Wina wina (okładka  miękka, 09.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 29,45 zł

29,45 zł 39,99 zł (-26%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Kiedy Agata Śródka, „panna z odzysku” - restauratorka i celebrytka, postanawia założyć winnicę w gościnieckim pałacu, nie spodziewa się, że ta przygoda zaprowadzi ją w sam środek morderczej intrygi, której ofiarami padną jej były mąż, młoda rywalka i leciwa dama. Niewiele zabraknie, żeby i ona sama straciła życie.

Skrywane przez lata sekrety wylewają się wraz ze strumieniami znakomitego wina, nie każdy okazuje się tym, za kogo się podaje, a prowadzący śledztwo gubią się w gąszczu tajemnic i kłamstw. Legenda cysterskiego zakonu odżywa i niespodziewanie ujawnia prawdziwe pragnienie winiarza, pomagając w zdemaskowaniu mordercy, choć wszystko to i tak wina wina.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1271362240
Tytuł: Wina wina
Autor: Starosta Małgorzata
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-09-01
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 15 x 140
Indeks: 38976070
średnia 4,5
5
57
4
32
3
9
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
41 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
17-01-2022 o godz 15:28 przez: Weronika Sugalska | Zweryfikowany zakup
Zdarza wam się,że zarówno tytuł,okładka, jak i opis wręcz do was krzyczą? Od lat znam ilustracje Magdaleny Babińskiej,więc ta okładka od razu trafiła prosto do mojego serduszka. Musiałam kupić tą książkę! Jednak ze względu na pokaźny stosik swoje odleżała. Zapowiedź drugiej części i potrzeba czegoś lekkiego po ciężkich dniach spowodowały,że stała się moją sobotnią lekturą. Co mogę powiedzieć o książce? Genialna i bardzo charakterna bohaterka, znakomita i wciągająca fabuła, Wielkopolska z której pochodzę w tle i jeszcze to wino 🍷 książka idealna po prostu♥️ Historia wciąga od pierwszych stron,gdyż nie znajdziecie tu żadnych przydługich wstępów. Główna bohaterka Agata Środka jest przebojową kobieta sukcesu,która wie czego chce i konsekwentnie to realizuje. Sieć kłamstw i tajemnic stopniowo wypływających na powierzchnię podczas kameralnego weekendu podlewanego winem jest znakomitą wersją zagadki zamkniętego pokoju. Cała gama barwnych postaci i duża dawka humoru sprawiają,że książkę czyta się lekko i przyjemnie. Uprzedzam jednak,że nie sposób się od niej oderwać. Z minusów jest tylko jednen,bardzo polubiłam jedna z postaci,która niestety nie dotrwała do ostatnich stron 😭 Czekam jednak niecierpliwie na Tajemnice carycy♥️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-09-2022 o godz 13:27 przez: kasik | Zweryfikowany zakup
Książka bardzo dobra, pełna humoru i napisana z pazurem, rewelacyjna na jesienne wieczory z lampką wina :-). To już kolejna książka M. Starosty, którą przeczytałam i chętnie sięgnę po następne książki tej autorki. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-02-2022 o godz 03:47 przez: lilianna kotuła | Zweryfikowany zakup
Do agathy christie daleko,ale czyta sie bardzo szybko.lektura odprezajaca.ogolnie ,warta polecenia ,przy szklaneczce wina,lub bez ,dla relaksu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-02-2022 o godz 19:40 przez: Iwona Łuksa | Zweryfikowany zakup
Świetna. Z niecierpliwością czekam na kolejną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2022 o godz 10:59 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Jeszcze nie otrzymałam książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-09-2021 o godz 14:03 przez: Beata | Zweryfikowany zakup
Spodziewałam się czegoś więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-09-2021 o godz 13:03 przez: Anonim
Dzisiaj zapraszamy was do naszej oceny książki, którą porównać możemy do książek o przygodach Agaty Raisin, jednej z naszych uluionych serii kryminalnych, książki, która sprawiła, że mocno odpoczęłyśmy i zapewniła niezapomniane godziny czytania. A mowa o książce „Wina wina” od Małgorzaty Starosty i wydawnictwa WAB. „Piękny niczym męska wersja Heleny Trojanowskiej Błażej Omkły odczekał stosownie długą chwilę, zanim rozpoczął opowieść mającą stanowić rekonstrukcję wydarzeń minionego weekendu” Musiałyśmy wam przytoczyć ten cytat, gdyż bardzo nas rozbawił i spodobał nam się, jest to jeden ze śmiesznych cytatów, tej komedii kryminalnej, która jest przezabawna. Kiedy Agata Śródka (celebrytka zajmująca się gotowaniem oraz znana restauratorka ) zostaje zdradzona przez swojego męża, postanawia zacząć swoje życie od nowa. Kupuje barokowy pałacyk i wyjeżdża do miejscowości Gościniec, w celu zamieszkania tam i otwarcia własnego hotelu. Agata planuje tam również otworzyć własną winiarnię, jednak ciężko jej jest to zrobić gdyż nie zna się kompletnie na tym. Dlatego kiedy zostaje zaproszona do Barnaby Miszczuka, właściciela innej winiarni, na zwiedzanie jego posiadłości i winiarni, postanawia skorzystać i dowiedzieć się wszystkiego o uprawie winorośli. Niestety nie wie, że owo zaproszenie stanowi wplątanie ją w wielkie kłopoty. Powiemy wam, że gdy zaczęłyśmy czytać książka od razu przypadła nam do gustu, jak już wcześniej wspomniałyśmy bardzo przypomina nam serię książek M. C. Beaton, nawet imię takie same, więc już na wstępie zachęcała do zaglądnięcia. Niedawno czytałyśmy „Szczęśliwy los”, czyli poprzednią książkę autorki i powiemy wam, że chociaż jedno i drugie to książki kryminalne to są zupełnie inne, oj różnią się bardzo od siebie, czuć, że autorka diametralnie zmieniła swój charakter pisania. Jak dla nas są to dwie odrębne komedie warte przeczytania, także polecamy jedną i drugą. „Wina wina”, to powieść skierowana do wszystkich fanów książek kryminalnych, którzy uwielbiają ten klimat, humor, chociaż w przypadku tej książki jakoś się za bardzo nie uśmiałyśmy, to i tak nie mogłyśmy się od niej oderwać, bo przyciągała nas swoją prostotą i lekkością, ale to o tym później. Każdy zwykły czytelnik, który chociaż na chwilę chciałby przeczytać coś swobodnego oraz niepozornego, ale kładącego na łopatki powinien sięgnąć po tę książkę. Fabuła nie jest dla nas jakoś mocno zaskakująca i po pewnym czasie domyśliłyśmy się o co może chodzić, jednak takie książki czyta się dla relaksu i zabawy, a w tej opowieści nie brakuje tego, by bawiłyśmy się wyśmienicie. Akcja jest dosyć szybka, dzieje się co chwilę coś oczywiście wszystko z winem w tle, dlatego nam to tempo bardzo odpowiadało. Zabrakło nam jedynie, jakiegoś takiego większego wątku i trochę zaskoczenia, które wywołało by na naszym ustach efekt „wow”. Ale jest to tylko nasza opinia, chyba jesteśmy trochę wybredne, wy możecie uważać inaczej. Jak na Agatę przystało ( porównując znowu do innej Agaty ) bohaterka książki jest bardzo upartą, ale bardzo ambitną kobietą, która nie boi się ryzyka i zawsze stawia na swoim. To właśnie charakter głównej bohaterki skłonił nas do tego porównania, a że my tamtą Agatę pokochałyśmy, to ta przypadła nam ogromnie do gustu. Reszta bohaterów również posiada ciekawie i fajnie przedstawione cechy. Klimat książki jak na komedię kryminalną przystało musi się opierać wokół morderstwa, a połączcie to sobie razem z winem i daje nam to istny harmider i zgiełk, który prowadzi w mroczne, ale zabawne połączenie. I chociaż zabójstwa powinny stanowić numer jeden w tej historii, to jednak lepsze były reakcje osób żyjących, co potwierdza, że jest to komedia kryminalna. Powyżej stwierdziłyśmy, że książkę czytało nam się prosto i lekko, połknęłyśmy ją w zaledwie jeden dzień i wołamy do autorki o więcej takich książek, albo o kontynuację tej, bo zżyłyśmy się z główną bohaterką. Jeżeli zatem jesteście fanami tego rodzaju książek i chcecie przeczytać coś co was zachwyci i zrelaksuje oraz zapomnicie o bożym świecie to polecamy wam ją serdecznie. My czekamy na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2021 o godz 15:19 przez: Bliskie Spotkania
Porównując “Winę wina” do bukietu najlepszego Chardonnay z pewnością poczujecie w niej zapach zbrodni i tajemnicy, nutę błyskotliwego, inteligentnego humoru oraz woń folkloru elity wielkopolskiego Gościńca. No to polej… Ilekroć w głowie pobrzmiewa mi ten staropolski zwrot, drzemiący we mnie empatyczny Bartuś otwiera się na życzliwość wobec bliźniego. No to polej… Bez względu na to, czy wypowiedziane w trybie rozkazującym, czy też subtelnie oznajmujące gotowość do spożycia, stanowi koło zamachowe ludzkich relacji. No to polej… Ileż to zagadek, dylematów egzystencjalnych i problemów osobistych doczekało się rozwiązania na skutek wypowiadania tych słów z należytą częstotliwością i odwagą w głosie mówiącego. Polałem więc sobie do lektury “Winy wina” Małgorzaty Starosty i nim się zorientowałem, biesiadowałem w najlepsze z bohaterami komedii kryminalnej, spacerowałem wspólnie z nimi po ogrodach winnicy, raczyłem się specjałami “Gościnnej Doliny” i z aptekarską precyzją regularnie uzupełnialiśmy płyny. Książka dosłownie zaszumiała mi w głowie. Już w połowie lektury przeszedłem z Autorką na “Ty”, pomimo tego, że Ona nic o tym nie wie. To, że Małgorzaty nie było obok, zupełnie nie przeszkadzało mi toczyć z Nią rozmowy. Ba! Nawet śmialiśmy się razem - podobno… Przynajmniej żona tak twierdzi. Dzieci z kolei były świadkami burzliwej wykładni moich własnych domysłów co do tożsamości zbrodniarza - również kierowanych w stronę nieobecnej Małgorzaty. Zanim poznacie głównych bohaterów, na Waszych oczach zamordowany zostanie tort o imieniu Claude. To traumatyczne przeżycie stanie się impulsem do tego by w dłoniach pojawiły się kieliszki, a w nich czerwone wino. Zapewniam Was jednak, że wątek kryminalny na torcie się nie skończy, a prawdziwy trup ścielił się będzie gęsto. Agata Śródka, czyli ryczące 148 cm wzrostu, jest znaną w całym kraju restauratorką i celebrytką. Zostaje właścicielką starego, pięknego pałacyku, któremu błyskawicznie przywraca dawny blask, otwiera w nim restaurację, a na horyzoncie snuje plany ponownego założenia w nim winnicy. Równie szybko dołącza do lokalnej elity Gościńca, będąc zapraszaną na wszystkie znaczące spotkania i wydarzenia. To w trakcie jednego z nich rozegrają się kluczowe dla fabuły sceny, a sama Agata znajdzie się w centrum uwagi i podejrzeń dwójki zabawnych śledczych - komendanta miejscowej policji Antoniego Korytko i prokuratora Błażeja Omkłego. Bądźcie gotowi na to, że każda postać tej historii odstawi przed Wami swój indywidualny stand-up, przez co nie sposób przewidzieć, z którą z nich będziecie sympatyzować. “CSI Gościniec” to sceneria zbrodni, w których rozwikłaniu wino okaże się lepsze od wariografu. Aktorzy namalują przed Wami piękno wschodniej Wielkopolski i jej rodzimego folkloru. Etnolożka Starosta zadba o to, abyście poznali się nie tylko na uprawie i produkcji wina, ale także lokalnych zwyczajach i tamtejszej kuchni. Książka zachwyciła mnie warstwą językową. Jak na polonistkę przystało, Małgorzata Starosta pisze w sposób piękny, staranny, bawiąc się słowem, niczym żongler diabolo. Wielokrotnie zatrzymywałem się na poszczególnych zdaniach i fragmentach, aby docenić ich konstrukcję i pokiwać głową z podziwem. W ślad za tym idzie niezwykle inteligentne poczucie humoru, które jest największym walorem powieści. Pani Małgorzato… Zaraz, zaraz. My chyba przeszliśmy na “Ty”. W każdym razie… Dziękuję za dodatkowe dwa lata życia, które zyskałem dzięki tej opowieści. Nie zliczę, ile razy szczerzyłem zęby mądrości w radosnym uśmiechu. Pierwszy raz w swoim życiu doceniłem fakt, że uczyłem się w liceum języka francuskiego, co spotęgowało humorystyczny odbiór tej powieści. Oficjalnie dołączam do Team Michel i czekam na kolejne odsłony tej czarującej postaci. Małgorzata Starosta - “Wina wina” - oj lubię to!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-08-2021 o godz 16:17 przez: Joanna W.
- Wina, wina, wina dajcie! A jak umrę, pochowajcie… - Wróć! Ale jak to yyyy - umrę? - Ano tak. Bo tutaj ktoś ewidentnie dybie na życie niejakiej pani Śródki. Znanej restauratorki, która postanowiła założyć winnicę. - Ukatrupić powiadasz? Ale dlaczego? Z czyjej winy? - No mnie się wydaje, że to wina… wina. Zapraszam Was w gościnne progi nowej powieści Małgorzaty Starosty. Tutaj nic nie jest pewne, a towarzystwa dotrzymywać Wam będą nietuzinkowe postaci, od leciwej, egzaltowanej damy, przez obecną żonę byłego męża naszej bohaterki, a na niezwykle przystojnym prokuratorze skończywszy. Usiądziecie z nimi przy jednym stole, aby delektować się prawdziwą ucztą. Zarówno tą kulinarną, od czytania o której kiszki zaczną Wam grać marsza, jak i tą literacką, bo autorka zadbała nie tylko o dobre trunki i jedzenie, ale także o jakość języka i wciągającą fabułę. Zostaniecie zamknięci z nimi w, jakkolwiek to zabrzmi, zważywszy na okoliczności - Gościnnej Dolinie, z której nie wyjdziecie aż do momentu rozwiązania… - Nie, nie, nie! Stop! Jakie jedzenie?! Czy to książka kulinarna? Co z tymi trupami? Ano trupy też będą. Dajcie mi dojść do głosu. Niestety nie będzie Wam dane oddawać się kolejnym doznaniom smakowym, bowiem grono uczestników imprezy zacznie się pomału… wykruszać. Kolejne ofiary nie pozostawią cienia wątpliwości, że wśród gości jest morderca. Rozpocznie się wnikliwe śledztwo, które będzie motywem przewodnim powieści. Pełni zapału zaczniecie dywagować nad tym, kto stoi za kolejnymi trupami. Nie będzie to łatwe, bo autorka skutecznie miesza w fabule, niczym w garnku pełnym… czerniny. - Dobre, dobre! A co z tymi bohaterami? Bo wspominałaś, że nietuzinkowi. Tak! Magdalena Starosta dała się poznać, jako wnikliwa obserwatorka ludzkich zachowań. Choć postaci na potrzeby komedii zostały rzecz jasna nieco przerysowane, to nie sposób nie doszukać się w nich stereotypowych osobowości. Lubi nasza autorka wbić przysłowiową szpilę, oj lubi. Ale, ale — zwróć koniecznie uwagę na młodego, pięknego narcyza z (lekką – umówmy się) wadą wymowy. Uwielbiam go! Moja wielka miłość — Michel… Cóż to jest za mężczyzna! Po phostu bahdzo inthygujący… - Hola, hola — nie zagalopowała się koleżanka aby nie w tym kierunku co trzeba? A tak. Już jestem. Nie powiedziałam Wam najważniejszego. Gdyby mało Wam było śledztwa, wina, jedzenia, śpiewu i kobiet… Wróć. Po jedzeniu postawmy jednak kropkę. To dostaniecie jeszcze coś więcej. Małgorzata Starosta serwuje nam historię pałacu, w którym toczy się akcja. Arcyciekawą zresztą, sięgającą 1820 roku. Ha! Nie spodziewaliście się tego, co?! Tutaj czytajcie z uwagą, bowiem legenda cysterskiego zakonu może naprowadzić Was na właściwy trop mordercy. - Ok. Przekonałaś mnie. Przeczytam! Tylko wiesz co… obawiam się, że umrę? - No coś ty, chyba moja opowieść weszła Ci za mocno?! - Umrę ze śmiechu! - Wiesz, jak to mówią: kto nie ryzykuje, ten nie pije… wina. Podsumowując: Przed przeczytaniem nowej powieści Małgorzaty Starosty koniecznie zaopatrzcie się w butelkę wiadomego trunku. Nie pijcie w trakcie czytania, bo ryzykujecie, że parskając śmiechem w trakcie spożywania, otrzymacie prawdziwą eksplozję… napoju. A! I zjedzcie wcześniej kolację, bo opisywane w książce smakołyki wywołają u Was głód. Gdyby jednak zachciało się wam posmakować kuchni staropolskiej, to autorka zadbała i o to. Na końcu książki znajdziecie przepisy m.in. na kaczkę z jabłkami po poznańsku. Nic tylko pić, jeść i czytać rzecz jasna. Uśmiech od ucha gwarantowany. Jako smakoszka i miłośniczka dobrych komedii kryminalnych — polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-09-2021 o godz 21:07 przez: Tea Books Lover
Komedia kryminalna to gatunek, w którym wiele rzeczy może pójść nie tak: humor może być ciężki i nieśmieszny, postacie przerysowane, a zagadka kryminalna potraktowana po macoszemu, żeby tylko wcisnąć więcej kiepskich gagów. Ale tam, gdzie wkracza Małgorzata Starosta, cała na różowo, można bez obaw przygotować się na literacką ucztę - tym razem zakrapianą dużą ilością wina. Bohaterką piątej powieści autorki jest Agata Śródka - restauratorka, celebrytka i świeżo upieczona właścicielka pałacu w Gościńcu, przy którym planuje założyć winnicę. Kiedy znany w okolicy winiarz zaprasza ją na weekendowe przyjęcie w swoim przybytku, Śródka skrzętnie korzysta z możliwości szpie… zdobycia cennych informacji. Nic jednak nie psuje atmosfery tak skutecznie jak trup. Jeśli kiedyś zastanawialiście się, jak mogłoby wyglądać wspólne literackie dziecko Agathy Christie i Joanny Chmielewskiej, to mam dla was odpowiedź: właśnie tak jak “Wina wina”. Fabuła powieści przypomina klasyczne kryminały Christie - różnorodne grono bohaterów spotyka się przy okazji jakiegoś towarzyskiego zgromadzenia, po czym dochodzi do morderstwa, którego musiało dokonać jedno z nich - ale za sprawą dużej dawki humoru i świetnej kreacji postaci, atmosfera kojarzy się bardziej z twórczością drugiej z autorek. Muszę przyznać, że to wyjątkowo udane połączenie, bo zapewnia zarówno ciekawą intrygę, jak i mnóstwo rozrywki. Powieść wciąga i bawi już od samego początku, kiedy bez zbędnych wstępów zostajemy wrzuceni w sam środek akcji i poznajemy większość bohaterów. Początkowo ten natłok nazwisk trochę mnie przytłoczył, ale kiedy już udało mi się zapamiętać kto jest kim i nie musiałam gorączkowo cofać się do pierwszych stron, nic już nie zakłócało mi dalszej lektury i przeczytałam całość w jeden wieczór. A te postacie wahto znać! Agata Śródka może i jest mikrej postury, ale za to jej charakterkiem można by obdzielić kilka osób. Z bycia irytującą uczyniła sztukę, ale przy tym, jak powiedział o niej któryś z bohaterów, nie da się jej nie lubić. Michel, jej pół-francuska prawa ręka, tak bardzo przypominał mi swojego imiennika z Gilmore Girls, że nie byłam w stanie wyobrazić go sobie z inną twarzą i głosem. Dołóżmy do tego jeszcze byłego męża Agaty, do kompletu z nową żoną, ciotkę Leokadię, w której żyłach zamiast krwi płyną sarkazm i ironia, przystojnego księdza, który do stanu duchownego nadaje się jak świnia do baletu, występującą pod pseudonimem autorkę powieści erotycznych, oraz komendanta miejscowej policji i podlejmy to wszystko winem, a powstanie prawdziwa mieszanka wybuchowa. Małgorzata Starosta jak zwykle stworzyła zmyślną intrygę, w której tożsamość mordercy pozostaje tajemnicą prawie do samego końca. Jest w tym wszystkim tylko jedna rzecz, której nie jestem w stanie zrozumieć: czemu, do stu tysięcy fur beczek, opis z tyłu książki zawiera tyle spoilerów?! Kiedy sięgam po kryminał, w którym pojawia się więcej niż jedno morderstwo, wolałabym raczej nie mieć od razu podanej na tacy schludnej kolejeczki następnych trupów. Cały efekt zaskoczenia diabli wzięli, a szkoda, bo trochę to jednak psuje odbiór powieści. Poza tą jedną sprawą nie mam się właściwie do czego przyczepić. Językowo jak zwykle jestem zachwycona, poczucie humoru autorki idealnie do mnie trafia, więc bawiłam się świetnie i już z niecierpliwością czekam na kolejną książkę Starosty, bo jestem pewna, że się nie zawiodę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-09-2021 o godz 21:07 przez: Tea Books Lover
Komedia kryminalna to gatunek, w którym wiele rzeczy może pójść nie tak: humor może być ciężki i nieśmieszny, postacie przerysowane, a zagadka kryminalna potraktowana po macoszemu, żeby tylko wcisnąć więcej kiepskich gagów. Ale tam, gdzie wkracza Małgorzata Starosta, cała na różowo, można bez obaw przygotować się na literacką ucztę - tym razem zakrapianą dużą ilością wina. Bohaterką piątej powieści autorki jest Agata Śródka - restauratorka, celebrytka i świeżo upieczona właścicielka pałacu w Gościńcu, przy którym planuje założyć winnicę. Kiedy znany w okolicy winiarz zaprasza ją na weekendowe przyjęcie w swoim przybytku, Śródka skrzętnie korzysta z możliwości szpie… zdobycia cennych informacji. Nic jednak nie psuje atmosfery tak skutecznie jak trup. Jeśli kiedyś zastanawialiście się, jak mogłoby wyglądać wspólne literackie dziecko Agathy Christie i Joanny Chmielewskiej, to mam dla was odpowiedź: właśnie tak jak “Wina wina”. Fabuła powieści przypomina klasyczne kryminały Christie - różnorodne grono bohaterów spotyka się przy okazji jakiegoś towarzyskiego zgromadzenia, po czym dochodzi do morderstwa, którego musiało dokonać jedno z nich - ale za sprawą dużej dawki humoru i świetnej kreacji postaci, atmosfera kojarzy się bardziej z twórczością drugiej z autorek. Muszę przyznać, że to wyjątkowo udane połączenie, bo zapewnia zarówno ciekawą intrygę, jak i mnóstwo rozrywki. Powieść wciąga i bawi już od samego początku, kiedy bez zbędnych wstępów zostajemy wrzuceni w sam środek akcji i poznajemy większość bohaterów. Początkowo ten natłok nazwisk trochę mnie przytłoczył, ale kiedy już udało mi się zapamiętać kto jest kim i nie musiałam gorączkowo cofać się do pierwszych stron, nic już nie zakłócało mi dalszej lektury i przeczytałam całość w jeden wieczór. A te postacie wahto znać! Agata Śródka może i jest mikrej postury, ale za to jej charakterkiem można by obdzielić kilka osób. Z bycia irytującą uczyniła sztukę, ale przy tym, jak powiedział o niej któryś z bohaterów, nie da się jej nie lubić. Michel, jej pół-francuska prawa ręka, tak bardzo przypominał mi swojego imiennika z Gilmore Girls, że nie byłam w stanie wyobrazić go sobie z inną twarzą i głosem. Dołóżmy do tego jeszcze byłego męża Agaty, do kompletu z nową żoną, ciotkę Leokadię, w której żyłach zamiast krwi płyną sarkazm i ironia, przystojnego księdza, który do stanu duchownego nadaje się jak świnia do baletu, występującą pod pseudonimem autorkę powieści erotycznych, oraz komendanta miejscowej policji i podlejmy to wszystko winem, a powstanie prawdziwa mieszanka wybuchowa. Małgorzata Starosta jak zwykle stworzyła zmyślną intrygę, w której tożsamość mordercy pozostaje tajemnicą prawie do samego końca. Jest w tym wszystkim tylko jedna rzecz, której nie jestem w stanie zrozumieć: czemu, do stu tysięcy fur beczek, opis z tyłu książki zawiera tyle spoilerów?! Kiedy sięgam po kryminał, w którym pojawia się więcej niż jedno morderstwo, wolałabym raczej nie mieć od razu podanej na tacy schludnej kolejeczki następnych trupów. Cały efekt zaskoczenia diabli wzięli, a szkoda, bo trochę to jednak psuje odbiór powieści. Poza tą jedną sprawą nie mam się właściwie do czego przyczepić. Językowo jak zwykle jestem zachwycona, poczucie humoru autorki idealnie do mnie trafia, więc bawiłam się świetnie i już z niecierpliwością czekam na kolejną książkę Starosty, bo jestem pewna, że się nie zawiodę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-09-2021 o godz 12:23 przez: książki Haliny
Wszyscy lubimy się pośmiać, więc doceniajmy każdą okazję do poprawienia sobie humoru, a taką niewątpliwie jest najnowsza powieść Małgorzaty Starosty, sprawnej rzemieślniczki słowa pisanego. Zbrodnia na wesoło? Dlaczego nie? Zwłaszcza gdy ta zbrodnia i humor się zgrabnie splatają. „Wina wina” to dwuznaczny tytuł kolejnej książki, naszej nieocenionej autorki komedii kryminalnych. Jak to bywa u naszej mistrzyni kryminalnego humoru, jej najnowsza powieść zaczyna się z przytupem? Ktoś spektakularnie morduje nożem kuchennym biednego Claude’a, robiąc z niego krwawą miazgę. Jest policja, są świadkowie, tylko sprawcy brak. Nie wiadomo, kto i dlaczego postanowił zniszczyć najlepszy tort dyniowy w tej części świata, nad którym przez cały tydzień niestrudzenie i z wielkim mozołem pracowała znana restauratorka i celebrytka. Agata Śródka, panna z odzysku, nowa właścicielka zespołu pałacowo – folwarcznego, tym wiekopomnym dziełem chciała zaimponować swoim gościom w dniu otwarcia nowej restauracji w pałacu. Powodem kłopotów Agaty, jak się później okazało, był niecodzienny plan, który niespodziewanie zrodził się w jej głowie. Agata, pani na włościach wpadła na genialny pomysł założenia winnicy w pałacowych ogrodach, a że nie miała o tym zielonego pojęcia, postanowiła przyjąć zaproszenie lokalnego potentata winiarskiego Barnaby Miszczuka do corocznej degustacji wina połączonej ze zwiedzaniem winnic, żeby, krótko mówiąc, poszpiegować. Wszystko poszłoby zgodnie z planem przedsiębiorczej Agaty, gdyby nie okazało się, że wśród gości czai się morderca, który dość skutecznie eliminuje kolejnych uczestników imprezy. Pytanie, kto i dlaczego? Tę łamigłówkę próbują rozwiązać miejscowy komendant Antoni Korytko i nieziemsko przystojny prokurator Błażej Omkły. Czy Agata jest potencjalną ofiarą, która tylko cudem unika śmierci, czy też zbrodnie są jej dziełem? Wino się leje, trup się gęsto ścieli, a intryga się zapętla. Miałam okazję poznać już styl autorki w innej książce. Wtedy podbiła moje serce dbałością o język, skrzącymi się humorem dialogami pełnym sarkazmu i niecodzienną intrygą kryminalną. Nie zawiodłam się i tym razem. Małgorzata Starosta po raz kolejny udowadnia, że do zbrodni można podejść na wesoło, nie musi to być „śmiertelnie” poważna opowieść, jakkolwiek to brzmi. Ten gatunek literacki jest wymagający, łatwo popaść w przesadę i skrajność, ale autorka nie pierwszy raz udowodniła, że świetnie się w nim czuje i napisała kolejną znakomitą komedię kryminalną, przybliżając przy tym region wschodniej Wielkopolski, gdzie umieściła akcję powieści. Całość okraszona jest przepisami z regionalnej kuchni, które można znaleźć na końcu książki. Małgorzata Starosta nieodmiennie imponuje mi zmysłem obserwacji i wnikliwością, sarkastycznym poczuciem humoru oraz ironicznym spojrzeniem na realia współczesnego świata. Z niecierpliwością będę wyglądać jej kolejnej książki, bo każda z nich jest gwarancją dobrej zabawy i humoru na właściwym poziomie. Z czystym sumieniem polecam Wam tę książkę, bo jest dla każdego, kto potrzebuje zapomnieć o kłopotach dnia codziennego. Tak zwyczajnie zrelaksować się i uśmiechnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-09-2021 o godz 10:47 przez: ryszawa.blogspot.com
Anna Śródka jest sławną celebrytką, która zapragnęła mieć swoją winnicę w pałacu, który restauruje. W tym celu udaje się do konkurencji, by poznać tajniki tego trunku. Na miejscu wraz z grupą innych ludzi bawi się w najlepsze, aż do czasu morderstwa. Ktoś przyczynił się do śmierci jej męża i jest to ktoś, kto znajduję się wśród nich. Trwa śledztwo i nikt nie może opuścić posesji. Lubię komedie kryminalne, choć napisanie tego typu książki wcale nie jest łatwe. Musi ona bawić, ale jednocześnie występująca w niej intryga, powinna być dobrze skonstruowana. Małgorzata Starosta poradziła sobie łącząc obie te kwestie. Należy także pamiętać, że zdarzenia nie muszą być sensowne oraz rzeczywiste, mogą być przerysowane oraz niedorzeczne, w końcu jest to komedia. ‘Wina wina” jest właśnie takim „cyrkiem na kółkach”, w którym bohaterowie zachowują się jakby byli niespełna rozumu. A jeśli już jesteśmy przy postaciach, to występuję ich tu cała plejada. Mamy między innymi restauratorkę, jej byłego męża z nową żoną, pisarkę, księdza, seniorkę oraz właściciela winnicy. Każdy z nich jest oryginalny. Początkowo ciężko mi było się połapać w tych wszystkich nazwiskach, ale w końcu dałam radę zapamiętać, kto jest kim. Wszyscy wydają się podejrzani, w pewnym momencie zaczęłam typować wszystkich po kolei. Okazało się, że mój początkowy trop był dobry, ale do samego końca nie miałam pewności, co jest plusem, ponieważ lubię, gdy autor potrafi mnie zaskoczyć. Największą zaletą jest klimat występujący w tej powieści: garstka ludzi, morze wina, historie snute przez starszą panią, a w tym wszystkim morderca, który może zaatakować ponownie. Nie ma czasu na nudę, Małgorzata Starosta zadbała o to, żeby cały czas coś się działo. Nie można też nie wspomnieć o uroku osobistym Agaty Śródki, która napędza cały ten humorystyczny spektakl. Właściwie wszystko kręci się wokół niej, a on zdaje się być zupełnie tego nie świadoma. Właśnie takiej historii mi teraz było potrzeba. Mój zastój czytelniczy ruszył z kopyta, gdy wciągnęłam się w „Winę wina”. Niegdyś czytałam wiele komedii kryminalnych lecz w pewnym momencie przestałam, ponieważ żadna nie potrafiła mnie zaciekawić. Tym razem jednak bawiłam się wyśmienicie i jestem pewna, że Wy również będziecie! Komu polecałabym lekturę tej książki? W zasadzie każdemu, zarówno miłośnikom kryminałów, jak i lekkich pozycji obyczajowych. Myślę że humor w niej zawarty, będzie dla Was dobrą rozrywką na kilka długich wieczorów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-03-2022 o godz 12:39 przez: Angelika
“Wina wina” Małgorzaty Starosty to moje pierwsze spotkanie z autorką i jedna z nielicznych komedii kryminalnych, które czytałam. A szkoda, bo bawiłam się przednio. To, co nam w swojej książce zaserwowała pani Małgosia, zasługuje na niemałe uznanie. Ale od początku. “To wszystko wina, wina, wie pan?” jak dużo prawdy kryje się w tym stwierdzeniu, okaże się później. Agata Śródka, znana restauratorka postanawia wykorzystać przestrzeń, która ma wokół swojego pałacu i założyć winnicę. Nie spodziewa się jednak do jakiej serii zdarzeń to doprowadzi. Podczas hucznego otwarcia restauracji ktoś morduje na śmierć Claude, tort, nad którym Agata pieczołowicie pracowała, zostawiając kartkę z ostrzeżeniem dla niej. A to dopiero początek... Podczas wizyty w winnicy, wokół restauratorki zaczynają ginąć ludzie. Sama pani Śródka przez moment staje się podejrzaną, jak jednak wynika z toku prowadzonego śledztwa, to właśnie na jej życie ktoś czyha. Trzeba jednak stwierdzić, że niezbyt udolnie. Kto i dlaczego chce się pozbyć Agaty Śródki, oraz ile winy jest w tym winie? Główna bohaterka książki, wcześniej wspomniana już restauratorka i celebrytka Agata Śródka to postać, która wzbudziła we mnie mnóstwo sympatii. Nie grzesząca wzrostem, co jest jej piętą achillesową, ale za to błyskotliwa, słynąca z ciętego języka i ostrych ripost kobieta wnosi niesamowitą energię do powieści, a jej dowcip przyprawił mnie niejednokrotnie o salwy śmiechu. Idealnym dopełnieniem humorystycznych dialogów jest Michel, kucharz z francuską wadą wymowy, nieco narcystyczny mężczyzna, który co rusz naraża się swojej szefowej. Bohaterowie są przez autorkę bardzo wyraziście wykreowani, przedstawieni trochę w “krzywym zwierciadle”. Fabuła jest bardzo ciekawa, a akcja toczy się w zawrotnym tempie, co może Was przyprawić o niemały zawrót głowy. Wino leje się strumieniami, a trup ścieli gęsto. Pani Małgosia bardzo inteligentnie poprowadziła intrygę, zagadka kryminalna, którą nam serwuje, nie należy do najłatwiejszych, a wysublimowane poczucie humoru, które nam towarzyszy przez całą powieść gwarantuje nam czytelnicze upojenie. Lekkie pióro autorki, przezabawne dialogi, świetnie wykreowani, nietuzinkowi bohaterowie i zagadka kryminalna to połączenie idealne. Ja bawiłam się przednio przy lekturze i mogę Was zapewnić, że Wy też będziecie. Niech Wam się dobrze czyta, na zdrowie! Bo przecież śmiech to zdrowie, a tego na pewno nie zabraknie w tej pozycji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2022 o godz 10:33 przez: Iwona Nocoń
,,Wina, wina, winda dajcie…’’ wybaczcie ale jak zobaczyłam tytuł książki Małgorzaty Starosta nie potrafiłam się powstrzymać. Chociaż w sumie skoro to Wina wina to może lepiej pasowałby taki fragment piosenki: ,,Będziemy pić, to prosta sprawa, jesteśmy w Polsce, a tu nie pić nie wypada. Będziemy pić, byle nie mało, krążą legendy, że kiedyś gdzieś zostało’’. Nie no dobra, koniec z tymi podchodami, czas przejść do opinii na temat książki. Główną bohaterką książki jest Agata Śródka z zawodu restauratorka, z zamiłowania celebrytka, której marzy się własna winnica. Kiedy zostaje zaproszona do jednej z nich w celu degustacji, postanawia to wykorzystać. Na miejscu niestety jej plan nie powodzi się, bo zamiast uczyć się czegoś na temat winnicy, zostaje wplątana w aferę kryminalną. Gdyby tego jeszcze było mało, ofiarami są były mąż Agaty oraz jego żona. A to dopiero początek… Nie od dziś wiadomo, że trzymam się z dala od komedii kryminalnych. Dlaczego? Jakoś do tej pory (poza książkami Alka Rogozińskiego) nie trafiłam na fabułę, która rzeczywiście wywołałaby u mnie uśmiech. Niestety częściej odczuwałam zażenowanie, dlatego też do książki pani Małgorzaty podeszłam dość ostrożnie. Na szczęście przełamałyśmy pierwsze lody, kiedy okazało się, że pierwszą ofiarą w tej historii jest tort. Dostałam takiego ataku śmiechu o który sama bym siebie nie podejrzewała. Kiedy już ochłonęłam okazało się, że czeka mnie jeszcze wiele momentów, które naprawdę będą idealnie wyważone, i nie będą przekraczały granicy dobrego humoru. A to jest bardzo ważne, bo w komedii kryminalnej łatwo popłynąć i zrobić z tego niesmaczną parodię. Zagłębiając się coraz bardziej w fabułę, naszło mnie takie luźnie skojarzenie, że tytuł Wina wina to taki kryminał a’la Agatha Christie tylko z dodatkiem humoru. Absolutnie nie chciałam nikogo tym zestawieniem urazić. To tylko moja taka luźna myśl, która wzięła się stąd, że czasami w historiach pani Agathy, tak jak i w książce pani Małgorzaty trupowi towarzyszy grono kilka osób, w którym każdy jest podejrzany. Dawno nie miałam do czynienia z tak dobrze napisanymi postaciami. Autorka na każdego miała pomysł, każdego można było zapamiętać w jakiś szczególny sposób np. po sposobie mówienia, gestykulacji czy wyglądu. Chapeau bas jakby to powiedział Michel Blanc. A może użyłby innego zwrotu. 😋 Ode mnie 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2021 o godz 11:39 przez: dama_czyta_sama
Jeśli zastanawiacie się, czy sięgnąć po najnowszą powieść Małgorzaty Starosty, to nie wahajcie się ani chwili dłużej. "Wina wina" to genialna, przezabawna powieść, która sprawi, że będziecie mieć wyśmienity humor. Agata Śródka, to rozwódka, restauratorka i celebrytka. Kobieta wulkan, która żadnych wyzwań się nie boi. Niedawno kupiła pałac w Gościńcu i chce założyć tam winnicę. Co prawda, o uprawie winorośli nie ma wielkiego pojęcia, ale przecież wszystkiego można się nauczyć. Jednak sprawy się komplikują. Agata organizuje uroczystą kolację z okazji otwarcia pałacu. Ktoś niszczy jej popisowe dzieło, tort dyniowy. A to nie jedyna ofiara. Były mąż, młoda rywalka i leciwa dama zostają zamordowani. Policjant Antoni Korytko i prokuratur Błażej Omkły próbują rozwikłać tę sprawę. Czy Agacie coś grozi? Kto jest mordercą? "Wina wina" to powieść, w której podobało mi się wszystko. Autorka stworzyła cudowne, wyraziste, barwne postacie z ciekawymi charakterami. Każdy z bohaterów był nietuzinkowy, Agata Śródka, znana restauratorka, przypominała mi sławną panią z telewizji, Magdę G. Michel Blanc. Konsjerż w pałacu, swoim zachowaniem i specyficznym językiem, bawił mnie do łez. Pani Leokadia, leciwa staruszka, to osoba, która zna wiele tajemnic i nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Akcja jest niezwykle pomysłowa, ciekawa i dzieje się szybko. Wiele osób jest podejrzanych. Niektórzy są ze sobą powiązani i mają wiele do ukrycia. Miejsce akcji zostało też wybrane idealnie. Mnie bardzo podobały się opisy posiłków, które były serwowane bohaterom. W ich trakcie toczyły się ciekawe rozmowy, a pustych butelek po winach przybywało. Na końcu książki znajdziemy kilka przepisów na dania, z których możemy wyczarować ucztę, że palce lizać. Czytając "Wina wina" bawiłam się doskonale. Zgrabna fabuła, zagadka tajemniczych morderstw, genialne, inteligentne dialogi, które skrzą się od dowcipu. Jest lekko i zabawnie. Czas przy lekturze mija niezwykle szybko. Chciałam poznać rozwiązanie tej intrygi oraz mordercę, ale jednocześnie, nie chciałam, żeby ta książka się skończyła. Już tęsknię za Agatą, Michelem i innymi. Gratuluję autorce świetnej, błyskotliwej komedii kryminalnej. Mam nadzieję, że zakochacie się w niej, tak jak ja i, że nie będziecie się mogli od niej oderwać, ani na chwilę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-04-2022 o godz 15:24 przez: Stos książek
Moja passa lekkich kryminałów trwa. Tym razem do tego grona dołączyła kryminalna komedia "Wina wina" Małgorzata Starosta - Autorka Książka o zapadającym w pamięć i w ucho tytule opowiada przygody słynnej restauratorki Agaty Śródki. Już od pierwszej strony jesteśmy wrzuceni w sam środek zatrważającego halloweenowego morderstwa. Jednak akcja rozkręca się na dobre, podczas spotkania garstki tamtejszej elity w winnicy Barnaby Miszczuka, gdzie wino leje się strumieniami, a świeże trupy pojawiają się o poranku. Cała historia utrzymana jest w klimacie kryminalnej komedii za sprawą sarkastycznego i ciętego języka głównych bohaterów. W szczególności Agaty Środki i mojego ulubieńca Michela — prawej ręki celebrytki. Dosadne komentarze i przytyki w stronę niespodziewanych osób w winnicy, o których Agata chciałaby zapomnieć oraz wynikające z całej tej sytuacji zdarzenia są zabawne. Klimat powieści utrzymany jest w starym stylu kryminału. Bogaty i piękny dom, grupka osób, gaśnie światło, a gdy powraca, ktoś już leży martwy. Nikt nic nie widział, nikt nic nie wie. I tak też jest tu, nikt nie wie, kim jest morderca hasający po winnicy. Bardziej niż poszukiwania mordercy, zaciekawił mnie wątek tajemnic, które z każdym dniem i z każdą butelką wina wypływały na powierzchnię. Zakończenie książki po części mnie zaskoczyło. Mój pierwszy podejrzany jednak okazał się winny. Drugiej części jednak nie podejrzewałam. Jeśli chodzi o główną bohaterkę, to chyba nie chciałabym się z nią bliżej poznać. Po prostu jest dla mnie zbyt pyskata. To taka bizneswoman — wszędzie jej pełno, lubi wtrącić swoje trzy grosze, by wyjść na swoje. Jednym słowem zaradna babka. Oj biedny Michel, ciężko mieć taką szefową. Ciekawa była też postać Leokadii. To taka zgryźliwa seniorka, która lubi publicznie prać rodzinne brudy. Każda z postaci jest inna. Ubolewam tylko nad ogólną pracą organów ścigania. To niestety takie nieporadne kluchy, ale to przecież komedia. "Wina wina" to lekka komedia kryminalna, która ma upajający klimat. To ciekawa mieszanka postaci, garści niedorzecznych sytuacji oraz kilka kropel sarkazmu i szczypty złośliwości. Tym sposobem wyszła interesująca i zjadliwa komedia kryminalna, idealna do lampki czerwonego wina. A może lepiej różowego?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-09-2021 o godz 10:47 przez: Frelka_recenzuje
Wyobraźcie sobie idealny letni wieczór, z lampką wina i książką, która niejednokrotnie może rozbawić do łez. Piękna sprawa, prawda? Właśnie taki wieczór śmiało możecie spędzić z nową książką Małgorzaty Starosty o dość chwytliwym, ale również celnym tytule, "Wina wina". Myślę, że nie jednemu z nas tu obecnych zdarzyło się czasem zwalić winę na alkohol, który wypiliśmy. Mowa tutaj o kilku wypowiedzianych nadprogramowo słowach, sytuacjach, w jakich zostaliśmy postawieni lub rzeczach, których normalnie bez alkoholowego rozluźnienia, nigdy w życiu byśmy nie poczynili. Tym razem, wino jako jeden z przedstawicieli trunków wyborowych, staje się czymś więcej niż tylko pretekstem, dzięki któremu możemy uniknąć niekomfortowych sytuacji. Muszę przyznać, że humor Małgorzaty Starosty, po raz kolejny trafił w moje gusta i bawiłam się przy tej książce przewybornie. Nie piłam do niej wina, ale wam polecam, ponieważ po przeczytaniu tej lekkiej komedii kryminalnej, możecie zupełnie zmienić nastawienie do tego rodzaju trunków. Agata Śródka jest kolejną barwną postacią, której nie będzie łatwo zapomnieć. Mimo jej wybuchowego charakteru i odmiennego usposobienia bardzo ją polubiłam i z ciężkim sercem rozstawałam się z komicznymi postaciami wykreowanymi przez Małgosię, ponieważ to właśnie dzięki niej pokochałam gatunek komedii kryminalnej. Przyznam szczerze, wiele rzeczy zaskoczyło mnie w tej powieści, nie mniej również rozśmieszyło, ale co ważniejsze, zdecydowanie i bez wahania mogę "Winę wina" zaliczyć do jednej z ulubionych książek tego roku. W książkach Małgorzaty Starosty bardzo podoba mi się fakt, że trzyma ona fason do samego końca, a humor zdecydowanie się nie wyczerpuje. Również przedstawiciel organu sprawiedliwości nie jest nieomylny, a przy ekscesach innych bohaterów, a przede wszystkim ilości wypadków, które mają miejsce w czasie pobytu Agaty Śródki w winnicy, nie bez powodu może czuć się, delikatnie mówiąc, zdezorientowany. Muszę jednak śmiało wspomnieć, żeby przed lekturą nie czytać opisu książki — jak zresztą sama zrobiłam — ponieważ warto dać się zaskoczyć i nie psuć sobie wybornej zabawy nadprogramową wiedzą. Nie ma się również czego obawiać, bo gwarantuję, że twórczość Małgorzaty Starosty nikogo nie zawiedzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-04-2022 o godz 20:31 przez: Paulciaaa92
Sięgacie czasami po kombinacje gatunkowe, które niekoniecznie według Was mogą okazać się świetną mieszanką? Ja tak miałam w momencie, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam coś takiego jak komedia kryminalna. Podchodziłam sceptycznie, no bo przecież kryminał, trup, zagadka, śledztwo, halo! Ale jak się okazuje coraz więcej jest takich, które warto przeczytać. A czy Małgorzata Starosta potrafi takie pisać? Tytułowe wino ma tutaj znaczenie dwuznaczne, bo faktycznie jako trunek, ponieważ główna bohaterka zakłada winnicę, a po drugie, bo nagle okazuje się, że jej były mąż i kilka innych osób padają ofiarami zabójczej intrygi. Ba, ona sama ledwo uchodzi z życiem. I w tym miejscu książka zaczęła mi się bardzo podobać, bo wraz z bohaterami, autorka wepchnęła mnie w sam środek ogrodów winnych. Wręcz wyobraźnia płata figle do tego stopnia, że można poczuć zapach owoców i fermentacji. Ale nie zamykamy się w tym miejscu, bo wpadamy w wir przeszłości by wyciągnąć z niej tajemnice i brudy. Tutaj wolałabym aby się to zamknęło bardziej w ramach klasycznej formy kryminału, na niewielkiej powierzchni, w stylu Agathy Christie, bo szczerzę mówiąc, średnia wyszła z tego komedia. Jest śledztwo, są trupy, no są. Ale i zalatuje lekko thrillerem psychologicznym, bo wpadamy w sidła kłamstw, ludzie nie są tym, za kogo się podają i wszystko robi się niezwykle zagmatwane. I chyba cała ta otoczka komediowa miała się zamknąć wokół tytułu, który już nam zdradza, że wina leży po stronie wina. No tak, ale to nie od dziś wiemy, że to przecież alkohol potrafi wszystko zmienić, a podobno pod jego wpływem i szczerość przychodzi łatwiej. Nic dla mnie nie było tu zabawnego, a można byłoby się uśmiać w głos. Tyle z minusów, ale jako kryminał jest dobrze. Kręcimy się w kółko, autorka miota nami niczym na karuzeli, łapie za nos i odciąga w innym kierunku. Pod tym względem wyszło świetnie i aż mi szkoda, że Starosta nie poszła w klasykę kryminału. Podsumowując, dobrze się czyta, szybko, lekko i chce się mieć wszystkie książki autorki na półce po tej lekturze, ale no kurczę, z komedią to nie ma zbyt wiele wspólnego, przynajmniej dla mnie. A książkę capnęłam w klubie recenzenta portalu Na Kanapie :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2021 o godz 10:44 przez: ksiazka_pachnie_kawa
RECENZJA Cześć Kochani. Czy u Was tez tak szaro, buro i ponuro? U mnie od rana mży. Pogoda zachęca tylko do spania. Pomimo wielkiej chęci wskoczenia pod koc, zmobilizowałam się i napisałam dla Was recenzje. Tym razem będzie to opinia książki Małgorzaty Starosty „Wina wina". Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości autorki oraz wydawnictwa W.A.B. za co bardzo serdecznie dziękuje. „Wina wina” to historia znanej, ale niezbyt lubianej restauratorki i celebrytki Agaty Śródki. Postanawia ona założyć restaurację w gościnickim pałacu. Niestety cała ta przygoda prowadzi ją w sam środek morderczej intrygi, której ofiarami zostają trzy osoby z otoczenia Śródki. Skrywane przez lata sekrety wylewają się wraz ze strumieniami znakomitego wina, nie każdy okazuje się tym, za kogo się podaje, a prowadzący śledztwo gubią się w gąszczu tajemnic i kłamstw. Legenda cysterskiego zakonu odżywa i niespodziewanie ujawnia prawdziwe pragnienie winiarza, pomagając w zdemaskowaniu mordercy, choć wszystko to i tak wina wina. Czy w końcu odnajdzie się morderca? Czy zagadka zostanie rozwiązana? Tego musicie dowiedzieć się sami. Swoją przygodę z twórczością Małgorzaty Starosty rozpoczęłam od książki „Szczęśliwi Los". No i przepadłam. Zakochałam się w twórczości Pani Małgosi. Teraz nie odpuszczę ani jednej jej książki. Kiedy dostałam maila od wydawnictwa w sprawie recenzji najnowszej powieści „Wina wina” nie wahałam się ani chwili. Tym razem autorka zaserwowała nam nie jednego trupa, ale aż trzy!! Kryminał przedstawiony w przezabawny sposób. Lekkie pióro autorki, wartka akcja, zagadki i tajemnice — to wszystko łączy się w jedną spójna i logiczną całość. Co prawda nie zaśmiewałam się w głos jak przy Szczęśliwym losie ale i tak zabawa była przednia. Książka pełna czarnego humoru i ciętych ripost. Świetnie wykreowani bohaterowie i dobrze dopracowana fabuła. Czasami miałam wrażenie, że jestem gdzieś tam obok bohaterów i wszystkiemu przyglądam się z bliska. Pani Małgosia i tym razem mnie nie zawiodła. Jeśli lubicie komedie kryminalne to ta historia jest dla Was. A tymczasem, borem lasem ja zabieram się za kolejną książkę Pani Małgosi. Do miłego :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Włosi
4.8/5
24,99 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Slammed
4.6/5
41,25 zł
44,99 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Point of Retreat
4.6/5
39,47 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Furia
4.7/5
34,21 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Małe życie
4.8/5
56,99 zł
79,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czerwona ziemia
4.6/5
33,50 zł
45,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 1984
4.8/5
26,34 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa This Girl
4.5/5
38,24 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy
4.7/5
11,86 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gdzie jesteś, piękny świecie
4.2/5
31,94 zł
44,99 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Normalni ludzie
4.0/5
33,40 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ukochane dziecko
4.6/5
34,31 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pacjentka
4.5/5
30,12 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Uśpiona
4.6/5
33,29 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lolita
4.5/5
37,49 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Baśniobór. Tom 1
4.6/5
22,18 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Też tak mam
4.5/5
24,94 zł
44,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego