Uniesienie (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (6): Cena:

Oferta empik.com : 31,99 zł

31,99 zł 35,90 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
King Stephen Książki | okładka twarda
31,99 zł
asb nad tabami
King Stephen Książki | okładka miękka
32,75 zł
asb nad tabami
King Stephen Książki | okładka miękka
27,28 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Tajemnicza przypadłość i zwykły człowiek, który w upiornym miasteczku Castle Rock wywoła rewolucję – zjednoczy ludzi, których dzieli wszystko. Witajcie w Castle Rock!

Scott Carey wciąż traci na wadze. Świetna wiadomość dla kogoś, kto zawsze miał lekki problem z otyłością! Tylko że on wygląda wciąż tak samo. Nikt z jego otoczenia nie uwierzyłby, że waga, na którą codziennie wchodzi, za każdym razem pokazuje mniej kilogramów. Niezależnie od tego, ile Scott zje i co na siebie włoży. Nawet hantle, które w momencie ważenia trzyma w rękach, nie mają żadnego wpływu na jego wagę. Jak gdyby otaczał go kokon nieważkości. Scott podchodzi do całej sprawy ze stoickim spokojem, bo, o dziwo, czuje się wspaniale, jakby jego przedziwna przypadłość wyzwalała w nim wszystko co najlepsze. Nawet kiedy zdaje sobie sprawę, że tajemniczy proces przyśpiesza i Godzina Zero być może nadejdzie znacznie szybciej, niż przewidywał. Ale zanim to nastąpi...


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Uniesienie
Autor: King Stephen
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 176
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-31
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 150 x 211 x 22
Indeks: 26736648
 
średnia 4,1
5
34
4
18
3
10
2
3
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
57 recenzji
1/5
26-04-2019 o godz 13:18 miki21666 dodał recenzję:
Jak dla mnie- totalne dno. King przyzwyczaił mnie do kompletnie innych treści. Moim zdaniem- napisana na siłę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-03-2019 o godz 21:02 Marcin Mamczur dodał recenzję:
Wg mnie jedna ze słabszych pozycji Kinga. Książka jest krótka, a miasteczku i nakreślonym w nim postaciom, brakuje życia i kolorytu. Służą jedynie pokazuje z góry założone przez Kinga tezy. Zdecydowanie najbardziej interesującym fragmentem książki jest opis na okładce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2019 o godz 01:24 Anonim dodał recenzję:
King jak zawsze nie zawodzi. Tym razem jest to bardzo lekka, intrygująca i ciekawa historia na popołudnie z herbatą :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-01-2019 o godz 11:12 Anonim dodał recenzję:
Książka -nie za długa,nie za krótka. Idealna na długi,zimowy wieczór. Opowiada o przypadku mieszkańca Castle Rock - Scott'a,który z dnia na dzień traci na wadze,nie zmieniając przy tym swojego fizycznego wyglądu. Staje się coraz lżejszy,a każdy przedmiot,którego dotyka traci swoją wagę. Historia jest porywająca,zaprasza do poznania dalszych losów bohatera.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
26-01-2019 o godz 18:40 Anonim dodał recenzję:
Najgorsza "książka" Kinga jaką czytałem. Pomijam jej długość.... Nudna. Te recenzje ludzi dających 4 i 5 gwiazdek to aż rażą w oczy swoją "prawdziwością", widać że nie pisali ich zwykli czytelnicy i nie chodzi mi o to że są pochwalne dla tego "dzieła" a że wyglądają jak kiepska reklama. Nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-01-2019 o godz 10:11 Varia dodał recenzję:
Miniopowieść osadzona w miasteczku Castel Rock. Scott Carey z dnia na dzień staje się lżejszy. Je tyle samo, nosi na sobie coraz więcej rzeczy, a mimo to waga stale pokazuje mniej. Jego wygląd się nie zmienia, to raczej grawitacja coraz słabiej na niego oddziałuje. Dzień w którym na skali pojawi się zero, jest bliższy niż się wydaje. Co się wtedy wydarzy i czy Scott jest na to gotowy? Uniesienie to jedna z tych historii w której znamy skutki, ani nie znamy przyczyny. Bohaterowi nie jest w stanie pomóc lekarz ani sąsiedzi. On jednak malejącą wagą się nie przejmuje. Bierze co przynosi los, starając się jak więcej zmienić nim nadejdzie koniec. Książka przedstawia sobą totalnie nowy dla mnie motyw i formułę jeśli chodzi o Kinga. Autor kojarzy mi się głównie z rozbudowaną fabułą i opisami. W tej kwestii Uniesienie to niemalże ideał. Jest i świetny rys głównej postaci, i wydarzenia poboczne związane z restauracją, biegiem, społecznym napięciem. Następuje tu przemiana, jest zagadka, nuta tajemnicy. Nie ma jedynie miliona opisów i wprowadzeń, cóż mogę powiedzieć - brawo panie King! Przyjemna lektura na jeden wieczór. Bez fajerwerków, za to z dobrym pomysłem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-01-2019 o godz 20:45 Orthena dodał recenzję:
King sprzedałby nawet etykietę na paczkę papierosów. Nie podoba mi się jednak, że opowiadania sprzedaje jako pojedyncze książki. Powinno znaleźć się w jakimś zbiorze. Jak zwykle niezłe, bardziej niesamowite niż horrorowate. Ciekawe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2019 o godz 00:00 JuliaTracz dodał recenzję:
Uniesienie to kolejna świetna propozycja Stephena Kinga. Dla mnie jednego z najlepszych współczesnych pisarzy. Ja jestem jego wielką fanką i pochłaniam wszystko, co wychodzi spod jego pióra. Tym razem również mnie nie zawiódł. Z pozoru może niewinna historii, która zaczyna się utratą wagi głównego bohatera rozkręca się w zawrotnym tempie i nawet nie wiem, kiedy ale poczułam się jak główna bohaterka "Uniesienia". tylko King potrafi tak poprowadzić fabułę, że czytelnik ma wrażenie, że przezywa te same emocje co główny bohater. Dla mnie ta książka jest mistrzostwem świata. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-01-2019 o godz 08:54 Anonim dodał recenzję:
Od jakiegoś czasu szukałam książki,która nie będzie tylko czystą rozrywką regulowaną ciągłymi skokami napięcia u odbiorcy.Przyznam,ze powoli męczyło mnie prześciganie się w wyścigu na naj w każdej kategorii.Potrzebowałam czegoś tak dla głębszego,wewnętrznego przemyślenia.Z pomocą przyszedł mi i tu was chyba zdziwię mistrz grozy King. Na początku uprzedzam,że książka ,o której piszę z grozą nie ma nic wspólnego a jeśli już to bardziej w znaczeniu symbolicznym i odniesieniu społecznym o czym za chwilkę.Uniesienie to nieco inne oblicze Kinga.Wydaje się,że łagodniejsze,ale właśnie wydaje,bo sztuką jest przemycić pewne treści w taki sposób,by zastanawiały i inspirowały czytelnika jeszcze długo po przeczytaniu całej opowieści.Sztuką jest również, by gdzieś tam w nas uruchomiły się te pokłady zdroworozsądkowego myślenia,które co jakiś czas tłumi w nas blask współczesności. Uniesienie opowiada o zwykłym,przeciętnym mieszkańcu Castle Rock.Scott Carey nie różni się niczym szczególnym od swoich sąsiadów.Wiedzie życie jak każdy,poglądy ma jak każdy.Jego czas płynie czasem szybko,czasem wolno,ale w obu przypadkach dość bezbarwnie.Scott ma dość sporą nadwagę,która już przylgnęła do niego jak codziennie noszona odzież. W pewnym momencie odkrywa jednak,że zaczyna dziwnie chudnąć mimo tego,że nie oszczędza sobie tłustych i słodkich potraw.To fantastyczna wiadomość dla Scotta? I tak i nie.Początkowo gdy waga zaczyna spadać być może ma nadzieję,że wreszcie jego ciało na powrót będzie kształtne.Okazuje się jednak,że waga codziennie przesuwa swój pomiar w dół a lustro wciąż pokazuje Scotta takim samym.Mężczyzna nie wie co się z nim dzieje.Próbuje eksperymentować ze stawaniem na wadze.Zakłada na siebie dodatkowe ubrania,bierze hantle.O dziwo w ubraniu czy bez,z hantlami lub samemu Scott waży codziennie mniej.Nasz bohater zaczyna rozumieć,że ta dziwna przypadłość,która mu się przytrafiła powoli doprowadzi go do punktu zero,w którym pozostanie mu już tylko " uniesienie" Carey nie odczuwa z tego powodu smutku.Czuje się cudownie jak nigdy dotąd,a jego stan wpływa na sposób myślenia o rzeczywistości.Wie,że zostało mu niewiele czasu i dlatego spogląda na Castle Rock tak jak nigdy wcześniej.Dostrzega,że w miasteczku jest wiele relacji społecznych,które można naprawić.Swoją uwagę skupia na wyszydzanych lesbijkach mieszkających niedaleko. Waga Scotta przechodzi przemianę,sam Scott zmienia się również w sposób, którego nigdy by się po sobie nie spodziewał. Czy Scott pomoże zaprzyjaźnionym kobietom i jak upora się z poczuciem niemal nieważkości spowodowanej utratą wagi w ciele,które zupełni się nie zmienia? Uniesienie to króciutka historia na jedno popołudnie.Bardziej nazwałabym ją rozbudowaną nowelą,którą czyta się szybko i która zapada w pamięć.King w sposób niezwykle inteligentny opowiada nam ważne treści.Ich symbolika jest wielowymiarowa a sposób przekazu prosty co sprawia,że historię pamięta się długo po skończeniu lektury. Lokalny wątek czyni fabułę interesującą,nutka tajemnicy otwiera różne drogi interpretacyjne,warsztat pisarski dodatkowo podnosi rangę opowieści.Ale co jest w niej najważniejsze?Uniesienie to historia o nas samych,o tym ile dobra możemy z siebie wydobyć,ile dać innym i zyskać przy tym krocie.Uniesienie opowiada o miłości,przebaczeniu,przyjaźni o zwyczajnych gestach,które nigdy nie tracą swojej mocy.Nie jest to książka,która wywołuje kolokwialne wow,ale gdy zamyka się jej ostatnią stronę dają o sobie znać emocje,które wywołują w nas właśnie tytułowe i symboliczne tu uniesienie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-12-2018 o godz 13:50 Weronika dodał recenzję:
Kończąc książkę #uniesienie @stephenking pomyślałam "ale to było dziwne". To na pewno nie była zła książka. Była inna, taka, która zawiera pewne wartości. Po mistrzu grozy spodziewałam się krwi, strachu i thillera na wysoka skale. Uniesienie było dla mnie miłym zaskoczeniem. . W miasteczku Castle Rock dzieją się dziwne rzeczy. Główny bohater zaczyna tracić na wadze. Z pozoru nie widać żadnych zmian,nadal wygląda tak samo, a co wejdzie na wagę ,jest jej coraz mniej. Wie, że nie zostało mu dużo czasu i zaczyna korzystać z niego aby pomóc innym. . Jest to książka dla osób lubiących doszukiwać się drugiego dna. King w tej krótkiej powieści pokazuje nam jak ulotny jest czas. Wydarzenia zawarte w powieści pokazują ,jak ludzie go traca na zbędne kłótnie, nieporozumienia i uprzedzenia . Autor porusza również dość ważny temat związany z parą homoseksualną ,która ma w życiu pod górkę ze względu na swoją orientację. . W powieści w sumie nic takiego się nie dzieje ,a czyta się ją z przyjemnością i można ją wręcz pochłonąć w jeden wieczór. A ilustracje, które są tam zawarte dodają trochę humoru. Moje pierwsze spotkanie z piórem autora, ale mogę śmiało powiedzieć, że z przyjemnością wkroczę w jego mroczny świat 😍 .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2018 o godz 14:59 Pani Lecter dodał recenzję:
Jestem ogromną fanką twórczości Stephena Kinga, ale też samej jego osoby. Wydaje mi się, że nigdy nie pisze tylko dlatego, że wpadł na jakiś genialny pomysł. Robi to, bo ma do przekazania coś ważnego. Duża część jego zwolenników i krytyków, marudzi teraz, bo Mistrz wydaje więcej nowelek niż prawdziwych opowieści. Ja nie uważam tego za minus, ponieważ krótsza forma nie spłyca problemów, o których King chce mówić. Tym razem problemem widocznym na pierwszy rzut oka jest brak akceptacji i tolerancji. W książce mamy parę lesbijek, które wzięły ślub. Ludzie mogliby znieść ich orientację, ale fakt, że powiązały się węzłem małżeńskim zarezerwowanym wyłącznie dla par heteroseksualnych, jest dla mieszkańców nie do przejścia. Mniej zauważalny, ale równie ważny jest wątek człowieka, którego dni są policzone. W tym momencie pojawiają się dwie drogi: żyć tak, jakby jutra miało (dosłownie) nie być, czy być zachowawczym i chłodno kalkulować wszystko, co jeszcze można zrobić przed końcem. Główny bohater godzi się na śmierć, ale nie na to, co znajduje się wokół niego. Stara się zmienić świat na lepszy i nie powstrzymuje go to, że jest tylko jednostką skazaną śmierć. Nie zgadzam się z opiniami, że to powieść taka jak "Chudszy". Tutaj bohater traci wagę, ale tego nie widać. Jest jak przedmiot, który zmienia się w materialne powietrze. W książce o cygańskiej klątwie mamy spadek wagi, który skutkuje zbyt luźnymi ubraniami i obwisłą skórą. Jej bohater cierpi z powodu klątwy, a Scott nie wie, skąd pojawiła się jego dolegliwość. Oboje mają inne cele i sytuacje. Nie potrafię wybrać lepszej, ale obie warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2018 o godz 07:16 Ewelina Skupień dodał recenzję:
Najnowsza książka Stephena Kinga, mistrza pisarstwa w każdym słowa tego znaczeniu. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
20-12-2018 o godz 20:29 czytelnik dodał recenzję:
Książka nudna,nie wnosi nic do dorobku autora.W sumie to opowiadanie o tolerancji.Zauważyliście,że wysokie oceny są zazwyczaj od ludzi,którzy prowadzą blogi?Czy to nie dziwne?Nie polecam strata pieniędzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-12-2018 o godz 22:17 Adrian Moryc dodał recenzję:
„Tajemnicza przypadłość i zwykły człowiek, który w upiornym miasteczku Castle Rock wywoła rewolucję – zjednoczy ludzi, których dzieli wszystko. Scott Carey wciąż traci na wadze. Świetna wiadomość dla kogoś, kto zawsze miał lekki problem z otyłością! Tylko że on wygląda wciąż tak samo. Nikt z jego otoczenia nie uwierzyłby, że waga, na którą codziennie wchodzi, za każdym razem pokazuje mniej kilogramów. Niezależnie od tego, ile Scott zje i co na siebie włoży. Nawet hantle, które w momencie ważenia trzyma w rękach, nie mają żadnego wpływu na jego wagę. Jak gdyby otaczał go kokon nieważkości. Scott podchodzi do całej sprawy ze stoickim spokojem, bo, o dziwo, czuje się wspaniale, jakby jego przedziwna przypadłość wyzwalała w nim wszystko, co najlepsze. Nawet kiedy zdaje sobie sprawę, że tajemniczy proces przyśpiesza i Godzina Zero być może nadejdzie znacznie szybciej, niż przewidywał. Ale zanim to nastąpi…” „Uniesienie” zawiera pewne treści polityczne, które mogą okazać się nie na miejscu, ale które są dla mnie wystarczająco ograniczone. Dzielące się przez kraj podziały polityczne są absolutnie częścią historii, która ostatecznie okazuje się byś opowieścią o spełnianiu życzeń, w której ludzie mogą być przyjaciółmi pomimo wielu różnic. Jest tu wiele momentów, w których optymizm i nadzieja wydają się atrakcyjne i zachęcające. Cienka fabuła jest, w istocie, po prostu sposobem, w jaki Stephan King może dalej zagłębić się w swoje doskonałe przygotowanie wyobrażenia małej Ameryki, szczególnie biorąc pod uwagę odniesienie do obecnej prezydencji. „Uniesienie: nie jest zwykłym horrorem. Jest to świetnie napisana opowieść o dziwacznej, spekulacyjnej fikcji, która przypominała mi ton, który umieścił King w „Zielonej Mili” - powściągliwy głęboki, zamyślony i dramatycznie realistyczny. Jest to kolejna bajeczna historia, która odbywa się w granicach miasta, które nigdy nie pojawiło się w rzeczywistości na mapie. Castle Rock to małe miasteczko, w którym dzieją się dziwne rzeczy i szybko pojawia się plotka. Mieszkańcy miasta podzielają mentalność swojego regionu. Wolne tempo utworu pozwala czytelnikowi naprawdę i prawdziwie poznać bohaterów i odkryć uroki Caste Rock. To wspaniała meandrująca opowieść, w której autor był zdolny do stworzenia realistycznie podobnej rzeczywistości, bez względu na to, czy są to kwestie społeczne, czy polityczne, jednocześnie sprawiając opowieść intrygująco realną. Jest to opowieść o wzorowym zachowaniu o napięciach rozwiązywanych przez dorosłych zdolnych do ewolucji poza ich ograniczone poglądy. To jest naprawdę opowieść o przyjaźni i nawiązywaniu kontaktów. O dawaniu ludziom szansy bycia tym, kim są i bycia szczęśliwym. Jak na ironię, choroba Scotta pomaga wydobyć to, co najlepsze w swoim małym gronie przyjaciół. Ta książka jest wypełniona specjalną magią, a nie tylko tym, że główny bohater traci na wadze bez widocznych efektów. To magia ludzkiego ducha i sposób, jak jeden człowiek może zmienić wiele. Moim zdaniem „Uniesienie” wznosi się ponadto, czego zazwyczaj oczekujemy od Kinga i pokazuje mistrzowską opowieść w najlepszym wydaniu-podnosząca na duchu opowieść w czasach, kiedy najbardziej tego potrzebujemy. Gorąco Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-12-2018 o godz 19:33 Mechaniczna Kulturacja dodał recenzję:
Miłośnicy twórczości Stephena Kinga to jedni z najbardziej rozpieszczanych czytelników w ostatnim czasie. Nie tylko nie muszą długo czekać na jego kolejne książki (te wydawane są w tempie nawet dwóch rocznie), ale też w przerwie między lekturą mogą oglądać ciekawe ekranizacje, adaptacje i wariacje, które wyrastają jak grzyby po deszczu. Ostatnio warto zwrócić chociażby uwagę na autorski serial Castle Rock, który nawiązuje do motywów z prozy Kinga, a którego akcja toczy się w tytułowym miasteczku. Wydawnictwo Albatros przypomina teraz książki Mistrza Grozy, które związane z tym miejscem. A na polski rynek trafia właśnie nowa historia Stephena Kinga – Uniesienie. Podobnie jak wydane przed rokiem Pudełko z guzikami Gwendy jest to raczej krótka, kilkuwątkowa nowelka, którą przeczytacie w jeden wieczór – bardziej luźny przerywnik niż pełnoprawna powieść. Ale nie muszę chyba przekonywać, że dla miłośników twórczości Kinga będzie to rzecz jasna pozycja obowiązkowa. Także ze względu na samo wydanie, które Albatros będzie oferowało w miękkiej i twardej okładce; wydanie na wzór wspomnianego Pudełka, uzupełnione prostymi ilustracjami Marka Geyera. Najważniejszą jednak informacją dla polskiego czytelnika powinien być fakt, że premiera odbędzie się niemal równolegle z tą światową. Bohaterem Uniesienia jest mieszkający w Castle Rock Scott Carey. To przeciętny, odrobinę otyły szary mężczyzna, który niczym się nie wyróżnia. Ma przyjaciół, dobrą pracę, mieszka w spokojnej dzielnicy. Jeszcze do niedawna do jego największych zmartwień należały odchody pozostawiane na trawniku przez psy jego sąsiadek. Teraz jednak Scott zauważył u siebie pewną osobliwą anomalię – zaczyna tracić na wadze nawet pół kilo dziennie. Tyle że fizycznie wcale się nie zmienia, a waga pokazuje określony wynik bez względu czy Scott stanie na niej nago czy uzbrojony w ciężarki. Zasadniczo nowela Kinga dotyka dwóch kluczowych aspektów. Pierwszy z nich godnego przeżycia ostatnich dni, przy świadomości swojego odejścia – cieszenia się życiem do ostatniego momentu. Drugi dotyczy tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka. Tu do głosu dochodzi wątek wspomnianych sąsiadek Scotta, lesbijek które zawarłszy małżeństwo osiedliły się w Castle Rock z zamiarem prowadzenia restauracji. Problem w tym że lokalna społeczność odnosi się bardzo niechętnie do ich afiszowania się ze swoją orientacją. Bez względu na to, jak dobre posiłki podawałyby w restauracji, mieszkańcy nie chcą u nich jadać. Jedna z kobiet, na przekór sąsiadom, zamierza wygrać lokalny maraton, co pozwoli jej zawiesić gwiazdkę na miejskiej choince na oczach całego miasta. Uniesienie to bardzo prosta historia z jasnym i czytelnym przesłaniem. Nie oczekujcie grozy czy rozbuchanej dramaturgii – to mądra, moralizatorska opowiastka. Tytuł oczywiście odnosi się do sytuacji Scotta, który obawia się, co się z nim stanie, gdy jego waga zejdzie do zera, ale przede wszystkim dotyka innego motywu – podniesienia na duchu drugiego człowieka a nawet całej społeczności. Za kwestię honoru weźmie sobie bowiem bohater próbę pogodzenia sąsiadów z dwiema kobietami. King wykorzystuje więc wątek fantastyczny, ale jedynie jako pretekst, bo wyraźnie pozostaje na gruncie obyczajowym. Korzysta wprawdzie z do bólu ogranych schematów: zaściankowi, małomiasteczkowi ludzie, zwolennicy Trumpa [u Kinga to już norma], katolicy, mający w nienawiści przedstawicielki mniejszości seksualnej, które pragną jedynie spokojnych relacji sąsiedzkich, ale i kilkukrotnie te schematy wywraca. To właśnie przecież przedstawiciele tej społeczności wyciągną do kobiet rękę, a one – w swym zgorzknieniu – odnoszą się do pozostałych z wyższością a nawet pogardą. W kreacji bohaterów jest autor mało subtelny i możliwe że w tej kwestii będziecie zgrzytać zębami, to bodaj największa wada Uniesienia. Ostatecznie jednak King stara się zachęcać czytelników do postawy życzliwości, zrozumienia i jedności, co przecież godne jest pochwały. Jednocześnie nowelka Mistrza Grozy to apoteoza życia, bez względu na okoliczności. Najnowsza książka Stephena Kinga to niewątpliwie odskocznia od jego ostatniej twórczości. Uniesienie nie ma nic wspólnego z grozą czy kryminałem, a i sama fantastyka jest zaledwie pretekstowa. To krótka opowieść o tolerancji, szacunku dla drugiego człowieka i akceptacji życia takim jakie jest. Nie wszystkim może się spodobać fakt, że podobnie jak inne poprzednie tytuły Kinga, jest wyraźnie polityczna, ale jednocześnie to ciepła, mądra, wzruszająca i podnosząca na duchu proza. Warto się nad nią pochylić. http://kulturacja.pl/2018/10/stephen-king-uniesienie-recenzja/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-12-2018 o godz 21:24 Bernadeta Łyszczarz dodał recenzję:
Super książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-12-2018 o godz 18:06 Attra dodał recenzję:
Castle Rock, to miasto, które ma przerąbane po całości. Serio, tyle złego się tam wydarzyło, że śmiało można powiedzieć, że to prawdziwie upiorna miejscowość. A jednak przychodzi taki dzień, w którym zwykły człowiek zrobić rzecz niezwykłą, dając miastu szansę na… w sumie na co? Odkupienie? Naprawdę błędów? Scott Carey to czterdziestokilkuletni mieszkaniec Castle Rock, który właśnie dostał intratny kontrakt, dzięki któremu czeka go bardzo dostatnie życie. Pewnie cieszyłby się z tego bardziej, gdyby nie fakt, że każdego dnia traci około kilogram wagi, choć jego sylwetka się nie zmienia i nadal wygląda na swoje niedawne 108 kg. Szukając wyjaśnienia tajemniczej i niespotykanej przypadłości, zwraca się do emerytowanego lekarza rodzinnego. Ten jednak nie potrafi wyjaśnić tego, co dzieje się ze Scottem. Paradoksalnie odkąd zaczął chudnąć, Scott czuje się wręcz kwitnąco, ale ma świadomość, że przy tym tempie chudnięcia, niedługo nadejdzie „dzień zero” w którym nastąpi…no właśnie, co? Mając wizję rychłego końca, Scott postanawia zmienić to, co było złe i naprawić tyle błędów w swoim życiu ile da rady. Zaczyna od poprawy sąsiedzkich stosunków z parą kobiet, właścicielek lokalnej restauracji, która z powodu uprzedzeń społeczności Castle Rock do związku dwóch kobiet, chyli się ku upadkowi. Jakiś czas temu czytałam „Pudełko z guzikami Gwendy”, które S. Kinga napisałam we współpracy z Richardem Chizmar. Była to bardziej nowelka, które pomimo pewnych nadprzyrodzonych elementów, opisywała bardziej rzeczywistość tu i teraz. Podobnie rzecz się ma z „Uniesieniem”. Początkowe skojarzenie z inną powieścią Kinga pt. „Chudszy” kazała mi się spodziewać raczej horroru. Jednak nic bardziej mylnego. „Uniesienie” to cieniutka książka, nowelka w sumie, choć wbrew pozorom pełna treści i bardzo wymowna. Nietypowo dla Kinga, akcja rusza z kopyta już od pierwszej strony i jest mocno skondensowana na tych 170 stronach. Mimo nadprzyrodzonego wątku (no bo jak inaczej nazwać chudnięcie bez utraty masy ciała) fabuła tej nowelki mocno osadzona jest w rzeczywistości, a tą pan King postanowił bezlitośnie skrytykować. Polityczne poglądy Kinga są raczej szeroko znane i w Uniesieniu również są one eksponowane w postaci krytyki rządów Trumpa i mentalności popierających go ludzi. King bez mrugnięciem okiem piętnuje małomiasteczkowe uprzedzenia, dyskryminację z powodu orientacji seksualnej (sąsiadki Scotta są lesbijkami), zamknięcie na wszystko, co nie mieści się w od dawna wytyczonych ramach. Jednocześnie pokazuje, że zawsze jest możliwość naprawy swoich błędów i wyrządzonych krzywd. Tajemnicza utrata wagi sprawi, że Scott spojrzy na otaczającą go rzeczywistość jakby z boku i doprowadzi do tego, że mężczyzna zmieni wiele nie tylko w sobie, ale i w mieszkańcach Castle Rock. King jest wnikliwym obserwatorem otaczającego go świata, co doskonale widać w Uniesieniu. Mimo skromnej objętości, książka jest przepełniona emocjami, których się nie spodziewałam. Przyznaję, na końcu się zwyczajnie poryczałam, co jeśli chodzi o książki tego autora, zdarzyło mi się tylko podczas lektury „Wielkiego marszu” i „Zielonej mili”. Co ważne, zakończenie Uniesienie jest otwarte, więc tak na dobrą sprawę, autor może wrócić do swoich bohaterów i tych wydarzeń. Jak zwykle u autora można znaleźć kilka smaczków w postaci nawiązania do innych jego książek. Ogromnie to u pana Kinga lubię i zawsze staram się je wyłapywać czytając jego kolejne powieści. Dla kogo jest „Uniesienie”? W mojej ocenie dla każdego. Napisana lekko, w stylu Kinga, ale bez charakterystycznego dla niego długiego wprowadzenia (przy tej liczbie stron to oczywiste) ta niepozorna książka wywarła na mnie naprawdę dobre wrażenie swoim przekazem i wywołała sporo emocji. Na uznanie zasługują również twórcy okładki. Ona idealnie oddaje treść książki i jej przesłanie. Jest sugestywna tak samo jak tytuł. Mimo, że uwielbiam pełne grozy powieści Mistrza, to liczę również na to, że jeszcze wiele książek w stylu Uniesienie pan King napisze. Moje Czytanie, czyli czytelniczy miszmasz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2018 o godz 06:34 Northman1984 dodał recenzję:
Prawie jak "Chudszy" ;) Stephen King pokazuje, że ciągle jest w dobrej formie :) Kolejna (po zeszłorocznej) wizyta w miasteczku Castle Rock (rok temu zajrzeliśmy tam z racji "Pudełka z guzikami Gwendy") nie wypada może okazale i w jakiś sposób przełomowo, ale to wciąż King, który opowiada historie jak nikt (!). Główny bohater "Uniesienia", Scott Carey, w tajemniczy sposób traci na wadze. Stale... Pachnie to wszystko "Chudszym", inną "wagową" książką Kinga ;) , jednak na podobieństwach w czystej teorii sprawa się kończy. Scott Carey bowiem, w odróżnieniu od Billa Hallecka, wcale w widoczny sposób nie traci kilogramów. One ubywają tylko kiedy stanie na wadze, a coraz mniejsza waga objawia się z kolei poczuciem lekkości... Coraz większym... Zupełnie jakby docelowo miał osiągnąć wagę "0" i stać się jakimś ludzkim, cudacznym balonem... Czy tak się stanie? Nie zdradzę ;) ... Ta historia jednak - i tyle powiedzieć mogę - nie jest jeszcze jedną, typową, pełną makabry czy grozy historią z Castle Rock. Samo miasteczko przyzwyczaiło nas do tego, że nie dzieją się tam dobre rzeczy, a jego ulice i mieszkańcy to jedna wielka arena, na której lokalna społeczność (mająca na sumieniu swoje grzechy, zarówno jako pewna całość i jako każda jednostka z osobna) albo niszczy samą siebie ("Sklepik z marzeniami"), albo jest po prostu miejscem, w którym nie dzieje się fajnie ("Cujo", "Mroczna połowa"). Tym razem... pojawia się tak jakby dla tego miasteczka nadzieja? Tak, to dobre słowo. "Uniesienie" bowiem jest dla Castle Rock małą szansą na pokazanie, że można się jako pewna społeczność zaakceptować, polubić i być dla siebie tolerancyjnym. Szansa ta tkwi w tym, co Scott robi dla swoich sąsiadek - lesbijek prowadzących restaurację, które są, delikatnie mówiąc, nie akceptowane przez miasteczko. Czy ten stan rzeczy się zmieni, a szansa na pokazanie przez Castle Rock innego oblicza zostanie wykorzystana? No i pytanie-klucz: czy Scott zdąży zrobić coś dobrego, zanim licznik wagi wskaże magiczne "0"? Król Horroru tym razem wcale nie otarł się nawet o horror. Czy to źle? Absolutnie nie. King ma swoją literacką opinię (ciężko żeby autor "Lśnienia", "To", "Christine", "Miasteczka Salem", czy "Smętarza dla zwierzaków" takiej nie miał), jednak jeśli czyta się go uważnie w ostatnich latach, to widać, że w swoich książkach zmierza w trochę inną stronę. Tak jakby (z wiekiem?) nieco zwalniał i zamiast pędzić (ze sporą domieszką gawędziarstwa) ku makabrycznym finałom, zatrzymuje się nieco w swoich książkach - ma się wrażenie, że po to, ażeby się uważniej porozglądać i poopowiadać trochę bardziej o ludziach. Samego gawędziarstwa i rozwlekłych, typowych dla Kinga dygresji i wszelakich "opisów przyrody"... też się nie uświadczy. Historia na tym zyskuje, King skupia się bowiem na jej esencji, lecz czy to nie świadczy aby o tym, że Mistrz się jakby... starzeje? Tracąc swoje walory? Lata swoje ma, to prawda, ja bym jednak nie posuwał się do wniosków w tę stronę zmierzających. To zbyt drastyczne ujęcie sprawy. Być może ci, którzy najbardziej kochają u Kinga grozę, będą nieco rozczarowani, ale to, co obserwujemy w jego książkach od kilku lat, to po prostu - według mnie - pewna zmiana perspektywy objawiająca się w tym, że pisze nieco inaczej... Tylko tyle. A czy to źle... Nie każdemu da się dogodzić i nigdy nie będzie tak, że każdy będzie z czegoś zadowolony. Dla mnie najważniejsze jest to, że King wciąż fantastycznie robi to, za co TAK NAPRAWDĘ POKOCHAŁY GO MILIONY - GENIALNIE OPOWIADA KOLEJNE HISTORIE. I naprawdę nie jest ważne, czy trzęsiemy się przy tym ze strachu, czy leje się krew, czy też raczej przystajemy i trochę bardziej uważnie przyglądamy się wszystkiemu wokół. Ludzie, to wciąż Stephen King! :) Cieszmy się po prostu jego kolejną książką :) O samej książce jeszcze - wydana bardzo ładnie :) Bardzo podobnie do zeszłorocznego "Pudełka z guzikami Gwendy" jeśli chodzi o wewnętrzną szatę graficzną. Okładka też fajna. Miło brać do ręki tak wydane książki :) Kończąc... raz jeszcze: cieszmy się i nie narzekajmy :) Na nic. To wciąż Stephen King, tylko opowiadający swoje historie w nieco inny sposób. "Inny" nie oznacza jednak "gorszy". Jeśli zaś wszyscy oczekujący tylko i wyłącznie grozy będą zawiedzeni, niech przypomną sobie, że ten sam Stephen King napisał także równie uwielbianą przez wszystkich "Zieloną milę", czy choćby "Skazanych na Shawshank". To po prostu Mistrz przez duże "M". Dajmy mu szansę pokazać nam swoje kolejne oblicze :) Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki. Recenzja także na: https://cosnapolce.blogspot.com/2018/12/uniesienie-stephen-king.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-12-2018 o godz 16:54 redhotblack dodał recenzję:
King powraca z nową książką. Niech jednak nie zwiedzie Was nazwisko na okładce – „Uniesienie” nie jest bowiem w żadnym calu horrorem, a jeśli coś Was tu przerazi, z pewnością nie będą to potwory czy czające się w ciemności duchy… „Uniesienie” to coś w rodzaju powiastki, która zwraca naszą uwagę na ważne problemy. Może trochę moralizuje. Tutaj mamy do czynienia z nietolerancją na tle orientacji seksualnej. King ukazuje, jak bardzo małomiasteczkowa mentalność może zniszczyć życie osobom, które różnią się od innych orientacją i przez to uznawane są za gorsze. Małżeństwo lesbijek, które prowadzi restaurację z meksykańskim jedzeniem, mimo że serwuje smaczne dania, musi pogodzić się z klęską i nadciągającym bankructwem. Dlaczego? Właśnie przez swoją orientację. King stworzył przyjemną w odbiorze historię, która napawa optymizmem, przemycając w nienachalny sposób morał – wszyscy jesteśmy ludźmi i nie powinniśmy być powierzchownie oceniani przez pryzmat orientacji seksualnej czy koloru skóry. Niech nasze czyny o nas decydują, ale nie to, kogo kochamy. „Uniesienie” to bardziej opowiadanie niż powieść i moim zdaniem o wiele lepiej prezentowałoby się w zbiorze, niż jako samodzielna książka. Historia jest bowiem nieco za bardzo rozciągnięta i chociaż czyta się szybko – bo krótkie – nie dzieje tu się zbyt wiele, szczególnie na początku. Zdecydowanie więcej tu opisów i wtrąceń o bohaterach, z których to King jest znany. Jednak w tak krótkim tworze mogłoby być tego odrobinę mniej. Skondensowanie tej historii z pewnością wyszłoby jej na dobre. Nie znajdziecie tu grozy, napięcia, nie przestraszycie się – jedynym, co tu przeraża, jest zaściankowość ludzi mieszkających w Castle Rock i szykanowanie wszystkiego, co jest dla nich inne. King zwraca uwagę na ważne problemy, na to, że w naszym życiu często osoby o odmiennej orientacji są nieakceptowane. Warto się nad tym zastanowić. „Uniesienie” to historia z morałem, w której nie chodzi o szybką akcję, której zresztą wcale tutaj nie ma. Chodzi o problemy, które napotykamy na każdym kroku. Nie warto być biernym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2018 o godz 17:34 Mała Pisareczka dodał recenzję:
Nowa powieść Kinga, czy też raczej nowela, patrząc na jej rozmiary (zaledwie 171 stron) nie jest dziełem typowym dla mistrza grozy. Więcej tutaj prób skłonienia nas do refleksji nad kondycją moralną społeczeństwa amerykańskiego niż wywołania u czytelnika gęsiej skórki. Mimo iż elementy fantastyczne nadal są tutaj obecne, nie stanowią centrum historii. Przypadłość Scotta Carey’a staje się jedynie pretekstem do ukazania fałszu i obłudy, z jakimi przychodzi się zetknąć, mieszkając w małym, stosunkowo konserwatywnym miasteczku. Stephen King już od jakiegoś czasu nie kryje się ze swoimi poglądami politycznymi, również w tym wypadku odnaleźć można fragmenty, które są krytyką mentalności elektoratu Donalda Trumpa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Stephen King

Stephen King

Stephen Edwin King - autor powieści grozy, którego dzieła sprzedały się łącznie w ponad 350 milionach sztuk. Urodzony w 1947 roku w Portland jest autorem takich pozycji jak "Lśnienie", "Miasteczko Salem" czy "Smętarz dla zwierzaków", które uważane są za klasykę gatunku. King jest jednak również autorem literatury z kręgu thrillerów i dramatów, czego przykładem mogą być powieści "Zielona mila", "Bastion" czy "Oczy smoka".

Uniesienie King Stephen
3.3/5
22,12 zł
30,90 zł
Opowieści makabryczne King Stephen
4.6/5
26,80 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Niech stanie się światłość Follett Ken
3.9/5
37,90 zł
54,90 zł
36,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyna z Neapolu Riley Lucinda
4.8/5
29,73 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopiec z lasu Coben Harlan
0/5
26,96 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dublerka Paris B.A. , Hannah Sophie , Mackintosh Clare ...
3.5/5
27,04 zł
38,90 zł
19,99 zł
19,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Powiem tylko raz Gardner Lisa
5/5
27,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Córka Frances Michelle
4.2/5
26,80 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dylemat Paris B.A.
3.4/5
25,89 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rebeka Du Maurier Daphne
4.8/5
27,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Za zamkniętymi drzwiami Paris B.A.
4.4/5
22,47 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W głębi lasu Coben Harlan
4.1/5
27,73 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siedem sióstr Riley Lucinda
4.3/5
25,21 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Pozwól mi wrócić Paris B.A.
4.1/5
24,36 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Na skraju załamania Paris B.A.
4.3/5
23,61 zł
33,90 zł
Inne z tego wydawnictwa O krok za daleko Coben Harlan
4.2/5
26,56 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jej ogródek Bloom Penelope
4.4/5
24,14 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Była sobie rzeka Setterfield Diane
4.3/5
29,83 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zamiana O'Leary Beth
4.5/5
26,39 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Buszujący w zbożu Salinger J.D.
4.3/5
24,54 zł
35,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Filary Ziemi Follett Ken
4.3/5
34,01 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Pod kopułą King Stephen
4.4/5
36,53 zł
49,00 zł
35,19 zł
strona produktu - rekomendacje Misery King Stephen
4.5/5
27,94 zł
34,00 zł
24,39 zł
strona produktu - rekomendacje Mroczna połowa King Stephen
4.5/5
35,99 zł
39,00 zł
28,79 zł
strona produktu - rekomendacje Dallas '63 King Stephen
4.7/5
31,09 zł
49,00 zł
strona produktu - rekomendacje Bastion King Stephen
4.6/5
34,31 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Outsider King Stephen
4.7/5
30,41 zł
47,00 zł
strona produktu - rekomendacje Podpalaczka King Stephen
4.7/5
34,76 zł
39,90 zł
29,19 zł
strona produktu - rekomendacje Lśnienie King Stephen
4.5/5
31,99 zł
36,00 zł
30,39 zł
strona produktu - rekomendacje Zielona mila King Stephen
4.8/5
24,55 zł
34,30 zł
strona produktu - rekomendacje Ręka mistrza King Stephen
4.6/5
30,50 zł
39,00 zł
27,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wielki marsz King Stephen
4.2/5
22,72 zł
34,00 zł
strona produktu - rekomendacje Doktor sen King Stephen
4.7/5
28,54 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Instytut King Stephen
4.5/5
32,75 zł
47,90 zł
strona produktu - rekomendacje Miasteczko Salem King Stephen
4.6/5
28,16 zł
36,00 zł
strona produktu - rekomendacje Bazar złych snów King Stephen
4.7/5
27,91 zł
44,00 zł
strona produktu - rekomendacje Jest krew King Stephen
4.0/5
27,28 zł
43,00 zł
strona produktu - rekomendacje Cujo King Stephen
4.3/5
33,99 zł
38,00 zł
27,19 zł
strona produktu - rekomendacje Czarna bezgwiezdna noc King Stephen
5/5
13,49 zł
14,99 zł
12,81 zł
strona produktu - rekomendacje Cztery pory roku King Stephen
4.4/5
33,11 zł
38,00 zł
27,19 zł
strona produktu - rekomendacje Sklepik z marzeniami King Stephen
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
33,71 zł
strona produktu - rekomendacje To King Stephen
4.8/5
31,90 zł
45,90 zł
strona produktu - rekomendacje Joyland King Stephen
4.2/5
32,49 zł
35,90 zł
25,99 zł
strona produktu - rekomendacje Śpiące królewny King Owen , King Stephen
3.9/5
39,03 zł
49,90 zł
35,99 zł
strona produktu - rekomendacje Carrie King Stephen
4.7/5
31,49 zł
35,00 zł
25,19 zł
strona produktu - rekomendacje Martwa strefa King Stephen
4.4/5
32,49 zł
36,00 zł
25,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wilki z Calla. Mroczna wieża. Tom 5 King Stephen
4.8/5
39,99 zł
44,50 zł
31,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.