Wszyscy muszą zginąć (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 21,99 zł

Dwie książki za 40 zł
21,99 zł 42,90 zł (-48%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Moss Marcel Książki | okładka miękka
21,99 zł
asb nad tabami
Moss Marcel Książki | okładka miękka
21,83 zł
asb nad tabami
Moss Marcel Książki | okładka miękka
21,83 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Szokujący thriller autora "Nie wiesz wszystkiego".

W prestiżowym warszawskim liceum dochodzi do krwawego ataku terrorystycznego. Zamaskowani sprawcy detonują ładunki wybuchowe i strzelają na oślep do przerażonych uczniów i pracowników. Jednym z zamachowców jest Błażej Dragiel, który popełnia samobójstwo na oczach swojej najlepszej przyjaciółki, Kai Almond.

Nikt nie rozumie, dlaczego syn znanego biznesmena i filantropa posunął się do takiego okrucieństwa. Tymczasem w mediach rozpoczyna się nagonka na Kaję. Pod adresem dziewczyny padają oskarżenia o współorganizację zamachu. Zmagająca się z olbrzymim hejtem Kaja, próbuje za wszelką cenę poznać prawdę na temat tragedii i oczyścić się z zarzutów. Wkrótce jednak odkrywa, jak mało wiedziała na temat swojego przyjaciela...

Komu tak bardzo zależy na tym, żeby pogrążyć Kaję? Jaki związek z zamachem ma nacjonalistyczna sekta, do której należy brat Błażeja? I czym jest gra Thunderworld, przez którą Błażej niemal całkowicie wyłączył się z prawdziwego życia?

Za najpotworniejszymi zbrodniami stoi wielka rozpacz.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Wszyscy muszą zginąć
Autor: Moss Marcel
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-02-10
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 104 x 225
Indeks: 37033477
średnia 4,6
5
451
4
103
3
36
2
9
1
10
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
157 recenzji
3/5
21-02-2021 o godz 11:21 przez: Karolina Nizioł
Jak bardzo jesteśmy nastawieni przeciwko innym osobom? Jak bardzo nasze poglądy wpływają na nasze decyzje i na innych? W warszawskim liceum dochodzi do tragedii, Błażej Dragiel, jeden z uczniów, wraz z pomocą dwóch innych osób dopuszcza się aktu terrorystycznego wobec kolegów i koleżanek, a także wobec nauczycieli. Jednocześnie Kaja, bliska przyjaciółka chłopaka postanawia z nim porozmawiać, ale chłopak na jej oczach popełnia samobójstwo. Cała nagonka skierowana na Kaję, jako domniemaną wspólniczkę, powoduje, że dziewczyna zamyka się w sobie i nie wie jak odparować skierowany na nią hejt. Co tak naprawdę kierowało chłopakiem by chciał skrzywdzić swoich kolegów i nauczycieli? Czy Kaja poradzi sobie ze skierowaną na nią nienawiścią? Marcel Moss po raz kolejny pokazuje nam, jak możemy skończyć jeśli zatracimy się w swoich poglądach, jak bardzo może to wpływać na nasze życie i na życie ludzi, którzy żyją wokół nas. Książkę naprawdę niezbyt lekko mi się czytało. Autor poruszał kwestie, które obecnie się dzieją, jak walka z ustawą antyaborcyjną, czy walka z homofobią, które są bardzo aktualne. Podobało mi się rozwiązanie zagadki, ale też przeraziło to, jaki wpływ ma świat cyfrowy na świat realny. Było to pokazane w bardzo dosadny sposób, który nie wszystkim mógłby przypaść do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-06-2021 o godz 14:07 przez: Renata
' Niczego się nie nauczyłaś? Najtrudniejszy strach do pokonania to ten, który sama sobie tworzysz w głowie. '' Julia Buzdygan, Manipulacja ; Wszyscy muszą zginąć ; Marcel Moss. Wydawnictwo: Filia Literatura : Kryminał, Sensacja, Thriller. Czytaliście ; Nie wiesz wszystkiego ; autora którego powieści są nieszablonowe, odbiegające od reszty podstawowej charakterystyki kryminałów, gdzie dyskusji mogą podlegać tematy tabu, jak manipulacja, przyjaźń, depresja, rasizm czy nietolerancja, LGBT, uzależnienia typu media społecznościowe, gry które tworzą świat fikcji, która przewija się w fabule rzutując na wielowątkowość. O przyjaźni można wiele powiedzieć, są to - lub grupa społeczna która związana jest ze sobą nie widzialną więzią która przypomina nierozerwalną watahę, której celem jest dążenie do punktu, za wszelką cenę, eliminując słabszych, podatnych na wpływy, stawiając przed faktem dokonanym, bez precyzji, bez analizowania, co bardziej się opłaca być dla siebie w porządku i szczerym dla tych których cenimy, kochamy, czy iść w ślad jak błędna owca za baranem, po to by nie wychylać własnych poglądów, gustów, zdania. Błażej i Kaja tworzą team, ich przyjaźń można uznać za nierozerwalną nić nie tylko porozumienia, lecz przebywając w swoim otoczeniu łączy ich bratnia dusza, razem spędzają czas, dorastają, chodzą do Liceum w Warszawie. Wszystko można nazwać normą nastolatków, aż do chwili kiedy dziewczyna pod wpływem alkoholu wyznaje miłość Błażejowi, ten odrzuca uczucie powodując iż Kaja odsuwa się od niego. Chłopak będąc poniżanym przez kolegów starszych, stara się przetrwać trudne chwile, które pogłębia sytuacja w domu. Będąc wykluczonym ze środowiska, ma za jedynego przyjaciela Rafała który daje mu jasno do zrozumienia że nie tylko go lubi ale i kocha. Kaja w tym czasie spotyka się z bratem Błażeja, chłopakiem który ma wpływ na otoczenie, ludzi z którymi się spotyka, dochodzą do tego narkotyki, alkohol, imprezy i sex, gdzie dziewczyna wpada w coraz większe kłopoty. Grupa nastolatków napada na osoby wpływowe które mają wiele wspólnego z biznesem ojca, rozliczając się wciąga dziewczynę w sytuacje które komplikują jej życie. Błażej w tym czasie odkrywa świat gry Thunderwold, gdzie buduje nie tylko miasto, twierdzę, fortyfikacje, ale własne bezpieczeństwo, ucieka od rzeczywistości która rujnuje jego przyjaźń, oddala od rodziny, która stawia nowe możliwości. To tutaj chłopak poznaje grupę Oświeconych która ma za zdanie eliminację wszystkiego co tyczy aborcji, LGBT, doprowadzając do konfliktu na tle nie tylko politycznym ale i społecznym wywołując ataki, panikę, raniąc nie winne osoby, utwierdzając się w przekonaniu o słuszności decyzji. Błażej wchodzi w środowisko które go oplata otoczką troski, pobłażania, daje mu do zrozumienia że jest wartościowy, uczynny. Jego zagubienie doprowadza do sytuacji w której bierze czynny udział w ataku terrorystycznym w swoim liceum. Tam podczas uroczystości giną uczniowie, nauczyciele, Błażej jedynie nie potrafi strzelić w Kaję, jedynie ją raniąc. Od tego momentu, dziewczyna która pragnęła powstrzymać Błażeja, zostaje wciągnięta przez media społecznościowe, media publiczne które nie zostawiały na niej suchej nitki twierdząc że przyczyniła się również do ataku na swoich kolegach. Hejt popłynął tworząc nienawiść, nikt nie zastanawiał się jak było na prawdę, domysły, analiza zdarzeń i dziewczyna została wykluczona ze świata szkolnego, borykając się z kłopotami rodzinnymi. Czy uda jej się dowieść prawdy? Co skłoniło chłopaka do tak barbarzyńskiego czynu? Co znajdzie się w bagażniku zamachowca? Czy można było uniknąć najgorszego? Powieść która mnie zaskoczyła, dając do zrozumienia jaką mamy psychikę nad wyraz słabą, ulegającą wpływom, jak bardzo chcemy się upodobnić do towarzystwa, pragnąc akceptacji postępujemy czasem nie słusznie z naszą wolą i poglądami. Czy możemy uważać że tych których znamy, znamy na wylot? Czy mordercą staje się osoba tylko uwikłana w konflikty, patologię, używki? Śledząc wątki mam przekonanie jaki świat dzisiaj jest niebezpieczny dla nastolatek, które próbują się odnaleźć w świecie szkoły, pragnąć bycia tolerowanym, lubianym, w świecie wirtualnym gdzie słowa bardziej ranią niż ból fizyczny, młody człowiek podatny na wpływy - często popada w depresję, będąc wykluczonym, gnębionym, wyśmiewanym, kiedy nie ma wokół siebie osób życzliwych, które będą wsparciem, otoczą troską, można łatwo popłynąć i zginąć w świecie alkoholu, narkotyków, gier. Aby obronić się przed złem tego świata, dokonuje relatywnych cięć. Książka która kończy się wielkim zaskoczeniem, nie tego się spodziewałam, uważałam że po raz kolejny spotkam się z odkrytą prawdą, rozwiązaną zagadką, a w powieści Mossa doznasz trzysta sześćdziesiąt stopni zwrotu akcji. Każdy wątek to spojrzenie bohatera który przedstawił swój własny punk widzenia sytuacji, własnego życia. Czyta się z zapartym tchem, z szybkością która utwierdziła mnie w przekonaniu że książkę tę śmiało polecić Wam mogę, na letnie upały w hamak
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-02-2021 o godz 13:40 przez: Anonim
W warszawskim liceum dochodzi do ataku terrorystycznego, w którym ginie wiele osób. Jednym ze sprawców jest syn bogatego biznesmena Błażej Dragiel, który na oczach swojej przyjaciółki Kai popełnia samobójstwo. Od tej chwili Kaja musi mierzyć się z okrutnym hejtem i oskarżeniami. Wszyscy wokół łącznie z internautami oskarżają ją o współorganizację zamachu. Dziewczyna na własną rękę szuka prawdy, aby oczyścić się z zarzutów. Okazuje się, że tak naprawdę nie znała swojego przyjaciela. Błażej niemal całkowicie wyłączył się życia, a całym jego światem stało się życie wirtualne i tajemnicza gra. Czy zwykła gra może mieć coś wspólnego z jego zachowaniem? Czy Kaja odkryje prawdę, a ludzie przestaną ją pogrążać? "Wszyscy muszą zginąć" to kolejna książka autora, od której ciężko mi było się oderwać. Już od pierwszych stron sporo się dzieje i od razu wciągnęłam się w fabułę. Marcel Moss w swojej powieści tak jak i w innych porusza bardzo ważne i trudne tematy. Tym razem przeczytacie o braku zainteresowania i wsparcia ze strony najbliższych, o strachu przed wyjawieniem swojej orientacji, o homofobii, o nacjonalistycznych poglądach, o hejcie, o skrywanych tajemnicach. To wielowątkowa historia i chociaż głównym tematem jest atak terrorystyczny to jednak nie brakuje tutaj również innych ciekawych wątków. Autor świetnie przedstawia umysły wykreowanych bohaterów, ich rozterki i motywy ich postępowania. Akcja jest dynamiczna, czytelnik jest zaskakiwany pojawiającymi się nowymi faktami, a zakończenie jest najbardziej zaskakujące. Nie spodziewałam się takiego rozwiązania, nawet przez myśl mi nie przeszło, że rozwiązanie tajemnic może tak wyglądać. Bardzo lubię książki autora głównie za to, że poruszają tak dużo trudnych tematów, że opowiadają o problemach, z którymi zmaga się wiele osób. Zostają ciekawie przedstawiane, a w opisywanych historiach nie brakuje emocji i zaskoczeń. Podoba mi się, że mamy tutaj poruszony również temat gier internetowych, które nie zawsze są bezpieczne. Historia bohaterów zwraca również uwagę na to, jaki wpływ na człowieka mają ludzie, którymi się otacza i jak niewiele potrzeba, aby kogoś zranić. Wszystkie elementy fabuły tworzą spójną i intrygującą całość, która bardzo mi się spodobała. Kolejny raz autor stworzył ciekawych bohaterów. Często im współczułam, czasem denerwowali mnie swoim zachowaniem, by na koniec mnie zaskoczyć. Okazuje się, że nie zawsze zna się bliskie nam osoby, że często można się pomylić w czyjejś ocenie. Głównymi postaciami są Błażej i Kaja. Błażej nie na łatwego życia, więc ucieka w świat wirtualny do tego stopnia, że wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Nikt nie zwraca na niego uwagi do momentu, w którym chłopak staje się zamachowcem. Co skłoniło go do zabicia uczniów i nauczycieli? Dlaczego na koniec popełnił samobójstwo? Ostatnią osobą, z którą rozmawiał była jego przyjaciółka Kaja, która zostaje uznana za jego wspólniczkę. Dziewczyna codziennie zmaga się z oskarżeniami, ludzie nie dają jej spokoju, hejt jest coraz silniejszy. Kaja próbuje temu zapobiec i oczyścić swoje dobre imię, ale czy to jest jeszcze możliwe? Poznacie tutaj również wielu innych bohaterów, którzy wzbudzają różne emocje. Niektórych jest nam żal, inni od razu wzbudzają niechęć, ale każdy z nich wnosi coś do fabuły. Bohaterowie nie raz przekonają się, że nie zawsze można liczyć na bliskie osoby, że czasem strach jest silniejszy, a skrywane tajemnice mogą zmienić wszystko. Styl pisania autora jest mi już dobrze znany. Tak jak w poprzednich książkach tak i tutaj jest lekki, nie na zbędnych opisów i książkę czyta się błyskawicznie. Narracja jest pierwszoosobowa, narratorami są Kaja i Błażej. Akcja podzielona jest na teraźniejsze wydarzenia i te z przeszłości poprzedzające tragedię. Dzięki temu dokładniej poznajemy bohaterów i pozwala nam lepiej zrozumieć ich zachowanie. "Wszyscy muszą zginąć" to bardzo dobra książka, która wciąga od pierwszych stron. Ciężko się od niej oderwać, bo jest się ciekawym co będzie dalej. Autor porusza wiele trudnych tematów społecznych, które mogą skłonić do przemyśleń i wzbudzają różne emocje. Czytelnik nie raz zostaje zaskoczony zwrotami akcji, a już szczególnie zakończeniem, którego kompletnie się nie spodziewałam. To kolejna książka autora, która bardzo mi się spodobała i z którą dobrze spędziłam czas. Z chęcią będę sięgać po kolejne powieści autora, a jeśli Wy jeszcze nie znacie twórczości Marcela Mossa to polecam sprawdzić czy i Wam się tak spodobają.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
15-02-2021 o godz 09:16 przez: Literatka_
W warszawskim liceum dochodzi to ataku terrorystycznego. Błażej - jeden z zamachowców - popełnia samobójstwo na oczach swojej przyjaciółki Kai, na którą później spadają wszystkie oskarżenia. Marcel Moss jest jednym z niewielu autorów, których przeczytałam dosłownie wszystkie książki, a dodatkowo każda mi się podobała! Ale tym razem to się zmieniło, bo "Wszyscy muszą zginąć" jest dla mnie kompletną porażką. Dlaczego? Zacznijmy od tego, że po przeczytaniu książki przeczytałam opis i wiecie co? On zdradza wszystko. Dosłownie wszystko. Przedstawia wszystkie poruszane wątki, a w książce znajduje się tylko ich wyjaśnienie. No dla mnie to jest mega słabe, bo to tak naprawdę są spojlery i od razu wiemy, co Nas czeka. Ale do rzeczy... Autor nieraz mówił, że książki z liceum Freuda to książki "lżejsze i skierowane do nastolatków", więc teraz mam pytanie. Dlaczego książka, która ma być lżejszą książką, zawiera skrajne postawy i poglądy polityczne i społeczne? No sory, ale dla mnie w książce dla nastolatków nie powinny być przedstawione tak skrajne poglądy jak tutaj. Nawet jeśli służą one do kreacji bohatera, który ma nacjonalistyczne poglądy. Co mam dokładnie na myśli? ◾"Jebana ciota, lewacka kurwa głosząca lewacką ideologię" ◾"Geje są jak Żydzi, do gazu z nimi" ◾"Jak kobieta podda się aborcji i się wyspowiada to jest okej, ale jak drugi raz podda się aborcji to trzeba ją zabić" Czy takie teksty to "lżejsza książka dla nastolatków"? Zapytałam Was o to: 56 osób powiedziało, że to nie jest odpowiednie dla młodzieży, a 4 osoby stwierdziły, że jest spoko. Doskonale wiem, że książki autora zawsze są przekoloryzowane i wyolbrzymione, ale w momencie, kiedy pisze się coś rzekomo dla nastolatków, to przydałoby się zachować w tym umiar. Gdyby to samo było w Trylogii Hejterskiej to nawet bym się nie czepiała, ale w książce dla nastolatków takie coś nie powinno mieć miejsca. Poza tym miałam wrażenie, że było tutaj wszystkiego za dużo, za bardzo i za bardzo wymyślnie. Wyglądało to trochę tak, jakby autor włożył do książki wszystko, co mu przyszło do głowy i później próbował to połączyć, żeby stworzyć historię. Dalej nie podobały mi się rzeczy typowo związane z nastolatkami, bo wyglądało to tak, jakby autor zrobił research na podstawie Szkoły w TVN i seriali amerykańskich. Zabieranie kurtki i torby? Ściągnie spodni w krzakach i robienie zdjęć? Zabieranie ubrań po prysznicu w szkole? To są zachowanie na poziomie podstawówki. W liceum nikt nie odwala takich akcji. O to również Was zapytałam, czy to jest zachowanie na poziomie liceum. 88 osób powiedziało, że to jest poziom podstawówki i gimnazjum, a 10, że poziom liceum. To czy cokolwiek podobało mi się w tej książce? Nie. Już odchodząc od wyżej przedstawionych rzeczy, to kompletnie nic mi się tutaj nie podobało. Nie było lekkości, która zawsze jest w książkach Mossa, przez co czytało się ją bardzo topornie (męczyłam ją 7 dni!). Sama historia kompletnie nie przypadła mi do gustu i była po prostu nudna. Nie czułam ani grama emocji podczas czytania. Jak już to tylko irytację tym, jak bardzo ta książka nie jest dla nastolatków. No kurde, licealiści jako bohaterowie i motyw gry i wirtualnego świata nie sprawia, że książka nagle jest dla młodzieży. A czy chociaż podobało mi się zakończenie? Też nie. Było dla mnie totalnie przekombinowane, lekko wyssane z palca, kompletnie pozbawione emocji i nie zrobiło na mnie wrażenia. Podsumowując. Powtórzę się, ale tak skrajne przedstawienie poglądów nie jest czymś dla nastolatków. Nawet jeśli grupą docelową ma być młodzież 16-18 lat (bo nie oszukujmy się, młodsi raczej nie będą czytać takich książek) i mogą mieć oni swoje poglądy, to ta książka nie powinna być aż tak bardzo przepełniona polityką i skrajnymi poglądami na temat LGBT, aborcji, wiary czy poglądów. Przecież to miało być "lżejsze i dla nastolatków". No nie było.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
14-03-2021 o godz 23:41 przez: Maitiri
Autor nie zawiódł i tym razem. Po raz kolejny stworzył szokujący, nieprawdopodobny wręcz thriller, od którego nie sposób się oderwać. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Marcel Moss znów namieszał tak bardzo, że nie dało się wskazać osoby, która pociąga w tym wszystkim za sznurki. Autor z gracją wplata w szybko pędzącą akcję istotne społecznie i trudne tematy. Tym razem postanowił porozmawiać z czytelnikiem o aborcji, o społeczności LGBT i homofobii, o mowie nienawiści, o nacjonalistycznych poglądach, o zatraceniu się w świecie gier komputerowych. Mówi też wiele o samotności, o wyobcowaniu, o trudnych relacjach rodzinnych i przyjacielskich, o odrzuceniu, braku miłości, wsparcia i akceptacji. Książka świetnie pokazuje, co może się stać, kiedy młodego człowieka zostawimy samego sobie. Z jego problemami i żalem do całego świata. Kiedy nie pozostaje mu już nic, a gra komputerowa, która powinna być jedynie rozrywką, staje się dla niego całym światem, jego domem, azylem i jedynym miejscem, gdzie czuje się dobrze, gdzie jest w stanie kontrolować swoje życie. Wtedy świat offline i prawdziwe kontakty międzyludzkie mogą już dla niego nie istnieć. Taki człowiek jest w stanie zrobić wszystko, aby nie stracić jedynego miejsca, gdzie czuje, że przynależy. Bardzo to smutne i pouczające zarazem. Zasmucające jest również to, jak wyglądają w wielu przypadkach relacje rodzinne. Na zewnątrz cukier, lukier i wszystko pięknie, a w środku brud i zgnilizna. Ojciec Błażeja, filantrop i biznesmen, bogaty, szanowany i dbający o pozory. To, co działo się w jego rodzinie, przechodziło moje najśmielsze wyobrażenia. Jestem jednak w stanie sobie wyobrazić, że tak lub podobnie wygląda rzeczywistość wielu rodzin i to mnie zasmuca jeszcze bardziej. Narratorami pierwszoosobowymi książki, jak i jej głównymi bohaterami, są Błażej i Kaja. Akcja powieści rozgrywa się na kilku płaszczyznach czasowych. W czasie po tragedii, gdzie głównym narratorem jest Kaja, w czasie przed zamachem i w bliżej nieokreślonym „kiedyś”. W tych krótkich rozdziałach, które pojawiają się od czasu do czasu, autor przybliża nam sylwetkę pewnego chłopca, któremu jego stary mentor robi regularne pranie mózgu. Dopiero na końcu odkrywamy, o co chodziło z tymi wstawkami, a to czego się dowiadujemy szokuje i wstrząsa do głębi. Podobnie zresztą jak zakończenie powieści. Jest niesamowite! Ja nie wiem, jak autor to robi, że za każdym razem potrafi na końcu wywołać efekt WOW. Nie mam pojęcia. Jednak nie dość, że ciągle to robi, to robi to bardzo dobrze. Ta książka jest trochę inna niż pozostałe thrillery autora. Tutaj na uwagę zasługują przede wszystkim rozbudowane portrety psychologiczne bohaterów. Psychologia postaci w wykonaniu autora bardzo mocno oddziałuje na czytelnika, wzbudza naprawdę silne emocje. Przykład Błażeja pokazuje, jak niewiele trzeba, abyśmy zostali zmanipulowani. Jak bardzo jesteśmy podatni na tego typu zagrania ze strony innych. Przypadek Kai doskonale obrazuje, jak łatwo jest manipulować opinią publiczną. I to, jak szybko społeczeństwo „łyka” wszystko to, co przeczyta w Internecie i od razu wydaje osąd. Genialnie zobrazowani bohaterowie! Niezwykle barwni, skomplikowani, niezbyt łatwi do rozszyfrowania. "Wszyscy muszą zginąć” to kolejny doskonały thriller Marcela Mossa. Wielowątkowy, mocny, otwierający oczy. Autor po raz kolejny udowodnił, że jest świetnym obserwatorem rzeczywistości, nie boi się mówić o sprawach niewygodnych, prowokuje do refleksji i dyskusji. Książka robi wrażenie. Dobór tematów, płynna, szybka akcja, intrygujące wydarzenia i nie mniej fascynujący bohaterowie. To wszystko sprawia, że książka autora to must-read tego roku. Nie możecie jej przegapić! Wciąga, trzyma w napięciu od początku do końca i zostawia czytelnika z ważnym przesłaniem. Serdecznie polecam 💙
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-03-2021 o godz 09:23 przez: Jadzka.aa
Kiedy zobaczyłam, że Marcel wydaje kolejną powieść, skakałam ze szczęścia. Jest jednym z nielicznych autorów, którego przeczytałam wszystkie książki i biorę je w ciemno. Gdyby wydał tomik poezji, również bym przeczytała i zająłby honorowe miejsce na mojej półce. Uwielbiam styl, jakim się posługuje. Uwielbiam to, że w swoich książkach porusza naprawdę ciężkie tematy. W jednym z warszawskich prestiżowych liceów dochodzi do krwawego ataku terrorystycznego. Jednym ze sprawców okazuje się syn znanego biznesmena i filantropa. Nikt nie rozumie, dlaczego Błażej posunął się do tak okrutnego czynu ani dlaczego na oczach swojej przyjaciółki Kai odebrał sobie życie. Zacznę od tego, że do książki podchodziłam z ogromnym entuzjazmem. Nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu będę mogła ją przeczytać. Od samego początku czytało mi się ją dobrze. Mimo iż sam autor mówił, że ta książka lżejsza niż słynna Trylogia Hejterska, to nadal czuć w niej Marcela. Jak gąbka chłonęłam kolejną stronę. Do czasu aż nie dotarłam do pewnej stronniczości. Autor w swojej książce porusza ciężkie tematy tj. uzależnienie od gier, wpływ świata wirtualnego na "życie w realu", problem nietolerancji względem osób homoseksualnych, brak wsparcia ze strony najbliższych, problemy alkoholowe w rodzinie. Porusza również temat aborcji. Przy czym kładzie ogromny nacisk, jak zła jest aborcja, że aborcja to morderstwo. Autor miał okazję przedstawić dwie strony medalu. Jednak uczepił się jednej. " [...] Aborcja to morderstwo w najczystszej postaci. Nie ma nic wspólnego z przebaczeniem czy innym aktem dobroci." "- Czyli jeśli kobieta przeprosi za aborcję, ale potem znowu to zrobi, to trzeba ją zabić ? - Tak, bo to oznacza, że wcale nie żałowała za grzechy". Rozumiem, że autor poprzez tę książkę chciał przekazać jaki wpływ na życie młodych ma świat wirtualny, jak manipuluje tymi ludźmi. Nie rozumiem tego, że książka, która została skierowana dla nastolatków, porusza poglądy polityczne i społeczne. Dlaczego w tej książce został skrajnie poruszony temat aborcji, przedstawionej jako najczystsze zło, nie przestawiając tym samym tej drugiej strony? Ja rozumiem, że jest to fikcja literacka, ale są osoby, które mimo wszystko mogą wziąć to za wzór do naśladowania. Tak jak napisała @lietratka. Jeśli to byłaby trylogia hejterska — okej, nie miałabym się do czego przyczepić, ale nie jest i nie zgodzę się z tym, że Wszyscy muszą zginąć, jest "lżejszą " lekturą, bo nie jest. Książkę czyta się naprawdę szybko, akcja pędzi jak szalona. Nie znajdziemy w niej niepotrzebnych opisów. Napisana z perspektywy Kai i Błażeja. Do samego końca nie byłam w stanie odgadnąć, jak to wszystko się potoczy. I gdy dotarłam do końca, byłam naprawdę zaskoczona, nie spodziewałam się tego, naprawdę. Obstawiałam kogoś innego, a tu pyk!. Pomysł na fabułę był naprawdę bardzo dobry i gdyby nie to, co mi tam przeszkadzało, powiedziałabym, że wypadłaby naprawdę dobrze. Niestety mimo mojej sympatii do autora nie jestem w stanie ocenić jej na tyle pozytywnie, jak bardzo bym chciała. Nie lubię pisać złych opinii, staram się znaleźć plusy, wyśrodkować to jakoś.Jednak zgadzam się z opisem na okładce — jest to na pewno szokujący Thriller. Mam nadzieje, że Marcel wyciągnie z tego wszystkiego wnioski, bo naprawdę jak wszystkie jego książki przypadły mi do gustu, tak tą miałam ochotę wziąć i wyrzucić przez okno. Czy mimo wszystko jestem w stanie polecić tę pozycję? Owszem. Każda książka zasługuje na opinie. Niezależnie od tego, czy będzie ona negatywna, czy pozytywna. Dlatego mam nadzieję, że i wy sięgniecie po nią. Może również wam przypadnie do gustu?..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-01-2022 o godz 14:54 przez: ejotek
Marcel Moss to autor, o którym jeszcze niedawno tylko słyszałam, że pisze dobre thrillery. W lipcu to się zmieniło - rozpoczęłam przygodę z jego twórczością od serii 'Liceum Freuda'. Pierwszy tom, czyli "Nie wiesz wszystkiego" bardzo mi się podobał. Jakie mam zdanie o drugim? Na kilka dni przed Wigilią, salą gimnastyczną w prestiżowym warszawskim liceum, wstrząsa seria wybuchów granatnich. Zamiast klasowych spotkań i wolnego popołudnia, uczniowie i nauczyciele otrzymali szybką śmierć. Niektórzy zostali dobici lub zastrzeleni. Przeżyli nieliczni. Na szkolnym korytarzu jeden z zamachowców - Błażej - przez przypadek spotyka swoją przyjaciółkę Kaję. A przecież miała nie przyjść! Strzela jej w ramię a sam popełnia samobójstwo... Dlaczego ją oszczędził? Co nim kierowało? Jak brzmiały ostatnie słowa jakie między nimi padły? Media oskarżają Kaję o organizację zamachu i wtedy na dziewczynę wylewa się fala hejtu. Policja zadaje niewygodne pytania, koledzy którzy przeżyli odwracają się od niej a rodzice... Oni też nie są pewni roli swojej córki w tej tragedii. Do tego w sieci pojawiają się różne nagrania z dnia zamachu, ale i z poprzedzających go tygodni i miesięcy. Co ukrywa Kaja? Co łączyło ją z Błażejem, Krystkiem a co z Rafałem? Podobnie jak w tomie pierwszym, tak samo i tutaj autor najpierw zrzuca na czytelnika "śmiercionośną bombę", w której giną niektórzy bohaterowie a dopiero potem pozwala - cofając się w czasie - poznać ich życie, pobudki nimi kierujące oraz prawdę o wydarzeniach przeplatając je z teraźniejszością. I tak docieramy do życia głównych postaci na trzynaście miesięcy przed zamachem i śledząc naprzemienną narrację Kai oraz Błażeja. Poznajemy ich myśli, przemyślenia, żal do rodziców o pewne sprawy, problem z rodzeństwem lub jego brakiem, stosunek do homoseksualizmu czy nacjonalizmu. Błażej całkowicie stracił głowę dla pewnej gry internetowej, całkowicie się od niej uzależnił, nie potrafił oddzielić rozgrywających się tam wydarzeń od realnego świata. W wirtualnym czuł się lepszy, mimo że w którym momencie przekroczył pewne granice i tracił przyjaciół - Kaję oraz Rafała. Czy to miało wpływ na podjęte przez niego decyzje i udział w zamachu? Traumatyczne wydarzenia z przeszłości dwójki głównych bohaterów mają ogromny wpływ na ich dalsze postępowanie. Gdzie dają temu ujście? W czym się zatracają? Jak lokują uczucia? Wielokrotnie można być zaskoczonym! Autor nieźle myli tropy, w żadnym momencie nie można mieć pewności, że pomysły pojawiające się w głowie okażą się prawdą. Finalnie nie wszystko było dla mnie zaskoczeniem, ale i tak pewnych wyjaśnień nie potrafiłam pojąć. Jak to możliwe, że tak mnie zwiodło na manowce? Podsumowując - "Wszyscy muszą zginąć" jest świetnym thrillerem, jednak mimo faktu, że nie brak zwrotów akcji, licznych zaskoczeń, tajemnic i kłamstw, bardziej podobał mi się tom pierwszy. Nie pozostaje mi nic innego jak zacząć czytać trzeci! Jest to historia poruszająca ważne życiowe problemy - adopcję, poronienia, zdradę, odrzucenie, nierówne traktowanie swoich dzieci, zrozumienie swojego ciała i homoseksualizm, przemoc wobec słabszych czy wyrażających inne opinie. Jest też problem nastoletnich konfliktów, rozczarowań w sferze uczuć, dręczenie, ale i przebaczenie. Wielokrotnie byłam poruszona, oburzona czy zszokowana i dlatego bardzo Wam polecam serię!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-02-2021 o godz 22:24 przez: Anonim
Krwawy atak terrorystyczny... Śmierć nauczycieli i uczniów A kto temu jest winny ? Właśnie ON jeden uczeń o imieniu Błażej ! Czy tylko on? Dlaczego więc oszczędził Kaję? Podkreślam to za każdym razem ale @marcelmoss.autor to jeden z moich ulubionych autorów ! Każda jego kolejną książka coraz bardziej mnie szokuje, ciekawi ale przede wszystkim otwiera oczy na rzeczywiste problemy ! Na co tym razem zwrócił mi uwagę autor ? Co wyniosłam z tej powieści ? W powieści Wszyscy muszą zginąć, przenosimy się do jednego z warszawskich liceum. Myślę że jest to ta sama szkoła która była opisana w książce Nie wiesz wszystkiego a to za sprawą Sary, która pojawiła się także i w tej części. Ale wracajmy do meritum :) Tak więc znalazłam się znowu w szkole, między uczniami, którzy tak jak ja w swojej młodości posiadałam pewne buntownicze cechy. Czy w tej powieści mogę mówić o buncie nastolatków ? Zdecydowanie nie. Pewne zachowania bohaterów odebrałam jako prośbę wołania o pomoc , próbę zwrócenia swojej uwagi na siebie ale zetknęłam się tutaj z jednym z największych problemów jakie istnieją w dzisiejszym świecie wśród nastolatków. Uzależnienie od gier ! Autor bardzo dobrze pokazał świat jakim kieruje się osoba uzależniona od gry. Stopniowo wprowadzał mnie w świat jaki widział Błażej. Powód jaki wepchnął go do samotni i wirtualnego świata mógłby okazać się błahy , natomiast uważam że dla odrzuconego nastolatka gra staje się całym życiem - właśnie tak jak pokazał to autor ! Podobała mi się kreacja Błażeja. Autor skupił się głównie na jego podatności na innych. Takie osoby najczęściej wpadają w uzależnienia , zaś postać Błażeja została osadzona w trudnych warunkach. Poniekąd został odrzucony przez ojca, był tym drugim nic nieznaczącym synem, przez jakiś czas był prześladowany przez kolegów, homoseksualizm, i inne czynniki które wypływały na jego psychikę , spowodawały że chłopak robił wszystko aby tylko się komuś przypodobać. Zbrodnia jakiej dopuścił się główny bohater była okropna, zginęło wiele ludzi zaś mi przypomniała się masakra jakiej dokonano kilka lat temu w Ameryce gdzie także w szkole zginęło wielu uczniów. Ta powieść zawierała w sobie realne problemy z jakimi borykają Się nastolatkowie . Dlatego czytając tą historię , szczególnie fakty poprzedzające szkolna masakrę widziałam jak chłopak się zmienia jak bardzo wpada w uzależnienie. Myślę że ta książka dotyczy jak najbardziej naszych aktualnych czasów. Zamknięcie młodzieży w domach może skutkować uzależnieniem od gier i braku kontaktu z rzeczywistością . Patrząc na całokształt książki można od razu zobaczyć jak Błażej gubił się między życiem realnym a życiem fantastycznym czy wirtualnym. Czy do tego chcemy dążyć ? Każda powieść autora jak i ta napisana jest prostym językiem. Fabuła zapada w pamięć ale także wymaga od czytelnika refleksji na tematy doczesne . Czy był to krzyk młodzieży o zwrot w ich stronę ? Myślę że autor zrobił bardzo duży krok w stronę młodych czytelników poniekąd zwracając im uwagę na poważne problemy ale i dając pewną naukę, która zapewne każdy z tej powieści wyniesie. Zaskoczyło mnie zakończenie ! Muszę przyznać byłam w szoku ;) @marcelmoss.autor gratuluję kolejnej genialnej książki !! Bardzo mi się podobala, nie tylko utrzymywała w napięciu ale także mnie czegoś nauczyła ! Kocham takie książki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-02-2021 o godz 14:42 przez: Poczytaj ze mną
Marcel Moss to autor, który nie boi się poruszać tematów, które najczęściej nas dosięgają lub znamy je z opowieści z życia wziętych. Wybiera to, co najdotkliwiej może w nas uderzyć i zostawić grubą rysę na nas lub na naszych najbliższych. Każdą jego książkę czytałam z zapartym tchem i na każdą czekam z wielkim zainteresowaniem. Choć nie porusza tematów morderstw w sposób obrazowy i narzucając nam, jak mamy daną scenę widzieć, robi to tak subtelnie, że każdy wyobraża sobie to, co chce, nie burząc w sobie swojej wrażliwości. Bardzo to w Nim cenię. Tym razem autor przenosi nas w życie młodych ludzi i ich problemy i dylematy. Młody wiek jest bardzo burzliwym i ciężkim okresem dla każdego, tym bardziej, kiedy my dorośli nie wspieramy swoich dzieci, a wręcz dokładamy im zmartwień. W prestiżowym warszawskim liceum dochodzi do zamachu terrorystycznego. Troje zamaskowanych przestępców, napada na szkołę, detonują ładunki wybuchowe i strzelają na oślep do przerażonych uczniów i pracowników. Gnie wiele niewinnych, nic nieświadomych osób. Jednym z zamachowców okazuje się syn znanego biznesmena i filantropa Błażej Dragiel, który na oczach swojej przyjaciółki popełnia samobójstwo, a ją tym samym ratuje od śmierci. Kaia Almond tylko z lekkim postrzałem trafia do szpitala na obserwacje i tylko z obciążeniem psychicznym nie może sobie poradzić. Nie może zrozumieć zachowania przyjaciela i nie rozumie, dlaczego nie widziała, że dzieje się z nim coś złego. Niestety ludzie mają w sobie zakorzenione zło i nie mogąc na kim wyładować swojej frustracji, za śmierć ich dzieci, koleżanek, kolegów, znajomych itd. zaczynają winić za to wszystko Kaię. Doszukują się powiązania i szukają jej winy, a ona z tym wszystkim musi się borykać się sama i żyć dalej. Padają oskarżenia o jej współudział w zamachu. Zmagając się z olbrzymim hejtem Kaja, próbuje za wszelką cenę poznać prawdę na temat tragedii i oczyścić się z zarzutów. Wkrótce jednak odkrywa, jak mało wiedziała na temat swojego przyjaciela... Autor będzie nas karmił nowinkami po których, kilka razy zmieniałam zdanie kto jest winny i czemu to się stało. Pokaże jak wielki problem czyha na młodych ludzi i jak ciężko im się z nim zmierzyć. Jak ogół na nich wywiera presję, przez co gubią sens życia i robią rzeczy, których nie można cofnąć. Uwielbiam thrillery psychologiczne, które nie muszą być bardzo krwawe. Nie potrzebuję książek, które opisują jak wygląda pokrojony trup, albo szczegółowych opisów z dokładnością, w jaki sposób kat morduje. Nie trzeba tego, by jego książka zapadła w pamięć. Autor porusza to, co nam bliskie i ciężkie, to czego boimy się stracić i uderza w miejsca, które bolą dłużej i temu dłużej o jego książkach myślimy. Czekając na jego książkę wiem, że czekam na świetny temat, który będzie odbiegał od panującego schematu: morderca- morderstwo- detektyw. W jego książkach nigdy nie wiesz co będzie i jakie będzie zakończenie. Oby tak dalej, proszę nic nie zmieniać, tylko szukać super tematów na świetną każdą kolejną książkę
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-02-2021 o godz 18:44 przez: ania7770
„Wszyscy muszą zginąć” to kolejna książka Marcela Mossa, której akcja toczy się w prestiżowym warszawskim liceum Freuda, które mieliśmy okazję poznać w „Nie wiesz wszystkiego”. Z początku myślałam, że ta książka nie jest dla mnie. Ciężko było mi się w nią wkręcić i miałam problemy, żeby utrzymać moją ciekawość. W sumie sama nie wiem dlaczego tak było, historia zamachowca wydawała mi się świetnym pomysłem, do tego dużo tajemnic i fabuła, która rozwija się w odpowiednim tempie. Ale po przeczytaniu ponad stu stron coraz bardziej zagłębiałam się w świat stworzony przez Mossa. Z każdą kolejną stroną zaczęłam rozumieć zamysł autora i to, co chciał przekazać nam swoją historią. „Wszyscy muszą zginąć” nie była dla mnie idealną książką, ale ogólnie mi się podobała. Porusza ważne w dzisiejszym świecie tematy, jak rasizm, nienawiść, czy aborcja. Autor pokazał swoją wizję, która nie każdemu może się spodobać, ale myślę, że warto przeczytać ten thriller. Zamaskowani sprawcy dokonują brutalnego zamachu na terenie warszawskiego liceum. W ataku giną uczniowie i pracownicy szkoły. Zwykły dzień w szkole dla wielu zakończył się tragicznie. Jednym z zamachowców okazał się uczeń, Błażej Dragiel, który chwilę po zamachu dokonuje samobójstwa na oczach przyjaciółki, Kai Almond. Nikt nie ma pojęcia, co skłoniło chłopaka do tak okrutnego czynu. Ostatnie sekundy życia zamachowca stają się sensacją, każdy zastanawia się o czym rozmawiał ze swoją przyjaciółką chwilę przed śmiercią. Czy jest możliwe, że dziewczyna ma z tym coś wspólnego? Krótki filmik, na którym widać tą sytuację wywołuje lawinę hejtu i oskarżeń w stronę Kai. Dziewczyna za wszelką cenę chce poznać prawdę i oczyścić swoje imię. Z czasem odkrywa, że nie znała swojego przyjaciela. Czy z zamachem powiązana jest grupa nacjonalistów, do których należy brat Błażeja? Komu tak zależy na pogrążeniu dziewczyny? Jaki związek z tym wszystkim ma gra, przez którą Błażej całkowicie oderwał się od rzeczywistości? Z każdą kolejną książką Marcela Mossa widać, jak rozwija swój warsztat pisarski. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego jak potrafi stworzyć historię, która szokuje i trzyma w napięciu. Zakończenie jak zawsze jest świetne i kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Takie thrillery polskich autorów po prostu chce się czytać. W książce tej było dla mnie za dużo obecnych problemów, o których ostatnio często można usłyszeć w telewizji czy radiu. Ale są to również tematy bardzo ważne, o których należy rozmawiać. Autor wykonał kawał dobrej roboty. Odkrywał karty w takim tempie, który nie pozwalał odłożyć tej książki. Często byłam zaskoczona, zszokowana i zbulwersowana. Polecam książkę fanom mocnych wrażeń. Może nie jest to do końca tak krwawe i brutalne jak byśmy chcieli, znając wcześniejsze książki autora, ale myślę, że wielu osobom z pewnością się spodoba. Początkowo książka mi się nie podobała, ale jak się rozkręciłam, to czytałam do samego końca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-02-2021 o godz 12:19 przez: HORROR_BOOK_DEVOURER
IG: Horror_Book_Devourer || ⠀⠀Historie kreowane przez Marcela Mossa za każdym razem dotykają problematyki współczesnego świata. „Wszyscy muszą zginąć” to kolejna książka, która obnaża prawdę o młodzieży, szkole i pustych relacjach rodzinnych. Do jakiej tragedii musi dojść, aby świat przestał emanować taką ilością jadu?⠀⠀ ⠀⠀ 𝐊𝐫𝐰𝐚𝐰𝐞 𝐥𝐢𝐜𝐞𝐮𝐦⠀⠀ W najnowszej książce Marcela Mossa na jaw wychodzą kolejne złożone i głęboko skrywane problemy, których pełne odkrycie wymaga długich i żmudnych poszukiwań. W jednej z warszawskich szkół dochodzi do masakry. Korytarze spływają krwią, a wielu ciał nie można zidentyfikować. Dlaczego taki zamach miał miejsce? Marcel Moss rozbił akcję na wie osie czasu – przed zamachem i po, aby pełniej ukazać ogrom tragedii. Ból i złość nie biorą się znikąd. Nietolerancja, brak szacunku dla drugiego człowieka i chęć akceptacji, z którą młodzi ludzie muszą mierzyć się od najmłodszych lat, sprawiają że gniew musi, w końcu znaleźć gdzieś ujście. Wszystko potęguje brak prawdziwych więzi rodzinnych, zastąpionych wygórowanymi wymaganiami, pustymi frazami i pieniędzmi. Te sztuczne relacje i nieustanna walka z własnymi słabościami sprawiają, że tragedia wisi w powietrzu. W kontaktach międzyludzkich nie ma już miejsca na uprzejmość i prawdę. Moss doskonale zna ludzkie słabości, a także krzyki i wyzwiska które nieustannie towarzyszą współczesnej młodzieży. Każdy z nich szuka własnego miejsca, a chory podział społeczeństwa wymusza na nich opowiedzenie się po którejś ze stron, od najmłodszych lat pielęgnując nienawiść. Autor celnie ukazał także ucieczkę młodych ludzi w świat wirtualny i sposób manipulacji, który prowadzi tylko w jednym określonym kierunku. Bo skoro dziecko od cyfrowych przyjaciół otrzymało więcej, niż od własnych rodziców, to o tragedię naprawdę nie jest trudno. „Wszyscy muszą zginąć” przepełniona jest smutkiem i negatywnymi emocjami. I chociaż lekkie pióro autora sprawia, że czyta się szybko i przyjemnie, to ilość tego co złe przytłacza. Jest tego momentami jednak zbyt wiele, a kolejne poniżenia i tragedie nie robią już wrażenia. Miłośnicy Mossa zauważą także, że całość podana jest w mniej intensywnej formie, choć akcji brakować nie będzie nikomu.⠀⠀ ⠀⠀ 𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞⠀⠀ „Wszyscy muszą zginąć” to kolejny bardzo dobry thriller psychologiczny, który daje do myślenia. Ogrom ludzkiej nienawiści i walki polsko-polskiej sprawił, że współczesny człowiek przyzwyczaił się do nieustannych wyzwisk, hejtu, agresji i krytyki. Pozwalamy na to, bo taka jest nasza rzeczywistość. Dlatego też książki takie, jak ta są swego rodzaju pobudką z otępienia. Ta pozycja posiada lżejszą formę, dlatego zarówno młodzież, jak i rodzice mogą po nią sięgać. Warto zobaczyć z jakimi problemami zmagają się uczniowie współczesnych szkół, którzy choć mają wszystko co realne, to często są ubodzy w relacje, a jedyne uczucia jakie znają to ból, niezrozumienie i samotność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-03-2021 o godz 15:22 przez: m_jak_mala
W warszawskim liceum dochodzi do ataku terrorystycznego. Giną zarówno uczniowie jak i nauczyciele. Jednym ze sprawców jest uczeń tej szkoły Blażej, który po zakończeniu popełnia samobójstwo na oczach innych, w tym, najlepszej przyjaciółki Kai. Po opublikowaniu w mediach filmiku, na którym zarejestrowano ich podczas ataku, dziewczyna staje się ofiarą hejtu. Dlaczego? Kaja stara się odkryć prawdę o swoim przyjacielu, jego rodzinie i bliskich. Drąży, czasem aż za bardzo ale odkrywa prawdę, nie tylko o Błażeju ale także innych osobach. Dlaczego z pozoru normalny chłopak posunął się do takich okropności? Co robił w ostatnim czasie, kiedy Kaja odsunęła się od niego? Blażej pogrążył się zupełnie w internetowej rzeczywistości. Nie liczył się dla niego świat poza tym, stworzonym przez niego samego. Z czasem jednak... uzależnienie i niechęć do rzeczywistości sprawiła, że chłopak przestał rozróżniać który jest bardziej rzeczywisty... Czy Kaja będzie w stanie poradzić sobie z hejtem? Dlaczego chłopak uczestniczył w zamachu? Kto jest odpowiedzialny za tragedię która przyniosła śmierć ponad stu osób? Czy mi się podobało? Podobało, tyle, że chyba od dłuższego czasu po raz pierwszy mam jakieś „ale” Dlaczego? Już Wam tłumacze! Po pierwsze thriller naprawdę dobry tyle, że nie jestem do końca przekonana, że skierowany powinien być do młodzieży. Po drugie, jest dobrze, bardzo dobrze i bum! Kanał zmienił się, mam nadzieje całkiem przypadkowo, na jedyną słuszną telewizję w tym kraju (według panujących)! Nie, nie, nie! Aborcja! I jest to temat trudny a i owszem, tyle, że pokazany tylko z jednej ,,słusznej” strony, o której możemy usłyszeć w dominującej, jednostronnej telewizji! Nic więcej, żadnego wytłumaczenia, drugiej strony i pociągnięcia tematu albo wywołania jakiejkolwiek dyskusji na łamach książki. Uważam, że odbiór byłby lepszy, gdyby temat został przedstawiony w inny sposób lub go tam w ogóle nie było. A teraz plusy! Fabuła genialna! Mało tego, niesamowicie na czasie. To prawda, że świat wirtualny zastapił nam relację na żywo. Uzależnienie młodzieży od wirtualnej rzeczywistości jest ogromne, a co za tym idzie, autor genialnie pokazuje nam, że w świecie wirtualnym, można łatwo i bezproblemowo zmanipulować człowieka i wykorzystać do najbardziej okrutnych celów. Temat hejtu, który się pojawia jest równie ważny. Chociażby tutaj, w naszej bookstagramowej społeczności, jest to coraz bardziej widoczne i niestety, słowa które padają są coraz bardziej okrutne. Zastanówmy się więc nad sobą! Zakończenie, no cóż, chylę czoła bo jest genialne. Miałam zupełnie inny trop, a dałam się wmanewrować! Brawo 😁 Nie bawię się w cyferki więc nota się nie pojawi 😂 Sami przekonajcie się czy warto, bo moim zdaniem tak! (Wymazując ten jeden mankament 😉)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-03-2021 o godz 23:45 przez: ryszawa.blogspot.com
W jednym z warszawskich szkół średnich dochodzi do zamachu, w którym ginie wielu uczniów oraz nauczycieli. Jednym z zamachowców jest Błażej, który na oczach swojej najlepszej przyjaciółki Kai odbiera sobie życie. Nikt nie wie, dlaczego spokojny chłopak, syn znanego biznesmena dopuścił się tak okrutnego czynu. Tymczasem media nie zostawiają na Kai suchej nitki, twierdząc, że maczała ona palce w krwawym zamachu. W książce zostają poruszone bardzo ważne tematy. Autor uzmysławia czytelnikowi, jak wielką siłę mają media społecznościowe, do czego mogą one doprowadzić ludzi, szczególnie nastolatków. W dzisiejszych czasach łatwo jest obrać ofiarę i ją zmanipulować przez Internet, jak prosto skierować na kogoś oskarżenie, wystarczy jeden post lub krótki film, by zniszczyć czyjeś życie. Kolejną kwestią są gry, od których można się uzależnić. Niewinne wciągnięcie się w wirtualny świat, może przeistoczyć się w coś groźnego. W to właśnie wplątał się Błażej, w pewnym momencie zaczęła mu się zacierać granica pomiędzy światem rzeczywistym a tym wymyślonym przez niego w internetowym życiu. Okazuje się, że kiedy odetnie się mu dostęp do niego, traci rozum i popada w paranoję. Prócz Internetu, powieść toczy się wokół nacjonalistów, ludzi, którzy bez mrugnięcia okiem są w stanie skatować lub nawet zamordować kogoś, tylko dlatego, że jest homoseksualistą, myśląc, że w ten sposób doprowadzi do ładu i harmonii w kraju. Przedstawiony przez Marcela Mossa świat jest fikcją, ale przeraża mnie, że tacy ludzie istnieją naprawdę. Bardzo lubię twórczość autora, choć ta książka akurat podobała mi się mnie niż pozostałe jego dzieła. Muszę jednak przyznać, że zakończenie wbiło mnie w fotel. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Miałam tak wiele pytań i myślałam, że zostanę bez odpowiedzi, jednak wszystkie puzzle wskoczyły na odpowiednie miejsce, gdy dobiłam do ostatniej strony. Jestem pod ogromnym wrażeniem intrygi, którą przygotował dla nas pisarz. Świat bohaterów poznajemy w różnych czasach. Raz towarzyszymy Kai już po zamachu. Poznajemy jej myśli oraz coraz większą nagonkę na jej temat, a raz znajdujemy się na kilka miesięcy przed tragedią i poznajemy wydarzenia z perspektywy zarówno Kai, jak i Błażeja. Czy musiało się tak stać? Co ze sobą wspólnego ma gra, w którą wciągnął się chłopak, z nacjonalistycznymi zapędami jego brata, co było przyczyn krwawej masakry na uczniach szkoły? Jedno trzeba przyznać Marcelowi Mossowi – umie on szokować. Jego książki są mocne, brutalne, tajemnicze. Poruszają ważne tematy, a zakończenia są spektakularne. Z niecierpliwością czekam na kolejne dzieło, które wyjdzie spod jego pióra i już teraz wiem, że się nie zawiodę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-02-2021 o godz 13:33 przez: justus
Którą wersję autora wolicie? Stonowaną? Czy może tą mroczniejszą? „Wszyscy muszą zginąć” to kolejna książka Marcela Mossa, zaliczana przeze mnie do grona tych „lżejszych”. I pomimo tego, że ukazuję najprawdziwszą prawdę, mnie w niej czegoś zabrakło… ona pod żadnym względem nie była zła… po prostu spodziewałam się czegoś mocniejszego. To co przeżyli uczniowie warszawskiego liceum pozostanie w ich pamięci na zawsze. Tragiczne wydarzenia z tego dnia przejdą do historii. Co kierowało nastolatkiem, gdy postanowił wziąć udział w zamachu na uczniów swojego liceum? I dlaczego później popełnił samobójstwo? I co takiego powiedział do swojej przyjaciółki przed śmiercią? Cała Trylogia hejterska i osobna książka „Pokaż mi” to wysoko postawiona poprzeczka. Dla osób szukających większych wrażeń – czyli takich jak ja – nowa odsłona autora, średnio przypadnie do gustu. Nie kryje, że to właśnie poprzednie książki, wywarły na mnie piorunujące wrażenie i zapadły mi głęboko w pamięć. Czytając opis najnowszego dzieła autora ”Wszyscy muszą zginąć”, moim pierwszym skojarzeniem była masakra w Columbine High School w 1999 roku, która wtedy wywołała u mnie niemały szok. I tym właśnie sposobem, jeszcze bardziej napaliłam się na nową książkę Marcela Mossa. Czytając prolog, ciarki przechodziły mnie po plecach! Ale im dalej tym mój entuzjazm zaczął opadać i po części wiedziałam, czego mogę się spodziewać po reszcie historii. Nie przeczę, że książka mnie nie wciągnęła, bo czytałam ją momentami na wdechu, ale zabrakło mi zwrotów akcji, które wprowadziłyby mnie w osłupienie. Niektóre momenty – no może ze dwa – były mocne i spowodowały, że włosy zjeżyły mi się na rękach, ale to tyle.. Cała historia bardzo ciekawa, pokazująca do czego może doprowadzić hejt, samotność, brak odpowiednich wzorców, złe towarzystwo oraz jaki wpływ na daną osobę może mieć zbyt długie przebywanie w świecie wirtualnym. Myślę, że ta pozycja przypadnie do gustu na pewno młodszym odbiorcom, nie przeczę, że znajdą się też osoby starsze, które będą zachwycone.. Ja osobiście wolałabym przeczytać więcej akcji organizowanych przez Krystiana :D bo te fragmenty były zdecydowanie najmocniejsze i najbardziej szokujące ;) - pominę już fakt, że większość wydarzeń w książce przywodziła mi na myśl obecną sytuację w kraju, a postawa nacjonalistycznej sekty, bardzo by się co poniektórym rządzącym spodobała :P Pomimo wszystko, książkę jak najbardziej polecam. Obowiązkowa pozycja dla każdego fana Marcela Mossa.. Panie autorze - ja, jako największa fanka, czekam na coś w klimacie „Pokaż mi”, a nawet może być i bardziej poronione, bo ja obyczajówki to rzadko kiedy czytam ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2021 o godz 16:56 przez: Tomasz Kosik
Noc zarwana, książka przeczytana. Sen nie przychodził, bo jak zasnąć, gdy w głowie buzuje napięcie zaaplikowane podczas czytania najnowszej książki Marcela Mossa pt. „Wszyscy muszą zginąć”. W rzeczy samej zginąłem na kilka godzin z thrillerem psychologicznym, który wręcz rozwalił mnie na strzępy. I nie przesadzę dodając, że ta książka jest najmocniejszą i najlepszą w dorobku autora. Nie oznacza to, że wcześniejsze są kiepskie, lecz dowodzi temu, że Marcel Moss podniósł wysoko poprzeczkę. Nie tylko historią, którą utkał, lecz stylem, którym prowadzi nas po kolejnych jej wątkach. A te nie pozwolą nam na chwilę oderwania, bo wszystko to, czego doświadczamy z Kają Almond, jest niczym rozpędzony pociąg mknący w kierunku przepaści. Wspomniana bohaterka jest uczennicą prestiżowego warszawskiego liceum Freuda. Brzmi znajomo, prawda? Ci, którzy czytali „Nie wiesz wszystkiego” wiedzą co mam na myśli. 18 grudnia 2020 roku w szkole dochodzi do krwawego ataku terrorystycznego. Jednym z napastników jest Błażej Dragiel przyjaciel Almond, który na jej oczach popełnia samobójstwo. Jak się okazuje Błażej pochodzi z tak zwanej dobrej rodziny. Ojciec jest wpływowym biznesmenem, filantropem. Dlaczego więc jego syn wziął udział w zorganizowaniu zamachu terrorystycznego? Jak się okazuje brat Błażeja należy do nacjonalistycznej sekty, która może mieć związek z aktem terroru w warszawskim liceum. Czy kluczem do rozwikłania tej zagadki jest gra Thunderworld? Kim jest Abaddon? Nie tylko te pytania będą zakrzątać naszą głowę, lecz to z czym Kaja będzie musiała się zmierzyć. Na dziewczynę wylewa się fala hejtu. Wielu oskarża ją o współpracę z zamachowcami. Dziewczyna postanawia na własną rękę dowiedzieć się, dlaczego jej przyjaciel posunął się do takiego czynu? Jaką drogę będzie musiała przejść, by poznać prawdę? Czy poznanie jej oczyści ją z zarzutów? Książka nie tylko porywa zgrabnie przeprowadzoną fabułą, lecz tematem, tak dziś aktualnym. Moss porusza kwestie dotyczące rasizmu, a także aborcji. Zresztą znakiem rozpoznawczym autora jest to, że w swej twórczości porusza współczesne problemy społeczne, będąc tym samym ważnym głosem w podejmowanej tematyce. A ja powiem to głośno „Wszyscy muszą zginąć”, to książka, którą przeczytać muszą wszyscy Ci, którzy od thrillerów psychologicznych oczekują trzęsienia ziemi w swej czytelniczej psychice. Mną wstrząsnęło! Szósta książka (nie licząc antologii) w dorobku Marcela Mossa jest na szóstkę z plusem (w skali 1-6). To kawał solidnej roboty! Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu FILIA, FILIA Mroczna Strona http://www.czyt-nik.pl/recenzje/zginalem-z-ksiazka-marcela-mossa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2021 o godz 21:41 przez: Zaneta Liniatura
Uczniowie. Nauczyciele. Wszyscy są wrogami harmonii. Marcel Moss powraca z najnowszą powieścią w nieco łagodniejszej formie. I chociaż nadal spotkamy się w niej z przemocą, brutalnością i skrajnymi emocjami, jest to stonowana wersja prozy tego autora. Nie oznacza to jednak, że jest gorzej. Jak zawsze trzyma w napięciu i sprawia, że człowiek odkłada domowe obowiązki i czyta dalej. Nic, że pranie, prasowanie i obiad… może zrobi się samo, a ja przycupnę i poczytam? Nastoletnie dylematy Dorastanie nie jest łatwe, bywa bolesne, zwłaszcza w dzisiejszych, niepewnych czasach. Rzeczywistość wirtualna miesza się ze światem realnym. Młodzi ludzie mają problem ze swoimi uczuciami i wyrażaniem emocji, a także z kontrolowaniem gniewu. Rozpaczliwie szukają swojej tożsamości i próbują sprostać wymaganiom rodziców. Dojrzewanie to także czas pierwszych miłości i złamanych serc, szukania swojej ścieżki i bólu, z którym każdy młody człowiek radzi sobie na swój własny sposób. Marcel Moss we „Wszyscy muszą zginąć” porusza szerokie spektrum problemów młodzieży, pokazując jej różnorodne źródła. Wnikamy głęboko w umysły bohaterów: Błażeja i Kai. Poznajemy ich ciemne strony. Homofobia a patriotyzm Nietolerancyjność to chyba nasza cecha narodowa. Prawdziwa rodzina to chłopak i dziewczyna. No przecież. Najlepiej wszystkich zabić. Do fanatyków nie docierają żadne argumenty, nie widzą błędów logicznych w swoim rozumowaniu. Problem ten również poruszony zostaje w najnowszej powieści Marcela Mossa. Dociera do źródeł, kopie naprawdę bardzo głęboko, aż do najniższych warstw struktur narodowców i pokazuje skutki – tragiczne skutki. To nie są tylko hasła, to katowanie i zabijanie. Śmierć. Ten akcent jest naprawdę bardzo mocny, pokazuje, że nie jest to tylko polityczna zabawa i skandowanie haseł, ale zwykłe morderstwo. „Wydaje mu się, że nad Polską wisi fatum. Jak nie uchodźcy, to osoby LGBT. Jego zdaniem ze wszystkich stron otaczają nas wrogowie”. Wieczór z Mossem Czy jest to lekka i przyjemna książka? Oczywiście, że nie. Ale jest dobrze napisana, mówi o czymś bardzo ważnym i rzuca nieco więcej światła na świat młodych ludzi, pokazując rzeczywistość z ich perspektywy. Jest to także solidnie skonstruowana fikcja, która pochłania bez reszty i sprawia, że zapominamy o tym, co się wokół dzieje. Zostaje w pamięci, dlatego polecam Wam takie wieczór z Mossem. Wieczór, bo trudno tę książkę odłożyć, nie doczytawszy do ostatniej strony. „Nienawidzę świata i otaczających mnie osób. Wszyscy ludzie to potwory, które zasługują na to, co najgorsze”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-02-2021 o godz 11:31 przez: Anonim
Tym razem Marcel Moss zabiera czytelników na przygodę do prestiżowego warszawskiego liceum, gdzie dochodzi do krwawego ataku terrorystycznego. Zamaskowani sprawcy detonują ładunki wybuchowe i strzelają na oślep do przerażonych uczniów i pracowników. Jednym z zamachowców jest Błażej Dragiel, który popełnia samobójstwo na oczach swojej najlepszej przyjaciółki, Kai Almond. Dziewczyna za wszelką cenę próbuje poznać prawdę na temat zamachu na jej liceum. Dlaczego jej przyjaciel wziął w tym udział? Po raz kolejny autor książki Wszyscy muszą zginąć mnie zaskoczył. Wykonał świetną robotę podczas pisania thrillera. Bez wątpienia każda jego książka jest dobrym strzałem, nawet w ciemno. Schemat pisania książki nie uległ zmianie. Nadal jest tak jak w poprzednich; prolog i potem skoki czasowe. Chociaż trochę liczyłem na zmianę po tym względem ale to nic nie zmienia w fabule. Fabuła książki jest tak skonstruowana tak, że z każdą kolejną stroną coraz ciężej jest oderwać wzrok. Ciągle w głowie pojawiają się pytania, dlaczego Błażej to zrobił? Jaki miał cel? Odpowiedzi poznajemy bliżej końca i przyznając się, jestem w ogromnym szoku. Nie spodziewałem się, że będzie aż taki zwrot akcji. Do samej fabuły, jak i bohaterów nie mam praktycznie żadnych uwag. Każdy element jest dopracowany do perfekcyjności. Napięcie z każdą stroną wzrasta. Jednak moim zdaniem jest trochę zbyt dużo nieszczęścia. Brakowało mi takiego momentu, gdzie mogłem chwilę odetchnąć i poznać bohaterów z trochę ciepłej strony. Niekiedy podczas czytania musiałem przerwać, bo za dużo tego było na przeczytanie ciągiem. Nie zabrakło we Wszyscy muszą zginąć poruszenie ważnych tematów. Szczególnie wątek LGBT był tym, który pojawiał się co jakiś czas. Ukazane jest ile trzeba mieć odwagi i siły, aby się przyznać do własnej orientacji seksualnej. Bardzo spodobał mi się wątek Krystiana, brata Błażeja. W ciekawy sposób ukazane są jego motywy działania. Przypomina takiego dresiarza, który uważa się za wiernego obywatela Polski. Cieszę się, że stworzył bohatera, który dąży do swoich ideałów. Wszyscy muszą zginąć porusza również ważną kwestię dotyczącą asertywności. Jak ciężko w dzisiejszych czasach jest się otworzyć. Szczególnie jak nikt nikogo nie słucha lub słyszy to co chce. Wątek prześladowania, przemocy, narzucania poglądów jest dominujący i w ciekawy sposób poprowadzony. Nie zabrakło również poruszenia wątku uzależnienia od gier i manipulacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-02-2021 o godz 11:55 przez: Oliwia
"Wszyscy muszą zginąć" Marcel Moss 🔪🔥 ‼️Dzisiejsza premiera ‼️ Prestiżowe Warszawskie liceum im. Zygmunta Freuda znane jest nie tylko z wysokiego poziomu nauczania ale również z mrocznych tragedii, które dotknęły tę placówkę. Od momentu samobójstwa dwójki uczniów Freuda mija niespełna pół roku gdy szkołę dotyka kolejny koszmar. Tuż przed przerwą świąteczną, dochodzi do krwawego zamachu terrorystycznego na tę placówkę oświaty. Zamaskowani sprawcy strzelają na oślep do bezbronnych uczniów a także detonują ładunki wybuchowe. Jak się okazuje jednym z zamachowców jest sam jej uczeń- Błażej Dragiel. Syn szanowanego przez Warszawskie społeczeństwo filantropa. Nikt nie rozumie jego zachowania. Nikt również nie jest w stanie stwierdzić, dlaczego targnął się na swoje życie, i o czym rozmawiał ze swoją przyjaciółką tuż przed śmiercią. Po tym wydarzeniu Kaja Almond nie ma wcale łatwego życia. Została wykluczona przez społeczeństwo, a pod jej adresem padają tysiące wyzwisk. Zmagająca się z olbrzymim hejtem Kaja odkrywa, jak niewiele wiedziała o swoim najlepszym przyjacielu. Komu zależy by zrzucić winę na Kaję? Jaki związek z tym wydarzeniem ma tajemnicza gra Thunderworld oraz nacjonalistyczna sekta, do której należy starszy brat Dragiela? "Wszyscy muszą zginąć" to kolejny thriller psychologiczny z genialnie poprowadzoną fabułą spod pióra Marcela Mossa. Autor powoli dawkuje emocje i podrzuca czytelnikowi pod nos fałszywe tropy, by na ostatnich kartach powieści, całkowicie go zaskoczyć. Jeżeli czytaliście poprzednie książki autorstwa Marcela Mossa, to doskonale zdajcie sobie sprawę, iż autor w swoich książkach nie boi się poruszania tematów tabu. Tak jest i tym razem. W powieści "Wszyscy muszą zginąć" zetkniemy się z problemem uzależnienia od internetu, zwłaszcza gier komputerowych, co nierozłącznie wiąże się z utratą kontroli nad poczuciem rzeczywistości. Kolejnymi ważnymi wątkami poruszonymi przez autora, są wykluczenia społeczne a także nękania ze względu na orientację czy poglądy. Marcel Moss nie szczędzi szczegółów w przejawach homofobicznych zachowań, nadużywanych przez Polaków. Książka wywiera spore wrażenie na czytelniku i nie raz zapiera mu dech w piersi. Jest to pozycja, która przypadnie do gustu, każdej osobie żądnej dreszyka wrażeń. Polecam! Ocena 7,5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-02-2021 o godz 15:02 przez: Anonim
Błażej Dragiel, normalny nastolatek mający dom, rodzeństwo, a nawet mający trochę więcej niż normalny nastolatek, bo ojciec jest znanym biznesmenem więc Błażejowi niczego nie brakuje, ma nawet swój dobrze wyposażony pokój gier, gdzie zawsze może się zaszyć, czy to sam czy z kumplami. I tak myślą o nim inni, a co dzieje się w domu za czterema ścianami, to jak zwykle już wie sama rodzina i jak większość polskich rodzin, jeśli jest coś nie tak, to tego nie pokazuje. Błażej ma bliską koleżankę - Kaję, dziewczyna się w nim podkochuje, znają się od dawna i swoje uczucia ulokowała właśnie w nim. Niestety bez wzajemności. Wydawałoby się, że w sumie jak na to nie spojrzeć, to takie rzeczy się zdarzają wśród nastolatków i to często. Jest jednak jedna sprawa, jedna rzecz, jedno zdarzenie, które odróżnia tych nastolatków od innych. Dzieje się rzecz straszna. Dochodzi do zamachu w szkole w której się uczą. Nauczyciele, dyrektor, wielu uczniów ginie w tym okropnym zamachu. Zamach to sprawka Błażeja, a podejrzana o współudział jest Kaja. To jest sprawa, która tych nastolatków odróżnia od innych. Książka: „Wszyscy muszą zginąć” napisana jest rozdziałami z perspektywy widzenia kogoś innego. Cały rozdział opowiada inny nastolatek. Dzięki temu doskonale możemy poznać jego uczucia, poglądy, obawy i małe szczęścia. Chyba najbardziej w trakcie czytania przerażało mnie to, że te problemy zdarzają się ciągle, to nasza i naszych nastolatków rzeczywistość. Problemy z uczuciami, problemy z używkami, problemy w domu, problemy z przyjaciółmi, ale i problemy ze światem wirtualnym. W miarę jak czytelnik zagłębia się bardziej w książkę, coraz bardziej poznaje świat bohaterów i ich problemy. W trakcie czytania ciągle miałam z tyłu głowy pytanie: co bym zrobiła na jego/jej miejscu? Czy zachowałabym się tak samo czy inaczej? Dzisiejszy świat nastolatka jest trudny, bardzo, a kiedy mamy brak wsparcia ze strony rodziców to już katastrofa. Tak sobie myślę, że książkę „Wszyscy muszą zginąć” powinni przeczytać również rodzice, powinni w końcu być świadomi tego co może się wydarzyć, kiedy zaniedbają swoje dzieci. Nie szufladkujmy tej książki tylko w kategorii kryminału, thrillera - polećmy ją również jako literaturę dla rodzica. Polecamy: Dobre Recenzje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-02-2021 o godz 22:12 przez: _extremely_books_
Autor: Marcel Moss Tytuł: Wszyscy muszą zginąć Wydawnictwo: Filia Premiera: 2021-02-10 W prestiżowym warszawskim liceum dochodzi do krwawego ataku terrorystycznego. Zamaskowani sprawcy detonują ładunki wybuchowe i strzelają na oślep do przerażonych uczniów i pracowników. Jednym z zamachowców jest Błażej Dragiel, który popełnia samobójstwo na oczach swojej najlepszej przyjaciółki, Kai Almond. Nikt nie rozumie, dlaczego syn znanego biznesmena i filantropa posunął się do takiego okrucieństwa. Tymczasem w mediach rozpoczyna się nagonka na Kaję. Pod adresem dziewczyny padają oskarżenia o współorganizację zamachu. Zmagająca się z olbrzymim hejtem Kaja, próbuje za wszelką cenę poznać prawdę na temat tragedii i oczyścić się z zarzutów. Wkrótce jednak odkrywa, jak mało wiedziała na temat swojego przyjaciela ... Komu tak bardzo zależy na tym, żeby pogrążyć Kaję? Jaki związek z zamachem ma nacjonalistyczna sekta, do której należy brat Błażeja? I czym jest gra Thunderworld, przez którą Błażej niemal całkowicie wyłączył się z prawdziwego życia? Za najpotworniejszymi zbrodniami stoi wielka rozpacz. Przed czytaniem wiedziałam, że czeka mnie niezapomniana przygoda. Uwielbiam pismo autora. Opis książki wprawiał mnie w zaintrygowanie. Gdy ją dostałam, musiałam szybko do niej zajrzeć, ponieważ nie mogłam się doczekać poznania losów bohaterów . Książka zaczynała się inaczej niż reszta lektur autora. Wiąże się to z tym, że nie mamy tutaj takiego dużego zaskoczenia jak przy poprzednich, jednak historia rozwinęła się bardzo szybko. Można powiedzieć, że ten początek w którym nie mogłam się odnaleźć, spowodował to, że było mi smutno, ale po kilku stornach wdrożyłam się w akcję. W rolę bohaterów wcieliłam się prawie od razu i próbowałam zrozumieć o co chodziło Błażejowi, zadawałam sobie cały czas pytanie „dlaczego”. Czytałam ją kolejny raz wciśnięta w fotel. Czułam zdenerwowanie do kilku osób z historii, lecz na pewno będziecie czuć to samo, do tych samych osób podczas czytania. Zakończenie wprawiło mnie w osłupienie i dosłownie nie wiedziałam przez moment co się właśnie wydarzyło. Jeżeli już czytaliście dajcie znać co o niej sądzicie, a jak nie chcecie na razie jej czytać to zachęcam do zaglądania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Moss Marcel

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Przepaść Mróz Remigiusz
4.8/5
23,99 zł
42,90 zł
19,99 zł
19,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Projekt Riese Mróz Remigiusz
0/5
27,31 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ekstremista Mróz Remigiusz
4.8/5
23,84 zł
42,90 zł
21,45 zł
Inne z tego wydawnictwa Kat z Płaszowa Czornyj Max
5/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Halny Mróz Remigiusz
4.7/5
22,42 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Iluzjonista Mróz Remigiusz
4.5/5
20,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pacjent Czornyj Max
4.7/5
24,62 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Behawiorysta Mróz Remigiusz
4.5/5
32,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nieodnaleziona Mróz Remigiusz
4.3/5
20,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bestia z Buchenwaldu Czornyj Max
4.7/5
24,61 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Listy zza grobu Mróz Remigiusz
4.5/5
21,43 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego