W cieniu Babiej Góry (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 26,96 zł

26,96 zł 39,90 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Małysa Irena Książki | okładka miękka
26,96 zł
asb nad tabami
Moss Marcel Książki | okładka miękka
24,04 zł
asb nad tabami
Donlea Charlie Książki | okładka miękka
25,83 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Baśka Zajda, policjantka zmęczona życiem i jego trudami, wraca z Krakowa w rodzinne strony. Chociaż wszyscy mówią, że wyrzucili ją z policji wojewódzkiej, to sama zainteresowana nie chce o tym rozmawiać. Ścigają ją demony, które ma nadzieję zgubić w urokliwej Zawoi. Zwłaszcza że jej najlepsza przyjaciółka Iza, córka lokalnego posła, niedługo bierze ślub. Z tej okazji w towarzystwie innych kobiet wspinają się na Babią Górę, aby po raz ostatni się zabawić.

Kiedy wschodzi słońce, Baśka znajduje martwą Izę. Wybucha skandal, w który zamieszany jest Artur, dawna miłość policjantki i były chłopak Izy. Sprawę trzeba szybko zamknąć, bo nie tylko media huczą od plotek, ale również halny wywiewa z gór echo tajemnic, które miały tam pozostać na zawsze.

Co wspólnego ze śmiercią Izy ma katastrofa lotnicza z 1969 roku? Czy jej śmierć jest dopiero zwiastunem kolejnym okrutnych zdarzeń? A może to dusze tragicznie zmarłych, zaklęte w cieniu Babiej Góry, szukają zemsty?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: W cieniu Babiej Góry
Autor: Małysa Irena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mova
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-01-27
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 30 x 214 x 221
Indeks: 36717279
 
średnia 4,5
5
36
4
16
3
4
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
56 recenzji
5/5
21-01-2021 o godz 14:34 przerwa.na.ksiazke dodał recenzję:
Narracja prowadzona jest dwutorowo. Teraźniejsza historia przeplatana jest wydarzeniami z przeszłości. Ciekawostką jest, że inspirację do tej książki stanowiła prawdziwa katastrofa lotnicza jaka miała miejsce na zboczu Babiej Góry. Książkę bardzo dobrze się czyta. Główna bohaterka, Basia Zajda jest kobietą z ciężkim bagażem doświadczeń. Mimo przeciwności stara się jak może rozwiązać zagadkę śmierci przyjaciółki. Autorce udało się oddać górski klimat.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
26-01-2021 o godz 16:28 książki Haliny dodał recenzję:
BABIOGÓRSKIE LEGENDY "Wieki temu wierzono, że Babia Góra, zwana też Diablakiem, była miejscem spotkań czarownic." Babia Góra leży w Paśmie Babiogórskim, które należy do Beskidu Żywieckiego. Jest to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc w Beskidach Zachodnich. Nic dziwnego, że od wielu lat wokół tego masywu górskiego urosło wiele magicznych opowieści. Na Babiej Górze i w paśmie Policy od wieków rozgrywały się ludzkie historie i tragedie – zbójnickie awantury, dramaty wojenne i katastrofy lotnicze odbijają się echem od zboczy tych gór do dzisiaj, wspomina autorka w posłowiu, a tajemnica lotu PLL LOT 165 była dla niej impulsem do napisania tej książki. Cała powieść, to fikcja literacka, ale katastrofa lotnicza w 1968 roku, na tle, której dzieje się akcja książki, miała faktycznie miejsce, a jej przyczyny nie zostały nigdy wyjaśnione. Na pokładzie samolotu włącznie z załogą znajdowały się 53 osoby, nikt nie przeżył. Autorka próbuje wytłumaczyć, co hipotetycznie mogło się wtedy zdarzyć. Iza córka lokalnego posła, miała niedługo stanąć na ślubnym kobiercu i aby uczcić ten fakt, wspina się z przyjaciółkami na Babią Górę, by po raz ostatni się zabawić. Babski wypad w góry, kończy się tragiczną śmiercią jednej z uczestniczek, gdy wstaje słońce, Baśka znajduje Izę martwą. Czy duchy tragicznie zmarłych, zaklęte w cieniu Babiej Góry szukają zemsty i mają coś wspólnego ze śmiercią dziewczyny? Czy morderca to jednak realna postać? Tylko, kto i dlaczego zabił? To początek dobrze skonstruowanego kryminału. Debiutująca autorka napisała świetną powieść kryminalną z intrygującą fabułą prowadzoną dwutorowo, współczesną i tę inspirowaną prawdziwymi zdarzeniami sprzed lat. Autorka pozwoliła mi snuć własne teorie, nawet te spiskowe związane z władzą, która teoretycznie minęła. Małysa świetnie wykorzystała motyw masywu górskiego, łącząc legendy z lokalnymi wyobrażeniami o tajemniczości wzgórza. Oryginalny pomysł na zobrazowanie lokalnej społeczności, o ludziach odsuniętych gdzieś na margines, pragnących polepszenia statusu materialnego dla siebie i rodziny. Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów, zwłaszcza Baśki, twardej babki z charakterem, która się nad sobą nie rozczula, pomimo bagażu doświadczeń. To miał być jej powrót w rodzinne strony, po nieudanej akcji w Krakowie, by zacząć nowe życie, a zamiast tego musi znaleźć zabójcę przyjaciółki, przy okazji próbuje także wyjaśnić zagadkę katastrofy lotniczej, która miała miejsce przed laty. Sympatyczna policjantka, która jest przekonana o tym, że przynosi pecha, a wszystkie osoby z jej otoczenia za przyjaźń z nią muszą zapłacić najwyższą cenę. Basi trudno jest prowadzić śledztwo i być obiektywną, gdyż zabójcy musi szukać w gronie osób, które dobrze zna. Mimo wszelkich możliwych przeciwności stara się prowadzić śledztwo rzetelnie. Nie pomaga jej w tym fakt, że po śmierci córki znanego posła wybucha skandal, a śledztwo, dodatkowo komplikują media, żądne taniej sensacji. Pojawia się także prywatny detektyw, nastawiony bardziej na rozgłos i szum medialny wokół własnej osoby niż na odkrycie prawdy. Zły los dotyka także innej rodziny, która po katastrofie lotniczej rozpada się, a po latach dezintegracja rodziny przenosi się na kolejne pokolenie. Przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć i wraca, by wystawić rachunek. Przerażające jest jak chciwość i urojone marzenia o bogactwie, potrafią zaćmić ludzki umysł, tak dalece, że potrafią popchnąć nawet do zbrodni. Zmiany w hierarchii wartości, zazdrość, bieda, strach, zadawnione urazy, rozczarowanie i cena, jaką trzeba zapłacić, gdy człowieka zaślepi blask pieniądza. Pazerność, która prowadzi do tragedii i na nic zdają się refleksje, że lepsza bieda z rodziną niż bogactwo w samotności. Urazy, prawdziwy czy wyimaginowany żal, oddalenie się na własne życzenie od osób, które kochają. To i więcej można znaleźć w znakomitym kryminale Ireny Małysy. Dodatkowo autorka zauroczyła mnie babiogórskim folklorem i przyrodą, która występuje tu, jako pełnoprawny bohater, a jej opisy przyprawiały mnie niejednokrotnie o ciarki na plecach. Świetnie przedstawione realia życia Górali teraz i kiedyś. Dodatkowo wzbogaca ją folklor, mnóstwo tamtejszej gwary, górskie zabobony i ludzie, którzy nadają tej historii realizmu. Bardzo dobry debiut, świetna powieść i uwaga Irena Małysa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Polecam z czystym sumieniem, wielbicielom dobrego kryminału i nie tylko. „Nie bój się zwierząt, największe bestie spotkasz wśród ludzi.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2021 o godz 19:46 Dorota Grabowska dodał recenzję:
Podobno w każdej legendzie tkwi ziarno prawdy, więc może na Babiej Górze, zwanej Diablakiem, naprawdę można zobaczyć czarownicę? Może jednak lepiej tego nie sprawdzać, bo kto wie, może to my staniemy się źródłem zemsty! Tam, gdzie kiedyś Góra była miejscem spotkań wiedźm, dojdzie do tragedii, zginie młoda kobieta i na rozwiązaniu zagadki jej śmierci koncentrował się będzie jeden wątek debiutanckiej książki „W cieniu Babiej Góry” Ireny Małysy. Drugi zaś związany będzie z wydarzeniami, które miały miejsce w 1969 roku. Może słyszeliście o katastrofie lotniczej na Policy? Jeśli nie – w tej książce będziemy snuli wizję tego, co mogło spowodować ten wypadek i przekonać się, że zemsta może wrócić po latach i w najmniej oczekiwanym momencie. Rok 2019. Policjantka Barbara Zajda z Krakowa zostaje przeniesiona do wydziału policji w swoim rodzinnym mieście, Zawoi. Powód jej zesłania owiany jest tajemnicą, ale niektórzy twierdzą, że lepiej z nią nie pracować, bo kobieta jest pechowa. Czy tak jest? O samej policjantce wiemy niewiele, tylko tyle, że ścigają ją demony przeszłości, że jest zamknięta w sobie, lecz w prowadzone przez siebie śledztwa angażuje się z ogromnym oddaniem. By zapomnieć o przeszłości Baśka wraz z koleżankami wspina się na Babią Górę. Jej przyjaciółka, córka posła, Iza za dwa tygodnie wychodzi za mąż za syna lokalnego biznesmena i to ostatnia okazja, by zabawić się przed utratą wolności. Niestety beztrosk wieczór panieński kończy się tragicznie, nad ranem zostaje znaleziona martwa Iza. Dlaczego zginęła i czy zabójcą jest ktoś z towarzystwa? Rok 1969. Dla przebywających na pokładzie 53 osób samolotu rejsowego LOT-u lot do Krakowa miał być lotem po lepsze życie. Z nieznanych przyczyn doszło jednak do wypadku, samolot rozbił się na stoku w Policy. W akcji ratunkowej biorą udział okoliczni mieszkańcy. Czy udało się kogoś uratować? I czy ta katastrofa może mieć związek ze śmiercią Izy? Gdyby nie powieść Pani Ireny Małysy – prawdopodobnie nigdy nie dowiedziałabym się o lotniczej katastrofie. Do dziś przyczyny wypadku pozostają niewyjaśnione, lecz w książce Autorka umieszcza opis tego, co mogło dziać się na pokładzie samolotu. Sceny wypadku i pracy przy odgruzowywaniu terenu na długo pozostaną w pamięci. To, co stało się na Policy, jest tylko początkiem, bo okaże się, że wydarzenia sprzed lat będą miały znaczenie w przyszłości. Lecz czy na pewno możemy je łączyć z zabójstwem na Babiej Górze? To już zagadka dla Was drodzy czytelnicy, ja mogę jedynie Was zapewnić, że nie warto odwlekać spotkania z tą książką. Bardzo lubię w powieściach dwutorowo prowadzoną akcję i taki zabieg zastosowała i w swojej książce Irena Małysa i choć Baśka współcześnie ma do rozwiązania powód śmierci przyjaciółki, to ciekawsze dla mnie były fragmenty związane z wydarzeniami po katastrofie samolotu. I to one odpowiedzialne były za smutek i za mrok wyłaniający się z tej książki. Co ciekawe, autorka oprócz Baśki i jednego lokalnego mężczyzny pracującego przy wraku, dopuściła do głosu też kilka innych postaci, które wniosą do fabuły bardzo ważne informacje i jednocześnie ją skomplikują. Co to oznacza? Ano przede wszystkim to, że nie tak łatwo będzie wytropić zabójcę Izy. Mnie to się nie udało i rozwiązanie było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. „W cieniu Babiej Góry” to nie tylko bardzo dobrze skonstruowany kryminał, ale przede wszystkim okazja do poznania lokalnego folkloru. Zastosowanie góralskiej gwary wzbogaca warstwę językową i myślę, że bez problemu zrozumiecie dialogi (trudniejsze słowa są wyjaśnione) i jest smaczkiem w tej książce. Dodajmy do tego ludzi z krwi i kości oraz garść góralskich zabobonów a czas z tą książką (mimo wstrząsających fragmentów) spędzimy bardzo sympatycznie. Autorka ma zmysł obserwacji i przekonująco potrafi oddać ducha i kulturę społeczności, ale też emocje, które targają człowiekiem i często popychają go na ścieżkę zbrodni. Mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się z Baśką Zajdą i wspólnie spróbujemy rozwiązać kolejne policyjne śledztwo. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
23-02-2021 o godz 12:01 ola wolska dodał recenzję:
Pod Babią Górę jeżdżę od małego! Najpierw do zaprzyjaźnionej gospodyni, pani Ani (spędzaliśmy tam całe ferie), a potem na wakacje do Dziadków. Okolice Zawoi, Zubrzycy Górnej i samej Babiej Góry znam całkiem dobrze, a ludzi, którzy tam mieszkają polubiłam za szczerość i miłość do kultury regionalnej! Nie mogłam zatem przegapić książki, której akcja dzieje się na Babiej Górze i w okolicznych miejscowościach! Z najnowszą, debiutancką książką Iwony Małysy „W cieniu Babiej Góry” wiązałam wielkie nadzieje – zaczęło się dobrze, potem było jeszcze lepiej, ale na końcu coś poszło nie tak. ZARYS FABUŁY Baśka Zajda po nieudanej akcji zostaje zdegradowana i przeniesiona z Krakowa do Zawoi. Jako policjantka małego komisariatu znajdującego się cichej i spokojnej miejscowości nie może narzekać na nadmiar obowiązków. Podczas wieczoru panieńskiego swojej przyjaciółki Izy bierze udział w wycieczce do schroniska Markowe Szczawiny na Babiej Górze i nie ma zielonego pojęcia jak tragicznie skończy się ta wyprawa… Ciało dwudziestodziewięcioletniej Izy znaleziono przy szlaku, tuż obok schroniska – rany na głowie dowodziły morderstwa, a podejrzany był każdy turysta, który minionej nocy był na terenie Babiogórskiego Parku Narodowego. DOBRY POMYSŁ „W cieniu Babiej Góry” to pomysłowo wymyślona i napisana książka, która bez problemu zaciekawi każdego czytelnika. Sprytnie poprowadzona narracja skupia się na dwóch wydarzeniach: zabójstwie młodej dziewczyny i prowadzonym śledztwie, które mają miejsce w 2019 roku oraz katastrofie lotniczej z 1969 roku, kiedy na zboczu góry rozbił się samolot z 53 osobami na pokładzie. I zdecydowanie te „historyczne” fragmenty podobały mi się bardziej! Odpowiadał mi schyłek lat ’60, lasy pełne wilków i obfite w opady śniegu zimy – w takich warunkach klimat przychodzi sam, Autorka w ogóle nie musiała się o niego przesadnie starać! Irena Małysa w ciekawy sposób opisuje społeczność mieszkańców najdłuższej wsi w Polsce – lokalni celebryci, grupki koleżanek-płotkarek i starzy górale, którzy mają niejedno do ukrycia… a przy tym sporo gwary góralskiej i piękne opisy dzikiej przyrody. PROBLEM Z WARSZTATEM Co w pierwszej kolejności zrobiło na mnie dziwne wrażenie? Brawura, której tu pełno! Dwa morderstwa w spokojnej miejscowości to aż nadto, kolejne były po prostu zbędne, w dodatku – ręka, noga, mózg na ścianie (tutaj: na szybie samochodu) – niektóre fragmenty ocierały się o absurdalną mało zabawną komedię kryminalną. Wartka akcja i niesamowicie duża ilość wątków sprawia, że bohaterowie giną w natłoku wydarzeń, są ich tłem, dopełniają liczne dziury w fabule, ale czy nie powinno być odwrotnie? Mam wrażenie, że wątek homoseksualny został wciśnięty na siłę – mógł być całkiem ciekawie rozwinięty, tym bardziej, że jego bohater to jedna z najbardziej wyrazistych i lubianych przeze mnie postaci! Nie do końca podoba mi się też obraz Ukraińców, który został przedstawiony w powieści – według mnie jest mocno naciągany i krzywdzący (Autorko, nie każdy gangster musi być Ukraińcem, a takie wrażenie odniosłam po przeczytaniu książki). PODSUMOWANIE Debiuty nie są łatwe, dlatego pozostaje nadzieja, że z czasem warsztat Autorki ulegnie poprawie – nie jest źle, jednak do dobrego, przełomowego kryminału tu jeszcze daleko. Mocno drażniący jest fakt, że książka była reklamowana jako zupełna nowość na polskim rynku…cóż, ja tu nowości i przecierania szlaków nie widzę. Jednak mocno trzymam kciuki, seria „Kuna” dopiero się rozkręca, a zakończanie, które pozostało otwarte może okazać się naprawdę ciekawe! Mam duży problem z oceną, ponieważ dysonans między potencjałem, a wykonaniem jest w tym przypadku naprawdę duży. Nic nie zmieni jednak faktu, że fabuła wciąga, a całość czyta się w oka mgnieniu! Dodatkowym, tym razem czysto wizualnym plusem, jest okładka – piękna! Moja ocena – 5,5/10!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2021 o godz 16:07 Maitiri dodał recenzję:
2 kwietnia 1969 roku w okolicach Babiej Góry rozbił się samolot. Nikt nie przeżył, a przyczyny katastrofy do dziś nie zostały wyjaśnione. To wydarzenie skłoniło autorkę do napisania powieści, która wprawdzie jest fikcją, jednak nawiązuje do jednej z wielu hipotetycznych przyczyn tragedii. Akcja powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych, w czasach współczesnych (2019 rok), kiedy zostaje zabita Iza, przyjaciółka głównej bohaterki i w roku 1969, kiedy miała miejsce wspomniana tragedia. Jestem zachwycona researchem, jaki przeprowadziła autorka, jeśli chodzi o tę katastrofę. Nie tylko podaje w powieści przypuszczalną i brzmiącą prawdopodobnie przyczynę tragedii, ale też oparła tę historię na rozmowach z realnymi świadkami wydarzeń sprzed ponad pięćdziesięciu lat. Zachwyca też lekkość z jaką połączyła prawdziwe zdarzenia z fikcją literacką. Książka wciąga czytelnika w wir wydarzeń od samego początku i trzyma w napięciu do spektakularnego, mocno zaskakującego finału. Nie tylko pomysł na fabułę jest w tej powieści genialny. Autorka wplotła w opowiadaną historię dawne wierzenia, legendy i tajemnice Babiej Góry. Mało tego, dialogi zostały zabarwione lokalną gwarą, co jest dla czytelnika niezmiernie ciekawym doświadczeniem i zdecydowanie podnosi atrakcyjność publikacji. Fajny jest klimat powieści. Taki trochę mroczny, duszny, klaustrofobiczny, przesycony niepokojem, grozą i rodzącymi się na każdym kroku nowymi niewiadomymi. Niewiadome, których jest w tej książce bez liku, odkrywamy stopniowo. Mowa oczywiście o wiodącym wątku kryminalnym i związanymi z nim intrygami. Wątek kryminalny, chociaż ciekawie skonstruowany i nie dający się łatwo rozwiązać, nie jest jedynym wartym uwagi w powieści. Bo to historia wielowątkowa i dość zawiła. Mamy w niej miłość, cierpienie i stratę. Dzięki temu naszym udziałem staje się cała gama emocji i napięcie, które nie pozwala oderwać się od tej lektury nawet na chwilę. Przyznam, że chociaż zawsze staram się rozwiązać zagadkę kryminalną zanim zostanie przedstawione rozwiązanie, tym razem mi się nie udało. Do końca nie wiedziałam, kto zabił. W książce dużo się dzieje, do tego autorka umiejętnie stosuje zwroty akcji, dzięki czemu skutecznie myli tropy. Odkrycie prawdy nie jest łatwe, a to duży plus dla tej książki, bo jej lektura jest zwyczajnie fascynująca i bardzo zajmująca. Książka jest przemyślana i dobrze napisana. Styl autorki nie męczy, dialogi są naturalne, gdzieniegdzie zaprawione gwarą, a opisy przyrody zapierają dech w piersi. Dosłownie czuć górski klimat. Dużym plusem powieści jest też świetna kreacja bohaterów. Są prawdziwi, bez odrobiny fałszu. Baśka, główna bohaterka powieści, jest świetna. Ma za sobą trudne doświadczenia, jednak nie blokują jej one, tylko pchają do przodu. To silna kobieca postać, zdeterminowana, inteligentna, obrotna, z sercem na dłoni. Nie pozostaje mi nic innego, jak bardzo Wam tę powieść polecić. To rewelacyjna mieszanka prawdziwych wydarzeń ze świetnie zaplanowaną i jeszcze lepiej poprowadzoną fikcją literacką. Klimatyczna, absorbująca, zachwycająca. Kryminalne must-read tego roku!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-03-2021 o godz 14:11 Bliskie Spotkania dodał recenzję:
Bardzo lubię sięgać po debiuty i stawiać wspólnie z autorem jego pierwsze pisarskie kroki. Poznawać styl, zadziorność warsztatu, poczucie humoru i wiele innych – by na tej podstawie szacować dalszy literacki potencjał. „W cieniu Babiej Góry” to debiut lekki, prosty i przyjemny, od którego spodziewałem się więcej. Muszę jednak nadmienić, że na moją ocenę wpływ ma bardzo wysoki poziom zeszłorocznych debiutów, z jakimi miałem okazję się zapoznać. Porównując książkę Ireny Małysy do chociażby kryminalnych cykli Izabeli Janiszewskiej, czy Joanny Dulewicz – wypada ona słabiej na ich tle. Powieść czyta się naprawdę lekko i szybko, albowiem napisana jest prostym, nieskomplikowanym językiem. Dla wielu może to być atut, ale jeśli ktoś szuka czegoś więcej – nie znajdzie tam tego. Wyposażony w notes, ołówek i fiszki nie zaznaczyłem przez całą lekturę ani jednego fragmentu, który z jakiegoś powodu zasługiwałby na przytoczenie lub z którym chciałbym pozostać na dłużej. Przyznaję jednak, że książkę trudno było odłożyć, albowiem jej największym atutem jest wartka akcja i dynamika wydarzeń. Autorka ma świetny timing i nie sposób się nudzić na kartach jej powieści. Najsłabszym ogniwem są dla mnie bohaterowie, a precyzyjniej psychologia postaci. Pani Ireno dlaczego nie mogłem poznać ich bliżej, więcej dowiedzieć się o ich przeszłości, poglądach, charakterze, a nawet wyglądzie? Mam wrażenie, że liczba bohaterów góruje w książce nad ich charakterystyką i przeżyciami. Polubiłem Baśkę i liczę na to, że pozwoli mi Pani lepiej ją poznać w kolejnej powieści. Co jeszcze zapamiętam? Miejsca… Wspaniale było przenieść się do dobrze mi znanej Zawoi, Suchej Beskidzkiej, krakowskiego Kazimierza, czy nawet ulicy Grzegórzeckiej w Krakowie, gdzie … Wiadomo😉 Fabuła książki ma swoje dwie odsłony – teraźniejszą i historyczną. W tej pierwszej pojawia się Baśka Zajda – policjantka, która po stracie partnera (zawodowego i życiowego jednocześnie) wraca w niełasce do rodzinnej Zawoi by pracować w tamtejszym komisariacie. W trakcie kobiecego wypadu „Baby na Babią”, który był jednocześnie wieczorem panieńskim Izabelli Urbańczyk, przyjaciółki Baśki, ta pierwsza zostaje tuż nad ranem zamordowana. Zajda prowadzi śledztwo, w toku którego odkrywa, że morderstwo przyjaciółki wiąże się z innym, jakie ma miejsce kilka dni później. Zamordowany zostaje wówczas znany lokalny biznesmen o szemranych powiązaniach z ukraińskimi handlarzami narkotyków. Odsunięta po czasie od śledztwa, kontynuuje dochodzenie na własną rękę, nie dając wiary dowodom, jakie zebrali jej przełożeni. Historyczny wątek powieści dotyczy z kolei katastrofy lotniczej samolotu pasażerskiego, jaka miała miejsca pod Babią Górą w 1969 roku i której przyczyny do dziś nie zostały w pełni wyjaśnione. Narracyjnie jest on przepięknie zilustrowany z pomocą tamtejszej gwary i oddając klimat relacji między ludźmi, jakie wówczas były codziennością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-01-2021 o godz 14:17 Poczytaj ze mną dodał recenzję:
Jak pisze się słowo debiut, to nie każdy przychylnie spojrzy na daną książkę, nie będąc pewnym, czy dana pozycja może być dobra. Jak to się często mówi pierwsze koty za płoty, a potem będzie lepiej itp. " W cieniu Babiej Góry" Irena Małysa napisała swój debiut, ale zrobiła to z wielkim wow i myślę, że stanie na piedestale najlepszych pisarzy roku 2021, a jej książka zajmie wysokie miejsce. Książka od pierwszych stron wciąga i tutaj od razu chcę Was ostrzec, że musicie sobie zorganizować dużo wolnego czasu, bo nie sposób od niej odejść. Autorka w piękny sposób przeplata historie katastrofy lotniczej w latach 1969 roku z naszymi latami. Choć przyczyna katastrofy nie jest znana i tylko poszlaki, domysł a wręcz legendy opiewają tę smutną katastrofę, w której zginęły 53 osoby: 47 pasażerów i 6 członków załogi. Powieść ta to fikcja, która nawiązuje do jednej z wielu hipotetycznych przyczyn tragedii. Choć akcja toczy się w naszych czasach, to jesteśmy przenoszeni w czasy tej tragedii i czujnym okiem szukamy powiązań. Główną bohaterką jest policjantka Baśka Zajda, która wraca z Krakowa w swoje rodzinne strony. W jej życiu doszło do kilku przykrych chwil w pracy, o których nie chce z nikim rozmawiać, nawet, wtedy kiedy zaczynają krążyć pogłoski, że została z poprzedniej pracy wyrzucona. Potrzebuje ciszy i spokoju które myśli, że w urokliwej Zawoli znajdzie. Jej dawna przyjaciółka Iza, córka lokalnego posła, niedługo bierze ślub i zaprasza ją i swoje najlepsze koleżanki na babski wypad. Wspinają się na Babią Górę, aby po raz ostatni się zabawić. Znamy różne opowieści z babskich wieczorów, także i tutaj też będzie się działo, lecz niestety koniec nie będzie tak słodki czy wesoły. Kiedy rano po imprezie Baśka wstaje, znajduje Izę martwą. Zaczyna podejrzewać byłego chłopaka Izy, który w dziwny sposób się tam pojawił. Sprawę dostaje Baśka, która stając na głowie szuka poszlak, aby dojść do tego co się stało tej nocy. Przesłuchuję każdą z osób, które tamtej nocy wspólnie się bawiły i nie wylewały alkoholu za kołnierz. Denatka Iza to córka lokalnego posła, czyli poszlak może być wiele i osób, które mogły to zrobić jest większe grono. Media huczą od plotek, a w dziwny sposób tragedia przed laty budzi się i daje o sobie znać. Co wspólnego ze śmiercią Izy ma katastrofa lotnicza z 1969 roku? Czy jej śmierć jest dopiero zwiastunem kolejnym okrutnych zdarzeń? A może to dusze tragicznie zmarłych, zaklęte w cieniu Babiej Góry, szukają zemsty? Książka jest pięknie napisana, pełna tajemniczości, które się ze sobą zazębiają i łączą w fakty. Bardzo podobało mi się to, że kiedy jesteśmy w latach katastrofy, tamci bohaterowie mówią gwarą, co bardzo pomaga wczuć się w klimat tamtych lat. Końcówka zaskakuje i dopieszcza wszystko z wielkim dopracowaniem w każdym szczególe. Taki debiut podnosi bardzo wysoko poprzeczkę, oj bardzo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-03-2021 o godz 13:58 Paulciaaa92 dodał recenzję:
"W cieniu Babiej Góry" zapewne wiele osób skusi już właśnie tytułem. Ze mną tak było! Ale, ale... okładka również jest fenomenalna, a treść? O treści Wam zaraz opowiem, bo przecież nie ocenia się po okładce, prawda? Choć dla mnie często jest ona ogromną zaletą, zachętą lub odrazą, a po przeczytaniu, kiedy zerkam na daną pozycję w mojej biblioteczce często się uśmiecham lub wzdrygam, bo każda budzi zupełnie inne emocje. Jak było w przypadku powieści spod pióra Ireny Małysy? To co, zaczniemy standardowo od tego o czym jest ta książka? Autorka oparła się nieco na faktach, bo o katastrofę lotniczą, która miała miejsce w 1968 roku, ale spokojnie, to zupełnie fikcja literacka i mam takie wrażenie, że to konkretne wydarzenie było inspiracją do tego, aby snuć wyobrażenia, co mogło się wydarzyć. Ot, i powieść sci-fi by mogła z tego powstać, prawda ;) Ba! Apokalipsa zombie, te sprawy... też bym chętnie taką książkę capnęła i połknęła w jeden wieczór! Wracając do fabuły, to jest kryminał. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości co do zombie, szlamu, zielonej paćki i ewentualnej nieumiejętności większości ludzkości strzelania z karabinu. Mamy tu soczysty, rasowy kryminał. Na początku jest trup. A jakże. Iza, tuż przed ślubem wybiera się ze znajomymi na tytułową Babią Górę. Następnego dnia zostaje znaleziona martwa. Czyżby zabójca? A może klątwa tejże góry? Musicie się sami zagłębić w treść i sprawdzić. Bardzo ciekawie przedstawiona właśnie góra, która może być dosłownie powodem wielu śmierci, bo przecież w górach ginie wiele osób, ale morderca właśnie tam? To również nie jest niemożliwe. Do tego bohaterowie, którzy są świetnie skonstruowani i mamy przepis na świetną powieść. A właśnie, bohaterowie. To dla mnie zawsze jeden z ważniejszych elementów w książce i tym razem udało się Autorce stworzyć na przykład postać Baśki, która, mimo że jest silna, nieposkromiona, to nie jest kopią miliona wcześniej przedstawianych kobiet w innych książkach, a ma swój indywidualny charakter. Bo kto by zniósł kolejną policjantkę wredną, paskudną babę? No właśnie. Pomyślałam sobie, że może w końcu ktoś wpadł na coś innego i nie kopiował alkoholika, z trudną przeszłością, a fe! I tym razem się nie zawiodłam! Ta książka to świetny kryminał, w którym znajdziecie wiele różnych wątków, cofniecie się w czasie do dziwnej katastrofy, a przy okazji zapolujecie na mordercę. Ot, dla fanów gatunku to pozycja obowiązkowa! Wydawnictwu MOVA dziękuję za egzemplarz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2021 o godz 11:33 urszula_gala dodał recenzję:
Irena Małysa, W cieniu Babiej Góry, jaki jest przepis na całkiem ciekawy, wart uwagi literacki debiut? Należy znaleźć interesujący, mało znany, a posiadający tragiczne zakończenie fakt. Lotnicza katastrofa, która miała miejsce pod Babią Górą w 1969 roku, a w której nikt nie przeżył jest składnikiem idealnym. Następnie trzeba okrasić go współczesną opowieścią, nawiązującą do dawnego wydarzenia tak, aby przeszłość mogła wpływać na przebieg współczesnych zdarzeń. Potem zmieszać w pisanej książce nieco tajemnicy, trochę ludowego folkloru i przypowieści, a nad całą historię wypuścić podmuch halnego, który determinuje ludzkie zachowania, powodując ich nieprzewidywalność. Do tego dołączyć młodą, ale naznaczoną już piętnem tragicznych wydarzeń z jednej z policyjnych akcji policjantkę, dorzucić do niej kilku wyrazistych bohaterów pamiętających czasy katastrofy i tych współczesnych, którzy również mają już sporo na sumieniu. Należy pamiętać oczywiście o jakiejś niespodziewanej ofierze, spektakularnym zabójstwie czy nagłych zniknięciach osób. I jeszcze rzecz najważniejsza, bez której sukces jest niemożliwy. Na koniec trzeba znaleźć liczne grono zadowolonych z lektury czytelników. Siebie do nich z pewnością mogę zaliczyć, bo to jest naprawdę zgrabny pisarski debiut. Mam tylko dwa małe zastrzeżenia. Jedno dotyczy zakończenia historii, a szczególnie wybranej przez autorkę osoby winnego, całego zamieszania, bo nie do końca rozumiem pobudki, które nim kierowały, a drugie takie, że w opowiadanej historii giną zwierzęta, a to zawsze powoduje mnóstwo dodatkowych emocji. Intrygująco wypada również poprowadzenie akcji w dwóch perspektywach czasowych, w roku katastrofy lotniczej i współcześnie, ponieważ okazuje się, że wiele rzeczy nie dzieje się jednak bez przyczyny. Spowite wieloletnią tajemnicą muszą w końcu ujrzeć światło dzienne. Mimo tych moich niewielkich zastrzeżeń uważam, że W cieniu Babiej Góry jest debiutem, który zasługuje, żeby zwrócić na niego uwagę, klimatyczna Zawoja wypada w nim świetnie, a pozostawienie furtki na ciąg dalszy pracy śledczej Barbary Zajdy rozbudza nadzieje na kolejną pełną zaskoczeń opowieść. Tym bardziej, że enigmatyczna policyjna przeszłość bohaterki została tylko zasygnalizowana, a o jej zawodowej przyszłości oraz osobistych sprawach również chciałoby się wiedzieć trochę więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-02-2021 o godz 09:37 czerwonakaja dodał recenzję:
Ilu z Was słyszało o katastrofie lotniczej z 2 kwietnia 1969 roku w Beskidach pod Babią Górą?⁣ Przyznam się, że ja nie, ale dzięki Autorce @irenamalysa_autor i jej bardzo udanemu debiutowi sięgnęłam do Internetu, by poczytać o tym zdarzeniu.⁣ Jak dotąd okoliczności i przyczyny nie są znane, a oficjalny raport mówi o serii błędów wskazując na kapitana, który miał zataić chorobę serca i w trakcie lotu dostać zawału. W katastrofie zginęło 53. osoby, więcej niż było na oficjalnej liście pasażerów. Ciekawe są hipotezy, jedna z nich wskazuje, że samolot został uprowadzony i zmierzał za "żelazną kurtynę", czyli na lotnisko w Wiedniu.⁣ ⁣ Autorka bazując na tych informacjach stworzyła własną wersję, wplątana w to okolicznych górali i utkała tajemnicę, która w dniu katastrofy, jak i po latach zebrała krwawe żniwo.⁣ A było to tak... za górami, za lasami...⁣ ⁣ Baśka, policjantka po latach wraca do rodzinnej Zawoi, gdzie ma nadzieję zapomnieć o wydarzeniach, jakie miały miejsce w Krakowie. Razem z przyjaciółką Izą wpadają na pomysł babskiego wypadu na Babią Górę (byłam, ciężkie podejście, ale widoki przepiękne), by świętować, a powodów było kilka, w tym zbliżający się ślub Izy. Przeznaczenie, a może zwyczajnie ktoś, zadecydowało, że ślubu nie będzie. O poranku Baśka znajduje zmasakrowane ciało Izy, a że ta jest córką znanego w całej okolicy posła wybucha skandal oraz wzmożone zainteresowanie mediów. Podejrzanym staje się Artur, w którym obie się kochały, a ponieważ Baśce to uczucie jeszcze z głowy nie wywietrzało postanawia rozwiązać sprawę za wszelką cenę. Dociekliwość doprowadzi ją do pewnej tajemnicy sprzed lat, która gdyby nie to morderstwo pewnie nigdy nie ujrzałaby światła dziennego.⁣ Pytanie tylko, co Iza miała wspólnego z katastrofą z 1969?⁣ A może to tylko przypadek, bo w okolicy pojawiają się coraz dziwniejsze trupy...⁣ ⁣ Takie debiuty to ja lubię!⁣ Mamy tu rys prawdziwego zdarzenia, mamy ciekawą historię, którą odkrywamy w miarę posuwającego się śledztwa i ofiary, które nie łączy nic... No chyba, że...⁣ Świetnie się to czyta, a Autorka serwuje nam rozwiązanie nie jednej tajemnicy, nie tylko tej związanej z katastrofą. Sporo demonów z przeszłości wywiał ten halny wprost pod nogi Baśki 👏👏👏
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2021 o godz 21:01 Książkogród dodał recenzję:
🌼20/150🌼 . Tytuł: W cieniu Babiej Góry Autor: Irena Małysa Ilość stron: 376 Wydawnictwo: Mova (Kobiece) Gatunek: kryminał . Zaczynamy nowy miesiąc a ja mam do wrzucenia ostatnią recenzję z lutego 😂 jaka książka przeczytana w lutym zrobiła na Was największe wrażenie? ☺️ . Baśka Zajda. Policjantka, o której było głośno. Ponoć wyrzucona z policją choć sama nie chce nic w tym temacie zdradzić. Powraca z Krakowa w swoje rodzinne strony - ma nadzieję, że ta zmiana pozwoli jen skutecznie zakopać demony przeszłości i odzyskać utracony spokój ducha. . Jej najlepsza przyjaciółka zamierza wziąć ślub i wycieczka na Babią Górę na być dla niej ostatnim podrygiem wolności. Któż mógł przypuszczać, że przyszła Panna młoda nie dożyje poranka. Baśka czuje się zobowiązana do rozwiązania zagadki i wymierzenia sprawiedliwości zabójcy Izy. . Niedługo zaczynają się dziać kolejne dziwne rzeczy w Zawoi. Ginie kolejna osoba, a Baśka nie może wyzbyć się przeczucia, że obie te sprawy są ze sobą powiązane. Dodatkowo jaki związek z tymi morderstwami ma nieszczęśliwy wypadek samolotu z 1969 roku? . Autorka w ciekawy sposób przedstawiła jedną z możliwości, które przyczyniły się do wypadku samolotu PLL LOT 165 w której zginęło 53 osoby. Skrzętnie połączyła opisane wydarzenia wraz ze stworzoną historia Baśki. Wszystko łączy się w logiczna całość. Zakończenie dla mnie samej okazało się zaskoczeniem i jednocześnie dało mi nadzieję, że autorka może pokusi się o rozwinięcie losów policjantki z Zawoi ❤️ . Autorka wszystko opisała w bardzo ciekawy sposób co dodatkowo zaciekawiło mnie; dzięki tej książce zaczęłam zgłębiać informacje o tym wypadku. . Bardzo lubię kiedy postacie mają ten smaczek, który dodaje im wyrazistości przy jednoczesnym nie sprawieniu, że postać będzie męcząca. Zwroty akcji, nowe zagadki, połowiczne informacje to dokładnie to co lubię w kryminałach 🥰 książka bardzo przypadła mi do gustu mimo opisanych w tle tragicznych wydarzeń, które rzeczywiście miały miejsce. . Cieszę się, że sięgnęłam po tę pozycję. W przyszłości również chętnie sięgnę po kolejne książki autorki ❤️ . Za egzemplarz ogromnie dziękuję @wydawnictwomova @wydawnictwo.kobiece 😍❣️ . Ocena :9/10 . Spokojnej nocy 😘
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-03-2021 o godz 20:55 z_ksiazka_po_godzinach dodał recenzję:
Moja dobra passa dotycząca ciekawych i wciągających książek na szczęście ciągle trwa. Jeśli jeszcze nie czytaliście „W cieniu Babiej Góry”, debiutanckiego kryminału Ireny Małysy, a lubicie tego typu literaturę to ta książka koniecznie powinna znaleźć się na Waszej liście do przeczytania. Baśka Zajda to policjanta, którą pewne okoliczności zmusiły do zmiany miejsca zatrudnienia. Pracę w policji wojewódzkiej zamienia na posterunek policji w rodzinnej Zawoi. Tutaj próbuje poradzić sobie z dręczącymi ją demonami przeszłości. Okazją do oderwania się od ponurej rzeczywistości wydaje się być zbliżający się ślub jej przyjaciółki Izy, córki lokalnego posła. Grupa dziewcząt zamierza spędzić wieczór panieński koleżanki na Babiej Górze. Niestety Iza z Babiej Góry już nie wraca. Baśka znajduje martwą przyjaciółkę następnego poranka. Za punkt honoru policjanta stawia sobie odnalezienie zabójcy Izy. Z uwagi na pochodzenie Izy sprawa szybko nabiera medialnego charakteru, co bardzo utrudnia prowadzenie śledztwa. Przy okazji wychodzą na jaw tajemnice, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Być może śmierć Izy miała coś wspólnego z katastrofą lotniczą pod Babią Górą w 1969 r.? Może też zwiastować kolejne okrutne wydarzenia... Przede wszystkim bardzo podobało mi się miejsce osadzenia fabuły i wyczuwalny górski klimat. Kolejnym plusem było prowadzenie narracji w dwóch przestrzeniach czasowych. Oprócz wątku kryminalnego z współczesnych czasów autorka zaserwowała czytelnikom próbę odtworzenia jednej z hipotez katastrofy lotu PLL LOT 165 z 02.04.1969 r. Na stoku Policy w okolicach Babiej Góry rozbił się samolot pasażerski z 53 osobami na pokładzie. Nikt nie przeżył, a przyczyny katastrofy do dziś nie są znane. Wprawdzie fragmenty dotyczące katastrofy samolotu są fikcją literacką i tylko próbą odtworzenia ostatnich chwil lotu i późniejszych dni, to są bez wątpienia bardzo mocną stroną tej książki. Całość czyta się bardzo przyjemnie. Fabuła jest wciągająca a wątek kryminalny intrygujący. Jak na debiut wypadło świetnie. Widać, że autorka ma potencjał,a ja z pewnością będę śledzić jej karierę pisarską i z przyjemnością sięgnę po kolejne książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-02-2021 o godz 12:40 Paulina Woźna dodał recenzję:
„Nie bój się zwierząt, największe bestie spotkasz wśród ludzi”. Zazwyczaj chętnie sięgam po debiuty literackie, zwłaszcza kryminały naszych rodzimych autorów. Opis książki Ireny Małysy „W cieniu Babiej Góry” umiejętnie mnie zaintrygował, zatem liczyłam na dobrze spędzony chwile. I w tym przypadku na szczęście się nie przeliczyłam! Przedstawiona historia toczy się dwutorowo. Część akcji rozgrywa się w roku 1969, gdy pod Babią Górą w tajemniczych okolicznościach rozbija się samolot pasażerski. Mimo szybkiej reakcji okolicznych mieszkańców, nie udaje się znaleźć ani jednego żywego ducha. Makabryczny widok zmasakrowanych ciał na zawsze zapisze się w pamięci ratowników. Kolejna płaszczyzna czasowa obejmuje teraźniejszość. Poznajemy policjantkę Basię Zajdę, kiedy wraz z koleżankami wybiera się na babski wypad na tytułową górę. Niestety wycieczka kończy się w tragiczny sposób. Po zakrapianej alkoholem nocy, tuż po wschodzie słońca, Basia odnajduje zwłoki swojej najlepszej przyjaciółki. Kto dopuścił się tak brutalnej zbrodni? Spodobał mi się warsztat pisarski Pani Ireny, jest dopracowany, rzeczowy i potrafi skutecznie pobudzić wyobraźnię czytelnika. Klimat małego górskiego miasteczka hipnotyzuje, a ciekawość podczas lektury potęguje się z każdą przewracaną stroną. Lubię, gdy akcja powieści dzieje się w niewielkich społecznościach, ponieważ tworzy to duszną i równocześnie niepokojącą atmosferę. Przypadła mi do gustu kreacja postaci. Baśka jest twardą babką, która pod nieco surową powierzchownością kryje wrażliwość oraz empatię. Świetnie bawiłam się śledząc jej współpracę z lekko niezdarnym nadkomisarzem Pajorem. Nie ma tutaj miejsca na mdłych i nijakich bohaterów, mimo ich wielości każdy czymś się wyróżnia, co niewątpliwie dodaje uroku temu oryginalnemu kryminałowi. Dlaczego jest oryginalnie? Niech nie zwiedzie Was lekkie pióro autorki, ta książka jest przepełniona krwawymi zbrodniami! Zarówno tymi „świeżymi”, jak i tymi zapomnianymi przez czas. Dawno nie czytałam tak dobrego debitu! Jestem pod wrażeniem pomysłu oraz wielopłaszczyznowością tej historii. Nie mogę się doczekać kolejnych przygód nieustraszonej Baśki Zajdy :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-02-2021 o godz 13:16 Lukrecja84 dodał recenzję:
🏞„W CIENIU BABIEJ GÓRY”🏞 Irena Małysa Wydawnictwo MOVA Wydawnictwo KOBIECE Największa katastrofa lotnicza w Beskidach 02.04.1969r. Pod Babią Górą rozbił się samolot PLL LOT 165. Zginęły 53 osoby. Jest to jedna z najbardziej tajemniczych i niewyjaśnionych katastrof. Autorka Irena Małysa postanowiła wyjaśnić nam jak do tego mogło dojść. Oczywiście to jest jej hipoteza i oprócz tego tragicznego zdarzenia wszystko inne to fikcja literacka. Ma do tego pełne prawo. Autorka stworzyła niezapomnianą powieść „W cieniu Babiej Góry”. Wciąga od samego początku. Biorąc tą książkę do ręki przepadniesz na kilka godzin. Główna bohaterka Basia – wraca w rodzinne strony – do Zawoi. Od jakiegoś czasu wisi nad nią jakieś dziwne fatum. Giną ludzie. Dziewczyna cieszy się, że wróciła. Jej przyjaciółka Iza wkrótce wychodzi za mąż. Iza, Basia i inne dziewczyny postanowił pożegnać jej stan panieński. Chciały ostatni raz wpiąć się na Babią Górę. Pech chciał, a może to fatum ginie jedna z dziewczyn. Ktoś zamordował Izę. Jak do takiej tragedii mogło dojść? Czy Basia będzie umiała się pogodzić ze stratą najlepszej przyjaciółki? Czy odnajdzie mordercę? Nasza powieść toczy się dwutorowo. Wymieniona wyżej tragedia wydarzyła się w 2019 roku. Równocześnie poznajemy wydarzenia, które miały miejsce przed, w trakcie i po katastrofie lotniczej z 02.04.1969r. Dlaczego doszło do tej tragedii? Czy morderstwo z 2019 r ma coś wspólnego z katastrofą lotniczą? Komu zależało na śmierci Izy? Czy Babia Góra jest pechowa? A może to Basia sprowadziła nieszczęście? Może to duchy zmarłych, zabitych w katastrofie lotniczej nie dają o sobie zapomnieć? Prawda jest znacznie gorsza. Bardzo dobra powieść kryminalna. Nie nudziłam się czytając. Mało tego, ta powieść zachęciła mnie do szukania informacji na temat tej katastrofy. W powieści „W cieniu Babiej Góry” znajdziecie mnóstwo zwrotów akcji i niesamowitych, tragicznych zdarzeń. Główna bohaterka jest po przejściach. Jej postać jest bardzo wyrazista. Uwielbiam takie kryminały. Doskonałe śledztwo. Zachęcam do przeczytania „W cieniu Babiej Góry”. Moja ocena 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2021 o godz 06:46 Anna Janik dodał recenzję:
Główną bohaterką powieści "W cieniu Babiej Góry" Ireny Małysy jest policjantka - Barbara Zajda. Powieść jest bardzo ciekawym i wciągającym kryminałem, który pochlania czytelnika już od pierwszych stron. Przyznam się szczerze, że przepadłam. Nie spodziewałam się, że spodoba mi się książka, której bohaterami są najzwyklejsi ludzie, a do tego miejscem akcji są nasze polski góry. I powiem Wam, że nie żałuję, że przeczytałam 😊 "W cieniu Babiej Góry" to debiut literacki Ireny Małysa. Debiut niewątpliwie udany. Co więcej zdradzę Wam, że być może szykują się kolejne powieści z Barbarą Zajdą. Ja z pewnością po nie sięgnę 😊 Inspiracją do napisania książki były prawdziwe wydarzenia - katastrofa samolotu na stoku Polica w okolicach Babiej Góry. Sama fabuła jest fikcją literacką.  Wydarzenia przedstawione na kartach powieści rozgrywają się w roku 1969 oraz w roku 2019. Autorka bardzo spójnie i ciekawie przedstawiła wydarzenia z dwóch plaszczyzn czasowych. Współczesność spójnie łączy się z przeszłością. Bardzo spodobał mi się pomysl na fabułę oraz połączenie tych dwóch planów czasowych.  Rok 1969 to wydarzenia związane z katastrofą samolotu, natomiast rok 2019 to czas, kiedy do swojej rodzinnej miejscowości wraca Barbara Zajda, policjantka, po przejściach, zmęczona życiem. W spokojnej dotąd Zawoi zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Na swoim wieczorze panieńskim ginie Iza, przyjaciółka Baśki. Czy mieszkańcy mogą czuć się zagrożeni? Jakie tajemnice skrywają w sobie babiogórskie lasy? Czy Barbara rozwiąże zagadkę śmierci swojej przyjaciółki? Co wspólnego z tymi wydarzeniami ma katastrofa samolotu z 1969?  Podsumowując powieść "W cieniu Babiej Góry" to niewątpliwie ciekawa i wciągająca książka z niebanalną fabułą, intrygującym wątkiem kryminalnym, wyrazistymi postaciami oraz idealnie oddająca górski klimat. Znajdziemy w niej nawet góralską gwarę, która podkreśla góralski klimat powieści. Powieść z pewnością warto przeczytać! Jesteście ciekawi? Jeśli tak to zachęcam Was do przeczytania😊 Na pewno nie pożałujecie, polecam 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-02-2021 o godz 15:30 ksiazka_ukryta_w_puszczy dodał recenzję:
Czytając tę książkę pierwsze, co mnie naszło to wspomnienia z wakacji spędzonych w górach. Tak się rozmarzyłam, że już chętnie bym się teraz tam wybrała, ale niestety trzeba czekać do urlopu. W tej powieści autorka obraz gór przedstawiła z tej ciemniejszej strony, jako mroczne, niebezpieczne i niosące tajemnice wraz z halnym. Dobrze napisany debiut autorki, nieprzeciągany, akcja rozgrywa się szybko, momentami wręcz za szybko i można trochę się pogubić. Powieść należy do tych z grupy, które "wciągam nosem", dokładnie pochłonęłam ją w 2 dni i to przy chorych dzieciach, mężu i domowych obowiązkach. I jak to mówią wszystko, co dobre szybko się kończy i tak było w przypadku tej książki. Z takich rzeczy, co mnie zaskoczyły i to w sensie pozytywnym to zakończenie, którego się nie spodziewałam, tajemnica starego juhasa, która mnie rozwaliła i zawarta gwara góralska, którą przyjemnie się czytało. Czekam na kolejną książkę autorki, na pewno nie powiedziała ostatniego słowa i nie postawiła ostatniej kropki. Coś tam jeszcze szykuję i mam nadzieję, że nie będziemy musieli czekać za długo. To nie koniec to dopiero początek.... Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję @ wydawnictwo.kobiece❤ ✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒ " W cieniu Babiej Góry" to połączenie dwóch czasów: teraźniejszego z przeszłością i dwóch historii, które wiele łączy ze sobą. Kryminał nawiązujący do prawdziwej historii lotniczej z 2 kwietnia 1969 r., w której to zginęły 53 osoby. Samolot rozbił się w okolicach Babiej Góry w niewyjaśnionych okolicznościach. Autorka w książce nawiązuje do jednych z hipotetycznych przyczyn tej katastrofy, które mogły mieć miejsce. Co się wydarzyło na pokładzie? 2019 rok, grupa koleżanek wraz z policjantką Basią Zajdą wspinają się na Babią Górę, gdzie w schronisku organizują panieński jednej z dziewczyn - Izy, córki posła. Po suto zakrapianej imprezie o świcie jedna z kobiet odnajduje w zaroślach ciało Izy. Wybucha skandal, a Baśka postanawia odszukać mordercę koleżanki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-02-2021 o godz 08:58 kamilcia15 dodał recenzję:
RECENZJA - "W cieniu Babiej Góry" Irena Małysa "Szedł jak w transie, nie wiedząc już, co widzi, a co jest wytworem jego wyobraźni. Z nagła wydawało mu się, że widzi jakiś cień. Zmrużył smagane wichurą oczy. Cień poruszał się do przodu, aż zniknął w gęstej mgle." "W cieniu Babiej Góry" to kryminał z dość obszernie rozbudowanym wątkiem obyczajowym. Narracja prowadzona jest równolegle w dwóch ramach czasowych - w teraźniejszości, oraz w 1969 roku, kiedy to doszło do katastrofy lotniczej. Co ciekawe, to zdarzenie miało swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, było niejako inspiracją do napisania przez autorkę tej oto powieści. Głównych bohaterów poznajemy na wieczorze panieńskim organizowanym dla Izy, która to niestety nie doświadczy przywileju zamążpójścia, ponieważ wyzionie ducha tej właśnie felernej nocy. Baśka - jej przyjaciółka, a zarazem miejscowa policjantka poprowadzi dochodzenie w sprawie jej morderstwa. W pewnym momencie wydarzenia z przeszłości zazębią się z tymi teraźniejszymi, doprowadzając czytelnika do rozwiązania zagadki kryminalnej. Istotnym wnioskiem jaki wysnuł mi się podczas czytania tego oto kryminału, jest fakt, iż czyta się go niezwykle lekko i przyjemnie. W wielu recenzjach poruszacie temat występującej tu gwary - jedni chwalili, drudzy negowali. To prawda - spowalnia czytanie, momentami musiałam kilkakrotnie przeczytać jedno zdanie, gubiłam wątek. Z drugiej jednak strony, jest to taki dodatkowy smaczek, który dodaje tej historii wyjątkowego wydźwięku. Muszę przyznać, iż nie nudziłam się ani chwili, główny wątek osnuty został mistyczną mgiełką, a postacie są na tyle złożone, że każdy czytelnik znajdzie tutaj swojego ulubieńca. Mi szczególnie spodobały się te występujące w wydarzeniach z lat 60-tych, ojciec z synem, na których losie katastrofa lotnicza odciśnie największe piętno. Książka jest ciekawa, poprawna, aczkolwiek zabrakło mi w niej wielkiego "wow", który to decyduje o komplecie gwiazdek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-01-2021 o godz 11:15 agnethaczyta dodał recenzję:
W cieniu Babiej Góry" to debiut Ireny Małysy. To opowieść o najwyższym szczycie Beskidów, który do dziś skrywa wiele tajemnic. Baśka Zajda, policjantka, wyrusza wraz z grupą koleżanek na Babią Górę, by świętować wieczór panieński Izy, córki lokalnego posła. Nad ranem Baśka znajduje martwą Izę. Przypuszczenia prowadzą do Artura, byłego chłopaka Izy i dawnej miłości Baśki. Czy śmierć Izy ma coś wspólnego z katastrofą lotniczą z 1969 roku i z demonami zaklętyki w cieniu Babiej Góry? Cała fabuła, a właściwie pomysł na napisanie książki inspirowanej prawdziwą katastrofą lotniczą pod Babią Górą z 1969 roku jest naprawdę świetny. Wydarzenia współczesne przeplatają się z tymi z 1969 roku. Pewnie słyszeliście o Babiej Górze, zwanej również Diablakiem, wiele tajemniczych historii. Ja mieszkam w Beskidach, więc nasłuchałam się wiele historii o tym miejscu i z ciekawością sięgnęłam po tę książkę. Ale w "W cieniu Babiej Góry" nie znalazłam wcale kolejnych legend, czy mrocznych opowieści spod Babiej Góry, na które bardzo liczyłam. Chłodny świt, wiejący halny, kołysanie drzew... Niby miało być nastrojowo, ale jakoś trudno było mi ten nastrój poczuć. Narracja i dialogi nie zachwycają. Nawet wplecione w nią fragmenty gwary, które zamiast nadać książce autentyczności utrudniają czytanie. Bohaterzy wykreowani przez autorkę są dość stereotypowi: mamy tutaj nieco rozrywkową Mariolkę, swojską Baśkę, przystojnego, niczym księcia, Artura czy detektywa Krzysztofa Ramowskiego, który od razu przywodzi na myśl innego sławnego detektywa - celebrytę 😉 Autorce prawdopodobnie zależało na tym, aby jak najlepiej oddać charakter lokalnej społeczności. Niestety w moim odczuciu wyszło to dość przerysowanie. To poprostu przeciętny kryminał zainspirowany jednym tragicznym wydarzeniem, który mógłby być dużo lepszy jeśli byłby lepiej napisany. Premiera książki 27.01.2021 💥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2021 o godz 21:12 Lady in red ola la dodał recenzję:
⬇️Opinia przedpremierowa⬇️ @irenamalysa_autor @wydawnictwomova Premiera 27.01.2021. 🏔 Z debiutami bywa różnie, zawsze to niewiadoma i albo płyniesz z autorem strona po stronie, albo idziesz na dno jak kamień rzucony w wodę.Jak było z książką ''W cieniu Babiej Góry''? Okładka jest świetna, a opis zachęca do przeczytania historii. Moje spotkanie z książką jest zdecydowanie udane, a motyw gór kupił mnie już na samym początku. Babia Góra to niesamowity klimat i tło do całej historii. Pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy. Książka jest prowadzona dwutorowo, poznajemy historię wydarzeń z roku 1969, a następnie z roku 2019. Rozdziały przeplatają się ze sobą. Bariera czasowa nie robi zamieszania i jest bardzo ciekawa, wydarzenia które miały miejsce dawno temu bardzo mi się podobały i czytałam je z zapartym tchem. Dialogi ciekawe i dobrze napisane, od czasu do czasu przeplata się w nich gwara, która w minimalnym stopniu spowalniała moje czytanie, ale było to ciekawe doświadczenie. W książce nie znajdziemy niesamowitych zwrotów akcji, wszystko wyjaśnia się w swoim tempie, kompletnie mi to nie przeszkadza. Podsumowując - polubiłam się z piórem autorki i uważam, że to bardzo dobry debiut. Jedna, jedyna postac którą bym sobie darowała, to postać prywatnego detektywa, łudząco podobna do celebryty z tv. Książkę POLECAM. 🏔 Barbara Zajda wraca z Krakowa do rodzinnego miasta. W Zwoi zaczyna pracę. Baśka ma swoje problemy z przeszłości. Wraz z grupą dziewczyn wybiera się na Babią Górę, dołącza do nich Artur dawna miłość Baśki, ale i Izy jej koleżanki. Stary Uciecha opowiada im zdarzanie które miało miejsce bardzo dawno temu. Rano Baśka znajduję martwą Izę, jednym z podejrzanych jest Artur, ale czy ma on coś wspólnego ze śmiercią dziewczyny? I co śmierć Izy ma wspólnego z katastrofą lotniczą z roku 1969. Oczywiście odsyłam do książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-02-2021 o godz 13:07 zaczytana_mama_dwojki dodał recenzję:
Starsza aspirant Barbara Zajda po śmierci partnera przenosi się do pracy w rodzinne strony. Ma nadzieję, że odzyska wewnętrzny spokój. Pewnego dnia wraz z grupą znajomych spędza noc na Babiej Górze. Niestety rano okazuje się, że Iza Urbańczyk córka lokalnego posła i przyjaciółka Basi nie żyje. Została w brutalny sposób zamordowana. Policjantka od razu angażuje się w śledztwo. To nie będzie jednak jedyne morderstwo w tym, jakby się wydawało spojonym zakątku. Co wspólnego te wydarzenia mają z katastrofą samolotu u szczytu Policy z 1969 roku? . Książka jest bardzo prosta w odbiorze. Czyta się szybko. Świetnym zabiegiem jest zastosowanie gwary, która daje większe poczucie wiarygodności. Najmocniejszym elementem są retrospekcje. To one dodają tajemniczości. Samo to, że opierają się na prawdziwych wydarzeniach, do tego nie do końca wyjaśnionych tworzy niesamowity klimat. Czytelnik ma wrażenie jakby uczestniczył w śledztwie i wspólnie z policją próbował dojść prawdy. Mimo, że od katastrofy z 1969 roku minęło mnóstwo czasu to odbija się ona echem na wydarzeniach teraźniejszych. I właśnie z wątkiem teraźniejszym mam problem. Jest zdecydowanie słabszy, a postaci jakby mniej dopracowane. Następuje też znaczny spadek emocji. Niestety rozczarowało mnie również rozwiązanie zagadki morderstw. W toku wszystkich wcześniejszych wydarzeń zanosiło się na coś bardziej spektakularnego. Przypomina trochę taki napompowany balon, z którego nagle uszło powietrze. . Zaraz po lekturze zupełnie nie wiedziałam co myśleć. Targało mną mnóstwo sprzecznych myśli. Książka jest dobra, ciekawa, ale mimo ogólnie pozytywnej opinii stwierdzam jednak, że oczekiwałam czegoś więcej. Zbyt dużo mamy ostatnio bardzo dobrych polskich debiutów, które określiły już pewien, dość wysoki poziom. Myślę jednak, że z czystej ciekawości sięgnę po kolejną część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wyborny trup Bazterrica Agustina
4.3/5
25,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Alpiniści Stalina Gras Cedric
4.3/5
29,87 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod pokładem Hardcastle Sophie
4.7/5
26,95 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ziemiożerczyni Reyes Dolores
4.1/5
25,15 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Poza mną Okońska Bianca
4.0/5
26,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Offline Boyle Mark
4.3/5
28,61 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Banksterzy Guz Adam
3.7/5
26,60 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Różaniec pseudonim Grek
5/5
20,73 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje Pogranicznik Bagrij Joanna
4.6/5
28,10 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kwarantanna Kalinowski Grzegorz
4.3/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nadciągająca fala Macios Karolina
4.2/5
24,08 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Strzyga Reich Aldona
5/5
33,45 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kłamczuch Pasierski Jędrzej
4.7/5
22,51 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Parafil Rojny Bartek
4.1/5
27,32 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Martwy sad Gorzka Mieczysław
4.4/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sekta Stelar Marek
4.5/5
25,06 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Odpłata Jeż Agnieszka
4.2/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kształt serca Redondo Dolores
4.6/5
28,97 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom samobójców Donlea Charlie
4.4/5
25,83 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Blizny Stelar Marek
4.6/5
25,64 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Znachor Śmielak Michał
4.4/5
27,67 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Cień judasza Kusiak Anna
4.2/5
26,34 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zabawka Ziębiński Robert
4.5/5
27,78 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nie patrz Moss Marcel
3.9/5
24,04 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Porwanie Pietrzyk Agnieszka
5/5
23,61 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nietykalny Stelar Marek
4.5/5
22,71 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Północna zmiana Greń Hanna
4/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Skóra Kościelny Piotr
4.9/5
25,80 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Maski pośmiertne Rozenberg Anna
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dolina Minier Bernard
4.3/5
28,24 zł
44,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.