawiać na to, czego się mogę spodziewać. Cieszę się, że tak właśnie postąpiłam, bo miałam czysty umysł i nie kołatały mi się gdzieś myśli, że musi to być genialna powieść, którą sporo osób wychwala lub całkiem nudna historia. Spodziewałam się obyczajówki z lekkim kryminałem, ale to co dostałam było o wiele lepsze.

Sue wychowywała się w miejscu, gdzie kradzieże są na porządku dziennym. Sama potrafiła przetapiać skradzione złoto lub wypruwać inicjały z chusteczek, jednak pani Sucksby, jej opiekunka, nigdy nie pozwalała by sama brała udział w kradzieżach. Pewnego dnia w ich domu pojawia się Dżentelmen, przyjaciel rodziny, który ma pomysł na zarobienie pieniędzy w wydawałoby się dość łatwy sposób. Mężczyzna znalazł pracę przy oprawianiu obrazów pana Lilly'ego, którego siostrzenica pomaga wujowi w katalogowaniu książek, a po wyjściu za mąż przypadnie jej w spadku spory majątek. Dżentelmen postanawia zabrać ze sobą Sue, która jako nowa pokojówka panienki Maud, ma mu pomóc w rozkochaniu i przekonaniu dziewczyny do ślubu, a wtedy zamknie swoją żonę w zakładzie dla obłąkanych, a pieniądze przypadną jemu i Sue.

Po samym opisie można wnioskować, że powieść będzie się skupiała jedynie na oszukaniu Maud i tym, jak później będzie wyglądało życie oszustów, a przynajmniej ja tak myślałam. Nawet trochę się obawiałam, że akcja będzie monotonna i niewiele się będzie działo. Chylę czoło przed autorką, że sprawiła, iż szczęka opadła mi do samej podłogi i to nie jeden raz! Nagle akcja zmieniła się o 180 stopni, a to, co wydawało mi się, że poukładałam sobie w głowie, zostało całkowicie zburzone i wszystko trzeba było od nowa układać.

Powieść podzielona jest na trzy części, w których poznajemy historię zarówno z perspektywy Sue, jak i Maud. To właśnie w pierwszej części dokładnie poznajemy Sue, która będąc prostą dziewczyną, wychowaną wśród złodziei ma na celu zarabianie pieniędzy dokładnie w taki sam sposób jak jej "rodzina". Jest przekonana, że może się udać zrealizować plan Dżentelmena, jednak nie zdawała sobie sprawy, że w pewnym momencie zaczną się w niej odzywać uczucia, które mogą w tym przeszkodzić. Chociaż dziewczyna jest złodziejką to ma w sobie również ogromne pokłady dobroci i współczucia i naprawdę nie da się nie polubić tej postaci. W drugiej części natomiast poznajemy Maud, która widziana oczami Sue jako lekko obłąkana i bardzo dobra osoba, okazuje się w rzeczywistości zupełnie innym człowiekiem. Mimo, że druga część jest dokładnie tą samą historią, co ta przedstawiona przez Sue, to nie ma mowy o nudzie, jest w niej tak wiele niespodziewanych zwrotów akcji i wyjaśnień wielu wątków, że czyta się z coraz szerzej otwartymi oczami. Trzecia część to dalszy rozwój akcji, o której niestety nie napiszę, ponieważ musiałabym zdradzić zbyt wiele kluczowych wątków.

Sarah Waters posiada bardzo dużą wiedzę na temat wiktoriańskiej powieści dzięki czemu opisy przedmiotów używanych w okresie XIX wieku, zwyczajów czy choćby samej Anglii były idealne i wprowadzały w klimatyczny nastrój. Czytanie tak dopracowanej powieści sprawia naprawdę bardzo dużą przyjemność. Choć Złodziejka określana jest jako kryminał historyczny to według mnie jest to przede wszystkim powieść obyczajowa, oczywiście są w niej zawarte wątki kryminalne, knucia i intrygi, jednak nie są one tak mocne, jak mogliby się spodziewać fani kryminałów. Autorka poruszyła również w swojej książce wątki homoseksualizmu, prostytucji czy pornografii, ale co ważniejsze udało jej się przedstawić wspomniane wątki nie w sposób wulgarny, jakiego by można się spodziewać, ale subtelny, gdzie ważniejszy jest sam romans niż seksualność.

Złodziejka to jedna z lepszych książek jakie przeczytałam w tym roku, pełna zwrotów akcji i nawet jeśli wydaje się, że wszystko już się wyjaśniło to autorka robi wszystko, aby czytelnicy się nie nudzili. Z pewnością sięgnę po inne książki autorki i mam nadzieję, że nie będę się mogła od nich oderwać tak samo, jak od tej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2015 o godz 17:38 Heather dodał recenzję:
Powieś Waters pochłonęła mnie bez reszty i oczarowała na tyle, że rzeczywisty świat na moment przestał istnieć. Uwielbiam powieści wiktoriańskie, dlatego nic dziwnego, że zakochałam się w opisach miejsc i świecie przedstawionym przez autorkę. Jednak muszę przyznać, że sama świadomość czasu akcji nic by tutaj nie zdziałała, gdyby nie obłędny klimat XIX-wiecznej Anglii i wyjątkowy styl autorki. To ona stworzyła niepowtarzalnie wyjątkowe dzieło, które w wyjątkowy sposób przedstawiło nawyki społeczeństwa tamtych czasów, ukazało obyczaje i tradycje jednocześnie pobudzając wyobraźnię. Dreszczyku niepewności dodaje inteligentnie zaplanowana fabuła, która posiada liczne zwroty akcji, szykuje i zaskakuje a czasami nawet wzbudza niepewność co do początkowo przyjętych teorii względem dalszego rozwoju akcji. Trudno tutaj cokolwiek zaplanować, bo autorka skutecznie manipuluje każdym najdrobniejszym szczegółem by zaangażować czytelnika i wzbudzić ciekawość.

Dawno nie czytałam tak pięknej i mądrej powieści. "Złodziejka" czaruje swoją historią, zatraca czytelnika w pięknym słowie i zachwyca niezapomnianą fabułą. Nie zabrakło tutaj również miejsca na trudne tematy seksualności, które przypominają, że każdy człowiek jest inny i ma do tego niepodważalne prawo. Mimo potężnej liczby stron, uważam, że to stanowczo za mało. Mogłabym poznawać tą historię bez końca, na nowo, wciąż pozostając w nieświadomości co też może na mnie czekać na następnej stronie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2015 o godz 00:00 Grażyna Pula dodał recenzję:
Złodziejka to opowieść w niezwykłym klimacie, napisana z werwą i błyskotliwością. Czytało mi się doskonale, bo bardzo wciągnęły mnie losy dwóch głównych bohaterek. Bardzo lubię powieści osadzone w wiktoriańskiej Anglii, a ta jest naprawdę wyjątkowa - świetna fabuła z ciekawą intrygą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Arabska Żydówka Valko Tanya
4.7/5
26,93 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod tęczą Laskey Celia
4/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lśnienie King Stephen
4.5/5
23,09 zł
36,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Obsesje Santini Angela
4.1/5
27,57 zł
43,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Rączka rączkę myje Rudnicka Olga
4.8/5
25,65 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.