Wynajmij sobie chłopaka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 19,99 zł

Literatura 2za1
19,99 zł 36,99 zł (-46%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Bloom Steve Książki | okładka miękka
19,99 zł
asb nad tabami
Kasten Mona Książki | okładka miękka
23,85 zł
asb nad tabami
Lindstrom Eric Książki | okładka miękka
19,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny
Na podstawie książki "Wynajmij sobie chłopaka" Netflix nakręcił film o tym samym tytule. Dostępny na platformie od 12 kwietnia.
 
Brooks Rattigan nie robił tego dla pieniędzy. W każdym razie nie na początku. Kiedy Brooks proponuje, że zabierze na bal absolwentów kuzynkę Brudette’a, którą chłopak wystawił do wiatru, kierują nim jak najszlachetniejsze pobudki. Dostaje jednak trzysta dolarów napiwku, a wśród najbogatszych mieszkańców trzech stanów niesie się wieść o jego nienagannych manierach. Brooks wykorzystuje więc okazję, żeby sobie dorobić – oferuje usługi niezwykle zamożnym, nadopiekuńczym rodzicom, pragnącym, by ich córki mogły przeżyć niepowtarzalne chwile podczas szkolnych imprez, w które obfituje kalendarz ostatniego roku liceum. Poza tym Brooksowi kasa jest potrzebna, żeby mógł się dostać na wymarzony uniwersytet. To dla chłopaka jedyna szansa, żeby wyrwać się z robotniczego miasteczka i osiągnąć sukces. Co z tego, że po drodze trzeba się uciec do paru oszustw i kilka razy pójść na skróty? Nikomu przecież nie dzieje się krzywda. Brooks nie przewidział jednak, że na swej drodze napotka nieprzewidywalną Celię Lieberman... I pociągającą Shelby Pace.
 
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Wynajmij sobie chlopaka

Tytuł: Wynajmij sobie chłopaka
Autor: Bloom Steve
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-05-15
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 204 x 148
Indeks: 32506129
 
średnia 3,8
5
9
4
6
3
4
2
0
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
5/5
28-07-2020 o godz 16:28 Klara Wesołowska dodał recenzję:
Świetna książka. Bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-07-2020 o godz 11:18 Anonim dodał recenzję:
Nie rozumiem tych wszystkich ocen 1/5. Uwielbiam tą książkę, świetnie się czyta a przede wszystkich strasznie mnie wciągnęła. Polecam najpierw przeczytać książkę a potem obejrzeć film na platformie Netflix :)) 5/5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
26-09-2019 o godz 12:09 Girl-from-Stars dodał recenzję:
Nie wiem skąd u mnie wzięło się takie myślenie, że książka na podstawie której nakręcono serial bądź film na Netflixie musi być dobra. Stąd też w ciemno wzięłam „Wynajmij sobie chłopaka” autorstwa Steve’a Bloom’a. Film miałam już od dawna w planach, ale teraz zastanawiam się, czy jest sens katować się jeszcze bardziej. Bo książka to jakiś mało śmieszny żart. Brooks Rattigan nie robił tego dla pieniędzy. W każdym razie nie na początku. Kiedy Brooks proponuje, że zabierze na bal absolwentów kuzynkę Brudette’a, którą chłopak wystawił do wiatru, kierują nim jak najszlachetniejsze pobudki. Dostaje jednak trzysta dolarów napiwku, a wśród najbogatszych mieszkańców trzech stanów niesie się wieść o jego nienagannych manierach. Brooks wykorzystuje więc okazję, żeby sobie dorobić – oferuje usługi niezwykle zamożnym, nadopiekuńczym rodzicom, pragnącym, by ich córki mogły przeżyć niepowtarzalne chwile podczas szkolnych imprez, w które obfituje kalendarz ostatniego roku liceum. Poza tym Brooksowi kasa jest potrzebna, żeby mógł się dostać na wymarzony uniwersytet. To dla chłopaka jedyna szansa, żeby wyrwać się z robotniczego miasteczka i osiągnąć sukces. Co z tego, że po drodze trzeba się uciec do paru oszustw i kilka razy pójść na skróty? Nikomu przecież nie dzieje się krzywda. Brooks nie przewidział jednak, że na swej drodze napotka nieprzewidywalną Celię Lieberman... I pociągającą Shelby Pace. Po zakończonej lekturze w mojej głowie było tylko jedno pytanie: kto u licha wydał decyzję by wydać tą książkę? I jeszcze przetłumaczyć ją na tak wiele języków?! Cała książka jest po prostu tragiczna. Zaczynając od nijakiej fabuły, beznadziejnie wykreowanych bohaterów, a kończąc na fatalnym stylu pisania autora. Jednym słowem: dramat. Ktoś to w ogóle czytał przed wydaniem? Główny bohater, Brooks to chyba jedna z najgorszych literackich postaci z jakimi kiedykolwiek miałam do czynienia. Niezwykle płytki, zadufany w sobie. Nie wspominając już o tym, jak wiele jest w nim sprzeczności. Chłopak ten, to klasyczny przeciętniak. Nie uczy się wybitnie, nie ma żadnych zainteresowań, ale uparł się, że pójdzie do jednej z najlepszych uczelni. Po co? Żeby zaistnieć, móc pochwalić się papierkiem, a w przyszłości zarabiać kupę szmalu. Ale to nie wszystko. W pewnych fragmentach autor próbuje wmówić czytelnikowi, że Rattigan tak naprawdę to dżentelmen. Ale kilka stron później nasz amant nie widzi problemu by zaliczyć jakąś pustą laskę. Co więcej, w „chwili śmierci” myśli o tym, że nie zdążył się z nią przespać. No tak. Cóż za głębia. Cóż za szarmanckość. Co jeszcze denerwowało mnie w tym bohaterze? Z pewnością brak szacunku do jego ojca. Sam wątek przeszłości jego rodzica został beznadziejnie poprowadzony, gdyż do samego końca nie wiemy, skąd takie, a nie inne zachowanie. Steve Bloom jednak sugeruje, że jego historia ma drugie dno. Jakie? To wie zapewne tylko sam autor. Był jeden moment, gdy autentycznie chciałam wyrzucić książkę przez okno. Brooks ma chore myślenie dotyczące przyjaźni. Stawianie życia przyjaciela na szali, za cenę dostania się na uczelnię? Poważnie? W ogóle ten typ cały czas twierdzi, że jemu się wszystko należy i mimo, że cały czas popełnia ogromne błędy to i tak dostrzega w sobie tylko i wyłącznie ofiarę. Denerwujące również było ciągłe wstawianie wyjaśnień jakiś banalnych słów. Gdyby to były jeszcze jakieś trudne pojęcia, to pewnie by mi to nie przeszkadzało, ale to wyglądało tak: „Dziś muszę zrobić coś, co mnie absolutnie mierzi. „Mierzić” czasownik, „wzbudzać obrzydzenie, odpychać” czy „Można by sądzić, że zapewni to człowiekowi krztynę poczucia bezpieczeństwa. „Krztyna” rzeczownik, „odrobina, śladowa ilość”. Nie wiem jak w ostatecznym wydaniu, ale w moim egzemplarzu przedpremierowym literówka goniła literówkę. Aż oczy bolały. „Wynajmij sobie chłopaka” to książka pozbawiona jakichkolwiek wartości, mówiąca o tym, że jak nie masz pieniędzy, ani papierka z jakiejś wybitnej uczelni, to jesteś nikim. Totalnym zerem. Czytało mi się ją wybitnie ciężko i czuję, że zmarnowałam swój czas na jej lekturę. Moja ocena: 2/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
26-09-2019 o godz 12:09 Girl-from-Stars dodał recenzję:
Nie wiem skąd u mnie wzięło się takie myślenie, że książka na podstawie której nakręcono serial bądź film na Netflixie musi być dobra. Stąd też w ciemno wzięłam „Wynajmij sobie chłopaka” autorstwa Steve’a Bloom’a. Film miałam już od dawna w planach, ale teraz zastanawiam się, czy jest sens katować się jeszcze bardziej. Bo książka to jakiś mało śmieszny żart. Brooks Rattigan nie robił tego dla pieniędzy. W każdym razie nie na początku. Kiedy Brooks proponuje, że zabierze na bal absolwentów kuzynkę Brudette’a, którą chłopak wystawił do wiatru, kierują nim jak najszlachetniejsze pobudki. Dostaje jednak trzysta dolarów napiwku, a wśród najbogatszych mieszkańców trzech stanów niesie się wieść o jego nienagannych manierach. Brooks wykorzystuje więc okazję, żeby sobie dorobić – oferuje usługi niezwykle zamożnym, nadopiekuńczym rodzicom, pragnącym, by ich córki mogły przeżyć niepowtarzalne chwile podczas szkolnych imprez, w które obfituje kalendarz ostatniego roku liceum. Poza tym Brooksowi kasa jest potrzebna, żeby mógł się dostać na wymarzony uniwersytet. To dla chłopaka jedyna szansa, żeby wyrwać się z robotniczego miasteczka i osiągnąć sukces. Co z tego, że po drodze trzeba się uciec do paru oszustw i kilka razy pójść na skróty? Nikomu przecież nie dzieje się krzywda. Brooks nie przewidział jednak, że na swej drodze napotka nieprzewidywalną Celię Lieberman... I pociągającą Shelby Pace. Po zakończonej lekturze w mojej głowie było tylko jedno pytanie: kto u licha wydał decyzję by wydać tą książkę? I jeszcze przetłumaczyć ją na tak wiele języków?! Cała książka jest po prostu tragiczna. Zaczynając od nijakiej fabuły, beznadziejnie wykreowanych bohaterów, a kończąc na fatalnym stylu pisania autora. Jednym słowem: dramat. Ktoś to w ogóle czytał przed wydaniem? Główny bohater, Brooks to chyba jedna z najgorszych literackich postaci z jakimi kiedykolwiek miałam do czynienia. Niezwykle płytki, zadufany w sobie. Nie wspominając już o tym, jak wiele jest w nim sprzeczności. Chłopak ten, to klasyczny przeciętniak. Nie uczy się wybitnie, nie ma żadnych zainteresowań, ale uparł się, że pójdzie do jednej z najlepszych uczelni. Po co? Żeby zaistnieć, móc pochwalić się papierkiem, a w przyszłości zarabiać kupę szmalu. Ale to nie wszystko. W pewnych fragmentach autor próbuje wmówić czytelnikowi, że Rattigan tak naprawdę to dżentelmen. Ale kilka stron później nasz amant nie widzi problemu by zaliczyć jakąś pustą laskę. Co więcej, w „chwili śmierci” myśli o tym, że nie zdążył się z nią przespać. No tak. Cóż za głębia. Cóż za szarmanckość. Co jeszcze denerwowało mnie w tym bohaterze? Z pewnością brak szacunku do jego ojca. Sam wątek przeszłości jego rodzica został beznadziejnie poprowadzony, gdyż do samego końca nie wiemy, skąd takie, a nie inne zachowanie. Steve Bloom jednak sugeruje, że jego historia ma drugie dno. Jakie? To wie zapewne tylko sam autor. Był jeden moment, gdy autentycznie chciałam wyrzucić książkę przez okno. Brooks ma chore myślenie dotyczące przyjaźni. Stawianie życia przyjaciela na szali, za cenę dostania się na uczelnię? Poważnie? W ogóle ten typ cały czas twierdzi, że jemu się wszystko należy i mimo, że cały czas popełnia ogromne błędy to i tak dostrzega w sobie tylko i wyłącznie ofiarę. Denerwujące również było ciągłe wstawianie wyjaśnień jakiś banalnych słów. Gdyby to były jeszcze jakieś trudne pojęcia, to pewnie by mi to nie przeszkadzało, ale to wyglądało tak: „Dziś muszę zrobić coś, co mnie absolutnie mierzi. „Mierzić” czasownik, „wzbudzać obrzydzenie, odpychać” czy „Można by sądzić, że zapewni to człowiekowi krztynę poczucia bezpieczeństwa. „Krztyna” rzeczownik, „odrobina, śladowa ilość”. Nie wiem jak w ostatecznym wydaniu, ale w moim egzemplarzu przedpremierowym literówka goniła literówkę. Aż oczy bolały. „Wynajmij sobie chłopaka” to książka pozbawiona jakichkolwiek wartości, mówiąca o tym, że jak nie masz pieniędzy, ani papierka z jakiejś wybitnej uczelni, to jesteś nikim. Totalnym zerem. Czytało mi się ją wybitnie ciężko i czuję, że zmarnowałam swój czas na jej lekturę. Moja ocena: 2/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-07-2019 o godz 18:51 Anonim dodał recenzję:
Książka niezbyt wciągająca. Początek nie zwiastuje nagłego rozkręcenia się historii. Mam nadzieję że po przeczytaniu będę mogła zmienić ocenę na 5 ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-07-2019 o godz 10:53 Wioletta Dobrzeniecka dodał recenzję:
Brooks, nastoletni chłopak, który ma wyznaczony cel w życiu. Chce dostać się na wymarzoną uczelnie na Columbii, lecz aby się tam dostać musi poprawić swoje wyniki z egzaminu SAT. Wiele osób uważa, że to tylko test, od którego tak naprawdę nic nie zależy, ale to nie prawda. To właśnie od jego wyniku zależy czy dana osoba dostanie się na wyższy poziom nauki czy niestety nie... Codzienne poranne pobudki, aby przed szkołą powtórzyć materiał - mają pomóc chłopakowi w poprawieniu rezultatów z egzaminu. Brooks zdaje sobie sprawę jednak, że musi zarobić dużo pieniędzy, aby móc opłacić studia, chociaż pierwszy rok studiów... Praca w pobliskiej knajpce nie jest jednak wystarczająco dobrze wynagradzana, aby przy takich obrotach wystarczyło na opłacenie chociażby semestru studiów. Wszystko zaczyna się, kiedy Brooks proponuje znajomemu ze szkoły, że zabierze jego kuzynkę na bal absolwentów, gdyż jej partner wystawił ją w ostatniej chwili. Bezinteresowny uczynek spotyka się z wynagrodzeniem wynoszącym 300 dolarów, a to dopiero początek, bo wśród bogatej elity wiadomości o chłopaku, który zabierze twoją córkę na bal, szybko się rozchodzą. Brooks dostaje wiele wiadomości, jego grafik szybko się zapełnia, a perspektywa opłacenia studiów nie brzmi już tak źle jak wcześniej. Wszystko komplikuje się tak szybko... Wystarczyło zabrać jedną szurniętą i niezbyt zainteresowaną towarzystwem dziewczynę - Celię - na bal, gdzie poznaje najpiękniejszą kobietę, jaką kiedykolwiek widział na oczy... a jest nią Shelby.... https://timeofbook.blogspot.com/2019/07/86-chopak-do-wynajecia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2019 o godz 18:59 Megan dodał recenzję:
Brooks Rattigan, młody i bardzo ambitny uczeń liceum ma jeden cel. Dostać się na Harvard za wszelką cenę. Mimo całej swojej determinacji i starań, wiele czynników działa niestety przeciwko jego planom. Pewnego dnia dostaje propozycję zabrania na bal absolwentów kuzynki jednego z najbogatszych dzieciaków w jego szkole a wieść o jego nienagannych manierach roznosi się po śmietance towarzyskiej okolicznych trzech stanów. Brooks postanawia wykorzystać okazję, by dorobić na studia. Oferuje usługi nadopiekuńczym rodzicom, pragnącym by ich córki mogły przeżyć niepowtarzalne chwile podczas szkolnych imprez, w które obfituje kalendarz ostatniego roku liceum. Jednak Brooks nie przewidział, że na swojej drodze spotka nieprzewidywalną Celię Lieberman czy niezwykle piękną Shelby Pace. Jestem zaskoczona, że ta powieść została napisana przez mężczyznę. W sumie jest to bardzo fajna odmiana. Aczkolwiek we współczesnej literaturze młodzieżowej jest bardzo wielu autorów. Steve Bloom opowiedział swoją historię w sposób zabawny, trochę naciągany w wielu miejscach ale też mającą bardzo mądrą puentę. A jaką? Tego dowiecie się czytając książkę bądź oglądając ekranizację.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-06-2019 o godz 19:22 katherine_parker dodał recenzję:
Brooks Rattigan to typowy amerykański nastolatek, który będąc już w ostatniej klasie liceum zastanawia się, co zrobić ze swoją przyszłością. Chociaż nie! O Brooksie nie można powiedzieć, że się zastanawia, bo chłopak doskonale wie, na jakie studia chce iść. Musi on włożyć sporo pracy i ciężkiego zakuwania, aby osiągnąć najbardziej odpowiedni wynik na testach, które otworzą mu drzwi do wymarzonej Columbii. Gdy jednak większość czasu poświęca na naukę, nie ma kiedy zarabiać na swoje codzienne wydatki. Nieoczekiwanie nadarza się okazja, kiedy Brooks postanawia towarzyszyć kuzynce jednego z uczniów ze szkoły. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby to zdarzenie zainspirowało chłopaka do otworzeniu nowej działalności - a mianowicie wynajmu towarzysza na bal dla zdesperowanych rodziców samotnych nastolatek. ​ Powiem wprost - moje uczucia względem tej książki są bardzo mieszane... Z jednej strony mogę powiedzieć, że mi się podobała, ale z drugiej mam co do niej sporo uwag. Zacznę może jednak od tego, co mi się tutaj podobało. Przede wszystkim zachwycił mnie sposób, w jaki autor przedstawił postać głównego bohatera, czyli Brooksa Rattigana. No kurczę! Tak mnie ten chłopak zauroczył, że chętnie przeczytałabym tą książkę tylko i wyłącznie dla jego osoby. Steve Bloom świetnie poprowadził narrację z jego punktu widzenia. Sprawił, że przez to cała historia nabrała takiego żywiołu oraz autentyczności. Czytając wiedziałam, że na sto procent mam do czynienia z nastolatkiem - a to przez sposób, w jaki się wypowiadał a to poprzez jego zachowanie. Tutaj jestem na jedno wielkie TAK! Dawno już żaden główny bohater mnie tak nie zauroczył. Może Steve Bloom napisze kolejną książkę. Jeśli tak, to ja sięgnę po nią, aby sprawdzić, czy kolejna jego postać jest równie charyzmatyczna. ​ Sam pomysł na historię również mi się podobał - był bardzo ciekawy i oryginalny. Ja to kupuję. Jednakże mimo wszystko coś mi tutaj trochę zabrakło. Miejscami książkę czytało mi się trochę ciężko i żmudnie, a to sprawiło, że często miałam ochotę odłożyć tą pozycję na półkę. Niekiedy odniosłam wrażenie, że niektóre momenty są niepotrzebne, a w ich miejsce można by dołożyć coś znacznie ciekawszego. Właśnie to sprawiło, że książka trochę mi się nie podobała. Mówię - pomysł był fajny, ma ona kilka mocnych elementów, ale braki niestety też są. ​ Ale nie żałuję, że ją przeczytałam. Fajna historia - znacznie lepsza niż film, który był bardzo ubogi w wątki z książki (co jest dziwne, bo jeśli dobrze pamiętam scenariusz współtworzył sam autor książki). Jeśli więc będziecie mieć okazję to sięgnijcie po nią. Myślę, że może wam się spodobać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-05-2019 o godz 21:23 Anna Rydzewska dodał recenzję:
"Wynajmij sobie chłopaka" to z jednej strony lekka, przesycona świetnym humorem młodzieżówka, z drugiej jednak historia porusza niezwykle istotny temat, jakim jest nierówność szans na starcie. Brooks to chłopak niesłychanie dojrzały jak na swój wiek, przyczyną zapewne jest brak matki oraz ojciec, który choć mieszka pod wspólnym dachem, nie posiada cech wzorowego, zainteresowanego rodzica. Nastolatek nie chce skończyć podobnie jak opiekun, dlatego całą nadzieję pokłada w nauce i nadciągających egzaminach. Marzy o wyrwaniu się z domu, przekraczaniu granic, dokonaniu czegoś ważniejszego. Dobre wyniki i dostanie się na porządną uczelnię stają się priorytetem, doskonale wie, że taka inwestycja to najlepsze, co może sobie zafundować. Szybko jednak doświadcza niesprawiedliwości losu, jaka może całkowicie przekreślić jego plany. Same wyniki to przecież za mało, by studiować w porządnym miejscu. "Czuję się jak bohater bajki o Kopciuszku. Tyle że nie jestem księciem, ale biedną dziewczyną." Wkrótce Brooks postanawia bezinteresownie pomóc pewnej dziewczynie, co zapoczątkuje całą lawinę szalonych wydarzeń, które na dodatek pomogą mu zarobić trochę pieniędzy. Zagubiony i potrzebujący wsparcia chłopak coraz bardziej brnie w swoje kłamstwa, nie dostrzegając, że wkrótce może stracić to, co ma w jego życiu najważniejszą wartość. Tylko czy można go winić, że pragnął wbrew skromnemu pochodzeniu, osiągnąć lepsze wykształcenie, które dla bogatych jest przecież na wyciągnięcie ręki? Czy to naprawdę grzech, chcieć więcej? "Jak to się dzieje, że jedni mają aż tyle, a inni tak niewiele? To wszystko kwestia pieniędzy. Moje miejsce na Columbii przypadnie jakiemuś dzianemu gnojkowi, którego rodziców będzie stać na czesne. Tyle w temacie jednakowego startu, tak zwanego wyrównywania szans, idei sprawiedliwości. Wygrani biorą wszystko." Książka napisana jest wyjątkowo przyjemnym i lekkim piórem, dlatego czyta się ją szybko i beztrosko. Całość dopieszczają zabawne, przemawiające i niesłychanie emocjonujące dialogi, dzięki którym nie sposób nie utożsamić się z nakreślonymi postaciami. Naszkicowane postacie są autentyczne i wyraziste, każda z nich wnosi coś istotnego do tej interesującej fabuły. Bezsprzecznie można podzielić ich na dwie grupy, do pierwszej należą bogaci i popularni, którzy dostają wszystko, czego pragną, do drugiej osoby wyróżniające się z tłumu, obdarzone empatią i szacunkiem do innych, pragnące od życia czegoś więcej, niż wyłącznie dobra materialne. Zderzenie dwóch światów bywa brutalne, na szczęście może przyczynić się do rachunku sumienia i zrozumienia, co tak naprawdę jest ważne. "Główny problem: chciałem Więcej. Czy to naprawdę takie straszne? Nie godzić się grać kartami, które dał nam los, nie godzić się na Mniej?" "Wynajmij sobie chłopaka" jest słodko-gorzką opowieścią o prawdzie, akceptacji samego siebie i docenianiu tego, co stanowi fundament naszego życia. Zabawna, lecz zarazem niesłychanie refleksyjna, opisująca perypetie nastolatków, ale trafiająca również do serca dorosłych, ukazująca nieuczciwość losu, a jednak napełniająca serce nadzieją. To doskonałe połączenie przyjemnej, relaksującej, lekkiej lektury z refleksyjną historią, nakazującą nam chwilowe zatrzymanie i zanalizowanie własnej postawy czy systemu wartości. Naprawdę świetnie się bawiłam z nakreślonymi bohaterami i z przyjemnością obejrzę ekranizację. Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-05-2019 o godz 18:34 Attra dodał recenzję:
Brooks Rattigan właśnie rozpoczął ostatni rok liceum i zaciętą batalię o dostanie się na wymarzone studia na Columbii, gdzie dostać się graniczy z cudem, a i konto bankowe musi być zasobne. Chłopak poświęca temu prawie cały swój czas. Prawie, bo przez przypadek zaczyna się „wynajmować” jako osoba towarzysząca dla nastolatek z okazji różnego rodzaju szkolnych bali imprez. Zdesperowani rodzice swoich ukochanych pociech zapłacą słono, aby ich córka poszła na bal i przeżyła swój wymarzony wieczór (albo jego wizję wg rodziców). To co początkowo miało być tylko jednorazową akcją, staje się dla Brooksa sposobem na zarobienie pieniędzy na studia. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie Celia Lieberman i Shelby Pace… Książka rozpoczyna się jak typowa powieść z gatunku YA. Poznajemy młodego, głownego bohatera, dowiadujemy się wszystkiego o jego życiu, marzeniach, sytuacji rodzinnej i codzienności. Wszystko to śledzimy z perspektywy Brooksa, i choć nie lubię narracji pierwszoosobowej, to tym razem sprawdza się ona idealnie. Dlaczego? Otóż dlatego, że chłopak ma wyjątkowo sarkastyczne poczucie humoru , a jego obserwacje otoczenia i przemyślenia na temat tego co widzi, przyprawiały mnie o nagłe ataki śmiechu. Nieprawdopodobne i zabawne (ale możliwe) sytuacje są opisane tak obrazowo, że miałam wrażenie, jakbym wszystko to oglądała na ekranie kina. Przez to czasami śmiałam się w głos, a i zdarzyło mi się, że oczy mi raz czy dwa zawilgły. Styl autora jest lekki i przyjemny, co sprawia, że powieść czyta się naprawdę dobrze i bardzo szybko człowiek wsiąka w fabułę. A ta jest fajna, ciekawa i choć ma przewidywalne zakończenie, to jednak to co dzieje się po drodze jest tak wciągająca i chwilami zaskakujące, że nawet fakt, że od początku wiadomo jak ta cała awantura się zakończy, nie umniejsza przyjemności z czytania. Gdy byłam pewna, że nic mnie w tej książce nie zaskoczy, okazało się, że autor prócz zabawnej wierzchniej warstwy, poruszył w swojej powieści kilka ważnych tematów. Pokazał jak trudno nastolatkom zachować poczucie własnej wartości, gdy pochodzi się z biednej rodziny, a o przyjęciu na wymarzoną uczelnię decydują wpływy i pieniądze. Jak obciążająca może być potrzeba wybicia się, jak bardzo można się wstydzić (niesłusznie) tego, skąd się pochodzi, z jakiej rodziny i swojego statusu materialnego. Jak łatwo młody człowiek, na progu dorosłości może się zagubić i wpleść w spirale kłamstw i pozorów. To wszystko jest lekko wplecione w fabułę, nie przytłacza dramatyzmem, bo i nie taki jest zamysł tej powieści, ale odciska swoje piętno na fabule i głównym bohaterze. Brooks jest wnikliwym obserwatorem, a jego spostrzeżenia są trafne, choć nie zawsze wesołe. W gruncie rzeczy „Wynajmij sobie chłopaka” to słodko – gorzka opowieść o pierwszych dorosłych decyzjach, ponoszeniu odpowiedzialności za własne czyny i zrozumieniu, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z naszym planem, który gdzieś tam tworzymy w swojej głowie, gdy mamy osiemnaście lat. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą powieścią. Autor potrafił mnie rozbawić do łez, zaskoczyć, wzruszyć i sprawić, że lektura jego książki była dla mnie czystą przyjemnością. Nie spodziewałam się po powieści z gatunku YA aż tak dobrze napisanej powieści, która pod przykrywką humoru i sarkazmu, potrafi poruszyć kilka naprawdę ważnych tematów i robi to w sposób, który z pewnością trafi również do młodego czytelnika. Gorąco polecam powieść i mam nadzieję, że jeszcze niejedna książka autora trafi w moje ręce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-05-2019 o godz 21:23 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Wynajmij sobie chłopaka to pełna nietuzinkowego humoru i młodzieńczej werwy historia, która swoją premierę miała 15 maja 2019 roku za pośrednictwem Wydawnictwa YA! Jej autorem jest Steve Bloom - znany i lubiany scenarzysta telewizyjny i filmowy, który urodził się Buffalo w Nowym Jorku. Wynajmij sobie chłopaka to jego debiut literacki, na podstawie którego Netflix nakręcił film z Noahem Centineo w roli głównej! Głównym bohaterem tej powieści jest Brooks Rattigan- przedsiębiorczy licealista, który za niewielką, aczkolwiek satysfakcjonującą opłatą oferuje zamożnym, nadopiekuńczym rodzicom swoje towarzysko-randkowo- imprezowe usługi, które mają zapewnić ich ukochanym córką wyjątkowe i niepowtarzalne chwile podczas szkolnych imprez oraz ważnych uroczystości. Pomysł na ten zwariowany biznes podsunął mu kolega, który szukał wśród znajomych kogoś, kto zabierałby jego bogatą kuzynkę na bal absolwentów. Za tę niecodzienną przysługę, Brooks otrzymuje od jej rodziców 300 dolarów - to ogromna suma dla kogoś, kto marzy o lepszym życiu i nauce w prestiżowym Uniwersytecie na Columbii. Potem było już z górki. Nienaganne maniety, dobra opinia, zadowoleni klienci, bezcenne kontakty- biznes kręcił się lepiej niż świeże bułeczki. Brooks nie przewidział jednak, że na swej drodze napotka nieprzewidywalną Celię oraz pociągającą Shelby, która swym nietuzinkowym urokiem skradnie mu nie tylko myśli, ale i sen z powiek. Czy życie w kłamstwie ma w ogóle sens? Czy jego biznes przetrwa wszystkie miłosne szaleństwa? Czy droga na skróty pomoże mu spełnić upragnione marzenia? Podsumowując: Wynajmij sobie chłopaka to niesamowicie wciągająca, pełna pozytywnej energii i miłosnych zawirowań historia, która zawróci ci w głowie nie tylko magią swoich niezapomnianych emocji i niepowtarzalnych wrażeń, ale i szalonymi, nieposkromionymi przygodami, które przyprawią cię o szybsze bicie serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-05-2019 o godz 12:13 Wiktoria Rówińska dodał recenzję:
Nie wiem, może zaczynam wyrastać powoli z młodzieżówek (albo dawno takiej nie czytałam), ale coś tu poszło nie tak. Albo to ja naprawdę się starzeję. Wiecie, sam zamysł jestem w stanie jeszcze przełknąć, chociaż przyznajmy, że bycie partnerem za pieniądze na swego rodzaju balach i imprezach nie jest chyba szczytem marzeń każdego przeciętnego chłopaka. Zwłaszcza że dużo ludzi ma rozum, którego używa. Zgodzić się muszę jednak z tym, jak ukazani w książce zostali nadopiekuńczy rodzice – szukają jakiegokolwiek sposobu, by ich dziecko spełniło ich marzenia (nie swoje!), po które sami z jakichś powodów nie byli w stanie sięgnąć w młodości. Słyszy się dużo o takich przypadkach, więc można uznać ten fragment historii za prawdziwy, ale reszta? Za bardzo realna mi się nie wydaje, ale może to rzeczywiście tylko moje zrzędzenie. „Wynajmij sobie chłopaka” opiera się w głównej mierze na tym, że Brooks bardzo chce dostać się na wymarzone studia. Przez całą historię zadawałam sobie pytanie: ale dlaczego akurat tam? Czy ten chłopak ma pojęcie, na co chce tam iść? Dla mnie całe to „poświęcenie”, ta gonitwa za czymś, co ma go wyciągnąć z jego „dziury”, w pewnym momencie traci sens. Chłopak ma jakiś cel, ale nawet jeśli go osiągnie, co wtedy? Z drugiej jednak strony cała ta historia pokazuje, że nieważne jaka jest Prawda, lepiej żeby druga osoba dowiedziała się o wszystkich kłamstwach i intrygach z naszych ust. Inaczej możemy zostać skazani na społeczne osamotnienie czy ostracyzm. Nie warto brnąć dalej w byciu nieszczerym tylko dlatego, że można coś lub kogoś stracić. Jeśli komuś prawdziwie zależy, zostanie przy naszym boku. Głównemu bohaterowi kilkakrotnie daje się to do zrozumienia, ale czy skorzysta z tej rady? Odpowiedzcie sobie sami. Historia stworzona przez Steve'a Blooma ma wiele luk, niedopowiedzianych wątków (ojciec Brooksa – Charlie – mógł wnieść trochę więcej do tej książki, bo podstawy autor stworzył mu niezłe!) i problem, z którym zmagałam się przez całą powieść – język. O ile od jakiejś setnej strony nie mogłam oderwać się od lektury, o tyle ten – jak dla mnie – zbyt młodzieżowy język zmuszał mnie do żałosnego śmiechu. Tym samym postać Celii na starcie nie zaskarbiła mojej przyjaźni, ponieważ zachowywała się i odzywała jak niestabilna emocjonalnie dziewczyna, z którą naprawdę nikt nie chce nawiązywać znajomości. Jej późniejsze zachowania nie miały podstaw według tego, jak została przedstawiona na początku historii. Podobno film jest od pierwowzoru lepszy i nie ma w nim wielu sytuacji z „Wynajmij sobie chłopaka” (na szczęście!). Zamierzam go obejrzeć i potem porównać sobie obie wersje, ale raczej nie jest to mój priorytet. Wam polecam sprawdzić na własnej skórze, czy książka jest warta poświęcenia jej czasu, ponieważ mi (pomimo wszystkich tych dziur logicznych i całej reszty) całkiem nieźle umiliła dwa wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
12-05-2019 o godz 20:45 slytherin_books dodał recenzję:
"Wolę postąpić jak tchórz. Rozpłynąć się w powietrzu niczym miraż, którym przecież jestem." . Wszystko zaczęło się od przysługi. Brooks niczym ryczerz na białym koniu, postanawia "wybawić" kuzynkę swojego kolegi (którą jej partner wystawił do wiatru) i iść z nią na bal. Nieoczekiwanie dostaje za swoją przysługę wynagrodzenie, a wieści o jego "usługach" i nienagannych manierach roznoszą się po okolicy.. Zanim się obejrzał, zaczął dostawać coraz więcej propozycji, co może mu pomóc w zrealizowaniu swojego ambitnego marzenia: dostaniu się na studia i opłaceniu czesnego.. Co może pójść nie tak? . Chociaż "Wynajmij sobie chłopaka" to "typowa młodzieżówka" i często zastanawiałam się, skąd Autor czerpał pomysłu na niektóre postaci i wypowiedzi bohaterów, to muszę przyznać, że książkę czytało mi się nie tylko szybko ale i całkiem przyjemnie. Idealna książka na odstresowanie. I chociaż nie zawsze pochwalałam zachowanie głównego bohatera, czy też jego język, to jego determinacja w dążeniu do celu, którym było dostanie się na studia, było godne podziwu. Na pewnym etapie był nawet gotowy prowadzić wręcz ascetyczny (jak na nastolatka) tryb życia, a wszystko to, podyktowane było.. chęcią zdobycia jak największej liczby punktów za egzaminy SAT i esej, co miało mu pomóc w dostanie się na wymarzoną uczelnie. Wiem, że to co teraz napiszę, nie jest istotnym szczegółem, ale cóż.. W wielu książkach spotkałam się już z terminem "egzaminy SAT", ale dopiero przy czytaniu tej pozycji, w końcu dowiedziałam się czegoś więcej nie tylko o przygotowywaniu do samego egzaminu, ale i o jego "wyglądzie" oraz przebiegu. Wiecie, coś na zasadzie takiego smaczka dla dziwaka, którym jestem. Na duży plus mogę też zaliczyć nawiązania do różnych książek, czy cytatów autorów, a niektóre wypowiedzi bohaterów, były jakby wycięte z tekstów piosenek (pewnie było to nie zamierzone, i sama sobie dopowiadałam np odniesienie do piosenki My Chemical Romance, ale wciąż sprawiało, że przyjemniej czytało mi się tę pozycję).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-05-2019 o godz 11:52 Anonim dodał recenzję:
Na początku nie byłam przekonana co do tej książki. Akcja zaczyna rozgrywać się bardzo szybko, gdyż już po kilkudziesięciu stronach Brooks zaczyna swoją przygodę z wyprawami na różne szkolne bale. Obawiałam się tego, co może nam zaoferować ta książka na dłuższą metę. W połowie historii zapomniałam o tych obawach i jakoś czytałam dalej. I teraz trochę nie wiem co mam pisać... Pomysł na fabułę jest oryginalny i wydaje się ciekawy. Historia napisana jest w młodzieżowy sposób, więc często na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Były nawet momenty, w których się śmiałam. Chociaż ta książka wcale nie była zła, to jest ona do przeczytania na jeden raz i ja również jak na razie nie zamierzam się za nią zabierać ponownie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2019 o godz 11:15 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Głównym bohaterem powieści jest Brooks. Chłopak, któremu z całego serca zależy na studiowaniu na uniwersytecie Columbia, jednak ciągle brakuje mu punktów do uzyskania wymaganej ich liczby. Jednak nie poddaje się on i uparcie dąży do spełnienia swojego marzenia. Pojawia się jednak drugi problem: pieniądze. Nauka wiele kosztuje, a chłopak pracuje tylko w zapuszczonej restauracji. Niespodziewanie proponuje, że zabierze na bal kuzynkę znajomego, którą wystawił chłopak. W nagrodę otrzymuje aż trzysta dolarów napiwku, co skłania go do dalszej pracy w tej, nazwijmy to, dziedzinie. Z początku miałam pewne wątpliwości co do tego, czy polubię tego bohatera. Naprawdę, bałam się, że okaże się okropnie upierdliwy i irytujący, a ja nie będę w stanie przez niego przebrnąć przez tę powieść. Nic bardziej mylnego! O dziwo, Brooks zyskał moją sympatię i muszę nawet przyznać, że w pewnej sprawie przypomina on trochę mnie. Oczywiście, w książce przewija się mnóstwo bohaterów, którzy bardzo różnią się od siebie. Jednak pewna dziewczyna zwróciła moją szczególną uwagę. Mówię tu o Celii Lieberman, która choć wydaje się dość wredna, nieprzyjemna i rozpieszczona, to tak naprawdę jest naprawdę świetną dziewczyną. Potrafi być zabawna, wrażliwa i po prostu miła. Właśnie dzięki tym cechom ją tak polubiłam. Mimo tego, że jest to historia okropnie schematyczna, to czyta się ją bardzo dobrze. Tak naprawdę wystarczyłyby spokojnie dwa wieczory, żeby pochłonąć całą tę książkę. Jest to taki typ młodzieżówek, który może nie zaskakuje za bardzo, ale który czyta się przyjemnie, szybko, a sama historia na swój sposób jest bardzo wciągająca. Steve Bloom stworzył powieść, która przy tej swojej schematyczności, niesie pewne wartości. Ja odnalazłam tutaj przesłanie dotyczące spełniania swoich marzeń, mimo sprzeciwu ze strony rodziców i mimo wielu kłód, jakie rzucają się nam pod nogi. Myślę, że historia Brooksa oraz jego upór będą dla mnie genialnym wzorem do naśladowania. Przecież tyle, ile ten chłopak stracił nerwów i pieniędzy na to wszystko, to jest coś szalonego. Wszystko tylko po to, żeby pójść na wymarzoną uczelnię. Myślę, że Wynajmij sobie chłopaka przypadnie do gustu miłośnikom właśnie takich lekkich młodzieżówek z wątkiem romansu oraz samym czytelnikom romansów. Przede mną teraz do obejrzenia film, który powstał właśnie na podstawie tej historii, a o którym być może opowiem Wam, jak go skończę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Slammed Hoover Colleen
4.5/5
22,74 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Point of Retreat Hoover Colleen
4.4/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Więcej niż słowa Kemmerer Brigid
4.5/5
21,94 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Alan Cole nie tańczy Bell Eric
4.6/5
22,74 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bomba Charbonneau Joelle
3.7/5
23,36 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziwna i taki jeden Brothers Meagan
3.7/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Blizny van Smit Lucy
3.5/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Skrzynia ofiarna Stewart Martin
4.2/5
32,99 zł
36,99 zł
31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Wróć za mną Walters Meredith
4.6/5
35,99 zł
39,99 zł
34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Historia pewnej dziewczyny Zarr Sara
3.7/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Super przypał Garrod Beth
3.8/5
32,99 zł
36,99 zł
31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabójcze lato Dawson Juno
4/5
32,99 zł
36,99 zł
31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawie zupełnie nikt Sutcliffe William
4.3/5
38,49 zł
42,99 zł
36,56 zł
Inne z tego wydawnictwa Powrót do domu Stratton Allan
4.7/5
18,99 zł
34,99 zł
18,04 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyny nie biją Easton T.S.
4.3/5
32,99 zł
36,99 zł
31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawda o kłamstwach Darnton Tracy
3.3/5
15,99 zł
29,99 zł
15,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Payback Griffin M.A.
4.3/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Eva, Teva i więcej Tev Evans Kathryn
3.8/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa The Resolutions Garcia Mia
0/5
32,99 zł
36,99 zł
31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Biały Królik. Czerwony Wilk Pollock Tom
3/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Trinkets Smith Kirsten
3.4/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Zostań, jeśli kochasz Forman Gayle
4.5/5
21,99 zł
24,90 zł
20,89 zł
strona produktu - rekomendacje Prawie jak gwiazda rocka Quick Matthew
5/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje W blasku nocy Cook Trish
4.1/5
29,49 zł
32,90 zł
23,59 zł
strona produktu - rekomendacje Do zobaczenia nigdy Lindstrom Eric
4.2/5
19,99 zł
36,99 zł
18,99 zł
strona produktu - rekomendacje Royce Rolls Stohl Margaret
3.3/5
35,99 zł
39,99 zł
34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Hope again Kasten Mona
4.3/5
24,02 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pakiet: Kluseczka / Pudding Murphy Julie
0/5
41,49 zł
49,90 zł
39,41 zł
strona produktu - rekomendacje To zdarza się tylko w filmach Bourne Holly
4.2/5
30,99 zł
34,90 zł
24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Szukając Alaski Green John
4.6/5
24,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Feel Again Kasten Mona
4.5/5
23,85 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wszystko razem Brashares Ann
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Każdego dnia Levithan David
4.5/5
31,49 zł
35,00 zł
25,19 zł
strona produktu - rekomendacje Story of my life Opracowanie zbiorowe
3.3/5
17,99 zł
32,99 zł
17,09 zł
strona produktu - rekomendacje Twój Simon Albertalli Becky
4.8/5
33,49 zł
37,90 zł
26,79 zł
strona produktu - rekomendacje Kronika złamanych serc Alsaid Adi
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Alan Cole nie jest tchórzem Bell Eric
3.7/5
32,99 zł
36,99 zł
31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
4.5/5
31,49 zł
35,00 zł
25,19 zł
strona produktu - rekomendacje W skali od 1 do 10 Scott Ceylan
3.9/5
18,46 zł
29,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.