Tusz. Księgi skór. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 24,59 zł

24,59 zł 39,90 zł (-38%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W związku z dużą liczbą zamówień, nie gwarantujemy dostawy produktów z oferty Empik przed Mikołajkami. Przepraszamy.
Zamówienia od innych firm, sprzedających na Empik.com, są realizowane na bieżąco. Pamiętaj, że zakupy od ręki zrobisz w salonach Empik!

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Broadway Alice Książki | okładka miękka
24,59 zł
asb nad tabami
Cass Kiera Książki | okładka miękka
25,59 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Oszałamiający debiut! ​Alice Broadway po mistrzowsku łączy fantastykę z tajemnicą i utopią. 

Każde zachowanie, każdy uczynek, każda ważna chwila zostawia ślad na twojej skórze. Leora jest przekonana, że jej zmarły ojciec powinien zostać zapamiętany na zawsze. Wie, że zasługuje on, aby wszystkie jego tatuaże zostały usunięte i przekształcone w księgę skóry jako dowód dobrego życia, jakie wiódł. Jednak kiedy odkrywa, że jego tusz zmieniono, a księga jest niekompletna, zaczyna się zastanawiać, czy tak naprawdę kiedykolwiek go znała.

Tusz


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Tusz. Księgi skór. Tom 1
Seria: Księgi Skór
Autor: Broadway Alice
Tłumaczenie: Brodzik Agnieszka
Wydawnictwo: We need YA
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-05
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 145
Indeks: 26142432
średnia 4,1
5
110
4
103
3
55
2
16
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
76 recenzji
5/5
19-06-2020 o godz 15:44 przez: anonymous
„Tusz” autorstwa Alice Broadway jest pierwszym tomem cyklu „Księgi Skór”. Wiem, że nie powinno oceniać się książki po okładce, jednak w tym przypadku nie jestem wstanie tego zrobić. Okładka jest po prostu niesamowita! Okładka jest piękna i na pewno nie można przejść obok niej obojętnie. W obecnych czasach coraz trudniej jest w fantastyce wymyślić coś nowego i oryginalnego. Jednak autorce Alice Broadway właśnie to się udało. Nie mogę sobie przypomnieć, aby kiedykolwiek przeczytała jakąkolwiek książkę o skórach. Właśnie wokół skór toczy się akcja – skór ludzi nie zwierząt! A to wokół skór toczy się akcja powieści, skór oraz tatuażach na nich się znajdujących. Spodobało mi się sposób, w jaki Alice Broadway przedstawiła tatuaże jako coś co wyraża danego człowieka, jego wybory życiowe zarówno te dobre jak i te złe. Uważam, że pomysł Alice Broadway na napisanie właśnie takiej książki jest istnym strzałem w dziesiątkę, gdyż pomysł jest wręcz oryginalny. W moim całym dorobku czytelniczym nie spotkałam się z taką tematyką, czy też fabułą. Tworzenie ksiąg pamiątkowych dla rodzin ze skóry oraz tatuaży zawartych na niej zmarłych bliskich im osób? Głównym pomysłem stworzenia księgi zmarłego było zapamiętanie jego oraz wspomnień z nim związanych. Dana osoba była po śmierci obdzierana ze skóry. Następnie skórę garbowano, bindowano i wracała do rodziny. Dotykanie, oglądanie, wąchanie tej skóry sprawiało, iż rodzina czuła, że zmarły jest wśród nich mogli o nim pamiętać oraz go wspominać. Nie wyobrażam sobie tego w realnym życiu, ale jako zamysł literacki pomysł wręcz ciekawy. Wyobraź sobie, że w domu masz półki z księgami, które przedstawiają Twoich przodków. Każda taka księga jest w 100% historią danej osoby. Obok takich ksiąg nie przejdziesz obojętnie. Książkę czyta się bardzo szybko! Z każdym rozdziałem chciałam przeczytać kolejne dwa. „Tusz” to niesamowita książka, która zachwyciła mnie najpierw okładką a później wnętrzem. Zakochałam się w niej…
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
29-09-2020 o godz 21:27 przez: Anonim
Po Twojej śmierci bliscy mogą zobaczyć Twoją historię. Nie jest to banalny przekaz, księga skór przedstawia znaczące momenty życia w postaci tatuaży. Książka Tusz Alice Broadway jest debiutem pisarki. Z tego powodu nie byłam nastawiona na jakieś fajerwerki, jeśli chodzi o treść. Sam opis książki bardzo mnie zaciekawił, więc z chęcią sięgnęłam po tę pozycję. Jeśli chodzi o sam początek mojej przygody z tym tomem, to śmiało mogę określić to jako jedno wielkie nieporozumienie. Po przeczytaniu opisu jakoś sobie ubzdurałam „własną„ wersję fabuły, zanim w ogóle wzięłam książkę do ręki. Nie mam pojęcia, skąd się to wzięło, bo przed przeczytaniem jakiekolwiek innej pozycji nie robiłam czegoś takiego. Może po prostu aż za bardzo fantazjowałam, ale równie dobrze to może być wina opisu… Interpretacja dowolna. Mianowicie: byłam święcie przekonana, że pojawianie się tatuaży jest regularne i ludzie nie mają na to wpływu. W sensie, że po jakimś zdarzeniu, które należy uwiecznić, tatuaż pojawia się „z automatu„. Jednak okazuje się, że po prostu należy udać się do tatuażysty, aby ten zrobił tatuaż upamiętniający dane wydarzenie. Trochę mniej fascynujące, ale to tylko moje zdanie. Moim kolejnym problemem z tą książką był początkowy wątek wydarzeń po śmierci bohatera. Może to przez moje roztrzepanie, ale fragment poświęcony dalszych losów skór ojca głównej bohaterki, był co najmniej niezrozumiały. Tusz opowiada historię Eleonory, której ojciec zmarł. Po pewnym czasie dziewczyna odkrywa pewną tajemnicę. Książka przez pierwsze kilkadziesiąt stron mnie odpychała i nie miałam siły po nią znów sięgnąć. Później już było lepiej, chociaż nie przypadł mi do gustu styl pisania autorki. Mam wrażenie, że był wręcz wymuszony. Mało się dzieje, ale jest to rozpisane na kilka stron, chociaż można to skrócić do kilku treściwych zdań...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
01-08-2020 o godz 19:01 przez: Joanna
Każde wspomnienie, każdy dobry czy zły uczynek, każda ważniejsza decyzja podjęta w życiu, zostawia ślad na skórze w postaci tatuażu i czyni człowieka Naznaczonym. Niestety (lub stety) w świecie Leory żyją też Nienaznaczeni, buntownicy, których tusz się nie ima. Gdy umiera ojciec Leory, ta jest przekonana, że jego ciało zostanie oskórowane i przekształcone w księgę skóry aby pokazać jak dobre wiódł życie. Jednak podczas ceremonii dowiaduje się, że księga jej ojca jest nie kompletna i że wcale nie wiódł takiego życia jakie jej się wydawało. Leora za wszelka cenę chce poznać prawdę o swoim ojcu. Tylko czy na pewno jest na to gotowa? Czy ta przepiękna okładka skrywa też piękne wnętrze? No chyba nie... Niestety książka jest mocno średnia. Świetny pomysł na fabułę ale z wykonaniem niestety już trochę gorzej. Jak dla mnie autorka zbyt mało uwagi poświęciła opisom procesów np. skórowania, tworzenia księgi czy też samego naznaczania. Akcja w powieści płynie bardzo wolno, praktycznie prawie wcale jej nie ma. Dostajemy tylko mały smaczek na koniec książki, po którym od razu chcemy sięgnąć po następny Tom, żeby zobaczyć jak sytuacja się rozwinie ale dla mnie to za mało. Co do bohaterów to nie mogłam się z nikim zaprzyjaźnić, nikogo bliżej poznać, ponieważ autorka skupia się tylko na głównej bohaterce, która swoją droga jest strasznie irytującą ciepłą kluchą, jej przemyśleniach i wewnętrznych rozterkach... Szkoda, że tak mało uwagi poświęciła Oskarowi, bo wydaje się być spoko gościem😊 Pomiędzy nudnymi rozdziałami mamy okazję poznać trochę historii w formie baśni, które tworzą taki fajny klimacik podczas czytania. Jak dla mnie są one najlepszą częścią książki i mam nadzieję, że w następnych Tomach będzie ich więcej 😊 Oceniam na słabe 3⭐/5⭐
