Zaginięcie. Joanna Chyłka. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 18,85 zł

18,85 zł 34,90 zł (-46%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
18,85 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | wydanie pocket
10,99 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
22,43 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zaginięcie. Joanna Chyłka, Tom 2

Jeśli czytałeś „Kasację” autorstwa mistrza polskich kryminałów, Remigiusza Mroza, to dobrze znasz już mecenas Joannę Chyłkę z kancelarii Żelazny & McVay. Charyzmatyczna bohaterka ponownie, ramię w ramię z aplikantem, Kordianem Oryńskim, staje do sądowej batalii w obronie niewinnego człowieka. Czy tom 2. serii – „Zaginięcie” – tak samo trzyma w napięciu jak pierwsza książka o Joannie Chyłce? Przekonaj się sam!

Zaginięcie dziecka

Tytułowe zaginięcie dotyczy małej dziewczynki, Nikoli Szlezyngier, córki dawnej koleżanki mecenas Chyłki. To ona w środku nocy dzwoni do prawniczki i prosi ją o pomoc, a Joanna Chyłka nie odmawia. Udaje się na miejsce zdarzenia wraz z Zordonem.

Wkrótce okazuje się, że to rodzice dziecka oskarżeni zostają o porwanie, a nawet zabójstwo swojej córki. Brak śladów włamania i włączony alarm w domu nad jeziorem prowadzą śledczych do wniosku, że tylko osoba bliska Nikoli mogła dopuścić się takich czynów. Do więzienia trafia jej ojciec – Awit Szlezyngier. Na jaw zaczynają wychodzić kolejne fakty, które budzą uzasadnione wątpliwości Joanny Chyłki.

Kariera czy moralny obowiązek

Ostatecznie bezwzględna prawniczka staje przed trudnym wyborem – kariera, dbałość o zachowanie zgodne z przepisami, a może moralny obowiązek ratowania niewinnego człowieka z więzienia, ale kosztem własnej pracy. Czy Nikola żyje? Czy Chyłce uda się dociec prawdy?

Tytuł: Zaginięcie. Joanna Chyłka. Tom 2
Seria: Joanna Chyłka
Autor: Mróz Remigiusz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-10-21
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 38 x 137
Indeks: 17995177
 
średnia 4,6
5
289
4
43
3
22
2
2
1
13
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
248 recenzji
5/5
04-11-2015 o godz 14:59 EksperymentZycie dodał recenzję:
Więcej recenzji na www.eksperyment-zycie.blogspot.com

Duet Chyłka- Oryński powrócił. Jest to zdecydowany powód do wielkiej radości. Co tam seriale telewizyjne ten jest o niebo lepszy. Mam wrażenie, że Remigiusz Mróz z książki na książkę co raz bardziej się rozkręca. Jak już widzicie po tytule posta dziś będzie o "Zaginięciu", czyli drugiej części "Kasacji", po przeczytaniu której wiedziałam, że muszę dalej kontynuować tą przygodę i to niezwłocznie po premierze drugiej części. Tym razem nie dość, że książka jest objętościowo większa, to jeszcze fabuła rozkręca się już od pierwszych stron. Tyle woli wstępu a teraz przejdę do sedna sprawy.


Akcja "Zaginięcia" nie toczy się tym razem w Warszawie. Kordian Oryński oraz jego patronka Joanna Chyłka wyruszyli nad jezioro Sajenko, niedaleko białoruskiej granicy, aby bronić kolejnych klientów kancelarii Żelazny&McVay. Ponownie podejmują się z gruntu przegranej sprawy. Z domu potentata logistycznego, biznesmena i jego żony w niewyjaśnionych okolicznościach znika Nikola, córka małżeństwa. Na celownik jako głównych podejrzanych policja bierze rodziców dziewczynki. Wydawać by się mogło, że jest to logiczne posunięcie, ponieważ nie ma żadnych dowodów, i śladów włamania jednak nie ma także żadnego logicznego rozwiązania tej zagadki.

Kiedy Chyłka i Zordon byli pewni, że obrali potencjalnie najbardziej korzystną linię obrony, Angelika podczas rozprawy na sali sądowej niespodziewanie oskarża o zabójstwo córki swojego męża Awita. Jak się okazało z pozoru szczęśliwe, idealne małżeństwo zniszczyła od środka tajemnica. W tym momencie "Zaginięcia" będziesz mieć problem, aby ostatecznie opowiedzieć się po jednej ze stron. Dzieje się tak ponieważ autor doskonale skonstruował intrygę, dzięki czemu do ostatniej strony nie masz pewności co się jeszcze wydarzy. Jeśli jednak zdecydujesz się uwierzyć w prawdę jednej ze stron, twoje emocje mogą sięgnąć zenitu. U mnie tak się zadziało i w niektórych momentach miałam ochotę krzyczeć wprost w linijki tekstu "co wy robicie", "tak nie można", "czy wy jesteście ślepi". Duży wypływ na to wszystko mają również postacie głównych bohaterów Joanny i Kordiana. Jednym słowem są rewelacyjni i tak do bólu autentyczni. Chyłkę wręcz uwielbiam. Dialogi między nimi są tak niewymuszone, że z wielką przyjemnością towarzyszy się im w utarczkach słownych.

Wracając jeszcze na chwilę do samej historii. W "Zaginięciu" dostałam to co najbardziej lubię, czyli wielowymiarowość, wielowątkowość oraz wiele ślepych uliczek, z którymi należy się zmierzyć, aby rozwiązać sprawę. W przeciwieństwie do "Ekspozycji" w tej książce zagadka tworzy centrum historii, a nie jest jedynie tłem i dodatkiem. I jak zwykle Mróz kończy książkę w taki sposób, że ma człowiek ochotę sięgnąć zaraz, natychmiast po kolejną część. Remigiuszu Mrozie jak możesz nam to robić.


Podsumowując, zachęcam wszystkich nie dość, że do przeczytania "Zaginięcia" to jeszcze do namiętnego czytywania Remigiusza Mroza bo warto. Poniżej linki do moich wszystkich recenzji jego książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
09-11-2015 o godz 09:05 erka dodał recenzję:
Czytając "Kasację", czułem się, cytując bohaterów, jak ksiądz w minarecie, czyli krótko rzecz ujmując, nie na miejscu.
Ani bohaterowie, ani tym bardziej akcja, w ogóle mi nie przypadły do gustu.
Czułem jakieś znużenie, odwracając kolejne strony i szukając jakiegoś sensu w kolejnych scenach.Ale, jako, że lubię się maltretować, postanowiłem sięgnąć po kolejny tom przygód zwariowanej prawniczki i jej ciapowatego podopiecznego.

Tym razem nasi bohaterowie muszą zmierzyć się ze sprawą, niczym z intrygi, której sam Poe, by się nie powstydził.
Oto, z zamkniętego na cztery spusty domu, znika mała dziewczynka, a sprawca, czy też sprawcy nie zostawiają żadnych śladów.
Nasi bohaterowie, nie bardzo wierząc w niewinność rodziców, postanawiają przyjrzeć się bliżej okolicznościom wydarzenia.
Swoją droga, jestem ciekaw, czy ktoś stworzy bohatera, który bardziej mnie skłoni do zgrzytania zębami i załamywania rąk, niż ta osławiona Chyłka.
Co za kobieta, nie dziwię się wcale, że biedny Kordian jest taki zastraszony.
Pasa trzeba, ot co.

A wracając do książki, ogłaszam, że drugi tom, jest o wiele ciekawszy od pierwszego, z tego względu, że nawet ja dałem się wciągnąć w całą intrygę i z zainteresowaniem obracałem kolejne stronice.Jedynie finał z lekka mnie rozczarował.Toć nawet "Kasacja" miała lepszy.
Ale widocznie, nie można mieć wszystkiego.Przyjemna i wciągająca lektura, to trzeba przyznać.
Z pewną dozą nieśmiałości, polecam, ale błagam nie sugerujcie się opiniami rozszalałych czytelniczek.
Remigiusz wyda listę zakupów i uznają, że arcydzieło, klasy zerowej w dodatku.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-02-2019 o godz 16:20 Marcin Kazuś dodał recenzję:
Gdy pojawił się na znanej platformie internetowej serial, pod tym samym tytułem niezbędne było przeczytanie inspiracji reżysera. Oczywiście zacząłem od pierwszej książki kultowej serii, która wciągnęła mnie tak, że podczas jednej nocy "połknąłem" ją w całości. Kolejnego dnia zamówiłem kolejne 4 książki. Ale do sedna.. ZAGINIĘCIE to wciągająca, pełna zwrotów akcji, nieprzewidywalna książka, napisana bardzooo przyjemnym językiem. Potoczne określenia, nazwy funkcjonujących sklepów, firm, marek, prawdziwe warszawskie ulice, budynki, firmy pomagają dokładnie zrozumieć miejsce wydarzeń, "wejść" w głąb powieści i realnie spojrzeć na wątki opisywane w poszczególnych rozdziałach. Z lekkim przekoloryzowaniem pokazany prawniczy światek. Natomiast dla osoby, która nie ma pojęcia o prawie karnym, instytucji sądu, przebiegu rozprawy sądowej jest to idealny "podręcznik", który pozwala w pełni zrozumieć typowo humanistyczny świat. Do czego doszło? Tytułowe zaginięcie, a może porwanie, czy zakładane od początku morderstwo? Tylko Chyłka i Jej posłuszny Zordon pomogą rozwiązać sprawę, bez względu na środki jakimi będą musieli się posłużyć oraz bez względu na konsekwencje jakie poniesie jedno z nich. Ale czy jedno? To już zostawiam do Waszej oceny.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-08-2018 o godz 12:14 Anonim dodał recenzję:
Polecam serię o Chyłce i Kordianie wszystkim czytelnikom ceniących suspens w fabule. Osobiście rozpoczęłam przygodę z prawnikami od VI Tomu "Inwigilacja", którą poleciła mi ekspedientka w jednym z salonów Empik. "Inwigilacja" wprowadziła mnie do tego niesamowitego świata prawniczego tak bardzo, że od tamtej pory pojawiam się często w salonie Empik nabywając kolejne tomy z serii o Chyłce i Kordianie. Dziś skończyłam czytać III Tom , za chwilę zasiadam przed komputer i zamawiam kolejną część! Pozdrawiam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
30-10-2015 o godz 17:59 Kacperiusz dodał recenzję:
Kolejny raz przez Pana Mroza zostałem wchłonięty do świata książki. Genialny polski autor genialna polska książka. Polecam każdemu i czekam na kolejne książki !
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
06-01-2016 o godz 13:33 Malwina Czyta dodał recenzję:
Kto dziś nie słyszał o słynnym Mrozie? Nie znam, bynajmniej w czytelniczym świecie moich znajomych, takiej osoby. Każda nowa jego książka otrzymuje mnóstwo świetnych opinii, a sam Remigiusz został okrzyknięty mianem najlepszego polskiego pisarza kryminałów prawniczych.
Sukces zagwarantowała mu pierwsza książka z cyklu o Joannie Chyłce, czyli sławna "Kasacja". Przyszedł czas, bym i ja przekonała się czym zachwyca się pół Polski i czy dołączę do tego grona. Obawiałam się, bo to co podoba się większości, nie zawsze podoba się mnie. Tak było chociażby z "Gwiazd naszych wina", ale do rzeczy. Nie czytałam Kasacji, ale w związku z współpracą z Wydawnictwem Czwarta Strona sięgnęłam po kolejny tom, czyli "Zaginięcie". Nie odczułam tego, że czytam serię od środka, ale dziś wiem jedno...nie odbiorę sobie przyjemności przeczytania pierwszej części.
Trzyletnia Nikola znika bez śladu z domku letniskowego swoich rodziców. Dziwna sprawa, tym bardziej, że alarm w domku został nienaruszony przez całą noc, a rodzice zgodnie twierdzą, że nie mają nic wspólnego ze zniknięciem małej. Nie ma żadnych śladów włamania, więc co się stało z dziewczynką? Angelika i Awit proszą o pomoc prawniczkę Joannę Chyłkę. Razem ze swoim podopiecznym, Kordianem Oryńskim, Chyłka podejmuje się sprawy. Na pierwszy rzut podejrzani zostają rodzice, nawet Chyłka nie kryje tego, że szczerze nie wierzy w niewinność swoich klientów.
Nikola przecież ot tak sobie nie mogła rozpłynąć się w powietrzu jak zgodnie twierdzą jej opiekunowie. Na światło dzienne zaczynają wychodzić niewygodne fakty, które raz obciążają Angelikę, raz Awita. Sprawa wydaje się być bardziej skomplikowana, niż sądzili prawnicy. Proces przyjmuje charakter poszlakowy a Chyłka i Zordon próbują za wszelką cenę dotrzeć do jakichkolwiek dowodów i do prawdy.

Pomysł na fabułę naprawdę świetny i to muszę przyznać autorowi. To własnie z tego powodu sięgnęłam po "Zaginięcie" i wpadłam po same uszy! Remigiusz Mróz potrafi przyciągnąć czytelnika, zainteresować opisem, rozkochać w treści i sprawić, że nie będzie mógł się doczekać kolejnej części. Książka, która na ponad 500 stron dosłownie pochłaniała się sama. Nie wiem kiedy ostatnio tak szybko przeczytałam tak pokaźną rozmiarowo książkę.
Stworzona przez Mroza Joanna Chyłka to wisienka na torcie w "Zaginięciu". Bezkompromisowa prawniczka wzbudziła we mnie ogrom pozytywnych emocji, a duet stworzony z Zordonem był najlepszym pomysłem w całej fabule. Joanna to mistrzyni ciętej riposty, kobieta odważna, twarda, stąpająca mocno po ziemi.Uwielbiałam czytać jej odzywki do Zordona, wywoływały u mnie zawsze lawinę śmiechu i poprawiały nastrój. Zordon także wzbudził moją sympatię czytelniczą, młody, dopiero uczący się od Chyłki sztuczek prawniczych, ale jakże bystry chłopak doskonale poradził sobie w podbramkowych sytuacjach. Zachowując zimną krew pokazał, że jest pojętnym uczniem i materiałem na dobrego prawnika. Już teraz wiem, dlaczego słynny duet Chyłka i Zordon pokochało tysiące czytelników. Ich po prostu nie dało się nie lubić!

Remigiusz Mróz u mnie zadebiutował "Zaginięciem", ale już dziś mogę Wam obiecać, że na blogu będzie jego nazwisko pojawiało się znacznie częściej. Rozumiem doskonale skąd się wzięły wszelkie zachwyty nad jego książkami. Mróz pisze rewelacyjnie! Wprowadził między parę prawników odrobię przyciągania, co dodało pikanterii książce. Pomysł na "Zaginięcie" wykorzystał w 100procentach poprzez wyrazistych bohaterów i akcję, która nie zwalniała nawet przez moment. Tam się naprawdę bez przerwy coś działo, proces, poszukiwanie prawdy, zaskakujące zwroty akcji, to wszystko co znajdziecie na kartach "Zaginięcia". Ci którzy jeszcze nie czytali niczego spod pióra Remigiusza ( a są tacy???) na pewno nie będą zawiedzeni. Proponuję jednak zacząć od "Kasacji", ja postaram się nadrobić zaległości.

Mróz to kolejny mistrz kryminału i nie muszę chyba nikomu polecać jego książek. Już po jednym tomie wiem, że podoba mi się styl pisania i nie odpuszczę kolejnych tomów. Czwarta Strona wkrótce "wypuści" na rynek trzecią część przygód Chyłki i już dziś mogę śmiało napisać, że biorę w ciemno. Remigiusz ma niewątpliwy talent literacki i chciało by się rzec: oby tak dalej panie Mrozie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-12-2015 o godz 18:01 Zaczytany w Książkach dodał recenzję:
„By gadać z koniem, czasem musisz rżeć jak on.”


Remigiusz Mróz – polski pisarz, autor sześciu powieści oraz cyklu publicystycznego "Kurs pisania". Ukończył z wyróżnieniem Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdzie uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych. W swojej twórczości sięga po różne gatunki literackie (powieść historyczna, kryminał prawniczy, science fiction), a tym, co łączy jego książki jest wartka akcja.

Wielki powrót Chyłki i Zordona! Jest jeszcze lepiej niż w Kasacji. Więcej niewiadomych, więcej manipulacji i nieczystych gier, więcej Zordona, więcej bójek, więcej 'kłód pod nogami'... Lekki język, wartka akcja, intrygi, bardzo dobrze rozwinięte wątki główne i poboczne, świetny pomysł na fabułę, mnóstwo zabawnych momentów. Można wyliczać w nieskończoność. Jest tylko jeden minus – zakończenie książki jest przewidywalne. Remigiusz Mróz znów zastawia pułapki, w które łatwo jest wpaść. Dajemy się jemu prowadzić, a on podstępnie zaprowadza nas w ślepe uliczki. Gdy jesteśmy przekonani, że wiemy, co będzie działo się dalej nagle pojawia się zwrot akcji, który wywraca wszystko do góry nogami, tym samym podważając naszą teorię. Jedną z wielu zalet jest to, że Chyłka ma jeszcze bardziej cięty język, ale autor nie przekroczył granicy, zrobił to z umiarem.

Bardzo bogaci ludzie ze swoją córką przebywają w domku letniskowym. Cisza, spokój, świeże powietrze, natura… Niestety nie będą mogli z tego korzystać. Niespodziewanie ich córka znika. Najdziwniejsze jest to, że alarm był włączony, a drzwi i okna szczelnie zamknięte. Ciężko byłoby porywaczowi wejść i wyjść, dlatego zarzuty padają na rodziców, którzy, oczywiście, przeczą temu. Najgorsze jest to, że śledczy uważają, iż dziecko nie żyje. Chyłka i Zordon podejmują się obrony małżeństwa.

„– Macie przesrane – ciągnął Kordian. – Zaraz zjawią się tutaj ABW, CBŚ i wszelkie inne agencje, od których można utworzyć skrót. Łącznie z ZUS-em, a oni są najgorsi.”

Bardzo lubię potyczki prawnicze na sali sądowej. Jest to bardzo dobry test wymyślania konstruktywnych argumentów oraz pytań, które mają za zadanie pogrążyć 'przeciwnika'. Prawnicy starają się łamać zasady, które obowiązują, na swoją korzyść. Takie potyczki nie każdy mógłby prowadzić, bo trzeba być: odważnym, pewnym swego oraz kreatywnym. Najciekawsze jest to, że jedno zeznanie świadka może przekreślić wszystkie plany obrońcy.

Joanna Chyłka – najlepsza polska prawniczka, uwielbiająca mięcho oraz głośną, rockową i metalową muzykę (głównie zespół Iron Maiden), papierosy oraz alkohol. Charakteryzuje ją cięty język, poczucie humoru, szczerość, umiejętność wymyślania na poczekaniu argumentów, odwaga, lojalność oraz nonkonformizm. Każdy chciałby mieć takiego obrońcę. Kordian Oryński – znany jako Zordon aplikant mający okazję uczyć się od najlepszych. Tworzy z Chyłką zgrany duet. W pewnej części jest przeciwieństwem swojej patronki, np. uwielbia ryby, ale można zauważyć, że uczynił progres, tj. nauczył się od Joanny rzeczy, które czynią z niego mniejszą fajtłapę i mięczaka.

Podsumowując, skazuję Remigiusza Mroza na przymusowe pisanie kolejnych tomów tej serii.. Może nie przyjąć kary, ale będzie to skutkowało nienawiścią fanów. Bardzo polecam wam Zaginięcie. Ja świetnie spędziłem czas z tym utworem. Jeśli spodobała wam się Kasacja, to drugi tom powinniście jeszcze szybciej pochłonąć. Zniecierpliwiony czekam na trzecią część, która ukaże się w marcu 2016.

Dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona za możliwość napisania blurba o autorze, który brzmi tak:

Remigiusz Mróz – współczesny Leonardo da Vinci; wszechstronny i genialny. Potrafi zabić, zabrać w kosmos, sprawić, że w domu zjawią się Niemcy, postawić przed sądem, zabrać w góry czy na przejażdżkę samolotem. Wizytówka dobrej polskiej literatury.

Sebastian Czapliński

Tytuł: „Zaginięcie”
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Korekta: Malwina Błażejczak
Projekt okładki: Mariusz Banachowicz
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 507
Data wydania: 21.10.2015
ISBN: 978-83-7976-299-6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-06-2017 o godz 10:11 Anonim dodał recenzję:
Joanna "Huragan" Chyłka i Kordian "Zordon" Oryński znowu w akcji. Tym razem najpopularniejsi prawnicy w Polsce wyruszają na prowincję, do maleńkiego Sajenka. Trzyletnia Nikola, córka magnata logistycznego Awita Szlezyngiera oraz Angeliki, koleżanki Chyłki z liceum, zostaje porwana z ich domku letniskowego. Położony na odludziu i uzbrojony w alarmy dom, wydawał się bezpieczną przystanią. Okoliczności zdarzenia oraz brak jakichkolwiek śladów włamania rzucają cień podejrzenia na rodziców. Angelika Szlezyngier postanawia zatrudnić Joannę, bezkompromisową prawniczkę, której sława, dzięki mediom, dotarła do najdalszych zakątków kraju. Nie ukrywam, iż Kasacja wzbudziła mój absolutny zachwyt. Tym bardziej cieszę się, że kolejna książka z serii jest równie udana. Niespożyta energia i temperament Chyłki znów dają się otoczeniu we znaki. Pyskata prawniczka dąży do podporządkowania sobie wszystkiego i wszystkich. Jak tornado zmiata wszystko, co stanie jej na drodze. Niepodzielnie rządzi i działa według własnych zasad i reguł. Niepokorna i niepokonana. Przebojowa, przebiegła i nie przebierająca w środkach, pragnie tylko jednego- zwycięstwa. Osobowość Chyłki odciska wyraźne piętno na Kordianie, który staje się bardziej stanowczy, niezależny, wykazuje zdecydowanie większą inicjatywę i wysoko stawia sobie poprzeczkę. Stopniowo staje się dla Joanny równorzędnym partnerem, toteż między tą dwójką coraz mocniej iskrzy. Zordon nie ukrywa fascynacji patronką, ta zaś (coraz słabiej, lecz jednak) studzi jego zapał we własny stylu: " Przyszłam tu posiedzieć z piwskiem, a nie poumizgiwać się przy butelce wina- wyjaśniła. - Łapiesz tę subtelną różnicę?" str 176 Mróz sprawił, iż powtórnie wciągnął mnie świat palestry, stróżów prawa i przemytników. Akcja książki rusza z impetem już od pierwszego zdania. Autor wprowadza nowe wątki, postaci i zdarzenia z prędkością błyskawicy. Czytelnik nieustannie jest czymś zaskakiwany, ale to już chyba znak rozpoznawczy Remigiusza Mroza, który nie pozwala nawet na krótką chwilę oddechu , czy nudy. Chyłka i Kordian mają wyjątkowo trudny orzech do zgryzienia, gdyż wszystko przemawia za winą ich klientów, a prokurator drąży sprawę niczym kropla skałę i nie odpuszcza. Sprawy nie układają się pomyślnie, więc duet prawniczy z Warszawy ogłasza pełną mobilizację: "- Koniec pomiatania kancelarią Żelazny & McVay. Przystępujemy do kontrataku. - I jak mamy zamiar go wyprowadzić? - Kultywując najszlachetniejsze tradycje naszej firmy. - Będziemy łgać, przeinaczać fakty, naginać prawdę, stosować manipulacje i zastraszać ludzi? - Lepiej bym tego nie ujęła." str 345 W Zaginięciu nic nie jest oczywiste i takie, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka. Prawnicy kłamią i naginają przepisy prawa, przestępcy stosują swój własny kodeks honorowy, a rodzice bardziej martwią się o siebie, niż o zaginioną córkę. Doskonale napisane, soczyste, tętniące życiem dialogi stanowią wiodący element książki. Towarzyszą im (uwielbiane przeze mnie) humor, ironia i sarkazm. Czy można się do czegoś przyczepić? Jeśli się bardzo tego chce, to tak. Można zarzucić autorowi,że sądy w jego powieściach działają wybitnie sprawnie, że Chyłki nikt normalny by w realu nie zniósł, że prawnicy zbyt mocno wchodzą w rolę śledczych i samodzielnie, na własną rękę prowadzą dochodzenie. Tylko, czy książka musi, jak gładkie lustro, odbijać rzeczywistość? Czy nie po to czytamy, by na chwilę zanurzyć się w innym wymiarze, poznać fascynujące miejsca,przeżyć niezwykłe przygody, spotkać wyjątkowych ludzi, dzielić ich troski, smutki, radości ? Nawet tafla jeziora, zmącona lekkim podmuchem wiatru, ukazuje nieprawdziwy, zaburzony obraz otoczenia. Myślę zatem, że lepiej skoncentrować się na przyjemności i relaksie płynącym ze znakomitej lektury, niż na nic nie znaczących drobiazgach. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-10-2015 o godz 20:14 Elenkaa dodał recenzję:
Remigiusz Mróz zachwycił mnie "Kasacją", która jest pierwszą częścią serii prawniczej o Joannie Chyłce i Kordianie Oryńskim z Kancelarii Żelazny & McVay. Na szczęście autor nie kazał nam długo czekać i już kilka miesięcy po premierze pierwszej części czas na kontynuację - "Zaginięcie".

Wielki dom pod lasem, bogata rodzina wypoczywająca w domku letniskowym z małą, niespełna czteroletnią córeczką. Sielankowy obraz zostaje brutalnie przerwany, gdy dziewczynka nagle znika. Dosłownie zapada się pod ziemię. Sprawa jest trudna i dla sądu z góry wiadoma. Brak śladów włamania, włączony alarm - wszystko wskazuje na rodziców małej Nikoli. Mimo tego Chyłka postanawia wziąść sprawę z góry skazaną na niepowodzenie i podjąć się obrony małżeństwa. Jednak dla prawniczki nie ma rzeczy niemożliwych... Razem z młodym aplikantem Kordianem (Zordonem) prowadzą własne śledztwo, aby jak najszybciej dowieść niewinności klientów. Dzięki nim na światło wychodzą nowe fakty. Jednak czy to wystarczy?Nie będzie to łatwa sprawa i to nie tylko pod względem poszukiwania dowodów niewinności...

"Kasacja" była naprawdę bardzo dobrym kryminałem . Jednak "Zaginięcie" bije ją na głowę. Sprawa zniknięcia czteroletniej dziewczynki jest bardzo intrygująca i razem z bohaterami zastanawiamy się, kto mógł faktycznie to zrobić i co najważniejsze - "jak"? Dwójka głównych bohaterów to naprawdę barwne i nietuzinkowe postacie. Chyłka przypomina nieco Annalise Keaton z serialu "Sposób na morderstwo" ("How to get away with murder"), natomiast Kordiana wyobrażam sobie ciągle jak Mike'a Rossa z "W garniturach" ("Suits"). Chyłka i Zordon tworzą naprawdę rewelacyjny duet, jeden z lepszych w literaturze przez mnie czytanej. Kordian zaczyna się rozkręcać i z początkowo dosyć nieśmiałego i zagubionego aplikanta przeobraża się w pewnego siebie... uwodziciela. Natomiast Chyłka momentami traci trochę swojego pazura i pokazuje ludzkie oblicze. Ale na szczęście nie robi tego często, bo wtedy nie byłoby całej zabawy związanej z czytaniem dialogów tej osobliwej pary.

Historia wymyślona przez autora to prawdziwy majstersztyk. Sprawa prowadzona przez prawników wzbudza całą gamę emocji. Współczucie z powodu zaginięcia małego dziecka, zdziwienie i konsternację, gdy na jaw wychodzą coraz bardziej zaskakujące fakty, oczywiście też śmiech, zwłaszczy gdy Chyłka stara się dopiec Kordianowi (co jej wychodzi wyśmienicie) i co najważniejsze zainteresowanie, bo od książki po prostu nie można się oderwać. Nawet nie wiem, kiedy dotrwałam do ostatniej strony. Historia wydaje się być początkowo bardzo zagmatwana, ale później, gdy dowiadujemy się prawdy, okazuje się, że właściwie taka nie była. Pisarz inspirował się nieco sprawą Madzi z Sosnowca, o której niedawno było głośno, więc może to być dla was pewna wskazówka. "Zaginięcie" to dokładnie skonstruowana historia od samego początku do końca. Każdy nawet najdrobniejszy szczegół ma znaczenie. I po raz kolejny został poruszony problem moralny adwokatów - czy bronić klienta, gdy wiadome jest, że jest winny?

Podziwiam autora za skonstruowanie tak zawiłej zagadki, a tak naprawdę bardzo prostej. Posłowie autora nastraja bardzo optymistycznie, bo chyba niedługo możemy spodziewać się kolejnej prawniczej sprawy do rozwiązania... Czekam! I zdecydowanie polecam "Kasację" oraz "Zaginięcie".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-07-2017 o godz 20:18 Ania dodał recenzję:
Po "Kasacji" nie mogłam się doczekać, gdy w moje ręce wpadnie kolejna część. I w końcu to się udało! A ja mogłam przyjemnie spędzić czas z tym wspaniałym duetem - Chyłką i Kordianem. Z czym teraz bohaterowie się zmagają? Po raz kolejny sprawa nie wydaje się prostu, jak to było w przypadku "Kasacji", ale do rzeczy.   W środku nocy Joanna Chyłka odbiera telefon. Jej dawna znajoma prosi ją o pomoc, a mianowicie jej trzyletnia córeczka zniknęła bez śladu z domku letniskowego, w którym spędzała czas wraz z mężem i córeczką. A oni jako rodzice są podejrzani. Dlaczego akurat oni? Alarm przez całą noc w domku był włączony, okna i drzwi zamknięte. Nic nie wskazuje, że dziecko porwał ktoś obcy. A do tego śledczy podejrzewają, że dziecko mogło nie być porwane, tylko nie żyje. Co się stało naprawdę z dziewczynką? Chyłka i Zordon po raz kolejny zmagają się z trudną sprawą. Biorą pod swoje skrzydła małżeństwo i próbują znaleźć dowody, że oni nic nie mają wspólnego z zaginięciem ich córeczki, ale nie jest łatwo, bo wszystko wskazuje na rodziców. Po raz kolejny podejmują wyzwanie. Wspaniały duet  Jak wspomniałam: dla mnie Chyłka & Zordon to wspaniały duet! Polubiłam ich już w pierwszej części, w Kasacji i lubię nadal! Uwielbiam ich rozmowy, potyczki słowne, ale także gdy razem kombinują nad sprawą uzupełniając się w pewien sposób. No dobrze, może w tej części Joanna mnie odrobinę denerwowała. Dlaczego? Chyłka znana jest z ciętego języka, zawsze ma coś do powiedzenia, zawsze znajdzie dobrą ripostę, klnie jak szewc – lubiłam w niej to, ale teraz w niektórych przypadkach delikatnie mnie to irytowało, może aż za nadto tego było? Nie wiem. Aczkolwiek jako całość Chyłka & Zordon są niepowtarzalni, nie można ich zastąpić.   Co z dziewczynką? Powiem Wam, że sprawa Piotra Langera była interesująca i pogmatwana, ale sprawa z zaginięciem dziewczynki nie była gorsza. Sama nie mogłam się domyślić co autor nam przygotował. Próbowałam to sama rozwiązać, ale nie było to takie proste. Bo rzeczywiście, jak ktoś mógł porwać dziecko, skoro nie było możliwości?! Jak to się stało? Z każdym rozdziałem dowiadywaliśmy się więcej. Więcej informacji, więcej nowych dowodów na winę rodziców, jak i jeszcze więcej tajemnic i niedomówień. Czyli to co lubię. Sprawy w środku akcji przybrały inny obrót. Zeznania rodziców zaczęły się różnić, pojawiają się kolejne ich skrywane sekrety, wychodzą na jaw brudy. Pojawia się inny podejrzany, ale nie ma dowodów, a ważni świadkowie nagle znikają... O co w tym wszystkim chodzi? Chyłka i Kordian mają ciężki orzech do zgryzienia. Nie jest to łatwa sprawa, a oni sami obrywają, sami dostają po dupie, krótko mówiąc. Nie jest tak, że głowni bohaterowie wychodzą zawsze bez szwanku. Obrywają i sami ponoszą za to konsekwencje. Czy warto sięgnąć po książkę? Ja nie żałuję spędzonego czasu z tą dwójką bohaterów i to na pewno nie koniec mojej przygody z nimi, bo z chęcią sięgnę po kolejne części. :) Lubię styl autora, przyjemnie się to czyta i tak, że ciężko się oderwać od jego historii, a to lubię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2016 o godz 16:23 absurdalna dodał recenzję:
„Kto chce oskarżać, powinien mieć dowód.”

Tym razem duet prawniczy Joanna Chyłka & Kordian Oryński ma za zadanie obronić małżeństwo, któremu postawiono zarzut zabójstwa trzyletniej córeczki. Z ich domu letniskowego na Mazurach mała Nikola wyparowała niczym kamfora pomimo tego, że przez całą noc był włączony alarm. Z tego też powodu wina w całości od początku przypisywana jest rodzicom. Joanna Chyłka dowiaduje się o sprawie niedługo po całym zajściu, gdyż Angelika Szlezyngier - jej dawna znajoma i kobieta, która w zamierzchłych czasach odbiła jej chłopaka i zarazem matka dziewczynki - dzwoni do niej w środku nocy zaraz po zniknięciu dziecka, zleca jej obronę i prosi o natychmiastowy przyjazd na Mazury.

To dziwne, że pozbawiona na co dzień empatii pani adwokat podejmuje się tego zadania, a co więcej chce pomóc kobiecie, za którą delikatnie mówiąc nie przepada. Joanna Chyłka nie zważając jednak na okoliczności i szkolne zgrzyty z przeszłości, chce przede wszystkim odnaleźć dziecko, a chęć doprowadzenia sprawy do szczęśliwego finału działa na nią jak narkotyk. Chyłka nie zdaje sobie sprawy, że podejmując się tego wyzwania dotyka szczytu góry lodowej, a spotkania z byłą koleżanką o mało nie przepłaci życiem.

Akcja w „Zaginięciu” pędzi na łeb na szyję. Kiedy zaczniesz czytać tę książkę, będziesz stracony, bo ciężko znaleźć odpowiedni moment, w którym można by ją na chwilę odłożyć. Remigiusz Mróz nieustannie podtrzymuje w czytelniku napięcie, zaskakując go po drodze wieloma zwrotami akcji. Porównując „Zaginięcie” do „Kasacji” trzeba zaznaczyć, że bohaterowie nie stracili nic ze swojego uroku i oryginalności, nadal sprawiają wrażenie, jakby byli „skrojeni na miarę” na potrzeby serii. Na kontynuacji najbardziej zyskała postać Kordiana Oryńskiego. Nieopierzony aplikant mógł nareszcie w pełnej krasie zaprezentować się na sądowej scenie i pokazać swoje możliwości. Wraz z Joanną Chyłką miał także po raz kolejny okazję zasmakować świata przestępczego półświatka.

„Zaginięcie” postrzegam jako ciekawszy i jeszcze bardziej ekscytujący thriller prawniczy niż „Kasacja” ze względu na to, że historia zaginięcia dziecka, której na ponad pięciuset stronach podjął się Remigiusz Mróz, przemawia do mnie bardziej, niż losy bezwzględnych biznesmenów, ale i ze względu na to, że relacja pomiędzy dwójką bohaterów zaczęła nareszcie podążać w odpowiednim kierunku. Rodząca się między Joanną, a Kordianem „chemia” dodaje kolorów tej smutno-poważnej historii, która zamiast wraz z upływem stron stawać się prostsza, nieoczekiwanie się komplikuje.

Na koniec chciałabym dodać, że choć „Zaginięcie” jest książką pod względem stylu bardzo nieskomplikowaną, zapewnia niegłupią rozrywkę i błyskawicznie potrafi poprawić humor. W pierwszej części Remigiusz Mróz raczył nas myślą, że „oczywiste nie wymaga dowodów”**, teraz z kolei, że „kto chce oskarżać, powinien mieć dowód”. Szukajcie tych dowodów na każdej stronie, a na pewno uda Wam się odnaleźć rozwiązanie przed końcem lektury. Mi się udało.

www.NiebieskaObwoluta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-10-2015 o godz 19:25 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Sądy z założenia powinny bronić niewinnych ludzi, karać przestępców, pomagać słabym i biednym i przede wszystkim walczyć o sprawiedliwość. Jak jednak wygląda rzeczywistość? Czy sędziowie zawsze są obiektywni, a świadkowie szczerzy? Jakie jest zadanie prawników i jaką rolę odgrywają w tym wszystkim media? Tego wszystkiego dowiecie się z drugiej części przygód Chyłki i Zordona, którzy będą próbować rozwikłać sprawę zaginięcia trzyletniej dziewczynki…



Zordon i Chyłka – aplikant i jego patronka, czyli doskonale dobrana para prawników, która kolejny raz zaciekle broni swoich klientów. Tym razem sprawa dotyczy tajemniczego zaginięcia bezbronnego dziecka... Nie spodziewajcie się tutaj jednak długich opisów emocji rodziców! Rzeczywistość oglądamy bowiem z perspektywy naszych ulubionych prawników. Dziewczynka ginie bez śladu, a wszystko wskazuje na to, że to rodzice w jakiś sposób się jej „pozbyli” i prawdopodobnie ukryli ciało. Chyłka postanawia podjąć wyzwanie i razem z Zordonem reprezentować ich w sądzie. Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, jak wiele wysiłku, nerwów i wyrzeczeń będzie ich to kosztować…


Dawno żadna książka nie wywołała we mnie tylu emocji! Nie chodzi tutaj o wzruszenie (to mi się przecież zdarza), ani o rozbawienie czy irytację... Remigiusz Mróz zmroził mnie zupełnie – wywołał gęsią skórkę i prawdziwe przerażenie. Możecie sobie myśleć, że przesadzam, ale jeżeli przeczytacie tę książkę, to przekonacie się, że mam rację! Strach obudził we mnie fakt, że "Nie ważne jest to, co wiesz. Liczy się to, co możesz udowodnić w sądzie". To zdanie jest cytatem z filmu Prawo Zemsty z Gerardem Butlerem i w stu procentach opisuje to, co pokazał nam Remigiusz Mróz (film z całego serca polecam!).
Tym razem jednak mamy do czynienia z Polskim Wymiarem Sprawiedliwości, a nie amerykańskim! I właśnie to jest najbardziej przerażające…


Zawsze, kiedy czytam kolejną część znanej mi książki, to je ze sobą porównuję. Tak było i w tym przypadku. Muszę przyznać, że Zaginięcie podobało mi się nieco bardziej niż Kasacja. Tym razem autor zredukował ilość prawniczych teorii do minimum - tłumaczy tylko to, co trzeba i robi to w taki sposób, że nawet ja rozumiem (mając jedyną poprawkę na studiach właśnie z prawa rodzinnego). Akcja toczy się błyskawicznie, wielokrotnie zaskakuje i trudno się domyślić zakończenia. Mimochodem uczymy się "jak to działa" w polskich sądach i jakie obowiązki ma prawnik.

Z książki nauczyłam się też, że mowa końcowa jest najważniejsza – podobnie jak podsumowanie recenzji! :) Od Zaginięcia po prostu nie da się oderwać i nie ma zbyt wiele czasu na tak trywialną czynność jak zaznaczenie fragmentów. Muszę zatem przyznać, że książka jest pełna ironicznego humoru (uwielbiam dialogi Chyłki i Konrada!), napięcia, wartkiej akcji, tajemnic, wiedzy (na temat sądów, prawa i życia prawników) i emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-12-2015 o godz 21:43 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
"Zaginięcie" - Remigiusza Mroza, to kolejna część serii o Joannie Chyłce oraz Kordianie Oryńskim. Bohaterów tych poznałam w "Kasacji", pierwszym tomie serii, a ta dwójka od razu zapadła w mojej pamięci. Zapraszam na moją opinię na temat najnowszej książki Pana Mroza.

Do Joanny Chyłki w środku nocy dzwoni jej znajoma ze szkolnych lat. Ma ona poważny problem, gdyż z jej domku letniskowego w środku nocy zniknęła trzyletnia córka, a sprawa jest bardzo skomplikowana, gdyż nie ma żadnych śladów włamania, a alarm ani na sekundę nie został wyłączony. Oczywiście głównymi podejrzanymi są rodzice dziewczynki. Chyłka jednak postanawia pomóc koleżance mimo tego, iż zdaje sobie sprawę, że jest na przegranej pozycji, a jej klienci są winni. Jednakże dla Chyłki nie ma rzeczy niemożliwych i wraz z młodym aplikantem Kordianem, rozpoczyna własne prywatne śledztwo, by rozwiązać to tajemnicze zniknięcie. Czy im się to uda oraz czy wybronią rodziców przed więzieniem? Tego już Wam nie zdradzę.

"Kasacja" to świetna książka, ale "Zaginięcie" jest wręcz rewelacyjnym thrillerem prawniczym . Autor postarał się byśmy do samego końca nie mogli rozgryźć co, kto i jak, i wraz z dwójką prawników kluczyli oraz błądzili pośród różnych tropów. W tej części kreacja dwójki głównych bohaterów jest również doskonała. Oboje są tak barwni, że nie sposób ich nie lubić. Nie można zapomnieć również o tym, że w "Zaginięciu" zaszła duża zmiana w bohaterach. Chyłka czasami pokazuje ludzką twarz, a Kordian zmienił się z nieśmiałego chłopaka w prawdziwego mężczyznę i nawet uwodziciela… Na samym początku tego tomu wszystko może wydawać się nieźle zagmatwane, ale im dalej, tym akcja zaczyna się nam rozjaśniać i układać w logiczną całość. Myślę, że to specjalny zabieg do jakiego posunął się Remigiusz Mróz. Autor sprawnie lawiruje i manewruje między wątkami byśmy przypadkiem nie wpadli na właściwy trop, przez co trzyma nas w napięciu do samego końca.

"Zaginięcie" napisane jest zdecydowanie przystępnym językiem, a powieść tą czyta się naprawdę szybko. Myślę, że Remigiusz Mróz ma to coś, to coś co nas czytelników hipnotyzuje i nie jesteśmy w stanie oderwać się od jego książek. Czytamy, by nagle znaleźć się na ostatniej stronie. Widać również, że autor mimo młodego wieku doskonale wie co robi, sprawnie operuje słowem, można by rzec, że jego powieści to literacki majstersztyk.
Nie zabraknie tu Wam niczego…jest dreszczyk emocji, rozczarowanie, smutek… to jest to wszystko co przykuwa naszą uwagę.

Fani takiej literatury będą usatysfakcjonowani tą powieścią. Ja jestem i niecierpliwie wyczekuję kolejnej części o Chyłce i Kordianie. Uważam, że ten duet ma przed sobą długą przyszłość.

GORĄCO POLECAM!!!

Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data Wydania: 21.10.2015
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2015 o godz 12:38 Regał Nowości - Wiadomości z rynku książki dodał recenzję:
Przebojowy duet warszawskich prawników z Kancelarii Żelazny & McVay powraca! Po sukcesie "Kasacj"i Remigiusz Mróz postanowił napisać kontynuację zmagań z polskim wymiarem sprawiedliwości Joanny Chyłki i Kordiana Oryńskiego. "Zaginięcie" ukaże się dwudziestego pierwszego października nakładem wydawnictwa Czwarta Strona.

Tym razem Chyłka i Oryński zajmą się zaginięciem trzyletniej dziewczynki. Dla śledczych głównymi podejrzanymi stają się rodzice dziecka, a przebojowi prawnicy wezmą na siebie ciężar ich obrony. Choć nie ma dostatecznych dowodów na winę rodziców nic w tej historii się nie zgadza. Pytania mnożą się bez końca, a Chyłka i Oryński potrzebują twardych dowodów, by skutecznie pomóc swoim klientom.

"Zaginięcie" to przemyślanie skonstruowana fabuła, w której wszystko zostało dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Czytając, co chwilę zadajemy kolejne pytania i kiedy już myślimy, że znamy odpowiedź… to rodzi się nam w głowie kolejne pytanie. Czujemy się tak, jakbyśmy siedzieli z tyłu głowy Joanny albo Kordiana.

Ta historia to rewelacyjny splot okoliczności, zależności i prywatnego bagienka bohaterów, ukrytego pod pozorem szczęśliwego życia. Wszystkie cechy bohaterów są odsłaniane przed czytelnikiem stopniowo i w idealnym do tego momencie. Kiedy wydaje nam się, że już wszystko o kimś wiemy… to stajemy się świadomi swojego błędnego toku rozumowania.

Kolejnym atutem tej książki jest pokazanie ewolucji w relacjach Chyłki z Oryńskim. Kordian nie jest już chłystkiem, który bawi się w aplikanta. Powoli i stopniowo staje się prawnikiem świadomym swojej wiedzy i atutów. A dzięki świadomości tych zalet potrafi przekuć je w sukces na sali sądowej. I to bez pomocy swojej patronki.

Dla mnie jednak największym atutem tej książki, poza doskonałym materiałem na sprawę, jest przedstawienie rzeczywistego aspektu pracy obrońcy. Mam tu na myśli szeroko pojęte działanie na rzecz klienta. Chyłka i Oryński w toku sprawy, kiedy po jednych trudnościach wyrastają kolejne, pokazują, w jaki sposób obrońca używa wszystkich dostępnych mu prawnych narzędzi do polepszenia sytuacji swojego klienta. Nawet w sytuacji beznadziejnej, gdzie dowody świadczą przeciw oskarżonemu, a te przemawiające na jego korzyść są właściwie nie do zdobycia.

Dodatkowo Remigiusz Mróz postarał się o to, by dialogi pomiędzy bohaterami były naturalne i układały się w spójną całość. Zadbał o to, by książkowa rzeczywistość jak najlepiej oddawała realia pracy polskich śledczych i wymiaru sprawiedliwości.

Wszystkie zabiegi, których podjął się autor sprawiły, że "Zaginięcie" staje się godną kontynuacją "Kasacji". Choć dla mnie "Zaginięcie" wspięło się o poziom wyżej od poprzedniej części. W każdym calu jest doskonalsze.
http://regalnowosci.pl/zaginiecie-remigiusz-mroz-2/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2017 o godz 14:22 zksiazkawreku dodał recenzję:
http://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com/
_______________________________________________________________________
„Zaginięcie” to druga część cyklu o Joannie Chyłce. Remigiusz Mróz nie spoczął na laurach, po bardzo dobrej pierwszej części napisał znakomitą kontynuację, od której nie mogłam się oderwać!

Tym razem Joanna Chyłka i Kordian Oryński podejmują się sprawy zaginionej, trzyletniej dziewczynki. Dziecko bez śladu zniknęło z domu letniskowego bogatych rodziców. Dodatkowo przez całą noc był włączony alarm, a wszystkie okna i drzwi pozamykane. Śledczy nie odnajdują żadnych śladów, które mogłyby świadczyć o porwaniu. Podejrzewają jednak, że dziewczynka nie żyje, a zarzut zabójstwa prokuratura stawia rodzicom dziecka. W ich obronie staje oczywiście nasz niezastąpiony duet w postaci Chyłki i Zordona. Proces ma charakter poszlakowy. Pomimo tego, wszystko wskazuje na winę rodziców. Nawet sami obrońcy są takiego samego zdania. Czy uda im się wybronić małżeństwo, kiedy to sami nie wierzą w ich niewinność?

Największym atutem książki jest oczywiście fabuła. Mróz stworzył niezwykle oryginalną, skomplikowaną i wciągającą historię kryminalną, która nie jest tak oczywista jak może się na początku wydawać. Dopracował ją pod każdym względem, zwracając uwagę na najmniejsze detale. Wprowadził do niej również inne wątki kryminalne, które na końcu zgrabnie połączył w całość. Remigiusz Mróz doskonale wie, jak zatrzymać czytelnika przy książce. Wciągająca i trzymająca w napięciu historia sprawiła, że od książki nie mogłam się oderwać. Jest to spowodowane również ogromną ilością intryg w fabule, nieoczekiwanych zwrotów akcji i sprzecznych wskazówek, co powoduje, że książka ma „to coś”.

Ogromnym atutem jest także kreacja bohaterów, w której zakochałam się już gdy czytałam „Kasację”. Uwielbiam ten duet! Chyłka nic się nie zmieniła. Nadal jest bezpośrednia, wygadana i ekstrawagancka, jej cięte riposty sprawiły, że nie raz wybuchnęłam śmiechem. Zordon również budzi sympatię, a razem z Joanną tworzą doskonały duet. W „Zaginięciu” zaczyna się zmieniać relacja między bohaterami. Nie jest już to tylko relacja patronka - aplikant. Kordian chce traktować Joannę jako kobietę, a sam chce być przez nią traktowany jako mężczyzna, potencjalny partner. Ten wątek, może jeszcze nie miłosny, wyszedł Mrozowi w 100%, czułam niezwykłą chemię między bohaterami. Co z tego wyniknie?

Podsumowując, „Zaginięcie” to doskonała kontynuacja poprzedniej części. Mróz zaserwował nam niezwykłą historię, która ma drugie dno, a przy tym trzyma w napięciu do samego końca. Zdecydowanie polecam, a sama już niedługo sięgnę po kolejną część - „Rewizję”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-04-2017 o godz 07:37 Iceman dodał recenzję:
Przyznaję się bez bicia, że jeszcze niedawno trudno mi było sobie wyobrazić dobry współczesny polski thriller prawniczy. Jednak niezwykle pozytywne wrażenie, jakie wywołała u mnie "Kasacja" Remigiusza Mroza, spowodowało, że już po tej pierwszej lekturze jestem skłonny swoje zdanie zmienić diametralnie. I sięgnąć po "Zaginięcie", drugą część z cyklu o Joannie Chyłce i Kordianie Oryńskim. Ten mocno kontrastowy prawniczy duet tym razem staje w obronie rodziców trzyletniej dziewczynki, która którejś nocy znika bez śladu. Nie ma ciała, nie ma sprawców, nie ma dowodów. W wąskim kręgu podejrzanych pozostają jedynie rodzice, a zwłaszcza ojciec dziewczynki, nad którym w toku tak zwanego procesu poszlakowego zawisa widmo wieloletniego wyroku. ?Kto oskarża, powinien mieć dowód? - mówi motto "Zaginięcia". I z takim właśnie założeniem duet Chyłka-Oryński bierze się za obronę potencjalnego zabójcy. No i się zaczyna... Choć "Zaginięcie" wypada w moim odczuciu nieco słabiej niż "Kasacja", i tak otrzymujemy tu sporą dawkę fascynującej lektury. Mimo (zaznaczonych w posłowiu przez autora) paru odstępstw od litery obowiązującego w naszym kraju prawa, ?Zaginięcie? jest świetnym dowodem na to, że kulisy polskiego wymiaru sprawiedliwości mogą być naprawdę bogatym tłem dla stworzenia dobrego thrillera prawniczego. Poszukiwanie prawdy nie ogranicza się do przerzucania papierków, adwokaci muszą wyjść w teren i rozdrapywać rzekomo jałowy, bezdowodowy grunt. A jeżeli w gruncie tym grzebie Chyłka, możecie być pewni, że w końcu znajdzie coś, co wywali cały temat do góry nogami. No i w końcu oczywiście wywala. "Zaginięcie" to książka, którą chce się czytać. Może i zwroty akcji nie są tu jakoś szczególnie szokujące, ale na tyle częste i tak wyważone, że na nudę na pewno nie będziecie narzekać. I choć dość wcześnie można się domyślić "kto zabił", nijak nie psuje to przyjemności czytania, a zakończenie powieści i tak mocno zaskoczy nawet największych książkowych wyjadaczy. Całość wzbogaca niewyparzony jęzor i bezkompromisowe zachowanie Chyłki oraz próbujący skruszyć lód jej serca Kordian. I - uwaga, mały spoiler! - kto się czubi, ten się lubi ;) Ponadto po raz kolejny docenić muszę pisarski styl Mroza. Widać, że facet lubi to, co robi, i że pisząc nie męczy się. Lekkość pióra przekłada się na pozytywny odbiór jego powieści u czytelnika, co mnie osobiście cieszy, bo mam nad czym zarwać parę kolejnych nocy. I niechybnie to zrobię. Na koniec dodam tylko tyle, że gdyby jeszcze niedawno ktoś zapytał mnie o synonim mocnej prawniczej prozy, powiedziałbym: "Grisham". Teraz mówię: "Mróz".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2015 o godz 13:33 Anku16 dodał recenzję:
Pamiętacie "Kasacje" autorstwa Remigiusza Mroza? Z pewnością! Dziś przedstawiam wam kontynuacje przygód Chyłki i Zordona. Oczywiście, gdy tylko dowiedziałam się, że "Kasacja" będzie miała kontynuacje podnieciłam się jak głupia i nieustannie czekałam na jakiekolwiek wieści na ten temat. Sam Mróz mówił coś o przyszłym roku, gdy pytałam go o to na WTK w maju, jednak zrobił niespodziankę i dzięki wydawnictwu Czwarta Strona druga część przygód Aśki (oj zabiłaby mnie za to) i Kordiana pojawiła się jeszcze w tym roku i to po 9 miesiącach od wydania pierwszej części (swoją drogą to jak ciąża pisarska :P). Zatem zapoznajmy się mniej więcej o czym jest "Zaginięcie".

Chyłka i Zordon znowu nadają! Pewnej nocy prawniczka dostaje telefon od swojej znajomej, która niezwłocznie potrzebuje pomocy. Wszyscy, którzy czytali pierwszą część wiedzą jaka jest Chyłka i jaki ma charakter. Na samym początku próbuje spławić potencjalną klientkę, jednak gdy dowiaduje się o co chodzi zmienia zdanie. Chodzi o dziecko Angeliki i Awita Szlezyngierów, które zniknęło bez śladu. Oczywiście rodzice stają się głównymi podejrzanymi na tropie tamtejszej policji. Chyłka bierze pod pachę Zordona i jadą na Suwalszczyznę by pomóc małżeństwu. Jednak sprawa jest bardziej zawiła niż na pierwszy rzut oka wygląda. Jest sporo niedomówień i zero dowodów na niewinność Angeliki i Awita. Co zrobi Chyłka? Czy będzie w stanie wyjść cało z tej sprawy? Tego dowiecie się czytając "Zaginięcie".

Matuchno najukochańsza! Mróz przed Twoimi książkami na samym wstępie, powinno pisać się WIELKIMI LITERAMI: "Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu"!!! Oficjalnie przepadłam, nie wiem co mam napisać. Książka rozpiernicza system na wszystkie możliwe sposoby. Wiedziałam, że Remigiusz jest cwany i uwielbia pastwić się nad czytelnikiem i kończyć w najmniej spodziewanym momencie, ale na serio tak się nie robi. Mój mózg wyszedł, zaprotestował i nawet nie wiem kiedy wróci. Jesteś mi winien spotkanie autorskie w mojej szkole :P (Taka mała prywata, ot co :D)

Chyłka jak zwykle w formie, ale rozwinął nam się też Zordonik, co bardzo mi się podoba. Wcześniej taka cicha woda, a teraz trochę taki żigolo nam się z niego zrobił. Ładnie, ładnie. Chwali Ci się Mróz, chwali. Oczywiście nie mogło też zabraknąć Kormaczyska, uwielbiam go!

Z żalem informuje, że mam żałobę i czytelniczego kaca (do odwołania).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2017 o godz 09:24 Dominika Dolecka dodał recenzję:
MROŹNY MISTRZ Po pierwszym tomie cyklu nie byłam w stanie jeszcze tego przyznać, ale teraz robię to bez dwóch zdań. Remigiusz Mróz zdecydowanie jest mistrzem kryminału, mistrzem książek z motywem prawniczym. Fabuła Zaginięcia przypadła mi nieco bardziej do gustu niż Kasacji. Tym razem Chyłka i Kordian rozwiązują sprawę zaginionej dziewczynki. Kto jest winny? Ojciec, matka, oboje? A może ktoś zupełnie inny? Sprawa jest całkowicie zagmatwana i w żaden sposób nie oczywista. Przeczytałam dopiero dwie książki autora, a już wiem, że przy tworzonych przez niego sprawach nawet nie mam co próbować rozwiązywać ich na własną rękę. Choćbym nie wiem jak się starała, nie ma mowy, żebym domyśliła się zakończenia, tego, jak było naprawdę. I to jest świetne, takie książki czyta się z największą przyjemnością. CHYŁKA CHYŁKA, LATA MI OD NIEJ ŻYŁKA Nie wiem czy ktoś pamięta, ale przy recenzji Kasacji pisałam, że nie za bardzo przypadła mi do gustu główna bohaterka - Joanna Chyłka. I niestety, w drugim tomie nie zmienia się to. Dalej jest dla mnie irytującą kobietą, wredną po cholerze, której niektórych tekstów nie mogę znieść. Na szczęście niechęć do tej postaci nie jest czymś, co sprawiłoby, że nie chciałabym czytać dalej książki czy całej serii. Jest świetną prawniczką i trzeba jej to przyznać. Kordian aka Zordon natomiast wzbudza moją sympatię. Jest mądry i ma naprawdę dobre pomysły, szybko się uczy i jestem pewna, że będzie z niego świetny prawnik. Aczkolwiek wciąż czuję niedosyt związany z jego postacią. Mam wrażenie, że nadal jest trochę niedoceniany, chociaż może to wrażenie bierze się stąd, że chciałabym więcej czytać o nim niż o Chyłce. W trakcie sprawy poznajemy też wiele innych bohaterów, którzy mają duży wpływ na fabułę. Angelika i Awit, których córka zaginęła, okazują się zupełnie inni, niż myślimy na początku. Postacie, które według nas są po naszej stronie, okazują się być wrogiem, co mocno zaskakuje. CO TU DUŻO MÓWIĆ... ... kto nie zaczął jeszcze swojej przygody z Remigiuszem Mrozem, niech raz dwa się za to zabiera, bo naprawdę warto. A coś czuję, że im dalej, tym lepiej, dlatego nie mogę doczekać się, aż przeczytam kolejne tomy. Interesujące sprawy, których przebiegu nie możemy przewidzieć, do tego duża dawka humoru i mamy naprawdę dobrą lekturę, o której szybko nie zapomnimy. A Mroza zdecydowanie można nazwać mistrzem w swoich fachu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-01-2016 o godz 14:37 maw_reads dodał recenzję:
Duet Chyłka&Zordon znów w akcji! Tym razem prawnicy kancelarii "Żelazny&McVay" wybierają się na północ Polski.. Z domku letniskowego zniknęła trzyletnie dziewczynka, córka bogatego biznesmena. Alarm był włączony przez całą noc, nie ma żadnych śladów wskazujących na porwanie. Śledczy zakładają, iż doszło do zabójstwa. Podejrzanymi od razu stają się rodzice. Wszystko wskazuje na to, że oskarżeni są winni. Okazuje się, ze sprawa wcale nie jest tak oczywista, jakby mogło się wydawać. Pojawiają się nowi podejrzani. Nic nie jest pewne. Jednak Chyłka i Zordon zrobią wiele, by udowodnić, niewinność klientów.

Jak wspaniale, po przeczytaniu słabej książki, sięgnąć po coś tak dobrego jak "Zaginięcie". Doskonale wiedziałam, czego spodziewać się po kolejnej książce autora i nie mogłam się tego doczekać. Prawniczy świat, który przedstawił mi Remigiusz Mróz przyciągał mnie jak magnes. Z niecierpliwością czekałam, kiedy w końcu zagłębię się w nim i zapomnę o całym świecie.

Akcja zaczyna się już od pierwszych stron i ciągnie się przez całą książkę. Nie ma tu miejsca na lanie wody - same konkrety. Niesamowicie mi się to podoba, nie znoszę bezcelowego owijania w bawełnę. Wydarzenia następują po sobie bardzo szybko. Co chwila dostajemy jakieś nowe informacje. Cały czas zaskakują zwroty akcji. Wszystkie teorie, które zrodziły się gdzieś w mojej głowie, zostawały jedna po drugiej obalane.

Chyłka i Kordian wciąż są w doskonałej formie. Cudownie się dopełniają. Nie można też przejść obojętnie wobec tego, co jest między nimi. Napięcie czuć na kilometr. Zwłaszcza podczas sceny bilardowej, przy której serce podeszło mi do gardła, nie słyszałam nic innego tylko to jak łomocze. Jeszcze chwila a zeszłabym na zawał, nie żartuję!
Drugi tom przygód Chyłki i Oryńskiego, tak jak przypuszczałam, okazał się równie dobry jak pierwszy. Bez dwóch zdań polecam każdemu zainteresowanie się tą pozycją. Twórczości Remigiusza Mroza po prostu trzeba spróbować, ale uwaga!, silnie uzależnia! Ja już zacieram ręce na myśl o "Rewizji", która ma pojawić się jeszcze w tym roku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-03-2021 o godz 23:33 Agnieszka dodał recenzję:
Kiedy trzyletnia dziewczynka znika bez śladu z letniskowego domku bogatych rodziców, alarm jest włączony, a okna i drzwi zamknięte - rodzi się więcej pytań niż odpowiedzi. Joanna Chyłka i jej podopieczny Kordian Oryński podejmują się obrony małżeństwa, któremu prokuratura stawia zarzut zabójstwa. Proces na charakter poszlakowy , mimo to zdaje się wskazywać winę na rodziców... Kolejna świetna książka z pod pióra autora. Tym razem Chyłka i Zordon mają nie lada zagwozdkę. Muszą udowodnić, że rodzice dziewczynki nie są winni jej zaginięcia - bez jakichkolwiek dowodów czy śladów wskazujących na ich domniemaną niewinność. Skazani są na siebie i swoją wiedzę oraz pomysłowość. Wiadomo nie od dziś, że Remigiusz lubi nas zaskakiwać w swoich książkach i tak jest również tym razem. Akcja obiera taki obrót, że po raz pierwszy Joanna nie ma pomysłu i czuję się niepewna w sprawie, którą prowadzi. Oczywiście, jak zwykle ta dwojka musi wpakować się w nie małe kłopoty, w trakcie szukania tropów i jedno z nich ulega poważnemu wypadkowi - jakby tego było mało... Wszystko zaczyna się układać na niekorzyść prawników i ojca dziewczynki... Akcja toczy się wartko i na brak nudy z pewnością podczas czytania nie można narzekać. Muszę przyznać również, że dzięki książkom z serii zaczynam interesować się prawem, a czytanie o scenach z sądu sprawia , że czuje się zaintrygowana tym całym prawniczym światkiem. Niewątpliwie autor zadbał również o to, żeby nie zabrakło wątku relacji Chyłki i Zordona 😁 nie wiem co z tego wyniknie, ale z pewnością dowiem się z następnych książek. Samo zakończenie natomiast nie zaskoczyło mnie zbyt mocno, bo miałam swoje podejrzenia w trakcie czytania, aczkolwiek nie ukrywam , że liczyłam na większe wow - chociażby tak jak miało to miejsce w Kasacji - nie mniej jednak Rewizja już na mnie czeka, a ja przebieram nóżkami z zniecierpliwenia aż się do niej dobiorę.:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Mróz Remigiusz

Remigiusz Mróz jest autorem kilkudziesięciu książek z wielu gatunków literackich – od thrillerów po science fiction. Do jego najpopularniejszych powieści można zaliczyć kryminały, takie jak np. „Kasacja”, „Zaginięcie” oraz inne książki z serii z Joanną Chyłką w roli bohaterki. Opublikował również kilka książek pod pseudonimem Ove Løgmansbø. Z wykształcenia jest prawnikiem.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Zaginięcie Mróz Remigiusz
5/5
10,99 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chyłka. Rewizja Mróz Remigiusz
5/5
30,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kasacja Mróz Remigiusz
4.4/5
8,65 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nieodnaleziona Mróz Remigiusz
4.0/5
21,67 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nieodgadniona Mróz Remigiusz
4.2/5
23,85 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Połów Mróz Remigiusz
4.3/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prom Mróz Remigiusz
4/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Osiedle RZNiW Mróz Remigiusz
4.2/5
23,17 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rewizja Mróz Remigiusz
4.8/5
10,09 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Umorzenie Mróz Remigiusz
4.2/5
21,57 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ekstradycja Mróz Remigiusz
4.1/5
21,87 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Precedens Mróz Remigiusz
4.1/5
22,45 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.