Z każdym oddechem (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (6): Cena:

Oferta empik.com : 25,92 zł

25,92 zł 34,90 zł (-26%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Sparks Nicholas Książki | okładka miękka
25,92 zł
asb nad tabami
Sparks Nicholas Książki | okładka miękka
24,18 zł
asb nad tabami
Sparks Nicholas Książki | okładka miękka
28,06 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Jeśli chodzi o opowieści o miłości, Nicholas Sparks jest ich niekwestionowanym królem.

Hope jest w rozterce. Skończyła 36 lat, od sześciu lat ma chłopaka, ale na ślub raczej się nie zanosi. Tymczasem u jej ojca właśnie zdiagnozowano poważną chorobę. Hope postanawia więc odciąć się od wszystkiego, spędzić tydzień w wakacyjnym domku w Sunset Beach i zastanowić się nad swoją przyszłością. Tru, urodzony w Zimbabwe przewodnik safari, pojawia się w Sunset Beach, by poznać ojca i dowiedzieć się więcej o młodości matki.

Gdy ścieżki dwojga obcych sobie ludzi niespodziewanie się krzyżują, wybucha pomiędzy nimi żarliwe uczucie. Wkrótce oboje staną przed trudnym wyborem: oddać się miłości czy spełnić obowiązek wobec rodziny? Posłuchać głosu serca czy rozsądku?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Z każdym oddechem
Autor: Sparks Nicholas
Tłumaczenie: Olejniczak-Skarsgard Maria
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-17
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 145 x 207 x 32
Indeks: 26756233
 
średnia 4,4
5
124
4
38
3
12
2
6
1
6
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
109 recenzji
5/5
23-12-2018 o godz 00:40 kasja dodał recenzję:
Urzekająca opowieść o tym, jak zmieniamy się idąc przez życie, jak kształtują się nasze oczekiwania, potrzeby i marzenia. A to co wydaje się teraz słuszne, za jakiś czas możemy uznać za największy błąd. Wzruszająca, mądra, napisana pięknym językiem. Zostawia nas w przeświadczeniu, że nigdy nie jest za późno. I za to dziękuję autorowi.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-12-2018 o godz 13:00 Kinga Rasała dodał recenzję:
Sparks kolejny raz zachwyca i wzrusza. Pokazuje, że na miłość nigdy nie jest za późno. Uczy nas, że życie pisze własne scenariusze i nigdy nie jest tak jak byśmy tego chcieli. Jest to książka o której myśli się jeszcze długo po skończeniu czytania, książka którą zarazem chce się skończyć czytać i nie. Polecam każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
24-10-2018 o godz 16:03 Elenkaa dodał recenzję:
Nicholas Sparks to zdecydowanie król amerykańskiej powieści romantycznej. Myślę, że każda miłośniczka tego gatunku przeczytała chociaż jedną jego książkę. Ja aktualnie czekam jedynie na nowości, bo jego twórczość znam w całości. Jego powieści dzielą się na takie z typowym dobrym zakończeniem, ale również na takie z dramatycznym. Nigdy nie wiadomo, w jakim kierunku pójdzie kolejna historia opowiedziana przez niego. Jedyne co łączy wszystkie jego książki, to pojawiająca się w nich wielka miłość, która dopada bohaterów i sprawia, że nawet oni nie potrafią uwierzyć, że to naprawdę mogło ich spotkać. Główna bohaterka Hope Anderson znajduje się na życiowym rozdrożu. W wieku trzydziestu sześciu lat spotyka się ze swoim chłopakiem, ortopedą, od sześciu lat, lecz bez żadnych planów na ślub, czy posiadanie dzieci, o czym ogromnie marzy. Dodatkowo u jej ojca niedawno zdiagnozowano poważną, nieuleczalną chorobę. Kobieta postanawia wyjechać na tydzień do rodzinnego domu w Sunset Beach w Karolinie Północnej, aby przygotować go na sprzedaż i przemyśleć trudne decyzje dotyczące własnej przyszłości. Tru Walls nigdy nie był w USA, jednak zostaje wezwany do Sunset Beach listem od mężczyzny, który twierdzi, że jest jego biologicznym ojcem. Przewodnik safari, urodzony i wychowany w Zimbabwe, ma nadzieję, że rozwikła tajemnice otaczające wczesne życie matki i pozna odpowiedzi na pytania dotyczące własnego ojca. Kiedy ścieżki tej dwójki przetną się nieoczekiwanie, życie obojga oraz postrzeganie pewnych spraw, zmienią się na zawsze. Podzielona na dwie części (rok 1990 i 2014) książka to opowieść oparta na rzeczywistości, której źródłem jest dziennik i listy znalezione przez autora w skrzynce pocztowej o nazwie "Bratnia dusza" niedaleko Sunset Beach w Północnej Karolinie. Skrzynka pocztowa, należąca do wszystkich i nikogo, jest skarbnicą listów napisanych przez ludzi; szczęśliwe, smutne, tęskne, desperackie historie, czyli wszystko o czym ludzie chcą opowiedzieć, podzielić się z innymi lub po prostu wylać żale na papier. Nicholas Sparks zainteresował się historią miłosną trwającą od dziesięcioleci i postanawia odkryć ją do końca. W życiu każdego człowieka przychodzą takie momenty, kiedy musi wybrać pomiędzy dwiema możliwościami. Czasem są to dosyć błahe sprawy, a czasem najważniejsze, takie, które rzutują na całe przyszłe życie. Tylko jak wybrać, gdy się nie jest pewnym co będzie dla nas lepsze, a decyzja będzie nieodwracalna. Jak wybrać, żeby później nie żałować i nie myśleć o zaprzepaszczonej drugiej opcji, o tym co mogłoby być, gdyby decyzja była inna. Nawet dorosły człowiek może się pogubić we własnych uczuciach, zwłaszcza gdy do głosu dochodzi serce i przejmuje władzę nad wszystkimi emocjami. Gdy w życiu Hope pojawia się nowe, zupełnie nieoczekiwane uczucie, kompletnie oddzielone od rozsądku, właśnie taką decyzję tj. trudną do podjęcia i niosącą za sobą cierpienie w każdym przypadku, będzie musiała podjąć. Hope jest osobą bardzo poukładaną i rozważną. Stara się wszystko planować, bo lubi być przygotowana na każdą ewentualność. Niestety nie zdaje sobie sprawy, że to tak nie działa, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy życie spłata nam figla i napisze całkiem inny scenariusz, niż przypuszczaliśmy. Takim scenariuszem okazuje się przypadkowe spotkanie człowieka, który bardzo szybko okazuje się być tzw. "bratnią duszą". Po pierwszym spotkaniu Hope i Tatu, obydwoje poczuli jakąś iskierkę przechodzącą pomiędzy nimi, jakby od razu wiedzieli, że znajdą nić porozumienia, ale że są ludźmi twardo stąpającymi po ziemi i racjonalnie myślącymi, starali się nie przywiązywać do tego zbyt dużej wagi i nie myśleć ani działać pod wpływem emocji. Jednak życie szybko zweryfikowało ich postanowienie. Silna chemia natychmiast pojawia się między nimi: naturalność, z jaką rozmawiają o swoim życiu, marzeniach i miłości jest niesamowita. Po wzajemnym zwierzeniu się, ich rozkwitająca przyjaźń szybko zmienia się w romantyczne uczucie, chociaż żadne z nich nie wyobraża sobie zmienić swojego dotychczasowego życia ze względu na zobowiązania, jakie na nich ciążą. Zakochanie się w sobie jest łatwe i natychmiastowe, tak jakby to było to, na co oboje czekali, a ich miłość mimo, że przytłaczająca, jest czysta i szczera. Miłość jest różna, tak jak różni są ludzie. Jest wiele rodzajów miłości, wiele sposobów jej odkrywania i wiele decyzji, które dla niej trzeba podjąć. Hope dokonała wyboru w imię miłości do ojca oraz będąc do końca oddaną swoim marzeniom i pragnieniom, które czuła od zawsze, jednak wielokrotnie zastanawiała się, czy było to warte i czy nie powinna postąpić inaczej. Jednak każda z decyzji przyniosłaby cierpienie, każda byłaby zarówno wielkim szczęściem, jak i wielkim bólem. "Z każdym oddechem" to typowa powieść Sparksa. Pełna miłości, nadziei, straty i lęków, żalu i rozpaczy. Jest opowieścią o miłości, która przytłacza, nawet czytelnika, swoją intensywnością, której nie można zapomnieć i która sprawia, że zastanawiasz się, czy chciałbyś aby Ciebie sp
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2018 o godz 18:27 justa21 dodał recenzję:
Co poświęcisz dla miłości? Czasami bywa tak, że los splątuje ścieżki kochanków tylko na chwilę, dając im szanse, z której mogą skorzystać, albo pokazując, że być może są za słabi, że nie zasługują na taką miłość. Prawda jest jednak taka, że mało kto ma w sobie taką siłę, ale i pewność drugiej osoby, że jest dla niej porzucić wszystko, że jest w stanie zaryzykować po to, żeby przekonać się, czy dokonał słusznego wyboru. Później, po latach, można tylko żałować kroku, którego się nie podjęło, albo też refleksyjnie podejść do karkołomnej decyzji, która okazała się być błędem. Niezależnie bowiem od tego, co postanowimy, nigdy nie mamy pewności. Miłość bowiem, aby przetrwała, musi uwzględniać wiele czynników i zmiennych, a o tym, jak wiele pociąga za sobą radości, ale też smutku i cierpienia, możemy przekonać się słuchając ludzkich historii, albo --- czytając listy ludzi, którzy chcą podzielić się swoim doświadczeniem w miłości. Bratnia Dusza, skrywająca ludzkie losy, to niewielka skrzynka pocztowa usytuowana na plaży. Każdy może przeczytać znajdujące się w niej listy, każdy też może do niej wrzucić swój list, pocztówkę czy w inny sposób pozostawić swój ślad. To właśnie to wypełnione historiami miejsce, a właściwie pozostawiony w skrzynce list, stał się inspiracją dla Nicholasa Sparksa do napisania wspaniałej powieści, pt. „Z każdym oddechem”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Albatros książka, to kolejna już pozycja w dorobku autora, która stawia go na piedestale, która doskonale pokazuje jego talent polegający na tworzeniu porywających historii i ukazywaniu emocji w taki sposób, że stają się udziałem czytelnika. To opowieść nie tylko dla miłośników Sparksa, ale dla wszystkich – zarówno dla tych, którzy chcą wierzyć w miłość, a także dla tych, którzy dawno w nią zwątpili. Poznajemy Hope Anderson, trzydziestosześcioletnią pielęgniarkę z Raleigh, która w należącym do rodziny domu w Sunset Beach przygotowuje się do ślubu przyjaciółki. Czas spędzony w domu przy plaży staje się również okazją do refleksji na temat swojego dotychczasowego życia, którego scenariusz miał być zupełnie inny. Hope nie sądziła bowiem, że w tym wieku wciąż będzie bezdzietną panną, szczególnie że kiedy sześć lat temu poznała Johna, chirurga ortopedę, on również deklarował pragnienie założenia rodziny. Tymczasem lata uciekają, zaś oni nie zbliżyli się nawet do podjęcia decyzji o ślubie. Co więcej, nawet razem nie mieszkają, zaś teraz – zamiast towarzyszyć Hope na uroczystości – mężczyzna wybrał wyprawę z kolegami. Mimo wszystko Hope jest przekonana o swojej miłości do Josha, przynajmniej do chwili spotkania z Tru. Urodzony w Zimbabwe Tru Walls pracuje jako przewodnik w rezerwatach dzikich zwierząt, a ostatnie jego miejsce zatrudnienia, to Park Narodowy Hwange. Do Sunset Beach przyleciał, by poznać swojego biologicznego ojca, który dopiero niedawno go odnalazł. Oczekiwanie na przyjazd tego mężczyzny, który po wojnie miał romans z nieżyjącą już matką Tru, mężczyzna umila sobie spacerami po plaży. Tam właśnie spotyka Hope, w której dostrzega kobietę niezwykle wrażliwą, o pięknej duszy. On, jako rozwodnik, a przy tym ojciec mieszkającego w Bulawayo dziecka nie może wyjechać z Zimbabwe. Ona z kolei, nie może opuścić USA z uwagi na kochającego, chorego na stwardnienie rozsiane ojca. Czy zatem to, co ich połączyło, ma jakiekolwiek szansę na przerwanie? Czy miłość, która wypełniła ich serca, podpowie im jakieś rozwiązanie? Czy tysiące dzielących ich kilometrów rzeczywiście będą przeszkodą? Na te pytania będziemy szukać odpowiedzi we wspaniałej powieści „Z każdym oddechem”, która porusza i nasze serca, napawając nas nadzieją, że miłość można znaleźć w każdym miejscu i w każdym czasie nawet wówczas, kiedy jej nie szukamy. Doskonale prowadzona akcja, wyraziści bohaterowie, niosący na swoich barkach spory bagaż doświadczeń i oczekiwań, a także piękne dialogi są magnesem przyciągającym nas do powieści, Podobnie zresztą jak sama romantyczna historia, która pozwala nam zapomnieć o codzienności, która rozpala nasze serca, dusze i ciała, która sprawia, że choć przez chwilę stajemy się bohaterami książki, zaś emocje nami targające, są jak najbardziej prawdziwe. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-11-2018 o godz 15:41 Odnowegowiersza dodał recenzję:
Pierwszą książkę autorstwa Nicholasa Sparksa przeczytałam jeszcze w gimnazjum. Był to "Anioł Stróż". Od tamtej pory regularnie sięgam po powieści tego autora, ponieważ traktuje je jako bezpieczną przystań. Historie wychodzącą spod jego pióra uważam za pewnik. Nie zawodzą. Nicholas Sparks to moje lekarstwo na różne książkowe nieprzyjemności np. lektura bardzo słabej powieści czy czytelniczy kryzys. W przypadku najnowszej powieści Sparksa, która swoją premierę miała w październiku, po raz kolejny wróciłam bezpiecznie do portu. Jednak czy odnalazłam w nim wszystko, czego poszukiwałam? Tym razem Nicholas Sparks rozpoczyna swoją powieść w inny sposób. Przyznam szczerze, że początkowo byłam lekko zagubiona. Na kilku pierwszych stronach znaleźć można wytłumaczenie pomysłu na fabułę i wprowadzenie we właściwą historię. Następnie autor usuwa się ze sceny i pozwala wkroczyć na nią dwójce głównych bohaterów - Hope i Tru. Hope jest 36-letnią kobietą, która do tej pory była zadowolona ze swojego życia. Kochający chłopak i rodzina były wszystkim, czego potrzebowała. W jej życiu nadszedł jednak moment zmuszający ją do przeanalizowania swojej przeszłości i sprecyzowania planów na przyszłość. Hope wie, że pomimo sześcioletniego związku z obecnym partnerem, ślub jest wizją mglistą i odległą. Dodatkowym elementem negatywnie wpływającym na samopoczucie kobiety i jej bliskich jest poważna choroba ojca Hope. Chcąc zastanowić się nad swoim życiem i wszystkimi problemami kobieta postanawia spędzić kilka dni w nadmorskim domku w Sunset Beach - miejscu bliskim jej sercu i pełnym wspomnień z dzieciństwa. Tru - urodzony w Zimbabwe przewodnik Safari - również przyjeżdża do Sunset Beach. Mężczyzna pragnie poznać przeszłość swojej matki i po raz pierwszy spotkać się z ojcem. Losy tej dwójki krzyżują się i zmieniają ich na zawsze. Uczucie, które rodzi się w nich zaledwie w ciągu kilku dni zaskakuje ich samych. Dotychczasowe życie staje się bardzo odległe. Odnajdują w swoich ramionach miejsce, którego poszukiwali od dawna. Jednak będą musieli podjąć ważną decyzję - iść za głosem serca czy rozsądku? Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy po odłożeniu "Z każdym oddechem" na półkę to - było wspaniale jak zawsze, ALE inaczej. Nie mogę ukryć, że w najnowszej powieści Nicholas Sparks poprowadził swoich czytelników inną ścieżką niż dotychczas. Odnosiłam wrażenie, że wszystko dzieje się jakby szybciej. Brakowało mi większej ilość "leniwych opisów" przeszłości bohaterów, ich rozterek, spotkań i rozmów. Oczywiście wszystkie wymienione elementy znajdowały się w powieści. Jednak tak jakby w innej formie. Myślę, że można śmiało powiedzieć, że "Z każdym oddechem" to okrojona wersja tego, co autor zazwyczaj serwuje czytelnikom. Po tak dużej ilości napisanych książek, pełnych emocjonujących romansów, Sparks potrzebował swojego rodzaju zmiany i do najnowszej powieści podszedł w inny sposób. Czy to źle? Moim zdaniem nie. Książkę czyta się naprawdę bardzo szybko. Akcja, jak to zawsze bywa w pozycjach tego autora, wciąga i trudno się od niej oderwać. Wystarczyły mi dwa niepełne dni na poznanie historii Tru i Hope. Za ogromny plus uznaję motyw Bratniej Duszy. Chciałabym mieć w swoim życiu możliwość przeczytania listów z takiej skrzynki. Pełnych ludzkich pragnień, lęków i tęsknot. Chyba najlepszym określeniem moich rozbieganych myśli po lekturze "Z każdym oddechem" będzie stwierdzenie, że zabrakło mi znanej z wcześniejszych powieści Sparksa głębi. Wszystko zadziało się zbyt szybko i zbyt szybko rozwiązało. Mimo to uważam, że książka jest warta uwagi i mogę ją szczerze polecić. Osobiście planuję w najbliższym czasie sięgnąć ponownie po "Pamiętnik" i "Anioła Stróża". Nicholas Sparks to autor, którego powieści już zawsze będą pojawiały się na mojej liście książek przeczytanych. Świeże nowości, czy czytane po raz kolejny pozycje - bez różnicy. Do tej pory żaden autor romantycznych historii nie zdobył mojego zaufania w takim stopniu jak właśnie Nicholas Sparks. I za to mu dziękuję. Dobrze mieć dokąd wracać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-10-2018 o godz 20:46 Agnieszka Kaniuk dodał recenzję:
Witajcie kochani. Nie wiem, jak jest u Was, ale u mnie za oknem szaro, buro i ponuro. Mamy dosłownie oberwanie chmury. Jednak ja postanowiłam poszukać pozytywów nawet w takiej pogodzie i udało mi się. Ciepły kocyk, gorąca herbatka, klimatyczna świeca otulająca całe mieszkanie pięknym zapachem, krople deszczu rytmicznie uderzające w szyby okien i dobra książka. Czego chcieć więcej, czyż to nie brzmi pięknie. Jednak zapewne zgodzicie się ze mną, że z wybór książki, którą chcielibyśmy przeczytać, nie zawsze jest taką prostą sprawą, jak mogłoby się wydawać. Dlatego dziś wspólnie z wydawnictwem Albatros, chcemy zaprezentować Wam książkę, która z pewnością doskonale sprawdzi się właśnie, teraz kiedy za oknem króluje jesień. A jak najlepiej przywitać jesień oczywiście z niekwestionowanym i doskonale wszystkim znanym mistrzem romansów Nicholasem Sparksem i jego najnowszą książką „Z każdym oddechem”. Myślę, że o samym autorze nie będę Wam pisać, ponieważ zapewne większość z Was w większym, bądź mniejszym stopniu już poznała jego twórczość, jeśli nie samodzielnie, to choćby ze słyszenia. Skupmy się zatem na samej książce. Zanim jednak opowiem Wam o samej fabule, muszę opowiedzieć o samych okolicznościach jej powstania, bo już one chwyciły mnie za serce, za nim jeszcze poznałam historię, którą skrywają karty utworu. A były one naprawdę niezwykłe. Podczas jednego z wyjazdów na Sunset Beach w Karolinie Północnej od tamtejszych mieszkańców dowiaduje się, że nieopodal znajduje się niezwykłe miejsce Bratnia Dusza. Jest to zwykła skrzynka na listy, która pełni niezwykłą funkcję. Otóż każdy może przyjść i wrzucić do niej wszystko, co tylko chce. Każdy też może przeczytać wszystko, co zostawili w niej ci, którzy odwiedzili to miejsce przed nim. Zachęcając autora do odwiedzenia Bratniej Duszy, ludzie, z którymi wówczas rozmawiał, wyrazili przypuszczenie, iż być może znajdzie się tam coś, co stanie się inspiracją i treścią dla jednej z jego książek. I owszem tak właśnie się stało. Nie będę oczywiście dokładnie opisywać, jak doszło do powstania książki, ale oto właśnie kilka dni temu na naszym rynku wydawniczym pojawiła się powieść, która ma swój magiczny, bajkowy klimat. Każdy z nas ma swoje plany marzenia i pragnienia. Marzenia i plany Hope od zawsze były klarowne. Dobre wykształcenie, praca, rodzina i dzieci. Część planu udało się zrealizować, ale niestety upragnionej stabilizacji rodzinnej nadal nie udało się naszej bohaterce osiągnąć. Mimo że ma już trzydzieści sześć lat i mężczyznę, którego kocha, nadal nie jest żoną i matką. Jej związek ma bardzo luźny charakter i choć trwa już sześć lat, nic nie wskazuje na to, by miała się on stać formalny. W momencie, kiedy, my czytelnicy poznajemy postać naszej bohaterki, jest rok 1990, a kobieta właśnie przyjechała do Karoliny Północnej na ślub przyjaciółki z czasów studenckich. Niestety nie ma przy niej jej chłopaka, ponieważ ich związek właśnie przeżywa kryzys. Na jednej z tamtejszych plaż los, a może przeznaczenie krzyżuje jej drogi z Tru. Mężczyzna jest w Ameryce po raz pierwszy i nawet nie przypuszcza, jak ten zaledwie siedmiodniowy wyjazd odmieni jego życie. Ten wyjazd jest dla Tru dosłownie podróżą do innego świata, bowiem jego miejscem na ziemi jest Afryka, a dokładnie Zimbabwe, gdzie pracuje jako przewodnik safari. Jak się możecie domyślać, między tą dwójką rodzi się uczucie. Jednak oboje wiedzą, że nie są już nastolatkami. Każde ma swoje ustabilizowane życie i zobowiązania wobec bliskich i rodziny. Jeśli zdecydują się być razem, któreś z nich zmuszone będzie ponieść ofiarę dla tej miłości i zrezygnować ze swojego dotychczasowego życia. Czy dane będzie im być razem? Sprawdźcie sami. Więcej o książce dowiecie się zaglądając na mojego bloga. https://kocieczytanie.blogspot.com/2018/10/bratnia-dusza.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2018 o godz 14:31 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Na wstępie należy przyznać, iż Nicholas Sparks napisał już naprawdę bardzo dużą ilość książek, ale tak naprawdę wydaję mi się, że choć każda ,, jest o podobnym, to jednak każda historia jest inna". Nie mam ulubionej książki tego Autora, według mnie każda jest na poziomie. Uważam też, że Sparks nie ma książek lepszych i gorszych. Nie potrafię wskazać tej ulubionej ani tej, która nie przypadła mi do gustu. Od razu mówię, że nie przeczytałam wszystkich jego dzieł, ale zdecydowanie tego żałuję. Na pewno kiedyś będę chciała zapoznać się z całą jego twórczością. Za co kocham Jego książki? Za te niesamowite historie, przesiąknięte wspaniałą fabułą, super odtworzoną historią, dodatkowo mamy tutaj wspaniałych bohaterów. Fascynujące jest to, że żadna z postaci nie jest perfekcyjna, nie ma życia jak w bajce. Są to po prostu zwyczajni ludzie, którzy wiele w życiu przeszli. Fabuła jest zawsze prosta, łatwo się ją czyta, a przede wszystkim już od pierwszych stron wciąga, przez co ksiażki Sparksa jesteśmy w stanie pochłonąć dosłownie w jeden wieczór. W Jego książkach uwielbiam przede wszystkim to co ludzkie, a mianowicie emocje moi kochani. Przez całą historię możemy czuć dosłownie to, co czują bohaterowie, ich smutki, rozczarowania, miłość. Nie chodzi tutaj tylko o to, ale również i o to, że sami czujemy swoje emocje, te które to nam towarzyszą podczas czytania. Co w tej książce jest również ukazane? A mianowicie, to co zawsze w historiach Sparksa, czyli miłość, uczucie mieszane z dramatyzmem, rozterkami, które to główni bohaterowie muszą dzielić. Jedynym minusikiem jest sam fakt, że te historie są bardzo przewidywalne, ponieważ Autor szczerze stale korzysta z tego samego lub bardzo podobnego schematu. Dla fanów jest to coś świetnego, bo stale otrzymują podobne historie, jeśli jednak ktoś wymagający będzie chciał sięgnąć po nową, odkrywczą historię, na pewno nieco się zawiedzie. Dla kogo książka? Raczej nie dla nastolatek, powiedziałabym, że dla bardziej dojrzałych kobiet. Chociaż nie chcę tutaj nikogo dyskryminować. Hope - główna bohaterka, jest bardzo pewna swojego życia. Od zawsze wiedziała co chce, potrafiła nawet każde kolejne osiągnięcia rozłożyć na każdy etap życiowy. Praktycznie każda kobieta układa sobie właśnie w taki sposób życie. Najpierw edukacja, następnie dobry staż, idealna praca, mąż, dzieci i idealna rodzina. Kto by nie chciał takiej bajki? Prawda jest jednak taka, że nie do końca wszystko wychodzi nam zawsze tak idealnie jakbyśmy tego chcieli. Kolejną prawdą jest to, że Hope odhaczyła już większość punktów przed 32 rokiem życia, ale ten dla niej najważniejszy nie został jeszcze osiągnięty. Kobieta marzy o rodzinie, o dzieciach. Fakt, co prawda Hope posiada mężczyznę, ma Josha, który jest według niej dobrym kandydatem, ale chyba raczej nie najlepszym, ponieważ do tej pory nic się nie dzieje. Hope stale narzeka, że Josh nie robi nic, co mogłoby rozwinąć ich związek, a przecież bohaterka stale marzy o dzieciach, jednak czy aby przypadkiem już nie jest na to za stara? Z drugiej strony poznajemy Tru. Przeciętnego mężczyznę, który żyje pełnią życia, mieszka w Zimbabwe. Miał już żonę, ma wspaniałego synka, ale jednak stale czegoś mu mało. Wyrusza on w podróż do Ameryki po to, aby spotkać się z zaginionym ojcem. Nie zależy mu jednak na bliższym kontakcie z ojcem. Chce on od niego wyciągnąć jedynie informacje o matce, która bardzo dawno temu zmarła, a Tru nawet nie zdążył jej poznać. Los akurat stawia na drodze Tru - Hope. Po prostu, oboje pewnego razu tak od tak spotykają się i zaczyna coś pomiędzy nimi iskrzyć. Jak dalej potoczą się ich losy? Co z Joshem? A co z Hope, która marzy o rodzinie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-11-2018 o godz 22:01 Pani Pisarka dodał recenzję:
Książki Nicholasa Sparksa towarzyszą mi od kilku dobrych lat - to jeden autorów, którego bez wahania zawsze określałam mianem ulubionego. Kiedy zobaczyłam najnowszą książkę w zapowiedziach wydawniczych, nie mogłam doczekać się dnia, w którym wezmę ją w swoje ręce i zacznę czytać. Spodziewałam się wzruszającej i pochłaniającej miłosnej historii, jak zwykle to miało miejsce w przypadku tego autora. Czy było tak i tym razem? Rok 1990, Karolina Północna. Hope przyjeżdża do Sunset Beach, by spędzić tydzień w wakacyjnym domku jej rodziców przed ślubem najlepszej przyjaciółki. W tym samym czasie, tuż obok, zatrzymuje się Tru - przewodnik safari, który po raz pierwszy ma spotkać się ze swoim biologicznym ojcem. Ona przeżywa kryzys w sześcioletnim związku, on nie spodziewa się, że jest jeszcze w stanie pokochać inną kobietę. Kiedy los niespodziewanie stawia tę dwójkę na wspólnej drodze, ich życie zmienia się nieodwracalnie. Pióro Nicholasa Sparksa jest lekkie, barwne i emocjonalne. Potrafi on jednym zdaniem dokładnie opisać uczucia i oddać emocje towarzyszące bohaterom, ale też dobrze wie, jak nadać fabule bardziej melancholijnej nuty, wplatając w nią długie, szczegółowe opisy. Nie boi się zapewniać czytelnikom emocjonalnych wzlotów i upadków, a do każdej historii miłosnej dodaje magii, tak, by bez względu na perspektywę, wydawała się wyjątkową i niepowtarzalną. W Z każdym oddechem autor zastosował te same zabiegi - stworzył piękną opowieść o miłości, nadziei i stracie. Wykreował ciekawych bohaterów - szczególnie jeśli chodzi o Tru, z którym zabiera nas w piękną i malowniczą podróż do Zimbabwe. Starał się, to widać, wprowadzić coś innego by zaskoczyć czytelnika, dostarczyć mu nowych wrażeń, jednak moim zdaniem, nie do końca mu się to udało. "- Liść ma w sobie coś wspaniałego - powiedział. - Mówi człowiekowi, żeby żył jak najlepiej i jak najdłużej, do czasu, gdy trzeba będzie odpuścić i pozwolić sobie na to, by odfrunąć z gracją." Przewracając stronę za stroną czułam rozczarowanie, złość i żal do autora. Owszem, to ciekawa, wzruszająca i wręcz bajkowa historia, jednak została opowiedziana w sposób, który totalnie mi nie przypasował - zbyt szybko, naiwnie i sztampowo. Zabrakło mi prawdziwej, szczerej i głębokiej relacji między Tru i Hope. Momentami zatrzymywałam się w połowie rozdziału, zastanawiając dlaczego pisarz postanowił poprowadzić fabułę w taki, a nie inny sposób. Miał przecież tyle okazji, by zmienić kierunek tej historii i nadać jej mniej przewidywalny bieg! Nie zrozumcie mnie źle - uwielbiam wszystkie książki Sparksa, jestem jego wierną fanką, ale między mną, a najnowszą książką nie zaiskrzyło tak, jakbym chciała. Nie tak, jak iskrzyło przy poprzednich. Przez długi czas zbierałam się w sobie, by podzielić się z Wami moją opinią. Do teraz nie potrafię konkretnie zebrać myśli, by zawrzeć tu wszystko, co chciałabym przekazać. Nie mogę wyzbyć się wrażenia, że tym razem film nakręcony na podstawie książki, podobałby mi się bardziej niż literacki pierwowzór i uwierzcie mi - piszę to z bólem serca. Mimo wszystko, Z każdym oddechem, jak wszystkie powieści autora, niesie za sobą piękne przesłanie. Niesie wiarę i nadzieję, których tak często potrzeba nam w życiu. Tytuł ten jest dobrą odskocznią - lekturą idealną na jesienne popołudnie, jednak na pewno nie jest jedną z lepszych książek autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2018 o godz 07:49 werka777 dodał recenzję:
Istnieje taki zakątek, który pomieści całą gamę ludzkich zwierzeń, pragnień i trosk. To właśnie tam, do specjalnie przygotowanej skrzynki zwanej Bratnią Duszą, ludzie wrzucają swoje listy, anonimowe, ale szczerze, z płynącym wprost z serca przekazem. Każdy może je napisać, każdy przeczytać. Jedna z takich pozostawionych w skrzynce pamiątek staje się inspiracją do odszukania jej adresata i do napisania książki. Rok 1990. Tru jest przewodnikiem po Safari, pracownikiem rezerwatu na co dzień obcującym z dziką naturą i znającym ją na wylot. Z pewnością nie planuje zmieniać swojego życia, ale niespodziewana wiadomość od nieznanego biologicznego ojca skłania go do podróży. I choć nijak mu po drodze do Stanów Zjednoczonych, postanawia tam zawitać. Jeszcze nie wie o tym, że ta podróż zmieni jego życie. Hope jest pielęgniarką, której los stanął w martwym punkcie. Nie dość, że tkwi w nie do końca satysfakcjonującym związku, to jeszcze musi przyjąć na klatę wiadomość o poważnej chorobie ojca. Plaża. To właśnie tutaj rodzi się ich uczucie. Na ziemiach Karoliny Północnej wszystko się zaczyna i wszystko kończy. Czy wypowiedziane przez Tru słowa Wróć do mnie kiedyś znajdą swoje spełnienie? Historia niezwykłej miłości, prawdziwej, głębokiej, poruszającej. Szczęśliwej, bo rodzącej nieśmiertelne wspomnienia, ale i niespełnionej, bo dzielonej wieloma życiowymi przeszkodami. Dystans, obrane ścieżki, prawdziwy obraz codzienności, w której los nie podaje gotowych rozwiązań jak na tacy. To nie jest historia posypana cukrem pudrem, stąd budzi całą gamę tak skrajnie różnych emocji. Tutaj wybory upojnych w uczucia chwil mieszają się z poczuciem swojskości i stateczności. Czy wybrać miłość i przekreślić wszystkie przyszłościowe plany? A może lepiej podążać ścieżkami wytyczonymi przez rozum? Zaskakujących decyzji nie brakuje. Książka składa się z dwóch oficjalnych części. Rozpoczyna się wstępem, w którym narrator buduje bazę tej opowieści, jej podwaliny. Wspomina Bratnią Duszę, która nadaje historii tajemniczego wydźwięku, staje się wprowadzeniem do niezwykle intymnego zbliżenia z czyimiś przeżyciami, z czyjąś osobistą melodią. Potem czytelnik otrzymuje obraz młodych, ale zmuszonych do konfrontacji z niełatwymi kwestiami ludzi. To właśnie tutaj Tru i Hope po raz pierwszy mają okazję się spotkać i poczuć to, czym będą musieli karmić swoje serce przez kolejne lata. Druga część, to obraz starszych osób. Doświadczonych, mających na swoim koncie owocną we wrażenia młodość. Kim są ci i czy na te sędziwe lata życie przygotowało dla nich jakieś niespodzianki? Powieść nie została zbudowana z wielkich zwrotów akcji czy dynamicznego tempa. Sparks posiada jednak tę umiejętność, która z każdej historii pozwala mu zrobić poruszającą, magiczną i pełną ciepła treść i tak też stało się tym razem. Romantyczna, ciepła, ale i serwująca kilka gorzkich momentów. Z paroma delikatnie zarysowanymi wątkami pobocznymi, motywem choroby, wspomnień, zwierzeń. Sentymentalna, budząca emocje, urzekająca swoją prostotą. Z wiarygodnie przekazaną fikcją i Bratnią Duszą, która istnieje naprawdę. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/z-kazdym-oddechem-nicholas-sparks.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-11-2018 o godz 12:47 _obsessionwithbooks_ dodał recenzję:
,,Smutek jest ceną miłości.'' Można by powiedzieć, że po napisaniu ponad 20 książek, autor nie jest w stanie wymyślić nic nowego. Nicholas Sparks powracając z kolejną powieścią, udowadnia jednak, że niektórzy pisarze stanowią wyjątek od tej reguły. Tru przylatuje z Zimbabwe do Sunset Beach, aby poznać swojego biologicznego ojca i dowiedzieć się więcej o przeszłości nieżyjącej od dawna matki. W tym samym czasie Hope przygotowując się do ślubu jednej ze swoich przyjaciółek, postanawia spędzić tydzień w wakacyjnym domku rodziców, by przemyśleć skomplikowane relacje ze swoim partnerem. Kiedy drogi dwójki bohaterów przypadkowo skrzyżują się ze sobą, każde z nich będzie musiało stanąć przed trudną decyzją, która może całkowicie zmienić ich życie. Książki Sparksa bazują na pewnym schemacie: poznajemy mężczyznę i kobietę, którzy przez zwykły zbieg okoliczności nawiązują coraz bliższą relację prowadzącą zazwyczaj do romansu. Dopiero później następuje moment kulminacyjny, który wywraca miłosną idyllę do góry nogami, serwując nam emocjonalny rollercoaster. Jednym taki układ nie przypadnie do gustu, drugich przykuje do powieści na wiele godzin, nie pozwalając odstawić jej nieskończonej. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej drugiej grupy - uwielbiam, jak Nicholas bawiąc się słowami, z prostej historii potrafi stworzyć piękną, do głębi poruszającą opowieść o ludziach poszukujących miłości, za którą zawsze trzeba zapłacić pewną cenę. Autor nigdy nie przestaje mnie zaskakiwać swoimi zakończeniami. Choćbym nieważne jak bardzo chciała domyślić się finału, drobne szczegóły wciąż pozostają do odkrycia, czym permanentnie wbijają mnie w fotel (bądź łóżko, zależy od dnia). ,,Z każdym oddechem'' to powieść, która niekoniecznie wniesie coś konkretnego do naszego życia. Być może ciężko będzie nam nawet uwierzyć, że podobna historia jest w stanie zdarzyć się w rzeczywistości, jednak myślę, że wszyscy w głębi serca marzą, by było inaczej. Pragniemy doświadczać wielkich, wzniosłych rzeczy, a gdy nie udaje nam się dokonać tego w naszym świecie, uciekamy do książek i fikcji literackiej. Cała sztuka tkwi w wybraniu właściwego tytułu; tytułu, który pozwoli nam uwierzyć w autentyczność opisywanych wydarzeń i zachowa się na dłużej w naszej pamięci. Dlatego w takich chwilach zawsze mogę polegać na Sparksie, który po tylu latach wciąż nie wyszedł z wprawy, zaskakując mnie wciąż tak samo, jak za pierwszym razem. Podsumowując, mogę powiedzieć, że spośród wszystkich książek z twórczości Nicholasa, ,, Z każdym oddechem'' jest jedną z tych, które poleciłabym komuś do przeczytania w pierwszej kolejności. Myślę, że to mówi samo za siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2018 o godz 14:39 Zuzanna P. dodał recenzję:
W swojej najnowszej powieści Sparks zabiera nas do lat 90 minionego wieku. Trzydziestokilkuletni wówczas bohaterowie - Tru i Hope - przeżywają w nadmorskiej miejscowości miłość, jakiej nigdy wcześniej nie było dane im zaznać. To, co wspólnie przeżyją w ciągu kilku dni na plaży w Karolinie Północnej nieodwracalnie wpłynie na ich przyszłość. Czy podjęte wówczas decyzje obojgu przyniosą szczęście? Czy prawdziwa miłość naprawdę jest w stanie przetrwać wszystko? Powieści Sparksa pochłaniam niemalże jednym tchem. Choć jedne bywają lepsze, inne gorsze, to wszystkie cechuje właściwie to samo - przydługi, nudnawy wstęp, który ma nas wprowadzić do właściwej historii. W przypadku "Z każdym oddechem" nie było inaczej. Po nużącym, nieuniknionym początku przyszedł czas na cudowną historię rodem z klasycznego romansu. Czytając z "Z każdym oddechem" da się zauważyć, że powieść została napisana w iście Sparksowskim stylu, a kto zna twórczość autora, wie co mam na myśli - jest trochę melancholijna, refleksyjna, romantyczna i przede wszystkim wzruszająca. Sparks stworzył bohaterom problemy z jakimi prawdziwi ludzie również muszą się zmierzyć, i postawił przed wyborami, jakich niejeden człowiek musi dokonywać - czy kierować się sercem, czy rozsądkiem, zwłaszcza jeśli miłość nie jest w stanie spełnić wszystkich naszych życiowych pragnień. Taką szczęśliwie nieszczęśliwą historię o miłości mógł wymyślić tylko Sparks i tylko on mógł ją tak klimatycznie zobrazować, że czytelnik odnosi wrażenie, jakby wraz z Hope i Tru uczestniczył w ich romansie, a potem wraz z nimi przeżywa konsekwencje podjętych decyzji. Książka ma w sobie trochę z "Nocy w Rodanthe" - powieści, która w mojej pamięci nie zapisała się zbyt dobrze. Na szczęście "Z każdym oddechem" urzekło mnie bardziej - zapewne za sprawą Bratniej Duszy - uroczej skrzynki pocztowej, do której każdy może włożyć swój "list" - i magii, jaką wokół siebie roztacza to miejsce. W tej pospolitej, mało oryginalnej fabule to właśnie Bratnia Dusza, jej rola, i - co najważniejsze - historie jakimi żyje poruszyły mnie najbardziej. O miłości napisano już chyba wszystko, a Sparks nie wyszedł poza ramy oryginalności. Zrobił to jednak w sposób, który chwyci za serce każdą romantyczną duszę. Tym, którzy stronią od przewidywalności i w powieści chcą znaleźć coś, czego jeszcze nie napisano, nie zalecam sięgania po najnowszą powieść Sparksa. A tych, którzy chcą przede wszystkim poczuć emocje jakie niesie za sobą miłość - te przyjemne i mniej przyjemne też - gorąco zachęcam do lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2018 o godz 20:09 madziao dodał recenzję:
"Z każdym oddechem" jest kolejnym tytułem napisanym przez Nicholasa Sparksa, który z łatwością może zawładnąć sercem i uświadomić jak może wyglądać prawdziwa miłość, mimo upływu wielu lat. Będziemy chłonąć każdą stronę, a im więcej ich przeczytamy, tym trudniejsze okaże się oderwanie się od losów głównych bohaterów. Hope jest 36-letnią pielęgniarką, która nie jest zadowolona ze swojego życia - wszystkie jej przyjaciółki mają własne rodziny, ślub jednej z nich ma się odbyć niedługo... a ona tkwi od kilku lat w związku z mężczyzną, który od pewnego czasu nie wydaje się być szczery, sama nie jest z nim szczęśliwa, a żal jej uznać wspólnie spędzone lata za zmarnowane. Co więcej - mimo zapewnień partnera, że podobnie jak ona, chciałby wziąć ślub i mieć dzieci... nic nie zmierza w tym kierunku. Tru za to jest przewodnikiem safari w Zimbabwe. Ma kilkuletniego syna i choć nie jest już z jego matką - dobrze się dogadują. Mężczyzna nie odczuwa wielkiej potrzeby znalezienia żony, dlatego cieszy się swoją pracą, synem i hobby. Ślub przyjaciółki i spotkanie z umierającym ojcem - właśnie to sprawiło, że Tru i Hope znaleźli się w Sunset Beach w tym samym czasie i że poznali się na pięknej plaży, do której myślami będą jeszcze wielokrotnie wracać, a w szczególności do Bratniej Duszy. Nie mają wiele czasu na poznanie się, spędzenie ze sobą cudownych chwil, jednak starają się go maksymalnie wykorzystać. Zakochują się w sobie, lecz jest to namiętna, ale i prawdziwa miłość, czego zawsze będą świadomi. Niestety, wiedzieli też, że wkrótce się rozstaną... Historia dwójki głównych bohaterów jest piękna, ale też pełna żalu. Mimo kolejnych decyzji podjętych przez Hope, nic nie świadczy o tym, że jeszcze wróci ona do Tru. Za to spełniają się jej marzenia, choć i tak nie wszystko wygląda tak kolorowo jak myślała. Z jednej strony nie żałuje ich, ale z drugiej... wciąż rozmyśla jak potoczyloby się jej życie, gdyby nie rozstała się z Tru. W książce poznajemy na bieżąco to, co wydarzyło się u niej w przeciągu lat, jednak nie wiemy nic, co wydarzyło się u mężczyzny, którego szczerze kochała... Okazję na poznanie jego historii mamy pod koniec i warto poczekać do tego momentu... "Z każdym oddechem" pokazuje nam jak wiele potrafi przetrwać prawdziwa miłość i przez co niekiedy musi przejść... Historia bohaterów jest naprawdę piękna i trudno się od niej oderwać, a czas spędzony przy niej można uznać za bardzo udany. Wszystko przeżywa się razem z Tru i Hope - każdą chwilę i złą i dobrą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2018 o godz 20:09 madziao dodał recenzję:
"Z każdym oddechem" jest kolejnym tytułem napisanym przez Nicholasa Sparksa, który z łatwością może zawładnąć sercem i uświadomić jak może wyglądać prawdziwa miłość, mimo upływu wielu lat. Będziemy chłonąć każdą stronę, a im więcej ich przeczytamy, tym trudniejsze okaże się oderwanie się od losów głównych bohaterów. Hope jest 36-letnią pielęgniarką, która nie jest zadowolona ze swojego życia - wszystkie jej przyjaciółki mają własne rodziny, ślub jednej z nich ma się odbyć niedługo... a ona tkwi od kilku lat w związku z mężczyzną, który od pewnego czasu nie wydaje się być szczery, sama nie jest z nim szczęśliwa, a żal jej uznać wspólnie spędzone lata za zmarnowane. Co więcej - mimo zapewnień partnera, że podobnie jak ona, chciałby wziąć ślub i mieć dzieci... nic nie zmierza w tym kierunku. Tru za to jest przewodnikiem safari w Zimbabwe. Ma kilkuletniego syna i choć nie jest już z jego matką - dobrze się dogadują. Mężczyzna nie odczuwa wielkiej potrzeby znalezienia żony, dlatego cieszy się swoją pracą, synem i hobby. Ślub przyjaciółki i spotkanie z umierającym ojcem - właśnie to sprawiło, że Tru i Hope znaleźli się w Sunset Beach w tym samym czasie i że poznali się na pięknej plaży, do której myślami będą jeszcze wielokrotnie wracać, a w szczególności do Bratniej Duszy. Nie mają wiele czasu na poznanie się, spędzenie ze sobą cudownych chwil, jednak starają się go maksymalnie wykorzystać. Zakochują się w sobie, lecz jest to namiętna, ale i prawdziwa miłość, czego zawsze będą świadomi. Niestety, wiedzieli też, że wkrótce się rozstaną... Historia dwójki głównych bohaterów jest piękna, ale też pełna żalu. Mimo kolejnych decyzji podjętych przez Hope, nic nie świadczy o tym, że jeszcze wróci ona do Tru. Za to spełniają się jej marzenia, choć i tak nie wszystko wygląda tak kolorowo jak myślała. Z jednej strony nie żałuje ich, ale z drugiej... wciąż rozmyśla jak potoczyloby się jej życie, gdyby nie rozstała się z Tru. W książce poznajemy na bieżąco to, co wydarzyło się u niej w przeciągu lat, jednak nie wiemy nic, co wydarzyło się u mężczyzny, którego szczerze kochała... Okazję na poznanie jego historii mamy pod koniec i warto poczekać do tego momentu... "Z każdym oddechem" pokazuje nam jak wiele potrafi przetrwać prawdziwa miłość i przez co niekiedy musi przejść... Historia bohaterów jest naprawdę piękna i trudno się od niej oderwać, a czas spędzony przy niej można uznać za bardzo udany. Wszystko przeżywa się razem z Tru i Hope - każdą chwilę i złą i dobrą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2018 o godz 13:45 PolecamGoodBook dodał recenzję:
Smutek jest ceną miłości. [N. Sparks] Oj, jeśli długo czytacie moje recenzje, wiecie jak kocham Sparksa. Jest dla mnie jednym z najlepszych autorów od romansów. Uwielbiam jego historie, które są prawie prawdziwe, wzruszają, zostają na dłużej. Po jego książki sięgam w ciemno, bo jeszcze nigdy się nie rozczarowałam. Do Jesiennej miłości, czy Ostatniej piosenki mogę wracać, co jakiś czas i wiem, że dalej będę to wszystko przeżywała. Dlatego Sparks ma ogromny talent – jego fabuły poruszają człowieka. Tym wstępem, chciałam zaznaczyć, jak ważny jest dla mnie ten autor. Gdy ujrzałam w nowościach "Z każdym oddechem" nie mogłam przecież przejść obok i nie poświęcić jej uwagi. O nie. Dostałam ją w swoje ręce i od razu zabrałam się za czytanie. Zdziwił mnie początek opowieści, bo Sparks raczej nie zaczyna tak książek. Cóż, jest tam kilka stron od samego autora, które mają nas wprowadzać w fabułę. Zaczęłam czytać Z każdym oddechem i niestety odkryłam, że idzie mi to opornie przez nieco zmieniony styl pisania. Nie umiem określić, co dokładnie się zmieniło, ale czułam to w nastroju, w poprowadzonej fabule. Było inaczej, niż zwykle. Pomysł na historię był piękny, lecz moim zdaniem nie został w pełni ukazany. Nawet tym razem nie poczułam więzi z bohaterami, a to mi się rzadko zdarza przy książkach tego autora. Wydaje mi się, że sam autor nie zżył się z postaciami, tak jak powinien. Tak jak to robił w innych powieściach. Zabrakło odpowiedniej chemii i dostaliśmy lekką powieść, może trochę wzruszającą, ale bez tej głębi i nastroju. Nie było elementów zaskoczenia i łez na policzkach. Nie było zachwytu, na który się nastawiłam, bo przecież to mój ulubiony autor. Nicholas Sparks ma mnóstwo świetnych książek i jestem w stanie wypisać ich całą listę, by Was przekonać, że jeśli jeszcze nie czytaliście nic od niego, to WARTO. Ale nie zaczynajcie od tej powieści. Nie jest ona najlepsza, raczej "wybrakowana". Był szkielet, a nie było mięsa, jeśli rozumiecie o co mi chodzi. Jest mi przykro, że tak oceniam książkę, której nie mogłam się doczekać. Chciałabym Wam teraz wypisywać mnóstwo zalet, ale po prostu ich nie znalazłam, a nie okłamuję moich czytelników. To nie jest dobra pozycja na jesień, choć może znajdą się tacy, którzy pokochali historię Tru i Hope. Rozumiem to, ja miałam nieco inne oczekiwania. Będę dawać szansę Sparksowi, to oczywiste i szczerze liczę, że jeśli jeszcze zamierza coś wydać, to będzie to tak dobre, jak jego poprzednie książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
17-07-2019 o godz 19:46 Anna dodał recenzję:
Czytam wstęp i czuję zachwyt! Widzę potencjał. Oczami wyobraźni już niemal sama napisałam książkę. Tych kilka słów od autora co skłoniło go do napisania tej powieści obyczajowej wzbudziło moje zainteresowanie, że niemal padłam z wrażenia. Jeden list w Bratniej Duszy tak pięknie napisany, że Sparks postanawia odnaleźć autora i poznać bliżej historię dwojga zakochanych w sobie ludzi - czyż to nie interesujące? Już samo zastanawianie się co było w liście i co za tym idzie domysł, że uczucie było piękne. Jakież było moje rozczarowanie! Im bardziej się zagłębiałam w treść tym było nudniej, no czyste flaki z olejem, tak samo powiedziałam znajomej. Czytam i czytam, czekam na jakąś akcję i nic... Tru i Hope spotykają się na plaży, mieszkają obok siebie, rozmawiają, trochę kawa w barze, trochę wina u niej. Jak dobrze pamiętam, COŚ się zaczęło dziać około 160 strony...prawie połowa książki... Ona ma faceta, on po rozwodzie. Ona marzy o dzieciach, on ma syna i więcej dzieci mieć nie może. Nie widzę w tej powieści burzy uczuć, spontanicznych zachowań, wszystko jakby przemyślane z obu stron, każde podchodzi z dystansem. Nawet byłam zaskoczona, że do czegokolwiek między nimi doszło. Bo gdybym ja miała tak nawiązać romans to by nigdy nic się nie stało! Za dużo tam opisów krajobrazu, a za mało skupienia na uczuciach dwojga ludzi, którzy dokonali nie takich wyborów jakby się oczekiwało. Nagle skok o dwadzieścia kilka lat później... Każde z nich ma swoje życie, swoją historię, a to co się działo "pomiędzy" zostało pozostawione domysłom. Nie lubię tego, chciałabym wiedzieć co robili, jakie uczucia się w nich kłębiły, czy były okazje do spotkań... Wiadomo, że takie romanse mają dobre zakończenie i ono samo w sobie mi się podoba, ale treść zupełnie nudna. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Nicholasa Sparksa i mam nieodparte wrażenie, że już ostatnie. Nie będzie z tego dobrego związku. Mam nauczkę na przyszłość żeby nie wierzyć w pochwalne opinie w internecie, jak widać są one bardzo zwodne. Jeżeli ktoś pisze, że książka była rewelacyjna, jest tam sporo akcji i emocji, to przyznam szczerze, że czytaliśmy inne książki. Nie ma tam akcji, emocji ledwo co, a rewelacja żadna. Zmarnowałam 19,99 zł i sporo czasu żeby ją przeczytać, był to zmarnowany czas i pieniądze. Koleżanka mówiła, że powinnam sobie odpuścić i już nie czytać, ja jednak chciałam dotrwać do końca, gdzieś w środku tliła się nadzieja, że jednak będzie dobrze, ale nie było.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2018 o godz 19:50 Agnieszka Płatek dodał recenzję:
Chyba większość czytelników tak ma, że rozpoczyna przygodę z piórem autora, którego wszyscy kochają, a Ty nie rozumiesz tego szumu… nieprawdaż? Prawda. Właśnie tak było w moim przypdku. Po przeczytaniu „Jesiennej miłości” obiecałam sobie, że nie sięgnę już po kolejną książkę Sparksa. Po kilku latach postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę, w końcu każdy na nią zasługuje. I co? I totalnie przepadłam. Bratnia dusza przyciąga ludzi z różnych miejsc na świecie. Każdy może tu przyjechać i podzielić się swoimi myślami, historią, a także przepisami na najlepszy gulasz. Czemu? Ponieważ Bratnia Dusza to skrzynka pocztowa należąca do nikogo i do wszystkich. To miejsce, gdzie każdy może odmienić swoje życie na zawsze… „Z każdym oddechem” to historia niezwykła. Akcja toczy się głównie w Karolinie Północnej, gdzie poznajemy głównych bohaterów- Hope i Tru. Hope to trzydziestosześcioletnia pielęgniarka, pracująca w szpitalu, związana z chirurgiem ortopedą, niestety nie jest do końca zadowolona ze swojego dotychczasowego życia. Tru zaś jest czterdziestodwuletnim mieszkańcem Zimbabwe, przewodnikiem słynnych safari, a także rozwodnikiem i ojcem Andrew. Niby nic ich nie łączy… a jednak. Spotykają się pewnego wrześniowego dnia 1990 roku, kiedy mężczyzna przyjeżdża poznać swojego umierającego ojca, a Hope- na ślub przyjaciółki. Dwóch nieznajomych, którzy w innych okolicznościach nigdy nie znaleźliby się na drodze, jednak plaża i mały Scottie krzyżuje ich drogi. I to własnie jest ich historia. Historia miłości, która ich połączy i na zawsze pozostawi w ich sercach ogromny ślad. Bratnia dusza go uleczy… Nicholas Sparks charakteryzuje się lekkim piórem i romantyczną historią. I w tej książce również to znajdziecie. Uwielbiam książki, gdzie kartki same przelatują mi przez palce. Jest to pięknie napisana historia, w której podążamy za życiem i wyborami dwójki bohaterów. Nie tylko pokochałam ich love story ale także ich samych. Hope, to kobieta z którą mogłabym odnaleźć wspólny język, a Tru to facet w którym mogłabym się zakochać ( sorry mężu ♥). Autor sprawia, że czujemy się częścią historii. Opisy szumu morza, czy piasek na plaży… możemy sobie to wszystko wyobrazić zamykając oczy. Mam nadzieję, że książka, jak większość twórczości Nicholasa Sparksa zostanie zekranizowana. Myślę, że pokochacie historię Hope i Tru tak samo jak ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2018 o godz 10:21 BartoszCzyta dodał recenzję:
Nie ma drugiego takiego autora, który tak pięknie pisałby o miłosnych historiach. Dowodzi temu liczba czytelników na całym świecie, pierwsze miejsca na liście bestsellerów, tysiące zagorzałych fanów oraz piękne ekranizacje na podstawie jego powieści. Która z książek jest najpiękniejsza? Ta taka najlepsza? Bardzo trudne pytanie. To samo w przypadku filmu. Każdy ważny, każdy piękny. Pisze miłosne historie, które porywają i chwytają za serca milionów. Kolejna powieść – kolejny sukces? Jako czytelnik czujesz się tak, jakbyś przeżywał wraz z bohaterami wszystkie emocje. Co czują bohaterowie czujesz ty i właśnie to jest niezwykłe w książkach Sparksa. Jak w każdej prawdziwej historii miłosnej Z każdym oddechem jest pełne namiętności, romansu i niszczycielskiego zawodu. Lecz w tym przypadku życie i zobowiązania stają na przeszkodzie. Kartka po kartce, aż do ostatniej strony modlisz się, aby im się udało. To właśnie jest prawdziwy romans. Czy prawdziwa miłość zwycięży? Musicie przekonać się sami 😊😊 Ja w książkach Sparksa znajduje zawsze piękne historie, mądre słowa i inspirację do wielu rzeczy. Każdy znajdzie w tych historiach coś dla siebie. Ci, którzy lubią ponadczasową, klasyczną, romantyczną historię miłosną zakochają się w tej powieści  Naszło mnie też takie przemyślenie, że Z każdym oddechem kierowane jest do czytelnika w każdym wieku. 15,20,30,40, 60 - To nie ma znaczenia. Podejrzewam, że wielu osobom ta historia stanie przed oczami. Dwie osoby tak bardzo sobie różne, a jednak jest szansa na prawdziwe uczucie. Po raz kolejny Sparks pokazuje, że miłość rządzi się własnymi prawami! Książka dostępna w miękkiej oraz twardej oprawie 💓💓💓 "Bez słowa wzięła go za rękę. Wstał z kanapy i poprowadziła go do sypialni. Tej nocy odkrywali siebie nawzajem, odnajdując w swoich ciałach dawną zażyłość i całkiem nową czułość. potem, leżąc obok Tru, hope patrzyła na niego z poczuciem spełnienia, które również odbijało się w jego oczach. Tego widoku brakowało jej całe życie." "Zapytałem go czy widział Jezusa albo Boga, gdy umarł. Wtedy on uśmiechnął się tak smutno, że prawie pękło mi serce i powiedział: "Nie, widziałem Hope". " www.bartoszczyta.pl IG: @bartosz.official_reads FB: BartoszCzyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-10-2018 o godz 20:15 CZYTAMITU dodał recenzję:
Kto jak kto, ale Nicholas Sparks wie jak pisać o miłości tej najpiękniejszej, szczęśliwej jak i trudnej i bolesnej. W jego powieściach zawsze pojawia się pewna schematyczność i po przeczytaniu kilku powieści jesteśmy w stanie wiele przewidzieć. Jednak potrafi zaskoczyć, nie boi się kończyć historii bez happy endu. Od lat zaczytuje się w jego powieściach. Jedni go kochają, drudzy trzymają się jak najdalej. Ja niezależnie co by się działo, uwielbiam jego twórczość i zawsze czekam na premierę najnowszej książki. ,,Z każdym oddechem" przykuwa nas piękną okładkę, wywołującą w sercu ciepło. Nicholas Sparks zabiera nas w piękną, emocjonalną ale nie łatwą podróż. Prawdziwa miłość ma to do siebie, że zawsze jest wystawiona na wielką próbę czy to czasu, czy innych czynników. Mam wrażenie, że autor pragnął przełamać swoje własne przewidywalne schematy aby na nowo rozkochać w sobie czytelników. Z różnym skutkiem mu to wychodzi. ,,We dwoje" mnie nie zachwyciła, ani nie rozczarowała. Była gdzieś pomiędzy. Podobne odczucia mam do najnowszej jego powieści. Autor się przygotował, chciał zaskoczyć ale gdzieś wszystko się rozmyło po drodze twórczości. Zabrakło mi tego ,,czegoś" co miała ,,Jesienna miłość" czy ,,Ostatnia piosenka". Książki czytałam parę lat temu, a pamiętam je do dziś. Jednakże ,,Z każdym oddechem" czyta się niesamowicie szybko, za nim się spostrzeżemy połowa historii Tru i Hope jest za nami. Jest ona podzielona na dwie części. Pierwsza bardzo mi się podobała, czułam, że to będzie to na co czekam. Na wielki wybuch emocji, zaleje się łzami i na długo książka zapiszę się w moim sercu. I tu nagle pojawia się część druga i wszystko się rozmywa niczym mgła. Przeskakujemy w czasie o kilkadziesiąt lat, po części poznajemy co się działo z bohaterami. I to nagłe przyspieszenie historii i zbyt mała szczegółowość sprawiła, że emocje też gdzieś uciekły. Nie mogę powiedzieć, że ,,Z każdym oddechem" mi się nie podobała. Ostatecznie było mi przyjemnie ją czytać, jednak znając wszystkie powieści autora nie należy do tych najlepszych. Jakbym miała ją ocenić to jest po prostu poprawna. To moja ocena, najlepiej przekonać się samemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-12-2018 o godz 16:08 Anonim dodał recenzję:
Bardzo lubię książki Nicholasa Sparksa. Pisze lekko, przyjemnie – idealnie dla kobiet. Ten autor doskonale wie, czego oczekują kobiety w tego typu książkach. Oczekują relaksu, chwili zapomnienia i odskoczni od codzienności. Książki Sparksa nie są wymagające, są odprężające. Czyta się je lekko i przyjemnie, a historie w nich zawarte pozwalają na nowo odkryć w sobie pokłady miłości i wiarę w to uczucie. Czytałam o niezwykłych okolicznościach, w których powstała ta książka. O tajemniczej skrzynce na listy, do której każdy ma dostęp. Uważam, że jest to niezwykła inicjatywa i wcale się nie dziwię, że autor w takim miejscu znalazł pomysł na swoją powieść. Ludzkie historie są idealnym natchnieniem. A przeczytane w tym miejscu słowa z pewnością wyrażały obietnicę tęsknoty, nostalgii i pragnienia miłości. Miłości, która zrodziła się między bohaterami w książce. „Z każdym oddechem” to historia Hope, która jest w szczęśliwym związku od kilku lat. Jednak sielankę w pewien sposób niszczy fakt, że to wciąż jest związek niesformalizowany. Kobiecie brakuje stabilności, tego poczucia złączenia się w rodzinę, oraz owocu rodziny, czyli dziecka. Jej chłopak nie wyraża chęci zmiany tej sytuacji, wydaje się, że marazm w który popadli całkowicie mu odpowiada. Jednak Hope pragnie czegoś więcej. W konsekwencji rutyny kobieta postanawia sama jechać na ślub swojej przyjaciółki. Podczas pobytu w Kalifornii poznaje Tru, mężczyznę z zupełnie odległego miejsca. Tych dwoje zapała do siebie sympatią, jednak co z tego wyniknie? Więcej Wam nie zdradzę. Historia napisana przez Nicholasa Sparksa wzbudziła we mnie pozytywne uczucia. Znalazłam w tej książce klasyczne dla tego autora emocje, delikatność i nawet przewidywalność mi nie przeszkadzała. Ten autor ma po prostu w sobie coś, co sprawia, że bez końca sięgam po jego książki i wiem, że to się nie zmieni. Bardzo polecam tę książkę na chłodne, jesienne dni. Zapewniam Was, że rodząca się miłość, oraz spacery po barwnej plaży pozwolą Wam na chwilę zapomnieć o tym, co dzieje się za oknem. Poczujcie ciepło w sercu podczas czytania historii Hope, która naprawdę daje nadzieję na lepsze jutro.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2018 o godz 12:41 itysiek_reads dodał recenzję:
Nicholasa Sparksa nie trzeba przedstawiać nikomu! Niekwestionowany mistrz gatunku, który o miłości pisze jak mało kto. Wiele jego książek zostało zekranizowanych, dzięki czemu możemy uronić niejedną łzę, oglądając te piękne produkcje. Osobiście nasuwa mi się pewne porównanie – dla mnie Sparks, piszący obyczajówki i romanse, jest jak Coben, piszący thrillery!! Mistrzowie. Hope od zawsze miała jasno sprecyzowane plany, dotyczące swojego życia. Wykształcenie, praca od razu po studiach, a potem mąż i dzieci. Jednak to miało się wydarzyć do 32 roku życia, a ona ma już 36 i nie wszystkie punkty zostały „odhaczone”. Jej związek z Joshem jest nieformalny i raczej „luźny”, ale ona nie tego pragnie od życia. Z kolei Tru zawsze żył tak, jak chciał. Został przewodnikiem safari, mieszka w Zimbabwe i robi to, co kocha. Zrządzenie losu sprowadza tę dwójkę na plażę w Sunset Beach w Karolinie Północnej. Wystarczyło jedno spojrzenie, aby oboje wiedzieli, że połączy ich coś wyjątkowego… Czy można zakochać się w obcej osobie? Gwarantuję Wam, że książka Was zaskoczy. Jeżeli nie fabułą, która w przypadku romansów zawsze jest podobna, to początkiem i zakończeniem, a mianowicie słowami autora. Nicholas Sparks stworzył kolejną łamiącą serce historię, która przeszywa na wskroś. Autor porusza strunę, której istnienia nawet byśmy się nie spodziewali, bo dociera do głębi duszy, do najgłębszych emocji i najskrytszych marzeń. Każdy z nas na pewno marzy o TAKIEJ miłości, która mimo lat nadal płonie żywym ogniem. Sparks nigdy nie serwuje nam lekkich historii i płytkich emocji, zawsze dotyka tych najczulszych punktów. Ja jego książki przeżywam całą sobą, całkowicie zatapiam się w fabule i myślę o bohaterach i ich historiach. Oby autor już zawsze miał tak lekkie pióro i raczył nas nowymi powieściami! Zdecydowanie polecam. Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Nicholas Sparks

Nicholas Charles Sparks to amerykański pisarz powieściowy, którego twórczość przetłumaczona została na ponad 30 języków na całym świecie. Ukończył z wyróżnieniem studia na kierunku rachunkowość, uzyskując w między czasie stypendium Uniwersytetu Notre Dame. Początki jego kariery były trudne, dopiero trzecią z kolei powieścią zainteresowało się wydawnictwo Warner Books. "Pamiętnik" ukazał się w 1995 roku i rozpoczął dobrą passę pisarza. Zaraz za nim na rynek trafiło wiele kolejnych powieści (m.in. "List w butelce" czy "Szkołą uczuć"), a część z nich doczekała się ekranizacji.

Na ratunek Sparks Nicholas
5/5
28,89 zł
38,90 zł
Prawdziwy cud Sparks Nicholas
4.4/5
24,97 zł
33,30 zł
Na zakręcie Sparks Nicholas
4.6/5
23,52 zł
33,60 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Terapeutka Paris B.A.
4.6/5
25,54 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Później King Stephen
4.4/5
26,01 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewinny Coben Harlan
4.6/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Klara i Słońce Ishiguro Kazuo
4.6/5
28,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Strażnik Child Lee , Child Andrew
4.5/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopiec z lasu Coben Harlan
4.2/5
25,37 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dolores Claiborne King Stephen
5/5
27,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czyste zło Gardner Lisa
4.9/5
27,84 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zostań przy mnie Coben Harlan
5/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rebeka Du Maurier Daphne
4.8/5
27,93 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Za zamkniętymi drzwiami Paris B.A.
4.5/5
22,90 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Świat bez końca Follett Ken
5/5
41,43 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wichry Camino Grisham John
4.3/5
26,93 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Za każdą cenę Dugoni Robert
5/5
27,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sekret listu Riley Lucinda
5/5
29,31 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Strażak Hill Joe
5/5
34,93 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kirke Miller Madeline
4.4/5
31,43 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siedem sióstr Riley Lucinda
4.6/5
27,23 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa To King Stephen
4.7/5
32,10 zł
45,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dylemat Paris B.A.
3.7/5
22,97 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom głosów Carrisi Donato
4.7/5
28,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Była sobie rzeka Setterfield Diane
4.4/5
27,98 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Spójrz na mnie Sparks Nicholas
4.7/5
27,35 zł
39,50 zł
strona produktu - rekomendacje Prawdziwy cud Sparks Nicholas
4.7/5
25,63 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Anioł Stróż Sparks Nicholas
4.7/5
26,57 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ślub Sparks Nicholas
4.2/5
25,52 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szczęściarz Sparks Nicholas
4.8/5
26,22 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Na zakręcie Sparks Nicholas
5/5
28,06 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dla ciebie wszystko Sparks Nicholas
4.8/5
26,22 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Na ratunek Sparks Nicholas
4.8/5
25,20 zł
33,60 zł
strona produktu - rekomendacje Ostatnia piosenka Sparks Nicholas
4.8/5
26,92 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje We dwoje Sparks Nicholas
4.5/5
29,92 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje List w butelce Sparks Nicholas
4.5/5
25,13 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Noce w Rodanthe Sparks Nicholas
4.6/5
21,67 zł
28,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jesienna miłość Sparks Nicholas
4.6/5
24,88 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wybór Sparks Nicholas
4.3/5
26,22 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kolory pawich piór Moyes Jojo
4.1/5
27,22 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Powrót Sparks Nicholas
4.4/5
24,18 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Maybe Someday Hoover Colleen
5/5
30,73 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Sąsiedzi Steel Danielle
4.5/5
27,71 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Jutro Musso Guillaume
4.5/5
26,63 zł
38,99 zł
strona produktu - rekomendacje Światło w środku nocy Moyes Jojo
4.3/5
28,49 zł
44,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.