Z mgły zrodzony (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Sprzedaje empik.com 43,99 zł

Cena empik.com:
43,99 zł
Cena okładkowa:
49,00 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Sanderson Brandon Książki | okładka twarda
43,99 zł
asb nad tabami
Sanderson Brandon Książki | okładka twarda
44,49 zł
asb nad tabami
Sanderson Brandon Książki | okładka twarda
44,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Przez tysiąc lat popiół zasypywał kraj, nie kwitły kwiaty. Przez tysiąc lat skaa wiedli niewolnicze życie w nędzy i strachu. Przez tysiąc lat Ostatni Imperator, Skrawek Nieskończoności rządził władzą absolutną i ostatecznym terrorem, niezwyciężony jak bóg. A kiedy nadzieja została porzucona już tak dawno, że nie pozostały z niej nawet wspomnienia, pokryty bliznami pół-skaa ze złamanym sercem odkrywa ją na nowo w piekielnym więzieniu Ostatniego Imperatora. Tam poznaje moce Zrodzonego z Mgły. Znakomity złodziejaszek i urodzony przywódca, wykorzystuje swoje talenty w intrydze, która ma pozbawić tronu i władzy samego Ostatniego Imperatora.

Tytuł: Z mgły zrodzony
Autor: Sanderson Brandon
Tłumaczenie: Jagiełłowicz Aleksandra
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mag
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 624
Numer wydania: II
Data premiery: 2015-06-17
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 50 x 229 x 150
Indeks: 17057677
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
51
4
7
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
15-07-2018 o godz 10:27 Izabela Kruczkowska dodał recenzję:
Jeśli siedzi się w fantastyce trudno prędzej, czy później nie usłyszeć o Brandonie Sandersonie. Mnie szczególnie często o uszy obijała się Droga królów, ale jak widać, to nie po nią sięgnęłam. Los sprawił, że w moje ręce wpadł Z mgły zrodzony i już jak zaczęłam, to wiedziałam, że pokocham styl pana Sandersona, jego świat, jego pomysły i jego bohaterów, a w końcu zrobi coś, co złamie mi serce. No i stało się. Tak bardzo nie chciałam kończyć tej książki, tak bardzo nie chciałam rozstawać się z tymi bohaterami, a zarazem musiałam, po prostu musiałam poznać ich dalsze losy, że w końcu skończyłam nieszczęsnego Z mgły zrodzonego. Mogłabym się czepiać, jak to mam w zwyczaju, ale są takie książki, gdzie człowiek je czyta i po prostu mówi sobie, jak ja teraz: Mogłabym, ale nie chcę. I koniec kropka. Zostałam zauroczona świetnym stylem pana Sandersona, który sprawił, że przez książkę po prostu się płynie. Autor doskonale przekazuje nam towarzyszące bohaterom emocje, pozwala nam nimi być, razem z nimi czuć, razem z nimi planować. Nie robi tego w sposób nachalny, przesadzony, te emocje są prawdziwe i czasami aż ma się ochotę wszystkich tam wyściskać i powiedzieć: Będziecie ze mną już na zawsze. Mam wrażenie, że Sanderson zbudował swoich bohaterów głównie, ale nie jedynie, na wadach, które udało mu się przedstawić w taki sposób, że odbieraliśmy je w pozytywnie. Historia i bohaterowie Sandersona właśnie tacy są, trudno ich chociaż nie polubić, nawet jeśli występują w jedynie paru scenach, albo są tak aroganccy, że czasem chciałoby się im skopać tyłki. Vin, Kelsier, Marsh, Sazed i wielu wielu innych podbiło moje serce. Nie da się przejść obok nich obojętnie. W dodatku świat stworzony przez Brandona Sandersona jest mimo wątku fantastycznego tak prawdziwy, tak realny, że ma się wrażenie, że to faktycznie ma prawo bytu. Ta kiedyś mogło być lub tak kiedyś może być. Podziwiam za to pana Sandersona. Wątek fantastyczny, który, co prawda, nie należy do tych, do których przywykłam w związku z takimi książkami, sprawił, że z podziwem obserwowałam czyny naszych bohaterów, to jak rozwijają swoje umiejętności. Nie jestem pewna, co więcej mogłabym powiedzieć o tej książce, więc wspomnę jeszcze tylko, że miałam łzy w oczach. Autentycznie. Autor tak genialnie to rozegrał, tak zagrał na emocjach czytelnikowi, że miałam łzy w oczach. Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejny tom. Do zobaczenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-01-2018 o godz 23:08 Anonim dodał recenzję:
Po książkę sięgnęłam z polecenia. Nie zetknęłam się jeszcze z tym autorem, choć mam wiele przeczytanych książek tergo gatunku. I nie żałuję. Jest naprawdę fascynująca, dojrzała w swym ujęciu świata, ciekawy rys postaci,wielowątkowa, ale nie na tyle , aby czytelnik musiał mocno zastanawiać się " who is who" , jak to bywało przy czytaniu " Gry o tron". Pochłonęła mnie bez reszty. Książka warta zarwanych nocy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-01-2018 o godz 00:50 dosia dodał recenzję:
Ksiązki kupiona na prezent. Otrzymalam w terminie expresowym. Empik spisał się jak zwykle bez zarzutów. Polecam korzystanie z usług drogą elektroniczną. Solidnie, szybko bez wychodzenia z domu można otrzymać zamówioną pozycję. Dosia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-05-2017 o godz 21:40 lilka-3003 dodał recenzję:
Czasy średniowiecza, popiół sypiący się z nieba, uciśniony lud i bezwzględny Ostatni Imperator oraz dokładnie opisany świat magiczny. Brzmi intrygująco? Gdy opowiedziałam pokrótce o tym mojemu koledze stwierdził, że bardzo chętnie ... obejrzałby taki film. Smuteczek. Ale jeśli zechce to na pewno pożyczę mu do poczytania. Tak, będę ją polecała wszędzie, i będziecie tę książkę widzieli nawet w lodówce obok mleka. A tak na serio, to może nie aż tak, ale strzeżcie się, bo będę wam o niej przypominała. Autor stworzył całkiem nowy świat, system magiczny. W książce jest mapa Ostatniego Imperium, gdzie rozgrywa się akcja powieści. Allomanci, skaa, Ostatni Imperator i jego podwładni. Wszystko jest dokładnie opisane, akcja nie pędzi na łeb na szyję, przynajmniej przez większą część książki, a wszystko po to, abyśmy poznali zasady rządzące tym światem i się nie pogubili w tym wszystkim. Ale za to, gdy już się rozpędzi to pędzi aż do końca. Jednak ta powieść jest nieco schematyczna. Jednak idzie to znieść :) Jak już wcześniej wspomniałam, jest kilka grup, jakie możemy poznać w książce i to jest właśnie ten moment, aby wam nieco o nich opowiedzieć. Więc zacznijmy od tej grupy najwyżej. Ostatni Imperator jest władcą całego Imperium, w którym stosuje terror, wszystko po to, by skaa nie wszczynali buntu. Władca, który każe patrzeć swoim poddanym na zabijanie niewinnych ludzi z ich klasy społecznej, gdzie każdy akt nieposłuszeństwa karany jest śmiercią. Są też ludzie, którzy mu służą. Stalowi Inkwizytorzy, Obligatorzy, Garnizon. Jednak opowiadanie o tych wszystkich 'przydupasach' może trwać bardzo długo, i tak czuję, że ta recenzja będzie przydługawa. Są też Allomanci. Są osoby, które posiadają moc spalania jednego metalu, określani są jako Mgliści. Jeśli ktoś ma umiejętność spalania wszystkich metali, to osoba taka jest określana Zrodzonym z Mgły. Jest osiem podstawowych metali, których 'spalenie' dodaje Allomancie dodatkowych mocy np wzmacnianie ciała, wyostrzone zmysły. Allomancją powinni być obdarzeni tylko arystokraci, ale jak wiadomo, różnie to wychodzi. I skaa znany jako lud robotników. Są biedni, narażeni na wszelkie choroby. Traktowani jak narzędzia, a gdy kobieta skaa spodoba się jakiemuś arystokracie i weźmie ją do łóżka to po tym musi ją zabić. Wszystko po to, aby nie splamić krwi. Czy jakoś tak. Skaa są najliczniejszą grupą, jednak mimo tego, że jest ich wielu, boją się zbuntować, bo to może sprowadzić na nich śmierć. Bohaterowie tej powieści są tak wielowymiarowi, tak bardzo realni, są idealnie wykreowani przez Sandersona. Można się nad nimi rozpływać i wielbić.Każdy z bohaterów jest inny, a jednocześnie wyjątkowy i charakterystyczny. Bo w grupie poza Kelsierem i Vin jest jeszcze kilku innych mężczyzn (Mglistych). Przyjaźń ukazana w tej książce jest niezwykła, silna, w której imię warto narazić się na największe niebezpieczeństwo, tylko po to, aby wyciągnąć z tarapatów osoby najbliższe. Jednak Z mgły zrodzony nie jest tylko opowieścią o całkiem nowym magicznym świecie, o obalaniu okrutnego i nieśmiertelnego Ostatniego Imperatora, o biednych ludziach skaa. Jest to przede wszystkim powieść o sile przyjaźni, o tym, co jesteśmy w stanie zrobić, by uratować najbliższych przyjaciół. Vin uczy się zaufania i uczy się przyjaźni. Jednak Z mgły zrodzony nie jest tylko opowieścią o całkiem nowym magicznym świecie, o obalaniu okrutnego i nieśmiertelnego Ostatniego Imperatora, o biednych ludziach skaa. Jest to przede wszystkim powieść o sile przyjaźni, o tym, co jesteśmy w stanie zrobić, by uratować najbliższych przyjaciół. Vin uczy się zaufania i uczy się przyjaźni. Nie brakuje tu też plot twistów, by nie było zbyt cukierkowo. I czasem mnie drażniły nie najlepsze wybory bohaterów, ale cóż poradzisz, jak się krzyczy na nich i na książkę, to i tak nie posłuchają ;) Nie, nie krzyczałam, ale zdarzało mi się mówić "nie rób tego".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-03-2017 o godz 10:53 Monika Słonecka dodał recenzję:
Jedna z najlepszych książek, jakie czytałam!!! Fenomenalne!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-03-2017 o godz 21:02 Anna dodał recenzję:
Jedna z ciekawszych propozycji. Warto przeczytać. intrygujący główny bohater.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2017 o godz 16:59 Sylwka dodał recenzję:
Swoją przygodę z Sandersonem rozpoczęłam całe wieki temu od Drogi królów. Od tego czasu jakoś ten autor mi umykał, może to przez te nieciekawe okładki, jakimi mogły poszczycić się jego książki? Jednak ostatnio za sprawą dość szczęśliwego trafu udało mi się zakupić kilka książek tego autora w cudownym, nowym wydaniu. Czas więc wyciągnąć ponownie rękę do Pana Sandersona i sprawdzić jak wygląda Z mgły zrodzony. :) Ostatnie Imperium – nietuzinkowy świat, w którym od tysiącleci z nieba spada popiół, a wraz z zachodem słońca nad światem unosi się mgła. Pewną stałą w tym świecie jest również bezwzględny Ostatni Imperator i jego bezlitośni Inkwizytorzy. To oni wraz z uprzywilejowaną częścią społeczeństwa – szlachtą – uciskają skaa, najbiedniejszą część kastowego społeczeństwa. W tym to właśnie okrutnym świecie poznajemy nastoletnią dziewczynę imieniem Vin. Należy ona do prężnie działającej szajki złodziei w stolicy Imperium – Luthedalu. Jest bardzo źle traktowana przez szefa szajki. Ten zna jednak jej zdolności i staje się ona kimś/czymś w rodzaju przynoszącego szczęście amuletu. Vin jednak nie skarży się i za wszelką ceną stara się być twarda i przeżyć. Jednak sytuacja, w której znalazła się dziewczyna, diametralnie się zmienia, gdy na jej drodze staje Kelsier. Podobno jest jedynym uciekinierem z Czeluści Hathsin, a do tego potężnym Z mgły zrodzonym. Twierdzi również, iż Vin może pochwalić się takimi samymi zdolnościami, wymagają one tylko uwolnienia i odpowiedniego szkolenia. Za jego namową dziewczyna dołącza do szajki, której celem jest wprowadzenie chaosu w Imperium, a może nawet i obalenie Ostatniego Imperatora. Świetnie wykreowane uniwersum z niebanalnymi bohaterami. Momentami czułam się jakbym przechadzała się wraz z Vin czy Kelsierem po Luthadelu lub spędzałam czas z całą ekipą w kryjówce Clubs’a. Stawiałam też wraz z Vin pierwsze kroki na balu, biłam się z myślami na temat uroczego Elend’a Venture i poznawałam tajniki allomnacji. Nie będę ukrywać, iż podczas czytania książki bawiłam się świetnie. Fantastyczni bohaterowie zarówno Ci pierwszo-, jak i drugoplanowi. Do tego wiele akcji i ciekawych przemyśleń bohaterów. Oczywiście tak opasłe tomiszcze nie ustrzegło się też błędów. Zdarza się kilka przegadanych momentów, czy też mocno naciąganych sytuacji. Jednak w całym rozrachunku Z mgły zrodzony to kawał świetnej lektury, którą czytałam z największą przyjemnością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-01-2017 o godz 12:36 Katrina dodał recenzję:
Ostatni Imperator od tysiąca lat ciemięży skaa: lud skazany na złe traktowanie tylko z powodu swojego pochodzenia. Teraz jednak przyszła szansa na bunt: pewien nadzwyczaj sprytny złodziej postanowił spróbować go obalić. Nie łatwo jest jednak zmusić do walki lud, który stracił już wszelką nadzieję.

Gdy otwarłam Z mgły zrodzonego przeraziłam się już pierwszymi stronami.
Tłumaczenie od razu wypadało tragicznie: składało się z powtórzeń, powtórzeń i jeszcze raz powtórzeń. Wyglądało tak, jakby ktoś wrzucił tekst do tłumacza, a potem jakoś składał to w całość. Poza tym niektóre zdania kompletnie nie trzymały się kupy (np. W pewnym sensie zmęczenie było – wynikało z długiego tańca: uprzedzając pytania, nie miało żadnego kontekstu, które by je wyjaśniało).
Poza tym rebelia grupy uciśnionych... czyż to nie jest modny temat...? Igrzyska Śmierci, Czerwona Królowa, Niezgodna: te wszystkie, niekoniecznie dobre, młodzieżówki poruszają ten właśnie temat.
Jakby tego było mało na kartach powieści prędko pojawiła się młoda postać, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że mam w swoich rękach kolejną, zwykłą młodzieżówkę, trzymającą się schematów i tylko udającą nieco poważniejszą lekturę.
Och, nie wiecie nawet, jak bardzo się pomyliłam, oceniając książkę w ten sposób na pierwszych stronach powieści!
Owszem, tłumaczenie wymaga dopracowania: co do tego nie mam wątpliwości. Wprawdzie im dalej w las, tym mniej je człowiek zauważa, ale zdecydowanie nie jest najwyższych lotów, a uwierzcie mi, że ta książka zasługuje na najlepszego tłumacza, jakiego tylko wydawnictwo jest w stanie dorwać.
Nie zaprzeczę też, że powieść ma parę drobnych problemów, jeśli chodzi o strukturę kraju, o którym opowiada. Zapewne gdybym się uparła, mogłabym wytykać jej naprawdę wiele.
Z tym, że tym razem jakoś nie mam na to ochoty. Powód? Bardzo prosty. Mój Boże, w końcu trafiłam na taką fantastykę, przez jaką zaczęłam czytać ten gatunek. Czytając Z mgły zrodzonego miałam wrażenie, że znów mam z dziesięć lat i znów wierzę w każde słowo autora, choćby było nie wiadomo jak głupie. W jaki sposób tego dokonał? Cóż, ta historia zdaje się po prostu doskonale balansować między lekkością i dobrą zabawą, a powagą sytuacji. Jest pomysłowa i pełna akcji, ale jednocześnie wykreowany świat jest bardzo konkretny oraz wystarczająco realistyczny, by w niego uwierzyć i chcieć w niego wsiąknąć.
Jakby tego było mało to o ile zwykle bohaterów traktuje po macoszemu to tym razem udało mi się na prawdę z nimi zżyć. Kelsier, główny męski bohater to postać, która z jednej strony spokojnie może być łamaczem kobiecych serc, jak i postacią, która zadowoli męską część czytelników. Jest niezwykle ciepłym, ale stanowczym człowiekiem, który wie czego chce. Tego typu postacie po prostu niezwykle rozgrzewają serducho.
Obawiałam się drugiej głównej postaci – młodziutkiej Vin – ale choć miała swój typowo młodzieżowy wątek to wybaczam to, biorąc pod uwagę, że to nie wokół niej obracała się główna oś fabularna. Za to ta dziewczynka wykonała kawał dobrej i istotnej roboty dla samego czytelnika: pozwoliła autorowi wyjaśnić, jak działa wykreowany przez niego świat.
Pozostałe postacie również są bardzo dobrze wykreowane. Nawet Ostatniego Imperatora nie można nazwać jednopłaszczyznową postacią, co w przypadku przeciwnika głównych postaci zdarza się bardzo rzadko, zwłaszcza, gdy podział na tych dobrych i złych jest dość jasny. Nie będę się jednak na ich temat rozpisywać, tak, by nikogo przypadkiem nie zanudzić.
I ten, o dziwo, działa całkiem sprawnie, zwłaszcza, jeśli mu się przyjrzymy. [DROBNY SPOILER] W powieściach pokroju Igrzysk Śmierci zawsze irytowało mnie przede wszystkim posłuszeństwo uciskanych względem władzy. A tu...? Tu mamy je bardzo zgrabnie wyjaśnione. [KONIEC].
Przy okazji Sanderson zachowuje dobry balans między fantastyką, a realizmem: nie znajdziecie tu tony różnych gatunków. W jego świecie nie ma smoków, czy elfów: są ludzie. Tyle, że niektóre nacje mają pewne... specyficzne zdolności. I to tylko tyle, jeśli chodzi o jego magię. A może aż tyle...?
Fabuła sama w sobie też nie problemów; przeciwnie, jest doskonale zaplanowana. Wszystko, o czym czytamy, lub słyszymy ma jakiś sens. Jest istotne, nawet, jeśli takie się nie wydaje. Tu nie ma zbędnej paplaniny. Każdy szczegół jest przez Sandersona doskonale wykorzystywany na dalszych kartach książki.
Muszę dodać jeszcze, że bardzo chętnie zobaczyłabym ekranizacje tej powieści: nie przez samą historię (w końcu ją już znam), ale... ona ma możliwości na tak niezwykłe przedstawienie walk, że dla nich samych, poprawnie nakręconych, chętnie odwiedziłabym kino.
Z mgły zrodzony będzie przednią rozrywką dla każdego fana fantastyki: nie ważne, czy lubisz młodzieżówki (bo wątek dla siebie tu znajdziesz), czy poważne fantasy. Powieść Sandersa doskonale spełnia swoje zadanie: jak na dobrą książkę z tego gatunku przystało powinna bawić i nieco młodszych, i starszych czytelników. Jeśli jeszcze nie macie jej za sobą, sięgnijcie koniecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-12-2016 o godz 08:43 Agnieszka Frątczak dodał recenzję:
Jestem zachwycona książką. To moja pierwsza tego autora i stanowczo chce kupić więcej. Jestem dość wybredna jeśli chodzi o książki a ta jest świetna. Polecam bardzo na zimowe wieczory:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-10-2016 o godz 09:11 Wojciech Gałka dodał recenzję:
Uważam po prostu że książki Sandersona są super. Wciągająca historia, przeplatające się najróżniejsze wątki po prostu świetna robota.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2016 o godz 20:45 Annie Reed dodał recenzję:
Kolejna książka Sandersona, która mnie nie zawiodła. Nie ma się co bać gabarytów, w końcu grube książki są piękne!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-08-2016 o godz 16:42 DzejDzej dodał recenzję:
Świetnie wykonana i znakomicie przetłumaczona. Fabuła ciekawa, nieprzewidywalna i wciągająca. Gdybym miał wybrać najlepszą książkę jaką czytałem w ostatnim roku, to właśnie ona zajęłaby to miejsce. Polecam serdecznie wszystkim fanom fantasy i nie tylko. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2016 o godz 20:41 Caroline Livre dodał recenzję:
Bardzo lubię i cenię sobie dobrą fantastykę. Wprawdzie znam wiele osób z mojego otoczenia, które uważają, że ten gatunek to nic nie wnoszące do życia głupoty, ale staram się nie sugerować ich opinią. Bo moim zdaniem w każdej książce można znaleźć coś (czasem niestety bardzo małe i na pierwszy rzut oka niewidoczne) mądrego, trzeba tylko umieć szukać. O „Z mgły zrodzonym” słyszałam już wiele dobrego, jednak do przeczytania tej powieści ostatecznie skłonił mnie piękny opis z tyłu równie zachwycającej okładki. Ale czy sam pomysł i ładna oprawa graficzna wystarczyły bym pokochała tą lekturę? Przekonajcie się sami.


Przez ostatnie 100 lat ludzie przyzwyczaili się do nieskończonej władzy Ostatniego Imperatora w ich kraju i niekończącego się terroru, któremu nie sposób zaradzić. Skaa nauczyli się niewolniczej pracy bez wytchnienia na plantacjach i zaakceptowali swój okrutny, pozbawiony nadziei los. Kiedy jednak najwytrwalsi stracili już jakąkolwiek wiarę, pojawia się on – pół skaa ze złamanym sercem pełnym woli walki. Ale skoro wielu innych już poległo, to czy jemu uda się odmienić życie innych i obalić rządy absolutne?

„Nigdy nie chciałem, by się mnie bali. […] Strach to narzędzie tyranów. Niestety, kiedy stawką jest los świata, korzystasz z wszelkich dostępnych narzędzi.”

Po poznaniu zarysu fabuły na podstawie okładki z ogromnym entuzjazmem podeszłam do tej lektury. Liczyłam na dobre i wciągające fantasy, od którego nie będę mogła się oderwać. Niestety – moje podekscytowanie książką znikło równie szybko, jak się pojawiło za sprawą niezbyt płynnego języka autora i bardzo długich rozdziałów. Nie wiem, od czego to zależy, bowiem na moim Instagramie pod zdjęciem książki kilka osób wspomniało mi, że dosłownie ją pochłonęło. Szkoda, że i w moim przypadku nie było tak kolorowo, bo z tą cegiełką męczyłam się dobrze ponad 2 miesiące z przerwami. Czytanie szło mi naprawdę opornie, a najgorszy moment miał miejsce około 460 strony, gdzie akcja zamarła, a ja nie mogłam ruszyć dalej. Potem jednak zmobilizowałam się do lektury, żeby w końcu ją skończyć. Zastanawiałam się, czy po prostu nie przestać czytać i nie oddać książki z powrotem do biblioteki, jednak bez poznania całości wydawało mi się to nie najlepszym rozwiązaniem. I w sumie teraz cieszę się, że dałam jej ostatnią szansę, bo zakończenie okazało się warte poświęceń. Ba, teraz rozważam nawet, czy nie sięgnąć po kolejną część, ale, jeśli już, to za jakiś czas.

Dla mnie największym plusem książki była ciekawa i skomplikowana fabuła. Można powiedzieć, że powiela kilka znanych i wykorzystywanych powszechnie schematów, jak na przykład walkę między biednymi a bogaczami, jednak mimo to, miała w sobie coś oryginalnego i wartego uwagi. Atmosferę pełną tajemnic, charyzmatycznych głównych bohaterów oraz dylematy, jakie wywołuje u czytelników, którzy z czasem sami nie są do końca pewni, kto tutaj jest dobry, a kto zły. Myślę więc, że gdyby nie trudności z czytaniem i długie rozdziały, to pewnie pokochałabym tą książkę. A tak to zastanawiam się, czy w ogóle warto poznać kolejne tomy…

www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
04-08-2016 o godz 08:35 kjanasz13 dodał recenzję:
Bardzo dobrze się ją czyta. Jest ciekawie napisana, wciągająca, z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. Kupiłam ją dla syna lat 13 ale przeczytałam sama żeby ocenić czy jest dla niego odpowiednia. Syn lubi czytać fantastykę ale do tej pory wybierał tytuły z działu młodzieżowego obawiał się zacząć Sandersona. Teraz jest zaciekawiony i jak skończy czytać cykl Herosów Olimpijskich Riordana zaczyna przygodę z "Z mgły zrodzony " Sandersona i pozostałymi jego tytułami.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-07-2016 o godz 18:01 Thelksinoe dodał recenzję:
Przez tysiąc lat popiół zasypywał kraj, nie kwitły kwiaty. Przez tysiąc lat skaa wiedli niewolnicze życie w nędzy i strachu. Przez tysiąc lat Ostatni Imperator, Skrawek Nieskończoności rządził władzą absolutną i ostatecznym terrorem, niezwyciężony jak bóg.

Taki opis widnieje na okładce powieści Z mgły zrodzony Brandona Sandersona, choć według mnie wystarczyłoby krótsze ostrzeżenie podobne do tego z opakowań papierosów, bo Z mgły zrodzony to powieść niebezpieczna. Może spowodować pożar domu albo przynajmniej pozbawić cię posiłku, gdy pogrążony w lekturze zapomnisz o gotującym się obiedzie. Może też przyczynić się do rozwodu, bo zamiast o małżonku będziesz myśleć o dalszych losach bohaterów tej powieści.

http://www.thelksinoe.pl/blog/2016/05/14/z-mgly-zrodzony/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-04-2016 o godz 01:18 Magdalena Kos dodał recenzję:
Swietna ksiazka, napisana rewelacyjnie. Z kazda kartka coraz bardziej wciagajaca. Polecam kazdemu fanowi fantastyki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2016 o godz 00:00 Oskar Bielecki dodał recenzję:
Z mgły zrodzony to jedyna z powieści fantasy, która tak mocno mnie zaskoczyła swoją misterną konstrukcją. Brandon Sanderson szczegółowo obmyślił każdy, nawet najmniejszy detal. Jego świat jest precyzyjnie przemyślany, nie ma tu żadnej przypadkowości. Powieść napisana z ogromnym rozmachem i unikatowym pomysłem, którego do tej pory jeszcze nie spotkałem, mimo przeczytania naprawdę ogromnej ilości powieści fantasy. Świat Sandersona to świat, który pochłania czytelnika bez reszty. Nie mam nawet porównania do innych powieści, bo jakiekolwiek porównanie byłoby naprawę krzywdzące. Polecam ni gwarantuję, że nie zawiedziecie się.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2016 o godz 11:51 Krzysztof Woźniak dodał recenzję:
Bardzo wciągająca książka. Ciekawie napisana. Każdy kolejny rozdział, sprawia że nie można się oderwać od czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2016 o godz 00:48 Nika1402 dodał recenzję:
Gorąco polecam bardzo dobrze napisane książki, po prostu nie można się oderwać. Super stworzone wielowymiarowe postacie oraz bardzo dobrze skonstruowana akcja. szczególnie polecam te książki fanom Petara V Bretta oraz Patricka Rothfussa. Jedyną wadą może być format książki jest ogromniasta dlatego jeśli ktoś planuje lekturę do autobusu zdecydowanie polecam e-booka ponieważ to solidne tomisko trudno będzie transportować ze sobą :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-01-2016 o godz 11:56 Krzysztof Antkowicz dodał recenzję:
Pierwszy tom ciekawie zapowiadającej się serii. Każdy fan fantasy nie przejdzie obojętnie obok nazwiska Sanderson. I nie ma się co dziwić. Książka jest po prostu wspaniała bo wciąga nas wręcz od pierwszej do ostatniej strony. Podczas czytania może się pojawić objaw "jeszcze jeden rozdział i idę spać" :D Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.