Wszystko wina kota! (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,49 zł

30,49 zł 34,00 zł (taniej o 10 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Lingas-Łoniewska Agnieszka Książki | okładka miękka
30,49 zł
asb nad tabami
Lingas-Łoniewska Agnieszka Książki | okładka miękka
29,49 zł
asb nad tabami
Lingas-Łoniewska Agnieszka Książki | okładka miękka
28,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Czasami życie pisze najlepsze scenariusze!

Romantyczna komedia omyłek.

Bestsellerowa pisarka, Lidia Makowska, od lat tworzy popularne wśród kobiet powieści, wydając  je pod pseudonimem Róża Mak. Właśnie kończy pisać kolejną książkę i już zaczyna się martwić, co tym razem zarzuci jej Jack Sparrow – czołowy bloger bezlitośnie punktujący niedociągnięcia wszystkich poprzednich powieści.

Jednocześnie Lidia, namawiana przez agentkę i przyjaciółkę, Karolinę, przygotowuje się do telewizyjnego wywiadu, aby ujawnić wszystkim fanom swoją prawdziwą twarz. Żąda jednakże, aby wywiad poprowadził Jack, który jako krytyk literacki także występuje incognito.

„Wszystko wina kota!” to ciepła i optymistyczna historia o zaufaniu i przyjaźni, a także o tym, jak cienka może być granica dzieląca dwa pozornie odległe światy.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Wszystko wina kota!
Autor: Lingas-Łoniewska Agnieszka
Wydawnictwo: Novae Res
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-05-24
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 131 x 211
Indeks: 21180675
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,9
5
14
4
7
3
3
2
0
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
04-12-2018 o godz 08:24 Żaneta Łuczak dodał recenzję:
Śmieszna, wciągająca. Polecam na każdą porę roku. Jeszcze nie raz do niej wrócę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2018 o godz 12:37 Łukasz dodał recenzję:
nie zawsze kot ma winę;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2018 o godz 12:37 Łukasz dodał recenzję:
nie zawsze kot ma winę;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2017 o godz 15:39 Joanna Nowak dodał recenzję:
Na chwilę oderwałam się od świątecznych książek, żeby odetchnąć przyjemną powieścią "Wszystko wina kota!" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Polecano mi ją na wielu grupach, argumentując, że to świetna pozycja na miłe spędzenie czasu. Podobnych recenzji spotykałam wiele i nie zawsze zgadzały się potem z moimi odczuciami. Mimo wszystko, sama chciałam się przekonać czy książka z kotem na okładce spełni moje oczekiwania. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że tak! Główną bohaterką jest Lidia Makowska, popularna pisarka ukrywająca się pod pseudonimem Róża Mak. Najsłynniejsza w kraju autorka ukrywa się przed światem, nie chcąc, żeby ktokolwiek burzył jej święty spokój. To, czego potrzebuje, ma wokół siebie: trzy wspaniałe przyjaciółki i kota, który chadza własnymi drogami. I to właśnie przez uroczego czworonożnego rudzielca uciekającego do mieszkania za ścianą, Lidka poznaje sąsiada - mężczyznę o wyglądzie surfera, który coraz bardziej zaczyna gościć w jej myślach, i to nie tylko tych grzecznych. W dodatku Karolina, przyjaciółka i agentka w jednym, suszy głowę, by przy okazji premiery nowej książki ujawnić tożsamość Róży i zamknąć usta krytykom, a raczej krytykowi w osobie poczytnego blogera Jacka Sparrowa. "Wszystko wina kota!" to napisana z humorem powieść o czterech kobietach i ich kłopotach z płcią przeciwną. Każda z nich boryka się z uczuciami na swój własny sposób, mogąc jednocześnie liczyć na wsparcie i rady pozostałych. Na szczęście postacie nie są przesadnie słodkie, ani do bólu idealne, popełniają błędy i muszą mierzyć się z konsekwencjami podejmowanych decyzji, co w czytelniku tylko wzbudza sympatię. Znajdują się w różnych etapach swojego życia, jedni dopiero budują związki, inni wcale o nich nie myślą, są też tacy, co tkwią w nich już długie lata. Pokazują, że miłość ma wiele twarzy i odcieni, nie zawsze jest cukierkowa i prowadzi do "żyli długo i szczęśliwie". Dzięki temu lektura wcale się nie nuży, wręcz przeciwnie, chce się więcej i więcej, aż do ostatniej strony. Choć w książce dominuje humor, porusza również poważne tematy. Dzięki temu panuje w niej właściwa harmonia nieprzeciągająca fabuły na żadną ze stron. Wzruszających momentów także nie brakuje. Powieść napisana jest przystępnie, szybko przypadł mi do gusty styl autorki, który, dzięki narracji pierwszoosobowej pozwolił na związanie się z bohaterami i poznanie ich punktu widzenia na wydarzenia, którym nadają bieg swoimi działaniami. "Wszystko wina kota!" to książka idealna na święta, urlop i każdy inny dzień roku. Naprawdę trudno się od niej oderwać, jak już raz usiądziecie z nią w fotelu, na kanapie czy gdziekolwiek chcecie, ciężko ją odłożyć. Zwłaszcza, że - i tu mały ukłon ze strony autorki w kierunku wszelkiej maści kociarzy - kot też ma coś do powiedzenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2017 o godz 22:31 Anonim dodał recenzję:
Przeczytałam prawie wszystkie książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Każda mnie tak wciągnęła, że czytałam je jednym tchem. Tak samo było z książką "Wszystko wina kota". Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-09-2017 o godz 17:33 Katarzyna Gawrońska dodał recenzję:
hm... opowieść całkiem zgrabnie napisana ale jak dla mnie to za blisko "literatury dla kobiet". Za dużo harlekinowskich klimatów. Jeśli komuś to odpowiada to polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2017 o godz 08:28 Flesz dodał recenzję:
Ogromne rozczarowanie. O ile kryminały tej autorki czyta się świetnie, o tyle ta pozycja - mająca być komedią pomyłek - raczej wkurza niż rozśmiesza. Bohaterki stworzone tak, jakby powstały spod pióra amatora. Dialogi nudne, historie banalne. Wszystkie panie ślinią się do tego samego typu mężczyzny i scenki łóżkowe u każdej z nich niemal na zasadzie kopiuj-wklej. Autorka przyznaje się, że jest w niej dużo z Lidki - głównej bohaterki. Wynika z tego głównie, że jest napalona na muskularnych, wytatuowanych facetów. Znudziłam się w 1/3, a jeszcze przed połową lektury, wiedziałam kto okaże się tajemniczym blogerem, a i jego historia kupy się nie trzyma. To książka, w której jest dużo liter, mało treści. Chcecie poczytać dobre komedie - polecam Olgę Rudnicką i Martę Obuch!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 11:28 Zdzisława Maleńczak dodał recenzję:
świetna, zabawna ksiązka, była bardzo dobra na wakacje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2017 o godz 23:02 Justyna Kowalczyk dodał recenzję:
Mam wrażenie, że po kolejnej z rzędu recenzji książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, ludzie pomyślą, że nie mam innych książek lub że tylko jedna pisarka istnieje na świecie. Otóż drogi czytelniku, jeśli czytałeś mój wpis z Lipca (link tutaj), w którym zadaję pytania ulubieńcom, powinieneś wiedzieć, że książki tej autorki biorę w ciemno. I tak się akurat złożyło, że po skończeniu jednej książki Pani Agnieszki w moje rączki wpadła jej najnowsza powieść pt. „Wszystko wina kota”. Matko, jak ja czekałam na tę książkę! Komedia z nutą obyczaju i romansu to jest to, co lubię. Fabuła Akcja powieści dzieje się we Wrocławiu. Poznajemy w książce kilka naprawdę sympatycznych osób. Główną bohaterką jest bestsellerowa pisarka o pseudonimie Róża Mak, za którą kryje się Lidia Makowska, trzydziestopięcioletnia kobieta z burzą loków na głowie i masą pomysłów na nowe historie. Książka głównie opiera się na temacie ujawnienia się Lidki przed światem, jako że od samego początku kobieta pisze swoje książki pod pseudonimem. Jej agentka, a zarazem przyjaciółka Karolina, naciska na nią od pewnego czasu na wielkie „come out” z pompą, na co Lidka niekoniecznie chce przystać. Obiecuje kobiecie, że się nad tym zastanowi, ale tak naprawdę tylko przeciąga temat, mając nadzieję, że ta odpuści. Bohaterowie Lidka ma trzy przyjaciółki, bez których jej życie nie miałoby sensu. Są bardzo ze sobą zżyte i dzielą się każdą nowiną. Karolina jest jedną z przyjaciółek pisarki, a zarazem jej agentką. Kolejną postacią, którą poznajemy, jest Tatiana, poważna pani dyrektor dużej firmy, singielka od wielu lat. Trzecią przyjaciółką Lidki jest Anetka, idealna żona i matka dwójki dzieci. Popełniłabym błąd, nie wspominając o sąsiedzie Lidki, Jeremim, który otrzymał od niej przezwisko amerykański surfer. Mężczyzna jest bardzo przystojny i jak sama nazwa wskazuje, przypomina rozgrzanego słońcem aktora filmowego, szalejącego po falach. Za każdym razem, kiedy facet pojawia się na ganku swojego domu, kobieta nie może spuścić z niego wzroku. Jako że tytuł książki to „wszystko wina kota”, grzechem byłoby nie wspomnieć, że tytułowy kot nosi imię James. Rudy sierściuch nieźle namiesza w życiu Lidki. Kilka słów o książce Kome­dia omy­łek-tak opi­sana była książka. Lubię ten gatu­nek, a zwa­żyw­szy na to, że napi­sany przez ulu­bio­nego autora przy­cią­gnął mnie jesz­cze bar­dziej. Bar­dzo pozy­tyw­nie zasko­czył mnie pomysł na podzie­le­nie roz­dzia­łów książki, gdzie każdy z boha­te­rów miał szansę opo­wie­dzieć nam tro­chę o swoim życiu i mogli­śmy wejść do głowy każ­dego z nich, żeby prze­ko­nać się, o czym myślą i co czują. Muszę stwier­dzić, że histo­ria jaką stwo­rzyła autorka była tro­chę zbyt prze­wi­dy­walna. Prak­tycz­nie od samego początku wie­dzia­łam jak zakoń­czy się spo­tka­nie Lidki i zna­nego blo­gera, Jacka Spar­rowa. Nie byłam zawie­dziona, ale ocze­ki­wa­łam, że Pani Agnieszka wypro­wa­dzi nas odro­binę w maliny, krę­cąc tu i tam. Tak się nie stało. Ogól­nie powieść oce­niam bar­dzo pozy­tyw­nie, cho­ciaż tro­chę zabra­kło mi tego poczu­cia humoru, a miała być to kome­dia. Szcze­rze mówiąc nie śmia­łam się w niebo głosy, ale poja­wiały się momenty kiedy uśmiech zawi­tał na moich ustach. Powieść w pew­nych momen­tach smu­ciła mnie, kiedy czy­ta­łam o pro­ble­mach kobiet, które na prze­mian były nar­ra­tor­kami. Nie jest to do końca tylko kome­dia, jako że mamy do czy­nie­nia z bole­snymi prze­ży­ciami boha­te­rów, ale książka z pew­no­ścią nie roz­cza­ruje czy­tel­nika. Chyba nie uwie­rzę, że komuś kto lubi twór­czość Pani Agnieszki oraz tego typu histo­rie, nie spodoba się ta lek­tura. Książka jest jak naj­bar­dziej godna uwagi i gorąco zachę­cam do zapo­zna­nia się z nią. http://oczarowanaczytaniem.pl/wszystko-wina-kota/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2017 o godz 10:27 Monika Wolska dodał recenzję:
Suuuuper się czyta i wciąga od samego początku. Polecam gorąco 😊😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2017 o godz 15:56 Ania dodał recenzję:
Lubię czytać historie tej autorki, chociaż muszę przyznać, że zawiodłam się trochę na jej poprzedniej książce „Boys from Hell”, jednak tutaj było całkiem inaczej. O czym? Lidia Makowska jest pisarką, która od lat wydaje swoje książki jako Róża Mak. W końcu jednak, jej przyjaciółka, a zarazem agentka namawia ją do ukazania swojej prawdziwej twarzy. Co z tego wyniknie? Dobrze przedstawiona historia, z dużą ilością humoru. Nie zabrakło też trudnych tematów, takich po prostu życiowych. Każdy bohater też zmagał się z pewnymi tajemnicami, problemami w swoim życiu. Słodkości też były. Czasami miałam wrażenie, że jak już były, to aż za bardzo. Czasami też nieco przewidywalna, bo już w trakcie domyśliłam się ważnej kwestii, ale nie przeszkadzało mi to w dalszym czytaniu, bo i tak się dobrze przy niej bawiłam. Ciepła, urocza, przyjemna historia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2017 o godz 17:18 Smooky dodał recenzję:
Idealna książka na lato? Z pewnością dobrze rozegrana komedia romantyczna. Taka z ciekawymi postaciami, niewymuszonymi dialogami, soczystym dowcipem, zabawnymi zwrotami akcji i konsekwentnie poprowadzoną fabułą, która uszyta barwnymi nićmi, poprowadzi nas wprost do finału. Jeśli lubicie podobne klimaty i borykacie się z chwilowym przestojem czytelniczym to Wszystko wina kota! będzie naprawdę świetnym wyborem. To 25. już książka w dorobku znanej i lubianej Pisarki, która przez grono swoich wielbicielek nazywana jest „dilerką emocji”, nie bez powodu zresztą. Agnieszka Lingas-Łoniewska tworzy bowiem powieści, które trafiają nie tylko na półki czytelników, ale przede wszystkim do ich serc. Wzrusza, bez skrupułów wyciska łzy, łamie serca na milion cząsteczek, a czasem nawet zachwieje poczuciem moralności i nie ma absolutnie żadnego znaczenia, czy robi to za sprawą poruszającego dramatu, romantycznego love story, new adult z trudną przeszłością w tle, czy może mrocznego i nabierającego tempa kryminału, bo efekt jest wciąż ten sam. Bombarduje odbiorców emocjami. Tym razem Agnieszka Lingas-Łoniewska znów poszła o krok dalej i w ręce książkowych maniaków złożyła lekką, zabawną i pełną miłosnych uniesień komedię romantyczną, w której mimo wszystko nadal dostrzec można szekspirowskie zapędy Autorki, nie mogło więc zabraknąć demonów przeszłości kładących się cieniem na teraźniejszość czołowych postaci. Wszystko wina kota! to w moim odczuciu przyjemna, zabawna i życiowa powieść doskonała na letnie wakacje i popołudniowe leniuchowanie na słoneczku. Wciągnie w swój wir, rozbawi i z łatwością zrelaksuje, nie zalewając przy tym litrami lukru i totalnie odrealnioną fabułą. W końcu to przecież życie pisze najlepsze scenariusze! Ach… No, i ten tajemniczy bloger… <3 Koniecznie sprawdźcie sami! Gorąco polecam! Cała recenzja na blogu - zapraszam :) http://www.smooky.pl/2017/07/60-wszystko-wina-kota-agnieszka-lingas.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2017 o godz 18:50 ksiazkanawsi dodał recenzję:
Lidia Makowska pisze pod pseudonimem Róży Mak. Tak po prostu woli, bo wtedy ma spokój i nie ma wokół niej tego rozgłosu. Każdą jej książkę recenzuje niejaki Jack Sparrow, który również nie ujawnia swojej prawdziwej tożsamości. Zawsze znajdzie w tych książkach coś, co można skrytykować, wytknąć niektóre kwestie. Jeremi jest sąsiadem Lidii, który zawsze znajduje u siebie w mieszkaniu kota Lidki, a oprócz tego jest przystojnym "surferem", którego kobieta podziwia z balkonu. Karolina jest agentką Róży. Samotnie wychowywała syna, a gdy poznaje Jacka przeszłość daje o sobie znać. Tatiana jest prezesem, a młody i przystojny Ariel jest w tej firmie informatykiem. Problem w tym, że między nimi jest 10 lat różnicy. Aneta jest żoną i matką lecz jej życie popada w rutynę, a najgorsze, że z małżeństwem jest tak samo. Na dodatek kobieta zaczyna wyczuwać na ubraniach męża zapach perfum obcej kobiety. James jest kotem, który stawia na drodze Lidii Jeremiego i obserwuje rozwój wydarzeń swoimi kocimi oczami. Lidia, Tatiana, Karolina, Aneta to przyjaciółki, które spotykają się co jakiś czas aby czasem ponarzekać na całe zło świata, a innym razem po to aby się pochwalić jak układa im się życie. Chcę być w stu procentach szczera. Więc muszę opowiedzieć o czymś, co jeszcze ostatnio miało miejsce. Chodzi mi o to, że nigdy nie ciągnęło mnie do twórczości Pani Agnieszki, a dobre opinie jej książek skutecznie mnie odstraszały. Tak, odstraszały. Byłam chyba za bardzo uprzedzona. Chociaż nawet nie wiem czemu. Może przez te wszystkie pochwały, które czytałam na temat tych powieści? I czemu mówię w czasie przeszłym? Bo po przeczytaniu tej książki wszystko się zmieniło. Ta książka wszystko zmieniła. Była perfekcyjna pod każdym względem, a historia mnie w sobie na dobre rozkochała. Jeszcze z jednej strony chciałabym mieć się do czego przyczepić, ale z drugiej cieszę się, że nie mam do czego, bo to wszystko w niej było takie prawdziwe, bohaterowie byli zwykłymi ludźmi, którzy zmagają się ze swoimi problemami, ale jest to napisane w taki sposób, że czyta się to bardzo przyjemnie i ani trochę nie jest to nudne. Niektórzy mogliby zapytać "Co ciekawego może być w książce, w której czyta się o życiu zwykłych ludzi?". A jednak taka książka może być ciekawa jeśli tylko narracja jest poprowadzona w taki sposób, że wciąga czytelnika do tego świata i przeżywa się wszystko wraz z tymi ludźmi. Na dodatek oni są tacy, że nie da się ich nie polubić. Szczególnie polubiłam Tatianę, Ariela i Jeremiego. Książka jest napisana z różnych punktów widzenia i można poznać prawie każdego z bohaterów, dzięki czemu można się bardziej z nimi zżyć. "Wszystko wina kota", to książka, która posiada bardzo proste przesłania, ale czasem najprostsze rzeczy mogą być najwspanialsze. Już teraz wiem, że muszę przeczytać więcej książek Pani Agnieszki i przegonić te uprzedzenia jak najdalej, chociaż mam wrażenie, że już zostały przegonione. Ale co tam, przecież można zrobić to bardziej dobitnie, prawda? Przynajmniej to będzie dobrą wymówką aby w domu pojawiły się nowe książki :D
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
30-06-2017 o godz 14:49 iza_lek dodał recenzję:
Jeśli ktoś lubi beznadziejne romansidła, z przewidywalnym od pierwszej strony zakończenie, oraz "zwrotami akcji" typowymi dla romansideł, to jest książka dla niego. Szkoda tylko, że nikt nigdzie wcześniej nie zamieścił ostrzeżenia dla niegustujących w tego typu czytadłach, co skutecznie zepsuło mi wakacyjny wyjazd. Niniejszym czynię to ja!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
30-06-2017 o godz 09:30 BARBARA KOPYSTANSKA dodał recenzję:
CIEKAWA KSIĄŻKA BARDZO SZYBKO PRZECZYTAŁAM,POLECAM NA WAKACJE
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-06-2017 o godz 21:49 ejotek dodał recenzję:
"Wszystko wina kota!" to teoretycznie zabawna powieść z elementami romansu. Dlaczego "teoretycznie"? Bo w praktyce obok miłości, czułości oraz humoru, nie zabrakło poważnych tematów z życia wziętych, które wzruszają, trzymają w napięciu, szokują i zaskakują. Bohaterowie są ogromnie zróżnicowani, doskonale scharakteryzowani i potrafią zyskać sympatię czytelnika podczas lektury. Ale czy wszyscy? :) To z pozoru spokojna i ujmująca komedia romantyczna, ale przecież napisana przez Lingas-Łoniewską! Zatem nie mogło zabraknąć charakterystycznego dla niej "pazura"... Autorka poprzez tę historię przekazała wiele prawd, mądrości i faktów, jakże pasujących do realnego życia. Uwypukliła problemy jakie nas spotykają na różnych etapach związku. Chemia, uniesienia i motylki w brzuchu w chwili, gdy ludzie się poznają. Odtrącenie i oddalenie małżonków, kiedy początkowa faza fascynacji przemija i nawet najbardziej wzorowe i modelowe pary szukają innych atrakcji. Jest też sytuacja, gdy mężczyznę przerastają obowiązki bycia partnerem i ojcem i oddala się od bliskich a po latach bije się w pierś i chce naprawiać błędy... Czy wtedy wybaczyć? Historie bohaterów płyną czasem po spokojnej wodzie, ale bywa tak, że napotykają na wodospad, czyli problemy postawione przez autorkę. Jak sobie z nimi poradzą? Czy będą potrafili porozumieć się i stanąć po jasnej stronie życia? Czy dostrzegą dla siebie szansę na bycie szczęśliwymi? I kiedy już myślisz, drogi czytelniku, że to koniec niespodzianek i dopłyniesz do widocznej w oddali przystani... BUM! Agnieszka Lingas-Łoniewska poczęstuje Cię sztormem... Była pierwsza w nocy kiedy natknęłam się na taką właśnie scenę i miałam mord w oczach... Podsumowując - to pozytywna i odprężająca powieść pełna tajemnic, niespodzianek, ale i sygnalizująca problemy w związkach. Nie brakuje tutaj chwil przepełnionych szczęściem, radością, ale i łzami. Autorka przekazuje w nasze ręce książkę, która jest recepturą na przetrwanie wspólnie z kimś życia. Widnieją na niej zaufanie, szczerość, poczucie humoru oraz sztuka kompromisu. Czy potrzebujesz sesji powieściowo-terapeutycznej? Sięgnij po "Wszystko wina kota!". całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2017/05/agnieszka-lingas-oniewska-wszystko-wina.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-06-2017 o godz 14:39 Elżbieta Durka dodał recenzję:
Jak na dilerkę emocji przystało Agnieszka Lingas-Łoniewska zafundowała nam ich sporą dawkę. "Wszystko wina kota" to fantastyczna książka, prawdziwie traktująca o życiu, o tym co w nim najważniejsze. Miłość, czasami po przejściach, trudna, o którą trzeba walczyć. Przyjaźń, ta prawdziwa, która trwa mimo, pomimo i wbrew. Rodzina, która nie zawsze jest idealna, ale razem zawsze najlepiej. Wszystkie te wartości sprawiają, że nasze życie jest lepsze, pełniejsze.W wyjątkowy sposób autorka przedstawiła cztery przyjaciółki, które są dla siebie ogromnym wsparciem, gdy trzeba potrząsną, gdy trzeba służą ramieniem. To historia, która na długo po przeczytaniu pozostanie w sercu. Prawdziwa czytelnicza uczta w wyjątkowym towarzystwie Róży Mak i Jacka Sparrowa. To była ogromna przyjemność czytania.Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-05-2017 o godz 20:52 Anna Piotrowska dodał recenzję:
Kilka zdań ode mnie. "Wszystko wina kota" to świetn lektura... życiowe wątki, wartka akcja... żadna tam komedia romantyczna... to świetna obyczajówka od której nie chce się oderwać... napisana oczywiście tak, że każde słowo się chłonie i każde słowo sprawia przyjemność z czytania. Jest duża dawka humoru, ale jak zwykle nie brakuje emocji i elementów zaskoczenia. Jak dla mnie BOMBA!!!!!!!!!!!!! P.S. wzruszenie tez było. #wszystkowinakota
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2017 o godz 13:03 Barbara Jabłońska-Cymara dodał recenzję:
Blog: bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com Drugie spotkanie z twórczością autorki stało się swoistego rodzaju uzależnieniem. Nie mogłam się oderwać od książki. Mimo, że osobiście nie przepadam za kotami - nie żebym ich jakoś szczególnie nie lubiła, ale... - książka za to była fenomenalna. Ale o co tyle hałasu? Autorka znana, ale do tej pory jakoś nie mogłam się przekonać do jej romansów, czy kryminałów. Tu jednak komedia romantyczna, która bawi do łez, ale i zawiera wątki obyczajowe, które dodają szczyptę goryczy. Przy takim połączeniu nie da się nudzić. Mieszanka miłości, uśmiechu i smutku w odpowiedniej proporcji, żeby wciągnąć czytelnika i zatrzymać do ostatniej strony sprawiła, że na spotkanie z autorką jadę z ogromną nadzieją na miłą rozmowę nie tylko o książkach;) Ale co zrobił ten biedny tytułowy kot? Co narobił? Rozlał mleko? Może jednak zanim o samym kocie napiszę kilka słów o jego właścicielce Lidii. Autorka Róża Mak to nasza główna bohaterka. A może winnam napisać Lidia Makowska, bo właściwie książka jest o osobie, a nie o samej autorce, która pisze bestsellerowe powieści pod pseudonimem. Osobiście zawsze się dziwiłam i wielokrotnie zastanawiałam się dlaczego autorzy decydują się na pracę pod zmienionym nazwiskiem. Lidia po części wyjaśniła mi to, a jej uzasadnienie przyjęłam do wiadomości, ale czy ostatecznie mnie przekonała? Ona sama bowiem jako osoba jest skromna i szczera. Jako pisarka Róża zaś jest bardzo bezpośrednia, co szczególnie widać w jej e-mailach do recenzenta, za którym nie przepada. Ale może od początku... Lidię poznajemy w chwili kiedy skończyła pisać swoją najnowszą książkę. Jej przyjaciółka i zarazem agentka Karolina informuję ją, że wydawnictwo chce zorganizować wywiad na żywo w telewizji. Lidka jest przerażona, że jej skrywana tożsamość ma wyjść na światło dzienne. Co gorsza wywiad ma poprowadzić znany bloger, który wiecznie krytykuje twórczość Róży Mak. Jack Sparrow ma miliony obserwujących na instagramie i chcąc nie chcąc robi Róży dużą reklamę. "Byłem chyba jedynym męskim recenzentem, który przeczytał wszystkie powieści z dorobku tajemniczej pani Mak." Oczywiście sprawa zawodowa Lidki to jedno, ale jest też miły wieczór z przyjaciółkami, przy winie i chińskim jedzeniu, którego finał zapamiętała na bardzo długo. Może nie z własnej perspektywy, a z opowiadań pewnego sąsiada, którego James - rudy kot Lidki - upodobał sobie szczególnie. Wlazł kotek na płotek i mruga - te słowa przypominały mi się cały czas jak tylko James pojawiał się w akcji. Jego upodobanie do nieswojej poduszki było frustrujące, ale ponoć koty tak już mają ;) Wszystko wina kota! No nie dosłownie wszystko, ale biedak przyczynił się do dużego poczucia humoru jakie daje książka. Ponoć ciężko jest napisać książkę lekka, która bawi, ale Agnieszka Lingas-Łoniewska nie miała z tym żadnych problemów. Cztery przyjaciółki, a może "ciocie dobra rada" to dla Lidki jak i dla mnie osoby, przez które nudny wieczór zamienił się w całkiem ciekawą noc. Oczywiście noc czytelniczą. Mało kiedy zdarza mi się przeczytać książkę w dwa wieczory. Jednak tym razem Agnieszka Lingas-Łoniewska dała mi coś czego już dawno nie czułam - chęć poznania historii i jej zakończenia jak najszybciej. Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że cała paleta uczuć jakie przechodzą z bohaterów na czytelników rozbudza wyobraźnię. Każdy rozdział opisany z perspektywy kolejnego bohatera powoduje nie tylko narastającą ciekawość, ale i dodaje pobocznych wątków. Oczywiście jeden, no może dwa wątki są główne i prowadzą całość do końca, ale są też sprawy mniejsze, nie mnie ważne. Osoby, które czytały już książki Agnieszka Lingas-Łoniewska dostaną kolejną perełkę na półkę. Osoby, które nie znały twórczości autorki - a są takie? - mogą z czystym sumieniem zakupić książkę, bez najmniejszej obawy o nudę. Szczególnie żeńskie grono będzie zadowolone ;) Nie mogę zapomnieć o blogerach, którzy są wymienieni w książce, a uwaga są to osoby z którymi udało mi się zamienić osobiście kilka zdań :) Serdecznie Was pozdrawiam - Wy wiecie :) Ale obawiam się, że to właśnie Wy mieliście ogromny wpływ na wiele z tego co się dzieje na kartach tej książki. Zainteresował mnie pewien zwrot, a mianowicie "- Straszni z was materialiści, przeliczacie wszystko strony, a liczy się treść, bohaterowie, emocje." Czy ten zarzut jest bezpośrednio związany z wydawnictwami? Każdy zdaje sobie sprawę, że autor dostaje jedną którąś tam z ostatecznej ceny książki. Więc kupujcie książkę, żeby autorka mogła coś zarobić :) "Nigdy nie wiemy, kim tak naprawdę jest ta druga osoba. Tak łatwo udawać w dzisiejszym świecie..." Powyższy cytat potwierdza wiele współczesnych wad świata wirtualnego. Jednak wiele osób stroni od fałszywych osób. Oczywiście są i takie, które wierzą w każde napisane w internecie słowo - jak odróżnić prawdę od fikcji - sprawdzić najlepiej samemu. Więc zgodnie z tym ja Wam polecam książkę, a Wy sprawdźcie sami, czy mam rację i czy warto :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2017 o godz 16:53 Z herbatą wśród książek dodał recenzję:
Powieści Róży Mak od lat nie schodzą z list bestsellerów, cała Polska zaczytuje się w jej romansach, na próżno jednak szukać jej na targach książki, spotkaniach autorskich czy w telewizyjnych wywiadach. Tylko niewielka grupa ludzi wie, że pod pseudonimem Róża Mak kryje się Lidia Makowska - trochę roztrzepana trzydziestopięciolatka, posiadaczka rudego kota Jamesa, lubiąca ciężką muzykę i koszulki z zabawnymi napisami, cierpiąca na lekki opad szczęki za każdym razem, kiedy jej przystojny sąsiad pojawia się na tarasie. Karolina, przyjaciółka i agentka Lidki, pod naciskiem wydawcy namawia ją na coming out - wywiad dla telewizji, ujawniający prawdziwą tożsamość uwielbianej przez Polki autorki. Lidia zgadza się, ale pod jednym warunkiem: wywiad ma przeprowadzić Jack Sparrow - bloger, który od lat z uporem maniaka recenzuje wszystkie jej powieści, chociaż w każdej znajduje coś, do czego nie omieszkuje się przyczepić. W życiu Lidki szykują się spore zmiany, nie tylko na polu zawodowym, ale i prywatnym, bo - ze sporą pomocą kota - nawiązuje bliższą znajomość ze swoim podziwianym dotąd na odległość sąsiadem, Jeremim. Każde z nich skrywa jednak własne sekrety, które prędzej czy później muszą wyjść na jaw… To było moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Agnieszki Lingas-Łoniewskiej i oceniam je zdecydowanie na plus. Spodziewałam się lekkiej babskiej komedii ze sporą dawką humoru i właśnie to dostałam - powieść czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie, z pewnością nie można odmówić pani Agnieszce lekkości pióra. Autorka posłużyła się narracją pierwszoosobową, ale dopuszczając do głosu kilkoro bohaterów, nie ma więc wrażenia jednostronnej relacji. Poszczególne rozdziały pisane są z perspektywy Lidki, Karoliny i ich dwóch przyjaciółek: Anety - urzędniczki, której wieloletnie małżeństwo właśnie przeżywa kryzys, i Tatiany - pani prezes, która nawiązuje romans ze swoim dziesięć lat młodszym pracownikiem. Ci, którzy preferują męski punkt widzenia, zapewne ucieszą się, że część rozdziałów przypadła także w udziale Jeremiemu i tajemniczemu Jackowi Sparrowowi, sporo jest też e-mailowych rozmów między Lidką a blogerem. Z największym zainteresowaniem śledziłam oczywiście wątek rodzącego się uczucia pomiędzy pisarką i jej sąsiadem, ale i losy pozostałych bohaterów nie były mi obojętne, w ani jednym rozdziale nie wiało nudą. Największą sympatię wzbudziła we mnie Lidka - postać nietuzinkowa, twórcza, zabawna, odrobinę ekscentryczna, a przy tym obdarzona cechami, z którymi wiele kobiet może się utożsamiać. Kolejnym jej atutem jest to, że poprzez tę postać pani Agnieszka wpuszcza czytelników za kulisy swojego zawodu, przedstawiając, jak na co dzień wygląda życie pisarki. Jedna rzecz, do której się przyczepię, to przekleństwa. Jest ich w książce dość sporo, a ja twardo obstaję przy swojej opinii, że w tego typu literaturze są one kompletnie zbędne. Odebrały mi niestety część przyjemności z lektury. “Wszystko wina kota!” obdarzona jest przez wydawcę i autorkę mianem romantycznej komedii omyłek i myślę, że jest to jak najbardziej trafne określenie, bo powieść ta zawiera wszystkie elementy komedii romantycznej. Mamy sympatycznych bohaterów, wiele zabawnych sytuacji, odpowiednią ilość trudności i tragedii, wplecionych w fabułę, no i oczywiście mnóstwo romantycznych uniesień - czasem trochę naiwnych i nierealistycznych (bądźmy szczerzy, jak często zdarza się, żeby cztery przyjaciółki znalazły idealnych facetów w tym samym czasie?), ale kto powiedział, że komedia romantyczna ma być realistyczna? Ma dostarczać odbiorcy emocji, bawić, wzruszać, pomóc oderwać się na chwilę od szarości codziennego życia i tę misję powieść pani Lingas-Łoniewskiej spełnia na piątkę z plusem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Agnieszka Lingas-Łoniewska

Agnieszka Lingas-Łoniewska

Agnieszka Lingas-Łoniewska, wrocławska pisarka, zwana przez swoich czytelników Dilerką Emocji. Autorka ponad 30 bestsellerowych powieści, stanowiących elektryzujący miks gatunkowy romansu, dramatu i sensacji. Kocha zwierzęta, ma cztery koty i psa. Od lat prowadzi autorską akcję Karma zamiast Kwiatka i na licznych spotkaniach autorskich zbiera karmę dla zwierzaków, którą potem przekazuje do wrocławskich fundacji. W 2016 r. zajęła II miejsce w plebiscycie „Gazety Wrocławskiej” Kobieta Wpływowa, a od 2017 r. jest członkinią Kapituły Literackiego Debiutu Roku. W wolnym czasie, kiedy nie pisze (a zdarza się to czasami), kocha czytać i oglądać seriale kryminalne, jej pasją są także nordic walking i robótki ręczne.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa # to o nas Piotr C.
33,49 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Konsorcjum. Tom 1 Sivar A.S.
41,99 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Oczy wilka Sinicka Alicja
33,99 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokolenie Ikea Piotr C.
25,99 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Brud Piotr C.
12,99 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Po prostu Kasia Namruf Marta
26,99 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Niczyja Sznajder Crevan Anna
30,49 zł
34,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Hot Mess Vine Lucy
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Lato nad morzem Fforde Katie
17,49 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Arabski raj Valko Tanya
27,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zagubiona Michalak Katarzyna
27,93 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.