Zawsze będziesz winna (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 27,68 zł

27,68 zł 42,99 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Helen jest dojrzałą, mocną kobietą, ma dobrą pracę, która pozwala jej na niezależność. Kiedy pewnej śnieżnej nocy odkrywa w zaspie zwłoki mężczyzny, los przypomina jej, że pod eleganckim drogim płaszczem skrywa się głęboko poraniona przez życie osoba. By świat się o niej nie dowiedział, Helen rozpoczyna prywatne śledztwo. Wkrótce okazuje się, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a każda podjęta w przeszłości decyzja pociąga za sobą konsekwencje.

Książka autorki nagrodzonej w tym roku nagrodą specjalną im. Janiny Paradowskiej na Festiwalu Wielkiego Kalibru oraz główną nagrodą Kryminalnej Piły.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1323454671
Tytuł: Zawsze będziesz winna
Autor: Rozenberg Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Harde
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-10-12
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Indeks: 43112760
średnia 4,9
5
17
4
1
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
25-11-2022 o godz 13:14 przez: ananke144_czyta | Zweryfikowany zakup
Przemoc zadaje rany. Ale sama myśl o tym, od kogo ta przemoc pochodzi - rani jeszcze bardziej. Często groza tyranii i paranoi szaleje za zamkniętymi drzwiami rodzinnego domu lub życia małżeńskiego. Ból "sinego policzka" lub "pręgi na szyi" jest niczym wobec tego bólu, który "wnika w duszę i rozrywa ją wstydem i bezsilnością". Każdy rodzaj walki w tej nierównej grze niesie "samotność na ringu" oraz milczenie, które nie ma nic wspólnego z tchórzostwem. Każda forma przemocy- fizycznej i psychicznej jest kolejną "cegłą w murze obojętności" - pozornej, bolesnej, palącej... . Autorka podejmuje bardzo trudną tematykę. Kreśli nam obraz różnych rodzajów przemocy- w różnych odcieniach i konfiguracjach. Nie atakuje nas jednak brutalnymi obrazami. Misternie utkana kryminalna intryga, której rozwiązania trzeba szukać w przeszłości bohaterki- stopniowo odkrywa przed nami wycinki z jej życia, które determinują jej los oraz naznaczają osobowość na zawsze. Niektóre z nich przykryte są "woalem tajemnicy", a Autorka bardzo ostrożnie uchyla rąbka tajemnicy, pozostawiając przestrzeń do interpretacji i oceny moralnej. Całość może wydawać się momentami enigmatyczna (liczne przeskoki czasowe oraz nieco fabularnych niedopowiedzeń), ale często na wyobraźnię działa nie to, co nazwane i zaakcentowane, ale to, co kryje się między wierszami i rzuca "mroczny cień", powodując uczucie dyskomfortu oraz "bolesny skurcz" w okolicy serca. Z tych, jakże wymownych w swoim przekazie migawek z życia głównej bohaterki, wyłania się obraz, z którym ciężko się zmierzyć. Te emocje wybrzmiewają o tyle mocniej, że dotyczą rzeczy kontrowersyjnych oraz desperackich decyzji, których efekty zataczają krąg zła i dotykają nie tylko bezpośrednie ofiary przemocy, ale także ich bliskich. . Ten thriller psychologiczny to jednak nie tylko emocje. To również klimat, który tworzą sugestywne opisy zimowej scenerii. Nie jest to aura "świątecznej euforii", ani "bajkowych krajobrazów". Otulone "śnieżnymi kożuchami" drzewa oraz "matowa cisza lasu" nie dają zmysłom ukojenia, tworząc wrażenie "czyśćca na ziemi" - namalowanego barwami "stanów lękowych" głównej bohaterki... Bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-10-2022 o godz 19:06 przez: zaczytana_mama_dwojki | Zweryfikowany zakup
"Całe życie uczyła się milczeć, żeby jej nie krzywdzono, teraz z tego samego powoduje powoli zaczynała uczyć się mówić." Życie Helen to pasmo bólu, strachu i upokorzenia. Z pozoru silna i niezależna, a wewnątrz wciąż składa okruchy przeszłości. To co na nich zbudowała chwieje się w posadach, a podjęte niegdyś decyzje powracają w swych konsekwencjach. Kobieta (...) po czterdziestce, po traumie, po życiu". Annę Rozenberg zdążyliśmy poznać od znakomitej, kryminalnej strony jednak to, co zaserwowała w swym debiutanckim thrillerze psychologicznym karze twierdzić, że to "kobieta orkiestra". Na czym nie zagra wybrzmi piękną, głęboką nutą. Jej najnowsza powieść miażdży emocjonalnie. Jest mocno sugestywna w swych niedopowiedzeniach. Nie znajdziecie tutaj brutalnych, krwawych scen, jednocześnie przed oczyma staną Wam konkretne wyobrażenia. Rolę pierwszych skrzypiec zagra znęcanie fizyczne i psychiczne, przemoc domowa w każdej postaci. Strach ufnego dziecka, zagubionej nastolatki, kochającej żony i matki. Różne etapy cierpienia. Do tego społeczne przyzwolenie na przemoc, odwracanie głowy i wszechobecna znieczulica. Bohaterka stara się żyć nowym życiem, poukładać wszystko od początku, ale w kluczowych momentach pamięć przywołuje bolesne obrazy wbijając szpilę w i tak poranioną już duszę kobiety. Do głosu dochodzą również wyrzuty sumienia... Nie ma co się tutaj długo rozwodzić. Autorka nie poruszyła tego tematu dla chwytu marketingowego tylko dla uświadomienia siły problemu. Rozmowa jest bardzo ważna, jednak istotą jest działanie. Bez pomocy drugiej osoby często nie da się wyrwać z błędnego koła udręki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-10-2022 o godz 16:36 przez: adriank | Zweryfikowany zakup
Taki thriller to cos na co czekalem !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2022 o godz 17:09 przez: Bliskie Spotkania
Wyjątkowość thrillera Anny Rozenberg polega na delikatności i subtelności, z jaką Autorka porusza tematy przesiąknięte na wskroś bólem i okrucieństwem. Powieść przepełnia wyobrażony i niewypowiedziany strach, który przeraża bardziej, niż ten serwowany na ociekających krwią stronach u wielu autorów. Wejdźcie proszę na chwilę do mojego gabinetu. Pokażę Wam ślady, jakie pozostawiła w nim lektura thrillera “Zawsze będziesz winna”. Po prawej stronie, w centralnej części ściany, tuż nad biurkiem, wisi tablica korkowa. Przypiąłem do niej karteczki, na których zapisane są tematy, jakie Autorka zgłębia w swej powieści. Tak, tak, dobrze widzicie. Jest ich tyle, że starczyłoby na niezłą trylogię. Przeczytajmy je na głos… Przemoc domowa Zdrada Samobójstwo Molestowanie Zabójstwo Szantaż Uzależnienie Przyjaźń Wsparcie Lojalność Macierzyństwo Odwaga Kłamstwo Zemsta Celowo zdjąłem sznureczki, którymi powiązałem je ze sobą. Nie chcę przecież odebrać Wam emocji z lektury. Spójrzcie proszę na przeciwległą ścianę. Stylowy beton strukturalny pokrywa teraz swoista tapeta, powstała z kartek flipcharta. Zapisałem na nich pytania, jakie krążyły w mojej głowie podczas podróży z bohaterami. Jak można pomagać ofiarom przemocy, a po godzinach samemu nią być? Czy wina bywa nieoczywista? Czy dziecko może być narzędziem w walce rodziców? Czy doznane krzywdy są usprawiedliwieniem dla popełniania takowych? Czy istnieje ranking przemocy? Z czego wynika ludzka bezsilność? Skąd w ludziach tyle nienawiści do członków własnej rodziny? Czy przyjaźń legitymuje i usprawiedliwia każdy czyn popełniany w jej imię? Czy z przemocy można się naigrywać? Czy istnieją granice kłamstwa? Czy strach może uzależnić? Czy przemoc bywa uzasadniona? Na pewno zauważyliście rysunek kobiety, który wisi na drzwiach. To Helen Harris, główna bohaterka powieści. Czterdziestodwuletnia była policjantka z Birmingham, obecnie mieszkająca w Cardiff. Wokół jej portretu wypisałem sporo imion: Theodor, Victor, Laura, Janika, Tom, Benjamin, Darcy, Mart. Jak się pewnie domyślacie, to zwiastun złożonej sieci relacji, w jakie uwikłana jest Helen. Jej historia jest bolesnym studium przemocy, która na przestrzeni życia kobiety odmieniana była przez wszystkie przypadki. Ocena tej postaci jest największym wyzwaniem, jakie Anna Rozenberg rzuca czytelnikowi. To będzie dla Was intelektualny rarytas, ale uprzedzam - miejcie pod ręką coś na ból głowy. Przyda się! Anna Rozenberg nie musi już udowadniać w jakiej literackiej lidze gra. A jednak to robi. Wciąż jest zmotywowana i głodna kolejnych sukcesów. Wkracza na scenę thrillera bez fałszywej skromności, rozkładając przed czytelnikiem karty swoich umiejętności i super mocy. Pisze tak, że autentycznie jest Ci ciężko na sercu, a jednocześnie jesteś Jej za to wdzięczny. Przewracasz kolejne strony czując fizyczny ból, ale robisz to, bo opowiadana historia nie wypuszcza Cię z objęć. Thriller musi poruszać, powinien przerażać i warto by zapadał w pamięć emocjami, które wyrył w sercu. W tym wypadku tak właśnie jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-10-2022 o godz 12:04 przez: miszkamyki
Anna Rozenberg pisze inteligentnie i wrażliwie. Doskonale włada słowem, jej historie są zaskakujące, pełne emocji i napięcia.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-11-2022 o godz 18:53 przez: Zaczytana Angie
Są takie książki, o których nie można powiedzieć, że się komuś podobały, bo one zwyczajnie podobać się nie mogą. One nie są dobre, potrzebne, poruszające... Pozornie stanowią zlepek wielu tysięcy słów, ale po lekturze brakuje tego jednego jedynego, by je jakoś określić. Gdybym miała próbować, najbliższe oddaniu moich przemyśleń, byłoby podzielenie powieści na dwie kategorie: do przeczytania i do przeżycia. Panicznie boję się tych drugich, dlatego otaczam się tytułami klasyfikowanymi jako kryminały i thrillery, bo wydaje mi się, że pośród nich mogę czuć się bezpiecznie, ale zawsze jakiś wyjątek musi potwierdzać regułę. Anna Rozenberg dała się poznać jako autorka znakomitych kryminałów i już od pierwszego zapisała się na mojej liście "must have", a trafiają na nią nazwiska, w które pokładam moje czytelnicze zaufanie. Wbrew pozorom, nie jest ich wcale wiele, wciąż można je policzyć na palcach dwóch rąk. Wydawało mi się, że po trzech spotkaniach z Redfernem doskonale wiem, czego mogę się spodziewać. Cóż, myliłam się. "Zawsze jesteś winna" to podobno thriller psychologiczny, którego opis jest równie intrygujący, co enigmatyczny. Teoretycznie to dobrze, bo nikt nie chce poznawać treści książki przed jej przeczytaniem. W tym przypadku jednak lepiej byłoby być choć trochę przygotowanym na to, co znajdzie się w środku... To jednak z najtrudniejszych powieści, jaką dane mi było przeżyć. Miałam ochotę wyrwać kilka stron i podrzeć na maleńkie kawałeczki. Czułam potrzebę, by podejść do ściany i uderzyć w nią mocno głową. Byłam wściekła, bezsilna, rozżalona. Próbowałam wyłączyć emocje, ale nie potrafiłam. A przecież mogłam po prostu zamknąć tę książkę i odłożyć w kąt. Pozwolić, by pokrył ją kurz, by jakiś zbłąkany pająk otoczył ją misternie tkaną pajęczyną, zamknąć się na tę historię i o niej zapomnieć. Miałam wybór. Łatwo jest oceniać, wydawać wyroki, twierdzić, że ma się patent na rozróżnianie dobra i zła. I najważniejsze - na czyimś miejscu na pewno postąpilibyśmy inaczej. Życie nie jest czarno-białe, a zło nie zawsze rodzi zło. Tylko że dobro też jest żadną gwarancją. Gdy dochodzi do tragedii, nagle pojawia się tysiąc rozwiązań, które mogły pozwolić jej uniknąć. Ale tysiące codziennych "małych" dramatów przechodzi bez echa, choć przecież awanturę u sąsiada każdy słyszał. Wygodnie jest mówić, że świata nie zmienimy, że po co się wtrącać, że widziały gały, co brały. Przecież są instytucje, wystarczy zwrócić się o pomoc, prawda? Tak jak to zrobiła kobieta z mojego rodzinnego miasta. Dziś ona i jej córki nie żyją, bo procedury trwają. "Zawsze będziesz winna" to tytuł niezwykle wiele mówiący i symboliczny. Na różnych etapach lektury te trzy słowa zmieniały dla mnie swój wydźwięk. Jednak miałam je cały czas z tyłu głowy, gdy robiłam wszystko, by nie oceniać Helen, a zamiast tego próbowałam ją zrozumieć. I chyba w jakimś stopniu mi się to udało. Nie ustrzegła się błędów, nawet takich, które trudno sobie logicznie wytłumaczyć. Czy to czyni ją winną? Nie wiem. Zupełnie szczerze nie potrafię odpowiedź na to pytanie. Wydaje mi się, że postępowała tak, by chronić to, co było dla niej najcenniejsze - jej dzieci. Jeżeli nie widziała innego rozwiązania, to być może podjęła najlepszą z możliwych decyzji. Choć los chyba uznał inaczej. W tym momencie zwykle staram się w kilku słowach zebrać to, co napisałam powyżej, by dać Wam jasno sformuowaną ocenę danej książki. Tym razem nie jestem w stanie tego zrobić. Mogę jedynie dodać, że wątek kryminalny w tym thrillerze trzyma w napięciu do ostatnich stron, choć w moim odczuciu bardzo szybko zszedł na drugi plan. Uważam, że "Zawsze będziesz winna" to powieść, którą każdy powinien przeczytać, choć pewnie nie każdy będzie w stanie. Przepraszam Was za te wszystkie emocje, które znalazły ujście w tej recenzji, a Annie Rozenberg właśnie za nie dziękuję. Moje 10/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2022 o godz 09:20 przez: moni_sad
Brną w życie wiedząc, że jest coraz gorzej, a jednocześnie nie mając siły i odwagi cokolwiek zmienić. Po latach budzą się w miejscu, w którym nigdy nie chciałyby być. Tkwią w martwym punkcie, a rzeka agresji, nienawiści, cierpienia płynie. Nieszczęśliwe, bezsilne, skopane przez życie. Straumatyzowany los kobiet, które przeżyły piekło. To nie dzieje się w jednym domu, to nie jeden przypadek. Mężowie żony, rodzice dzieci. Pięściami, paskiem, kablem. Do siniaków do krwi, do wizyty w szpitalu. To problem olbrzymi, na który nie możemy się zamykać. Historie wielu kobiet. Boją się śmierci, a tymczasem są martwe za życia. Zniewolone. Życie bez życia. Helen była kiedyś policjantką. Kiedyś jej życie wyglądało zupełnie inaczej. Uciekła od tego co było i na nowo układa swój świat po traumatycznych przeżyciach. W śnieżną noc na parkingu znajduje zwłoki mężczyzny. Los szyderczo przypomina o sobie i tajemnicach skrywanych głęboko. Prywatne śledztwo prowadzi do przeszłości bolesnej. Niesamowicie wciągający thriller o niezwykle trudnej tematyce. Ważny. Mocny i przejmujący. Brutalna rzeczywistość bohaterki zostaje w sercu czytelnika na zawsze. Pewnych obrazów nie da się wymazać. Od początku otula mrok. Im dalej, tym bardziej przeraża. Misternie skonstruowana intryga porusza i porywa w wir wspomnień i życiowych niepowodzeń. Poraniona przez życie Helen próbuje żyć najpiękniej jak umie. Ucieka, potyka się, upada, nie poddaje się, ale ciągle wpada w nieodpowiednie drzwi i ramiona. Przeznaczenie prowadzi w objęcia bólu. Przeszłość wkrada się ukradkiem niezauważalnie. Krzyk, łzy, zły dotyk. Omija uśpione lęki i atakuje. Budzi koszmary. Wyparte wspomnienia zakurzone czasem powracają. Życie przytłacza. Obraz kobiety okaleczonej. Żyjącej w matni zwątpienia. Wybrzmiewa krzywdą. Dotyk boli nawet gdy nie pozostawia widocznych śladów. Potrafi zranić duszę bezpowrotnie. Zmarnowane życie i zaprzepaszczone szanse. Strach przed parzącą dłonią opadającą na usta i głos nakazujący tajemnicę. Uchylone drzwi nocą zwiastują okrucieństwo. Milczysz pomimo, że chcesz krzyczeć. Rodzinny dom pełen brutalności. Drgająca rozpacz odzywa się każdego dnia. W szponach oprawcy łatwo się zgubić. Wachlarz emocji gwarantowany. Poruszony temat przemocy na wielu płaszczyznach. Niezwykle przerażająca historia, bo krzywda ludzka i cierpienie dzieci zawsze szokują. W nowej odsłonie Anna Rozenberg odnalazła się fenomenalnie. Ten thriller musicie poznać. Czytajcie! Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-11-2022 o godz 12:11 przez: Ogród książek
Anna Rozenberg zdobyła moje serce swoim literackim debiutem. Pokochałam serię kryminałów jakie pisze. Tym razem dostałam do ręki thriller i ja nie wiem jak mam wszystko co myślę ubrać w słowa. Poznałam historię Helen, kobiety dojrzałej i niezależnej, byłej policjantki. Otrzymuje ona niewinne zlecenie, które rozpętuje w jej życiu całą lawinę zdarzeń oraz przywołuje stare demony. Patrzę teraz na egzemplarz książki i czuję silniejsze bicie serca. Tyle poruszonych strun a część z nich wciąż drga i to pytanie dlaczego? Dlaczego człowiek człowiekowi robi tyle zła, dlaczego rodzic burzy bezpieczeństwo dziecka? I to najważniejsze jak iść dalej, kiedy przeszło się przez piekło? To niewiarygodne, że w tak pięknych, lekkich i plastycznych słowach udało się autorce wyrazić tyle zła tego świata. Czułam, że muszę zbierać siły by iść w tym gęstym mroku... Anna Rozenberg nie ubarwia, nie koloryzuje, gdy coś jest brudne to tego nie czyści. Uderzyła we mnie całą mocą zdarzeń i wspomnień. W moim życiu pojawiła się Helen i nie mogłam pozostać obojętna. Ból dzieciństwa, brak miłości i bliskości... dojrzałość pełna niepewności, wahań. Jak bardzo poruszająca, jak emocjonująca była ta lektura. Mam poczucie, że dostałam o wiele więcej niż thriller, ta książka wciąż jest we mnie i Helen, jej ból, jej strata. Jedyne porównanie jakie mi się nasuwa to pocisk dum dum, prosto i lekko wchodzi, ale sieje zniszczenie będąc w środku. Dokładnie taka jest ta powieść, niewinnie wprowadziła się do mnie aby rozedrzeć moje serce na kawałki. Podsumowując, bo czuję, że moje emocje znów biorą górę, jest to rewelacyjny thriller. Do tego napisany z ogromną wrażliwością na ludzkie emocje, z genialnie prowadzoną warstwą psychologiczną. Autorka nie zostawia miejsca na niejasności, pozwoliła mi wejść w głowę Helen i zrozumieć. Pani Aniu ogromne gratulacje!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2023 o godz 18:06 przez: visa77
"Zawsze będziesz winna" to wspaniały, utrzymany w mrocznym klimacie thriller, który wyszedł spod pióra Anny Rozenbegr. Mając już za sobą poprzednie książki autorki, myślałam że już mnie niczym nie zaskoczy, a jednak to zrobiła historią Helen Harris. Kobieta jest byłą policjantką, obecnie pracuje jako rzeczoznawca. Podczas realizacji nowego zlecenia, zostaje uwięziona w laboratorium, gdzie spędza całą noc. Gdy udaje jej się w końcu opuścić laboratorium, okazuje się że w zaspie obok jej auta leżą zwłoki. Ponaglana do opuszczenia parkingu, nie wie czyje one są. Chociaż późniejsze jej prywatne śledztwo, nasuwa pewne podejrzenia. Jakie będą skutki odkrycia przez Helena prawdy? Kurcze jakie to było dobre. Kiedy ze strony na stronę pojawiały się nowe fakty, coraz bardziej odkrywałam jak bardzo przeszłość Heleny ma wpływ na to co dzieje sie właśnie teraz. Z każdego jej zakamarka wyłaniał się obraz bardzo skrzywdzonej kobiety, która próbuje ułożyć sobie życie na nowo, ale skrywa też pewne tajemnice, które bardzo by chciała zachować tylko dla siebie. Anna Rozenbegr świetnie się spisała. Ten thriller przykuwa uwagę czytelnika, wywołując cały wachlarz emocji, z ciekawym zakończeniem, które nie daje konkretnej odpowiedzi, pozostawiając niedosyt. Jeśli lubicie thrillery psychologiczne, to ta pozycja jest zdecydowanie dla Was. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2022 o godz 18:12 przez: przerwa.na.ksiazke
Helen Harris pracuje przy wycenie powierzchni do sprzątania. W pewną śnieżną noc utknęła w laboratorium, w którym akurat robiła wycenę. Nad ranem, kiedy udało jej się wydostać, w zaspie zauważa ciało. Zgłasza się na policję, ale funkcjonariusze nie biorą jej zgłoszenia na poważnie. Helen, jako była policjantka, sama podejmuje trop. Ktoś chce wciągnąć Helen w grę. Zna jej tajemnice. A kobieta skrywa ich wiele. "Zawsze będziesz winna" to wstrząsający thriller psychologiczny. Przesiąknięta jest bólem, cierpieniem, smutkiem, przemocą. Nie ma drastycznych opisów, a mimo to okrucieństwo przeraża. Anna Rozenberg podjęła temat przemocy domowej. Jej bohaterka wpada z deszczu pod rynnę. Nie ma dzieciństwa, a dorosłość dokłada jej bólu, niszczy psychicznie i fizycznie. Kiedy wydaje się, że staje na nogi i zaczyna nowe życie, otrzymuje kolejny cios. "Zawsze będziesz winna" to lektura, która zmusza do refleksji. Po której ciężko zebrać myśli i ubrać je w słowa. Która zostaje z czytelnikiem na długo. Jeżeli jeszcze nie znacie tej książki, to gorąco zachęcam do lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2022 o godz 12:56 przez: miszkamyki
Genialnie napisane, trzyma w napięciu i zostaje w duszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Utopay. Przyszłość wystawia rachunek Opracowanie zbiorowe
5/5
57,31 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego