Wyrwa (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 25,10 zł

25,10 zł 39,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Chmielarz Wojciech Książki | okładka miękka
25,10 zł
asb nad tabami
Chmielarz Wojciech Książki | okładka miękka
25,10 zł
asb nad tabami
Chmielarz Wojciech Książki | okładka miękka
25,10 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kiedy Maciej Tomski dowiaduje się, że jego żona Janina zginęła w wypadku samochodowym, myśli, że wali mu się cały świat. Jak powiedzieć dwóm córeczkom, że właśnie straciły matkę? Jak powiedzieć teściom? Jak ma teraz funkcjonować, gdy dotychczasowe, spokojne życie nagle szarzeje i zmienia się w ciąg udręk?

Maciej nie ma jednak pojęcia, dlaczego do wypadku doszło pod Mrągowem, skoro Janina powiedziała mu, że jedzie na delegację pod Kraków. Pomyliła się? Okłamała go? A gdy na jej pogrzebie pojawia się tajemniczy mężczyzna, Maciej zaczyna rozumieć, że Janina miała wiele sekretów. Znacznie więcej, niż można się spodziewać po kimś tak zagonionym i zapracowanym. I że musi się z nimi zmierzyć.

Pytania zaczynają się mnożyć, a tragedia zmienia w skomplikowaną zagadkę. Maciej jedzie na Mazury i wkrótce przekonuje się, że być może tak naprawdę nie znał kobiety, z którą spędził ostatnich dwanaście lat życia.

"Wyrwa" to opowieść o mężczyznach, którzy kochali tę samą kobietę i którzy będą musieli zmierzyć się z tajemnicą jej śmierci. O poczuciu straty i głuchej rozpaczy zmieniającej się w gniew, który szuka ujścia. To także historia o splątanych uczuciach, o trudnej przyjaźni i o konsekwencjach życiowych błędów. I o tym, że można niewiele wiedzieć o kimś, z kim mieszka się pod jednym dachem.

Nowy thriller psychologiczny Wojciecha Chmielarza, autora znakomicie przyjętej "Rany" i zekranizowanego przez Canal+ "Żmijowiska".

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Wyrwa
Seria: Wyrwa
Autor: Chmielarz Wojciech
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-05-06
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34583036
 
średnia 4,2
5
128
4
58
3
36
2
12
1
8
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
140 recenzji
5/5
31-05-2020 o godz 12:30 Zielona Małpa dodał recenzję:
Kiedy Wojciech Chmielarz odszedł od kryminałów, było mi przykro, bo moim zdaniem doskonale sprawdzał się w tym gatunku. Teraz jednak widzę, że thrillery psychologiczne są jego prawdziwą naturą. Wyrwa opowiada o mężczyźnie, który nagle traci żonę, a jej śmierć odsłania jej sekrety, które z sukcesem do tej pory zachowała dla siebie. Poszukiwanie prawdy i odpowiedzi przez męża są głównym wątkiem całej historii. W pewnym momencie zaczyna dodatkowo chodzić też o zemstę. Wojciech Chmielarz doskonale wszedł w umysł męża w żałobie i przeprowadził głównego bohatera przez wszystkie pięć etapów żałoby. Cieszę się, że żadna postać w książce nie była w pełni czarna ani w pełni biała. Cieszę się, że wina jednoznacznie nie spadła na tylko jedną osobę. Cieszę się, że przeczytałam tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
24-06-2020 o godz 14:05 Marionetka Literacka dodał recenzję:
Czytając kryminały, czy też thrillery oraz literaturę gatunkową, często postrzegamy ją jako czystą rozrywkę. Może warto czasami zatrzymać się i zastanowić nad przedstawionym tematem? Być może literatura, po którą sięgamy dla przyjemności będzie dla nas nowym doświadczeniem i pozwoli nam zastanowić się nad naszymi wyborami? Życie Macieja toczyło się do tej pory tak, jak życie każdego innego człowieka. Miał żonę, dzieci oraz dobrą pracę. Wszystko to runie jak domek z kart w momencie, gdy dowiaduje się, że Janina ginie w wypadku samochodowym. Sprawa jednak nie jest tak prosta, jak by się mogło wydawać. Do wypadku doszło pod Mrągowem, choć kobieta miała być w delegacji do Krakowa. Jak powiedzieć dwójce dzieci, że straciły matkę? Co tak naprawdę stało się w drodze na Mazury? „Ból jest zawsze uczuciem subiektywnym. Nie da się go zmierzyć. Wszystkie opracowane przez medycynę skale są tylko przybliżone. Ja teraz czułem się tak, jakby ktoś wyciął mi kawałek serca.” Podchodziłam do tej książki z pewną dozą sceptycyzmu. Czytałam już podzielone opinie na temat „Żmijowiska”, które według niektórych było kryminałem, inni pisali, że to powieść obyczajowa, a pozostali, że thriller z pierwszego zdarzenia. Komu wierzyć? Wszyscy wiemy, że najlepiej przekonać się na własnej skórze. Historia ta ma tak różne opinie, że zdecydowałam się jednak po nią nie sięgać, by się nie zawieść nadmiernymi oczekiwaniami. Postawiłam na inny tekst. „Wyrwę” upolowałam w jednej z krakowskich galerii handlowych kilka tygodni temu. Jest to zarówno nowość na rynku wydawniczym, jak i na moim regale. Coś musiało w niej być, że po dłuższej przerwie od czytania lektur, zdecydowałam się właśnie na nią, a nie na którąś z zalegających na półce pozycji. Oczekiwania wobec niej miałam spore, choć mój zapał powoli mijał wraz z każdą kolejną przeczytaną stroną. „Myślałem o tym, że dzieci nie powinny umierać przed rodzicami, a rodzice nie powinni umierać wtedy, kiedy dzieci są dziećmi. To po prostu niesprawiedliwe.” Książka promowana jest jako thriller psychologiczny. Tak, po części zgodzę się z tym stwierdzeniem. Jednak jedynie połowicznie. Tym, co bardzo mi przeszkadzało podczas czytania „Wyrwy”, to pewien brak elementu zaskoczenia przez zdecydowaną część przedstawionej nam historii. Czytelnik może z łatwością wydedukować, jakie będą następstwa zdarzeń tutaj ukazanych. Dwie trzecie treści można klasyfikować do powieści stricte psychologicznej. Fakt, że jedna z postaci ginie nie pretenduje jeszcze całości do miana thrillera. Pod tym względem zawiodłam się, ponieważ oczekiwałam zgoła czegoś innego. Z drugiej jednak strony, na pochwałę zasługuje kreacja bohaterów. Czuć, że to postaci z krwi i kości. Przejmująco ukazany jest wątek straty oraz całych procesów psychologicznych zachodzących w umyśle osoby, która boryka się z tym problemem. Obserwujemy zachowanie Macieja, jego dzieci, jak i osób spokrewnionych z Janiną i nie tylko. Da się wyczuć, że nie jest to napisane na kolanie, ale autor spędził mnóstwo czasu nad stworzeniem pełnego portretu psychologicznego każdej osoby, która pojawia się w „Wyrwie”. I choć mogę narzekać na powolną i w większości przewidywalną fabułę, tak nie mogę tego samego powiedzieć o finiszu. W moim odczuciu dopiero na mniej więcej sto stron przed końcem książka rozkręca się. To wtedy dochodzi do wydarzeń, które mają prawo odnosić się do niej jako do thrillera. Jestem zachwycona tym, co Wojciech Chmielarz postanowił dać czytelnikowi jako pełnoprawne zakończenie. Choć nie mogę spojlerować, to mogę Wam powiedzieć, że warto przebrnąć przez tę historię do końca. „Wyrwę” oceniam dobrze, choć nie jest to lektura, po którą sięgnęłabym ponownie. Przyzwyczajona jestem do szybkiego tempa akcji, którego tutaj nie dostałam. Oceniając ją jako powieść stricte psychologiczną, dałabym mocne 8/10, lecz książka promowana jest jako thriller psychologiczny, którym według mnie do końca nie jest, dlatego też ocenę wystawiam niższą. Jestem pewna, że po pozostałą twórczość autora sięgnę, lecz na pewno nie w najbliższym czasie. Pozostała również najważniejsza kwestia. Czy ją polecam? Tak. Myślę, że można przy niej miło spędzić czas, lecz nie stawiałabym przed nią dużych oczekiwań.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-05-2020 o godz 17:11 Pawerka100 dodał recenzję:
Pewnego dnia świat Macieja Tomskiego wali, gdyż jego żona Janina ginie w wypadku samochodowym. Nie umie sobie poradzić z rzeczywistością, która go czeka. Poza tym dochodzi jeszcze zagadka pobytu kobiety w Mrągowie, gdyż według tego, co mówiła, miała być pod Krakowem. Im głębiej mężczyzna szuka odpowiedzi na pytania, tym bardziej utwierdza się w przekonaniu, że tak naprawdę nie znał swojej żony. Książki Wojciecha Chmielarza to jedne z tych pozycji, które zawsze znajdą miejsce w mojej biblioteczce, bez względu na temat fabuły oraz stopień przygnębienia, jaki będę miała podczas czytania. I tak oto w moje ręce trafiła “Wyrwa”. Trochę inna niż historie, które miałam okazje czytać od autora. Mimo że książka ta zaliczona jest do thrillera psychologicznego, to dla mnie raczej jest powieścią obyczajową z nutą tego gatunku. Fabuła skupia się na poznaniu przez bohatera powodu śmierci jego żony. A przy tym wszystkim powstaje analiza małżeństwa tej pary. Już od pierwszych kilku stron domyślić się można, że od dawna tam nie było idealnie, a ani Maciej, ani Janina związanych z tym problemów nie chcieli rozwiązać. Znaleźli za to sposób na własny rodzaj szczęścia, nie uwzględniając partnera. Jednak z finałem tych rozwiązać, poradzić sobie musi sam bohater. Bardzo podobało mi się stworzenie wszystkich sytuacji pod względem psychologicznym. Uwierzyłam w każde załamanie postaci występujących, czy podjęcie decyzji pod wpływem impulsu. Jednak po szybkim odkryciu faktów na temat małżeństwa Tomskich, większość tajemnic Janiny jakoś niespecjalnie szokuje. Dla mnie taki efekt pojawił się dopiero pod koniec książki, gdzie faktycznie pojawił się thriller. Świetnym zabiegiem okazało się stworzenie postaci, które po dalszym poznaniu ich historii okazują się całkiem inne, niż wydawały się na początku. Janina była kobietą z pasjami, ale przez wydarzenia z przeszłości wybrała stateczność. Przez to też stała się kobietą przytłoczoną i nieszczęśliwą. Dopiero romans dał jej namiastkę tego, co chciała od życia. Natomiast Maciej to człowiek, którego pasją wydają się jedynie praca i zapewnienie lepszego bytu dla córek. I z początku ma się wrażenie, że to Janina jest tą złą. Bo przecież to ona zdradziła i kłamała. To ona uciekała na weekendy od rodziny, w tym córek. Zwłaszcza kiedy jej mąż starał się o wymarzony awans. Tylko że to Maciej oczekiwał wszystkiego, w zamian nie dając nic. Nie rozmawiał z żoną również na jej ulubione tematy ani nie wspierał w jej twórczości. Przestał też okazywać jakąkolwiek miłość i nie zauważał cierpienia Janiny. I o ile w pierwszych rozdziałach było mi go szkoda, tak w dalszej części coraz bardziej mnie drażnił. Zwłaszcza gdy żałobę żony zaczął traktować jako wymówkę na swój egoizm. Nie przekonała mnie jednak finałowa przemiana bohatera. Maciej zrobił coś, co nawet jak na jego wcześniejsze zachowanie, było dość nierealnym. I potem jakoś specjalnie długo nie odczuwał skutków podjętych decyzji. Natłok tajemnic spowodowała, że książkę czytałam dość szybko i nie mogłam się od niej oderwać. Tragedia rozpadającego się małżeństwa niosła ze sobą jednak dość duży smutek, co odczuwało się od pierwszych stron. Znika on jednak w drugiej połowie historii, gdy wszystkie fakty zaczynają naprawdę wychodzić na powierzchnię. Poza tym, aby ukazać portret tego małżeństwa, autor przez większość czasu opisuje wszystkie wydarzenia z przeszłości i teraźniejszości związane z bohaterem. W tym przypadku akurat ten zabieg się sprawdził. Brakowało mi jednak większej ilości samej akcji, którą dostaje się dopiero pod koniec książki. Chyba po prostu oczekiwałam większej ilości thrillera, a nie obyczajowości. To nie jest zła książka. Czyta się ją nieźle, a przedstawienie psychologii bohaterów związanych ze śmiercią i rozpadem małżeństwa uważam za dobre. Jednak to nie jest thriller, jak obiecuje wydawca. I przez to wiele osób może odczuć niesmak. Myślę, że każdy zainteresowany powinien ją przeczytać dla wyrobienia własnego zdania. Aczkolwiek dla mnie nie jest to najlepsza pozycja autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-05-2020 o godz 09:21 justa21 dodał recenzję:
Wszyscy, którzy żyją w związku, niezależnie od tego, czy zalegalizowanym, czy też nie wiedzą doskonale, że jest to ciężka praca, którą we wspólne życie muszą włożyć obie strony. Kompromisy, ustępstwa, niekiedy rezygnacja z własnych planów, a przynajmniej odłożenie ich w czasie, wspieranie drugiej osoby i towarzyszenie jej nie tylko wówczas, kiedy jest dobrze, ale również wtedy, kiedy wszystko zaczyna się walić – to jest właśnie proza życia. Jeśli jeszcze w związku są dzieci, pojawia się dodatkowy element, który trzeba uwzględnić w rozmowach, a także wobec którego trzeba trzymać wspólny front. Dlatego też małżeństwa idealne istnieją wyłącznie w książkach czy filmach, ewentualnie w naszej wyobraźni. Mimo wszystko, iż związek pełen jest cieni i blasków, nie umniejsza to miłości pary, połączonej dodatkowo wspólnym pokonywaniem przeszkód. Właśnie taki był związek Macieja i Janiny Tomskich – może bez fajerwerków, a jednak kochali się, mieli wspólnie dwie wspaniałe córeczki, jedenastoletnią Basię i czteroletnią Iwonkę. I choć wszystko miało być inaczej – Janina miała pisać książki i reportaże dotyczące poważnych tematów, zamiast pracować w plotkarskim portalu, a Maciej miał rozwijać karierę w finansach, zamiast utknąć a stanowisku analityka bez perspektyw na dalsze awanse, to jakoś ich wspólne życie tyle lat toczyło się spokojnie. I choć Maciej unika odpowiedzi, a właściwie samego pytania, czy byli szczęśliwi, to na pewno, nie byli nieszczęśliwi. Tak przynajmniej powiedziałby do chwili tragicznej śmierci Janiny. Kobieta straciła panowanie nad kierownicą i wjechała pod jadącego tira, ponosząc śmierć na miejscu. Tak przynajmniej sytuacja ta wyglądała w momencie przyjazdu policji na miejsce. Maciej początkowo nie może uwierzyć w słowa policjanta, że jego żona nie żyje. Może dlatego, że miała przeprowadzać wywiady na planie zdjęciowym pod Krakowem, a zginęła pod Mrągowem. Kiedy na dodatek okazuje się, że tak naprawdę wszystko wskazuje na to, że Janina popełniła samobójstwo, a na dodatek w łonie nosiła dziecko, Maciej zaczyna rozumieć, że tak naprawdę po tylu latach wspólnego życia razem, nie wie nić o swojej żonie. Co Janina robiła w okolicach Mrągowa? Czyje dziecko nosiła? I najważniejsze – jak powiedzieć córkom, że ich matka nie żyje? Z tymi pytaniami zmagać się będzie Maciej, a my towarzyszyć mu będziemy w tych trudnych dla niego chwilach dzięki najnowszej powieści Wojciecha Chmielarza pt. „Wyrwa”. Choć książka nie ma siły rażenia „Żmijowiska”, to opublikowana nakładem Wydawnictwa Marginesy pozycja skłania do refleksji nad własnym związkiem, a także nad tym, jak w nim funkcjonujemy. Po powieść sięgnąć mogą nie tylko miłośnicy autora, ale wszyscy ceniący sobie dobrze skonstruowane powieści obyczajowe z nutką kryminalnych historii. Dzięki bogatej warstwie psychologicznej ciężko bowiem książkę zaszufladkować, trudno zamknąć ją w sztywnych ramach danego gatunku. Mamy tu zagadkę, mamy prawdopodobna zdradę, mamy też cierpienie po stracie i żałobę, mamy wreszcie dylemat, w jaki sposób postępować z dziećmi, jak je wychować po odejściu żony. To wszystko, dzięki kolejnym tajemnicom zyskuje nowej jakości i sprawia, że od książki nie można się oderwać. Autor zastosował dwa plany czasowe, dzięki któremu mamy możliwość nie tylko śledzić bieżące losy Macieja, ale również historię jego znajomości z Janiną. Sporo wiadomości uzyskujemy też dzięki Renacie, przyjaciółce Janiny, choć najbardziej angażujące okazuje się być prywatne śledztwo Macieja, a także popełnione przez niego błędy, to równie interesujące jest tło społeczno-obyczajowe powieści. Wspomniana proza życia, zmaganie się z kredytami, praca przesłaniająca wszystko, to tylko niewielka część obrazu zwanego życiem. Obrazu, który Chmielarz maluje niezwykle sugestywnie sprawiając, że po skończonej lekturze pozostajemy z refleksją na temat egzystencji człowieka, również swojej własnej… Justyna GUl Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-07-2020 o godz 22:07 Meggie dodał recenzję:
Życie płynie bardzo szybko, wpadamy w gąszcz zobowiązań, dom, praca, codzienne problemy. W tym zabieganiu zapominamy o tym, co ważne, nie mamy czasu na wiele spraw. Gdy Maciej otrzymuje informację, że jego żona nie żyje nie potrafi się z tym pogodzić. Pytania się mnożą a ból wciąż narasta. Wypadem samochodowy miał miejsce pod Mrągowem, co zupełnie nie zgadza się z tym, co wiedział. Janina pojechała przecież pod Kraków, rozmawiali na ten temat, dobrze pamiętał. Być może ostatnio mieli mniej czasu dla siebie, nie układało się im tak dobrze, jak kiedyś, ale dobrze się znali, tak mu się wydawało. Powiedziałaby mu o zmianie planów. Czy na pewno? Pojawił się jeszcze nieznajomy mężczyzna, przyszedł na pogrzeb, zwracał na siebie uwagę, szybko odszedł. Kim był? Skąd się znali? Czy to ktoś z pracy? Plątanina pytań nie daje mu spokoju, musi znaleźć na nie odpowiedzi. Czy jest na to gotowy? Z twórczością pisarza miałam już przyjemność się spotkać, czytając książki „Wampir” i „Żmijowisko”. Ta ostatnia okazała się dla mnie bardzo zaskakująca, ponieważ nie byłam w stanie niemal do końca rozszyfrować zagadki w niej zawartej. Dobrze zapamiętałam też bohaterów, chociaż trzeba przyznać, że ciężko ich polubić. Ciekawa byłam, czy i tym razem uda się autorowi mnie zaskoczyć. Lektura utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że warto sięgać po książki pisarza, gdyż po raz kolejny zakończenie wprowadziło mnie w zdumienie. Takiego rozwoju sytuacji nie brałam pod uwagę, nie przewidziałam. Jestem pod wrażeniem tego, w jaki sposób pisarz połączył wszystkie elementy układanki i jak w efekcie końcowym wszystko do siebie pasuje. Kolejny raz otrzymałam skomplikowaną w swojej prostocie łamigłówkę do rozwikłania i jak przystało na dobry thriller, nie wpadłam na takie jej rozwiązanie. Fabuła jest ciekawa, ale też życiowa. Składa się z losów ludzi, których historie się łączą w spójną całość. Uderza w niej realizm. Wydarzenia przedstawione są w taki sposób, że z zainteresowaniem poznaje się kolejne rozdziały i szybko dociera do końca książki. Nie jest to jednak opowieść, o której szybko się zapomni. Częściowo jest to związane z rozbudowaną warstwą psychologiczną, dzięki której można dobrze poznać bohaterów, wczuć się w ich sytuację, poznać ich relacje, pragnienia, motywy działania, ale też bez poczucia przytłoczenia. Wszystkie elementy są dobrze wyważone. Ponadto opowieść porusza życiowe tematy, dając do myślenia. Przeplata się samotność, miłość, przyjaźń, zdrada, rutyna dnia codziennego, ból po stracie, zagubienie, rozgoryczenie, złość. Głównym bohaterem jest Maciej, który po stracie żony próbuje poukładać sobie i córkom życie, lecz aby to było możliwe, musi najpierw wyjaśnić okoliczności jej śmierci. Niewiedza zatruwa mu myśli, nie daje spokoju. Za dużo jest niejasności, za dużo pytań bez odpowiedzi. Krok po kroku jego wiedza się powiększa i zmienia obraz żony, którą wydawało mu się, że dobrze znał. Maciej to postać realnie przedstawiona, dobrze oddane są jego emocje, zagubienie, frustracja, żal, złość. Stopniowo poznaje się też część wspólnego życia Macieja i Janiny, ich codzienne relacje, moment, gdy się poznali. Wszystko to razem daje pełniejszy obraz i częściowo wyjaśnia to, co wydarzyło się później. W opowieści mocno zaznacza się też kilka innych postaci: Wojnar, Anka, Renata, Ułan, rodzice Janiny. „Wyrwa” to wielowątkowa powieść, nakreślona z rozmachem, zaskakująca, ale też dająca do myślenia. Znajdziecie w niej wiele emocji, życiowych wydarzeń i charakterystycznych bohaterów, którzy zapadają w pamięci. Całość spaja i dodaje realizmu sceneria, w której rozgrywa się akcja oraz atmosfera pełna niedomówień, miejscami mroku. To opowieść o ludziach, którzy wpadli w życiowe koleiny, zapętlili się w rutynie obowiązków i zagubili, przestając widzieć to, co w życiu ważne. Polecam. http://wyczytane-ksiazki.blogspot.com/2020/07/wyrwa-wojciech-chmielarz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-06-2020 o godz 21:27 monweg dodał recenzję:
Bardzo często śmierć bliskiej osoby pozostawia w tych, którzy zostali wyrwę, a część osób nie mogąc się pogodzić ze stratą nie potrafi zakończyć żałoby. Najtrudniej przyjąć do wiadomości odejście nagłe, często tragiczne. Z taką sytuacją musi się zmierzyć bohater najnowszej książki Wojciecha Chmielarza, Maciej Tomski. Jego żona Janina zginęła w wypadku samochodowym, a on został z mnóstwem pytań i dwiema małymi córeczkami, którym musi wytłumaczyć najlepiej jak potrafi, że już nigdy nie zobaczą swojej mamy. Tylko czy w obliczu tragedii Maciej będzie w stanie stanąć na wysokości zadania? Nic się nie zgadza. Janina miała być w Krakowie, a wypadek miał miejsce w okolicach Mrągowa. Skąd się tam wzięła i po co? Dlaczego kłamała w sprawie wyjazdu? A może nie tylko w tej sprawie nie powiedziała prawdy? Pytania się piętrzą, a na światło dzienne wypływa obraz kobiety, której w ogóle nie znał. Kim tak naprawdę była Janina? I co się wydarzyło w jej życiu, że nie potrafiła być szczera. Nasuwa mi się taka konkluzja, że może lepiej zostawić wszystko tak jak było. Nie grzebać w przeszłości, bo można dokopać się do tematów, które w efekcie okażą się bardzo bolesne. Życia to już nikomu nie wróci, a można zmarnować swoje. Trzeba zakopać doczesne szczątki i starać się w miarę możliwości żyć dalej. Nie jest to łatwe, ale rozdrapywanie ran na pewno nie pomaga. To moje trzecie spotkanie z twórczością Wojciecha Chmielarza. Do tej pory przeczytałam Żmijowisko i Ranę. Nie znam jego kryminałów. Przyznaję jednak, że bardzo podoba mi się ta psychologiczna strona autora Podpalacza. W Wyrwie przedstawia nam człowieka z ogromną wyrwą w sercu. Wyrwę tę pogłębia świadomość drugiego życia zmarłej żony. Maciej nie potrzebuje zbyt wiele czasu, aby dowiedzieć się jakie sekrety były udziałem jego żony. Nie trzeba być jakoś szczególnie uważnym czytelnikiem żeby dojść do wniosku, że Maciej był rogaczem. Wyrwa to połączenie thrillera psychologicznego z powieścią obyczajową. Zdecydowanie ta książka przypadła mi do gustu, a sam autor zaczyna wysuwać się na czoło w peletonie innych pisarzy. Jestem pewna, że przeczytam wszystkie jego książki. Jakubie Mortko, nadchodzę :) Bardzo dobrze wykreowani bohaterowie, ale nie jestem jakoś szczególnie zdziwiona, bo zauważyłam to już we wcześniejszych książkach Chmielarza. Powieść świetnie napisana, że trudno ją choć na chwilę odłożyć. Czyta się rewelacyjnie i proponuję nie zaczynać jej zbyt późno, bo zarwanie nocy gwarantowane. Wyrwa to opowieść o rodzinie, jakich wiele. Wy też takie znacie, jestem tego pewna. Dwunastoletni staż w małżeństwie nie gwarantuje bezpieczeństwa, a to najlepszy okres żeby do związku wkradła się rutyna, która ten związek powoli zabija. Niby spokojne i udane małżeństwo. Dwie córeczki. Niezła praca. Kredyty. Znacie to skądś? Chmielarz zabiera nas w podróż przez życie Maćka i jego rodziny. Przeżywamy wraz z nim wzloty i upadki. Towarzyszymy, gdy świat wali mu się na głowę i grunt ucieka spod nóg. Kibicujemy mu, ale i złościmy się na niego. W milczeniu, albo niemej złości patrzymy jak niszczy sobie życie, podejmując niezbyt dobre decyzje. A może się mylę? Może właśnie tak należało postąpić? Mam nadzieję, że najnowsza książka Wojciecha Chmielarza i wam przypadnie do gustu. Ja nawet nie zauważyłam, gdy przewracałam ostatnią kartkę – tak dobrze mi się czytało. Jestem pewna, że po Wyrwę sięgną osoby, które lubią twórczość (nie tylko kryminalną) autora. Od siebie polecam tę książkę osobom w związkach. Może ta historia przystopuje rutynę i nie doprowadzi do nudy i poszukiwania czegoś nowego. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-05-2020 o godz 15:32 Tomasz Kosik dodał recenzję:
Jeśli „Żmijowisko” i „Ranę” określiłem mianem fenomenalnych książek, to „Wyrwa” jest fenomenalna do potęgi n-tej. Wojciech Chmielarz z każdą powieścią stawia poprzeczkę coraz wyżej. Tym razem podniósł ją do ekstremalnych wysokości. I takie też emocje towarzyszyć będą nam podczas lektury tego thrillera psychologicznego. Autor nie bez powodu, należy do grona czołowych pisarzy tego gatunku. I nie sposób tego kwestionować. Jak mało kto potrafi naszkicować charakterystykę postaci, których życie nie oszczędza. Tak samo jest i tym razem. Maciej Tomski dowiaduje się, że jego żona nie żyje. Kobieta zginęła w wypadku samochodowym. Dwunastoletni związek przerywa jedno wydarzenie, które jak się okazuje będzie spędzało sen z powiek mężczyzny. Nie tylko poprzez poczucie straty ukochanej osoby, lecz z powodu wychodzących na jaw tajemnic z życia kobiety. Janina zginęła w wypadku pod Mrągowem. Fakt ten sprawia, że w głowie mężczyzny pojawią się setki pytań, gdyż jak zapewniała go małżonka, miała udać się na delegację do Krakowa. Pięćset dziesięć kilometrów to nie tylko droga jaka dzieli te dwa miasta. To również klucz do rozwiązania sekretów małżonki. Gdy na pogrzebie pojawia się tajemniczy mężczyzna, Maciej nabiera kolejnych podejrzeń, uświadamiając się w przekonaniu, że musi poznać prawdę o swojej małżonce. Niezależnie jaka ona będzie i jaką cenę poniesie, jest zdeterminowany do podjęcia tej próby. W poczuciu bólu po stracie ukochanej oraz narastającego gniewu, mężczyzna postanawia pojechać na Mazury, by poznać prawdziwą twarz Janiny. A gdy dochodzi do tego świadomość, że kobieta miała kochanka i spodziewała się dziecka, emocje nabierają na sile. To, co charakterystyczne w książka Wojciecha Chmielarza, to nie tylko nagłe zwroty akcji, to również mocne rozbudowanie psychologiczne postaci. To sprawia, że jeszcze bardziej scalamy się z bohaterem, poznajemy go bliżej, dzięki czemu możemy współodczuwać. Autor w doskonały sposób potrafi poruszyć naszą empatię, a my w pełni wchodzimy w stany jakimi poddawany jest Maciej podczas prób znalezienia odpowiedzi na kluczowe, nurtujące go pytania. Jesteśmy świadomi jego decyzji, a nawet prowadzimy wewnętrzny monolog między sobą samym i bohaterem. Monolog, który ma na celu ukierunkować nas na właściwą drogę w podejmowanych działaniach. Trzeba przyznać, że wprowadzenie czytelnika w taki stan, wymaga umiejętności, które bez wątpienia Wojciech Chmielarz posiada. I bardzo dobrze, gdyż dzięki temu trafia do naszych rąk powieść, nie tylko z wciągającą historią, lecz również historia ta sprawia, że odczuwamy ją nie tylko na poziomie poznawczym, lecz chłoniemy każdą cząstką swoich emocji. To zaproszenie nie tylko do lektury, lecz także do gry, w którą warto wejść. „Wyrwa” nie posiada zbędnych akapitów, które wyrywają nas z poznawanej historii. Tu każde zdanie jest przemyślane. Każde zdanie krok po kroku naprowadza nas do poznania prawdy. Prawdy, która sprawi, że już nic nie będzie takie samo, jak przed sięgnięciem po „Wyrwę”. Autor ponownie potwierdza swoją pisarką klasę, udowadniając, że posiada niezwykły styl, którego nie sposób skopiować. To niczym kod DNA, który w przypadku Wojciecha Chmielarza jest Doskonałym Narzędziem Autorskim. Powiadam Wam, dajcie WYRWAĆ się Chmielarzowi! Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Marginesy https://marginesy.com.pl/ http://www.czyt-nik.pl/recenzje/daj-sie-wyrwac-chmielarzowi/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-05-2020 o godz 16:14 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Maciek i Janina przez wiele lat byli szczęśliwym małżeństwem. Realizowali się zawodowo i doczekali dwóch córeczek. Wszystko wydawało się perfekcyjne, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Kiedy Janina ginie w wypadku samochodowym, a okoliczności jej śmierci są niejasne, Maciek postanawia odkryć, co naprawdę się wydarzyło i zrozumieć, co działo się w życiu jego żony. Do nowej książki Chmielarza podchodziłam z pewnym dystansem, mam bowiem z tym autorem pewien problem. Podoba mi się jak realizuje swoje historie, z przyjemnością obserwuje nakreślony przez niego świat i poznaje bliżej bohaterów. Cechuje go świetny styl i umiejętność sprzedania czytelnikom swoich pomysłów. Ale… Za mało jest dla mnie napięcia w tych historiach, a za dużo wątków obyczajowych, przez co czasami ta kryminalna nuta się zaciera, a całość staje się zbyt gładka i grzeczna. Taki problem pojawił się tej przy okazji lektury „Wyrwy”. Długo się zastanawiałam, dlaczego ktoś pozwolił sobie na określenie tej książki thrillerem. Ja niestety przez długi czas nie potrafiłam dostrzec w niej elementów, które kojarzą mi się z tym gatunkiem. W dalszym ciągu jednak czerpałam z tego spotkania wiele przyjemności, odnosząc wrażenie, że w historii samotnego ojca kryje się jakaś świeżość, a przedstawienie opowieści z tej perspektywy ma w sobie coś nowego. Wyobraźcie sobie zatem, jak bardzo się ucieszyłam, kiedy druga część powieści nabrała tempa i klimatu, zaskakując rozwojem wydarzeń i przeobrażeniem bohaterów. Kiedy rozpoczynałam tę lekturę, nie zastanawiałam się, w którym kierunku mogłaby ona zostać poprowadzona. Byłam przygotowana na ciekawą historię, ale bez przesadnych wzlotów i upadków. Szczerze mówiąc poczułam się jednak mile zaskoczona. Powieść okazała się o wiele bardziej interesująca, niż sądziłam, całość nabrała atrakcyjnego, mrocznego klimatu, a sporo wydarzeń stanowiło dla mnie przyjemną niespodziankę, łącznie z finałem. Wśród tych książkowych niespodzianek pojawiła się także metamorfoza bohaterów. Miałam wrażenie, że wraz z rozwojem akcji zmieniają się oni na moich oczach. Ich postępowanie i decyzje stały się mroczniejsze, budziły niepokój. Całość nabrała dzięki temu wyrazistości i charakteru. Chmielarz chętnie popychał ich do ostateczności, pokazując do czego mogą być zdolni ludzie w ekstremalnych warunkach. Bardzo podoba mi się taki pomysł na realizację tematu. Twórczość tego autora kojarzy mi się przede wszystkim ze wspaniałym stylem. Niezależnie od tego, jak bardzo magnetyzują nas opisywane historie, narracja jest tak lekka i przyjazna, że chętnie się za nią podąża. Czy znacie to uczucie, kiedy wyjątkowy styl wynagradza Wam pewne niedociągnięcia czy błędy historii? To dla mnie jeden z takich przykładów. Pewne pióro, literackie doświadczenia, duża dojrzałość i umiejętność opisywania ludzkich emocji. Jestem bardzo na tak. W mojej ocenie „Wyrwa” wypadła lepiej, niż czytane przeze mnie poprzednio „Rana” i „Żmijowisko”. Odebrałam ten tytuł bardzo pozytywnie i chętnie będę brała go za przykład w temacie jakości polskich książek kryminalnych czy też thrillerów, którym mam sporo do zarzucenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-06-2020 o godz 15:03 CherryLadyReads dodał recenzję:
Kolejna powieść z dorobku Wojciecha Chmielarza, która na długo zostanie w mojej pamięci. Autor po raz kolejny udowodnił, że potrafi tak poprowadzić fabułę, aby wywołać w czytelniku całą gamę emocji. Naprawdę świetny thriller psychologiczny. Główny bohater Maciej Tomski dowiaduje się, że jego żona zginęła w wypadku samochodowym. Jego spokojne i poukładane życie właśnie legło w gruzach. Będzie musiał poradzić sobie z nową sytuacją i pomóc przez nią przejść swoim córkom. Dla nikogo z nich nie jest to łatwa sytuacja i to rodzi między nimi napięcia. W przejściu przez żałobę nie pozwala Maciejowi świadomość, że Janina miała jechać na plan zdjęciowy pod Kraków, a zginęła w okolicach Mrągowa. Czemu go okłamała? Wiadomość od funkcjonariusza policji, który prowadzi śledztwo, że żona Tomskiego popełniła samobójstwo i była w ciąży oraz pojawienie się na jej pogrzebie nieznanego mężczyzny, zaczynają uświadamiać zrozpaczonemu wdowcowi, że nie znał swojej żony. Jesteśmy świadkami przeżywanej przez Macieja żałoby. Obarcza się on też winą za wypadek żony i jest na siebie zły, że ostatnie słowa jakie do niej wypowiedział brzmiały gniewnie. Jednak jego myśli ciągle krążą wokół rewelacji jakich dowiedział się od policjantów. ‘Mrągowo, ciąża, samobójstwo’ pojawia się w jego głowie jak mantra i nie pozwala mu wrócić do normalności. Aby rozwiązać zagadkę śmierci swojej żony, Maciej zaczyna prowadzić własne śledztwo. To co odkryje sprawi, że zupełnie inaczej spojrzy na swoje dotychczasowe życie. Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów stworzonych przez autora. Postacie w książce są świetnie przedstawione, jak realni ludzie, ze swoimi wadami i słabościami. Polubiłam Macieja i doskonale rozumiałam emocje jakie nim kierowały względem Kamila Wojnara. Ale jak to zwykle bywa w przypadku Chmielarza, rozwój wypadków pokazuje, że nasze postrzeganie pewnych rzeczy szybko ulega zmianie. Autor doskonale potrafi trzymać tempo akcji. Powoli dozuje informacje, które w znaczący sposób wpływają na odbiór całej historii. I jak zwykle na koniec pojawia się element, który wiele wyjaśnia burząc przy tym nasze dotychczasowe przekonania. „Wyrwa” to świetny thriller psychologiczny, który pokazuje jak trudne jest utrzymanie bliskości w związku w codziennym życiu. Jak rutyna potrafi zniszczyć relacje budowaną latami, jak trudno jest pogodzić swoje oczekiwania i dążyć do realizacji marzeń prowadząc aktywne życie zawodowe i rodzinne. Jest to historia poruszająca wiele wątków, które znamy z naszego życia. Przez co mamy wrażenie, jakby to była opowieść, która rozgrywa się u naszych znajomych, a nie postaci fikcyjnych. To też historia o kłamstwie, zdradzie i rolach w jakie wchodzimy w naszym życiu. O tym jak mało wiemy o sobie nawzajem, mimo że trwamy w związku latami. Jak łatwo jest zatracić się w gonitwie codzienności, zapominając, że ważne jest też tu i teraz. Książka naprawdę godna polecenia i skłaniająca do rozmyślań.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-05-2020 o godz 13:44 Zakaz_czytaAnia dodał recenzję:
Wojciech Chmielarz to autor takach książek jak Przejęcie”, „Rana” czy „Żmijowisko”, z którego powitał serial dla Canal +. „Wyrwa” to najnowsza książka przez niego napisana. Było to moje pierwsze spotkanie z piórem Wojciecha Chmielarza i bardzo możliwe, że nie ostatnie. Ból jest zawsze uczuciem subiektywnym. Nie da się go zmierzyć. Wszystkie opracowane przez medycynę skale są tylko przybliżone. Ja teraz czułem się tak, jakby ktoś wyciął mi kawałek serca. Maciek to mężczyzna, który od lat ma poukładanie życie. Żona, dwójka dzieci i mieszkanie na kredyt. Pracuje w tej samej firmie od lat. Liczy na awans jednak za każdym razem dostają go młodsi od niego. I tak nie zmiennie od wielu lat. Jednak wszytko się zmienia w dzień, kiedy dostaje on telefon o wypadku jego żony. Janina umiera a jego świat zmienienia się o 180 stopni. Co się stało. Dlaczego? Jest to historia pełna tajemnic smutku bólu i kłamstw. Złe decyzje będą odbijać się na żyjących. Jednak przeszłość nie da o sobie zapomnieć. Tajemnice wyjdą na światło dzienne. "Kłamstwo nie może być zbyt doskonałe, bo wtedy nikt w nie nie uwierzy." Od pierwszej do ostatniej strony czytelnik nic nie wie. Dowiadujemy się wielu informacji jednak z każdą przeczytaną stroną jesteśmy zaskakiwani. Nieistotne fakty zatajane przed nami mają kolosalny wpływ na bohaterów. Książka bardzo mi się podobała. Pomysł na nią wydaje mi się oryginalny. Napisana tak, że po prostu nie da się od niej oderwać. Nie można jej nazwać historią przewidywalną. Bardzo dobrze wykreowani bohaterowie. Stworzeni wręcz prawdziwie. Spokojnie akcja książki mogłaby się przenieść na normalne życie. Zachowanie postaci powodowało u mnie wiele emocji. Nie raz chciałabym chwycić ich za ubranie i porządnie potrząsnąć, by potem chcieć płakać razem z nimi. Wydarzenia zostały opisane w taki sposób, że czytelnik nie ma szans się pogubić i spokojnie można wracać do książki. Nie raz mnie zaskoczyła, przeraziła czy wręcz wkurzyła. Sama chciałam pomóc im odkryć prawdę. Wiem, że są zróżnicowane opinie co do twórczości Pana Wojciecha. Mnie osobiście ta książka się podobała. Nie jest to może ulubiona książka z tego gatunku. Lecz jako książka mi się podobała dla tego daje jej ocenę 3/5. nie raz mnie zaskoczyła, wywołała u mnie różne emocje i nie chciałam jej odkładać, by za chwilę wręcz rzucić ją na środek pokoju, bo tak zdruzgotały mnie wydarzenia. Jeżeli szukacie książki, która nie jest przewidywalna i bardzo tajemnicza to jest to opowieść dla was. "Tak bardzo chcieliśmy być dorośli i odpowiedzialni, że zapomnieliśmy o tym, czego kiedyś pragnęliśmy. A kiedyś pragnęliśmy przede wszystkim być szczęśliwi."  Dodatkowo zapraszam was na empik go, ponieważ znajdziecie tam historię o pewnym bohaterze tej książki. Przesłuchałam i było to świetnie nagrane i zrobione. Ma mega klimat książki. Wiec koniecznie sprawdzacie.  Szukajcie: „Wyrwa. Historia Ułana” zakaz_czytaAnia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-09-2020 o godz 09:36 Renata dodał recenzję:
; Nie musisz biec szybciej od niedźwiedzia tylko od kolesia, który ucieka razem z tobą ; Z powieściami Wojciecha Chmielarza spotkałam się czytając serię z komisarzem Jakubem Mortką, gdzie śmiało mogę powiedzieć że są to bardzo ciekawe kryminały które wprowadzają w odpowiedni dla tego gatunku literatury klimat, zarówno ; Rana ; jak i ; Wyrwa ; są całkowitymi przeciwieństwami pozostałych powieści. Różniących się, a przede wszystkim wyróżniającym się jezykiem którym operuje aktor, jakby wyszedł przed szereg tego czym zajmował się do tej pory, owszem styl kryminałyu zachował jak najbardziej, lecz stylistyka, operatywność jest jakby awersem do rewersu. Zabawa w psychologa? Ucieczka przed rutyną? Typowe małżeństwo, on analityk spółek giełdowych starający się o awans, ona nie doszła pisarka, zajmująca się dziennikarstwem plotkarskim, posiadającym dwoje dzieci, kredyt, niespełnione marzenia, monotonia? nagle ginie w wypadku samochodowym gdzieś w kierunku Mrągowa, on będący w pełni świadomy że żona jest pod Krakowem, traci grunt pod nogami. Policja badająca sprawę oznajmia Maciejowi o samobójstwie żony która mało tego była w trzecim miesiącu ciąży. Ciężar jaki spada na dom, rodzinę, trauma żałoby i pogrzeb na którym pojawia się facet. Zrozpaczony mąż na którego spada poczucie winy, wiele pytań, wiele nie domówień, zaczyna sam na własną rękę dochodzić prawdy. Kiedy udaje mu się rozszyfrować faceta z pogrzebu, okazuje się iż to kochanek. Nie myślcie że nie dali sobie po pysku, że nie obyło się bez sporu, bez wyrzucania sobie i prania brudów, by po czasie wspólnie zająć się odkryciem, kto był odpowiedzialny za całą sytuację, kto dopuścił się tego by zginęła żona Macieja i kochanka Wojnara? Jak potoczą się dalsze losy dwojga zrozpaczonych ludzi, gdzie leży prawda, a gdzie kłamstwo? Jak łatwo ulegamy presji? Czy warto ufać do końca? Bardzo zagadkowa powieść, tajemnicza, psychologiczna, obejmująca domenę małżeństwa, odnosząca się do zaufania i wiary w wartość rodziny, miłości, gdzie poczucie winy, nieodpowiedzialności za słowa, złość, gniew, kłamstwa i zdrady, przyniosły konsekwencje zdarzeń dla tej powieści. Ciekawa i prosta opowieść o młodych niedowartościowanych ludziach, którzy pragnęli życia innego, ugrzęźli w miejscu z obawy przed próbą wyzwania, przed strachem że sobie nie poradzą, gdzie wymówki, krytyka odniosła taki końcowy efekt. Jak zakończy się ta historia? warto samemu przeczytać. Tym bardziej że mamy początek września a aura za oknem nie rozpieszcza, polecam gorącą herbatkę z imbirem jak śpiewał Kortez, ciepły pledzik i poświatę lampki. Dobrych zdarzeń kochani.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2020 o godz 16:29 Pati_o_ksiazkach dodał recenzję:
"Tak bardzo chcieliśmy być dorośli i odpowiedzialni, że zapomnieliśmy o tym, czego kiedyś pragnęliśmy. A kiedyś pragnęliśmy przede wszystkim być szczęśliwi." „Wyrwa” była moim pierwszym spotkaniem z twórczością Wojciecha Chmielarza. Książka zaliczana jest do thrillerów psychologicznych. Ja jednak miałam wrażenie, że jest to bardziej literatura obyczajowa, gdyż wydaje mi się, że wątek kryminalny odgrywa tutaj drugorzędną role. „Wyrwa” opowiada historię Macieja Tomskiego, która właśnie co dowiedział się o tym, że jego żona zginęła w wypadku samochodowym. Śmierć kobiety rodzi wiele pytań w głowie jej męża. Do zdarzenia doszło w Mrągowie, podczas gdy kobieta powinna wówczas przebywać pod Krakowem. Dodatkowo policja informuje mężczyznę, że Janina specjalne wjechała pod pędzącego tira i, że w trakcie wypadku była w ciąży. Maciej wie, że to nie było jego dziecko. Pragnie poznać prawdę, dowiedzieć się co jego żona robiła pod Mrągowem. Dodatkowo o śmierci musi poinformować swoje dwie córki i teściów. Do tego dochodzą problemy pracy spowodowane wszystkimi powyższymi problemami, które tak nagle spadają na mężczyznę. Myślę, że obraz psychologiczny bohaterów został przedstawiony bardzo dobrze. Czytając, możemy zgłębić jakie uczucia kierują Maciejem Tomskim. Zrozumieć jak się czuł dowiadując się o śmierci żony i jej zdradzie. Na początku polubiłam głównego bohatera. Podziwiałam go za upór w dążeniu do prawdy i to, czego potrafił dokonać, by pomścić śmierć żony. Ciekawym, choć mało realnym, była jego przyjaźń z kochankiem Janiny. Naprawdę współczułam mu tego, jaki tragizm go spotkał. Niestety, to co okazało się na samym końcu książki zmieniło moje zdanie o nim o 180 stopni. Książka napisana jest w dwóch czasach – teraźniejszym i przeszłym. Na bieżąco możemy śledzić losy Macieja poszukującego prawdy o swojej żonie, ale także poznać historię ich relacji. Szybko i przyjemnie się ją czytało. Tajemnice w niej ukazane bardzo wciągają, a zakończenie jest nieprzewidywalne. Mamy tutaj również wiele zwrotów akcji. Na początku może akcja nie rozkręca się za szybko, ale później jest zdecydowanie lepiej. Ta powieść skłoniła mnie również do innych refleksji. Książka oczywiście jest smutna. Mamy tutaj tragiczne samobójstwo, osierocone dzieci i zdradzonego męża. Jednak najtragiczniejszy dla mnie jest w niej obraz małżeństwa. Obraz ludzi, którzy spędzili ze sobą tyle lat, a nie potrafią szczerze porozmawiać, powiedzieć co im nie pasuje. Nie próbują naprawić i ratować swojego małżeństwa. Oszukują się do tego stopnia, że dochodzi do tragedii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-05-2020 o godz 13:03 Iwona dodał recenzję:
Historia zaskakująca, powodująca, że nasz wewnętrzny kompas moralny lekko wariuje lub nawet robi zwrot o 180 stopni. Jest to niespełna czterystu stronicowy thriller psychologiczny, bardzo dobrze napisany. To opowieść – prawie dziennik ojca dwóch dziewczynek, który dowiaduje się o tragicznej śmierci żony i próbuje przejść przez ten trudny czas. Już pierwsze strony, pierwsze wyznania spowodowały lawinę łez, współczucia i wzruszenia. Polubiłam bohatera, współczułam mu, dopingowałam przez kolejne stronice i rozdziały. Podziwiałam jego opanowanie i podejście do sytuacji. Janinę, zmarłą żonę bohatera na zmianę lubiłam bardziej i prawie wcale. Wojnara – jakoś polubiłam za szczerość i bezpośredniość, za troskę, odpowiedzialność i chęć pomocy i dobrą dłoń wyciąganą do innych bez względu na konsekwencje. Jego wady niespecjalnie mnie drażniły, chociaż myślałam o nich – o pewnej lekkomyślności, życiem z dania na dzień, akceptacją własnych pragnień, chwilowych związków, bez zobowiązań. Chmielarz kilkakrotnie mnie zaskoczył, a już ostatni rozdział spowodował, że musiałam zweryfikować swoją ocenę sytuacji, bohaterów i działań. Myślę, że to bardzo dobra analiza ludzkich uczuć, prowadząca do pytań , które pozostaną na razie bez odpowiedzi (bo wszystko się zmieniło po zamknięciu książki) – jak byśmy się zachowali w takiej sytuacji – czy kierowałaby nami złość, chęć zemsty, dziwne poczucie sprawiedliwości? Do którego momentu można dojść, gdzie są granice i kto je wyznacza? A miłość? Małżeństwo – i tu tez pojawiły się- prawie do końca powieści - myśli jak się czuł bohater, gdy poznał prawdę o zdradzie żony, o konsekwencjach… współczułam mu tej sytuacji, trudu, bólu i konieczności odłożenia tego na bok, by żyć dla córek, by pomóc im przejść przez ten trudny czas. Doskonała analiza postaw i zachowania rodziców Janiny po stracie ukochanej i jedynej córki. Znajomość świata dziecięcego i ukazanie spojrzenia nastoletniej Basi i małej Iwonki, cierpienie kochanka, ból przyjaciółki… Dziwny jest ten świat, autor pokazuje, że wszystkie nasze decyzje (te przemyślane i te impulsywne) mają swoje konsekwencje – mniejsze, większe, ale są i coś co dzisiaj nie ma większego znaczenia już jutro może się okazać ważnym i zmienić na zawsze nasze życie, ba nie tylko nasze…. nieświadomie możemy wpłynąć na życie innych i nie zawsze w tym pozytywnym znaczeniu. To moja pierwsza powieść Wojciecha Chmielarza i przyznam, że mam ochotę na więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-06-2020 o godz 15:21 perozia dodał recenzję:
Co to była za książka! Ja nadal nie mogę się po niej absolutnie pozbierać. Przeczytałam ją już jakiś czas temu, a ciągle wracam do niej myślami. Zacznijmy od początku. Maciej dowiaduje się, że jego żona Janina zginęła w wypadku samochodowym, myśli wtedy, że wali mu się cały świat. Jak powiedzieć dwóm córeczkom, że właśnie straciły matkę? Jak powiedzieć teściom? Jak ma teraz funkcjonować, gdy dotychczasowe, spokojne życie nagle szarzeje i zmienia się w ciąg udręk? Maciej nie ma jednak pojęcia, dlaczego do wypadku doszło pod Mrągowem, skoro Janina powiedziała mu, że jedzie na delegację pod Kraków. Pomyliła się? Okłamała go? Maciej zaczyna rozumieć, że Janina miała wiele sekretów. Znacznie więcej, niż można się spodziewać po kimś tak zagonionym i zapracowanym. I że musi się z nimi zmierzyć. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Wojciecha Chmielarza, przyznam, że nigdy nie było mi po drodze. Słyszałam tak wiele dobrych opinii, podjarałam się, ale nigdy nie miałam okazji, żeby przeczytać. Tym razem bez wymówek i bez dyskusji powiedziałam sobie - biorę się za to! I absolutnie tego nie żałuję, bo zaczęłam od genialnej powieści. Usiadłam do tej książki i nie mogłam się oderwać, przeczytałam to mało powiedziane - ja po prostu pochłonęłam tę książkę. Tajemnice wręcz wypływały z każdej strony, jak tylko myślałam o tym, że akcja już jest klarowna, wiemy co się zaraz stanie... Tym razem nie! Autor zaskakiwał po prostu z każdej strony. Za to zakończenie... Autor po prostu rozłożył mnie na łopatki i nadal nie mogę zebrać szczęki z podłogi. „Wyrwa” to niesamowity, pełny zwrotów akcji thriller, który wciąga już od pierwszych stron i trzyma w objęciach aż do ostatniej strony. Nie mogłam momentami zrozumieć poczynań głównego bohatera, który wziął na barki śledztwo w sprawie śmierci własnej żony, ale im dalej w las, tym bardziej go rozumiałam, ale jego niektóre poczynania były dość nielogiczne, choć rozumiem, że żałoba miewa różne oblicza. Jest to opowieść o trudzie życia po olbrzymiej stracie, o żałobie, tajemnicach i o tym, jak bardzo możemy nie znać osoby, którą uważaliśmy za najważniejszą w życiu. Chmielarz swoim piórem i budowaniem akcji oczarował mnie na tyle, że nie mogę się doczekać, aż sięgnę po poprzednie jego książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-05-2020 o godz 17:44 martucha180 dodał recenzję:
Powieść zaczyna się jak obyczajówka. Pierwsza część to żałoba i rozpacz, wzajemne żale, pretensje, obwinianie się. Kołowrotek emocji, myśli. Rodzinny dramat. Opisy wyciskają łzy, poruszają czułe struny. Tę część wraz ze wspomnieniami początków związku Tomskich można by skrócić bez straty dla powieści. Jak mantra powtarzają się trzy słowa klucze i kotłują się w myślach Macieja. Dochodzi zagadka i powieść zamienia się w kryminał psychologiczny. Poznać prawdę, czy na nowo budować swoje życie? Maciej traktuje śmierć żony jako kolejne zadanie do wykonania. Analizuje i dąży do prawdy. Zagadka goni zagadkę, tajemnice wychodzą na jaw i wzmagają apetyt czytelnika, jątrzą jego ciekawość. Akcja toczy się swoim rytmem, napięcie rośnie niezauważalnie. Książkę dobrze mi się czytało i nie mogłam się od niej oderwać. Wnikałam w labirynty psychiki bohaterów i poznawałam ich grzeszki, słyszałam wyrzuty sumienia Maćka, szukałam tropów w zawiłej intrydze, brałam udział w niespodziewanym rozwoju wypadków, odsłaniałam kolejne warstwy prawdy o Janinie i jej śmierci. Zakończenie trochę mnie rozczarowało. Nie było efektu wow ani zbytniego zaskoczenia. Bardziej wstrząsnęła mną brutalna scena z psem. Określenie powieści jako thriller psychologiczny to moim zdaniem za dużo. Autor kreśli modelowy obraz współczesnej polskiej rodziny – rodzice, dwoje dzieci, kredyt na mieszkanie, zabieganie, zapracowanie, wygasające uczucie, przyzwyczajenie, małżeńskie kłótnie, codzienne problemy, niezrealizowane marzenia, zamierające życie towarzyskie. Odsłania „uroki” naszego prawdziwego życia i każe się z nimi zmierzyć, oddać się refleksji. Widać, że jest doskonałym obserwatorem i świetnie odzwierciedla polską rzeczywistość, obnażając życie rodzinne. Jak w soczewce widziałam obraz wielu polskich małżeństw z kilkunastoletnim stażem. Sięgnijcie po „Wyrwę”, w której poczucie straty i rozpacz prowadzą do brutalnej prawdy; w której nic nie jest tym, jakim się wydaje – ani małżeństwo, ani uczucie dwojga ludzi, a konsekwencje (nie)świadomie popełnianych błędów życiowych są zgubne w skutkach dla wielu osób. To smutna refleksja o ludzkiej naturze. To historia, która mogłaby się zdarzyć naprawdę...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-10-2020 o godz 23:25 Zakaz_czytaAnia dodał recenzję:
Nadia Szagdaj to autorka, która już dała poznać się polskim czytelnikom. Jej książki maja wielu czytelników. Czym tym razem zaskoczy odbiorców? „Likwidacja” to najnowsza książka spod jej pióra która swoją premierę miała 30.09.2020 To miało być zwykłe spotkanie. Jednak jeden szczegół całkowicie zmienił jego przebieg. Zamiast wieczoru w hotelu, Kaja spędzi go z niedoszłym kochankiem w klubie. Gdzie poznała Monikę przyjaciółkę Daniela. Kobiety łapią ze sobą świetny kontakt. Przez rozmowy Kaja dowiaduje się o problemach koleżanki z byłym mężem. Postanawia jej pomóc pozbyć się problemu. Monika nie wie, że ta przysługa całkowicie zmieni jej życie. A cała historia ma drugie dno, którego nikt się nie spodziewa. Jaką tajemnicę skrywa Kaja. Ile jest w stanie zrobić, by dopiąć swego. Jedno jest pewne nic nie jest takie jak myślisz. Zawsze mam problem z ocenianiem takich książek. Była w miarę ciekawa, ale nazwałabym ją po prostu dobrą książką. Nie powiem historia jest nietuzinkowa momentami jednak przewidywalna. Bohaterzy dość ciekawi, ale i trochę infantylni. Jednak żaden z nich nie zostanie ze mną na dłużej. Ich historia jest do przeczytania i zapomnienia. Poza tym nie rozumiałam ich zachowań. Według mnie byli mało realni. Książka została napisana tak, że bardzo szybko się czyta. I to jest jej duży plus. Można powiedzieć, że nie nudzi. Jednak mam co do niej mieszane uczucia. Czasami niektórych rzeczy było za dużo czasem za mało. Niektóre informacje były nam dawkowane by inne, które są mniej ważne były dokładnie opisane. Tak naprawdę czytelnik nie miał szans sam zastanawiać się co tam się dzieje. Dostajemy rozwiązanie na tacy, bo nie mamy faktów, by samemu to wydedukować. Znając myśli bohaterów możemy się domyślić co będą robić. Przez co książka jest przewidywalna. Parę przeplatających się perspektyw, które tylko więcej zdradzają, przez co praktycznie nie ma tej tajemnicy. Fakty, które pojawiają się znikąd. Jednak plusem jest jej klimat i pewien mrok, który oplata całą historię. No nie wiem. Ja oceniam ją na 3/5. według mnie to historia do przeczytania i zapomnienia. Jednak oczywiście zachęcam do zapoznania się z nią i przedstawienia swojej opinii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-05-2020 o godz 18:00 Paulina dodał recenzję:
„Wyrwa” Wojciecha Chmielarza jest przepiękną opowieścią o człowieku, którego żona zmarła w wypadku. Autor znakomicie opisuje co działo się z głównym bohaterem – Maciejem Tomskim po stracie ukochanej, jak wgłębiał się w tajemnicę jej śmierci, jak odkrył, że tak naprawdę nigdy nie znał swojej ukochanej a przez ponad 10 lat żył z osobą, która pewnego dnia postanowiła się zabić. Opowieść rozpoczyna się, gdy Maciej Tomski odbiera czteroletnią córkę Iwonkę z przedszkola. Nie wie jak ma jej powiedzieć, że jej mama nie żyje. Jest załamany. Udaje mu się to dopiero wydusić z siebie następnego dnia. Iwonka i Basia, druga córka, są załamane. Nikt nie wie co ma robić. Dodatkowo na jaw wychodzą nowe okoliczności śmierci Janiny Tomskiej. Okazuje się, że być może wjazd pod rozpędzony samochód ciężarowy nie był nieszczęśliwym wypadkiem, tylko samobójstwem. Sekcja zwłok wykazała, że Janina Tomska była w ciąży. Tyle, że ojcem dziecka nie był główny bohater. Maciej postanawia odkryć dlaczego jego żona zmarła na Mazurach, skoro miała być w delegacji pod Krakowem. W dalszej części okazuje się, że Janina Tomska miała romans z Wojnarem, znanym aktorem, który mieszkał w okolicach Mrągowa. Nie zdradzę co było dalej, ale dodam tylko, że Wojnar także nie był ojcem dziecka a Janina okazała się zupełnie inną osobą niż myślał Maciek. Cała opowieść ułoży się dopiero w ostatnim rozdziale. Takiego finału na pewno nie będziecie zakładać. Ja nawet go nie podejrzewałam. Ale doczytać musicie sami. Tą powieść chciałabym polecić wszystkim tym, którzy lubią kryminały a także opowieści o ludzkiej psychice w skrajnych sytuacjach. Dzięki tej powieści dowiecie się, że nie wszystko złoto co się świeci a każdy z nas ma jakieś tajemnice o których nie mówi nikomu. Może nawet wobec innych zachowuje się zupełnie inaczej niż wobec bliskich. Morał po przeczytaniu: Niektórzy ludzie są dla nas zagadką i dopiero po ich śmierci jesteśmy w stanie ją rozwiązać. Wielkim bólem dla nas będzie, jeśli osoba, którą znamy, okaże się zupełnie inna, dlatego spędzajmy z bliskimi jak najwięcej czasu. Dowiedzmy się o nich jak najwięcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-05-2020 o godz 11:05 Karolina Radlak dodał recenzję:
Lubię sięgać po książki autorów, których już znam, bo wiem czego się spodziewać, niestety mam również wtedy pewne oczekiwania, książka nie może być gorsza niż poprzednia, bo wtedy jestem rozczarowana. Kiedy Maciej Tomski, dowiaduje się, że jego żona Janina nie żyje, jest w szoku, nie umie się po tym pozbierać i zaniedbuje przez to swoje dwie córeczki, które także bardzo cierpią. Niestety, przeżyć odpowiednio żałoby nie pozwalają mu sekrety jego żony, które powoli zaczynają wychodzić na jaw, do tego cały czas rozmyśla nad tym, kim jest tajemniczy mężczyzna, który pojawił się na pogrzebie. Maciej stara się dowiedzieć prawdy kim tak naprawdę była tego żona, ale nie spodziewa się, że konsekwencje tego będą ogromne i skomplikują one jego życie na zawsze. "Wyrwa" to już moja trzecia książka tego autora, wiedziałam, że na pewno mnie ona porwie i nie będę się mogła od niej oderwać, i tak było, historia wciąga tak bardzo, że chce się ją przeczytać na raz, i dowiedzieć się, jakie jest zakończenie jak najszybciej. Zdecydowanie nie da się przewidzieć, jaki będzie finał tej historii, ciągle wychodzi coś nowego na jaw i przez to główny bohater, zamiast wiedzieć więcej, wie coraz mniej, tak naprawdę nie znał swojej żony, która umiała idealnie maskować swoją prawdziwą twarz. W książce każdy wątek się domknął, więc powinnam się cieszyć, bo nie lubię, jak coś się kończy w pół zdania i czytelnik sam musi domyślić się końca, ale jednak odrobina niewiadomej nie zaszkodzi. Do samego końca książka trzymała w napięciu, ale niestety zakończenie nie było spektakularne, takie, które zapadłoby nam w pamięć i przez to nadal nawet po zakończeniu czytania byśmy o nim myśleli. Lubię, jak książka kończy się jasno, ale tak, że jeszcze przez tydzień ją przeżywamy i myślimy, czy to mogło skończyć się inaczej, tutaj tego nie ma, historia się kończy, zamykamy książkę, idziemy dalej i już o niej nie rozmyślamy. Pomimo wszystko nadal mam ochotę nadrobić cała twórczość autora, emocje, które pojawiają się przy czytaniu jego twórczości, są nie do podrobienia, a ja takie w książkach bardzo lubię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-06-2020 o godz 23:30 dominikandominika dodał recenzję:
Książka "Wyrwa" autorstwa Wojciecha Chmielarza to historia, którą chyba każdy na długo zapamięta. Prowadzenie wydarzeń jest dla mnie zupełnie inne niż w książkach, które czytałam do tej pory. Nie nudziłam się ani przez chwilę, mimo że dopiero na samym końcu dowiadujemy się co jak i dlaczego. Historia skupią się na mężczyźnie, który dowiaduje się, że jego żona miała wypadek samochodowy w miejscu, w którym nigdy nie powinno jej być. Z dniem w którym stracił żonę, zmieniło się wszystko. Nagle został jedynym oparciem dla swoich dwóch córek. Kredyt, opłaty za mieszkanie, żałoba jego, dzieci i teściów oraz rodziców. To potrafi człowieka zniszczyć. Lecz ta historia pokazuje też ile tajemnic ma drugi człowiek. W codziennym życiu, po kilku latach małżeństwa zapominamy się wzajemnie sobie przyglądać, obserwować. Po śmierci Janiny dopiero zaczyna się dowiadywać jak jej się pracowało. Jakie miała problemy z którymi do niego nie przyszła. Autor, strona po stronie pokazuje jacy jesteśmy niedoskonali i do czego to może prowadzić. Coraz bardziej lubię książki, w których autor skupia się na ludziach i ich problemach. Bez zbędnych wymysłów i niespodzianek nie z tej planety. Mamy też wątki kryminalne i niby jest to thriller ale tu jakoś nie do końca czułam tą część. Może dlatego, że nie jest to podane tak jak zawsze. Tylko delikatniej, jako dodatek do całej historii. Niby punk kulminacyjny według opisów książki ale jednak nie do końca. Przynajmniej w moim odczuciu nie był to ten punk, w którym nagle wszystko się wyjaśnia. W moim odczuciu, książka dobra. Jest kilka niedociągnięć, kilka rzeczy widziałabym trochę inaczej. Pojawiły się głosy co do narracji, że nie jest spójna i faktycznie. Przez część książki historia jest opowiadana przez męża ale czasem to się gubi i mamy inne typy narracji. Są głosy, że jest nudna. Tutaj się nie zgadzam, książka nie jest nudna lecz opis książki nastawia nas na coś trochę innego, więc czytelnik może być zawiedziony, że nie dostał tego czego oczekiwał po opisie. Podsumowując polecam, na pewno będzie to dobrze spędzony czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
01-05-2020 o godz 13:58 Carmen dodał recenzję:
RECENZJA PRZEPREMIEROWA „Wyrwa” Wojciecha Chmielarza to podróż, która miała być wspaniała, a okazała się – ładnie mówiąc – nieco uciążliwa. Czułam się jak na wycieczce objazdowej, podczas której tylko niekiedy pojawiały się ciekawe widoki za oknem. Reszta była mocno przeciętna. Wydawać by się mogło, że 12 lat wspólnego życia, to sporo, jednak nie zawsze. Gdy w wypadku samochodowym ginie żona Maćka, mężczyzna szybko odkrywa, że wcale nie znał swojej drugiej połówki. Mało tego, zginęła w miejscu, gdzie w ogóle nie powinno jej być. Czy maczał w tym palce przypadek? Pierwszy zarzut to irytujący bohaterowie. Nie potrafiłam się z nikim utożsamić, nikogo nie polubiłam, a wszystko rozgrywało się na zasadzie: kto irytuje najmniej. Kolejny zarzut to poczucie, że ktoś, kto opowiada mi tę historię, tak naprawdę nie do końca ją czuje. Niby próbuje opowiadać w interesujący sposób, ale jednocześnie jakoś kulawo. Ostatnim zarzutem jest zbyt powolny rozwój wydarzeń. Ciężki był zwłaszcza początek. Zamiast skupić się na teraźniejszości, autor mocno wracał do przeszłości – spowalniając. Rozumiem, że to miało pomóc w późniejszym czasie, ale było tego za dużo i za szczegółowo. Ciekawie zrobiło się dopiero mniej więcej od połowy, gdy zmieniło się miejsce akcji. Ale tylko trochę ciekawiej. Wciąż brakowało mi tego czegoś, co nie pozwalałoby mi się oderwać. Mało tego, zakończenie kompletnie mnie rozczarowało. Autor spróbował wywołać szok, ale uzyskał jedynie zaśmianie się pod nosem. Szkoda, bo liczyłam na coś na tyle mocnego, że spadną mi kapcie. Po lekturze „Żmijowiska”, spodziewałam się po Wojciechu Chmielarzu czegoś naprawdę WOW! Niestety „Wyrwa” nie zajmie miejsca na półce razem z tymi, do których chętnie bym wróciła. Pomimo wielu starań, jest według mnie mało ciekawa i brakuje jej dynamiki. Przysłowiową kropką nad i jest zakończenie. Nie lubię krytykować książek, ale jeśli coś nie przypadnie mi do gustu, nie będę ściemniać. Dlatego „Wyrwa” pozostanie dla mnie zjadliwym ciastem, ALE naznaczonym zakalcem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Chmielarz Wojciech

Wojciech Chmielarz jest dziennikarzem oraz pisarzem, urodzonym w 1984 roku w Gliwicach. Dotychczas napisał kilkanaście książek – ostatnią, w 2020 roku, pt. „Wyrwa”. Specjalizuje się w pisaniu thrillerów, kryminałów oraz fantastyki. Do jego najpopularniejszych książek należą powieści z cyklu Jakuba Mortka oraz książka „Żmijowisko”, na podstawie której powstał serial.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Jadłonomia po polsku Dymek Marta
4.1/5
40,89 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany klosz Plath Sylvia
4.0/5
23,34 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Proszę bardzo Rottenberg Anda
0/5
34,54 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mademoiselle Coco Marly Michelle
4/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Opowieści o nadziei Morris Heather
3.3/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ciąża dla facetów Woods Mark
5/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Matki i córki Grabowska Ałbena
4.3/5
22,18 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Arktyczne marzenia Lopez Barry
5/5
33,17 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Frida Mujica Barbara
4.0/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podróż Cilki Morris Heather
4.0/5
23,85 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Przejęcie Chmielarz Wojciech
4.3/5
24,36 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Farma lalek Chmielarz Wojciech
4.4/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prosta sprawa Chmielarz Wojciech
4.4/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Żmijowisko Chmielarz Wojciech
4.3/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zadra Małecki Robert
4.4/5
23,17 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wada Małecki Robert
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Blizny Stelar Marek
4.6/5
25,64 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Krok trzeci Szczygielski Bartosz
4.4/5
25,90 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kobieta w oknie Finn A. J.
4/5
32,54 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kłamczuch Pasierski Jędrzej
4.7/5
22,51 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Powrót Croft Kathryn
4.2/5
39,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Skaza Małecki Robert
4.5/5
21,47 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom sióstr Link Charlotte
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Różaniec pseudonim Grek
5/5
20,73 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje Wiosna zaginionych Kańtoch Anna
4.3/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Krew Szczygielski Bartosz
4.7/5
31,87 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Przerwane milczenie Link Charlotte
4.4/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nie ufaj nikomu Croft Kathryn
4.3/5
29,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rana Chmielarz Wojciech
4.3/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Cienie Chmielarz Wojciech
4.2/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Podpalacz Chmielarz Wojciech
4.2/5
23,85 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wilkołak Chmielarz Wojciech
0/5
26,24 zł
42,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.