Zimowe panny (okładka  miękka, 02.2016)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Wspaniała powieść, w której pobrzmiewają echa klasyków literatury hiszpańskiej.

Galisja, lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku. Dwie siostry po wieloletniej nieobecności wracają do małej wioski Tierra de Chá. Wiąże je przysięga milczenia – muszą zachować w tajemnicy pewien mroczny czyn, którego dopuściły się w przeszłości – oraz zainteresowanie kinem i życiem hollywoodzkich gwiazd. Wracają do domu dziadka, z którego musiały uciekać jako małe dziewczynki.

W Tierra de Chá niby nie zmieniło się wiele, a jednak zmieniło się wszystko.
Z jakiegoś niewyjaśnionego powodu powrót sióstr kładzie się cieniem na spokojnej egzystencji mieszkańców wioski. Dlaczego nikt nie chce rozmawiać z nimi o ich dziadku, don Reinldzie? Co takiego wydarzyło się podczas wojny? Czemu nikt nie powie im prawdy?

Powoli siostry odnajdują jednak swoje nowe miejsce. W toku opowieści, prowadzonej w atmosferze na poły baśniowej, gdzie przeszłość i teraźniejszość krzyżują się i zlewają w jedno, dowiadujemy się, kim był don Reinaldo, co zrobił i dlaczego jego wnuczki musiały uciekać. Odkrywamy również tajemnicę sióstr, która skłoniła je do powrotu do zabitej dechami rodzinnej wioski. 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1118787580
Tytuł: Zimowe panny
Tytuł oryginalny: Las Inviernas
Autor: Sanchez-Andrade Cristina
Tłumaczenie: Okrasko Katarzyna
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: hiszpański
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-02-24
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 29 x 206 x 132
Indeks: 18677744
średnia 4,4
5
4
4
2
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
14-04-2016 o godz 20:37 przez: insomniaof
Mój romans z literaturą hiszpańską należał to tych krótkich, ale intensywnych. Jeszcze w liceum miałam okres, kiedy biegałam do biblioteki i wybierałam po jednej książce z każdej półki językowej – coś hiszpańskiego, coś czeskiego, coś francuskiego. Dzięki tej loterii poznałam Jose Saramago, który podbił moje serce całkowicie. Tak swoją drogą polecam „Miasto ślepców”. Język może być problematyczny, ale koncepcja i fabuła w nim zawarte są godne każdego poświęcenia. Ale do rzeczy. Dzisiaj będzie spokojniej, żadnych dystopii. Opowiem wam kilka słów o „Zimowych pannach” Cristiny Sánchez-Andrade. Zapraszam :)



Cristina Sánchez-Andrade – urodzona w 1968 roku w Santiago de Compostela pisarka, krytyczka literacka i tłumaczka. Prowadzi warsztaty pisarskie. Absolwentka prawa. Autorka nagradzanych powieści tłumaczonych na angielski, portugalski, włoski, polski i rosyjski. Określana przez krytyków jako jeden z najwspanialszych głosów dzisiejszej literatury hiszpańskiej.

Galisja, koniec lat pięćdziesiątych. Do małej wsi po latach nieobecności powracają dwie siostry, Saladina i Dolores. Zamieszkują w domu należącym kiedyś do don Reinalda, ich dziadka. Zajmują się gospodarstwem, krawiectwem oraz rozmawiają o swojej wielkiej pasji – kinie i życiu hollywoodzkich gwiazd. Jednak dla lokalnej społeczności ich powrót okazuje się szokiem. Wracają wspomnienia o tajemniczych umowach, które dziadek sióstr spisał z mieszkańcami wsi. Zobowiązali się w nich za opłatą oddać mu po śmierci swoje mózgi do celów naukowych. Z chwilą powrotu sióstr każdy z mieszkańców chce odzyskać swoją umowę: i ksiądz o nieokiełznanym apetycie, i samozwańczy nauczyciel, i technik dentystyczny wstawiający zęby wyrwane zmarłym, i starsza kobieta, która codziennie wzywa księdza, by udzielił jej ostatniego namaszczenia. Dlaczego nikt nie chce rozmawiać z siostrami o dziadku? Co takiego wydarzyło się podczas wojny? Dlaczego nazywają je Zimowymi Pannami? Czy siostrom uda się spełnić marzenia o karierze aktorskiej? A może przytłoczy je ciężar wyrzutów sumienia?

Już na wstępie muszę przyznać, że „Zimowe panny” to lektura bardzo specyficzna i na pewno nie dla każdego. Cała opowieść jest osnuta przez swego rodzaju mgłę tajemnicy, Gatunek leży gdzieś na granicy historyczno-obyczajowej, jednak obie te kategorie nie są wyrażone wprost. Oś fabuły to dwie kobiety, ich siostrzana miłość nadszarpnięta licznymi odpryskami wojny, plamami sekretów i nie do końca wypowiedzianymi wątkami. Główne bohaterki są przecudowne – tak bardzo różne, a jednocześnie posiadające cechy wspólne. Zagadka, jaką jest dziadek Saladiny i Dolores cały czas ukrywa się w tle, mimo to pozostając ważnym punktem historii oraz wydarzeń. Mamy tu do czynienia z plejadą enigmatycznych, trójwymiarowych postaci, każda czymś się wyróżnia. Dzięki temu mieszkańcy i sama wioska wydają się brutalnie realistyczne. Samo zakończenie powieści – mocno intrygujące, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. „Zimowe panny” to opowieść o tajemnicy z przeszłości, próbie dostosowania się i powrotu do miejsc dzieciństwa. O zmianach, które zachodzą nieubłaganie, nawet jeśli nie chcemy ich do siebie dopuścić. W końcu również o miłości siostrzanej, ale i tej romantycznej, do której wszyscy tęsknią oraz o rozczarowaniach, spotykających każdego. To niesamowita, lekko zasnuta mgłą i ciepłem zachodzącego słońca opowieść z dawnych lat. Na pewno jedyna w swoim rodzaju.

Polecam każdemu, kto chciałby przeczytać ciekawą historię z nutką uroku lat pięćdziesiątych. Z przyjemnością zagłębiłam się w tę rzeczywistość.



„Starsza była chuda i koścista, twarz miała pociągłą, jastrzębią. Trudne lata, które przeżyła, nie pozostawiły miejsca na łagodność i słodycz, cechujące ją w dzieciństwie, na wiarę w siebie i w innych. Teraz dominowała w niej zwierzęca rutyna i przywiązanie do sztywnego rozkładu zajęć. Zamknięta w swoim własnym świecie magazynów ilustrowanych, powieści radiowych i pochlipywań, miała tylko jednego bzika: rozpaczliwą potrzebę świętego spokoju i tego, by nikt się jej nie czepiał. Dlatego wstawała rano, pracowała i szła spać, nie myśląc o niczym więcej. I tak dzień po dniu, zanurzona w tym, co sama nazywała „dobrą rutyną”. Kiedy skończyła dwadzieścia lat, dawano jej czterdzieści. Gdy skończyła trzydzieści pięć, nie sposób było ocenić, w jakim jest wieku.

Jeśli idzie o tę drugą: uwagę zwracały jej kruczoczarne kręcone włosy, szczupła sylwetka, pełne usta, ale przede wszystkim spojrzenie: zielone oczy ze złotymi refleksami wokół tęczówki. Jej siostra miała w zwyczaju podnosić głos, ona raczej zagryzała wargi, słuchała jej, zgadzała się na jej rozkład dnia, nie dlatego, żeby specjalnie lubiła taki porządek, lecz dlatego, że jedynie on zapewniał jej spokojne życie, bez niespodzianek i nagłych zwrotów akcji. Zawsze wyróżniała ją cierpliwość, i nie wiadomo, czy ta cierpliwość była jej największą zaletą, czy cechą najbardziej niepokojącą.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-03-2016 o godz 22:20 przez: Maadziuulekx3
Jestem trochę jak sroka, gdy tylko urzeknie mnie jakaś okładka książki, muszę ją mieć. Tak właśnie było z powieścią Cristiny Sanchez- Andrade. Piękne, soczyste figi zachęcają do tego by zagłębić się w historię jaką w sobie skrywają. Fabuła na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo ciekawa i interesująca, dlatego postanowiłam zapoznać się z tą powieścią. Przeważnie mam nosa do dobrych książek, większość z nich spełnia moje oczekiwania jakie im na początku postawiłam, więc jak jest tym razem z ,,Zimowymi Pannami"?

Życie w wiosce upływa w spokoju, harmonii, mieszkańcy spędzają czas w wspólnym towarzystwie. Nie przejmują się tym, że to zapadła dziura, czy to, że są biedni jak mysz kościelna. Cieszą się tym co mają. Do pewnego czasu, gdy do miasta po niespełna trzydziestu latach nieobecności powracają dwie siostry Seladina i Dolores (Zimowe Panny) do domu dziadka don Reinaldo. Ich powrót kładzie się cieniem na spokojnej egzystencji lokalnej społeczności.

Pewnego dnia na światło dzienne wypływają sekrety, które skrywał ich dziadek. Każdy z mieszkańców zawarł ze staruszkiem tajemniczą umowę, którą teraz chcieliby unieważnić, jednak nie będzie to takie proste. Nie tylko ich dziadek pod powłoką skrywał najrozmaitsze sekrety, ale także dwie siostry, które dawno temu uciekły. Co takiego się wydarzyło, że kobiety uciekły ze wsi? Jak mieszkańcy je przyjmą z powrotem? Jakie sekrety skrywa każda z nich? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Nie wiem jak mam ocenić tę powieść. Do teraz mam mieszane uczucia pisząc dla was tych kilka krótkich zdań. Z jednej strony historia zawarta w książce jest ciekawa, interesująca, autorka przedstawia nam każdego mieszkańca, ich historię, przeżycia, zmagania, ich wspólne spotkania, z drugiej jest dla mnie niezrozumiała jako całokształt, dziwna, a zarazem tajemnicza. Nie wiem co skłoniło mnie do przeczytania całej powieści: jest dobrze napisana, wręcz szybko się ją czyta, jednak z każdą kolejną stroną coś było dla mnie nie tak. Przeskoki z przeszłości do teraźniejszości myliły mi się co chwila, niektóre wydarzenia wręcz mnie dziwiły i odpychały. Jednak ta konkretna powieść ma coś takiego w sobie, że pochłonęłam ją w jeden dzień pomimo, że w większości była dla mnie nie do zrozumienia..

Nie mogę powiedzieć, że się z nią męczyłam bo tak wcale nie było. Czytało się ją bardzo szybko, tekst jest zrozumiały, lekki z czego historię pochłania się w mgnieniu oka z ciekawości co takiego chciała nam przekazać autorka poprzez tę książkę. Patrząc jednak na całokształt to dla mnie jedna wielka niewiadoma. Powieść jest dobra dla tych którzy poszukują lekkiej nie wymagającej intensywnego myślenia nad fabułą książki, a także dla tych, którzy poszukują różnych odpowiedzi na zadane pytania, albo tajemnice. Dla mnie historia nie była ani dobra, ani zła. Od zwykła lekka opowieść, która nie wniosła nic nowego do mojego życia. Dobra na zapomnienie o zwykłych codziennościach. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2016 o godz 23:03 przez: monweg
"Któregoś ranka przemknęły jak szept szerszenia, szybsze niż mgnienie oka.
One.
Zimowe Panny.
Mężczyźni pochyleni nad ziemią wyprostowali się, by popatrzeć. Miotły kobiet zastygły w miejscu. Dzieci przerwały zabawę – dwie kobiety, wysokie i szczupłe, trochę przygarbione jakby zmęczone życiem, przechodziły przez rynek."

Tak zaczyna się powieść Zimowe Panny hiszpańskiej pisarki, okrzykniętej jednym z najwspanialszych głosów kobiecych głosów we współczesnej literaturze hiszpańskiej. I przychylam się do tego stwierdzenia. Nie znałam wcześniej dokonań Cristiny Sánchez-Andrade, nawet nie wiedziałam, że gdzieś w Hiszpanii jest pisarka, która tak potrafi czarować słowem. Tak, czarować, bo ja po przeczytaniu tej książki czuję się zaczarowana i zastanawiam się, co się stało, że nic o niej nie wiedziałam. Teraz mam ogromną ochotę na kolejne powieści, mając nadzieję, że będą lepsze a przynajmniej tak samo dobre.

Bo powieść Zimowe Panny jest jak powiew wiatru w upalny dzień lub lekki deszczyk, gdy ziemia łaknie wody. Czytałam jak jedną z najpiękniejszych baśni, których do tej pory nie znałam. Język, jakim posługuje się autorka, nie jest skomplikowany, raczej powiedziałabym, bardzo przystępny, jednak książka przedstawia się jak poetycka opowieść, przepiękna, głęboka i bardzo interesująca. A wszystko toczy się w malutkiej mieścinie, żeby nie powiedzieć wiosce, Tierra de Chá.

Zimowe Panny, tak nazywają je mieszkańcy tej zapomnianej przez Boga i ludzi wiosce. Faktycznie nazywają się Saladina i Dolores. Właśnie wróciły po wielu latach nieobecności i zamieszkały w domu swojego, nieżyjącego już, dziadka Reinalda. Od początku onieśmielają i budzą pewną nieufność. A może i strach… Skąd ta nieufność, tego niestety zdradzić nie mogę, bo zepsułabym ucztę potencjalnym czytelnikom.

Zimowe Panny czyta się po prostu wyśmienicie. Zapomniałam o całym świecie i nawet nie docierały do mnie zwykłe odgłosy domu. Tak jak napisałam wcześniej, zostałam zaczarowana prozą Cristiny Sánchez-Andrade. Porwała mnie ta niecodzienna historia. Zachwycił mnie stworzony przez autorkę zadziwiający świat. Zafascynowali bohaterowie książki. Jeżeli chcecie przeżyć coś naprawdę wyjątkowego, coś, co zapamiętacie na długo, sięgnijcie po Zimowe Panny. Gorąco polecam.

http://monweg.blogspot.com/2016/04/zimowe-panny-cristina-sanchez-andrade.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-05-2016 o godz 17:35 przez: keskese87
Książka jest przedziwna – naprawdę długo szukałam jednego słowa, którym mogłabym ją opisać, ale to jedyne, które kryje w sobie całą prawdę. Prawdą jest stwierdzenie, że trudno znaleźć w literaturze podobny tytuł, bo to książka zupełnie inna niż większość tego, co do tej pory przeczytaliście. Ale zarazem to stwierdzenie jest kłamstwem – bardzo łatwo wskazać autora, którym Cristina Sanchez-Andrade musiała się inspirować, bo wyczułam to sama już po pierwszych stronach, i zdradza to sam rewers okładki – „Zimowe panny” to próbka Marqueza we współczesnej odsłonie.

Do małej galisyjskiej wioski przybywają dwie siostry. Wracają po latach do rodzinnego domu, zupełnie same. Ich powrót wywołuje małe zamieszanie, odżywają wspomnienia i tajemnice. Ta ładniejsza zbiera zaciekawione spojrzenia mężczyzn, marząc o karierze aktorskiej. Ta brzydka, nie może przeboleć kąśliwych uwag, jakie ludzie rzucają na jej temat. Nie wierząc w ludzi i w miłość, nieoczekiwanie wpada w sidła dentysty, który niekonwencjonalnymi metodami chce wymienić jej uzębienie, by poczuła się znów atrakcyjna. Tymczasem mieszkańcy wspominają zmarłego dziadka sióstr i umowy, które zawarł z nimi przed laty. Ludzie boją się umierać, w obawie że po śmierci ktoś powycina im mózgi…


Nie jest to łatwa lektura, z tradycyjną powieścią książka ma niewiele wspólnego. Panuje w niej niepokojący, złowieszczy nastrój, a emocje, jakie wywołuje we mnie kilka tygodni od lektury, są skrajnie różne. Z jednej strony książka byłą przygodą, czymś odmiennym i zadziwiającym, z drugiej taka lektura nie każdemu będzie odpowiadać, bo jest trudna i żyje własnym życiem, wymykając się regułom.

Duch miasteczka Macondo unosi się gdzieś nad małą wioską Saladiny i Dolores. Książka powstała z fascynacji rodzinnymi opowieściami, gawędami i legendami, tak samo jak dzieło Gabriela Garcia Marqueza. I chociaż nikt mistrzowi nie dorówna, dla koneserów jego twórczości może to być ciekawa przygoda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-04-2016 o godz 18:32 przez: Anku16
"Niektóre rzeczy mają posmak rozczarowania, zwłaszcza te, na które czekaliśmy od dawna".

"Autorka ukazała w książce obraz życia po wojnie, gdzie ludzie byli nieufni wobec siebie. Człowiek był przeciwko człowiekowi. Ukazała strach, obawy oraz pragnienia, a to wszystko było otoczone pewną chmurą tajemnicy oraz magii.
Książka wywołała we mnie sporo emocji. Jest to książka skłaniająca do refleksji. Barwne postacie i subtelny humor zdecydowanie są mocnymi stronami powieści. "

Zapraszam :)
http://swiat-ksiazkowych-recenzji.blogspot.com/2016/04/recenzja-091-cristina-sanchez-andrade.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-05-2019 o godz 00:00 przez: MariannaMazur | Empik recenzuje
Powiem Wam szczerze, że bardzo długo szukałam takiej książki, która pozwoli mi oderwać się od otaczającej rzeczywistość. Ta książka dokładnie taka jest. To za co ją jeszcze uwielbiam to przede wszystkim niebywała kobiecość, nie wiem z czego to wynika, może z faktu, że główną bohaterką jest kobieta. Bardzo mi się również podobał świat, do którego przeniosła mnie autorka. Wspaniale czułam się w słonecznej Hiszpanii. Warto również zaznaczyć, że jest to książka, która daje dużo do myślenia i nie pozostawia czytelnika bez refleksji i emocji. Zdecydowanie polecam wszystkim czytelniczkom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2016 o godz 10:21 przez: Angelika
Zimowe Panny swoją oryginalność bez reszty mnie zachwyciły.Całą książkę przeczytałam w jeden wieczór.To książka wyróżniająca się od innych niezwykłą innością. Czytając tę powieść ,czytelnik wkracza w zupełnie inny świata.Świat pełen tajemnic, wiejskich przesądów i legendy .

Cristina Sanchez-Andrade stworzyła w powieści swój własny „inny" świat,a czytelnicy mogą być świadkami tej anormalności.W ciekawy sposób okrojony zarys bohaterek sprawia,że Zimowe Panny bardzo długo pozostaną w pamięci czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kobieta w walizce
4.7/5
26,09 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa The Love Hypothesis
4.6/5
26,09 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ze złości
4.6/5
29,69 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984
4.8/5
24,68 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rozmowy o muzyce
4.5/5
28,73 zł
47,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Szachownica
4.7/5
33,57 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zimna sprawa
4.7/5
26,23 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czechy
4.5/5
30,50 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina
4.6/5
24,38 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa O włos
4.5/5
26,23 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru
4.7/5
37,42 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Co by było, gdyby
4.4/5
31,94 zł
49,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego