Zapomnij o mnie (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 26,60 zł

26,60 zł 39,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
26,60 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
22,74 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
24,45 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pierwszy gorący tytuł New Adult od bestsellerowej autorki K.N. Haner! 

Przeprowadzka do Nowego Jorku jest dla 28-letniego Marshalla szansą na odcięcie się od dawnego życia i błędów, które popełniał w młodości. Nowa praca, nowe miejsce, nowe życie. Kiedy Marshall dowiaduje się, że para studentów szuka współlokatora, nie zastanawia się długo i w ten sposób poznaje piękną Sarę. Dziewczyny nie odstraszają tatuaże i groźny wygląd Marshalla. Zaczyna go prowokować i budzić w nim uczucia, których nie wzbudziła w nim dotąd żadna kobieta. Wkrótce okazuje się, że Sara skrywa wiele sekretów i wciągnie Marshalla w niebezpieczną grę. Odkrywając kolejne tajemnice Sary, chłopak szybko zrozumie, że dziewczyna jest na krawędzi i potrzebuje pomocy. Jednak w tej grze pozorów i sekretów nie będą sami. 

Czy dziewczyna, która rozpaliła jego ciało, zdobędzie też jego serce?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zapomnij o mnie
Autor: Haner K.N.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 408
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-30
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26316000
 
średnia 4,4
5
68
4
17
3
8
2
2
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
71 recenzji
4/5
15-05-2019 o godz 14:23 Anonim dodał recenzję:
„Historia każdego człowieka to zbiór kolorów, od tych najjaśniejszych do tych najciemniejszych. I złudne jest, że to my jesteśmy malarzami.” Jestem bardzo zaskoczona powieścią Kasi Haner. Pozytywnie zaskoczona. Nie będę ukrywać, że bardzo lubię powieści new adult. Wiele z nich ma nam do przekazania coś więcej niż tylko małostkowe romanse i problemy rozmieszczonych, bogatych dzieciaków. Tu tego nie spotkamy. Dodatkowo narratorem jest mężczyzna. Bardzo miała odmiana po damskich narracjach. Dodatkowo Marshall jest po bardzo ciężkich i trudnych przeżyciach w przeszłości. Swoją przygodę zaczynamy od momentu, gdy Shall zaczyna nowy etap w Nowym Jorku. Tu ma czystą kartę i stara sobie poukładać swoje nowe życie na tyle na ile potrafi. Z pomocą przychodzi mu przyjaciel z remizy strażackiej. „Nie wierzyłem w cuda, bo nawet jeśli się przydarzały, to nie mnie.” W nowym mieszkaniu poznaje Sare. Dziewczynę jeszcze bardziej tajemniczą niż on. Pokaleczoną psychicznie z blinami, które nadal jątrzą i zatruwają ją wciąż na nowo. Nie pozwalają żyć jej tak jak powinna. Żyje kłamstwami i tajemnicami. Nikt nie może jej pomóc. Bardzo zaskoczy Was tu styl autorki. Jest prosty, łatwo do nas trafia, nie ma zbędnych opisów. Bohaterowie są prości, ale nie płytcy. Żadne wymuskane „gogusie". Ludzie tacy jak my. Mający swoje problemy, podejmujący też źle decyzje, za które muszą ponosić konsekwencje. Tak jak w życiu. Nie zawsze jest wszystko piękne, a życie i los potrafi z nas zadrwić. Więcej na: https://libraryofvelaris.blogspot.com/2019/05/zapomnij-o-mnie-k-n-haner.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-08-2018 o godz 23:11 ulus7777 dodał recenzję:
W życiu każdego z nas nadchodzi czas, kiedy pragniemy zacząć coś od nowa. Decydujemy się na radykalne zmiany, stawiamy wszystko na jedną kartę i wierzymy, że życie przygotowało dla nas coś dobrego. Tylko, że życie to nie as z rękawa, królik z kapelusza czy złoty los... Ono rządzi się swoimi prawami, często bezwzględnymi i bardzo niesprawiedliwymi... Już niebawem przekona się o tym 28letni Marshall, który przeprowadza się do Nowego Jorku, aby zacząć wszystko od nowa. Pragnie zostawić przeszłość i dawne życie, zacząć w miejscu gdzie jest anonimowy i nikt nie ocenia go przez pryzmat minionych wydarzeń. Nowe życie to dla chłopaka nowe miasto, nowa praca i współlokatorzy. Shall zamieszkuje z dwójką studentów - Sarą i jej bratem. Już wkrótce pozornie zwykła relacja zmieni się w nienaturalne przyciąganie i uczucie tak intensywne, że ciężko będzie zapanować nad codziennością. Jednak Sara nie zalicza się do poukładanych dziewczyn z dobrze prosperującą przyszłością. Jej mroczne tajemnice i życie na krawędzi pochłoną również chłopaka. Tylko czy można pomóc komuś, kto obrał ścieżkę destrukcji przez własne życie? Do czego doprowadzą tajemnice Sary? Czy Shall będzie mógł uratować dziewczynę? Powiem tak - gdyby K.N. Haner nie stworzyła irytującej kobiecej postaci to nie byłaby sobą! Ale wtedy ta książka też nie miałby takiego klimatu! Sara to z pozoru zwykła młoda dziewczyna, która ma całe życie przed sobą i zamiar z niego korzystać. Jednak pod maską niewinnej i uśmiechniętej dziewczyny skrawa się wiele tajemnic i koszmarów. Jej poraniona dusza i sekrety tak precyzyjnie ukrywane sprawiają, że mimo irytacji i wkurzenia obdarzamy dziewczynę ciepłym uczuciem. Być może to zasługa empatii czytelnika, a może biorąc pod uwagę całokształt tej historii po prostu takie są moje emocje. Sara brnie przez mroczne obrzeża życia i wielokrotnie balansuje na krawędzi, nie tylko własnego ja... Jej nadzieją w tym wszystkim jest Shall... A może to właśnie egoizm dziewczyny sprawia, że postanawia wciągnąć chłopaka w niebezpieczną grę własnych kłamstw i tajemnic? Tutaj zdania mogą być podzielone... Z jednej strony mamy gorące uczucie i na prawdę emocjonalną relację między Marshallem, a Sarą. Doszukujemy się w tym czegoś więcej, czegoś prawdziwego i pozytywnego, bo jednak Sara nie może być aż tak zła. Z drugiej strony mając świadomość, jaką drogę wybrała ta młoda kobieta pojawiają się wątpliwości czy cokolwiek w jej zachowaniu było prawdziwe? Niestety będę zaliczała się do grona tych osób, które odbierają Sarę, jako egoistkę, która szybko zdała sobie sprawę z uczuć, jakie żywi do niej Shall i aż do samego końca będzie na tym korzystać. Jednak każdy egoista też ma swoje momenty słabości, chwile, kiedy ukazuje własne ja, swoją bezbronną duszę. I myślę, że do takich momentów zalicza się scena na dachu...;) Marshall to wbrew wszystkiemu dobry chłopak. Każdy ma prawo pogubić się w życiu, popełnić błędy młodości. Za wszelką cenę chce pozbyć się sie tej złej łatki, dlatego decyduje się na tak radykalny krok w swoim życiu i rozpoczyna nową historię w Nowym Jorku. To tutaj jego emocje zostaną wystawione na największą próbę. To miasto okaże się dla niego nie tyle próbą, co egzaminem z dojrzałości. Będzie się musiał zmierzyć ze swoimi emocjami, słabościami najtrudniejszymi wyborami. Czy będzie wiedział, kiedy odpuścić? A może jak przysłowiowa ćma poleci do ognia? Czy jego przeszłość wystarczy, aby wyciągnąć wnioski i ustrzec się przed nowymi życiowymi komplikacjami? Grzechem byłoby nie wspomnieć o Emily. To taki dobry promyk słońca w tej historii, taka radosna iskierka, która jest nadzieją na dobry czas. To jednocześnie taki dobry Anioł Stróż w ludzkiej postaci. Niejednokrotnie rozgrzewała moje serce i nadawała optymistycznych barw tej historii, kiedy umierałam z wewnętrznego bólu. A sama historia? Ja Wam powiem tak - nieprzewidywalna! Nie wiem, jakim cudem udało się zmieścić tyle emocji w jednej książce, ale jednak jest to możliwe. Myślicie, że uda Wam się tutaj złapać oddech? A nigdy w życiu! Kolejną istotną rzeczą, o której muszę wspomnieć jest dopracowana i dopieszczona forma tej książki. Widać ile pracy i trudu włożyła Kasia, aby stworzyć złożonych bohaterów, wielowymiarową fabułę, która ma swoje drugie dno i zmusza do na prawdę mocnych refleksji. Również jej warsztat pisarski wskoczył na wyższy poziom. Aż przyjemnie się nie tylko czyta, ale również patrzy jak rozwijają się nie tylko jej pomysły, ale również styl, język, kreowanie bohaterów, sytuacji, wydarzeń i emocji. Ja chcę więcej! Bardzo spodobał mi się zastosowany styl w książce - Zapomnij o mnie to historia opowiedziana przez Marshalla w narracji pierwszoosobowej. Mamy tu cały wachlarz jego emocji, znamy myśli, obawy, marzenia, wątpliwości... I bardzo mi się to wykonanie podoba! Męska perspektywa, która nie jest tak bardzo skomplikowana jak nasza kobieca, była bardzo udanym zabiegiem w tej historii. To zapewne dzięki temu tak bardzo emocjonalnie kibicowałam chłopakowi i wierzyłam, że mimo
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-09-2018 o godz 21:31 Anonim dodał recenzję:
Sięgając po „Zapomnij o mnie”, zapoznajemy się z losami kilku bohaterów, ale przede wszystkim Marshalla i Sary. On jest dwudziestoośmioletnim facetem, który od kilkunastu lat dźwiga na swoich ramionach bagaż złych doświadczeń, jakie już na zawsze pozostaną w jego podświadomości, wpływając na to, jak postrzega samego siebie, czy też na to, jak ciężko uwierzyć mu w to, że każdy zasługuje na szczęście, bez względu na to, jaką ma przeszłość. Shall, chcąc rozpocząć nowy start w swoim niezbyt szczęśliwym życiu, przeprowadza się do Nowego Jorku i łapie się pracy przy sprzątaniu w jednej z tamtejszych remiz strażackich, gdzie poznaje Asha, z którym bardzo szybko łapie bardzo dobry kontakt. To właśnie Ash wspomina mu o tym, że jego znajomi szukają współlokatora. Tym sposobem Marshall wprowadza się do Matta i jego siostry Sary, nie spodziewając się tego, że ta jedna decyzja sprawi, iż przeprowadzka do Nowego Jorku, wcale nie okaże się ucieczką od problemów. Wręcz przeciwnie, przyciągnęła ona nowe, z którymi będzie musiał się zmagać, a wszystko za sprawą Sary, która podobnie jak on, ma swoje tajemnice, chociaż na oczach innych ludzi, stara się robić dobrą minę do złej gry, jednocześnie pozwalając na to, by jej życie było koszmarem, z którego boi się wyrwać. Shall szybko poznaje powód, dla którego Sara zachowuje się w taki, a nie inny sposób. Owładnięty rosnącym do niej uczuciem, dąży do tego, by pomóc dziewczynie wyrwać się z jej prywatnego piekła, oraz otwiera się przed nią, zwierzając z własnym demonów przeszłości. Sprawy zaczynają się komplikować, gdy poznaje Emily, która jest całkowitym przeciwieństwem Sary. Rozdarty pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, w której bliskie jego sercu stały się dwie dziewczyny, zmaga się z ogromną ilością problemów, które ostatecznie uświadamiają mu, że nie zawsze można pomóc sobie i jednocześnie tym, na których mu zależy, bez względu na to, jak bardzo nie chciałoby się tego osiągnąć. To książka inna od tych, które dotąd napisała K.N. Haner. Jest to pierwsza książka autorki z gatunku New Adult, a ja jako jego wielbicielka, muszę przyznać, że Kasia naprawdę bardzo dobrze poradziła sobie z tym wyzwaniem, dając nam cudowną historię, która jest inna od tych, jakie dotąd wyszły spod jej pióra. Nie jest to książka przesączona erotyzmem. Nie jest to lekka historia, którą czyta się tylko po to, by ją przeczytać i szybko zapomnieć. Czytając kolejne strony, szybko można pojąć, że jest to coś więcej niż lektura na jedno, może dwa popołudnia. Mamy tu styczność z historią, która daje do myślenia. Uświadamia, że bez względu na to, jakie błędy się popełni, to każdy zasługuje na to, by otrzymać szansę i doczekać lepszego jutra, a to czy się uda, w pewnym stopniu zależy od tego, jakimi ludźmi się otaczamy. Marshall jest naprawdę świetnie przedstawioną postacią. Widzę w nim sympatycznego faceta, który popełnił w swoim życiu błędy, za które przyszło mu płacić, ale takiego, który się nie poddał i jednak za wszelką cenę dążył do tego, by zmienić swoje dotychczasowe życie, oraz nastawienie, jakim kierował się zdecydowanie za długo. Polubiłam go bardzo podobnie jak i innych bohaterów. Szczerze przyznam, że spotkałam się z wieloma opiniami osób, które twierdzą, że Sara jest bardzo irytującą postacią. Oczywiście miała swoje momenty, w których trakcie sama chciałam, żeby dała sobie spokój, spakowała rzeczy i zniknęła z tej historii do czasu, aż się nie ogarnie, ale były to chwilowe odczucia, jakie szybko zastępowało zrozumienie dla tej postaci. Dziewczyna swoje przeżyła. Ma ona styczność z osobami, które ukształtowały jej charakter w taki, a nie inny sposób, ale wydaje mi się, że nie można powiedzieć, by była ona złą dziewczyną, czy bardzo denerwującą postacią. Co ważne, najbardziej polubiłam Emily. Tego, co biło od tej postaci, nie da się opisać słowami w taki sposób, by w pełni odzwierciedlić moje odczucia względem niej. Jest to bardzo sympatyczna postać, która całej historii dodała tego czegoś, co ostatecznie sprawiło, że czytanie tego tytułu, było przyjemnością w najczystszej postaci. To ile wiary w innych ma ta dziewczyna, jak bardzo wyrozumiała potrafi być i jak świetnie radzi sobie z ciężkimi momentami, robi olbrzymie wrażenie i ze swojej strony mogę powiedzieć, że liczę na to, iż w kolejnych książkach Kasi Haner, takie postacie jak Emily będą się przewijać o wiele częściej, bo to jest to, czego brakowało mi w trakcie czytania jej innych książek. Podsumowując, książka jest cudowna. Okładka robi wrażenie. Jest przepiękna, a co ważne, na swój sposób oddaje nam to, co kryje się na tych ponad czterystu stronach zapełnionych wspaniałą, poruszającą i wzbudzającą wiele najróżniejszych emocji historią. Zdecydowanie polecam. Nawet tym osobom, którym dotychczasowa twórczość autorki nie przypadła do gustu, bo wierzcie lub nie, ale jest to książka inna od tych, które już zostały wydane i naprawdę warto po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2018 o godz 21:09 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Nim zacznę zachwycać się tą powieścią, chciałabym najpierw pogratulować autorce. Doskonale pamiętam, jak wiele czasu potrzebowałam, by otrząsnąć się i zagoić moje poranione serce po lekturze Serii Mafijnej. Byłam wtedy przekonana, iż żadna książka nie będzie w stanie równie mocno mnie emocjonalnie poturbować. Jaka ja byłam naiwna. Chyba na chwilę zapomniałam, że Kasia z każdą powieścią ewoluuje i zaskakuje. Każda jej kolejna pozycja jest jeszcze lepsza, bardziej dopracowana, mocniej przesycona skrajnymi, obezwładniającymi emocjami, które dosłownie przeszywają czytelnika na wskroś. "Zapomnij o mnie" to dowód na to, iż K.N Haner jest mistrzynią w graniu na uczuciach i nie sądzę, że ktokolwiek mógłby ją pod tym względem przegonić. "Już wiem, co dostrzegałem w niej od samego początku. Strach. Mur emocji. Zagubienie. Krzyk o pomoc, ale tak niemy i słaby, że wyrażała go prowokacją." Należy również wspomnieć o tym, że zmianom uległ też sam warsztat pisarki. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać twórczości Kasi, bo podchodzicie do niej sceptycznie po przeczytaniu jakiejś negatywnej recenzji, po prostu musicie zacząć od tej pozycji. Nie znajdziecie tu żadnych niedociągnięć, zbędnych opisów czy przerysowanych, zbyt wulgarnych dialogów. Ta książka to przede wszystkim emocje, porażające, pobudzające i uzależniające. Pióro autorki jest nienaganne, nadzwyczaj przyjemne i ekspresyjne. Czytelnik płynie po kolejnych stronach, jakby był w transie. Napięcie nie odpuszcza do samego końca, frapujące dialogi angażują niezwykle silnie, a rozterki głównego bohatera dosłownie rozbijają serce w drobny mak. "My nie mogliśmy planować. Nie mieliśmy szans na to, by coś szło po naszej myśli. Byliśmy z góry przegrani, a mimo to ja nadal chciałem walczyć." Akcja powieści jest niezwykle wartka, nie daje czytającemu ani chwili ukojenia. Życie Sary to przykład istnienia piekła na ziemi, co gorsze, ucieczka naprawdę wydaje się niemożliwa. Bezradność naszych bohaterów przytłacza, jednak ciągle tli się nadzieja na szczęśliwy koniec. Niestety ta historia jest nieobliczalna, nie sposób przewidzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie, a gdy już wszystko pomału zaczyna się układać, zwykle rozgrywa się kolejny dramat, jeszcze gorszy od poprzedniego. Los bywa okrutny i niesprawiedliwy, cierpią nawet Ci, którzy są wolni od błędów. Mowa tu o przyjaciołach Marschalla, którzy byli dla niego niczym prawdziwa, dawno utracona rodzina. Okazali mu wiele wsparcia i serca, niestety dobroć i szlachetność nie zdołały ich obronić przed własnymi tragediami. Wszyscy nakreśleni bohaterowie są autentyczni, wyraziści, ujmujący. To zdecydowanie osoby pokrzywdzone przez życie, starające się rozpocząć nowy etap. Nie jest to zadanie łatwe, los rzuca pod ich nogi kolejne kłody, daje namiastkę szczęścia, by po chwili brutalnie to odebrać. Prześladujące ich demony przeszłości nie pozwalają o sobie zapomnieć ani na sekundę, wracają, by zrujnować wszystko, co dotychczas udało im się zbudować. Choć pragną z całego serce stać się ludźmi dobrymi, życie z nich drwi i udowadnia, że nie zasługują na szlachetność czy szczęście. Bardzo przywiązałam się do postaci nakreślonych przez K.N. Haner, kibicowałam im gorliwie, cierpiałam razem z nimi, płakałam, i tak jak oni stopniowo traciłam nadzieję, że wszystko się ułoży, a miłość pokona wszelkie przeszkody. Choć uczucie do Sary doszczętnie wyniszczało Marschalla, z pewnością było czymś wyjątkowym, wartym każdego poświęcenia. Z czasem jednak sama zaczęłam wierzyć, że będzie lepiej, jeśli o niej zapomni. Czy miałam rację? Czy spotka kogoś, kto ukoi jego ból? "Historia każdego człowieka to zbiór kolorów, od tych najjaśniejszych do najciemniejszych. I złudne jest, że to my jesteśmy malarzami. To los robił z nami, co tylko chciał. Drwił z nas, oszukiwał, dawał nadzieję, a potem ją brutalnie odbierał. Nie wiem, czym sobie na to zasłużyliśmy." "Zapomnij o mnie" jest nieprzewidywalną, poruszającą, pełną napięcia, wręcz bolesną historią o sieci pozornie drobnych błędów, mających w rzeczywistości dramatyczne konsekwencje. To również powieść o zakazanej miłości, marzeniach o nowym, lepszym życiu, wewnętrznej walce między uczuciem a powinnością, lecz także o podłym, bezlitosnym losie, który starannie zwodzi nadzieją, by po chwili odebrać namiastkę szczęścia w najbardziej brutalny sposób. Gwarantuję, że ta porywająca powieść was totalnie obezwładni, gdy tylko przekroczycie pierwsze strony, nic nie będzie w stanie was od niej oderwać, ale również nic nie ukoi waszego złamanego serca. To jedna z tych pozycji, które bez litości miażdżą emocjonalnie. Przygotujcie się na nieopisaną dawkę przeszywających, niszczących emocji, jakie zawładną waszą duszą na bardzo długo! "Zapomnij o mnie" jest książką, którą zarówno pokochacie, jak i znienawidzicie! Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2018 o godz 07:53 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Linia życia każdego człowieka wygląda jak wykres wzlotów i upadków. Niektórzy mają jednak wyjątkowo albo mniej, albo więcej szczęścia. Ja należałem do tej grupy ludzi, którzy właściwie zawsze mieli pod górkę. Pozornie się do tego przyzwyczaiłem, ale męczyło mnie to. Jedna chwila radości nie równoważyła kolejnych złych emocji i nieprzyjemnych wydarzeń. Starałem się nie myśleć o sobie jako o nieszczęśliwym człowieku, ale właśnie to określenie coraz częściej kołatało mi się po głowie. Poza tym wszystkim jednak wiedziałem, że nie jestem jedyny.” Życie dwudziestoośmioletniego Marshalla to pasmo samych niepowodzeń i porażek. By zapomnieć o przeszłości, mężczyzna przeprowadza się do Nowego Jorku, by w tym wielkim mieście zacząć wszystko od nowa. Znajduje pracę na posterunku straży pożarnej i wynajmuje pokój u dwójki studentów. I w tym momencie zaczynają się jego kolejne problemy. Jedną z jego współlokatorek jest Sara, dziewczyna dziwna i tajemnicza. Pomiędzy tą dwójką bardzo szybko rodzi się pożądanie, a mężczyzna zakochuje się w młodej studentce. Jednak Sara ma swoje tajemnice, które niszczą ją od środka i ściągają na samo dno. Dziewczyna nie chce pomocy, a Shall wie, że związek z nią nie jest możliwy. Jednak jak wiemy serce to nie sługa i bardzo rzadko słucha rozumu. Na całe szczęście, a może i nieszczęście na jego drodze staje Emily, która także zawraca mu w głowie… Kogo wybierze Marshall? Słodką i kochaną Emily, czy może jednak toksyczną Sarę, którą pokochał całym swoim poranionym sercem? Tego już musicie dowiedzieć się już sami. „Byliśmy z góry przegrani, a mimo to nadal chciałem walczyć” „Zapomnij o mnie” to pierwsza książka Kasi, której nie czytałam wcześniej. Jak dobrze pamiętam miałam focha, o to, że pisze coś nowego, a nie kończy starych teksów. Zawzięłam się i postanowiłam, że przeczytam ją dopiero wtedy, gdy ukaże się w papierze i naprawdę nie wiedziałam, że będzie to tak szybko. Tak prawdę powiedziawszy, to cieszę się, że czekałam i mogłam poznać tę historię od razu w całości, bo emocje towarzyszące mi podczas lektury, były po prostu czasami miażdżące. Kasia bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, bo historia Marshalla jest zupełnie inna, od tego, do czego mnie przyzwyczaiła. Jest bardziej delikatna, mniej wyuzdana i zdecydowanie mniej mroczna. Jak widać, nie tylko erotyki są mocną stroną Kasi, bo napisała genialną i niesamowitą powieść z gatunku New Adult. Kocham jej wszystkie książki, ale Zapomnij o mnie jest zdecydowanie najlepszą i najbardziej doszlifowaną historią, która wyszła spod jej pióra. Brawo Kasiu! Fabuła książki kręci się wokół trójki bohaterów, Marshalla, Sary oraz Emily. Tym razem nie napiszę, że polubiłam ich wszystkich, bo niestety Sary nie dało się polubić. Już dawno nie miałam tak negatywnych emocji w stosunku do jakiegoś bohatera, ale Kasia ma smykałkę do tworzenia denerwujących i wkurzających postaci. Sara wzbudzała we mnie tak ogromną irytację, że od samego początku miałam ochotę ją zabić. Myślę, że gdybym miała taką możliwość, to wbiłabym jej nóż w serce i ręka by mi nawet nie zadrżała. Nawet gdy dotarłam na sam koniec książki i poznałam wszystko od jej strony, nie zmieniłam o niej zdania. Jeżeli zaś chodzi o Marshalla i Emily to ci bohaterowie zyskali moją sympatię. Marshall to taki bohater, który zaskarbi sobie niejedno kobiece serce. To mężczyzna poraniony z bolesną przeszłością, która go niszczy i mężczyzna czuje się przez nią gorszy. Dopiero Emily uświadamia mu, że jest dobrym i wartościowym człowiekiem i powinien raz na zawsze rozliczyć się z demonami przeszłości, bo dopiero, gdy to zrobi, będzie mógł ruszyć naprzód. Emily jest takim promykiem nadziei, to dziewczyna tak wspaniała, że aż trudno uwierzyć, że stworzyła ją Kasia. To naprawdę cudowna dziewczyna, która pokochała Marshalla takiego, jakim był. Była dla niego wsparciem i opoką w trudnych sytuacjach oraz nadzieją na lepsze jutro. Ale niestety była jeszcze Sara... O Zapomnij o mnie, mogłabym rozwodzić się przez cały dzień, ale przecież nie o to chodzi w recenzjach. Moim zadaniem jest tylko zachęcenie Was do lektury tej książki, bo uważam, że naprawdę warto. Ta historia jest niczym emocjonalne tornado, które złamie niejedno serce. Wzrusza, chwyta za serce i dostarcza ogromu emocji. To książka pełna bólu, ale i nadziei na lepsze jutro. Zapewniam Was, że podczas lektury nie zabraknie Wam wrażeń, pojawią się łzy wzruszenia, a zakończenie poruszy Was do żywego. To najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku! Jestem z Ciebie dumna Kasiu! Gorąco, gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-08-2018 o godz 18:09 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Marshall pragnie odciąć się od swojej przeszłości i zostawić za sobą wszystkie swoje błędy. Aby tego dokonać, przeprowadza się do Nowego Jorku. Tam zaczyna pracę w straży pożarnej i wynajmuje pokój u pary studentów. Niedługo później poznaje piękną Sarę. Dziewczyna próbuje uwieść młodego mężczyznę, a w nim buzują uczucia, o których do tej pory nie miał pojęcia. Niedługo później okazuje się, że młoda Sara skrywa wiele sekretów. Marshall rozumie, że dziewczyna potrzebuje pomocy... "Zapomnij o mnie" to tytuł, po który mogłabym sięgnąć w ciemno. Poznałam już pióro K.N. Haner i wiem, czego mogę się po niej spodziewać, w dodatku jest to książka od Wydawnictwa Kobiecego więc dla mnie to oczywiste, że będzie to dobra pozycja. I tak właśnie się stało! Muszę też wspomnieć, że na tę powieść czekałam z zapartym tchem, ponieważ bardzo zaintrygował mnie opis z tyłu okładki. Byłam niesamowicie szczęśliwa, gdy paczka z tą lekturą dotarła do mnie praktycznie na miesiąc przed oficjalną premierą. A teraz już przejdźmy do książki! Początkowo kompletnie nie mogłam wciągnąć się w tę książkę. Nie mam pojęcia, o co chodzi, ale zaczynała mnie ona nudzić. Już miałam ochotę ją nawet odłożyć i sięgnąć po coś innego, ale później stwierdziłam, że muszę ją przeczytać. Dobrze się stało, że dalej czytałam, bo gdybym zaczęła coś innego, to pewnie nie wróciłabym do tej pozycji tak szybko, a okazała się ona naprawdę świetnym romansem z mnóstwem emocji. Jestem zaskoczona tym, że cała książka została napisana z perspektywy głównego bohatera. Chyba jeszcze nie czytałam pozycji, która w całości miałaby tylko punkt widzenia męskiej postaci. Jestem zaskoczona, bo bardzo mi się to spodobało. Miło się czytało i właściwie nie brakowało mi rozdziałów z perspektywy kobiety. Cieszę się, że autorka w swojej książce poruszyła ważne tematy. Uwielbiam, gdy w książkach porusza się coś ważniejszego. Tutaj mamy do czynienia z demonami przeszłości oraz wykorzystywanie seksualne. K.N. Haner wspomniała też o innych istotnych sprawach, ale te wydają się dla mnie po prostu najważniejsze. Muszę wspomnieć też o bohaterach. Niestety kompletnie nie polubiłam Sary. Znaczy, początkowo ją polubiłam, niestety im dalej zagłębiałam się w lekturę, to zaczynałam ją postrzegać inaczej i moje uczucia wobec tej postaci się zmieniły. Marshall natomiast jest idealnym męskim bohaterem. Przystojny, umięśniony z masą tatuaży. Uwielbiam takich bohaterów i Shall również trafia do grona moich ulubieńców. Chłopak ucieka od przeszłości, stara się od niej odciąć i zacząć nowe życie. Uważam, że był on odrobinkę za bardzo skomplikowany. Chciałabym wspomnieć też o Ash'u najlepszym przyjacielu Shall'a, którego po prostu nie dało się nie lubić. Postać idealna, oddany swojemu przyjacielowi, zawsze służył pomocną dłonią i dobrą radą. Tych Bohaterów mogłabym jeszcze wymieniać, ale nie chcę Was zanudzić... „Zapomnij o mnie” to niesamowita książka, która trzyma w napięciu do samego końca. Jest ona naładowana przeróżnymi emocjami, uczuciami, a także jest nieprzewidywalna. Trzyma w napięciu praktycznie do ostatnich stron. Jestem zdecydowanie na tak! Początek może odrobinkę nieudany, ale obrót spraw, fabuła i nieprzewidywalność zdecydowanie na tak! Poruszająca historia dwójki zagubionych ludzi. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o okładce. Oczywiście jest niesamowita. Jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza od Wydawnictwa Kobiecego. Zresztą śmiało mogę stwierdzić, że może jest ona jedną z najlepszych, jakie widziałam do tej pory! Bardzo mi się podoba i myślę, że wiele osób nie przejdzie obok niej obojętnie. „Zapomnij o mnie: to pierwszy tytuł K.N. Haner z kategorii New Adult i mam nadzieję, że nie ostatni. Dziewczyna udowodniła, że polscy autorzy też piszą świetne książki i że zdecydowanie warto po nie sięgać. Osobiście muszę częściej czytać książki naszych pisarzy. K.N. Haner cechuje się prostym i zrozumiałym dla każdego językiem. Mimo że jej książki są naładowane emocjami, czyta je się całkiem szybciutko. W tej książce jak w większości romansów pojawiają się sceny erotyczne. Spokojnie! Nie są one niesmaczne i wyszukane dlatego spokojnie możecie sięgać po tę pozycję. Myślę, że ta lektura powinna spodobać się większości fanek romansów, erotyków, a także książek new adult. Ja już nie mogę się doczekać kolejnych książek tej autorki. Najbardziej czekam na „Sponsor” oraz „Ring Girl".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-08-2018 o godz 19:24 Dorota Grabowska dodał recenzję:
Macie takie książki, których zakończenie sprawia, że wciąż myślicie tylko o tej jednej książce? Dla mnie taką książką jest teraz „Zapomnij o mnie” K.N. Haner. Cieszę się, że zakończenie jest właśnie takie, jakiego oczekiwałam, ale nie daje mi spokoju sposób, w jaki do tego zakończenia doszło. Książka od samego początku zaczyna się bardzo emocjonalnie. Głównym bohaterem jest 28-letni Marshall, który postanawia zerwać ze swoją bolesną przeszłością, odciąć się od niej i zacząć od nowa. Książka jest opowiadana w perspektywy Marshalla, więc czytelnik ma wgląd do wszystkich emocji i uczuć chłopaka. Przeprowadzka do Nowego Jorku ma być szansą na nowy start. Wprowadza się do mieszkania rodzeństwa i od tego momentu wszystko się zmieni. Shall (dla znajomych) poznaje współlokatorkę Sarę, uroczą i śliczną młodą dziewczynę, która od pierwszego spotkania wywiera na chłopaku duże wrażenie. Postawiony uczuciowy mur pęka, bohater zakochuje się w Sarze. Tych dwoje zaczyna prowadzić ze sobą grę, Sara prowokuje chłopaka, pojawia się również seks. Marshall jednak nie wie, że nie tylko on posiada sekret, którego nie chce ujawnić. Dziewczyna wplatana jest niebezpieczny układ, który może okazać się groźny także dla Marshalla. Czy chłopak zdoła pomóc Sarze? Historia Marshalla od samego początku mnie poruszyła. Chłopaka poznajemy, gdy przeprowadza się do nowego miasta, by uciec przed przeszłością. Nie miał lekko, bardzo trudna relacja z ojcem doprowadziła do tego, że jako nastolatek popełnił wielki błąd, za który wciąż płaci i którego sobie jeszcze sam nie wybaczył. Uważa, że po tym, co zrobił, nie zasługuje na szczęście. Z tego powodu nie chce się tez wiązać z żadną kobietą, bo przecież nie można pokochać złego człowieka. Wszystko się jednak zmienia, gdy poznaje Sarę. Niestety dziewczyny od początku nie polubiłam, byłam zła, w jaki sposób traktuje Marshalla i jaką prowadzi z nim grę. Wcześniej od Shalla odgadłam tajemnicę dziewczyny. Z tego tez powodu kilka razy miałam ochotę potrząsnąć bohaterem i wykrzyczeć, żeby nie pchał się w bagno, jakim jest związek z Sarą, bo źle się dla niego to skończy. Niestety, bohater się zakochał a ja z niedowierzaniem w oczach czytałam. Właściwie już miałam odłożyć książkę, bo nie chciałam czytać o grze między Sarą a Marshallem, ale wtedy autorka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Wprowadziła do fabuły bardzo ważną postać – Emily. Spotkanie Marshalla z Emily uważam, że nastąpiło w romantycznych okolicznościach, a chłopak zyskał tylko w moich oczach. Nowa bohaterka to zupełne przeciwieństwo Sary – dziewczyna jest idealna! Ma serce na dłoni, jest szczera, zabawna i wydaje się taka normalna. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam akcję, nasuwało mi się tylko jedno pytanie: którą z dziewczyn wybierze Marshall? „Zapomnij o mnie” nie jest zwyczajnym romansem. Nie brakuje tu opisów scen miłosnych, jednakże to przede wszystkim także wątek rozliczenia się z przeszłością, wybaczeniem. Książka opowiada o trudnej miłości, bohater nie wie, który związek ma wybrać. Plusem są bohaterowi drugoplanowi – przyjaciel Marshalla Ash i jego żona Missy. Mający własne problemy stanowią związek idealny, którego zazdrości i pragnie Shall. Książka porusza jeszcze jeden problem, związany z Sarą, mianowicie wątek prostytucji, wykorzystywanie przez partnera oraz przemoc. Czy Marshall zdoła pomóc Sarze jednocześnie nie przekreślając związku z Emily? „Zapomnij o mnie” to także książka poruszająca temat wybaczenia samemu sobie. Marshall nie może się pogodzić ze swoją przeszłością, nie może też wybaczyć swojemu ojcu tego, w jaki sposób był traktowany. Jak na dłoni widzimy cały wachlarz emocji, które odczuwa bohater. Nie jest w stanie ukryć niczego przed nami. To nie jest słodka historia. Bohaterowie posiadają bolesny bagaż doświadczeń i nie da się czytać tej książki bez emocji. Nie da się także przewidzieć tego, co dla swoich bohaterów przygotowała autorka. A będzie się działo! Bardzo dużym plusem było wprowadzenie Emily i jej postać bardzo pozytywnie wpłynie na głównego bohatera, pod jej wpływem Shall zacznie się zmieniać i akceptować samego siebie. Czy można kochać jednocześnie dwie kobiety? Czy można dostać od losu drugą, a nawet trzecią szansę? Przekonajcie się sami! Może i dla Was „Zapomnij o mnie” okaże się książkowym „kacem”. A jeśli jesteście „okładkowymi srokami” – będziecie zadowoleni podwójnie ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-08-2018 o godz 19:16 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Przeprowadzka do Nowego Jorku jest dla 28-letniego Marshalla szansą na odcięcie się od dawnego życia i błędów, które popełniał w młodości. Nowa praca, nowe miejsce, nowe życie. Kiedy Marshall dowiaduje się, że para studentów szuka współlokatora, nie zastanawia się długo i w ten sposób poznaje piękną Sarę. Dziewczyny nie odstraszają tatuaże i groźny wygląd Marshalla, wręcz przeciwnie, zaczyna go prowokować i budzić w nim uczucia, których nie wzbudziła w nim dotąd żadna kobieta. Okazuje się jednak, że Sara skrywa wiele sekretów i że wkrótce wciągnie Marshalla w niebezpieczną grę. Odkrywając kolejne tajemnice Sary, chłopak szybko zrozumie, że dziewczyna jest na krawędzi i że potrzebuje pomocy. Jednak w tej grze pozorów i sekretów nie będą sami. Czy dziewczyna, która rozpaliła jego ciało, zdobędzie też jego serce? "Byliśmy z góry przegrani, a mimo to ja nadal chciałem walczyć." Muszę powiedzieć, że jestem w pewien sposób zszokowana tą historią. Z drugiej strony nie spodziewałam się, że mogę wynieść z niej tyle wartościowych rzeczy. I to najbardziej mnie w tej powieści zaskoczyło. Chyba każdy z nas wie, jak czasem trudno poradzić sobie z trudnymi przeżyciami z przeszłości lub emocjami. Bohaterowie pokazują nam, że można przezwyciężyć przykre doświadczenia i z nadzieją iść do przodu. "Nigdy na nikim nie zależało mi tak bardzo jak na niej. Poświęcenie podobno jest jednym z etapów przebaczenia. Ja chciałem pomóc jej, a ona, nawet jeśli nie była tego świadoma, mogła sprawić, że poczułbym się w końcu wolny. Rozgrzeszony. I kochany." Uwielbiam w książkach narrację z punktu widzenia mężczyzny. Tu z taką właśnie mamy do czynienia. No a jak facet, to wiadomo że będzie konkretnie, ale oczywiście miejsce na uczucia również się znajdzie, bo to najważniejsze, prawda? Przynajmniej ja tak mam. Bardzo, ale to bardzo polubiłam Marshalla, choć czasami powodował u mnie rozstrój nerwowy... Uciekając przed przeszłością i bojąc się przyszłości stara się żyć tu i teraz, jednocześnie obwiniając się i myśląc, że nie zasługuje na nic dobrego przez to co zrobił, gdy był młodym chłopakiem, a z drugiej strony marząc o miłości, szczęściu i spokoju. Ogólnie wszyscy bohaterowie zostali wspaniale wykreowani, zarówno ci pierwszego, jak i drugiego planu. Są podobni do nas, posiadają wady i zalety, dokonują niewłaściwych wyborów. Historia ta jednak uświadamia czytelnika, jak ważne jest to, by wyciągnąć właściwe wnioski i spróbować naprawić popełnione błędy. "Była jak wiatr. Wymykała mi się z rąk, i choć czułem ją, to nie mogłem jej złapać i zatrzymać przy sobie." Dłużej podczas lektury zatrzymałam się przy tym jak ciekawie ujęty został wątek dotyczący tego, jak postrzegani są ludzie z przeszłością kryminalną. Jak łatwo osądzają takie osoby inni i jak trudno im zdobyć zaufanie, szacunek czy zatrudnienie. Nie można przekreślać osoby nie znając wszystkich okoliczności danego zdarzenia. Ona i tak musi do końca życia zmagać się z tym, co zrobiła. To jest dla niej największą karą za popełniony błąd. Autorka wystrzegła się nadmiernych, niepotrzebnych opisów, natomiast skupiła się na zbudowaniu akcji, która, co tu dużo mówić, intryguje, niepokoi i trzyma w napięciu od początku do końca. Zaskakujące zwroty akcji i liczne tajemnice sprawiają, że chce się, aby ta historia trwała i trwała, nie można oderwać się nawet na chwilę. Na uwagę zasługuje cudowna okładka, a wiecie jak mają sroki okładkowe? To pierwsze, co je chwyta za serce, a raczej wpada w oko. A jeśli dołożyć do tego przewrotny, choć idealnie odzwierciedlający treść tytuł, otrzymujemy zgrabną całość, którą po prostu trzeba przeczytać. Bardzo lubię gatunek, jakim jest New Adult. A ta książka jest jego kwintesencją. Chciałabym poznać więcej powieści tego rodzaju w wykonaniu Kasi Haner. "Zapomnij o mnie" to to powieść, w której uczucia i emocje grają pierwsze skrzypce. To książka o sile miłości, prawdziwej przyjaźni, marzeniach, o zmaganiu się z przeszłością, o której chce się zapomnieć, o poczuciu bezpieczeństwa, trudnych relacjach rodzinnych i wykorzystaniu seksualnym w związku. Powiem Wam krótko - to lektura perfekcyjna od pierwszej do ostatniej strony!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-07-2018 o godz 18:44 Livingbooksx dodał recenzję:
Marshall to młody mężczyzna o ciężkiej przeszłości. Jego dzieciństwo ani późniejsze życie nie było łatwe, a on stale wpadał w nowe kłopoty. Przeprowadzka do Nowego Jorku miała go zmienić, chciał rozpocząć nowy rozdział i spróbować odnaleźć szczęście. Udaje mu się zamieszkać z Sarą oraz Mattem, rodzeństwem studentów. Shall szybko orientuje się, że Sara wywołuje w nim szereg różnych emocji i chce poznać ją bliżej. Jak się jednak okazuje, nie tylko Marshall ma mroczną i problematyczną przeszłość - Sara również skrywa w sobie wiele demonów. Nie potrafi się od nich uwolnić, stały się one jej życiem, jednak całkowicie niedostępnym dla innych - to jest wyłącznie jej problem i tak jak Shall, stawia wokół siebie mury nie do przejścia. Nagle w życiu mężczyzny zupełnym przypadkiem pojawia się Emily. Co teraz? Czy Marshall poradzi sobie ze swoimi demonami przeszłości? Czy uda mu się pomóc Sarze? Która z kobiet jest mu pisana? Oraz czy Shall uwierzy. że on również zasługuje na szczęście? Pierwszą rzeczą, na jaką zwróciłam uwagę od razu po otworzeniu książki była narracja z męskiego punktu widzenia. Całą opowieść czytelnik obserwuje oczami Marshalla, poznaje jego przemyślenia oraz myśli kotłujące się w jego głowie. Autorka w perfekcyjny sposób pokazała także uczuciowość owego bohatera, jego problemy i serce, które niejednokrotnie zostało złamane. Pomimo jego hardości i zewnętrznej siły, wewnątrz jest cierpiącym i potrzebującym wsparcia i miłości mężczyzną. Jego wywody nie są przesadzone ani zbyt rozwlekłe, niemniej jednak autorka przekazała jego uczucia krótko, lecz niezwykle konkretnie i dosadnie, co bardzo mi się spodobało. W powieści jedynie jeden rozdział przedstawiony jest z punktu widzenie bohaterki, jednak jest to rozdział zakańczający, bez którego cała historia nie miałaby tak szokującego finału. "Wybudowałem wokół siebie mur, który zaczął mnie przytłaczać. Czułem jego ciężar i chłód. Chłód zimnej nasiąkniętej nienawiścią cegły, która zamiast się kruszyć, rosła w siłę. Błądziłem. Szukałem światła, ale nie było wokół mnie osób, które przeprowadziłyby mnie przez gęstą mgłę. Byłem sam. Zupełnie sam." Powieść "Zapomnij o mnie" zaliczana jest do gatunku new adult, jednak uważam, że jest to książka niezwykle dojrzała i boryka się z naprawdę poważnymi problemami, których bohaterowie doświadczają. Autorka porusza w niej chwilami ciężkie tematy i problematyczne sytuacje, jednak również dzięki temu książka ta jest tak bardzo emocjonalna i nie pozwala się odłożyć nawet na chwilę. Bohaterowie wykreowani zostali idealnie do swoich ról, nie są przesadzeni ani nierealistyczni. Nie są również w żadnym wypadku płytcy, a ich emocje i wewnętrzne rozterki trzymają czytelnika w napięciu. Z jednej strony chciałam, aby ta opowieść jak najszybciej się skończyła, bo tak bardzo chciałam już poznać zakończenie i dowiedzieć, jak cała ta historia się rozwinie - z drugiej strony jednak nie chciałam jej końca i starałam się delektować każdym rozdziałem i wczuwać się w panujący w nich klimat. Uważam, że książka "Zapomnij o mnie" była na swój sposób piękna. To opowieść o walce o siebie, o odzyskiwaniu wiary, pokonywaniu uprzedzeń oraz godzeniu się z przeszłością. To całkowicie nowy start, który bohaterom może przynieść dosłownie wszystko. Akcja powieści była świetnie rozłożona, a niektóre rozdziały nie pozwały na spokojny oddech. Bardzo wczułam się w tę historię i wbrew tytułowi - długo o niej nie zapomnę. Tej książce należy się miejsce w czołówce moich ulubionych i najbardziej emocjonujących dla mnie powieści. Była niezwykła, wzruszająca, pouczająca i szokująca. Zakończenia, jakie zaserwowała Kasia Haner, w ogóle się nie spodziewałam... i do tej pory nie mogę uwierzyć, że stało się właśnie tak. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, jednak z całą pewnością wkrótce nadrobię poprzednie tytuły. Zachęcam do lektury, bo powieść ta jest bardzo emocjonalna i na swój sposób piękna. Dodatkowo, na samym końcu książki wklejona została playlista, która idealnie sprawdza się podczas czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2018 o godz 12:33 Iskierka_czyta dodał recenzję:
Najbardziej mylący tytuł w ostatnim czasie! Tej książki, tej historii zdecydowanie nie uda Ci się zapomnieć po przeczytaniu! A co z bohaterami? Myślisz, że człowiek jest zapomnieć o swojej przeszłości, bądź co gorsze, o najważniejszym uczuciu w życiu, jakim jest miłość? Ta historia to niesamowicie emocjonujący przykład gatunku new adult. To powieść, która szokuje, ale też uczy. Uczy jak radzić sobie z trudnymi emocjami oraz jak ruszyć naprzód, kiedy wydaje Ci się, że lepiej już być nie może. Choć losy bohaterów nie są lekkie, to historia pokaże Wam ich przeżycia, te negatywne, jak i pozytywne. Jesteście gotowi na lekturę, od której nie będziecie mogli się oderwać? Po cudownych przeżyciach z "Serią mafijną" od K. N. Haner wiedziałam, że przeczytam tę książkę, jak tylko zobaczyłam jej zapowiedź. Punktem kulminacyjnym, który utwierdził mnie w tej decyzji stała się okładka. Świetna kolorystyka, delikatna wstawka męskiego ciała, efekty graficzne... zdecydowanie to wszystko robi wrażenie! Powiedziałabym, że takie okładki to bardzo dobry, wręcz światowy poziom. Dla uważnego czytelnika okładka okazuje się być też nawiązaniem do całości historii, co stanowi piękną całość. MARSHALL to chłopak, który pragnąc uciec od przeszłości przeprowadził się do Nowego Jorku. Znajduje mieszkanie u pary studentów oraz podejmuje nową pracę. Wszystko to, aby zacząć od początku, stać się innym, lepszym człowiekiem. Liczył na spokój i stabilizację. Nie przewidział jednak tego, że jego współlokatorką okaże się piękna SARA, dziewczyna z własnymi tajemnicami i demonami. Chłopak traci dla niej głowę i akceptuje ją pomimo problemu, w jaki jest wplątana. Na podstawie własnych doświadczeń pragnie jej pomóc wrócić na właściwą ścieżkę. Co jednak, gdy okazuje się, że Sara nie jest w stanie skorzystać z jego pomocy? W tym samym czasie w jego życiu pojawia się druga kobieta, EMILY. Marshall przeżywa trudny okres. Czy człowiek, który uważa, że nie zasługuje na miłość jest w stanie wybrać jedną z tych dwóch kobiet? To, co najbardziej spodobało mi się od samego początku to narracja z punktu widzenia faceta. Występuje ona prawie w całej książce (wyjątkiem jest tylko malutka wstawka pod koniec). Autorka świetnie poradziła sobie z "zamianą ról", czyli wcieleniem się w męski punkt widzenia. Podobał mi się dobór słownictwa, kreacja bohaterów i opis wydarzeń. Nie było tutaj kobiecego rozwodzenia się nad wyglądem mieszkania (a wazon takiego koloru, zasłony za ciemne, stół zbyt duży, a kuchnia luksusowa...). Było fajnie, konkretnie i na temat, że mieszkanie było fajne i tyle. Kasia Haner postawiła na dialogi, akcję i fabułę. Nie znajdziecie tutaj zbędnych zapychaczy miejsc, jakimi są nudne opisy. Co najważniejsze: facet jako facet posiada też uczucia, a nie stereotypowo nawija tylko o seksie. Z kartki na kartkę akcja intryguje i sprawia, że trudno się oderwać. UWAGA: nie polecam tej książki, jeżeli nie macie naprawdę wolnego czasu. Jeżeli macie jakieś ważne plany i zaczniecie ją czytać to... zapomnijcie o planach! Ta książka to skarbnica emocji. Kasia prezentuje nam historię młodych ludzi, którzy stawiają czoła niemałym problemom. Porusza kwestie tatuaży w społeczeństwie, postrzegania kryminalistów, trudnych relacji rodzinnych oraz wykorzystywania seksualnego w związkach. Te trudne tematy oplecione są w intrygującą fabułę i dobrze skonstruowanych bohaterów. Nie obiecam Wam, że książka jest lekka i relaksująca. Ta historia to prawdziwy roller coaster, który dostarczy mnóstwa emocji oraz przeżyć razem z bohaterami. Zakończenie totalnie zmiecie Was z podłogi. Kasia Haner przez całą historię buduje napięcie po to, by na koniec wyciągnąć "ciężki kaliber". Nie chciałabym wyolbrzymiać, ale uważam, że to najlepsza do tej pory książka tej autorki. Jej fani powinni być oczarowani, a jeżeli ktoś jeszcze nie zna jej twórczości, to zapewne ją pokocha!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-08-2018 o godz 13:17 NikoN dodał recenzję:
Nic lepiej nie smakuje niż ogromne pozytywne zaskoczenie książką, co do której nie miało się wcale dużych oczekiwań. K.N Haner, która dała się poznać w erotycznych i mafijnych klimatach, przychodzi do nas dzisiaj z tytułem odrobinę innym. Pokazuje, że nie strasznie jej nowe wyzwania, a w gatunku New Adult czuje się niczym ryba w wodzie. 28- letni Marshall chcąc odciąć się od trudnej przeszłości i błędów młodości postanawia przenieść się do Nowego Jorku. Znajduje nową pracę i wprowadza się do mieszkania pary studentów. Tak poznaje piękną Sarę. Między tą dwójką szybko zaczyna iskrzyć, lecz dziewczyna skrywa wiele sekretów, które znacznie komplikują ich relacje. Marshall szybko uzmysławia sobie, że Sara znajduje się w trudnej sytuacji i potrzebuje pomocy. Czy uda mu się ją ocalić? Zapomnij o mnie to historia, której, paradoksalnie, na pewno się nie zapomni! K.N. Haner oferuje nam gorący tytuł NA, w którym rodząca się miłość będzie musiała zmierzyć się ze sporymi problemami oraz demonami przeszłości. Od pierwszych stron akcja nabiera tempa, nie spuszczając z tonu aż do samego końca. Nie ma tutaj miejsca na 'lanie wody', a wszystkie wydarzenia mają swoje ważne miejsce w fabule, poruszając przy tym najskrytsze zakamarki naszych serc. Pisarka stawia na uczucia i emocje, i można to wyczuć już od pierwszych stron. To historia, która zawładnie naszym umysłem, sprawi, że będziemy nią żyli, płakali i cieszyli się na zmianę. Jak na autorkę erotyków przystało K.N. Haner nie wyzbyła się zamiłowania do scen łóżkowych, także jest ich całkiem sporo (szczególnie na początku). Mimo to Zapomnij o mnie to książka zdecydowanie bardziej delikatna, niż chociażby wydana parę miesięcy wcześniej, Seria Mafijna, przy czym sprawia wrażenie dojrzalszej, posiadającej głębię, przekaz i przekazująca ważne życiowe wartości. Pisarka postawiła na pierwszoosobową narrację, zatem całą historię poznajemy okiem Marshalla. Muszę przyznać, że autorce udało się w idealny sposób nakreślić osobowości. Dylematy sercowe, życiowe rozterki, rozważania głównego bohatera nie przytłaczały, nie były wyolbrzymione, za to pozwoliły doskonale go poznać oraz przeżywać wraz z nim dramaty, jak i chwile szczęśliwe. Również reszta znaczących postaci nie może narzekać na brak dopieszczenia. Są wyraziści, barwni i zwyczajnie naturalni. Sara świetnie oddała charakter osoby znajdującej się nad życiową przepaścią. Zamknięta w sobie, zastraszona, bez wiary w poprawę swojego losu. W życiu Marshalla pojawia się jeszcze jedna ważna osoba - to Emily. Dziewczyna niczym promyk słońca rozjaśni mroczne życie głównego bohatera. Kobieta idealna, bez skazy, zabawna i pomocna. Tylko czy Marshall będzie umiał zapomnieć o Sarze? Sposób w jaki pisarka poprowadziła finałowe sceny zasługuje na wiekiem uznanie, gdyż takiego obrotu spraw trudno było się domyślać. K.N Haner kolejny raz udowadnia, że jest Królową Dramatów, a jej zakończenia łamią serca rozsypując je na miliony kawałków. 'Ekscytująca, seksowna, dramatyczna, nieprzewidywalna' - tym razem okładka nie kłamie. Zapomnij o mnie to nie słodkie love story z banalną fabułą, a książka o skomplikowanym uczuciu, trudnych wyborach oraz godzeniu się z własną przeszłością. Pisarka pokazała się w nowej, subtelniejszej odsłonie pokazując, że nie jest autorką jednego tematu, przy czym nie zatraciła swojej bezpośredniości oraz umiejętności manipulowania emocjami czytelnika. Zapomnij o mnie to istna kopalnia uczuć oraz mieszanka zaskakujących wydarzeń. Pozycja idealna dla fanów gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2018 o godz 09:48 Anonim dodał recenzję:
,Empatia, miłość, dobroć, przyjaźń-te pojęcia znałem tylko z teorii. W praktyce nie obchodził mnie los innych ludzi, miłości się bałem, a przyjaźnią gardziłem. Wybudowałem wokół siebie mur, który zaczął mnie przytłaczać. Czułem jego ciężar i chłód. Chłód zimnej nasiąkniętej nienawiścią cegły, która zamiast się kruszyć, rosła w siłę. Błądziłem. Szukałem światła, ale nie było wokół mnie osób, które przeprowadziłyby mnie przez gęstą mgłę. Byłem sam. Zupełnie sam." Marshall to 28-letni mężczyzna, który po ciężkich doświadczeniach życiowych, postanawia odciąć się od nich i ucieka do Nowego Jorku. Po przybyciu do tej wielkiej metropolii, z czystą kartą, anonimowy dla wszystkich zatrudnia się w straży pożarnej przy czyszczeniu sprzętu i wozów strażackich. Dzięki znajomemu wynajmuje pokój u dwójki rodzeństwa i tam poznaje młodą i piękną Sarę. Shall oczarowany jest dziewczyną, między tym dwojga zaczyna iskrzyć, a zwykłe pożądanie przeradza się w miłość. Niestety dziewczyna ukrywa przed nim mroczne sekrety, a mężczyzna mimo miłości do niej postanawia odsunąć się na bok. Po jakimś czasie poznaje Emily, którą wybawił z opresji, totalne przeciwieństwo Sary. Miła, słodka i sympatyczna dziewczyna. Coraz bardziej podoba się Marshallowi, jednak serce nie sługa a uczucie do Sary cały czas jest żywe. Jakie sekrety ukrywa Sara ? Czy Emily zawładnie sercem Shalla ? Serce czy rozum, jaką decyzję podejmie mężczyzna ? ,,Zapomnij o mnie" to przede wszystkim historia Shalla. Jednak to także opowieść o dwóch kobietach. Emily, to osoba, którą polubiłam natychmiast, za jej dobre serce i empatię. Dziewczyna, która ma swoje pasje, uwielbia pizzę i na świat patrzy przez różowe okulary. To taki promyk słońca i nadziei dla Marshalla, nadziei na lepsze jutro. Sara to już zupełnie inna bajka i nie ukrywam, że nie pałam do niej sympatią. Dziewczyna pogubiła się w życiu, nie potrafiła przyjąć pomocy, wręcz przeciwnie ciągnęła Marshalla na dno, w którym była. Dopiero utrata czegoś najbliższego, była dla niej jak kubeł zimnej wody, niestety było już za późno. Co do samego Marshalla mam mieszane uczucia, naprawdę miałam ochotę nim wstrząsnąć. Mężczyzna każde niepowodzenie traktował jako karę za przeszłość, od której chciał się odciąć. Był troszkę jak zagubiony chłopiec, który nie zauważał, że szczęście ma na wyciągnięcie ręki. K.N.Haner to miła, ciepła osoba, której nazwisko jest niczym znak reklamowy i w ciemno można brać jej powieści, ponieważ wszystko, co wyjdzie spod jej ręki, jest rewelacyjne. ,,Zapomnij o mnie" to jej dziesiąta książka i pierwsza z gatunku new adult. Jak jej to wyszło? Co tu dużo mówić- po prostu mistrzostwo. Książka wciąga nas do granic możliwości, dosłownie nie zauważamy, kiedy się kończy. Mamy tu dużo zwrotów akcji i prawdziwych dramatów. Jeśli chodzi o sceny erotyczne, nie ma ich dużo, ale opisane są ze smakiem. Autorka po raz kolejny nie zawiodła, serwując nam olbrzymią dawkę emocji, już przywykłam, że czytając jej książki, bez łez się nie obędzie. Kasia z każdą powieścią nas zaskakuje coraz bardziej, widać jak jej styl pisania się zmienia i staje się coraz lepszy. Jestem naprawdę oczarowana tą książką. Podsumowując ,,Zapomnij o mnie" to piękna opowieść o miłości i o wyborach, które każdy z nas musi codziennie dokonywać, nie zawsze tych dobrych, ale również tych wbrew własnemu sumieniu. Z całego serca polecam. Marietta https://girlsbookslovers.blogspot.com/2018/08/k.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2018 o godz 11:45 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Cóż mogę powiedzieć na temat tej książki? A no jednak wiele! Nie będę tylko na jej temat słodziła, ponieważ to nie miałoby sensu. Powiem wprost, samą historią jestem zachwycona. Była naprawdę przemyślana, dopracowana i dobrze przedstawiona... Bardziej jednak przyczepiłabym się do tego właśnie, że książka nie była taka bez skazy. Nigdy nie czytałam książek pani K.N.Haner, to była pierwsza pozycja z jaką przyszło mi się zmierzyć. I co mam na ten temat do powiedzenia? Pomysły Autorka ma naprawdę bardzo dobre, wręcz fenomenalne. Ta historia przypadła mi w stu procentach do gustu, ale jeżeli chodzi o język i styl jakim się posługuje, to niestety już tak kwieciście nie jest. Od razu na wstępie powiem, że nie jest to w żadnym wypadku literatura górnolotna, więc w sumie nie ma się co dziwić, że nie jest ona aż tak precyzyjna. Bohaterowie i wątki, które były ukazane w powieści były fenomenalne. Wszystko było ciekawie zaprezentowane i przedstawione, wszystko na każdym kroku było jasne i przemyślane, ale te elementy były zarysowane po prostu w bardzo banalny sposób, jeżeli chodzi o warsztat pisarki Autorki. I jeszcze jednym minusikiem były dla mnie sceny erotyczne w książce. Ja ich po prostu nie lubię! Rzadko się zdarza, że w jakiejkolwiek historii pikantne wątki są przedstawione zachęcająco. Słowa typu kutas, cipka... Naprawdę? To mnie odpycha. Czy nie można tego ująć jakoś inaczej, aby te sceny były magiczne, piękne i żeby się je aż chciało czytać? No ale niestety, obecnie po 50 twarzach Greya tak to na chwilę obecną wygląda i wątpię żeby się w najbliższej przyszłości zmieniło... 28- letni Marshall jest głównym bohaterem, który niestety wiele już przeżył. I to niekoniecznie nic dobrego, przez okropny wypadek, w którym to brał udział, jego życie zmieniło się o trzysta sześćdziesiąt stopni. Marshall zabił pewną dziewczynę, choć nie zrobił tego specjalnie, był to wypadek, ale jednak... To wydarzenie zmieniło cale jego życie,sprawiło, że stale to przeżywa. Postanawia jednak odmienić swoje życie i przeprowadza się do Nowego Yorku, aby jednak dokonać jakiś zmian i zrobić coś pozytywnego. Postanowił zmienić dosłownie wszystko, porzucić pracę, zmienić mieszkanie, poznać nowych znajomych, na nowo otworzyć się na świat. I tak też udaje mu się wynająć pokój, który załatwia mu znajomy. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie fakt, że w tym mieszkaniu mieszka jeszcze jedna osoba - Sara. Pewna dziewczyna, która już od samego początku sieje zamęt w głowie Marshalla. Z początku wydaje się być idealną partnerką dla głównego bohatera, jednak z czasem, w miarę postępowania fabuły, możemy zorientować się, że nie wszystko jest idealne. Sara coraz bardziej kusi Marshalla, sieje zamęt w jego głowie, ale oboje wiedzą, że nie mogą być niestety razem, ponieważ jedno i drugie ma nieciekawą przeszłość, z tym, że Marshall może zostawić to wszystko, ale Sara niekoniecznie, nie potrafi wyswobodzić się z pułapki losu. Na drodze, całkiem przypadkowo pojawia się również jeszcze jedna kobieta, która na początku będzie dla bohatera obojętna, ale kto wie czy z czasem nie zaiskrzy pomiędzy nimi?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-08-2018 o godz 15:59 Miasto Książek dodał recenzję:
Marshall przeprowadza się do Nowego Jorku, by zacząć wszystko od nowa. Zupełnie inne otoczenie, praca i ludzie, mają mu pomóc poradzić sobie z błędami młodości. Wiadomość, że dwoje studentów poszukuje współlokatora, jest dla mnie jak zbawienie. Jednak nie wie, że mieszka tam tajemnicza Sara, która zawróci chłopakowi w głowie. Czy chłopak odnajdzie w końcu spokój? Jakie sekrety skrywa Sara? Czy w życiu Marshalla pojawi się ktoś jeszcze? Zanim ta książka miała zostać wydana w wersji papierowej, wiele osób mówiło, że to najlepsza książka Kasi. Jak tylko ją otrzymałam, nie mogła się powstrzymać i nie sięgnąć po nią w pierwszej kolejności. No i cóż trochę się przejechałam, ponieważ trylogia Morfeusza czy Mafijna miłość o wiele bardziej przypadły mi do gustu. Ale już Wam opowiadam, dlaczego mam takie zdanie. Po pierwsze zirytowało mnie to, że na głównego bohatera ciągle spadały problemy. Wiem, że aby była akcja coś takiego musi się dziać, ale szczerze, to Marshall ściągał kłopoty na siebie kłopoty jak magnes. Nie było praktycznie niczego, co było dobre. Naprawdę w każdym aspekcie jego życia musiało być coś złego. Dalej nie czułam tych samych emocji, co przy innych książkach autorki. Może nie wiecie, ale nie licząc tej książki, to na pięć, które przeczytałam, płakałam na czterech. Kasia potrafiła poruszać moje najczulsze aspekty, a tutaj bardziej czułam irytacje i znużenie niż wyciskacza łez. Nie rozumiem tego, ale po prostu tak wyszło. Poza tym, nie miałam takiego czegoś przy tej pozycji, że nie mogłam się od niej oderwać i po prostu musiałam jak najszybciej poznać zakończenie. Tutaj spokojnie mogłam przerwać w dowolnym momencie. Następnie bohaterowie, którzy byli przerysowani i bardzo schematyczni. Główny bohater to osoba pokrzywdzona przez los, która chce zacząć wszystko od nowa i nagle zakochuje się w nowo poznanej osobie. Sara za to, to osoba która skrywa wiele tajemnic, a jak wychodzą na jaw, to nie chce nic z tym zrobić. No i Emily, która jest uosobieniem ideału. Miła, kochana, czuła, normalnie kobieta bez wad. Naprawdę, ci bohaterowie nie wzbudzali we mnie większych emocji. Wolałam poznawać historię bohaterów drugoplanowych, jak np. Asha, który był dla mnie najlepiej wykreowaną postacią i jego problemy były najbardziej realne i narzucone. Co do stylu pisania, to nie mogę nic zarzucić. Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, mimo poruszanych trudnych problemów. Autorka nie boi się poruszać tematów ciężkich, niełatwych do opisania i wywołujących kontrowersje. Za to naprawdę podziwiam Kasię, że dla mniej żaden temat nie jest straszny. Podsumowując, no cóż, ja się na książce mocno zawiodłam. Spodziewałam się wyciskacza łez, którego niestety nie dostałam. Jednak nie chce Wam tej powieści również odradzać. Wydaje mi się, że wiele osób odnajdzie się w tej powieści i bardziej przypadnie do gustu, niż mi. Tym bardziej, że Kasia słynie z literatury erotycznej, a tutaj mamy New adult. Także jeżeli macie ochotę zapoznać się z prozą tej autorki, a nie za bardzo przepadacie za erotykami, to zdecydowanie polecam tą pozycję :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-09-2018 o godz 16:46 ksiazkanawsi dodał recenzję:
"Nikt nie nauczył mnie, jak kochać kogoś, z kim łączy cię wszystko, a dzieli cały świat". Marshall po bolesnych wydarzeniach przeprowadza się do Nowego Jorku. Niestety nie ma pieniędzy na nowy start dlatego wynajmuje mieszkanie z Mattem i Sarą. Mężczyzna odkrywa, że jego współlokatorka skrywa wiele tajemnic, a z pozoru spokojna i poukładana dziewczyna, pokazuje powoli jak wygląda jej życie. Shall pragnie rozgrzeszenia i w jakiś sposób chce pomóc Sarze. Niestety nie jest to takie proste. Zaczyna się gra o najwyższą stawkę. O miłość. "Poświęcenie podobno jest jednym z etapów przebaczenia. Ja chciałem pomóc jej, a ona, nawet jeśli nie była tego świadoma, mogła sprawić, że poczułbym się w końcu wolny. Rozgrzeszony i kochany". "Zapomnij o mnie" to wyjątkowa książka. Pierwsza z kategorii New Adult od K.N.Haner. Jestem totalnie zaskoczona. Od pierwszej strony da się wyczuć, że to coś nowego, coś świeżego, totalnie inny kierunek niż zawsze. Przeczytałam wszystkie wydane książki od Kasi, ale ta jest najbardziej dojrzała. To właśnie tutaj widać jak wielki talent posiada Autorka i jak się rozwinęła od swojej pierwszej serii. To jej najlepiej napisana powieść. Koniec kropka. Emocje jakie towarzyszą przy czytaniu są nie do opisania. Znowu atakuje nas duża doza uczuć ponieważ książka jest napisana z perspektywy FACETA!!! Kto nie lubi powieści gdzie narratorem jest mężczyzna? No właśnie, nikt :D Ja jestem totalnie oczarowana. Nie brakuje tutaj również czegoś, co znajdziemy w każdej książce Haner. Czyli? Drama dramę dramą pogania. Dzieje się tutaj dużo, ale nie tak, żeby czytelnik czuł się przytłoczony. Jest to dobrze wyważone. Czyta się lekko i szybko. Bardziej wrażliwe czytelniczki będą potrzebować jednak chusteczek i dobrego wina. Ewentualnie dwóch. "Życie przecież nie jest czarno-białe. Historia każdego człowieka, to zbiór kolorów, od tych najjaśniejszych do najciemniejszych. I złudne jest, że to my jesteśmy malarzami. To los robił z nami, co tylko chciał. Drwił z nas, oszukiwał, dawał nadzieję, a potem brutalnie ją odbierał". Jeśli nie przypadły Ci do gustu erotyki, sięgnij po tę powieść. Jest delikatniejsza pomimo, że posiada sceny łóżkowe, ale one nie są tak dosadne jak w powieściach erotycznych. Fabuła tym razem uwodzi seksapilem, zaskakuje zakończeniem i trzyma w napięciu przez cały czas. Nie muszę chyba mówić, że polecam tę książkę. Ja wręcz zachęcam do jej przeczytania i gwarantuję świetną zabawę. Chyba, że nie lubisz dramatów, to inna sprawa. Wydawnictwo Kobiece postarało się jeśli chodzi o okładkę. Czyż ona nie jest piękna?! Okładkowe sroki pewnie będą usatysfakcjonowane, ja jestem. Jest taka milutka w dotyku, gładziusia i w ogóle :D Tylko tulić i głaskać. "W życiu najważniejsze jest, by nie tracić wiary w ludzi, którzy są dla nas bliscy, bo każdy może się pogubić. Każdy z nas musi znaleźć swoją drogę, swój kompas, by iść ścieżką, która prowadzi we właściwym kierunku".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-09-2018 o godz 14:33 nevermajnd dodał recenzję:
Czy człowiek może jednoczenie kochać dwie osoby? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć 28-letni Marshall, który z dosyć trudnych dla siebie powodów, przeprowadza się do Nowego Jorku. Chce uciec od swojej przeszłości. Zaczynając praktycznie od zera, znajduje mieszkanie z dwójką studentów, rodzeństwem: Sarą oraz Mattem. Dziewczyna okazuje się bardzo skrajną dziewczyną. Co to znaczy? Momentami potrafi być bardzo spokojną osobą, a chwilę potem staje się wulkanem energii. Najwyraźniej ten zbiór cech sprawił, że Marshall nie jest w stanie przestać o niej myśleć. Między bohaterami dochodzi do licznych gorących sytuacji, które zdecydowanie ubarwiają tę książkę. Sarę i Marshalla połączyło ogromne uczucie. Od samego początku możemy się domyślić, że Sara, tak samo, jak Shall, walczy ze swoimi demonami, lecz z czasem okazuje, że Sara skrywa bardzo dramatyczny, straszny sekret. Jej serce nawiedza ogromny bólu, który tylko Marshall potrafi zagłuszyć, ale niestety nie odebrać. Gdy Marshall zdał sobie sprawę, że będąc Sarą, nie dość, że jej nie pomoże, to zaszkodzi również samemu sobie. Pomimo tego, że ją kochał, postanowił odejść. Autorka ukazała w tej książce dojrzałego mężczyznę, podejmującego trudne życiowe decyzje. Marshall jest odpowiednim przykładem bohatera, który za wszelką cenę walczy o siebie i o lepsze jutro. Pożegnał się z przeszłością, by móc w stu procentach skupić się na swojej przyszłości. Sara z drugiej strony jest bohaterką, której współczułam z całego serca. Czytając książkę, można było doświadczyć jej dobrej strony, lecz toksyczny związek z Jacem kompletnie ją zniszczył i wprowadził w bardzo zły tryb życia. Jakiś czas później, tragiczny wypadek, jak się potem okazało, stał się dla Marshalla ogromną życiową szansą. Los na jego drodze postawił Emily. Spokojną, miła, szaloną, odpowiedzialną dziewczynę. Dziewczyna ta pokazała Shallowi zupełnie inne znaczenie miłości oraz życia. Czytając tę książkę, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Jest to druga książką od K.N. Haner, więc mogę powiedzieć, że widzę kilka podobieństw. Na pewno jedną z nich jest to, że szokuje. Szokuje i to bardzo. W książce możemy spodziewać się wielu wątków, takich jak narkotyki, prostytucja, seks czy też niebezpieczne związki. Czytałam ją z zapartym tchem, od pierwszych stron bardzo kibicowałam Marshallowi, by nareszcie ułożył sobie życie, gdyż patrząc na to, przez co w życiu przeszedł, naprawdę na to zasłużył. Rozdarty między dwiema kobietami: Emily oraz Sarą. Miłością oraz miłością swojego życia, z którą pomimo tragicznego końca i tak łączyła niewidzialna emocjonalna więź. Jeżeli chcecie dowiedzieć się, jak zakończyła się historia Marshalla, z kim ułożył sobie życie i przede wszystkim, a jakich kolorach zapowiada się jego przyszłość - koniecznie przeczytajcie "Zapomnij o mnie", a gwarantuje Wam, że długo o tej historii nie zapomnicie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-08-2018 o godz 12:17 slowamiksiazek dodał recenzję:
Jeszcze chyba nigdy mi się nie zdarzyło tak, żebym nie polubiła ŻADNEGO z bohaterów.. i mam to na myśli. Nikt z nich nie wzbudził we mnie sympatii. Marshall jest naszym głównym bohaterem, to chłopak z problemami, który stara się wyjść na prosto, tajemniczy, z jednej strony próbuje grać grzecznego chłopaka, a zaś z drugiej strony jest typowym 'bad boyem'. Do pewnego momentu nawet go lubiłam.. a potem wychodzi na jaw, że nasz Shall jest damskim bokserem. Tak, dobrze czytacie. Prawdą jest to, że z każdym rozdziałem zaczynał się zmieniać na lepsze, ale to nie sprawiło, że go polubiłam. Ciężko jest lubić kogoś, kto kiedykolwiek podniósł rękę na kobietę i mówi otwarcie o tym, że zrobił to nie jeden raz. Sara jest współlokatorką, kokietuje go i po części nim manipuluje. Jest ona postacią dość kontrowersyjną. Z jednej strony było mi jej szkoda i chciałam, żeby ktoś wyciągnął wobec niej pomocną dłoń, uwolnił od tego całego koszmaru, a z drugiej strony doprowadzała mnie do szału. Myślę, że gdyby tylko chciała. to miałaby wiele możliwość na wyjście z tej sytuacji, w której się znalazła. A jeżeli zastanawiacie się dlaczego nie polubiłam postaci drugoplanowych czyli np. Asha, który jest kumplem Marshalla z pracy a zarazem jego przyjacielem? To już się śpieszę wam z wyjaśnieniem. Teoretycznie nie zrobili nic złego i wobec Shalla wszyscy zachowywali się w porządku. Ale wtedy Shall zdradza im co się dzieje z Sarą. Spodziewałam się reakcji, w której każdy z nich wykaże się empatią i będzie chciał jej pomóc, a tymczasem oni wzruszyli ramionami i powiedzieli 'zapomnij o niej'. Ta obojętność na ludzką krzywdę, pilnowanie własnego tyłka było tak bolesne i sprawiło, że miałam ochotę ich wszystkich zabić. Jak można być tak nieuczuciowym.. O samej książce nie mogę powiedzieć nic złego. Myślę, że w to jaki sposób zostali przedstawieni bohaterowie jest samo w sobie genialne i bardzo przemyślane. Zgaduję, że mieli oni wzbudzać w czytelniku ten szereg przeróżnych emocji, niekoniecznie pozytywnych. Ogromny plus za męską narrację. Rzadko się zdarza, żeby książki z gatunku NY czytało się jedynie z punktu widzenia mężczyzny - to była bardzo miła odmiana. Autorka może się pochwalić oryginalną i wciągającą fabułą. Mimo tego, że bohaterowie momentami doprowadzali mnie do białej gorączki, to od całości nie mogłam się oderwać. Książka poruszała bardzo wiele ważnych tematów m.in przemoc czy też wyżej wspomnianą manipulację człowiekiem. Sama historia Marshalla i Sary oraz pozostałych osób, którzy mieli w niej ogromne znacznie, była na tyle interesująca, że z wielkim entuzjazmem czekałam na rozwiązanie całej sytuacji. Zostałam mocno zaskoczona zakończeniem. Po części pękło mi serce, ale z drugiej strony byłam nim też usatysfakcjonowana. Ale nie ukrywam, że bym była zadowolona z kontynuacji albo przynajmniej z epilogu #2.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-08-2018 o godz 16:03 Sylwia dodał recenzję:
Przeprowadzka do Nowego Jorku jest dla 28-letniego Marshalla szansą na odcięcie się od dawnego życia i błędów, które popełniał w młodości. Nowa praca, nowe miejsce, nowe życie. Kiedy Marshall dowiaduje się, że para studentów szuka współlokatora, nie zastanawia się długo i w ten sposób poznaje piękną Sarę. Dziewczyny nie odstraszają tatuaże i groźny wygląd Marshalla, wręcz przeciwnie, zaczyna go prowokować i budzić w nim uczucia, których nie wzbudziła w nim dotąd żadna kobieta. Okazuje się jednak, że Sara skrywa wiele sekretów i że wkrótce wciągnie Marshalla w niebezpieczną grę. Marshall to bohater, który jest pełen sprzeczności. Z jednej strony to prawdziwy mężczyzna, twardy i taki, który dostaje to, czego chce, trochę taki typ „złego chłopca”. Z drugiej są momenty, gdzie bardzo się nad sobą użala, rozdrapuje stare rany, rozpamiętuje swoją nieciekawą przeszłość. Może miało to na celu pokazanie jego drugiej, wrażliwej strony osobowości? Tego nie rozgryzłam, ale Marshall niekiedy zachowuje się jak przysłowiowe ciepłe kluchy. Do pionu stawia go pewna osoba, którą jestem pewna, polubicie tak jak ja. Nie będę zdradała o kogo chodzi, ponieważ została pomnięta w opisie.  Przeczytacie, to się dowiecie o kim myślę :) Sara jest bohaterką samą w sobie trudną, ponieważ tkwi w toksycznym związku, jest wykorzystywana i poniżana przez partnera, ale nie chce się z nim rozstać ani nie pozwala sobie pomóc. Mimo tego mnie ciężko ją było darzyć sympatią, nawet wtedy, kiedy poznałam jej historię prawdziwą historię. Było w niej coś odpychającego, to manipulantka i przez większość powieści ja tak ją odbierałam. W „Zapomnij o mnie” znajdziemy wątki, które na pewno nie pozostawią nas obojętnymi, relacje rodzinne, które ciężko naprawić, bezwarunkowa przyjaźń i miłość. To również powieść o dawaniu sobie drugiej szansy, o próbie naprawienia błędów, rozliczeniu się z przeszłością tak, by dać szansę przyszłości. W powieści Kate Haner nie brakuje emocji, ona wręcz nimi kipi. Autorka znana jest jako „królowa dramatu” i jej bohaterów osobiste dramaty nie omijają. „Zapomnij o mnie” z dotychczasowych książek Kate Haner, jest jej najlepszą powieścią. Nie ma w niej powtórzeń, które pojawiały się w „Zakazanym układzie”, ciekawym zabiegiem jest narracja poprowadzona tylko z męskiego punktu widzenia. Spójna i dobrze prowadzona fabuła, tajemnice, które skrywają bohaterowie, zwroty w biegu wydarzeń, a także odważne i pikantne sceny, sprawiają, że książka wciąga. Czytałam ją z przyjemnością :) Fani Kate Haner oraz gatunku new adult będą zachwyceni, choć przyznam szczerze, że i mnie autorka tą książka do siebie przekonała. „Zapomnij o mnie” polecam, nie zawiedziecie się :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-08-2018 o godz 23:33 coffee_cup90 dodał recenzję:
Pełna wersja recenzji na: https://coffee-cup90.blogspot.com/2018/08/k-n-haner-zapomnij-o-mnie.html Powiem Wam szczerze, że historia w Zapomnij o mnie bardzo mnie zaskoczyła, oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Ta książka jest inna od pozostałych powieści napisanych przez tę autorkę, jednak nadal można odnaleźć w niej pazur charakterystyczny dla Kasi. W Zapomnij o mnie nie mogło zabraknąć szemranych typków, irytującej głównej bohaterki oraz przekochanego głównego bohatera. No i oczywiście musiał się też pojawić jakiś dramat. W końcu Haner to KRÓLOWA DRAMATÓW, więc jak mogłoby tego zabraknąć w Zapomnij o mnie?? No hello!! Zauważyłam też, że Kasia uwielbia poruszać w swoich książkach tematy mroczne, które często wzbudzają kontrowersje. Jestem też świadoma tego, że niektóre osoby mogą je odebrać jako niesmaczne. Dla mnie w Zapomnij o mnie takim wątkiem jest historia Sary. Tylko, że ja doskonale zdaję z tego sprawę, czego mogę się spodziewać akurat po tej autorce. Natomiast, jeżeli ktoś rozpoczyna dopiero przygodę z książkami Kasi Haner to może być w ogromnym szoku. Nie wiem też, jak to się dzieję, ale mam straszną słabość do męskich bohaterów wykreowany przez Kasię. Zachwycałam się już Sedem z Na szczycie, uzależniłam się od Adama z Morfeusza i twierdziłam, że Marcus z serii Mafijnej to mój kolejny książkowy mąż. Jednak kiedy poznałam Marshalla wszystko się zmieniło. Nadal uwielbiam wyżej wymienionych mężczyzn, ale niestety Shall zdetronizował ich wszystkich. Boziu, ile ja bym dała aby spotkać tak fajnego faceta w rzeczywistości. W Zapomnij o mnie podobało mi się wiele rzeczy. Przede wszystkim fajne jest to, że cała historia jest opisana z perspektywy głównego bohatera, bo tak naprawdę zaczynają mnie już nudzić książki, gdzie narracje prowadzi główna bohaterka. Czasem też warto poczytać, co czuje i myśli facet w pewnych sytuacjach. Uważam, że Kasia idealnie to odzwierciedliła w tej książce. Niewątpliwie plusem Zapomnij o mnie są też fantastyczne zwroty akcji, które potrafią zaskoczyć czytelnika, bo niektórych rzeczy nie można było przewidzieć. Historia Marshalla pokazuje, że ludzie z nieciekawą przeszłością też mogą się nawrócić, ale jest to trudne, ponieważ społeczeństwo bardzo często nie chce dać im drugiej szansy. Dlatego czasem jest łatwiej takim osobom zacząć od nowa z czystą kartką, w innym miejscu, tak jak to zrobił Shall. Jednak nie każdy potrafi się na to zdecydować, ale warto czasami podjąć ryzyko i dać sobie szansę na normalne życie. Według mnie tę książkę należy przeczytać. A o tym przekonuję Was w swojej rekomendacji, którą uważam za idealne podsumowanie Zapomnij o mnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2018 o godz 11:17 Agnieszka Caban dodał recenzję:
W chwili kiedy poznajemy Marshalla, ten układa sobie życie od nowa. Chłopak próbuje zapomnieć o tym co było kiedyś, wyjeżdża do Nowego Yorku, wynajmuje pokój w mieszaniu które ma dzielić z rodzeństwem Sarą i Mattem. No właśnie...Sarą. Ta dziewczyna to kłopoty w czystej postaci, ma w sobie to coś, które niczym magnes przyciąga Shalla, a z drugiej strony oboje wiedzą że to co jest między nimi, nie ma prawa się dziać. Oboje są niezwykle skomplikowanymi osobowościami. Marshall kiedyś buntownik sprawiający mnóstwo problemów, Ona dziewczyna w samym środku osobistego piekła. Czy uczucie które ich łączy ma szansę stać się czymś na poważnie? I kim jest Emily? To wszystko na kartach ksiązki "Zapomnij o mnie". **** "Linia życia każdego człowieka wygląda jak wykres wzlotów i upadków. Niektórzy mają jednak wyjątkowo albo mniej, albo więcej szczęścia. Ja należałem do tej grupy ludzi, którzy właściwie zawsze mieli pod górkę" **** Kasia Haner to osoba o której usłyszałam przy okazji wydawania jej pierwszej książki. Przyznaję szczerze, że jej dotychczasowy dorobek był dla mnie nie do przebrnięcia, jednak mimo to, mam do niej szacunek za to, co udało jej się osiągnąć. Walka o kolejne książki by znaleźć wydawcę, aż po obecne szczyty topek i list bestsellerów o czymś świadczy. Mimo młodego wieku spełnia swoje marzenia i wydaje w coraz lepszych wydawnictwach. Dlatego też kiedy tylko usłyszałam że napisała powieść z gatunku New Adult, wiedziałam że po nią sięgnę. To była dobra decyzja. Historia Marshalla, chłopaka z trudną przeszłością który sam bierze życie w swoje ręce i postanawia je uporządkować, podbije serce niejednej dziewczyny (kobiety). Postać stworzona prze autorkę, jest niezwykle wyrazista. Jego stosunek do przyjaźni, pewnych zasad pokazuje że nie warto osądzać ludzi po tym jacy byli. Sylwetka Sary to dla mnie zagwozdka. Niby jej współczułam, ale jakoś nie potrafiłam polubić. Mam wrażenie że sama jest winna powstałej sytuacji i wydarzeniom z jej udziałem. Za to od początku kibicowałam Emily. Kobiecie z krwi i kości, realistce która wie czego chce ale nie za każdą cenę. Dziewczynie z którą jak mówi przysłowie można kraść konie. Kochającej szczerze i prawdziwe. Bardzo dobrym pomysłem są fajnie rozbudowane wątki przyjaźni Shalla z Ashem i jego żoną Missy. Niby to postaci drugoplanowe, a jednak są fajnie wyeksponowane. Jest to przyjaźń idealna, bez fałszu, zbędnego kolorowania sytuacji, na dobre i na złe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nie uciekniesz Bekher Nana
4.7/5
23,02 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywale Keeland Vi
4.6/5
25,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mam coś twojego Bester Katarzyna
4.3/5
23,80 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sowniki Bryksy Kamila
4.0/5
24,17 zł
36,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Ring Girl Haner K.N.
4.5/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Koszmar Morfeusza Haner K.N.
4.8/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zły czas Haner K.N.
4.5/5
22,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rysunkowy chłopak Haner K.N.
4.5/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zakazany układ Haner K.N.
4.3/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
4.3/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Złe miejsce Haner K.N.
4.2/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nieczyste więzy Haner K.N.
4.1/5
27,69 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Free Birds Szelest Emilia
4.7/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Syreny Langner Anna
4.6/5
25,67 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Winna Sinicka Alicja
4.6/5
31,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kusząca pomyłka Keeland Vi
4.4/5
9,61 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Drań z Hollywood Torre Alessandra
4.5/5
27,20 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pokochać Jasona Maise Ella
4.6/5
23,74 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Więcej niż on. Tom 3 McLean Jay
4.6/5
28,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zanim odszedł Świętek Edyta
4.8/5
25,15 zł
36,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.