Próby ognia. Więzień labiryntu. Tom 2 (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

"Próby Ognia" to drugi tom bestsellerowej trylogii "Więzień Labiryntu", amerykańskiego autora Jamesa Dashnera.

To jedna z najciekawszych i nieustannie trzymających w napięciu serii książkowych, która trafia do miłośników takich pozycji jak "Igrzyska Śmierci" czy "Niezgodna".

"Więzień Labiryntu" czyli pierwszy tom opowieści skończył się niezwykle emocjonującym zwrotem akcji, który sprawia, że wszyscy miłośnicy serii natychmiast sięgną po "Próby Ognia".

Prawa do trylogii "Więzień Labiryntu" zostały sprzedane do ponad dwudziestu krajów.

Znalezienie wyjścia z Labiryntu miało być końcem. Żadnych więcej niespodzianek, żadnych puzzli. I żadnego uciekania. Thomas był przekonany, że jeśli Streferzy zdołają się wydostać, odzyskają swoje dawne życie i wspomnienia.

W Labiryncie życie było łatwe. Mieli jedzenie, schronienie i względne bezpieczeństwo. Dopóki Teresa nie zapoczątkowała końca. Ale w świecie poza Labiryntem koniec został zapoczątkowany już dawno temu.

Spalona przez Pożogę i wysuszona z powodu nowego surowego klimatu, Ziemia stała się krainą zniszczenia, penetrowaną przez Poparzeńców, ludzi zarażonych Pożogą.
Dlatego Streferzy wciąż nie mogą przestać uciekać. Zamiast upragnionej wolności, muszą stawić czoła jeszcze jednej próbie. Muszą przejść przez najbardziej spaloną część świata i dotrzeć do celu w ciągu dwóch tygodni. 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Próby ognia. Więzień labiryntu. Tom 2
Seria: Więzień labiryntu
Autor: Dashner James
Tłumaczenie: Dunajski Łukasz
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 420
Numer wydania: II
Data premiery: 2012-11-14
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 26 x 143
Indeks: 11999072
średnia 4,7
5
127
4
21
3
5
2
2
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
56 recenzji
4/5
17-03-2015 o godz 17:36 przez: Aleksandra Jakubowska
Choć sequel "Więźnia" przeczytałam już jakiś czas temu nie wiedziałam od której strony go ugryźć jak opisać, jak wypluć.
Potok słów sam cisnął się na usta jednocześnie nie pozwalając mi wydać go na świat codzienny.
Książka dostarczyła mi mieszanych uczuć ciesząc i rozczarowując jednocześnie. Jak pierwszy tom pożarłam w całości i przeczytałam w niespełna trzy dni, tak próby szły mi z lekkim oporem, wręcz przegrywając z serialami czy innymi tego typu rozrywkami. Czytanie ich nie było już taką przyjemnością, a pożerane fragmenty nie przynosiły oczekiwanej ekstazy.
Pierwsza część jest nieporównywalnie górą i jak na razie króluje nad marną kontynuacją. Dobry zamysł, ciekawe pomysły jednak źle dobrane słowa i pomieszane wydarzenia jakby autor miał mętlik w głowie i pisał tylko po to, by coś napisać. Wiele zbędnych akcji, bezsensownych dialogów, naciąganych wydarzeń oraz ukazanie ciut szczeniackiego zachowania nastoletniego chłopca który zamiast myśleć o wypełnieniu zadania wdał się w niebezpieczny trójkąt miłosny. Według mnie, prędzej czy później jego dwubiegunowość doprowadzi go do zguby.
Dobre książki to takie, które pamięta się do końca życia, a ja niestety po niespełna miesiącu nie pamiętam połowy opisanych w dziele wydarzeń .. eh.
Dużym plusem jest wprowadzenie nowych postaci, barwnych i ekscentrycznych jak ich poprzednicy. Mój ukochany Michno i Newt dalej cieszą swoją elokwencją i szarmancją nawet w momencie, gdy cały świat wali, im się dosłownie na łeb. Mimo paru potknięć i upadków książkę warto przeczytać, choćby po, to by pobyć troszkę sam na sam z ulubionymi bohaterami w wyobraźni.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-06-2014 o godz 00:00 przez: Czołsan
Żałuję, że tak późno dowiedziałem się o tej trylogii, bo jej lektura dostarczyła mi ogromnej przyjemności. Dynamiczna akcja, misternie ułożona fabuła którą wieńczy lekkie pióro autora sprawiają, że książkę pochłania się niemal jednym tchem. To zdecydowanie jedno z najlepszych odkryć literackich z gatunku fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-02-2015 o godz 08:17 przez: Barbara Nowakowska
Lepiej pomyślcie i zastanówcie się jeszcze kilka razy przed przeczytaniem „Prób Ognia”, bo grozi ono odwodnieniem, podniesionym ciśnieniem, przyspieszonym biciem serca, oderwaniem się od problemów i całego świata przez parę następnych godzin. Miej się na baczności, czytelniku! Ta książka pochłonie cię bez reszty!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-03-2013 o godz 12:04 przez: nadzia
Nie chcę spoilerować, ale jeśli ktoś się zastanawia to powinien przestać, bo ta książĸa na serio wciągnęła mnie od pierwszych stron. Gdyby nie obowiązki to pewnie przeczytałabym ją w jeden dzień, a tak zajęło mi to dwa dni :) Brakowało mi właśnie takiej książki, od której nie mogę się oderwać. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-10-2015 o godz 17:23 przez: liliannamai
www.majkabloguje.blogspot.com

„Próby ognia” to kontynuacja pierwszego tomu powieści Jamesa Dashnera „Więzień Labiryntu”. Którego nie dało się nie pokochać. Mówię tutaj oczywiście o książce, a nie o filmie. Obejrzałam ekranizację i pozwólcie jednak, że przemilczę ten temat. Albo powtórzę to raz. To totalny niewypał, totalna kupa klumpu. Nie wierzę, że można było zepsuć tak dobrą powieść ekranizacją. Jestem pewna, że nie obejrzę ekranizacji drugiego tomu. Totalnie mój obraz by się zniekształcił.

Wracając do „Prób ognia”, to muszę powiedzieć, że moja przygoda z Thomasem i jego przyjaciółmi rozwinęła się jeszcze bardziej. Pierwszą część trylogii pochłonęłam w niecałe dwa dni - nawiasem mówiąc - wyjątkowo szybko i miło czytało mi się książkę. Wracając znów do tej historii przeżyłam z bohaterami przeróżne chwile - raz smutku oraz radości. Oczywiście nie zabrakło też przerażających zwrotów akcji oraz sytuacji. Spodziewałam się wielu zmian, ale to co zostało dla nas czytelników przygotowane znowu spowodowało, że troszkę się myliłam.

Labirynt miał ustalone zasady. Wszystko co tam się działo miało swój plan. Panowało tam bądź co bądź bezpieczeństwo mimo że panowały tam też niewątpliwie chwile grozy. Jednym plusem przemawiającym za tym, że było tam bezpieczniej, jest fakt, że chłopcy byli zamknięci. Otoczeni murami oraz korytarzami, które ciągnęły się kilometrami. W Strefie pojawiła się Teresa i to ona wszystko zmieniła. Zapoczątkowała koniec. Ale czy to na pewno jest koniec? A może dla Stwórców, był to dopiero początek? Kiedy udało im się uciec z Labiryntu, wszyscy myśleli, że przyszedł wyczekiwany spokój, że nic im już się nie stanie. Nadzieje o których marzyli w końcu się spełnią, a cała historia, kiedyś w przyszłości zostanie przez nich zapomniana. Niestety. Po ucieczce z Labiryntu, naszych bohaterów czekają kolejne zadania. Kolejny Etap, nazwany etapem prób. Po raz kolei młodzież zostaje poddana śmiertelnemu wyzwaniu, z którym to poradzą sobie tylko najsilniejsi.

Szczerze to zaczynam mieć coraz większą niechęć do DRESZCZu, za to co sobie wykombinowali. Otóż postawili oni pewne ultimatum. Ci, którzy przetrwali Labirynt muszą przejść najbardziej spaloną część świata w ciągu dwóch tygodni, lub zginą. Wiadomo, że wszyscy ci chłopcy są zdeterminowani i mimo że męczy ich to wszystko postanawiają, że się nie poddadzą. Jakby tego było mało Teresa znika bez śladu, a w jej miejsce pojawia się nowy - Arias. Chłopak, który wywołuje zamieszanie wśród Sreferów, ale przedstawia on całkiem podobną historię, która nieróżni się od ich historii, z wyjątkiem jednego małego szczegółu, który potem jeszcze bardziej komplikuje całą sprawę.

I tak rozpoczął się kolejny eksperyment naukowy, który ma dowieźć, że istnieje sposób aby ocalić ludzkość i świat. Świat, z którym muszą zmierzyć się chłopcy jest okropny. Spalona przez Pożogę Ziemia, Poparzeńcy i zdrada. Te trzy czynniki powodują, że zamiast wolności bohaterowie powieści stoją przed kolejną ciężką walką, której cena jest bardzo wysoka, ponieważ chodzi o ich własne życie. Kontynuacja pierwszego tomu jest świetną pozycją. Pojawia się w niej jeszcze więcej akcji i dynamiki, tutaj autor już nigdzie nas nie wprowadza. Oczywiście dostajemy odpowiedzi na poszczególne pytania, ale powoduje on także to, że znowu zaczynamy wątpić i przyjmować te wszystkie emocje jak lecą. W moim przypadku tak było. Z każdym kolejnym rozdziałem myślałam, że mnie coś rozniesie. Bohaterowie nie stracili swojej indywidualności i charakteru, zachowanie zawsze pasuje do sytuacji, a realność i naturalność jest bowiem wpisana w tę trylogię. Również zdawałam sobie z tego sprawę, że w końcu wpadnie ten jeden wątek, którego nie było w pierwszym tomie, a mianowicie chodzi mi tutaj o wątek romantyczny. Jest go niewiele, to fakt, ale pojawił się on i tutaj mogę powiedzieć tylko tyle, że nie lubię Teresy. Wiele namieszała w głowie Thomasowi, ale nie tylko jemu, bo także mi. Dlatego moja sympatia do niej osłabła i to znacząco.

Tak na dobrą sprawę nie wiem co mogę napisać, aby nie zdradzić fabuły. W książce tak dużo się dzieje, dlatego też staram się za dużo nie pisać, bo zepsułabym niespodziankę podczas czytania. Mam nadzieję, że uda mi się, kiedyś przeczytać trzeci tom trylogii „Lek na śmierć” i dowiedzieć się jak zakończyła się ta historia. Jestem pewna, że szykują się kolejne niemałe emocje, bo obie części, zarówno pierwsza jak i druga to coś innego i oryginalnego. Pomysłowość autora sprawia, że nie mogę powiedzieć, że nie trzeba tego przeczytać. Otóż trzeba i jeśli nie zapoznaliście się jeszcze z tą wspaniałą według mnie inną historią. Nadróbcie zaległości, po prostu to zróbcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2016 o godz 12:11 przez: Avis
Książka jest kontynuacją powieści Jamesa Dashnera "Więzień labiryntu" [recenzja] i opowiada o dalszych losach Streferów. Po wydostaniu się z labiryntu Thomas i reszta ocalałych osób myśli, że najgorsze jest już za nimi. Maja nadzieję na uzyskanie odpowiedzi na dręczące ich od dawna pytania i odzyskanie swoich wspomnień, spotkanie się z rodziną, której nie pamiętają. Chcą zacząć żyć normalnie, chociaż nikt zdaje się nie wiedzieć jak takowe życie wyglądało, zanim zostali umieszczeni w labiryncie. Jednak ich nadzieje zostają im brutalnie odebrane, a wszystko zaczyna się od tajemniczego zaginięcia Teresy. Krótko po tym Streferzy poznają tajemniczego Arisa, którego historia szokuje ich i wprawia w ogromna złość. Pełni nienawiści do DRESZCZu Streferzy muszą jednak zmierzyć się z jednym z jego pracowników, który informuje ich o krytycznej sytuacji na świecie. Nastolatkowie zostają zmuszeni do podjęcia jeszcze jednej próby i walki o przetrwanie swoje, jak i całej ludzkości, ponieważ DRESZCZ wierzy, że to od tych ocalałych zależy dalsze istnienie na Ziemi i maja nadzieję na znalezienie leku na panującego wirusa - pożogę.

"Próby ognia" zostawiły mnie z otworzonymi szeroko oczami i buzią uformowaną w okrągłe "o". Dashner wymyślił historię, która na każdym kroku mnie zaskakiwała, dodatkowo wprowadzone w kolejnej części nowe wątki i postaci były bardzo intrygujące i od lektury nie można mnie było oderwać. Kontynuacja wprowadza nas w całkiem nowy świat, świat zniszczony pożogą i pełen Poparzeńców, czyli ludzi chorych. Nie ma tutaj już miejsca na względnie bezpieczny labirynt, zaczyna się walka o życie. Akcja rozgrywa się głównie na pozostałościach planety, którą znamy, a konkretniej na pustyni. Streferzy maja za zadanie dotrzeć do celu, czyli Bezpiecznej Przystani w ciągu dwóch tygodni, jednak przejście przez pustynię i góry okazuje się nie być wcale łatwym zadaniem. Akcja ani przez chwile nie zwalniała, ciągle coś się działo. Nie brakowało scen bijatyk, ucieczki, walki o życie w trakcie burzy z błyskawicami, a nawet pośród tego wszystkiego było miejsce na wątek romantyczny.

Już w pierwszej części możemy dobrze poznać głównych bohaterów powieści, jednak w "Próbach ognia" bardziej się z nimi zżywamy, poznajemy jeszcze lepiej, ponieważ osób jest drastycznie mniej i można skupić się na charakterze postaci zamiast na usilnych próbach zapamiętania imion ich wszystkich, co zdarzyło się u mnie podczas czytania pierwszej części. Każdy z nich jest inny, oryginalny, ma swój własny, niepowtarzalny styl bycia i to jest wspaniałe. Mnie niesamowicie urzekł Newt, jego rozwaga, jasny umysł i stał się moim ulubionym bohaterem. Nie można nie wspomnieć o Minho, który ma świetne poczucie humoru, jest sarkastyczny i potrafi rozbawić nawet w niespodziewanym momencie. Główny bohater, Thomas, na początku irytował mnie trochę swoim zachowaniem, jednak w trakcie czytania "Prób ognia" doskonale zrozumiałam dlaczego taki był, po prostu nie miał wyjścia, bardzo starał się by każdy z jego przyjaciół ukończył próby i zyskał szansę na lepsze życie. Poza głównymi bohaterami są jeszcze inni oraz nowi, którzy także skradli moje serce.

Podsumowując: książka ta przez cały czas trzyma w napięciu, natychmiast chce się poznać losy bohaterów i kolejne przeszkody, na które będą narażeni. Jest to najlepszy czasozaginacz, bo niezauważalnie może pochłonąć kilka godzin na doskonałej zabawie podczas czytania. Książka śmieszy, wzrusza i sprawia, że wstrzymujemy oddech z nerwów. Nie brakuje jej niczego, a po lekturze ma się ochotę na więcej, bo mimo, że odpowiada na wiele pytań, to pozostawia ich jeszcze więcej.


Zapraszam na mojego bloga, gdzie znajduje się ta oraz wiele innych recenzji książek!
http://ksiazkoweimperium-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
15-02-2016 o godz 19:47 przez: #Ivy
Tym razem nie umiałam wciągnąć w fabułę. Przechodziłam straszne męczarnie podczas czytania, jednak nuda wiała z każdego rozdziału. Miałam nadzieję, że to szybko minie, autor wrzuci mnie w wir wydarzeń... Jakże się myliłam! Minęło ponad sto stron, a ja nadal zastanawiałam się, czy autor czasem nie wypalił się, jednak postanowił nie zawieść swoich fanów, pisząc dalej. Dopiero w połowie książki (prawie) zaczęłam odczuwać klimat tamtego okrutnego świata. Uważam jednak, że to o kilkadziesiąt rozdziałów za późno. Poza tym miałam wrażenie, że niektóre akcje były tak sztuczne i banalnie opisane, iż nawet zupki chińskie sprawiają przy nich wrażenie naturalnego pożywienia pozbawionego chemii. Jedyne, co umiałam sobie wyobrazić to te wysokie temperatury, bo tego lata mogliśmy się poczuć ten skwar wykradziony z wnętrza [Prób ognia]. No i końcówka, która wcale nie wcisnęła mnie w fotel, bo już dawno to przewidziałam.
W tej części Thomas wydawał mi się jeszcze gorszy. Jeszcze mogę przeboleć dezorientację i przerażenie z powodu bycia w całkiem obcym miejscu, gdzie jedynie pamiętasz swoje imię, ale tutaj autor przeszedł wszelkie granice. Chłopak co rusz rozpaczał po zniknięciu Teresy. Myślał o niej, szukał jej wzrokiem. Kiedy nie myślał o tej dziewczynie udawało mu się „zaimponować” altruizmem i odwagą, jednak w moim mniemaniu zahaczało to wszystko o głupotę. Czy bylibyście w stanie zjeść spokojnie w towarzystwie tych, którzy chwilę wcześniej chcieli cię zabić? Ja na pewno nie. A dla Thomasa to nie był żaden problem. Mogłabym przytoczyć jeszcze więcej perełek, ale nie chcę zarzucać was spoilerami. To byłoby niegrzeczne z mojej strony.
Poza tym miałam wrażenie, że autor popsuł kreację bohaterów, których poznałam w pierwszej części, a dokładniej jednego. Mowa tutaj o Minho i jego perełkach słownych. Może to jest mój błąd i przez swoje oczarowanie tym chłopakiem nie spostrzegłam jego wad, ale tutaj było to mocno przesadzone. Bałam się czytać dialogi, gdzie jednym z rozmówców był Minho, bo z każdym kolejnym miałam ochotę wrzucić go do worka (wraz z Thomasem) i rzucić na pożarcie Poparzeńcom. Naprawdę!
Muszę także wspomnieć, że przybyło parę nowych postaci, ale żadna z nich nie zdobyła mojej sympatii. Powód? Po prostu każda z nich była tak bezbarwna, że aż mdła. Chciałabym wspomnieć o kimś z pozytywnym wydźwiękiem, ale nie potrafię. To przykre, ale prawdziwe.
Miałam nadzieję, że James Dashner rzuci mnie na kolana i pokaże, że przy drugim tomie jego kunszt pisarski wskoczył na wyższy poziom. Niestety tak nie było. Autor pozostaje w miejscu, a nawet robi krok do tyłu! Czułam się tak, jakbym miała do czynienia z męską wersją Veronici Roth, gdzie jej trylogia [Niezgodna] także nie przypadła mi do gustu. Aż boję się pomyśleć, co mnie czeka w ostatnim tomie. Tak – jestem masochistką, ale obiecałam sobie, że w tym roku będę czytać wszystkie książki (jak i serie) do końca. Zobaczymy, czy szybko zmienię zdanie...
Podsumowując:
Jeżeli miałabym wskazać książkę, która jest kontynuację danej serii lub trylogii i wypada blado, wręcz potwornie blado, przy swojej poprzedniczce – bez szemrania wymierzyłabym palca w stronę [Prób ognia]. Strasznie męczyłam się przy jej czytaniu i byłam szczęśliwa, kiedy przeczytałam ostatnie zdanie epilogu. Mogę nawet śmiało zarzucić hasłem: Jeżeli chcesz wykreować słaby postapokaliptyczny świat, gdzie postaci używają dziwnych słów – weź przykład z Jamesa Dashnera. On jest w tym mistrzem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2016 o godz 15:04 przez: Sophie
Znalezienie wyjścia z Labiryntu miało być końcem. Żadnych więcej niespodzianek, żadnych puzzli. I żadnego uciekania. Thomas był przekonany, że jeśli Streferzy zdołają się wydostać, odzyskają swoje dawne życie. W Labiryncie życie było łatwe. Było jedzenie, schronienie i względne bezpieczeństwo. Dopóki Teresa nie zapoczątkowała końca. Ale w świecie poza Labiryntem koniec został zapoczątkowany już dawno temu. Spalona przez Pożogę i wysuszona z powodu nowego surowego klimatu, Ziemia stała się krainą zniszczenia, penetrowaną przez Poparzeńców, ludzi zarażonych Pożogą. Dlatego Streferzy wciąż nie mogą przestać uciekać. Zamiast upragnionej wolności, muszą stawić czoła jeszcze jednej próbie. Muszą przejść przez najbardziej spaloną część świata i dotrzeć do celu w ciągu dwóch tygodni.

„Więzień labiryntu” bardzo przypadł mi do gustu. Mimo kilku niedociągnięć spodobał mi się i to bardzo. Kiedy w moich łapkach wreszcie pojawiły się Próby ognia nie mogłam się doczekać, kiedy je przeczytam. I w końcu nadarzyła się okazja, nie mogłam dłużej wytrzymać w niewiedzy. Już w ciągu kilku pierwszych stron zostałam porwana w wir akcji i zasypana tysiącem pytań. Po skończeniu książki obejrzałam film (który swoją drogą w porównaniu do pierwowzoru jest taki sobie) i zostałam z wielkim znakiem zapytania. Czuję niedosyt. Muszę jak najszybciej sięgnąć po trzecią część!

Wiadomo, że „Więzień labiryntu” nie jest pierwszą książką Jamesa Dashnera. Podczas czytania czytelnik ma gdzieś z tyłu głowy myśl, że autor miał szansę nie raz popracować nad swoim warsztatem. I muszę przyznać, że jest to zauważalne. Język jakim posługuje się autor jest trochę tajemniczy, ale ciekawy. James w niezwykły sposób opisuje świat po zetknięciu z Pożogą. Stworzył i dopracował do tego całą historię, wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Pod tym względem jest idealnie.

Nowa część więc i nowi bohaterowie. Nie chcę zdradzić Wam za dużo, ale muszę powiedzieć, że niekoniecznie przypadli mi one do gustu. Oprócz nich jest także Aris, który okazuje się mieć wiele wspólnego ze Streferami. Od początku miałam wrażenie, że coś jest z nim nie tak, więc nie byłam w stanie za bardzo go polubić. No i moja „ukochana” Teresa, która wreszcie dała mi porządny powód, żeby jej nie lubić. Główny bohater, Thomas, zmienił się od pierwszej części. Bez większych problemów można „wczuć” się w jego rolę i zrozumieć tok myślenia tego chłopaka. No i jeszcze Newt i Minho, których nadal uwielbiam.

Próby ognia są bardzo dobrą kontynuacją, o wiele bardziej pokazującą potencjał całej historii i autora. Przywiązałam się do bohaterów emocjonalnie, zresztą jak do całej opowieści. Dzieje się tu tyle, że naprawdę nie da rady podejść do tego bez emocji. Z jednej strony chcę sięgnąć po „Lek na śmierć”, z drugiej nie chcę kończyć tej trylogii. Jeśli nadal się zastanawiacie, czy warto przeczytać „Więźnia… „ to zróbcie to jak najszybciej. Ta powieść jest niesamowita, a Próby ognia są jeszcze lepsze.


http://boook-reviews.blogspot.com/2016/10/james-dashner-proby-ognia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-03-2016 o godz 22:38 przez: Magazyn Liter
www.magazynliter.blogspot.com

DRESZCZ wysyła młodych ludzi w podróż po martwej i pustej ziemi. W „instrukcjach” zawarto wskazówki, które mówiły, aby szli sto sześćdziesiąt kilometrów na północ. Dostali na to dwa tygodnie z obietnicą, że na końcu otrzymają antybiotyk na chorobę, którą specjalnie zostali zakażeni.

James Dashner trzyma czytelnika non stop w napięciu. Akcja zaczyna się już od pierwszego zdania książki. Nie ma czasu na nudę, dlatego wszystko czyta się sprawnie i przyjemnie. Samo czytanie ułatwia również lekki, młodzieżowy język zastosowany przez autora. Rozdziały natomiast nie są dość długie, przez co książka może wydawać się krótka (chociaż wcale nie jest!)
Ucieszyło mnie, że „Próby ognia” w wersji papierowej nie ma nic wspólnego z wersją filmową (która była totalnym gniotem). Nawet wręcz byłam zaskoczona, jak bardzo się różnią. W ekranizacji zawarte było zaledwie kilka epizodów. W pewnym sensie, może i dobrze, że fabuła została zmieniona, dzięki czemu można film traktować jako zwykły film, a nie ekranizację. Jednak ze względu na to, że jest to na podstawie książki, czytelnik i FAN najprawdopodobniej poczuje się niesamowicie zawiedziony, że zostało to tak słabo zobrazowane.
Kolejny czynnik, który zachwyca, to charakterystyczny język Streferów. Używali oni takich słów jak: „purwa”, „sztamak”, „ogay” oraz - moje ulubione - „klump”. Spotkałam się z takim „słowotwórstwem” po raz pierwszy, ale muszę przyznać, że akurat w kwestii klimatu, jaki oddaje ta książka, zabieg jest całkiem udany.
Irytował mnie wątek miłosny Thomasa i Teresy (tak, znowu). Pewnie dlatego, że nie lubię tej dziewczyny (film niesamowicie mnie od niej odepchnął). Denerwowałam się, gdy chłopak nagle zaczynał o niej myśleć i próbował się z nią skontaktować, a kiedy już się spotkali, latał za nią jak piesek. Cóż, chyba nigdy nie przekonam się do miłości w książkach, chyba że będzie to uczucie rodzące się powoli i niewpływające na zarys fabuły.

„Próby ognia”, druga część trylogii „Więzień labiryntu”, jest jedną z najprzyjemniejszych młodzieżówek, z jakimi miałam styczność. Czyta się to bardzo dobrze i pochłania jednym tchem. Pieniądze z pewnością nie zostaną wyrzucone w błoto, jeśli ktoś zdecyduje się zapoznać z historią Thomasa, Streferów oraz DRESZCZu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-11-2014 o godz 22:35 przez: musicJackob
Akcja kontynuacji "Więźnia Labiryntu" zaczyna się w tym samym momencie, w którym się skończyła. Teresa znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a na jej miejsce pojawia się tajemniczy chłopak o imieniu Aris. Grupa streferów postawiona zostaje przed nowym zdaniem. W ciągu dwóch tygodni muszą przebyć pustynię, nie zważając na czekające ich tam niebezpieczeństwa. Jak łatwo się domyślić, droga do przebycia okaże się trudna i pełna niespodzianek. Całość czyta się równie przyjemnie co poprzednią część, nie brak tu bowiem elementów zaskoczenia i licznych zwrotów akcji, a charaktery niektórych bohaterów stają się jeszcze bardziej wyraziste. Czytelnik poznaje tu nowy świat, w którym życie diametralnie różni się od życia w labiryncie. Dashner całkiem nieźle poradził sobie z ogromem świata otwartego, o jaki się pokusił w tej części. Akcja książki szybko nabiera tempa, nie można się więc zbyt długo nudzić. Pojawiają się również nowi bohaterowie, pozornie nieważni, mający jednak spory wpływ na poszczególne wydarzenia. Niestety "Próby Ognia" mają również swoje minusy, o których nie można nie wspomnieć. Jednym z nich jest wątek miłosny, nie dość, że mocno naciągany, to jeszcze wepchnięty na siłę. Wnosi on do całości serię kilku bezsensownych scen pocałunków oraz rozmyślań na temat tego, kto dla głównego bohatera liczy się bardziej. Thomas bowiem nagle staje się obiektem pożądania więcej niż jednej kobiety, a jego relacja z Teresą nabiera całkiem nowego wymiaru, niekoniecznie korzystnego. Jeżeli chodzi o zakończenie, to dla mnie było ono dosyć irytujące, ponieważ nie przyniosło odpowiedzi na żadne z moich pytań, a tylko przysporzyło mi nowych. Mogę mieć tylko nadzieję że trzeci tom, będący teoretycznie zakończeniem trylogii, przyniesie oczekiwane odpowiedzi. "Próby Ognia" tylko w małym stopniu okazały się gorsze od "Więźnia Labiryntu".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-12-2012 o godz 14:43 przez: kasandra_85
Część I zostawiła czytelnika z licznymi pytaniami i niepewnością. Niby troszkę się wyjaśniło, ale autor zostawił sporo spraw niedokończonych a na dodatek urwał akcję w najciekawszym momencie. Właśnie dlatego tak bardzo czekałam na kontynuację, która okazała się naprawdę intrygująca. Ponownie pisarz stworzył zagadkową fabułę, w której nic nie jest takie, na jakie wygląda. Znowu młodzi bohaterowie będą musieli wykazać się sprytem, zwinnością, siłą fizyczną i psychiczną oraz inteligencją, aby dotrzeć do sedna ich podróży. Czytelnik z zapartym tchem śledzi losy grupki osób, wczuwa się w ich położenie, czuje narastającą w nich frustrację i strach, a potem również budzące się do walki instynkty. Nie zabraknie tu emocji, napięcia, dynamicznej akcji, niespodzianek i zawiłych decyzji. Wprowadzono nowe postacie oraz wzbogacono treść w dodatkowe tajemnice, więc na pewno znudzenie Wam nie będzie grozić. Język jest barwny, styl lekki a całość pochłania się z oszałamiającą prędkością. Polecam!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-12-2012 o godz 03:30 przez: polska_joanna
Wraz z ucieczką z Labiryntu rozpoczyna się kolejny etap, tym razem czas "Prób Ognia", gdzie bohaterowie muszą zmierzyć się z ocalałą rzeczywistością świata zewnętrznego. Tom drugi serii ujawnia już na samym początku, że skala eksperymentu była o wiele szersza, a wiele ujawnionych sekretów rodzi kolejne tajemnice. Pierwszej skrzypce gra w tej trylogii akcja i intryga. Prosty a przyjemny w odbiorze styl to dobry wybór, gdyż nie rozprasza uwagi czytelnika i można się zanurzyć w świecie wykreowanym przez autora. Olbrzymi plus to dobry rozkład akcji na poszczególne rozdziały, nie są zbyt długie ale zakończone w perfekcyjnych momentach akcji. Po lekturze "Prób ognia" wiadomo już, że ta antyutopijna wizja z pogranicza science fiction wykorzystuje jeden z prawdopodobnych scenariuszy końca świata. Trylogia ta to doskonała propozycja dla tych, którzy zaczytywali się w seriach takich jak GONE, Maximum Ride czy nawet "Las Zębów i Rąk".
Źródło: Zakładka do Przyszłości
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2016 o godz 12:10 przez: Anonim
I część trylogii "Więzień Labiryntu" przeczytałem już jakiś czas temu, lecz ostatnio postanowiłem, że dokończę historię Thomasa i zacznę czytać II TOM. Już od pierwszych stron opowieść zaczyna bardzo wciągać i sprawiać, że chce się czytać kolejny i kolejny rozdział. Akcja budzi napięcie, co chwilę następuje zwrot akcji, wspomnienia z przeszłości jeszcze bardziej przenoszą czytelników w świat Labiryntu. Miłość Thomasa do Teresy, komplikacje, nowe znajomości i nowi bohaterowie, wszystko wywołuje ogromną ciekawość. Próby, brak odpowiedzi, DRESZCZ, Pożoga, głęboka przyjaźń i chęć przetrwania, nic nie jest takie samo...
Moim zdaniem "Próby Ognia" to wstęp do świata wyobraźni. Polecam je każdemu, kto ma choć chwilę czasu na zagłębienie się w krainie śmierci, labiryntu i pożogi. Na pewno nikt nie pożałuje czasu spędzonego nad tą wspaniałą i momentami smutną lekturą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-01-2014 o godz 17:41 przez: Amanda Górniak (Cassiel)
Próby Ognia to książka, która zaskakuje nie tylko obecnością nowych postaci, ale również brakiem odpowiedzi na pytania, na które czytelnik z pewnością miał nadzieję uzyskać zadowalające go wyjaśnienia. Owszem, jakieś są i zrozumieć można już o wiele więcej niż wcześniej, ale nie ma tego zbyt dużo. Kolejną ciekawą rzeczą są retrospekcje, które pojawiają się u jednego z bohaterów, dzięki którym można tylko przypuszczać jaki będzie kolejny krok danej osoby. Oraz najbardziej intrygująca część książki - zakończenie, które z jednej strony ciekawi i cieszy, a z drugiej rozczarowuje. Przekonajcie się jednak sami, co mam na myśli, a jestem pewna, że po nim z ogromnym zainteresowaniem sięgniecie po zwieńczenie trylogii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2016 o godz 00:00 przez: adrykan
Po "Próby ognia" sięgałem z dużą dawką niepewności. Przecież streferom udało się uciec z labiryntu, więc czym jeszcze mogą mnie zaskoczyć? Okazuje się, że labirynt był dopiero początkiem. "Próby ognia" to świetna kontynuacja "Więźnia labiryntu". Z jednej strony pozwala na zaspokojenie ciekawości, ale z drugiej - nie pozwala się nudzić, serwując kolejne i kolejne akcje, które rodzą w czytelniku jeszcze większą ciekawość. Tym razem Dashner ma większe pole manewru - mamy nie tylko więcej bohaterów, ale też więcej miejsc akcji, przez co kolejne wydarzenia jeszcze bardziej zaskakują. Ta część jest tak inna, tak różna od swojej poprzedniczki, ale nie traci swojego klimatu. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-02-2015 o godz 18:59 przez: martysia156
Od początku sięgałam po tę książkę z przekonaniem, że będzie równie świetnie napisana i niesamowicie ciekawa jak jej pierwsza część. I nie zawiodłam się. Przez tą książkę nie mogłam spać po nocach, bo ciągle mnie do niej ciągnęło. Próby ognia są pełne zwrotów akcji, niespodziewanych wydarzeń oraz ciągłej niepewności czy bohaterzy których pokochaliśmy przeżyją. Dzięki tej książce nauczyłam się, że prawdziwi przyjaciele zawsze są przy tobie kiedy ich potrzebujesz. I, że nawet wrogowie w ostatecznym rozrachunku mogą stać się przyjaciółmi. Bardzo polecam wszystkim przeczytanie tej książki i oceniam ją na zasłużone 5 gwiazdek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2014 o godz 00:00 przez: Falgo
Przeczytałem "Więźnia Labiryntu" z wypiekami na twarzy. Dlatego z ogromną ciekawością zapoznałem się z drugą częścią i uważam, że jest zdecydowanie lepsza od pierwszej. Świetna fabuła, ciągła akcja i stopniowanie napięcia to główne atuty tej kapitalnej powieści. Już niebawem ma pojawić się finałowa część trylogii, którą podobno można już zamawiać. Mam nadzieję, że będzie tak dobra jak poprzednie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-11-2014 o godz 00:00 przez: Emergi
Z dzieciakami poszłiśmy na ekranizację pierwszego tomu tego cyklu (ostatnio było trochę wolnych dni, więc to wykorzystaliśmy :)). Myślałam, że to będzie infantylna opowieść z cyklu ostatnio tych modnych. Okazała się nawet niezła historia dobrze nakręcona. Idąc za ciosem kupiłem pierwszy tom i zamówiłem drugi... pewnie przeczytamy wszyscy po kolei i będziemy mieli porównanie z filmem :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-10-2014 o godz 00:00 przez: Kerfor
Po poprzedniej fantastycznej części sięgnąłem bez zastanowienia po kolejną. Autor nie zawiódł moich oczekiwań. Od tej książki nie mogłem się po prostu oderwać, a świat przestał dla mnie istnieć. Fabuła wgniata w fotel i nie ma w niej czasu na nudę. Ciągle coś się dzieje i nigdy nie wiesz co się może za chwilę stać :) Czekam teraz niecierpliwie, aż kolejny tom trafi w moje ręce :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-09-2015 o godz 09:58 przez: Grażyna Święcicka
Kupiłam książkę dla nastoletniej córki, zabrała ją na rodzinny wyjazd wakacyjny, pochłonęła w drodze do Hiszpanii. Tam przekazała kolejnym nastolatkom z rodziny, które w trakcie wyjazdu przeczytały większość i zabrały ze sobą za granicę aby dokończyć. Wyglądało że wciągnęła ich niesamowicie. To zawsze cenne, bo nic nie jest w stanie zastąpić książek i czytania :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: James Dashner

James Dashner - urodził się w 1972 roku w stanie Georgia (USA). Studiował rachunkowość w Brigham Young University. Obecnie mieszka w stanie Utah. Autor trylogii fantasy, z której pierwszy tom "Więzień labiryntu" od razu stał się bestsellerem w wielu krajach. W Polsce przetłumaczono także trzeci tom - "Lek na śmierć". Jest to dobra literatura rozrywkowa przeznaczona dla młodego czytelnika.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ostatnia z Krwi Pilch Aleksandra
4.2/5
29,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Głowa pełna duchów Tremblay Paul
4.4/5
33,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zawód wiedźma Gromyko Olga
4.7/5
35,18 zł
46,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Real. Real. Tom 1 Evans Katy
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mine. Real. Tom 2 Evans Katy
4.6/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Remy. Real. Tom 3 Evans Katy
4.6/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Legend. Real. Tom 6 Evans Katy
4.6/5
33,50 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ripped. Real. Tom 5 Evans Katy
4.5/5
33,50 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rogue. Real. Tom 4 Evans Katy
4.4/5
32,54 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego