Zbaw nas ode złego (okładka  miękka, 05.2021)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 25,20 zł

25,20 zł 34,50 zł (-26%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Nazywają go Mesjaszem.

Duchowny – psychopatyczny morderca – od początku swojej posługi trwa w przeświadczeniu, że jest narzędziem w rękach Zbawiciela. W Jego imieniu, pod pozorem wiary i dobroduszności, oczyszcza świat z grzeszników. Oddziela ziarno od plew. Niesie uzdrowieniu światu.
Swoje ofiary skazuje na najokrutniejsze cierpienie, wierząc, że w ten sposób płacą za swoje grzechy, a on chroni ich przed wiecznym potępieniem.

Przekonany o słuszności swoich czynów, solennie wykonuje powierzone mu przez Stwórcę zadanie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1269640400
Tytuł: Zbaw nas ode złego
Autor: Pirce Ewa
Wydawnictwo: Plectrum
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 192
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-05-17
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 144 x 22 x 209
Indeks: 38761188
średnia 4,3
5
31
4
14
3
4
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
41 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
26-05-2021 o godz 16:22 przez: Eliza Żywicka | Zweryfikowany zakup
#576 - Zbaw nas ode złego - Ewa Pirce - strona autorska - Wydawnictwo Plectrum #136/52/2021 To moje pierwsze spotkanie zarówno z autorką, jak i z Wydawnictwem Plectrum. Książka mnie tak wciągnęła, że przeczytałam ją w bardzo krótkim czasie. Książka ma 192 strony. Swoją premierę miała ona dnia 17.05.2021 roku. Należy ona do kategorii thriller/kryminał. Bohaterem tej historii jest Ksiądz Gabriel, zwany Misjonarzem. Jest to seryjny morderca, który uważa się za narzędzie Boga, do zbawiania grzesznych dusz. Poprzez cierpienie swoich ofiar, chce im dać pokutę i odkupienie. Książka jest bardzo mocna i pełna trudnych scen. Pojawiają się tutaj liczne emocje, dzięki czemu historia jest bardzo wciągająca. "Nie ma ludzi bez grzechu i winy. Każdy z nas ma na sumieniu coś, czego się wstydzi, brzydzi i co wypiera z umysłu. Przychodzi jednak dzień, taka chwila w życiu, że wszystko wraca. Wspomnienia zaczynają gwałcić mózg, nie dają mu wytchnienia." Czy komisarz Rice rozwiąże zagadkę - Kim jest ten psychopatyczny ksiądz ? Czy uda się go odnaleźć na czas, by zapobiec kolejnej tragedii ? Odpowiedzi na te pytania, szukajcie w książce 🙂 https://www.facebook.com/zaczytanaeliza/photos/a.1656801191286441/2640435909589626/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2021 o godz 18:02 przez: xxx | Zweryfikowany zakup
Fantastyczna książka. Pochłonęłam ją w dwie godziny!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-05-2021 o godz 05:09 przez: Gypsy_Girl_Recenzuje
Debiut Wydawnictwa Plectrum na naszym rynku. I to debiut z przytupem. A to czemu?? No cóż....zobaczcie sami. Zacznę od tego, że chyba nikogo nie dziwi fakt, że moja opinia na temat książki Ewy znalazła się na blogu. Dobrze wiecie, że kocham jej twórczość. I od niej kupiłabym i listę zakupów. Jednak mniejsza o to. Myślałam, że opinia do Zapisane w pamięci była najtrudniejsza do napisania, kto chce może sobie ją przypomnieć ---> Zapisane w pamięci lecz jak ja się myliłam. To ,,Zbaw nas ode złego" sprawiło, że zwątpiłam w siebie i w to, że zdołam sklecić przynajmniej kilka zdań o tej pozycji, gdyż na usta lub pod klawiaturę, jak kto woli, cisną mi się tylko słowa: GENIALNA, REWELACYJNA, SZKOUJĄCA. Bo właśnie taka jest najnowsza powieść od Ewy. Nazywają go Mesjaszem. Duchowny – psychopatyczny morderca – trwa w przeświadczeniu, że jest narzędziem zbawiciela. Pod pozorem dobroduszności i wiary oczyszcza ziemię z grzeszników. Swoje ofiary dręczy i poddaje cierpieniom, wierząc, że w ten sposób oczyszcza ich z grzechów i chroni przed wiecznym potępieniem. Przekonany o słuszności swoich czynów, solennie wykonuje powierzone mu przez Stwórcę zadania. W imię jakichś psychopatycznych bredni, które krążą mu po głowie, uważa się on za ,,przedłużenie" ręki Boga, która ma karać, niczym Strażnik z Teksasu, złych ludzi i na swój sposób ma wymierzać im sprawiedliwość. Sprawiedliwość, która jak się o niej czyta, to sprawia, że czytelnik ma ciarki na całym ciele. Nie będę wam charakteryzować Gabriela, gdyż rewelacyjnie zrobiła to autorka w swojej powieści: Gabriel Hammond był potworem. Chorym psychicznie mężczyzną, który powinien jako dziecko otrzymać odpowiednią pomoc psychologiczną. Był złem wcielonym, o którym nie chcę pamiętać, ale i skrzywdzonym, samotnym, opuszczonym człowiekiem. Kimś, kto nie zaznał miłości i czułości. Znalazł jej namiastkę w Bogu, który zdaniem Gabriela - wybrał go na misjonarza i wysłannika. Dzieciom jednak, z którymi miałam możliwość porozmawiać, jawił się jako bohater. Ktoś, kogo ciągle opłakują i za kim nieustannie tęsknią... Te słowa idealnie oddają to jaki był Gabriel. Uważał się ona za wysłannika Boga. Jednak jak dla mnie był wysłannikiem samego Szatana. Po drugiej stronie mamy Rice, który już dawno chciał opuścić szeregi policji. Jednak Mesjasz mu na to nie pozwala. Tym razem zrobi on jednak wszystko by złapać psychopatycznego mordercę. A to czemu? Czemu inspektorowi Rice tak zależy na tym by osobiście złapać Mesjasza? W życiu sie tego nie domyślcie. A ja jak się tego dowiedziałam, to dosłownie zbierałam szczękę z podłogi A czy mu się to uda?? I kim tak naprawdę był ksiądz Gabriel?? O tym musicie się sami przekonać. Kochani. Powiem wam tak, Ewa Pirce totalnie mnie zaszokowała. Wiedziałam, że jest wszechstronną autorką, jednak w tym przypadku sprawiła, że oniemiałam. Jak książki kocham. Odłożyłam czytnik i miałam w głowie pustkę pomieszaną z sieczką. Bo ludzie. To było WOOW, ale takie naprawdę duże WOOW. Takie, które sprawia, że od nowa zaczynam wierzyć w to, że autorzy wiedzą o czym piszą, że robią reaserch, że szanują swoich czytelników. To jak Ewa przedstawiła Gabriela. To jak ,,weszła" w jego głowę, zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Do tej pory jestem w szoku. Zbaw nas ode złego to jak dla mnie połączenie kryminału i thrillera na najwyższym, światowym poziomie. Wszystko mamy tutaj dopracowane. Nic nie zostało pominięte i każde, nawet najkrótsze słowo ma sens. Ewa Pirce z zegarmistrzowską precyzją udoskonaliła władanie emocjami czytelnika, jednocześnie sprawiając, że czytający może poczuć na karku oddech strachu. Bo kochani, w tej książce nie znajdziecie jednorożców, cukierków i ciasteczek. Odnajdziecie w niej mrok, napięcie, niepewność i tajemniczość okraszoną realistycznymi opisami zbrodni, które popełniał Mesjasz. Na koniec pisania o tej książce muszę wam powiedzieć, że jak to zawsze w przypadku Ewy, jest też ona dopracowana wizualnie. Tytułowanie rozdziałów, które u autorki jest znakiem rozpoznawczym, tym razem jest oznaczone jest jako psalm do którego dodany mamy cytat z pisma świętego, ale nie pierwszy lepszy cytat, tylko taki, który idealnie pasuje do danego rozdziału. No cóż....to chyba na tyle. Bo naprawdę ciężko pisać mi opinię o książce, ktora jest IDEALNA pod każdym względem. Zawsze gdy sięgam po twórczość Ewy Pirce myślę, że niczym mnie już ona nie zaskoczy, a Ewa mówi: Potrzymaj mi piwo, lub zieloną herbatę, i patrz. Czy polecam?? Jezusicku. Oczywiście, że tak. Ta trzymająca w napięciu powieść jest kwintesencją kryminału, thrillera i powieści psychologicznej. Każdy znajdzie w niej coś, co sprawi, że nie odłoży jej bez przekonania się kim tak naprawdę był ksiądz Gabriel. Dlatego nawet sekundy się nie zastanawiajcie, tylko zamawiajcie, kupujcie i czytajcie, PONIEWAŻ WARTO!!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-06-2021 o godz 11:39 przez: książki Haliny
Ewa Price oferuje niezłe połączenie kryminału z thrillerem, ale obawiam się, że to nie wystarczy, aby zapamiętać tę książkę na dłuższy czas. Plusem „Zbaw nas ode złego” jest atmosfera, stworzenie tajemnicy strachu i kreacja nietuzinkowej postaci psychopatycznego mordercy. Jedno jest pewne, powieść jest szokująca. Realistyczne opisy zbrodni popełnianych przez Mesjasza przyprawiają o ciarki na plecach. „Zbaw nas ode złego” czyta się całkiem nieźle, o ile nie będzie się od tej książki oczekiwać rewolucyjności, a bardziej stawiać na rozrywkę. Nie jest to pozycja obowiązkowa, gdyż zapewne za rok nie będzie się o niej pamiętać, jednak trzeba przyznać, że jest sprawnie napisana i ma w sobie coś takiego, że nie pozwoli odłożyć się aż do końca, co nie jest trudne, bo objętość książki nie przekracza dwustu stron. Ta mała objętość jest zapewne powodem, że niektóre wątki są potraktowane pobieżnie, a motywacje postaci niesatysfakcjonujące. Na plus nietypowa postać psychopatycznego mordercy, który w każdym człowieku upatruje siedliska zła i grzechu, co tym samym czyni go potencjalną ofiarą. Ofiarą jednostki o chorym umyśle, który mniema się za posłańca Zbawiciela i oczyszcza świat z grzeszników poprzez zadawanie im okrutnych cierpień i śmierci. Przekonany o słuszności własnego postępowania, usprawiedliwia swoje czyny, jako dobre i zbawienne. Empatyczny człowiek, którego kochają dzieci, będący w rzeczywistości bezwzględnym oprawcą dla osób, które według niego zasługują na śmierć za grzechy, jakie popełnili. Nie ma litości, nie ma wybaczenia. To jak autorka przedstawiła postać psychopaty, robi niesamowite wrażenie, dokonała bardzo wnikliwej analizy umysłu chorego człowieka, który nie miał nikogo, kto obdarzyłby go miłością i czułością, kto wyciągnąłby do niego rękę. Jako dziecko, stracił, to, co miał najcenniejsze i fakt, że nikt mu nie pomógł, utrwalił w nim poczucie krzywdy, które w perspektywie czasu przyczyniło się do rozwoju jego psychopatycznych skłonności. Traumatyczne przejścia z przeszłości odcisnęły piętno na jego psychice, zadziałały niczym zapalnik. Narracja poprowadzona jest w dwóch perspektywach. Pozwala to czytelnikowi na śledzenie poczynań mordercy jak i inspektora, który depcze mu po piętach. W pewnym momencie działania tej dwójki się zazębiają i zaczyna się toczyć między nimi swoista gra, w której stawką jest ocalenie kolejnej ofiary. Na uwagę zasługuje tytułowanie rozdziałów, oznaczone, jako psalm, do którego dodany jest cytat z pisma świętego i to taki, który idealnie pasuje do danego rozdziału. Szkoda, że autorka nie pokusiła się o głębsze rozbudowanie wątku śledztwa i nie umieściła akcji w Polsce. Trochę zabrakło mi opisu, jak to się stało, że Gabriel został księdzem. Plus za motywację komisarza zaangażowanego w wytropienie mordercy i kreacje jego postaci. Na minus nadmierny brutalizm, okrucieństwo i epatowanie krwią, które skutecznie odwraca uwagę od ważniejszych aspektów powieści, a przynajmniej takich, które powinny były się w niej znaleźć. Z jednej strony wydaje się, że to świetna książka, ale jednak nie do końca. Bardzo dobry pomysł i świetna fabuła, którym zabrakło dopracowania. Akcja toczy się w zawrotnym tempie, może, dlatego czuję niedosyt z powodu braku rozwinięcia niektórych wątków i nawiązania relacji z bohaterami. Staram się być jak najbardziej obiektywna w swojej ocenie i nie chcę tymi uwagami zniechęcać autorki, a wprost przeciwnie zmotywować do pisania kolejnych thrillerów, bo trudno mi nie docenić odwagi i talentu Pani Ewy Price. Czas spędzony ze "Zbaw nas ode złego" nie był czasem straconym, zmusił mnie do refleksji nad postępowaniem niektórych ludzi ich motywacjami i wartościami, jakie w życiu reprezentują, i że czasem jest potrzebna pomoc specjalisty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
06-06-2021 o godz 21:03 przez: Anonim
Gabriel Hammond jest księdzem. Uważa się z posłańca Zbawiciela. Mesjasza. To on skrupulatnie oddziela plewa od ziaren. Wybiera osoby, którym należy się kara. To on jest tym, który odbiera życie. To on skazuje swe ofiary na najokrutniejsze cierpienie. Jest przeświadczony o tym, że robi dobrze. W końcu ma zgodę Najwyższego... Czy uda mu się dokończyć swój plan? Czy inspektorowi uda się powstrzymać psychopatycznego mordercę zanim będzie za późno? Uwielbiam twórczość Ewy Pirce. W swojej skromnej biblioteczce mam wszystkie dotąd wydane przez autorkę powieści. Każda w innym stopniu skradła moje serce. Najlepszą jak dotąd w moim odczuciu jest dylogia "Z muzyką do gwiazd", którą pokochałam. Byłam ogromnie zaciekawiona tego, jaka będzie ta najnowsza powieść. Z całkiem innego gatunku jawiła się dość kusząco. Zakupiłam ją sobie i już na wstępie zaskoczyła mnie jej grubość. Autorka przyzwyczaiła swoich czytelników i fanów do zdecydowanie konkretniejszych lektur. Nie sprawdzałam wcześniej tego i troszkę mnie ten fakt zmartwił. Pod względem tego, czy autorce uda się zawrzeć wszystko to, co potrzebne z odpowiednim rozbudowaniem wątków. Nie powiem, zaczęło się dobrze. Jako, iż jest to powieść o kapłanie, to znalazło się tutaj wiele cytatów z Pisma Świętego. I jest ich całkiem sporo. Ale za to doskonale zostały dobrane to sytuacji. To ogromny plus. Dzięki temu historia nabrała realizmu i takiego podkreślania, że to ksiądz jest sprawcą. Bo o tym wiemy już na wstępie. Autorka zdradziła tożsamość nie podając powodów. Motywów jego postępowania, które my, czytelnicy musimy zgłębić i zgadnąć podczas lektury. Stajemy ramię w ramię z inspektorem Rice'em. Kluczymy, szukamy śladów i próbujemy złapać sprawcę. Sprawcę, który doskonale się ukrywa. Autorka bardzo trafnie przedstawiła to, jak odpowiednio dobrana maska potrafi zdziałać cuda. Pod fasadą dobroci i serdeczności może kryć się bowiem czyste zło. Łatwo jest wzbudzić czyjeś zaufanie. Uśpić czujność i ostrożność. Szybko można wpaść w zastawione sidła. W kłopoty, które niczym pajęczyna oblepiają i unieruchamiają, odcinając możliwość ucieczki. Autorka stworzyła doskonały obraz psychopatycznego mordercy. Stopniowo odkrywała genezę jego historii. To było fajne. Gabriel był szalony. W powieści znalazły się makabryczne i dosadne opisy bestialskich kar. Barbarzyńskiego katowania niewinnych ludzi. Stopniowego odbierania życia i takiego napawania się tą zbrodnią przez głównego bohatera. Jedno tylko mam zastrzeżenie - sposób prowadzenia śledztwa. Tu właśnie kluczową rolę w moim odczuciu odgrywa grubość powieści. Zabrakło mi dopracowanie śledztwa. Rozbudowania. Z przyjemnością poczytałabym o zabawie w kotka i myszkę pomiędzy zbrodniarzem a stróżami prawa. To w moim odczuciu bardzo dobra fabuła, bardzo dobry pomysł na historię tylko to wykonanie troszkę kuleje. Jakby dodać kilkadziesiąt stron śledztwa i wspomnianej wyżej zabawy wyszedłby wciągający thriller. Powieść co prawda mroziła krew w żyłach i nie można odmówić autorce wyobraźni, która sceny opisywała z drobiazgowością i dokładnością. Oddawała realizm i chory umysł sprawcy. Zwróciła uwagę na fakt, że czasami potrzebna jest pomoc specjalisty. Lektura czyta się szybko, to fakt. Niestety nie porwała mnie i moim zdaniem to najsłabsza ze wszystkich książek autorki. Aczkolwiek mam nadzieję, że kiedyś jeszcze Ewa napisze coś z tego gatunku, bo fajny widzę tutaj zalążek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2021 o godz 15:17 przez: Review by Iliasviel
Zapiszcie sobie w swoich kalendarzach pewną datę - 17 MAJA, a wierzcie mi, że nie pożałujecie! Zapytacie, dlaczego? Wtedy ma swoją premierę najnowsza książka Ewy Pirce, gdzie autorka odeszła od typu powieści, które zapewne większość z Was kojarzy, były to zawsze pozycje z trudnymi wątkami, ale miały w sobie też romans i z tym drugim właśnie w tej pozycji zerwała. Jako że uwielbiam książki autorki postanowiłam wziąć ją pod swoje skrzydła patronackie, jednak ze względu na moje przekonania najpierw musiałam poznać treść, swego czasu w modzie były w literaturze (zagranicznej) romanse z księżmi (a to moja twarda granica). Przeczytałam i przepadłam! A czemu, to o tym zaraz się dowiecie. Autorka już o samego początku wprowadza nas w doskonale skrojony mroczny thriller, a jest to gatunek moim zdaniem dość trudny do napisania w dobrym stylu, bo bardzo łatwo przesadzić, a Pani Ewa poradziła siebie moim zdaniem świetnie! Od czasu do czasu sięgam po takie powieści, bo urozmaicenie to moim zdaniem najlepsze co można robić dla swojego umysłu, a gdy dochodzi to tego wychodzenie poza swoje znane ramy moje czy autora jestem jeszcze bardziej ZA! Autorka wykorzystała tu pewien zabieg, który moim zdaniem sprawdził się doskonale - nie ma tu wielu postaci, ale w zamian a to te co tu poznajemy bliżej są bardzo wyraziste i uwidocznione są ich cechy, które należało uwypuklić. Głównym bohaterem powieść jest Gabriel, to mężczyzna, który już swoje w życiu doświadczył, ale... nie złamało go to, bo znalazł swoje oparcie w Bogu i Kościele, dzięki temu zyskał siłę przez ból. Po tym wszystkim odkrył, że Pan ma dla niego plan, ma on być Mesjaszem! To on ma doprowadzić do zbawienia wszystkich grzeszników! Będzie jego posłańcem, ogniem bożym będzie nawracał! Przez to będzie krwawo, brutalnie, mrocznie - bo jak inaczej może być, gdy ktoś kto ma głosić Słowo Boże jest psychopatą z krwi i kości. Zaintrygowało Was to? Mam nadzieję, że tak, bo ja przyznam szczerze, że nie mogłam się oderwać od tej książki, a dotyka ona pewnych ciężkich i niekonwencjonalnych tematów, a poradziła sobie z nimi świetnie! Nie ukrywam, że znam wielu księży i szczerze - to autorka znalazła jakiś sposób, aby sprawić, że poczułam się jakbym rozmawiała z najprawdziwszy księdzem patrząc na postać Gabriela BRAWO! I jest to człowiek z misja, która jaka by nie była to jednak istnieje i jest bardzo ważne dla niego. To teraz druga postać, która też jest ważna w całej fabule - inspektor Rice, to on ma za zadanie złapać Mesjasza. Podąża za nim niczym maniak, ale czemu tak jest to się dowiecie w czasie lektury, bo to mnie zwaliło z nóg! Takiego twistu nie mogłam przewidzieć! Co się wydarzy, gdy możliwe, że w końcu wpadnie na trop, który potencjalnie zmieni wszystko? Mam nadzieję, że zdecydujecie się sięgnąć po Zbaw Nas ode Złego, bo jest to książka, która nawet jeśli uwielbiasz tylko romanse to Cię porwie, bo tak właśnie działa słowo pisane spod pióra Ewy Pirce, wciąga i nie puszcza do samego końca, a nawet jeśli myślisz że wiesz wszystko to na sam koniec runie to niczym domek z kart i będziesz się gapić tylko na kartki papieru z myślą, co tu się zadziało - chociaż piszę opinie zawsze po lekturze, to tutaj musiałam ochłonąć przez minimum 2 tygodnie zanim napisałam to co przeczytaliście!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2021 o godz 22:50 przez: saskia
Zło nie jest bezimienne, ciche, rzadko kiedy chowa się w odległym, mrocznym kącie, chociaż ludzie często tak właśnie je postrzegają. Nie zauważają jego istoty, wierzą w swoją zdolność zauważenia go i przeciwstawienia się mu jeśli tylko się do nich zbliży. Niestety kiedy je widzą jest już czasem za późno, bo już zdążyło wyrządzić skrzywdzić i pozostawić za sobą ból i cierpienie. Nazwał się Mesjaszem. Zbawia zgodnie z tym, co dyktuje mu umysł, dusza oraz wiara. Jego ofiary nie mają szansy na ratunek, zanim umrą doświadczają niewyobrażalnych mąk. Kolejne morderstwa są krwawym śladem na drodze, jaką zna tylko on. Każde to dla niego jeden zbawiony grzesznik. Ile osób wpadło w jego sidła? To wie jedynie on, lecz jeszcze długo trzeba będzie czekać na koniec zabójczej krucjaty. Sądzi, że jest bezkarny, chociaż w swoim mniemaniu nie czyni niczego złego, wprost przeciwnie jest posłannikiem boskim, wypełniającym to, co zapisano w świętych księgach. Wyplenia tych, którzy sprzeniewierzyli się temu w co wierzy i wystąpili przeciwko Zbawicielowi. Czy znajdzie się ktoś, kto go powstrzyma? Zostawia przecież za sobą krwawy ślad, jednak do tej pory nikt nie zakończył tej morderczej kampanii. Co musi się wydarzyć by spostrzec i, co jeszcze ważniejsze, zakończyć te śmiertelne żniwa? Nie ma przecież zbrodni doskonałej, zwłaszcza jeśli ich liczba rośnie, za nimi kryje się tylko człowiek, więc dlaczego wciąż nikt go nie powstrzymał? Kim on jest i kim będzie ten, który wpadnie na jego trop? Dobry thriller to, coś więcej niż kryminalna zagadka, liczy się atmosfera, wyczuwalne napięcie, sylwetki bohaterów oraz oczywiście motyw i poprowadzenie wątków. Dużo elementów i wystarczy, że jeden zawiedzie by pociągnąć za sobą inne. Ewa Pirce zadbała w „Zbaw nas ode złego” aby taka sytuacja nie miała miejsca. Każdy rozdział jest dokładnie przemyślany i prowadzi w kierunku, znanym autorce, czytelnicy dopiero po przeczytaniu ostatnich stron ujrzą pełen obraz. Dopracowanie widać na każdym kroku, historia skupia się na najważniejszym czyli złu, prowadzącym do zbrodni, te dwie składowe są w samym centrum, one tworzą suspens, mroczny, brutalny, bezwzględny i … niebezpiecznie wciągający. Pisarka odsłania zbrodniczy umysł oraz to, czym się karmi oraz co go napędza, prosty podział nie sprawdza się w przypadku tej książki. Na każdym kroku pod znakiem zapytania stawiana jest wina i kara, potępienie i oczyszczenie, grzech i zbawienie, lecz nie w takim kontekście jak zazwyczaj. Ewa Pirce zabiera czytających do świata gdzie szaleństwo kryje się za normalnością, nie wyróżniającą się, nie zwracającą na siebie uwagi aż do momentu gdy już jest za późno. „Zbaw nas ode złego” jest lekturą, w której nie jest się obserwatorem jedynie obserwatorem, czytelnik to naoczny świadek, widzący z wszystkimi detalami dokonywane zabójstwo, dostrzegający szaleństwo i nie mogący mu zapobiec.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-05-2021 o godz 14:02 przez: ania7770
2.5 gwiazdki „Zbaw nas ode złego” to książka, wobec której miałam naprawdę wysokie oczekiwania. Motyw psychopatycznego mordercy, którym jest duchowny wydał mi się bardzo ciekawy i obiecujący. Jednak, gdy miałam już książkę w swoich dłoniach poczułam się rozczarowana. Książka ma niespełna 200 stron, więc bardzo się zdziwiłam i od razu poczułam zwątpienie. Byłam sceptycznie nastawiona do tej książki i nie mogłam wyobrazić sobie jak można poprowadzić historię morderstw, wniknąć w głąb umysłu psychopaty i połączyć to wszystko z postacią detektywa. Niestety moje podejrzenia okazały się słuszne. Ogólnie rzecz biorąc książka zaczęła się naprawdę dobrze, ale szybko również wyszło, że nie będzie to dobrze rozwinięta i zaskakująca historia. Brakowało mi w niej przede wszystkim aspektu psychologicznego, który bardziej wyjaśniłby motywy jakimi kierował się morderca. Było to zdecydowanie za szybkie i nie pozwoliło mi wniknąć w głąb tej historii. Gabriel z pozoru jest lubianym i cenionym duchownym. Niestety kryje się w nim również umysł psychopatycznego mordercy. Od początku swojej posługi wierzy, że jego celem jest oczyszczenie świata z grzeszników. Swoje ofiary poddaje okrutnym torturom, sprawiając im niewyobrażalny ból i cierpienie. Gabriel myśli, że w ten sposób ich ratuje, oczyszczając z grzechów. Uważa się za narzędzie w rękach Zbawiciela. Skrupulatnie wykonuje powierzone mu przez Stwórcę zadania. Jego Obsesja jest tak wielka, że nie cofnie się przed niczym. Miałam okazję przeczytać jedną książkę autorki, którą była powieść „Tu i teraz”. Książka mnie zachwyciła i byłam nią oczarowana. Jednak w przypadku „Zbaw nas ode złego” jest zupełnie odwrotnie. Nie uważam, że jest to zła książka, tylko nie do końca dopracowana. Ostatnimi czasy czytam bardzo dużo thrillerów i kryminałów, więc tym samym moje oczekiwania w stosunku do nich rosną. Uważam, że ta książka jest mieszanką i dlatego tak naprawdę nie jest łatwa do przejrzenia. Z jednej strony jest bardzo czytelna i właściwie przeczytałam ją w ciągu jednego wieczoru. Z drugiej strony jednak, na koniec nie byłam w stanie powiedzieć, że była to świetna książka. Największy problem miałam z postaciami. Wszystko toczyło się w tak szybkim tempie, że w żaden sposób nie mogłam się z nimi połączyć. Nie dowiedziałam się wystarczająco dużo o tym, kim był morderca, jak działa jego umysł i jakie motywy nim kierowały. W charakterystyce nie było nic, co uczyniłoby głównych graczy tej historii realistycznie atrakcyjnymi. Podsumowując mogę dodać, że bardzo podziwiam autorkę, która zdecydowała się napisać historię tak bardzo odmienną od pozostałych jej powieści. Taki krok jest odzwierciedleniem ogromnej odwagi i pokazuje, jak różnorodną jest autorką. Mi niestety książka nie do końca przypadła do gustu, ale w Waszym przypadku może być zupełnie inaczej, więc jeśli tylko chcecie, to czytajcie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-05-2021 o godz 19:16 przez: pati82s
Najnowsza książka Ewy Pirce "Zbaw nas ode złego" to coś zupełnie innego niż to, co znaliśmy do tej pory. Autorka znana jest przede wszystkim z książek, które chwytają za serce i długo pozostają w pamięci. Popełniła też bardzo udaną komedię, jednak tym razem postawiła na nieco mroczniejszy klimat. Jak jej to wyszło? Gabriel Hammmont to chowający się za sutanną psychopatyczny morderca, który od początku swej duszpasterskiej posługi uważa się za Zbawiciela. Wybranego przez Boga i działającego w Jego imieniu uzdrowiciela świata. Pewny win swoich ofiar, skazuje je na najokrutniejsze cierpienie, sądząc, że oczyści je z grzechu i dzięki niemu dostąpią zbawienia. Ale nie tylko to motywuje jego działania. Policja uznaje go za seryjnego mordercę, a przez charakterystyczny sposób działania nadaje mu przydomek Mesjasz. Zawsze dokładny, nie pozostawia śladów, więc przez lata wymyka się z rąk detektywowi Rice'owi, który ma osobiste powody, by go dopaść. Czy mu się to udało? Co sprawiło, że szanowany i lubiany ksiądz dokonuje tak okrutnych zbrodni? Z niecierpliwością czekałam na tę książkę. Piękna okładka projektu Justyny Sieprawskiej i opis sprawiły, że skręcało mnie z ciekawości. Liczyłam na ogromne emocje, jakie towarzyszą książkom Ewy i magnetyzm, który nie pozwala się od nich oderwać. Tym razem tego zabrakło i czegoś więcej. Choć sama postać Gabriela jest dobrze skonstruowana, tak jak powód jego działań, a pomysł na fabułę jest świetny. Podobał mi się epilog. Jeszcze bardziej prolog, jednak cała reszta wydaje się nieco niedopracowana, przez co w moim odczuciu thriller bardziej przypomina dramat psychologiczny. Może gdyby książka liczyła więcej niż 190 stron, co pozwoliłoby pobawić się z czytelnikiem w kotka i myszkę, pojawiło się więcej zwrotów akcji, więcej niepewności i napięcia, więcej krwistych szczegółów zbrodni, a portrety pozostałych bohaterów zostałyby bardziej rozbudowane, otrzymalibyśmy prawdziwą petardę. Thriller to niełatwy gatunek. Komuś, kto pisze tak fantastyczne powieści romantyczno - obyczajowe musiało być ciężko przeskoczyć na inne tory. Co zresztą widać w poszczególnych fragmentach książki. Wystawiając jak najbardziej obiektywną ocenę debiutującej w mrocznej odsłonie Ewie, powiem, że nie jest źle i mam nadzieję, że wszelkie słowa krytyki będą przez nią odebrane, jako wskazówki do pracy przy kolejnym thrillerze. Stać ją naprawdę na wiele, więc mam nadzieję, iż nie porzuci tego gatunku, a rozwinie skrzydła. Na pewno nie był to stracony czas. Z każdej książki można wyciągnąć coś wartościowego. Z tej pewne prawdy o ludziach oraz wartościach, które stały się dla nich ważne, lecz niekoniecznie są wzorami cnót. Dziękuję Wydawnictwo Plectrum za zaufanie i egzemplarz recenzencki pierwszej wydanej przez Was książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-05-2021 o godz 14:28 przez: BarbaraAndHerBooks
Ksiądz Gabriel żyje w przekonaniu, że jest narzędziem w rękach Boga. Uważa, że jego zadaniem jest oczyszczenie świata z grzeszników. W bardzo brutalny sposób dręczy swoje ofiary przed śmiercią. Wierzy bowiem w to, że w ten sposób zostaną oczyszczeni z grzechów i dostąpią zbawienia. Ludzie nazywają go Mesjaszem. . Uwielbiam książki Ewy Pirce i zawsze z wielką niecierpliwością czekam na kolejne tytuły spod jej ręki. Z książką „Zbaw nas ode złego” oczywiście nie mogło być inaczej. Gdy otrzymałam jej egzemplarz, zdziwiła mnie jej mała objętość. Książka liczy bowiem tylko 187 stron. Autorka zastosowała tu narrację pierwszoosobową z perspektywy głównego bohatera, czyli psychopatycznego mordercy – księdza Gabriela. Przez całą książkę powolutku krok po kroku zapoznajemy się z jego przeszłością, co pozwala nam chociaż częściowo zrozumieć dlaczego robił to, co robił. Mogę zdradzić tylko jedno – przeszedł bardzo wiele jako dziecko, co odcisnęło na nim piętno na całe życie. Moim jednak zdaniem nic nie usprawiedliwia człowieka przed dopuszczaniem się tak okropnych rzeczy na drugim człowieku. Niestety czasami pewne wydarzenia zostawiają na psychice bardzo trwały ślad, którego nie da się wymazać. Drugim narratorem jest inspektor David Sean Rice, który od wielu lat prowadzi sprawę tzw. Mesjasza. Od jakiegoś czasu mógłby już być na emeryturze, jednak ta sprawa nie daje mu spokoju. Najpierw zamierza złapać mordercę. Cały czas ma wrażenie, że coś mu umyka. Praca jest dla niego życiem od kiedy stracił ukochaną żonę. Podoba mi się to w jaki sposób Ewa Pirce zatytułowała rozdziały tej pozycji. Zawsze robi to w bardzo charakterystyczny sposób, który jest jej znakiem rozpoznawczym. Tym razem są to kolejne psalmy, przy których pojawiają się też cytaty z Biblii. Poszczególne części zostały natomiast porozdzielane rysunkami korony cierniowej. Lubię taką dbałość o szczegóły. Jeżeli chodzi o treść książki „Zbaw nas ode złego” to muszę przyznać, że Autorka miała na nią naprawdę ciekawy pomysł. Połączyła tu elementy thrillera, sensacji i kryminału, co wyszło bardzo fajnie. Bardzo żałuję, że nie rozwinęła historii poszczególnych morderstw. Miałam wrażenie, że właśnie tego mi tu brakuje. Więcej treści i informacji. Wszystko toczyło się bardzo szybko i nie do końca mogłam wczuć się w to, co się działo. Moim zdaniem Ewa Pirce niestety nie do końca wykorzystała potencjał, który drzemał w tej opowieści. Nie powiem, że mi się nie podobała, bo bym skłamała, ale był a zdecydowanie za krótka i mało treściwa. Mam nadzieję, że Autorka napisze jeszcze niejedną książkę w podobnym klimacie i będzie już tylko lepiej. Niemniej polecam Wam się z nią zapoznać, bo jest ciekawa i bardzo poruszająca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2021 o godz 08:49 przez: Jadzka.aa
"Ukrywam się za fasadą dobroci i serdeczności, co pomaga mi w obserwowaniu zachowania ludzi, a także zbliża mnie do nich, usypia ich czujność. Dzięki temu dobrowolnie prezentują swoje skrupulatnie tajone tożsamości — podają mi się na tacy" "Odczuwałem rodzaj podniecenia, do którego nie można porównać żadnych fizycznych żądzy. To, co czułem chwilę przed ukaraniem grzesznika, wprawiało mnie w stan euforii, której nie równał się żaden istniejący narkotyk" Uwielbiam thrillery kryminalne, ale bardzo ciężko mnie zadowolić. O ile od romansu nie oczekuję zbyt wiele, tak od kryminału wymagam sporo. Przede wszystkim zależy mi na tym, bym kompletnie się wyłączyła i wciągnęła w fabułę na tyle mocno, że mój mózg będzie pracował na wysokich obrotach, a kolejno odkrywane elementy układanki będą wskakiwać na swoje miejsca, pobudzać moją wyobraźnię, jednocześnie zaskakując świetną intrygą i jeszcze lepszym zakończeniem. To, co dostałam w " Zbaw mnie ode złego" sprawiło, że po raz pierwszy od dłuższego czasu zostałam w pełni usatysfakcjonowana. Motyw księdza psychopaty i jego sposób na oczyszczenie świata z grzeszników na długo pozostanie w mojej głowie. Zresztą, gdy skończyłam czytać, nie mogłam dojść do siebie. Ilość emocji, których dostarczyła mi Ewa były ponad skalę. Było mroczno, tajemniczo i intrygująco. Zakończenie zrobiło mi taką sieczkę z mózgu, że nie wiedziałam, jak sie nazywam. Siedziałam z rozdziawioną buzią i jedyne co wyszło z moich ust to " Ja p***dole, ale to było dobreee! " Dla mnie ocena tej książki jest wysoko ponad skalą. Idealnie wykreowani bohaterowie, a przede wszystkim nasz księżulek. Normalnie czytając jego działy ,miałam takie ciary, dreszcze na ciele, że było mi z tego powodu zimno, a serce pędziło jak szalone. Podczas czytania cały czułam ten charakterystyczny ścisk w klatce piersiowej, ten który często jest spowodowany strachem i niepokojem, który dodatkowo wzrastał ze strony na stronę. Z każdą kartą widać jak bardzo dopracowana jest ta książka, jak każdy ruch został starannie przemyślany. Począwszy od wstępu po fabułę i przemyślenia bohaterów i retrospekcje. Akcja, choć jest dynamiczna, to nie pędzi jak szalona, a my krok po kroku odkrywany pewne sytuacje, które wpłynęły na ukształtowanie naszego bohatera. Jestem pod wrażeniem tej książki i jestem bardzo dumna, że mogłam ją wziąć pod swoje patronackie skrzydła. Mam nadzieje, że Ewa jeszcze nie raz pokaże nam się z tej mrocznej strony! Ja z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki. Podsumowując, jeśli lubicie książki z mocno psychopatycznymi, mrocznymi bohaterami, które zrobią wam sieczkę z mózgu, to ta pozycja jest dla was wręcz obowiązkowa! Ja polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2021 o godz 14:35 przez: Anonim
,,Ukrywam się za fasadą dobroci i serdeczności, co pomaga mi w obserwowaniu zachowań ludzi, a także zbliża mnie do nich, usypia ich czujność.” Za dnia ksiądz, nocą bestia bez skrupułów. Taki właśnie jest Gabriel, główny bohater najnowszej powieści Ewy Pirce ,,Zbaw nas ode złego”. Gabriel Hammond jest księdzem. Jest człowiekiem bardzo szanowanym i lubianym przez wiernych, wzbudza zaufanie w ludziach. Przyjmuje maskę wiary i dobroci. Wydawałoby się, że jest to wzór do naśladowania. Jednak nocą Gabriel przybiera całkowicie inne oblicze. Tak naprawdę jest psychopatycznym mordercą. Uważa, że Stwórca ma dla misję- wyeliminować wszystkich grzeszników ,,oddzielając ziarna od plew”. Przekonany o słuszności swoich czynów starannie wcześniej zbiera informacje na temat każdej ze swoich ofiar, dokładnie obserwuje każdą z nich. Ostatecznie swoje ofiary skazuje na ogromne cierpienie. Jego zbrodnie są bardzo brutalne. Jest perfekcyjnym mordercą, który nie popełnia żadnego błędu. Gabriel uważa, że tylko śmierć przyniesie odkupienie w raju wszystkich grzesznym duszom. Autorka naprzemiennie ukazuje działania Gabriela wraz z prowadzonym śledztwem przez inspektora Rice, próbującego namierzyć Gabriela. Rice już dawno chciał zakończyć pracę w policji, jednak Mesjasz mu na to nie pozwala. Ta sprawa ciągle nie daje mu spokoju, spędzając sen z powiek. Dlaczego inspektorowi Rice tak zależy na tym, aby osobiście dorwać Gabriela? Czy mu się to uda? Kim tak naprawdę jest Mesjasz? O tym musicie się przekonać sami czytając ,,Zbaw nas ode złego”. Ta książka była niesamowita. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Ewy Pirce i jednocześnie mój wspaniały patronat. Cóż za emocje. Do tej pory nie mogę ułożyć myśli w głowie. Zdecydowanie zapamiętam ją na długo. Ewa Pirce przemyślała dokładnie każdy szczegół. ,,Zbaw nas ode złego” to połączenie thrillera z kryminałem na najwyższym poziomie. Autorka doskonale wie jak wzbudzić w czytelniku niesamowite emocje. Czytając czułam wręcz oddech Gabriela na karku przyprawiający mnie o dreszcze. W tej książce odnajdziemy mrok, napięcie, tajemniczość. Autorka bardzo realistycznie opisała zbrodnie popełnione przez Gabriela. Czytałam książkę w napięciu aż do samego końca, czekając na to, co się wydarzy. Zakończenie idealne tej historii, rozwiązuje całą zawiłą zagadkę dotyczącą Gabriela. Bardzo podobało mi się to, że zamiast standardowych rozdziałów, mamy tutaj fragmenty z Pisma Świętego, co wizualnie sprawia, że książka prezentuje się jeszcze ciekawiej. Gorąco polecam! ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2021 o godz 11:35 przez: Natalia Fabisiak
"Zbaw nas ode złego" Ewa Pirce 💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥/10 Gabriel, umiłowany w swej posłudze ksiądz. Lubiany, szanowany, w pełni oddany wierze i kościołowi. Jednak ksiądz Gabriel ma też drugą twarz, nosi swego rodzaju maskę. Tkwi w przeświadczeniu, iż Bóg powierzył mu misję, którą on skrupulatnie realizuje. Jego misją jest zabijanie grzeszników, wierzy, że czyniąc to, czyni dobro, oddziela ziarna od plew. Jakie tak naprawdę są motywy księdza? Czy misja Gabriela dobiegnie kiedyś końca, a może to jego w końcu dopadnie ręką sprawiedliwości? "Zbaw nas ode złego" to coś innego niż to do czego przyzwyczaiła swoich czytelników Ewa, ale nie dajcie się zwieść. Książki autorki słyną z tego, że na ich kartach mamy do czynienia z najrozmaitszymi emocjami. Zapewniam, że ta również je w sobie posiada. Pomysł na fabułę jest rewelacyjny, przyznam, że o księdzu mordercy jeszcze nie czytałam. Książka z pewnością jest nietuzinkowa i autorka udowadnia nią, iż potrafi odnaleźć się w każdym gatunku. Za cokolwiek by się nie wzięła, jakiego tematu nie poruszyła to wychodzi jej to świetnie. Czekałam na nią jak dziecko na prezenty urodzinowe, i się nie zawiodłam. Byłam wręcz zaskoczona postacią Gabriela, jego motywami i samym zakończeniem, mimo że złoczyńca to było mi go tak po ludzku żal. Zaskoczyły mnie również pobudki jakimi kierował się inspektor Rice, bo to nie tylko był jego policyjny obowiązek, ale też coś więcej. Przyznam, że czytając byłam przekonana co do innego zakończenia, a to dodatkowy plus, bo historia jest nieprzewidywalna 😊 Do czego mam małe ale 🤭 mianowicie było mi mało, dobrze napisane historie mają to do siebie, że chciałoby się czytać i czytać. Mogło być też więcej psychologicznego rozbudowania postaci, może więcej szczegółów z samego śledztwa, większego budowania napięcia, które z reguły towarzyszy tego rodzaju książkom. Niemniej nie jest to w żadnym razie zarzut z mojej strony, a raczej wskazówka na przyszłość, bo wierzę, że jeszcze zaszczycisz swoich czytelników czymś mrocznym. Powiedzmy, że przymknę oko na te małe niuanse, ponieważ to Twój debiut pod względem gatunkowym, a pisanie thrillera/kryminału to trudna sztuka. Generalnie dla mnie jako zwykłej czytelniczki napisanie jakiejkolwiek książki, nawet opowiadania to majstersztyk, więc tym bardziej jestem pod wrażeniem, bo dałaś radę. Książka tak czy inaczej jest bardzo dobra, jestem usatysfakcjonowana tą historią, czytałam ją z ogromną przyjemnością, będę ją polecać i cóż, czekam na więcej mroczności w Twoim wykonaniu 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-05-2021 o godz 14:27 przez: Julia
„Gdy ludzie znajdują się u progu śmierci, budzi się w nich waleczność, skrucha i chęć życia. Dlaczego dopiero wtedy?” Zacznę od tego, że ta historia jest nietypowa. Już na samym początku wiemy kim jest psychopatyczny morderca, a także co napędza go do działania. Ksiądz Gabriel, nazywany także Mesjaszem czuje, że dostał misję od Boga i za cel postanowił zbawić świat, który zanieczyszczają grzesznicy. Każdy swój rytuał skutkujący śmiercią, uważa za dar oczyszczenia, który pozwoli na życie wieczne. Jego misję może przerwać tylko inspektor Rice, który nie bez powodu ostatnie lata poświęcił na schwytanie zabójcy. Brzmi przerażająco. I właśnie tak jest. Jak można domyślić się po samym tytule i opisie, książka ma bardzo religijny klimat. Ogromnie spodobał mi się podział rozdziałów na psalmy, które zwiastowały nadchodzące wydarzenia. Nie zabrakło również wielu cytatów z Pisma Świętego, które Mesjasz przypasowywał dla swoich ofiar. Każdy z zabitych odpowiadał zawinił w inny sposób. Bieżąca akcja przeplatała się z retrospekcjami, które pozwalały na poznanie postaci mordercy, a także przyczyn, które doprowadziły do jego zachowania. „Takie właśnie są dzieci: szybko zapominają o ile jest to coś mało znaczącego. Traumatyczne wydarzenia zostają z nimi na zawsze, rosnąc w nich, niszcząc od środka.” Szokujące dla mnie było pokazanie jak mroczne wydarzenia mogą ukształtować człowieka na całe życie. Jak zmienia się jego sposób jego myślenia, dochodzi do zatarcia granic moralności, całkowitego braku kontroli nad sobą i poczucia wewnętrznej manipulacji objawiającej się głosami innych. Perspektywa jest poprowadzona zarówno ze strony kapłana, co pozwala śledzić jego poczynania, jak i inspektora, który stale depcze mu po piętach. W pewnym momencie ta dwójka rozpoczyna między sobą swoistą grę, w której stawką jest ocalenie kolejnej ofiary. Historia dostarcza wielu emocji i wręcz nie sposób jej odłożyć. Jedynie co mi trochę przeszkadza to fakt, że cała książka liczy niespełna 200 stron - myślę, że gdyby rozwinąć pewne wydarzenia, jeszcze bardziej wgłębić się w psychikę oraz przeszłość piekielnego księdza, to efekt wywarty na czytelnikach byłby jeszcze większy i na długo zapadał w pamięć. Po prostu czuję lekki niedosyt i chcę więcej! Mimo to, jest to naprawdę świetna, mroczna historia, trzymająca w napięciu do ostatnich stron, z którą polecam się zapoznać! „Nikt nie chce odchodzić w samotności. Rodzimy się w otoczeniu ludzi, a umieramy w towarzystwie pustki i przerażenia.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-05-2021 o godz 22:13 przez: Edyta Giersz
Ewa Pirce przyzwyczaiła mnie do jednego – tworzenia nietuzinkowych historii, które zawsze wywołają całe mnóstwo emocji zapadających głęboko w pamięć. Gdyby jeszcze kilka miesięcy temu ktoś powiedział mi, że napisze ona książkę w gatunku innym, niż romans, w życiu bym w to nie uwierzyła. Teraz jednak, kiedy jestem już po lekturze „Zbaw nas ode złego” i mogę trzymać tę książkę w swoich rękach, powiem tylko tyle – jestem pod ogromnym wrażeniem! Jest coś przewrotnie uzależniającego w prozie Ewy Pirce i udowodniła mi to po raz kolejny. Pismo jest zniewalające, historia i bohaterowie starannie nakreśleni i dopracowani w każdym, nawet najmniejszym szczególe. Byłam tak pochłonięta lekturą, że choćbym chciała, nie byłabym w stanie odwrócić od niej wzroku nawet na chwilę. Mimo tego, iż książka ma niecałe 200 stron, autorka nie spieszy się z historią, stopniowo odkrywając elementy układanki składające się na postać psychopatycznego księdza, pozwalając poznać motywy jego postępowania. Już na samym początku dowiadujemy się kim jest morderca, jednak wnikając w jego umysł, poznając jego historię, absolutnie na niczym nie tracimy. Czekanie na rozwój wydarzeń i niewiedza były bardzo skutecznym narzędziem budującym napięcie. Od pierwszych stron lektura jest niepokojąca, ale to rzemiosło, które kryje się za tą powieścią, jest najbardziej imponujące. Przeczytałam już niejedną książkę autorki, ale nie spodziewałabym się, że czytając „Zbaw nas ode złego” będę potrafiła tak zaangażować się w historię księdza Gabriela, że nawet wtedy, kiedy podejmuje on złe decyzje, będę w stanie czuć do niego tak ogromną empatię. W książce znajdziemy kilka „graficznych”, być może nieco makabrycznych szczegółów, które idealnie pobudzają wyobraźnię i wraz z retrospekcjami tworzą genialny klimat powieści. Bardzo podobało mi się, kiedy na końcu wszystko połączyło się w jedną całość, aby rozwikłać zawiłą i emocjonalną sprawę Gabriela. Podczas gdy głównym katalizatorem wydarzeń mających miejsce w książce są działania duchownego, ta książka jest czymś więcej niż jedynie brutalnym kryminałem z elementami thrillera, a Ewa Pirce idzie o krok dalej, ukazując najciemniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Głębia historii i wnioski, które wyciągniemy po przeczytaniu tej książki sprawią, że jeszcze przez jakiś czas od przerzucenia ostatniej strony, będzie ona krążyła w naszych myślach. Siadając do tej historii z otwartym umysłem, dostrzeżecie, o czym mówię. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-07-2021 o godz 13:57 przez: Z książką przez życie
"Uzdrawiam świat. Oddzielam ziarna od plew. Tak nakazał mi Stwórca". Intrygujący tekst, tajemnicza mroczna okładka, a jaka historia kryje się po drugiej stronie? To coś nowego w wykonaniu autorki. Jak odnalazła się w nowych mrocznych klimatach? Gabriel nazywany Mesjaszem to psychopata, morderca i... duchowny. Człowiek wielkiej wiary przekonany, że jego życiową misją jest zbawienie ludzkich grzesznych dusz. Wierzy w to, że okrutnie torturując swoje ofiary zapewnia im odpuszczenie win. Jest narzędziem w rękach Boga i jako wierny sługa wykonuje Boży plan. Choroba sprawiła, że swoje makabryczne czyny uważa za słuszne i chwalebne, nie widzi jak wiele zła i cierpienia wyrządza innym. Pewnego dnia na jego drodze staje kolejna ofiara, która sprawia, że wszystko zaczyna się sypać, w głowie Gabriela powstaje mętlik i wszystko zaczyna się komplikować... Jak skończy się ta historia? Co musiało się wydarzyć w przeszłości duchownego, że odcisneło tak wielki piętno ma jego psychice? Czy dobro zwycięży nad złem? Czy Mesjasz wykona Boży plan? Ta historia nie opowiada o miłości o jakiej Ewa pisała do tej pory w swoich książkach. Jest tu inny rodzaj miłości, od której wszystko się zaczęło. Uczucie to było czyste, głębokie, braterskie i bezinteresowne niestety tam gdzie jest miłość jest i nienawiść, gdzie jest dobro jest i zło, a czyn raz popełniony może odcisnąć piętno na całym dalszym życiu. Szaleństwo Gabriela było dla niego czymś zupełnie normalnym. A miało swój początek dawno temu. Psychika człowieka jest bardzo poddatna na silne bodźce czasem osoba skrzywdzona, cierpi tak bardzo, że popada w szaleństwo, wypiera traumę, radząc sobie z problemem jak tylko może, bo nie potrafi inaczej...lepiej. Książka "Zbaw nas ode złego" skłania do refleksji, pokazuje jak słaba jest psychika człowieka, jak bardzo wyrządzone zło, bolesne cierpienie duszy może złamać i zniszczyć ludzkie życie. Jest to historia, która wzbudziła we mnie wiele emocji smutek, złość, bezsilność, współczucie. Chociaż wiem, że napisana przez autorkę historia jest fikcją literacką, to kiedy czytam takie książki zastanawiam się czy w tej chwili gdzieś tam na świecie jest taki Mesjarz który opentany mackami obłędu naprawdę wierzy, że wykonuje Boży plan i robi to z oddaniem i poświęceniem. Poznaj i Ty losy Mesjasza, który wierzy, że jest narzędziem w rękach Zbawiciela. Polecam 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-08-2021 o godz 18:06 przez: Ewelina
"Zbaw nas ode złego" Ewa Pirce to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki, ale napewno nie ostatnie. Świetnie stworzona fabuła. Dreszczyk strachu, szok, niedowierzanie i wiele innych emocji towarzyszyło mi do ostatniej strony. "Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny. Otrzymuje karę, tak jak i nagrodę - w zależności od tego, na co akurat zasłużył". Gabriel, którego nazwano Mesjaszem to duchowny, który wierzy że jest wysłannikiem samego Boga, żeby oczyścić świat z grzeszników i doprowadzić do ich zbawienia. Opisy zbrodni, które wykonuje na ofiarach są przerażające. To jak Gabriel napawa się strachem ofiary mroziło krew w moich żyłach. Jest tak mocno przekonany słusznością swojej misji, nie widząc w niej nic złego. Policjant Rice, który próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczych, okrutnych zabójstw po wielu latach dochodzi do pewnego odkrycia i depcze Mesjaszowi po piętach. Ma nadzieję na zemstę, wierzy że sprawiedliwości stanie się zadość i okrutny psychopata poniesie konsekwencję swoich czynów. Czy Mesjasz nadal będzie wypełniał swoją misję? Czy Gabriel odpowie za popełnione zbrodnie? Co spowodowało te wszystkie wydarzenia? Czy Rice doprowadzi śledztwo do końca i odejdzie na zasłużoną emeryturę? "-Księżę Gabrielu... - odezwał się inspektor. Jego ton złagodniał, co wzmogło moją nieufność. - Dlaczego to robisz? Powinieneś nieść dobro, pomagać uciśnionym, chronić zalęknionych i strzec niewinnych. Czy nie to powinno cechować prawdziwego kapłana". "Zbaw nas ode złego" to książka która może szokować. Fabuła trzyma w napięciu do ostatniej kartki, zakończenie bardzo mnie zaskoczyło. Autorka pokazała Nam jak łatwo można przekroczyć niewidzialną granicę i stać się ofiarą. Wydarzenia z przeszłości tak silnie wpłynęły na psychikę Gabriela, że nie widział w swoich poczynaniach nic złego. Stał się ofiarą i jednocześnie oprawcą. Gdyby otrzymał odpowiednią pomoc, może nie doszłoby do tego wszystkiego. Czytając książkę mogłam wejść w umysł Gabriela, odnieść się do jego myśli i poczuć uczucia jakie mu towarzyszyły. Dzięki temu poznałam historię skrzywdzonego przez los człowieka. Dziękuję Wydawnictwu Plectrum za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki. Gorąco polecam sięgnąć po książkę emocje gwarantowane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-07-2021 o godz 13:33 przez: Beata
„Zbaw nas ode złego” to książka, która od momentu zapowiedzi nawiedzała mnie w każdym możliwym momencie. Na Instagramie postów i stories dotyczących tej książki była ogromna ilość i skłamałabym, gdybym powiedziała, że sama takich stories nie udostępniała😅 Powiedzmy sobie jednak szczerze – opis niesamowicie zachęca do zapoznania się z treścią powieści i po prostu nie mogłam doczekać się premiery, a niedawno wreszcie miałam okazję przeczytać „Zbaw nas ode złego” w formie ebooka. Czy faktycznie było na co czekać i książka mnie nie zawiodła? „Zbaw nas ode złego” to książka, jakby nie patrzeć, kontrowersyjna. Opowiada o Mesjaszu – seryjnym mordercy, który jest także duchownym. Jest przekonany, że mordując ludzi wykonuje wolę Boga i tym samym pomaga grzesznikom w dostaniu się do raju, bowiem zabijając ich, zmywa z nich grzechy. Brzmi ciekawie? Ksiądz Gabriel to postać niesamowicie żywa. Z każdą kolejną stroną coraz jaśniej mogłam wytworzyć jego obraz w prawdziwym życiu. Dodatkowo, dzięki temu, że to w dużej mierze z jego perspektywy poznajemy historię opisaną w książce czujemy ciarki na skórze, czytając o torturach i cierpieniach, jakimi „rozgrzeszał” swoje ofiary. Poznajemy też jego przeszłość, co pomaga nam w zrozumieniu jego zachowania. Bardzo cenię taką szczegółową kreację bohaterów w książkach, zatem za to ogromny plus. Do czego mogłabym się „przyczepić” – żałuję, że „Zbaw nas ode złego” jest takie krótkie. Niecałe 200 stron to dla mnie zdecydowanie za mała ilość, by wyczerpująco przestawić historię księdza Gabriela, jego ofiar i morderstw. Przeszkadzało mi to, że autorka wspomina ilu zabójstw dokonał już duchowny, a opisane było zaledwie kilka takich sytuacji. Przez to zastanawiamy się – jakie grzechy popełniły pozostałe ofiary i w jaki sposób każdą z nich ukarał. Tego niestety brakowało, a szkoda, bo książka miałaby potencjał na naprawdę świetny kryminał. Mimo to jest to świetny skrót historii księdza, więc i tak polecam Wam przeczytanie tej książki. Być może któryś z czytelników pokusi się kiedyś o napisanie krótkiego fragmentu z własnym pomysłem co do tego, jak skończyły pozostałe ofiary duchownego? Jeśli tak się kiedyś zdarzy – chętnie przeczytam, proszę o informację😂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-07-2021 o godz 16:25 przez: Weronika
Lubicie brutalne kryminały z lekką dozą dreszczyku? Jeśli tak - znalazłam książkę dla Was! Ewa Pirce w swojej fenomenalnej powieści „Zbaw nas ode złego” opowiada historię księdza Gabriela, który czuje, że dostał od Boga specjalną misję. Mężczyzna ma za zadanie składać ofiary z grzeszników aby ich dusza nie poszła do piekła. Gabriel każdej ze swoich ofiar wyrywa serca oraz najczęściej w ich miejsce wstawia karteczkę z wybranym cytatem z Pisma Świętego. Osoby, które dzięki niemu umarły mają coś na sumieniu, jednak nie każdy z mroczną przeszłością zostaje zamordowany. Nasz główny bohater zabija jedynie osoby, które nie szanowały swoich rodziców oraz krzywdziły dzieci. Kto tak naprawdę walczy ze złem? Dlaczego Gabriel jako posługa Świętej misji musi zabijać ludzi i zastraszać ich rodziny? Często sięgam po książki bez wcześniejszego przeczytania opisu, nie lubię wiedzieć co stanie się w powieści i wszystkie smaczki wolę poczuć podczas lektury. Nie ukrywam, że na początku myślałam iż książka Pani Ewy jest erotykiem. Co prawda mocno się myliłam, gdyż nie mamy w niej nawet zalążka romantycznego wątku. Jednakże historia łączy o wiele lepsze małe choć istotne wydarzenia. To jaką tragedię w młodości przeżył główny bohater możemy zobaczyć w tekstach skupionych na jego przemyśleniach i wracaniu do przeszłości. Nie mogę także nie wspomnieć o tym, że do przeczytania „Zbaw mnie ode złego” zachęciła mnie jedna z moich ulubionych bookstagramerek, która patronuje tej świetnej książkowej przygodzie. Nie ukrywam także, że powieść Ewy Pirce jest debiutem wydawnictwa Plectrum i to świetnym! Niestety zakończenie mnie lekko rozczarowało… Jak już wszyscy wiemy to właśnie od zakończenia zależy to w jaki sposób zostanie oceniona książka kryminalna. Jednak mogę stwierdzić, że zakończenie nie jest łatwe do przewidzenia i czytelnik może doznać przyjemnego zaskoczenia. Mimo to cała postać Gabriela jest świetnie stworzona i nie chce nas wypuścić z swoich mrocznych objęć do samego końca. Z ręką na sercu polecam Wam tę powieść. Myślę, że punkty kulminacyjne przeważają nad zakończeniem i można na nie przymrużyć oko. Miłego czytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2021 o godz 06:16 przez: patrycja1992
Zło nie zna granic. Nienawiść jest napędem do działania. Gabriel przeżył tragedię... Bóg i ból sprawił, że stał się silniejszy. Ból psychiczny sprawił, że był gotowy na odwet na ludziach niegodziwych. Powierzył mu plan. Pan potrzebował swojego posłańca na ziemi, który wymierzy sprawiedliwość dla obłudy i zakłamania. Takiej historii się nie spodziewałam. Nie jest to typ powieści, po które sięgam. Jednak to powieść spod pióra Ewy Pirce, nie mogłam wiec jej nie przeczytać! Jest to krwawa i mroczna historia z psychopatycznym sługą Bożym. Brzmi intrygująco, prawda?Pirce po raz kolejny pokazała, że żaden wątek nie jest jej straszny. Udowodniła, że udźwignie każdy temat i zrobi to w wyśmienity sposób. Autorka zrobiła porządny research, bo czytając tę książkę, miałam wrażenie, jakbym rozmawiała z księdzem. To zaskakujące i niebywałe jak gładko weszła w tę historię. Pokazała prawdziwe, ludzkie oblicze, ale z tej brzydkiej, zakłamanej strony. Udowodniła, że istnieje takie coś jak karma dla niegodziwców i że przychodzi moment, w którym każdy zapłaci za swoje grzechy. Szczerze? Podoba mi się te nowe oblicze autorki. Widać, że ma dar do tego typu powieści. Jestem oczarowana, chociaż również przerażona. To, na jakie pomysły wpadła autorka i jaki los zgotowała swoim bohaterom, było niebywałe. Chyba nie chciałabym jej zajść za skórę 😂 ( taki żarcik). Nie można też zapominać o tytułowaniu rozdziałów. Ewa zawsze musi wymyślić coś nietypowego. Tutaj każdy rozdział jest oznaczony jako psalm i mamy pod nim odpowiedni cytat z pisma świętego. Przyznaję, że to był genialny zabieg. Z ręką na sercu polecam Wam tę powieść! Nie czytałam jeszcze takiej książki. Wciąga już od pierwszych stron. Wątek psychologiczny w książce też jest godny uwagi. Więcej zdradzić jednak nie mogę. Odsyłam Was do książki ,,Zbaw nas ode złego" i niech Bóg ma Was w swojej opiece. PS. Ewo, teraz mówię wprost do Ciebie, chciałabym przeczytać jeszcze niejedną Twoją książkę w tym mrocznym klimacie. Masz talent kobieto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego