Twarz bestii (okładka  miękka, 11.2021)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Sprzedaje empik.com : 25,55 zł

25,55 zł 39,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Nikt nie rodzi się bestią…

W sądeckiej rzece odnaleziono zwłoki miejscowej dziewczyny, a ostatnią osobą, z którą się spotkała, był jej chłopak. Przypadkowy turysta zeznał, że widział ich kłótnię, jednak badania DNA nie potwierdziły sprawstwa nastolatka. Śledztwo utknęło w miejscu.

Paweł Wolski, znany dziennikarz śledczy, dostaje tajemniczego maila z prośbą o pomoc. Kiedy po dwóch dniach trafia w Beskid Sądecki, do wsi, z której wiadomość została wysłana, dowiaduje się, że dziewczyna będąca rzekomym nadawcą nie żyje od prawie trzech miesięcy. Podążając za poszlakami, odkrywa powiązania mordercy z innym zajściem sprzed roku, a cicha miejscowość pod lasem okazuje się sceną jeszcze wielu niewyjaśnionych historii.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1283730392
Tytuł: Twarz bestii
Autor: Kowaliński Bartłomiej
Wydawnictwo: Dreams
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-11-04
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 30 x 135
Indeks: 40336985
średnia 4,6
5
23
4
14
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
15-09-2022 o godz 18:42 przez: przerwa.na.ksiazke | Zweryfikowany zakup
"Twarz bestii" długo  kusiła mnie z półki, ale zawsze coś innego wpadało przed nią. Jednak jak zobaczyłam, że zaraz pojawi się trzecia część z Pawłem Wolskim, to już nie miałam wyboru. Musiałam przeczytać. Paweł, dziennikarz śledczy, dostaje maila z prośbą o pomoc. Nie ignoruje go, tylko rusza w Beskid Sądecki. Tam szybko dowiaduje się, że dziewczyna, od której dostał maila, od kilku miesięcy nie żyje. Została zamordowana. Sprawcy nie znaleziono. Wolski nie może obok sprawy przejść obojętnie. Rozpoczyna śledztwo, a pomaga mu miejscowy policjant. Cicha, spokojna okolica skrywa wiele mrocznych sekretów. Morderstwo dziewczyny to tylko jeden z nich. Czy Paweł odkryje, kim jest bestia? "Twarz bestii" mnie nie zawiodła. Bartłomiej Kowaliński kupił mnie już swoim debiutem "W zmowie z mordercą", a postać Pawła Wolskiego skradła moje serce. "Twarz bestii" tylko przypieczętowała moją sympatię do tych panów. Paweł Wolski jest jednym z nielicznych bohaterów kryminałów, który nie jest nałogowcem zmęczonym życiem. Jest dziennikarzem śledczym, otwartym, ciepłym, rodzinnym i przyjacielskim. Trudno jest go nie polubić. Bardzo szybko zjednuje sobie ludzi. Fabuła jest wciągająca, pojawia się wiele tropów i podejrzanych. Do tego akcja dzieje się w pięknej, górskiej scenerii. Autor ma lekkie pióro, więc całość czyta się błyskawicznie. Już nie mogę się doczekać "Potwora z Podhala", którego premiera 13 października.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-01-2022 o godz 16:04 przez: Marzena Pawińska | Zweryfikowany zakup
Dobry kryminał, trzyma w napięciu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-01-2022 o godz 20:17 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Ok
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2021 o godz 17:08 przez: Bliskie Spotkania
Zbrodnia zawsze znajduje się na końcu drogi… Jej początkiem może być pojedynczy bodziec, iskra, która nagle wyzwala zło. Może być nim również finał czyjegoś wieloletniego, tragicznego losu. Zło zawsze ma swoją genezę, ma przyczynę. Tuż za nimi kryje się motyw, częstokroć schowany w cieniu, zakamuflowany fałszywymi emocjami i zamaskowany kłamstwem. Historie, które tworzy Bartłomiej Kowaliński są linią, łączącą motyw z przerażającą zbrodnią. Tam, gdzie jedni widzą prosty odcinek drogi, jego bohater dostrzega serpentyny wydarzeń, a każdy ich zakręt jest dla niego śladem. Podróż Kiedy zapytałem Autora o Jego literackie cele, które motywują go w procesie twórczym, bez chwili wahania odpowiedział, że pragnie zabierać czytelnika w podróż. Nie miał jednak na myśli wyłącznie wyprawy do epicentrum wydarzeń, ale przede wszystkim do miejsc, w których one się toczą. Ów cel osiąga w każdej ze swoich powieści, udowadniając, że doskonały kryminał nie istnieje bez wyrazistych przestrzeni. Kowaliński przenosi czytelnika do Zakopanego, Krakowa i Beskidu Sądeckiego, oddając zarówno ich charakterystykę i piękno, ale przede wszystkim klimat, jaki się odczuwa będąc tam. Bohater Paweł Wolski jest jedną z najbardziej interesujących postaci, jakie poznałem w ostatnich miesiącach. Niesamowicie inteligentny dziennikarz śledczy, o przenikliwym umyśle i silnym kręgosłupie moralnym. Podoba mi się w Wolskim to, że jedyną supermocą, jaką posiada jest jego umysł i zdolność ponadprzeciętnej dedukcji. No może jeszcze talent do uwodzenia Pań pracujących w hotelarstwie lub agroturystyce. Nie umie się bić, nie jest hakerem, kierowca też z niego średni… I właśnie przez to przyciąga czytelnika, chce się go poznać i towarzyszyć mu w jego poszukiwaniach prawdy. Oglądaliście serial “Mentalista”? Powiem Wam, że Paweł Wolski przypomina mi nieco główną postać tego serialu. Podobnie jak Patricka Jane, jego siłą są zdolność wnikliwej obserwacji osób i otoczenia oraz wyjątkowa uważność na słowa. Drugi plan Rodzice głównego bohatera zginęli w wypadku samochodowym, gdy ten miał zaledwie 7 lat. Wychowywał się z dziadkami. Jakie są ich relacje? Jaki wpływ mieli na życie głównego bohatera? Jak wyglądają ich stosunki dzisiaj? Czy odegrają istotną rolę w jego perypetiach? Czy przydarzyło Wam się kiedyś wyjechać w obce miejsce i poznać tam przypadkiem osobę, która Was zauroczyła od pierwszych chwil? Na ile to wpływ tego, że oderwaliście się od codzienności, a na ile to po prostu ta jedyna osoba, której szukacie, a los właśnie w tak pokrętnych okolicznościach stawia ją przed Wami? Mieliście lub macie swojego zawodowego mentora? Osobę, na której doświadczeniu polegacie i której ufacie do tego stopnia, że jej opinia wpływa na Wasze decyzje i podejmowane działania. Powyższe to pierwsze z brzegu przykłady postaci i historii, jakie rozgrywają się na drugim planie powieści Bartłomieja Kowalińskiego. To starannie przemyślana i rozbudowana warstwa twórczości Autora, która jest równie interesująco i barwna, co wspomniany wcześniej frontman. Akcja Bez cienia wątpliwości to właśnie dynamika akcji stoi za sukcesem książek Autora z Krakowa. Łapie on czytelnika w szpony fabuły od samego początku i trzyma w nich do ostatniej strony. Widać tu żelazną dyscyplinę, której wierny jest Kowaliński. Powieść ma wciągnąć od pierwszych stron, a kaliber opowiadanej historii być tym, co nie pozwoli czytelnikowi ot tak jej sobie dawkować. Książki Bartka Kowalińskiego zdecydowanie należą do tych, przez które zarywamy noce, byle tylko rozwikłać zagadkę, którą dla nas misternie ułożył. Bardzo często przekonujemy się, że mniej znaczy więcej. Surowość opowiadanej historii może stanowić o jej sile, a bohater w swej autentyczności obroni się sam. Jeśli dołożyć do tego świadomość, że Autor czerpie z własnych przeżyć i doświadczeń - mamy gotowy przepis na doskonały kryminał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-11-2021 o godz 11:16 przez: DG
Twarz bestii to jeden z kryminałów polskich autorów, od którego trudno się oderwać. Bartłomiej Kowaliński ma niezwykłą umiejętność opisywania zagadek z przeszłości i odkopywania ich wspólnie z czytelnikiem na kartach powieści. Debiut był niezwykle udany, W zmowie z mordercą odbiło się echem w świecie fanów kryminałów, jak będzie teraz z drugą częścią? Czy powrót Wolskiego to była dobra decyzja? Twarz bestii na nowosądeckiej ziemi Nie powiem, że nie czekałam na więcej przygód Pawła Wolskiego. Dziennikarz śledczy jest niezwykle charyzmatycznym bohaterem, który nie spocznie, dopóki nie pozna prawdy. Tym razem otrzymuje tajemniczego maila, a ten wydaje się związany ze zbrodnią, która wstrząsnęła nowosądecką ziemią. Zabójstwo nastolatki i niezłapanie mordercy jest wciąż skazą na miejscowej policji. Jednak, gdy odkrywamy, że maila nie mogła wysłać ofiara, a ktoś daje wskazówkę Wolskiemu, aby to właśnie on, i tylko on, rozwiązał sprawę, dziennikarskie śledztwo zaczyna nabierać tempa. Czytelnik jak po nitce do kłębka rozwiązuje zagadki, a te, uwierzcie mi, zostały zaplanowane mistrzowsko. Mapa zdarzeń Jeśli myślicie sobie, że to klasyczny opis kryminału i nic Was nie zaskoczy, to jesteście w błędzie. Kowaliński ma niezwykłą umiejętność stawiania fałszywych tropów pod nosem czytelnika, wodzenia go i zostawiania podejrzeń wobec bohaterów, którzy okazują się niewinni. Ze wszystkich sił chciałam przejrzeć, znaleźć sprawcę, a potem napisać: nuda, to było wiadome. Dałam się nabrać, dałam się złapać w prawie wszystkie pułapki, bo gdy w próbujemy wycwanić bestię, jesteśmy zawsze krok do tyłu. W mgnieniu oka obwiniałam wszystkich, zapominając już, jak Kowaliński potrafi prowadzić intrygę na kartach powieści. Nowa Twarz Bestii Poznajemy tu zupełnie nową twarz Bartłomieja Kowalińskiego. O ile W zmowie z mordercą pokazuje nam zbrodnie sprzed lat, która, chociaż jest okraszona brutalnością, nie jest to wspomniane w książce, tak teraz, widać rozwój w tym kryminalnym świecie. Pierwszy raz poznajemy mocniejsze fakty, budzące niepokój. Nie jest to wciąż krwawa miazga, do której mógł przywyknąć czytelnik, patrząc na aktualne trendy, ale jest to przemoc opisana z perspektywy lat, wciąż pozostająca w pamięci. Ten fragment spowodował dreszcze na ciele, nie tego się spodziewałam. Wśród tej burzy emocji, która pojawia się u czytelnika, brakowało mi tego u bohaterów, miałam wrażenie, że Wolski celowo stara się odciąć od wydarzeń. Jednak wiele z Was może tego nie zauważyć, wszak akcja i śledztwo jest tak wciągające, że trudno odłożyć książkę na bok, gdy morderca może być na następnej stronie i staniecie twarzą w Twarz Bestii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2021 o godz 23:56 przez: Tomasz Kosik
Nie jest tajemnicą, że uwielbiam czytać kryminały. Szczególną atencją darzę te, w których kryminalną zagadkę rozwiązuje dziennikarz. Pewnie dlatego, że kiedyś sam chciałem być dziennikarzem. Dlatego też najnowszą książkę Bartłomieja Kowalińskiego przeczytałem jednym tchem. Jednak głównym powodem tego, że „Twarz bestii” pochłonąłem w mgnieniu oka jest mocno skrojona, intrygująca fabuła. Kolejnym powodem jest bohater, którego Pan Bartłomiej stworzył. Paweł Wolski to postać wyrazista, realna, taka z krwi i kości. To dziennikarz śledczy, który nie ugnie się przed nikim i niczym. Nie boi się poszukiwać prawdy, która zagraża również mu samemu. A wszystko rozpoczyna się od znalezienia w sądeckiej rzece zwłok dziewczyny. Przypadkowy turysta był świadkiem kłótni dziewczyny z jej chłopakiem. To stawia go na pierwszej linii podejrzanych. Jednak szybko okazuje się, że to nie on dokonał morderstwa. Wyniki badań DNA oczyszczają nastolatka z zarzutów. Kto zatem dokonał morderstwa? Dlaczego dziewczyna została zamordowana? Na te pytania poszukiwać będziemy odpowiedzi. Jednak nie będziemy odosobnieni w rozwiązywaniu tej zagadki, ponieważ dziennikarz śledczy Paweł Wolski będzie naszym kompanem. Niezastąpionym i inteligentnym kompanem! Otrzymuje on maila z prośbą o przyjrzenie się tej sprawie. Sęk w tym, że dziewczyna, która była nadawcą wiadomości nie żyje od prawie trzech miesięcy. Fakt ten jeszcze bardziej pogłębia nas w lekturze książki. Staramy się dowiedzieć co takiego wydarzyło się w Beskidzie Sądeckim. Chcemy zrobić wszystko, by poznać prawdziwą twarz bestii. Muszę przyznać, że Bartłomiej Kowaliński przygotował dla nas zawiłą intrygę, która wciąga niczym nurt wezbranej rzeki. Każdy element tej układanki elektryzuje nasze emocje. A my staramy się poukładać je w jedną całość, by uzyskać finalny obraz. „Twarz bestii” to druga książka Bartłomieja Kowalińskiego. To drugie spotkanie z dziennikarzem śledczym Pawłem Wolskim. Równie udane jak w przypadku pierwszego kryminału „W zmowie z mordercą”. Moja czytelnicza intuicja mówi mi, że kroi nam się ciekawa kryminalna seria z Wolskim, Pawłem Wolskim. „Twarz bestii” jest ja jazda na rowerze. Jak zaczniesz czytać, nie będziesz chciał się zatrzymać. Dziennikarz śledczy Paweł Wolki jest bohaterem, z którym nie będziesz bał się rozwikłać tajemniczej zagadki. Takich dziennikarzy nam brakuje. Takich książek nam potrzeba. Bartłomiej Kowaliński zaprasza nas w Beskid Sądecki. A ja czekam na kolejną książkę autora. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Dreams
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-02-2022 o godz 07:55 przez: zaczytany.tata
Kiedy chodzi o książki to lubię sięgać po autorów już przeze mnie sprawdzonych, których twórczość pokochałem właściwie od pierwsze spotkania. W mojej czytelniczej strefie komfortu najchętniej spędzam czas w towarzystwie kryminałów, thrillerów i sensacji- czyli tam, gdzie styczność największą mam z rozmaitego rodzaju wykolejeniem spaczonych umysłów wszelkich maści psychopatów, morderców oraz zwyrodnialców. Uwielbiam jednak także sięgać po nowe, zupełnie nie znane mi wcześniej nazwiska o ile tylko tematyka książki mnie do tego zachęca i najczęściej robię to w przypadku naszych rodzimych autorów. Dziś kilka słów o jednej z nich. Dziennikarz śledczy otrzymuje tajemniczego maila z dramatyczną prośbą o pomoc. Targany własną moralnością oraz zwykłym poczuciem niesienia pomocy bliskim postanawia, wyjechać na Beskid Sądecki zbadać sprawę. Na miejscu okazuje się, że autorka wiadomości nie żyje od niespełna trzech miesięcy, a ostatnią osobą widzącą ją żywą był jej chłopak. Zaprzecza on jednak by miał cokolwiek wspólnego ze śmiercią nastolatki, co zresztą potwierdzają badania DNA. Paweł Wolski podążając za poszlakami wie, że nie odpuści i nie spocznie dopóki nie przyczyni się do schwytania mordercy- to zapowiedź tego, co znajdziemy w najnowszej książce Bartłomieja Kowalińskiego. „Twarz bestii” to druga część przygód ambitnego dziennikarza śledczego, będąca kontynuacją debiutanckiej powieści autora- „W zmowie z mordercą”. Żałuję, że nie czytałem od pierwszej części, bo ta napisana jest lekkim i przyjemnym stylem dla oka, co sprawia, że przez jej fabułę po prostu się mknie pomimo nie aż tak szybko pędzącej fabuły. Tym, co niewątpliwe przykuło moją uwagę był z pewnością wiarygodnie oddany realizm. Zarówno bohaterów, jak i poszczególnych sytuacji. Fabuła jest dobrze skonstruowana, a wszystkie jej elementy finalnie składają się w zgrabną całość. Czytało mi się lekko i przyjemnie. Z miłą chęcią sięgnę po kolejną książkę autora licząc, że utrzyma narzucony już przez siebie samego wysoki poziom...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-11-2021 o godz 20:37 przez: Thallier
⚠️ Poszukiwania dobrego thrilleru zakończone! ⚠️ ➡️ Szukałam ostatnio czegoś dobrego, co wciągnęłoby mnie od samego początku. ➡️Historii, która trzymałaby mnie w napięciu do ostatniego wyrazu. ✔️ I znalazłam! Bartłomiej Kowaliński stworzył niesamowitą książkę, która ogromnie mnie zaintrygowała. I w dodatku ma taką piękną okładkę… Tajemniczy mail. Zwłoki w rzece. Nierozwiązane śledztwo. Do czego doprowadzi ta historia? Co mnie urzekło w tej powieści? ☑️ jej lekkość - nada się nie tylko dla zwolennika thrillerów, ale także tych, którzy stawiają na "lżejsze" książki. ☑️ wciągająca fabuła - taka, która sprawi, że niechętnie będziesz okładać ją na później. ☑️ szybkość i przejrzystość akcji - nie było chwil, kiedy mi się ta książka dłużyła. Wszystko szło odpowiednim tempem. ☑️ ciekawi bohaterowie - którzy byli "z krwi i kości". Mogłabym uwierzyć, że gdzieś dom dalej mieszka człowiek, który mógłby być jak któraś z postaci z tej książki. ☑️ super zakończenie - które naprawdę trzymało się kupy! ☑️ klimat gór w tle - który powodował moje rozmarzenie (szczególnie, że bywałam już w tych terenach!) Żeby nie było tak sielankowo chciałabym dorzucić tutaj dwa minusiki, które zauważyłam (jak to ja!). ❌ nie polubiłam się z żoną głównego bohatera. Rozumiem, że to małżeństwo miało trudną przeszłość, natomiast odniosłam wrażenie, że Paulina gdyby tylko mogła to zamknęłaby Pawła w mieszkaniu i pilnowała na każdym kroku. Troszkę mnie ta relacja między nimi irytowała. ❌ nasz główny bohater jest odrobinę za bardzo wyidealizowany. I być może ma głowę i oczy w kilku miejscach, bo tylko on potrafi zobaczyć to, co inni przypadkowo przeoczyli. Także mamy pewność, że Paweł na pewno to dojrzy. Minusy te nie wpływają jednak aż tak bardzo na całość książki "Twarz bestii", bo prócz nich wypadła naprawdę znakomicie! Chętnie sięgnę po kolejne powieści Bartłomieja Kowalińskiego 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2021 o godz 18:01 przez: k.tomzynska
„Twarz bestii” Bartłomieja Kowalińskiego to książka, która spowodowała, że już od pierwszej strony zostałam wessana w wir niesamowitych zdarzeń z wieloma zwrotami akcji, których zakończenie okazało się być nieprzewidywalne i zaskakujące. Zacznijmy od samego stylu pisania autora, który w mojej ocenia jest genialny. Język jest naprawdę przyjemny w odbiorze - niewyrafinowany, raczej prosty, bez wulgaryzmów, jednak obrazowy. Co cechuje książkę to przede wszystkim świetnie skonstruowana fabuła, wyraziści bohaterowie i co najważniejsze brak przewidywalności. Fabuła być może nie jest wielowątkowa, jednak nie ma w niej miejsca na nudę. Zwroty akcji, dynamika, zawiła zagadka kryminalna sprawiają, że od książki nie jesteśmy w stanie się oderwać chociażby na chwilę. Postać Pawła Wolskiego, czyli głównego bohatera oraz dziennikarza śledczego jest niesamowita. Ma on wiele ludzkich cech i przez to nie sposób go nie lubić. Przyglądanie się jego śledztwu to czysta przyjemność. Pomimo niebezpieczeństwa nie cofa się przed okryciem prawdy, a jego dociekliwość i charyzma są powalające. Na szczególną pochwałę zasługuje także oddanie klimatu małej, górskiej społeczności gdzie każdy każdego zna. Jednak czy wszystko o nim wie? Zdecydowanie nie. To właśnie jest też jedna z ważniejszych rzeczy jaką porusza ta książka - nie oceniajmy nikogo po „okładce” i pogłoskach jakie możemy o nim usłyszeć. Bartłomiej Kowaliński stworzył kryminał, który czyta się błyskawicznie. Nie ma tutaj brutalnych opisów zbrodni, jednak nasza wyobraźnie podczas lektury pracuje na wysokich obrotach. Z „Twarzą bestii” spędziłam bardzo miły czas i zdecydowanie mogę Wam ją polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-08-2022 o godz 12:01 przez: adzia1983
Paweł Wolski, dziennikarz śledczy, mieszka teraz w Krakowie ze swoją żoną. Nadal pracuje dla redakcji w Warszawie, ale tylko czasami tam wpada. Ponieważ jest znany ze swojej skuteczności i przenikliwości, ktoś przysyła do niego maila z prośbą o pomoc. Okazuje się, że wiadomość został wysłana z konta dziewczyny, która od kilku miesięcy nie żyje - została brutalnie zamordowana w okolicach rzeki Poprad w Beskidach. Wolski oczywiście zaintrygowany sprawą jedzie na miejsce, żeby się czegoś więcej dowiedzieć. Razem z miejscowym młodym policjantem zaczynają mozolne dochodzenie do prawdy. Oczywiście mój ulubiony emerytowany policjant z Warszawy, Michał Czerski, też służy pomocą. Śledztwo okazuje się trudne, bo właściwie nie ma żadnych konkretnych motywów działania czy śladów pozostawionych przez sprawcę. Do tego miejscowi nie chcą za bardzo współpracować, a nieco hermetyczny charakter wsi odbija się czkawką. I jeszcze wyraźny brak zaangażowania policji... Dopiero naciski ze strony Wolskiego popychają śledztwo do przodu. Lektura sprawiła mi bardzo dużą przyjemność. Brak nudy i dłużyzn, akcja wartka, rewelacyjni bohaterowie - idealne elementy dobrego kryminału. Tajemnicze lasy, dziwne układy we wsi też tworzą ciekawą, nieco duszną atmosferę. Niemniej piękne okolice Beskidów opisane przez Autora sprawiły, że chętnie bym tam pojechała i zakosztowała tej ciszy, o której pisze. Jeżeli lubicie kryminały w klasycznym wydaniu, z nietuzinkowymi bohaterami i zaskakującym rozwiązaniem, to bardzo Wam polecam. Książkę można czytać bez znajomości poprzedniego tomu. Ale oczywiście polecam przeczytać obie części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-12-2021 o godz 15:15 przez: aneta1989
W końcu przeczytałam drugi kryminał Bartłomieja Kowalińskiego! Lubię jego pióro. Tak jak kiedyś wspominałam Bartek potrafi zaciekawić czytelnika już od pierwszych stron. Jego książki są mroczne, owiane tajemnicą, a rozwiązanie poznajemy zazwyczaj na ostatniej kartce 🙈 Poprzednim razem wylądowaliśmy w chatce w Zakopanym, tym razem przenosimy się w malowniczy Beskid Sądecki. Nie byłam jeszcze w tych rejonach, ale myślę że kiedyś na pewno się tam wybiorę 😍 Paweł Wolski. Nie zmienia się nic. Ostatnim razem dostał trochę nauczki od życia, a jego dalej ciągnie do niebezpieczeństwa...🤦‍♀️ po wiadomości, którą otrzymał jak się okazało od zmarłej już jakiś czas temu dziewczyny wybiera w jej rejony by poznać prawdę. Mimo tego, że jego żona Paulina jest temu przeciwna, dziennikarz postanawia wyjechać i odkryć prawdę...🤦‍♀️ Te chłopy to chyba tak mają...uparte są jak osły i nic tych swoich żon nie słuchają...😋 mało tego Paweł to lubił adrenalinę😁 ja od razu miałabym dosyć po ostatniej sprawie...musiałabym długo chyba dochodzić do siebie, a nasz dziennikarz? On nie! Pcha się wszędzie, nawet tam gdzie nie jest miłe widziany🙈 Tym razem poznamy również wielu nowych bohaterów... I odkryjemy TWARZ BESTII... Brawo Bartek! Jak zwykle wziagnąłeś mnie do swojego świata w taki sposób, że ciężko było się oderwać od książki! Uwielbiam czytać przygody Pawła Wolskiego...na dodatek wszystko dzieje się w górach, które kocham!💚 Książka idealna! Kto ma w planach przygody Wolskiego? Ja już odkryłam twarz bestii, a Ty? We współpracy z @dreams_wydawnictwo i @bartlomiej_kowalinski_autor
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-11-2021 o godz 18:19 przez: Ewa Olejnik
Jak miło wrócić w góry z Pawłem Wolskim! Znacie Pawła? To postać obok której nie można przejść obojętnie. Lubiący swoją pracę, skrupulatny i dociekliwy dziennikarz śledczy wciąga czytelników w śledztwo, które łączy dwie zbrodnie. Wolski w rozwiązanie sprawy wkłada całe swoje serce, a jego największą zdolnością śledczą jest szybkie łączenie wątków i dobra dedukcja. Nic nie może odsunąć go od zagadki i jest w stanie poświęcić wszystko dla prawdy. Ale do fabuły... Nasz wspaniały dziennikarz dostaje tajemniczego maila z prośbą o pomoc i jak to on - zaczyna zagłębiać się w temat. Dowiaduje się, że nadawca maila to dziewczyna, której zwłoki odnaleziono w rzece 3 miesiące wcześniej. Ostatnimi osobami, które ją widziały żywą jest jej chłopak i przypadkowy turysta. Wolski idzie tropem i odkrywa, że aktualna sprawa, ma związek z innym zajściem sprzed roku. Autor naprawdę dobrze tworzy postacie! Potrafi nadać im głębi, stworzyć każdego tak, by się wyróżniał i był wyjątkowy. Gubimy się w tym, komu możemy ufać, bo każda z poznanych postaci jest ważna dla fabuły i wnosi coś do sprawy. Oprócz talentu do bohaterów, autor świetnie prowadził całą fabułę. Czytelnik nie dostał całej opowieści o morderstwie od razu, ale akcja była stopniowana, napięcie podkręcane a ciekawość sięgała zenitu. Ta książka była równie dobra, co pierwsza część - "W zmowie z mordercą". Polecam Wam zapoznać się z twórczością autora, a ja już czekam na kolejne książki i więcej Wolskiego!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-01-2022 o godz 14:49 przez: Marta Nowecka
"Twarz Bestii" jest drugą ą częścią przygód o dziennikarzu, Pawle Wolskim, który tym razem zostaje wplątany w tajemnice śmierci nastolatki, której ciało wyłowiono z jednej z sądeckich rzek. Wolski otrzymuje tajemniczego maila z prośbą o ratunek. Mężczyzna wyrusza do górskiej miejscowości Rytro, gdzie mieszka rzekoma adresatka wiadomości. Na miejscu okazuje się jednak, że dziewczyna nie żyje. Kto zatem napisał wiadomość i czemu podał się za denatkę? Miejscowa policja nie robi niczego aby znaleźć zabójcę. Dziennikarz bierze śledztwo w swoje ręce, a z biegiem czasu wychodzi na jaw, że nie hyl to pierwszy atak... Jak miło było powrócić w miejsca, które odwiedzało się tyle razy w dzieciństwie. Tyle wakacji spędziłam w sąsiedniej Piwnicznej, że nie zliczę, a i Rytro często się odwiedzało ❤️ Książka bardzo mi się podobała. Świetnie skonstruowana historia. Autorowi bardzo dobrze udało się wykreować mroczną scenerię, duszną atmosferę tej górskiej mieściny oraz jej ksenofobicznych mieszkańców. Akcja nie ma przestojów, jest płynna i trzymająca w napięciu, na karku czuć oddech mordercy, co tylko podbija dreszczyk emocji. Mocno polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego