Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,17 zł

26,17 zł 39,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
27,30 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka zintegrowana
28,43 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Te historie każdemu zmrożą krew w żyłach. Doborowa stawka polskich autorów specjalizujących się w literaturze grozy opisuje Boże Narodzenie takie, jakiego z pewnością nikt z nas nie chciałby przeżyć….

Po lekturze tej książki Gwiazdka już nigdy nie będzie taka jak kiedyś. Arcysilną polską reprezentację uzupełnia Graham Masterton – autor kilkudziesięciu powieści, w tym takich klasyków horroru jak "Manitou", "Dżinn" i "Wojownicy nocy", które rozeszły się na całym świecie w wielomilionowych nakładach.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Upiorne Święta
Tytuł oryginalny: Upiorne Święta
Autor: Bielawski Jakub , Cichowlas Robert , Ćwiek Jakub , Greń Hanna , Hildebrandt Tomasz , Masterton Graham , Przechrzta Adam , Urbanowicz Artur , Wilczyński Przemysław , Zychla Marek
Wydawnictwo: Akurat
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-10-14
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 35901587
 
średnia 3,4
5
17
4
13
3
19
2
11
1
7
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
32 recenzje
1/5
18-10-2020 o godz 21:24 TylkoSkończęRozdział dodał recenzję:
Nie będę wspinała się na wyżyny moich umiejętności recenzenckich, dokładnie tak jak większość autorów z tegoż zbioru nie wspięło się na wyżyny swoich umiejętności pisarskich... Toz to porażka była totalna. Nudne, prostackie, obleśne, irracjonalne i takie durne... Ale po kolei. "Opowieść wigilijna" Tomasz Hilderbrandt Najgorsze opowiadanie z całego tego zbioru. Wydawca strzelił sobie w kolano decydując się na rozpoczęcie "Upiornych świąt" od tego opowiadania. Koszmarnie złe. Główny bohater - Janek - pluje do bigosu, podaje tenże bigos gościowi przebranemu za mikołaja. Ten mikołaj puszcza pawia i ucieka z restauracji, a potem mści się na Janku i goni go po całym mieście. Za ten bigos z wkładką oczywiście. Ten krótki opis fabuły nich zastąpi moje odczucia po przeczytaniu "Opowieści wigilijnej"... 1/10 "Kontrakt" Adam Przechrzta Językowo i stylistycznie jest nieźle, ale kompletnie nie rozumiem z jakiej paki znalazło się w zbiorze świątecznych opowiadań takie o wykopaliskach, nazistach i rosyjskiej mafii, z surrealistycznym zakończeniem od czapy. 5/10 "Pechowe święta" Hanna Greń Lata świetlne temu miałam wątpliwą przyjemność czytać kryminał Pani Greń. To opowiadanie odświeżyło mi pamięć czemu po książki autorki już nie sięgam. 2/10 "87 centymetrów" Artur Urbanowicz Pierwsze dobre opowiadanie w tym zbiorze. Na Suwalszyźnie grasuje seryjny morderca, a grupka licealistów postanawia zorganizować sobie kumpelską wigilię w jakimś domku na zadupiu. Wiadomo, jak to się kończy. Fajny klimat i zima ze śniegiem =) dość dobre, dopracowane opowiadanie. 7/10 "Czerwony rzeźnik z Wrocławia" Graham Masterton Ekipa filmowców nagrywa we Wrocławiu kolejny kadr do superprodukcji, kiedy dochodzi do uprowadzenia małej dziewczynki. Czyżby legendarny Czerwony Rzeźnik powrócił i znów zaczął mordować dzieci? Przeciętne opowiadanie z fajnym twistem pod koniec. Jedyne opowiadanie, które mnie zaskoczyło. Jest jednak niespracowane, chaotyczne i napisane 'na odwal się". Z niepotrzebnie polukrowanym zakończeniem - skasować tekst po "***" i byłoby wyżej, a tak - 6/10 "Rezerwat" Marek Zychla Posapokaliptyczna wizja. Pomysł może i ciekawy, ale podany w takiej mdłej formie, jak niedoprawione pierogi z kapuchą z biedronki. 5/10 "Prezent od Gwiazdora" Robert Cichowlas Konrad lubi pracować w święta, nie myśli wtedy o tych zgliszczach jakimi stało się jego życie. Kiedy na drodze zauważa gościa przebranego za mikołaja postanawia go podwieźć. I tak zaczyna się koszmar. Podobało mi się, może nie jakoś wybitnie, ale podobało. Mroczne, psychodeliczne, nawet odrobinę sentymentalne i zmuszające do kontemplacji na temat swojego życia i tego, że nasze decyzje dotyczą nie tylko nas ale i naszych najbliższych. 7/10 "Już nie jesteś smutkiem" Jakub Ćwiek Najlepsze opowiadanie z tego lichego zbioru. Bardzo wzruszające i niepokojące. Grupa bezdomnych zostaje zaproszona na wigilijna kolację. Czy gospodarze są fundacja charytatywną i naprawdę szczerze chcą pomóc bezdomnym poczuć odrobinę ciepła w święta? 8/10 "Dom na końcu ulicy" Przemysław Wilczynski W kontekście pozostałych tworów tego zbioru to opowiadanie wypada nieźle. Wariacja na temat zemsty i mrocznej, ludzkiej natury. 6/10 "Krótka historia na pożegnanie" Jakub Bielawski To opowiadanie pasuje do pozostałych jak pięść do nosa. jest bardzo dobre, poetyckie, podniosłe, pełne pulsującego bólu i smutku. Liryczne. 7/10 "Odechce się wam świętować. na zawsze". Mnie się odechciało, ale czytać zbiory opowiadań świątecznych. Na dłuuuuuugo. Strułam się "Upiornymi świętami" jak nieświeżym śledzikiem. Odradzam. A jeśli chcecie ugryźć, to, dobra rada cioci Ani, bierzcie tylko te kąski z ocena 7/10 i wyżej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
05-11-2020 o godz 10:51 Caroline Livre dodał recenzję:
(NIE) WESOŁYCH ŚWIĄT! Święta Bożego Narodzenia. Czas radości, czas rodzinny, czas spokoju, odpoczynku, miłości i bliskości. A co, gdyby tak święta zmieniły swój idylliczny charakter? Gdyby pozytywne konotacje zastąpiły te nieco bardziej upiorne? Jak lęk, groza, strach czy ból… Co, gdyby radosne oczekiwanie zamieniło się w przerażenie do szpiku kości, gdyby istoty nie z tego świata pojawiły się na ziemi i zapragnęły… krwi? „Upiorne święta” to zbiór opowiadań autorstwa dziesięciu polskich twórców. Każdy dołożył swoją cząstkę, cegiełkę, próbkę swojej twórczości, które razem miały w zamyśle stworzyć upiorną całość. „W zamyśle”, który moim zdaniem zupełnie nie wypalił. Albo to ja zupełnie źle go odebrałam, w co akurat wątpię. W każdym razie, liczyłam na strach, emocje i dreszcz grozy. Nie dostałam nic z tego. W zamian za to w antologii znalazły się opowiadania słabe, niepełne, niezrozumiałe albo urwane, ewentualnie z otwartym zakończeniem (którego szczerze nienawidzę) albo po prostu bez zakończenia. Albo i bez sensu. A przechodząc do kolejnych autorów. „Opowieść wigilijna” Tomasza Hildebrandt była zupełnie nierealna i nierzeczywista, dziwna, a przy tym chwilami ohydna. Po przeczytaniu tego opowiadania na samym początku, miałam ochotę wyrzucić całą książkę przez okno. Zachowanie głównego bohatera również uważam za niezrozumiałe, pozbawione szacunku i zrozumienia, przez co ciężko w jakikolwiek sposób go polubić. Kolejne opowiadanie pod tytułem „Kontrakt” należy do Adama Przechrzty. Krótkie, demoniczne, osadzone w historii, ale brakuje mu nieco sensu, jakiegoś jaśniejszego ciągu przyczynowo- skutkowego. Jako trzecia w zbiorze pojawia się opowieść Hanny Greń pod tytułem „Pechowe święta”. Tutaj pozytywnie zaskoczyło mnie osadzenie akcji w okolicach Bielska-Białej, znanego i lubianego przeze mnie miasta, które nieczęsto pojawia się w literaturze. „Pechowych świąt” nie czyta się źle, natomiast nie ma tutaj ani krzty strachu czy grozy. „Lubię to tak nazywać – występ. Uczyniłem z zabijania pewien rodzaj sztuki, a doniesienia o moich dziełach czyta się jak entuzjastyczna recenzja.” Czwarte opowiadanie „87 centymetrów” Artura Urbanowicza zapowiadało się wcale nieźle, ale jednak zupełnie nie podoba mi się to, w jaki sposób autor zakończył historię. Prostacko, na szybko, niepasująco. „Czerwony rzeźnik z Wrocławia” Grahama Mastertona czy „Rezerwat” Marka Zychla również wcale nie intrygują i szczerze mówiąc żałuję czasu poświęconego na ich lekturę. Później pojawia się opowiadanie „Prezent od Gwiazdora” Roberta Cichowlas, które nieco podnosi poziom całości, albo przynajmniej jako tako ma sens, co w tym zbiorze oznacza naprawdę dużo. A teraz perełka. Opowiadanie, które poziomem próbuje uratować całość, co okazuje się niemożliwe, ale jednak wciąż. „Już nie jesteś smutkiem” Jakuba Ćwieka jest dobrze napisane, intrygujące, ma prawdziwe postaci z krwi i kości i naprawdę wciąga czytelnika. Z całej antologii jedynie je warto poznać. I na koniec dwa krótkie dzieła, „Dom na końcu ulicy” Przemysława Wilczyńskiego i „Krótka historia na pożegnanie” Jakuba Bielawskiego, które (znowu) nie wnoszą zupełnie nic do całości. Pierwsze – dla mnie niezrozumiałe, drugie – chyba tym bardziej. „Upiorne święta” to zbiór, który mógł zachwycić odbiorcę i wnieść coś naprawdę świeżego do słodko pierdzącego obrazu Świąt Bożego Narodzenia, który (wydaje mi się, że) dominuje w literaturze. Niestety, nie spełnił jednak w zupełności moich oczekiwań, więc z czystym sumieniem mogę go tylko odradzać ewentualnym zainteresowanym, albo ostrzegać – czy naprawdę jesteś pewien/pewna, że chcesz zmarnować wolny wieczór? www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
21-10-2020 o godz 13:55 DziwakLiteracki dodał recenzję:
Wiecie jak zareagowałam, gdy w ręce wpadły mi ,,Upiorne święta’’? Odetchnęłam z ulgą! Rok w rok bookstagram zalewany jest rzeką słodkich, bożonarodzeniowych historyjek, a ja – mimo że to zupełnie nie moje klimaty – nie mogę się od nich odgonić. Wakacje pod jemiołą, Gdzie jesteś Święty Mikołaju?, Boże Narodzenie w Zakopanem, Prezent pod choinkę, Wigilijne zakochanie… No proszę, ileż można? Niekończący się festiwal słodkości trwa w najlepsze, a ja resztką sił odpieram zmasowany atak mikołajowych psychofanów. Dlatego pomyślałam, że sytuację może uratować jedynie kolejny #rereading ,,Nos4A2’’ Joe Hilla (jeśli ktoś nie zna, migusiem musi to nadrobić!) lub… krwawa, mroczna, nastrojowa antologia przedstawiająca Święta Bożego Narodzenia w zupełnie innym świetle. Przeanalizowałam listę pisarzy, którzy zostali zaangażowani w projekt – Masterton, Urbanowicz, Ćwiek, Bielawski oraz inni – i stwierdziłam, że no… to nie może się nie udać. Oj, ja naiwna! Zbiory opowiadań mają to do siebie, że zazwyczaj charakteryzują się bardzo zróżnicowanym poziomem literackim, ale na szczęście ,,Upiornych świąt’’ ten problem nie dotyka. Z prostego powodu – prawie wszystkie teksty w nim zawarte należy podpisać pod hasłem ‘nieczytalne’. Czemu? Już przytaczam ogólne zarysy fabularne. Będzie obrzydliwa parodia Kevina; będzie Pan Głębi, mordowanie dziewic i spółkowanie z niewolnicami (serio, te dwa teksty to jakiś koszmar); będzie także lexus, a w tle ostra, gansterska jazda; będzie Krwawy Rzeźnik i opowidanko pisane na kolanie (to tylko Masti); będzie mikołajowe mordobicie Pani Nifomanki; będzie… Dżizas, czego tu nie będzie?! Jednak ku mojej ogromnej radości autorzy, w których pokładałam największe nadzieje, dali radę. I jeśli mam być szczera, to tylko dzięki nim ten zbiór opowiadań nie wpada do worka z najgorszymi książkami 2020 roku. Artur Urbanowicz – świetnie zrozumiał temat przewodni antologii. Jego historia była po prostu świetna i co najważniejsze, zawierała wszystkie elementy, których zabrakło poprzednikom – dobry warsztat, gawędziarski styl, pomysł oraz niesamowity klimat. Jeśli zakochaliście się w ,,Inkubie’’, to z pewnością to opowiadanie trafi w Wasze gusta. Marek Zychla – przyznaję, ogromnie mnie zaskoczył. Zupełnie inne podejście do tematu niż Urbanowicz, przez co ,,Rezerwat’’ wypadł absolutnie oryginalnie. Ale ostrzegam - ,,Rezerwat’’ spotka się z entuzjazmem nielicznych odbiorców. Jakub Ćwiek – pisał na smutno, z emocjami, które wprost wylewały się z tekstu. Ponuro, nostalgicznie, trochę straszno, trochę wzruszająco, trochę refleksyjnie. Przemysław Wilczyński – co prawda ,,Dom na końcu ulicy’’ kupił mnie tylko częściowo, jednak uznałam, że warto o nim wspomnieć. Klasyczna horrorowa opowiastka z ulubionym motywem grozomaniaków – wilkołakiem! Poczytajcie, przekonajcie się jaki będzie jej finał. Jakub Bielawski – najlepszy z najlepszych. Zasłużenie znalazł miejsce w rankingu, a niezasłużenie w tejże antologii. Poziom opowiadania Bielawskiego przebił wszystkie inne, przez co nie pasuje do ,,Upiornych świąt’’. Było cudownie, bo autor niesamowicie operuje słowem, maluje absolutnie zachwycające obrazy rzeczywistości, która opiera się na smutku, bólu, nostalgii… Takie było to wszystko człowiecze i ludzkie. Zachęcam Was do przeczytania opowiadań z tej króciutkiej listy. Jeśli macie łatwy dostęp do ,,Upiornych świąt’’, jeśli odwiedzacie biblioteki, jeśli korzystacie z Legimi, to czytajcie. Zróbcie przyjemność tym autorom, których teksty zasługują na uwagę. Z pewnością nie pożałujecie, a i namiastkę KOSZMARNYCH ŚWIĄT w nich znajdziecie. 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2020 o godz 22:03 Sabina Krupa dodał recenzję:
"UPIORNE ŚWIĘTA" Tak to już ten czas, ozdób świątecznych, kolorowych witryn, kolęd na ulicach i wielu książek dotyczących Wigilii, zazwyczaj pozytywnych, z optymizmem, ale ten zestaw 10 różnych autorów nie zawiera nic nastrojowego wręcz przeciwnie jest rozlew krwi, panika i opowieści z morałem. Czy wszystkie historie przypadły mi do gustu? Nie, ale wiele jest takich gdzie szukałabym kontynuacji, albo rozszerzenia, bo mnie zaintrygowały. 1. "Opowieść wigilijna" Tomasz Hildebrndt - "oko za oko, ząb za ząb" z tym mi się to kojarzy, że dobro się opłaca, a nienawiść, chciwość i wyśmiewanie z kogoś może pobudzić do zemsty. Tu pojawia się mroczny Mikołaj, ale czy w swoim worku ma taki prezent, którego oczekujesz? A może byłeś niegrzeczny i zamiast rózgi otrzymasz coś co zapamiętasz do końca życia. 2. "Kontrakt" Adam Przechrzta - Dom w spadku, poszukiwanie skarbu w święta. Kopanie, frustracja i tajemnicza rura. Magia, czary i rytuał pobudzający dziwną istotę. Czy może z tego wyjść coś pozytywnego? Czy poszukiwacze przekroczą granicę i nie będzie już odwrotu? Czy zyskają super moc i staną się nieśmiertelni? 3."Pechowe święta" Hanna Greń - Tu jest trochę sensacji i kryminału. Ukryta zbrodnia, porachunki mafijne. Nieznany ojciec, który chce odbudować więź ze swoją córką. Tylko dlaczego teraz? Wraz z nim na dziewczynę spadają niewyjaśnione i dziwne sytuacje. Czy lepiej dla kobiety byłoby żyć w cieniu i błogiej nieświadomości? 4. "87 centymetrów" Artur Urbanowicz - Historia jedna z najlepszych, poczułam dreszczyk emocji i przerażenia. Wigilia zorganizowana przez młodzież gdzieś na odludziu, bez zasięgu i upierdliwych sąsiadów i grasujący w okolicach morderca, bestia z bagien. Domyślacie się jaki będzie ciąg dalszych wydarzeń... 5. "Czerwony rzeźnik z Wrocławia" Graham Masterton - Baśń, która odżywa, pokazuje, że istnieje, ale czy aby na pewno? Dowcip, który zmieni życie wszystkim ludziom uczestniczącym w tej zabawie, ich psychika zostanie poddana próbie. Czy zdołają to wszystko poukładać sobie w głowie? 6. "Rezerwat" Marek Zychla - Wigilia i ciągła przeprowadzka, im dziecko starsze tym trafia na wyższe piętro. Skażona ziemia, ciągły lęk o jutro. Mniej zabawek, więcej edukacyjnych książek jak gdyby miały przygotować dzieci do samotnej dojrzałości. 7. "Prezent od Gwiazdora" Robert Cichowlas - Zdrada nie popłaca, bo w pewnym momencie wszystko wychodzi na jaw i może się to źle skończyć. Występuje tu bardzo rozwinięty aspekt psychologiczny, gdzie możemy poznać odczucia i emocje postronnych bohaterów książki. 8. "Już nie jesteś smutkiem" Jakub Ćwiek - Dlaczego bezdomnych ludzi najpierw pytają o pochodzenie, przyjaciół i rodziny, a potem dopiero rozdają zaproszenia na Wigilię tylko wybranym osobą? Czy nie jest podejrzane? 9. "Dom na końcu ulicy" Przemysław Wilczyński - Wszystko rozgrywa się do ostatniego momentu do Wigilii, tam wygra, albo człowieczeństwo, albo zew natury. Dobro i zło - wewnętrzna walka sieje spustoszenie. 10. "Krótka historia na pożegnanie" Jakub Bielawski - Szerząca się ciemność i ludzie, którzy tracą wzrok. Co jest tego przyczyną? Jedyną rozrywką jest bajkokleta Sergiusz, który opowiada różne barwne historie. Czy baśnie staną się rzeczywistością?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-10-2020 o godz 22:49 saskia dodał recenzję:
Święta, Święta i wcale nie tak szybko one mijają jak mogłoby się wydawać, czasem wprost przeciwnie. Choinka skrząca się od lampek i kolorowych ozdób, a pod nią stos prezentów? Rodzina zasiadająca w świątecznej atmosferze przy stole w wigilijny wieczór? Nie tym razem i nie dal wszystkich, bo tuż za progiem czai się strach, zbrodnia, ból i zło, w niespodziewanej postaci. Wigilijny wieczór ma w sobie magię, jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną, która zdarza się raz w roku. W tym dniu zło wydaje się być gdzieś daleko, lecz to jedynie iluzja, bywa, że niebywale krucha i czekająca by rozbić się w drobny mak. Nieopacznie pozostawione otwarte drzwi wcale nie muszą być zaproszeniem dla strudzonego wędrowca, uważaj kogo zapraszasz albo kto ciebie zaprasza. Marzysz o atmosferze jak ze świątecznego filmu? Dlaczego nie miałbyś dostać takiego prezentu od Mikołaja, Gwiazdora albo innego posłańca? W końcu są Święta, czas gdy obdarowujemy swoich bliskich, a oni nas, tylko pamiętaj o jednym – nie zawsze da się zwrócić podarek. Wypatrujesz pierwszej gwiazdki? Zaraz potem rozpocznie się to, na czekasz od tylu miesięcy, rok za rokiem tak samo, aż do chwili gdy zrozumiesz jaka jest prawda. W ten konkretny dzień nic nie dzieje się bez powodu, mroczne cienie nie są ułudą, jasność i mrok są awersem i rewersem tej samej monety, a sielankę oraz grozę oddziela bardzo cienka granica, bardzo łatwo zacierająca się. Kiedy pierwsza gwiazdka rozbłyska budzą się demony … Dziesięciu pisarzy, dziesięć opowiadań umiejscowionych w bożonarodzeniowym czasie i dziesięć powodów by spojrzeć na nadchodzące Święta z całkiem nowego punktu widzenia. Perspektywie tej daleko od utartego wzoru, a nawet więcej, wyznacza ona całkiem nowe spojrzenie na to, co znane i niekiedy trąci ciut, lub więcej, kiczem. Jednego i drugiego na pewno nie znajdziecie w antologii „Upiorne Święta”, autorzy zadbali ze szczególną starannością by rzucić dość niecodzienne światło grudniowe chwile i zaserwować opowieści, po których pozostaje coś o wiele więcej niż tylko przysłowiowa gęsia skórka. Taki, a nie inny motyw, dla twórców gatunku, jakiemu daleko do słodkiej otoczki gwiazdkowo-choinkowej to nie lada wyzwanie i jak się przekonałam w czasie czytania, każdy zrobił to inaczej, na swój, nie do podrobienia, sposób. Ile da się treści zmieścić w niewielkich objętościowo historiach? Wydawałoby się, że niewiele, ale nie w przypadku tych twórców, jacy nasycili swoje teksty wszystkim tym, co sprawia, iż trudno oderwać się od lektury. Dlaczego? Siła tkwi w szczegółach, a tych jest dużo, zapadają w pamięć, intrygują oraz sprawiają, że całość nabiera niepowtarzalnego charakteru o krwawym odcieniu. Oczywiście tłem jest świąteczny klimat, który został wykorzystany na dziesięć, całkowicie odmiennych sposobów, w których przeplata się groza z prezentami, strach z życzeniami, wigilijna wieczerza z tą z kategorii ostatnich, biel śniegu z szkarłatnymi śladami. Czasem gdy jedni świętują, inni walczą o życie, w tym samym momencie, w świetle tej samej pierwszej gwiazdki, jednych od drugich dzieli bardzo mało, wystarczy dotknąć klamki i otworzyć drzwi, zaprosić wędrowca do stołu albo po prostu nie uważać o czym się marzy …
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
14-12-2020 o godz 08:09 Anonim dodał recenzję:
"Upiorne Święta" to kolejna antologia, którą miałam przyjemność czytać 😃 Tym razem czytałam ją wspólnie z @czytelnia_magdaleny 😁 Naprawdę jest to świetna sprawa, gdy czyta się razem dane opowiadanie, a potem można je obgadać! 😁 Dziękuję Ci za towarzystwo podczas tych krótkich historii 😘 ❄️RECENZJA❄️ Tomasz Hildebrandt - "Opowieść wigilijna" Przy tym opowiadaniu śmiałam się, że hej 😅 Cieszę się, że w trakcie jego czytania nic nie jadłam 😜 Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, nie spodziewałam się czegoś takiego. Brawo! Ja jestem zachwycona 😁 Adam Przechrzta - "Kontrakt" Tytuł opowiadań "Upiorne Święta" wskazuje na to, że będą one upiorne, pełne grozy, jakiegoś dreszczyku. Czytając tę krótką historię nie czułam niczego... Wręcz mogę powiedzieć, że się nudziłam. Jakiś bełkot historyczny, magia, serio? Ech... Szkoda. @hanna.gren.pisarka - "Pechowe święta" Oj były pechowe, ale nie upiorne 😉 Autorka w tym opowiadaniu poleciała w lekki klimat kryminału, co dość dobrze się czytało, lecz zabrakło mi tego klimatu świąt. Owszem była wzmianka o nich, lecz uważam, że za mało. Niemniej jednak historia była ciekawa i intrygująca 😃 @artur_urbanowicz_autor - "87 centymetrów" Początek opowiadania - dramat. Wiało nudą. Nic nie czułam. Jednak im dalej w las, tym coraz lepiej. Koniec historii - wymiata. Czuć było niepokój, dreszczyk emocji. Tak właśnie miało być! 😁 @grahammasterton - "Czerwony rzeźnik z Wrocławia" To było dobre! Nie spodziewałam się takiego zakończenia! 😁 Autor napisał to opowiadanie krótko, zwięźle i na temat! 😁 Dzięki temu ta krótka historia wywowała we mnie taką małą nutkę grozy 😁 @zychlamarek - "Rezerwat" Opowiadanie było pod gatunek fantasy... Upiorne nie było kompletnie. Po przeczytaniu go, nasunął mi się tylko jeden wyraz, ale jest zbyt wulgarny, więc zastąpię go łagodniejszym - popaprane! Tak! To było popaprane! Robert Cichowlas - "Prezent od Gwiazdora" "Znajdź to, co kochasz, i pozwól, aby to cię zabiło" Charles Bukowski To krótkie opowiadanie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło! Całość może szokować, a zakończenie wymiata! Byłaby z tego świetna książka i Gwiazdor mógłby niezłą rolę w nim odegrać, bardziej upiorną i brutalną! 😁 @po.prostu.cwiek - "Już nie jesteś smutkiem" Nuda... A szkoda. Nie mam nic więcej do dodania. Przemysław Wilczyński - "Dom na końcu ulicy" Było opowiadanie i się skończyło. Było odrobinkę krwawo, ale zabrakło mi jakiś mocnych emocji. Dwie perspektywy czasowe - świetna sprawa. Ta krótka historia ma wielki potencjał na mega książkę! Jakub Bielawski - "Krótka historia na pożegnanie" Yyy to opowiadanie było nieporozumieniem. Tyle. 🎃🎄 Podsumowując całą antologię "Upiorne Święta" muszę rzec, że była to ciekawa przygoda. Przede wszystkim dlatego, że poznałam styl i język poszczególnych autorów, z którymi nie miałam wcześniej styczności, a po drugie, że tak jak wyżej wspomniałam czytałam je razem z @czytelnia_magdaleny i co do każdego opowiadania byłyśmy zgodne 🙈 Ogólnie nie było szału, aż takiego jeśli chodzi o całość, ale źle też nie było 😉 Kto chce to przeczyta 😉 🎄🎃 Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję @wydawnictwomuza
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-10-2020 o godz 23:06 Pani KoModa dodał recenzję:
Kiedyś zupełnie niedoceniana przeze mnie forma. Celowo nawet pomijana. Opowiadania. Dziś są dla mnie sposobem na poznanie nowych autorów. Okazało się że to co wydawało mi się wadą jest zaletą. Antologie w których możesz przeczytać krótkie utwory różnych osób mogą otworzyć cię na nowe przeżycia. Często świadomie wybieramy autorów lektur po które sięgamy. Czasem jest to polecenie, prezent. W takim zbiorze możesz poznać styl pisania, klimat i charakter wielu różnych autorów. Z "Upiornych świąt" większości nie znałam. Teraz już wiem które opowiadania mi się podobały a które nie do końca mi odpowiadały. Fajne jest to że jeśli jakieś opowiadanie nie przekonało cię - nie musisz się męczyć z całą książką tego autora - bo kolejne napisał już ktoś inny. Za to jeśli opowiadanie wywołało u Ciebie emocje których oczekiwałeś - zawsze możesz poszukać innych jego książek. Ten tom rozpoczęłam od opowiadania jednego z moich ulubionych pisarzy grozy Mastertona. Akcja naturalnie dzieje się w Polsce, we Wrocławiu. Amerykańska ekipa filmowa kręci tu horror. Przy okazji dowiadują się o miejskiej legendzie o Czerwonym Rzeźniku. Legenda opowiada o zaginięciu wielu dzieci wiele lat temu. Wszyscy traktują ją z przymrużeniem oka. Ale kiedy córka członka ekipy ginie w dziwnych okolicznościach wcale nie jest im do śmiechu. Nowela Hanny Greń z powodzeniem mogłaby być początkiem interesującej powieści. Główna bohaterka Aleksandra pożycza przyjaciółce auto. Ta ginie niespełna godzinę po tym, w wypadku samochodowym. Dziewczyna wie, że to nie był przypadek. Po wielu miesiącach postanawia wytłumaczyć wszystko na spokojnie Leonardowi, który jest bratem przyjaciółki. Chce zamknąć wszystkie sprawy związane z tym wydarzeniem aby ten koszmar się skończył. Ale to dopiero początek. To tylko dwie z dziesięciu niepokojących historii. Każda z nich trochę inna, ale każda umieszczona jest w okresie świąt. Klimat radości i uroczystości zostanie brutalnie zepsuty. Takich świąt jeszcze nie było. Lubię książki grozy. Kiedyś zastanawiałam się jak można było napisać 500 stronicową lekturę która trzyma w napięciu. Teraz już wiem, że to możliwe. Tak jak zbudowanie napięcia na kilkunastu stronach. Takie rzeczy potrafią wytrawni pisarze i w tym zbiorze z powodzeniem mogę napisać że im się to udało. Taki wachlarz postaci, sytuacji, wydarzeń, emocji... Paleta barw strachu, myślę że zadowoli każdego. Jeśli chcesz aby te święta były inne niż poprzednie (a z pewnością będą) musisz spędzić je w towarzystwie tej lektury. Ja czytałam ją kiedy wieczory były długie, mroczne, zimne i deszczowe co jeszcze potęgowało uczucie niepokoju. Ps i uważajcie na morderczego mikołaja ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
21-03-2021 o godz 11:18 oczytanakryminolog dodał recenzję:
„Upiorne święta” to antologia gromadząca zbiór opowiadań grozy. W formacie, gdzie autor ma zaledwie kilkanaście stron na zawarcie całej fabuły niezwykle trudno jest stworzyć historię, która ma ręce i nogi. Idąc tym tokiem myślenia, muszę przyznać, że większość opowieści tutaj zawartych jest kalekich. Niektórym brakuje kilku elementów, a jeszcze inne mogłyby się w ogóle nie pojawić i to bez jakiejkolwiek straty dla czytelnika. Skonstruowanie solidnej fabuły wymaga więcej niż zaledwie 30 stron. Nie można wymagać, by na tak skromnej liczbie kartek, autor mógł rozwinąć skrzydła i w pełni usatysfakcjonować czytelnika. Twórców czekało trudne zadanie i niestety, ale żaden z nich nie podołał mu w 100%. Pojawiły się jednak historie, które wyróżniały się na tle pozostałych, choć wciąż nie były pozbawione wad. Były jedynie najlepszymi z najgorszych. Opowiadaniem, które najbardziej wpisało się w konwencję książki i faktycznie wywołało skąpy niepokój to „Czerwony rzeźnik z Wrocławia” od Grahama Mastertona. Podczas lektury można było odczuć, że ta historia ma potencjał (chyba największy ze wszystkich tutaj zgromadzonych), ale pośpiech bezustannie dawał o sobie znać, a od tak poczytnego autora horrorów oczekiwałam zdecydowanie więcej. Bardzo ciekawym i wyróżniającym się opowiadaniem był także „Rezerwat” Marka Zychli. Czyta się je jak zwykły obyczaj, ale do czasu. Jest to jedyna historia, której fabuła mogłaby stanowić podwaliny pod osobną książkę z postapokaliptycznym motywem. „87 centrymentów” od Artura Urbanowicza była jedną z lepszych owianych grozą opowiastek. Całość układała się w logiczną całość, która przy finale została zburzona nadnaturalnymi elementami. Opowiadaniem, które również odznaczało się na tle innych było te spod pióra Jakuba Bielawskiego. Specyficzny styl, jakim autor się posługuje wywołał u mnie zmieszanie i wątpliwości, nie przywykłam do tego rodzaju narracji, a jednocześnie było to miłą odmianą spośród wszystkich opowiadań zamieszczonych w książce. „Upiorne święta” to owszem, upiorna książka, ale nie w pożądanym tego słowa znaczeniu. Miał to być zbiór upiornych opowiadań, a w efekcie końcowym były co najwyżej upiornie złe. Miałkie, niedopracowane historie, wśród których dominuje bylejakość, prowizoryczność i brak pomysłu na fabułę. Udało mi się przez nią przebrnąć, ale jak do tego doszło – nie wiem. Była to ciężka walka, w której większość historii wywoływała nie strach, a niedowierzanie w to, co właściwie pochłania się wzrokiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-10-2020 o godz 08:16 zaneta.1984.rz dodał recenzję:
14 października ukazał się zbiór opowiadań „Upiorne święta”.🎄⛄❄🎅 Dziesięciu pisarzy - dziesięć klimatycznych, przerażających? opowiadań, które umiejscowione zostały w okresie świąt Bożego Narodzenia. Każdy z autorów opowiadań zebranych w antologii grozy, interpretuje je nieco inaczej, z czym innym mu się kojarzą i na swój sposób przedstawia je czytelnikowi. Niektóre opowiadania bardziej przypadły mi do gustu, inne mniej, a jeszcze inne zupełnie oderwane były od rzeczywistości. Jedno jest pewne każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, chociażby jedno opowiadanie, jakie trafi w jego czytelnicze gusta. To czego możemy się spodziewać to: mrok, krew, niepokój, groza, ale i smutek, przygnębienie i nostalgia... Ja się skupie na tych opowiadaniach, które wywarły na mnie największe wrażenie. ❄Jest to opowiadanie Artura Urbanowicza "87cm"- Na Suwalszczyźnie grasuje seryjny morderca, grupa licealistów postanawia zorganizować sobie wigilijną kolacje , w drewnianej chatce z dala od cywilizacji. Zakończenie jakże przewidywalne, jednak doskonały klimat; mroczny, niepokojący, realny sprawia, że opowiadanie idealnie wpasowało się w ramy tematu przewodniego. ❄"Już nie jesteś smutkiem" Jakuba Ćwieka. To taka perełka w tym zbiorze. Opis bezdomności i ludzi pokrzywdzonych przez los jest brutalny i bezkompromisowy i niestety prawdziwy. Bardzo wzruszające i niepokojące opowiadanie. Wyselekcjonowana grupa bezdomnych, zostaje zaproszona na wigilijną wieczerze. Pytanie tylko, czy gospodarze rzeczywiście mają szczere chęci, by choć w ten jeden, tak ważny wieczór w roku, podarować odrobinę ciepła, życzliwości i bezinteresownej pomocy? Czy mają w tym swój upiorny cel? Nie będę ani odradzać ani zachęcać. To już wasza decyzja. Ale myślę, że te dwa opowiadania zasługują na chwilę uwagi i na przeczytanie. Macie dostęp do Legimi? rewelacyjnie, antologia czeka na was. :) Sami ocenicie i przeanalizujcie opowiadania autorow. Gusta są różne, również te czytelnicze i o nich się nie dyskutuje. :) Ważne jest jedno, oby scenariusze "krwawych" świąt się nie spelnily. ;) Moje odczucie po przeczytaniu antologii są następujące: wole te spokojne, rodzinne, święta... czasem nudne, bez wyrazu. Co roku gołym okiem widać, że coraz mniej w nich magii i ducha świat. Dlatego też tak kocham świąteczne książki, dzięki nim, przypominam sobie, że kiedyś było inaczej... kiedyś było lepiej i życzyłabym sobie, by choć raz jeszcze spędzić święta jak sprzed lat. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
19-10-2020 o godz 15:31 Patrycja Kunicka dodał recenzję:
Nie lubię świąt. Z racji tego, jak nie trudno się domyślić, nie sięgam po świąteczne książki. Do lektury "Upiornych świąt" skusił mnie Graham Masterton, bo jest to autor, którego książkami zaczytywałam się lata temu i do którego twórczości mam ogromny sentyment. Poza tym myślałam, że takie upiorne klimaty, to będzie coś w sam raz dla osoby, która fanką świąt nie jest. Niestety szybko, bo już od pierwszego opowiadania okazało się, że nie będzie dobrze. Mam świadomość, że antologia nigdy nie jest równa i opowiadania prezentują różny poziom, ale tutaj większość jest po prostu słaba. Sam pomysł, jak dla mnie był rewelacyjny i liczyłam na historie, które w świątecznej oprawie dostarczą mi upiornych wrażeń. Upiornie to było, ale nudne i nijakie. Po trzech pierwszych opowiadaniach miałam dość i gdyby nie to, że słyszałam też o dobrych, które można znaleźć w tej antologii, odłożyłabym niedokończoną książkę na półkę. Najgorsze jak dla mnie były "Pechowe święta" Hanny Greń. Ciarki żenady gwarantowane! Dawno nie czytałam czegoś taki kiepskiego. Nie zliczę ile razy przewracałam oczami i zastanawiałam się dokąd pędzi ten lexus. Tak, lexus jest tu bardzo ważny! "Opowieść wigilijna" Tomasza Hildebrandta kolejny koszmarek. Co to miało być, to ja nie wiem. "Kontrakt" Adam Przechrzta - naziści, demon i rosyjska mafia. To nie mogło być dobre. Nad resztą tych niestrawnych historii nie będę się pastwić. Powiem tylko, że nie było strasznie, nie było krwawo, było po prostu kiepsko. Na uwagę zasługują dwa teksty. Pierwszy napisany przez Jakuba Ćwieka "Już nie jesteś smutkiem". Tu w końcu poczułam niepokój i ta historia na pewno pozostanie w mojej pamięci na dłużej. Świetne to było! I druga czyli "87 centymetrów" Artura Urbanowicza. Było świątecznie, krwawo i makabrycznie. Tak powinny wyglądać upiorne święta! Wyróżnię jeszcze trzy, które na tle pozostałych wypadają nieźle. Są to "Dom na końcu ulicy" Przemysława Wilczyńskiego, "Krótka historia na pożegnanie" Jakuba Bielawskiego i "Czerwony rzeźnik z Wrocławia" Grahama Mastertona. O reszcie chcę jak najszybciej zapomnieć. Bardzo mi przykro, ale jestem na nie. Nie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-11-2020 o godz 12:38 czerwonakaja dodał recenzję:
Bardzo rzadko sięgam do opowiadań, szczególnie antologii, ale lubię grozę i pomyślałam, czemu nie?⁣ Niestety nadal nie jestem do nich przekonana... ⁣ "Upiorne święta", to zbiór dziesięciu opowiadań, ale mnie spodobały się jedynie trzy 🤷‍♀️⁣ Przy części z nich nie czułam niestety nawet dreszczyku...⁣ Nie było też upiornie, przynajmniej nie dla mnie. Rozumiem, że antologie służą do tego, by promować młodych twórców, niestety niektórzy "wyjadacze" nie zachwycili mnie, a szkoda, bo może zmieniłabym zdanie i sięgnęła po jakieś książki danego autora, a tak... no nie chce mi się... Wszystkie opowiadania kręcą się wokół Świąt Bożego Narodzenia, jednak dla bohaterów nie był to dobry czas...⁣ ⁣ Jeśli lubicie małomiasteczkowe klimaty, to opowiadanie Artura Urbanowicza "87 centymetrów" będzie tym, które powinno Wam się spodobać. Od samego początku Autor wprowadza duszny i tajemniczy klimat, który z każdym przybywającym centymetrem śniegu wywołuje niepokój. Oj nie jest to dobry czas na lepienie bałwana, czy robienie orłów na śniegu ❄☃️❄☃️❄⁣ Niepokojące wydarzenia rozpoczyna pojawienie się na niebie żółtej Gwiazdy Betlejemskiej. Chatka na odludziu, nawet ta drewniana, to nie będzie dobry pomysł na kolację wigilijną.⁣ ⁣ Opowiadanie "Już nie jesteś smutkiem" Jakuba Ćwieka, to moje ulubione. Bardzo mnie poruszyło. I choćby dla niego warto było przeczytać ten zbiór. Opis czym jest bezdomność, jak trudne, smutne, ale też wolne jest życie ludzi, którzy zmuszeni, lub też z własnego wyboru, żyją na ulicy... Uświadamia Nam na jakie niebezpieczeństwa są narażeni. Nawet kolaja wigilijna może stanąć ością w gardle...⁣ ⁣ Jakub Bielawski i jego nostalgiczna i melancholijna "Krótka historia na pożegnanie". Ściska za gardło i w sumie dobrze, że przeczytałam ją teraz, a nie w okolicy Świąt 🎄🎄🎄 Na Święta wolę mieć jednak lepszy nastrój 😅⁣ ⁣ Pozostałych Autorów przepraszam, ale nie zaiskrzyło. Może następnym razem 🙂⁣ Choć przyznam, że zdecydowanie bardziej cenię opowiadania jednego autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-10-2020 o godz 10:37 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
“Upiorne święta” to zbiór mrocznych opowiadań dotyczących tego zazwyczaj pogodnego okresu. Uwielbiam święta i uwielbiam niepokojące klimaty, a takie połączenie wydało mi się nie tylko kuszące, ale też nowe i świeże. Choć na co dzień nie czytuję opowiadań, to dla tego tytułu byłam gotowa zmienić swoje przyzwyczajenia. Czy było warto? Nie wszystkie nazwiska, które pojawiły się w tej antologii były mi znane. Dlatego też tę lekturę potraktowałam po części jako szansę, by poznać nowych polskich autorów, przekonać się, czy ich wyobraźnia mnie zatrzyma, a ich styl zachwyci. I rzeczywiście, było to ciekawe doświadczenie, bowiem niektóre pomysły naprawdę przypadły mi do gustu. Mimo że nie wszystkie opowiadania mnie oszołomiły, to większość oceniam na zdecydowany plus. Historią, która przekonała mnie najbardziej, jest ta stworzona przez Artura Urbanowicza. Już kilkakrotnie miałam okazję przekonać się, że ciężko cokolwiek zarzucić temu autorowi, a i tym razem się nie zawiodłam. A jaka była jego opowieść? Mroczna, dziwna, zaskakująca, angażująca i dająca do myślenia. Choć i w innych można było odnaleźć podobne elementy, to jednak ta historia spodobała mi się szczególnie i to tę poleciłabym w pierwszej kolejności. Większość opowiadań była krótka, nie znaczy to natomiast, że dużo im brakowało. Wszyscy autorzy postarali się, by ich historie były dopracowane i kompletne, a krótka forma niczego nie odbierała opowieściom. Okazuje się, że kilkanaście czy kilkadziesiąt stron może być równie dobrym materiałem i sposobem osiągnięcia celu, jak książka standardowej długości. Taki nieduży rozmiar także potrafi zaciekawić i zatrzymać. Święta w tych opowieściach nie są piękne, rodzinne i rozczulające, a oferowane prezenty mają niespodziewany, krwawy charakter. Może jednak to ciekawa alternatywa dla przesłodzonych, tak podobnych do siebie opowiastek. Coś innego, klimatycznego, sprawdzającego się podczas długich i chłodnych wieczorów. Myślę, że warto spróbować.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-10-2020 o godz 18:39 arcytwory dodał recenzję:
W tym pokręconym roku Gwiazda przyszła do nas wcześniej, a wszystko za sprawą „Upiornych Świąt”. Czy odechciało mi się świętować? Niekoniecznie, ale o tym od początku. „Upiorne święta” to zbiór dziesięciu opowiadań (9/10 z nich to polscy autorzy) o tematyce, a jakże bystrzaki, około bożonarodzeniowej. Jak już to w przypadku zbiorów opowiadań bywa są w nich te lepsze, ale i te gorsze. Które z nich spodobały mi się najbardziej? Mój numer jeden – Urbanowicz. Chyba mało kogo to dziwi, ale według mnie autor naprawdę potrafi ciut Cię wystraszyć tylko dlatego, że przeczytałeś skreślone przez niego zdania. Jego opowiadanie „87 centymetrów” od początku ma duszny, ciężki i małomiasteczkowy klimat, a wszystko oprószone jest z pozoru niewinnym śniegiem. Numer dwa – ciepłe, ale jednocześnie bardzo przygnębiające opowiadanie „Krótka historia na pożegnanie” Jakuba Bielawskiego. Z krótkiej notki na temat autorów (a takowa znajduje się na końcu książki) można dowiedzieć się, że nienawidzi litery R oraz buraczków brudzących ziemniaki na talerzu. Ktoś, kto zwraca uwagę na takie pozorne drobnostki zawsze trafia w czułe miejsce mojego serduszka. Numer trzy, ex aequo (swoją drogą, wiedzieliście, że pisze się to w ten sposób?) jest opowiadanie Grahama Mastertona, autora wielu horrorów oraz Jakuba Ćwieka. Pierwsze, „Czerwony rzeźnik z Wrocławia” nie jest opowiadaniem, które zwali nas z nóg, ale czytając można wyczuć, że autor już wystraszył niejedną osobę. Drugie, „Już nie jesteś smutkiem” jest bardzo dziwne, mocno pokręcone, ale ma w sobie „to coś”! Jeśli chodzi o resztę to jednak czegoś mi zabrakło. Było nieźle, ale nie wywołały one u mnie jakichś większych emocji. Okazuje się, że wielu miejsc w Polsce należy unikać oraz nie wkurzać kolesi w czerwonych wdziankach. Polecam „Upiorne Święta”, jeżeli najdzie Was ochota na wieczór z dreszczykiem. Czasem mocniejszym, a czasem tylko delikatnym, wręcz prawie niewyczuwalnym. Ale zawsze z dreszczykiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
23-10-2020 o godz 10:34 Patrycja dodał recenzję:
„…spotęgowała strach, a żadna emocja nie działa tak na ludzi. Żadna przereklamowana miłość, radość czy złość. Tylko strach, głupcy”! „Upiorne święta” to książka, której byłam bardzo ciekawa. Ciągle te cudowne historyjki świąteczne, więc pomyślałam: „nareszcie coś innego, może być ciekawie”. Niestety zawiodłam się i to bardzo. Wynudziłam się przy czytaniu jak nigdy chyba. Wiadomo, że opowiadania nie są długie, ale można przecież napisać jakieś dobre historie, a nie takie słabe. Większość z nich zamiast dreszczu emocji, lęku i przerażenia spowodowała tylko u mnie myśl „za jakie grzechy to czytam”. Tylko trzy opowiadania mogę polecić, bo zasługują na uwagę i gwarantują to, czego oczekiwałam, czyli groza, mroczność, krew i święta. Reszta niestety, ale nie. Wielka szkoda. A tak w skrócie: Opowiadań jest dziesięć - trzy podobały mi się, dwa były takie średnie a pozostałe słabe. „Opowieść wigilijna” wzbudziła u mnie obrzydzenie. Jeśli lubicie bigos, to po przeczytaniu już wam się odechce. „Kontrakt”, czyli Rosjanie, wrocławskie rury i surrealistyczne zakończenie. Ale co to ma do świąt. Nic. „Pechowe święta” to opowiadanie ledwo się zaczęło a już był koniec. Szkoda, bo wydawało mi się ciekawe. „87 centymetrów” to najlepsza historia w tej upiornej antylogii. Było świątecznie, było upiornie. Tego właśnie oczekiwałam. „Czerwony rzeźnik z Wrocławia” koniec mnie zaskoczył. Jednak uważam, że to byłotakie bez ładu i składu. „Rezerwat” miał bardzo oryginalny pomysł, jednak wiało nudą. „Prezent od Gwiazdora” zaliczam do tych lepszych opowiadań. Poczułam trochę grozy. „Już nie jesteś smutkiem” było pokręcone, momentami dziwne i smutne, ale podobało mi się. Zasługuje na uwagę. „Dom na końcu ulicy” uważam za średnie. Z jednej strony ciekawe, a z drugiej trochę nie dopracowane. „Krótka historia na pożegnanie” także jest średnia. Tutaj podobał mi się klimat, ale momentami było nudno.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
08-12-2020 o godz 11:11 MrsBookBook dodał recenzję:
Kompletnie nie mam pojęcia, co mogłabym napisać o tej książce 🙈. Zdecydowanie się nie polubiliśmy i bardzo źle mi się ją czytało. „Upiorne święta” to krótkie opowiadania napisane przez dziewięciu autorów i jedną autorkę. Przyznam, że niektóre historie były oderwane od rzeczywistości do tego stopnia, że naprawdę ciężko było mi przez nie przebrnąć. Połączenie świąt i tego typu kryminałów, to zdecydowanie nie moja bajka. Zdecydowanie wolę romanse. Muszę jednak przyznać, że dwa opowiadania przypadły mi do gustu. Pierwsze z nich jest autorstwa Hanny Greń pod tytułem „Pechowe święta” . Tu młoda dziewczyna postanawia spotkać się z bratem swej przyjaciółki, która zginęła w wypadku samochodowym i wyjaśnia mu, jak to wyglądało z jej punktu widzenia. Tę historię czytało mi się naprawdę przyjemnie. Może dlatego, że byli w to zamieszani gangsterzy? Możliwe. Drugie opowiadanie to „87 centymetrów” Artura Urbanowicza. To historia seryjnego zabójcy, który zabija na „odludziach” i za każdym razem ofierze brakuje innej części ciała. Do tego opowiadania już od początku mnie ciągnęło. Akcja ma miejsce na Suwalszczyźnie, w jednym z miast z województwa, z którego pochodzę. Bardzo lubię czytać o swoich rodzinnych stronach bądź bliższej czy też dalszej okolicy😂. I to by było na tyle, co mogę napisać o tej książce. Mimo, iż nie przypadła mi do gustu, to uważam, że czytanie opowiadań jest świetnym sposobem, żeby sprawdzić czy styl pisania poszczególnych twórców odpowiada nam czy też nie. Wydaje mi się, że to lepsze niż kupowanie w ciemno całej książki. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tych pisarzy i raczej nie są w moim guście. Nie zarzekam się, że nigdy nie sięgnę po inne ich pozycje. Może historia niedotycząca świąt bardziej spodobałaby mi się? Możliwe. A teraz to Wy musicie zdecydować, czy chcecie się zapoznać z tymi opowiadaniami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-12-2020 o godz 01:49 Kasia dodał recenzję:
Lubicie książki, w których zawarte są opowiadania różnych autorów? Często sięgacie po taki typ lektury, czy może całkowicie skreślacie tego rodzaju pozycje? Ja lubię opowiadania i z chęcią czytam takie rzeczy. Dlatego też po "Upiorne święta" sięgnęłam z dużym entuzjazmem. Ale nie ukrywam, że przeważnie dlatego, iż w książce są zawarte opowiadania grozy. Do tego rodzaju lektur nie trzeba mnie zachęcać. A jeśli na dodatek dzieją się w okresie świątecznym - cud-miód! "Upiorne święta" to zbiór dziesięciu strasznych i mniej strasznych opowiadań, napisanych przez dziesięciu różnych autorów. Mamy tu dzieła popełnione przez Grahama Mastertona, Artura Urbanowicza, Jakuba Ćwieka, Adama Przechrztę, Tomasza Hildebrandta, Marka Zychlę, Hannę Greń, Roberta Cichowlas, Jakuba Bielawskiego i Przemysława Wilczyńskiego. Historie opowiedziane przez autorów są bardzo różne, ale ich wspólnym mianownikiem jest okres świąt Bożego Narodzenia. Niektóre opowiadania budzą grozę, wywołują ciary na plecach i mrożą krew w żyłach, inne powodują dziwne uczucie niepokoju, jeszcze inne są nieco mniej straszne, a wręcz nudnawe. No ale tak to w zbiorach opowiadań zwykle bywa. Według mnie wygrywa tu Ćwiek i Urbanowicz, których dzieła są wbijające w fotel, mega ciekawe i zaskakujące. Masterton również dał tutaj radę, ciała nie dała także pani Greń. Komu się nie powiodło w stworzeniu budzacych grozę historii? Moim zdaniem Bielawski i Przechrzta okazali się w tym gronie najsłabsi. No ale cóż..., bywa. Generalnie książka bardzo mi się podobała i wzbudziła mnóstwo emocji. Pozycja w sam raz na jesienne wieczory. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2020 o godz 07:20 MojKsiążkowyRaj dodał recenzję:
"Upiorne święta" to zbiór 10 opowiadań polskich pisarzy. Oczywiście Graham Masterton jest brytyjczykiem, ale patrząc jak bardzo związanych jest z naszym krajem, tym razem postanowiłam podciągnąć go pod "polską flotę", bo w końcu niebawem święta i trzeba się jednoczyć, czy to z choinką pod pachą🎄, czy tez z toporkiem w ręku🪓😎. To już nie pierwsze moje zetknięcie ze zbiorem świątecznych opowiadań okraszonych krwią, mordercami i flakami, otoczone bożonarodzeniowym klimatem. Ojj nie... Zawsze mam ten sam dylemat z tego typu książkami, bo z jednej strony bardzo szybko się je czyta, wręcz ekspresowo dodałabym, ale z drugiej strony nie zawsze wszystkie opowiadania do mnie przemawiają. Mój faworyt to zdecydowany "87 centymetrów" (A. Urbanowicz) bardzo wkręciła mnie ta historia i żałuję, że była ta krótka, chętnie bym ją widziała wersji rozszerzonej. Warto też zwrócić uwagę na "Opowieść wigilijną" (T. Hildebrandt) niby trochę absurdalna, ale z pomysłem "taki piątek 13-ego", ale czytałam ją zaciekawieniem i z dziwnym uśmiechem na twarzy😈. Urzekła mnie też historia "Już nie jestem smutkiem" ( J. Ćwiek), zdecydowanie miała coś w sobie. Jeśli chodzi o całość to książka mi się podobała, ale gdybym miała ją rozbierać na czynniki pierwsze to na pewno do czegoś bym się przyczepiła. Największy minusem był fakt, że nie we wszystkich opowiadaniach znalazłam ten świąteczny klimat, a chyba o niego najbardziej chodziło. Mimo tego małego mankamentu to sądzę, że każdy z nas znajdzie coś dla siebie w tych historiach i miło spędzi czas, zwłaszcza, gdy w domu zapanuje bożenarodzeniowy klimat🎄.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-10-2020 o godz 19:29 Magia słowa dodał recenzję:
Najpopularniejsi autorzy i autorki polskiej literatury grozy połączyli siły, aby oddać w ręce czytelników zbiór najbardziej mrożących krew w żyłach opowieści świątecznych. Do ich grona dołączył również Graham Masterton – autor kilkudziesięciu powieści, w tym takich klasyków horroru jak „Manitou”, „Dżinn” i „Wojownicy nocy”, które rozeszły się na całym świecie w wielomilionowych nakładach. W wyniku tej współpracy powstał tom, który równocześnie przeraża i zachwyca. Po lekturze tej książki gwiazdka już nigdy nie będzie taka jak kiedyś. Tomasz Hildebrandt - to właśnie jego opowiadanie zaczyna tę antologię i przyznam szczerze, że wzbudziło we mnie odruch wymiotny. To, co tutaj się działo było okropne i na samą myśl o tym, jest mi nie dobrze. Nie miałam okazji poznać jeszcze pióra autora wcześniej, ale po tym opowiadaniu, to ja się zaczynam zastanawiać, czy w ogóle chcę. (Tak wielkie zrobił na mnie wrażenie.) Adam Przechrzta - ta historia moim zdaniem była dziwna... I jakoś tak niespecjalnie przypadła mi do gustu, niestety, Ale może ze względu na treść i akcję, jaka tu miała miejsce, nie do końca do mnie przemówiła... Hanna Greń - o tej autorce sporo słyszałam, ale również nie miałam okazji nic jej pióra przeczytać. Jej historię czytało mi się dość dobrze, ale szczególnego wrażenia też na mnie nie zrobiła. Jednak co do tej autorki jestem skłonna dać szansę i poznać samodzielną powieść, bo czytało się naprawdę dobrze, więc może to zależy od tematyki historii, po którą kiedyś sięgnę. Cała opinia na blogu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-11-2020 o godz 10:42 asia gębicz dodał recenzję:
*** Upiorne święta *** Kto z nas nie lubi świąt?😊 Tej magicznej,rodzinnej atmosfery z kolędami,prezentami i smakowitym zapachem potraw. No i ...świątecznymi,ckliwymi lekturami,które czytamy na fotelu,pod kocykiem, z ciepłą herbatką w ręce i wzdychamy..ach..jakie to wzruszające.. Ale,ale... Kilku autorów postanowiło się zbuntować i powiedziało stop! Stop ckliwości! Stop miłości! My Wam tutaj pokażemy jak może wyglądać Boże Narodzenie. Jakie potrafi być brutalne i niebezpieczne. Dlatego powstała ta książka. A czy faktycznie było tak,jak zakładali? O tym musicie przekonać się sami. Ze wszystkich tych opowiadań najbardziej w ten upiorny klimat,moim zdaniem,wpasowało się opowiadanie Pana Ćwieka. Bez dwóch zdań-było najlepsze i czytając byłam zszokowana nie tylko treścią,ale i poziomem tego,co nam zaprezentował. Ta smutna historia bezdomnych była prawdziwą perełką i chociażby dla niej warto tę antologię przeczytać. Poza tym,na wyróżnienie w moich oczach zasługuje również opowieść Pana Urbanowicza ,,87 centymetrów" oraz Roberta Cichowlasa ,,Prezent od gwiazdora". Reszta,moim zdaniem,była słaba,ale jak wiadomo-każdy z nas jest inny i dlatego każdemu może spodobać się tutaj coś innego. Wybór w każdym razie jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
02-12-2020 o godz 22:58 jakprzezokno dodał recenzję:
Nie jestem fanką świąt, nie lubię tych wszystkich bajeczek, zawsze z dobrym zakończeniem, przesłodzone, przepełnione magią świąt. Oczekiwałam zatem od tej książki czegoś zupełnie innego, dobrego, mocnego, innego niż słodkie historie. Dostałam za to zbiór opowiadań, którego nigdy więcej nie chcę widzieć na oczy. Odnosiłam wrażenie, że autorzy kompletnie się do tego nie przyłożyli. Na odczepnego napisali historie, które są po prostu słabe. Na palcach jednej ręki mogłabym policzyć te, które przypadły mi do gustu. Był motyw wilkołaka, morderstw, życia po wojnie nuklearnej, coś z pogranicza science-fiction. Jak dla mnie większość z tych opowiadań była taką sztuką dla sztuki. Autorzy nie mieli weny, ale coś trzeba było napisać. Męczyłam się strasznie z tą książką. Historie były oderwane od siebie (jak to przy opowiadaniach), ale również od rzeczywistości. Były momentami bardziej śmieszne niż upiorne. A szkoda, bo plejada autorów zapowiadała się ciekawie. Chyba największe wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie Artura Urbanowicza - było solidne, ciekawe, zdołało się troszkę rozwinąć, widać, że zostało przemyślane. Tym bardziej szkoda, że kilka dobrych opowiadań musi być w książce z tymi naprawdę słabymi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Chechło Świst Paulina
4.7/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto mafii Litkowiec Kinga
3.9/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Anioł Coltona Siepielska Agnieszka
4.5/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ring Wolf Anna
4.5/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Paprocany Świst Paulina
4.5/5
23,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Diabelna prawda Farion P.K.
4.3/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Projekt Hail Mary Weir Andy
4.5/5
34,93 zł
49,90 zł
29,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Przekręt Świst Paulina
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ratownik Mitra Tomasz
4.2/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewolnica mafiosa Darkss I.M.
4.2/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sitwa Świst Paulina
4.5/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prokurator Świst Paulina
4.4/5
21,89 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Karuzela Świst Paulina
4.4/5
23,20 zł
37,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Naomi Litkowiec Kinga
4.5/5
25,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Komisarz Świst Paulina
4.5/5
21,89 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podejrzany Świst Paulina
4.6/5
24,88 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorąca zagrywka Mils Charlotte
4.1/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Artemis Weir Andy
3.9/5
25,59 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorąca oferta Mils Charlotte
3.6/5
27,45 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.