Zazdrośnice (okładka  twarda, 02.2016)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Nienawidzę miłości. Pragnę się buntować przeciwko niej. Jeśli kochać oznacza cierpieć, przestać być panem samego siebie, zostać niewolnikiem, to ja nie chcę kochać.
Wolę uderzać. Wolę prowokować.
Pragnę pokoju, nie wojny. Jednak gdyby okazało się, że to nieuniknione, prowadziłabym wojnę.

Anouchka, Julia, Raphaëlle, Colombe – cztery przyjaciółki od serca, na zawsze. Od dziecka zwierzały się sobie ze wszystkiego, dzieliły każdą radością i smutkiem. Wierzą, że miłość przemija, lecz przyjaźń jest wieczna. Jednak gdy Raphaëlle zaczyna korespondować z chłopakiem, z którym spotykała się Julia, więzi łączące cztery przyjaciółki zostają wystawione na ciężką próbę…

W swojej najnowszej książce Eric-Emmanuel Schmitt sprawdza, do czego jesteśmy zdolni, gdy zawładnie nami zazdrość i uraza. Jak cienka linia dzieli miłość i nienawiść, przyjaźń i zemstę?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1118584789
Tytuł: Zazdrośnice
Autor: Schmitt Eric-Emmanuel
Tłumaczenie: Müller Łukasz
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: francuski
Liczba stron: 144
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-02-17
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 19 x 205 x 132
Indeks: 18637403
średnia 4,4
5
56
4
23
3
11
2
4
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
56 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
2/5
23-02-2016 o godz 14:32 przez: anna_dobrakowska | Zweryfikowany zakup
Uwielbiam książki Erica Emmanuella Schmitta. W mojej biblioteczce mam wszystkie pozycje w języku polskim i za każdym razem kiedy pojawia się nowa od razu ją kupuję i czytam. Zazdrośnice dotarły do mnie kilka dni temu. Niestety uważam je za jedną ze słabszych pozycji tego autora. Opowieści o dojrzałych kobietach wychodzą mu znacznie lepiej niż o nastolatkach. Książka ma bardzo przewidywalną i mają przejmującą, jak na Schmitta fabułę. Momentami mnie nudziła. Niestety nie będzie to pozycja, do której będę tak chętnie wracać jak np. do "Przypadków Adolfa H.", czy " Oskara i Pani Róży" (o ile w ogóle wrócę).
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-03-2016 o godz 22:26 przez: Marianna Głos | Zweryfikowany zakup
Eric-Emmanuel Schmitt podjął się nie łatwej próby wejścia w głąb młodych, niedojrzałych jeszcze umysłów. Jego najnowsza powieść "Zazdrośnice" to polemika na temat świata czterech dziewcząt, które wchodząc w proces dojrzewania zaczynają odkrywać siebie na nowo. Emocje, których dotąd nie doświadczały są tym, z czym bohaterki powieści nie do końca sobie radzą. Nowe sytuacje, w których zostały postawione wprawiają w zakłopotanie, lęk a nawet doprowadzają do furii.
Schmitt stworzył cztery dziewczęce portrety o różnym natężeniu emocjonalnym. Każda z dziewcząt jest inna, jednak czytelnik potrzebuje trochę czasu, aby je poznać i bez problemu odróżniać. Na samym początku przeplatanie różnych wątków wprowadza chaos, z którego po jakimś czasie dajemy radę wybrnąć. Autor zastosował także zabieg, który niewątpliwie miał "urealnić" swoje postacie: wprowadzić fragmenty rozmów z komunikatora internetowego, którym posługiwały się dziewczęta. Czy był to zabieg dobry? Trudno określić. Można jednak posilić się na opinię, iż młodszym czytelnikom ten zabieg mógł wydać się nieco "bliższy" i bardziej nakreślić problemy głównych bohaterów.
Język, którym posługuje się autor jest prosty i niewyszukany. Przy użyciu niewielkich środków artystycznego wyrazu, autor pragnął pokazać siłę zazdrości; z pozoru bardzo błahe sytuacje i infantylne dialogi prowadzą do mocnego zakończenia. Niestety jednak całość powieści nie zmusza do myślenia a po jej przeczytaniu nie zostaje w nas żadna "głębsza" myśl.
Jak widać intrygujący tytuł i ciekawa okładka nie zawsze idą w parze za bogatą treścią. Może gdyby Schmitt rozwinął temat na kolejne 138 stron to ten poważny temat nie zostałby tak spłycony?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2016 o godz 14:30 przez: szamanka | Zweryfikowany zakup
Schmitt jest popularnym i znanym pisarzem, Zachwyciłam się nim dawno temu, pozostawałam pod jego urokiem niezmiennie przez kilka lat. Jednak dwie książeczki, nie będę wspominać które, z historii najnowszej, tak mnie rozczarowały, że pomyślałam, że "mój" Schmitt, ten którego wielbię od lat umarł. Aż tu nagle pojawiły się Zazdrośnice. Zamówiłam je jeszcze przed ich premierą i czekałam cały długi miesiąc, żeby sprawdzić czy jednak się myliłam,czy to był tylko chwilowy spadek formy, czy "mój" ukochany Schmitt powrócił.... I...nie zawiodłam się. Kunszt artystyczny i wirtuozeria Schmitta wróciły ze zdwojoną siłą. Cudowna, krótka opowiastka w formie pamiętników czterech nastolatek targanych sprzecznymi uczuciami jest dowodem na to, że autor jest genialnym psychologiem dusz i umysłów. Zaskakująca puenta końcówki jest jak wisienka na pysznym czekoladowym torcie. Zazdrośnice dla keonserów!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2016 o godz 07:53 przez: Elżbieta Szczerbaciuk | Zweryfikowany zakup
Sięgając po kolejną książkę Schmitta, zastanawiałam się… czym mnie tym razem zaskoczy, co zapadnie w mej pamięci, co wbije w podświadomość i o czym będę teraz śnić…
