Żałobnica (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 23,42 zł

23,42 zł 39,90 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
23,42 zł
asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
24,29 zł
asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
23,42 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zmarli zawsze zabierają tajemnice do grobu. Tym razem zrobili wyjątek.

Gdyby to był idealny związek, Anna jeszcze długo nie wyszłaby z żałoby po wypadku męża i pasierbicy. Ale to nie było idealne życie. Ani idealne małżeństwo. Anna bowiem nie była idealną żoną i macochą. W pogoni za szczęściem mogła znieść wiele, jednak śmierć bliskich zniszczyła wszystko z siłą sztormu.

Żałobnica, piękna kobieta po trzydziestce, dziedziczy po śmierci męża świetnie prosperujące przedsiębiorstwo i spory majątek. Niestety skrywane głęboko tajemnice po latach wypływają na wierzch i Anna orientuje się, że ktoś zaczyna manipulować jej życiem. Kobietę zalewa fala strachu, ale zanim wpadnie w nieprzeniknioną toń, będzie musiała stawić czoła mrocznej przeszłości. I zrobi to. Tym bardziej, że ukrywa jeszcze jeden sekret…

Hipnotyzujący thriller o samotności, sile rażenia kłamstw i toksycznej przyjaźni, która karmi żądzę zemsty. 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Żałobnica
Autor: Małecki Robert
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-08-12
Forma: książka
Indeks: 35214779
 
średnia 4,2
5
57
4
25
3
31
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
50 recenzji
4/5
14-08-2020 o godz 16:44 AgaZaczytana dodał recenzję:
Zapowiedź z jedną z moich ulubionych polskich autorek wbiła mnie w krzesło i wiedziałam już, że muszę poznać tę historię. Znam jedną z serii autora i przez kilka tomów mnie nie zawiódł, więc liczyłam, że w tym przypadku będzie dokładnie tak samo. Czy miałam rację? 'Nie miałam idealnego męża, nie byłam idealną żoną. Nie zostałam idealną macochą. Zresztą w samym słowie 'macocha' jest więcej goryczy niż we mnie.' Anna niespodziewanie zostaje wdową. W wyniku tragicznego wypadku ginie jej mąż i pasierbica. Nie są to jednak jedyne zdarzenia, które wpływają na jej życie. Przeszłość lubi o sobie przypominać, a wydarzenia z dawnych lat wracają do kobiety jak bumerang. Czy mimo wszystko uda jej się ułożyć sobie życie na nowo? Wbrew pozorom to nie śmierć najbliższych Anny jest motywem przewodnim książki. Tak naprawdę jest to tylko tło do faktycznych wydarzeń, które swój początek miały w przeszłości kobiety. Ukształtowały ją na swój sposób i choć skrywane, wypłynęły na wierzch. Bo czy można ukryć to, kim na prawdę się jest? Przez historię się płynie. Jest dynamiczna i wciągająca. Nie było chwili, kiedy chciałam odłożyć ją na bok. Nieprzewidywalna i tajemnicza. Nie trzymała w napięciu jak typowy thriller, ale w niczym mi to nie przeszkodziło. Oddałam się książce bez reszty i z każdym rozdziałem byłam coraz bardziej ciekawa zakończenia. I tak jak całość była świetna tak sam koniec niestety nie spełnił moich oczekiwań. Dlaczego? Lubię zamknięte historie z konkretnym i jasnym finałem. 'Czasami pesymizm bierze we mnie górę, ale to tylko chwilowa niedyspozycja, nieznaczny spadek formy.' Fani autora z pewnością się nie zawiodą. Ja się nie zawiodłam. Wręcz przeciwnie, otrzymałam dawkę świetnej i wciągającej historii. Co teraz? Czekam na więcej! 'Ból głowy już nie jest obezwładniający, ćmi gdzieś za oczami. Jest lepiej, powtarzam to jak mantrę.'
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-09-2020 o godz 09:50 justa21 dodał recenzję:
Każdy z nas ma prawo do miłości, do ułożenia sobie życia na nowo, do tego, by być szczęśliwym. Dlatego nie ma nic złego tym, że chcemy szukać miłości w nowym związku, oczywiście o ile ten stary został zakończony. W obecnych czasach rozwody są na porządku dziennym, już nie chcemy trwać przy drugiej osobie z przyzwyczajenia, nie chcemy cierpieć w milczeniu, jeśli nie czujemy się przy danej osobie spełnieni, jeśli ona nas ogranicza. Wejście w nowy związek jest stosunkowo łatwe, jeśli nie jesteśmy poranieni, jeśli nie obawiamy się rozczarować po raz kolejny. Sytuacja komplikuje się nieco, kiedy z poprzednich związków są dzieci, choć doświadczenia setek takich „patchworkowych rodzin” pokazują, że szczęście i harmonia również w takim wypadku nie są nierealne, pod warunkiem oczywiście, że wszyscy na ten sukces pracują. Niestety u Anny nie wyglądało to tak różowo. Roksana, nastoletnia córka Piotra, potrafiła w krótkim czasie zniszczyć ich wspólne szczęście. Ostentacyjne okazywanie uczuć ojcu, w połączeniu z chorobliwa nienawiścią do macochy stały się mieszanką wybuchową, zamieniająca codzienność Anny w koszmar. Piotr oddalał się od niej z każdym dniem, ulegając zachciankom córki, będąc kompletnie nieodporny na jej manipulacje. Sytuacje dodatkowo pogarszał fakt, że nie mogła liczyć ani na wsparcie siostry Piotra, ani na teściów, bowiem od początku małżeństwa była traktowana przez rodzinę Piotra niczym intruz. Choć nie jest to usprawiedliwienie, to być może sytuacja potoczyłaby się inaczej, gdyby mąż nie przestał okazywać jej zainteresowania, przelewając całą miłość na córkę. Może wówczas nie zacząłby się jej romans z Marcinem, wieloletnim przyjacielem męża, a zarazem jej szefem. Faktem jest jednak, że po śmierci jego żony, zostali kochankami, a małżeństwo Anny powoli zmierzało do końca. Być może nastąpiłby on za pewien czas, gdyby nie tragiczny wypadek na przejeździe kolejowym. Ginie w nim Piotr i Roksana, a życie Anny staje się jeszcze większym koszmarem. Nachodzi ją siostra męża bezczelnie panosząc się po domu i zabierając wszystkie rzeczy bratanicy, teściowie opowiadają dziennikarzom o planowanym rozwodzie syna, a wszystko wskazuje na to, że chcą uzurpować sobie również prawo do pozostawionego Annie majątku. Na dodatek dróżniczka, która nie zamknęła przejazdu, znika w tajemniczych okolicznościach. Anna była widziana nie tylko w pobliżu przejazdu kolejowego gdzie zginął mąż i pasierbica, ale również w pobliżu domu dróżniczki. Czy to zatem ona jest odpowiedzialna za zaginięcie kobiety? To tylko jedno z pytań, na które musimy odpowiedzieć sobie w trakcie lektury książki „Żałobnica”, kolejnej już znakomitej powieści w dorobku Roberta Małeckiego. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona książka, to wypełnione zagadkami i tajemnicami strony, a naszym zadaniem jest odkryć, kto w tej historii kłamie, a właściwie czy istnieje w niej ktoś, kto jest szczery. Po książkę mogą sięgnąć nie tylko miłośnicy autora, ale również wszystkie osoby, które lubią trzymające w napięciu fabuły, wartką akcję, które lubią zanurzać się w skomplikowanych relacjach międzyludzkich. Te związki będą bowiem bardzo istotne szczególnie, że z każdym rozdziałem wychodzą na jaw nowe fakty, a prawda zmienia swoje oblicze. Dzięki różnym planom czasowym mamy wrażenie bezpośredniego uczestniczenia w akcji, obserwujemy również wydarzenia na różnych płaszczyznach, zagłębiamy się również w sferę emocji bohaterki. Szczególnie, że podkomisarz policji w Toruniu Lena Wolska niestrudzenie prowadzi swoje śledztwo, a czytelnik ma wrażenie, że lada chwila wokół Anny zaciśnie się pętla. Co wspólnego z cała historią ma siostra Piotra? Po co prywatni detektywi? Czy Piotr rzeczywiście planował rozwód, a jeśli tak, to co z tego wynika dla Anny? Dowiemy się tego wszystkiego w trakcie lektury „Żałobnicy”, kolejnej już doskonale skonstruowanej i napisanej książki Małeckiego, który łączy wirtuozerię słowa i doskonałą obserwacją ludzkich zachowań.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-09-2020 o godz 22:13 Tomasz Kosik dodał recenzję:
Robert Małecki ponownie debiutował. Tym razem thrillerem na wskroś psychologicznym. I tak jak cenię autora za kryminały, tak i ten gatunek jest dla pisarza polem do popisu. A przyznać należy, że w tej książce popisał się swym kunsztem tworzenia historii, która przenika przez czytelnika niczym nurt wezbranej rzeki. Fala zalewających emocji jest tak ogromna, że pochłania nas do cna. Niepowtarzalny klimat, atmosfera tajemniczości, oraz pomysł na nietuzinkową fabułę, to udany przepis na kolejny sukces książki pióra Roberta Małeckiego. Autor z doskonałą precyzją dba o każdy szczegół przedstawionej historii, mocno wtapia się w psychikę bohaterki. Dzięki temu jeszcze bardziej chłoniemy emocje, które tkwiły w jej umyśle. A w umyśle czytelnika trwa permanentny niepokój, który potęguje na sile, tak bardzo, że prędko chcemy dotrzeć do poznania prawdy. A zapewniam Was, że sposób w jaki Robert Małecki napisał tę książka, sprawi, że lekturę tę pochłoniemy w kilka godzin. No bo jak oderwać się od książki, która zaciekawia nas od pierwszych stron. I proszę mi wierzyć każda kolejna nie traci na wartości. Zatem warto zatopić się w najnowszej książce twórcy takich postaci jak Marek Bener i Bernard Gross. „Żałobnica” napisana jest w pierwszej formie osobowej. Historia przedstawiona jest z trzech perspektyw czasowych „Teraz”, „Wcześniej”, „Dawno temu”. Dzięki temu poznajemy historię głównej bohaterki sprzed wypadku, po wypadku oraz jej życie, gdy była nastolatką. Nową bohaterką wykreowaną przez Małeckiego jest Anna, kobieta po trzydziestce. Jej mąż Piotr i pasierbica Roksana w wyniku nie opuszczenie przez dróżniczkę szlabanów, ulegli tragicznemu wypadkowi na przejeździe kolejowym. Sprawę bada Lena Wolska z toruńskiej policji. Anna po tym, gdy rodzina męża się od niej odwróciła, samodzielnie stara się na nowo ułożyć swoje życie. Często odwiedza miejsce wypadku. Obserwuje dróżniczkę, a gdy ta znika, wszelkie podejrzenia kierowane są w jej kierunku. Czy to ona stoi za zniknięciem dróżniczki? Czy chce dokonać zemsty, wymierzyć sprawiedliwość? Zwłaszcza, że przeszłość Anny owiana jest tajemnicą. Tajemnicą, która nie powinna ujrzeć światła dziennego. Czy prawda o życiu kobiety wyjdzie na jaw? Czy prawda ta, jest kluczem do rozwikłania zagadki wypadku jej męża i pasierbicy. Warto zadać sobie pytanie, kim jest żałobnica? Odpowiedź zna Robert Małecki i ukrył ją na trzystu siedemdziesięciu dziewięciu stronach „Żałobnicy”. Sięgnijcie po tę książkę, a nie będziecie żałować. Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału https://czwartastrona.pl/ http://www.czyt-nik.pl/recenzje/kim-jest-zalobnica/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2020 o godz 09:27 BlogpodMałym Aniołem dodał recenzję:
Dzięki kłamstwu, i nie tylko, bo również dzięki zatajonej prawdzie, zawsze utrzymuję się na powierzchni. Jestem niezniszczalna. Nie jestem do końca pewien, czym kierowałem się żeniąc się z Anną. Ta znajomość była od samego początku podszyta czymś dziwnym i nietypowym. Z perspektywy czasu myślę, że to właśnie ta trudna do nazwania aura tajemnicy sprawiła, że zainteresowałem się bliżej właśnie nią, a nie żadną inną kobietą. Byłem wolny, nie narzekałem na brak środków finansowych. Dorastająca córka w niczym nie przeszkadzała, to przecież to nie przedszkolak, którego trzeba wodzić nieustannie za rękę. Wyczuwałem w swoim otoczeniu uważne spojrzenia płci pięknej, czułem zbyt długo przytrzymane dłonie podczas przywitania, dyskretne skracanie dystansu w windzie, uśmiechy, którymi częstowano mnie na spotkaniach biznesowych... Niczym zwierzyna łowna czułem ich oddechy na swoich plecach i wibrujące w powietrzu pożądanie. Byłem zmęczony nieustającym pilnowaniem, by te relacje pozostały zupełnie niewinne i neutralne. Chciałem żyć spokojnie, swoim rytmem. Anna była inna. Piękna, skryta i zupełnie mną niezainteresowana. Krążyliśmy wokół siebie tygodniami i krok po kroku ona wołała mnie bezgłośnie coraz bardziej. Mój męski punkt widzenia był zupełnie prosty- wejść w tę relację całym sobą, doprowadzić go do momentu, kiedy i ona nie będzie miała najmniejszych wątpliwości, że to jedyne słuszne rozwiązanie. Skupiłem na niej całą swoją uwagę, dyskretnie sprawiłem, że poczuła się komfortowo i stabilnie. Byłem pewien, że to tylko kwestia czasu, by otwarła się przede mną, by wyznała mi prawdę o sobie. Brzydzę się prawdą, która sprawia, że trzeba, że trzeba zniknąć, uciec i schować się przed tymi, którzy wszystko wiedzą lepiej; którzy siedzą w domach i hodują zło. Przez pewien czas było dobrze. Czułem, że kontroluję sytuację, że idę w dobrą stronę. Nie zarejestrowałem, że ona nie podąża za mną. Cały ten misternie skonstruowany plan był tylko ułudą, moim czczym życzeniem. W połowie drogi poczułem zmęczenie, niechęć, by przebijać się przez grubą ścianę beznamiętnych relacji i niedopowiedzeń. Zmieniłem taktykę, chciałem dobrze. Wiedza nie zawsze wyzwala, w każdym razie mnie utopiła. Siedząc w biurze wielokrotnie czytałem tekst mówiący mi wszystko wprost. Naga prawda. Co z nią zrobić? Kim jesteś Anno? Katarzyna Łukaszczyk Blog pod Małym Aniołem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-08-2020 o godz 19:01 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
Żałobnica to powieść, która już od pierwszych zdań sprawia, że człowiek myśli: coś tu jest nie tak. I owszem, z perspektywy osoby, która zna zakończenie, mogę powiedzieć, że to odczucie jest bardzo trafne, bowiem historia wypadku na przejeździe kolejowym tylko pozornie stanowi główny wątek. Z każdym rozdziałem okazuje się jednak, że to wszystko ma drugie dno. Wyjątkowo mylące i niespodziewane drugie dno... Mnie książka wciągnęła natychmiastowo i nie chciała wypuścić ze swych szponów, choć początkowo planowałam się nią delektować. Pochłonęła mnie, spełniła moje oczekiwania i w pełni usatysfakcjonowała. Właśnie tego było mi trzeba! Tytułowa Żałobnica to główna bohaterka i jednocześnie narratorka całej powieści. Kobieta załamana, pokrzywdzona przez los, ale też podejrzana, sprytna, może wręcz wyrachowana? W pierwszych rozdziałach nie łatwo ją rozszyfrować, w kolejnych jeszcze trudniej. Dopiero finał, jak to finał, odkrywa wszystkie karty i wtedy człowiek ostatecznie dostaje rozwiązaniem w łeb... Co do innych bohaterów, myślę, że każda postać ma tu swoją rolę i nikt nie stoi w fabule, niczym widły w gnoju. Podoba mi się kreacja postaci, zarówno tych z pierwszej linii frontu, jak i tych pobocznych. To jest książka prostych zdań. Bez zawoalowanych metafor na każdym kroku i wzniosłych słów, co drugie zdanie. Jest napisana prosto, ale wybitnie dobrze, z odpowiednią dozą tajemniczości i psychologicznych zakrętów. Czytanie tej powieści to czysta przyjemność, ja nie mogłam się oderwać i jednocześnie trochę było mi żal, gdy nagle nadszedł koniec. Zakończenie jest takie, jakie być powinno. Poruszające, zdumiewające, bezwzględne. Te ostatnie strony przyjęłam ze stoickim spokojem, ale też trochę ze smutkiem. Bardzo rzadko się zdarza, by rozwiązanie zagadki kryminalnej doprowadziło mnie na skraj wzruszenia, a w tym przypadku było całkiem blisko. Wielkie brawa dla autora za odważny finał! Żałobnica dołączyła do moich thrillerowo-kryminalnych ulubieńców tego roku, a przyznać muszę, że akurat w 2020 czytam takich książek sporo. Przede wszystkim cenię tę powieść za styl autora, za formę opowiedzenia historii, za jakość i nieprzesadzoną objętość. Szczerze polecam, tym którzy Roberta Małeckiego znają i uwielbiają, a jeszcze bardziej tym, którzy dopiero zamierzają go poznać. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że naprawdę warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-08-2020 o godz 19:01 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
Żałobnica to powieść, która już od pierwszych zdań sprawia, że człowiek myśli: coś tu jest nie tak. I owszem, z perspektywy osoby, która zna zakończenie, mogę powiedzieć, że to odczucie jest bardzo trafne, bowiem historia wypadku na przejeździe kolejowym tylko pozornie stanowi główny wątek. Z każdym rozdziałem okazuje się jednak, że to wszystko ma drugie dno. Wyjątkowo mylące i niespodziewane drugie dno... Mnie książka wciągnęła natychmiastowo i nie chciała wypuścić ze swych szponów, choć początkowo planowałam się nią delektować. Pochłonęła mnie, spełniła moje oczekiwania i w pełni usatysfakcjonowała. Właśnie tego było mi trzeba! Tytułowa Żałobnica to główna bohaterka i jednocześnie narratorka całej powieści. Kobieta załamana, pokrzywdzona przez los, ale też podejrzana, sprytna, może wręcz wyrachowana? W pierwszych rozdziałach nie łatwo ją rozszyfrować, w kolejnych jeszcze trudniej. Dopiero finał, jak to finał, odkrywa wszystkie karty i wtedy człowiek ostatecznie dostaje rozwiązaniem w łeb... Co do innych bohaterów, myślę, że każda postać ma tu swoją rolę i nikt nie stoi w fabule, niczym widły w gnoju. Podoba mi się kreacja postaci, zarówno tych z pierwszej linii frontu, jak i tych pobocznych. To jest książka prostych zdań. Bez zawoalowanych metafor na każdym kroku i wzniosłych słów, co drugie zdanie. Jest napisana prosto, ale wybitnie dobrze, z odpowiednią dozą tajemniczości i psychologicznych zakrętów. Czytanie tej powieści to czysta przyjemność, ja nie mogłam się oderwać i jednocześnie trochę było mi żal, gdy nagle nadszedł koniec. Zakończenie jest takie, jakie być powinno. Poruszające, zdumiewające, bezwzględne. Te ostatnie strony przyjęłam ze stoickim spokojem, ale też trochę ze smutkiem. Bardzo rzadko się zdarza, by rozwiązanie zagadki kryminalnej doprowadziło mnie na skraj wzruszenia, a w tym przypadku było całkiem blisko. Wielkie brawa dla autora za odważny finał! Żałobnica dołączyła do moich thrillerowo-kryminalnych ulubieńców tego roku, a przyznać muszę, że akurat w 2020 czytam takich książek sporo. Przede wszystkim cenię tę powieść za styl autora, za formę opowiedzenia historii, za jakość i nieprzesadzoną objętość. Szczerze polecam, tym którzy Roberta Małeckiego znają i uwielbiają, a jeszcze bardziej tym, którzy dopiero zamierzają go poznać. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że naprawdę warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-09-2020 o godz 13:29 janex dodał recenzję:
Anna nie miała idealnego życia ani małżeństwa. Nie była idealną żoną i macochą, a jednak śmierć bliskich zburzyła całe szczęście, dla którego potrafiła poświęcić tak wiele. Mówi się, że zmarli zabierają tajemnice do grobu, jednak nie tym razem. Tajemnice z przeszłości ujrzą światło dzienne, a Anna będzie musiała stawić im czoła. “Żałobnica” to pierwsza powieść Roberta Małeckiego, po którą sięgnęłam. Miałam wobec niej spore nadzieje, ponieważ inne książki autora zbierają raczej dobre opinie. Czy byłam usatysfakcjonowana? No właśnie nie do końca. Sam pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał. Brzmiał na tyle tajemniczo, że ciężko było przewidzieć, co tam na nas czeka. Prolog był niepokojący. Doskonale mnie nastroił, obiecując wiele. Mąż i pasierbica Anny giną w tragicznym wypadku, a w jej życiu zaczynają dziać się podejrzane rzeczy. Anna to bohaterka, która sama ma wiele za uszami. Kiedy na jaw wychodzi jeden z jej sekretów, dzień za dniem staje się coraz bardziej zagubiona. Akcja książki prowadzona jest w trzech liniach czasowych: chwilę przed wypadkiem, po wypadku i w nastoletniej przeszłości Anny. Początkowo wszystkie te elementy nie sposób ze sobą powiązać i nawet w momencie, kiedy gdzieś na horyzoncie pojawia się wspólny mianownik, ja miałam wrażenie, że brakuje tu płynności, a niektóre wydarzenia są naciągnięte. To, co najpierw było dla mnie intrygujące i zastanawiające, zaczęło przypominać chaos. Musiałam nieźle się nagimnastykować, by to wszystko poukładać sobie w głowie w logiczną całość. I właśnie cała ta ‘zabawa’ sprawiła, że do samego końca nie potrafiłam się wkręcić w tę historię. W książce było kilka elementów, które żywo mnie intrygowały, a mimo to zabrakło mi emocji. Nie czułam tego przyjemnego oczekiwania, niepokoju. Nie poczułam też przywiązania do żadnego z bohaterów. Zakończenie… Plus jest taki, że nie zdołałam go tak do końca przewidzieć, ale nie zrobił też na mnie piorunującego wrażenia. Czuję pewnego rodzaju rozczarowanie, bo zamieszania wokół “Żałobnicy” było dosyć sporo. Historia Anny kryła w sobie ogromny potencjał. Mnie nie udało się go odkryć. Być może uda się to komuś z Was?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-09-2020 o godz 19:25 Margi1234 dodał recenzję:
Dużo dobrego słyszałam o Robercie Małeckiem, jako człowieku który wie jak pisać kryminały/thrillery by każdy znalazł w nim coś dla siebie. Swoją przygodę z twórczością tego autora rozpoczynam od "Żałobnicy". Czy to dobre posunięcie z mojej strony? I tak i nie. Początek książki zapowiadał się bardzo dobrze. Anna wdowa po mężu, i pasierbicy którzy zginęli bardzo niefortunną śmiercią. Widzimy jej załamanie, pewien rodzaj depresji, oraz nienawiści, którą cały czas w sobie skrywała, a wreszcie może dopuścić ją do głosu. Spodobało mi się, że autor pokazał różne czasy kobiety z jej dzieciństwa, z życia z mężem i pasierbicą, oraz teraźniejszością. Trzeba przyznać, że Anna jest kobietą, której życie nie rozpieszczało i przez to nie potrafi pogodzić się z tym, że traci męża przez jego córkę. To właśnie jej zachowanie najbardziej mi przeszkadzało. Rozumiem zazdrość o męża, który więcej uwagi przeznacza swojej córce, zamiast nowej żonie. Jednakże miałam wrażenie, że ze sobą rywalizowały jak nastolatki, a Anna już nią nie była. Jako dorosła kobieta, powinna bardziej zrozumieć sytuację, i starać się z całych swoich sił by z czasem pasierbica się do niej przekonała, ale ta bardzo szybko się poddała, i po prostu zaczęła jej nienawidzić. Choć autor stworzył w książce taką kurtynę tajemniczości, i bohaterkę thrillera psychologicznego, która nie radzi sobie praktycznie z własnym życiem. Zabrakło mi napięcia, który powinien być odczuwalny przy tego typu książce, a ja go nie wyczułam. Zabrakło mi też akcji, która powinna napędzać tą historię, niestety czułam tylko że zaraz bohaterka znowu powie nam jakie jej życie jest trudne i zawsze takie było. Niestety rozhisteryzowana bohaterka zabiła mi to, co wydawało się być czymś niezwykłym i oryginalnym. Jednak nie skreślam "Żałobnicy" to nie jest jak dla mnie książka bardzo dobra, ale jest w niej dużo plusów, które przemawiają za tym by jednak dać jej szansę i po nią sięgną. Zaciekawiła mnie na tyle, że na pewno sięgnę po kolejne książki autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-09-2020 o godz 21:52 Patrycja Kunicka dodał recenzję:
Roberta Małeckiego zaliczam do moich ulubionych autorów i na każdą kolejną napisaną przez niego książkę czekam z ogromną niecierpliwością. Przyznaję, że bałam się "Żałobnicy", bo thriller psychologiczny to nie jest gatunek, po który często sięgam. Czy jestem zadowolona po lekturze? Cóż, i tak i nie. Jak dla mnie ta książka jest dobra, ale przyznać muszę, że zdecydowanie wolę Pana Roberta w wersji kryminalnej. Anna, kobieta po trzydziestce próbuje na nowo ułożyć sobie życie po tragicznej śmierci męża i pasierbicy. Ich auto zostało zmiażdżone na przejeździe kolejowym, a winą za wypadek obarczono dróżniczkę, która zasłabła i nie opuściła szlabanów. Nagłe zaginięcie kobiety sprawia, że podejrzenia padają na Annę. "Żałobnica" to pierwszy thriller psychologiczny spod pióra Roberta Małeckiego. Nie ukrywam, że liczyłam na coś równie dobrego jak seria z Grossem i niestety jestem trochę rozczarowana. Nie jest to zła książka, nie! Jednak dobra, w przypadku mojego ulubionego autora to trochę za mało. Sam pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał, a początek książki zapowiadał rewelacyjną lekturę. Był klimat, tajemnica i dobrze dawkowane napięcie. Jednak gdzieś po drodze zaczęło mi tego brakować. Nie przekonała mnie do siebie główna bohaterka. Nie potrafiłam jej współczuć, a z każdym kolejnym rozdziałem robiła się coraz bardziej irytująca. Bardzo podobał mi się za to podział na trzy ramy czasowe. Lubię taki zabieg, bo dzięki retrospekcjom możemy spojrzeć na wydarzenia z różnych perspektyw. Na uwagę, jak zawsze zresztą, zasługuje styl i język autora. Nie da się ukryć, że Robert Małecki pisać potrafi i robi to bardzo dobrze! I to właśnie pióro autora sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Podsumowując, nie żałuję czasu poświęconego "Żałobnicy", ale nie jest to historia, która na dłużej pozostanie w mojej pamięci. Przyznaję, że dawno nie miałam takiego problemu z oceną książki i doskonale rozumiem tak skrajne opinie na jej temat. Mimo wszystko polecam, bo najlepiej przeczytać i przekonać się samemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-09-2020 o godz 22:35 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
Proszę Państwa, jeśli polscy autorzy będą pisać tak, jak pan Małecki w "Żałobnicy" to ja porzucam wszystko i sięgam wyłącznie po naszych rodzimych powieściopisarzy. Ten styl, kunszt języka, namacalne emocje i świetnie zawoalowana, a po woli sącząca się tajemnica, która rozsiadła się niemal na każdej stronicy. I przede wszystkim polskie, autentycznie brzmiące realia, w których nie doszukałam się ani grama przesady. To lubię. Na jednym końcu niezamknięty przejazd kolejowy, śmierć na torach, zaginiona dróżniczka, piękno, bogactwo, na drugim natomiast bieda, mała, hermetyczna wioska, gdzie spokojne życie mieszkańców raczą przekazywane z ust do ust plotki. Dwa odrębne, całkiem różne światy, które łączy wspólny mianownik - Anna. Mąż zauważa w niej femme fatale, widzowie - głupią celebrytkę, pasierbica - zaciętego wroga odbierającego miłość ojca, a przeszłość widzi w niej beczkę miodu, do której może wlać łyżkę dziegciu, by zburzyć pozornie korzystny porządek życia. To moje pierwsze spotkanie z autorem i już wiem, że nie ostatnie. "Żałobnica" napisana przez Małeckiego z pietyzmem odzwierciedla i obnaża ludzkie słabości pozostawiając czytelnika z poczuciem spełnionej, dobrej lektury. Idealnie dobrany język, który nawet ze zwyczajnego spożywania śniadania czy picia kawy przez bohatera czyni oczami autora chwilę wartą przeżycia, doświadczenia. Dodajmy do tego szczyptę tajemnicy, kontrolowane dozowanie emocji, które ma swoje małe zwieńczenia przy końcu każdego rozdziału nie pozwalając odłożyć książki ani na chwilę, a zmuszając wręcz czytelnika do braku spoczynku przed ostatecznym finałem. Ten ciut, ciut jest słabszy niż pozostała część książki, ale mimo to jest zaskakujący i trudny do przewidzenia. Cóż więcej mogę powiedzieć? Czytelnicy, którzy nie znają autora, a lubują się chociażby w dziełach Chmielarza czy Mossa (choć nie ma co porównywać, bo każdy z nich pisze nieco inaczej i z charakterystycznym dla siebie stylem) nie zawiodą się i w przypadku "Żałobnicy".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-08-2020 o godz 21:18 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Przyznam szczerze, że bałam się tej książki. Znam pióro autora, ale nie wiedziałam, jak mężczyzna poradzi sobie z opowiadaniem z perspektywy kobiety. Muszę jednak przyznać, że kupiłam Annę z całym dobrem inwentarza. Czasem miałam ochotę ją trzepnąć w głowę na opamiętanie, a czasem jej po ludzku współczuła. Miała swoje za uszami, ale nie zasłużyła na to, co ją spotkało. Książka rozpoczyna się z grubej rury. W wypadku samochodowym na przejeździe kolejowym giną Piotr i Roksana - mąż i pasierbica Anny. Kobieta została wdową z problemami. I to niemałymi. Co mam na myśli? O tym już musicie przekonać się sami. Kiedy już wydawało mi się, że doskonale wiem, co się stało, okazało się, że jestem w błędzie. Autor wyprowadził mnie w pole. Zakończenia się nie spodziewałam i jestem bardzo ciekawa, jaką miałam minę, kiedy je przeczytałam. Byłam przekonana, że autor zaserwuje mi coś innego, a jednak postanowił pójść inną drogą. I dobrze, dzięki temu powieść nie była przewidywalna. Pochłonęłam powieść jednym tchem, choć wymagała ode mnie więcej uwagi niż poprzednie książki autora. Chodzi mi o to, w jaki sposób była prowadzona ta opowieść. Nie chcę tutaj za dużo zdradzać, ale kolejne fragmenty układanki są nam serwowane w niecodzienny sposób. Każdy fragment układanki ma znaczenie. Nie liczcie na wartką akcję, strzelaniny czy coś w tym stylu. Akcja toczy się powoli, miejcie to na uwadze, sięgając po powieść. Robert Małecki jak zwykle mnie nie zawiódł. Zaserwował mi literacką ucztę, która mnie pochłonęła, trudno było mi oderwać się od lektury. Jeśli i Wy szukacie dobrej książki, polecam "Żałobnicę". Mam nadzieję, że i Was autor wyprowadzi w pole.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-11-2020 o godz 13:52 rudy lisek czyta dodał recenzję:
Macie takiego autora,po którego możecie zawsze sięgać w ciemno?U mnie takim autorem jest właśnie Robert Małecki @robertmalecki.autor Jego kryminalna seria z Bernardem Grossem zrobiła na mnie niesamowite wrażenie,a najnowsza ”Żałobnica”również zaparła mi dech. . 8/10⭐️ . Historia tytułowej ”Żałobnicy”wciągnęłam nie w ten tajemniczy i niewyjaśniony wir wydarzeń.Autor zastosował porywającą grę pozorów uwikłaną w intrygujące,mroczne sektety.Fabuła tego kryminalnego thrillera tak mnie pochłonęła,że przeczytam ją dosłownie w kilka godzin.A napięcie,które w żaden sposób nie opadło tworzyło mi do już samego końca. . Narracja jest tu pierwszoplanowa,dzięki czemu możemy wczuć się w sytuację głównej bohaterki,Anny.Bowiem to ona opowie nam swoją historię.Po tragicznym wypadku,w którym ginie jej mąż oraz nastoletnia pasierbica na światło dzienne zaczynają wychodzi brudy z przeszłości Anny.Jej losy zawierają pełno tajemniczych niewiadomych i wiele mglistych odpowiedzi. . ”Żałobnica”to bardzo klimatyczna i duszna lektura.Idealne tempo sprawiło,że nie mogłam oderwać się od tej lektury.Autor w świetny sposób przeplata ze sobą wielowarstwową fabułę,która pod koniec pasuje i układa się w logiczna całość jak kawałek oderwanego puzzla.Temu wszystkiemu towarzyszy gęsta i klimatyczna atmosfera nasycona odrobiną grozy.Ja przepadłam w tym świecie żałobnicy na parę dobrych godzin.Polecam Wam ją ogromnie i oczywiście czekam na więcej takich historii Panie Robercie. . Dziękuje @czwartastronakryminalu 🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2020 o godz 12:45 Renata dodał recenzję:
Żałobnica jest mocną, tajemniczą, mroczną - z psychologicznym zadęciem powieścią, które otwiera nowe możliwości jakie przedstawił Robert Małecki ( wydawnictwo Czwarta strona ), w najnowszej powieści. Odnosi się ona do struktury wątków, jakie nadaje główna bohaterka, która mierzy się z przeszłością, szukając prawdy, trafia na poszlaki, ścieżki które okrywa spowita mgła kłamstw i niedomówień, analizując i wyciągając wnioski, daje jej wyraz, silnej i jednocześnie słabej kobiety, pragnącej żyć. Anna to trzydziestoletnia kobieta, ambitna, piękna, której mąż w raz z przybraną córką giną na torach kolejowych. Pozostawiony majątek staje się kością nie zgody rodziny zmarłego męża, gdzie przy okazji wypływają dawno pochowane sprawy z przeszłości, które ukazują światło dzienne w prasie. Anna postanawia dowiedzieć się komu zależy na tym, by prawda ukazała swoje oblicze. Sprawę bada były policjant, który pomaga dziewczynie stanąć oko w oko z demonami. Sumując tę powieść, należy zwrócić uwagę, iż dotychczasowy gatunek literacki, jakim posługiwał się autor, dał możliwość poznania go na nowym polu, uważając tę powieść jako dobrą i godną polecenia. Autor przedstawił fabułę która stała się śmiem twierdzić, paranoicznym thrillerem, psychologiczną rozkminką, nie sztampową treścią o tajemniczych sekretach, kobiety która tonie w obrazach pamięci, przywołuje wspomnienia które dawno zagrzebane, dają upust by za wszelką cenę móc odkryć i zrozumieć całość sytuacji. Polecam serdecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-08-2020 o godz 15:46 czytampod16 dodał recenzję:
Miałam niewątpliwą przyjemność poznać najnowszą książkę @mal „Żałobnica”. Lekturę, którą wręcz się pochłania, a po jej zakończeniu myśli jeszcze długo krążą wokół głównych postaci i ich historii. Mąż i pasierbica Anny giną w wypadku, a to traumatyczne wydarzenie zdaje się początkować konfrontację kobiety z piętrzącymi się przed nią przeciwnościami. Tymi aktualnymi oraz tymi, które wychylają swe macki z pogrzebanej dawno przeszłości. Już od pierwszych stron autor sprawnie buduje mroczny, duszny nastrój, który stopniowo jest podsycany. Im dalej tym więcej zawiłości, tajemniczych aspektów oraz sekretów wyłania się z ukrycia by czytelnik mógł poznać historię skomplikowanych relacji przy czym nadal spójną i logiczną. Z goła inną oraz oryginalną. W moim przypadku sprawiło to, że nie mogłam się od niej oderwać, a chęć poznania każdego elementu układanki rosła w zastraszającym tempie. Bardzo przypadł mi do gustu styl autora. Jest lekki i błyskotliwy, sprawia, że utkane intrygi przeplatają się ze sobą i angażują w lekturę z pełną mocą. Bardzo lubię te zaściankowe zbrodnie skrywane latami, te historie z przeszłości, które ostatecznie upominają się by prawda ujrzała światło dzienne. Za stworzenie właśnie takiej złożonej fabuły oscylującej wokół ludzkich błędów i ułomności należą się brawa. A że kilka wątków wydało mi się odrobinę naciąganych czy zagrało zbyt dużo „przypadku” to z łatwością przymykam na to oko, bo całość czyta się świetnie. Przekonajcie się 😉.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-08-2020 o godz 13:50 Zacnem dodał recenzję:
Tytułowa Żałobnica to piękna i młoda kobieta, która po śmierci męża dziedziczy świetnie prosperujące przedsiębiorstwo i pokaźny majątek. Anna skrywa jednak pewną tajemnice a po latach jej sekrety zaczynają wypływać na powierzchnię. Kobieta orientuje się, że ktoś zaczyna manipulować jej życiem. Ponadto czy związek Anny był szczęśliwy? Na wstępie dowiadujemy się, że nie, gdyż główna bohaterka szybko dochodzi do siebie po śmierci męża i pasierbicy.... Po takim opisie spodziewałam się większych fajerwerków, jeżeli chodzi o rozwój akcji i budowanie napięcia jednak tutaj czegoś mi zabrakło. Czytając miałam wrażenie, że książka zmierza do znikąd i jakoś tak do końca nie potrafiłam skupić się na jej treści. Nie spisuje jej jednak na straty bo mimo kilku niedociągnięć spodobał mi się sam w sobie styl pisania autora i z chęcią sięgnę po jego kryminały, w których jest podobno świetny. Przypadła mi do gustu również mroczna strona Anny wraz z całą jej przeszłością a narracja w pierwszej osobie to kolejny atut, jeżeli chodzi o thrillery psychologiczne, których w ostatnim czasie już troszkę przeczytałam i może dlatego mam jakieś odniesienie. Zdecydowanie zabrakło mi tutaj napięcia, które jest istotne dla tego gatunku i dlatego moja ocena to 6/10. Jestem jednak bardzo ciekawa innych książek pana Roberta i jeżeli będę miała możliwość, to chętnie się z nimi zapoznam. Dodam jeszcze, że tytuł „Żałobnica” jest niezwykle intrygujący a okładka przyciąga wzrok.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-01-2021 o godz 14:32 zaczytana_mama_dwojki dodał recenzję:
Mąż Anny i jej pasierbica giną na przejeździe kolejowym w wyniku zderzenia z rozpędzonym pociągiem. Przed wypadkiem życie tej rodziny nie należało do idealnych. Kobieta nie dogadywała się z pasierbicą co stopniowo psuło jej relacje z mężem. Po pogrzebie zaczynają na Annę spadać kolejne problemy. Dróżniczka, która nie opuściła szlabanów ginie, a policja winą próbuję obarczyć wdowę. Rodzina zmarłego męża chce pozbawić kobietę spadku. Na jaw wychodzą skrywane tajemnice i bolesne wspomnienia. . Cała fabuła osadzona jest w trzech przedziałach czasowych: teraźniejszość, chwila przed wypadkiem i okres nastoletni głównej bohaterki. Narracja jest pierwszoosobowa. Rozdziały są krótkie co wpływa na tempo czytania. Historia sama w sobie ciekawa, ale według mnie jest przedstawiona w zbyt chaotyczny sposób. Może to zamierzony efekt, ale mi zdecydowanie nie przypadł do gustu. Ciągłe przeskoki w czasie, dosłownie co kilka stron. Główna bohaterka raz czemuś zaprzecza, a za chwilę w retrospekcji mówi coś zupełnie innego. Niby nie wie, nie pamięta, a w kolejnym rozdziale jest zupełnie odwrotnie. Przez większość czasu miałam wrażenie, że nie rozumiem co się dzieje, miałam ochotę zacząć od początku, bo może za mało się skupiłam, przeoczyłam jakiś ważny moment. Jedynym uczuciem jakie się we mnie zrodziło to irytacja, a to raczej nie tędy droga. Na szczęście zakończenie wszystko wyjaśnia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-01-2021 o godz 13:54 zaczytana_izabela dodał recenzję:
Anna Kowalska czyli tytułowa Żałobnica to od początku jedna wielka zagadka. Kobieta wiedzie z pozoru uporządkowane życie u boku kochanego męża Piotra, ktory pewnej nocy ginie na przejeździe kolejowym razem ze swoją córką. Ale czy gdyby był to idealny związek to Anna tak szybko wyszłaby z żałoby po mężu? Do wypadku doszlo na przejezdzie kolejowym na którym dróżniczka nie opuściła szlabanu ponieważ zemdlala. Po kilku dniach kobieta znika a Anna orientuje się, że ktoś próbuje sterować jej życiem. Robert Małecki od początku wodzi czytelnika za nos podrzucając kolejne fałszywe tropy. Mamy tu romans w tle, walka o spadek, teściów którzy nie do końca wierzą, że Anna jest niewinna i być może to ona stoi za śmiercią Piotra i jego córki oraz tajemniczą przeszłość głównej bohaterki. A wszystko i tak sprowadza się do pytania jak rozliczyć się ze swoją przeszłością, która obojętnie co byśmy robili dopadnie nas w najmniej spodziewanym momencie. Dla mnie "Żałobnica" to książka z pogranicza kryminału i thrillera psychologicznego. Świetnie skonstruowani bohaterowie, bardzo przemyślana, spójna fabuła i zaskakujące zakończenie sprawia, że z czystym sumieniem polecam Wam tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-08-2020 o godz 20:46 Katarzyna Moskała-Czernek dodał recenzję:
Żałobnica to kobieta po trzydziestce, która w tragicznym wypadku straciła męża i pasierbicę. Jednak nie pogrążyła się w żałobie, bo tak naprawdę jej małżeństwo nie było idealne. Po mężu Anna odziedziczyła spory majątek i świetnie prosperujące przedsiębiorstwo. Mogłoby się wydawać, że szybko jej życie wróci do normy. Jednak właśnie wtedy na światło dzienne zaczynaja wychodzić jej głęboko skrywane tajemnice i Anna zdaje sobie sprawę z tego, że ktoś manipuluje jej życiem. Zaczyna się bać, bo z każdym kolejnym dniem mroczna przeszłość odsłania coraz więcej. Robert Małecki zaskakuje powieścią, w której główny bohater wywołuje sprzeczne uczucia. Z jednej strony obecne życie Anny sprawia, że czytelnik może żywić wobec niej negatywne uczucia, z drugiej przeszłość wzbudza szczere współczucie. Które uczucia wygrają? Zwroty akcji, którymi raczy nas Robert Małecki fascynują i sprawiają, że nie sposób przerwać czytania, a zakończenie gwarantuje szybsze bicie serca. Polecam! #żałobnica #śmierć #pociąg #wdowa #żałoba #spadek #pasierbica #tajemnice #przeszłość #zniknięcie #ucieczka #przyjaciółka #detektyw #śledztwo #romans #ciąża #prawda #strach #taksówkarz #pomoc
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-10-2020 o godz 09:13 Joanna dodał recenzję:
Żałobnica to książka, która niewątpliwie zaskoczy was swoim niepowtarzalnym klimatem, który do pewnego czasu był dla mnie olbrzymim atutem. Niestety z biegiem akcji coś zaczęło mi przeszkadzać i lektura mimo pięknego stylu autora, zaczęła mnie męczyć. Powiem szczerze- chciałam jak najszybciej poznać jej zakończenie, bo tego byłam ogromnie ciekawa, ale cała akcja strasznie mi się dłużyła i mogłabym spokojnie pominąć kilka rozdziałów, nie czując, że coś tracę. Główna bohaterka była dla mnie jakaś taka nijaka i nie do końca mogłam zrozumieć czym się kieruje. Na szczęście odnalazłam moment, kiedy lektura znów sprawiła mi lekką przyjemność i brawo za ten wątek, który zaskoczył i sprawił, że cała powieść nabrała kolorów. Czekałam właśnie na coś takiego, co tutaj zdecydowanie było potrzebne. Nie zdradzę wam o co chodzi, ale mogę śmiało napisać, że książka może spodobać się zwolennikom lekkich thrillerów, w których wszystkie karty są odkrywane stopniowo, ale za to zyskują przy mocnym finale. Warto dać jej szansę. Szczególnie jestem ciekawa jak wypadła u osób, które sięgają po książki Pana Roberta od zawsze. 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2020 o godz 08:30 ananke144_czyta dodał recenzję:
Jeśli to miał być eksperyment autora z gatunkiem thriller psychologiczny, to na pewno bardzo udany. Bo książka na pewno warta polecenia. Podobał mi się oniryczny klimat książki. Dużo tajemnic, przeszłość pomieszana z teraźniejszością. Nie wiadomo o co chodzi, kto kłamie, kto mówi prawdę. Nie wiadomo, kto jest ofiarą, a kto pociąga za sznurki... Podobała mi się też postać głównej bohaterki. Na pierwszy rzut oka ofiara sytuacji, za chwilę jawi się nam jako socjopatka i manipulatorka. Potem znowu jej współczujemy, bo ma faktycznie pod górkę, po czym już w kolejnej odsłonie myślimy, że w sumie jest sobie winna. I tak cały czas. Autor zafundował nam istną huśtawkę emocji, jeśli chodzi o tytułową żałobnicę ... A samo określenie jej właśnie w taki sposób było strzałem w 10 . Bo pojęcie "żałobnicy" pasuje do niej idealnie...Książka zaskakująca, tajemnicza, wciągająca. A historia bohaterki jest rzeczywiście nie napisana, ale UTKANA. I to z wielkim kunsztem i wyczuciem. POLECAM :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.1/5
25,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tylko ty Gargaś Gabriela
5/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Precedens Mróz Remigiusz
4.4/5
21,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ekstradycja Mróz Remigiusz
4.4/5
23,09 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Umorzenie Mróz Remigiusz
4.5/5
21,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyrok Mróz Remigiusz
4.3/5
23,40 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podszept Łukawski Jacek
4.6/5
23,53 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wrzask Janiszewska Izabela
5/5
12,01 zł
14,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Skaza Małecki Robert
4.5/5
23,31 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zadra Małecki Robert
4.5/5
24,29 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wada Małecki Robert
4.5/5
23,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sowniki Bryksy Kamila
4.1/5
24,06 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Oszukana Stachula Magda
4.5/5
22,27 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Klątwa lucyfera Bochus Krzysztof
4.8/5
26,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Miała umrzeć Przydryga Ewa
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kto czyni zło Pietrzyk Agnieszka
4.5/5
32,15 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Gorsza Czechowicz Jarosław
4.2/5
24,98 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zabawka Ziębiński Robert
4.4/5
27,78 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sekta Stelar Marek
4.6/5
21,45 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wojna Ostrowski Jacek
5/5
26,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wiosna zaginionych Kańtoch Anna
4.3/5
25,68 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Łowca cieni Grebe Camilla
4.8/5
26,58 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Strzyga Reich Aldona
4.8/5
34,67 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wilczy hak Nore Aslak
5/5
31,43 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sfora Piotrowski Przemysław
4.6/5
24,59 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Blizny Stelar Marek
4.7/5
21,45 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Odmęt Łukawski Jacek
4.2/5
23,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Serce Szczygielski Bartosz
4.5/5
34,35 zł
37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Osiedle marzeń Chmielarz Wojciech
4.5/5
26,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kurs na śmierć Wójcik Wojciech
4.6/5
31,32 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Porwanie Pietrzyk Agnieszka
4.8/5
24,31 zł
36,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.