Zjazd absolwentów (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 26,51 zł

26,51 zł 38,90 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Musso Guillaume Książki | okładka miękka
26,51 zł
asb nad tabami
Musso Guillaume Książki | okładka miękka
27,60 zł
asb nad tabami
Musso Guillaume Książki | okładka miękka
26,60 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zjazd absolwentów

Zjazd absolwentów staje się przyczyną ujawnienia mrocznej tajemnicy. Zajrzyj do świata wykreowanego przez Guillaume’a Musso i sprawdź, co naprawdę wydarzyło się w latach 90. XX wieku w kampusie pewnego liceum.

Powrót do przeszłości

Autor książki „Zjazd absolwentów” kreśli krok po kroku swoją historię, ujawniając Ci coraz więcej szczegółów związanych z tajemniczym zaginięciem młodej dziewczyny. W czasie mroźnej zimy w 1992 roku na Riwierze Francuskiej kampus pewnego liceum zostaje sparaliżowany przez burzę śnieżną. Jedna z uczennic szkoły, zaledwie 19-letnia Vinca Rokcwell, ucieka ze swoim nauczycielem filozofii, z którą łączy ją sekretny romans. Zakochana po uszy nastolatka zawierza swoje życie starszemu mężczyźnie. Przez swoje płomienne uczucie ginie bez śladu, a zagadka ta przez lata pozostaje nierozwiązana.

Wraz z autorem książki „Zjazd absolwentów” przenieś się do czasów współczesnych i poznaj Fanny, Maxime oraz Thomasa – niegdyś najlepszych przyjaciół zaginionej Vincy. Spotykają się oni ponownie w 2017 roku na kolejnym zjeździe absolwentów.

Sekrety wyjdą na jaw

Autor powieści bardzo dobrze buduje napięcie i serwuje Ci okruchy prawdy, abyś sam dociekał tego, co właściwie stało się we francuskim liceum. Od czasów szkolnych dawni przyjaciele niewiele się ze sobą kontaktowali, ale na okolicznościowym spotkaniu przypominają sobie czasy szkolne. W 1992 roku zostali uwikłani w sprawę morderstwa, jakie popełniono w sali gimnastycznej ich szkoły. Wydarzenie to było tajemnicą, która jednak wyjdzie na jaw, ponieważ budynek liceum ma być rozebrany. Tymczasem Fanny, Maxime i Thomas wiedzą, że zwłoki ukryto właśnie tutaj. Czy winny morderstwa w końcu poniesie zasłużoną karę? Jaką rolę odegrali dawni przyjaciele w całej sprawie? Dowiedz się tego z książki „Zjazd absolwentów”.

Tytuł: Zjazd absolwentów
Autor: Musso Guillaume
Tłumaczenie: Prądzyńska Joanna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: francuski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-07-31
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 144 x 30
Indeks: 32848458
 
średnia 4,3
5
87
4
49
3
24
2
3
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
83 recenzje
4/5
14-08-2019 o godz 11:40 _my_world_book_ dodał recenzję:
"Najważniejsza jest miłość, miłość albo nic." Vinca Rockwell dla miłości była w stanie zrobić wszystko, by tylko zatrzymać ją przy sobie. Thomas Degalais z miłości był w stanie posunąć się do czynów, które będą go prześladować do końca życia. Czy Ty dla miłości - z miłości - jesteś skory do poświęceń? Bestsellerowy pisarz Thomas Degalais dostaje informację o zjeździe absolwentów, organizowanym przez liceum - do którego uczęszczał - z okazji pięćdziesięciolecia istnienia. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, jednak informacja ta zawiera pewny news, który stawia na szali dalsze życie Thomasa i jego przyjaciela z dawnych lat Maxime'a. Hala sportowa zostanie zburzona, a na jej miejscu ma pojawić się ultranowoczesna Szklana Wieża. Świetny pomysł, jednak dla Thomasa i Maxime'a, z którym nie miał kontaktu od dwudziestu pięciu lat jest to druzgocąca wiadomość. Oznacza to odkrycie pilnie strzeżonej tajemnicy, która nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego. Obaj mają pełną świadomość , iż w budynku są ukryte zwłoki i niebawem relacja ta może wyjść na powierzchnię, a wtedy groźba, która wisiała nad nimi niczym miecz Damoklesa , spadnie rozcinając obu dobrze przyodzianą powłokę spokojnego życia. Czy uda im się zapobiec wyjściu tej mrocznej tajemnicy na wierzch? Czy odkryją prawdę o Vince, która zniknęła w tą samą noc, gdy wszystko się zaczęło? Książka "Zjazd absolwentów" Guillaume Musso porusza ważne kwestie, jedną z nich jest zazdrość, a konkretniej do czego jest zdolny człowiek ociekający nią - ociekający zazdrością prowadzącą do zaślepienia pod wpływem, którego jednostka ta podejmuje haniebne czyny. Pozycja ta pokazuje również, jak pod wpływem miłości, ludzie zdobywają się na coś, do czego normalnie w życiu nigdy, by się nie posunęli. Są to kwestie, które [poruszone w powieści Pana Musso ruszają nasze serca, aczkolwiek - moim zdaniem - najbardziej szokujące i poruszające zarazem w tej pozycji to niezaprzeczalny fakt, w którym zostaje poszkodowana osoba niewinna - w brutalny sposób - przez głupie nieporozumienie, zły dobór słów, który źle odebrany przyczynia się do skandalicznego czynu, rozemocjonowanie, po którym głos rozsądku schodzi na dalszy plan, wręcz z niego znika. Przyznam szczerze, że jest to moja pierwsza styczność z twórczością Guillaume Musso. Autor ma dobrze wyszlifowany warsztat , potrafi wprowadzać zwroty akcji, które przyprawiają człowieka o zawrót głowy. Ta pozycja porusza siłę zazdrości - w jaki sposób kształtuje nasze późniejsze życie i do czego jest zdolny człowiek, by dawno skrywana, mroczna niczym otchłań tajemnica nie wyszła na jaw. Autor wprowadził narrację - jaką najbardziej lubię - pierwszoosobową, dzięki czemu czytelnik poznaje myśli głównego bohatera. Dodatkowym plusem jest zapełnianie informacji wspomnieniami sprzed dwudziestu pięciu lat. Jednak nie tylko główny bohater miał okazję podzielić się z nami swoimi myślami, a również drugoplanowi, którzy są - nie mniej - ważni w całej siatce wielowymiarowych intryg. "Zjazd absolwentów" jest napisana prostym, transparentnym językiem, gdzie nie trzeba czytać zdań kilka razy, by zrozumieć kontekst, przez co książkę czyta się płynnie i bardzo szybko, w razie trudnej nomenklatury - która również kilka razy się pojawia - w powieści znajdują się adnotacje, które rozwiewają wątpliwości czytelnika. Musso to idealny przykład mistrza budowania fabuły, w której fakty na sam koniec okazują się zaprzeczeniem całej konstrukcji, przy czym notabene całość jest koherentna. Mimo całego morza pochwał, powieść ma jeden minus. Jak dla mnie, za mało było akcji przyprawiających o mocniejsze bicie serca. Była świetna fabuła, dobrze wykreowani bohaterowie z duszą, którzy niemalże wychodzili ze stronic powieści, napięcie powoli eskalowało z rozdziału na rozdział, co wciągało czytelnika w świat bohaterów, niestety mimo bardzo dobrej, wręcz fenomenalnej powieści, mam ambiwalentne odczucia w stosunku do tej powieści, ponieważ po skończeniu czułam niedosyt, który wynika z tego, iż preferuję mocniejsze thrillery , gdzie ten choć "fenomenalny" - jak dla mnie - zbyt mocny nie był. "Zjazd absolwentów" Guillaume Musso zdecydowanie polecam wszystkim, którzy lubują się w zawiłych intrygach, które prowadzą do apogeum całości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-07-2019 o godz 06:32 Wkp dodał recenzję:
SOBOTA TRZYNASTEGO Chociaż lubię historie o miłości, słowo romans odstrasza mnie najczęściej skutecznie, bo kojarzy się z tym, czego w literaturze nie trawię – niską jakością, tandetą i kiepskim wykonaniem. Dlatego powieści Musso, mianem romansów określane, do tej pory nie zagościły na mojej półce, mimo pozytywnych opinii, jakie o nich słyszałem. „Zjazd absolwentów” zaintrygował mnie jednak swoim opisem i postanowiłem dać w końcu pisarzowi szansę. Czy żałuję? Absolutnie nie, bo okazało się, że w moje w ręce trafiła dobra książka, nie wybitna, ale w sympatyczny sposób łącząca w sobie dobre cechy thrillerów i opowieści o miłości, z przyjemnie sentymentalną obyczajową nutą. Rok 1992. Dziewiętnastoletnia Vinca Rockwell wybiera się na spotkanie ze swoim ukochanym, a zarazem nauczycielem filozofii. Wie, że ich sekretny romans nie ma wielkiej przyszłości, wie, że to pewnie źle się skończy, ale w tym momencie liczy się dla niej miłość. Znika. Jak twierdzą potem ludzie, dziewczyna uciekła ze swoim ukochanym do Paryża, widziano ich tam nawet, ale potem wszelki ślad po niej zaginął. Rok 2017, sobota, 13 maja. Liceum Międzynarodowym im. Antoine’a de Saint-Exupéry’ego przygotowuje się na obchody pięćdziesięciolecia swojego istnienia, a co za tym idzie zjazd absolwentów. Strażniczka miejska Manon Agostini też zamierza wziąć w nich udział, w nadziei, że spotka chłopaka, którym kiedyś, niestety, się nie zainteresowała. Wezwanie do sprawdzenia dziwnego hałasu staje się jednak początkiem koszmaru: Manon na miejscu znajduje zmasakrowaną kobietę i zapłakanego mężczyznę powtarzającego, że to on ją zabił… Tymczasem na zjazd absolwentów zmierza niejaki Thomas. Odkąd przeczytał artykuł, że stara hala sportowa ma zostać wyburzona, wie już, że to skończy się źle. To, co on i Maxime, dwaj najlepsi przyjaciele Vinci, ukryli w tym miejscu, teraz wyjdzie na jaw, a na nich czeka więzienie. Pytanie, co takiego skrywa przeszłość, ustępuje pola temu o to, kto jeszcze może o niej wiedzieć. Wkrótce bowiem Thomas odkrywa, że ktoś zostawił mu krótką, ale jakże wymowną wiadomość: zemsta. A to przecież zaledwie początek… Nie ma co ukrywać, że jestem człowiekiem nie tylko romantycznym z natury, ale i sentymentalnym i choć szkoły nie mogę nazwać inaczej, jak piekłem, wciąż wspominam ją z nostalgią. Paradoks. Jestem też człowiekiem kochającym mocne wrażenia, dlatego horrory, a czasem także i thrillery, są tym, co mnie pociąga. „Zjazd absolwentów” wydawał się być pozycją idealną dla mnie i, jak już pisałem, nie zawiodłem się. Owszem, mogła to być książka genialna, gdyby zajął się nią jakiś większy pisarz (np. wspomniana na okładce Donna Tartt), niebanalne, porywające i intelektualnie stymulujące dzieło, ale i tak jest nieźle. Bo patrząc na te wszystkie współczesne książki z dreszczykiem, które różnią się od siebie właściwie jedynie nazwiskiem autora na okładce, Musso stworzył kawał sympatycznej, stricte rozrywkowej, ale wciągającej lektury. „Zjazd absolwentów” to powieść, którą czyta się nadzwyczaj szybko. Prosty (na szczęście nie prostacki) styl, oszczędne opisy i skupienie się na emocjach bohaterów, sprawiają że powieść właściwie połyka się na raz. Niezły klimat, sporo sentymentów (Musso, choć jest Francuzem z pochodzenia, upodobał sobie amerykańską scenerię, tu jednak wraca w rodzinne strony, choć – jak twierdzi, nie ma w powieści nic z jego biografii) i niezła, choć nieszczególnie zaskakująca zagadka – wszystko to czyta się przyjemnie i trudno pożałować spędzonego nad powieścią czasu. Kto lubi takie mieszanki kryminału i opowieści obyczajowych, z romansem w tle, na pewno nie będzie zawiedziony. Podobnie, jak ci, wychowani na horrorach pokroju „Koszmaru minionego lata”, którego echa wyraźnie pobrzmiewają w dziele Musso.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-08-2019 o godz 22:18 Anonim dodał recenzję:
"Życie jest kruche, raz cenne, raz nic niewarte, raz zanurzone w lodowatych wodach osamotnienia, a raz w gorącym źródle miłości." Riwiera Francuska. Zima 1992, noc. W tym czasie jedna z najzdolniejszych uczennic liceum - Vinca Rockwell ucieka wraz z jednym ze swoich nauczycieli, z którym wdała się w potajemny romans. Od tej chwili nikt o tej dwójce nie słyszał. Ślad po nich zaginął. Czy aby na pewno uciekli? Czy tak dobrze się ukryli? Zdawać by się mogło, że nikt nigdy nie pozna prawdy o życiu nastolatki i profesora. Do czasu... Dwadzieścia pięć lat później zostaje zorganizowany zjazd absolwentów. Stare mury odwiedzają m.in. Thomas Degalais (w tym momencie znany pisarz) oraz jego przyjaciel z lat szkolnych - Maxime. Obaj przyjaźnili się niegdyś z zaginioną Vinką. Zaraz po części "oficjalnej" zjazdu, jeden z budynków szkolnych ma zostać wyburzony, co wywołuje niepokój (delikatnie mówiąc) tej dwójki. Już niedługo prawda wyjdzie na jaw. Co się stanie, gdy wraz z wyburzeniem obiektu zostaną odkryte zwłoki? I co łączy z tą sprawą Thomasa i Maxime'a? Kto zna twórczość Musso ten wie, że jego styl pisania, prowadzenia czytelnika przez daną historię jest najzwyczajniej w świecie nie do podrobienia. Gdybym miała wymienić jednego z moich ulubionych zagranicznych autorów, bez wahania odpowiedziałabym: Musso. Klasa sama w sobie. Ten francuski pisarz genialnie łączy wątki miłosne z kryminalnymi, czasami wplata w swoje historie elementy fantastyki i robi to naprawdę bardzo dobrze. Niestety, odniosłam wrażenie, że "Zjazd absolwentów" jest powieścią, gdzie autorowi podwinęła się noga. Nie jakoś wybitnie, ale jednak ;). Momentami robiło się nieco absurdalnie, najzwyczajniej w świecie niektórych zwrotów akcji nie kupuję. Pewne sytuacje wydają się być grubymi nićmi szyte, po prostu. Nie zmienia to jednak faktu, że Musso TO Musso! :) Ten niebanalny styl, który rozpoznam z zamkniętymi oczami... Mogę otrzymać powieść autora bez uwzględnionego nazwiska na okładce i jestem przekonana, że będę w stanie rozpoznać jego pióro. Początek "Zjazdu..." rozpoczął się z mocnym przytupem i szczerze? Poziom z początku został utrzymany do samego końca. Ba! Pod koniec lektury nie miałam pojęcia jak się nazywam! Co tam się wydarzyło! Musso potrafi zaskoczyć, a w najnowszej powieści dokonał tego kilkakrotnie. Historia godna ekranizacji! Kreacja bohaterów - majstersztyk! Szczególnie polubiłam się z Thomasem, lubię, gdy książkowa postać jest pisarzem. Dlaczego? Nie wiem, po prostu lubię :D. Warto też nadmienić, że każdy duży rozdział poprzedza cytat, który idealnie odzwierciedla jego treść. Mały smaczek, jednak, według mnie, istotny :) Lubicie tego typu "wstawki" w powieściach? Wydają się być świetnym dopełnieniem całości. Podsumowując, twórczość Musso będę polecać z ręką na sercu. "Zjazd absolwentów" nie jest może moją ulubioną pozycją autora, niemniej jednak warto ją poznać. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnej powieści francuskiego pisarza. "Całe życie piszę. Piszę, aby wznosić mury i otwierać w nich furtki. Mury, żeby ograniczyć okrutną codzienność, a furtki, żeby móc wymknąć się do innego świata - tam gdzie rzeczywistość nie jest taka, jaka jest, ale taka, jaka powinna być."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2019 o godz 13:25 LeaReynold dodał recenzję:
"Nie wiem, kto powiedział, że ludzie dostają od losu tyle, ile są w stanie znieść, ale to nieprawda. Najczęściej los to perwersyjny skurwysyn, który niszczy najsłabszych, podczas gdy dranie żyją długo i szczęśliwie." Vinca Rockwell, gdy świat na chwilę staje w miejscu przez straszliwą burzę śnieżną, rozpływa się w powietrzu. Niesamowicie zdolna uczennica, piękny, ale i jakże niebezpieczny rozkwitający pąk róży, ucieka z nauczycielem filozofii? Nie, przecież to niemożliwe... A jednak, zeznania świadków nie pozostawiają wątpliwości. Mijają lata, ale żadne nowe dowody nie wychodzą na jaw i kiedy wydawałoby się, że życie zaczyna toczyć się dalej, najlepsi przyjaciele Vicky – Thomas i Maxime na nowo muszą zmierzyć się z przeszłością. Ostatni bal absolwentów, po którym prawda będzie musiała wyjść na jaw. Tym, na co w thrillerach czytelnik zwraca największą uwagę, jest w stu procentach fabuła. Nie ważne jak bardzo dobrze autor wykreowałby bohaterów czy jak wyważanie poprowadziłby dialogi, w ogólnej ocenie te aspekty w tym gatunku na niewiele by się zdały. To przebiegowi zdarzeń bowiem poświęcamy najwięcej czasu i analiz, dlatego jeśli to w nim coś nie zagra odpowiednio, najczęściej oznacza to po prostu spisanie książki na straty. Dlaczego o tym mówię? Bo pod tym względem "Zjazd absolwentów" naprawdę daje radę! Chociaż na samym początku możemy odczuwać obawy, gdyż autor w bardzo specyficzny sposób wprowadza nas do świata tej historii, i wydawać, by się mogło, że podstawia nam pod nos zbyt wiele szczegółów, nie są one w żądny sposób uzasadnione! Rozwiązanie jest znacznie bardziej ukryte. Nie ma tutaj miejsca na nudę, aż do samego końca płynęłam przez tę historię z ogromnym zaintrygowaniem i ciekawością. Nie potrafiłam odłożyć jej na bok, chociaż tak dużo innych obowiązków mnie wzywało. Z tyłu głowy cały czas czułam, że coś mi ucieka i nie myliłam się, autor bardzo sprytnie manewrował słowami, ukrywając prawdziwe poszlaki między wierszami. Co mnie najbardziej w tym wszystkim zdziwiło, to chyba fakt, że chociaż od początku wiedziałam, że Thomas ma wiele za uszami, mocno mu kibicowałam. Bardzo dobrze rozbudowane portrety psychologiczne są zdecydowanie kolejnym mocnym punktem tej książki. Podobały mi się również wplecione w tekst retrospekcje i zmiany perspektyw, które pozwalały spojrzeć na tę zagadkę z innej strony. Dzięki temu morał, który z niej wynikał, był bardzo mocno podkreślony i nie dało się go przeoczyć. "Zjazd absolwentów" przekazuje sobą naprawdę dużo ważnych wniosków, chociażby to, że każdy medal ma dwie strony i, że nie dla każdego prawda będzie oznaczać to samo. To było moje pierwsze spotkanie z Guillaume Musso, ale na pewno nie ostatnie. Mam głęboką nadzieję, że jeszcze nieraz będę mogła wrócić do jego pióra. Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Albatros. Po więcej recenzji zapraszam na bloga lub Instagrama: https://niepoprawnarecenzentka.blogspot.com/ https://www.instagram.com/niepoprawna_recenzentka/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-08-2019 o godz 22:35 saskia dodał recenzję:
Prawda ma wiele twarzy, rzadko kiedy bywa prosta, za to zbyt często podszyta jest tajemnicami. Czasami to, co jest brane za nią okazuje się jedynie iluzją rzeczywistości i ma za zadanie osłaniać kogoś, kto nie jest na nią gotowy. Kiedy zostaje odkryta wywołuje szok, zdumienia, lecz i żal za tą częścią przeszłości, której nie było dane poznać. Spotkanie po latach ze szkolnymi kolegami nie jest złym pomysłem, ale nie ono właściwie sprowadza Thomasa do dawnego liceum. Nie należał do popularnych uczniów, miał dość wąskie grono przyjaciół i to oni dzielą z nim pewien sekret. Ostatnie miesiące szkoły dały im lekcję, po której wszystko zmieniło się w ich życiu, a teraz wraca jej najboleśniejsza część. Coś jeszcze ożywa w pamięci – obraz dziewczyny, nieprzeciętnej, wyróżniającej się na każdym kroku i zaginionej od dwóch dekad. Osoba Vinki stała się szkolną legendą, wprost ikoną, w końcu nie co dzień zdarza się ucieczka z ukochanym, który był także jej nauczycielem. Policja nigdy nie wyjaśniła co stało się z nimi, Thomas również nie wie jakie są losy jego przyjaciółki. Jednak co innego bardziej zaprząta uwagę mężczyzny, lada moment prawda wyjdzie na jaw, a wraz z nią stare mury pokażą co w nich ukryto. Czy to właśnie sprowadziło go ze Stanów? Co wydarzyło się w pewien zwykły dzień, który stał się punktem zwrotnym dla kilku młodych ludzi? Zagadkowa atmosfera budowana na wspomnieniach, zbrodni oraz tajemnicach wciąga od pierwszych stron najnowszej książki Guillaume Musso. Teraźniejszość i przeszłość przeplatają się, ta pierwsza jest wynikiem tej drugiej, skomplikowanej, dramatycznej i przede wszystkim powracającej z dawnym koszmarem. Lazurowe Wybrzeże tym razem staje się tłem dla historii pełnej emocji i z kryminalną tajemnicą sprzed lat. To, co miało miejsce kiedyś nagle może zostać ujawnione i wydaje się, że nieuchronnie nadciąga katastrofa, mająca swoje korzenie ponad dwadzieścia lat wcześniej. Autor kartka po kartce ukazuje konfrontację bohaterów z prawdą, o której starali się zapomnieć, wyprzeć z pamięci, ale jaka kierowała nimi przez połowę ich życia. Co wydarzyło się wydaje się znane czytelnikom od samego początku, lecz czy faktycznie odbyło się to tak jak zostało zapamiętane? Może nie wszystko bohaterom jest wiadome? Pamięć bywa zawodna, wspomnienia w niej zawarte wydają się tak świeże jakby dotyczyły wczorajszego dnia, a prawda w nich ukryta wcale nie musi być kompletna. Emocje zbyt często zaciemniają obraz sytuacji, pewne szczegóły umykają, inne pozostają sekretem i właśnie one stanowią klucz do tego, co doprowadziło do dramatu i co znowu dało znać o sobie. „Zjazd absolwentów” jest thrillerem, w jakim zło ma bardzo ludzkie oblicze, pełne uczuć, niejako przypadkowe, ale i pełne determinacji by nie ujrzało światła dziennego. Guillaume Musso po mistrzowsku dawkuje napięcie by w finale spleść wszystkie wątki w jedną opowieść o tym, do czego zdolny jest człowiek gdy ktoś chce mu odebrać najcenniejsze dobro …
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2019 o godz 15:43 Joanna Niedzielska dodał recenzję:
Musso chyba ostatnio większość słyszała o tym młodym i zdolnym pisarzu. Z nim jest tak albo się go uwielbia, albo nie. Ma on bowiem swój specyficzny sposób pisania, który nie wszystkim może odpowiadać. I ja to szanuję, oczywiście. W jego powieściach często przenosimy się w zaświaty, dotykamy aniołów i duchów, ale są też takie, gdzie rozwiązujemy zagadki kryminalne i psychologiczne. Postacie: Thomas – pisarz Vinca – dawna przyjaciółka Thomasa Fanny – lekarka, dawna przyjaciółka Thomasa i Vinc Maxim – kolega Thomasa Fabuła: Akcja powieści toczy się w nazywanym przeze mnie potocznie dwu czasie. Mamy tu powiem rok 2017, czyli obecny i rok 1992, czyli czasy, kiedy nasi bohaterowie byli uczniami liceum. Mamy zatem rok 1992 zima, Tomas (obecnie znany pisarz) mieszka ze swoimi rodzicami na terenie kampusu, tu także mieszka jego koleżanka Vinca. Chłopak odbiera telefon, od Vinc jest wystraszony i natychmiast rusza do niej. Okazuje się, że dziewczyna jest chora, ma gorączkę, a w ręku trzyma pozytywny test ciążowy. Ponieważ od jakiegoś czasu krążą plotki o jej romansie z nauczycielem Alexis. Dziewczyna nie wiadomo czy to w gorączce, czy z przerażenia krzyczy, że ona nie chciała. Thomas bez zastanowienia rusza do mężczyzny, tam dochodzi do wydarzeń, które bardzo zaważ na jego dalszym życiu, pomagają mu Maxime i jego ojciec. Po powrocie okazuje się, że dziewczyna zniknęła. Nikt nie wiem gdzie, się podziała. Nigdy nie odnaleziono dziewczyny i nauczyciela. Co się z nimi stało? To zagadkowe znikniecie, powoduje, że cały czas ktoś wraca do tych wydarzeń, myśląc, że uda mu się rozwiązać zagadkę. Mamy zatem rok 2017 na terenie kampusu odbywa się właśnie zjazd absolwentów. Tomas po raz pierwszy od zaginięcia Vinci pojawia się w swoim starym liceum. Już na początku dowiaduje się od znajomego dziennikarza o książce, która powstała na temat dawnych wydarzeń, oraz o nowych śladach, które zostały odkryte podczas remontu szkoły. Co to oznacza dla naszego bohatera? Jak sprawa sprzed lat wpłynie na jego obecne życie.? Musicie koniecznie sięgnąć po tę książkę. Czyta się bardzo szybko. Zaskakujące zwroty akcji nie dają nam szansy na odgadnięcie kolejnych wydarzeń. Zakończenie było dla mnie zaskoczeniem. Dla mnie jak zwykle Musso okazał się genialnym pisarzem, któremu udało się mnie zaskoczyć i przykuć do fotela na kilka dobrych godzin, żeby jak najszybciej dowiedzieć się, jak książka się skończy. No cóż, pozostaje mi teraz czekać na kolejną książkę tego autora. Dla kogo: Dla wszystkich miłośników książek psychologiczno – kryminalnych, oraz dla tych, którzy nie znają jeszcze twórczości Musso – koniecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-09-2019 o godz 09:32 Joanna Puchała dodał recenzję:
Autora „Zjazdu absolwentów” chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Sporo propozycji z listy moich ulubionych autorów zajmowało mój czas i na twórczość Musso gdzieś nie starczało mi czasu. W zeszłym roku moja znajoma Kamila zafascynowała się „Dziewczyną z Brooklinu”, której recenzje nzajdziecie u nas na blogu. Pożyczyłam i nie powiem żebym przepadła. Raczej byłam poirytowana i lekko znudzona. Jednak to było moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Każdy ma lepsze i gorsze momenty w życiu, zatem postanowiłam dać szansę najnowszej jego książce, a mianowicie wspomnianemu „Zjazdowi absolwentów”. Akcja książki dzieje się dwutorowo. Poznajemy wydarzenia z 1992 roku oraz z roku 2017. Obydwa czasy akcji łączy kampus oraz postać Thomasa Degalaisa. W 1992 roku podczas zimowego wieczoru z kampusu ginie bez śladu młoda uczennica Vinca. Śledztwo niestety utyka w martwym punkcie. Poszlakowo ustalono, że dziewczyna prawdopodobnie uciekła ze swoim nauczycielem Alexisem Clementem, gdyż i on tego dnia zniknął bez śladu. Historia wydawała się piękna jednak jak można ukrywać się przez wieki. Ewidentnie coś tu nie pasowało. Po 25 latach w murach kampusu odbywa się zjazd absolwentów. Sprawa zaginięcia nadal stanowi news spotkania. Koledzy zastanawiają się, co mogło się stać z dziewczyną. Jeden z uczestników, Thomas, był szaleńczo zakochany w Vince i do dania dzisiejszego nie może pogodzić się tym, że jego ukochana uciekła z innym. Wraz z przyjacielem Maximem chcą dotrzeć do prawdy gdyż wiedzą, że część z krążącej w obiegu historii jest fikcją. Prawda może okazać się zupełnie inna niż obaj przypuszczali. Guillaume Musso to pisarz, którego jedni kochają dozgonnie, inni nienawidzą, a jeszcze inni, jak ja, będą dawali mu szansę. Jak wcześniej wspomniałam dotychczas miałam jedno spotkanie z jego twórczością i to niezbyt udane. Niektórzy na moim miejscu nie podeszliby do próby numer dwa – jednak nie ja. Niezmiernie się cieszę, że to zrobiłam. „Zjazd absolwentów” okazał się bardzo dobrą lekturą. To co mi się w tej książce najbardziej podobało to, to że rozwiązanie zagadki było niczym Matrioszka, odkrywasz jedną zagadkę, a już czeka na Ciebie następna. Nic nie było podane na talerzu. I choć historia może wydawać się lekko naciągana to nie odstrasza. Książkę przeczytałam już jakiś czas temu i pisząc tę recenzję zajrzałam na portal lubimyczytać.pl. Nie zapoznawałam się z innymi opiniami tylko interesowała mnie liczba gwiazdek od Was czytelników. Utwierdziłam się w przekonaniu, że autor ma specyficzne pióro i nie każda książka może przypaść mi do gustu, jednak będę sięgać po jego twórczość. Czytajcie Musso! ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-08-2019 o godz 01:38 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
Jak wszyscy to i ja miałam okazję przeczytać kolejną książkę tego popularnego autora. Pisarz, który od wielu lat utrzymuje się na szczycie wśród najlepszych francuskich twórców powieści z nutką romansu i kryminału. Czytając "Zjazd absolwentów" miałam wrażenie, że na podobną historię już gdzieś się natknęłam. Nie potrafię sobie przypomnieć gdzie, lecz wątek przyjaciół spotykajacych się po latach obarczonych mroczną tajemnicą z przeszłości wydaje mi się dziwnie znajomy. W jednej z francuskich szkół odbywa się tytułowy zjazd. Po dwudziestu pięciu latach od zakończenia nauki na nowo odżywają w dorosłych już i ustatkowanych ludziach smutne sekrety sprzed lat. Absolwenci ułożyli sobie życie, założyli rodziny, brylują wśród licznych sukcesów zawodowych. Każdy poszedł swoją własną drogą, lecz przeszłość brutalnie zmusza bohaterów do stawienia czoła sekretowi oraz do cofnięcia się do ścieżki, którą wspólnie kroczyli przed laty, głównie w murach szkoły. Thomas i Maxime - kiedyś nierozłączni przyjaciele niemal z jednej ławki - dziś dorośli mężczyźni u szczytu sławy i kariery. Wszystko to może zniweczyć sprawa sprzed lat: zniknięcie obiektu westchnień ówczesnego pisarza wraz z jej kochankiem. Nic tutaj nie jest pewne, a tajemnice wypływają jedna po drugiej, jak oka w rosole. Tradycyjnie już - trafne tutaj będzie powiedzenie, że rodzina nas nie zawiedzie... To moje pierwsze spotkanie z Musso. Staram się po "Zjeździe..." zrozumieć fenomen tego autora, biorąc pod uwagę jego światową sławę. Należy przyznać, że książkę czyta się lekko i przyjemnie. Fabuła jest dość zawiła, ale poprowadzona skrzętnie ku rozwiązaniu. Odnoszę wrażenie, że autora cechuje prosta historia, nieprzedłużanie akcji niepotrzebnym informacjami i opisami. Musso nie skupia się zbytnio na przeżyciach bohaterów, uparcie ciągnąc czytelnika ku rozwiązaniu zagadki. Nie daje chwili na ułożenie chronologii wydarzeń, a już zaskakuje czytelnika kolejnym epizodem. Z jednej strony jest to miłe dla oka, z drugiej można odnieść wrażenie, że idzie swoim stylem pisania na łatwiznę, ale być może to właśnie jego cecha, która zapewniła mu taki rozgłos. Biorąc pod uwagę ilość i rodzaj przeczytanych przeze mnie pozycji oraz po przeanalizowaniu i porównaniu do wielu innych autorów kryminałów (?), czuję niedosyt oraz zbyt banalne podejście do tematu. Dziś mam nieco większe wymagania wobec światowej sławy autorów, a Musso niestety delikatnie mnie akurat tą książką rozczarował.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-02-2020 o godz 22:02 Caroline Livre dodał recenzję:
POWRÓT DO SZKOŁY I DO BRUDÓW PRZESZŁOŚCI Pewnego mroźnego dnia, w czasie zaskakującej jak na Francję wichury znika jedna z uczennic prestiżowego liceum z internatem. Co więcej, Vinca to nie byle jaka uczennica, a zatrważająco piękna i pewna siebie manipulatorka, która nie tylko wdziękiem i urodą potrafiła zjednać sobie każdego. Według plotek ucieka wraz z nauczycielem filozofii, z którym łączyło ją potajemne uczucie. Co jednak ciekawe, w tym momencie ślad po niej ginie na zawsze. Lata później dawni znajomi z klasy dziewczyny spotykają się na zjeździe absolwentów. Są przerażeni wizją tego, że tajemnice przeszłości mają szansę ujrzeć światło dzienne i zastanawiają się, co mogą zrobić, aby temu zapobiec. Jak się jednak okazuje, nie tylko oni knują plany i nie tylko oni wiedzą o tym, co zaszło naprawdę. Pytanie tylko, kto tym razem pociąga za sznurki? Bardzo lubię twórczość francuskiego autora, chociaż do tej pory miałam okazję przeczytać jedynie dwie książki autora. „Dziewczyna z Brooklynu” oraz „Apartament w Paryżu” były świetnymi powieściami, w których nie brakowało intrygującej akcji, elektryzujących zagadek czy zwrotów akcji. „Był to chłopak pragmatyczny, odważny i szlachetny, pełen zdrowych odruchów. Wiedziałem, że nie uda mi się go wskrzesić, ale czułem, że nie całkiem znikł. Nawet w najcięższych chwilach gdzieś tam był, przypominały mi o nim uśmiech, słowo, przypadkowa rozsądna myśl. Tylko on mógł odkryć prawdę, bo właściwie szukałem nie tyle Vinki, ile siebie.” „Zjazd absolwentów”, co widać już niemal od początku fabuły, to nieco inny gatunek. Próżno szukać tutaj strachu, grozy i uwielbianego przez miłośników thrillerów dreszczyku emocji. Nie, najnowsza książka Musso to zdecydowanie bardziej opowieść obyczajowa z lekką domieszką innych gatunków. Jednak absolutnie mi to nie przeszkadzało. I tutaj widać bowiem kunszt pisarski Francuza, który sprawia, że nie sposób się nudzić. Zarówno postaci, ich sekrety , jak również wydarzenia są naprawdę na tyle interesujące, że trudno oderwać się od powieści i przestać zastanawiać nad tym, w jakim kierunku rozwinie się akcja. Z czasem zaczynają się pojawiać nowe wątki, nowe zwroty akcji, których nawet najlepiej przewidujący czytelnik raczej nie byłby w stanie przewidzieć. „Zjazd absolwentów” to z pewnością opowieść, która zasługuje na uwagę. Moim skromnym zdaniem idealna na długą podróż pociągiem czy też po prostu wolny wieczór. www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-09-2019 o godz 12:27 Agnieszka Caban dodał recenzję:
Zjazd absolwentów, mnóstwo ludzi, którzy najczęściej od lat nie mieli ze sobą kontaktu, rozmowy, wspominki, ploteczki. Skąd my to znamy. Przypominają się stare przyjaźnie, wydarzenia. I w taki właśnie dzień spotykają się po latach Thomas i Maxime, w liceum najlepsi przyjaciele. Podczas ich rozmów na jaw wychodzi skrywana przez nich od lat tajemnica o zniknięciu ich koleżanki. Tajemnica, która właśnie może wyjść na światło dzienne za sprawą planowanego zburzenia sali gimnastycznej, gdyż jej mury to nie tylko cegły. Co naprawdę wydarzyło się za murami szkoły i jak zniknęła Vinca, tego dowiecie się podczas lektury książki. O twórczości Guillaume Musso słyszałam wielokrotnie i wiele dobrego. Jednak moja pierwsza przeczytana książka tego autora mnie nie ujęła. Niby wszystko jest, nie najgorsi bohaterowie, dynamiczna akcja (bo przecież dzieje się bardzo dużo) tajemnica sprzed lat, przepiękne tło, to jednak podczas czytania nie czułam większej ekscytacji. Chwilami czułam się wręcz znudzona, akcja nie trzymała mnie w napięciu, a dla mnie thriller taki powinien być. Sama treść sprawia wrażenie, że wszystkim postaciom autor tak poukładał życie, że w sumie nikomu nie ułożyło się tak, jak powinno. Źle lokowane uczucia, nietrafione związki, życie w zakłamaniu lub lęku. Siadając do lektury, liczyłam na coś więcej, może na tropienie zagadki gdzie winny musi swoje odcierpieć, a potem zostać ukarany? Najlepiej w najmniej spodziewanym momencie, kiedy mówisz o kurczę! A tutaj dostałam Thomasa, który żyje głównie lękiem przed ujawnieniem zbrodni i poniesieniem konsekwencji. Książka nie czytała się lekko, przysłowiowym jednym tchem, o nie. Robiłam przerwy i szczerze mówiąc tylko dzięki swojej zasadzie, że czytam do końca rozpoczęte lektury, dotrwałam do ostatniej strony, a wtedy odsapnęłam z ulgi ze to już. Pewnie chwilkę potrwa, zanim skuszę się na kolejne podejście do twórczości autora. Jednak, jestem świadoma, że niejeden z moją opinią może się nie zgodzić i przeczytać książkę z przyjemnością ;) Więcej na https://papierowestrony.blogspot.com/2019/09/zjazd-absowentow-guillaume-musso-842019.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-08-2019 o godz 19:35 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Zimą 1992 r. w mroźną noc, podczas burzy śnieżnej 19-letnia Vinca Rockwell ucieka z nauczycielem filozofii, z którym łączy ją potajemny romans. Już nikt nigdy jej nie zobaczy. . Wiosną 2017 r. podczas zjazdu absolwentów kiedyś nierozłączni – Thomas i Maxime, najlepsi przyjaciele Vinki, spotykają się po wielu latach bez kontaktu. Wkrótce jeden z budynków szkoły ma zostać zburzony. Mężczyźni wiedzą, że są w nim ukryte zwłoki, co wkrótce wyjdzie na jaw i prawda ujrzy światło dzienne. . . „Zjazd absolwentów” to moje pierwsze spotkanie z Guillaume Musso i muszę przyznać, że na początku książka nie przypadła mi do gustu i czułam się trochę zagubiona. Początkowo akcja płynęła w miarę powoli, po czym nabrała rozpędu, by na koniec zwalić czytelnika z nóg. Autor stworzył ciekawe portrety psychologiczne bohaterów. Jest tu mnóstwo tajemnic skrywanych przez wiele lat, błędnych przekonań, które gdy tylko wychodzą na jaw powalają na łopatki. Bardzo zaintrygowała mnie postać nastoletniej Vinki, która miała dwie twarze. Grała bezbronną i nawiną dziewczynkę, a okazała się całkiem inną osobą. Okręciła sobie Thomasa wokół palca i to przez nią dopuścił się zbrodni. Tutaj nikt nie jest taki, jaki wydawał się na samym początku. Gdy tylko myślisz, że odnalazłaś właściwy trop, autor rzuca Ci kolejne zaskakujące informacje i następuje zwrot akcji o 180 stopni. Tu nic nie jest pewne i oczywiste. Autor nieźle mieszał i chwilami byłam nieźle zdezorientowana. W „Zjeździe absolwentów” znajdziecie połączenie kryminału, romansu, obyczajówki oraz thrillera. To książka o intrygach, moralności, przyjaźni, miłości, a także demonach z przeszłości i wyrzutach sumienia, które nie pozwalają człowiekowi normalnie żyć. Całość fabuły spowija aura tajemniczości. Podsumowując, książkę czytało mi się ją bardzo przyjemnie, a intryga, którą autor wymyślił była nieźle pokręcona i bardzo mi się spodobała. W życiu bym na to nie wpadła. Co do samego zakończenia, to jest nieco zaskakujące. Mogę uznać, że pierwsze spotkanie z tym autorem było całkiem udane i bawiłam się przy tej pozycji bardzo dobrze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-07-2019 o godz 20:38 Ver.reads dodał recenzję:
~ 𝑱𝒆𝒛𝒆𝒍𝒊 𝒛𝒚𝒄𝒊𝒆 𝒋𝒆𝒔𝒕 𝒘𝒐𝒋𝒏𝒂, 𝒑𝒓𝒛𝒆𝒛𝒚𝒍𝒆𝒎 𝒏𝒊𝒆 𝒕𝒚𝒍𝒌𝒐 𝒄𝒊𝒆𝒛𝒌𝒊 𝒂𝒕𝒂𝒌 𝒘𝒓𝒐𝒈𝒂, 𝒂𝒍𝒆 𝒕𝒆𝒛 𝒑𝒊𝒆𝒌𝒍𝒐 𝒘 𝒐𝒌𝒐𝒑𝒂𝒄𝒉 𝒊𝒔𝒕𝒏𝒊𝒆𝒏𝒊𝒂. ~ Niektórzy z nas są w stanie zapomnieć o dawnych demonach przeszłości. Jednak one tak naprawdę nigdy nie zapominają o nas. Thomas wiódł spokojne, w miarę poukładane i przede wszystkim stabilne życie. Wszystko jednak zmienia się w chwili, gdy pewnego dnia otrzymuje zaproszenie na szkolny zjazd absolwentów. To, co dla innych jest idealną okazją do spotkania dawnych znajomych, pochwalenia się zawodową karierą i przypomnienia sobie minionych czasów młodości, dla niego staje się skrajem przepaści, której ciemności wkrótce mogą go pochłonąć. Czy sprawa zaginięcia rudowłosej Vinki sprzed blisko ćwierćwieku zostanie w końcu rozwikłana? Jak mroczne tajemnice skrywają w sobie dawne mury? To za co głównie cenię sobie książki Musso, to jego specyficzne, niesamowicie plastyczne pióro. Tworzy on barwne i bardzo drobiazgowe opisy, które niczym klatki z najlepszych filmów pojawiają się w naszej wyobraźni, coś pięknego! Biegnąca od samego początku dwutorowo akcja stopniowo buduje narastające napięcie, i chociaż jej tempo jest raczej niespieszne, to sama fabuła ma w sobie to coś, przez co zwyczajnie ciężko oderwać się od dalszej lektury. Kreacja bohaterów również na spory plus, Guillaume stworzył realne, niepozbawione ludzkich wad postaci, które choć nie wzbudzają w czytelniku zbytniej sympatii, to z pewnością są w tej niedoskonałości autentyczne. A sama historia... gdy już myślałam, że będzie do bólu przewidywalna, autorowi udało się mnie zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Autor w ciekawy sposób ukazał, jak bardzo jesteśmy w stanie przekroczyć granicę własnej moralności, a to wszystko w imię miłości. Mimo iż "Zjazd absolwentów" nie jest typowym, ociekającym mrokiem thrillerem i skupia się głównie na psychologicznej wielowarstwowości postaci, to wciąż jest to wciągająca i zawiła lektura - zdecydowanie warta przeczytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-10-2019 o godz 11:45 rudy lisek czyta dodał recenzję:
”Zjazd absolwentów”to najnowsza książka francuskiego pisarza Guillaume Musso @guillaume_musso .Jego powieści są słynne na całym świecie a charakteryzuje je przede wszystkim umiejętne przeplatanie wątków miłosnych,kryminalnym a czasem także i fantastycznych. .🍁 Historia opowiedziana jest w pierwszej osobie przez jednego z głównych bohaterów.Mamy rok 2017 i obecnie Thomas jest znanym pisarzem.Kiedy otrzymuje zaproszenie na zjazd absolwentów by uczcić obchody szkoły wie,że musi powrócić do miejsca,w którym wszystko się zaczęło.Po przebyciu na Riwierę Francuską spotyka się z najlepszym kumplem Maxime,z którym łączy go nie tylko nierozerwalna przyjaźń,ale i mroczny sekret.Sekret,który wydarzył się 25lat temu w pewną grudniową noc.Otóż w 1992 roku Thomas był szaleńczo zakochany w najpiękniejszej dziewczynie na uczelni,Vinice.Jednak jego serca zostało złamane,gdyż Vinca postanowiła zniknąć.Czy nadal żyje?Tego nie wie nikt. Chodzą plotki,że wyjechała ze swoim nauczycielem filozofii.Po obojgu słuch zaginął.Ale największe zmartwienie pojawia się wtedy,gdy okazuje się ,że jeden z budynków szkoły ma zostać wyburzony.Thomas i Maxime wiedzą,że kiedy do tego dojdzie ich sekret wypływie na powierzchnię. .🍁 ”Zjazd absolwentów”to bardzo przyjemna lektura.Autor pomimo swojego lekkiego stylu potrafi zaciekawić czytelnika.Fabuła jest wielowarstwowa i przebiega dwutorowo.Dzięki wspomnieniom bohaterów możemy krok po kroku dowiedzieć się co wydarzyło się 1992r. Każdy bowiem skrywa jakąś mroczna tajemnie.Akcja powieści wciąga nas już od samego początku stopniowo dawkując napięcie.Mamy tu bardzo dobrze przemyślaną intrygę.Autor co i rusz myli topy,by intrygować do samego końca.Czytając tą powieść miałam przed oczami naprawdę świetny film.Ta historia jest pełna zagadek i niespodziewanych zwrotów akcji,więc jeśli szukacie książki,z którą przyjemnie spędzicie czas to ta będzie idealna.Polecam👌 . Dziękuję Wydawnictwo Albatros ❤️ moja ocena 7.5/10 https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/?hl=pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-08-2019 o godz 20:48 marta.k dodał recenzję:
Czy ktokolwiek kojarzy/oglądał film W. Allena 'Wszystko gra'? Od razu przyszedł mi on do głowy, gdy tylko skończyłam czytać najnowszą książkę Musso. W obu tych historiach kluczowe jest, że tak naprawdę często przypadek, drobne zdarzenie albo pozornie niewiele znaczący szczegół wywierają ogromny wpływ na nasze życie. Thomas przyjeżdża do miasta rodzinnego, by wziąć udział w spędzie, jakim jest zjazd absolwentów szkoły, w której kiedyś się uczył. Spotkanie ze znajomymi z dawnych lat stanie się pobudką do odgrzebywania sekretów z przeszłości. Wspomnienia z pewnej zimowej nocy uderzają w bohatera z ogromną siłą a on sam będzie musiał się uporać z bolesną prawdą, ukrytą za szkolnymi murami.. Według mnie 'Zjazd absolwentów' jest bardziej dramatem niż thrillerem. I jakby tego było mało - fabułę urozmaica wpleciony w nią wątek romansowy. Takie połączenie nie mogło się nie udać. Świetnie poprowadzona akcja, która powoli (chwilami może zbyt mozolnie, ale możliwe, że był to celowy zabieg autora?) i stopniowo wprowadza czytelnika w historię, by później gwałtownie wciągnąć go w wir wydarzeń, odkrywając przed nim coraz bardziej dramatyczne sekrety, które w ostatecznym rozrachunku dosłownie zwalą go z nóg zakończeniem - totalnie nieprzewidywalnym i zaskakującym, ale przede wszystkim - dającym sporo do myślenia. Ta powieść to studium psychologiczne na naprawdę wysokim poziomie. Miłość, zazdrość, emocjonalność, gwałtowność, wybuchowość, namiętność popychają bohaterów do działań, o zdolność do których zapewne by siebie nie podejrzewali. I jednocześnie uświadamiają ich, że dla osób, na którym im zależy będą gotowi zrobić naprawdę wiele. Przyznaję, że początek powieści nie zapowiadał jakoś szczególnie interesującej historii, ale końcowe rozdziały zupełnie zmieniły jej wydźwięk. To naprawdę dobra książka. A po lekturze pewnie niejednemu z nas nasunęło się pytanie: Czy istnieje zbrodnia doskonała?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-08-2019 o godz 17:40 Joanna dodał recenzję:
Lubicie Musso? Ja nie ukrywam, że po Dziewczynie z Brooklynu pokochałam Jego twórczość i praktycznie przy każdej książce miałam miłe zaskoczenie. Zjazd absolwentów już od samego początku wywołał we mnie pozytywny odbiór, ponieważ wszystko wskazywało na to, że to będzie bardzo dobra pozycja. Czy spełnił swoje oczekiwania? _______________________________________________ Grupa absolwentów spotyka się po 25 latach i od początku wiemy, że coś niepokojącego się wtedy wydarzyło. Zniknęła młoda dziewczyna, zresztą nie tylko Ona. Już od pierwszych stron zostajemy naprowadzani na pewien trop i właściwie długo nic się nie dzieje, w kółko przeżywamy historię nastoletniej Vinki, która była tak wyidealizowana, że miałam już jej serdecznie dość. Ani trochę nie polubiłam tej postaci. A główny bohater zresztą nie był lepszy, nie mam pojęcia do tej pory co On w sumie chciał osiągnąć. A no tak, bał się że prawda, która za moment wyjdzie na jaw może Go zniszczyć. Mam wrażenie, że akcję uratowali rodzice, gdyby nie oni było by tu jeszcze bardziej nudno. _ Na szczęście, mimo że cała historia bardzo powoli posuwała się do przodu, przyszło totalne zaskoczenie, czego się zupełnie nie spodziewałam! I myślę, że wszystko zostało przedstawione w taki sposób, że nikt z Was się nie domyślił, że przyjdzie taki zwrot akcji! _ Dodatkowym plusem jest to, że książke czyta się bardzo szybko i poznajemy życie osobiste bohaterów wokół których toczy się główna akcja. To pozwala nam to wszystko lepiej zrozumieć, bo nie ukrywam że cała historia jest dosyć zagmatwana i gdyby nie rozległe opisy to moglibyśmy się w tym wszystkim nie połapać. Ja jednak mam jeszcze wiele zastrzeżeń, jak Kocham Musso tak ta książka mnie wyraźnie nie porwała. A szkoda, bo po ogólnym zachwycie nad nią byłam nastawiona na dużo więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-09-2019 o godz 10:57 Zuzanna P. dodał recenzję:
"Zjazd absolwentów" to ciekawy thriller, któremu - jako thrillerowi - nie można specjalnie nic zarzucić. Mamy do rozwikłania zagadkę, dość intrygującą, choć niekoniecznie spędzającą sen z powiek. Zagadka dobrze przemyślana, i - dla mnie - nieprzewidywalna. Obrałam zły trop próbując rozwikłać kto stoi za tajemniczymi groźbami nawiązującymi do wydarzeń z przeszłości. Inny scenariusz miałam przygotowany także co do losów Vinki Rockwell. Prawda okazała się dla mnie niemałym zaskoczeniem, a historia od razu stała się bardziej interesująca. Musso po raz kolejny urzekł mnie miejscem, w którym osadził historię Thomasa, Maxima, Vinki, Alexisa Clementa i wielu innych, równie ważnych bohaterów. Riwiera Francuska ma swój urok i nawet thriller może wyjść całkiem romantycznie, gdy akcja dzieje się na Lazurowym Wybrzeżu. Romantyczne dusze na pewno to docenią podczas lektury "Zjazdu absolwentów". Zwłaszcza, że źródłem nieszczęść jakie wydarzyły się przed 25 laty w liceum im. Antoine'a de Saint-Exupery'ego była miłość... "Zjazd absolwentów" to intrygująca historia o trudnej miłości, o popełnianiu błędów i ich tragicznych konsekwencjach. Książka ma swój specyficzny klimat, który umie stworzyć tylko Musso, lecz tym razem tego klimatu było mniej niż w poprzednich powieściach autora. Magia nie była tak namacalna, jak chociażby w przypadku "Apartamentu w Paryżu", gdzie ową magię odczuwało się poprzez kontakt ze światem sztuki. Nie oznacza to bynajmniej, że "Zjazd absolwentów" traci przez to na wartości - historia jaka rozgrywa się na kartach powieści ujmuje swoją niebanalnością a przede wszystkim dramatyzmem i tragicznymi losami zarówno tych żywych, jak i nieżywych bohaterów. Tragicznymi losami, za które odpowiedzialna była miłość...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2019 o godz 19:50 weź_przeczytaj dodał recenzję:
Trójka przyjaciół, Thomas, Maxime i Fanny spotykają się po 25 latach na zjeździe absolwentów liceum do którego chodzili. Powracają do nich wspomnienia z pewnej zimowej nocy, kiedy to w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła ich przyjaciółka Vinca. Tamtej nocy wydarzyło się coś jeszcze, co może wkrótce zostać odkryte, a przez co mogą mieć ogromne problemy. Thomas na własną rękę próbuję odkryć co stało się z jego wielką miłością Vinką. Jest również ktoś, kto o wszystkim wie i za wszelką cenę pragnie zemsty. Czy uda mu się poznać prawdę? Cóż to była za emocjonująca historia. Zagadkowe zaginięcie, morderstwo z miłości i tajemnice rodzinne sprawiły, że nie mogłam oderwać się od tej książki. Każdy kolejny rozdział buduje napięcie i zaostrza apetyt na poznanie prawdy. Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło i w pełni zaspokoiło mój głód. Dobrym posunięciem jest przeplatanie wydarzeń obecnych z tymi sprzed 25 lat. Każda tajemnica jest dokładnie wyjaśniona i nie pozostawia niedosytu. Wątek morderstwa idealnie łączy się z tajemnicami rodzinnymi. Thomas odkrywa nie tylko prawdę o swojej ukochanej, zaginionej Vince, ale również o samym sobie. Z pozoru prosta sprawa okazuje się skomplikowaną intrygą, a ilość osób w nią zamieszanych nie powoduje chaosu, wręcz przeciwnie, nadaje jej jeszcze więcej charakteru. Książka prowadzona jest z perspektywy Thomasa, ale pod koniec autor dopuścił do głosu również osoby zamieszane w tę sprawę. Dzięki temu zyskujemy pełny obraz wydarzeń i dowiadujemy się co każdym z nich kierowało. To było moje drugie spotkanie z twórczością Musso i jestem pewna, że każda inna książka tego autora jest równie dobra. Z czystym sumieniem polecam ten genialny kryminał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-08-2019 o godz 11:55 franek_reads dodał recenzję:
To było moje drugie spotkanie z twórczością francuskiego pisarza, którego powieści stały się bestsellerami na całym świecie. Po udanej lekturze "Dziewczyny z Brooklynu" z wielką chęcią sięgnąłem po najnowszą pozycję, czyli "Zjazd absolwentów". Jak było tym razem? Czy porównania do "Tajemnej historii" Donny Tartt okazały się trafne? Otóż, Musso po raz kolejny napisał książkę, która łączy w sobie wiele gatunków literackich - mamy tutaj wątek kryminalny, obyczajowy oraz również miłosny. Ukazanie wydarzeń na dwóch płaszczyznach czasowych jest logiczne i spójne, co tworzy tym samym intrygującą i dość ciekawą fabułę. Osobiście bardzo spodobał mi się tutaj motyw zbrodni i kary, który ostatecznie odgrywa w powieści wręcz kolosalną rolę. Autor w bezpośredni i precyzyjny sposób przedstawił konsekwencje ludzkich czynów oraz udowodnił, iż nawet najbardziej skrywana tajemnica może zostać odkryta i użyta przeciwko nam. Niekoniecznie dobre wrażenie zrobiło na mnie same rozwiązanie zagadki, które co prawda może zaskoczyć, a nawet zszokować, aczkolwiek mam wrażenie, iż zdecydowana większość autorów ukazuje wręcz na siłę pewną mniejszość społeczną, gdyż jest to obecnie modny trend w literaturze światowej. Tym niemniej "Zjazd absolwentów" czyta się szybko i przyjemnie. Jest to zdecydowanie powieść rozrywkowa, która daje czytelnikowi kilka godzin dobrej zabawy i przyjemności z samej lektury. Niestety porównania do wielkiej i wybitnej dla mnie "Tajemnej historii" są zdecydowanie na wyrost i nie odnajdują odzwierciedlenia w fabule i treści tekstu. Fani Musso będą z pewnością jednak usatysfakcjonowani, a sam "Zjazd absolwentów" mogę Wam polecić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-02-2021 o godz 15:38 lubietoczytamto dodał recenzję:
Od dawna książki Giullaume Musso uważane są za bestsellery. Swoją przygodę z piórem pisarza zaczęłam od Zjazdu Absolwentów i nie zawiodłam się. Czy zastanawialiście się ile tajemnic może jeszcze wyjść na jaw po kilku, bądź kilkunastu latach? Myśleliście o tym, że jeszcze niejednokrotnie zaskoczy Was coś, czego na co dzień się nie spodziewacie ? A na pewno nie w czasie podróży na Zjazd Absolwentów swojej szkoły.. Główny bohater – Thomas przyjeżdża w swoje rodzinne rejony, by odżyły najboleśniejsze wspomnienia o zaginionej w niewyjaśnionych okolicznościach swojej pierwszej miłości – Vinci. Wciąż ma nadzieję, że dziewczyna żyje i niebawem zjawi się na jego drodze, by mógł spędzić z nią resztę życia. Jego nadzieje są szybko rozdmuchiwane, biorąc pod uwagę, że wszyscy nauczyciele i uczniowie są przekonani, iż Vinca uciekła ze swoim dużo starszym kochankiem – nauczycielem Alexisem, którego Thomas zabił w noc zaginięcia dziewczyny. Sytuacja staje się bardziej skomplikowana, gdy Thomas dowiaduje się, że hala sportowa na terenie campusu zostanie zburzona. Przestraszony, wraz ze swoim przyjacielem, który pomógł mu zamordować Alexisa, starają się obmyślić plan, który nie doprowadzi do znalezienia w ścianach budynku zwłok nauczyciela… Obmyślając różne ścieżki zatajenia morderstwa dowiadują się o kolejnych wydarzeniach, które miały miejsce w tą tajemniczą noc zaginięcia Vinci.. Zaskakujące zwroty akcji, kolejne wątki, sprawiają, że historia jest niepowtarzalna! Większość z Was nie zgadnie kto jest odpowiedzialny za zbrodnie dokonane na terenie szkoły, która miała być tylko miejscem Zjazdu Absolwentów… Instagram: Lubietoczytamto
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-10-2019 o godz 14:32 Marta dodał recenzję:
"Zjazd absolwentów" - G. Musso - opinia 🎬Są takie książki, które nie dają za wygraną. Opierasz się ile sił, a ona nadal przyciąga Cię do siebie. W Zjeździe absolwentów zakochałam się już na sam jej widok. Opis tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że muszę ją mieć. Zauważyłam, że ostatnio moje gusta literackie się zmieniły. Zamiast fantastyki na moich półkach coraz częściej rządzi kryminał i thriller. Nie wiem, czy to skutek ukończonych studiów, poprzedniej pracy, czy po prostu spełnianie marzeń z dzieciństwa. 🎬Im dłużej zwlekałam z recenzją thrillera, tym więcej widziałam zdań: "Twórczość Musso albo się lubi, albo nie." To moje pierwsze spotkanie z autorem. I choć początek mi się okropnie dłużył (bo faktycznie trzeba się wkręcić w jego pióro), to gdy zbliżał się koniec, ja książkę i chciałam skończyć i nie. Były momenty dla mnie bardzo szokujące. Cieszę się, że byłam wtedy w domu sama, mąż uznałby mnie za wariatkę, a ja śmiałam się w głos z zaskoczenia, zdziwienia i dreszczyku emocji. Ten fragment czytałam z 5 razy. W thrillerach/kryminałach lubię to, że można zabawić się w detektywa. Starać się rozwiązać zagadkę, wyciągać jak najwięcej informacji, dzielić je na potrzebne i zbędne. Parę razy udało mi się mały procent przewidzieć. Gdyby się tak zastanowić Musso daje ogrom podpowiedzi, ale kto by odgadł, że to one? 🎬"Zjazd absolwentów" to wspaniała historia. Znajdziesz tu krew, zabójstwa, niespełnioną miłość, szokujące zwroty akcji i sarkazm. Wszystko to, co dzieje się wokół nas. Przeczytałam i przepadłam. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Guillaume Musso

Apartament w Paryżu Musso Guillaume
4.2/5
25,13 zł
35,90 zł
Ta chwila Musso Guillaume
4.3/5
27,37 zł
36,50 zł
Jutro Musso Guillaume
5/5
25,50 zł
32,50 zł
Jutro Musso Guillaume
4.1/5
30,53 zł
38,90 zł
Telefon od anioła Musso Guillaume
4.8/5
28,95 zł
38,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Terapeutka Paris B.A.
4.6/5
25,54 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Później King Stephen
4.4/5
26,01 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czyste zło Gardner Lisa
5/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewinny Coben Harlan
4.6/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Powrót Sparks Nicholas
4.4/5
24,18 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Klara i Słońce Ishiguro Kazuo
4.6/5
28,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Strażnik Child Lee , Child Andrew
4.5/5
27,53 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dolores Claiborne King Stephen
5/5
27,88 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopiec z lasu Coben Harlan
4.1/5
25,37 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wichry Camino Grisham John
4.4/5
26,92 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rebeka Du Maurier Daphne
4.8/5
27,93 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Za zamkniętymi drzwiami Paris B.A.
4.4/5
24,68 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zostań przy mnie Coben Harlan
5/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Za każdą cenę Dugoni Robert
5/5
27,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Świat bez końca Follett Ken
5/5
41,93 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dylemat Paris B.A.
3.6/5
22,97 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Strażak Hill Joe
5/5
27,14 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Na skraju załamania Paris B.A.
4.4/5
20,54 zł
33,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Była sobie rzeka Setterfield Diane
4.3/5
27,89 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kirke Miller Madeline
4.4/5
29,68 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa To King Stephen
4.7/5
31,49 zł
45,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Central Park Musso Guillaume
4.1/5
27,85 zł
37,50 zł
strona produktu - rekomendacje Uratuj mnie Musso Guillaume
4/5
27,23 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Będziesz tam? Musso Guillaume
4.5/5
26,22 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ta chwila Musso Guillaume
4.3/5
26,53 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Telefon od anioła Musso Guillaume
4.6/5
29,18 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jutro Musso Guillaume
4.5/5
26,63 zł
38,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wrócę po ciebie Musso Guillaume
4.4/5
28,79 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Potem... Musso Guillaume
4.6/5
26,92 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wybór Sparks Nicholas
4.3/5
26,53 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje List w butelce Sparks Nicholas
4.5/5
25,13 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Love, Rosie Ahern Cecelia
4.6/5
26,23 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje My przeciwko wam Backman Fredrik
5/5
32,26 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Róża północy Riley Lucinda
4.5/5
26,17 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wyznania gejszy Golden Arthur
4.6/5
26,31 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom nad jeziorem Morton Kate
5/5
30,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom w Riverton Morton Kate
4.5/5
25,25 zł
36,50 zł
strona produktu - rekomendacje Dom orchidei Riley Lucinda
4.6/5
27,88 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje W jednej chwili Redfearn Suzanne
4.6/5
25,94 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.