Wszystko już było (okładka  miękka, 01.2022)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 32,68 zł

32,68 zł 39,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Częściowa utrata pamięci to przekleństwo czy błogosławieństwo? To utrata własnej tożsamości czy szansa na rehabilitację? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Kto chce pomóc, a kto zaszkodzić?

Przed takim dylematem stoi Liz Doporto. Sławna malarka nie pamięta ostatnich dwudziestu kilku lat swojego życia. W odzyskaniu własnego „ja” pomaga jej Lily. Z okruchów wspomnień, wycinków z gazet i reakcji otoczenia wyłania się obraz namalowany ciemnymi barwami. Liz z przerażeniem odkrywa, że świat show-biznesu jest brutalny. Że dla agentki liczą się tylko pieniądze. Że dla sławy odtrącała i raniła najbliższe osoby. Że jej postępowanie doprowadziło do tragedii.

Liz przechodzi wewnętrzną przemianę. Próbuje odzyskać utracony czas. Cieszy ją życie z dala od blasku fleszy. Męczą paparazzi szukający sensacji. Chciałaby naprawić relacje z siostrą, a przede wszystkim odbudować więź z córką. Wie, że aby osiągnąć cel, czeka ją długa droga i dużo pracy.

Czy los da jej szansę? Czy można zapomnieć wyrządzone krzywdy? Ponownie zaufać?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1289004828
Tytuł: Wszystko już było
Autor: Lenkowska Marta
Wydawnictwo: Plectrum
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-01-17
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 30 x 140
Indeks: 40925578
średnia 4,8
5
14
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
16-02-2022 o godz 08:27 przez: Urszula Chlasta | Zweryfikowany zakup
Nie będę opowiadać, o czym jest „Wszystko już było" Marty Lenkowskiej, ponieważ na tyle okładki dokładnie, a wręcz szczegółowo streszczono jej treść. Pytania, które są zadane, idealnie ją odzwierciedlają. Opowiem Wam za to, co czułam i jak odebrałam tę opowieść. 🍇Akcja dzieje się w malowniczej Lizbonie oraz w naszym cudownym Toruniu. Główna bohaterka Liz Doporto, sławna malarka, opowiada całą historię, przez co czujemy się z nią zżyci. W niej kryje się największa siła tej powieści. Wyrazisty portret kobiety uwięzionej między przeszłością i teraźniejszością pokazany intrygująco do tego stopnia, że zaczynamy się zastanawiać, w co możemy wierzyć, a co jest kłamstwem. Autorka wydobywa prawdę, która wydaje się znana, oczywista, w subtelny sposób, a nawet ośmielę się napisać piękny. Język, jakim się posługuje, zasługuje na szczególną uwagę i określiłabym go porywającym. Dialogi płynne, umiejętnie wplecione, dodatkowo wzbogacają treść. Dawkuje napięcie tak bardzo, że trudno jest odgadnąć, jak zakończy się ta cała opowieść. Swobodne, życiowe rozważania sprawiają, że nabiera ona głębi. Wybornie dopracowana fabuła sprawia, że stajemy się innymi ludźmi. Pozwala spojrzeć na życie z dystansem i dostrzec, że trudne doświadczenia potrafią być momentem zwrotnym w naszym życiu. „Wszystko już było" to niezwykła historia, wzruszająca, tajemnicza, mądra. Zostanie w mojej pamięci już na zawsze. 🍇Polecam Wam powieść, która jest jak powiew świeżości w świecie literatury.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
02-07-2022 o godz 19:06 przez: Hanna | Zweryfikowany zakup
Cudowna:) kocham Liz Doporto, chcę więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-07-2022 o godz 19:04 przez: Hanna | Zweryfikowany zakup
Cudowna:) kocham Liz Doporto, chcę więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2022 o godz 16:20 przez: Z książką przez życie
Jakie to uczucie jednego dnia pamiętać całe swoje życie, a drugiego zapomnieć? Obudzić się z przerażającym uczuciem pustki, bezradności i zagubienia? Jednego dnia być kimś, a drugiego kompletnie nie wiedzieć kim się jest? O tym wszystkim przekonała się Liz Doporto utalentowana, światowej sławy malarka. Czasem człowiek chce zapomnieć o wydarzeniach i decyzjach których konsekwencje w negatywny sposób wpłynęły na jego życie. Liz bardzo chciała pamiętać wszystko, ale z każdym odkrytym elementem rozumiała, że jej przeszłość nie była prawdziwa, jej życie było puste i pod publikę. Ona sama kierowała się wartościami, które są dzisiaj dla nowej Liz nie do przyjęcia. Bała się upływu lat, zapomnienia, braku uwagi i za wszelką cenę chciała być w centrum uwagi. Kobieta zagubiona w przyszłości odkrywa na nowo kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Przeszłość owiana tajemnicą, zagadki do rozwiązania, intrygi i kłamstwa, pretensje rodziny, tragiczny wypadek i Ona jedyna najważniejszą osoba w jej życiu, o której zapomniała. Liz z dnia na dzień stawia czoło przeszłości. To co było minęło, wszystko już było, nigdy nie wróci to jest jej szansa na nowe życie, nowy początek. Liz jednak wiedziała, że każde zdarzenie w jej życiu w jakiś sposób ją ukształtowało i była za nie wdzięczna, ale teraz ma szansę zmienić jutro na lepsze takie jak ona sama chciała, nie jej fani, agenci, całkiem obcy dla niej ludzie, tylko ona sama. Wspomnienia są nieodzownym elementem naszego istnienia. "Niesamowite, w jakim stopniu wspomnienia składają się na człowieka. Kim bylibyśmy bez nich? Chyba nie ludźmi. Niezdolni do wyciągania wniosków, analizowania błędów i nauki, nigdy nie bylibyśmy w miejscu, w którym się znajdujemy. Życie nie miałoby takiego smaku, takiego znaczenia. Byłoby punktem, A nie linią Brakowałoby w nim wszystkiego co ważne. Bo w końcu, jak budować przyszłość lub choćby dzisiejszy dzień, bez solidnych fundamentów że wspomnień?" Jaka drogę wybierze artystka? Czy miłość do malarstwa, kariera i sława będą silniejsze niż miłość do rodziny? Czy Liz będzie znowu malować obrazy? Czy przyjaciel z dzieciństwa okaże się mężczyzna z którym będzie chciała spędzić resztę życia? Czy Flora pokona śmierć i wzbudzi się że śpiączki? Kim będzie nowa Liz? Jakie życie ją czeka, jakich wyborów dokona? Wszystko już było to piękna podróż kobiety do jej wnętrza. Liz od nowa uczy się żyć. Jak niezdarne dziecko stawia pierwsze kroki i tak jak ono czuje się zagubiony w świecie, którego nie zna. Po każdym upadku podnosi się i idzie dalej, bo tak jak dziecko i ona ma swój cel. Liz jest silna kobietą, która zaczyna rozumieć swoje błędy, dostrzega, że była samolubną egoistką, ale teraz czas na zmiany. Czasem żeby coś zmienić potrzebny nam kopniak od życia na przebudzenie. Tak też było w tej historii. Autorka włożyła w tę książkę dużo serca i życiowej mądrości. Główną bohaterka spotyka na swojej drodze ludzi i przeciwności, które uzmysławiają jej jak ważne i kruche jest zaufanie, jak bezcenna jest miłość matki do córki, jak ważna jest rodzina, jak życie potrafi zaskoczyć, jak prawdziwa przyjaźń może zmienić życie. Polecam na zimowe wieczory. Zachęcam do chwili refleksji, zadumy, zanurzenia się w świat pełen życiowych dramatów, trudnych decyzji, nadziei, wiary i odkrywania siebie na nowo. -Z książką przez życie-
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
23-01-2022 o godz 18:40 przez: Sandra Jedynak
Wyobraź sobie, że pewnego dnia budzisz się i uświadamiasz sobie, że nie pamiętasz ostatnich dwudziestu kilku lat swojego życia. Widzisz w lustrze osobę starszą, niż pamiętasz. Przerażające? Po stokroć! Taki początek historii zafundowała nam Marta Lenkowska w książce „Wszystko już było”. Liz Doporto jest artystką w kwiecie wieku. To mądra, piękna i utalentowana malarka, która znana jest mediom i szerokiej publiczności. Dzień, w którym budzi się z dziurą w pamięci, zmienia jej życie w jednej chwili. Krok po kroku poznaje środowisko, w którym jeszcze kilka godzin wcześniej czuła się jak ryba w wodzie. Stara się przypomnieć sobie twarze, nazwiska, cele. Okazuje się to być jednak trudniejsze, niż można przypuszczać, gdyż wartości jakie są jej bliskie w momencie dramatycznej pobudki, są dalekie od wyznawanych przez świat, który przed chwilą był częścią jej życia. Liz przeszła przemianę. Czy ktoś jest w stanie w nią uwierzyć? „Niesamowite, w jakim stopniu wspomnienia składają się na człowieka. Kim bylibyśmy bez nich? Chyba nie ludźmi. Nie- zdolni do wyciągania wniosków, analizowania błędów i nauki, nigdy nie bylibyśmy w miejscu, w którym się znajdujemy. Życie nie miałoby takiego smaku, takiego znaczenia. Byłoby punk- tem, a nie linią. Brakowałoby w nim wszystkiego, co ważne. Bo w końcu, jak budować przyszłość lub choćby dzisiejszy dzień, bez solidnych fundamentów ze wspomnień?” Płynąc przez książkę, rozdział za rozdziałem, koniecznie chciałam dowiedzieć się co się stało - dlaczego Liz straciła pamięć? Gdzie jest jej rodzina? Kto jest jej przyjacielem, a kto wrogiem? Dlaczego jej agentka tak dziwnie się zachowuje? Na początku czułam się trochę tak, jakbym czytała kryminał ;) Naprawdę trudno było mi się oderwać od tej książki! Tym bardziej, że to nie tylko lekko napisana opowieść, ale i refleksja nad tym co naprawdę jest w życiu ważne. Czytelnik szybko uświadamia sobie, że nic materialnego nie ma wartości, gdy tracimy to co najważniejsze - wspomnienia i własną tożsamość. Sytuacji głównej bohaterki nie ułatwia odkrywanie wielu konfliktów, których była częścią i które teraz sprawiają jej ogromny ból. Liz czuje się samotna i zagubiona, a ludzie, którzy mogliby jej pomóc odwracają się od niej i okazuje się - że to wszystko z jej winy. W przywróceniu pamięci mają jej pomóc wycinki z gazet, strzępki rozmów na messengerze oraz spotkania z dawnymi znajomymi. Za wszelką cenę stara się zrozumieć kim jest. Niestety, nie każdy naprawdę chce jej pomóc. „Kiedyś było lepiej”, mówią. Zdałam sobie sprawę, że „kiedyś” nie leży w czasie tylko w ludziach. To z nimi dzielimy najpiękniejsze chwile. Oni są ich nośnikami.” Autorka przeplata wątek tajemnicy z niełatwymi relacjami rodzinnymi, sławą i funkcjonowaniem środowiska celebryckiego. Krótkie rozdziały upłynniają czytanie. Jednocześnie często powodują, że w głowie pojawia się myśl „jeszcze jeden rozdział” ;-) Serdecznie polecam tę książkę dla relaksu i refleksji! „Nie da się poczuć życia w całej jego rozpiętości, spędzając każdy dzień dokładnie tak samo. Jak wtedy odróżnić jeden od drugiego?”
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
30-01-2022 o godz 10:21 przez: ksiazka_do_towarzystwa
Debiut, który równie dobrze mógłby być kolejną książką w dorobku doświadczonego pisarza! "Wszystko już było", czyli jak wymyślić coś nowego... "Życie to sztuka wyborów" takim mottem kieruje się w życiu Marta Lenkowska autorka książki "Wszystko już było". Każdy z nas ma wybór, każdy z nas idzie swoją ścieżką. Raz podejmujemy lepsze, raz gorsze decyzje, a co jeśli pewnego dnia obudzimy się w rzeczywistości, w której nie pamiętamy ostatnich kilkunastu lat? Pozbawieni wspomnień, rodziny, przyjaciół, nie mamy pojęcia kogo prosić o wsparcie. Kto jest nam przychylny, a kto tylko udaje przyjaciela. Przed takim wyzwaniem stanęła Liz Doporto - główna bohaterka wspomnianej powieści. Światowej sławy malarka każdego dnia, krok po kroku, odkrywa siebie na nowo i nie dowierza, że tak wygląda jej życie. Czy naprawdę dla sławy można poświęcić wszystko? Czy częściowa utrata pamięci może być darem od losu? Czy Liz poczuje się jeszcze szczęśliwa? Tego dowiecie się czytając "Wszystko już było". Chciałabym wam tyle napisać o tej powieści, ale też nie chciałabym zabierać wam możliwości delektowania się jej treścią. "Wszystko już było" Marty Lenkowskiej to powieść pisana pięknym językiem. Dojrzała, życiowa i trafiająca w sendo powieść o sile kobiety, która poszukuje własnego ja. Powieść o wyjątkowej miłości matki do córki, o przyjaźni dwóch kobiet, w różnym wieku, z różnym bagażem doświadczeń. Autorka ukazała to, że sukces i sława mają swoją cenę, czasami zbyt wysoką, a pieniądze to nie wszystko. Lenkowska świetnie wykreowała bohaterów, są różni i wyraziści. Nie można ich nie polubić, może z wyjątkiem jednej postaci, której główną specjalizacją jest świadoma manipulacja. Czytając tę książkę przychodzi refleksja nie tylko o tym co w życiu najważniejsze, ale także o świadomości przemijania oraz docenianiu tego, co życie nam podarowało. Przenieście się oczami wyobraźni do Lizbony, poznajcie wyjątkowych bohaterów i ich losy. Ja mogę wam tylko pozazazdrościć tego, że macie to jeszcze przed sobą. Z przyjemnością patronuję powieści "Wszystko już było", a Marcie gratuluję udanego debiutu i czekam na więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
31-01-2022 o godz 17:27 przez: Anonim
Liz jest sławną malarką, która nie pamięta swoich ostatnich dwudziestu kilku lat życia. Z każdym kolejnym dniem odkrywa siebie na nowo i jest przerażona tym, jak do tej pory wyglądał jej świat. Czy dla sławy warto odtrącić swoich najbliższych? Choć rok się dopiero co zaczął to śmiało mogę już powiedzieć, że "Wszystko już było" jest debiutem tego roku i w pełni zasługuje na najwyższe noty. Większa część akcji rozgrywa się w pięknej, słonecznej Portugalii, kraju, który autorka zwiedziła i opisała go tak umiejętnie, realnie, że poczułam się jakbym tam również była i podążałam krok za krok za główną bohaterką śledząc z zainteresowaniem jej losy. Pierwszy raz się spotkałam z bohaterką, która utraciła częściowo pamięć i byłam ciekawa co takiego się przydarzyło i jak wpłynie to na jej życie. Podejrzewam, że z dawną Liz dla której liczyła się tylko kariera i pieniądze bym się nie polubiła. Liz, którą poznajemy wyznaje zupełnie inne wartości i jest przerażona tym jak kiedyś żyła i do czego doprowadziła. Główna bohaterka musiała wiele przejść, aby odkryć siebie na nowo, co nie było dla niej wcale łatwe. Nie wiadomo kto jest wrogiem, a kto przyjacielem, komu może ufać, a komu nie. Sama nie wiedziałam kto jest po stronie malarki, miałam ku temu spore wątpliwości i szczerze współczułam jej sytuacji, w której się znalazła. Na dodatek na jaw wychodzą pewne tajemnice z przeszłości, kłamstwa oraz intrygi. Z każdą stroną robiło się coraz bardziej intrygująco i emocjonalnie, nie potrafiłam się oderwać od historii. Autorka wiele razy mnie zaskoczyła, poruszyła i widać, że włożyła całe serce oraz sporo pracy w napisanie historii, wyszło jej to naprawdę rewelacyjnie i ciężko mi uwierzyć, że jest to debiut, chylę czoła. Fabuła jest niezwykle oryginalna i niesamowita z wielu powodów. Wspaniałe połączenie utraty pamięci w świecie sławy, blasku fleszy i rodzinnej tragedii daje do myślenia i rzuca nowy cień na nasze życie. ZDECYDOWANIE POLECAM i pragnę jeszcze więcej 🥰
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
18-01-2022 o godz 08:02 przez: Marcin Lenkowski
Polecam. Niby książka dla kobiet, ale sposób przedstawienia Portugalii przez autorkę jest taki, jakbym po prostu tam był. Wspaniała i wciągająca książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
26-02-2022 o godz 15:29 przez: papierowamagnoolia
"Wszystko już było" Marty Lenkowskiej to opowieść o poszukiwaniu własnego Ja w świecie kłamstwa, blichtru i ułudy. Liz Doporto jest sławną i cenioną malarką w Portugalii. Nie unika skandali, a jej życie bywa burzliwe i skomplikowane. Gdy ją poznajemy, artystka cierpi z powodu częściowej amnezji spowodowanej reakcją na pewne tragiczne wydarzenia z przeszłości. Razem z nią będziemy chcieli się dowiedzieć jak wyglądały ostatnie lata jej życia. Dlaczego nie ma przy sobie nikogo z rodziny? Czemu jest skłócona z tak wieloma osobami? Jakie krzywdy wyrządziła i jakie błędy popełniła przez lata? Ten defekt choć początkowo będzie uciążliwy okaże się mieć zbawienne skutki. Utrata pamięci w przypadku Liz to dobry impuls do zmiany życia, wewnętrznej przemiany i odbudowania relacji z innymi. Podobała mi się ta książka. Nie jest to zwykła, oczywista historia lecz dobrze opowiedziana i nastrojowa lektura. To historia wzlotów i upadków, dobrych i złych decyzji, rozczarowań, cierpienia ale też nadziei. Autorka pięknie pisze! Potrafi ująć słowami, zaangażować czytelnika. Nie miałam problemu z tym, żeby zrozumieć emocje bohaterów, ich nastroje czy intencje. Pierwszoosobowa narracja oraz retrospekcje sprawiły, że z łatwością mogłam wczuć się w sytuację, w jakiej znalazła się Liz. Cieszę się, że w tej książce zostały podjęte tak ważne tematy, a wątek z utratą pamięci odsłania fundamentalne problemy, pokazuje też jak trudna jest to sprawa z medycznego punktu widzenia i jak to wszystko przebiega. Zresztą pojawia się tam też inny, cięższy przypadek medyczny. Miło zaskoczyłam się też tym, że główna bohaterka jest artystką. Temat sztuki jest tu fajnie wykorzystany. Ciekawie zostały połączone też miejsca, w których rozgrywa się fabuła. Akcja w dużej mierze dotyczy Portugalii ale pojawiają się mocne polskie akcenty. "Wszystko już było" to wartościowa opowieść, która skłania do refleksji nad tym, co jest w życiu ważne. Na zakończenie dodam cytat, który mnie urzekł. A Wam polecam zapisać sobie ten tytuł, książka Marty Lenkowskiej zasługuje na dalsze poznanie 💙. "Niesamowite, w jakim stopniu wspomnienia składają się na człowieka. Kim bylibyśmy bez nich? Chyba nie ludźmi. Niezdolni do wyciągania wniosków, analizowania błędów i nauki, nigdy nie bylibyśmy w miejscu, w którym się znajdujemy. Życie nie miałoby takiego smaku, takiego znaczenia. Byłoby punktem, a nie linią. Brakowałoby w nim wszystkiego, co ważne. By w końcu, jak budować przyszłość lub choćby dzisiejszy dzień bez solidnych fundamentów ze wspomnień?"
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-03-2022 o godz 19:27 przez: Karolina
Marta Lenkowska „Wszystko już było” Liz to wybitnie utalentowana artystka. Pewnego dnia budzi się z amnezją. Jej życie zmienia się diametralnie. By nie upaść i nie pogrążyć się w rozpaczy na nowo odkrywa środowisko sławy i osoby z otoczenia. Ale to nie jest takie łatwe, jakby mogło się wydawać. Jak kobieta odnajdzie się w tym świecie? Czy odzyska wspomnienia? „Najgorsza przyszłość to niewiadoma. Brak perspektyw.” Jestem pod wrażeniem stylu i interesującego tematu fabuły. Mimo, że troszeczkę miałam kłopot z wprowadzeniem, co rusz nowych wątków to przyjemnie było się zanurzyć w tę lekturę. Świetnie napisana, emocjonalna i opisująca rodzinne problemy, życie w blasku fleszy i pasję do sztuki. To także poszukiwanie siebie, bohaterka przechodzi wewnętrzną przemianę. Gorąco polecam 🎨
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
05-02-2022 o godz 10:16 przez: Marcin
Jako artystę, zainteresował mnie ten tytuł. Nie żałuję wydanych pieniędzy. Książka jest cudowną przygodą na zachód Europy, trzymająca w napięciu aż do końca. Sposób opowiadania historii i choroba Liz tworzą zabieg, który pozwala czytelnikowi od razu utożsamić się z bohaterką, a odkrywanie przeszłości razem z bohaterką jest poprowadzone po mistrzowsku. Gorąco polecam każdej osobie, która kocha sztukę, podróże, kulturę, ale przede wszystkim czytać, zwłaszcza teraz, gdy za oknem zimno i ponuro.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
26-02-2022 o godz 18:55 przez: Pasjonistka
RECENZJA Wszystko już było - Marta Lenkowska. Książka opowiada o historii Liz, która traci pamięć i próbuje odnaleźć własne „ja”. W międzyczasie dowiaduje się, że jej rodzina jej nienawidzi, że jest celebrytką i… wielu innych rzeczy, o których nigdy by pewnie wcześniej nie pomyślała. Pamięta to, co było 19 lat wcześniej a to, co działo się tydzień wcześniej jest dla niej czarną plamą. Moim zdaniem książka jest ciekawa, ale brakuje mi kilku rzeczy. Po pierwsze jest za krótka, historia jest spłycona do granic możliwości, ale rozumiem ten zabieg, nie zawsze trzeba wszystko wydłużać na siłę i tutaj można być wdzięcznym autorce, bo przeczytamy ciekawą książę a nie zabierze ona nam więcej czasu niż jeden wieczór. Ewidentnym minusem dla mnie jest zachowanie pewnych osób, które dla mnie jest nierealistyczne. Nie będę tutaj pisać o co chodzi, bo nie chcę zepsuć Wam odkrywania historii, ale jak dla mnie są sprawy, które tak mocno mogą wstrząsnąć człowiekiem, że nie można „od tak” przejść nad tym i cieszyć się życiem. Zanim na mnie naskoczycie - wiem, są różni ludzie. Ale serio. W tym momencie wypowiadam się patrząc na to, co ja bym zrobiła. Ciężko uwierzyć, że wszystko potoczyłoby się w ten sposób. Kolejny minus dla mnie (ciężko pisać, gdy nie chce się spoilerować!), to zakup czegoś, za duże pieniądze w momencie gdy przyjaciele mają taki problem finansowy, i to takie trochę… ja rozumiem, dlaczego to kupiła itd. Ale jakoś to takie… mogła w sumie się tym nie afiszować? Uwielbiam to, gdy bohaterzy wyciągają z nas emocje i muszę przyznać, że i postać Alexy, którą szczerze nie trawiłam od początku i postać samej Liz… były dla mnie nie do zniesienia. Podoba mi się to, że autorce udało się stworzyć bohaterów, których nie lubiłam ;). Książką roku tego nie nazwę, ale jest lekka i przyjemna do przeczytania, więc jeśli macie ochotę po nią sięgnąć to zachęcam. Mam nadzieję, że uda mi się w przyszłości przeczytać jeszcze coś spod pióra Pani Marty. Moja ocena to: 7/10. Książkę dostałam od Wydawnictwa Plectrum.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-04-2022 o godz 08:00 przez: anonymous
Wszystko już było " to bardzo nieśpieszna, w moim odczuciu melancholijna opowieść o zatraceniu siebie, o utracie własnego ja w imię opływania w blaskach fleszy i sławy. To powieść, która naprawdę daje dużo do myślenia. Kim bylibyśmy bez wspomnień? Czy możliwe byłoby budowanie przyszłości, bez znajomości samych siebie? Wątpię! Jesteśmy zbiorem wszystkich zdarzeń z przeszłości. To one nas kształtują, pozwalają ujrzeć swoje prawdziwe oblicze w lustrze. Dzięki wspomnieniom mamy szansę na zmianę, na lepsze jutro. Główna bohaterka powieści, sławna malarka Liz Doporto będzie musiała przejść długą i męczącą drogę, aby odzyskać swoje życie. Utrata pamięci uświadomi jej, jak dużo straciła, jak wiele poświęciła, aby osiągnąć sukces. Kobieta dozna szoku, uświadamiając sobie co i kogo poświęciła w imię złudnej, ulotnej sławy. Liz stanie oko w oko z prawdą na którą nie była gotowa. Przekona się kto jest jej naprawdę bliski a kto przez lata doprowadzał ją do zatracenia. Czy kobieta będzie umiała poradzić sobie z tym kim się stała przez lata? Czy będzie potrafiła odbudować relacje rodzinne, które sukcesywnie niszczyła przez 20 lat? Czy odnajdzie się w nowej rzeczywistości? ,, Wszystko już było " to powieść, którą polecam przede wszystkim osobom lubiącym powieści obyczajowe, powolne tempo, nie zawiłą fabułę oraz tym, których nie rażą długie opisy. W moim odczuciu tych dokładnych, mało wnoszących do fabuły opisów było deczko za dużo. Sprawiły mi lekki problem w odbiorze całej książki. Na szczęście historia Liz obroniła się ciekawą zawiłością, dużą dawką emocji oraz lekkim,lecz dojrzałym piórem autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2022 o godz 13:02 przez: Guniek18
Jestem miłośniczką fantastyki. Jednakże z chęcią sięgnęłam po tę książkę, chociaż nie jestem do końca w grupie docelowej - jakież było moje pozytywne zaskoczenie! Bardzo szybko zżyłam się z główną bohaterką, stała mi się bliska, było mi jej szkoda w potrzebie. Dosłowne kolokwialnie mówiąc "połykałam" kolejne kartki, nie mogąc się doczekać, co za chwilę się wydarzy, co wyjaśni a co skomplikuje jeszcze bardziej. Bardzo podobał mi się fakt, iż pozycja ta oscyluje dookoła malarstwa - dziedziny, w której do niedawna osobiście sama się udzielałam zawodowo, uczelnianie oraz prywatnie. Cieszę się, że zagubiona i błądząca niczym we mgle główna bohaterka ostatecznie odnalazła swój pomysł na życie i osiągnęła życiową nirwanę i spełnienie. Marta Lenkowska ma dar przekazywania z pozoru prostych historyjek, które mogą wydarzyć się każdemu z nas - nie ma tutaj magii, wymachiwania różdżkami, smoków czy wojen z rycerzami. Jest zwyczajna prawda dnia codziennego, jednakże opowiedziana z taką lekkością i zaangażowaniem, że człowiek czyta z zapartym tchem i nie może się doczekać, co się wydarzy w kolejnym rozdziale i jakie niespodziewane zwroty akcji go czekają.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-11-2022 o godz 21:29 przez: Marcia 1998
zaczytana0598 "Wszystko już było" autorstwa Marty Lenkowskiej to moja pierwsza książka tej autorki. Nasza główna bohaterka Liz traci częściowo pamięć. Wogóle nie pamięta swoich ostatnich dwudziestu lat życia i kompletnie nie wie dlaczego. Kobieta jest malarką i wie, że dla niej zawsze najważniejsza była kariera i nie miała szacunku do swoich bliskich. Utrata pamięci zmienia Liz, gdyż chce wszystko naprawić. Bardzo jej zależy na wyzdrowieniu jej córki, aby miała szansę odbudować ich relację. Czy uda jej się to osiągnąć? Czy pamięć wróci? Książka jest wypełniona różnymi emocjami, co zapewnia czytelnikowi niesamowite przeżycia. Napewno przy tej lekturze nikt nie będzie się nudził. Serdecznie zachęcam do przeczytania tej książki 🤗 A Wy wierzycie w zmianę człowieka? #wszystkojużbyło #martalenkowska #utratapamięci #kariera #wartości #książka2022 #wydawnictwoplectrum @lenkowska_pisze @wydawnictwoplectrum
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-04-2022 o godz 21:29 przez: ja_carpe_diem
Spontaniczność jest wielką zaletą:) kolejny raz tak wybrałam książkę do czytania. To był strzał w dziesiątkę. Ależ to jest ciekawe, płynne, absorbujące. Można tylko wydawać z siebie ach i ech. Klimatyczna powieść o uczuciach, które w nas drzemią nawet wtedy gdy niczego nie pamiętamy, jak bohaterka. Pięknie zwizualizowane opisy wydarzeń, niekoniecznie dobrych dla życia bohaterów. Wartka fabuła, żadnych uproszczeń, skrótów myślowych, odniesień filozoficznych. Książka jest jak muzyka sącząca się powoli do naszego wnętrza. Czułam się upojona i ogrzana atmosferą wylewającą się z kart. Kolejny raz czytałam o silnej kobiecie, walczącej z przeciwnościami losu. O miłości tak wielkiej, że byłaby w stanie poruszyć skały; matka- córka. O lojalności, szacunku i przyjaźni wykraczającej ponad podziały i wiek. Marto, dziękuję za cudowną powieść. Będę wypatrywała kolejnej. Życzę Ci totalnego zapisania:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-04-2022 o godz 21:29 przez: ja_carpe_diem
Spontaniczność jest wielką zaletą:) kolejny raz tak wybrałam książkę do czytania. To był strzał w dziesiątkę. Ależ to jest ciekawe, płynne, absorbujące. Można tylko wydawać z siebie ach i ech. Klimatyczna powieść o uczuciach, które w nas drzemią nawet wtedy gdy niczego nie pamiętamy, jak bohaterka. Pięknie zwizualizowane opisy wydarzeń, niekoniecznie dobrych dla życia bohaterów. Wartka fabuła, żadnych uproszczeń, skrótów myślowych, odniesień filozoficznych. Książka jest jak muzyka sącząca się powoli do naszego wnętrza. Czułam się upojona i ogrzana atmosferą wylewającą się z kart. Kolejny raz czytałam o silnej kobiecie, walczącej z przeciwnościami losu. O miłości tak wielkiej, że byłaby w stanie poruszyć skały; matka- córka. O lojalności, szacunku i przyjaźni wykraczającej ponad podziały i wiek. Marto, dziękuję za cudowną powieść. Będę wypatrywała kolejnej. Życzę Ci totalnego zapisania:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Lenkowska Marta

Wszystko już było
ebook
5/5
(5/5) 1 recenzja
32,00 zł
Droga białych kwiatów
okładka  miękka, 06.2022
4.8/5
(4,8/5) 9 recenzji
33,50 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Zakochane święta Opracowanie zbiorowe
4.5/5
33,43 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego