Zakazany układ (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 24,45 zł

24,45 zł 39,90 zł (-39%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
24,45 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
23,07 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
24,45 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nowa seria Królowej dramatów!

Nicole żyje w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita, postanawia popełnić samobójstwo. Ucieka z domu i dociera nad urwisko, żeby skoczyć prosto do oceanu.

W tym samym momencie, w którym dziewczyna zamierza odebrać sobie życie, miejscowi gangsterzy wykonują brutalną egzekucję, której Nicole staje się przypadkowym świadkiem. Zamiast umrzeć, trafia prosto do domu mafiosa — Marcusa Accardo. Mężczyźnie imponuje to, że Nicole nad życie pragnie śmierci. Świat mafii nie jest jednak prosty, a pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego piekła nie zwiastuje niczego dobrego.

Początkowa nienawiść i strach między Marcusem a Nicole przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa — Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone, dlatego gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie.

Mafia. Miłość. Zemsta. Zakazany układ.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zakazany układ
Seria: Seria mafijna
Autor: Haner K.N.
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-02-15
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 208 x 30 x 140
Indeks: 25140699
 
średnia 4,4
5
224
4
35
3
16
2
6
1
25
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
202 recenzje
5/5
04-02-2018 o godz 19:23 ulus7777 dodał recenzję:
Momenty, które planujemy, to najczęściej te najbardziej kluczowe, najbardziej wyczekiwane. Mają za zadanie coś zmienić albo zakończyć. Rozpocząć nowy rozdział, zapoczątkować zmiany. Decyzja podjęta przy tej okazji może również okazać się na wagę złota bo to od niej zależy wszystko co będzie potem… Zacznę tą recenzję nieco inaczej niż zwykle. 20 czerwca 2017 roku uświadomiłyśmy sobie z Kasią jak stare jesteśmy ponieważ minęło już 20 lat od wydania pierwszej części Harrego Pottera. Okazało się także, że Harry był pierwszym facetem, którego z Kasią zabierałyśmy w nocy pod kołdrę. Jednak nie noce z Potterem mają tutaj kluczowy element. Tego dnia Kasia pokazała mi „Zakazany układ”, przedstawiła Nicole i Marcusa, sprawiła, że następnego dnia spóźniłam się do pracy. Na emocje w tej książce nie musimy długo czekać. Zaczynają się one już od pierwszej strony, kiedy Nicole podjęła decyzję i planuje popełnić samobójstwo aby uwalić się z koszmaru, w którym żyje. Klamka zapadła. Noc, las, skarpa i ona. Wreszcie będzie wolna. Niestety, wiemy jak przewrotne jest życie. Dziewczyna jest świadkiem mafijnego wyroku śmierci, a tym samym zostaje pojmana jako więzień Marcusa. Ma świadomość, że jej chwile są policzone ponieważ świadkowie tego typu wydarzeń nie żyją długo. Jednak w tym wypadku też nie wszystko poszło po jej myśli. „Nicole Bright. Tak nazywa się ta mała niedoszła samobójczyni. Dziewczyna, która swoją odwagą, a równocześnie głupotą, ogromnie mi zaimponowała. Nie pamiętam kiedy ktoś ostatnio mi zaimponował. Jej determinacja pochodzi jednak z chęci odejścia z tego świata. Nie znam nikogo kto chciałby umrzeć, bardziej niż ona. Tylko takiemu potworowi jak mi może to zaimponować. Chęć śmierci większa niż chęć do życia. Jest przecież taka młoda i ogromnie zastanawia mnie co się stało, że chciała ze sobą skończyć. Tak naprawdę nadal chce, ale nie pozwolę jej na to. Nie daję szansy każdemu. Jej dałem. Pomogę jej i czy tego chce czy nie, znajdę jej oprawcę i zabiję go. Wtedy ona będzie wolna i zdecyduje o tym czy chce żyć czy nadal umrzeć.” W ten sposób Nicole trafiła do świata Marcusa i wywołała w nim rewolucję. Wywróciła jego życie do góry nogami. A on za wszelką cenę chciał uwolnić ja z koszmaru przeszłości. Świat mafii i nielegalnych interesów ma swoje prawa, swoich sprzymierzeńców jak i wrogów. Relacja z Nicole odsłania również słabe strony Marcusa, co bezwzględny świat nielegalnych interesów od razu wykorzysta. Czy mimo wszystkich przeciwności losu uda się Marcusowi uratować Nicole? A może to ona będzie musiała uratować jego? Jaka jest cena szczęścia kiedy w świecie bezwzględnych ludzi nie obowiązują żadne reguły? Kiedy spotkałam się pierwszy raz z zajawkami tej historii obawiałam się czy K.N. Haner nie za bardzo wykorzystuje w swoich powieściach mafijny świat jako inspirację. W końcu mamy Morfeusza, ten pomysł został już wykorzystany. Po co w takim razie ponownie go dublować? Z dużą rezerwą podchodziłam do tej historii. Bałam się, że tym razem szału nie będzie, Nie wiem jak to nazwać, ale moje emocje lewitowały. Strona po stronie uzależniałam się od tej historii. Pochłaniałam ją całą sobą. Nie mogłam się oderwać. Nawet Wiedźmowy Mąż obok nie mógł oderwać mnie w nocy od lektury, a kiedy już mu się to udało o 5 rano ponownie byłam na nogach i czytałam, czytałam i czytałam… aż w końcu spóźniłam się do pracy. Standard w moim wykonaniu. To co serwuje nam „Zakazany układ” powinno być zakazane. Adrenalina, która wytwarza się w ludzkim organizmie jest zdradziecka i uzalezniająca. Chwilami miałam wrażenie, że czytałam na bezdechu. Nie jadłam, nie piłam. Żyłam w świecie Nicole i Marcusa. Wróćmy jednak jeszcze na chwilę do naszych bohaterów. Tym razem mamy dużo bardziej bezwzględny świat. Naszych przestępców nic nie zatrzyma. Śmierć jada z nimi śniadanie, a wymuszenia, porwania, haracze i przemoc to chleb powszedni. Tutaj są dwie zasady – albo przeżyjesz, albo zginiesz. Co jednak sprawiło, że wielki mafiozo nie zabija Nicole? Zdradzę Wam tylko, że jej oczy. Dlaczego? Musicie sami przeczytać! Dziewczyna miała naprawdę okropne życie i poznając jej przeszłość nie zdziwiło mnie, że podjęła taką a nie inną decyzję. To miała być jej przepustka do wolności, spokoju i bezpieczeństwa. W momencie poznania Marcusa i w pewnym sensie zamieszkania z nim nie boi się prowokować swoim zachowaniem przestępców. Robi to za wszelką cenę, aby w końcu ją zabili, stracili cierpliwość, nacisnęli za spust. Przekracza wszelkie granice ludzkiej cierpliwości aby osiągnąć swój cel. Prezentuje tym samy mocny charakter, złośliwej i pewnej siebie kobiety. A to właśnie podoba się Marcusowi. Więc leci ćma do ognia… Marcus wychował się w tym mrocznym świecie. Dla niego to codzienność wyssana z mlekiem matki. Zna zasady od najmłodszych lat. Bez mrugnięcia okiem zabija ludzi, bawi się kobietami, korzysta z życia. Nie ma skrupułów, nie cofa się. Idzie do przodu bez względu na konsekwencje. Mimo wszystko to Nicole zmieniła jego życie. Krok po roku, dzień po
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-02-2018 o godz 00:05 Katarzyna Górka dodał recenzję:
Miłość ma wiele twarzy. ,,To sen. Nie koszmar. Koszmarem jest życie, które prowadzi do śmierci. Moje życie, jego życie to jeden wielki koszmar. Pełnimy na tym świecie dwie zupełnie odmienne role, ale oboje jesteśmy nieszczęśliwi. Mam dziwne wrażenie, że on jest moim wybawieniem, a jednocześnie moją zgubą." Za każdym razem, gdy sięgam po książkę autorstwa K. N. Haner odczuwam olbrzymi niepokój przeplatany ekscytacją. Nauczona doświadczeniem wiem już czego mniej więcej mogę się spodziewać po tej autorce. Powieści K. N. Haner mieszają w głowie i rozrywają serca czytelniczek na strzępy, przemieniając je w emocjonalne wraki tonące w morzu zużytych chusteczek higienicznych. Zawsze po skończonej lekturze książek tej autorki czuję się zmęczona, mentalnie zniszczona, a w głowie kołacze mi się jedna myśl: dlaczego autorka mi to zrobiła? I tak moja - jak ja to nazywam - ,,hanerowa chandra" trwa zazwyczaj przez kilka dni, dopóki nie zajmę myśli inną książką. Ale niech nie zawiedzie Was moje narzekanie. Pomimo faktu, iż K. N. Haner najwyraźniej uwielbia torturować swoje czytelniczki emocjonalnymi historiami pełnymi dramatów, to jej książki naprawdę mają w sobie ,,to coś ". Coś, co musi posiadać książka, by można nadać jej miano wspaniałej... O czym opowiada ,,Zakazany układ" ? https://katherinethebookworm.blogspot.com/2018/02/zakazany-ukad-przedpremierowo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
22-02-2018 o godz 13:03 Zuzia_saja dodał recenzję:
Tak jak poprzednią serie tej autorki wprost uwielbiałam, to tej wprost nienawidzę. Poprzednie książki sprawiły, że kupiłam właśnie tą z nadzieją, że będzie równie dobra jak poprzednie jej pozycje, lecz rozczarowałam się niewyobrażalnie. Fragment, który dostaliśmy przed premierą bardzo zachęca, ale gdy już ją zakupiłam i przeczytałam, był to jedyny fragment który był interesujący w całej książce, bo potem kompletnie przynudza. W pewnym momencie przyłapałam się na tym, że zaczełam omijać niektóre kwestie, dlatego, że były one powtarzane w kółko. Co do bohaterów, to nie czuje żadnej sympatii do nich. Jedynie może trochę czuję do głównego bohatera współczucia, że na jego drodze znalazła się właśnie taka niezmiernie irytująca kobieta. Nie jestem pewna, czy warto marnować czas i nerwy na przedstawianie głównej bohaterki, dlatego odsyłam was do książki byście sami poczuli to co ja do niej. Może autorka da z siebie więcej w następnej części tej serii, ale nie do końca jeszcze wiem czy będę chciała marnować pieniądze na nią.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
20-12-2018 o godz 08:44 Anonim dodał recenzję:
„Koszmary są odzwierciedleniem naszej zranionej duszy, pokaleczonego serca.” Moje pierwsze spotkanie z twórczością Kasi Haner. Czy udane? Chyba nie do końca. Zacznę może od wad. Niestandardowo. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to wulgaryzmy. Są niemal w każdym zdaniu. Nie występują w ilości sztuk jednej, ale w zdaniu jest ich kilka. Jestem w stanie wiele zrozumieć. Mafia rządzi się swoimi prawami, ale ludzie. Stos wulgaryzmów niczemu nie służy. Skoro mafiozi XXI są najbogatszymi ludzi mi na ziemi (opieram się na książce) oraz obracają się w wysokich sferach to chyba powinni umieć się zachować. Nie jestem osobą, która nie przeklina. Bo zdarzy mi się, często, głównie myślach, ale to było nieco męczące. Brutalny seks i poniżanie. Troszkę za bardzo wulgarnie jak dla mnie. Czułam się nieco zniesmaczona. Więcej na: https://libraryofvelaris.blogspot.com/2018/12/zakazany-ukad-k-n-haner.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-01-2020 o godz 18:52 Jolanta Piotrowska dodał recenzję:
Jest to powieść niskich lotów. Szkoda na pieniędzy. Emocje uniesienia i oczywiście brutalność zachwycił chyba jedy
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
12-07-2018 o godz 00:18 Agata Frączek dodał recenzję:
Aż się prosi o ekranizacje! Mega książka, polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-02-2018 o godz 15:16 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Dziś zapraszam Was na premierową recenzję „Zakazanego układu” K.N. Haner. Wiem, wiem, znów pewnie ktoś powie lub napisze, że moja recenzja jest mało obiektywna, bo Kasia to moja przyjaciółka, ale wiecie co, mam to w nosie, bo „Zakazany układ” to powieść, która obroni się sama, bez moich ochów, achów i wychwalań. Jeżeli mi nie wierzycie, to przekonajcie się sami. Naprawdę warto! Nicole żyła w chorym i toksycznym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Lecz pewnego dnia, gdy kolejny raz została pobita, nie wytrzymała i postanowiła ze sobą skończyć. Samobójstwo wydało się jej jedynym rozwiązaniem jej problemów. Dziewczyna udała się nad urwisko, by z niego skoczyć. W tym samym czasie, w tym samym miejscu grupa gangsterów dokonywała egzekucji, a Nicole stała się jej naocznym świadkiem. Oszołomiona dziewczyna próbowała uciec, ale nie miała żadnych szans w starciu z niebezpiecznymi mężczyznami i siłą została zabrana do domu szefa mafii – Marcusa Accardo. Początkowo była tam więźniem błagającym o śmierć, ale z czasem jej strach oraz niechęć zamienił się w fascynację przystojnym gangsterem. Koniec końców zgodziła się na układ, który zaproponował jej Marcus, dotyczący wyeliminowania jego największego wroga – Aleksandra Modano. Niestety mafijny świat rządzi się własnymi prawami i gdy w grę zaczną wchodzić uczucia, wszystko się pokomplikuje. Niebezpieczeństwo będzie się pojawiać na każdym kroku, a jeden błąd może doprowadzić do strasznej tragedii. Czy Nicole i Marcus mają szansę na miłość? Czy w bezwzględnym świecie mafii jest miejsce na głębsze uczucia? „Nigdy nie byłem zakochany, ale ja nie jestem zdolny do miłości. Miłość to słabość, a ja nie mogę sobie na nią pozwolić.” WOW, tylko takie słowo ciśnie mi się na usta po lekturze „Zakazanego układu” i uwierzcie mi na słowo, że z tym nie przesadzam. Czytałam już tę powieść dawno temu, kiedy Kasia podsyłała mi pojedyncze rozdziały, a teraz jeszcze raz ją sobie przypomniałam i mogę z ręką na sercu oznajmić Wam, że to najlepsza książka, jaką do tej pory napisała Kasia. Normalnie aż ciężko mi to pisać, bo jak wiecie, dla mnie zawsze numerem jeden było Na szczycie, do którego mam ogromny sentyment, ale takie są fakty i myślę, że każdy kto zna jej całą twórczość, po prostu ze mną się zgodzi. Ta powieść jest całkiem inna od wszystkiego, co wyszło spod jej pióra, bo choć w Morfeuszu pojawia się wątek mafii, to w żadnym stopniu nie można tych książek do siebie porównać. Tutaj przesiąkamy brutalnym, gangsterskim światem, w którym rozlew krwi i śmierć, jest czymś zupełnie normalnym. Zostało to przez Kasie naprawdę idealnie przedstawione i jak dołożyć do tego romans między bohaterami, ich zawiłe uczucia i trudne decyzje, to stworzyło to genialną całość, która pochłania czytelnika i wciąga do tego niebezpiecznego świata. A i może wielu z Was zadziwię, ale „Zakazany układ” nie jest przepełniony scenami seksu, aż trudno w to uwierzyć, bo Kasia przyzwyczaiła nas do tego, że jej książki ociekają erotyką, a tu taki psikus. Osobiście jestem z tego zadowolona, bo wszystko w tej powieści jest wyważone, idealnie dopracowane i nic niczego nie przytłacza. Jeżeli chodzi o bohaterów, to jestem ich kreacją zachwycona. Każdy nich jest wyrazisty, charakterystyczny, ma wady oraz zalety. I nie puszę tutaj tylko o głównych bohaterach, bo tak samo zostały potraktowane postacie drugoplanowe, jak np. Gaz. Oczywiście najwięcej uwagi dostało się Nicole i Marcusowi i powiem Wam, że to pierwsza bohaterka Kasi, która mnie nie irytowała, a jak wiecie, Kasia lubi tworzyć bohaterki, które ma się ochotę zabić ;) Nicole jest całkiem inna i choć też czasami mnie denerwowała, to i tak ją polubiłam, ba nawet ją podziwiałam za jej odwagę, za charakterek, ostry język i pazurki. Jeżeli chodzi o Marcusa, to już na samym początku poznajemy go jako bezwzględnego szefa mafii, który nie wierzy w miłość, a seks nie jest dla niego problemem, bo kobiety czytaj dziwki, same rozkładają dla niego nogi. Gdy poznaje Nicole, kobieta go fascynuje i nie może uwierzyć, że jedynym czego pragnie, jest śmierć. Tak na moje oko Marcus tak do końca nie był zły, bo w niektórych momentach widać było jego inną twarz. Ja uwielbiam takich bohaterów twardych, złych i bezwzględnych, więc jak dla mnie był on idealnym książkowym bohaterem. „Zakazany układ” to powieść, która trzyma w napięciu od samego początku, aż do ostatniej strony. To książka przepełniona emocjami tymi złymi, ale także i dobrymi. Osobiście uwielbiam takie książki, które mnie fascynują, intrygują i nie pozwalają o sobie zapomnieć. To historia o miłości w świecie brutalnych gangsterów, którzy za nic mają uczucia drugiego człowieka. To powiem literackiej świeżości, którą musicie poczuć na własnej skórze. Zakończenie wbije Was w fotel i myślę, że niejedna z Was będzie miała ochotę udusić Kasię. Gorąco polecam! Na koniec walnę jeszcze trochę prywaty, a co mi tam! Cieszę się Kasiu, że Cię poznałam, że zostałyśmy przyjaciółkami i cieszę się z
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-02-2018 o godz 18:18 Wybebeszamy_książki dodał recenzję:
Rozwój [rzecz.] «proces przechodzenia do stanów lub form bardziej złożonych lub pod pewnym względem doskonalszych; też: stadium tego procesu» To zjawisko zaobserwowałam u K.N.Haner - autorki "Snów Morfeusza". Recenzja tej pozycji pojawiła się na blogu i jako jedna z niewielu miała wydźwięk negatywny. Wzburzyłam środowisko fanowskie i nie tylko... autorzy bali się przesyłać mi książki. Z racji dosadnych słów i szczerości wywołałam popłoch wśród twórców. Ale do rzeczy! "Zakazany układ" - słyszeliście o nim? Jeżeli nie, zaraz nadrobicie zaległości. ŚWIADEK Nicole Bright przeszła piekło. Została popchnięta do czynu, który jest krzykiem bezsilności i strachu - do samobójstwa. Stojąc twarzą w twarz ze śmiercią usłyszała strzał. Na ziemię upadł człowiek. Ciało zareagowało, zanim umysł przeanalizował rozgrywające się wydarzenia. Marcus Accardo nie ma serca. Nie ma duszy. Za to jego ręce ociekają krwią winnych i niewinnych. Pewnej nocy wymierzał mafijną sprawiedliwość - kolejne nieoddane pieniądze, kolejna śmierć, strzał i bardzo niespodziewany krzyk. Uciekająca kobieta. Pistolet przystawiony do jej głowy. Aroganckie słowa... -Zabierasz dusze wszystkich, których ranisz. Obdzierasz ich z uczuć, emocji i wszystkich wartości, a to wszystko siedzi teraz w tobie. Masz odwagę zabić niewinnego człowieka, a nie masz odwagi zabić dziewczyny, która cię o to prosi? Nie masz jaj, żałosny gangsterze(...). Człowiek bez serca... stchórzył. K.N.Haner udało się skonstruować bohaterów, którzy są pozornie bardzo różni, ale w gruncie rzeczy oboje stanowią naczynia dla zagubionych, bezbronnych dusz. Zarówno Nicole, jak i Marcus poszukują ukojenia. Nie gwałtownych namiętności, dzikości czy agresji. Nicole jest delikatna, kobieca, uległa, a zarazem ma w sobie żyłkę wojownika. Pewną nieustępliwość, która nie pozwala jej zatracić się w rozpaczy. Jest pyskata, czasami kąśliwa, ale nie ma w sobie dziecinności. Szturmem zdobywa serca napotykanych mężczyzn, a robi to mimowolnie. Muszę porównać ją do Cassandry ze "Snów Morfeusza". Trudno tego nie zrobić, równie ciężko zignorować postęp jaki poczyniła autorka. Nicole straciła egoizm, infantylność, chwiejność i niesympatyczny charakter. Nabrała realności. Jest kobietą, która zdobyła moją przychylność. Marcus to gangster, który swoje uczucia pochował bardzo dawno temu. Nicole mimowolnie pobudziła jego serce do życia. Dziewczyna najpierw wzbudza w nim fascynację. Stopniowo przekształca się ona w miłość. Najważniejsza w tym procesie jest droga, którą przebywa Marcus. To, jak uczy się troskliwości i delikatności. Zasad, których przestrzegać powinien każdy mężczyzna. Zmiana, która w nim zachodzi, jest trudna do opisania oraz ciężka do przeoczenia. Dlatego ten niepospolity mężczyzna wywołuje u czytelnika tak silne emocje - najpierw niechęć, która stopniowo przekształca się w niepewność i wahanie, by w końcu z pełną siłą uderzyła w nas sympatia. Ciepło i tęsknota. Jednak trzeba je w sobie najpierw odnaleźć, a następnie pobudzić do życia. K.N.Haner połączyła antagonistyczne cechy charakteru, co dało obraz autentyczny i życiowy. Bohaterowie nie są tylko źli czy dobrzy. Jak my, ludzie, miotają się pomiędzy wyborami, błądzą, poszukują i chwytają chwile szczęścia w dłonie. BOSS Jesteście pewnie ciekawi, co powiem na temat seksu. Nie będę trzymać Was dłużej w niepewności. Pierwsze, co mnie uderzyło to częstotliwość scen, w których opisane są zbliżenia. Sam początek to niezaprzeczalne napięcie seksualne, trzymające w napięciu wymiany zdań. Jakby od nowa odkryta seksualność. Buzuje pożądanie - nie da się ukryć, że autorka świetnie manewruje słowem. Sugeruje zbliżenie, pobudza, a następnie szybko się wycofuje. To podchody, których oczekiwałam. Poznawanie swoich oczekiwań, narastanie żądzy. Seks pojawia się trochę później i muszę ukłonić się autorce, ponieważ opisy nie są banalne czy sztampowe. Trzymają fason, pobudzają, kuszą... spełniają wszystkie wymagania, które postawiłam powieści erotycznej. Ponadto, sceny gwałtu zostały nam oszczędzone. Mogę śmiało napisać, że wszystkie normy, które ustaliłam po przeczytaniu "Snów Morfeusza", zostały spełnione w "Zakazanym układzie". MAFIA Ponownie K.N. Haner świetnie poradziła sobie z kreacją świata przedstawionego. Pomysł, by wprowadzić tematykę mafijną jest obłędny. Nie znam się na życiu przeciętnego gangstera. Mogę za to powiedzieć, że ilość scen, za pomocą których Haner zaopatrzyła nas w wiedzę o codzienności mafiozów, jest wystarczająca, by powiedzieć, że w książce, prócz wątku romantycznego, króluje także sensacja. Czymś całkiem dla mnie niespodziewanym była ciąża głównej bohaterki. Emocje, które nadeszły wraz z tą nowiną, są nie do opisania. Równocześnie, jakby z chwilą odkrycia tego faktu, w autorce coś przeskoczyło. O ile na początku książka była dobra, to nagle zaczęła wywoływać stany przedzawałowe. Rozwiązanie akcji jest czymś nieoczywistym i na usta przywołuje słowa "jak mogłaś?!". Zakończenie książki w takim momencie jest zwyczajnie ok
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-02-2018 o godz 21:26 dzosefinn dodał recenzję:
[...] Akcja powieści dzieje się w rzeczywistości niedostępnej dla zwykłego człowieka: w niebezpiecznym świecie mafii, gdzie liczą się nie tylko pieniądze i układy, ale też dominacja. Do tego bezwzględnego świata przypadkowo trafia Nicole, ofiara przemocy domowej, która doprowadzona do ostateczności przez swojego partnera chce popełnić samobójstwo: skoczyć z urwiska… Tego samego, na którym Marcus Accardo – szef jednej z grup – dokonuje egzekucji. Dziewczyna jako przypadkowy świadek powinna podzielić los straconego człowieka, jednak Marcus postanawia ją oszczędzić. Dlaczego? Tego dowiecie się sięgając po Zakazany układ. Tak jak napisałam wcześniej najnowsze dzieło K. N. Haner różni się od debiutu, jednak to, co pozostaje niezmienne to: lekki styl, jakim posługuje się autorka, dynamiczna fabuła oraz dramaty, które wywołują w czytelniku szybsze bicie serca. Na pierwszy rzut oka widać, że historia ta została przemyślana i nic nie jest pozostawione przypadkowi. Fabuła jest dynamiczna i bardzo wciąga: z wielkim bólem przerywałam lekturę, by zająć się innymi obowiązkami. Autorka w Zakazanym układzie stawia przed bohaterami wiele wyzwań i prób, które nie tylko pobudzają czytelnika, ale przede wszystkim potwierdzają nadany jej tytuł Królowej Dramatów. Tak, K. N. Haner potrafi doprowadzić człowieka do zawału! I to niejednokrotnie. W książce pojawiają się także wulgaryzmy: jak akurat nie mam nic do takiego słownictwa w książce, jednakże nie jestem zwolenniczką bezmyślnego i bezzasadnego ich wykorzystywania. Na szczęście również i w tym aspekcie autorka wykazała się rozwagą, ani ich nie przedobrzyła, ani nie poskąpiła. W takiej historii jak ta musiały się one pojawić, nadały jej po prostu charakteru, bez nich historia straciłaby swój urok. Wyobrażacie sobie podziemny świat bez ani jednego przekleństwa? No właśnie, ja też nie. Wulgaryzmy to jeden z elementów, które mogą zszokować lub zniesmaczyć czytelnika, drugim są niezwykle realistyczne i drastyczne sceny (m. in. postrzelenia), a trzecim zbliżenia głównych bohaterów. Niektórym takie obrazy przeszkadzają, innym nie, mnie ani nie szokowały, ani nie uwierały. Te trzy wymienione przeze mnie elementy wyraźnie pokazują, że nie jest to powieść dla wszystkich, a szczególnie dla młodych dziewczyn (nastolatek). Autorka w swojej książce porusza także problem przemocy domowej i uzależnienia ofiary od sprawcy. Jest to niezwykle trudny temat, ponieważ nie jest on do końca zrozumiały przez ludzi, którzy tego nie doświadczyli i żyją w „normalnych” rodzinach oraz związkach. K. N. Haner zwraca naszą uwagę na ten problem, może nieświadomie, ale jednak: że on istnieje i trudno się od niego uwolnić. Książka ma w głównej mierze charakter rozrywkowy, jednak fajnie, że pojawił się w niej ten wątek. Dodaje to historii autentyczności i obok emocji: powagi. Bohaterowie, którzy pojawiają się w Zakazanym układzie, podobnie jak fabuła, zostali dobrze wykreowani. Wprawdzie Nicole trochę grała mi na nerwach, ale nie aż tak bardzo jak inna stworzona przez nią postać: Reb z Na szczycie. Podejmuje ona wiele głupich decyzji, od których czasami włosy stawały mi dęba. Teraz na wspomnienie wszystkich jej wyskoków chce mi się śmiać, bo tak naprawdę każdemu z nas zdarzają się takie momenty, kiedy (nie wiedzieć czemu) mózg na miliardy setnych sekund się wyłącza. Zresztą ostatnio sama dałam popis mojej inteligencji z klejem na gorąco w roli głównej. Ale do rzeczy: niektóre decyzje Nicole jestem w stanie jakoś zrozumieć, a niektórych nie. Myślę, że nie zrozumiem ich, bo po prostu nie znalazłam się w takiej sytuacji jak bohaterka i tak naprawdę nie wiem jak bym postąpiła na jej miejscu. Wydaje mi się, że nie zachowałabym się jak ona, zresztą z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. A przynajmniej staram się w to wierzyć. Jeśli chodzi o Marcusa to szczerze powiedziawszy nie wiem co mam o nim więcej napisać oprócz tego, że jest kolejnym ideałem zamkniętym na stronach książki. Każda z nas chciałaby mieć swojego obrońcę, czyż nie? Ze wszystkich postaci, jakie pojawiły się w Zakazanym układzie według mnie najciekawszą i najlepiej wykreowaną okazał się… Gus (prawa ręka Marcusa). Szalenie podobały mi się jego utarczki słowne z Nicole i kiedy sobie o nich przypomnę to na moich ustach pojawia się uśmiech. Gus bardzo mnie zaskoczył, oczywiście pozytywnie i jestem szalenie ciekawa czy pojawi się on w kontynuacji Serii Mafijnej oraz jaką ewentualnie rolę w niej odegra. Mam nadzieję, że oboje: Gus i autorka mnie zaskoczą! Moje drugie podejście do twórczości K. N. Haner mogę uznać za udane. Historia z mafijnym wątkiem w tle bardzo mnie wciągnęła i naprawdę dobrze się przy niej bawiłam. Lektura jej wywołała we mnie wiele emocji i w większości były one pozytywne, a przecież wiadome jest, że książka powinna wywoływać je w czytelniku. Jestem szalenie ciekawa tego, jak potoczą się dalsze losy Nicole i Marcusa. Jednego mogę być pewna: dramatów i emocji nie zabraknie! [www.dzosefinn.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2018 o godz 20:24 Anit61 dodał recenzję:
K.N. Haner serwuje nam historię wyjętą rodem z hollywoodzkiego filmu sensacyjnego. Akcja pędzi z prędkością pocisku, niszcząc na swojej drodze niejedno czytelnicze serce. Autorka zabiera nas do mafijnego świata, gdzie niebezpieczeństwo czai się za rogiem. Do tego nie brak nieprzewidywalnych zwrotów akcji, pełnokrwistych bohaterów i niestygnącej namiętności. K.H. Haner wraca w niesamowitym stylu! "Zakazany układ" pokazuje niesamowity progres pisarski autorki. Fabuła jest dokładnie przemyślana i niebanalna, a tempo akcji dosłownie zawrotne- nie ma tu miejsca na nudę! Ta mafijna historia pochłonęła mnie całkowicie i oczywiście nie obeszło się bez czytania po nocach. Nie potrafiłam jej odłożyć, nawet jeśli wiedziałam, że przypłacę to niewyspaniem. Autorka co chwila wyciąga kolejne asy z rękawa przyprawiając czytelnika o palpitacje serca, a nieprzewidywalność to chyba coś, co lubimy najbardziej. Czytając kolejne, precyzyjnie opisane sceny miałam wrażenie, że oglądam jedną z wysokobudżetowych produkcji prosto z Hollywood. I oczywiście nie mam tu na myśli ckliwego romansu, to raczej nie w stylu K.N. Haner. Książka idealnie łączy w sobie elementy powieści sensacyjnej i namiętnego romansu. Poza dobrze prowadzoną fabułą mamy tu także świetnie opisany mafijny świat. Zakładam, ze większość czytelników to kompletne laiki w tym temacie, ale dzięki obrazowym opisom i kilku scenom poświęconym typowo gangsterskim porachunkom bardzo łatwo odnaleźć się w świecie, do którego zabiera nas autorka. Mimo, że akcja "Zakazanego układu" toczy się w rzeczywistości kompletnie innej od naszej to powieść może okazać Wam się bliższa niż sądzicie. Postacie, które stworzyła K.N. Haner nie są pozbawione ludzkich wad, łączą w sobie sprzeczności, przez co podczas lektury stają się czytelnikowi bliskie. Nicole mimo trudnych życiowych doświadczeń jest kobietą nieugiętą i zawzięcie dążącą do celu. Kiedy ją poznajemy jedyne o czym marzy to śmierć, ale nie jest to decyzja podjęta pod wpływem chwili słabości. Nicole doskonale wie, że to jedyne wyjście z jej beznadziejnej sytuacji i zacięcie o nie walczy. Jest to niesamowicie intrygujące, a nawet- co dziwne imponujące. Poza tym Nicole nie szczędzi w rozmowach z niebezpiecznymi gangsterami ciętych ripost, bez względu na konsekwencje. Marcus natomiast jest dla mnie postacią pełną sprzeczności. Do pewnego momentu wyobrażamy go sobie, jako bezwzględnego, groźnego i brutalnego mafiosa. Przyznam, że na początku dostawałam gęsiej skórki z obawy przed tym, do czego może się posunąć. Jednak autorka łamie stereotypy i udowadnia, że nie wszystko jest wyłącznie czarne lub białe. Okazuje się, że Marcus potrafi być niezwykle opiekuńczy i troskliwy, a przede wszystkim zdolny do miłości. Jeśli macie słabość do złych facetów, ten z pewnością przypadnie Wam do gustu i bez obawy- mimo, że stopniowo uczy się okazywać uczucia, temperamentu nie traci nawet na moment. Poza dwójką głównych bohaterów mamy też kilka postaci drugoplanowych, które nadają całej historii jeszcze lepszy wydźwięk. Niestety bardzo często są one traktowane po macoszemu, niedopracowane, a przez to nijakie. Tutaj należą się kolejne ukłony w stronę autorki, która i o tę część powieści zadbała w każdym calu. Podczas lektury przekonacie się, że nie tylko główni bohaterowie posiadają swoją mroczną stronę. Sposób narracji zaproponowany przez autorkę również bardzo przypadł mi do gustu. Jest to coś, co spotykam coraz częściej, czyli narracja prowadzona z punktu widzenia dwóch głównych postaci. Dzięki temu mamy dostęp do dwóch perspektyw jednej historii, a przede wszystkim możemy poznać uczucia różnych charakterów, a ich tutaj nie brakuje. Muszę jeszcze wspomnieć o scenach erotycznych, bo skoro erotyk... Tak, mamy sceny intymne, ale zdecydowanie nie tworzą one fabuły, są pikantnym dodatkiem do całości. Fragmenty łóżkowe są idealnie wyważone, a do tego opisane ze smakiem, dzięki czemu czyta się je całkiem przyjemnie. Dodatkowo nie są przewidywalne, autorka stopniowo buduje napięcie i drażni się z czytelnikiem. Znając upodobanie K.N. Haner do wprowadzania dramatycznych zwrotów akcji w najmniej spodziewanym momencie na prawdę bałam się zakończenia i moje obawy były słuszne. Ostatnie rozdziały to niezły kop w tyłek dla czytelnika, któremu pozostaje jedynie czekać na premierę drugiego tomu, a ten już w maju! "Zakazany układ" z pewnością przypadnie do gustu fanom ostrzejszych romansów i erotyków, a także tym którzy lubią historię z dreszczykiem grozy. Pamiętajcie jednak, że świat mafii jest dość brutalny, co nie każdemu może się spodobać. Jeśli jednak nie boicie się wejść do mrocznego świata intryg i gorących uczuć to książka zdecydowanie dla Was! Za możliwość przeczytania książki oraz przywileju jej ambasadorstwa dziękuję Wydawnictwu Editio Red oraz samej autorce! https://znitkaoksiazkach.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-03-2018 o godz 14:35 Katarzyna Pietroń dodał recenzję:
https://lifewithboook.blogspot.com/ Życie jej nie oszczędzało, ale w końcu, po długim czasie, niespodziewanie odnajduje miłość i szczęście. Ta historia mogła by taka być. Jednak znając inne książki autorki, od razu wiemy, że to nie to. Bo Kasia Haner serwuje swoim czytelnikom prawdziwy roller coaster, a zakończenie zawsze zaskakuje. Nicole poznajemy w momencie, kiedy dotychczasowe życie doprowadza ją do kresu wytrzymałości i postanawia się zabić. Jednak, znajduje się w nieodpowiednim miejscu i czasie, przez co staje się przypadkowym świadkiem egzekucji, wykonywanej przez Markusa wraz z jego ludźmi. Wtedy to, dochodzi do pierwszego spotkania tej dwójki i jak na prawdziwego gangstera przystało, Markus powinien zlikwidować przypadkowego, niechcianego „widza”. Jednak… coś nie pozwala mu tego zrobić. W zamian za to, zabiera ją do swojego domu i przydziela jej „zaszczytny” tytuł – więzień. Tak rozpoczyna się przygoda dwójki naszych bohaterów, wokół których skupiona jest cała książka. Nicole wykreowana została na osobę odważną, która nie boi się swojego oprawcy. Nie zależy jej na dalszym życiu, przygotowana jest psychicznie na śmierć, wręcz w pewnym momencie zaczyna o nią błagać. Jest gotowa posunąć się nawet do najgorszych rzeczy, byle by osiągnąć swój cel. Czasami ma się wrażenie, że już pierwsze spotkanie Nicole i Markusa, odznaczyło się w zachowaniu dziewczyny. Darzy go szczególna nienawiścią, działającą w dwie strony. A to w jaki sposób zwraca się do Markusa, dodatkowo to potęguje i nie zawsze kończy się dla niej dobrze. Markus, jak już na początku wiemy jest gangsterem, mafiozem. Nie cofa się przed niczym i nikomu nie ufa, z wyjątkiem dwóch osób – Flawii i Gaz’a. Bezwzględnie zabija każdego, kto w jakikolwiek sposób pokrzyżuje jego plany… oprócz Nicole. Z jakiegoś, niewytłumaczalnego powodu, Markus nie potrafi pozbawić jej życia, pomimo wielokrotnych próśb dziewczyny. Stara się traktować ją jak zwykłą, nic nie znaczącą dziwkę. Ale uczucia jakie się w nim budzą ,skutecznie mu to uniemożliwiają. Cały czas, usilnie próbuje nie myśleć o niej jak o kochance i powtarza sobie, że nie jest dla niego właściwa. Ta dwójka to prawdziwa mieszanka wybuchowa, która w za dużej ilości sieje prawdziwe zniszczenie. Z początku ich relacja nie jest kolorowa. To wręcz czarny i szary przeplatający się ze sobą w różnych odcieniach. Z czasem jednak wszystko się zmienia, a sytuacje jaki ich spotykają, nie raz wystawiają na próbę ich uczucia i czyny. Pierwsze zetknięcie z książką i tylko jedno moje słowo… WOW. Już sama świetnie skomponowana okładka powoduje, że chce się po nią sięgnąć. Gdy tylko ją zobaczyłam, wiedziałam że historia musi być tak samo mroczna i tajemnicza, jak mężczyzna się na niej znajdujący, a pierwsze rozdziały tylko to potwierdziły. Również styl książki bardzo mnie zaskoczył. Widać znaczną zmianę sposobu pisania autorki. Możemy napotkać się na dużo realistycznych opisów, przeplatanych z dialogami w licznych wydarzeniach, które nadają odpowiedni nastrój całej historii. Doprowadzają do tego, ze czytelnik nie ma ochoty rozstać się z książką. Ona go pochłania i nie daje możliwości na wyjście z mrocznego świata, dopóki nie dotrze do ostatnich zdań. Porównując tę książkę z pierwszą częścią „Na szczycie”, łatwo zauważyć jaki postęp w swojej twórczości osiągnęła Kasia. Znacznie bardziej nacisk położony został na przedstawienie całej sytuacji, otoczenia i wydarzeń, niż na same dialogi między bohaterami. Owszem, mają ona znaczenie w przedstawieniu relacji miedzy poszczególnymi postaciami, ale jest ich zdecydowanie mniej. A czytelnik ma szanse na pełniejsza wizualizacje całej historii. Nie znaczy to jednak, że seria o Sedzie i Rebece jest gorsza, bo nie jest, też ma to swój urok, a wiadomo, że początki nie zawsze są łatwe. Każda książka Kasi, odcisnęła w mojej pamięci swoje piętno, każda przedstawia inną historię, dobrą lub złą, weselszą czy smutniejszą. Są one na swój własny sposób inne, nie porównywalne do siebie, a jedyne co je łączy, to dwójka ludzi, którzy razem odnajdują w sobie nawzajem miłość. I za każdą kolejna książką, Kasia zaskakuje mnie coraz bardziej… bo nigdy nie wiem czego mogę się spodziewać. „Zakazany układ” to jedna wielka niewiadoma. Nigdy nie wiesz co spisane zostało na kolejnej stronie, a gdy wydaje Ci się, że teraz powinno być już dobrze, nadchodzi kolejna „drama”, jeszcze większa od poprzedniej. Nie bez przyczyny Kasia Haner została określona jako „Królowa Dramatów”. Mam nadzieję, że druga część, będzie tak samo tajemnicza, ostra i nieokiełznana, a kolejne książki wychodzące spod pióra autorki będą jeszcze lepsze i zdobywać będą kolejnych czytelników. A no tak, zapomniałam jeszcze o jednym… SERIO?! Takie zakończenie?! WHY???
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-02-2018 o godz 19:04 Hesia dodał recenzję:
Życie Nicole nie było usłane różami. Jej rodzice zmarli, gdy była małą dziewczynką, a opiekę nad nią zaczął sprawować tyran Paul, który dbał, by niczego jej nie zabrakło, ale... miał w tym ukryty cel. Gdy jego podopieczna kończy 17 lat upomina się o zwrot swojego wkładu w wychowanie w... naturze. Stworzył kobietę, jakiej zazdrościli mu znajomi. Piękną, oczytaną, inteligentną i umiejącą się zachować w towarzystwie. Wykorzystuje ją seksualnie i znęca się zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Oczywiście robi to wszystko tak, by nie było widać, wszak ma ogólnie nieposzlakowaną opinię, zawsze elegancki, zadbany i pomocny. Wydawać by się mogło, że jest ideałem mężczyzny. Żadna kobieta nie wytrzymała by długo mieszkania pod jednym dachem z taką osobą - Nicole się do nich zalicza. Postanawia ukrócić swoje cierpienie i popełnić samobójstwo... Gdy stoi na Skałce Samobójców i zdecydowana już chce z niej skoczyć słyszy głosy i strzał, które nie są wytworem jej wyobraźni. Niechcący staje się świadkiem egzekucji i sama znajduje się w niebezpieczeństwie. Marcus Accardo to bezwzględny gangster, który nie cofnie się przed niczym. Mierzy z broni do naszej bohaterki, ale w ostatniej chwili postanawia odłożyć nieuniknione w czasie, a Nicole zabiera ze sobą. Nigdy nie przypuszczałby, że prośba, która wypłynęła z ust pięknookiej "Zabij mnie" sprawi, że zawaha się to zrobić. Ponadto zauważa w tej małej coś, co nie daje mu spokoju - podobieństwo do jego matki, którą kochał nad życie. Nicole zostaje uwięziona w posiadłości Marcusa, którego ciągle prosi o śmierć. On jednak czuje się jak Pan Życia i Śmierci, nie pozwala na to, by stała się jej krzywda. Dziewczyna jest w stosunku do niego wręcz bezczelna, nie zważa na słowa, czy doprowadza swojego oprawcę i jego prawą rękę - Gaza do szewskiej pasji. Ale czy Marcusa można nazwać oprawcą? Przecież nie zrobił jej krzywdy - póki co. Można śmiało powiedzieć, że wręcz ją uratował przed śmiercią, której ona tak bardzo pragnie. Między bohaterami wyraźnie widać strzelające iskry. Iskry namiętności, pożądania i...czegoś jeszcze. Niestety próżno czekać na sielankę, gdy na horyzoncie pojawiają się problemy. Gdy relacja tych dwojga wskakuje na miłosny tor, gangster dowiaduje się o Nicole czegoś, czego nie może wybaczyć... Nie chce jej widzieć na oczy, a zrozpaczona dziewczyna wraca do domu, w którym przeżyła najgorsze chwile swojego życia. Początkowo Nicole jest szczęśliwa, czuje się bezpiecznie przy Paulu (co za paradoks). Niebawem dochodzi jednak do tragedii... Nicole staje się znowu osobą bezdomną, ale z pomocą przychodzi jej wróg Marcusa Accardo, który nie działa bezinteresownie. Jaką cenę za poczucie względnego bezpieczeństwa zapłaci Nicole? Czy uda się jej uchronić tych, których kocha? Czy Marcus wybaczy jej najgorszą z możliwych zdrad? To było moje pierwsze spotkanie z Kasią Haner i to z przytupem! Nie tylko dlatego, że Czytam w pociągu zostało ambasadorem "Zakazanego układu". Do tej pory bałam się sięgać po powieści autorki, co często mi się zdarza jeśli ich reklamy są dosłownie wszędzie. Zdziwiłam się i to dosyć srogo. Zrozumiałam, dlaczego tyle osób uwielbia pióro Kasi! Świetnie zbudowana akcja, napięcie, które nie pozwala odłożyć lektury "na później" i zakazana miłość, o jakiej niejedna kobieta marzy. Ale czy wszystko było takie "oh i ah"? Jestem osobą, która lubi rzucić pospolitą "kurwą" jako przecinkiem, tudzież podkreśleniem beznadziejności sytuacji, ale w książce przekleństw jak na mój gust jest za dużo. Słowo "kurwa" pada 171 razy, "cholera" 15, "suko" 17 , "suka" 21, "cipka" jest wywoływana 17 razy, "chuj" (jako potęga) 12 razy, a zwyczajny i pospolity "penis" tylko 3 razy. Resztę przekleństw pomijam, uważam, że ta liczba mogłaby zostać zmniejszona. Oczywiście gatunek i tematyka powieści wręcz wymaga, by takie przekleństwa padły, ale nie w aż takiej ilości - a może tylko ja tak wybrzydzam? ;) Nicole jest najbardziej wkurzającą nastolatką/młodą dorosłą, jaką dane mi było w ostatnim czasie poznać. Na miejscu Accardo już dawno bym jej głowę przestrzeliła na wylot. Jestem pewna, że on też nie raz żałował, że nie zrobił tego od razu ;) Natomiast jeśli chodzi o Marcusa... Ahh! Ile bym dała żeby mnie tak porwał i więził w piwnicy! ;) "Zakazany układ" to powieść o miłości w niebezpiecznym środowisku, w którym jeden mały błąd można przepłacić życiem - niekoniecznie swoim. Wciąga bez reszty i zostawia w czytelniku ogromny niedosyt. Zakończenie zwala z nóg i sprawia, że szczęka ląduje na podłodze. Śmiało mogę stwierdzić, że to najlepsze pomieszanie erotyku z gangsterką, jakie było mi dane czytać w ostatnim czasie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-05-2018 o godz 23:06 Anna Rosińska dodał recenzję:
"Zakazany układ" to moje pierwsze spotkanie z twórczością K.N.Haner. Czy mogę zaliczyć je do udanych? Nicole ucieka z domu i udaje się nad urwisko, z którego ma zamiar skoczyć do oceanu odbierając sobie życie. W tym samym czasie i w tym samym miejscu dokonuje się krwawa egzekucja. Jako przypadkowy, a zarazem niewygodny świadek, Nicole trafia do domu Marcusa, w sam środek mafijnego piekła. Skoro dziewczyna chciała umrzeć, dlaczego mafioso wciąż trzyma ją przy życiu? Wreszcie Nicole i gangster wchodzą w pewien układ mający na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa. Tyle tylko, że gdy w grę wchodzi miłość, wszystko się komplikuje... Chociaż dopiero teraz zdecydowałam się na przeczytanie jednej z powieści autorki, na fb obserwuję ją już od dłuższego czasu i z całą pewnością mogę stwierdzić jedno - K.N.Haner jest jedną z autorek, które budzą największe kontrowersje wśród czytelników. Przeglądając różne wypowiedzi w sieci, doszłam do wniosku, że ją się albo kocha, albo nienawidzi. A do której grupy dołączę ja? Jeżeli chodzi o fabułę - mnie pomysł bardzo się podobał. Może mafia i te wszystkie reguły panujące w tamtym świecie nie są nam jakoś szczególnie bliskie, ale według mnie autorka dobrze ujęła temat. Było mocno, dramatycznie, czasami poruszająco i nawet pokuszę się o stwierdzenie, że momentami też elektryzujaco. Jeżeli chodzi o język - w zasadzie nie mam się do czego przyczepić. Może nie jest jakiś wybitnie poetycki, ale na miłość boską - to erotyk, a one rządzą się swoimi prawami! Prawami, które dla mnie nie do końca są zawsze zrozumiałe... Nienawidzę braku szacunku dla drugiego człowieka (mówię tu o bohaterach), dlatego też na początku ciężko było mi się wczuć w fabułę. Co prawda z upływem czasu Marcus nabierał jakby ludzkich cech, ale niestety nie zdążyłam go polubić. Jak można zabić kogoś bez mrugnięcia okiem?! Wybory i decyzje Nicole też nie do końca były dla mnie zrozumiałe, ale w jej przypadku byłam bardziej wyrozumiała (kobiety ciągnie do bad boy'ów). Chociaż w realnym świecie byśmy pewnie się nie polubiły. Tak jak pisałam wcześniej, literatura erotyczna rządzi się swoimi prawami. Tu nie ma być lekko, nie ma być ładnie, ma być ostro i pikantnie, ale ze smakiem. A według mnie tego smaku czasami brakowało. Ale wiecie co, to już nawet nie chodzi o to, że coś tam autorka zrobiła źle, tylko raczej o to, że pewne aspekty, ze względu na wychowanie i przekonania, są dla mnie po prostu niedopuszczalne i ciężkie do zrozumienia i akceptacji. Np. te zbiorowe orgie po udanej akcji. Dla bohaterów to było coś normalnego, że spraszali do willi Marcusa panienki do towarzystwa, i stosując język autorki, rżneli je gdzie popadnie i przy wszystkich. Zostałam wychowana w przekonaniu, że intymność to rzecz święta, i sprowadzenie tego aktu do czegoś kompletnie wyciśniętego z wszelkich uczuć, emocji i szacunku, działa na mnie odrzucająco. Oczywiście doskonale zdaję sobie sprawę, że jest wiele osób, którym to nie przeszkadza. Gdyby ta książka trafiła w ręce mojego taty - pewnie zaraz by do mnie przybiegł z zapytaniem, czy nie mam tego więcej 😉 Gdyby z kolei wpadła w ręce mojej mamy- jestem przekonana, że trafiłaby na stos, po uprzednim przeprowadzeniu na niej egzorcyzmów 😂 A co ze mną? Ja po prostu odkładam ją na półkę. A co dalej? Szczerze mówiąc, nie mam zielonego pojęcia, czy sięgnę po "Piekielną miłość". Z jednej strony chciałabym dowiedzieć się, jak potoczy się ta historia (biorąc pod uwagę całość, autorka przerwała ją w najciekawszym momencie), z drugiej strony czuję, że to nie do końca są moje klimaty. Na pewno sięgnę po powieść K.N.Haner, której premiera będzie miała miejsce w sierpniu - będzie to coś z gatunku new adult - bo lubię ten gatunek i po prostu jestem bardzo ciekawa, jak wypadnie w nim autorka. Już na sam koniec mam dla wszystkich trzy rady. Tak, tak. Dobrze przeczytaliście. Nie będzie tradycyjnego podsumowania. Będzie odezwa do narodu czytającego 😉 Rada dla tych, którym, delikatnie mówiąc, twórczość K.N.Haner działa na nerwy - odpuśćcie 😉 Po co psuć sobie samopoczucie? Po co się męczyć? Krytykować? Lepiej poświęcić ten czas na coś, co Was interesuje. Tym, którzy lubią i cenią twórczość autorki mogę tylko powiedzieć i poradzić jedno - czym prędzej zakupcie tę książkę (jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście), bo już lada dzień premiera "Piekielnej miłości". A Wy, ci którzy twórczości autorki jeszcze nie znacie - nie uprzedzajcie się po wypowiedziach znalezionych w necie. Po prostu zaryzykujcie i przekonajcie się sami, jak to naprawdę jest 😉 Jak ja! Ocena końcowa - 3+ 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-04-2018 o godz 18:59 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Nicole żyje w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita, postanawia popełnić samobójstwo. Ucieka z domu i dociera nad urwisko, żeby skoczyć prosto do oceanu. W tym samym momencie, w którym dziewczyna zamierza odebrać sobie życie, miejscowi gangsterzy wykonują brutalną egzekucję, której Nicole staje się przypadkowym świadkiem. Zamiast umrzeć, trafia prosto do domu mafiosa - Marcusa Accardo. Mężczyźnie imponuje to, że Nicole nad życie pragnie śmierci. Świat mafii nie jest jednak prosty, a pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego piekła nie zwiastuje niczego dobrego. Początkowa nienawiść i strach między Marcusem a Nicole przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa - Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone, dlatego gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie. Mafia. Miłość. Zemsta. Zakazany układ. Po książkę sięgnęłam po namowie pewnej osoby. Właściwie nie musiała mnie długo namawiać. Poleciła mi ją, a że mamy bardzo podobny (żeby nie powiedzieć, że taki sam) gust czytelniczy skusiłam się na nią. Szczerze? Nie zawiodłam się a K.N. Haner nie bez powodu jest nazywana „Królową Dramatów". Mimo że „Zakazany układ” to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki myślę, że pozostałe lektury spod pióra tej Pani muszą być równie dobre i dramatyczne. Nie zbyt często sięgam po książki polskich autorów. Jednak widząc te wszystkie zachwyty (i poprzez polecenie jej przez pewną wyjątkową osobę) na instagramie i innych portalach społecznościowych stwierdziłam, że koniecznie muszę po nią sięgnąć. Po przeczytaniu tej książki było jedno wielkie „WOW! Ja chcę więcej, chcę jeszcze. Drugi tom potrzebny na już!". Na pewno też tak macie, jeśli traficie na jakąś świetną książkę, która ma kilka części. Autorka wykreowała naprawdę świetnych bohaterów. Byli barwni i mieli swoje wady, ale i zalety co bardzo mi się podobało. Można powiedzieć, że byli oni bardzo realistyczni. Nicole wykazała się silnym charakterem, nie użalała się nad sobą, czego początkowo się spodziewałam. Marcus natomiast to typowy gangster-silny, bogaty, pewny siebie, arogancki i bezwzględny. Myślę, że większość męskich bohaterów odznacza się podobnymi cechami, jednak tutaj jego postać została nakreślona nieco bardziej realnie. W „Zakazany układ” znajdziemy sporo opisów, co może nieco wydłuża czytanie. Wiadomo, dialogi w książkach czyta się dużo szybciej, ale dzięki dokładniejszym i dłuższym opisom książka była dokładniejsza. Owszem pojawiło się w niej sporo nieodpowiednich słów i wulgaryzmów. Myślę, jednak że nie będzie to zbytnio przeszkadzało, ponieważ teraz w większości książkę znajdziemy takie słownictwo. Pióro autorki jest dość lekkie i przyjemne w odbiorze. Kasia Haner wprowadza nas w świat, w którym rządzi mafia. Duże pieniądze, wrodzy, zakazane układy. Książka przez cały czas trzyma w napięciu. Znajdziemy w niej liczne zwroty akcji i dość mroczny klimat. Książka trzyma w napięciu, do samego końca a zakończenie zaskoczyło mnie i wmurowało w łóżko na kilka dobrych minut. Żałowałam, że nie mam pod ręką kolejnej części. Jeśli szukacie romansu z dużą dawką emocji możecie sięgnąć po te pozycję bez zastanowienia. Miłość, mafia, zakazany układ. Dramaty i zwroty akcji to w tej książce norma. Na pewno czytając ją, nie będziecie się nudzić tak jak przy typowym romansie. Mimo że może nie jest to lektura z górnej półki, jest zdecydowanie warta poznania. Romans z wątkiem kryminalnym nie pozwoli Wam zasnąć. Spokojnie mogę uznać ją za jedną ze swoich ulubionych pozycji i pewnie sięgnę po nią jeszcze kiedyś. Zaczytana Anielka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-03-2018 o godz 11:45 InezStanley dodał recenzję:
CZY MASZ ODWAGĘ...ZADRZEĆ Z MAFIĄ?.... I PRZY OKAZJI ZDOBYĆ SERCE GANGSTERA? Na emocje w tej książce nie musimy długo czekać. Zaczynają się one już od pierwszej strony….. „Nienawidzę go i pragnę jednocześnie. Krzywdzi mnie, ale wolę, żeby mnie krzywdził, niż żeby miał mnie ignorować. To chore. To destrukcyjny układ. Zakazany układ.” Sięgając po "Zakazany układ" czułam dreszcze podniecenia. Po części spowodowane było to tym, że K. N. Haner publikowała kiedyś jej fragmenty w Internecie i wiedziałam czego się spodziewać, ale w głównej mierze z ogromną niecierpliwością wyczekiwałam tej pozycji, bo wiedziałam na co stać autorkę i że nie będzie to zwykły erotyk, tylko wulkan namiętności, seksu, bólu i miłości... Ponownie zmierzycie się z mafijnymi klimatami, ale tego, co znajdziecie w „Zakazanym układzie”, jeszcze nie mieliście okazji doświadczyć. Jesteście gotowi na skok w świat gangsterskich porachunków? To książka o dwójce nieznajomych, których połączyła śmierć – on właśnie zabijał a ona pragnęła umrzeć. Nicole to dziewczyna zmęczona związkiem z toksycznym facetem, który bił ją oraz dręczył psychicznie. To ona dostarcza Nam najwięcej przeżyć w książce. Już na pierwszej stronie powieści szokuje pragnąc popełnić samobójstwo. W trakcie książki stara się zmienić swoje życie, zdecydowanie nie jest bierną bohaterką, która tylko i wyłącznie narzeka. Marcus (tak jak lubię) jest typowym przystojniakiem, buntownikiem i bad boyem z krwi i kości. Dowodzi mafijną grupą, dokonuje egzekucji, zamieszany jest w przemyt i rozprowadzanie oraz handel narkotyki. Dla zewnętrznego świata zimny jak lód, człowiek bez uczuć. Posiada jednak pewne ważne zasady przekazane przez rodziców, takie jak szacunek do kobiet. O dziwo jego postać również w trakcie rozwija i mimo wewnętrznego sprzeciwu i przekonania, że "miłość nie jest dla niego"-odkrywa w sobie nowe możliwości i perspektywy. Wystarczyło jedno spojrzenie w jej oczy, by odezwały się w nim od dawna ukrywane okruchy człowieczeństwa, chociaż w tamtym momencie nie zdaje sobie jeszcze z tego sprawy. Zaskoczony swoją reakcją na jej pragnienie śmierci i zaintrygowany samą osobą dziewczyny postanawia złamać zasady i zamiast zlikwidować niechcianego świadka zabiera ją do siebie i obmyśla plan posłużenia się nią w walce ze swoim najgorszym wrogiem. Historię poznajemy z punktu widzenia dwójki głównych bohaterów, dzięki rozdziałom, których naprzemiennie są narratorami. Pozwala nam to na dogłębne poznanie ich stale zmieniających się względem siebie emocji, a co ważniejsze poznajemy ich myśli i wspomnienia. Zdecydowanie ta forma umożliwia nam o wiele bardziej zżyć się z nimi i wczuć w ich życie. Ich relacja jest skomplikowana – wkraczają w swoje dotychczasowe życia i tworzą chaos. Nie wiedzą, czy mogą sobie zaufać, ani nawet czy tego chcą, ale ogarniająca ich stopniowo namiętność i rozwijające się uczucia sprawią, że przestaną na to zważać. Ta książka jest jak STRZAŁ PROSTO W MOJE SERCE. Bardzo celny strzał, który nie pozwoli Wam odłożyć jej przed poznaniem zakończenia. Każda strona buduje napięcie, a kiedy wszystko wydaje się zmierzać ku lepszego autorka serwuje nam niesamowite zwroty akcji. Na ostatnich stronach czytelnik doznaje kolejnego szoku, a wydarzenia nabierają tempa, trzymając nas w niepewności. K. N. Haner dała czadu - tak mogę określić "Zakazany układ" w dwóch słowach. Uraczyła nas niesamowitą i niesztampową opowieścią, która przez większą część czasu powoduje wstrzymywanie u czytelnika oddechu. "Zakazany układ" polecam czytelnikom o mocnych nerwach, którzy szukają lektury oryginalnej i wciągającej. To książka, która nie pozwoli Wam zasnąć do samego końca, a potem z całą pewnością również pojawi się bezsenność z nadmiaru wrażeń, zdecydowanie pozytywnych wrażeń. Przygotujcie się tylko na sporą dawkę adrenaliny. Polecam! Ostatnie zdania zdecydowanie wołają, że "muszę mieć już 2 tom, TERAZ".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-02-2018 o godz 15:11 Weronika Cz. dodał recenzję:
Mam mieszane uczucia na temat tej książki i właściwie do tej pory, kilka dni po przeczytaniu, nadal nie wiem jaką recenzję napisać. W książce były na przemian rzeczy, które mi się podobały, ale także te, które mnie do niej zniechęcały. Dlatego też nie potrafię jednoznacznie napisać pozytywnej, ani negatywnej opinii. Nie było chyba ani jednego bohatera, którego polubiłam. Może poza Flawią, która pełniła rolę takiej matki Marcusa i jego ludzi. Można się domyślić, że jako osoba starsza była tu głosem rozsądku, nawet jeśli jej zdanie zazwyczaj nic nie znaczyło. Jestem również ciekawa postaci Siergieja oraz Aleksa, mam nadzieję, że autorka w drugim tomie trochę rozwinie ich historię. Ale jeśli chodzi o głównych bohaterów, nie potrafię ich polubić. Na początku bardzo współczułam Nicole i czułam jej ból. Właściwie to mi również w pewnym sensie zaimponowała, bo wydawała się być silna i nie dawała sobą poniewierać. Ale mam wrażenie, że z upływem stron jej postać drastycznie się zmieniła - stała się wręcz żałosna, irytująca, naiwna i nudna. Trudno mi zrozumieć jej zachowanie w pewnym momencie książki. Natomiast Marcus zupełnie mi się nie spodobał. Zdaję sobie sprawę, że autorka przedstawia go jako bezwzględnego, zimnego i bez serca, a z czasem ma się zmienić dzięki miłości do Nicole, ale ja mu ani trochę nie ufam. Zdecydowanie nie jest to mężczyzna, któremu zaufałabym uciekając z rąk innego oprawcy. Trudno mi zrozumieć relację między Nicole, a Marcusem. Na początku wszystko sprowadza się do wspólnej fascynacji i seksu, ale kiedy autorka zaczęła wprowadzać uczucie, ja nie potrafiłam się do tego przekonać. Chociaż ich słowa mówią o miłości, to chwilę później ich czyny wszystkiemu zaprzeczają.W ich "związku" nie ma nic z sielanki, czy delikatności. Wszystkie te zdrady, kłamstwa, tajemnice, brutalność, to nie jest miłość. Według mnie brzmi to jak kolejny toksyczny związek, przynajmniej na tym poziomie, w którym zakończyła się pierwsza część. I wiedziałam, że nie pakuję się w bajkową historię miłosną, ale oczekiwałam, że poczuję chociaż małą iskierkę pomiędzy nimi. A poczułam jedynie zniesmaczenie. Fabuła natomiast cały czas trzyma w napięciu. Nie ma czasu na nudę, czytelnik ledwo ma chwilę, aby złapać oddech. Ciągle coś się dzieje, dlatego czyta się szybko, aby wiedzieć co wydarzy się dalej. Dlatego też książka nie była całkowicie zła, bo akcji tu nie zabrakło. Działo się wiele nieprzewidywalnych, intrygujących rzeczy, a po to głównie sięgnęłam po tę książkę. Autorka pisze prosto i na pewno bardzo szczegółowo przemyślała tę historię. Niestety bohaterowie, a także przesadnie wulgarny język zepsuły mi historię. Spodziewałam się brutalności i wulgaryzmów, ale tutaj tego było przesadnie dużo. Okrutne przekleństwa, brutalne opisy seksu, czy gwałtu (chociaż przy tych na szczęście autorka oszczędziła szczegółów) naprawdę mi w pewnym momencie zaczęły obrzydzać lekturę. Zawsze lubiłam tematykę mafii, czy gangów, ale chyba okazuje się, że taka brutalność nie jest dla mnie. Po lekturę na pewno powinni sięgać czytelnicy o mocnej psychice, bo mnie to przerosło. Chętnie czytam takie historie, ale mam na myśli raczej coś w stylu "Idealnej Chemii" Simone Elkeles. "Zakazany Układ" to książka dobrze przemyślana i intrygująca, ale mnie zmęczyła i zniesmaczyła. Mam wątpliwości, czy będę w stanie sięgnąć po drugą część, nawet jeśli zakończenie pozostało otwarte. Więc jeśli jesteście zainteresowani, przygotujcie się psychicznie, bo nie czeka was łatwa lektura. http://weronikarecenzuje.blogspot.com/2018/02/recenzja-kn-haner-zakazany-ukad.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2018 o godz 19:54 Sweetbloody dodał recenzję:
Seria mafijna, nieziemski przystojniak na okładce oraz kolejne moje pierwsze spotkanie z polską autorką. TOTALNY SZOK, już tak na wstępie mogę Wam podsumować to, co przeżyłam w trakcie lektury. Pozytywne wrażenia zbombardowały mnie niczym wystrzały z naładowanego na full karabinu. Pomysł na fabułę, styl pisarski i zakończenie! O autorce K.N. Haner słyszałam już wcześniej, ale było to jeszcze w czasach, gdy uznawałam tylko książki zagraniczne. Dodatkowo moje pierwsze spotkanie z jej książkami dotyczyło cyklu "Miłość w rytmie rocka", który no cóż... nie przekonał mnie swoimi okładkami. Teraz wiem (wiedziałam już to wcześniej, ale uczę się cały czas), że nie samymi okładkami człowiek żyje, a ja z pewnością nadrobię wszystkie książki tej autorki. Niestety nie mogę porównać postępów autorki względem innych jej książek, ale odważnie wyrażę własną opinię, że w "Zakazanym układzie" zaprezentowała Nam dosłownie międzynarodowy poziom. To dla mnie doskonały dowód na to, że polskie nie znaczy gorsze, a nasze rodzime romanse są już naprawdę niesamowite. Okładka dla mnie to majstersztyk i wyszła idealnie. Na pewnej Facebookowej grupie widziałam jak Kasia pokazywała ciężką batalię z grafikami i tego, jak uzyskała finalny efekt. Ponadto niesamowicie spodobał mi się styl pisarski, który prezentuje szerokie słownictwo, nie wieje nudą i doskonale przekazuje myśli, uczucia bohaterów. Nie znajdziecie tutaj przydługich opisów otoczenia, monotonnych dialogów albo seksu na prawie każdej stronie. Wszystko jest przemyślane i doskonale wyważone. Początkowo miałam minimalne wrażenie, że wypowiedzi bohaterów są zbyt brutalne, ale bądźmy obiektywni... książka dzieje się w końcu w świecie mafijnym, więc autorka udowadnia jak dobrze potrafi oddać klimat książki poprzez szczegóły. Nicole to dziewczyna zmęczona związkiem z toksycznym facetem, który bił ją oraz dręczył psychicznie. To ona dostarcza Nam najwięcej przeżyć w książce. Już na pierwszej stronie powieści szokuje pragnąc popełnić samobójstwo. W trakcie książki stara się zmienić swoje życie, zdecydowanie nie jest bierną bohaterką, która tylko i wyłącznie narzeka. Marcus (tak jak lubię) jest typowym przystojniakiem, buntownikiem i bad boyem. Dowodzi mafijną grupą, dokonuje egzekucji, zamieszany jest w narkotyki. Dla zewnętrznego świata zimny jak lód, człowiek bez uczuć. Posiada jednak pewne ważne zasady przekazane przez rodziców, takie jak szacunek do kobiet. O dziwo jego postać również w trakcie rozwija i mimo wewnętrznego sprzeciwu i przekonania, że "miłość nie jest dla niego"-odkrywa w sobie nowe możliwości i perspektywy. Ta książka jest jak STRZAŁ PROSTO W SERCE. Bardzo celny strzał, który nie pozwoli Wam odłożyć jej przed poznaniem zakończenia. Każda strona buduje napięcie, a kiedy wszystko wydaje się zmierzać ku lepszego autorka serwuje nam niesamowite zwroty akcji. Na ostatnich stronach czytelnik doznaje kolejnego szoku, a wydarzenia nabierają tempa, trzymając nas w niepewności. Ostatnie zdania zdecydowanie wołają, że "muszę mieć już 2 tom, TERAZ". Z racji, że premiera zaplanowana jest na 15 lutego to mówię Wam, zapomnijcie o GREYU, musicie koniecznie MIEĆ TĄ KSIĄŻKĘ. W ramach potwierdzenia tego, co zawsze powtarzam: moje niesamowicie pozytywne wrażenia są całkowicie szczere i nie mają nic wspólnego z tym, że recenzja jest przedpremierowa, a egzemplarz recenzencki. Gdybym mogła to chyba osobiście wyściskałabym Kasię za to, że zaserwowała mi tak przyjemny czas spędzony z tą książką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2018 o godz 11:09 Czasem tak jest... dodał recenzję:
Sięgając po "Zakazany układ" czułam dreszcz podniecenia. Po części spowodowane było to tym, że K. N. Haner publikowała kiedyś jej fragmenty w internecie i wiedziałam czego się spodziewać, ale w głównej mierze "jarałam się", bo wiedziałam na co stać autorkę i że nie będzie to zwykły erotyk, tylko wulkan namiętności, seksu, bólu i miłości... Za mną jest już seria "Na szczycie" i ukochany "Morfeusz" K. N. Haner, a przede mną nowe książki pisarki, których nie mogę się doczekać i zapewne nie ja jedna. Tym razem Kasia przedstawia kolejną historię utrzymaną w mafijnych klimatach, ciut mniej drastyczną niż seria z Morfeuszem, ale niemniej krwawych scen i tutaj nie zabraknie. Nicole to główna bohaterka. Kiedy ją poznajemy, chce popełnić samobójstwo, bo ma już dość mężczyzny, który znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Kiedy już prawie jej się to udaje, staje się mimowolnym świadkiem egzekucji mafijnej i oczywiście zostaje schwytana. Powinna zostać zabita, gdyż mafia nie pozostawia świadków, jednak najwyraźniej wpada w oko szefowi organizacji, który zabiera ją do swego domu. Od tej chwili Nicole jest więźniem Marcusa, lecz chyba nic nie może być gorsze od jej przeszłości. Czy aby na pewno? Marcus - już samo imię powoduje u mnie dreszcze. To przystojny, seksowny i zły chłopak, a tacy przyciągają kobiety jak magnes. Ciacho z niego nieziemskie, wystraczy spojrzeć na okładkę. Nie straszne mu morderstwa, narkotyki i tortury, a kobiety traktuje jak zabawki. Pomyśleć by można, że jego serce jest jak kamień. Może i tak było, do momentu, kiedy pewna kobieta nie pojawiła się na choryzoncie i dzień po dniu, kawałek po kawałeczku nie kradła jego serca. Zanim jednak oboje dojrzeją do pewnych rzeczy, czeka ich kręta droga przez piekło. To, przez co będą musieli przejść jest tak emocjonalnie, fizycznie i psychicznie wyczerpujące, że chyba tylko w książkach boahterowie są w stanie to znieść. K. N. Haner dała czadu - tak mogę określić "Zakazany układ" w dwóch słowach. Uraczyła nas niesamowitą i niesztampową opowieścią, która przez większą część czasu powoduje wstrzymywanie u czytelnika oddechu. Sytuacje opisywane w lekturze spowodowały u mnie potok łez i chwilami żal trudny do opanowania. Ileż to razy zadawałam sobie pytanie - "Dlaczego, dlaczego tak musi być?" i zastanawiałam się czy jestem w stanie czytać dalej. Nie przeczytałam powieści od razu, bo emocje brały nade mna górę. W fabule wręcz namacalnie możemy odczuć ból, namiętność, żal, strach i bezsilność, by powoli zatracać się w miłosnych uniesieniach. Jest moc! Każdy z bohaterów ma swój niepowtarzalny charakter, co powoduje, że nie zlewają się oni w jedną bezkształtną masę. Jednych tutaj kochamy, innych nienawidzimy, a jeszcze inni bardzo nas denerwują. Język literacki Kasi jest bardzo plastyczny i wyraźnie widać, że z każdą książką zbliża się do ideału. Jedyne czego mi tutaj zabrakło, to bardziej rozbudowanych i obrazowych opisów, bo ich brak spowodował, że książka staje się dość "surowa" - a może to celowy zabieg, aby wzmocnić efekt tego, jaka jest mafia - surowa i bezwzględna. "Zakazany układ" polecam czytelnikom o mocnych nerwach, którzy szukają lektury oryginalnej i wciągającej. To książka, która nie pozwoli Wam zasnąć do samego końca, a potem z całą pewnością również pojawi się bezsenność z nadmiaru wrażeń, zdecydowanie pozytywnych wrażeń. Czekam z niecierpliwością na drugą część przygód Nicole i Marcusa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2018 o godz 12:01 zaczytanapatka dodał recenzję:
Nicole to dwudziestodwuletnia dziewczyna całkowicie uzależniona od swojego brutalnego partnera Paula. Po śmierci rodziców mężczyzna zaopiekował się nią, rozkochał i zmanipulował. Nicole jest od niego uzależnione jednak kiedy Paul coraz bardziej ją poniża i zaczyna bić mówi stop. Ma dość takiego traktowania i postanawia popełnić samobójstwo. Kiedy już ma skoczyć z urwiska, przypadkiem staje się świadkiem morderstwa. Marcus Accardo ma wiele krwi na rękach. Pierwszy raz zabił gdy miał 16 lat, jednak zabiera Nicole ze sobą i daruje jej życie. Dziewczyna bardzo mu imponuje swoją zadziornością i odwagą jednak Nicole za szybko wkracza w jego życie. Początkowa nienawiść pomiędzy tą parą szybko przeradza się w coś więcej. Marcus uważa miłość za słabość i nie może sobie na nią pozwolić. Do tego dochodzi układ, w którym Nicole ma stać się przynętą w celu wyeliminowania największego wroga Accardo. Marcus jest dla Nicole wybawieniem ale zarazem zgubą. " Codziennie wybaczałam mu, by znowu go znienawidzić. Codziennie umierałam z miłości do niego. Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego tak go kocham. To chore, nienormalne i destrukcyjne." Życie Nicole to prawdziwe piekło. Z jednego destrukcyjnego i toksycznego związku wpada w drugi jeszcze bardziej niebezpieczny. Nicole jest bardzo pogubiona i rozdarta między tym co podpowiada jej rozsądek a tym co czuje w głębi serca. Marcus to bezwzględny gangster. Bez mrugnięcia okiem likwiduje niewygodnych świadków czy ludzi, którzy nie dotrzymali umowy. Jednak przed zabiciem Nicole coś go powstrzymuje. Mężczyzna jeszcze nigdy nie spotkał kogoś, kto pragnąłby śmierci tak bardzo jak ona. Czy będą potrafili sobie zaufać? "Zakazany układ" to mocna i brutalna opowieść o bezwzględnym świecie mafii, który rządzi się własnymi prawami. Jednak nawet w tym okrutnym świecie znajdzie się miejsce na miłość. Marcus wkroczy w życie Nicole w najmniej odpowiednim momencie. Początkowo dziewczyna ma być pionkiem w jego grze jednak szybko staje się najważniejszym elementem w jego życiu. Historię poznajemy z perspektywy obojga bohaterów, co okazało się niezwykle intrygującym zabiegiem. Fabuła książki jest bardzo oryginalna i szokująca a akcja zupełnie nieprzewidywalna. Mknie do przodu w zawrotnym tempie, następuje mnóstwo zwrotów akcji i przypomina jazdę rollercoasterem. Samo zakończenie wbiło mnie w fotel. Jeszcze nigdy w tak szybkim tempie nie pochłonęłam ostatnich rozdziałów. Pikantnych scen również tutaj nie brakuje, dlatego książka na pewno przypadnie do gustu fanom erotyków. Jednak sceny te nie przytłaczają i są starannie wyważone. Autorka mistrzowsko buduje atmosferę niepokoju i sprawia, że ciężko oderwać się od jej powieści. W "Zakazanym układzie" znalazłam wybuchową mieszankę uczuć. Historia Nicole i Marcusa podbiła moje serce i czuję wielki niedosyt po jej przeczytaniu. Relacja głównych bohaterów jest bardzo skomplikowana. Nie jest to kolejna bajkowa historia miłosna, to coś o wiele więcej. To brutalna i szokująca historia walki z samym sobą, z własnymi uczuciami. Autorka stworzyła niesamowitą powieść, przy czytaniu której nie raz skoczy nam poziom adrenaliny i będziemy mieć ciarki na plecach. "Zakazany układ" wciągnął mnie w swój brutalny, pełen wrażeń świat. Jestem zachwycona i z niecierpliwością czekam na drugą część. Polecam! https://zaczytanapatka.blogspot.com/2018/03/zakazany-ukad-kn-haner.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-02-2018 o godz 12:24 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Absolutnie nie chcę wam psuć zabawy, nawet rozkoszy poznawania fabuły, dlatego staram się zdradzić jak najmniej. Przegnę wszystkim udowodnić po prostu, że ta pozycja to głównie emocje, silne, skrajne, uzależniające do tego stopnia, że czytający nie umie sobie z nimi poradzić. Szczerze, nawet nie nazwałabym tego książką, według mnie "Zakazany układ" to przygoda, przeżycie, doświadczenie, niesamowite i totalnie obezwładniające. Muszę także wspomnieć o stylu autorki. Mam wrażenie, że niemal przy wszelkiej kolejnej recenzji zaznaczam wam, jak bardzo ewoluował. Wygląda na to, że każda następna powieść jest lepsza i ten przypadek nie odbiega ani trochę od reguły. Pióro Kasi jest dojrzalsze, lekkie, przyjemne, ale jeszcze i bardziej sugestywne. Każde słowo hipnotyzuje i odurza, trafia wprost do serca, wszystkie emocje, jakie targają bohaterami, stają się naszymi własnymi. Manipuluje nami, perfekcyjnie zwodzi, nie wiemy, czy na następnej stronie poczujemy radość i spełnienie, czy nasze serce pęknie na pół . To nielegalne, by czytana historia była tak silnie absorbująca! Zdaje mi się, że skoro już podkreśliłam, jak intensywnie doświadczamy tej opowieści, nie muszę wspominać, że silnie utożsamiamy się z bohaterami. Tak naprawdę niemal przyjmujemy ich role, a gdybyśmy tylko mogli zainterweniować, to niektóre postacie skończyłyby dramatycznie. Mamy ten zaszczyt, że znamy całą sytuację zarówno z perspektywy Markusa, jak i Nicole, dlatego wiemy więcej niż oni. Niestety jest to również nasze przekleństwo, bo nie możemy nic zrobić z tą świadomością, tylko czekamy i obserwujemy, jak miłość ściąga kochanków na same dno piekła. Przygotujcie się na niezwykle silne nerwy! Ta historia pochłania i zniewala! Jeśli jesteście zbyt wrażliwi, to nie mam dla was dobrych wieści, bo choćbyście nawet chcieli przerwać lekturę i ukoić wzburzenie, nie będziecie w stanie przestać jej czytać! Czy zraniona, okaleczona dusza potrafi jeszcze kochać? Czy miłość może stać się klątwą? Czy uczucia, choćby były najsilniejsze, mają jakiekolwiek szanse z mafijnymi zasadami? "Zakazany Układ" to obezwładniająca, niebezpieczna, fundująca niepojęte, ekstremalne doznania historia, która wielokrotnie wami wstrząśnie. Nieraz będziecie mieli jej praktycznie dość, ale wtedy sobie uzmysłowicie, że już jesteście uzależnieni, zarówno od niej, jak i od bohaterów. Wasze serce przeżyje niewyobrażalne katusze, wasza dusza pozostanie w strzępach, nie będziecie mogli się otrząsnąć jeszcze wiele dni po lekturze i uwierzyć w to, co się stało. Zastanawiam się, jak macie wytrzymać do premiery drugiej części, przecież to istne męki. Gwarantuję, że "Zakazany układ" zostanie w pamięci na długo i myślę, że nigdy nie zapomnicie, jak silne emocje w was wzbudził. Co ważne, tej pozycji nie pochłania się z wypiekami na twarzy, w czasie jej lektury po prostu się płonie i nic nie jest w stanie tego ostudzić czy ukoić. To, co ta książka robi z czytelnikiem jest niewyobrażalne, nie do opisania, po prostu musicie przeżyć to na własnej skórze! Powinniście jednak mieć świadomość, że jeśli nie dysponujecie całą nocą lub dniem, przeznaczonym na lekturę, nie warto jej zaczynać, bo nie wytrzymacie. Nie da się przerwać czytania i normalnie funkcjonować! Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Haner K.N.

Wyższe sfery Haner K.N.
3.7/5
15,10 zł
26,99 zł
Złe miejsce Haner K.N.
4.2/5
25,10 zł
39,90 zł
Zły czas Haner K.N.
4.5/5
23,07 zł
39,90 zł
Dziedziczka Haner K.N.
3.8/5
15,05 zł
26,99 zł
Zła chwila Haner K.N.
0/5
30,49 zł
39,90 zł
Zapomnij o mnie Haner K.N.
4.5/5
11,49 zł
14,90 zł
Na szczycie. Tom 1 Haner K.N.
3.6/5
40,94 zł
44,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Koszmar Morfeusza Haner K.N.
4.8/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
4.3/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zapomnij o mnie Haner K.N.
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
4.5/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nieczyste więzy Haner K.N.
4.1/5
27,69 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rysunkowy chłopak Haner K.N.
4.5/5
25,68 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ring Girl Haner K.N.
4.5/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Namiętna nienawiść Sobczak Agata
4.2/5
29,87 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jego asystentka Murphy A. E.
4.5/5
27,95 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zemsta gangstera Wolf Anna
4.6/5
23,48 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Turbulencja Whitney G.
4.5/5
25,67 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Egomaniac Keeland Vi
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dług Jones Nina G.
4.6/5
27,89 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.