Topieliska (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 23,17 zł

23,17 zł 39,90 zł (-42%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Przydryga Ewa Książki | okładka miękka
23,17 zł
asb nad tabami
Hunter Cara Książki | okładka miękka
25,91 zł
asb nad tabami
Carter Chris Książki | okładka miękka
25,21 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Telefon z przychodni wyrywa Polę ze snu. Okazuje się, że jej trzyletni synek wraz ze swoim tatą nie pojawili się na umówionej wizycie. Gdy Pola nie może skontaktować się ze swoim mężem, mimo szalejącej za oknem zamieci, decyduje się pojechać do przychodni. Po drodze jest świadkiem prowadzonej nad rzeką akcji ratunkowej. Na jej oczach dźwig wyławia samochód z roztrzaskaną przednią szybą. W pustym wraku Pola rozpoznaje nissana Kuby... Zamarznięte ciało jej męża zostaje wyłowione z rzeki kilka dni później. Zwłoki ich synka nie zostają jednak odnalezione. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek - Jakub nie zdołał uwolnić z pułapki ani siebie, ani dziecka. Tak brzmi oficjalna wersja...

Mijają dni, a nad dobrym imieniem Kuby zaczynają się zbierać czarne chmury. W pracy dopuścił się kilku matactw i zapewne w związku z tym był szantażowany. W odległej przeszłości Kuby mnożą się kolejne luki, a główną z nich wypełnia tajemnicza dziewczyna, która kilkanaście lat wcześniej utonęła w kaszubskim jeziorze...
Spirala obłędu zacieśnia się w trakcie przeszukiwania domu małżeństwa. W piwniczce na wina policja natrafia na zamknięte w metalowej skrzyni szczątki małego dziecka...

"Ta książka wessie i odbierze dech!"
Max Czornyj

"Mroczna, zagadkowa i nieodkładalna. Czekam na więcej!"
Marcel Moss

"Trzyma w napięciu od pierwszej strony!"
Katarzyna Puzyńska

Powyższy opis pochodzi od wydawcy

Tytuł: Topieliska
Tytuł oryginalny: Topieliska
Autor: Przydryga Ewa
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-05-19
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 25 x 204 x 137
Indeks: 37938130
 
średnia 4,4
5
105
4
47
3
14
2
6
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
99 recenzji
3/5
27-05-2021 o godz 11:16 ilona01 dodał recenzję:
W przypadku "Topielisk" Ewy Przydrygi sprawdza się zasada - co za dużo to niezdrowo. Oceniając całokształt jestem tą książką mocno zniesmaczona... Zaczynając od początku. Fajna, tajemnicza okładka odgrywa dużą rolę, patrząc na nią nabieramy przekonania, że czeka nas historia pełna tajemnic, gęsta i mroczna, a dodając do tego ciekawy opis niejeden czytelnik się skusi. Już na wstępie pragnę rozwiać wszelkie wątpliwości i spuścić nieco powietrza - nie czeka na nas tu nic, co mogłoby nas zachwycić. Przedstawiona w obecnej formie opowieść nie wzbudziła we mnie żadnych emocji, nie pociły mi się ręce, ani nie opadła szczęka nawet tuż po zapoznaniu się z zakończeniem. Trzymając się głównego nurtu powieści mamy już na wstępie zaserwowaną dość gwałtowną i szybką akcję - w nieszczęśliwym wypadku ginie mąż i syn. Przy czym nie odnalezione zostaje ciało syna. Już wiemy, że musimy się nastawić na historię o charakterze poszukiwawczym. Gdyby tylko pozostać na tym schemacie fabularnym być może całość wyglądałaby składnie, jednak schody zaczynają się dalej. Otóż oprócz tego serwowany jest nam motyw molestowania siostry głównej bohaterki, trudne relacje rodzinne, tajemnice, których nie udało zabrać do grobu mężowi, pojawiają się wątki oniryczne, do tego żałoba, trauma i problemy psychiczne. Słowem mydło i powidło. Autorka wetknęła wszystko możliwe co