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-07-2020 o godz 09:53 przez: Anonim
Leonora żyje w świecie, w którym wszystko nawet najmniejsze rzeczy, jak i podłe uczynki zapisują się na skórze człowieka. Po śmierci osoby powstaje księga skóry, która zawiera w sobie wszystkie uczynki danej osoby i zostaje ona przekazana członkom rodziny, by je upamiętnić. Po śmierci ojca, Leonora jest przekonana, że powinien on zostać zapamiętany na zawsze. Po pewnym czasie dowiaduje się, że jego księga została sfałszowana a tusz, którym ją pisano został podrobiony, dodatkowo jest ona niekompletna. Bohaterka cały czas zastanawia się, czy tak naprawdę znała swojego ojca, którego traktowała jako wzór do naśladowania. Książka jest oryginalna i świetna. Fabuła jest opisywana w taki sposób, że chce się ją przeczytać od razu aż do końca. Mimo tego, że nie przepadam za bardzo za dodawaniem elementów fantastyki do książki to tu jest świetnym dopełnieniem i bardzo mi się podobała. Ocena 9/10
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
26-06-2020 o godz 18:43 przez: Kinga
Książka, która kopiła mnie swoją okładką. Jednak nie do końca kupiła mnie swoją historią, Mamy tu świat, w który każdy nasz czyn jest zapisany na skórze w postaci tatuażu. Po śmierci ze skóry tworzy się księgę i na jej podstawie decyduje się czy dany człowiek jest wart zapamiętania. W takim świecie żyje Leora, która straciła ojca i czeka na jego proces. Podczas tego oczekiwania na światło dzienne wychodzą nieznane fakty z jego życia, które wiele mogą zmienić. Jakie to fakty i co mogą zmienić musicie przeczytać sami. Jak już napisałam, ta historia mnie nie kupiła. Jest bardzo przeciętna, a bohaterowie nie wywołali we mnie żadnych emocji ani tych pozytywnych, ani negatywnych. Widziałam w tej historii potencjał, ale totalnie nie został on wykorzystany. Wielka szkoda, ze tak piękna okładka zawiera tak bardzo przeciętna historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
21-07-2020 o godz 15:51 przez: Zuza Adamczyk
Krótko mówiąc książka jest dobra! ,,Tusz" Alice Broadway to nietypowa historia, gdzie ludzkie historię są zapamiętywane przez tatuowanie skóry. Jestem pewna, że nie spotkaliście się nigdy z takim tematem w książce i muszę przyznać, że jest on na dobrym poziomie. Lektura wprowadza nas w świat pełen kontroli, lecz także pełen baśni. Nie da się nie oczarować tą książką, poznajemy stare historie ich ludu jak i widzimy odziałowanie legend w teraźniejszość. Główna bohaterka to dobra postać i nie da się jej nie polubić. Uważam, że warto sięgnąć po tę pozycję i poznać inną historię od tych co czyta się na okrągło. Zachęcam was do sięgnięcia po ,,Tusz" i mam nadzieję, że spodoba wam tak samo jak mi! Ig- zuuu.reads
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
22-09-2020 o godz 09:57 przez: Anonim
Okładka bardzo szybko się niszczy, generalnie książka była nudna mimo ze przeczytałam ja w dwa dni. Plus za okładkę która jest przepiękna oraz za końcówkę której się nie spodziewałam;) aczkolwiek to naciągnięte 3 gwiazdki. Raczej dla młodszego czytelnika, osoby starsze może zanudzić:)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
03-11-2018 o godz 18:21 przez: Między Stronami
https://blogmiedzystronami.blogspot.com/2018/10/tusz-alice-broadway.html "Idę bez namysłu przed siebie. Podoba mi się to, że ulice są takie puste. Lubię mijać domy i wyobrażać sobie, kto w nich mieszka. Za dnia, gdy ludzie wychodzą, ich życie krzyczy do mnie z tatuaży - nie mogę uniknąć ich historii, nie muszę zgadywać kim są lub co robią. Ale gdy wszyscy chowają się za ścianami i drzwiami, zasuwając zasłony w oknach, mogę wyobrazić sobie chociaż fragmenty ich życia, których nie pokazują tatuaże. Wyobrażam sobie, jakie prowadzą rozmowy, zanim zaczną myć zęby przed snem, co czytają, co ich bawi, a co doprowadza do płaczu." W świecie w którym żyje Leora, każde dokonanie i wydarzenie z życia człowieka zostaje zapisane w formie tatuaży na jego skórze. W ten sposób, jeśli prowadził on godne życie, nigdy nie zostanie zapomniany. Leora jest pewna, że jej zmarły ojciec powinien być na zawsze zapamiętany. Wie, że zasługuje on, aby wszystkie jego tatuaże zostały usunięte i przekształcone w księgę skóry jako dowód dobrego życia, jakie wiódł. Kiedy jednak odkrywa, że jego tusz został zmieniony, a księga skór jest niekompletna, zaczyna zastanawiać się, czy tak naprawdę go znała. Nie wie już co jest prawdą, a co zawsze było kłamstwem. "Serce powinno trzymać się w środku. Nie można go chronić, jeśli komuś je oddajesz." Na pewno znacie ten schemat. Nastoletnia dziewczyna żyje w świecie, który kieruje się własnymi regułami. Dni przeplatają się ze sobą i tak mijają kolejne noce. Nagle jednak dzieje się coś, co całkowicie odmienia jej życie, a świat już nigdy nie będzie taki sam. Mam już naprawdę wiele takich książek za sobą, jednak nadal uwielbiam je czytać i nie przeszkadza mi ten powielany schemat. Kiedy więc poznałam opis książki "Tusz" musiałam po nią sięgnąć. Bardzo cieszę się, że to zrobiłam. Oprócz historii, która wciągnęła mnie w swój świat, zyskałam również przepiękną okładkę, która zdobi moją biblioteczkę. Jest wyjątkowa i chciałabym, żeby na polskim rynku pojawiało się więcej dzieł w tak cudownej oprawie. Wracając do wnętrza książki, muszę zacząć od samego pomysły na fabułę. W świecie w którym żyje Leora, wszystkie wydarzenia z życia człowieka zapisywane są na jego skórze w formie tatuaży. W ten sposób jego dokonania i czyny, zarówno te dobre jak i złe nigdy nie zostaną zapomniane. Nigdy, ponieważ po śmierci z jego skóry powstaje tzw. księga skór. Jeśli człowiek prowadził godne życie, jego księga pozostanie z jego rodziną, a on sam będzie wspominany. Muszę przyznać, że naprawdę jest to coś oryginalnego i nigdy nie spotkałam się z podobnym pomysłem. Przyznaję, że proces tworzenia ksiąg nie był przyjemnym opisem, jednak wielki plus dla autorki za tak wykreowany świat i taką dbałość o szczegóły. Ja sama uwielbiam tatuaże. Nie chciałabym aby na mojej skórze znalazły się wszystkie moje czyny, jednak ten motyw świetnie oddziałuje na wyobraźnie. "Lepiej nikogo nie kochać. Ludzie i tak cię zdradzą." Książka jest łatwa w odbiorze i czyta się ją bardzo szybko. Tak naprawdę jeśli już wciągniemy się w te wydarzenia, będziemy chcieli wiedzieć jak to się zakończy. Ja niestety spodziewałam się tego jak potoczą się losy bohaterów i myślę, że wiele osób by się tego domyśliło. Zaciekawiła mnie ona jednak i nie przeszkadzało mi to w czytaniu. Cała historia, to jak powstał ich świat i jak wszystko się zaczęło, jej opisane w świetny sposób. Nasza wyobraźnia działa na pełnych obrotach i możemy wczuć się w ten klimat. Dużym plusem jest też wykorzystanie bajek. Są one często przywoływane i naprawdę bardzo mi się to podobało. Lubię ten motyw w książkach i myślę, że wniósł on wiele do całej historii. Leora to dziewczyna, która musi podejmować wiele ważnych decyzji. Nie zawsze się z nią zgadzałam i czasem zastanawiałam się co nią kierowało, bo niektóre wydawały się bardzo bezmyślne i sprzeczne z tym co myślała przez większość czasu. Nie jest to jednak bohaterka, która mnie irytowała. Myślę, że w książce mogłoby być więcej akcji i wszystko mogłoby potoczyć się trochę szybciej, jednak jest to pierwsza część i można to uznać za naprawdę dobry wstęp do całej historii. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach wszystko nabierze tempa. "Tusz" to książka, która moim zdaniem jest godna polecenia. Jest to młodzieżówka z elementami fantastycznymi, która mimo że schematyczna, wyróżnia się na tle innych oryginalnym pomysłem na fabułę. Na pewno sięgnę po kolejne części i nie mogę się doczekać ich premiery.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-11-2018 o godz 23:31 przez: tygrysica
Po przeczytaniu opisu wewnątrz książki oraz po rzuceniu okiem na piękną szatę graficzną spodziewałam się interesującej młodzieżówki, która porwie mnie od pierwszej strony. Jednak czy niesamowita okładka oraz nietuzinkowy pomysłowi na fabułę wystarczą by nazwać książkę dobrą? „Serce powinno trzymać się w środku. Nie można go chronić, jeśli komuś je oddajesz” Okazuje się, że niestety nie do końca. Pierwszy tom „Księgi skór” posiada tyle wad ile zalet. Najbardziej rzucające się w oczy jest to, że autorka w żaden sposób nie nakreśliła świata otaczającego bohaterów. Czytelnik zupełnie nie ma pojęcia, gdzie odbywa się akcja ani w jakim miejscu i czasie żyją bohaterowie. Jakby autorka kompletnie zapomniała o tym, że liczy się coś więcej niż główny wątek, a opis otaczającego świata pomaga pobudzić wyobraźnie czytelnika. Jedyną rzeczą dobrze opisaną tutaj były tatuaże i związane z nimi historie, legendy oraz baśnie. Aczkolwiek Alice Broadway nie wykazała się w tym przypadku w ogóle kreatywnością. Skorzystała jedynie z dobrze znanych nam baśni takich jak na przykład ta o śpiącej królewnie. Wielka szkoda, bo choć brzmiało to dobrze to jednak podczas czytania mimo oryginalnego i nietuzinkowego pomysłu na fabułę odnosiło się wrażenie, że gdzieś się już to czytało. Sam pomysł na fabułę jak już wspomniałam okazał się naprawdę interesujący. Idea życia we społeczeństwie, w którym każdy ważny moment wraz z uczuciami mu towarzyszącymi jest upamiętniany na skórze w postaci tatuażu bardzo mi się spodobał. Gdy dodać do tego jeszcze fakt, że po śmierci każdej osoby z jej skóry powstaje księga skór, mająca za zadanie przechowywać nieśmiertelną duszę denata oraz upamiętniać jego życie, to jestem naprawdę pod wrażeniem. Sama nie raz myślałam o zrobieniu tatuażu, jednak nigdy ten pomysł nie doczekał się zrealizowania. „Tusz” porusza jednak bardzo ważne kwestię. Autorka między innymi zawraca czytelnikowi uwagę na to, że w życiu nic nie jest czarno-białe, a pozory często mogą mylić. Wydaje się to być wiedzą oczywistą, jednak wielu ludzi ciągle o tym zapomina i ślepo wierzy we wszystko co mówią rządzący lub duchowi przewodnicy. Alice Broadway w swojej książce próbuje zwrócić uwagę czytelnika na to jak łatwo jest nas zmanipulować osobom mającym nad nami władzę. Z tego też powodu autorka prowadzi Leore (i nie tylko) drogami pełnymi wątpliwości i zmuszą ją do weryfikowania posiadanej wiedzy. Jak już wcześniej wspomniałam „Tusz” może pochwalić się naprawdę bajeczną szatą graficzną. Jak na co dzień nie przepadam za kolorem pomarańczowym, tak tutaj jestem po prostu urzeczona. Okładka jest piękna, błyszcząca, ale też sugestywna i idealnie pasująca do fabuły. To jednak nie koniec, bo w środku można znaleźć piękne grafiki. Powtórzę się już chyba po raz setny, ale okładki od Czwartej Strony i We Need Ya są jednymi z najpiękniejszych na Polskim rynku wydawniczym. „Lepiej nikogo nie kochać. Ludzie i tak cię zdradzą.” Ciężko jest mi podsumować „Tusz”, ponieważ książka ta ma tyle samo plusów co minusów. Myślę, że gdybym miała mniej lat to lepiej odnalazłabym się w tej historii. „Tusz” co prawda czytało mi się całkiem nieźle i dosyć szybko, lecz oczekiwałam chyba czegoś odrobinę innego. Z ciekawości jak potoczą się dalsze losy Leory i nienaznaczonych na pewno sięgnę po kolejny tom „Księgi skór”, aczkolwiek nie jest to tak, że będę musiała zrobić to już, teraz, natychmiast. Wam jednak, jeśli jesteście ciekawi tej książki to polecam sięgnąć po „Tusz” i na własnej skórze przekonać się co skrywa ta piękna oprawa. Może akurat Alice Broadway podbije Wasze serce. Aleksandra Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Tusz” autorstwa Alice Broadway. Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-03-2019 o godz 17:52 przez: iza
Bardzo podobają mi się tatuaże, aczkolwiek ich nadmiar na skórze już niezbyt. Dlatego też w świecie Leory byłabym nienaznaczona, zapomniana, potępiona... Leora żyje w społeczności, która wierzy iż każdy ważny aspekt z życia powinien być oznaczony w postaci tatuaży...na koniec egzystencji jest ich sporo, ale tworzą one opowieść o danym człowieku. W kraju Leory po śmierci, ze skóry danego człowieka robi się księgę, aby członkowie rodziny pamiętali życie i historię poszczególnej osoby... Jak dla mnie jest to trochę przerażające, gdy pomyśle sobie, że ktoś może ściągać skórę ludzką i tworzyć z niej książkę...jednak w powieści literackiej takie dziwactwa są mile widziane, ba są nawet plusem powieści "Tusz" gdyż wnoszą do fantastyki coś innego, zacierają przetarte szlaki, dają powiew nowości. Każdy z nas w coś wierzy, ale czasem zdarzają się chwile zwątpienie...Leora też wierzyła w słuszność tatuaży, wierzeń jej społeczności, nienawidziła i bała się nienaznaczonych. Jednak zaczęła wątpić...Każda nowo odkryta tajemnica dotycząca jej ojca coraz bardziej chwiały jej przekonania...aż w końcu coś zrozumiała... "Tusz" przenosi czytelnika do świata kolorowego a zarazem bardzo mrocznego. Ludzie aby uniknąć zapomnienia ujawniają swoje historie obrazkami na ciele, tylko czytający są w stanie je poznać. W każdym jednak społeczeństwie są buntownicy, którzy nie akceptują polityki rządzących. Też nie chciałabym aby ktoś znał moje wszystkie sekrety...zapewne też byłabym buntowniczką. Leora jest bohaterką, na temat której nie wyrobiłam sobie zdania. Osobowość tej postaci nie jest w pełni ujednolicona. Mam wrażenie, że Leora jeszcze nie wie, w którą stronę ma pójść. Pomimo jej częściowego scalenia jest bohaterką, którą można obdarzyć sympatią, choć wad jej nie brakuje. W powieści jest wielu bardzo ciekawych bohaterów, ale ich osobowości są zarysem i nie wiem kto jest dobry, a komu lepiej nie ufać. Podejrzewam, że kolejny tom zdradzi więcej elementów, które pozwolą jaśniej poznać zamiary autorki. "Tusz" okazał się dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Sięgając po książkę nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać...autorka debiutująca, opis tajemniczy, tytuł prosty... Czytanie początkowo było oporne, gdyż trudno było mi wczuć się w klimat, w opisywaną opowieść, ale gdy wiele rzeczy stało się jaśniejszych, zrozumiałam sens, przesłanie i w jakim kierunku autorka zmierza - reszta poszła ekspresowo. W moim odczuciu styl autorki choć prosty ma twardy wydźwięk, dlatego też czytanie w moim przypadku nie było lekkie, wymagało skupienia. Debiutująca pisarka postawiła na szczegóły, nie śpieszyła się z wydarzeniami. Rozpoczęła kilka wątków, które podejrzewam będzie kontynuować...Klimat który tworzył się w trakcie czytania jest bardziej mroczny, przytłaczający... Czego mi zabrakło? Większych emocji. Historia jest smutna, melancholijna...tylko, że nie odczuwa tej straty bohaterów. W trakcie poznawania historii nie odczuwałam emocji ani głównej bohaterki, ani pozostałych uczestników wydarzeń. Za mało jest też dramatów, przeszkód, komplikacji - jest odrobinę za prosto. "Tusz" jest powieścią, którą warto się zainteresować. Fantastyki jest w niej za mało jak na powieść z tego gatunku, romansu czy dramatu też nie ma za wiele. Jest natomiast ciekawe wprowadzenie do świata podobnego do tego, w którym żyjemy a zarazem całkiem innego. Zdecydowanie fabuła odznacza się indywidualnością, aczkolwiek są momenty, które kojarzyły mi się z bohaterami z innych powieści. Akcja choć rozgrywa się w niezbyt szybkim tempie, to nie nudzi, wręcz przeciwnie - w miarę czytania coraz bardziej wydarzenia zaciekawiają.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2019 o godz 16:07 przez: Inthefuturelondon
O tej książce słyszałam już wiele. Dużo osób o niej mówiło, ale niekoniecznie w samych superlatywach. Według nich ta książka jest nudna, przeciętna i nie zawiera w sobie nic szczególnego. To właśnie odrobinę mnie wystraszyło, ponieważ naprawdę liczyłam na coś godnego uwagi. Czy ja również się zawiodłam? Leora jest główną bohaterką tej historii. Przed nią ostatni rok nauki, który zakończy się egzaminem. Musi dać z siebie wszystko i konkretnie przyłożyć się do nauki, jeśli chce zostać tatuażystką i spełnić swoje marzenie. Na początku miałam z nią pewien problem, ponieważ nie polubiłam się z tą bohaterką za bardzo. Sama nie wiem, dlaczego tak było. Później jednak Leora zaczęła wzbudzać we mnie coraz więcej sympatii, aż moje negatywne uczucia względem niej całkowicie zniknęły. Moim zdaniem jest to taka postać, którą albo się kocha, albo nienawidzi. Jest bardzo odważna, zdeterminowana i uparta, ale chwilami była dla mnie ona zbyt zawzięta. Była gotowa zrobić wszystko, byleby odkryć tajemnicę swojego ojca. Właśnie to w niej mnie tak irytowało i kiedy teraz o tym myślę, to gdzieś tam denerwuje mnie dalej. Niezaprzeczalnie jednak nadała ona charakteru tej pozycji. Fabuła jest bardzo ciekawa, ponieważ przedstawia ona życie wśród społeczności, gdzie każdy ma przypisaną rolę. Są tatuażyści, którzy nakładają na skórę danej osoby tusz, upamiętniający daną sytuację w ich życiu. Przykładowo: ktoś może mieć wytatuowany znak, świadczący o jego odwadze i prawdomówności. Każdy członek tej społeczności ma również wytatuowane na plecach swoje drzewo genealogiczne, co uważam za naprawdę interesujące i fascynujące. Pojawiają się również skórownicy, czyli osoby odpowiedzialne za tworzenie ksiąg skór zmarłych. Na początku wydało mi się to dość obrzydliwe i straszne, no bo jak to zrywać skórę z człowieka i przerabiać ją na książkę? To jest barbarzyństwo. Z czasem jednak oswoiłam się z tą wiadomością i zaczęłam się tym bardziej interesować. Pojawiają się również osoby, które patrząc tylko na tatuaże, potrafią odczytać życie każdego człowieka. W jednej chwili dowiadują się, ile ten ktoś ma dzieci, ile jego przodków umarło, kim jest z zawodu, jakie ma cechy charakteru. Autorka ma taki przyjemny styl pisania, który mi zdecydowanie poprawił komfort czytania tej powieści. Historia, którą tu przedstawiła Alice Broadway, również miała w tym bardzo duży udział. Książkę pochłonęłam w mniej niż dobę, co już powinno świadczyć o tym, jak dobra jest to pozycja. Odpowiadając na pytanie z początku recenzji: w żadnym stopniu się nie zawiodłam. Ogromnie spodobała mi się ta książka, zarówno pod względem historii w niej przedstawionej, jak i samego wydania, które dla takiej okładkowej sroki jest miodem na serce. Kocham złote elementy na okładkach, a Tusz jest właściwie cały pokryty takim złotem, więc jak tu się nie zakochać? Czuję się trochę tak, jakbym była po tej drugiej stronie, gdzie jest garstka osób zachwyconych tą pozycją. Dla mnie jest to jedno z odkryć tego roku i już teraz mogę powiedzieć, że z pewnością wspomnę o niej w najlepszych książkach 2019. Zakończenie mnie zaskoczyło i nie mogę się doczekać lektury drugiego tomu, który mam nadzieję, że będzie równie świetny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-06-2020 o godz 14:24 przez: alexx
„Lepiej nikogo nie kochać. Ludzie i tak cię zdradzą.”, czyli wyjątkowo udany debiut, który zachwyci nie jednego fana książek młodzieżowych. Pierwsze co mi się rzuca w oczy to okładka. Jest śliczna i ciężko przejść obok niej obojętnie. Tusz to kolejna książka fantasy, którą miałam przyjemność przeczytać. Ostatnio trafiam na same dobre historie, a po intrygującym opisie Tuszu spodziewałam się tego samego. Każde zachowanie, każdy uczynek, każda ważna chwila zostawia ślad na Twojej skórze. Leora jest przekonana, że jej zmarły ojciec powinien zostać zapamiętany na zawsze. Wie, że zasługuje on, aby wszystkie jego tatuaże zostały usunięte i przekształcone w księgę skóry jako dowód dobrego życia, jakie wiódł. Jednak kiedy odkrywa, że jego tusz zmieniono, a księga jest niekompletna, zaczyna się zastanawiać, czy tak naprawdę kiedykolwiek go znała. Alice Broadway debiutuje tą książką i miałam pewne obawy, ale jak się później okazało – niepotrzebnie. Już po kilkunastu stronach tak wciągnęłam się w świat wykreowany przez autorkę, że trudno było mi oderwać się od niego choćby na moment. Mamy tutaj fantastykę, która została mistrzowsko połączona z utopią. Autorka wplotła w swoją historię kilka mitów, baśni i legend – a to urozmaica fabułę i nadaje jej nutkę tajemniczości. Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę – na skórze ludzi znajdują tatuaże, które opowiadają ich historię. Człowiek przez to czuje się praktycznie nagi – inni mogą szybko dowiedzieć się o nim wszystkiego. Po śmierci natomiast ze skóry wykonuje się księgi, dzięki czemu zmarły jest nadal w pewien sposób obecny. Jest dosyć okrutne, zważywszy na to, że osoby, które w swoim życiu popełniły jakieś grzechy, mogą zostać zapomniane poprzez spalenie ich ksiąg. Z takim pomysłem się jeszcze nie spotkałam i z coraz większym zaciekaniem śledziłam tę historię. Nie jest to książka, gdzie akcja będzie pędzić niczym rollercoaster. Mamy za to spokojną fabułę, która krok po kroku będzie wyjaśniać, jak działa świat stworzony przez Broadway. Autorka stara się w bardzo dokładny sposób zaznajomić nas z prawami, jakimi rządzi się ta rzeczywistość i jednocześnie nadal czujemy ciężar tajemnicy. Z każdą kolejną stroną historia ojca Leory będzie odkrywała kolejne sekrety, co zmusi dziewczynę do przewartościowania swoich wartości. Książka trochę przypomina mi serię Niezgodna (podział społeczeństwa) czy też Igrzyska Śmierci (tutaj trochę Leora przypominała mi Katniss Everdeen). Mamy społeczeństwo, które dzieli się na wytatuowanych ludzi, czyli tych dobrych i Nienaznaczonych – tych złych (a przynajmniej tak właśnie uważa główna bohaterka, ale im dalej zagłębia się, tym nabiera coraz większych wątpliwości). Gdybym nie wiedziała, że jest to debiut, nigdy sama bym tak nie stwierdziła. Książka jest napisana lekkim językiem i czyta się ją płynnie. Sama historia wciąga od pierwszych stron. Alice Broadway pozytywnie mnie zaskoczyła i sprawiła, że teraz nie będę mogła się doczekać, aż przeczytam kolejne tomy (szczególnie po takim zakończeniu, jakie zaserwowała nam autorka w Tuszu!). Książka spodoba się młodzieży, ale myślę, że fani fantastyki znajdą tutaj także coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2019 o godz 13:43 przez: Miasto Książek
W świecie, w którym żyje Leora wszystkie nasze znaczące w życiu uczynki trzeba uwiecznić tatuażem. Gdy człowiek umiera eksperci sprawdzają jak żyła dana osoba i decydują, czy powinna być zapamiętana czy na zawsze zapomniana. Gdy osoba jest godna by ludzie o niej nie zapomnieli, z jego skóry tworzy się księgę i oddaje się ją rodzinie, jeśli osoba nie jest godna, jej skóra zostaje spalone, a imię zapomniane na zawsze. Gdy umiera ojciec Leory, dziewczyna jest pewna, że jego skóra zostanie przerobiona w księgę i szybko wróci do domu. Jednak wychodzą na jaw pewne informację, które wywrócą jej życie do góry nogami i dziewczyna zada sobie pytanie, czy tak naprawdę znała ojca... Przez pewien czas miałam wielkie obawy, by sięgnąć po tę powieść, bo wiele recenzji było niezbyt pozytywnych. Ludzie mówili, że książka jest nudna, powiela schematy, że jest to niewykorzystany potencjał, że słabo zostali wykreowani bohaterowie. Naprawdę bałam się po nią sięgnąć przez to, ale nareszcie się przełamałam i naprawdę jestem miło zaskoczona tą powieścią! Świat wykreowany przez autorkę jest naprawdę ciekawy i oryginalny. Państwo, gdzie każdy człowiek musi tatuować sobie ważne chwile w życiu i to nie ważne czy dobre czy złe, po prostu każde. Młodzi ludzie pod koniec szkoły muszą napisać egzamin i zdecydować kim chcą zostać i od razu zaczynają do tego zawodu szkolenie. Panują tutaj twarde zasady, a nowy burmistrz jeszcze zwiększa rygor i podporządkowuje lud. Bohaterów pojawia się tutaj naprawdę sporo i ciężko by było o każdej powiedzieć chociaż zdanie. Za to bardzo polubiłam główną bohaterkę. To dziewczyna, która dostosowuje się do otoczenia i stara się spełnić swoje marzenia by zostać tatuażystką. Może na początku była taką ciepłą kluseczką, która co chwila się rumieniła i nie potrafiła się obronić, ale im dalej idzie historia bym bardziej staje się pewna siebie. Wraz z wydarzeniami Leora dorasta i musi podejmować coraz trudniejsze decyzje. Mamy również Verity, która jest świetną postacią i oddaną przyjaciółką. To dziewczyna skora do poświęceń i która nigdy nie zawiedzie najbliższej osoby. To postać, którą trudno nie lubić. Chcąc Wam opowiedzieć o stylu pisania autorki, chciałabym wspomnieć, że jest to debiut autorki, dlatego ja nie szykowałam się na coś fenomenalnego, a jednak nie było tak źle. Jasne, początek nie był rewelacyjne i ciężko była się wciągnąć w tą historię, ale im dalej tym lepiej. Potem gdy akcja się rozwinęła to mi ciężko było się od niej oderwać. Autorka miała naprawdę dobry pomysł na tą historię i może nie zostało to wykorzystane na 100%, ale na przyzwoitym poziomie. Sama końcówka nieźle mnie zaskoczyła i już nie mogę się doczekać aż znajdę chwilkę, by zapoznać się z kontynuacją. Także podsumowując, Tusz to naprawdę dobry debiut. Książka ma oryginalny pomysł, a w tym tomie autorka otworzyła sobie kilka wątków, które można rozwinąć w kontynuacji. Ja zostałam miło zaskoczona! Książka ma przepiękną okładkę, a środek jest równie dobry. Dlatego jeśli macie okazję, to nie zastanawiajcie się, tylko dajcie tej historii szansę :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2018 o godz 20:16 przez: Sebastian Adamczyk
Wyobraź sobie, że przechodzisz obok półki z książkami. Na 100% obok tej książki nie przejdziesz obojętnie. Wszystko przez okładkę, która jest piękna i błyszcząca! Jeśli jesteś okładkową sroką, to musisz ją mieć między innymi dla okładki. Każde zachowanie, każdy uczynek, każda ważna chwila zostawia ślad na Twojej skórze. Leora jest przekonana, że jej zmarły ojciec powinien zostać zapamiętany na zawsze. Wie, że zasługuje on, aby wszystkie jego tatuaże zostały usunięte i przekształcone w księgę skóry jako dowód dobrego życia, jakie wiódł. Jednak kiedy odkrywa, że jego tusz zmieniono, a księga jest niekompletna, zaczyna się zastanawiać, czy tak naprawdę kiedykolwiek go znała. Zacznijmy może od świata, w którym poznajemy Leorę, nastoletnią główną bohaterkę. Każdy po śmierci jest obdzierany ze skóry a z niej robiona jest tak zwana „Księga skóry” czyli swego rodzaju biografia. Oprócz zwykłych profesji bardzo ważną rolę odgrywają tatuażyści, bo to oni umieszczają na skórze ważne dla wszystkich symbole. Nasza bohaterka, podobnie jak jej matka, są osobami, które mają swego rodzaju dar. Potrafią czytać tatuaże. Niestety jest to postrzegane przez społeczeństwo jako coś, przed czym należy się chować, bo przed Leorą nic się nie ukryje. Książkę czyta się bardzo szybko! Gdyby nie szkoła, przeczytałbym w jeden dzień, ale musiałem jednak odkładać to cudo, żeby posłuchać o czymś, co nie do końca mnie interesuje :/ Z każdym rozdziałem chciałem przeczytać kolejne dwa. Nie chciałem spać, dopóki nie przeczytam jej w całości. Akcja się rozwijała i w kulminacyjnym momencie sprawiła, że wstrzymałem oddech na bardzo długo. Miałem trochę jednak wrażenie, że gdzieś już to czytałem. Nie dokładnie tę historię, ale bardzo podobny schemat. Było to zauważalne zwłaszcza na końcu, ale dla samej historii warto przeczytać. No i dla stylu pisarki. Narracja jest prowadzona przez Leorę. W pewnym momencie to i ja i ona odczuwaliśmy podobne emocje. Byłem smutny wtedy, kiedy ona, chodziłem przybity i zdeterminowany tak jak ona. Jedyne czego chciałem więcej, to świata, w którym żyje Leora. Niby były przesłanki co do czasu, ale tam niedokładne, że nie wiedziałem czy to już współczesność, czy jeszcze nie. Wiem, że akcja działa się w zupełnie innym świecie i nie da się go porównać do naszego. Właśnie dlatego chciałbym go poznać! Jakie dokładnie panuje tam prawo, jak funkcjonują ludzie, co kryje się za każdym tatuażem i jego właścicielem… „Tusz” to niesamowita książka, która zachwyciła mnie najpierw okładką a później wnętrzem. Zakochałem się w niej i niezmiernie się cieszę, że autorka napisała drugą książkę pod tytułem „Spark”. Teraz tylko czekam aż We need YA da znać o jej premierze :D Książka Alice Broadway to niesamowity debiut. To coś czego brakowało na polskim rynku książek YA. Piękna okładka stanowi tylko wisienkę na torcie tego dzieła. I tutaj też wielkie brawa dwa wydawnictwa. Nie zauważyłem tylu błędów korekty, tak jak wcześniej. Widać, że zależy im na ludziach, dla których wydają książki. Recenzja z bloga: zatraceni w kartkach
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-09-2018 o godz 20:03 przez: CzytanieNaszymZyciem
Jeżeli ktoś nie zgadza się ze stwierdzeniem, że patrzy właśnie na najpiękniejszą książkową okładkę, niech pierwszy rzuci kamień... Powiedzenie być może lekko przesadzone, ale chyba naprawdę wszyscy zachwycają się tą cudną, mieniącą się okładką - razem ze mną! Jedna z najlepiej wydanych książek tego roku, po prostu cudo! A teraz przejdźmy do treści... Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona pomysłem autorki! Przeczytałam w swoim życiu naprawdę mnóstwo książek i nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym. Owszem - motyw tatuaży gdzieś tam się przewija, ale nigdy nie urósł do rozmiarów całej koncepcji, do czegoś głównego, kluczowego dla fabuły. Był tylko elementem dodatkowym, a nigdy myślą przewodnią. W książce Alice Broadway każdy człowiek musi nosić tatuaże. No chyba, że mowa o nienaznaczonych, którzy zagrażają społeczeństwu... Ale czy naprawdę są tak źli, jak o nich mówią? Utopię Alice Broadway można z łatwością przenieść do prawdziwego świata. U nas również społeczeństwo jest podzielone, co wynika z wielu przeróżnych rzeczy, m.in. płci, orientacji seksualnej czy poglądów politycznych. To jest całkowicie zrozumiałe i normalne. Jednak autorka Tuszu pokazuje, że konflikty, które rosną do rangi naprawdę poważnych problemów, czasami są tak potrzebne, jak rybie rower... Autorka wykreowała przesympatycznego bohatera, który działa raczej w tle, jako postać drugorzędna, ale dla mnie jest najważniejszym i najciekawszym elementem tej książki. Mowa tutaj o Obelu, mistrzu tatuażu. Niestety, nie mogę o nim pisać, ponieważ zdradziłabym zbyt wiele, a jest to postać, którą warto poznać na własną rękę. :) Choć Tusz jest bardzo oryginalną książką, nie mogę powiedzieć, że całkowicie mi się podobał. Pomysł był dobry, ale z wykonaniem jest już o wiele gorzej... Autorka prawie wcale nie opisuje miejsc, nie kreuje przestrzeni. Bardzo mi to przeszkadzało w trakcie czytania, ponieważ uwielbiam, kiedy autor daje mi możliwość wyobrażenia sobie miejsca akcji przez choćby skromne opisy. Dzięki temu w książce panuje ciekawy klimat, umilający czytanie. Tutaj mi tego ewidentnie brakowało... Alice Broadway jest bardzo konkretna, zrezygnowała z długich opisów wyglądu bohaterów, miejsc, przeżyć wewnętrznych czy ogólnie sytuacji. Moim zdaniem to wszystko mogło być bardziej rozbudowane. Jestem szalenie ciekawa, co przyniesie drugi tom, który mam nadzieję, że w ogóle zostanie wydany w Polsce. Przymykam oko na niedociągnięcia i mam nadzieję, że druga część będzie o wiele lepsza od tej. Uważam, że powinniście sięgnąć po Tusz, ponieważ jest to naprawdę coś świeżego, czego jeszcze nie było. Ciała pokryte tatuażami, chęć zostania zapamiętanym na zawsze, księgi skóry, specyficzne emocje, jakie towarzyszą członkom rodziny przy dotykaniu skóry swojego bliskiego zmarłego... To wszystko brzmi bardzo dobrze (choć może nieco strasznie) i jest naprawdę wciągające! Ze swojej strony serdecznie polecam - zarówno młodzieży, jak i starszym czytelnikom. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-09-2018 o godz 15:19 przez: verylittlebooknerd
„Tusz” to moim zdaniem kolejna taka książka, o której zrobiło się głośno ze względu na okładkę. Nie da się ukryć, że jest niesamowita. Ale spokojnie, zapewniam, że fabuła też jest warta uwagi! Leora żyje w świecie, w którym każdy uczynek i każda ważniejsza chwila w życiu musi zostać zapisana na skórze w postaci tatuażu. Imię, drzewo genealogiczne, kropki oznaczające ilość przeżytych lat, wybrana profesja, osiągnięcia… ale też przewinienia. Po śmierci skóra jest przerabiana na księgę, by każdy mógł ją przeglądać i dzięki temu pamiętać o zmarłej osobie. Oczywiście księgą stają się tylko ci, którzy sobie na to zasłużyli. Leorę poznajemy w momencie, w którym traci ukochanego ojca. Jest przekonana, że był on dobrym człowiekiem, więc już niedługo otrzyma jego księgę skóry. Nieoczekiwanie okazuje się, że tatuaże jej ojca zostały zmienione lub usunięte, a mężczyzna prawdopodobnie dopuścił się czynu najgorszego z możliwych. Bardzo podobał mi się skonstruowany przez autorkę świat, pomimo tego, że nie do końca wiadomo, jak to wszystko tam działa. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie autorka lepiej opisze to, co dzieje się za murami miasta w którym żyje Leora. Fabuła okazała się na tyle skomplikowana, że może naprawdę fajnie rozwinąć się w kolejnych tomach. Akcja z każdą kolejną stroną nabierała tempa, więc czytało mi się ją bardzo szybko. Ciekawy jest też motyw nienaznaczonych – ludzi, którzy nie chcą nosić tatuaży, przez co zostali wykluczeni ze społeczeństwa. To, co wydarzyło się na końcu, zwiastuje genialną kontynuację, na którą z niecierpliwością czekam. Główna bohaterka była czasami bardzo irytująca, ale jej głupie zachowania czyniły z niej prawdziwą, wielowymiarową postać. Niektórzy bohaterowie zostali przedstawieni dość płytko i tak naprawdę niewiele o nich wiemy, ale ci, którzy znaczyli nieco więcej w życiu Leory i w całej historii, są wykreowanie naprawdę ciekawie. Nie będę mówić kto dokładnie, ale co najmniej kilku z nich porządnie zaskoczyło mnie podczas czytania, i to tak, że moje spojrzenie na nich zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni. Autorka ma bardzo lekkie pióro i czuć, że jej książka jest skierowana raczej dla młodzieży. Bardzo dawno nie czytałam takiej typowej młodzieżówki z elementami fantastyki, więc była to miła odmiana od wszystkich „poważniejszych” książek, ale mimo to trochę żałuję, że historia nie jest chociaż odrobinę inaczej napisana. Wtedy na pewno odebrałabym ją jeszcze lepiej. Myślę, że ze spokojem mogę polecić tę książkę. Jest wyjątkowa, pomysłowa i oryginalna, a przeszkadzał mi w niej tak naprawdę tylko ten młodzieżowy styl. No i nie oszukujmy się, tę książkę warto mieć na swojej półce chociażby ze względu na przecudną okładkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-09-2018 o godz 21:17 przez: Natalia Zdziebłowska
Już dawno nie miałam okazji przeczytać tak żywej i poruszającej książki. Cała fabuła skupia się w okół Leory oraz jej rodziny. Głównym problemem w lekturze są tatuaże, które w kulturze społeczeństwa Leory, służą jako źródło sensu ich życia. Wszystkie inskrypcje zamieszczone na ciele ludzi z ich świata, opisują życie danej osoby. W zależności od tego, co zrobili przez swoje życie, wszystko to powstaje później na ich ciele, za sprawą tuszu. Jest jednak jeden mały szczegół. Nie wszyscy ludzie pragną żyć zgodnie z tradycją ludzi Zapamiętanych. "Uśmiecham się na myśl o ojcowskiej duszy bez skazy, która zostanie uznana za godną odejścia w zaświaty. Nie mogę się doczekać dnia jej ważenia. Tata był skórownikiem – to jego koledzy z pracy zdjęli z niego skórę i przygotowali ją do garbowania. On to samo robił z ich ukochanymi, a także z niezliczoną liczbą nieznanych osób, które trafiały do niego po śmierci." Po śmierci ojca Leora musi zmierzyć się z tragiczną prawdą o jego życiu. Szanowany i lubiany, dobry mąż i ojciec, przez całe swoje życie ukrywał prawdę o swojej przeszłości. Dla Leonory, odkrycie jego tajemnicy, staje się priorytetem. Co odkryje jej śledztwo? Kim był jej ojciec? Komu służył? Kim jest ona sama? Lektura wciąga już od pierwszych stron. Imponującym jest fakt, ile wydarzeń odgrywa się w przeciągu kilkunastu stron. Książka bardzo hipnotyzuje. Już na samym początku czułam do niej przywiązanie i wielką dawkę sympatii. Bardzo polubiłam główną bohaterkę. Jej historia w cudowny sposób zabiera czytelnika w świat wciągający oraz kuszący. Bardzo lekko i płynnie czyta się tę historię, ponieważ jest bardzo niesztampowo opisana. Pierwszy raz miałam przyjemność poznać tego typu historie. Dostrzegam, że autorka stworzyła coś nowego bardzo intensywnego. Czuję, że temat w jej powieści został wyczerpany, ale wiem że to jeszcze nie koniec. Jestem bardzo ciekawa kontynuacji. " Kiedy ten skazaniec umrze, ten symbol zostanie odczytany, ten symbol go obciąży, a wtedy jego księga zostanie zniszczona w płomieniach w sali wyroków. Jak można żyć, gdy naznaczono cię jako zapomnianego? Jak można żyć, gdy wiesz, że nic nie ma znaczenia, a na końcu czeka cię tylko śmierć i zapomnienie? Mam nadzieję, że trafię do grona zapamiętanych – przecież właśnie po to żyjemy. Ale życie tego mężczyzny zostało wymazane przez czarny atrament. Zapomniany." Bardzo polecam tę książkę. Na jej stronach rozgrywają się wydarzenia bardzo wciągające i poruszające. Jestem bardzo uradowana, że znalazłam dla niej czas. Jej poznanie było dla mnie chwilą radości i skupienia. Na pewno pragnę więcej. Mam nadzieję, że już niebawem poznam kontynuację tej fascynującej serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-06-2019 o godz 22:39 przez: Maitiri
"Tusz" to pierwszy tom cyklu "Księgi skór" Alice Broadway i jednocześnie debiut autorki. Chyba nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, jeśli napiszę, że po „Tusz“ sięgnęłam zauroczona okładką. Bo jest obłędna ❤ Pod piękną oprawą spodziewałam się otrzymać równie zachwycającą treść. Czy ta pozycja sprostała moim oczekiwaniom? Dała radę, chociaż nie zachwyciła mnie tak, jak się spodziewałam. Momentami nawet przeraziła, kiedy wyobraziłam sobie jak wyglądało tworzenie księgi skór. No bo takie praktyki, jak ściąganie skóry z człowieka i robienie z niej księgi nie są typowymi motywami, jakie możemy spotkać w literaturze. Nie byłabym jednak szczera pisząc, że nie zaciekawiło mnie to. Bo chociaż brzmi to przerażająco, motyw ten jest czymś nowym, świeżym, oryginalnym . Samo tatuowanie ciała od narodzin jest interesującym wątkiem, tak samo jak podział ludu na naznaczonych i buntowników, których skóra nie jest pokryta tatuażami. Ci drudzy są bardzo tajemniczy, nie da się nic o nich z ich skóry dowiedzieć . Leora wie, że ludzie ci są źli, niebezpieczni. Takie opinie słyszy od urodzenia, ślepo wierzy w to, co mówią inni. Tak została wychowana, tatuaże są integralną częścią jej osoby, tak samo jak wierzenia jej ludu. Te niezwykłe znaki na ciele są dla niej tak bardzo ważne, że po ukończeniu szkoły chce zostać tatuażystką. Jednak po śmierci ojca coś się zmienia. Na jaw zaczynają wychodzić skrywane od dawna sekrety, o których Leora nie miała pojęcia. Do dziewczyny zaczyna docierać, że była okłamywana, zaczyna wątpić w słuszność prawd, które słyszała i w które wierzyła całe swoje życie. Jej życie w jednym momencie wywraca się do góry nogami. Nie wie już w co wierzyć, komu ufać. Wszystko zaczyna się walić. A może to całkiem nowy początek? Autorka stworzyła unikatowy, ale też uniwersalny świat, w którym każdy zna każdego, albo tak im się wydaje. No bo jak ukryć cokolwiek przed innymi, kiedy wszystkie nasze czyny zostają wytatuowane na ciele? Nie da się. A jednak. Są w tym świecie tajemnice, które Leora zaczyna odkrywać po śmierci ojca. Wszystko, w co wierzyła przez całe życie, okazuje się być stekiem kłamstw. Zaczyna wątpić, zaczyna poszukiwać odpowiedzi. Wielkie brawa należą się autorce za oryginalny pomysł, interesującą, przyciągającą uwagę fabułę i ciekawy, nieco mroczny klimat powieści. Podobało mi się, polecam 😊 Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu We need Ya. Pełna recenzja na blogu: https://maitiribooks.wordpress.com/2019/05/29/tusz-alice-broadway/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2019 o godz 09:17 przez: Edyta Giersz
„Nie boimy się umrzeć. Kiedy nasze tatuaże trafią bezpiecznie do księgi, żyjemy nawet po śmierci. Historia wyryta na ciałach przetrwa wieki – jeśli ktoś jest tego wart. Jeśli zachowamy słowa, obrazy i chwile wymalowane na naszej skórze, nasze życie będzie wieczne. Otaczają nas martwi, ale tak długo, jak ich księgi skór są czytane, a imiona wspominane, tak długo wciąż żyją.” Leora żyje w świecie, w którym nic się nie ukryje. Wszystkie ważne wydarzenia, dobre i złe uczynki oznaczane są na ciele każdego mieszkańca Saintstone w formie tatuaży. Pośmiertnie ze skór wykonywane są księgi, aby każdy członek społeczności mógł pozostać zapamiętany. Jednakże warunek jest jeden – trzeba być wartym zapamiętania żyjąc zgodnie z wierzeniami i tradycjami ludzi naznaczonych. Kiedy umiera ojciec Leory, dziewczyna jest przekonana że jego księga ze skór wróci do ich domu, bo wiodł takie życie aby zostać zapamiętanym. Wkrótce okazuje się jednak, że jego księga jest niekompletna, i zarówno ojciec jak i matka mieli przed nią tajemnice. Jak z tą wiadomością poradzi sobie Leora? Wiecie jak to mówią – nie ocenia się książki po okładce. Ale nie ma co ukrywać, że ona tutaj pierwsza rzuca się w oczy – jest przepiękna! Jak się okazuję, książka Alice Broadway to nie tylko piękna okładka ale także doskonała treść. Choć jest to książka dla młodzieży, historia Leory jest tak wciągająca, że przeczytałam ją w ciągu kilku godzin. Tak naprawdę do samego końca nie wiedziałam czego się spodziewać, autorka doskonale poprowadziła fabułę - z mnóstwem niewiadomych, przez co w żaden sposób książka nie była przewidywalna, a przyznaję że uwielbiam takie opowieści. Postać Leory zasługuje na uznanie. Mimo, że zmagała się trochę ze swoją pewnością siebie, była nieśmiała i zdecydowanie miała zbyt niskie poczucie własnej wartości, to jednocześnie była odważną i silną, ponieważ od początku do końca walczyła o to w co wierzyła i trzymała się tego. Sam pomysł na fabułę był bardzo interesujący i przemyślany – wizja świata gdzie wszystko wytatuowane jest na twojej skórze i ukazana zostaje cała historia twojego życia, to świat choć trochę niepokojący to jednak zaskakujący. Dodatkowo autorka w treść wkomponowała krótkie bajki, które moim zdaniem umilają nam czas i fajnie ubarwiają nam historię Leory. „Tusz” to moim zdaniem naprawdę dobra młodzieżówka i przede wszystkim bardzo dobry wstęp do trylogii. Zupełnie nieoczekiwany zwrot akcji na końcu sprawia, że mamy zdecydowanie ochotę na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-09-2018 o godz 20:32 przez: Izabela Kruczkowska
Opis zapowiadał nam naprawdę interesującą młodzieżówkę. Książka miała naprawdę niezły pomysł, wszystko mówiło nam, że to kolejna genialna młodzieżówka, no ale... Musiało pojawić się, to "ale". Mi podczas czytania przeszkadzał sposób, w jaki książka została napisana, a tak dokładniej jej język. Tak prosty, taki młodzieżowy, że aż za bardzo. Niektóre dialogi był według mnie dość nienaturalne i osobiście nie widzę ich w prawdziwym życiu. Wiadomo, że czasem fajnie jest, jak książka jest napisana nieco prościej, dosadniej i autor nie opisuje nam na pół strony obdartych drzwi, ale to dla mnie było już za dużo. Nie robi, to z tej książki, pozycji złej, ale ja na przykład wiem, że będąc młodszą, dużo lepiej bym się przy niej bawiła niż teraz. Nie związałam się także zbytnio z główną bohaterką, ba!, ja nawet nie zapamiętałam jej imienia, a jej matki owszem, nawet matki jej przyjaciółki. Jest ona zarazem nieco dziecinna, a czasem zdarza jej się palnąć coś mądrego. Fajne, że na kartach już tego tomu, widać, jak Leora dojrzewa, pod wpływem wydarzeń, które dzieją się w jej życiu, tylko tutaj też nie jestem pewna, czy to nie jest zbyt duża zmiana, jak na jedną książkę, na zaledwie parę tygodni, czy miesięcy, które śledzimy w jej życiu. W książce w zasadzie także dość niewiele się dzieje. Są tu drobne akcje, ale wiele z nich to po prostu zdarzenia z życia codziennego, takie zapychacze, nic co pchałoby fabułę naprzód. Książka jest też dość schematyczna, nie ma tutaj zbyt innowacyjnych wyjść z danych sytuacji, więc jak ktoś zna już pewne schematy, to może być nieco zawiedziony, tym jaką drogą postanowiła podążyć autorka w niektórych sprawach. Fajnym urozmaiceniem są baśnie, podania, legendy, czy jak to tam jest nazwane, które serwuje nam autorka. Jednak według mnie mogła ona wykazać nieco więcej własnej inicjatywy i mniej wzorować się na naszych własnych baśniach. Szczegóły są zmienione, ale jako takie baśnie są często praktycznie takie same. Szczególnie ta o Śpiącej Królewnie. Jak patrzę na to subiektywnie, to zawiodłam się na tej książce, zainteresowała mnie, ale nie jestem jeszcze pewna, czy na tyle, że będę chciała sięgnąć po kolejne tomy. Patrząc na to obiektywnie, wiem jednak, że jak ktoś nie ma zbyt dużego doświadczenia z młodzieżówkami, albo zwraca uwagę na inne rzeczy niż ja, to ta książka może mu się spodobać. Decyzje pozostawiam wam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Broadway Alice

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nasz ostatni dzień Silvera Adam
4.5/5
23,78 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gołąb i wąż Mahurin Shelby
4.5/5
24,07 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vicious. Nikczemni Schwab Victoria
4.6/5
24,05 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wisielcza Góra Hendel Paulina
4.8/5
24,95 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krew i miód Mahurin Shelby
4.2/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vengeful. Mściwi Schwab Victoria
4.5/5
24,59 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tkając świt Lim Elizabeth
4.3/5
24,59 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Raz wiedźmie śmierć Faber Adam
4.4/5
26,44 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczny duet Schwab Victoria
4.4/5
23,42 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego