Wyspa zaginionych drzew (okładka  twarda)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 31,33 zł

31,33 zł 54,90 zł (-42%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Nominowana do The Costa Novel Award, The Women’s Prize for Fiction i RSL Ondaatje Prize. Zachwycająca opowieść o tożsamości, przynależności i magicznej mocy natury, która pomaga oswoić traumę.

Ada Kazantzakis ma szesnaście lat i nie wie nic o historii swojej rodziny. Urodzona i wychowana w Londynie nastolatka nie mówi ani po grecku ani po turecku, a po śmierci matki z trudem odnajduje się wśród rówieśników. Nie zdaje sobie sprawy, że wiele lat temu na Cyprze – wyspie, gdzie spotykają się trzy kontynenty, plaże są złote, a woda turkusowa – młody Grek Kostas zakochał się w Turczynce Defne, mimo że byli śmiertelnymi wrogami. Ich uczucie rozkwitało w kraju ogarniętym wojną domową, potajemnie spotykali się w miejscowej tawernie, za świadka mając jedynie drzewko figowe. Wiele lat później to samo drzewo rośnie w londyńskim ogrodzie Kostasa i okazuje się dla Ady jedyną drogą do odkrycia prawdy o tym, kim jest i kim byli jej rodzice.

"Shafak podjęła się kuszącej, a zarazem ryzykownej operacji: rozpisała historię na wiele głosów i nie są to tylko głosy ludzkie. Jest to próba oddania pola słabszym, niezauważanym, istniejącym inaczej niż my. Ta powieść upomina się o miejsce dla tego, co nie jest ludzkie, nie tracąc z oczu tego, co czysto ludzkie. To również podróż w czasie i przestrzeni oraz panorama tematów istotnych i naglących. "

Małgorzata Lebda

"Jest to doskonała powieść – pozostaje w harmonii z charakterystycznym dla Shafak współczuciem wobec pominiętych i niekochanych, wygnanych, wykluczonych i rozdzielonych przez samą historię. Jestem pewien, że książka ta poruszy wielu czytelników na całym świecie, tak jak poruszyła mnie."
Robert Macfarlane

"Shafak tworzy dla nas nowy dom ze słów."
Colum McCann

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1318740334
Tytuł: Wyspa zaginionych drzew
Autor: Shafak Elif
Tłumaczenie: Wiśniewska Natalia
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-09-07
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 40 x 150
Indeks: 42782476
średnia 4,8
5
34
4
6
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
22-10-2022 o godz 23:17 przez: Angelika | Zweryfikowany zakup
Książka przyszła z pofalowanymi kartkami i czuć od niej dość mocno zapach wilgoci : Książka pomijając wcześniej wspomniane wady jest ładnie wydana i jak dla mnie Shafak zrobiła bardzo dobra robotę :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-09-2022 o godz 11:24 przez: Monika Siwiec
(...) w prawdziwym życiu, inaczej niż w książkach historycznych, nie otrzymujemy całych opowieści, a wyłącznie ich kawałki i fragmenty, niekompletne części i szczątkowe echa - pełne zdanie tu, fragment tam, wskazówkę ukrytą gdzieś pomiędzy. W życiu, inaczej niż w książkach, musimy tkać nasze narracje z nici tak cienkich jak delikatne żyłki biegnące w motylich skrzydłach." Jest tu Nikozja, Anglia i drzewo figowe, które tkają opowieść niezwykłą, elektryzującą, rozdzierającą. Nie mogłam przestać słuchać, nie chciałam. Co to jest za pieśń, co to jest za nić losu. Splątana. Jej kanwą staje się konflikt turecko-grecki lat 70 na Cyprze, którego echo powraca niczym refren także wiele lat później. Bo żaden ogień nienawiści, bólu, rozłąki nie kończy się wraz z ich ugaszeniem. Zostają zgliszcza, strzępki, popiół, które rozprzestrzeniają się na wszystkie strony, dokładając ciężaru innym fabułom. To literacki gobelin. Przenikają się tu czasoprzestrzenie, skrajne emocje, wreszcie rzeczywistość ludzka i enigmatyczna przestrzeń natury, która w cichym trwaniu dostrzega więcej niż człowiek i w powieści otrzymuje swój głos, raz po raz staje się narratorem przejmujących wydarzeń. Ujął mnie ten rozbudowany motyw przemawiającej do czytelnika flory i fauny. Pierwsze nasze spotkanie odbywamy we współczesnej Anglii, gdzie poznajemy nastoletnią Adę i jej ojca Kostasa, miłośnika i znawcę drzew. Ale gdzie jest Defne, gdzie jest mama? Tego dowiemy się już na stronach dalszych, a w rzeczywistości będziemy odkrywać aż do końcowej kropki. Ada znaczy Wyspa, czasem bezludna, nierozumiana, ze swoimi pączkującymi rozterkami i mrokami dziewczęcej duszy. Z tłumionymi uczuciami, które muszą wybuchnąć. Gdy w szkolnej ławce ogarnia ją, bez pytania o zgodę, przenikliwy krzyk, rozsadzający wszystko, a nigdy niewidziana ciotka przybywa z Cypru, już nic nie będzie takie samo. W ich życie wkrada się koszmarna obietnica, wiążącą po kres i gorzka prawda, którą przełknąć tak ciężko. Jednak każda stara studnia się kiedyś zawali, wyciągając rodzinne sekrety, przemilczane, ale i dźwigane dzień po dniu, na światło dzienne. Dlatego musimy wsłuchać się w przeszłość i pokiereszowane losy rodziców Ady. Dlatego ona musi odkryć korzenie swojego drzewa, by zrozumieć teraźniejszość. Czasem ocena przychodzi tak szybko, a okazuje się niesprawiedliwa, niesłuszna i raniąca. Wracamy więc do tego co wydarzyło się lata temu. Do zakazanej miłości o słodkim smaku młodości, tracącej dech pod osłoną atramentowej czerni i niepoddającej się społecznym podziałom. Bo była sobie kiedyś Dafne i Kostas, którzy kochali się ponad narodową przynależnością. Do pozytywki z drewna z inkrustowanymi motylami na wieczku i kluczykiem z frędzlami z czerwonego jedwabiu, bo przedmioty mówią wiele o człowieku. Drogi bywają wyboiste, a ostre kamienie mogą wbijać się w bose stopy i nie zawsze jest tak, jak to sobie zaplanujemy, nie zawsze uczucia przetrwają wszystko, nie każde kiełkujące życie rozkwitnie. Tak było i tym razem. O rozłące, tęsknocie i odrzuceniu, ale także o powrotach, zbliżeniu i wtulaniu się znowu - niczym druga szansa. O tym, że czas to ptak śpiewający, którego można pojmać, jednak żadna niewola nie trwa wiecznie. Przyjdzie czas rozliczenia, poszukiwania zaginionych i oddawania ciał rodzinom. O dwóch kulach w drzewie karobowym, które stały się symbolem bezduszności i stawiania barier pozbawionych sensu. O martwym nietoperzu, który wyzwolił skrywane morze łez Kostasa. O zimnych łóżka po synach, którzy idą walczyć, małych ciałkach, zabranych z ziemi zbyt szybko i matczynej trwodze miażdżącej duszę. Wreszcie o bolesnej emigracji, szponach depresji i rozmowach z drzewami, które nie znają wynalazku człowieka - samotności i o tym że czasem trzeba zmienić wyspę, by zacząć na nowo. Jednak czy coś będzie nowe, skoro stare ciągniemy za sobą niczym bagaż? Przepiękna, ale i przesmutna to historia, czerpiąca z autentycznych zdarzeń, ale i tradycji, folkloru, wreszcie botaniki, która odgrywa tu kluczową rolę. W końcu to wyspa pełna drzew, pełna żyć i bolesnych prawd, figa tyle widziała, tyle słyszała i tyle przeżyła. Warstwa lingwistyczna jest zróżnicowana, od codziennych rozmów po niemal poetyckie i symboliczne obrazy natury. Wciąga w siebie, owija, budzi myśli. Mała saga rodzinna. Istna elegia, której spajającym językiem staje się żałoba, bo tam gdzie podziały i wojna tam nigdy nie ma wygranych. A w samym środku nas, na końcu wszystkiego, i tak pozostają mikroobrazy o makro znaczeniu - smak wspólnie jedzonych tostów z serem i to że mama uwielbiała motyle, niemych świadków niejednej legendy, ale i niejednej prawdy. Mocno dotyka i nie puszcza. P.S. I pamiętaj, nie czekaj na później, na inny świt, na inny wieczór. Nie oglądaj się nieustannie za siebie i nie pozwól by nieuzasadnione poczucie wstydu chodziło za Tobą krok w krok. Bo tak nie wypada. Jeśli Twoja dusza pragnie, włóż tę pistacjową spódnicę. Dziś, bo jutra może nie być. www.zyj-bardziej.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-09-2022 o godz 16:47 przez: Dagmara Łagan, BooksCatTea
Nieskazitelnie pięknie nakreślona, odbijająca światło niczym tafla Morza Śródziemnego, z całą pewnością możliwa do pokochania już po kilku poetyckich zdaniach, obrazująca wielką miłość na tle podziałów, zakazów i obwarowań. „Wyspa zaginionych drzew” to książka, która zachwyca barwnym obliczem cypryjskiej fauny i flory, równie świadomej, odczuwającej oraz naznaczonej kolejami losu jak gatunek ludzki, ale także zatrważa kontrastującym portretem wojny domowej, nasączonym bólem, strachem i permanentną niepewnością tła historycznego. Spisana na fundamencie osobliwej narracji, obnaża nie tylko ludzkie emocje, ale pozwala wniknąć w głąb zdynamizowanej mentalności natury, wbrew pozorom nie tak odległej i obcej. Fabuła staje się nietuzinkową relacją przenikającą i przeplatającą korzeniami iluzorycznie odmienne światy, jednocząc widoczne z niedostrzegalnym, za nic mając politykę i kartografię. To wypełniona esencjonalnymi doznaniami, intymnie rozbrzmiewająca w duszy podróż, osnuta zarówno na płaszczyźnie literackiej fikcji, jak i oddająca ducha rozłamu państwa, które realnie odgradzało uczucie i ziemię przeszło trzydzieści lat, odbijając wciąż echem niepokój po dziś dzień. Kompilację, bogatej w wymowne świadectwo nienawiści zmieszanej z miłością, przeszłości i, obarczonej jarzmem traumatycznych implikacji, teraźniejszości utkano niespiesznie z wielowarstwowych nici, tworzących pajęczynę, złożoną z pomniejszych włókien, składających się z kolei na sieć powiązań i zależności. Na wskroś poruszających i karmiących zmysły tajemnicami, które tkwiące świadomie pod skórą przedostają się do krwiobiegu, następnie zatruwają zakosztowaną goryczą przyszłość. Sugestywnie referująca potrzebę zaakceptowania swojej tożsamości, tak istotnej dla zrozumienia samego siebie, oraz ważkości poznania jej źródeł. Intencjonalnie przybliżająca różnorodność nośników pamięci tego, co już rozegrane oraz mimowolnie skłaniająca do refleksji i angażująca do otworzenia umysłu na skryte przejawy życia, dostrzegalne w momencie wyzbycia się przekonań mocno zakotwiczonych w rzeczywistości. To powieść o wyjątkowym sznycie, będącym kwintesencją literatury pięknej, otulonej znaczącym przekazem, którego dwuwymiarowość, zaklętą w krystalizujące się w wyobraźni malunki, subtelnie muska się językiem, z wolna zaznajamiając się ze złożonością smaku – wyczuwając słodycz szaleńczych pasji, słoność wylanych łez i cierpkość żalu. „Wyspa zaginionych drzew” to wykreowany na osnowie historii skomplikowanych, rodzinnych więzi monument dla tych, którzy zostali spowici całunem zapomnienia i niesprawiedliwości, dla tych, których spętano suknem wykluczenie i brutalnego rozwarstwienia z własnych decyzji. Niezapominana, wdzierająca się w serce, kojąca i wzburzająca – wzniosły kalejdoskop impresji!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-09-2022 o godz 08:42 przez: Bookmaania
"Samotność to ludzki wynalazek. Drzewa nigdy nie są samotne". Ada jest samotna. Po śmierci matki czuje zagubienie, ale i brak poczucia przynależności. Nic nie wie o rodzinie, nie zna dalszych krewnych, a wręcz ma do wszystkich żal.. Odkrywanie przeszłości jest przed nią, ponieważ dostaje zadanie ze szkoły, aby dowiedzieć się o swoich korzeniach. Jak się okazuje, wszystko rozpoczęło się kiedy to młody Grek zakochuje się bez pamięci z Turczynce Defne. Miłość ta stoi pod znakiem zapytania, ponieważ dwie tak sobie wrogo nastawione narodowości spotkały się w pięknym uczuciu.. A świadkiem wszystkich ich spotkań jest drzewo figowe, które także ma swoje znaczenie w tej opowieści.. "Za większość cierpienia w królestwie drzew odpowiada gatunek ludzki". Kolejny raz jestem oczarowana literaturą. "Wyspa zaginionych drzew" to niezwykle piękna opowieść, w której to oprócz ludzkiego punktu widzenia możemy spojrzeć na świat z perspektywy drzewa. Brzmi jak czysta abstrakcja, bo jak drzewo może odczuwać, jednak zapewniam Was, że ten sposób przekazania nam czytelnikom obrazu z tego właśnie punktu widzenia, pozwala nam odczuć znacznie więcej. "Każdy z nas gromadzi skrawki i fragmenty, a zdarza się, że twoje skrawki i fragmenty nie pasują do moich. Jaki więc sens rozprawiać o przeszłości, która może tylko wszystkich urazić?" Cudowny przekaz, brakujące fragmenty zlepiają się z każdą stroną tej powieści. Jest tutaj przedstawione naprawdę silne i piękne uczucie, oddanie, ale i smutek jakiego doświadczyli bohaterowie poprzez otaczającą wojnę, ale i uprzedzenia, różnice i podziały kulturowe. Życie jakie jest tutaj przedstawione ukazuje trudy z jakimi muszą się zmierzyć młodzi, wbrew sobie, wbrew zasadom. Jednak pomimo tych wszystkich przeciwności zawsze się znajdzie miejsce na nadzieję i dobroć, na miłość i oddanie. Warto poznać swoją przeszłość, znać losy rodzinne, jednak są też takie historie kiedy to staramy się jedynie zapomnieć. Również w nas samych zachodzą zmiany kiedy to upływający czas zmienia całkowicie nasze podejście do świata. "W miarę jak człowiekowi przybywa lat, coraz mniej przejmuje się tym, co myślą o nim inni, dzięki czemu cieszy się coraz większą swobodą." Tolerancja i zrozumienie otoczenia, poszukiwanie własnej tożsamości, otworzenie się na świat, dobroć, tęsknota w łapiącej za serce prozie, która dodatkowo zmusza nas do refleksji..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2022 o godz 19:54 przez: Rude Kadry
Czy nasze korzenie definiują to, kim jesteśmy? Elif Shafak z przekorą udowadnia nam, jak wielki wpływ na teraźniejszość ma przeszłość, jak pochopne decyzje mogą odmienić całe życie. Jej książka to prawdziwy hołd złożony naturze, drzewom, ludzkim słabościom i miłości, napisany przepięknym, bardzo kwiecistym, poetyckim językiem. Historia zakazanej miłości przeplata się z opowieścią o tęsknocie za zmarłą matką, poszukiwanie własnej tożsamości wiruje w tańcu z tradycjami i zabobonami, a to wszystko pokłosie dramatu, jak wydarzył się na Cyprze w latach siedemdziesiątych. Owocem tego uczucia jest Ada, której niedane było poznać swoich korzeni. Rolę głównej narratorki przejęło przepiękne drzewo figowe, które było niemym świadkiem rozgrywający się wydarzeń. Jeszcze nikt tak pięknie nie pisał o sprawach trudnych, jeszcze nikt z taką czułością nie pisał o drzewach - Elif Shafak na kruchym fundamencie złożonym z wojny domowej i zakazanej miłości Greka i Turczynki, stworzyła powieść, która tak bardzo jest potrzebna w dzisiejszych czasach. Liryczna i wysublimowana narracja zachwyca już od pierwszych stron, książka jest napisana bardzo poetyckim językiem, a jej bogactwo w inspirujące cytaty zapiera dech w piersi. Wielowątkowa, misternie utkana fabuła. Dwutorowa narracja, oda do natury i ludzkich zachowań - Elif Shafak w swojej książce oddała glos nie tylko bohaterom, ale również drzewom, które pozornie nigdy nie uczestniczą w wydarzeniach, ale skąd mamy wiedzieć, czy nie chłoną historii? Shafak włożyła wiele pracy w utkanie tak misternej sieci powiązań, splotów wydarzeń i kreacji bohaterów. "Wyspa zaginionych drzew" jest pozycją wybitną, podkreślającą fakt, że ludzie zbytnią uwagę przykładają do spraw, które ich dzielą, zamiast działać wspólnie. Porusza tematy niełatwe, takie jak żałoba czy złamane serce, towarzyszące nam każdego dnia. To swoista oda do natury, ujmująca barwnymi opisami, przepełniona tęsknotą i cierpieniem. Polecam z całego serca ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-10-2022 o godz 19:09 przez: Rozważna
🌳 Jak zobaczyłam pierwszy rozdział pisany z tej perspektywy to pomyślałam, że to już jest przesada. Jednak im głębiej wchodziłam w tę książkę tym bardziej byłam nią zachwycona. Bo powiedzcie mi szczerze – ile czytaliście książek, gdzie jednym z narratorów było drzewo? 😁 🌳 Ada jest zwykłą szesnastoletnią Brytyjką. Wychowana w Londynie, nie wie zbyt wiele o rodzinnej wyspie jej rodziców – Cyprze. Nie ma pojęcia, że jej rodzice przebyli długą drogę by być razem. Ojciec – Grek Kostas zakochał się w Turczynce Defne, mimo że powinni być śmiertelnymi wrogami. Podczas gdy na wyspie wszystko zmierzało do wojny domowej, oni się spotykali w miejscowej tawernie, wśród przyjaciół, którzy znajdowali się w jeszcze gorszym położeniu. Wszystko to działo się „na oczach” pewnego drzewka figowego. Po wielu latach to samo drzewko rośnie w ogrodzie i stanowi opowieść rodzinnych losów Ady. Tylko czy dziewczyna będzie chciała je poznać? 🌳 Miałam książki Elif Shafak w swoich rękach i planach czytelniczych wielokrotnie. A jednak ciągle nie było nam po drodze. Tym razem nie dałam się tak łatwo odepchnąć i sięgnęłam po „Wyspę zaginionych drzew”. Z tym, że stała ona na półce i stała, a ja ciągle znajdowałam coś innego do przeczytania. Aż nadszedł ten właściwy moment i… przepadłam. Opowieść o rodzinie Kazantzakisów jest porywająca. Od wątku Ady, która nie do końca sobie radzi z rzeczywistością, w której żyje, poprzez wątek poznawania przez dziewczyną swoich korzeni, po opowieść o jej rodzicach. Opowieść o dwóch przeciwnych stronach barykady, jaką są Grecy i Turcy na Cyprze. A to wszystko częściowo opisane z perspektywy drzewa 😀 Jest to tak zaskakująca perspektywa, a tak wiele wnosząca, że będziecie początkowo zaskoczeni, a potem, mam nadzieję! zauroczeni jak ja 😊 Ta historia pokaże wam również „uroki” życia na podzielonej wyspie i problemy z jakimi się mierzyli bohaterowie. Jeśli takie jest pióro autorki to czuję, że ostatecznie sięgnę po poprzednie jej powieści 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-10-2022 o godz 20:28 przez: Paulina
Po raz pierwszy wzięłam do ręki książkę Elif Shafak. Zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Pewna byłam tylko tego, że ,,Wyspa zaginionych drzew" zrobiła na mnie wrażenie już samym pięknym wydaniem. Mój zachwyt jednak nie kończy się na wydaniu, bowiem jej treść to tak piękna proza, która zachwyciła mnie już od pierwszych stron. ,,Wyspa zaginionych drzew" to klimatyczna opowieść, która swój początek miała na Cyprze. To właśnie tam zrodziło się uczucie Greka i Turczynki, w miejscu ogarniętym wojną domową. Zakazane uczucie pielęgnowali w Tawernie, w towarzystwie drzewka figowego, które wiele lat później,rosnąc już w londyńskim ogrodzie, opowiada nam losy dwójki kochanków. To właśnie figa staje się narratorem przyrody i uczuć. Melancholijnie prowadzi przez podzielony Cypr,pozwala zrozumieć. Jest jeszcze Ada, szesnastolatka, która nie zna przeszłości rodziców, nie potrafi się odnaleźć wśród rówieśników, a matkę odbiera jej śmierć. ,,Wyspa zaginionych drzew" to niezwykła opowieść o zakazanej miłości, podziale, przynależności i korzeniach. To opowieść, w której smutek przekazywany jest kolejnemu pokoleniu. To piętno przeszłości,bólu, który choć powinien zostać w przeszłości, tkwi i niewidocznie zżera od środka. To subtelny głos przyrody, a nawet świata zwierząt. To zachwyt natury,jej ogromnej mocy. To piękna i wyjątkowa książka, która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Autorka zaprasza czytelnika do powolnej, wspaniałej podróży, racząc wyjątkowym słowem i przekazem. Chcę kontynuować przygodę z Elif Shafak.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-10-2022 o godz 12:45 przez: anna
„Wyspa zaginionych drzew” to przede wszystkim książka o ptakach, które wyfrunęły ze swojego gniazda. Porzuciły swój dom, aby szukać czegoś lepszego, dającego bezpieczeństwo, miejsca w którym będzie żyło im się lepiej. Ale przecież dom jest tak naprawdę tylko jeden i chyba każdy z nas dąży do tego, aby do niego wrócić, a jeśli nie, to ciągle towarzyszy on naszym myślom. Jest jak wspomnienie, które nie blaknie. Pozycja ta została poświęcona imigrantom i uchodźcom oraz drzewom (symbol domu, ważnego miejsca, osoby), które zostawili za sobą. To powieść niezwykle refleksyjna, głęboka, sięgająca swoimi korzeniami jeszcze dalej niż niejedno drzewo, dająca nadzieję, ale i ukazująca brutalną prawdę o tym co nas różni. Przepiękne były fragmenty, w których drzewo odpowiadało swoją historię, w których czytaliśmy o przemijającej przyrodzie i pięknie natury. Wojna, strach o jutro i magiczna moc natury. 7.5⭐️. Ada wiedzie raczej nieskomplikowane życie w Londynie. Nic nie wie o historii swojej rodziny. Urodzona i wychowana w Anglii nie zdaje sobie sprawy z tego jak wiele przeszli jej rodzice aby być razem. Po śmierci matki, odwiedza ich ciotka i to właściwie dzięki niej dziewczyna odkrywa prawdę o wielkiej miłości. O Greku i Turczynce, o silnym uczuciu, które zrodziło się w przededniu wojny domowej, o ogromnych różnicach, barierach nie do pokonania i emocjach nie do opisania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2022 o godz 17:08 przez: Oliwia
Elif Shafak to cudowna autorka, którą sobie całym sercem pokochałam. Pisze z wyobraźnią, oryginalnością i liryzmem. Pisze tak, że przeczytałam “Wyspę zaginionych drzew” błyskawicznie. I trafiła do moich ulubieńców. To powieść o pokonywaniu traumy z przeszłości, traumy przekazywanej z pokolenia na pokolenie i nie pozwalaniu, by ta trauma definiowała nasze życie. To również powieść o (zakazanej) miłości, która nie zna granic państwowych, religijnej bigoterii ani jakichkolwiek granic. Przekracza wszystko, co czyni powyższe kwestie nieistotnymi i bezmyślnymi. Ale jest tu również coś więcej… Jest tu pewnego rodzaju wiadomość dla nas, aby spróbować odłożyć na bok nasze przekonania i różnice. Uszanować pogląd osoby po drugiej stronie płotu. “Wyspa zaginionych drzew” to po prostu niezwykle pomysłowa, pasjonująca i przejmująca historia. Shafak pisze o bólu i złamanym sercu przez pryzmat nadziei, odnowy i uzdrowienia, o potrzebie opowiadania historii z przeszłości, a nie jej grzebania. Otwiera nasze oczy na świat przyrody, uznania jego integralnego miejsca w świecie ludzkości i połączenia się z nim. To niezwykła książka, ze wspaniałymi postaciami i piękną narracją. Jednym słowem - cudowna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-09-2022 o godz 09:39 przez: ilona_m2
Opowiem dziś Wam o wyspie gnębionej przemocą, o ludziach, którzy stali się uchodźcami we własnym kraju, o czułej i melancholijnej fidze, pewnym opętaniu przez dżina oraz zakazanej miłości. Zatopimy się w grecko-tureckiej opowieści okraszonej mnóstwem lokalnych smaków i zapachów, zapoznamy się z miejscowymi zabobonami, a towarzyszyć będzie nam nieustanna muzyka cykad. Wyspa zaginionych drzew oferuje czytelnikowi znacznie więcej niż zwykłą fabularną przygodę, w której pobrzmiewają echa wojny domowej na Cyprze. To historia wyjątkowa, pełna życiowych prawd, ucząca szacunku do otaczającego świata i otwierająca oczy na jego wrażliwość. Elif Shafak niczym mędrzec odważnie wypowiada swe tezy przekonując, że dbałość o przyrodę ma czynić nasze życie lepszym. Tu natura dostaje swój głos- możemy posłuchać rozmowy mrówek, pszczół, a nawet figi, która jest narratorką. Od strony stylistycznej książka oferuje niesamowite bogactwo słów, metafor, doznań smakowych i dźwiękowych znakomicie odtwarzających świąt ludzi i zwierząt. Elif Shafak jest prawdziwą czarodziejką słowa, a jej nowa powieść to istny święty Graal wśród książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-09-2022 o godz 20:53 przez: Zuzanna
Miłość jest w stanie pokonać wszelkie bariery. Związek Kostasa i Defne był silniejszy od nienawiści, mocniejszy od granic państwowych oraz religijnych. W książce opisana została niezwykła siła uczucia. Wartość uświadamiająca, że warto spojrzeć ponad nasze przekonania i różnice. Dostrzeżenie człowieka w osobie po drugie stronie barykady, może uczynić spór nieistotnym. Książka opowiada o poszukiwaniu swoich korzeni, odnajdywaniu tożsamości i jej istocie. Autorka wyzwala w czytelniku najskrytsze emocje i pozostawia go bezbronnego jak dziecko. Powieść poruszy struny serc wielu czytelników. ,,Wyspa zaginionych drzew” to pasjonująca i pomysłowa historia. Opowieść o złamanym sercu, bólu, ale również o nadziei i uzdrowieniu. Polecam ,,Wyspę zaginionych drzew” czytelnikom poszukującym wyjątkowej lektury. Książka jest niesamowitą podróżą, w której głos przejmują zazwyczaj milczący. Historia opowiedziana z wielu perspektyw jest cudowną, przejmującą opowieścią, po którą warto sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-09-2022 o godz 16:04 przez: wogrodzieliter
Niewiele jest autorek, które potrafią oczarować mnie swoją prozą tak bardzo jak Elif Shafak. "Wyspa zaginionych drzew" to przepięknie napisana, subtelna i urzekająca powieść o miłości, stracie, pamięci, tożsamości, pokoleniowej traumie i niezwykłej mocy natury. Autorka na tle burzliwej, skomplikowanej i bolesnej historii podzielonego Cypru snuje opowieść o zakazanym uczuciu i jego pokoleniowych konsekwencjach. I oddaje głos drzewu figowemu 💚 Figa z mądrością i czułością opowiada o Cyprze, swojej ojczyźnie, o przyrodzie oraz o niełatwych losach Defne i Kostasa, cypryjskiej Turczynki i cypryjskiego Greka. Absolutnie wspaniała powieść! Liryczna, dojrzała, napisana z wrażliwością. I równie kosmopolityczna jak jej autorka. Jeden z moich ulubionych tytułów Elif Shafak. Kocham i gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2022 o godz 14:29 przez: Katarzyna Sosnowicz
Miłość ponad podziałami jest tu pretekstem do snucia rozważań o kondycji ludzkości, przekraczaniu granic (nie tylko tych z drutu kolczastego) i odpowiedzialności, jaka się z tym wiąże. To opowieść o trudach poszukiwania tożsamości i właściwej drogi, z rozbrzmiewającą w tle traumą dziedziczoną. Z kart powieści płynie silne przekonanie, że nie jesteśmy w stanie odciąć się od korzeni, wymazać doświadczeń przodków, udawać, że nie mają na nas wpływu. Bolesne przeżycia Dafne (Turczynki) i Kostasa (Greka), a potem ich córki, to oczywiście skutek ich własnych decyzji, przemilczenia pewnych spraw, ale też pokłosie wydarzeń sprzed lat – zaginięć, śmierci, nieprzepracowanej żałoby. Trudna emocjonalnie, ale jakże ciekawie opowiedziana historia. Więcej na: sieczyta.com.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-09-2022 o godz 19:59 przez: Life_substitute
"W życiu, inaczej niż w książkach, musimy tkać nasze narracje z nici tak cienkich jak delikatne żyłki biegnące w motylich skrzydłach." ▪︎▪︎ Przeszłość ma duży wpływ na teraźniejszość, to prawda stara jak świat, jednakże ten oklepany frazes, w najnowszej książce Elif Shafak, zachwyca. Ta niezwykła opowieść osadzona na tle tragicznej historii Cypru, porusza do głębi i wyciska z czytelnika morze łez. Nie ma słów, które w pełni oddałyby doskonałość i ogromną wartość tej historii. Wielowymiarowa i poetycka, piękna do bólu i rozdzierająco smutna. A część fabuły gdzie narratorem jest drzewo figowe jest po prostu magiczna. Jedna z najważniejszych książek jakie przeczytałam do tej pory w swoim życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-10-2022 o godz 09:51 przez: Anna
Świetna!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Różowa linia
4.6/5
34,82 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Orient Express
4.5/5
33,94 zł
54,89 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatni trop
4.5/5
32,35 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego