Zło czai się na szczycie (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 22,42 zł

Cena promocyjna:
22,42 zł
Cena mój empik:
20,93 zł
Cena empik.com:
29,90 zł
Oszczędzasz:
7,48 zł (25%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Detektyw Szymon Solański bawi się na weselu w Zdrojowicach. Na moment wymyka się z uroczystości i trafi a na teren budowy kolejnego budynku hotelu. W świeżo wylanych fundamentach odkrywa ciało. Ktoś zamordował miejscowego aptekarza!

Właściciel hotelu, którego interes jest zagrożony, zleca Solańskiemu odnalezienie mordercy. W śledztwo włącza się Róża Kwiatkowska, a i kundelek Gucio wetknie swój nos. W tej malowniczej beskidzkiej wiosce każdy zna każdego, a mieszkańcy niechętnie zdradzają swoje tajemnice. Dla Szymona ta sprawa jest tym trudniejsza, że to właśnie w Zdrojowicach zginęła w pożarze jego żona...

Tytuł: Zło czai się na szczycie
Seria: Kryminał pod psem
Autor: Matyszczak Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-06-20
Forma: książka
Indeks: 26015613
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,9
5
9
4
1
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
25-07-2018 o godz 21:43 KLAUDIA KARDYNAŁ dodał recenzję:
dlaczego??? dlaczego koniec w takim momencie??? bardzo podobała mi się ta część przygód tria: gucio, szymon i róża, plus oczywiście wszystkie poboczne postaci, mniej lub bardziej znane z poprzednich książek poznajemy przeszłość detektywa solańskiego i to co wydarzyło się dwa lata wcześniej w zdrojowicach; dowiadujemy się kto we wsi ma największą władzę (w sumie każdej polskiej wsi wygląda to bardzo podobnie); próbujemy rozwiązać zagadkę zniknięcia aptekarza oraz śmierci jego syna - komu tak bardzo podpadli i dlaczego? oczywiście mamy także dalszy ciąg miłosnych i emocjonalnych zawirowań z dodatkowymi osobami w tle... i na deser jak zawsze ukochany gucio z błyskotliwymi przemyśleniami, ujadaniem na obecną władzę oraz "rasistowskie" podejście do czworonogów :) i wisienka na torcie - książka zaczyna i kończy się ślubem, ale w życiu nie uwierzylibyście jakie pary się tam spotykają gorąco polecam!!! a autorkę proszę jak najszybciej o kolejną część ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2018 o godz 16:44 LiterackiPrzeszpieg dodał recenzję:
"Jednak są takie rzeczy, że nikt nie zaprzeczy: pies jest człowiekowi niezbędny jak powietrze, kawa z rana albo frytki do hamburgera. Solański mnie potrzebował". Szymon Solański jak magnes przyciąga trupy. Także trzeba uważać, gdzie się go zaprasza. Gdy podczas wesela w Zdrojowicach postanawia zaczerpnąć świeżego powietrza, wybiera się na spacer na pobliską budowę, by w jej fundamentach trafić na nieboszczyka. A potem wszystko pójdzie nie tak. Solański wbrew sobie prowadzi śledztwo w sprawie zamordowanego aptekarza, Juliana Wątroby. W tak zwanym międzyczasie usiłuje przypilnować budowy swojego domu, powstającego w wielkich mękach w Zdrojowicach. Walczy z tragicznymi wspomnieniami - właśnie w tej wsi, w pożarze zginęła jego żona Joanna. I chociaż Zdrojowice to mała wieś, to nieustannie wpada na Różę Kwiatkowską, która również przybyła na wesele i nie zamierza odpuścić tropienia mordercy. I w tym wszystkim pod nogami kręci się nieodzowny Gucio. Solański i Róża dogadują się jak pies z kotem. Zamiast wspólnie tropić mordercę, ich spotkania - mniej lub bardziej przypadkowe - kończą się albo wyzwiskami, albo rękoczynami. Oraz urażoną dumą Róży, którą usiłuje uleczyć w ramionach Łukasza - chłopaka, wyluzowanego... do bólu. Każde z nich trafia na informacje, które dopiero zestawione razem popychają śledztwo do przodu. A lokalna społeczność wcale im nie ułatwia zadania, bo miasteczkowa anonimowość jest im zupełnie obca. A wiedza kosztuje. Pieniądze albo życie. A że śledztwo się nie klei, to Gucio ma łapy pełne roboty. Psim spojrzeniem lustruje lokalną społeczność, w sposób dosadny demonstrując swoją niechęć. I nie da się ukryć - psina rozkręca się na całego, błyszcząc złotymi myślami i celnymi porównaniami. Nie szczędzi także komplementów pod swoim adresem. Ma niezłomny charakter niczym osioł, ale - gdy rzuca się na ludzi ścigając 'zajączka' - mówią o nim rottweiler! Nie straszne mu żadne cmentarze, bo przecież jest dogiem macho... I zupełnie mu nie przeszkadza, gdy ludzie traktują go jak misiopandę, bo skoro taki śliczny, to mu pewnie Bozia poskąpiła inteligencji. Jak nic, cała prawda i tylko prawda o Guciu! I jeszcze trzeba wyrównać międzygatunkowe porachunki! Czwarte spotkanie z detektywistycznym trio uświadomiło mi, że bez względu na to, gdzie los ich rzuci i w co się wplatają, będę czekać na ich z niecierpliwością. Bohaterów zdążyłam już nieco poznać, ale wciąż potrafią mnie zaskoczyć. Dobrze, że pojawiają się nowe twarze, które sporo namieszają, powodując najczęściej niepohamowane wybuchy śmiechu.... Komizm ma osłodzić śledcze zawiłości - w tej kwestii fragmenty układanki pojawiają się niespiesznie, by czytelnik zbyt szybko nie odkrył całej prawdy. A zwłaszcza tej, dotyczącej tajemniczej śmierci żony Solańskiego. I tak sobie myślę, a w zasadzie jestem pewna, że z tomu na tom Kryminałów pod psem ta seria coraz bardziej mi się podoba! Autorka po raz kolejny postawiły na literacki mariaż klasycznego kryminału i komedii. Niekonwencjonalne trio detektywistyczne prowadzące śledztwo w małej społeczności, której niechęć do ujawniania rodzinnych sekretów jest aż nazbyt wyraźna. Dużo podejrzanych i morderca, któremu się wydaje, że dokona zbrodni doskonałej. Do tego wszystkiego dodajmy kilka barwnych postaci z niesamowitą zdolnością do kreowania kuriozalnych sytuacji, które kończą się salwami śmiechu. I w tym wszystkim złotousty Gucio, którego detektywistyczny nos jeszcze nie zawiódł. Miejcie się na baczności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-07-2018 o godz 16:55 xcarriesnails dodał recenzję:
Przyjemna, idealna na letnie wieczory. Pisarka z niezwykle lekkim piórem. Morderstwo w tle malowniczej Beskidzkiej wioski, z rewelacyjną, wplecioną w treść książki, narracją psa Gucia. Po przeczytaniu zamówiłam od razu pozostałe trzy książki z serii. Polecam dla osób, którym zwykły kryminał może wydawać się zbyt "ciężki" - tu są i tajemnice, momentami jest napięcie, ale również kupa śmiechu :).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-07-2018 o godz 00:00 Cahaya dodał recenzję:
Zło czai się wszędzie to seria książek kryminalnych, które bardzo przypadły mi do gustu, ponieważ bardzo lubię czytać kryminały, które są inteligentne, ale przy całej zagadce można również doskonale się bawić. Wspaniali bohaterowie, humor oraz nieprzewidywalna intryga to wszystko, co znajdziecie w tej książce. Na pewno swoją fabułą zachwyci ona każdego czytelnika i każdy z Was znajdzie w niej coś dla siebie. Na pewno jeszcze niejeden raz sięgnę po tę książkę i ja gorąco ją polecam, zarówno mali jak i duzi czytelnicy znajdą w niej coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2018 o godz 20:57 Joanna Aftanas dodał recenzję:
„Zło czai się na szczycie” swoją premierę miało sześć dni temu tj. 20 czerwca 2018 roku. Jest to już czwarty tom z serii „Kryminał pod psem” autorstwa Marty Matyszczak. Nie będę tu ukrywać, że jestem fanką jej twórczości i stylu. Przeczytałam wszystkie jej książki od deski do deski, a im dalej w las, im dalej ramię w ramię, a raczej łapa w łapę z Guciem, tym bardziej jestem pod większym wrażeniem jej talentu. Kiedy pisałam Wam o trzecim tomie cyklu „Strzały nad jeziorem” twierdziłam, wówczas, że tam autorka osiągnęła kolejny poziom w doskonaleniu swego warsztatu literackiego. I to była oczywiście prawda. :) Dziś jednak, z ręką na sercu i niekłamanym podziwem, chcę się z Wami podzielić moją radością, wynikająca z tego, że najnowsza powieść Marty Matyszczak osiągnęła jeszcze wyższy poziom. Jak zawsze, gdyż przy poprzednich częściach również tak było, prostota grafiki okładkowej a jednocześnie jej wymowność oraz utrzymany klimat całego cyklu, zdecydowanie zasługuje na moje uznanie. Już wiem czyja to ręka kreśli te wszystkie zbrodnicze domki z okładek. :) „Zło czai się na szczycie”….czyli gdzie? Tym razem w Zdrojowicach, do których udajemy się wraz z Guciem i nieodstępującym go na krok Szymonem Solańskim, któremu tym razem towarzyszy sierżant Kamieńska Na miejscu spotykamy również Różę Kwiatkowską w towarzystwie jej nowego partnera o komicznym nazwisku Ból. :) Wszyscy zjawiają się w tej miejscowości na zaproszenie pani adwokat Potomek – Chojarskiej, która wychodzi właśnie za mąż za jednego z najbardziej znanych mieszkańców zdrojowickiej społeczności. Wesele trwa w najlepsze…Kiedy, nagle, nieopodal hotelu zostaje znalezione zabetonowane ciało miejscowego aptekarza. Szok! Niedowierzanie! A jednak! Agencja detektywistyczna Solan i spółka zakasuje rękawy i bierze się do pracy. W śledztwie bierze udział również Róża – która mimo nieporozumień dzielących ją i Szymona, postanawia wytropić zabójcę, stara się przy tym trzymać nieco na uboczu. Na szczęście nie zawsze jej to wychodzi. Prowadzi to oczywiście do mnóstwa komicznych sytuacji, przy których nie da się nie śmiać w głos. Zdradzę Wam, że bardzo bolesna okaże się jazda na rowerze w wykonaniu dziennikarki, do tego stopnia, że niemal fizycznie poczułam to na własnych czterech literach. Kto zabił miejscowego aptekarza Juliana Wątrobę? Kto stoi za tajemniczym zaginięciem jego ojca Jana Wątroby? Dlaczego i kto trzęsie całą zdrojowicką społecznością? Jakie tajemnice skrywa proboszcz Szatanik? Dokąd znikała tak często sierżant Kamieńska? Czy sumienie Mirka Miszczaka jest czyste jak łza? I za kogo w zasadzie wyszła pani adwokat? Jaką rolę w całej aferze odegrał wójt Pympek? Kim jest Brunhilda? I czy Gucio pozbył się swego fetyszu związanego ze szpilkami mecenas Potomek – Chojarskiej? W powieści „Zło czai się na szczycie” prócz regularnie i oficjalnie prowadzonego śledztwa, odkrywane są nieznane do tej pory fakty z życia detektywa Solańskiego. Czy uda się mu rozwiązać zagadkę tajemniczych anonimowych telefonów? I czy w związku z tym śmierć jego żony Joanny nabierze innego wymiaru? Autorka w tej części rozbudowała znacznie stronę obyczajową. Mamy okazję zaobserwować relacje jakie łączą Różę z jej nowym partnerem Łukaszem Bólem, jak również stosunki panujące pomiędzy Solańskim a sierżant Natalią Kamieńską?Czy każde z nich zostało trafione strzałą amora? Czy w hotelu Miras doszło do zatrucia żołądkowego, a może to zupełnie coś innego? Czy uczucie, które łączyło Szymona i Różę dawno odeszło w niepamięć? A może jest jeszcze szansa na to, by tych dwoje w końcu poszło po rozum do głowy i ukryło swą dumę w kieszeni? Na te oraz wiele innych pytań, które lęgną się w głowie czytelnika, znajdziecie oczywiście odpowiedzi podczas lektury „Zło czai się na szczycie”. Ta powieść to prawdziwa petarda dobrego i błyskotliwego humoru, a jednocześnie idealna dawka tajemnic i zagadek kryminalistycznych, która zadowoli wszystkich tych, którzy dedukcję stawiają wyżej od krwawej jatki. Autorka po raz kolejny udowodniła, że właściwie dobrane słownictwo oraz idealnie dopasowane frazeologizmy potrafią stworzyć porządną podwalinę do napisania dobrej książki. Takiej, która stanie się dla czytelnika nie tylko przygodą, ale również relaksem z porządną dawką znaków zapytania. Wszystko zostaje wyjaśnione, morderca ujęty, jednak na tym nie koniec… Ostatnie strony sprawiły, że wreszcie spojrzałam na pewną osobę łaskawszym wzrokiem, dlatego, że w końcu podjął działanie… Trzymam kciuki za powodzenie… No i jestem ogromnie ciekawa co będzie dalej! Recenzja na: http://przeczytajka.blogspot.com/2018/06/zo-czai-sie-na-szczycie-marta-matyszczak.html
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
15-06-2018 o godz 21:02 linekwksiazkach dodał recenzję:
Intryga kryminalna zawoalowana w inteligentny humor z dodatkiem charyzmatycznych bohaterów robi dobrze tej książce. Jeśli chcecie poczytać kryminał, ale niekoniecznie taki, w którym krew leje się litrami, a bohaterowie rzucają mięsem na prawo i lewo, koniecznie łapcie za Kryminały pod psem! Ubaw gwarantowany, a i historia wciągająca.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
08-06-2018 o godz 11:48 ANETA dodał recenzję:
4 tomy kilka lat Róża, Gucio i Solański zabawiają, ubarwiają ten ponury świat weź tę książkę czytelniku! czy to papier czy ebook na czytniku ZAPEWNIAM śmiechu kupa i bez liku! A co..poniosło mnie :). No i...znów ta psina Gucio. No i zakochałam się. Jak pisze pani Marta we wstępie, te wydarzenia wzięły się z sufitu. Akurat uwierzę, phi. Mimo, że czytałam tylko drugą część, spośród już trzech wydanych książek perypetii tej trójki, wpadłam w sidła matyszczakowskiego humoru. Chopy wskakiwać w ancugi a baby w klajty. Jadymy na weselisko. Ino jeszcze żodyn nie wie, że będzie trupa znalezisko. "Boże..widzisz i nie spuszczasz hekatomby" Tak to się mniej więcej zaczęło. "Jesteśmy w czarnej d...e" a konkretnie w Zdrojowicach. "Tu byłam. Od szyby się odbiłam". Solański i Róża, jak zwykle przypadkowo znajdują się w tym samym miejscu. Obydwoje bawią się (lub nie) na weselisku. Detektyw w trakcie zabawy, musi zaczerpnąć świeżego powietrza, podczas przechadzki odnajduje beton. Beton, jak się okazuje ze zwłokami. Betonowy topielec. Mieszkańcom nie jest do śmiechu. Topielcem okazał się być miejscowy aptekarz. Solański dostaje propozycję pana młodego (również właściciel hotelu, w którym odbywa się weselicho), za hojnym wynagrodzeniem, by znalazł sprawcę okrutnego mordu. Jako, że nasza dziennikarka, nie zwykła siedzieć na miejscu "..musiała się zabrać do sprawy własną ręką". Róża zakochana, odmieniona, czy tym razem w końcu wpadnie w Solańskiego ramiona? "Z wrażenia aż przysiadłem na zadzie i zawyłem w przestworza". Oczywiste, nie obyło się bez Gucia i jego perypetii w tym całym śledztwie. To tu, to tam, wywąchał to i owo, w szczególności jak na psiego dektektywa ..kiełbasę. Tak jak w drugiej części, tak i w tej, poczytamy trochę listów. Okażą się one bardzo istotne w całej sprawie. Nieźle namieszane. Ktoś tu kręcił nie tylko niezłe lody, ale i gofry. Wszystko zostaje w mieście, każdy z każdym się zna. A tajemnica zaczyna gonić tajemnicę. Kto kogo? Czemu i za co? Smutno mi się zrobiło czytając o śmierci małżonki Solańskiego. Ten wątek, wiadomo, równie ważny, ale autorka złamała mi serduszko. Urzekają mnie w tych historiach nazwiska, przezabawne. Pojawiło się również więcej hmm przekleństw ("wyrażone przez kogoś życzenie,aby kogoś innego spotkało coś złego" - PWN). Kolejny raz, wszyscy dosłownie upadają, wywijają orła, jakkolwiek to nazwiemy, ziemia im jest bliska. Wszystko się przekomicznie razem składa w jedną całość. Każda mała cząstka buduje to "atomiszcze". Pani Marto jest pani dla mnie mistrzynią kryminału polskiego! Jeśli ktoś jeszcze nie znał, nie czytał a miałby ochotę, bez względu na gender i wiek, choć trochę się rozluźnić to ta lektura będzie strzałem w dziesiątkę. Ps. Przy czytaniu zdarzyło mi się (nie raz) wybuchnąć śmiechem, przybiegł mój syn i poprosił mnie, żebym opowiedziała co tam takiego się wydarzyło. Tak też zrobiłam. Nadmieniłam również, że jest to komedia kryminalna. Na drugi dzień, zerknął na książkę i pyta - dalej czytasz ten śmieszny kryminał morderczy :)? Ps. Wiecie, że ta miejscowość..nie istnieje :).
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.