W czepku urodzone. O niewidzialnych bohaterkach szpitalnych korytarzy (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 28,99 zł

Cena empik.com:
28,99 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Zapowiedź,
premiera : 13.02.2019
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Pielęgniarki.

Kończą trudne studia, dostają niskie pensje. Frustruje je, gdy traktowane są wyłącznie jako pomocnice lekarzy – przecież wykonują ciężką i wymagającą pracę. Często też niewdzięczną, bo pacjenci potrafią dać w kość.

A jednak kochają to, co robią. Czerpią z pracy ogromną satysfakcję i chcą opiekować się chorymi. Pielęgniarstwo to coś więcej niż zawód.

Przejdź się z nimi po szpitalnym korytarzu, a dowiesz się, jak naprawdę wygląda ich życie.

To były długie godziny rozmów z pracownikami różnych oddziałów i szpitali z wielu miast i placówek. Rozumiejąc ich przeżycia, analizując przemyślenia i wspominając własne doświadczenia, jeszcze głośniej mogę powtórzyć jedno z moich ulubionych pytań:

Jestem pielęgniarką, a jaka jest twoja supermoc?

Jestem pielęgniarką. Prowadzę bloga, w którym staram się odczarować wizerunek mojego zawodu. Fascynują mnie ludzie. Jestem zakochana w Krakowie, rudych cocker-spanielach, śpiewaniu, zimie, anestezjologii i intensywnej terapii, a przede wszystkim w pielęgniarstwie.

Tytuł: W czepku urodzone. O niewidzialnych bohaterkach szpitalnych korytarzy
Autor: Nawara Weronika
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-02-13
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 31030779
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 5
5
13
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
20-01-2019 o godz 18:11 Anonim dodał recenzję:
„W czepku urodzone” autorstwa Weroniki Nawary, to książka która uświadamia. Uświadamia trud i skutki bycia pielęgniarką. Ja jako studentka pielęgniarstwa, widzę wady i zalety tego kierunku, na co dzień. Przeszłam przez wiele oddziałów i usłyszałam wiele opinii i niestety muszę stwierdzić iż nakładają się one z tymi w książce @wczepkurodzona . Jest to książka dla każdego. Dla lekarza, ratownika, studenta kierunku medycznego, ale także dla prawnika, informatyka, matki trójki dzieci czy pani z osiedlowego warzywniaka. Dlaczego? Ponieważ w życiu każdego człowieka, przyjdzie taki moment że spotka się z pielęgniarką. Czy tego chce czy nie. Książka przestawia mroczne strony tego zawodu, nie tak jak wszyscy myślą – picie kawy i zajadanie się czekoladami i ciastami od pacjentów. Jest ona zbiorem wypowiedzi pielęgniarek/pielęgniarzy, którzy doświadczyli dużo pracując w tym zawodzie. Wiele z nich powoduje pojawienie się w głowie pytania „Czemu ona jeszcze tam pracuje?”, „Czemu ona dalej jest pielęgniarką?”. W dzisiejszym świecie potrzebujemy uświadamiania na każdym kroku, że nie wszystko jest takie jak w telewizji, że nie każda pielęgniarka jest jak ta „jędza z interny, na której leżał dziadziuś synowej, sąsiadki mojej koleżanki”, że nie każdy pracuje na jednym etacie, od poniedziałku do piątku w godz.8-16. W dzisiejszych czasach potrzebujemy rozmowy z drugim człowiekiem, potrzebujemy wizji innej osoby na daną sytuację, potrzebujemy możliwości spojrzenia na świat innymi oczami. Bo wiele nie rozumiemy i z dużej ilości rzeczy nie zdajemy sobie sprawy. „W czepku urodzone” nam na to pozwala.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2019 o godz 18:02 Dr_ag_ann dodał recenzję:
Ciche bohaterki szpitalnych murów. To one podadzą ci leki, umyją, nakarmią, wysłuchają cię. Teraz pora, abyśmy my wysłuchali ich. Książka ta jest zbiorem przemyśleń, doświadczeń oraz przeżyć pielęgniarek, pielęgniarzy oraz położnych. Historie z życia wzięte, nie zawsze zabawne, czasem tragiczne i przerażające. Największą przykrość sprawiło mi czytanie o tym, w jaki sposób pacjenci oraz ich rodziny potrafią odnosić się do personelu medycznego. Kompletny brak szacunku jest przerażający! Do tego głodowe wynagrodzenie, praca w kilku miejscach. Zawód ten jest niedoceniany i nieszanowany. W polskich szpitalach braki w personelu są gigantyczne, a będą jeszcze większe. Wszystko dlatego, że nie każdy jest w stanie poświęcić tak wiele za tak niewiele. Książkę powinien przeczytać każdy, bez wyjątku, a przede wszystkim ludzie niezwiązani z medycyną. I gdy kiedyś przydarzy się taka sytuacja, że pielęgniarka/pielęgniarz/położna ci w czymś pomoże, to nie zapomnij podziękować. To nic nas nie kosztuje, a komuś może zrobić się miło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2019 o godz 18:00 Lady Margot dodał recenzję:
LADYMARGOT.PL Mam wrażenie, że rok 2019 będzie należał do publikacji medycznych poświęconych pracy pielęgniarek. Szykuje się kilka premier książkowych dotyczących tego trudnego i niedocenianego zawodu, a pierwsza z nich już w lutym i to o niej właśnie dzisiaj Wam opowiem 🙂 Podczas moich kilku pobytów w szpitalu, to właśnie pielęgniarki sprawiały, że stres, samotność nie doskwierały mi aż tak bardzo. I choć różne panują na ich temat opinie, każdy ma swoją historię, to ja, mimo wszystko, zawsze będę o nich myślała z szacunkiem. Mam przynajmniej taką nadzieję. A teraz czas na wspomnianą książkę. *** POSTACI Bohaterkami tej pozycji są wspomniane pielęgniarki i pielęgniarze, bo przecież także mężczyźni wykonują ten zawód. Przeczytamy ich wspomnienia, ich historie, radości, dramaty. Jest to zbiór rozmaitych wypowiedzi na temat ciężkiego kawałka chleba, jakim jest zajęcie, któremu się poświęcają. FABUŁA Na fabułę książki młodej autorki, Weroniki Nawary, która wkracza dopiero w ten medyczny świat, co nie zmienia faktu, że posiada do swojej pracy ogromne serce i poczucie misji, którą niewątpliwie ona jest, składają się wywiady i rozmowy z pielęgniarkami. W społeczeństwie nadal panuje przekonanie, iż pielęgniarka na zawodowym szczeblu plasuje się dosyć nisko. Praca ta kojarzona jest głównie z przynoszeniem nocnika, robieniem zastrzyków i szeregiem mało chlubnych zajęć. Ma też, co by tu nie mówić, kiepską renomę. Pielęgniarki się demonizuje, przyszywa im łatkę bezdusznych nierobów, które wciąż żądają podwyżek. Nareszcie, w zalewie pozycji poświęconych pracy lekarzy, ktoś dał głos pielęgniarkom, by w końcu mogły opowiedzieć, jak to naprawdę jest. Ale czy to oznacza, że mówią o swoich koleżankach wyłącznie w samych superlatywach? Pozwólcie, że przytoczę kilka cytatów. „Dziewczyny biegają z dyżuru na dyżur, dlatego pomagamy sobie nawzajem. Jeśli wiem, że koleżanka kopie dwudziestoczterogodzinny dyżur, to staram się ją uzupełniać. One i tak są silne. I to mówienie, że pielęgniarki śpią… Ja przez te ponad czterdzieści lat się z tym nie spotkałam. Jeżeli słyszę, że pacjenci opowiadają, jak pielęgniarki chrapią, to mnie szlag trafia. Zresztą, o pielęgniarkach już słyszałam wszystko: że biorą łapówki. okradają pacjentów, wyrzucają kroplówki do śmieci, nie podają leków”. Za chwilę znowu czytamy coś, co sprawia, że włos nam się jeży na głowie. „Widziałam raz jak pielęgniarka poszarpała pacjenta. Słyszałam, jak odezwała się słowami: ‚Zamknij się, kurwa!’. Możesz ją tłumaczyć wypaleniem, ale może jednak chodzi o charakter? Koniec końców zawsze sobie wytłumaczy, że to nie jej wina, bo pacjent ją sprowokował. I wszystko jest okej”. „Ja pierdolę, wiercisz się tak na tym łóżku, tysięczny raz cię dzisiaj podnoszę!” – takie słowa usłyszałam kiedyś podczas praktyk od jednej starszej pielęgniarki wypowiedziane do pacjenta”. Po lekturze „W czepku urodzone” jestem pewna jednego: nic nie jest zero-jedynkowe. I choć czytałam tu o historiach, które mocno mnie zniesmaczały, to zdecydowanie utwierdziłam się w tym, jak trudny jest to zawód i jak wiele dobrych serc znajdziemy wśród medycznego personelu. DLA KOGO To pozycja dla wielbicieli reportażu i tematyki medycznej, a także dla pacjentów, osób, które kiedykolwiek znalazły się w szpitalu. Dobrze wiedzieć, jak jest po tej „drugiej” stronie, wiadomo bowiem nie od dziś, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Usiądźmy więc przez chwilę na miejscu pielęgniarki. Gwarantuję, że nigdy więcej nie popatrzycie na ten zawód jak do tej pory. Bez względu na to, jakie mieliście o nim zdanie. PODSUMOWANIE Zaczynając „W czepku urodzone” nie wiedziałam jeszcze, co mnie czeka. Myślałam, że mam raczej wyrobione zdanie na temat pracy pielęgniarki i że jest ono obiektywne – przecież miałam okazję przyjrzeć jej się na własne oczy. Jak bardzo się myliłam! Nie wiedziałam nic. Czy nadal szanuję ten zawód? Tak, ogromnie. Czy nadal uważam, że pielęgniarstwo jest misją? Zdecydowanie nie, nie dla wszystkich. Dlatego w tej chwili kłaniam się w pas tym cudownym dobrym duchom, z którymi ja osobiście miałam do czynienia. Ogromnie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2019 o godz 13:31 Paulina dodał recenzję:
Jestem z wykształcenia pielęgniarką po studiach magisterskich, w pierwszym roku ścieżki zawodowej. Niejednokrotnie czytając "W czepku urodzone" przypominały mi się słowa, które usłyszałam podczas praktyk w szpitalu od starszych koleżanek ale też sytuacje śmieszne czy tragiczne z oddziałów. Książka skłania do myślenia. Jest lekko napisana. Forma mnie zaskoczyła, bo to głównie wypowiedzi pielegniarek i pielęgniarzy w różnym etapie kariery i z różnym doświadczeniem ale dzięki temu dobrze się czyta i można zobaczyć światopogląd przedstawicieli tego zawodu. Wyczułam lekki chaos w tematyce poszczególnych rozdziałów, ponieważ przeskakujemy z różnych spraw które dotyczą pielęgniarek, ale myślę, że wynika to po prostu ze specyfiki pracy zawodu. Książkę polecam każdemu kto jest związany z medycyną, ale warto żeby przeczytały ją także osoby "niemedyczne". Zwłaszcza te, które nie miały styczności ze szpitalem i żyją w przeświadczeniu, że pielęgniarki tylko siedzą i piją kawkę...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-01-2019 o godz 17:16 Zanotowana dodał recenzję:
"Czy da się wyjść ze szpitala, zatrzasnąć drzwi i nie myśleć o swoich pacjentach? NIE. Trzeba być albo wielkim profesjonalistą, albo człowiekiem bez uczuć. (...) Ostatnie trzy lata w szpitalu uświadomiły mi, że mimo iż wszyscy plują na pielęgniarki, uważają je za głupie i niedouczone, jest to piękny zawód. Czy jakaś inna profesja upoważnia do tego, żeby być tak blisko innego człowieka?" Sięgając po książkę "w czepku urodzone" przygotuj się na wywołanie całej mieszanki uczuć - od złości przez niedowierzanie, aż do smutku i poczucia bezsilności. Jako studentka kończąca studia medyczne, spotykam się z pracą pielęgniarek na co dzień. Spędziłam wiele godzin na szpitalnych oddziałach, a jak się okazało wciąż nie zdawałam sobie sprawy, jak wygląda praca pielęgniarki. Książka Weroniki Nawary otworzyła mi oczy i pozwoliła zrozumieć, że problem niedoceniania polskich pielęgniarek ma zdecydowanie większą skalę niż może się wydawać. I że dotyczy nas wszystkich - również przyszłych lekarzy, ale przede wszystkim nas jako przyszłych pacjentów. "W czepku urodzone" czyta się dobrze, ale trudno "pochłonąć" ją w jeden wieczór. Zmierzenie się z krzywdzącym stereotypem pielęgniarki wiecznie pijącej kawę może przytłaczać. Wtedy polecam odłożyć książkę na bok, ochłonąć i wrócić do niej kiedy indziej. Ale wrócić! Choć może się wydawać czasem trochę przydługa, to warto przeczytać ją od początku do końca, gdyż w książce ukazywane są kolejno różne aspekty pracy pielęgniarek. Jeżeli jesteś gotowy/a na dosyć sporą dawkę gorzkiej prawdy, to przeczytaj książkę Weroniki Nawary i wysłuchaj głosu przedstawicieli jednego z najmniej docenianego zawodu w Polsce. A potem pożycz książkę przyjaciółce, mamie, sąsiadowi. W ten sposób możesz zmienić sytuację pielęgniarek na lepsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-01-2019 o godz 14:24 Anna Gąsior dodał recenzję:
Jak wygląda tak naprawdę pielęgniarstwo i co te pielęgniarki tak właściwie robią? Wiadomo w Polsce każdy jest ekspertem we wszystkich dziedzinach. Ciężko wytłumaczyć co robimy w sposób, który w pełni oddaje cały ten wysiłek, który wkładamy w każdy 12h dyżur. Książka W czepku urodzone autorstwa Weroniki Nawary wywołała we mnie szereg emocji. Wkurzałam się, śmiałam, wzruszyłam i byłam dumna czytając ją. Wcześniej czytałam kilka "medycznych" książek i żadna nie budziła we mnie aż tylu skrajnych emocji. Setki wypowiedzi pielęgniarek i pielęgniarzy budują najbardziej wiarygodny i wyważony obraz Pielęgniarstwa na jaki możecie trafić. Zanim wybierzesz pielęgniarstwo, gdy już pracujesz w zawodzie, gdy jesteś studentem innego kierunku medycznego (zwłaszcza lekarskiego), gdy hejtujesz „głupie siostry” w internecie, gdy jesteś pacjentem a tak wcześniej czy później nim będziesz- to jest książka dla Ciebie. Pomoże Ci zrozumieć skąd bierze się frustracja, jak bardzo odpowiedzialny to zawód, jakie się jego największe minusy i plusy oraz to jak blisko pacjentów pielęgniarki są każdego dnia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-01-2019 o godz 21:35 Książki takie jak my dodał recenzję:
Bardzo lubię książki o tematyce medycznej, w szerokim znaczeniu tego słowa. Ciekawi mnie, jak to wszystko wygląda os strony personelu medycznego. Tym razem sięgnęłam po książkę dotyczącą pielęgniarstwa. Jest to przede wszystkim trudny i niedoceniany zawód. Niedoceniany zarówno poprzez zarobki, jak ludzi, w tym pacjentów i wielokrotnie również lekarzy. Przecież pielęgniarka to tylko ta pani od „przynieś, wynieś, pozamiataj”. A przy tym nie narób hałasu, bądź na każde wezwanie, a nie tylko popijasz kawę w trakcie pracy. Przecież Tobie nie należy się przerwa. Jesteś robotem, który ma mieć cały czas energię i przyklejony uśmiech. Zastanawialiście się kiedyś jak wygląda praca pielęgniarki? Przyznam, że ja nie, bo zupełnie bym się do tego nie nadawała. Kontakt z igłą, krwią i ranami nie jest czymś, co mnie fascynuje. Wolę o tym czytać, niż to praktykować. Jeśli, tak jak ja, nigdy się nad tym nie zastanawiałyście, to macie okazję poznać odpowiedzi na nurtujące Was pytania. „W czepku urodzone” to rozmowy młodej pielęgniarki z innymi osobami zajmującymi się tą profesją. Weronika Nawara zadała różne pytania i umieściła na nie odpowiedzi w tym zbiorze wiedzy na temat pielęgniarstwa. Autorka przeprowadzając wywiad skupiła się na istotnych kwestiach. Podoba mi się różnorodność wypowiedzi, oraz fakt, że Weronika Nawara do swojej książki wybrała osoby z różnych stażem pracy. Jednak zabrakło mi tu więcej refleksji od autorki, jakiś podsumowań. W tej książce najmniej jest samej autorki, jej słów. A chętnie bym przekonała się, co osoba, która podjęła się spisania faktów na temat pielęgniarstwa myśli na wiele z podejmowanych tematów. „W czepku urodzone” jest wartościową lekturą dla osób, które gustują w tej tematyce. Książka nie zachwyca, aczkolwiek jest ciekawa. Niemniej zaznaczam, że znajdziecie tu głównie cytowane wypowiedzi różnych osób z drobnym dodatkiem spostrzeżeń od autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-12-2018 o godz 16:25 Magdalena Skowysz dodał recenzję:
Książka zdecydowanie okazała się być kolejną otwierającą oczy pozycją na mojej półce, która przybliżyła mnie do poznania funkcjonowania ochrony zdrowia od wewnątrz. Potrafiła zaskoczyć, wzruszyć, rozbawić i poruszyć! Moim zdaniem każdy, kto zagłębi się w lekturę i przeczyta ją od deski do deski ze zrozumieniem, nigdy nie spojrzy na pielęgniarkę spod byka i zawsze doceni jej pracę. Warto mieć świadomość, jak wiele szpital i pacjenci zawdzięczają tym paniom i panom i jak wymagająca jest ich praca! Jest to coś więcej niż zmiana pieluch i noszenie nocników, a jeśli chcesz się o tym przekonać, koniecznie sięgnij po książkę Weroniki! Moim zdaniem, przeczytanie tej książki sprawi przyjemność nie tylko osobom związanym w jakikolwiek sposób z ochroną zdrowia, ale każdemu, kto jest ciekawy świata, ludzi i zjawisk, które nami kierują. Serdecznie polecam ❗️❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
22-12-2018 o godz 20:32 Sikamikanico dodał recenzję:
@kawazliterami Kto kiedykolwiek był w szpitalu (jako pacjent lub odwiedzający) zapewne ma swoje zdanie na temat pracy pielęgniarek. Weronika Nawara pokazuje ich życie "od kuchni". Książka pokazuje pracę, z różnych perspektyw - pielęgniarek w różnym wieku i z różnym stażem (pielęgniarzy też) oraz lekarzy. Pielęgniarka to nie jest zawód, o którym można zapomnieć, zamykając drzwi od domu. Wymaga wiele samozaparcia, wytrzymałości i siły. Tym bardziej, że pomoc psychologiczna jest marna, albo jej nie ma. A jest potrzebna, bo co dzień stykają się z dramatami i traumatycznymi widokami/przeżyciami. Forma bardzo przystępna. Wypowiedzi kilkunastu osób, na poszczególne tematy, przerywane krótkimi, treściwymi wywiadami (m.in. z pielęgniarką, która pracowała na misji, z lekarzem, itd.). Książka porusza wiele tematów, od warunków finansowych i radzenia sobie z wieloma etatami, przez atmosferę w pracy, podejście rodzin do pacjentów i pielęgniarek, po zgony. Wielokrotnie podczas czytania miałam łzy w oczach albo ciarki na rękach. Teksty zarówno "mocne", jak i wzruszające. Choć od zabawnych też się roi. Przecież bez uśmiechu nie dałoby się przetrwać niekończących się dyżurów, prawda?  Czyta się ekspresowo, jak wypowiedzi koleżanek z pracy, bo też taka forma tutaj dominuje. Język jest prawdziwy, "słychać" różne osoby, nie ma monotonii. Jest to też zapewne wynikiem świetnego dobrania rozmówców przez autorkę. I starsze stażem pielęgniarki, i młode. Te z prywatnych klinik, i ze szpitali. Z Polski oraz zagranicy, kobiety i mężczyźni. Z rodzinami lub bez (choć najczęściej bez. Ani znaleźć partnera/partnerki nie ma kiedy, ani utrzymać małżeństwo nie jest łatwo. O zajściu w ciążę nie wspomnę...). Czytałam z niesamowitą przyjemnością i... smutkiem. Przyjemność wynika z radości czytania dobrze napisanego reportażu. Smutek - z wyniku zastanowienia się nad pracą polskich pielęgniarek i przyszłością tego zawodu. Prawdopodobnie będziemy mieć ogromny problem z opieką pielęgniarską dla nas. Kobiety nie chcą kształcić się w zawodzie, który jest niesamowicie stresujący, wymaga ciągłej uwagi i jest to praca zmianowa. A najważniejsze, że za tym wszystkim nie idzie godziwe wynagrodzenie.  Mam nadzieję, że coś w tym systemie ruszy, choć wnioski po przeczytaniu książki wysnuwają się wprost przeciwne (dysonans i różnice i brak spójności w grupie zawodowej pielęgniarek powodują niemożność podjęcia jednej, wspólnej decyzji i, co ważniejsze, pracę nad jej wykonaniem).  Polecam przeczytanie, każdy z nas zastanowi się dwa razy zanim spróbuje stwierdzić, że pielęgniarki "tylko podają baseny i piją kawkę".  
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa W żywe oczy Delaney JP
27,93 zł
35,49 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.