Zapisane w kościach (okładka  miękka, 06.2021)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 24,61 zł

24,61 zł 39,99 zł (-38%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Antropolog sądowy dr David Hunter w ramach przysługi przebywa na odległej wyspie Runa. Musi zbadać przerażające odkrycie.

Hunter był świadkiem śmierci pod wieloma postaciami, ale nawet on jest zszokowany tym, co zobaczył: niemal całkowicie spalone ciało, z którego pozostały tylko nogi i ręka. Miejscowa policja jest pewna, że to przypadkowa śmierć, ale Hunter nie jest przekonany. Badając spalone szczątki, znajduje dowody, których się obawiał. Jest dla niego jasne, że nie był to wypadek tylko morderstwo.

Kiedy odizolowana społeczność mierzy się z odkryciem Huntera, w wyspę uderza katastrofalna burza. Brakuje prądu, ustaje komunikacja ze światem zewnętrznym, a zabijanie zaczyna się dobre.

Eksplodująca serią brutalnych zbrodni i szokujących zwrotów akcji – oto druga część serii fascynujących thrillerów kryminalnych Simona Becketta.

„Wyjątkowa… Napięcie rośnie wraz z liczbą ciał”.
Publishers Weekly

„Beckett wie, jak podkręcić napięcie”.
Daily Telegraph

„Silne postacie, makabryczne morderstwa i nieustanne napięcie… nie do odłożenia”.
Mystery Scene

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1269436366
Tytuł: Zapisane w kościach
Autor: Beckett Simon
Tłumaczenie: Janczarska Berenika
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-06-30
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 30 x 139
Indeks: 38731228
średnia 4,7
5
71
4
18
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
34 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
03-07-2021 o godz 14:06 przez: Amelia | Zweryfikowany zakup
Jest to druga książka tego autora jaką miałam przyjemność przeczytać. Wystarczły mi niecałe 2dni na zakończenie tej powieści. Jeśli chodzi o fabułe jestem naprawde pod ogromnym wrażeniem. Autor do samego końca podtrzymywał napięcie. I z całą pewnością przeczytam kolejne części. Jak najbardziej polecam wszystkim. <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-02-2022 o godz 18:33 przez: Grzegorz | Zweryfikowany zakup
Świetna!! Również mocno wciągająca jak pierwsza częśći tak samo nie pozwalająca odejść zbyt daleko od następnych stron... Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-06-2022 o godz 18:18 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Świetny pisarz, kolejna część bardzo dobrego i trzymającego w napięciu aż do ostatnich stron kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-02-2022 o godz 21:03 przez: Maja | Zweryfikowany zakup
Kupiona na prezent, bardzo się spodobała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2021 o godz 08:06 przez: Ewa | Zweryfikowany zakup
Zaskakująca i intrygująca.Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2021 o godz 14:02 przez: sylwia-toma | Zweryfikowany zakup
bardzo dobra książka, polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2021 o godz 18:39 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Beckett ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2021 o godz 16:29 przez: booksoverhoes
"W odpowiedniej temperaturze pali się wszystko. Drewno. Ubranie. Ludzie. Przy dwustu pięćdziesięciu stopniach Celsjusza płonie ciało. Już po chwili skóra czernieje i pęka. Tłuszcz upłynnia się, topi jak słonina na patelni. Służy za paliwo dla płomieni trawiących ciało. Ogień zajmuje najpierw ręce i nogi, robiące za podpałkę pod masywny korpus. Kurczące się ścięgna i włókna mięśniowe wprawiają płonące kończyny w podrygi, które są obsceniczną parodią życia. Ostatnie w kolejności trawione są organy wewnętrzne. (...) Co innego kość. Ta uparcie opiera się wszystkiemu, ulegając tylko najgorętszemu ogniowi." Trochę makabryczne rozpoczęcie? Być może. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to jeden z najlepszych początków książek, na jakie można trafić - jestem pewna, że wszyscy fani kryminałów się ze mną zgodzą! Albo przynajmniej fani kryminałów z wątkiem medycznym i serialu Kości. "Zapisane w kościach" to druga część przygód naszego ulubionego lekarza medycyny sądowej, jednak seria ma to do siebie, że można czytać poszczególne tomy bez znajomości poprzednich. Każda książka jest oddzielną historią, połączoną w całość za sprawą wydarzeń z życia głównego bohatera, bez których i tak będziecie mogli cieszyć się przyjemną lekturą. Chociaż oczywiście jak najbardziej zachęcam do zapoznania się z całą serią, bo to majstersztyk! David Hunter po raz kolejny ląduje w małej, odizolowanej od świata społeczności i w samym środku akcji. Tym razem wydarzenia rozgrywają się na szkockiej wysepce Runa. Były policjant, który na Runie odbywa emeryturę, informuje o odkryciu w starej chacie spalonego ciała. Policja podchodzi do zgłoszenia raczej sceptycznie i nie podejrzewa morderstwa, ale Hunter i tak zostaje wysłany na wyspę w celu zbadania zwłok. David ma nadzieję, że sprawa rozwiąże się szybko i będzie mógł wrócić do domu i do Jenny. Nie wie jednak, że najgorsze ma dopiero nadejść. Beckett po raz kolejny mistrzowsko kreuje gęstą, duszną atmosferę spowijającą zamknięte społeczności i specyficzną, klaustrofobiczną aurę niepokoju i nieufności. Runa staje się miejscem, z którego nie można uciec i w którym nikogo (ani niczego) nie można być pewnym. Równie sprawnie zbudowane jest napięcie, a autor funduje nam kilka naprawdę mrożących krew w żyłach momentów. Kolejne zwroty akcji i przerażające wydarzenia, które spadają na bohaterów (i czytelnika!) jak grom z jasnego nieba (chociaż niebo nad Runą zdecydowanie nie jest jasne!), przyprawiają o szybsze bicie serca i coraz bardziej wciągają w fabułę powieści. W pewnym momencie zdacie sobie sprawę, że, tak samo jak mieszkańcy wyspy, nie jesteście w stanie wyplątać się z tej historii - przynajmniej do momentu, gdy poznacie jej rozwiązanie! Oczywiście nie mogłabym nie wspomnieć o głównym aspekcie, który sprawił, że pokochałam przygody doktora Huntera, czyli o wyjątkowym podejściu do rozwiązywania spraw kryminalnych. Motyw medycyny sądowej i obserwowania akcji oczami lekarza sądowego jest po prostu rewelacyjny! A w dodatku Hunter to naprawdę spoko gość, z którym chętnie poszłabym na piwo, żeby posłuchać o jego pracy. Podsumowując, nie czytać Becketta to grzech! Powrót do jego książek za każdym razem sprawia mi równie ogromną przyjemność, co poznawanie historii doktora Huntera po raz pierwszy. Przedzieranie się przez gęstą sieć domysłów, poszlak i teorii, brnięcie po kolana w dusznej atmosferze i kolejne zagadkowe wydarzenia - wszystko to sprawia, że wspólnie z Hunterem możemy przeżyć niesamowitą przygodę. Na szczęście zawsze robię sobie przed ponownym czytaniem przerwę na tyle długą, by powieści Becketta mogły mnie na nowo zaskoczyć, przestraszyć, zszokować i pozwolić się czytać z wypiekami na twarzy oraz wstrzymywanym oddechem. Jestem przekonana, że z Wami będzie podobnie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2021 o godz 09:46 przez: Agnieszka
Cóż. Nie pozostaje mi nic innego, jak dodać do swojej listy czytelniczej pozostałe tytuły spod pióra Autora. Nie będę ukrywać ani owijać w bawełnę- książka bardzo mi się spodobała i jestem pod olbrzymim wrażeniem lektury, którą skończyłam dziś czytać. Książka opowiada o Davidzie, który jest antropologiem sądowym. Już sama jego profesja sprawiła, że poczułam dziwne przyciąganie do lektury. Doktor w ramach przysługi udaje się na oddaloną sporo od lądu wyspę Runa, która jest dość specyficznym i hermetycznym środowiskiem. Tak, możecie sobie wyobrazić, jak wygląda życie w takim miejscu. Każdy zna każdego. Do tego specyfika miejsca, dookoła szalejący i wzburzony ocean, nadają rytmu życia tubylcom. Są zależni od siebie i od żywiołów. Sztormy i huragany, które nawiedzają okolice, często pozbawiają mieszkańców prądu i łączności z lądem. I właśnie w to miejsce trafia nasz główny bohater, który ma przyjrzeć się znalezionym w opuszczonym domu zwłokom. Teoretycznie David ma tylko potwierdzić, że na miejscu doszło do nieszczęśliwego wypadku, jednak rzeczywistość okazuje się zgoła odmienna. Po przybyciu na miejsce i oględzinach tego, co zostało ze spalonego na wiór ciała- przyczyną śmierci okazuję się cios w głowę. Reszta, która po nim nastąpiła to zacieranie śladów. Jednak morderca nie zdaje sobie sprawy, ile można wyczytać z miejsca spalenia. Z pogorzeliska. Ślady pożaru zostawiają bardzo charakterystyczne dowody. Jednak trzeba mieć wprawne oko i bystry umysł, żeby połączyć wszystko w jedną całość. Wszystko zostaje zapisane w kościach... Świetny thriller, kryminał, w którym nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji. Książka jest napisana z należytą starannością i dbałością o każdy, nawet najmniejszy szczegół. Gołym okiem widać, jaka praca została włożona w tę historię, żeby czytelnik mógł poczuć się jak bohater tej opowieści. Fantastycznie zachowany klimat wyspy w pełni oddaje obraz, który Autor chciał nam przekazać. Niesamowite jak za pomocą słów, na kilka godzin można przenieść się do innego miejsca. Sama fabuła i wątek główny zostały poprowadzone w ciekawy, intrygujący sposób, przez co nie jesteśmy w stanie oderwać się od czytania. Samo pojęcie Antropologii sądowej, nakierowanie na różne ślady i ich analizowanie jest przedstawione dla czytelnika w konkretny i zrozumiały sposób. Przez chwilę miałam nawet nadzieje, że sama mogłabym zostać ekspertem w tej dziedzinie. Do tego wszystkie postacie, które przewijają się w tej historii mają to coś, co sprawia, że potrafimy sobie je doskonale wyobrazić. Jest mrocznie, momentami przerażająco- ale ja uwielbiam takie książki! Lubię analizować, dowiadywać się ciekawostek, które tutaj Autor nam serwuje dość często. Lubię, gdy jest budowane napięcie i niemal do ostatniej strony nie wiadomo kto jest mordercą. Oceniam tę książkę na bardzo mocną 8. Jeśli szukacie dobrego thrilleru, z wątkiem kryminalnym to ta pozycja z pewnością was zaciekawi i sprawi, że na kilka godzin przeniesiecie się na wyspę, która skrywa swoje tajemnice. Jedno zdarzenie pociągnie za sobą lawinę kolejnych. A jaki będzie finał ? Dowiecie się, gdy sięgniecie po lekturę! ‘ Bo nawet wtedy, gdy biologiczność człowieka ulega rozpadowi, gdy w miejscu życia pojawia się rozkład, zgnilizna i wyschnięte na wiór kości, jego martwe ciało daje świadectwo. Opowiada historię. Historię, którą trzeba zinterpretować. ‘ ‘ Nakłaniam zmarłych do zwierzeń. ‘
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2021 o godz 20:32 przez: Qulturasłowa
Przypadki samozapłonu przerażają, ale i zaciekawiają. Opisywane są zwykle jako przypadki nienaturalnych śmierci, jako coś, co ma związek z nadprzyrodzonymi siłami czy nawet kosmitami. Tymczasem samozapłon i sposób zwęglenia się zwłok w takich przypadkach da się naukowo wytłumaczyć, nawet jeśli to wyjaśnienie brzmi nieprawdopodobnie. Na śmierci i wyjaśnieniu jej przyczyn doskonale zna się antropolog sądowy dr David Hunter. Dla niego kości są otwartą księgą w której może wyczytać sposób śmierci ofiary, a nawet prawdopodobną tożsamość mordercy. Nic zatem dziwnego, że jest on rozchwytywany, a obecnie – jako pracownik na Wydziale Kryminalistyki na jednym z londyńskich Uniwersytetów – więcej czasu spędza poza katedrą. Ku niezadowoleniu jego obecnej partnerki, ale tak naprawdę praca jest dla Davida wszystkim i przynosi mu ukojenie po śmierci żony i córki. To właśnie dlatego kończąc jedną sprawę przyjmuje kolejne zlecenie – tym razem na przysłowiowym końcu świata. Nadinspektor Graham Wallace z Komendy Głównej w Inverness dzwoni do niego w niezwykle problematycznej sprawie – na Runie, jednej w wysepek Hebrydów Zewnętrznych, najdalej wysuniętym terenie Wielskiej Brytanii, zostały znalezione spalone zwłoki. Sam fakt ich spalenia nie jest jednak zagadkowy, ale to, w jaki sposób się spaliły. Spopieliło się bowiem praktycznie całe ciało, poza stopami i ręką, natomiast nic w starym domu nie zajęło się od płomieni. Pojawienie się dr Davida Huntera jest niezwykle elektryzujące, ale budzi też niepokój. W zamkniętej społeczności wyspy stwierdzone morderstwo oznaczałoby jedno – sprawcą może być ktoś, kogo wszyscy znają, z kim biesiadują, być może z kim codziennie rozmawiają. Niecodzienna śmierć interesuje również młodą dziennikarkę, Maggie Cassidy, która wyjątkowo uprzykrza życie policjantom, upatrując w niej temat poczytnego artykułu. Jednak nie tylko Maggie przeszkadza w śledztwie, bowiem mnożą się dziwne wypadki, a pech prześladuje Huntera niemal od początku. Na dodatek śledczym nie sprzyja pogoda, bowiem wichura nie tylko praktycznie niszczy miejsce zbrodni i zmusza policję do przeniesienia zwłok, ale i nie pozwala dostać się na wyspę ekipie śledczej. Co więcej, na pozbawionej prądu i odciętej o świata wyspie zaczyna robić się naprawdę niebezpiecznie… Czy Hunterowi uda się odnaleźć mordercę, a co najważniejsze – przeżyć? Co tak naprawdę dzieje się na wyspie? Kim była kobieta, której zwęglone ciało znaleziono? Na te i na kolejne pytania, pojawiające się w trakcie śledzenia historii, czytamy w niezwykle wciągającej powieści pt. „Zapisane w kościach”, autorstwa Simon Beckett. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Czarna Owca powieść, jest już kolejną z serii o antropologu, która nie tylko wciąga, ale i elektryzuje czytelnika. To nie tylko lektura dla fanów popularnego serialu „Kości”, ale przede wszystkim dla osób lubiących dobrze skonstruowane kryminały, podszyte solidną dawką wiedzy na temat ludzkiej fizjonomii (i fizjologii). Beckett dba o wysoki poziom swoich powieści, koncentrując się nie tylko na samym morderstwie i jego wyjaśnieniu, ale również pieczołowicie konstruując tło wydarzeń. Klaustrofobiczna atmosfera wyspy, prawdziwy zbiór indywidualności wśród mieszkańców, niesnaski i urazy, które wychodzą na jaw pod wpływem bieżących wydarzeń – to wszystko elektryzuje i składa się na wciągający kryminał, od którego nie sposób się oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-10-2021 o godz 11:13 przez: blondeside
David Hunter udaje się na małą wyspę, aby pomóc w rozwikłaniu pewnej zagadki. Samobójstwo, czy morderstwo? Na to pytanie odpowiedź może znać tylko on - człowiek, który więcej czasu poświęca na rozmowy z martwymi niż żywymi, a zwłoki nie mają przed nim żadnych tajemnic. Wyspa, na którą trafia to naprawdę mała wspólnota. Wszyscy się znają, wiele o sobie wiedzą, trudno utrzymać coś w sekrecie. A co jeśli, wśród mieszkańców grasuje morderca? Bo czy odnalezione zwłoki nie zwiastują nadchodzących kłopotów? Dodatkowo, pogarszają się warunki atmosferyczne. Rozpętała się burza. David Hunter i wszyscy mieszkańcy wyspy zostają odcięci. Czy może być jeszcze gorzej? Otóż pamiętajcie, niebezpieczeństwo czyha na wyspie... "Zapisane w kościach" to drugi tom z cyklu o Davidzie Hunterze - wybitnym antropologu. Bohater ten już jakiś czas temu umiejscowił się niemal na szczycie moich książkowych ulubieńców. Huntera miałam okazję poznać podczas lektury powieści pt. "Chemia śmierci" rozpoczynającej ten właśnie cykl. Zrobił on wtedy na mnie ogromne wrażenie, podobnie jak cała książka. Po przeczytaniu kolejnego tomu utwierdziłam się w tym, że Simon Beckett potrafi po mistrzowsku zagrać czytelnikowi na nosie. Genialnie poprowadził fabułę, akcja płynie warto, a wydarzenie pogania wydarzenie. Na każdym kroku czeka zarówno zagadka, jak i potencjalny trop do jej rozwiązania. Jednego możecie być pewni - autor wielokrotnie odeśle Was w przysłowiowe pole, bowiem to, co wydaje się być oczywistym rozwiązaniem nie zawsze się takowym okaże. Tym właśnie Beckett oczarował mnie podczas pierwszego spotkania podczas lektury "Chemia śmierci". W "Zapisane w kościach" również tego nie brakowało. Zwodził, prowadził w ślepy zaułek... I zakończył swoją historię tak, że dosłownie odebrało mi mowę. Dlaczeg? Bo najzwyczajniej w świecie takiego finału się nie spodziewałam. Główny bohater - David Hunter to świetny gość. Pewne sprawy przemilczy, wtopi się w otoczenie, coś ominie - to wszystko jest skrupulatnie przemyślane. Tęgi umysł działa na najwyższych obrotach, co wzbudza mój podziw. Podobnie jak cały proces dedukcji i rozwiązywanie zagadki krok po kroku. Tego mi brakowało - takiego zastanowienia, pogłówkowania wraz z bohaterami książki. Brakowało mi tego krótkiego zawrotu głowy, gdy po odłożeniu książki zadam sobie pytanie "co tam sie do cholery wydarzyło?!" To była znakomita lektura. Hunter to świetnie wykreowana postać, a Simon Beckett to genialny pisarz, po którego kolejne książki z pewnością sięgnę. Recenzję poprzedniego tomu z cyklu, czyli "Chemia śmierci" również znajdziecie na moim profilu. Gorąco Wam polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-07-2021 o godz 12:04 przez: Lukrecja84
„ZAPISANE W KOŚCIACH” Simon Beckett Wydawnictwo Czarna Owca Drugi tom niezapomnianej serii z doktorem Davidem Hunterem. Brutalne zbrodnie oraz szokujące zwroty akcji otrzymacie czytając najnowszą powieść Simona Becketta „Zapisane w kościach”. Antropolog sądowy David Hunter będzie miał ręce pełne roboty. Hunter będzie musiał zmierzyć się z makabrycznym widokiem. Nigdy o tym nie zapomni. Na wyspie odnaleziono prawie całkowicie zwęglone kości. Nie wiadomo do kogo należały. Doktor Hunter musi stwierdzić czy było to morderstwo, samobójstwo, czy może samozapłon. Prawda będzie bardzo okrutna. Oprócz tych zwłok w powieści „Zapisane w kościach” znajdziecie ich jeszcze kilka. Pogoda na wyspie nie sprzyja śledztwu, a wręcz zaciera ślady. Nasz bohater będzie musiał naruszyć procedury w celu ochrony kości. Grasuje burza, która sprzyja mordercy. Wyspa zostaje całkowicie odcięta od świata. Komunikacja zostaje odcięta. Nie ma, jak zawiadomić agentów śledczych. Najgorsze jest to, że razem z mieszkańcami jest również morderca, który realizuje swój plan. Czy Hunter w porę go wytropi? Brawurowa akcja. Niesamowita fabuła. Barwne postacie i on doktor Hunter. Bardzo dobrze prowadzone śledztwo, w naprawdę spartańskich warunkach. Burza może spowodować zatarcie śladów. Czy uda się je odpowiednio zabezpieczyć? David Hunter wciągnął mnie do niebezpiecznej gry. Nie wiadomo kto czyha za rogiem. Każdy na wyspie jest podejrzanym. Bardzo dobrze mi się czytało powieść Simona Becketta „Zapisane w kościach”. Nietypowa fabuła sprawia, że nie mogłam się od niej oderwać. Tajemnicza wyspa i jej sekrety. Czy udało się Hunterowi dotrzeć do prawdy? Czy przeżył, czy może autor go uśmiercił? Chcesz poznać kolejne mroczne przygody antropologa doktora Davida Huntera, to zapraszam do przeczytania najnowszej powieści Simona Becketta. Co było zapisane w kościach? Czy kości przemówiły do doktora? Tego to już musicie dowiedzieć się sami. Gwarantuję dobrą zabawę oraz dreszczyk emocji przy czytaniu. Najlepsze dopiero przed wami. Z czystym sumieniem wam polecam. Zakończenie pozostaje na długo w pamięci. Dlaczego? Poczytajcie. 😊 Ps. Czekam na kolejne przygody Davida Huntera. Wielkie brawa 👏 dla Simona Becketta za powieść "Zapisane w kościach". #zapisanewkościach #simonbeckett #wydawnictwoczarnaowca #mommy_and_books
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-08-2021 o godz 19:35 przez: Northman1984
Mord i burza. Simon Beckett w ubiegłym roku zapisał się bardzo korzystnie w pamięci czytelników za sprawą "Chemii śmierci", która była pierwszym tomem cyklu z dr Davidem Hunterem w roli głównej. Pierwsza odsłona serii była dość mroczna i krwawa, co spotkało się z aprobatą publiki. Dobrą wiadomością będzie zatem to, że druga odsłona cyklu zatytułowana "Zapisane w kościach" idealnie wchodzi w buty poprzedniczki. "Zapisane w kościach" rozpoczyna się z iście wysokiego "c". Hunter zostaje poproszony o pomoc przez lokalną społeczność z wyspy Runa, której spokój zostaje zmącony przez okrutny mord. Hunter był dotąd świadkiem śmierci pod wieloma postaciami, ale nawet on będzie zszokowany tym, co zobaczy: niemal całkowicie spalone ciało, z którego pozostały tylko nogi i ręka. Miejscowa policja jest pewna, że to przypadkowa śmierć, ale Hunter nie jest o tym przekonany. Badając spalone szczątki, znajduje dowody, których się obawiał. Jest dla niego jasne, że nie był to wypadek tylko morderstwo. Teza jest śmiała, a jej udowodnienie będzie dodatkowo utrudnione przez potężną burzę, która odcina wszystkich od świata. Morderca jakby tylko na to czekał - w czasie trwania naturalnego kataklizmu zaczynają pojawiać się kolejne ofiary... Mieszkańcy wyspy (a wraz z nimi Hunter) znajdą się w wielkim niebezpieczeństwie. Kryminał jest z jednej strony bardzo przyjemny w czytaniu, ma przyzwoite tempo akcji, a z drugiej strony zawiera w sobie kilka zwrotów fabularnych - zwłaszcza pod koniec! - które będą w stanie zaskoczyć przynajmniej część publiki. Całość spaja osoba Davida Huntera, który w moich oczach stał się arcyciekawym bohaterem. Facet zna się na swojej robocie, jest inteligentnym profesjonalistą, a jednocześnie jako postać fabularna ma w sobie zarówno potrzebną takiemu bohaterowi głębię oraz ludzkie słabości i osobiste problemy, które przydają Hunterowi wiarygodności. Takie spoiwo w osobie głównego bohatera bardzo dobrze się w tym przypadku sprawdziło. Kontynuacja przygód Huntera wypada bardzo dobrze - co najmniej tak samo dobrze jak część pierwsza cyklu. Bez wątpienia warto po tę książkę sięgnąć. Dziękuję Czarnej Owcy za egzemplarz recenzencki. #zapisanewkościach #SimonBeckett #CzarnaOwca #DavidHunter https://cosnapolce.blogspot.com/2021/08/zapisane-w-kosciach-simon-beckett.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-07-2021 o godz 20:03 przez: ananke144_czyta
Runa- odległa szkocka wyspa, nad którą krążą mewy, a fale roztrzaskują się wzbijając w powietrze fontanny piany. Dr Hunter przybywa na nią nie po to, by rozkoszować się świeżym słonym powietrzem i letnim ciepłem słońca na twarzy. Jest tutaj po to, by "nakłonić zmarłych do zwierzeń". Dla niego praca antropologa sądowego jest rodzajem powołania, a ludzkie szczątki to nie "rozkład, zgnilizna i wyschnięte na proch kości", a świadectwo i historia, którą trzeba zinterpretować. Historia wyczytana przez niego w zwęglonych ludzkich szczątkach stanowi początek serii makabrycznych wydarzeń na wyspie, prawie jak opowieść rodem z horroru science fiction. . Ktoś mógłby powiedzieć, że to już było. Są jednak dwie rzeczy, które sprawiają że książkę czyta się rewelacyjnie. JĘZYK- prosty, ale jednocześnie bogaty w metafory. "Kurczące się ścięgna i włókna mięśniowe wprawiające płonące kończyny w podrygi" to "obsceniczna parodia życia". A kość ludzka (choćby "martwa i sucha jak pumeks") to "ostatni bastion życia obrócony w pył". Nikt tak pięknie, poetycko i fascynująco nie pisze o "garstce popiołu i kilku farfoclach", które zostają po spalonym ludzkim ciele. Czytamy więc z wypiekami na twarzy. Ale język ten służy również do budowania klaustrofobicznego KLIMATU. Miasteczko na wyspie "rozmigotane niczym drobinki żaru w popiele" jest źródłem niepokoju. Czujemy się nieswojo, niemalże słysząc te żałosne zawodzenie wiatru i widząc cienie, czające się w kątach, powoli wtapiające się w ciemność. Czujemy ten mrok, pytając siebie, czy tak czarna potrafi być noc, a gęsta pokrywa chmur przesłaniać księżyc i gwiazdy, niczym gruby koc. Domyślamy się, że wyspa kryje wiele tajemnic i wątpliwe jest, by chciała się nimi podzielić. Osad lęku co jakiś czas wydobywa się na powierzchnię i zapowiada zbliżające się piekło. Czujemy, jak śmierć w osobliwy i intymny sposób zachęca nas do swojego świata, mącąc atmosferę i pozostawiając osad nieufności. Ciemność i deszcz próbują nas wessać, "najgorsze scenariusze sprawiają wrażenie nieuchronnych", a "najmroczniejsze lęki są o krok od zmaterializowania się"... . Dynamicznym i klimatycznym kryminałom napisanym pięknym językiem mówię zdecydowanie TAK. Polecam- https://www.instagram.com/ananke144_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-08-2021 o godz 12:36 przez: Frelka_recenzuje
Zwęglone ciało, z którego zdążyła już ulotnić się dusza. Jeszcze ciepłe — przez ogień, który małymi kroczkami je pochłaniał. Swąd spalenizny i obłoczek dymu unoszący się wśród prześwitów słońca. Przerażenie związane z odkryciem makabrycznej zbrodni, a może jednak wypadku, który spotkał tę osobę. Stawiałam drobne kroki wśród zawalonego dachu strawionego przez ogień, patrząc na piętno, jakie odcisnął na nim czas i wszelkie zjawiska pogodowe, których doświadczył, stojąc na szczycie samotnej góry. Widziałam to wszystko innymi oczami, strachu i pogardy. Przeszedł mnie dreszcz i fala mdłości, którą wywołał bardziej zapach niż widok pozostawionych zwłok. Jak dojmująco i smutno musi być, umierać w samotności, w cierpieniach. Śmierć musi być straszna. Nie wiem, czy jest gorsza dla umierających, czy żywych, którzy muszą pogodzić się ze stratą. Usłyszałam szmer, do chaty wszedł mężczyzna z psem. Ten zapach musiał go tu przyciągnąć. Przeraziłam się, natomiast nieznajomy tylko zaklął, rzucając przy tym niedopałek i wyszedł na zewnątrz. Czemu mnie nie zauważył? Czyżbym umarła? "Zapisane w kościach" to naprawdę godny uwagi thriller z barwnym bohaterem głównym. David Hunter wygrał jeśli chodzi o moje numero uno w ostatnim czasie. Książka oddaje klimat wyspy, a przede wszystkim pozostaje zagadką do rozwiązania dla Ciebie drogi czytelniku, który właśnie w tej chwili zdecydował się sięgnąć po tę powieść. Mogę śmiało powiedzieć, że nie będziesz w stanie zauważyć kiedy skończysz czytać "Zapisane w kościach". Cała historia obejmuje dużo faktów i wydarzeń, które tylko zachęcają czytelnika do dalszej lektury i oczywiście rozwiązania zagadki tajemniczych morderstw na wyspie. Zakończenie książki natomiast zdecydowanie sprawi, że z niecierpliwością będziesz czekać na poznanie dalszych losów głównego bohatera.  Styl autora jest również bardzo obrazowy. To było moje pierwsze spotkanie z Simonem Beckettem i serią o Davidzie Hunterze, ale już wiem, że nie ostatnie. Zdecydowanie polecam i gwarantuję nieprzespaną noc.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-08-2021 o godz 12:35 przez: Frelka_recenzuje
Zwęglone ciało, z którego zdążyła już ulotnić się dusza. Jeszcze ciepłe — przez ogień, który małymi kroczkami je pochłaniał. Swąd spalenizny i obłoczek dymu unoszący się wśród prześwitów słońca. Przerażenie związane z odkryciem makabrycznej zbrodni, a może jednak wypadku, który spotkał tę osobę. Stawiałam drobne kroki wśród zawalonego dachu strawionego przez ogień, patrząc na piętno, jakie odcisnął na nim czas i wszelkie zjawiska pogodowe, których doświadczył, stojąc na szczycie samotnej góry. Widziałam to wszystko innymi oczami, strachu i pogardy. Przeszedł mnie dreszcz i fala mdłości, którą wywołał bardziej zapach niż widok pozostawionych zwłok. Jak dojmująco i smutno musi być, umierać w samotności, w cierpieniach. Śmierć musi być straszna. Nie wiem, czy jest gorsza dla umierających, czy żywych, którzy muszą pogodzić się ze stratą. Usłyszałam szmer, do chaty wszedł mężczyzna z psem. Ten zapach musiał go tu przyciągnąć. Przeraziłam się, natomiast nieznajomy tylko zaklął, rzucając przy tym niedopałek i wyszedł na zewnątrz. Czemu mnie nie zauważył? Czyżbym umarła? "Zapisane w kościach" to naprawdę godny uwagi thriller z barwnym bohaterem głównym. David Hunter wygrał jeśli chodzi o moje numero uno w ostatnim czasie. Książka oddaje klimat wyspy, a przede wszystkim pozostaje zagadką do rozwiązania dla Ciebie drogi czytelniku, który właśnie w tej chwili zdecydował się sięgnąć po tę powieść. Mogę śmiało powiedzieć, że nie będziesz w stanie zauważyć kiedy skończysz czytać "Zapisane w kościach". Cała historia obejmuje dużo faktów i wydarzeń, które tylko zachęcają czytelnika do dalszej lektury i oczywiście rozwiązania zagadki tajemniczych morderstw na wyspie. Zakończenie książki natomiast zdecydowanie sprawi, że z niecierpliwością będziesz czekać na poznanie dalszych losów głównego bohatera.  Styl autora jest również bardzo obrazowy. To było moje pierwsze spotkanie z Simonem Beckettem i serią o Davidzie Hunterze, ale już wiem, że nie ostatnie. Zdecydowanie polecam i gwarantuję nieprzespaną noc.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-08-2021 o godz 12:35 przez: monia.czyta
Zapraszam na recenzje drugiej części serii z Davidem Hunterem - "Zapisane w kościach" - Simon Beckett. ~~ David Hunter - antropolog sądowy zostaje poproszony o zbadanie zwłok na odległej wyspie. Widział w życiu wiele kości i trupów, jak sam twierdzi, więcej przebywa wśród zmarłych niż żywych. Jednak czegoś takiego się nie spodziewał. Kiedy okazało się, że to morderstwo, w wyspę uderzył sztorm.. Antropolog razem z garstką policjantów zostaje odcięty od świata.. A morderca dopiero zaczyna swoje łowy.. ~~ Pierwszą część serii "Chemie śmierci" czytałam dość dawno i bardzo mi się podobała. Myślę, że obie części można czytać oddzielnie, ale jeżeli chcecie lepiej poznać głównego bohatera, to należy zacząć od pierwszej. Autor ma swój niepowtarzalny styl. Opowieść z perspektywy antropologa sądowego nie pozwala odłożyć książki. Mnie to bardzo intryguje, ciekawi i pozwala lepiej wczuć się w śledztwo. Jestem wręcz wielbicielką serialu "Kości", co tylko spotęgowało moją chęć do tej książki. Ile ciekawych informacji o nas, jest zapisane właśnie w kościach! Klimat jaki autor stworzył w książce jest niepowtarzalny. Mała wyspa, mająca niewielu mieszkańców. Trup, który budzi kontrowersje, zaprasza nas do skrupulatnego choć dość prywatnego śledztwa. Historia pisana z wielu perspektyw nie daje chwili na oddech, a rozdziały kończą się tak, że po prostu musiałam przerzucać kartki. To jedna z lepszych książek jakie ostatnio udało mi się przeczytać. I koniecznie muszę sięgnąć po resztę z tej serii. Świetnie wykreowani bohaterowie dają nam prawdziwy obraz zdarzeń. Dokładne opisy zwłok i kości potrafią zniesmaczyć ale też zaciekawić najbardziej wymagającego czytelnika. Niczego mi w tej książce nie brakowało, jak zawsze miałam swoje poszlaki, tym razem błędne. Totalna kwintesencja gatunku. Żałuję, że tak późno zaczęłam przygodę z autorem! Przy zakończeniu myślałam, że wszystko wiem, a jednak autor wyskakiwał z kolejną niespodzianką, szokując mnie jeszcze bardziej. Bardzo polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-07-2021 o godz 21:20 przez: Coolturka
"Zapisane w kościach" jest kontynuacją przygód doktora Huntera, który z każdą kolejną pozycją coraz bardziej zdobywa moje serce. Wydarzenia z tomu drugiego rozgrywają się półtora roku później od tych z części pierwszej. Hunter powrócił do Londynu i do wykonania swego zawodu, który jest jego pasją. Buduje jednocześnie swój związek z Jenny, jednak daleko mu do sielanki, coraz częstsze kłótnie, których powodem jest jego praca i brak czasu sprawiają, że powoli ta dwójka oddala się od siebie. Pewnego dnia odbiera telefon z prośbą o pomoc w identyfikacji zwłok. Na maleńkiej wyspie Runa, na Hybrydach Zewnętrznych spłonęło ciało. Wszystko wskazuje na niebywale rzadkie zjawisko samozapłonu. Jest coś bardzo zagadkowego w tej śmierci i tę zagadkę spróbuje rozwiązać Hunter. Warunki atmosferyczne i specyficzny klimat małej zamkniętej przestrzeni i społeczności nie ułatwią mu zadania. Kocham książki, między innymi za to, że potrafią mnie przenieść w czasie i przestrzeni w tak fascynujące miejsca. Tutaj jest to mała skalista wysepka, chłostania deszczem, falami i wiatrem. Totalna samotnia, któż chciałby tu mieszkać? Mała zamknięta społeczność, w której każdy się zna. Więc skąd wzięły się zwłoki i do kogo należą, nie brakuje przecież żadnego z mieszkańców? Bardzo dobrze zobrazowana plejada ludzkich charakterów, to kolejny walor książek Becketta. Sama zagadka kryminalna jak zwykle na najwyższym poziomie i cieszę się, że tyle kolejnych wciąż przede mną. "Historia naszego życia, a czasem i śmierci, jest zapisana w kościach." Fascynujące ileż można wyczytać z kości: miednica wskazuje na płeć i wiek, z kości udowej wyliczymy wzrost, po kości szczękowej rozpoznany rasę. Klimat i atmosfera mająca w sobie pewien pierwiastek grozy plus niezwykła zagadka, sprawiają, że nie sposób oderwać się od lektury. Zakończenie jest jak cięcie nożem - szybkie i niespodziewane. Z zapartym tchem oczekuję na ciąg dalszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-08-2021 o godz 09:20 przez: Urszula Chlasta
„Zapisane w kościach" Simona Beckett'a to druga część bestsellerowej serii z Davidem Hunterem. 🔥Historia ta jest oddzielnym dochodzeniem, które prowadzi antropolog sądowy dr David Hunter. Jest on doświadczonym specjalistą i niejedno już widział, jednak po przybyciu na wyspę, gdzie w opuszczonym domu zostaje odnalezione przez emerytowanego policjanta spalone ciało, robi ono na Davidzie ogromne wrażenie. Jego wnikliwość i spostrzegawczość od razu mówi mu, że to nie był samozapłon a morderstwo. I tu zaczyna się śledztwo, w którym pomaga emerytowany kolega po fachu i dwóch miejscowych policjantów. Wszystko sprzysięgało się przeciwko nim. Pogoda, ponieważ na wyspie rozpętuje się burza i szaleje sztorm. Łączność zostaje zerwana, nie ma prądu, padają telefony i nie działają żadne radia. Loty i rejsy na wyspę Runie w Hebrydach Zewnętrznych zostają odwołane. Ludzie, przez których nie trzymanie języka za zębami sprawia, że morderca zaczyna zabijać dalej. Miejscowa dziewczyna Maggie Cassidy jest dziennikarką, więc depcze im po piętach, ponieważ marzy o pierwszej stronie w gazecie. Czy doktor domyśli się kto jest mordercą i dlaczego to robi? Jak bardzo obrzydliwa może być prawda? Czy podejrzani, których zaczynamy typować w trakcie czytania, faktycznie nimi są? Oj kochani nic nie zdradzę, choć korci bardzo 🤭. 🔥Autor wprowadza nas w te historie z przytupem, później daje odetchnąć, by za chwilę znów uderzyć. Ciekawie pokazał, jak bada się spalone ciało oraz metody dedukcji, którymi dochodzi się do wykrywania morderstw, by krok po kroku zbliżyć nas do ich rozwiązania. Jest też obraz społeczeństwa, które żyje w zamkniętym środowisku przekonane, że należy im się wyjaśnienie. 🔥Znakomita powieść, w której opisy zbrodni, podpalonych ciał wywołują delikatne dreszcze. 🔥Zachęcam byście przenieśli się w ten niebezpieczny świat, zostali detektywami, a odnajdziecie to, co nieodkryte.😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-07-2021 o godz 20:57 przez: Anonim
Elo, Elo 5, 2, 0 🖐🏻 Lubicie czytać kryminały, które trzymają Was w napięciu od samego początku do samego końca? Polecicie mi jakąś dobrą serię z tego gatunku literackiego? 😃 ⭐RECENZJA⭐ Doktor Hunter wiele razy widział śmierć, lecz tym razem jest zaskoczony tym, co widzi. Kości mówią wiele i mężczyzna wie, że to nie był nieszczęśliwy wypadek. Zaczyna się walka ze zbrodniarzem. Kto zabija i dlaczego? 🦴 Drugie spotkanie z pisarzem @simonbeckettauthor uważam za udane! 😁 Uwielbiam jego świetne, a zarazem lekkie pióro mimo, że to jest kryminał. Powieść czyta się szybko i przyjemnie. Historia daje wiele do życzenia. Od początku zostajemy wciągnięci w niebywale zawiłą fabułę. Jest groza, zagadka, wiele znaków zapytania. Nasz główny bohater David Hunter nie ma lekko w życiu. Tym razem trafia mu się zagmatwane śledztwo, które nie wygląda tak, jak na pierwszy rzut oka się zdaje. Doktor Hunter potrafi zdobyć serce czytelnika i moje zdobył w 100 procentach! 🤩 Uwielbiam jego osobowość i charakter. W sumie każdy bohater jak na moje oko jest świetnie wykreowany i przedstawiony. A opis spalonych kości i to, że można po nich poznać płeć, wiek etc, wmurowało mnie w ścianę! Dla mnie było to coś nowego, coś niebywałego! 😲 Zakończenie zrobiło mi papkę z mózgu 🤯 Ja nie wierzę w to, co przeczytałam 🤯 Właśnie tak wyglądam po przeczytaniu tej powieści ➡️ 🤯 Było ono fenomenalne i zaskakujące! Właśnie to uwielbiam w książkach autora! Tak naprawdę do końca nie wiemy, czego możemy się spodziewać! 😁 A właśnie o to chodzi! Polecam Wam tę lekturę, jak i pierwszy tom z całego serca! 😁 A ja czekam na więcej! 🤩 🦴 Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję @wydawnictwoczarnaowca 🖤 🦴
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Decyzja
5/5
25,19 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 48 praw władzy
4.7/5
27,69 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sztuka uwodzenia
4.4/5
23,70 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bagno
4.7/5
26,90 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zaraza
4.8/5
26,14 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedna prosta rzecz
5/5
27,69 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawda jogi
5/5
27,69 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Piętno
4.5/5
27,69 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Metropolis
5/5
36,91 zł
59,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego