Zasady magii (okładka  zintegrowana, 10.2019)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 27,30 zł

27,30 zł 39,90 zł (-31%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W tej rodzinie miłość jest przekleństwem…

Wszystko zaczęło się w 1620 roku, kiedy Maria Owens została oskarżona o czary – ukarano ją za to, że pokochała niewłaściwego mężczyznę. Kilkaset lat później w Nowym Jorku lat 60., w świecie, który zmienia się z dnia na dzień, Susanna Owens wie, że trójka jej dzieci jest niebezpiecznie wyjątkowa. Trudna Franny, o skórze białej jak mleko i krwistoczerwonych włosach, nieśmiała i piękna Jet, która potrafi czytać w myślach, i charyzmatyczny Vincent, który odkąd nauczył się chodzić, pakuje się w tarapaty. Od samego początku Susanna wyznaczyła swoim dzieciom sztywne granice: żadnych wędrówek w świetle księżyca, czarnych strojów, kotów, kruków, świec ani podręczników czarnej magii. A przede wszystkim: żadnych ognistych romansów! Odwiedziny u ciotki Isabelle w Massachusetts otworzą dzieciom oczy na przeszłość swojej rodziny. Na jaw wyjdą skrywane tajemnice i prawda o tym, kim naprawdę są. Po powrocie do Nowego Jorku każde z nich wejdzie na nową drogę i na swój sposób spróbuje uciec od rodzinnej klątwy. Czego by jednak nie robili młodzi Owensowie, nie mogą uniknąć miłosnych rozczarowań i uczuciowych zawodów.

Dwie piękne siostry wyrosną na budzące lęk i podziw ciotki z Totalnej magii, a Vincent, ich ukochany brat, zostawi po sobie nieoczekiwane dziedzictwo…

"Zanurkuj w cudowną historię rodziny czarownic, znanych z Totalnej magii Franny i Jet i ich charyzmatycznego brata Vincenta. Nawet jeśli ta rodzina jest przeklęta, musisz dać się jej oczarować."
"People"

"To jedna z tych książek, przez które mknie się z prędkością błyskawicy, a potem oszczędza czterdzieści ostatnich stron, by jak najdłużej przeciągnąć rozkosz lektury."
"USA Today"

"Romantyczne i magiczne lata 60-te, LSD w Central Parku, Bob Dylan i sprzeciw wobec wojny w Wietnamie. Aż do samego mądrego i łamiącego serce finału Hoffman będzie cię trzymać w niepewności, co ukształtuje życie czarownic znanych z Totalnej magii."
"Newsday"

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1231512201
Tytuł: Zasady magii
Autor: Hoffman Alice
Tłumaczenie: Górska Danuta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-16
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 47 x 212 x 155
Indeks: 33358956
średnia 4,3
5
26
4
19
3
3
2
4
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
03-11-2019 o godz 21:55 przez: Anonim
„Kochaj więcej – poradziła jej ciotka. - Nie mniej”. Przyznam, że powieść Zasady magii intryguje od pierwszych stron, zaciekawia i prowokuje. Magia, tajemnicze znaki i symbole, niespotykane mieszanki ziołowe, czarownice, klątwy … Aż trudno złapać oddech, powiew chłodu i tajemniczości czuje się na plecach. Strach się obejrzeć za siebie, już wyobrażam sobie, kto za mną stoi. Nie wiem, czy mogę się odezwać, boję się oddychać … Rodzina Susann Owens jest co najmniej dziwna i zdecydowanie różni się od innych. Trójka jej dzieci posiada moce, których wykorzystywanie może przysporzyć nie tylko sporo kłopotów i nieprzyjemności, ale może wywoływać niebezpieczne skutki. Fanny, najstarsza z rodzeństwa, ma trudny i krnąbrny charakter, jej widok przyprawia o mrowienie ciała. Jet, delikatna i nieśmiała, potrafi czytać w myślach, a to już samo w sobie przyprawia o drżenie serca. I Vincent, wolny człowiek, muzyk i artysta, zawsze chodzi własnymi ścieżkami i ściąga na siebie liczne kłopoty. Matka starała się trzymać dzieci krótko i na dystans, a przede wszystkim nie pozwalała im na żadne romanse i głębsze znajomości, wiedząc, jaką mogą one wyrządzić krzywdę … Pobyt rodzeństwa u ciotki Isabelle w Massachusetts otworzy im oczy na skrywane liczne rodzinne tajemnice. Dowiedzą się, kim są i jak powinni żyć, aby nie stwarzać problemów. Ten pobyt zmieni je, staną się bardziej zdecydowani i odważniejsi, nabiorą pewności siebie i będą chciały dążyć każde swoją drogą życiową. Tylko czy rodzice na to im pozwolą, wiedząc, jakie dzieci mają atuty w zanadrzu? Czy być może nadal będą pamiętać o klątwie rodzinnej, która spędza im sen z powiek i przed którą chcą chronić dzieci? Muszą dokonać wyboru i postawić na szalę szczęście dzieci i rodzinne tajemnice z przeszłości … Zwycięży miłość czy rozsądek? Młodzi chcą kochać i być kochanymi, ale czy będą mieli na to przyzwolenie rodziny? „Zapisywanie różnych rzeczy pomaga. Porządkuje myśli i przy odrobinie szczęścia ujawnia emocje, z których nie zdajesz sobie sprawy”. Zasady magii Alice Hoffman to piękna książka o przeznaczeniu i próbie walki z nim. Jak się można domyślać jest ona trudna i wymaga wiele wysiłku i odwagi. To również znakomity obraz młodych ludzi, którzy pragną kochać, ale rodzinne tajemnice i błędy przeszłości bliskich przekornie im to utrudniają. Jednak trzeba pamiętać, że miłość ma wielką moc i potrafi wiele przezwyciężyć i pokonać, wymaga to tylko nie lada odwagi i samozaparcia. Ta lektura to znakomity przykład wielkiej odpowiedzialności za bliskich, przykład poświęcenia się dla dobra innych. Dla dobra bliskich są zrobić bardzo dużo, są gotowi poświęcić swoje szczęście, aby szczęśliwa była inna bliska osoba. Piękne i wzruszające, emanujące ciepłem i miłością. Przyznam szczerze, że pierwsze kilkadziesiąt stron mnie trochę nudziło i sceptycznie nastawiło do tej lektury. Utknęłam i nie mogłam się zmobilizować, aby ruszyć dalej. Ale jak w końcu nabrałam sił i chęci na dalszą lekturę, to nie mogłam się od niej oderwać. Tak mnie wchłonęła, że zapomniałam, że wspólne początki nie należały do łatwych. Koleje losów bohaterów były tak znakomicie przedstawione, że chłonęłam je z wielkim zapałem i magią. Czar tryskał z każdej strony tej powieści, z każdego spotkania z bohaterami i z każdej jednostkowej sytuacji. Było magicznie i cudnie, naprawdę nieziemsko. Cała historia została zaczarowana przez autorkę, woalka tajemniczości delikatnie muskała moje myśli, które błądziły zaczarowane w kalejdoskopie losów bohaterów. Miłość i przeznaczenie krążyły niczym nieposkromione myśli, nam pozostało tylko czekać na dalszy rozwój wypadków. Nie warto się domyślać, trzeba obowiązkowo sięgnąć po tę lekturę. Jej czytanie sprawia tyle radości i przyjemności, że nie sposób ich przelać na papier. Nawet nie próbuję, wiem, że są chwile i odczucia, których nie można wyrazić słowem. I ta powieść dostarcza nam tyle niezapomnianych wrażeń, trudnych do zdefiniowania, że tylko ten, kto ją przeczytał, doskonale wie, o czym piszę i co mam na myśli. Doskonała, emanująca ciepłem i miłością, borykająca się z przeznaczeniem, ucząca odpowiedzialności i troski za drugą osobę. Pochłania bez opamiętania. Spowite mgłą listopadowe długie wieczory są najlepszą porą na poczucie magii i klimatu zaczarowanej historii rodziny Owens. Nie marnujcie czasu, gdyż każda chwila ociągania się oddala was od niezapomnianych przeżyć, których na pewno doświadczycie mając w ręce Zasady magii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-12-2019 o godz 11:38 przez: justa21
Magiczna miłość Nie ma chyba osoby, która nie słyszała choć raz o procesach czarownic (szczególnie o słynnym Salem), nie widziała ryciny przedstawiającej torturowaną przez inkwizytorów kobietę, którą ostatecznie czekało wrzucenie do wody lub spalenie na stosie czy też nie widziało przynajmniej jednego z licznych horrorów, które powstały w oparciu o te makabryczne wydarzenia. Oczywiście wszystkie procesy o czary odbywały się w imię Boga, za bluźnierstwo, jakim było zaprzedanie duszy diabłu. A dowodów na taką okoliczność było mnóstwo – wystarczy, że taka kobieta posiadała kota, czy też w sąsiednim gospodarstwie zachorowały zwierzęta. Każdy pretekst był dobry, by oskarżyć kogoś o uprawianie magii, było to również całkiem wygodne narzędzie zemsty. Nic zatem dziwnego, że czarownice urywały się, szukając bezpiecznego schronienia tam, gdzie ludzie o czarach jeszcze nie słyszeli. Jednym z takich miejsc, gdzie łatwo się ukryć, był Nowy Jork – odbyły się tu zaledwie dwa procesy o czary. Kilka wieków później, to właśnie w Nowym Jorku kryjówkę, a raczej wygodną przystań znajduje Susanna Owens, pochodząca z potężnego rodu czarownic. Jej korzenie sięgają niejakiej Maria Owens, która w 1620 roku oskarżona o czary. Od niej właśnie zaczyna się seria tragicznych zdarzeń wynikająca z klątwy – każdy mężczyzna, w którym zakocha się kobieta z rodu Owensów ginie. Susanna nie pozwoliła sobie zatem, by się zakochać w swoim mężu, odcięła się też od swojej rodziny i magii. Trójkę swoich dzieci wychowuje w ten sposób, by nie miały one styczności z czarami, wprowadzając do ich życia cały system nakazów i zakazów. Nie można jednak wyprzeć się dziedzictwa, szczególnie kiedy magia wypełnia każdą komórkę ciała. Dlatego też rodzeństwo: rozmawiająca z ptakami Franny, piękna Jet, która potrafi czytać ludziom w myślach, i charyzmatyczny Vincent, obdarzony magnetycznym urokiem, nieustannie przekraczają ustanowione przez matkę granice. Choć nie wiedzą, kim są, od dziecka rozumieją, że nie są tacy jak inni ludzie i… , że świat lat 60.XX wieku nie jest na nie gotowy. Wciąż, nawet nieświadomie, pakują się w kłopoty i wzbudzają niechęć sąsiadów. Wszystko zmienia się z chwilą, kiedy po skończeniu siedemnastu lat – zgodnie z rodzinną tradycją – Franny otrzymuje zaproszenie od swojej ciotki Isabelle. Ostatecznie do Massachusetts jedzie cała trójka rodzeństwa, by tam pod opieką ciotki przekonać się, że przeczucie ich nie myliło i że ostatnią rzeczą, jaką można o nich powiedzieć jest to, że są zwyczajni. U ciotki, w dziwnym domu nad gankiem którego wciąż pali się światło, zaś wieczorami udzielane są magiczne porady dla tylko pozornie sceptycznych mieszkańców miasta, nie obowiązują żadne zasady. Tu Owensowie mogą robić co tylko chcą, pod warunkiem, że nie krzywdzi to innych. Tu studiują też magię, uczą opiekować się magicznymi roślinami i eksperymentują ze swoją mocą. Tu wreszcie poznają straszliwe dziedzictwo swojej przodkini – klątwę. Czy Franny i Jet rzeczywiście nie będą mogły nigdy szczęśliwie się zakochać? Czy istnieje sposób, by zdjąć klątwę? Czy będąc czarodziejem można być naprawdę wolnym? Przekonamy się o tym dzięki lekturze powieści pt. „Zasady magii”, autorstwa Alice Hoffman. Opublikowana nakładem Wydawnictwa albatros pozycja, to lektura adresowana nie tylko do młodych adeptów sztuki magicznej, wielbicieli wszystkiego, co z magią związane, ale też do wszystkich tych, którzy pragną kochać i pragną być kochani. Autorka przenosi nas do Nowego Jorku lat 60. , ale również do Massachusetts dowodząc, że inność może być piętnowana wszędzie. Skomplikowane losy bohaterów, którzy – choć nawet nie starają się wpasować w schemat, to jednak cierpią powodu społecznego ostracyzmu, targające rodzeństwem wątpliwości, doskonale oddają naturę wszystkich nastolatków, nie tylko tych obdarzonych magicznymi mocami. Wartka akcja, plastyczne opisy i magiczny świat, którego sekrety odsłania przed nami autorka, przyciągają nas do książki i sprawiają, że od lektury trudno nam się oderwać. A może to rzucone na nas zaklęcie sprawia, że mocno utożsamiamy się z bohaterami i też pragniemy mieć w sobie choćby odrobinę magii… Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2020 o godz 08:55 przez: Snieznooka
Magia nie od dziś jest sztuką, która nas fascynuje, pobudza i rozbudza w nas wyobraźnię. Zaczytujemy się w historie, które są nią przesiąknięte, oglądamy filmy, w których bohaterowie potrafią sprawić coś niesamowitego, pragnąc tym samym pomagać innym. Uwielbiam historie, gdzie stare rody z pokolenia na pokolenie przekazują młodym swoje tradycje, w tym także te magiczne. Kiedy potrafi się coś więcej, nie wszystkim odpowiada taki bieg wydarzeń, czasami można stanąć się obiektem klątwy przekazywanej z pokolenia na pokolenie, której może się wydawać nic nie może złamać. Miłość jest wielkim i wspaniałym uczuciem, co jeśli może doprowadzić do naszej zguby? „Zasady magii” Alice Hoffman są pierwszą książką tej autorki, którą mogłam przeczytać. Historia sięga, aż 1620 roku, kiedy Maria Owens została oskarżona o czary, a wszystko dlatego, że pokochała kogoś, kogo nie powinna, kogo według społeczeństwa uznano za niewłaściwego, czy ktokolwiek miał do tego prawo? Czy można być tak okrutnym? Ile pokoleń będzie cierpiało z powodu tego, że ktoś uznał, że jest nieodpowiednią kandydatką dla mężczyzny? Mijają lata, a kolejne pokolenie jest zagrożone klątwą, za którą nie odpowiada, niesprawiedliwie nałożoną. Susanna Owens dostrzega magiczne predyspozycje swojej trójki dzieci, wie, że są wyjątkowe i że to przyniesie im kłopoty. Franny, Jet i Vincent zostali wychowani z pewnymi niecodziennymi zakazami, Susanna dbała o to, aby nie wpakowali się w większe tarapaty niż zazwyczaj. Zabroniła im noszenia czarnych ubrań, używania świec, czytania magicznych książek o czarnej magii, najważniejszym jednak był bezwzględny zakaz zakochania się. Odwiedziny u cioci Isabelle rozwieją wątpliwości związane z tymi dziwnymi zakazami matki. Dowiedzą się, co takiego wydarzyło się w przeszłości, kim była Maria Owens i jaka klątwa ciąży nad nimi. Taka, przed którą podobno nie ma ucieczki, czy to może być prawda? Czy można zaryzykować życia kogoś na kim nam tak bardzo zależy? „Zasady magii” jest powieścią przedstawiająca losy pochodzącego z potężnego rodu czarownic rodzeństwa, próby dorastania i okiełzania magii, która w nich drzemie, ale także ucieczki lub pogodzenia się z rodzinną klątwą, która jest potężna i niesie za sobą straszne konsekwencje. Autorka ma lekki i przyjemny styl, używa narracji trzecioosobowej, którą ostatnim czasem preferuję czytając książki. Zgrabnie i emocjonalnie ukazuje nam losy młodych bohaterów, którzy chociaż nie mają na swoim koncie żadnych przewinień, są obciążeni klątwą, która dotyka ich rodziny od pokoleń. Czy można uciec od miłości? „Zasady magii” to powieść emocjonalna, która nakłania do chwili zadumy i zastanowienia się nad sobą, co byśmy zrobili będąc na miejscu tej rodziny. Chwila szczęścia okupiona krwią, czy jest jakiś sens? Czy można nieustannie uciekać od kogoś umiłowanego? Znajdziecie tutaj rodzinne dramaty, magię i wbrew pozorom miłość. Autorka pokazuje jak ważna jest rodzina, wspieranie się nawzajem i poszukiwanie szczęścia. Trójka bohaterów, trzy różne serca i sposoby na życie. „Zasady magii” jest piękną historią pełną wzruszeń i emocji, którą czyta się przyjemnie, nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za „Totalną magię”, która była swego czasu moim ulubionym filmem. Przyjemnie będzie ponownie spotkać się z bohaterkami, tym razem na łamach powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-11-2019 o godz 22:03 przez: saskia
Zasady czasem są bardzo proste i jasne, wystarczy się do nich zastosować by spokojnie przejść przez życie. Jednak czy tego faktycznie pragnie się kiedy w zasięgu ręku są niewyobrażalne możliwości? Młodości wydaje się, że wszelkie nakazy i zakazy są po to by je łamać i żyć pełną piersią, w końcu przyszłość stoi przed nią otworem. Każde z trojga rodzeństwa Owensów od zawsze wiedziało, że różni się od innych ludzi, chociaż starano tę „inność” w nich stłumić. Jednak czy można walczyć z prawdziwą naturą człowieka? Dlaczego to robić jeśli jest ona głęboko pod skórą i towarzyszy każdej myśli? Franny, Jet i Vincent żyją zgodnie z tym, co czują, chociaż wiedzą, że rodzice zrobią naprawdę dużo by zdusić w zarodku ich talenty. Jedynie w swoim towarzystwie mogą być sobą, nie wiedzą jeszcze jak głęboko są naznaczeni przez rodzinne dziedzictwo, przez niektórych nazywanych klątwą. Ciotka Isabelle ma w tej sprawie inny pogląd, zresztą na wiele tematów ma swoje zdanie, a jej młodzi krewni dopiero stoją na początku drogi, ona może tylko pomóc im zrozumieć co w nich tkwi. Ale czy młodość posłucha dojrzałości? Franny podąży swoją ścieżką, podobnie zrobi Jet i Vincent, magia dla każdego z nich jest źródłem wyborów, które okażą się o wiele bardziej dalekosiężne niż im się wydaje. Miłość to również potężna siła, od niej wszystko rozpoczęło się i przez wieki wcale jej moc nie zmalała, teraz każde z Owensów stawia czoła temu, co z sobą przynosi … Nieszablonowa opowieść pod każdym względem, gatunki przeplatają się w niej swobodnie, czasem wprost stapiając się, każdy z nich jest równoprawny i raz wybrzmiewa mocniej, a czasem jest jedynie cichym akordem w tle. „Zasady magii” są zwodniczym tytułem, to nie prosta opowiastka o czarodziejkach, lecz historia w jakiej dostrzegamy echa „Szkarłatnej litery”, procesu z Salem, buntu kolorowych lat sześćdziesiątych i następujących zmian społeczno-obyczajowych. Alice Hoffman nie podaje tego wprost, ale wplata w losy swoich bohaterów, prawdziwych outsiderów, równocześnie na własnych życzenia, ale i odrzuconych przez społeczeństwo. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na magię? Ona po prostu spaja wszystkie wątki, jest ich początkiem i końcem, odczuwana na każdej stronie, jednak nie w sposób do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Na pierwszy rzut oka wydaje się wprost baśniowa, jednak bardzo szybko czytelnik orientuje się, że ma drugie, a nawet trzecie dno, każde z nich to odzwierciedlenie tego, co dzieje się w życiu bohatera. „Zasady magii” są niesamowitą sagą rodzinną, z dramatycznymi momentami, obserwacją dojrzewania postaci do podejmowania kluczowych w ich egzystencji decyzji oraz swego dziedzictwa i miłości, zmieniających wszystko oraz wszystkich. Podczas lektury tytułowe zasady zaczynamy dostrzegać nie tylko od razu, ale i pomiędzy wierszami, a ich odzwierciedlenie nie dotyczy jedynie czarów. Alice Hoffman napisała wielopłaszczyznową opowieść, podczas czytania której można się zatopić tak, że czas i miejsce przestają się liczyć, najważniejsi stają się bohaterowie i to, co staje się ich udziałem. Gdzieś pomiędzy twardą rzeczywistością i marzeniami jest prawdziwa magia rzucająca czar również na czytelników, a niezwykła atmosfera Nowej Anglii jako tło uzupełnia tę niezwykłą lekturę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2019 o godz 20:09 przez: livia.reads
,,Każdy potrzebuje trochę czarów..." Franny, Jet i Vincent należą do rodziny Owensów. To stary ród czarownic, za którym ciągnie się klątwa, która zabiera członkom tej rodziny ukochane osoby. Każde z głównych bohaterów poza nieszczęsną klątwą otrzymało też jakiś specjalny talent, który ujawnia się, dopiero gdy wkraczają w dorosłe życie. Z Tego powodu ich matka odcięła się od swoich korzeni. Oszukała klątwę. Wiodła spokojne i normalne życie i poślubiła mężczyznę. Do tego samego chciała przekonać swoje dzieci. Wtedy byłaby możliwość, że klątwa ich opuści i kolejne pokolenia będę już mogły żyć w spokoju i miłości. Te cudowne plany niestety psuje pewien list, który pewnego dnia przychodzi do rodzeństwa. To zaproszenie do domku przy ulicy Magnolii, w którym mieszka ich ciocia, o której wcześniej nic nie wiedzieli. Franny, Jet i Vincent tak naprawdę nie wiedzą, kim tak właściwie są, dlatego przyjmują zaproszenie do tajemniczego domu, w którym czuć magię na każdym kroku, w nadziei, że ciocia im wyjawia prawdę. Tak właśnie zaczyna się przygoda trójki rodzeństwa, w poszukiwaniu prawdy o sobie i początek ich prawdziwego życia. Zanim jednak zaczną, muszą nauczyć się zasad magii: ,,Nie pij mleka po burzy z piorunami, bi na pewno skwaśnieje. Zawsze rozsypuj ziarno dla ptaków, kiedy spadnie pierwszy śnieg. Pij herbatę z lawendą, kiedy nie możesz zasnąć. Pamiętaj, że jedynym lekarstwem na miłość jest kochać bardziej." Jeśli szukacie lektury pełnej magii, tajemnic, o szukaniu siebie, miłości, klątw i strat, to jest coś dla was ! To nie jest powieść tylko o czarownicach, czarach i wszystkim, co z fantastyką związane. W książce jest wiele ciekawych wątków, chociażby jeden z głównych- miłosny, jest bardzo złożony. Miłość jest czymś normalnym, jednak tu spotyka się z problemem, jakim jest klątwa. Rodzina Owensów traci każdego, kogo odważą się pokochać. Moim zdaniem autorka pięknie przedstawiła problemy każdego z bohaterów i wątek utraty ukochanej osoby. Jak wspomniałam, to nie jest lektura, tylko i wyłącznie o magii, która potrafi wszystko i dzięki niej możemy żyć w szczęściu i spokoju. Większa część książki jest bardzo przejmująca. Nieraz się przy niej wzruszyłam, ale to nie znaczy, że się ani razu nie śmiałam. Otóż Alice Hoffman bawiła się moimi emocjami i robiła z nich niebezpieczne mikstury. W pewnych momentach z płaczu. Zmuszała mnie do śmiechu, co bardzo mi się podobało. Tu gatunki się cudownie ze sobą przeplatają, dlatego nie jestem w stanie określić jednego. Dodatkowym plusem jest przepiękna okładka, która przykuwa oko. Moja ocena to 4/5, czemu ? Podobało mi się dawkowanie magii, miłości i innych wcześniej wspomnianych rzeczy, ale fabuła zostawiła mnie z lekkim niedosytem. Było jeszcze trochę wątków, które mnie zaciekawiły, a niestety autorka ich nie rozwinęła i pozostały w kokonie. Nie bardzo podobało mi się wykreowanie jednej z postaci-Vincenta. To czternastoletni chłopak, który robił wszystko, czego nie powinien. Rozumiem, okres buntu, ale myślę, że gdyby może jego zabawy miały umiar, byłoby lepiej. To już były moje spostrzeżenia i każdy może się z tym nie zgodzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
26-01-2020 o godz 19:07 przez: Literatura toKultura
Połowa miesiąca, więc trochę zwalniamy. Za oknem cudnie. Uwielbiam taką pogodę. Mgła (właściwie to smog, ale ja wolę sobie marzyć, że to tylko cudowna „londyńska” mgła), spadające liście, świst wiatru w lesie i tak jakby tajemniczo, mrocznie, ale dla mnie magicznie – no właśnie – o magi miała być dziś mowa. Sięgając po „Zasady magii” Alice Hoffman, miałam właśnie takie oczekiwania. Niestety, otrzymałam bardzo przewidywalną i toporną historię, zupełnie pozbawioną magicznego klimatu. Franny, Jet i Vincent to troje magicznego rodzeństwa. Jak przystało na istoty obdarzone wyjątkowymi właściwościami, nie powinni być ani szablonowi, ani nudni, bowiem każdy z nich posiadał wyjątkowe, nadprzyrodzone umiejętności, których moc rosła wraz z nimi. Jednak we wszechświecie musi być równowaga. Dlatego rodzeństwo miało również sporo ograniczeń. Największym z nich była miłość, a wszystko przez przeszłość, klątwę i ciotkę która trzysta lat wcześniej została oskarżona o czary. Tak dobrze się zapowiadało. Gwiazdki, recenzje, fakt że to prequel „Totalnej magii”, wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że muszę ją przeczytać. Na początku strasznie mi się dłużyło i to już nie był dobry znak, ale zawsze w takich sytuacjach mam nadzieję że może zaraz, za kilka stron lektura się rozkręci – niestety tak się nie stało. Powieść jest ołowiana i nudna. Pomimo tego że postacie były „niezwykłe” nie wzbudziły we mnie zainteresowania – rozczarowują, są płaskie i bez charakteru. Nie specjalnie interesowały mnie ich losy, nie obchodziło mnie co się z nimi stanie i co się im przydarzy. Sięgając po książkę miałam zupełnie inne oczekiwania i pewnie to również wpłynęło na odbiór tej powieści. Owszem, był zapach ziół i eliksiry , ale sama magia stała się raczej tłem do historii, która skupiała się na relacjach międzyludzkich. „Zasady magii” to niestety dla mnie zawód i strata czasu. W tej rodzinie miłość jest przekleństwem… Wszystko zaczęło się w 1620 roku, kiedy Maria Owens została oskarżona o czary – ukarano ją za to, że pokochała niewłaściwego mężczyznę. Kilkaset lat później w Nowym Jorku lat 60., w świecie, który zmienia się z dnia na dzień, Susanna Owens wie, że trójka jej dzieci jest niebezpiecznie wyjątkowa. Trudna Franny, o skórze białej jak mleko i krwistoczerwonych włosach, nieśmiała i piękna Jet, która potrafi czytać w myślach, i charyzmatyczny Vincent, który odkąd nauczył się chodzić, pakuje się w tarapaty. Od samego początku Susanna wyznaczyła swoim dzieciom sztywne granice: żadnych wędrówek w świetle księżyca, czarnych strojów, kotów, kruków, świec ani podręczników czarnej magii. A przede wszystkim: żadnych ognistych romansów! Odwiedziny u ciotki Isabelle w Massachusetts otworzą dzieciom oczy na przeszłość ich rodziny. Na jaw wyjdą skrywane tajemnice i prawda o tym, kim naprawdę są. Po powrocie do Nowego Jorku każde z nich wejdzie na nową drogę i na swój sposób spróbuje uciec od rodzinnej klątwy. Czego by jednak nie robili młodzi Owensowie, nie mogą uniknąć miłosnych rozczarowań i uczuciowych zawodów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2019 o godz 20:24 przez: Ruda Recenzuje
Choć w każdym uczuciu tkwi odrobina magii, to ta kryjąca się w cieniu rodu Owensów może być wyjątkowo niebezpieczna. Ich rodzina od lat próbuje uporać się ze swoją wyjątkową naturą, usiłując żyć po swojemu, ale także przestrzegać wyznaczonych zasad. Tylko czy jest to możliwe? Sięgając po “Zasady magii” nie byłam pewna, czy to rzeczywiście historia dla mnie. Odrobina czarów, klimatyczna atmosfera, urok czegoś nowego- na te elementy liczyłam i czekałam, wiedząc, że to właśnie taka dawka magii, jaka mnie interesuje i przekonuje. Radośnie i z satysfakcją muszę przyznać, że autorka właśnie tak tę historię opowiedziała. Lekko, przyjemnie i z pewną dawką niecodziennych wydarzeń, nie zapominając jednak o istotnych rodzinnych wartościach i ważnym społecznym tle. Właśnie takie połączenie sprawia, że ta opowieść staje się cenna i niebanalna. Przełamanie wątków obyczajowych i znanych w literaturze motywów obrazami codzienności zadziwiającej rodziny, która z pokolenia na pokolenie musi radzić sobie z mocami, jakie przynieść mogą więcej szkody niż pożytku. Taki pomysł na fabułę i sposób jej realizacji sprawiają, że nie jest trudno się w tę książkę zaangażować, pozwalając, by na kilka godzin powieściowe realia zastąpiły nam jesienne dni. Choć historia nie rozwija się w zawrotnym tempie, małe opóźnienie i pewną opieszałość Hoffman bez wątpienia wynagradzają nam kreacje bohaterów. To młodzi ludzie, którzy walczą o swoje szczęście, przeciwko naturze. To rodzeństwo, które musi poznać na nowo nie tylko siebie nawzajem, ale także zrozumieć, co kryje się w ich wnętrzu. Każdy z nich i wszyscy razem stanowią dla czytelnika niezłą gratkę i szansę na spędzenie czasu w niezwykłym towarzystwie. Choć zazwyczaj od magii trzymam się z daleka, to książkowe czary najzupełniej mnie przekonały. Być może wynika to z faktu, że autorka przedstawiła swą historię bardzo przekonująco, wyraziście i z dużą dawką emocji. Nie doszukałam się tutaj niezgrabnych opisów czy przekombinowanych scen. Natomiast przez cały czas czułam, że autorka dobrze wie, co chce przekazać swojemu czytelnikowi i podąża wybraną ścieżką do osiągnięcia celu. Czarny zdobiące okładkę, odnajdziemy również w środku. Książkowy świat jest po prostu magiczny. Wyjątkowe motywy, zadziwiające wydarzenia, walka z naturą, niezwykłe talenty. Te motywy można mnożyć, a zagłębiając się w lekturę poznamy ich więcej, jeszcze ciekawszych i bardziej magnetyzujących. Ta powieść przyciąga i kusi. „Zasady magii” to dobrze napisana i wciągająca opowieść. Pięknie wygląda i pięknie się czyta. Lekki styl idzie w parze z przyjazną czytelnikowi narracją i bogatą wyobraźnią autorki. Mimo drobnych mankamentów uważam, że to fantastyczna propozycja na nadchodzące dni. Odczarujcie zimę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-11-2019 o godz 13:27 przez: knigi-olgi
ZASADY MAGII - podszyta dziwnym klimatem historia o dojrzewaniu, akceptacji samego siebie i przeznaczeniu, od którego podobno nie można uciec, to historia, opowiadająca o losach rodzeństwa Owensów: Franny, Jet i Vincenta, którzy wywodzą się z rodziny od wieków mającej do czynienia z magią. Ich matka to potomkini kobiety, skazanej za czary 300 lat wcześniej. Ale nie tylko czary towarzyszą tej rodzinie od wielu pokoleń. Dzieciaki Owensów, dorastając w Nowym Jorku doby rock'n'rolla i wielkich przemian społecznych, odkrywają z czasem swoje moce, a przełomem w ich życiu są wakacje u ciotki. To ona wpaja im tytułowe zasady. Zasada numer 1 brzmi - używać magii w taki sposób, by nikogo nie krzywdzić. Inna - nie zakochać się. Na skutek rodzinnej klątwy grozi bowiem to śmiercią obiektu miłości. Oczywiście cała trójka Owensów i tak się zakochuje, łamiąc życie sobie i innym. Dziwna sprawa z tą książką. W zasadzie mogłaby mnie nawet zachwycić, bo uwielbiam historie o więzi między rodzeństwem, gdzie jedno za drugim wskoczyłoby w ogień. A jednak czytało mi się tę powieść z pewnym mozołem. Jej dość specyficzny styl sprawiał, że nie przeżywałam wydarzeń, o których czytałam, nie byłam w stanie wczuć się w dane sytuacje. Niektórzy tu dramatycznie umierają, a potrafi to być przekazane niemal w jednym zdaniu, które mnie o tym informuje równie powierzchownie jak telegram. Stąd też niemal zero emocjonalnego zaangażowania z mojej strony. Zabrakło mi tu żywych, konkretnych wrażeń i bliższej więzi z bohaterami. Powieść ma swoje smaczki, które potrafię docenić, nawet jeśli naprawdę średnio do mnie trafiła - niemniej to trochę za mało, by mogła okazać się zadowalającą lekturą. Akcja toczy się w tak przeze mnie lubianych latach 60-tych. Nie muszę chyba dodawać, że ma w związku z tym ciekawe tło obyczajowe, pełne burzliwych wydarzeń. Bardzo dużo dzieje się także w samej rodzinie Owensów; można by nawet pomyśleć, że aż za dużo, jak na losy jednej familii. Wypadki, choroby, dziecko zmajstrowane w wieku 14 lat - to nie jest materiał na nudną historię. Mniej więcej od połowy było naprawdę ciekawie, zwłaszcza dzięki nieprzewidywalnemu Vincentowi. Lecz podobnie jak we wcześniejszych wątkach, tak i tutaj, autorka zastosowała pewną sztuczkę (bynajmniej nie magiczną) - obiecując interesującą opowieść, ale definitywnie i bezlitośnie dla czytelnika ucinając ją w pewnym miejscu. Ciężko się oprzeć wrażeniu, że ZASADY MAGII to powieść, której potencjał nie został właściwie spożytkowany lub poszedł nie tą drogą, którą powinien. Ta książka mogła być jedną wielką czytelniczą przygodą, a skończyłam ją bez większych wrażeń i refleksji, i z takim dziwnym uczuciem, jakby mi się tylko przyśniło, że ją przeczytałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-11-2019 o godz 19:39 przez: ZaczytanaPrzyczyna
Generalnie do recenzji wybieram książki, które coś mi dają. Myślę o nich, mają jakąś historię, uczę się. Po „Zasady magii” sięgnęłam bo chciałam odpocząć od trudnych, męczących tematów. Pomyślałam, że to będzie taka bajeczka z czarownicami i magią w tle. I znowu Wydawnictwo Albatros mnie zaskoczyło. Dostałam złote pudełko, a w nim książkę, przepis na eliksir szczęścia oraz składniki do niego. Uwielbiam, takie budowanie nastroju. Ten blask, zaciekawienie, odrobina magii - cudowne dodatki do niebanalnej książki. Czy odpoczęłam od trudnych tematów? Przekonajcie się czytając recenzję. Franny, Jet i Vincent należą do starodawnego rodu czarownic. Zawsze odczuwali swoją inność, lecz dopiero u progu dorosłości dostają szansę aby poznać rodzinne sekrety. Ich matka ukrywała przed nimi swoje korzenie, odcięła się od nich. Wiodła zwyczajne życie z nadzieją, że klątwa nie dosięgnie jej rodziny. W dniu siedemnastych urodzin Franny, do domu przychodzi list od ciotki Isabell. Ciotki, o której nigdy nie słyszeli. Rodzeństwo, mimo oporu rodziców jedzie do niej na wakacje. „Zaczerpnął powietrza i wskoczył do stawu. Żółwie rozpierzchły się z pluskiem, kiedy zniknął pod czarną powierzchnią. Fala uniosła się i uderzyła o głaz, a potem przelała się o ścieżkę. Chociaż staw napełniano z miejskich wodociągów, pełno w nim było śmieci, woda wydawała się brudna i skażona, zapewne roiło się tam od nieznanych patogenów i toksycznych odpadków. Serce Franny tłukło się o żebra. Haylin będzie chyba potrzebował zastrzyku przeciwtężcowego. Nie wynurzył się, Franny pomyślała o pszczołach, popiołach i rozbitym szkle. Ale Haylina nie było w ich domu, kiedy pojawił się żuk tykotek, więc na pewno nic mu nie groziło. A jednak wokół miejsca, gdzie zanurkował utworzył się krąg. Ani śladów pęcherzykow powietrza, ani śladu Haylina. Franny chciała wskoczyć za nim, ale po wycieczkach nad Jezioro Pijawek, wiedziała, że to nic nie da. Tylko pływałaby po powierzchni. Ponieważ nie mogła utonąć, nie mogła zanurkować za nim w głębinę, żeby go ocalić. Siedziała jak na szpilkach i serce jej łomotało ze strachu, że klątwa już się spełnia.” Zasady magii to opowieść o dorastaniu, poszukiwaniu prawdy o sobie, nietolerancji, trudnych wyborach. Ale także o samotności, bólu po stracie ukochanej osoby. Czy Owensom uda się przechytrzyć klątwę ciążącą na ich rodzinie od ponad trzystu lat? Czy poniosą konsekwencje swoich wyborów? Nie odpoczęłam od trudnych tematów, bo książka nie była bajką z happy endem. Ale już wiem, że „Totalna magia” to kontynuacji opowieści i ma premierę 29 stycznia 2020. Czekam. „Pamiętaj, że jedynym lekarstwem na miłość jest kochać bardziej…”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-11-2019 o godz 20:00 przez: Paulina Woźna
Cześć! Mieliście już okazję czytać „Zasady magii” autorstwa Alice Hoffman? Ta zaczarowana historia miała premierę 16 października i nie potrafiłam przejść obok tej pozycji obojętnie! Mamy przyjemność poznać wyjątkową rodzinę. Ponoć ciąży na nich potężna klątwa, której nie da się przezwyciężyć. Z pozoru wyglądają normalnie, aczkolwiek charakteryzują się ponadprzeciętną aparycją. Są nieco dziwni, jednak można się do tego przyzwyczaić, w końcu wśród społeczeństwa niejednokrotnie zdarza się trafić na specyficzne jednostki. Zamknięta w sobie Franny, nieśmiała Jet oraz charyzmatyczny Vincet są zżytym rodzeństwem, które zdaje sobie sprawę ze swojej odmienności. Pragną żyć jak normalni ludzie, jednak ich przeznaczenie okazuje się zupełnie inne. Wakacje w Massachusetts u tajemniczej ciotki Isabelle uświadomią rodzeństwu, że nie mogą wyrzec się swej prawdziwej natury. Poznają sekrety oraz burzliwą historię poprzednich pokoleń. Każde z nich pragnie uciec od pradawnej klątwy. Czy to w ogóle możliwe? Powieść ma niesamowity klimat, magiczna otoczka jest niemal fizycznie odczuwalna. Nie spodziewajcie się jednak, że spotkają Was czary rodem z Harrego Pottera. Nie. Jest nieco subtelniej, a wspomniana magia opiera się głównie na starych księgach zaklęć, pełnych kontrowersyjnych przepisów. I oczywiście na darach naszych bohaterów. Spodobała mi się kreacja postaci, każdy ma świetnie dopracowaną własną indywidualność. Nie spotkacie tutaj niewyrazistych, bądź nijakich charakterów. Dlatego też łatwo wytypować swoich ulubieńców i im kibicować. A zdecydowanie jest w czym. Ich losy są niezwykle pokrętne, bywają dramatyczne, życie nie zawsze jest dla nich łaskawe. Ta powieść mimo wyjątkowej, magicznej atmosfery jest równocześnie smutna. Ale niech to Was nie odstraszy! Gdyż można z niej czerpać mądrość, siłę i nadzieję. Moim jedynym zastrzeżeniem jest nierówna fabuła. Pojawiały się nagłe zwroty akcji, które sprawiały, że niektóre fragmenty chłonęłam jak gąbka wodę. Młodość rodzeństwa, dojrzewanie, pierwsze miłosne rozterki, pierwsze rozczarowania. Jednak gdy akcja spowalniała, wiało nieco nudą. Ostatecznie nie ma to wielkiego wpływu na ocenę książki. Podobała mi się i wydaje mi się, że zostanie na dłużej w mojej pamięci. Aczkolwiek myślę, że fani książek obyczajowych bardziej odnajdą się w „Zasadach magii”, niż fani fantastyki. Mi przypadła do gustu, jeśli jeszcze się wahacie, czy sięgnąć po tę pozycję, będę Was zachęcać 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-11-2019 o godz 13:35 przez: BarbaraAndHerBooks
"Każdy w końcu musi opuścić dom, prawda? Musi samodzielnie wyruszyć w drogę, żeby się dowiedzieć kim jest i co mu przyniesie przyszłość." "Życie to kłopoty, bracie. Musisz walczyć o to, czego chcesz." . . Trójka rodzeństwa – Franny, Jet i Vincent są potomkami starego rodu czarownic. Każde z nich otrzymało specjalny talent, który w okresie dorastania zaczyna się ujawniać. Muszą go w sobie odnaleźć, poznać i ujarzmić. Niestety nad rodem Owensów dodatkowo ciąży klątwa, która pozbawia ich ukochanych osób. Matka tej trójki, chcąc uchronić siebie i swoje dzieci, wyszła za mąż za zwykłego mężczyznę, odcięła się totalnie od swoich korzeni licząc na to, że klątwa ich nie dosięgnie. Pewnego jednak dnia niespodziewanie młodzi ludzie otrzymują tajemnicze zaproszenie do domku przy ul. Magnolii, gdzie ich życie dopiero tak naprawdę się zaczyna. Rozpoczyna się bowiem poszukiwanie sposobu na przechytrzenie klątwy… . . Na samym początku muszę się przyznać, że do sięgnięcia po tą pozycję przyczyniła się przede wszystkim jej okładka, która jest przepiękna – błyszcząca i taka po prostu magiczna. Ale magię znajdziecie tu nie tylko na samym wierzchu, ale przede wszystkim w środku. I to całkiem sporą jej dawkę. Mnie ten magiczny świat pochłonął bez reszty. Czytając tą pozycję miałam wrażenie jakbym sama uczestniczyła w tych wszystkich wydarzeniach. Autorka pisze bardzo swobodnie i lekko, przez co książkę czyta się w błyskawicznym tempie. Jej lektura jest bardzo przyjemna, jednak nie jest lekka, bo porusza zarówno trudne, jak i smutne tematy. Nie łudźcie się więc, że cały czas jest tu pięknie, kolorowo i dobrze. Otóż nie. Książka pokazuje walkę trojga bohaterów o ich uczucia do drugiego człowieka, o swoją miłość, szczęście i przyszłość. Jednym się udaje, drugim trochę mniej, ale podejmują tą walkę i walczą z przysłowiowymi wiatrakami. Są silni i wytrwali. Nie dają się klątwie, która cały czas gdzieś tam na nich czyha. Moim zdaniem ta książka daje czytelnikowi jakąś dawkę nadziei. Pokazuje, że nie wolno się w życiu poddawać, tylko uparcie walczyć o swoje szczęście, które może być całkiem blisko. Nie można tak po prostu dać mu odejść. Pod tym względem ta książka bardzo mi się podobała i w sumie nie mam do czego się tutaj przyczepić. Z wielką niecierpliwością czekam na jej kontynuację, czyli „Totalną magię”, w której ekranizacji główne role zagrały Nicole Kidman i Sandra Bullock.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-01-2020 o godz 10:28 przez: Varia
Po literackim kryzysie związanym z porą roku oraz natłokiem obowiązków, powoli wracam do żywych. Ja wiem, że dla większości ludzi zima, to idealna okazja, aby schować się w domu wraz z książką, jednak mi czytanie w grudniu od zawsze nie idzie. Naturalnym dla mnie jest wylegiwanie się w słońcu i czytanie, a nie pod kocem. W święta obejrzałam trzy sezony nowych seriali, za to książkę przeczytałam jedną. Magiczną, acz totalnie nie świąteczną... Zasady magii, to opowieść o rodzeństwie, a właściwie o ludziach, którzy szukają szczęścia w miłości. Franny, Jet i Vincet - każde z nich ma inny talent i włada zupełnie inną mocą, bo jak się okazuje, należą do rodziny, która od wieków para się magią. Niestety wraz z budzącymi się zdolnościami, w darze otrzymali coś jeszcze. Klątwę, która sprawia, że od pokoleń ludzie nią objęci, tracą kochane przez siebie osoby. Przekleństwo losu próbowała oszukać ich matka, odcinając się od swoich przodów, jednak czy ktokolwiek ma szansę wygrać z przeznaczeniem? Alice Hoffman to autorka, która przed wieloma laty pokochałam za Gołębiarki. Dziś nieświadoma swego wyboru, sięgnęłam po historię, której przebieg znać możecie ze szklanego ekranu. Zasady magii to opowieść wprowadzająca nas w świat Totalnej magii - hitu kinowego z Sandrą Bullock i Nicol Kidman w rolach głównych. Co się zaś tyczy samej książki - jest fantastyczna. Realna, ludzka, uniwersalna i ponadczasowa. Jest dokładnie takim rodzajem literatury, powiedzmy z dużą przesadą fantasy, jaką cenię sobie najbardziej. To dokładnie ten sam magiczny realizm, jaki znaleźć możecie w powieściach Cecyli Ahern! Zasady magii to opowieść o miłości, o uprzedzeniach, o walce z losem, często toczonej wbrew własnym przekonaniom. Polecam i zachęcam do lektury, tym bardziej, że na dniach ukaże się kontynuacja losów bohaterów, czyli Totalna magia. A potem obowiązkowo, jak na tę porę roku, filmowy seans z klasykiem - produkcję z 1998 roku z należy raz jeszcze zobaczyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2019 o godz 22:47 przez: millawia
Susan Owens robiła wszystko, by wychować trójkę swych dzieci na zwykłych ludzi. „Żadnych spacerów przy księżycu, żadnego wywoływania duchów, żadnych świec, żadnych czerwonych butów, żadnych czarnych ubrań, żadnych amuletów, żadnych nocnych kwiatów, żadnego czytania książek o czarach, nad nim klątwą. Natury jednak nie da się oszukać, kiedy magia wypełnia żyły niczym krew… Akcja powieści Alice Hoffman rozpoczyna się w roku 1960 w Nowym Jorku. Właśnie wtedy w pewienżadnych kotów, żadnych kruków i żadnego zapuszczania się poza Czternastą Ulicę” – ten zbiór zasad miał uchronić Franny, Jet i Vincenta przed magicznym dziedzictwem rodu Owensów i ciążącą gorący, czerwcowy ranek do domu Owensów przychodzi list, który przewróci życie rodzeństwa do góry nogami, dając im jednocześnie odpowiedź dotyczącą ich niezwykłych zdolności. Zgodnie z tradycją każda Owensówna, która skończy 17 lat otrzymuje zaproszenie do domu na ulicy Magnolii, gdzie wybrana z rodu przekazuje jej wiedzę o magicznej spuściźnie Marii Owens – kobiety, która przybyła do Ameryki w 1680 i stała się protoplastką wyjątkowego rodu czarownic. To ten moment rozpoczyna fascynującą, barwną, a momentami niezwykle bolesną historię o życiu Franny, Jet i Vincenta. „Zasady magii” Alice Haffman okazały się przepiękną historią o trójce magicznych nastolatków, ich burzliwym i trudnym dorastaniu, poszukiwaniu własnej tożsamości oraz procesie akceptowania siebie, niełatwych wyborach i słodko-gorzkiej miłości, która potrafi uskrzydlić, ale o wiele częściej brutalnie rani z powodu rzuconej przed wiekami klątwy Marii Owens. To również piękna historia o niezwykłej sile rodzinnych więzi – bo to właśnie najbliżsi stanowią najlepszy i najpewniejszy punkt oparcia, gdy życie zdaje się rozsypywać na kawałki. Jeśli poszukujecie klimatycznej, przepełnionej magią, momentami boleśnie wzruszającej opowieści, gorąco polecam ten tytuł. Mnie „Zasady magii” Alice Hoffman totalnie oczarowały.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2019 o godz 22:47 przez: millawia
Susan Owens robiła wszystko, by wychować trójkę swych dzieci na zwykłych ludzi. „Żadnych spacerów przy księżycu, żadnego wywoływania duchów, żadnych świec, żadnych czerwonych butów, żadnych czarnych ubrań, żadnych amuletów, żadnych nocnych kwiatów, żadnego czytania książek o czarach, nad nim klątwą. Natury jednak nie da się oszukać, kiedy magia wypełnia żyły niczym krew… Akcja powieści Alice Hoffman rozpoczyna się w roku 1960 w Nowym Jorku. Właśnie wtedy w pewienżadnych kotów, żadnych kruków i żadnego zapuszczania się poza Czternastą Ulicę” – ten zbiór zasad miał uchronić Franny, Jet i Vincenta przed magicznym dziedzictwem rodu Owensów i ciążącą gorący, czerwcowy ranek do domu Owensów przychodzi list, który przewróci życie rodzeństwa do góry nogami, dając im jednocześnie odpowiedź dotyczącą ich niezwykłych zdolności. Zgodnie z tradycją każda Owensówna, która skończy 17 lat otrzymuje zaproszenie do domu na ulicy Magnolii, gdzie wybrana z rodu przekazuje jej wiedzę o magicznej spuściźnie Marii Owens – kobiety, która przybyła do Ameryki w 1680 i stała się protoplastką wyjątkowego rodu czarownic. To ten moment rozpoczyna fascynującą, barwną, a momentami niezwykle bolesną historię o życiu Franny, Jet i Vincenta. „Zasady magii” Alice Haffman okazały się przepiękną historią o trójce magicznych nastolatków, ich burzliwym i trudnym dorastaniu, poszukiwaniu własnej tożsamości oraz procesie akceptowania siebie, niełatwych wyborach i słodko-gorzkiej miłości, która potrafi uskrzydlić, ale o wiele częściej brutalnie rani z powodu rzuconej przed wiekami klątwy Marii Owens. To również piękna historia o niezwykłej sile rodzinnych więzi – bo to właśnie najbliżsi stanowią najlepszy i najpewniejszy punkt oparcia, gdy życie zdaje się rozsypywać na kawałki. Jeśli poszukujecie klimatycznej, przepełnionej magią, momentami boleśnie wzruszającej opowieści, gorąco polecam ten tytuł. Mnie „Zasady magii” Alice Hoffman totalnie oczarowały.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-02-2020 o godz 23:04 przez: MariolaSD
"Zasady magii" Alice Hoffman to pierwsza część sagi o nietuzinkowej rodzinie Owensów, od wielu pokoleń parającej się magią. Trójka rodzeństwa: Franny, Bridget i Vincent, od najmłodszych lat zdają sobie sprawę, że znacząco różnią się od innych, przejawiają bowiem pewne niezwykłe umiejętności, niespotykane w codziennym życiu, jak np. zdolność odczytywania cudzych myśli czy przewidywania przyszłości. Matka, która przed laty podjęła decyzję o odcięciu się od magicznego dziedzictwa przodków, za wszelką cenę pragnie ochronić swoje dzieci przed podążaniem tą drogą. Wie doskonale, że magia rządzi się swoimi prawami, a na rodzinie Owens ciąży klątwa - jej członkowie nie zaznają szczęścia w miłości - osoby, które obdarzą szczerym uczuciem - zginą. Kiedy jednak u progu dorosłości Franny otrzymuje zaproszenie do rodzinnego domu przy ulicy Magnolii, nie może się temu przeciwstawić, a rodzeństwo korzystając z zaproszenia, otwiera drzwi do zupełnie nowego, ekscytującego, ale i pełnego wyrzeczeń życia. Każde z nich musi odkryć prawdę o sobie samym, zdecydować, jaką podążać drogą, a gdy serce zabije w szybszym rytmie dokonać wyboru: kochać mimo wszystko, próbując walczyć z klątwą czy wyzbyć się tego, co w życiu najcenniejsze i skazać na samotność. Ja jestem oczarowana tą powieścią, jej smaczkami w formie "złotych myśli": "Pamiętaj, że jedynym lekarstwem na miłość jest kochać bardziej", "Życie to tajemnica i powinno tajemnicą pozostać, ponieważ smutek nieodłącznie związany z ludzkim istnieniem i konieczność dokonywania wyborów stanowią brzemię zbyt ciężkie, żeby je dźwigać, zanim nadejdzie czas". Dom i ogród Owensów to niesamowite miejsce, czytelnik nie tylko je "widzi", ale niemal czuje zapachy i smaki. Ciepłe uczucia wzbudza bliska relacja bohaterów ze zwierzętami, a ich życiowe wybory wywołują ogrom emocji. Polecam gorąco tę powieść!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-12-2019 o godz 18:07 przez: Kobiece.ksz
Zasady magii autorstwa Alice Hoffman to pierwszy tom z cyklu Totalna magia. Być może część z Was kojarzy już tę książkę za sprawą filmu z Nicole Kidman i Sandrą Bullock o tym samym tytule. Po obejrzeniu filmu, który nie do końca mnie zaciekawił, była to dla mnie bajka dla dorosłych z rezerwą sięgnęłam po Zasady Magii, jednak kiedy zaczęłam czytać... przepadłam! W tej rodzinnie miłość jest przekleństwem... Powieść opowiada o losach trójki rodzeństwa Franny, Jet oraz Vincenta, cała trójka właśnie wkracza w dorosłość. Zawsze różnili się od swoich rówieśników, mieli w sobie jakąś tajemnicę i byli mocno wyobcowani, nie mieli przyjaciół. Franny miała bardzo jasną cerę i krwistoczerwone włosy, była bardzo piękna, Jet miała nadludzką zdolność, potrafiła bowiem czytać w myślach, Vincent natomiast odkąd tylko zaczął chodzić non stop wpadał w tarapaty. Z czasem rodzeństwo dowiaduje się, że są potomkami czarownicy, a w ich żyłach płynie magiczna krew. Jednak jest to dla nich przekleństwem. Okazuje się, że nie mogą się nigdy zakochać, a jeżeli do tego dojdzie to od razu ich wybranek będzie skazany na wieczną zgubę. Pewnego dnia rodzeństwo odwiedza swoją długo nie widzianą ciotkę Isabelle w Massachusetts, kobieta zdradzi dzieciom historię rodziny. Opowie o skrywanych przez lata tajemnicach i wyjawi im prawdę czyimi potomkami tak naprawdę są. Po powrocie do rodzinnego domu każde z nich na swój własny sposób będzie chciała walczyć z przekleństwem, które nad nimi wisi. Czy im się to uda? Zasady magii to niezwykła powieść przedstawiająca historię bardzo subtelną i nostalgiczną. Autorka napisała ją z wielką pają doskonale oddając tło historyczne i zwracając uwagę na szczegóły. Magia stanowi tutaj jedynie dodatek do całej historii rodzinnej sagi. Z niecierpliwością czekam na kolejne części:) Moja ocena : 8
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-11-2019 o godz 18:56 przez: Dominika Stryszowska
Ostatnio w literaturze mało słychać o czarownicach. Więcej mamy syren i morskich klimatów. A przecież temat czarownic i magii jest bardzo wdzięczny. Począwszy na rozległej, tragicznej historii aż po współczesną wersję strażniczek i bohaterek do walki ze złem. Najnowsza propozycja wydawnictwa Albatros jest jednak czymś całkiem innym. Jest to historia poprzedzająca wydarzenia, które możemy znać z filmu "Totalna magia". Ja oczywiście go nie widziałam, zresztą jak zwykle, dlatego historia sióstr Owens jest dla mnie czymś nowym. Można by powiedzieć, że jest obyczajówka traktująca o klątwie wiszącej nad rodem od pokoleń. Członkom rodziny nie wolno się zakochać, bo to sprowadzi nieszczęście na wybranka. Ale jak tu nie kochać, gdy jest się młodym i pełnym życia. Fanny, Jet i Vincent muszą przejść przez wyboistą drogę, która nie dokońca doprowadzi ich do szczęśliwego zakończenia. Książka jest trochę smutna, trochę melancholijna, ale oprócz wątku magii bardzo prawdziwa. Bo przecież żadne życie nie jest usłane różami i każdy z nas musi pokonać różnorakie przeszkody. Co prawda ta historia do dopiero wstęp do tej konkretnej historii najmłodszych sióstr z rodu, jednak mimo raczej statecznej akcji czy braku nagłych dramatycznych wydarzeń, czyta się bardzo przyjemnie. Podobał mi się klimat wykreowany przez autorkę, dobrze zarysowała postacie i przygotowała "grunt" pod kolejną część. Powieść może i nie zostanie książką roku, ale bardzo rozbudziła mój apetyt na kolejny tom. Polubiłam starsze siostry i liczę na to, że polubię i te młodsze. Książka będzie idealna dla fanek obyczajowych historii, sag rodzinnych, ale z elementami magii i klimatem lat 60. Ja polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-05-2020 o godz 11:33 przez: zaczytana_owieczka
Historia przedstawiona nam przez Alice Hoffman opowiada o rodzeństwie. Ich rodzicielka kazała im przestrzegać wielu zasad: żadnych wędrówek w świetle księżyca, czarnych strojów, kotów, kruków, świec ani podręczników czarnej magii. A przede wszystkim: żadnych ognistych romansów! Susanna Owens, jest czarownicą oraz matką trójki dzieci, niestety wychowała dzieci w pełnej nieświadomości o ich pochodzeniu. Pewnego lata, w czasie odwiedzin u ich krewnej Isabelle w Massachusetts, dowiadują się prawdy, tak ukrywanej przez matkę, o ich pochodzeniu. Dowiadują się także, że nad ich rodziną ciąży klątwa, skazując każdego z rodu Owenswów na utratę ukochanej osoby. Po powrocie do Nowego Jorku, nie wiedzą co począć i jak przezwyciężyć klątwę. Wiedzą natomiast, że odwiedziny u krewnej odmieniły ich życie na zawsze. Oceniam tę książkę na 8/10 ⭐ Jestem zawziętą czytelniczką kryminałów i thrilerów psychologicznych, ale coraz bardziej przekonuje się do fantastyki. Historia przedstawiona przez Alice Hoffman zaciekawiła mnie od pierwszych stron. Moim zdaniem historia jest bardzo oryginalna, ale nie każdy musi się z tym zgadzać z tego względu, że nie przeczytałam dużo książek tego gatunku. Dlaczego odjęłam dwie gwiazdki? Otóż, w powieści pewne wątki tak jak szybko się zaczęły, tak szybko się skończyły. Wiek bohaterów dość szybko się zmieniał i często ciężko było się zorientować ile w danym wątku bohater miał lat. Nie mniej jednak, książka jest warta przeczytania i bardzo wam polecam. Zamówiłam już 2 część pt. "Totalna Magia", która swoją premierę ma 29.01.2020 roku. I nie umiem się jej doczekać😇😇😇.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
28-10-2019 o godz 17:19 przez: itysiek_reads
Poważnie zastanawiam się, czy to ja nie rozumiem tej książki i mam zbyt wysokie wymagania, czy po prostu nie należy ona do najlepszych. Nie czytałam żadnej innej książki autorki, która podobno jest „jedną z najważniejszych i najbardziej lubianych pisarek w Stanach Zjednoczonych”, ale lektura „Zasad magii” wcale mnie do tego nie zachęca. Jedynym plusem książki jest jej okładka. Franny, Jet i Vincent należą do okrytego złą sławą rodu Owensów, zapoczątkowanego przez czarownicę Marie Owens. Ich matka wyrzekła się swojego pochodzenia i za wszelką cenę stara się chronić dzieci przed ich prawdziwą naturą. Nie można jednak oszukać przeznaczenia, w ich żyłach płynie krew czarownic, a ich los zostaje przypieczętowany, gdy docierają na ulicę Magnolii do ciotki Isabelle. Tam odkrywają swoje zdolności, ale dowiadują się również o ciążącej na ich rodzinie klątwie. Żadne z nich nie może się zakochać, najlepiej zamknąć serce na wszystkie uczucia. Czy rodzeństwu uda się znaleźć sposób, aby przechytrzyć klątwę i w końcu się zakochać? Już dawno nie czytałam tak kiepskiej książki, to po prostu książka o niczym! Ma mnóstwo ciekawych wątków, które można by świetnie rozwinąć, ale żaden nie jest sensownie zakończony, wszystko w pewnym momencie się urywa, akcja jest rwana, a emocji brak. Niestety czytałam na siłę, nie polubiłam żadnego z bohaterów i właściwie nie wiem co to za dziwne połączenie pomysłów na powieść. Jak dla mnie zero w niej magii, książka nie porywa i nie przenosi do „innego świata”. Przykro mi, ale książka tylko ładnie wygląda. Dziękuję za egzemplarz Wydawnictwu Albatros.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2019 o godz 13:28 przez: czytanienaplatanie
Brakuje Wam magii w gonitwie dnia codziennego? Sięgnijcie po tę książkę. Nie znajdziecie w niej księżniczek niczym z bajek Disney’a, a ciekawą opowieść z głębokim przesłaniem w magicznym klimacie. Nie ukrywam, że zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. To saga rodziny niezwykłej, obdarzonej darem i przekleństwem jednocześnie. Rodziny wywodzącej się od czarownicy i jej najbardziej zajadłego prześladowcy, na której spoczywa klątwa. Miłość jest dla niej niszczycielską siłą, niosącą widmo śmierci. Troje rodzeństwa, Franny, Jet i Vincent, zawsze odczuwało swoją odmienność, lecz dopiero na progu dorosłości dostają szansę by poznać rodzinne dziedzictwo i odkryć własne możliwości. Ciotka Isabelle pokaże im drogę ucząc zasad, ostrzegając przed pułapkami i ciążącą nad rodziną klątwą. Każde z nich dokona jednak własnych wyborów i będzie musiało zmierzyć się z ich konsekwencjami. Jakie będą losy trojga młodych ludzi chcących kochać i być kochanymi? Ludzi zdających sobie sprawę z własnej inności i mocy? Czy uda im się przechytrzyć straszne dziedzictwo, czy jak pokolenia przed nimi poniosą trudne następstwa swego uczucia? Ta opowieść pokazuje jak bardzo jesteśmy nietolerancyjni wobec tego czego nie rozumiemy, co dla nas obce i inne. Magia, mimo, że wszechobecna, jest jedynie spoiwem historii, przydającej jej jednak cudownego i niepowtarzalnego klimatu. To przede wszystkim opowieść o uczuciach, nietolerancji, trudnych wyborach, odrzuceniu i samotności. Piękna i wzruszająca, w której tak jak w życiu, nie zawsze możemy liczyć na happy end, a miłość nie wszystko może odmienić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Baśniowa opowieść King Stephen
4.8/5
38,59 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sabat czarownic Masterton Graham
4.9/5
30,15 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Brakujący element Coben Harlan
4.8/5
31,17 zł
44,90 zł
22,99 zł
22,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zanim zniknęła Gardner Lisa
4.6/5
29,67 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Terapeutka Paris B.A.
4.7/5
28,33 zł
39,90 zł
23,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie bój się Gardner Lisa
4.9/5
29,30 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tajemnice Fleat House Riley Lucinda
4.7/5
32,35 zł
45,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wysepka Levy Andrea
5/5
32,90 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Życie Violette Perrin Valerie
4.7/5
35,43 zł
49,90 zł
29,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopiec z lasu Coben Harlan
4.5/5
27,62 zł
38,90 zł
23,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Współlokatorzy O'Leary Beth
4.5/5
26,34 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Autopsja Gerritsen Tess
4.9/5
28,16 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złap mnie Gardner Lisa
4.8/5
30,46 zł
42,90 zł
25,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapomniany ogród Morton Kate
4.8/5
34,79 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarny telefon Hill Joe
4.5/5
31,46 zł
45,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedno życzenie Sparks Nicholas
4.8/5
27,98 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Świat bez końca Follett Ken
4.9/5
33,80 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Klub Mefista Gerritsen Tess
5/5
31,25 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Córka mordercy Blackhurst Jenny
4.6/5
27,32 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Schronienie Coben Harlan
5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa To King Stephen
4.7/5
45,67 zł
64,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Instytut King Stephen
4.7/5
33,71 zł
47,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siedem sióstr Riley Lucinda
4.7/5
27,32 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dylemat Paris B.A.
4.2/5
26,46 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hex Heuvelt Olde Thomas
4.6/5
29,91 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Na skraju załamania Paris B.A.
4.6/5
25,32 zł
38,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego