Zapach goździków (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 24,90 zł

24,90 zł 36,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Lis Agnieszka Książki | okładka miękka
24,90 zł
asb nad tabami
Gargaś Gabriela , Krawczyk Agnieszka ... Książki | okładka miękka
24,56 zł
asb nad tabami
Lis Agnieszka Książki | okładka miękka
25,83 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Święta rozgrzeją nawet najbardziej skute lodem serca

Gdy w pewien zimny, grudniowy dzień Arkadiusz odbiera telefon od dawnego znajomego, nie kryje zdziwienia. Nie rozmawiali przecież od czterdziestu lat… Zgadza się jednak na spotkanie. Wśród zapachu goździków i pomarańczy, w warszawskiej restauracji Prowansja rozmawiają o winnicy w Alzacji, którą odziedziczył przyjaciel Arkadiusza. 

Tymczasem trwają przygotowania do wigilii. Jak co roku u Arkadiusza spotykają się najważniejsi dla niego ludzie – rodzina, była żona, dzieci i przyjaciele. Bo przecież te wyjątkowe dni zawsze chcemy dzielić z najbliższymi. 

Nowa, wyjątkowa powieść Agnieszki Lis w wyczekiwanej, świątecznej odsłonie!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zapach goździków
Autor: Lis Agnieszka
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-30
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 197 x 134 x 47
Indeks: 33358918
 
średnia 4,3
5
13
4
7
3
4
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
19 recenzji
5/5
28-12-2019 o godz 14:58 ewfor dodał recenzję:
Moje przygotowania do świąt, to właśnie czytanie świątecznych opowieści od pierwszego dnia grudnia. W tym roku zaczęłam od tej książki, ponieważ zaintrygowała mnie zarówno okładka jak i opis. Nie ukrywam też, że na każdą książkę tej właśnie autorki czekam zawsze z niecierpliwością, a kto zagląda tutaj, do mojego kącika książek ten wie, że przeczytałam chyba wszystkie książki Agnieszki Lis. Zanim poznamy fabułę, poznajemy bohaterów książki, których autorka przedstawia na wstępnie nie tylko w powiązaniu z głównymi bohaterami, ale również wizualnie. , Fabuła tej lektury od samego początku przyjemnie otula czytelnika muzyką, co w książkach tej autorki nie jest czymś niespotykanym. Dzięki tej muzyce można się pięknie wyciszyć podczas czytania. Autorka zaskakuje drobiazgowością i nie ma tu znaczenia czy pisze o winach czy o winnicach, czy też opisuje jakieś wnętrze (sklepu, restauracji), czy też czyjeś odzienie. Dzięki temu nie trzeba zbytnio nadwyrężać wyobraźni, bo wszystko dostajemy „jak na tacy” a obrazy są dopełnieniem treści. Momentami jest nostalgicznie, ale fabuła trzyma czytelnika w swoich ryzach, chociaż zaczyna się kilka dni przed świętami, w czasie raczej pełnym pośpiechu. Autorka między wątkami zabiera czytelnika na piękne spacery po Warszawie. Przyznam szczerze, że nie znam Warszawy, bo rzadko bywam w tym mieście, ale chętnie zobaczyła bym te wszystkie miejsca, którymi spacerowali bohaterowie powieści. Ta powieść, to moim skromnym zdaniem pewnego rodzaju hołd dla przyjaźni i rodziny. I chociaż wielu być może chciałoby odstąpić od tradycji spędzania świąt z dokładnie ustalonym przez lata harmonogramem, to jednak coś im na to nie pozwala. Z drugiej strony ile jest takich rodzin, które nie mogą spędzać ze sobą tego czasu, bo… odległość, bo… choroba, bo… niesnaski rodzinne. Nie chciałabym urazić autorki, ponieważ przeczytałam chyba jej wszystkie wydane dotąd książki wśród których były i takie, które mnie wzruszyły i nie mogłam się po nich długo „pozbierać” emocjonalnie, i takie, które potraktowałam jak typowy weekendowy relaks, ale… No właśnie „ale”, moim zdaniem jest to chyba najlepsza jej książka. Dlaczego tak uważam? Może dlatego, że fabuła jest nietuzinkowa. Może dlatego, że głównymi bohaterami nie są młode, zakochane, zranione czy mniej lub bardziej zawiedzione czymś kobiety, które w większości literatury kobiecej zdominowały rynek książkowy. Tu głównymi bohaterami są mężczyźni, którzy lata swojej młodości, lata świetności męskiej mają już dawno za sobą, ale potrafią przyciągnąć czytelnika swoimi niebanalnymi osobowościami. Zresztą jeśli chodzi o większość postaci występujących w tej powieści, to składam głęboki ukłon w stronę autorki za wykreowanie osobowości wszystkich, począwszy od kilkuletniego dziecka, po osoby w dość dojrzałym wieku. Mamy również wątek miłosny, ale nie taki typowy, przepełniony romantyzmem czy erotyką, ale dotykający uczuć i emocji tych byłych, wątek miłości przepełnionej tęsknotą. Bo przecież „stara miłość nie rdzewieje”. Muszę jeszcze dodać coś o zakończeniu, które autorka zostawia w domysłach czytelnika, a które może nie tyle szokuje, co trochę zaskakuje. Bardzo jestem ciekawa dalszych losów rodzin Arkadiusza i Klemensa, może w przyszłym roku…? Ta książka jest z tych, które najlepiej zacząć czytać, kiedy dysponuje się dłuższym czasem wolnym, bo trudno się od niej oderwać. Niby nie ma tutaj nagłych zwrotów akcji, ale jest pewnego rodzaju trzymające napięcie. Niby nie ma gorących romansów, ale jest coś mocno romantycznego. Niby nie ma większych sensacji jak w kryminałach, ale prawie cały czas krąży jakiś „duch tajemniczości”. Nie wiem komu ta lektura przyniesie więcej zadowolenia, paniom czy panom? Z całą pewnością jednak jest ona bardzo ciekawym kąskiem dla melomanów oraz koneserów win. A na samą nazwę Bûche de Noël, ciasta będącego tradycyjną potrawą świąteczną Francji, pewnie niejednemu czytelnikowi poleci ślinka. Polecam tę powieść nie tylko w czasie przedświątecznym, chociaż w tym czasie z pewnością każdy odbierze ją już… bardzo świątecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2019 o godz 17:23 Snieznooka dodał recenzję:
Przyszła pora na to, aby sięgnąć po kolejną powieść ze świątecznego stosiku nadesłanego przez Czwartą Stronę, tym razem jest to książka Agnieszki Lis „Zapach goździków”. Wypełnił cały dom nadając charakterystycznego zimowego klimatu, za którym tęsknicie. Muszę jednak dodać, że jeśli niezbyt przepadacie za historiami świątecznymi zawartymi w książkach, w tym przypadku nie musicie się tego obawiać. Autorka skupiła się na zawartej fabule, sprawiając, że święta są jedynie tłem, dlatego nie musicie się obawiać tego, że ta książka nie jest dla Was. Nie musicie się bać po nią sięgnąć. Głównym bohaterem książki „Zapach goździków” jest Arkadiusz, to prawdziwy pasjonat muzyki, pod względem zawodowym realizuje się w swojej pasji. Prowadzi sklep z płytami i różnymi akcesoriami dla pasjonatów muzycznych. W swojej bogatej ofercie posiada nawet płyty winylowe, które dziś są rzadkością, a mają ogromną wartość. Arek ma swoją rodzinę, jest spełniony jako mężczyzna. Dwójka dzieci, żona, z którą jest po rozwodzie, jednak ich stosunki są bardzo dobre. Nie kłócą się powodując draki na każdy kroku, gdzie tylko się spotkają. Jego życie jest stabilne, powodzi mu się dobrze, o pieniądze nigdy nie musiał się martwić, chociaż w okresie świątecznym doskwiera mu samotność. Artur jest starszym mężczyzną, którego można ocenić jako domatora, czuje się najlepiej w swoim własnym towarzystwie, nawet z klientami nie wchodzi w zbyt zażyłe interakcje. Nie lubi rozmawiać o prywatnych sprawach, ani problemach, jakby trochę udając, że nie istnieją. Zbliżają się rodzinne święta Bożego Narodzenia, które spędzi z dziećmi i byłą żoną oraz przyjaciółmi, jak się one potoczą? Przyjacielem Arkadiusza jest pewien mężczyzna, współwłaściciel restauracji, miłośnik wina, który odziedziczył własną winiarnię. Sytuacja Klemensa jest zupełnie inna niż wcześniej wspomnianego Arka. Chociaż jest szczęśliwy z żoną, z którą ma dzieci, ma pracę, którą kocha to ma także problemy. Jednym z nich jest to, że pieniądze zaczęły mu topnieć w zastraszającym tempie, co też sprawia, że sposób rozwiązywania nawarstwiających problemów jest okrojony. Czy uda mu się znaleźć rozwiązanie? Jakie problemy prześladują Klemensa? „Zapach goździków” jest powieścią przedstawiającą bohatera, który jest typowym introwertykiem, możemy przybliżyć sobie jego charakter i zamiłowania. To nie jest tak, że Artur jest osobą samotną do bólu, czy stroniącą od ludzi. Nie jest „dzikuskiem”. Autorka ukazała tutaj złożoność jego osobowości pozwalając na to, żebyśmy mniej krytycznie spoglądali na takie osoby. Mają prawo chcieć i cieszyć się spędzaniem czasu w samotności, a także z przyjaciółmi i rodziną, kiedy tego potrzebują. Autorka w swojej powieści pokazuje jak ważna jest w życiu człowieka przyjaźń i szczere rozmowy, które pomagają spojrzeć na wiele spraw pod innym kątem. Sprawiają, że zaczynamy dostrzegać wyjście z sytuacji, która była dla nas zbyt trudna, zbyt ciężka do udźwignięcia w pojedynkę. Wsparcie drugiego człowieka jest bardzo ważne, tylko czy znajdziemy w sobie wystarczająco dużo odwagi by po nie sięgnąć? Czasami prośba o pomoc jest dla nas czymś, czego nie potrafimy zrobić, trudno jest się przyznać do własnej porażki. „Zapach goździków” jest powieścią, w której bohaterów jest znacznie więcej, a żeby się nie pogubić autorka przygotowała dla nas „małą ściągawkę” w postaci spisu bohaterów z niewielkim opisem, abyśmy mogli się upewnić z kim mamy styczność. Nie musicie się więc obawiać, że się pogubicie, w każdej chwili możemy przerzucić kilka kartek i sprawdzić, czy nasz tor rozumowania jest słuszny. „Zapach goździków” jest ciepła powieścią o dojrzałych ludziach, którzy także czasem mogą się pogubić. To także pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Lis, uważam je za bardzo udane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2019 o godz 14:24 books_holic dodał recenzję:
Święta coraz bliżej, a więc czas, kiedy można sięgać po świąteczne książki. Zaczęłam czytać „Zapach goździków”, nie wiedząc czego się spodziewać, ale za to ze świadomością, że muszę spojrzeć na nią nieco innym wzrokiem, niż na przykład na romans czy kryminał. Wiadomo, że w zależności od gatunku trzeba patrzeć na inne kryteria, a w tym przypadku postanowiłam głównie wziąć pod uwagę czy autorce uda się oddać świąteczny nastrój i zapewnić na okres świąt miłą, przyjemną lekturę. Ciekawi? To zapraszam do czytania! Na początku ciężko było mi się wdrożyć w tę historię, zwłaszcza jak widziałam kilka stron zadrukowanych samym tekstem opisowym, a wiem, że niektórych to zniechęca. Mnie troszeczkę też, bo zawsze się wtedy obawiam, że będzie tak zwane lanie wody, niepotrzebna treść, byle historia wyszła dłuższa. Nie zamierzałam się jednak poddawać! Już na wstępie powieści, zanim zaczniemy poznawać historię, najpierw poznajemy postaci. Jest opis występujących tam bohaterów, których troszkę występuje i na początku można się pogubić, więc na pewno jest to duże ułatwienie dla czytelnika. Akcja rozpoczyna się dosłownie kilka dni przed Wigilią, więc dostajemy całą tą świąteczną otoczkę. Strojenie domów, ubieranie choinek, przygotowanie potraw, a nawet ustalanie u kogo i na którą godzinę. To naprawdę mi się podobało i autorka całkowicie podołała, jeśli chodzi o oddanie tego klimatu. Szczerze? W pewnym momencie przyłapałam się na tym, że pisząc wiadomość do znajomej chciałam się zapytać, jak idą przygotowania do świąt. Miałam wrażenie, że nie tylko w powieści Wigilia jest tuż tuż, ale również u nas, w świecie rzeczywistym. Więc to chyba dowodzi, że się wczułam, prawda? To jest świąteczna opowieść, z malutką tajemnicą w tle, co dodaje tej historii smaczku, nie jest nudna, ale wzbudza nutkę ciekawości i pcha czytelnika przez kolejne strony. Mimo, że czasem występowały dłuższe opisy, to pióro autorki jest lekkie i przyjemne, a co więcej, jest… inne. Nie wiem jak w innych książkach tej autorki, ale wiem za to, że w ogóle w książkach jest taka… prostota? Zwyczajność. Natomiast tutaj zachowania bohaterów są takie eleganckie, wszyscy kulturalni, z manierami. Było to coś innego, ale moim zdaniem idealnie do tej opowieści pasowało. Jeśli miałabym powiedzieć z czym mi się kojarzy, to na pewno byłoby to dobre wino, muzyka klasyczna i płyty winylowe. Nie będę wam opisywała bohaterów, nie będę streszczała o czym „Zapach goździków” opowiada, bo po prostu musicie sięgnąć po tę książkę sami i się przekonać. Jest lekturą, którą na ten okres świąteczny polecam. Autorka oddaje klimat w zupełności, czas oczekiwania, rodzinne ciepło. Jeśli szukacie tego typu lektury, to jak najbardziej, choć zdaję sobie też sprawę, że ta ‘inność’, o której wspomniałam, nie każdemu może odpowiadać. Mam za to nadzieję, że moja opinia pomogła wam w podjęciu decyzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-11-2019 o godz 11:48 Anonim dodał recenzję:
"Tak jak Klemens kochał wina, tak Arkadiusz czarne płyty" Agnieszka Lis w świątecznej odsłonie? Tego jeszcze nie było! "Zapach goździków" to pierwsza świąteczno-zimowa powieść autorstwa Agnieszki Lis. Autorka zaprasza czytelników do świata Arkadiusza oraz Klemensa - przyjaciół, którzy znają się od czterdziestu lat. Ten pierwszy jest rozwodnikiem, mieszka sam w ogromnym domu i uwielbia muzykę. Z kolei Klemens wspólnie z żoną Melanią prowadzi restaurację na warszawskim Mokotowie. Jest koneserem wina i posiada udziały we francuskiej winnicy. Akcja powieści rozpoczyna się na pięć dni przed Wigilią i bazuje na przygotowaniach do świąt Bożego Narodzenia. Ale w tym roku nie wszystko układa się tak, jak dotychczas. Świąteczny nastrój przysłaniają kłopoty finansowe Klemensa. Okazuje się, że odziedziczona we Francji winnica pociąga za sobą niemałe straty. Wizja bankructwa czyha na każdym kroku. Napotkane trudności popychają mężczyznę do walki o uratowanie odziedziczonej winnicy. Czy koneser win przezwycięży problemy? Czy znajdzie wyjście z trudnej sytuacji? A może zwróci się do Aleksandra o pomoc? Czy ten wspomoże przyjaciela? Agnieszka Lis oddaje w ręce czytelników powieść, która opiera się na relacjach, więzach rodzinnych, oddaniu, lojalności oraz wsparciu w potrzebie. W niniejszej historii nie brakuje rzetelnych informacji z zakresu wina - jego smaku, zapachu, koloru i muzyki klasycznej. Fani wysublimowanych trunków oraz wspomnianej muzyki klasycznej będą zachwyceni. "Arkadiusz często mawiał, że sprzedaje dźwięk, a sprzęt dodaje gratis". Autorka posługuje się bardzo kunsztownym, wręcz eleganckim językiem. Zadbała także o szczegółowe i dokładne opisy. Co więcej przypomina, że przygotowania do świąt to wyjątkowo gorący czas, podczas którego tłumy ludzi przewijają się przez galerie w poszukiwaniu odpowiednich prezentów i produktów. Agnieszka Lis w swojej najnowszej powieści stworzyła całą plejadę różnorodnych osobowości. Na całe szczęście na początku książki znajduje się spis bohaterów wraz z krótkim opisem, do którego można wrócić w każdej chwili i przypomnieć sobie kim jest dana postać, i jaką rolę odgrywa w fabule. Bohaterowie w "Zapachu goździków" posiadają rozbudowaną i ciekawą osobowości, wady, zalety, mają dylematy i dokonują różnych wyborów. Wszystko to czyni ich autentycznymi i takimi, jak my. REASUMUJĄC: "Zapach goździków" to opowieść o lojalność wobec przyjaciół, pomocy w potrzebie, wspólnych rozmowach, które potrafią zdziałać cuda. To także historia o rodzinie, która odgrywa znaczącą rolę w życiu każdego człowieka. Agnieszka Lis przypomina, że więzy rodzinne i przyjaźń warto pielęgnować. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2019 o godz 16:44 ania_reads dodał recenzję:
"Zapach goździków" to opowieść o rodzinie, o przyjaźni, o magicznej sile świąt. Głównymi bohaterami są Artur i Klemens - dwójka przyjaciół, którzy znają się jeszcze z czasów szkolnych. Artur to meloman i audiofil. Samotny konserwatysta z zasadami, których nie zmienia od lat. Po rozwodzie mieszka sam w ogromnym domu i nawet przed samym sobą nie bardzo chce przyznać jak ciąży mu ta sytuacja. Jego była żona Barbara ponownie wyszła za mąż i wiedzie szczęśliwe życie u boku niejakiego Mieczysława. Razem z Arkadiuszem mają dwójkę dorosłych już dzieci i troje cudownych wnucząt. Klemens - właściciel winnicy, koneser win z ambicjami sommeliera. Wspólnie z żoną Melanią prowadzą restaurację. Mają trójkę dzieci i także troje wnucząt. Obie rodziny przyjaźnią się od lat i tworzą swoistego rodzaju rodzinę patchworkową. Bardzo się lubią. Wszystkie ważne uroczystości spędzają ze sobą, od la w tym samym schemacie. To już jest taka ich tradycja, której nikt nie chce zmieniać. Wspólne rytuały zakorzeniły się u nich tak głęboko, że w zasadzie nikomu nie trzeba mówić o tym co ma robić, co i kiedy przygotować. każdy dobrze zna swoje obowiązki. Akcja powieści toczy się właśnie podczas przygotowań do Wigilii i Bożego Narodzenia. W tym roku jednak nie wszystko przebiega zgodnie z planem. Cieniem na świąteczny nastrój kładą się niespodziewane kłopoty finansowe Klemensa. Okazało się, że odziedziczona we Francji winnica przynosi ogromne straty. Zarządca nie daje sobie rady i ciągle prosi Klemensa o pieniądze na pokrycie strat. Wizja bankructwa czai się za horyzontem. Klemens próbuje to wszystko ukrywać przed rodziną, jednak niespodziewanie jego syn dowiaduje się o wszystkim. Zaczyna się walka o uratowanie winnicy i dorobku całej rodziny, a co za tym idzie - pierwszy raz od lat nie wszystko jest takie przewidywalne i stałe. Konserwatywnemu Arturowi nie bardzo to się podoba. Nie lubi zmian. Czy Klemens znajdzie wyjście z tej trudnej sytuacji? Czy zwróci się do Artura o pomoc? Znają się od lat ale nigdy nie rozmawiali o pieniądzach. "Zapach goździków" to opowieść o lojalności, o wsparciu, o tym jak ważne są szczere rozmowy i więzy rodzinne. Wszystko w ciepłym, świątecznym klimacie. Pani Agnieszka doskonale oddała atmosferę, stworzyła klimat, który choć bardzo realistyczny, nie jest przesłodzony. Z muzyką klasyczna w tle i lampką dobrego wina można całkowicie oddać się tej lekturze. Jeśli tylko chcecie zatracić się już w zimowym klimacie - koniecznie sięgnijcie po tę lekturę. Przekonacie się, że dobre zasady, miłość rodziny i przyjaźń to wartości, które nigdy nie przeminą i na które zawsze warto postawić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-11-2019 o godz 19:03 ryszawa.blogspot.com dodał recenzję:
Artur jest starszym panem, który ceni sobie spokój. Lubi dobrą muzykę, wino oraz własny dom. W swoim towarzystwie czuję się najlepiej. Niechętnie odbiera telefony, równie nieskoro rozmawia na prywatne tematy z klientami sklepu, w którym pracuje, ale zbliżają się święta, a jak wiadomo jest to rodzinny czas. Po rozwodzie mężczyzna odkrył, że jednak zdarzają się momenty, kiedy doskwiera mu samotność. Boże Narodzenie spędza zatem ze swoją byłą żoną, dziećmi oraz z przyjaciółmi, którzy stanęli w obliczu poważnych problemów. Jak potoczą się te święta i co z tym wszystkim ma wspólnego pewna winnica? Czytając tę książkę, robiło mi się ciepło na sercu, ponieważ Wigilię tak jak bohaterowie, spędzam wraz z rodziną. Zawsze jest wesoło, gwarno, miło i choć, jak w każdej rodzinie zdarzają się zwady, to i tak bardzo się kochamy oraz cieszymy wspólnie spędzonymi chwilami. Ta pozycja wydaje mi się również bliska ze względu na postać Artura. Podobnie jak on jestem typem introwertyka, który ładuje baterie w swojej „samotni”, ale lubi również towarzystwo ludzi, tylko w ograniczonych ilościach. Wszyscy dobrze wiemy, że okładki świątecznych książek przyciągają wzrok. Od plejady powieści zimowych wydanych przez Czwartą Stronę nie można oderwać wzroku. „Zapach goździków” jest taki jak jego oprawa graficzna: ciepły, magiczny, hipnotyzujący. Najważniejszym tematem poruszanym przez Agnieszkę Lis jest lojalność wobec przyjaciół, wsparcie w potrzebie, wspólne rozmowy. Rodzina jest bardzo ważna, ale prócz ludzi, z którymi łączą nas więzy krwi, ważni są również ci, którzy są przy nas w dobrych i złych chwilach. Przyjaźń to piękna rzecz i warto ją pielęgnować. Na początku obawiałam się, że pogubię się w fabule, ze względu na ilość postaci w niej występujących. Na szczęście z przodu książki znajduje się spis postaci wraz z krótkimi opisami, do którego można wrócić w każdej chwili, by upewnić się, kim jest dany bohater. Myślę, że każda z osób, ma swoje miejsce w powieści i dobrym zabiegiem jest to, że czytelnik może poznać otoczenie Artura: jego dzieci, wnuków, byłą żonę, kolegów. Ta mieszkanka różnorodnych osobowości nadaje książce charakteru. „Zapach goździków” to ciekawa lektura, w której tle rozbrzmiewają dźwięki muzyki klasycznej, a w szkle burgundem świeci czerwone wino. To pouczająca pozycja napisana w wyważonym stylu, a magia świąt jej towarzysząca, przeniesie Was w zimowy nastrój już teraz. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-12-2020 o godz 13:21 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Spodziewałam się po tej powieści czegoś przesłodzonego, a otrzymałam coś zgoła odmiennego. Klimat świąt Bożego Narodzenia jest tu jedynie tłem do warstwy obyczajowej. Przyznaję, iż początkowo ciężko było mi wdrożyć się w tę historię, ale później nastąpił przełom i czytało się sprawnie. 🎄 Autorka skupiła swoją największą uwagę na bohaterach i przeżyciach. Nie szczędziła im problemów i kłopotów, z którymi musieli sobie poradzić. Zaangażowało mnie oczekiwanie i odkrywanie tego, jakich dokonają wyborów oraz co wydarzy się dalej. 🎄 Bohaterowie stanowią ciekawy przekrój osobowości. Jest ich dość sporo, ale z pomocą przychodzi zamieszczony na początku książki spis z ich krótkim opisem. Jak każdy z nas, postaci posiadają zarówno wady, jak i zalety. Różnią się charakterem, temperamentem, zaintetesowaniami, stylem życia. Łączy zaś bliskość, przyjaźń i zbliżająca się organizacja świąt, która zawsze wyglądała tak samo. Lecz tym razem ma być inaczej... 🎄 "Pomimo wstrętu do tłumu zakupy wolał robić osobiście - uważając, że każdy prezent musi mieć indywidualną nutę. Musiał go obejrzeć, dotknąć, powąchać - by uznać, że wart jest obdarowywanej osoby." 🎄 Dużym walorem książki jest jej rzeczywistość w przedstawionych sytuacjach i wydarzeniach. Odnosimy wrażenie, iż to wszystko mogłoby być również i naszym udziałem. 🎄 Warto zwrócić uwagę na piękno kunsztu literackiego, z jakim ta książka została napisana. Elegancja, dostojność, zabawa słowem - wszystko od początku do końca przemyślane. Z kart wybrzmiewa zamiłowanie do muzyki klasycznej, smak dobrego wina, malownicze opisy wnętrz i starych przedmiotów, które mają swoją duszę i trzeba o nie dbać, a nie pozbywać. 🎄 "Arkadiusz często mawiał, że sprzedaje dźwięk, a sprzęt dodaje gratis." 🎄 "Zapach goździków" to ciepła, czarująca powieść o relacjach rodzinnych, lojalności, oddaniu, wsparciu, o tym, jak ważna jest szczera rozmowa. To książka przypominająca, że to, co najcenniejsze w świętach to to, że możemy poświęcić drugiemu człowiekowi swój czas. Że to rodzina jest najważniejsza. Że to na nią można liczyć w kryzysowych sytuacjach. W tej lekturze można się rozsmakować...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-11-2019 o godz 13:43 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Zapach goździków, Z jednej strony to bardzo ładna, wartościowa i pouczająca powieść, w której czuć ducha i klimat świąt. Z drugiej zaś strony, nie ma co ukrywać, bardzo nudziłam się przy czytaniu tej historii. Może właśnie najgorzej było z samym początkiem. Bardzo opornie mi szło, nie mogłam się wciągnąć w tę historię, dopiero w połowie książki spodobała mi się tematyka, polubiłam bohaterów i tak jakoś ciężko było mi się rozstać z tą historią, musiałam ją doczytać do końca. Bardzo podobało mi się to, że akcja na początku jest bardzo powolna, bo na tym etapie mamy miejsce na poznawanie bohaterów, zaprzyjaźnienie się z nimi, poznanie ich losów. Może też właśnie często nudziłam się przy lekturze przez fakt, iż książka miejscami ma sporo obszernych opisów. Czasem wczytywałam się w nie, bo niektóre były bardzo ciekawe, ale nie wszystkie niestety. Ta książka jest bardzo banalna, prosta, ale piękna, bo z drugiej strony jest subtelna i dopracowana. I ważne jest też to, że nie jest to żadna przesłodzona książka, nie ma tutaj miejsca na cukierkową miłość i piękny happy end. Może to i dobrze, bo zazwyczaj takiego rodzaju książki właśnie kończą się w ten a nie inny sposób. Uwadze na pewno nie ujdzie nam też przepiękna okładka, która według mnie jest jedną z najpiękniejszych w tym świątecznym pakiecie. Pewnego zimowego wieczoru, jeden z głównych bohaterów, Arkadiusz, otrzymuje telefon od znajomego, którego nie widział od lat. Jest tym faktem zdziwiony, bo nie widzieli się od dawna, ale chce spotkać się z dawnym kolegą. Oboje spotykają się w niezwykłym miejscu, które od razu porywa nas w tą całą otoczkę świąt, bo w tym miejscu dosłownie jest czuć zapachy i tak jakby ta magia w powietrzu… Jak się okazuje, jego przyjaciel pragnie rozmawiać z Arkadiuszem o pewnej winnicy w Alzacji. A u naszego bohatera trwają przygotowania do świąt, jak co roku, nikogo z rodziny nie może na nich zabraknąć…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2020 o godz 12:43 Kobiece.ksz dodał recenzję:
Agnieszki Lis, jednej z najbardziej znanych polskich pisarek powieści obyczajowych chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Tym razem w ręce jej fanów ( a je jetem zdecydowanie jednym z nich!) trafia powieść utrzymana całkowicie w świątecznym klimacie. Akcja powieści rozgrywa się pięć dni przed Wigilią, a głównymi bohaterami są przyjaciele Klemens oraz Arkadiusz, którzy znają się już prawie czterdzieści lat! Świat Arkadiusza jest zupełnie inny od świata Klemensa. Arkadiusz po rozwodzie mieszka sam i w całości oddaje się swojemu hobby jakim jest muzyka, przy lampce wina i starym gramofonie spędza każdy wieczór. Klemens ma żonę, dzieci i gromadkę wnuków, a dodatkowo jest wielkim znawcą i koneserem wina. Wraz z żoną Melanią od kilku lat prowadzi restauracje na warszawskim Mokotowie, dodatkowo posiada udziały w odziedziczonej jakiś czas temu winnicy we francuskiej Alzacji. Panowie od lat spędzają wspólnie święta. Magia Bożego Narodzenia otacza dawnych przyjaciół z każdej strony. W restauracji Prowansja, pośród zapachu goździków i pomarańczy przyjaciele jak co roku spotykają się i potrafią rozmawiać o wszystkim, jednak prawie nigdy jako dżentelmeni starej daty nie poruszają tematów finansów. Od jakiegoś czasu jednak Klemens boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Odziedziczona przez niego winnica zaczęła przynosić spore straty. Klemens pragnie zrobić wszystko aby ją uratować od upadku. Czy Arkadiusz pomoże przyjacielowi w potrzebie i uda się uratować winnicę? Autorka w cudowny sposób opisuje dojrzałą, męską przyjaźń. Czytając ją wiara w ludzi wraca i można uwierzyć, że każdy problem w jakiś sposób można rozwiązać, a otaczający nas życzliwi ludzie, przyjaciele zawsze nas będą wspierać i to jest piękne i motywujące. Czasami warto komuś zaufać, podzielić się swoimi problemami, wtedy jest lżej na sercu i co dwie głowy to nie jedna! Polecam! Moja ocena: 7
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-12-2019 o godz 12:57 OlaK dodał recenzję:
Historia pana Arkadiusza, jego rodziny i przyjaciół przedstawiona jest niezwykle barwnie i plastycznie. To fascynująca podróż do mało mi znanego świata muzyki poważnej i wina. Przyznam, że nadało to całej powieści niezwykłej wytworności. Bardzo podobali mi się bohaterowie. Wszyscy (a było ich naprawdę wielu - świetnym zabiegiem autorki było przedstawienie charakterystyki wszystkich osób i umieszczenie jej na początku książki - dzięki czemu od razu wiemy z kim mamy do czynienia). Rodziny Arkadiusza i Klemensa to tzw. „wyższe sfery”, co mnie bardzo ujęło, gdyż zwykle - szczególnie w literaturze świątecznej - mamy do czynienia raczej ze „zwykłymi” bohaterami. A jednak i takie osoby miewają zwyczajne problemy życia codziennego. Z przyjemnością jednak patrzyłam na pogrążoną w śniegowej zadymce Warszawę ich oczami. Bardzo często zdawało mi się, że słyszę muzykę płynącą z odsłuchowni Arkadiusza... Czego mi zabrakło ? Nie jest to typowa powieść świąteczna, żyjemy raczej problemami Klemensa niż przygotowaniami do Bożego Narodzenia, choć i ono zostało cudownie zaakcentowane, łącznie z opisem przepysznych dań serwowanych przez panie domu. Nie do końca rozumiem też zamysł wtrącenia przez moment wątku dawnego znajomego Arkadiusza, spotkanego w filharmonii... Podsumowując - jest to książka napisana w charakterystycznym dla Autorki stylu. Nie znajdziemy tu banalnej historyjki i przysłowiowego „zapachu pierniczków”, a mnie tego odrobinkę zabrakło... Lubię jak Święta choć trochę ociekają tym kiczem 😉🌟
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-11-2020 o godz 11:26 life_on_shelf dodał recenzję:
W tej historii poznajemy Arkadiusza. Audiofila, właściciela sklepu ze sprzętem muzycznym i winylami. Mężczyzna jest po sześćdziesiątce, elegancki, dystyngowany pan, z czysto inteowertyczną duszą i zamiłowaniem do porządku i spokoju. Dom to jego oaza, ma swój ustalony porządek dnia i nie znosi kiedy ktoś go zakłuca. Podświadomie bardzo tęskni za żoną, z którą jest rozwiedziony, jednak za nic nie da tego po sobie poznać. Ma wieloletniego przyjaciela Klemensa, właściciela winnicy, dwoje dzieci i ukochana Panią Danusię-gospodynię jego domu. . Cała historia opowiada o zbliżających się świętach Bożego Narodzenia. O niezwykłej przyjaźni między rodziną Arkadiusza i Klemensa. Święta spędzają razem już od wielu lat, jednak mimo takiej bliskości nadal znalazło się miejsce na tajemnice i niezwykle uwierającą samotność. Jest to powieść obyczajowa, które z reguły bardzo lubię. Jednak zabrakło mi tu czegoś. Czytałam ją trochę z oporem, nie szło mi to gładko, zwyczajnie troszkę mnie nudziła. Być może dlatego, że główni bohaterowie są już w podeszłym wieku i nie potrafiłam się z nimi utożsamić. Rozbudowane opisy Warszawy dla osoby spoza tego miasta są zbyt nużące...Akcja nie działa się praktycznie żadna. Jak na mój gust działo się tu niewiele, a wolę jednak, gdy akcja jest trochę bardziej wartka. Całość uratowała atmosfera świąteczna i zapowiedź drugiej części, która mam nadzieję, będzie bardziej absorbująca. .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-11-2019 o godz 12:42 Joanna dodał recenzję:
Zapach goździków to niezwykle klimatyczna powieść. Opowiada o losach rodzin, które się przyjaźnią. Dziadkowie, dzieci, wnukowie, wszyscy mają tu swoje miejsce i opowiadają swoją historię. Mimo, iż przeplatają się nam tu losy kilku bohaterów to nie jest tego za dużo, wszystko jest idealnie wyważone i sprowadza się do jednego głównego wątku. Cała akcja toczy się wokół problemów jednej rodziny z winnicą, przez którą grozi im bankructwo. Przez ten trudny okres przechodzą wspólnie ze swoimi przyjaciółmi. Bardzo pięknie zostało nam tutaj ukazane jak ważne są relacje z bliskimi, jak bardzo trzeba o nie dbać i pielęgnować tradycje, aby jak najczęściej spędzać wspólnie każdy moment. Moje serce skradł Pan Arkadiusz, bardzo bym chciała aby wszystko potoczyło się po Jego myśli i w kontynuacji los się do niego uśmiechnął. Polubiłam Go najbardziej z bohaterów, jest jednym z wielu powodów, dla których muszę przeczytać kolejna część. Już nie mogę się doczekać, bo to zakończenie było RE- WE- LA- CYJ- NE! _ Ja nie wiem jak można tak zostawić czytelnika. Nie spodziewałam się, że ta książka będzie aż tak dobra. I mimo kilku słabszych momentów, całość wypadła świetnie. A klimat książki i to w jaki sposób został opisany świąteczny czas w gronie najbliższych powinien skusić was już teraz 🎄☺️ książka naprawdę godna polecenia 💙
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-12-2019 o godz 13:32 domi.czytaa dodał recenzję:
< WWW.DOMICZYTA.BLOGSPOT.COM> IG: @domibook Mówią, że nie powinno oceniać się książek po okładce, ale zdecydowanie „Zapach goździków” ... i „Wigilijna przystań” od .. to najpiękniejsze wydania z propozycji świątecznych. W środku już nie jest tak kolorowo, a raczej nijako. Mimo tego, że tej świątecznej pozycji towarzyszy specyficzny klimat-wina i muzyki poważnej, ale i sama rodzina Pana Arkadiusza jest dość osobliwa. Wystawne życie, drogie prezenty i z pozoru beztroskie życie. Bohaterzy prawdopodobnie mieli być wyrafinowani, wysublimowani, a według mnie zostali wykreowani na osoby snobistyczne i płytkie, co jest bardzo zauważalne w rozmowach między nimi. Zabrakło mi tutaj także konkretnego poprowadzenia fabuły i akcji. W zamian znajdziemy tutaj mnóstwo opisów posiłków oraz tego, jak Arkadiusz spędza czas i problemów Klemensa. Świąt niby jest w tej historii dużo, bo cała akcja dzieje się w świąteczne dni, a jednak zabrakło tutaj świątecznego klimatu i ciepła. Rozczarowało mnie także zakończenie- nagłe i trochę „pośpieszone”, czyli takie, z którego czytelnik nic nie wyniesie. Choć spodziewam się kontynuacji tej historii, bo to raczej sugeruje zakończenie. Nie była to najgorsza pozycja. Ba, na pewno wiele osób doceni pełen przepychu klimat tej książki. Do moich ulubionych należeć nie będzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-12-2019 o godz 15:50 natala_reads dodał recenzję:
"Zapach goździków" to pierwsza książka autorstwa Agnieszki Lis z jaką miałam styczność. Zaskoczyła mnie średnia ocena tej książki na LC, naprawdę! Wg mnie, to jedna z najleszych świątecznych książek jakie czytałam w tym roku. Jedyne co trochę wybiło mnie z rytmu, to opisy postaci na samym początku, bo (nie ukrywajmy) było ich dość sporo, a ja tego wręcz nienawidzę, bo nie mogę ich spamiętać :p, tak tu było to bardzo istotne. Ku mojemu zdziwieniu bardzo szybko połapałam się w kwestii kto jest z kim. Najbardziej zaskoczyła mnie postać Arkadiusza, którego mamy wymienionego w opisie ksiażki z tyłu na okładce, bowiem.. wydawał mi się on inny niż cała reszta. Taki nietuzinkowy, zakręcony... po prostu dziwny typ ;P Nie codziennie spotyka się faceta, który ma wszystko ustalone z góry wg jakiegoś tam harmonogramu . Pomimo iż jego postać trochę mnie zniechęcała do książki, to były momenty, w których rozbawiał mnie do łez - i też za to pokochałam te ksiażkę. Nietuzinkowa świąteczna pozycja, z dziwnym bohaterem na czele, dziwnymi zbiegami okoliczności i zabawnymi tekstami. Co z tego może wyniknąć? Jeden wielki kogel mogel? Otóż nie ;) Naprawdę polecam zapoznać się z tą powieścią! dla mnie 9/10 ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-11-2019 o godz 21:09 katarzyna stepien dodał recenzję:
Już sama okładka cieszy oko i zachęca do przeczytania. Na samym początku, mamy przedstawienie bohaterów (świetne ułatwienie, jeśli ktoś podczas czytania nie wie kim ktoś jest, może cofnąć się do początku ) 📚Główny bohater,starszy Pan Arkadiusz, rozwodnik, ojciec, kochany dziadek, domator, wielbiciel dobrego wina i płyt winylowych. Z jednej strony utrzymuje bardzo dobre stosunki z rodziną, wiec nie powinien być samotny, ale spędzone w pojedynkę chwile w dużym domu dają siwe znaki, oczywiście Pan domu nie przyzna się przed nikim do tego. 📚 w pewny zimowy dzień, tuż przed Świetami Bożego Narodzenia, Arkadiusz odbiera telefon od dawnego znajomego, z którym nie miał kontaktu od czterdziestu lat. Mężczyźni spotykają się w warszawskiej restauracji, ich rozmowy toczą się wokół winnicy w Alzacji, którą odziedziczył przyjaciel Arkadiusza. 📚 Przygotowania do Wigilii trwają pełną parą. Jak co roku u Arkadiusza spotykają się najbliżsi: była żona, dzieci, wnuki i przyjaciele. Bo przecież w takie wyjątkowe dni, chcemy spędzić z najbliższymi
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-12-2019 o godz 21:06 Justyna dodał recenzję:
Ta książka jest pzykładem tego, że nie wszystkie świąteczne powieści są takie same. Dla mnie, na minus. Najodpowiedniejszym określeniem dla niej jest moim zdaniem słowo: elegancka. Może nawet aż nazbyt. Wśród tych wszystkich symfonii, muzyki poważnej, bibelotów, winnic itd zabrakło mi najprościej rzecz ujmując klimatu. Może to tylko moje odczucie, i cieszę się, że mam do niego prawo, ale chyba tego wyrafinowania jest tu za dużo. A może ja jestem za mało wyrafinowana :) Ale! Jeżeli jesteście fanami muzyki klasycznej, płyt winylowych, rozważań o dobrym winie, to śmiało sięgajcie po tę książkę. Jest bardzo dojrzała, z bardzo dojrzałymi bohaterami, gdzie mimo ich ilości, łatwo jest się w tej historii "połapać". Ale zapomnijcie o zapachu goździków, czy pierników bo znajdziecie tu raczej rodzinne problemy i stare zadry, a nie świąteczne przygotowania .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-12-2020 o godz 15:57 zetbasia dodał recenzję:
Lubię książki, w których są smaki i zapachy, bo ich opisy niesamowicie pobudzają moją wyobraźnię. Na winach się nie znam, zazdroszczę ludziom, którzy są w stanie delektować się głębią smaku i zapachu tych trunków. Dwie zaprzyjaźnione rodziny, które od lat wspólnie organizują święta i sylwestra. Dobrze sytuowani, a jednak pojawia się widmo poważnych kłopotów. Czy potrafią sobie z tym poradzić? Mam nadzieję na ciąg dalszy, bo nie wszystko się wyjaśniło. Czyta się przyjemnie, bo bohaterowie są eleganccy i z klasą. Lektura w sam raz na zimowy wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-11-2019 o godz 13:35 Anonim dodał recenzję:
To była bardzo ciekawa lektura. Nieco pouczająca, dydaktyczna. Zachwycała przemyślanymi dialogami, zabawnymi przekomarzankami i ripostami. To taka powieść obyczajowa osadzona w klimacie świątecznym, ale nie przepełniona lukrem i brokatem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-12-2019 o godz 15:53 Beata Włodarczak dodał recenzję:
Jak dla mnie książka super , wprowadza w klimat świąteczny .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wybaczam ci Mróz Remigiusz
4.6/5
25,74 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siedmiu mężów Evelyn Hugo Reid Taylor Jenkins
4.7/5
27,93 zł
39,90 zł
23,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Włoskie love story Sońska Natalia
4.9/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Precedens Mróz Remigiusz
4.5/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.4/5
25,74 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W cieniu prawa Mróz Remigiusz
4.1/5
11,18 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ekstradycja Mróz Remigiusz
4.5/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyrok Mróz Remigiusz
4.4/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W cieniu prawa Mróz Remigiusz
4.6/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Umorzenie Mróz Remigiusz
4.5/5
23,94 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.