Zew (okładka  miękka, 11.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 32,82 zł

32,82 zł 45,00 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Nowa powieść pomysłodawcy i współautora serialu „Wataha” Ryszard Wagner, pogranicznik z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, zakłada sobie pętlę na szyję i wywraca taboret, na którym stoi. Tyle metafory – w realu jest jeszcze gorzej. Biegnąca pokrytym trzaskającymi krami Bugu granica polsko-ukraińsko-białoruska, przysypane śniegiem bagniste lasy Polesia i śmierć Miss Sajgon – „nielegalnej” z Wietnamu - której wyjaśnieniem zainteresowany jest jedynie nasz bohater… „Zew” jest pierwszą książką z planowanego cyklu easternowych powieści kryminalnych Pogranicze, których bohaterem jest oficer Straży Granicznej Ryszard Wagner. Krzysztof Maćkowski – pisarz, dziennikarz, podróżnik. Napisał między innymi „Raport Badeni” i „Bardzo wielkie pojednanie”

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1286028270
Tytuł: Zew
Tytuł oryginalny: Zew
Autor: Maćkowski Krzysztof
Wydawnictwo: Oficynka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 301
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-11-10
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 230 x 20 x 140
Indeks: 40627281
średnia 3,4
5
3
4
6
3
6
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
23-11-2021 o godz 16:18 przez: Anonim
IG: zaczytana_archiwistka Było to moje pierwsze spotkanie z piórem tego autora. Zgłosiłam się do recenzji tej książki, ponieważ przeczytałam, że pisarz ten jest pomysłodawcą i współautorem serialu, o którym słyszałam dobre opinie, mowa tutaj o serialu „Wataha”. Jest też drugi powód sięgnięcia po tę książkę - historia opowiada o życiu pograniczników, więc fabuła idealnie wpasowuje się w to co obecnie dzieje się na jednej z naszych granic. Najpierw tradycyjnie fabuła: Głównym bohaterem jest Ryszard Wagner, który podczas swojej służby odnajduje w lesie młodą wietnamkę, która uciekała przed nieznanym jej mężczyzną. Kobieta przebywała nielegalnie na terenie Polski, mężczyzna postanawia jej pomóc i zabiera ją do swojego domu. Ryszard zapomina o przepisach i pozwala by Miss Sajgon została u niego na noc. Niestety będzie miało to swoje konsekwencje... Mimo, że drogi tej dwójki się rozeszły, Wagner pewnego dnia odnajduję ciało owej kobiety, w okolicach swojego domu. Pogranicznik rozpoczyna śledztwo na własną rękę, jak się ono zakończy? Kim jest morderca? A może to Ryszard przyczynił się do śmierci wietnamki? „Zew” jest kryminałem, który na początku miał potencjał, jednak później miałam wrażenie, że czegoś mu brakowało. Autor miał bardzo ciekawy pomysł na książkę, jednak - według mnie - musi bardziej dopracować tę historię. Jeśli chodzi o akcję, to jej tutaj Wam nie zabraknie, ale czasami miałam wrażenie, że poszczególne elementy fabuły przebiegały zbyt szybko i musiałam się dość mocno skupić, by się nie pogubić w tym co się wydarzyło. Bardzo przypadł mi do gustu fakt, że Pan Krzysztof w swoim dziele poruszył temat nielegalnego przekraczania granicy oraz zmuszania kobiet do pracy - momentami wbrew ich woli - w burdelach. Pisarz potrafił stworzyć klimat zagadki, przez co momentami miałam ciarki na plecach. Książka ta bardzo dobrze obrazuje fakt, że nie możemy ufać innym w stu procentach i najlepiej polegać na samym sobie. Niestety nie mogę rozwinąć bardziej tej myśli, bo byłby to spojler😅 Na koniec chcę powiedzieć o dwóch sytuacjach, które nie do końca zrozumiałam. 1)Relacja z Kacprem - nie wiem czy to przeoczyłam, ale nie potrafię wyjaśnić czemu atmosfera między nimi jest taka, a nie inna. W sumie Ryszard opiekuje się chłopcem, jednak nie do końca - główny bohater podrzuca go do różnych ludzi, by to oni się nim zajęli. Wiem, może wynikać to z faktu, że mężczyzna ma dużo na głowie, ale dlaczego Kacper nie wzbudza sympatii pogranicznika? 2)Przyczyna śledztwa - trochę żałuję, że autor bardziej tego nie rozwinął. Rozumiem Ryszard mógł się zakochać, czy poczuć wewnętrzny obowiązek ukarania sprawcy, jednak wolałabym by ten wątek został bardziej poruszony. Czy książkę polecam? Dla wymagających fanów kryminałów niekoniecznie, ponieważ kilka razy możecie zgrzytać zębami. Tę książkę natomiast poleciłabym osobom, które zaczynają swoją przygodę z tym gatunkiem, ponieważ nie jest ona zbyt mocno skomplikowana. „Zew” nie jest złą książką tylko wymaga lekkiej poprawki. Ja - na przykład - by nadać jeszcze mroczniejszy klimat dodałabym rozdziały z życia zaginionej. Plus wyczuwam kontynuację tej historii i mam nadzieję, że autor mile nas zaskoczy i kolejna książka spowoduje, że szczęka nam opadnie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2022 o godz 17:23 przez: Book_w_mkesie
Muszę przyznać się, że nie znam serialu „Wataha, ale słyszałam wiele dobrego o nim, a dodatkowo jak dowiedziałam się, że Pan Krzysztof, który napisał tę książkę jest pomysłodawcą i współautorem to musiałam poznać „Zew”. Pierwsze strony książki i od razu przepadłam w akcję jaka ma miejsce. Opisu tej pozycji jest pełno więc śmiało musicie poznać o czym jest książka. Wystarczy spojrzeć na okładkę, która zachwyca tą swoją tajemniczością. Podkreślę, że oto stałam się fanką twórczości autora i z wypiekami na twarzy czekam na kolejny tom. Zawsze podziwiałam pracę mundurowych i to, ile muszą znieść, żeby ochronić życie, przyszłość nie tylko swoją, ale ich rodziny i nasze życie. Ile wyrzeczeń musi znieść osoba, która pracuje w Straży Granicznej i stoi twarzą w twarz z osobami, które nielegalnie chcą przemycić nie tylko różne rzeczy, ale i człowieka? Tego nie wiem, ale podziwiam i szanuje. Nasz bohater Ryszard Wagner, bo o nim mowa będzie miał niezły orzech do zgryzienia, ale jego upór i determinacja spowodują, że tę przejażdżkę mało kto przeżyje. Nie wiem jakim cudem, ale wciągnął mnie w niezwykłą przejażdżkę, która nie szczędzi nawet wybrednego czytelnika więc musicie liczyć się z tym, że będzie niezły rollercoaster. Książka zaczyna się od śmierci pewnej migrantki, która jest Wietnamką i zabiera ją do swojego domu. Od taki ludzki odruch w okresie świątecznym, ale czy okaże się słuszny? Kochani nie chcę zdradzać fabuły kto, gdzie, z kim, dlaczego i co z tego wynikło, bo pozbawiłabym was niezwykłej przygody i zaskoczenia. Książka warta każdej sekundy jaką jej poświęcicie i myśl, że będzie kontynuacja sprawia, że już zacieram dłonie. Mnóstwo tajemnic, przemytów w którym biorą udział czasem niczego nieświadomi ludzie, mafia, handel kobietami często wbrew ich woli. Momentami miałam takie wrażenie, że już za chwile dowiem się kto i z kim?! i oto dostałam pstryczka w nos i klęłam pod nosem oraz chciałam walnąć książką w ścianę krzycząc „Nieee noooo” ale to oczywiście tylko na plus. Rzadko jest tak, że autor potrafi doprowadzić do furii czytelnika. Za swój egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Oficynka jestem naprawdę wdzięczna, że mogłam poznać twórczość autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-11-2021 o godz 22:43 przez: Gosias
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i choć kryminały należą do mojego ulubionego gatunku literackiego, to muszę stwierdzić, że temu jednak czegoś brakowało. Książka z pewnością nie jest zła, przedstawiona historia mogłaby stworzyć naprawdę świetny kryminał, ale zdecydowanie trzeba by nad nią popracować. Ryszard Wagner wiedzie spokojne życie pracownika straży granicznej, aż do dnia gdy wracając z służby w Wigilię zabiera do swego domu napotkaną w lesie uciekająca przed nieznanym mężczyzną kobietę. Miss Sajgon, jak ją nazywa, to wietnamka, która w kraju znalazła się nielegalnie. Postanawia jej pomóc, ale ta pomoc kończy się w momencie, gdy jej ciało zostaje podrzucone w okolice jego domu. Wtedy Wagner postanawia wyjaśnić przyczyny śmierci dziewczyny, dojść do tego czy mógł jej pomóc i czy sam nie przyczynił się do jej śmierci pośrednio. Wtedy właśnie rozpoczyna śledztwo na własną rękę i sam nie do końca wie, komu tak naprawdę może zaufać, a kto zdradza jego kolejne ruchy. W książce poruszono również poboczne wątki, jak chociażby życie prywatne Wagnera, zarówno to aktualne, jak i to zamierzchłe, które tak naprawdę z teraźniejszością nie ma już nic wspólnego, niemniej jednak może zainteresować czytelników. Kasiazka przedstawia zagmatwane i skorumpowane życie w policji, czy straży granicznej, pokazuje, że tak naprawdę nikomu do końca nie można zaufać, a najlepiej polegać na sobie. Sama historia mogłaby być naprawdę dobra, ale ma tak wielkie braki, że nie sposób ich nie dostrzec. Pierwszym rażącym problemem są pojawiające się nagminnie w książce błędy, których nie do końca byłam w stanie zrozumieć. Kolejnym elementem są wszelkie niedomówienia i zbyt chaotyczne przeskoki między akcjami, co powoduje, że czytelnik naprawdę może się pogubić. Książka nie jest zła, nie męczyłam się podczas jej czytania, bo sama historia była przyjemna i ciekawą, ale nie jest odpowiednio dopracowana, co dla czytelnika może być rażące. Zdecydowanie książka przeznaczona dla mniej wymagających czytelników, bo Ci którzy kochają kryminały mogłoby jednak poczuć rozczarowanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-07-2022 o godz 23:45 przez: Tomasz Kosik
„Zew” to najnowsza książka Krzysztofa Maćkowskiego. To również pierwsza część cyklu powieści kryminalnych pt. „Pogranicze”. Po przeczytaniu tej książki śmiało mogę dodać, że ZEW to Zastrzyk Ekstremalnych Wrażeń. To lektura dla miłośników „Watahy” serialu, którego pomysłodawcą i współautorem był właśnie Krzysztof Maćkowski. Wiem wiem – książki nie poznaje się po okładce. Najważniejsza jest jej treść, fabuła, historia, ukryta za ową okładką. Ale nie mogę przejść wobec niej obojętnie. Dlatego też słowa uznania kieruję do Pani Magdaleny Zawadzkiej projektantki okładki. Chapeau bas! Brawa również dla autora książki, gdyż „Zew” zapewni każdemu, kto po nią sięgnie wiele mocnych wrażeń. Autor wykreował Ryszarda Wagnera, bohatera, który może budzić skrajne emocje. Z jednej strony jego działania nas pociągają, z drugiej zaś niektóre czyny znajdują nasze potępienie. Wszystko zależy od naszego wewnętrznego głosu, naszych wewnętrznych zasad. Wagner bez wątpienia je miał, lecz nie zawsze zgodne są one z naszymi. Upór i determinacja zasługują na uznanie. Jednak pewne decyzje nie do końca muszą spotkać się z naszą akceptacją. Co najważniejsze warto podkreślić, że bohater wykreowany przez Krzysztofa Maćkowskiego jest postacią barwną. Wagner jest pogranicznikiem z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Praca ta nie należy do łatwych, dlatego też taki gość jak Wagner jest tutaj osobą na odpowiednim stanowisku. Tajemnice, przemyt i handel kobietami nie pozwolą Wam oderwać się od lektury. A finałowa scena pierwszej części cyklu „Pogranicze” to uderzenie z maksymalną siłą rażenia. Dlatego z niecierpliwością wyczekuje premiery drugiej części. Panie Krzysztofie proszę pisać! Czekam(y)! A Wy drodzy czytelniczy, jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki, to na co czekacie. Weźcie „Zew” we własne dłonie i poczujcie ten wyjątkowy klimat zapewniający ZEW – Zastrzyk Ekstremalnych Wrażeń. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Oficynka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
15-11-2021 o godz 14:41 przez: Dex
"Zew" autorstwa Krzysztofa Maćkowskiego wydaje się być idealną książką na szarą, jesienno-ziomową aurę. Skute mrozem bagniste tereny Polesia i zasypana śniegiem granica polsko-ukraińsko-białoruska to miejsce pracy Ryszarda Wagnera pogranicznika z Nadbużańskiego Poddziału Straży Granicznej. Wagner podczas służby w zasypanym śniegiem lesie znajduje młodą Wietnamkę prawdopodobnie nielegalnie przebywającą na terenie Polski. Pozwala jej przenocować u siebie, następnie na jej życzenie odstawia do Chełma. Po kilku dniach nieopodal jego domu niestety znalezione zostaje ciało tej kobiety. Wagner postanawia zrobić wszytko, aby odnaleźć winnych śmierci jego "Miss Sajgon". Pomysł na fabułę wydaje się całkiem fajny do tego tajemniczy klimat zimowego wschodu- czego chcieć więcej? A no właśnie trochę tu zabrakło. Zagadka kryminalna jest nieskomplikowana i sami możemy wpaść na rozwiązanie już dosyć szybko. Nie ma tu elementu zaskoczenia. Najbardziej irytującym elementem jednak jest sam Wagner. Jego rozpamiętywanie byłej dziewczyny było totalnie niepotrzebne, nic nie zmieniało w fabule, a było denerwujące. Dziwnie skonstruowana była także relacja z Kacprem- kilkunastoletnim chłopcem, którym się Wagner opiekuje. Opiekuje to chyba zbyt duże słowo, bo podrzuca małego do różnych ludzi aby oni się nim zajmowali. Wiemy, że Kacper nie wzbudza sympatii Ryszarda, bo nazywany jest "małym gnojkiem", ale dlaczego tak jest to nie jest wyjaśnione i ciężko się domyślić. Książka wymaga sporo dopracowania. Niestety oprócz nielogiczności pojawiają się tez błędy językowe, a na to już ciężko przymknąć oczy. Na rynku jest bardzo dużo kryminałów i aby się przebić przez konkurencje nie można dopuszczać do takich niedociągnięć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-11-2021 o godz 10:45 przez: LiniaDruku
Przyznaję, że zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę, gdy przeczytałam w opisie, że autor jest pomysłodawcą i współautorem serialu „Wataha”, który bardzo lubię i cały czas wyczekuję nowych odcinków. Czy poczułam „Zew”? Niestety nie, choć naprawdę interesuje mnie praca Straży Granicznej i patrząc się na to jak podobał mi się serial, książka powinna sprostać moim oczekiwaniom, a tak nie było. Nie twierdzę, że mnie wynudziła, bo dość płynnie mi się ją czytało, ale patrząc się na całość nie wypadła dobrze. Przede wszystkim denerwował mnie główny bohater Ryszard Wagner i jego słownictwo. Nie wiem czy tylko dla mnie nazywanie cały czas kobiety wietnamskiego pochodzenia- Miss Sajgon wypadło dość obraźliwie. Tak samo przewijające się określenie "czarni" na nielegalnych, już nie mówiąc o doktorze, który był przezwany Mengele. Te określenia był tak często używane, że nie dało się przymknął na to oko, a nie uważam, żeby dla fabuły i pokazania życia pograniczników były potrzebne. Sama sprawa do rozwiązania nie była zła i tu trochę Wagner skojarzył mi się z Rebrowem, który tak samo brał sprawy w swoje ręce. Zabrakło mi trochę więcej opisów otaczającej przyrody, żeby poczuć ten przygraniczny klimat. Wiem, że w książkach idzie się teraz bardziej w stronę dialogów i akcji, ale taki drobny przerywnik byłby mile widziany i podkręciłby wyobraźnię czytelnika. Jeżeli chodzi o zakończenie to napiszę tak, że mi nie do końca się podobało, ale oddawało w stuprocentach charakter głównego bohatera, więc za konsekwencję w kreacji postaci jestem skłonna przyznać, że było w punkt. Podsumowując mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-11-2021 o godz 20:15 przez: Marusitestowanie
Można powiedzieć, że „Zew” Krzysztofa Maćkowskiego jest zdecydowanie na czasie. Tematyką, która została tu poruszona jest nielegalne przekroczenie granicy przez uchodźców (temat tak bardzo aktualny patrząc na to, co się aktualnie dzieje na granicy białorusko-polskiej). Głównym bohaterem jest Ryszard Wagner – pogranicznik z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Nie będąc na służbie zostaje świadkiem ucieczki od prawdopodobnego przemytnika dziewczyny z Wietnamu, nazwanej przez naszego bohatera Miss Sajgon. Z racji Wigilii i zwykłego ludzkiego odruchu nasz bohater gości dziewczynę u siebie w domu. Po świętach „nielegalna” ma do załatwienia sprawę podczas której zostaje zabita. Porucznik próbuję rozwiązać zagadkę i szuka zabójcy. Jest to pierwsza powieść z planowanego cyklu easternowych powieści kryminalnych POGRANICZE, których bohaterem jest nasz oficer Straży Granicznej. Jego postać jest dość specyficzna, mająca swoją przeszłość i dość szarą codzienność. To właśnie napotkana dziewczyna „pobudza” go do życia i być może właśnie dlatego czuje się on w obowiązku rozwikłać zagadkę jej śmierci. Powieść czyta się lekko. Ma ona w sobie to coś, ten specyficzny klimat. Raczej nie znajdziemy tu typowo szokujących wątków kryminalistycznych, natomiast w całej historii dość realnie są opisani pracownicy graniczni i ich życie. Jestem ciekawa jaką kolejną przygodę autor wymyśli dla naszego bohatera i czy uda mu się dojść do prawdy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
15-12-2021 o godz 16:24 przez: Kinga Stasina
Dawno tak nie męczyła mnie książka i to jeszcze kryminał. Od tego gatunku oczekuję akcji, która dosłownie wciśnie mnie w fotel, sprawi że nie będę chciała książki odłożyć. Tutaj tak nie było. Wiele rzucających się w oczy błędów, do tego mało wciągająca akcja, która doprowadziła do tego, że książkę czytałam bardzo długo i nie chciałam do niej powracać. Cudem jest, że ją ukończyłam! Początek książki już mnie do niej zniechęcił. Dziwny wstęp i tyle. Miejscem akcji jest wschód Polski skąpany w zaspach śnieżnych. Wagner jako osoba mocno irytująca. Sam wiele w życiu przeszedł, przez co jest bohaterem z krwi i kości, co jest wielka zaletą, ale na tym się to kończy. Samo morderstwo to "weźcie trzymajcie mnie" bez polotu i finezji. Widząc okładkę moja wyobraźnia nasuwała mi coś potwornego, a tutaj zawiodłam się. W powieści jest wiele retrospekcji, które pojawiają się znikąd i siały we mnie zamęt. Do tego te rażące błędy. Dawno mnie tak nie raziły, jak w tej książce. Błędy stylistyczne, językowe. Wątek Straży Granicznej potraktowany po macoszemu. Temat na topie, można z niego dużo wycisnąć, ale nie w tej książce. Nudno, bardzo nudno, a tego w kryminałach nie lubię. Ma się dziać i tyle. Brak napięcia, intryg, tajemnic. Raczej nie sięgnę po kolejne części, bo jak mam się męczyć tak jak podczas czytania tego tomu, to szkoda mi mojego czasu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-11-2021 o godz 16:20 przez: Agnieszka Szajda
Praca strażników granicznych, ze względu na obecną sytuację w Polsce, budzi ostatnio wielkie zainteresowanie. Tak naprawdę kulisy tego zawodu lata temu przybliżył nam serial "Wataha", który ja pokochałam nie tylko za sam wątek kryminalny, ale równie mocno za sprawą pokazywanych tam przepięknych, surowych krajobrazów. Krzysztof Maćkowski, autor powieści "Zew", jest pomysłodawcą i współautorem "Watahy", trudno więc dla jego książki o lepszą rekomendację. Ta informacja zresztą znalazła się na odwrocie okładki. O czym jest "Zew"? Ma to być pierwsza książka cyklu powieści kryminalnych pogranicza z Ryszardem Wagnerem w roli głównej. Mamy więc teren przygraniczny, strażnika granicznego, nielegalnie przekraczających granicę i ich przewodników. Pewnego dnia, wolnego od pracy, Ryszard Wagner zauważa w lesie młodą wietnamską migrantkę, ale zamiast odwieźć ją na strażnicę, zabiera do domu. Tak zaczyna się cała historia, której dalszego ciągu nie chcę zdradzać. Pomysł na książkę, cykl nawet, jest niezły. Mnie jednak czegoś brakuje. Nie dynamizmu, bo akcja całkiem nieźle się toczy. Raczej lepszego spięcia wszystkich wątków. Pokazania tego surowego przygranicznego krajobrazu. Pewnego rozbudowania tej książki, tak by nie tylko dowiedzieć się, co się dalej stało z młodą Wietnamką, ale by czytanie było większą przyjemnością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2021 o godz 20:10 przez: WolneLitery
Przeczytana i... ja spodziewałam się czegoś o wiele lepsze, chociaż jeśli zaczynacie swoją przygodę z kryminałami i thrillerami, to zdecydowanie ta książka może się Wam spodobać. Plus za to, że mamy tutaj naprawdę szybką akcję i już po kilkunastu pierwszych stronach całość jest mocno rozkręcona, a my bardzo szybko i lekko wejdziemy w fabułę. Niestety jak dla mnie niektóre z rzeczy, które się tutaj dzieją były zbyt "fantazyjne" i autora zdecydowanie porwały wodze fantazji! Na samym początku mamy spotkanie ze strażą graniczną i naszym głównym bohaterem, czyli Ryszardem. Niespodziewanie trafia on na kobietę w lesie i postanawia wziąć ją na noc do domu. Chce pomóc i spędzić z kimś wieczór. Czy Wy postąpilibyście tak samo? Niestety kilka dni później okazuje się, że kobieta nie żyje. Została brutalnie zamordowana, a to przecież właśnie on widział się z nią jako ostatni. Na jaw zaczynają wychodzić kolejne fakty, a ta mała nadbużańska miejscowość wcale nie jest taka bezpieczna, jak mogłoby się nam wydawać! Żałuje też, że nie mamy tutaj głębszego wejścia w pracę pograniczników, która dla mnie wydaje się bardzo interesująca. Cała książka napisana jest prostym językiem i niestety, ale zdarzają się tutaj błędy. Zdecydowanie średniak!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-12-2021 o godz 13:48 przez: testerka_ksiazek
Po "Zew" sięgnęłam z uwagi na to, że jej autorem jest pomysłodawca oraz współautor polskiego serialu "Wataha", który bardzo mi się podobał. Sama tematyka książki jest do niego również zbliżona. Po raz kolejny mogłam więc przenieść się do świata polskich pograniczników i przyjrzeć się rozwiązywaniu kryminalnej zagadki przez jednego z nich. Główny bohater powieści Ryszard Wagner, to samotnik, na którego drodze staje "nielegalna" Wietnamka, której nasz bohater stara się pomóc, niekoniecznie mają przy tym na uwadze przepisy obowiązującego prawa. Sprawa z dnia na dzień komplikuje się coraz bardziej, wplątując Wagnera w niebezpieczne śledztwo, którego jednak nie będzie on w stanie sobie odpuścić. Książkę czytało mi się całkiem nieźle, sama fabuła mnie wciągnęła, zakończenie również było dosyć ciekawe. Gdy ukarze się kontynuacja przygód Wagnera i będę miała okazję po nią sięgnąć z pewnością to zrobię. Niestety, to na co muszę również zwrócić uwagę przy okazji recenzji tej książki, to masa błędów, które się w niej pojawiają. Momentami naprawdę utrudnia to czytanie oraz odbiera przyjemność z lektury. Wydawnictwo Oficynka powinno zwrócić na to uwagę i zadbać o lepszą korektę swoich książek przed ich wydaniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-12-2021 o godz 12:21 przez: Patriseria.blogspot
Mam z tą książką nie lada problem. Z jednej strony dostajemy temat 'na czasie'. Autorowi trzeba przynać, że ma niezły 'timing' i wie jak wstrzelić się w tematykę, która znajdzie odbiorców. Z doświadczeń przy tworzeniu scenariusza Wataha, mógł i pewnie korzystał przy opisywaniu rzeczywistości. Dodatkowo akcja jest przyjemna, całkiem dynamiczna. Opisy miejsc akcji są ciekawe, nie przytłaczają mnogością. Dialogi wypadają naturalnie. Czasem miałam wrażenie, że obserwuję prawdziwych ludzi. Z drugiej strony bardzo irytują mnie wewnętrzne przemyślenia bohatera. Na początku miałam ochotę odłożyć książkę, już po samym wstępie, kiedy postać opowiadała o tym co ją spotkało ubarwiając od siebie sytuację. Nie lubie też formy gawędy, z jednej strony poznajemy akcję niby w czasie rzeczywistym, to pojawiają się wstawki typu 'wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem', to co sprawdza się w filmie, niekoniecznie musi w książce. Nie mniej jednak, myślę, że warto spróbować i samemu sprawdzić czy się spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-12-2021 o godz 18:02 przez: Moniczkasia
Książka zainteresowała mnie ze względu na to, iż jej autor jest pomysłodawcą i współautorem serialu "Wataha". Ten serial bardzo mi się podoba ze względu na tematykę i obsadę aktorską. Mając na uwadze to, że powieść kryminalna „Zew” porusza podobną tematykę zdecydowałam się na jej przeczytanie. Szybko i przyjemnie czyta się książkę, choć może 300 stron to troszeczkę za mało. Ogólnie tematyka jest ciekawa, chociaż jak dla mnie mało rozbudowana. Tłumacze sobie, że może ze względu na to, iż jest to cykl powieści to jest ona wprowadzeniem do serii i dlatego wiele wątków nie jest do końca jasnych i pozostawionych mam nadzieję do opisania w kolejnym tomie. Przekraczanie granicy przez uchodźców jest ciekawym tematem i chętnie poznam bliżej ten zawód. Jestem ciekawa drugiego tomu i mam nadzieję, że będzie skomplikowany i trzymający w napięciu do ostatniej strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-11-2021 o godz 13:42 przez: zaczytanalala
Bardzo lubiłam oglądać serial "Wataha", więc gdy tylko zobaczyłam książkę autorstwa pomysłodawcy tej produkcji wiedziałam, że muszę ją poznać. Książka jest interesująca i zagadkowa. Główny bohater za wszelką cenę chce odkryć prawdę o śmierci odnalezionej kobiety, ale nie może nikomu przyznać się, iż zdążył ją poznać. Historia, która wciąga od początku, a czyta się ją niezwykle szybko. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję i poznać świat strażników granicznych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-11-2021 o godz 13:58 przez: Beata
Niestety, ale mnie książka nie porwała. Jest zbyt prosta, zbyt przewidywalna i zdecydowanie zawiera za duże ilości błędów. Jestem fanką kryminałów, ale w tym przypadku zabrakło mi elementu zaskoczenia, zagadki, deszczu emocji. Niestety mnie ten tytuł jednak rozczarował...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-12-2021 o godz 12:11 przez: Monika Świątek
Nie czytałam tej książki, jednak opis sprawił, że mam ochotę po nią sięgnąć. Jestem fanką kryminałów. Myślę, że to coś dla mnie. Tym bardziej, że książka ma dużo pozytywnych opinii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego