Zimowe dzieci (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Klimatyczna zimowa powieść z pogranicza horroru i dramatu obyczajowego.

Pewnego dnia matka znika bez śladu, zostawiając dwie córki. Dzięki ocalałym kartom dziennika kobiety, która kilkadziesiąt lat wcześniej za pomocą obrzędu potrafiła wskrzesić własną córkę, poznajemy tło tych wydarzeń.

Kulminacją niepokojącej, niemal detektywistycznej historii jest odkrycie, w jaki sposób przeszłość przenika się z aktualnymi zdarzeniami, i jak złudna jest gra pozorów. W całej powieści wieje chłodem i grozą.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zimowe dzieci
Seria: Gorzka czekolada
Autor: McMahon Jennifer
Tłumaczenie: Potulny Maciej
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-02-27
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 207 x 140
Indeks: 16526075
 
średnia 4,8
5
7
4
2
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
4/5
04-09-2018 o godz 11:43 Werka Penar dodał recenzję:
Zimowe dzieci - Jennifer McMahon Tytuł: Zimowe Dzieci Autor: Jennifer McMahon Wydawnictwo: Media Rodzina Zimowe Dzieci zostały mi polecone na jednej z grup facebookowych. Ktoś/gdzieś jakiś czas temu napisał, że bardzo poleca, jako coś z gatunku horroru, a jednocześnie przedstawił książkę jako dzieło pełne dramatów rodzinnych, tajemnic, i trudnych dylematów. O książce: Zimowe Dzieci to książka której akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. W roku 1908 ukochana córka Sarry Harrison Shea zostaje odnaleziona martwa. Kobieta przypomina sobie o liście, który zawiera dokładną instrukcję obudzenia śniących, czyli wskrzeszenia umarłych. Druga linia czasowa to okres współczesny. Poznajemy siostry Ruthie i Fawn – siedemnasto- i sześciolatkę, które z dnia na dzień zostają postawione w trudnej sytuacji, kiedy bez żadnego ostrzeżenia znika ich matka. Wszystkie ślady prowadzą do dziennika Sary Harrison Shea, który dziewczynki odnajdują w skrytce w sypialni matki. Jak się okazuje brakuje ostatnich stron, które wydają się być kluczem w całej sytuacji. A to dopiero początek historii przepełnionej strachem, elementami paranormalnymi, w której to przeszłość miesza się z teraźniejszością... Moje zdanie: Jennifer McMahon stworzyła historię niebanalną, oryginalną i magiczną. Połączyła ze sobą elementy horroru i dramatu obyczajowego. Nie dostaniemy tutaj mrożącej krew w żyłach powieści, bardziej książkę o miłości i tęsknocie po stracie bliskich, o obawach związanych z odpowiedzialnością i próbach odwiecznej walki ludzkości z nieodwracalnością śmierci. Dostaniemy także tajemniczy, zimowy, wzbudzający trwogę klimat który aż wylewa się poza kartki. Dwa przenikające się wymiary powieści - mroczna magia i realny wachlarz silnych uczuć - sprawiają, że książka Jennifer McMahon jest tak wyjątkowa. Ja to kupuję. Ocena: 7/10 https://recenzowniaksiazkowa.blogspot.com/2018/09/zimowe-dzieci-jennifer-mcmahon.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2017 o godz 22:43 Ewa Stafiej dodał recenzję:
Doskonała. Trzymająca w napięciu, niebanalna. Ekscytująca...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-04-2017 o godz 19:26 Kam dodał recenzję:
Piękna, mroczna a zarazem lekka w odbiorze opowieść nie do końca o duchach, bardziej o wielkiej miłości, stracie i jeszcze większej tęsknocie. Książka porusza i trzyma w napięciu od samego początku. Tajemniczy, zimowy klimat tworzy idealne tło dla wydarzeń, łączy płynnie przeszłość z teraźniejszością. Mocne 4.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-09-2015 o godz 15:05 asertyslem dodał recenzję:
„Gorzka czekolada” to seria mająca na celu dać czytelnikowi zarówno odrobinę goryczy, jak i słodyczy. Książki należące do niej powinny posiadać nietuzinkową specyfikę i charakter, działający na odbiorcę niczym magnez. Przede wszystkim, tytuły w serii mają sprawiać przyjemność. Czy powieść „Zimowe dzieci” zasługują na przyznane im miejsce czy znalazły się tam wyłącznie przez pomyłkę?

Motyw nawiedzających duchów, prób przywracania do życia zmarłych czy zagubionych dusz to w literaturze nie pierwszyzna, ale Jennifer McMahon mimo wszystko podjęła się przedstawienia go w nieco innym wydaniu. Zasypane śniegiem, ustronne miasteczko, skrywające nie jedną tajemnicę to sceneria wprost idealna dla obyczajowego dramatu. Autorka jednak postanowiła pójść o krok dalej. Dramat co prawda jest, acz stanowi dopiero początek zdarzeń, których raczej nie da się wyjaśnić nauką. McMahon bawiąc się gatunkami, łamie konwencje, a pozornie oklepany motyw parafrazuje na potrzeby utworu, ale czy nie wyszła z tego niespójna powieść?

„Zimowe dzieci” dzieli się na dwie osie fabularne, przeplatające się pomiędzy sobą, dzięki czemu czytelnik może stopniowo odkrywać kolejne informacje, pozwalające mu snuć pewne przypuszczenia. Z jednej strony mamy rok 1908, czas w który Sara Harrison Shea tragicznie traci córkę i nie jest to pierwsze dziecko, które w życiu straciła. Załamana kobieta popada w skrajny obłęd, a jedyną nadzieję pokłada w praktykach „ciotki”. Za pomocą czarnej magii – a dokładniej mrocznego rytuału – postanawia wskrzesić córkę. Druga strona to czasy współczesne i losy dwóch sióstr, Ruthie i Fawn, które zostają zdane tylko na siebie, gdy ich matka znika bez śladu. Te dwie, zupełnie nie mające ze sobą na pozór nic wspólnego historie, zaczynają się ze sobą łączyć.

McMahon postanowiła, że nie będzie faworyzować żadnego z aspektów swej powieści. Spoglądając na fabułę, świat, bohaterów, poetykę czy narrację czytelnik widzi ten sam świetny poziom. I chociaż na pierwszy rzut oka przedstawiona historia nie może jakoś szczególnie zaskoczyć, to nie jeden suspens oraz odpowiedź na trapiące pytanie całkiem zmienia postać pierwotnych przypuszczeń. Fabuła została poprowadzona tak, żeby czytelnik nie mógł przedwcześnie odgadnąć zagadek, a z rozwiązania nich czerpał jak najwięcej frajdy.

Bohaterowie powieści to ludzie z krwi i kości, o ile mowa o tych żywych. Ci drudzy, stojący na granicy światów są zimni, niepokojący, lecz przy tym zupełnie nie papierowi. Kreacja postaci pozwala czytelnikowi dokładnie wczuć się w daną perspektywę, choć nie w pierwszej osobie. Co stanowi mocny plus powieści toto, iż autorka ciekawym zabiegiem sprawiła, że pozornie obce, niczym nie powiązane ze sobą koleje życia bohaterów krzyżują się. Nawet jeśli nigdy nie widzieli się na oczy, a ich losy dzieli przepaść ponad wieku.

Warsztat jakim posługuje się McMahon robi wrażenie. Niezwykle sugestywne opisy, plastyczny język, personalny narrator i perspektywa paru bohaterów oraz zabieg dodania do tego wszystkiego intrygujących rozdziałów imitujących dziennik – sprawia, że od samej lektury trudno jest się oderwać. Do tego dbałość o szczegóły oraz rozbudowane wątki, skonstruowane tak, żeby nie nudzić i nie być zbyt rozwlekłymi, a przy tym dostarczającymi czytelnikowi optymalnej dawki informacji – to kolejne atuty. Wspomniany wyżej dobór scenerii: pełnej zakamarków, tajemnic i mimo że tak pozornie banalnej i jednocześnie malowniczej, dopełnia wyłącznie pozytywnych wrażeń z czytania.

Biorąc pod uwagę wszystkie zalety oraz niemal całkowity brak wyraźnych wad, powieść McMahon z całą pewnością zasługuje na miejsce w serii „Gorzka czekolada”. A co do samej książki… „Zimowe dzieci” to utwór magiczny – właściwie czarnomagiczny – z elementami smutku, samotności, straty i obłędu, które wypełniają czytelnika goryczą. Osładza ją zaś wartka akcja, zwroty wydarzeń, nieoczekiwane wyjaśnienia i bohaterowie, których łatwo się nie zapomina. To powieść czytana jednym tchem o tragicznych skutkach zapomnianych dawno błędów, odbijających się na innych. Zarazem poruszająca i przerażająca. Jak gorycz i słodycz. Balansująca nad utartymi schematami, ale ostatecznie tworząca sama swój własny, niepowtarzalny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-05-2015 o godz 17:14 PaniKa dodał recenzję:
"Zimowe dzieci" to opowieść o tragedii która uruchomiła całą lawinę zdarzeń, o smutku po utracie tego co najcenniejsze i o pięknej, ale jednocześnie dramatycznej miłości matki do dziecka. Jeśli macie ochotę na książkę która was poruszy, zaintryguje, a jednocześnie wywoła lęk, to koniecznie musicie sięgnąć po ten tytuł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-05-2015 o godz 14:23 Waniliowa dodał recenzję:
Nie bardzo wiem jak zaklasyfikować tę książkę. Bazową część gatunku stanowi trzymający w napięciu thriller, przeplatający się z tajemnicą kryminału. Są tu też elementy horroru. Autorka zręcznie bawi się dwoma planami powieści - współczesnym i teraźniejszym - pozwalając oba poznać czytelnikowi z różnych perspektyw. Tym samym wzmaga napięcie i tajemnicę - myśląc, że już dowiemy się czegoś kluczowego w opowieści skrytej w dzienniku Sary, przenosimy się do czasów teraźniejszych, by spróbować rozwikłać zagadki trapiące Ruthie i Katherine. Mając pewne odpowiedzi na wyciągnięcie ręki znów wracamy do dziennika Sary. Pobudzona wyobraźnia i chęć odkrycia prawdy nie pozwala odłożyć książki nawet na moment. Wydarzenia stanowiące elementy układanki ujawniane są powoli, z rozmysłem, w odpowiednim momencie, przez co powieść jest niezwykle "równa" aż do momentu kulminacyjnego. Nie ma tu miejsca na nudne kawałki poprzedzone przeładowanymi napięciem.

Dwa przenikające się wymiary powieści - mroczna magia i realny wachlarz silnych uczuć - sprawiają, że książka Jennifer McMahon jest tak wyjątkowa. Osadzając opowieść o ludzkich dramatach, bólu, miłości, zaufaniu, zemście w tajemniczych, paranormalnych ramach, autorka dotyka kruchości ludzkiej egzystencji i porusza najgłębsze struny dusz czytelników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-05-2015 o godz 15:16 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzję:
„Zimowe dzieci” Jennifer McMahon należą do serii Gorzka Czekolada, wydawanej przez Media Rodzina. Miałam okazję czytać kilka pozycji z tego cyklu, więc nie wahałam się ani chwili, gdy nadarzyła się możliwość zapoznania z kolejną powieścią.

W 1908 roku rodzinę Shea spotyka tragedia. Tracą swoją jedyną córkę. Zdesperowana matka podejmuje drastyczne kroki, aby odzyskać ukochane dziecko. Kilkadziesiąt lat później, pewna kobieta znika bez śladu, zostawiając dwie córki bez opieki. Co kryje się za tajemniczym zniknięciem? Czy możliwe jest, by wydarzenia z przeszłości miały wpływ na teraźniejszość?

Jennifer McMahon równocześnie przedstawia nam wydarzenia z 1908 roku, jak i z czasów współczesnych. Losy rodziny Shea opisane są za pomocą pamiętnika Sary, zrozpaczonej matki, a także jako retrospekcji z punktu widzenia Martina, ojca zmarłej Gertie. W teraźniejszości akcję śledzimy wraz z nastoletnią Ruthie, której matka zniknęła, oraz Katherine, wdową poszukującą odpowiedzi na dręczące ją pytania. Przeskoki między datami są płynne, wyraźnie oznaczone za pomocą nowych rozdziałów. Dzięki temu czytelnik na pewno nie pogubi się w fabule. Autorka wtajemniczała mnie w dzieje z przeszłości. Robiła to jednak stopniowo, dzięki czemu nie zdradziła zbyt wcześnie sekretów, a ja mogłam cieszyć się lekturą i delikatnym napięciem, które towarzyszyło mi w trakcie.

Zimowe dzieci, śniący, zagadkowe wydarzenia, magia, sekrety. Książka przesycona jest tajemnicami, które wraz z biegiem lat nie tylko nie zostają rozwiązane, ale stają się miejskimi legendami, opowiadanymi z pokolenia na pokolenie. Dorośli straszą dzieci przed chodzeniem po nocach, mówiąc o potworach krążących po okolicy. Ludzie się boją, jednak ciekawość często bierze górę nad strachem. Cała ta otoczka sprawiła, iż z zaciekawieniem śledziłam losy bohaterów, starając się powiązać fakty. Tylko czy wszystko da się logicznie wytłumaczyć?

Powieść McMahon czyta się z przyjemnością. Pomijając dobrze skonstruowaną fabułę, jest ona równie dobrze napisana i przedstawiona. Spójne połączenie bohaterów i ich losów, opisy ułatwiające przeniesienie się do West Hall.

„Zimowe dzieci” to jednak nie tylko tajemnice i magia. To również dramat bohaterów, którzy tracą swoich najbliższych. Rozpacz wdowy, ból matki, która musi pochować własne dziecko, bezradność ojca, który nie może pomóc zmarłej córeczce i oddala się od załamanej żony. Jak daleko człowiek jest w stanie posunąć się, aby zyskać chociaż kilka dni z ukochaną osobą? McMahon w swojej powieści przybliżyła mi emocje wielu postaci. Każda z nich cierpiała, każda radziła sobie inaczej.

Wydarzenia opisane przez autorkę dzieją się mroźną zimą. Surowy klimat małego miasteczka i legendy krążące wśród mieszkańców sprawiają, iż nie jest to miejsce, do którego ludzie często zaglądają. Jest to jednak idealny krajobraz dla powieści. Jakkolwiek moje oczekiwania były inne, miałam nadzieję na większą grozę i napięcie, to „Zimowe dzieci” podobały mi się, wciągnęłam się w przedstawianą historię. Moim zdaniem jest to książka na dobrym poziomie, McMahon zachowała równowagę między grozą, nierealnością, a rzeczywistymi dramatami bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-04-2015 o godz 14:21 Optymista dodał recenzję:
"Zimowe dzieci" to przede wszystkim kluczenie pomiędzy odległą przeszłością (rok 1908), a czasami współczesnymi. Chociaż zdawać by się mogło, że te dwie daty nie mają ze sobą żadnego powiązania, autorka właśnie wydarzeniach z przeszłości opiera akcję współczesną. Wszystko do czego dojdzie obserwować możemy z różnych perspektyw, co znacznie poszerza nasze "pole widzenia". Autorce łatwo przychodzi zmieniać narrację z pierwszoosobowej w trzecioosobową tym samym zwiększając ciekawość czytelnika. Równie dobrze wychodzi jej wchodzenie w skórę bohatera, który w danym momencie się wypowiada. Idealnie maluje jego emocje i myśli, pozwalając czytelnikowi wejść w głąb umysłu bohatera.

W książce mocno zdziwiło mnie z jaką naturalnością i łatwością McMahon przeplata elementy paranormalne i rzeczywistość. Zazwyczaj te dwa elementy trudno ze sobą pogodzić, żeby wyszła spójna, autentyczna całość. W przypadku tego po części horroru, thrillera i dramatu spotykamy się z niewiarygodnym talentem. W każdej chwili byłem skłonny uwierzyć autorce, że to, co właśnie opisuje w stu procentach jest prawdziwe. Momentami McMahon opisywała rzeczy tak przerażające w sposób realistyczny, że miałem ochotę odrzucić książkę na bok, wejść pod kołdrę i zamknąć oczy. Mało która książka wywołała we mnie tak ekstremalne emocje. Bardzo rzadko boję się przewracać kolejne strony pozycji, a czytając "Zimowe dzieci" bałem się spojrzeć na szafę (dlaczego na szafę dowiecie się w trakcie lektury tej książki), myśląc, że w każdej chwili mogę ujrzeć tam coś, na co nie mam ochoty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-03-2015 o godz 08:51 Wkp dodał recenzję:
W roku 1908 dochodzi do tragedii. Małżeństwo, które cudem doczekało się jednego jedynego dziecka traci je. Mała Gertie została znaleziona martwa w studni. Wcześniej jednak jej ojciec w miejscu, w którym uprzednio powiesił skórę lisa znalazł przyczepiony pęk włosów córeczki…
W czasach obecnych zbuntowana nastolatka, Ruthie, która mieszka tam, gdzie zginęła Gertie, wiedzie rozrywkowy tryb życia. Wszystko zmienia się w chwili, w której znika jej matka. Podobnych zaginięć w okolicy jest więcej, a prawdziwy koszmar zaczyna się kiedy znika jej mała siostrzyczka.
Co jednak ma z tym wszystkim wspólnego kobieta, która odkrywa, że jej mąż zginął wracając z miasta, w którym w ogóle nie powinno go być?
Jakie tajemnice skrywa dziennik Sary, matki Gertie?
I kim są zimowe dzieci?

Oto pierwsza powieść Jennifer McMahon, jaka ukazuje się w naszym kraju. Autorka w sowim dorobku ma już kilka dzieł, w tym książkę, którą można zaliczyć do dzieł raczej kontrowersyjnych, „My Tiki Girl” z gatunku lesbijskiej powieści młodzieżowej. Ale zdecydowanie największym jej hitem, a zarazem najnowszą publikacją są właśnie „Zimowe dzieci” – historia z pogranicza horroru, thrillera psychologicznego i dramatu obyczajowego. Powieść lekka stylistycznie, bogata fabularnie i mocno intrygująca tajemnicami wylewającymi się z każdej kolejnej strony, a zarazem przekonująca psychologicznie i naprawdę wciągająca.

Klimat, jaki oferują „Dzieci…” to połączenie pomysłowości Kinga z Lois Duncan, podlanych legendami, także i tymi miejskimi, amerykańskimi wierzeniami i popkulturowymi lękami, splecionymi z tradycyjnymi motywami. Intrygująca jest także główna bohaterka współczesnej części książki, Ruthie, której daleko do krystalicznie czystych postaci, jakie zazwyczaj spotyka się w podobnej literaturze. Rutkie pije, nie stroni od narkotyków, a za chłopaka ma wiecznie upalonego trawką fanatycznego wyznawcę UFO, który nie w życiu zbyt wielu ambicji. Czy zdarzenia, które stają się ich udziałem zdołają zmienić coś w obojgu, czy wszelkie tego typu próby są skazane na porażkę?

Powieść czyta się szybko, sprawnie i z dużą przyjemnością. Pytań z każdą kolejną odpowiedzią przybywa, retardacji także… Nie brak więc emocji i napięcia, a także udanych zwrotów akcji. Docenić należy także znakomite polskie tłumaczenie i wydanie. Dlatego jeśli lubicie powieści z szeroko rozumianego gatunku mystery polecam „Dzieci…” Waszej uwadze, a wydawnictwu Media Rodzina składam serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tej serii Nowe opowiadania o ważnych sprawach. Gorzka czekolada. Tom 2 Opracowanie zbiorowe
4.3/5
22,84 zł
36,00 zł
Inne z tej serii Służące Stockett Kathryn
4.7/5
24,50 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Dzień Matki Neuhaus Nele
4.5/5
27,57 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Śnieżka musi umrzeć Neuhaus Nele
4.8/5
24,50 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Wśród rekinów Neuhaus Nele
3.9/5
27,57 zł
44,90 zł
Inne z tej serii W lesie Neuhaus Nele
4.6/5
24,50 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Nielubiana Neuhaus Nele
4.5/5
24,50 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Projekt Rosie Simsion Graeme
4.8/5
21,43 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Finał Rosie Simsion Graeme
0/5
29,49 zł
39,90 zł
28,01 zł
Inne z tej serii Żywi i umarli Neuhaus Nele
5/5
24,50 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Kto sieje wiatr Neuhaus Nele
4.5/5
24,50 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Głębokie rany Neuhaus Nele
4.5/5
24,50 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Czerwony kapitan Dan Dominik
5/5
24,50 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Zapisane na skórze Dan Dominik
4.5/5
21,43 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Obrączka diabła Sundstol Vidar
4.4/5
24,50 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Primum non nocere Schepp Emelie
4/5
35,49 zł
39,90 zł
33,71 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.