Zbudowani jesteśmy z uczuć i emocji. Są jak części naszego ciała. Chorujemy, gdy któreś szwankuje. Zazdrość nas niszczy. Miłość raz wznosi na wyżyny, raz rozdziera na strzępy serce. Przyjaźń to krzepi, to kruszy.
Dziś sięgam pamięcią do czasu gdy byłam nastolatką, gdy pierwsza niespełniona miłość odbierała chęć życia i nadzieję, że kiedyś będzie pięknie. Tak bardzo pochłonięci obowiązkami, nowymi związkami, nie dostrzegamy „dramatów” młodego człowieka, dorastającego dziecka. A przecież nasze historie się powtarzają, brak tylko nici porozumienia, wspólnych opowieści pod kocem, z gorącym kakaem w jednym ręku, z książką jak ta w drugim.
Świetna lektura dla różnych pokoleń. Niech każde zaczerpnie dla siebie istotności…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-02-2016 o godz 23:01 przez: Agnieszka Bukowska | Zweryfikowany zakup
Nie będę pisać recenzji dłuższej niż sama książka, dlatego konkretnie:
Książka idealna dla każdej kobiety, nie zależnie w jakim jest wieku, stanie, kolorze skóry itd. Historia czterech nastoletnich przyjaciółek fantastycznie pokazująca trudne (bo w końcu kobiece) relacje między kobietami:)
Książka nieoczywista jak sama kobieta! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-03-2016 o godz 12:10 przez: Barbara Mendyka | Zweryfikowany zakup
Kiedy byłam po lekturze pierwszych kilku stron, ktoś zapytał mnie co czytam. Odpowiedziałam: nową książkę Schmitt'a, ale coś nie wciąga.
A wieczorem "połknęłam" ją całą. Nastoletnie emocje chyba nigdy nie będą nam obce i zapomniane...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-03-2016 o godz 17:32 przez: Kasia | Zweryfikowany zakup
Jak zwykle u Schmitta - rewelacja. Doskonała znajomość ludzkiej natury, czyta się jednym tchem. Szkoda tylko, że tak szybko się kończy...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2017 o godz 15:54 przez: mrlk | Zweryfikowany zakup
uwielbiam, jak każdą książkę erica schmitta, wciągająca i angażująca książka na jeden wieczór :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2021 o godz 20:33 przez: bgm80 | Zweryfikowany zakup
Siosrty tez moga rywalizowac i nie zawsze dobro wygrywa.... To najlepszy na to dowod... Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-12-2017 o godz 13:19 przez: Iwona | Zweryfikowany zakup
Wzruszona książka szczególnie polecam na jesienne wieczory przy herbacie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-02-2016 o godz 22:20 przez: edyta | Zweryfikowany zakup
dobre na sztukę teatralną, zostaje w głowie, niby lekkie a poważne
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2018 o godz 08:09 przez: ania.spiechowicz | Zweryfikowany zakup
Polecam. Przesyłka wysłane ekspresowo. Produkty zgodne z opisem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-07-2022 o godz 10:12 przez: Beata Małkowska | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-02-2016 o godz 14:05 przez: czarneoliwki
Objętościowo bardzo niewielka. O tytule wskazującym na uczucie, które w literaturze (choć chyba również i w życiu), szczególnie tej kobiecej, doprowadziło do niejednej tragedii. Przyznam szczerze, że trochę się jej bałam. „Zazdrośnice” Erica – Emmanuela Schmitta – bo o tej książce oczywiście mowa, to opowieść o czterech nastolatkach – Anochka, Julia, Colombe i Raphaëlle to przyjaciółki które myślą, że wiedzą o sobie absolutnie wszystko. Zawsze wspierają się, dzielą problemami i uciechami. Każda z nich jest inna, choć nieraz wydaje im się, że jest wręcz odwrotnie... Przemyślenia oraz życiowe oczekiwania bohaterek poznajemy w sposób, który nazwałabym – szukając dośc długo odpowiedniego słowa – dość dobitnym i głębokim. Wszystko dzięki formie – książka jest zbiorem pamiętnikowych wpisów przyjaciółek. Każda z dziewcząt marzy o miłości (choć oczywiście na jej temat mają różne wyobrażenia), a sprawy damsko – męskie stanowią kluczowy wątek powieści... Trudnym zadaniem jest dla mnie napisanie o tej książce więcej niż kilku słów, ponieważ wydaje mi się, że każde wspomnienie sytuacji, czy emocji, które przeplatają się w życiu bohaterek (jak i podczas czytania zresztą), są częścią wulkanu, którego erupcja następuje na ostatnich kartkach książki, a ich wcześniejsze poznanie (czy nawet domyślenie się o ich rodzaju) mogłoby „zepsuć” efekt końcowy… Boję się wspominać o miłości, boję się pisać o zazdrości. Każda z tych emocji niesie z sobą tak duży ładunek emocjonalny (szczególnie, jeśli przyrównamy go z rozmiarem książki…), że pisanie o ich ewentualnych skutkach mija się z celem… Napędza we mnie jedynie dziwny rodzaj niepokoju…
Książkę Schmitta polecam każdemu, kto chciałby przenieść się w świat uczuć. Uczuć intensywnych. Prawdziwych. Udawanych. Głównie kobiecych, ale i męskich. Dobrych i złych. Uczuć silnych, mogących prowadzić to zdarzeń zupełnie nieoczekiwanych.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
13-06-2016 o godz 23:12 przez: monweg
"Anouchka, Julia, Raphaëlle, Colombe – cztery przyjaciółki od serca, na zawsze. Od dziecka zwierzały się sobie ze wszystkiego, dzieliły każdą radością i smutkiem. Wierzą, że miłość przemija, lecz przyjaźń jest wieczna. Jednak, gdy Raphaëlle zaczyna korespondować z chłopakiem, z którym spotykała się Julia, więzi łączące cztery przyjaciółki zostają wystawione na ciężką próbę…"

Eric-Emmanuel Schmitt, mistrz krótkiej formy, choć popełnił był też bardzo obszerne dzieło Papugi z placu d’Arezzo. Ci, którzy znają twórczość francuskiego pisarza są przyzwyczajeni do specyficznego i rozpoznawalnego sposobu jego pisania. Schmitt skupia się zawsze na tym co ważne: miłość, przyjaźń, sens życia... Ta króciutka powieść również traktuje o rzeczach ważnych, w tym przypadku ważnych dla nastolatek. Ale niekoniecznie dla młodego odbiorcy.

"Przebieram się, maluję, jestem najszczęśliwszą z dziewczyn, bo zaraz spotkam się ze swoją paczką, przebieram się, perfumuję, przebieram się, przebieram się, maluję się, wychodzę, wracam biegiem do swojego pokoju, przebieram się i wybucham płaczem: jestem zbyt brzydka, zostaję w domu! Nikt nigdy nie wycierpiał tyle, co ja…"

Tym razem otrzymałam książkę, która złożona jest z czterech pamiętników czterech bohaterek Zazdrośnic, przepełnionych odniesieniami do szekspirowskiego dramatu Romeo i Julia. Cztery pamiętniki i bardzo często cztery inne spojrzenia na różne wydarzenia. Dziewczęta przyjaźnią się od lat. Uczczeniem tej wyjątkowej przyjaźni staje się założenie kłódki na moście zakochanych Pont des Arts.

Do tej pory dziewczyny mogły na sobie polegać w każdej sytuacji, a teraz ich uporządkowany świat zatrząsł się w posadach. Co się mogło nadwątlić tak niespotykanie wspaniałą przyjaźń? Czy kontaktowanie się z chłopcem, z którym spotykała się jedna z dziewcząt, będzie skutkowało końcem przyjaźni?

"Im dłużej żyję, tym bardziej ludzie stają się dla mnie nieprzeniknieni. Najżyczliwszy chłopak na świecie, Augustin, okazuje się wandalem, Raphaëlle irytuje się, kiedy nalegam, by przyznała, że jest w kimś zakochana, Julia wycofała się do swojej wieży z kości słoniowej i tylko Anouchka nadal nie skrywa żadnej tajemnicy, ale to w ostateczności byłabym raczej skłonna mieć jej za złe. Ja sama wymykam się sobie. Zupełnie się nie rozumiem."

Dziewczęta, nastolatki i ich codzienne problemy, miłości, przyjaźnie. Kompleksy, kłopoty w rodzinie, nieporozumienia z płcią przeciwną, pierwsze kontakty seksualne, marzenia… Zazdrość, rywalizacja i konflikty. Zwykłe-niezwykłe życie licealistek.

Zazdrośnice to moje kolejne, chyba szóste spotkanie z prozą Schmitta. Do tej pory każda z powieści, które czytałam, spełniła moje oczekiwania. Nigdy się nie zawiodłam, tak jest i tym razem. Odpoczywam przy książkach tego pisarza. Stanowią dla mnie niesamowity relaks, nawet te, których tematyka jest trudniejsza.

Erica-Emmanuela Schmitta cechuje lekki styl i plastyczny język, dzięki czemu powieści autora czyta się błyskawicznie. Zdecydowanie pomaga też niewielka objętość książek. Ale mimo, że czytanie nie zajmuje dużo czasu, historie Schmitta do błahych nie należą i długo po lekturze się je pamięta.

"Powody, żeby umrzeć, są równie tajemnicze jak te, żeby żyć, niejasne, rzadko formułowane, ukryte w najgłębszych zakamarkach ciała lub w otchłani świadomości. Nasze oczy nie docierają do tych pokładów, nie widzą korzeni ani soków, które utrzymują drzewo w pozycji pionowej, dostrzegają jedynie to, co na powierzchni, pień i gałęzie. Z tej niewidzialnej pracy, która sprawia, że się rodzimy lub odchodzimy na zawsze, ludzki wzrok jest w stanie uchwycić tylko rezultat, nigdy potajemną działalność."

Komu polecić Zazdrośnice? Każdemu miłośnikowi twórczości Schmitta, a jest ich naprawdę wielu oraz wszystkim lubiącym krótkie powieści obyczajowe, które pozostają z nami na dłużej. Sprawdź, jak cieniutka jest granica między przyjaźnią a nienawiścią. Polecam

http://monweg.blogspot.com/2016/06/zazdrosnice-eric-emmanuel-schmitt.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-02-2016 o godz 16:50 przez: klaudus20
Przyjaźń to tylko chwilowa sympatia do osób podobnych do nas, czy jednak uczucie, które łączy aż po grób?


Cztery przyjaciółki, cztery podobne do siebie dziewczyny. Cztery nastolatki, cztery temperamenty i ... tysiące kompleksów.

W powieści Erica-Emmanuela Schmitta poznajemy losy czterech licealistek. Wiele ich łączy i nie wiele dzieli.

Julia to zakochana w twórczości Szekspira szesnastolatka, ma ogromne problemy z samoakceptacją. Jako jedyna spośród przyjaciółek przyznaje się do utraty dziewictwa.


Anouchka równieśnica Julii ale mentalnie i fizycznie ocenia swój wiek na dwanaście lat. Podobnie jak przyjaciółka ma problemy z zaakceptowaniem swojego ciała.

Colombe nastolatka o bardzo kobiecych kształtach, ale niezbyt urodziwej twarzy. Jest zakochana po uszy w Lucasie, największy problem w tym, że faceci wcale zdają się jej nie dostrzegać.

Raphaelle to największa chłopczyca z całej czwórki, traktuje facetów jak równych sobie i nie interesują ją w sferze fizycznej. I choć wiekiem dorównuje swoim przyjaciółkom, to wydaje jej się, że mentalnie jest już starą kobietą.


Akcja powieści osadzona jest współcześnie w Paryżu. Choć nie jest określony rok, to doszukując się zdarzeń jak upadek mostu Pont des Arts spokojnie można wysnuć wniosek, że rok akcji to 2014 (ten sam, w któym wydano powieść w oryginale).



Cztery przyjaciółki sądzą, że ich przyjaźń to najmocniejsza więź, która ich połączyła, taka której nic nie będzie w stanie rozdzielić. Są przekonane, że są swoimi sobowtórami i znają się na pamięć.

Czytając książkę jednak można zauważyć, że nie do końca tak jest, a to wszystko za sprawą narracji, która ma postać pamiętników każdej z dziewcząt.

Dzięki temu doskonale zagłębiamy się w myśli i uczucia każdej z nastolatek.

Dni w powieści płyną na pozór zwyczajnie. Pierwsze kontakty seksualne, rozwiązywanie zwyczajnych problemów młodych dziewcząt, olbrzymie kompleksy i problemy rodzinne - wszystko to biegnie swoim, jak najbardziej właściwym rytmem.

Julia, najbardziej ambitna z dziewcząt pragnie zagrać główną rolę w przedstawieniu "Romeo i Julia", którego premiera ma odbyć się w szkole za pół roku.

Wszystko wskazuje na to, że jej marzenia się spełnią, problemem jest brak obsady do roli Romea.

Z pomocą jak zwykle przychodzi nie kto inny, a przyjaciółka. Raphaelle godzi się na to by zagrać męską rolę w przedstawieniu.

W marzeniach dziewczyny wspierają wierne przyjaciółki, które też nie są wolne od własnych problemów. Columbe dotąd stroniąca od facetów ma aż dwóch równolegle i nie wie, którego z nich powinna wybrać a Anouchka dowiaduje się, że jej ojciec odszedł od matki by związać się z facetem.

Pomiędzy Julią a Raphaelle też zaczyna zgrzytać, okazuje się, że dziewczyny zaczynają rywalizować o tego samego chłopaka Terence'a.

Uczucie, rywalizacja i zazdrość pomiędzy dziewczynami doprowadzą ich do zdarzenia, którego nikt nie mógł przewidzieć...
Więcej zdradzić już nie mogę.

Powieść rewelacyjna. Niewielki rozmiar, przejrzysty tekst i świetna forma narracji od wypisów z pamiętnika każdej z dziewczyn aż po wymianę korespondencji. Wszystko to sprawia, że książkę naprawdę łyka się w kilka chwil.

Mocno koresponduje z dramatem Szekspira "Romeo i Julia".


Kolejnym plusem jest dla mnie lekkość pióra autora i kreacja jaka została przedstawiona. Fajnie powrócić do czasów nastoletnich by zrozumieć świat młodego człowieka.

Należy pamiętać jednak, że książka wyszła spod pióra Schmitta i nawet jeśli pisana jest z perspektywy szesnastoletnich pamiętników to nie ma w niej ani krzty naiwności.

Zachęcam do przeczytania książki, która uzmysławia nam czy przyjaźń w życiu jest ważna i czy zazdrość w przyjaźni to pozytywna cecha...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-02-2016 o godz 15:06 przez: vaapku
O ile się orientuję, pozycja Erica-Emmanuela Schmitta jako pisarza jest dość ugruntowana i może się on pochwalić całkiem sporym gronem wiernych czytelników. Z niejakim wstydem przyznaję więc, że "Zazdrośnice" to dopiero druga książka tego autora, jaka trafiła mi w ręce. Pierwszą była (oczywiście) "Oskar i pani Róża". Pamiętam, że przed laty podchodziłam do niej bardzo ostrożnie, a to ze względu na częste porównania do "Małego księcia". Nie będę teraz wyciągać na światło dzienne wszystkich moich żali względem wspomnianej książeczki, niemniej jednak przyznaję otwarcie - należę do mniejszości, która najsłynniejszego dzieła Exupery'ego najzwyczajniej w świecie nie trawi. Jakie było więc moje zdziwienie, gdy odkryłam, że "Oskar i pani Róża" jest prostą, ale piękną, mądrą ale pozbawioną moralizatorstwa historią o... o życiu. O szukaniu w nim szczęścia, cieszeniu się każdą chwilą, ale też opowieścią o oswajaniu śmierci. Ta nieskomplikowana, ale potrzebna opowieść trafiła mi do serca, ot tak, po prostu.
Kiedy więc po latach w moje ręce trafiła kolejna książka Schmitta, ucieszyłam się, wierząc że znów będzie mi dane przeczytać jakąś prostą i jednocześnie budującą historię. Czy rzeczywiście tak było? Do pewnego stopnia tak, ale...

"Zazdrośnice" to historia opowiedziana z perspektywy czterech współczesnych nastolatek. Anouchka, Colombe, Julia i Raphaëlle to przyjaciółki. Choć są sobie bardzo bliskie, to mają różne charaktery i upodobania, różny jest także ich stosunek do miłości. Każda z nich pisze pamiętnik, to właśnie z tych zapisków czytelnik poznaje przebieg wydarzeń. Kiedy jedna z dziewczyn zaczyna interesować się byłym chłopakiem drugiej, "dozgonna" przyjaźń staje pod znakiem zapytania...

Muszę przyznać, że po przeczytaniu tej krótkiej opowieści miałam mieszane uczucia. Co prawda już od dawna nie należę do grona nastolatek, wciąż jednak pamiętam emocje, jakie targają człowiekiem w okresie dojrzewania. Droga od wielkiej miłości i serdecznej przyjaźni do nienawiści jest wtedy krótka, bardzo krótka. Doskonale więc rozumiem dziwne, czasem wręcz histeryczne reakcje bohaterek na wydarzenia, które z punktu widzenia dorosłego człowieka są całkiem błahe. Nie dziwiła mnie na przykład naiwność Anouchki albo swoista rywalizacja o to, która z dziewczyn jako pierwsza przeżyje "swój pierwszy raz". Niestety, w moim odczuciu Schmittowi nie udała się próba przedstawienia tego z perspektywy nastolatek. Dla mnie emocje wchodzących w życie dziewcząt zostały opisane słowami autora, czyli dorosłego mężczyzny. Niektóre wpisy rażą sztucznością, nie pasują do języka nastolatek.

Tym, co w całej książce podobało mi się najbardziej, było wplecenie w historię nawiązań do sztuk Szekspira, w szczególności zaś do "Romea i Julii". Wątki "szekspirowskie" towarzyszą nam przez całą opowieść, by w zakończeniu (jak brzydko to nie zabrzmi) uderzyć ze zdwojoną mocą. Szekspir wiecznie żywy, można rzec.

O czym tak naprawdę są "Zazdrośnice"? Bez wątpienia o niszczycielskiej sile zazdrości. Ale czy tylko? Mnie ta historia uświadomiła jak bardzo, mimo wszystko, mimo dzielących nas różnic, wszyscy jesteśmy do siebie podobni. Przypomniałam sobie siebie sprzed dziesięciu, piętnastu lat, i przyjaźnie, równie dozgonne jak ta, która łączyła Anouchkę, Julię, Raphaelle i Colombe, kończące się z równie błahych powodów. Zawiedzie się ten, kto oczekuje wzruszającej historii jak w "Oskarze i pani Róży". Mimo wszystko jednak warto sięgnąć po tę książkę, bo mimo pewnych niedoskonałości, to kolejna udana publikacja Schmitta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-02-2016 o godz 20:47 przez: uncafeconlibros
Czasami w nasze ręce wpadają książki, które oczarowują nas i podbijają nasze serca w sposób zupełnie niespodziewany i taką właśnie książką są „Zazdrośnice” Erica-Emmanuela Schmitta. Przyznam, że po najnowszą książkę autora sięgałam z pewną rezerwą. Jak wspominałam niedawno, przy okazji recenzji „Sekty egoistów”, Schmitt napisał książkę, która zachwyciła mnie kilka dobrych lat temu i która do dziś stanowi jedną z moich ulubionych i najczęściej polecanych znajomym książek. „Przypadek Adolfa H.” moim zdaniem przeczytać powinien każdy i to tak, ze względu na postać bohatera, jak i kunszt literacki i pomysł autora. Dla mnie jest to książka niezwykle ważna, która sprawiła, że autor ma u mnie ogromny kredyt zaufania. Ostatnio zauważyłam jednak, że poza kilkoma innymi perełkami, jego książki zaczynają mnie lekko rozczarowywać, czego apogeum była „Sekta egoistów”. Książka poprawna, ciekawa ale…nie moja.

Kiedy trafiła do mnie zapowiedź „Zazdrośnic” bałam się, że po raz kolejny przeżyję rozczarowanie. Tym razem autor wziął bowiem na tapetę temat czterech nastoletnich przyjaciółek i zastanawiałam się, czy możliwym jest, aby mężczyzna po 50. roku życia był w stanie zrozumieć porywy serca i pokrętną logikę dziewcząt, które właśnie odkrywają swoją kobiecość? Okazało się, że robi to o wiele lepiej, niż ja w ich wieku!

Anouchka, Julia, Raphaelle i Colombe to cztery nastolatki. Właśnie wróciły z wakacji i na nowo zagłębiają się w paryską rzeczywistość. Zaczynają właśnie, przełomową ich zdaniem, drugą klasę liceum, która odmienić ma całe ich życie i wprowadzić je w dorosłość. Kiedy jedna z dziewcząt wyznaje przyjaciółkom, iż w czasie wakacji spotkała i pokochała chłopca, z którym utraciła dziewictwo, pozornie nic się nie zmienia, a życie toczy się dalej swoim tempem. Jednak pod fasadą normalności, w głowach dziewcząt kotłują się myśli, które na zawsze zmienią ich życie i pozbawią je niewinności. Symbolem przemiany staje się tutaj wystawiana przez szkolny teatr sztuka Szekspira „Romeo i Julia”, finałowa scena której, będzie również kulminacyjnym momentem powieści.

Schmitt w swojej najnowszej książce zachwyca czytelnika swoją przenikliwością, delikatnością i idealnym zrozumieniem dla chwiejnej psychiki nastoletnich dziewcząt. Doskonale rozumie wrażliwość i kruchość tego okresu, w którym dziewczyna zawieszona jest gdzieś pomiędzy dzieciństwem, a dorosłością. Wtedy właśnie kształtuje się nasza psychika i buduje pewność siebie. Kobieta odkrywa wtedy nie tylko seksualność, ale także całe możne towarzyszących jej kompleksów…

Wszystko to, autor zdaje się rozumieć tak dobrze, jakby sam właśnie przechodził przez okres dojrzewania i cierpiał na te same przypadłości, co jego bohaterki. Doskonale rysuje on ich postacie, w których eksponuje typowe cechy nastolatek – egzaltację i melancholię, ale również niezwykłe okrucieństwo wobec rówieśników.

Język używany przez autora jest przepiękny, niestety odstaje on boleśnie od realiów obecnie panujących w naszych gimnazjach czy liceach. Dlatego ja postanowiłam książkę podsunąć swojej 16-letniej siostrze. Jestem ciekawa czy historia o jej rówieśniczkach – w tak pięknym literackim wydaniu – ma szanse trafić do serca dziewczyny, której popkultura proponuje obecnie jedynie perypetie wampirów, fantastyczne światy czy wreszcie erotyki w nastoletnim wydaniu. Mam nadzieję, że moja siostra pokocha „Zazdrośnice” tak bardzo, jak ja to zrobiłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-02-2016 o godz 19:55 przez: Marta Mrowiec
Uwielbiam twórczość Érica-Emmanuela Schmitta głownie za to, że nie jest jednoznaczna, wymaga od nas skupienia i myślenia. Opowieści, które przedstawia są ściśle związane z naszym życiem, jednak ich prozaiczność ubrana jest w piękne słowa. Autor niezwykle subtelnie i plastycznie opowiada o naszym życiu, pokazując jego dobre, jak również złe strony. Najnowsza propozycja – Zazdrośnice – to opowieść o młodzieńczej przyjaźni, gwałtowności, młodzieńczym buncie, zazdrości a nawet nienawiści.

Anouchka, Julia, Raphaëlle i Colombe to przyjaciółki, które znają się od dziecka i zwierzają się sobie ze wszystkiego. Przychodzi, jednak moment w ich dziecięcej przyjaźni, w którym zaczynają pojawiać się zgrzyty. Dziewczynki dorastają, pojawiają się pierwsze zauroczenia, pierwsze rozczarowania. Między nimi zaczyna się skryta rywalizacja, a przyjaźń podszyta zostaje zazdrością. W rozmowach między sobą pojawiają się negatywne wzmianki o nieobecnej, dziewczyny ukrywają ważne wydarzenia w swoim życiu, a nawet na siłę wymyślają historie, które nigdy się nie zdarzyły byleby tylko być lepszymi od pozostałych. Ciągła rywalizacja w końcu doprowadza do tragedii.

Éric-Emmanuel Schmitt ma dar pisania ujmująco o relacjach międzyludzkich. Cztery dziewczyny obiecały sobie wieczną przyjaźń. Jak same mówiły:

Moja najlepsza przyjaciółka to ja, tylko w lepszym wydaniu

Los wystawił ich przyjaźń na próbę, która okazała się wymagająca a w efekcie wręcz tragiczna. Zazdrośnice to niepozorna książka (zaledwie 140 stron), która zwraca uwagę na istotne problemy. Pokazuje jak cienka granica jest pomiędzy przyjaźnią, miłością, zazdrością a nienawiścią. Pozwala z innej perspektywy spojrzeń na przyjaźnie, które mamy w swoim życiu. Chociaż opowiada o młodzieńczej przyjaźni, co oczywiście wiąże się z burzą hormonów, buntem, chęcią dominacji to zawiera wiele uniwersalnych przesłań. A przecież każdy z nas wie, że to właśnie te przyjaźnie, które zawiązały się w dzieciństwie i przetrwały próbę czasu są najbardziej wartościowe. Autor nie stracił nic ze swojego bystrego oka, a swoje obserwacje potrafi ubrać w piękne słowa. Zazdrośnice to opowieść po brzegi wypchana cytatami, które trafiają głęboko w czytelnika. Poniżej trzy moje ulubione, ale zapewniam Was, że znajdziecie ich całe mnóstwo.

Najwspanialsza chwila w miłości nie pojawia się wtedy, gdy mówi się „kocham cię”, lecz kryje się w ciszy pośrodku pościeli, w dreszczach przebiegających po skórze, w żyle, która pulsuje wzdłuż ramienia, w rubinowych ustach, które się uśmiechają, w niezmiernej wstydliwości, która nagle spowija nasze nagie ciała.

Odebranie sobie życia to jeden i ten sam czyn, ale samobójstwo obejmuje tyle znaczeń, ile jest osób.

W śnie o miłości wszystko jest piękne oprócz przebudzenia

Całość historii dopełnia piękne wydanie a okładka jest niezwykle ujmująca. Zazdrośnice to opowieść o trudnym dojrzewaniu, o wyborach i konsekwencjach podejmowanych decyzji. Jak wiadomo życie to wybór, a wybór to rezygnacja. Nie sztuką jest podejmowanie decyzji, a życie z jej konsekwencjami. To również opowieść o miłości, przyjaźni, pierwszych rozczarowaniach życiem. Subtelna, delikatna, jednak odciskająca piętno w czytelniku i niosąca ze sobą wiele emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-01-2016 o godz 18:19 przez: Patrycja Kuchta
http://beauty-little-moment.blogspot.com/

Dziś opowiem Wam o czterech dziewczynach, które mimo skrajnych różnic charakterów, łączy bezgraniczna przyjaźń. Julia to delikatna i skryta blondynka, Anouchka jest pełna niepewności i przerażona zmianami jakie w niej zachodzą. Raphaelle, to nietypowe połączenie pilnej uczennicy i szalonej imprezowiczki, z kolei Colombe jest pewną siebie uwodzicielką i niepoprawną romantyczką. Wszystkie różnice między przyjaciółkami zacierają się na rzecz wspólnych poglądów. Dziewczyny nie wierzą w miłość i choć nieustannie jej poszukują i chcą posmakować, nie uważają jej za coś pewnego i trwałego, w przeciwieństwie do przyjaźni, która w ich mniemaniu trwać będzie wiecznie.

Perypetie przyjaciółek poznajemy z krótkich fragmentów ich pamiętników. Każda sytuacja jest więc naświetlona ze wszystkich stron, mamy też okazję poznać odmienne punkty widzenia. Wycinki z pamiętników przeplatają się z wiadomościami wymienianymi między przyjaciółkami, które dodatkowo opisują najważniejsze wydarzenia.
„Uważamy, że się znamy, podczas gdy rozpoznajemy tylko sylwetkę w oddali. Podejście bliżej okazuje się niebezpieczne. Nasz wygląd i nasze wcześniejsze zachowanie stanowią parawan, za którym kryje się nieznajomy.”

Przyjaciółki analizują miłość na wszystkich płaszczyznach. Za przykłady służą im nie tylko własne doświadczenia, ale przede wszystkim miłosne zawirowania ludzi z ich najbliższego otoczenia. Dziewczyny rozkładają uczucia na części pierwsze i próbują znaleźć odpowiedź na kluczowe pytanie: czy miłość jest darem, czy może trucizną?

„Trucizna miłości” to dosłowne tłumaczenie tytułu i pasuje nie mniej niż „Zazdrośnice”. Na dosyć banalnym przykładzie czterech licealistek, Schmitt buduje złożoną, pełną psychologicznych odniesień opowieść, o ciemnej stronie uczuć. Gdzie potrafią zaprowadzić? Co mogą zniszczyć? Jak wielką władzę mają nad człowiekiem? Jak wielką siłę ma zazdrość i gdzie znajdują się granice zemsty? Na wszystkie te pytania, autor odpowiada jak zwykle swoim przepięknym stylem wplatając w niego dodatkowo cytaty Szekspira, które uzupełniają całość i są jej ważnym elementem. Ponieważ ja w miłość wierzę bezgranicznie, nie potrafiłam odnaleźć się do końca na kartach powieści, tak jak odnalazłam się czytając „Oskara i panią Różę”, czy „Dziecko Noego”, jednak autor wiele zrekompensował mi wstrząsającym zakończeniem, które jest chyba najmocniejszym punktem całej powieści.
„Nienawidzę miłości. Pragnę się buntować przeciwko niej. Jeśli kochać oznacza cierpieć, przestać być panem samego siebie, zostać niewolnikiem, to ja nie chcę kochać. Wolę uderzać. Wolę prowokować.
Pragę pokoju, nie wojny. Jednak gdyby okazało się, że to nieuniknione, prowadziłabym wojnę.”

O CZYM? „Zazdrośnice” to refleksyjna opowieść o miłości, przyjaźni, zdradzie i zemście. Jak zwykle u Schmitta, pięknie opowiedziana, lekka w odbiorze i skłaniająca do przemyśleń. Nie jest to moja ulubiona książka tego autora, ale mimo wszystko i tak warto ją przeczytać, bo każda jego opowieść jest wartościowa. Bez żadnych wyjątków.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Eric-Emmanuel Schmitt

Eric-Emmanuel Schmitt

Eric-Emmanuel Schmitt - francuski powieściopisarz, dramaturg, eseista i filozof. Ukończył jedną z najlepszych i najbardziej prestiżowych uczelni humanistycznych w kraju, gdzie uzyskał również doktorat z filozofii. Największą popularność przyniosły mu jednak publikacje, które stworzył na podstawie sztuk teatralnych i na rzecz których porzucił ostatecznie karierę na uniwersytecie. Najpopularniejsze utwory Schmitt'a to "Oskar i pani Róża", "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu".

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Zagubiony Anioł
4.7/5
30,27 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Uspokój swój mózg
4.6/5
32,39 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczygieł
4.7/5
44,57 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas zdrajców
4.7/5
31,32 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorzko, gorzko
4.4/5
40,35 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa O miłości
5/5
31,84 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Demonomachia
4.5/5
31,32 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok z filozofami Opracowanie zbiorowe
4.7/5
35,99 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Widnokrąg
5/5
38,15 zł
59,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego