Zakłamani (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 24,31 zł

24,31 zł 36,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Dulewicz Joanna Książki | okładka miękka
24,31 zł
asb nad tabami
Dulewicz Joanna Książki | okładka miękka
24,31 zł
asb nad tabami
Łopusińska Joanna Książki | okładka miękka
24,11 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Seria morderstw, korupcja, handel żywym towarem i ludzie jak demony, oplątani siecią kłamstw… 

Prezes zarządu spółki medycznej i szef prywatnego kieleckiego szpitala ginie bez wieści. Rok później jego żona wraca na stałe do rodzinnego miasteczka. Pracująca dotychczas w szkole jako polonistka Eryka staje się prawną reprezentantką interesów męża, zasiada w zarządzie spółki i zostaje szefową szpitala. 

Wkrótce pod jej domem zostają odnalezione zwłoki pobitej i zgwałconej Ukrainki. Sprawę przejmuje kielecka policja, w której pracę rozpoczyna właśnie Patryk Wroński, były uczeń Eryki. Zgłębia on tajniki zawodu pod okiem pani inspektor, która słynie z niestandardowych metod pracy i niewyparzonego języka… 

Już wkrótce przyjdzie im zmierzyć się z niewyobrażalnym złem. 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zakłamani
Seria: Seria z Patrykiem Wrońskim i Leną Chmiel
Autor: Dulewicz Joanna
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 544
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-03-11
Forma: książka
Indeks: 34311202
 
średnia 4,1
5
13
4
13
3
8
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
5/5
07-08-2020 o godz 08:56 Julita Serafinko dodał recenzję:
Nie przejdziesz obok tego obojętnie – „Zakłamani” Seria morderstw, korupcja, handel żywym towarem i ludzie jak demony oplątani siecią kłamstw… Jak wiecie, w momencie, kiedy pojawia się książka, która wzbudziła moje zainteresowanie ale okazuje się, że jest to kolejny tom, czy też kontynuacja to staram się, chociaż nie zawsze mi to wychodzi, sięgnąć po wcześniejszy egzemplarz. I tak miało to miejsce obecnie. „Zakłamani” to debiutancka powieść Joanny Dulewicz a niebawem przedstawię Wam jej kontynuację. Co w tych „Zakłamanych” jest takiego interesującego, że Joanna Dulewicz wygrała konkurs organizowany przez Wydawnictwo Czwarta Strona umożliwiający wydanie książki? Eryka Olbracht, nauczycielka języka polskiego. Marcin Olbracht, mąż Eryki, prezes spółki medycznej a zarazem szef prywatnego szpitala mieszczącego się w Kielcach. Po tym jak słuch po mężu Eryki ginie przeprowadza się ona w rodzinne strony do Zbijowa. Przez rok nie może dojść do siebie po zaginięciu Marcina, nie odnaleziono jego ciała, więc jest gdzieś pomiędzy żałobą a stanem wyczekiwania, aż ukochany się odnajdzie, wróci do niej. Z pomocą prawnika przejmuje fotel prezesa szpitala. W Zbijowie każdy patrzy na nią z góry, wielka Pani prezes wróciła do domu rodzinnego. Ukojenie w rozmowie znajduje u starego przyjaciela, który pełni funkcję proboszcza w miejscowym kościele – Wojtka Pająka. Ksiądz ma również własne problemy. Nie wierzy aby jego siostra Milena zginęła w wypadku samochodowym bez podstawienie, musiała za tym stać osoba trzecia. Stara się dowiedzieć kto. Wspólnicy męża naciskają na nią, oczekując wyników, zarządzania szpitalem i tego wszystkiego czym zajmuje się prezes. Eryka nie za bardzo się na tym zna ale stara się jak tylko może. Sprawę komplikuje pewna Ukrainka – Hałyna Aristowa, która leczyła się w ich szpitalu a jej zwłoki zostają znalezione pod domem Eryki. Problemem okazuje się, że cała dokumentacja medyczna Aristowej znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Sprawą zajmuje się kielecka policja, w której pracę rozpoczyna Patryk Wroński, były uczeń Eryki, z którym łączył ją przelotny romans. Szefowa Patryka, Lena Chmiel to zimna, wymagająca, nie mająca litości Pani inspektor. Na ciele Aristowej znaleziono materiał genetyczny 3 osób, jedną z nich był zaginiony ponad rok temu Marcin Olbracht. Czy Wrońskiemu, młodemu policjantowi uda się rozwikłać zagadkę. Co wspólnego ze sobą będzie miała śmierć Ukrainki i zniknięcie męża Eryki? „Zakłamani” to moim zdaniem bardzo dobra historia. Postać Pani inspektor Leny Chmiel najbardziej przypadła mi do gustu, niby zimna, wymagająca z niewyparzonym językiem ale jednocześnie bardzo skora do pomocy i opiekuńcza względem Wrońskiego. Eryka nie miała prostego życia, zniknięcie męża, plotki w Zbijowie dotyczące rzekomego jej romansu z proboszczem, czy też brak wsparcia ze strony rodziców. Książka sprosta oczekiwaniom wymagającego czytelnika. Czekam już z niecierpliwością aż chwycę w dłoń kontynuację „Zakłamanych” – „Zastraszeni”. www.zaczytanyksiazkoholik.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
26-08-2020 o godz 15:10 CatherineConelly dodał recenzję:
"Zakłamani" Joanny Dulewicz to nie typowy kryminał, lecz chwilami gorzka, chwilami mroczna, a przede wszystkim niepokojąca opowieść o tym, do czego zdolny jest człowiek. Nie bez przyczyny w tę historię wprowadzają nas słowa Josepha Conrada: „Wiara w nadnaturalne pochodzenie zła jest zbyteczna. Ludzie sami umieją się zdobyć na każdą niegodziwość”. Spiralę zdarzeń uruchamia brutalna zbrodnia popełniona na młodej Ukraince. Każdy z głównych bohaterów opowieści skrywa tajemnicę, powiązaną ukrytymi szwami z morderstwem. W miarę lektury przekonujemy się, że nic nie jest takie, jak się początkowo wydaje. A im bliżej finału, tym więcej znaków zapytania – tym więcej pytań nie tylko o to, co się wydarzyło, ale i o to, kim tak naprawdę są tytułowi zakłamani. Eryka, ksiądz Wojciech, Patryk Wroński od pierwszych chwil na kartach powieści frapują czytelnika. Nie ułatwiają mu znalezienia odpowiedzi. Autorka stopniowo ujawnia kolejne fakty z ich życia, odsłania ukryte powiązania między postaciami. Nie znajdziemy w Zakłamanych bohaterów papierowych czy wyidealizowanych. Ksiądz Wojciech Pająk chociażby, który w moim odczuciu jest najciekawszą kreacją literacką, zmaga się nie tylko z trudną historią rodzinną, lecz także ze skomplikowanymi emocjami i równie skomplikowaną relacją z tragicznie zmarłą przyrodnią siostrą. Relacją, która zdecydowanie nie pasuje do stanu duchownego... Postaci stworzone przez Joannę Dulewicz noszą w sobie wewnętrzną skazę, towarzyszy im poczucie, że są niepełne, niekompletne, a tym samym często bezradne wobec demonów przeszłości czy mroków własnej natury. Powieść ta niesie ze sobą ważny przekaz: kłamstwo, hipokryzja, obojętność i brak empatii w relacjach międzyludzkich mogą prowadzić do tragedii, zostawiając we wnętrzu bolesne, głębokie rany, które długo nie chcą się zagoić. Choć nie należę do miłośniczek kryminałów czy wątków kryminalnych w literaturze, przeczytałam Zakłamanych z dużą przyjemnością. Niezwykle sprawnie skonstruowana intryga, trzymająca w napięciu akcja, a przede wszystkim niepokojąca aura otaczająca bohaterów – to wszystko sprawia, że naprawdę warto poświęcić czas na lekturę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
24-04-2020 o godz 12:04 czytanienaplatanie dodał recenzję:
Sztuką jest zamieścić w jednej powieści kilka intrygujących wątków, ale mistrzostwem połączyć je w tak spójną i dopracowaną całość. A jeśli jest to debiut pisarski, jak w przypadku książki "Zakłamani", to zasługuje na słowa najwyższego uznania. Prezes prywatnej lecznicy rozpływa się w powietrzu. Jego żona Eryka przejmuje prowadzenie biznesu, choć kosztuje ją to wiele stresów. Mimo, że od zaginięcia męża minął rok, kobieta nie poddaje się i próbuje za wszelką cenę ustalić co się z nim stało. Tymczasem przed jej domem zostają znalezione zwłoki pobitej i zgwałconej Ukrainki, która leczyła się w klinice Eryki. Czy to nie zbyt wiele tragicznych wydarzeń, jak na tak niewielką miejscowość i jedną osobę? Na tym jednak horror kobiety się nie kończy. Młody policjant i były uczeń Eryki, Patryk Wroński, pod okiem swojej oryginalnej szefowej próbuje przeanalizować wszystkie wątki, by odkryć prawdę. Stosowane przez niego metody nie zawsze są etyczne, ale może okażą się skuteczne? Dowie się więcej niż się spodziewał, również o przeszłości swoich bliskich. Bezpardonowa walka w biznesie, zawistna i plotkarska społeczność, która tylko czeka, by komuś powinęła się noga. Zbrodnie i kłamstwa, dwulicowość i hipokryzja, nawet ze strony osób, które powinny świecić przykładem. To wszystko buduje klimat powieści, napisanej tak lekkim językiem, że strony umykają jedna za drugą. Jednak to bohaterowie, tak prawdziwi ze swoimi lękami, wyborami, samotnością są duszą tej opowieści. I tu nasuwa się pytanie do autorki. Czy będziemy mogli spotkać bohaterów w kolejnej powieści, czy to ekscytująca, ale jednak jednorazowa przygoda? Szkoda byłoby nie wykorzystać ich potencjału i bardzo liczę na kolejne spotkanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-05-2020 o godz 06:00 Wioleta dodał recenzję:
Książka super
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
15-03-2020 o godz 09:07 Qulturasłowa dodał recenzję:
Co jest prawdą? Niekiedy życie stawia nas w takiej sytuacji, jakiej nigdy z własnej woli wykreować byśmy nie chcieli. Obsadzeni w obcych dla nas rolach męczymy się, biernie poddając się losowi lub też podejmując wyzwanie, które przed nami stawia. Niekiedy ta nowa droga zaczyna nam się podobać, częściej jednak wypatrujemy tylko jej rychłego końca. Tego końca czeka również Eryka Olbracht, polonistka, która po zaskakującym zniknięciu męża zostaje reprezentantką jego interesów. To trudny dla niej czas, bowiem tak naprawdę nie wiadomo co stało się z Marcinem Olbrachtem, prezesem zarządu spółki medycznej i szefem prywatnego kieleckiego szpitala. Policja nie trafiła na żaden trop, nie wyłoniono żadnych podejrzanych, nie ma również żadnych świadków jego uprowadzenia. Eryka nie może mówić nawet o przeżywaniu żałoby, bowiem być może mąż żyje, zresztą nie ma czasu na rozważania. Musi bowiem zasiąść w dyrektorskim fotelu szpitala, którego funkcjonowanie nie dość że obarczona jest różnymi prawnymi obostrzeniami, to jeszcze boryka się z wewnętrznymi problemami, za które – w dużej mierze – odpowiada jeden ze wspólników męża. Nic zatem dziwnego, że kobieta chce się niejako odciąć od środowiska, w którym mieszkała z mężem i powraca do rodzinnego miasteczka. Nie przypuszcza jednak, że i tu nie uniknie kłopotów. Kiedy pod jej domem zostają odnalezione zwłoki pobitej i zgwałconej Ukrainki, kobieta jest już na skraju wytrzymałości. A to dopiero początek lawiny wydarzeń i problemów spadających na jej głowę. Odnaleziony przy kobiecie paszport zdradza tożsamość zmarłej, była to Hałyna Aristowa, a najbardziej zaskakujące jest odnalezienie na ciele denatki śladów biologicznych Marcina Olbrachta. Co więcej, jak się okazuje, kobieta leczyła się wcześniej w szpitalu, którym zarządza teraz Eryka. Tyle tylko, że jej dokumentacja zaginęła w dość niecodziennych okolicznościach… Czy mordercą mógł być ktoś z pracowników szpitala lub rodziny pracowników? Kto pragnie zaszkodzić Eryce i czy jej kłopoty mają coś wspólnego z jednym ze wspólników, Marianem Błachaczem, prywatnie kuzynem jej męża, który nie chce jej na dyrektorskim fotelu? Kim tak naprawdę jest drugi wspólnik męża, Olgierd Kirchner, który wydaje się być wyłącznie figurantem i czy stoi za nim jego brat Jerzy, poseł? To tylko kilka pytań nasuwających się w trakcie lektury debiutanckiej powieści Joanny Dulewicz. Opublikowana nakładem Wydawnictwa czwarta Strona książka pt. „Zakłamani”, to niezwykle wciągający kryminał, który pomimo kilku mankamentów, trzyma nas w napięciu, odsłaniając ludzkie motywacje i żądzę władzy… To książka adresowana zarówno do miłośników skomplikowanych kryminalnych historii, jak i do wszystkich lubiących klimat małych miasteczek oraz atmosferę napięcia i niepewności. Śledztwo w sprawie Ukrainki prowadzi Patryk Wroński, były uczeń Eryki i zarazem… jej były kochanek. Właśnie rozpoczął on pracę w kieleckiej policji, kierowanej przez charyzmatyczną szefową, inspektor Lenę Chmiel. Na dodatek dochodzenie to nie jest jedynym, które śledzimy na kartach książki. Prywatne śledztwo prowadzi bowiem również ksiądz Wojciech, proboszcz parafii w Zbijowie, zresztą kolega Eryki. Pragnie on poznać prawdę o śmierci swojej siostry Mileny, która rzekomo popełniła samobójstwo. Jedyny trop, jaki posiada, to dziwny wisior w kształcie orła – jak się okazuje część tworząca integralną całość z wisiorem posiadanym przez Erykę, a otrzymanym od męża. Czy te sprawy są w jakiś sposób powiązane? Gdzie leży prawda i czy uda się ją odkryć w świecie, w którym wszyscy wydają się być ...zakłamani? Lektura książki wciąga, choć rezygnacja z części scen i dialogów przysłużyłaby się książce. W rezultacie lektura nie robi tak mocnego wrażenia, jak powinna, choć tak naprawdę trudno powiedzieć, co jest tego przyczyną. Nie zmienia to faktu, iż po kryminał Dulewicz sięgnąć warto, bo rozwój akcji może nas mocno zaskoczyć. Justyna GUl Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-03-2020 o godz 12:17 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
Wykonałam w zakresie tej książki drobny błąd – zaczęłam zbyt wcześnie czytać opinie innych i mimochodem uprzedzać się co do debiutu autorki, która popełniła wygraną w konkursie kryminalnym wydawnictwa organizowanym ubiegłego roku. Wyczyn mój odbił się echem: z wyczuwalną niechęcią i niemałym oporem podchodziłam do książki, a niejako przyczyną szybszego sięgnięcia była chęć czytania przedpremierowego. I wiecie co? Chyba muszę oszczędzić sobie wrażeń innych, by samodzielnie i bez sugestywnych uprzedzeń sięgać po plany czytelnicze. Obiektywnie przyznając – Joanna Dulewicz nie napisała perfekcyjnej książki, ale chyba musicie się ze mną zgodzić, że jak na debiut to bardzo dobra pozycja, a momentami można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia nie z laikiem, a rasowym autorem. Na moim koncie jest wiele autorskich debiutów, jakie dotychczas miałam okazję czytać, ale jeszcze nikt prócz pana Dudzińskiego nie przekonał mnie do siebie równie mocno jak właśnie ta autorka. Zachwycam się pomysłem, wielowątkowym śledztwem, zagmatwanymi rodzinnymi relacjami, poszczególnymi bohaterami, dialogami, ciętym językiem i charyzmą dwójki śledczych, którzy w końcu sprawiają wrażenie realnych, a nie kolejnych wyidealizowanych wydmuszek na potrzeby zaspokojenia czytelnika, jakie nam ostatnio na jedno kopyto serwują autorzy. Zaginięcie prezesa jednego z kieleckich szpitali jest początkiem gorzkich zdarzeń, jakie nawiedzają Zbijowo i okoliczne miejscowości. Stery przejmuje jego żona, która niewielkie doświadczenie nadrabia mocnym zaangażowaniem; uparcie walczy zarówno z żądnym stołka wspólnikiem, jak i plotkami mieszkańców rodzinnej, niewielkiej miejscowości. Niemal rok po zniknięciu męża przed domem kobiety ginie kobieta zza wschodniej granicy, która jeszcze niedawno była pacjentką rzeczonego szpitala. Jaka prawda kryje się za śmiercią pacjentki oraz co stało się z Marcinem Olbrachtem – to i przy okazji wiele innych wychodzących na światło dzienne wątków bada młody, nieopierzony Patryk Wroński przy wsparciu nieco ekscentrycznej i bezpośredniej naczelnej. Echem w umyśle chłopaka odbijają się wydarzenia z przeszłości, a teraźniejszość również nie szczędzi rozlewu krwi. Autorka kupiła mnie rozległym tłem medycznym – szpital, a przede wszystkim jego część administracyjna jest polem licznych wydarzeń, jak i poszczególni bohaterowie będący pracownikami personelu medycznego w moim odczuciu idealnie nadali się do stworzenia atmosfery wielkiej niewiadomej, w której zasadniczo środowisko chorych stało się punktem wyjściowym do rozległego, masowego przestępstwa o międzynarodowym charakterze. Należy słusznie innym przyznać, że przytłacza nieco ilość wątków, jak i skoligacone postacie – można dostać od tego zawrotu głowy, choć ten mnie akurat ominął (może dlatego, że książkę zdroworozsądkowo dawkowałam sobie przez kilka dni pozwalając wskoczyć poszczególnym wydarzeniom, jak i bohaterom na swoje miejsce). Trochę niezrozumiały jest dla mnie zabieg, o jaki pokusiła się Dulewicz – a mianowicie raz akcja ociąga się obszernymi dialogami, analizowaniem i rozbijaniem rzeczywistości na czynniki pierwsze, by za chwilę ruszyć z kopyta powierzchownie traktując wydarzenia i szerokim łukiem omijając jakiekolwiek słowa między bohaterami. Czasami można odnieść wrażenie zbyt mocnego pochylania się nad nieistotnymi szczegółami (jak przykładowa sałatka z pomidorami i serem camembert…), by na końcu rozbić się o nie do końca nas satysfakcjonujące zakończenie. Podsumowując, uważam „Zakłamani” za książkę godną polecenia. Przekonuje mnie styl i pomysł, jak i sposób pisania Dulewicz, a gdyby popracować nad paroma wyżej wspomnianymi kwestiami – następną książkę autorki biorę w ciemno!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-04-2020 o godz 10:22 jessica396 dodał recenzję:
Książkę tę zdecydowanie polecam osobą, którzy szukają mocnych, zagmatwanych wielowątkowych kryminałów. To nie jest niskich progów tania sensacja. To książka z wyższej półki. Gdzie potrzeba skupienia, aby wątki, móc połączyć do kupy i nie zgubić po drodze emocji. Autorka w profesjonalny sposób połączyła je w spójną i dopracowaną całość. Tu nic nie jest podane na tacy. To my na podstawie poszlak i wątków, musimy odgadnąć, kto mówi prawdę, a kto kłamie. "Zakłamani" jak sam tytuł wskazuję, pokaże bardzo zakłamaną historię ludzi, którzy sami w tych kłamstwach, nie mogą się odnaleźć. Na kartach tej książki poznamy Erykę Olbracht, która jest nauczycielką języka polskiego. Jej mąż jest prezesem spółki medycznej i szefem prywatnego kieleckiego szpitala. Gdy jej mąż ginie bez wieści, ona zmuszona jest do przejęcia interesów męża i zostaje szefową szpitala. Wraca do rodzinnego miasteczka, gdzie nie jest miłe widziana. Ludzka zawiść, zazdrość o lepszą pracę i stanowisko, doprowadziło do mnóstwa bezpodstawnych plotek. Eryka musi się z tym borykać sama, bez wsparcia męża czy rodziny, którzy sami nie wiedzą, komu mają wierzyć. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, jak pod jej domem znajduje złoki pobitej, zgwałconej i zamordowanej Ukrainki. Sprawę przejmuje kielecka policja, w której prace rozpoczyna Patryk Wroński, który jest byłym uczniem Eryki. Patryk jest młody, ambitny, dociekliwy. Często stosuje metody mało etyczne, ale wielokrotnie skutecznie docieka do prawdy. Bardzo chcę się wykazać i zyskać przychylne spojrzenie swojej zimnej i mrocznej szefowej, która jest znana z niewyparzonego języka czy niestandardowych metod. Aby móc się wkomponować i zadowolić inspektor, ma wysoko postawioną poprzeczkę. Czy młodemu policjantowi uda się rozwikłać zagadkę, kiedy z każdą stroną dalej jest coraz więcej niewiadomych i znaków zapytania? W książce dużo się dzieje, ale nie mogę więcej o niej napisać, aby nic nie zdradzić. Zapewniam, że w zasadzie nic nie napisałam o tym, co tam się dzieje. To Wy, jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, musicie sięgnąć po tę książkę. Autorka napisała super debiut, który bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-03-2020 o godz 13:56 oczytanakryminolog dodał recenzję:
W nieznanych okolicznościach znika szef kieleckiego dobrze prosperującego, prywatnego szpitala. Żona zaginionego Eryka, musi zmierzyć się z niezwykle trudną sytuacją, zwłaszcza że decyduje się objąć obowiązki męża nie posiadając w tym kierunku żadnej wiedzy ani doświadczenia. Ponadto wkrótce pod domem Eryki Olbracht znaleziono zwłoki Ukrainki – pobitej, pociętej i wielokrotnie zgwałconej. Kto stoi za brutalnym morderstwem imigrantki? Czy ma to jakiś związek ze zniknięciem Olbrachta? „Zakłamani” to kryminał wielowątkowy i zdaje się, że właśnie ta mnogość historii okazała się dla tej pozycji zgubna. Bohaterów było sporo, niektórzy z nich niczym szczególnym się nie wyróżniali przez to nietrudno było o pomyłkę w połapaniu się, kto jest kim. Zdecydowanie najbarwniejszą z postaci była inspektor Lena Chmiel, która opryskliwość i impertynencję wyssała z mlekiem matki. Niestety pokuszę się o porównanie jej do słynnej Chyłki, bo podobieństwo jest spore. Także jeżeli chodzi o przesadę. Całość fabuły była dla mnie małym pomieszaniem z poplątaniem – na końcu historia się klaruje, ale nie czułam się do końca przekonana. W książce dominują przede wszystkim dialogi, a narracja z perspektywy bohaterów została mocno ograniczona. Dla mnie taki sposób przekazania świata fikcyjnego okazał się bardzo przyjemny i sprzyjał szybkiej lekturze. Niestety pozytywne wrażenia mocno zepsuły wymiany zdań pomiędzy Magdą, a Patrykiem, które nie dość, że były infantylne to w dodatku całkowicie dla mnie niezrozumiałe. Pewne powtórzenia, przesadna ilość wzmianek o „demonach” dręczących bohaterów, uwagi, które nic nie wnoszą do powieści – te elementy ostudziły mój początkowy entuzjazm wywołany tą książką. Być może moja recenzja wydaje się surowa, jednak mimo wszystko nie żałuję lektury „zakłamanych”. Debiutanci na dzisiejszym mocno konkurencyjnym rynku wydawniczym mają przed sobą bardzo trudne zadanie. Mam wrażenie, że coraz trudniej jest zadowolić i zaskoczyć czytelników, zwłaszcza kryminałów. Dostrzegam jednak spory potencjał w autorce i mam nadzieję, że zdecyduje się ona na kontynuowanie swojej przygody z pisaniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-05-2020 o godz 09:23 Sylwia dodał recenzję:
Kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później na jaw wyjdzie. Wtedy przyjdzie zmierzyć się z wszelkimi konsekwencjami swojego postępowania. „Zakłamani” to debiut Joanny Dulewicz. Czy faktycznie jest taki świetny? Czy jego klimat jest mroczny? Czy nazwałabym tę pozycję „niewiarygodnym kryminałem”? No nie. Sięgając po tę książkę takiego właśnie mrocznego i niepokojącego kryminału się spodziewałam. Zawiodłam się. Zdecydowanie książka ta to raczej proza obyczajowa z wątkami kryminalnymi i zagadkami. Ale za mało tu było dla mnie mroku, za mało atmosfery kryminału. Morderstwa tu popełnione szybko rozwiewały się w natłoku innych zdarzeń. Teraźniejszość mieszała się z przeszłością, ale odnosiłam wrażenie, że wielowątkowość jest momentami bardzo chaotyczna. Autorka bardzo skupiła się na portretach jednych bohaterów, a innych potraktowała bardzo ogólnikowo. Wyglądało to trochę tak jakby w pewnych chwilach, zwrotach akcji trochę się gubiła. Pewne elementy zostały wyłuszczone po to, by za chwilę wpadły w otchłań zapomnienia. I w zasadzie nie do końca było widać ich związek z pozostałymi wydarzeniami. Niektórzy bohaterowie łudząco przypominali mi wzorcem zachowania tych znanych przeze mnie z innych pozycji czy filmów. Tu szczególnie na uwadze mam księdza Pająka, który bawi się w śledczego. Z drugiej strony pojawia się duet pani inspektor i młodego policjanta - coś na wzór relacji Chyłki i Kordiana z książek Mroza. Zabrakło mi miejscami konsekwencji. Skupienia się na faktycznych wątkach kryminalnych. Pociągnięcia pewnych tematów, które zostały urwane bez ostrzeżenia. Jestem rozczarowana zakończeniem, które w zasadzie niczego nie wyjaśniło. Zabrakło mi napięcia i efektu wow na końcu. Pamiętać należy, że jest to debiut i to widać. Autorka moim zdaniem ma jeszcze nad czym popracować w kontekście trzymania pieczy nad konsekwencją i spójnością w przedstawianej historii. Jednak pomimo tego typu błędów i potknięć książkę czytało się bardzo dobrze. Fabuła jest ciekawa i wciąga. Warsztat bardzo dobry, język powieści przyjemny i miły dla oka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-03-2020 o godz 09:14 weź_przeczytaj dodał recenzję:
Eryka po zaginięciu męża wraca na stałe do rodzinnego miasteczka. Przejmuje również obowiązki męża i tym samym zostaje dyrektorką szpitala, który do Marcina należy. Niedługo potem w życiu Eryki zaczynają dziać się złe rzeczy. Pod jej domem zostają odnalezione zwłoki pobitej i zgwałconej kobiety. Sprawą zajmuje się zespół do którego dołącza były uczeń Eryki, Patryk Wroński. Razem z inspektor Chmiel starają się rozwiązać bardzo zawiłą sprawę. Jednocześnie komuś zależy, aby Eryce zaszkodzić. Czy zaginiony Marcin odnajdzie się? Czy uda się policjantom wygrać ze złem? Byłam bardzo ciekawa tej historii. Okładka i opis zdecydowanie przyciągają uwagę i zachęcają do sięgnięcia po tę pozycję. Jednak czy ten kryminał jest tak dobry jak sobie wyobrażałam? Niestety nie. Owszem, przyznaję, że czytało mi się tę książkę dobrze i szybko. To zdecydowanie jest na plus. Natomiast wielowątkowość tej historii i ilość postaci wprowadzała chaos. Chwilami musiałam przerwać czytanie i poukładać sobie w głowie kto, co i jak. Mam wrażenie, że autorka trochę zbyt powierzchownie potraktowała niektóre wątki i nie do końca zostały one wyjaśnione. Wolałabym, aby było ich mniej, ale jednocześnie, aby były potraktowane z należytą uwagą. W tej historii było ich troszkę za dużo. Zakończenie jakoś szczególnie nie zrobiło na mnie wrażenia. Spodziewałam się czegoś więcej, niestety nie doczekałam się. Jeśli chodzi o bohaterów, to nad wszystkimi zdecydowanie góruje inspektor Chmiel. Twarda, zdecydowana kobieta z niewyparzonym językiem. Świetnie radziła sobie w roli szefowej i umiejętnie zarządzała zespołem. Za tę postać dla autorki wielkie brawa. Najmniej przypadł mi do gustu ksiądz Pająk. Podsumowując, "Zakłamani", to dobry debiut. Posiada kilka minusów, ale również plusów. Pomysł na fabułę był niezły. Mimo objętości styl autorki sprawił, że książka nie dłużyła się i czytało się dobrze. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będę mogła przeczytać kolejną książkę Pani Joanny Dulewicz, bo potencjał jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-03-2021 o godz 15:09 Bliskie Spotkania dodał recenzję:
Jest kwiecień 2019 roku, kiedy Joanna Dulewicz wysyła swą debiutancką powieść na “Konkurs kryminalny” organizowany przez Czwartą Stronę Kryminału. Trzy miesiące później odbiera wiadomość z gratulacjami. Wygrała! Jej książka, pod roboczym wówczas tytułem “Demony”, pokonała blisko 200 innych i zostanie wkrótce wydana. Słowa uznania i pochlebne recenzje napływają od takich gwiazd kryminału, jak Robert Małecki, Marta Guzowska i Magda Stachula. 11 marca 2020 roku, u progu światowej pandemii, swoją premierą mają “Zakłamani”. Joanna Dulewicz, bez maseczki, ale w stylowej małej czarnej, wkracza na salony polskiego kryminału. 6 powodów, dla których polecam Wam lekturę “Zakłamanych”: 🔥Język. Powieść jest niezwykle sprawnie napisana - językowo i konstrukcyjnie, przez co czyta się ją lekko i z łatwością zatapia w fabule. 🔥Punkty zwrotne. To moim zdaniem jedna z mocniejszych stron pisarstwa Dulewicz. Steruje naszymi emocjami, niczym hipnotyzer wahadełkiem. 🔥Strach i śmiech. Osobiście lubię, kiedy nawet najmroczniejsza historia przeplata się z zabawnymi tekstami. Zabieram ze sobą takie barwne określenia jak: “bezmyślny wół w kieracie”, czy “wiejskie stugębne rozgłośnie plotkarskie”. 🔥Relacje. Śmiało rzekłbym, że “Zakłamanych” można określić mianem powieści o relacjach. Bohaterów jest naprawdę wielu, ale wszyscy pojawiają się po coś i z jakiegoś powodu. 🔥Bohaterowie. Przemyślani, wiarygodni, doświadczeni życiem i niezwykle wyraziści. A co najważniejsze - ich perypetie, decyzje i podejmowane kroki uważam za spójne z wydarzeniami powieści i posiadanymi cechami charakteru. 🔥Opisy emocji. Bez dwóch zdań to znak rozpoznawczy Joanny Dulewicz. Kilkustronicowy opis strachu, jaki przeżywa Eryka Olbracht, a który znajdziecie w okolicy strony 235, śmiało można nazwać podręcznikowym i tak autentycznym, że stanowi wartość samą w sobie. Zapraszam Was do bliskich spotkań z “Zakłamanymi" i polecam już teraz kontynuację, czyli "Zastraszonych"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-03-2020 o godz 12:59 AgaZaczytana dodał recenzję:
Coraz częściej trafiam na świetne kryminały autorów, którzy nie są jeszcze powszechnie znani. W związku z wygraną w konkursie zorganizowanym przez wydawnictwo, wydana została książka Joanny Dulewicz. Zdecydowałam się na nią ze względu właśnie na to zwycięstwo. Czy okazała się warta tej nagrody? '(...) śmierć zawsze pozostawia ślady. Musiał je odnaleźć. Niektóre z nich powoli zaczynał dostrzegać.' Eryka wraca do rodzinnej miejscowości po roku od zaginięcia męża. Przejmuje jego pozycję prezesa w prywatnym szpitalu. Jednocześnie pod jej domem odnalezione zostają zwłoki kobiety. Jest to tylko początek tajemniczych zdarzeń i serii morderstw. Czy była nauczycielka ma z tym coś wspólnego? Czy nowemu, młodemu policjantowi Patrykowi uda się rozwiązać kolejne zagadki? Od pierwszych stron poznajemy bardzo wielu bohaterów. Trzeba się naprawdę skupić, aby nie pogubić się w tym natłoku i zapamiętać kto jest kim dla kogo. Nie ukrywam, miałam z tym mały problem, nie lubię jak wszystko jest rzucone czytelnikowi na raz. Pomijając jednak ten fakt, cała fabuła ułożona jest w sposób, w którym trudno domyślić się głównego wątku, głównej intrygi. Otrzymujemy po kawałku kolejne elementy, które w efekcie dają nam całość. Jest to z pewnością atut tej historii. Do samego końca nie potrafiłam przewidzieć co jeszcze autorka wysypie z rękawa. 'Jeśli nie umierasz, to znaczy, że jesteś gotowy do pracy. A jeśli nie pracujesz, to nie jesteś potrzebny.' Debiut autorki jest udany i z pewnością nie będzie to ostatnia książka, którą otrzymamy Na sam początek jest dobrze, a z czasem z pewnością będzie jeszcze lepiej. Trzymam kciuki i zachęcam do lektury! 'Mimo woli przypomniał sobie, jak jego matka wspominała kiedyś, że istnieją ludzie, którzy niosą ze sobą coś złego. Sami być może nie są źli, ale nie zmienia to faktu, że lepiej z takimi się nie zadawać.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-08-2020 o godz 22:48 MrsBookBook dodał recenzję:
Debiutancka książka Joanny Dulewicz, to wciągająca historia pełna intryg i tajemnic. Na pewno nie będziecie się przy niej nudzić. Przyznam, że przy czytaniu musiałam się mocno skupiać by nie pominąć żadnego ważnego faktu, który pomógłby mi odgadnąć prawdę. Mamy wiele wątków, które są w pewien sposób ze sobą powiązane, a wszystko kręci się wokół Eryki Olbracht, która po 10 latach wraca do rodzinnej miejscowości. Mąż Eryki zaginął, a ona postanawia przejąć jego obowiązki w prywatnej klinice. Jednak w szpitalu dzieją się dziwne rzeczy, ginie dokumentacja jednej z pacjentek, która nie posiadała ubezpieczenia, a jej ciało zostaje odnalezione pod domem Olbracht. Ciekawą postacią jest również młody policjant, który dostaje awans, jednak jego nowa szefowa jest bardzo wymagającą osobą (ją też polubiłam, z jednej strony zgrywa twardą babkę, której nic nie rusza a z drugiej troszczy się o swoich pracowników i pomaga im w dojściu do prawdy). Patryk Wroński (młody policjant), dostaje sprawę dotyczącą Eryki Olbracht, tak się składa, że to jego była nauczycielka, a on unika kontaktu z nią jak ognia. Czy uda mu się odnaleźć prawdę? Książkę czyta się z zapartym tchem. Cały czas mój umysł pracował na najwyższych obrotach by połączyć wszystkie fakty i nic nie pominąć. Uważam, że książka jest rewelacyjna. Już nie mogę się doczekać aż w moje ręce wpadnie druga książka tej autorki „Zastraszeni”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-03-2020 o godz 21:15 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Ta powieść to literacki debiut Joanny Dulewicz. Czytało się go całkiem nieźle. Uważam, że autorka ma lekkie pióro i potrafi zainteresować opowiadaną przez siebie historią, choć pojawia się tu dużo wątków i trzeba się skupić, żeby się nie pogubić. Sama raz złapałam się na tym, że muszę się trochę cofnąć, bo straciłam wątek. Akcja nie mknie na łeb, na szyję, ale czy to jest wada tej powieści? Szczerze - nie powiedziałabym. Może i ta historia była spokojna, ale to pasowało do klimatu całości. Dialogi czasem są troszkę naciągane i pojawiają się opisy, które spokojnie można pominąć, ale całość oceniam pozytywnie. Fabuła wymagała pełnego skupienia, ale bohaterowie są na tyle dobrze napisani, że chce się spędzać z nimi czas. Potrafią zagrać na nerwach, lecz nie pozostają obojętni. Lenę pokochałam z całym dobrem inwentarza. Zdecydowanie nie chciałabym mieć w niej wroga. Ją lepiej mieć po swojej stronie. Widać, że autorka włożyła sporo serca w tę historię. Pomysł na fabułę był bardzo dobry. Zdarzyły się drobne potknięcia, ale to debiut literacki, więc jestem w stanie przymknąć na nie oko. Szkoda tylko, że nie wykorzystano do końca potencjału wątku handlu żywym towarem. Pod tym względem odczuwam niedosyt. Mimo wszystko daję Joannie Dulewicz kredyt zaufania. Uważam, że ma potencjał i jeszcze może nas zaskoczyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-03-2020 o godz 18:20 Anonim dodał recenzję:
Nie mam zielonego pojęcia dlaczego czytając „Zakłamanych” historia kojarzyła mi się ze słynnym „Bożym ciałem”😂🙈. Może dlatego,że mamy wypadek, sporo o młodym księdzu, jakoś te dialogi wydawały mi się być zbliżone. Nie mam pojęcia skąd to wzięłam, ale to na pewno bardzo dobre skojarzenia🤣❤️. Bo książka też bardzo mi się podobała. Mamy tu kilka historii, które łączy jeden wątek. Wiele dialogów, co sprawia że przepływamy przez tekst tak po prostu, bez żadnej męczarni, przy kawce, na spokojnie. Oprócz tego bardzo polubiłam się z bohaterami dzięki czemu czytało mi się dużo prościej niż normalnie💚. Szef prywatnego szpitala oraz prezes zarządu spółki medycznej zaginął. Jego udziały przejęła jego żona Erika. Wielu jednak to się nie podoba i chcą ją wygryźć. Rok później pod jej domem policja znajduje zwłoki Ukrainki, a do tego wszystkiego dochodzi jeszcze sprawa wypadku samochodowego, w którym zginęła pewna dziewczyna także mniej więcej rok wcześniej. I wszystkie te historie wydają się mieć jeden wspólny początek, teraz tylko policja wraz z czytelnikiem musi go po prostu znaleźć🤔. W międzyczasie dzieje się naprawdę dużo, ale to bardziej utrudnia śledztwo niż pomaga nam w odnalezieniu prawdy. Dopiero na końcu zdajemy się rozumieć o co tak naprawdę ta cała gra 🙂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-03-2020 o godz 21:17 asia gębicz dodał recenzję:
Pewnego dnia pod domem Eryki zostają znalezione zwłoki pobitej i zgwałconej Ukrainki.Okazuje się,że jest nią kobieta,która wcześniej uciekła z prywatnego szpitala,gdzie szefową jest Eryka. Ona sama,do niedawna pracująca w szkole jako polonistka,po tajemniczym zaginięciu męża,zmuszona została zostać reprezentantką jego interesów. Śledztwo w sprawie Ukrainki przejmuje kielecka policja,w której pracę rozpoczął były uczeń Eryki-Patryk Wroński. Pod okiem pani inspektor,słynącej z niekonwencjonalnych metod działania,próbuje rozwikłać zagadkę,w której jest więcej zakłamania niż mu się to wydaje... ******************************************** Czytając tę książkę ciągle miałam w głowie jedno przysłowie: ,,Im dalej w las,tym więcej drzew." Im więcej stron,tym więcej wątków,postaci i zagadek. Autorka kręci nami jak pacynkami w teatrzyku kukiełkowym. Kiedy myślisz,że już coś wiesz,okazuje się,że nie wiesz nic. Totalny kogiel-mogiel,a w dodatku każdy tutaj kłamie. Tylko kto najbardziej???🤔 Czasami bywało to dosyć irytujące. Bo człowiek jest z natury ciekawski i raczej z tych,co lubią wiedzieć. A tutaj niestety... Nawet na sam koniec nie wiesz wszystkiego😬 Pozostaje tylko czekać na kolejną część. Jeśli lubisz taki galimatias to jest to książka z pewnością dla Ciebie👍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-03-2020 o godz 10:06 Joanna dodał recenzję:
Kiedy bez śladu znika szef prywatnego szpitala, Jego żona Eryka będzie musiała przejąć interesy męża. Kobieta do tej pory pracowała w szkole jako polonistka. Czy sprawdzi sie w nowej roli, kiedy od samego początku na jej drodze będą stawały przeszkody, a w klinice większość osób nie pała do niej sympatią? _ Ogromne zamieszanie w jej życiu wywoła znalezienie pod jej domem martwej Ukrainki. A kiedy na jaw wyjdzie, że dziewczyna leczyła się w jej klinice, kobieta będzie musiała walczyć o swoje dobre imię. Czy Eryka ma coś wspólnego z zabójstwem? Powiem szczerze, że czytając ten kryminał ani przez chwilę nie czułam, żeby był to debiut. Książka trzyma naprawdę wysoki poziom, a na dodatek bardzo długo trzyma nas w ogromnej niepewności. Autorka często zrzuca na nas nowe tropy, aby później skutecznie namieszać nam w głowie. Kolejnym plusem jest ciekawa charakterystyka postaci, policjantka Lena to moja ulubiona bohaterka. Prywatnie uwielbiam takie osoby, dlatego lubię wplatanie w powieść takich kobiet. Jeśli chodzi o minusy to przede wszystkim objętość, miałam chwilę kiedy akcja przystopowała drastycznie i chciałam już poznać zakończenie. Dlatego uważam, że mniejsza objętość w tej książce wyszłaby na plus.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-03-2020 o godz 21:05 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
Czasem debiuty wznoszą nazwisko autora na sam szczyt, czasem przekreślają go w oczach czytelnika na długo, jeśli nie na zawsze... Tym razem autorka może odetchnąć - pierwsza książka Joanny Dulewicz w mojej biblioteczce na pewno ostatnią nie będzie, już dziś deklaruję chęć przeczytania kolejnej! Zakłamani to historia pełna zawiłości, zaskakująca, może nie na każdym kroku, ale w odpowiednich momentach, a do tego napisana zgrabnie i wciągająco. Z każdą stroną robiło się coraz ciekawiej i nagle, gdzieś w połowie, uświadomiłam sobie, że wprost nie mogę się od tej książki oderwać. Styl autorki zdecydowanie zaliczam do tych lekkich i przyjemnych, pomysł na fabułę, do tych udanych, a kreację bohaterów jako poprawną, ale bez zbytnich ochów i achów, bo raczej z żadną postacią zanadto się nie zżyłam. Najbardziej wciągnął mnie wątek nieetycznego, ale jakże korzystnego romansu oraz rozdziały z księdzem, chociaż pod koniec oczywiście szczególnie ciekawa byłam rozwiązania głównej zagadki. W moim odczuciu Zakłamani to kryminał ze środkowej półki - dobry, ale nie wybitny, świetnie się czyta, ale na długo w pamięci nie zostaje. Miło było, więc polecam i czekam na dalszy rozwój wypadków...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-03-2020 o godz 10:04 katarzyna stepien dodał recenzję:
Lektura ta, to wielowątkowy kryminał z rozbudowaną fabułą i mnogością bohaterów. Trzeba czytać ją naprawdę uważnie, bo dość łatwo się zagubić, i stracić wątek. Bohaterów było naprawdę sporo, niektórzy z nich niczym szczególnym się nie wyróżniali, było to jedynym minusem jaki znalazłam podczas czytania, trochę bym ich odjęła, wtedy o wiele lepiej by się czytało ( to oczywiście tylko moje zdanie) 📚 Szef prywatnego kieleckiego szpitala ginie bez wieści. Jego żona Eryka, zmuszona będzie go zastąpić na stanowisku dyrektorskim. Po roku kobieta wraca do rodzinnego miasteczka, tam planuje osiąść na stałe. Dotychczas kobieta pracowała w szkole jako polonistka, wiec nie lada wyzwanie przed nią. Czy podoła? 📚Pewnego dnia przed jej domem, zostaje znalezione ciało pobitej i zgwałconej Ukrainki, która była leczona w Olbe.medzie. Sprawą zajmie się kielecka policja, w której pracę zaczął Patryk, mężczyzna był uczniem Eryki. W tym samym czasie proboszcz tamtejszej parafii nie może pogodzić się ze śmiercią przyrodniej siostry, nie wierzy, że kobieta popełniła samobójstwo. Za wszelką cenę chce dowieść prawdy. Wydaje się, iż te sprawy maja coś ze sobą wspólnego... ale czy napewno ?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2020 o godz 16:07 Eve dodał recenzję:
"Zakłamani" to książka napisana w najlepszym stylu. Widać tu doskonały warsztat autorki, która nota bene zawodowo i naukowo zajmuje się literaturą. Owszem, nie jest to najłatwiejsza pozycja - kryminalna intryga jest złożona, wielopoziomowa, pojawia się mnóstwo fałszywych tropów i co najważniejsze, nic nie jest podane na tacy. Fabuła to istna układanka zagadek, które rozwiązujemy na równi z prowadzącymi śledztwo policjantami. Autorka nie podsuwa rozwiązań, nie narzuca żadnych odpowiedzi, a jedynie umiejętnie podsuwa rozmaite poszlaki. Czytając "Zakłamanych" czułam się jak prawdziwy detektyw! Powieść imponuje nie tylko złożonością, ale też kreacjami bohaterów. Każdy z nich, nawet ci drugoplanowi, był jak żywa osoba, to znaczy posiadał i mocne strony i swoje słabostki. Ich motywacje były logiczne i czytelne. Charaktery nie są przerysowane. Na duży plus zasługuje także oddanie realiów pracy policji, ale też funkcjonowania różnych społeczności, co autorka oddała moim zdaniem po mistrzowsku. Aż nie chce się wierzyć, że to debiut. Jak można dowiedzieć się z Posłowia, powieść pokonała 200 innych i tym samym zwyciężyła w ogólnopolskim konkursie literackim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Dulewicz Joanna

Zakłamani Dulewicz Joanna
ebook
0/5
(0/5) 0 recenzji
29,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.1/5
25,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tylko ty Gargaś Gabriela
5/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Precedens Mróz Remigiusz
4.4/5
21,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ekstradycja Mróz Remigiusz
4.4/5
23,09 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zmora Małecki Robert
4.5/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Umorzenie Mróz Remigiusz
4.5/5
21,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyrok Mróz Remigiusz
4.3/5
23,40 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Zastraszeni Dulewicz Joanna
4.1/5
24,31 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Czarne morze Macios Karolina
4.3/5
26,17 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Otchłań Woźniak Marcel
4.4/5
29,95 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chemik Wójcik Piotr
4/5
26,21 zł
34,94 zł
strona produktu - rekomendacje Kołysanka Piotrowski Bartłomiej
4.3/5
27,75 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje W dół Johnston Tim
4/5
30,94 zł
37,91 zł
strona produktu - rekomendacje Trans Domaradzki Krzysztof
4.5/5
30,65 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zadra Małecki Robert
4.5/5
24,29 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wrzask Janiszewska Izabela
5/5
12,01 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Podszept Łukawski Jacek
4.6/5
23,53 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chyłka. Rewizja Mróz Remigiusz
4.9/5
19,95 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Osiedle RZNiW Mróz Remigiusz
4.4/5
23,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Śmiech bogów Marinina Aleksandra
4.8/5
28,73 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Amok Janiszewska Izabela
4.8/5
23,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Miasto głupców Greń Hanna
4.8/5
23,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zaginięcie Mróz Remigiusz
4.7/5
11,53 zł
14,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.