tylko się dało zmieścić, a stron mamy tylko 320. Książka ma swój potencjał, bo pomysł z rolą snów jest dość ciekawy i gdyby go rozwinąć, a zrezygnować z mnóstwa innych wątków, które i tak nie znalazły swojego finału mogłoby być o wiele bardziej interesująco. Rozwiązanie fabularne może nam się podobać lub nie, jeśli mam wyrazić swoją opinię, to zakończenie jakie otrzymaliśmy nie było najlepszym pomysłem. Nie zamierzam tu spojlerować, bo znajdą się i tacy, którzy przeczytają z ciekawości, nie chcę odbierać im tej radości. Jednak moją uwagę przykuł jeden szczegół - kiedy ginie dziecko matka robi wszystko, aby je odnaleźć, przynajmniej dla większości to normalna reakcja , natomiast tu główna bohaterka Pola angażuje się w rozwikłanie tajemnic męża i tam skupia swoja uwagę. Szanuję wizje autorki, to jej książka, jednak całość wydaje się mocno odrealniona. Możemy przymrużyć oko na pewne rozwiązania, tylko czy ja w tym momencie jeszcze mam ochotę i zainteresowanie, aby czytać dalej? Autorka zbyt wiele wątków chciała tu przemycić, a zbyt wiele wcale nie oznacza lepiej i ciekawiej. Co mogłoby uratować tą książkę? Bohaterowie? Z pewnością mogliby, jednak postacie nie mają tu charakteru, są płaskie i nijakie. Analizując po kolei o głównej bohaterce Poli wiemy tylko tyle, że miała problemy rodzinne, żadnych cech szczególnych, podobnie o jej mężu tez wiemy niewiele, poza tajemnicami, które po sobie pozostawił. W tych osobach nie ma życia, nie ma energii, a skoro oni pozbawieni są emocji to jak ja mam być zainteresowana? Klimat? Przyznam, że gdy zawodzi wszystko inne, książkę czasem ratuje sama atmosfera, a ta była wielokrotnie reklamowana już nawet na samej okładce. Nie odnajdziemy tu żadnych opisów, nawet stanu duszy bohaterki, jej lęków i obaw, traumy - tego też zabrakło. Jest tylko kilka wzmianek na temat pogody i padającego śniegu i to na tyle. Gdzie ten duszny i gęsty klimat? Całość wypada płasko, bez emocji, a to dlatego, że co chwila przeskakujemy po kolejnych wątkach i tym sposobem nie możemy skupić uwagi na jednym, nie możemy się zatem zaangażować. Reasumując nie jest to książka, która mi się podobała i którą czytałabym z zainteresowaniem. Kilka pop-twistów, które pojawiło się znienacka nie uratowały niestety fabuły. Wątek oniryczny, gdyby został bardziej rozwinięty, a reszta pobocznych wątków zmniejszona o połowę, lub zebrana w zamkniętą klamrę może uratowałyby fabułę.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
3/5
15-06-2021 o godz 16:34 Zaczytany Kącik dodał recenzję:
Do przeczytania najnowszej książki autorki E.Przydryga nikt nie musiał mnie namawiać. Już sama okładka mnie zachęciła. Ukazuje ona dom pośrodku lasu. Widok jest ponury. Skojarzył mi się z horrorem i serialem "Miasteczko Twin Peaks". Do lektury skłaniają też okładkowe blurby. Dowiadujemy się z ich min., że książka jest "mroczna, zagadkowa i nieodkładalna"(Marcel Moss). Na pierwszych stronach zostały umieszczone fragmenty recenzji znanych blogerek. Wszystkie są pełne zachwytu. Niestety, moje zdanie jest odmienne. Długo zastanawiałam się dlaczego. Fabuła: Już sam początek mnie nie zaskoczył. O treści dowiedziałam się z opisu umieszczonego na tylnej okładce. Bardzo żałuję, że go przeczytałam. Odsłoniło ono przede mną wiele istotnych szczegółów. A wystarczyło tylko wspomnieć, że główna bohaterka straci w wypadku męża i syna. Niestety, dowiedziałam się, co wydarzy się później i z jakimi problemami przyjdzie zmierzyć się Poli. Nie bardzo rozumiem dlaczego zamiast skupić się na poszukiwaniach synka, autorka funduje swojej bohaterce mnóstwo traumatycznych zdarzeń. W książce zostały poruszone tematy molestowania, prostytucji, szantażu, śmierci bliskiej osoby i inne. Moim zdaniem jest ich za dużo. Czułam się nimi przytłoczona. Irytowała mnie też siostra głównej postaci. Nigdy nie zwaracała się do niej po imieniu. Ciągle powtarzała "sis". Na plus należy ocenić wątek oniryczny. Polę dręczy sen. Od dawna ten sam. To było ciekawe, zastanawiałam się co może oznaczać. Pola szuka pomocy u terapeutów. Przypadkiem trafia na specjalistkę od świadomych snów. Jednak nie otrzymuje wsparcia. Uważam, że ten temat mogł być lepiej poprowadzony. Zabrakło mi jakiegoś rozwinięcia. "Ostatnio z trudem poruszam się po tej onirycznej przestrzeni, którą mam dookoła siebie, śnię sen, a raczej koszmar, z którego nie mogę się wybudzić.” Jak już wspomniałam, Pola w tragicznym wypadku traci męża. W samochodzie był z nim mały Jaś. Jego ciało nie zostało odnalezione. Byłam pewna, że zrozpaczona matka zrobi wszystko, by wyjaśnić tą sprawę. Nic bardziej mylnego. Skupiła się na podejrzeniach o nieuczciwosci męża. W tym celu odwiedza jego rodzinę i przyjaciół. Dla mnie to jakiś absurd. Nie rozumiałam jej postępowania. Nie udzieliła mi się jej rozpacz. Nie poczułam, żeby przeżywała swoją żałobę. Zupełnie, jakby ważniejsza była przeszłość jej męża, jego tajemnice i młodzieńcze zauroczenia. Klimat powieści: czytając opis liczyłam na mroczną atmosferę. Nic takiego nie poczułam. Nie byłam przerażona, nie wzruszyła mnie historia wypadku. Odebrałam ją bez emocji. Nawet opisy lasu i drewnianego domku nie zrobiły na mnie wrażenia. Bardzo żałuję. Zakończenie: najmocniejsza część tej historii. W żaden sposób nie mogłam go przewidzieć. Byłam zaskoczona. Wszystkie wątki niczym puzzle ułożyły się w całość. Moje uwagi: -wydawca obiecuje w opisie "mistrzowsko budowane napięcie i duszny psychodeliczny klimat". Nic takiego nie poczułam. -za dużo wątków -bardzo dobry pomysł na fabułę -nieprzewidywalne zakończenie Podsumowanie: "Topieliska" to thriller psychologiczny. Nie spodziewajcie się jednak książki z krainy dreszczowców. Polecam ją czytelnikom, którzy lubią bogatą w liczne wątki fabułę oraz zaskakujące zakończenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
2/5
04-07-2021 o godz 11:08 Anonim dodał recenzję:
Życie pisze różne historie... Czasem są one drastyczne, czasem zaś nieprawdopodobne . Książka która zachwyciła wielu recenzentów. Wysokie oceny skłoniły mnie do przeczytania tej historii. Dlaczego zawsze musi być tak że jeśli wszystkim coś się podoba tu mnie akurat musi się nie podobać ? Historia rozpoczęła się bardzo obiecująco. Bynajmniej tak mi się zdawało ponieważ po przeczytaniu pierwszych trzech stron już dopatrzyłam się nieścisłości. Dopiero co autorka opisywała początek dnia, gdzie mąż krzątał się po domu zanim wyjechał z synem do lekarza a tu już nagle telefon od recepcjonistki że dziecko nie zjawiło się na kontroli w ośrodku. Te dwa " wydarzenia" rozgrywały się na jednej stronie, w ciągu kilku sekund... Niestety takich nieścisłości było więcej. Wyglądało to tak jakby autorka chciała bardzo szybko przejść do kolejnej sceny, tak naprawdę nie kończąc poprzedniej. Akcja rozgrywała się bardzo monotonnie. Do tego zbyt duża ilość opisów. Rozległe opisywanie otoczenia, roślin, ubioru ogromnie mnie przytłaczały ale i wyzbywały jakiekolwiek uczucie napięcia. No właśnie co do napięcia. W mojej ocenie nie było go wcale. Autorka starała się budować sceny które w pewien sposób mogły by wyrażać grozę, niestety gdzieś w punkcie kulminacyjnym wątek grozy został pomijany. Dlatego też bardzo trudno jest mi zaliczyć tę historię do gatunku thriller. Całość okazała się bardzo przewidywalna i tak naprawdę w momencie kiedy pojawiła się postać siostry Igi i pokojarzyłam w jakich momentach się ona pojawia, czy z kimś rozmawia itp. to od razu wiedziałam z czym będzie wiązać się ta historia. A więc moja ciekawość została rozwiana całkowicie już na początku książki. Autorka starała się opisywać wszystko bardzo dokładnie przez co też w pewien sposób dawała odpowiedź na stawiane pytania. Zbyt wiele przemyśleń, opisów ale i wątków które zbyt wiele nie wnosiły, ale i zostały nie dokończone! Do teraz nie jestem w stanie powiedzieć co ze śmiercią Kuby miała wspólnego tragiczna śmierć jego siostry. Co takiego wniosła w to wszystko postać kobiety " z lasu" o dziwnym imieniu ? Te wątki rozwinęły się do pewnego momentu I nagle zostały urwane. Czekałam czy coś jeszcze się rozwinie, ale niestety nic takiego się nie stało. Co do zakończenia... Fakt było dobre, ale za szybko rozegrane. Dopiero co główna bohaterka uciekała przed policją, szukała rodziny która zajmował się jej mąż, twierdziła że nic nie pamięta, nic nie wie i nagle otrzymujemy całe zakończenie sprawy gdyż kobieta nagle wszystko sobie przypomina... To było dla mnie bardzo dziwne, gdyż z jednej strony nie było żadnych przesłanek które mogły by mnie naprowadzić że w tym momencie nastąpi rozwiązanie ale wydało ono mi się także takie nieprzemyślane, zbyt szybkie. Do tego opinia lekarza który nagle stwierdził że wydarzenia dotyczą nie roku 2020 a 2017... Z kad mógł to wiedzieć ? Takie kolejne niedopatrzenie. To co jeszcze mnie zastanawia to sny głównej bohaterki. Z jednej strony coś wnosiły, i ukierunkowały mnie na rozwiązanie tej sprawy, natomiast nadal nie wiem co robiły tam te kruki.. nie wiem czy ja aż tak nieuważnie czytałam ? Czytałam tą książkę od deski do deski, zresztą jak każdą i dawno nie spotkałam się z tak wieloma niedopatrzeniami. Dotąd książki autorki bardzo mi się podobały, no niestety Topieliska strasznie mnie do siebie zniechęciły. Patrząc na styl pisania, który był tutaj trudny, nawet przeniesienie tej historii do wyobraźni okazało się dla mnie ogromnym wyzwaniem. W mojej ocenie jest to najsłabszą książka autorki, bardzo przewidywalna, bez charakterystycznych postaci, z niedokończonymi wątkami. Wiem że książka ma swoich zwolenników i pewnie będzie ich miała więcej. Natomiast ja uznaje zasadę aby najlepiej przeczytać i sprawdzić samemu:) Może akurat Wam będzie się podobać ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
09-06-2021 o godz 13:47 Kamila dodał recenzję:
Powieść zaczyna się niewinnie. Trafiamy na noworoczny poranek małżeństwa, które dzień wita niechętnie. Jest w tym ciepło i jest bliskość, której nie psuje nawet podróż męża z synem do kliniki, gdzie małego czeka wyciąganie szwów. Dopiero ich przedłużająca się nieobecność sprawia, że czytelnika opuszcza odprężenie. Wypadek samochodowy. Auto wpadło do rzeki, mężczyzna utonął, a chłopiec zaginął. Ekipa poszukiwawcza już się poddała, ale matka wciąż wierzy, że jej dziecko żyje. Kobieta nie mogąc odpuścić, szuka jakichkolwiek wskazówek, chwytając się każdego tropu. Wraz z kolejnymi stronami stopniowo ich przybywa, gdy kolejne sekrety męża wychodzą na jaw. Ewa Przydryga stworzyła thriller psychologiczny, od którego nie mogłam się oderwać. Były momenty, gdy główna bohaterka odpychała mnie od siebie chociażby podejściem do siostry, ale nie zniechęcało mnie to przed dalszą lekturą. Początkowo dostrzegałam również jakieś małe zgrzyty, ale gdy wszystkie sekrety wyszły na jaw, każdy z nich nabrał sensu. Napisanie o „Topieliska" czegoś konkretnego, co nie podchodziłoby pod spoiler, jest zadaniem trudnym. Przede wszystkim jednak powinnam zaznaczyć, że wraz z przebiegiem akcji granica między jawą a snem coraz bardziej się zaciera. Pola — główna bohaterka — zmaga się z depresją, z zaburzeniami snu i z omamami. Nie potrafi poradzić sobie ze stratą, jakiej doświadczyła, a największym oparciem dla niej jest siostra, która postanawia z nią zamieszkać. Kobiety nigdy nie były blisko, ale łączą siły, by razem przetrwać ten trudny czas. Próbują ze sobą rozmawiać i lepiej się poznać, co różnie im wychodzi. Pola momentami ogromnie działała mi na nerwy swoim brakiem empatii względem działań siostry, ale gdy PRAWDA wyszła na jaw... Wszystko wskoczyło na swoje miejsce, wszystko nabrało sensu. Autorka urzekła mnie swoim stylem już w „Miała umrzeć", ale tak jak w jej wcześniejszej książce dostrzegałam drobne niedociągnięcia, tak tym razem nie mam jej nic do zarzucenia. Przydryga stworzyła wciągającą opowieść o ludzkiej psychice. Bohaterka jest zwykłą osobą, która na własną rękę próbuje rozwikłać zagadkę, jaka stanęła na jej drodze. Momentami zdaje się podążać po omacku, ale dzięki temu staje się bohaterem z krwi i kości. Takim, który czasami błądzi, ale uparcie dąży do obranego przez siebie celu. W tle śledztwo przeprowadza policja, ale na karty powieści wkracza ono jedynie od czasu do czasu. To Pola jest bowiem najważniejsza. Jej działania i jej uczucia. Jest w tym ogromny ciężar, który został czytelnikowi podany na tyle zgrabnie, że tekst czyta się z lekkością. Słyszałam, że początki pisarskiej kariery Ewy Przydrygi bywały różne, ale teraz zdecydowanie należy już do grona autorek, które tworzą historie na dobrym poziomie. Dostarcza mi wielu przyjemności za każdym razem, gdy mam okazję utonąć w wykreowanym przez nią świecie i jestem jej za to wdzięczna. „Topieliska" natomiast to znakomita przygoda i fanom thrillerów z mocnym wątkiem psychologicznym zdecydowanie ją polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
29-06-2021 o godz 12:06 Pinko dodał recenzję:
Mroźny poranek, jak każdy kolejny. Pola ma jechać z Jasiem do lekarza, lecz już po oderwaniu głowy od poduszki wie, że nie da rady. Potężny ból głowy i dreszcze to wyraźny efekt sylwestrowego wyjścia na mróz w samej sukni. Budzi męża, Kubę, a ten już po chwili jest gotowy drogi. Ostatnim, co wryje się w jej pamięć, będzie pomponik na niebieskiej czapce jej synka, wesoło podskakujący w rytm kroków Kuby. Bo nagle nie ma już niczego więcej prócz tego wspomnienia. Nie będzie już kolejnych, wspólnych chwil. Kuba i Jaś nie docierają do przychodni; przerażona kobieta wsiada w samochód i dojeżdża do miejsca, w którym doszło do wypadku. Policja przeszukuje wrak, jednak już na pierwszy rzut oka widać, iż jest kompletnie puste. Jej ukochanych chłopców w nim nie ma. Dopiero po kilku dniach policja otrzymuje zgłoszenie o odnalezieniu ciała męża Poli w rzece, kilka kilometrów od miejsca zdarzenia. Po Jasiu jednak ani śladu. Kobieta kurczowo trzyma się nadziei na odnalezienie dziecka, choć zainteresowanie społeczeństwa losem chłopca stopniowo opada, przykrywane kolejnymi sprawami. O dziwo to Ida, siostra bliźniaczka zrozpaczonej matki wspiera ją i zagrzewa do dalszych poszukiwań. To ona także przypomina sobie pewną informację o Kubie. Po nitce do kłębka- nagle na jaw wychodzą kolejne półprawdy i kłamstwa jej męża. Ale może właśnie one pomogą Poli odnaleźć synka... Miałam już dwukrotną przyjemność spotkania się z twórczością pani Ewy; przed tą lekturą zastanawiałam się, czym tym razem mnie zaskoczy. Nie powiem, patrząc na mroczną okładkę miałam ochotę porzucić dotychczasowe lektury i od razu sięgnąć po Topieliska, tak bardzo mnie intrygowała! Jednak -jak zawsze- miałam też drobne obawy, bowiem magnetyczny front to nie wszystko. Ba, często to jedyna dobra rzecz w książce... na szczęście tym razem się udało. Rzecz rozpoczyna się wraz ze śmiercią męża Poli, Kuby i zaginięciem ich syna, Jasia. Zrozpaczona kobieta wciąż kurczowo trzyma się nadziei na odnalezienie dziecka, jednocześnie cierpiąc po stracie ukochanego. Jednak coś, co na stypie powiedział wuj Kuby nie pasuje jej do historii opowiadanej przez męża. Od starszego mężczyzny dowiaduje się także o tragicznej śmierci siostry jej męża, Laury. Szkopuł w tym, że Pola nie miała zielonego pojęcia nie tylko o utonięciu dziewczyny, lecz w ogóle o jej istnieniu. Wspierana przez narwaną siostrę bliźniaczkę, rozpoczyna poszukiwania prawdy. Tajemnice -te obecne i te z przeszłości- to nie jedyne, co zaprząta głowę naszej głównej bohaterki. Od około dwóch lat, co noc śni ten sam koszmar, którego głównym punktem jest obecność kruka oraz mężczyzna, prowadzący ją dokądś. Również Ida, a dokładniej jej destrukcyjne zachowanie i smutna przeszłość w cieniu rodzinnego domu sprawiają, że Pola już nie wie, kim tak naprawdę są jej bliscy i jak mroczne sekrety skrywają. Chyba byłam za bardzo pochłonięta chęcią jak najszybszego rozwikłania zagadek, gdyż prawdopodobnie coś mi umknęło- powód, dla którego w ogóle umieszczono w książce wątek tajemniczej siostry Kuby. Patrząc z perspektywy całości zastanawiam się, co ów fragment miał wnieść do historii- dowód na to, że mąż miał przed Polą tajemnice już od wielu lat? Trudno mi jednoznacznie orzec, więc napiszę tylko tyle- w żadnym wypadku nie zaburza to toku wydarzeń. To po prostu taka luźna refleksja. Topieliska to lektura bardzo ciekawa, mroczna; miałam wrażenie, że nad każdym z bohaterów wisi jakiś cień, że żadna z postaci nie jest wolna od swojej przeszłości, a wszyscy są w jakiś sposób naznaczeni. Byłam ciekawa, co oznaczają dziwne sny Poli i czy Ida naprawdę jest tą, za którą kazano nam ją uważać. Właściwie na każdym kroku mamy jakąś tajemnicę do rozwikłania, a pani Przydryga skrzętnie z nami pogrywa. Już, już chwytasz koniec nici, która ma poprowadzić Cię prostą drogą do rozwiązania, a tu niespodzianka... nić pęka. Nasza polska autorka po raz kolejny udowodniła nam, że potrafi pisać i robi to bardzo dobrze. Z niecierpliwością czekam na kolejną perełkę jej autorstwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-05-2021 o godz 16:11 Kasandra dodał recenzję:
"Mglisty poranek, szalejąca za oknem zamieć śnieżna i jedna prośba, która zmieni wszystko". Chłodnym, styczniowym porankiem Pola dostaje telefon z przychodni, informujący ją, że jej mąż Kuba i trzyletni synek Jaś nie dotarli na umówioną wcześniej wizytę. Kobieta więc próbuje, niestety nieskutecznie, skontaktować się z ukochanym. Po kilku nieudanych połączeniach, mając złe przeczucia wsiada w samochód i jedzie tą samą trasą, którą rano miał jechać Kuba, mając nadzieję, że na niego natrafi. I natrafiła... Na wozy policyjne na moście. Okazuje się, że samochód jej męża wpadł prosto do rzeki. Kilka dni później płetwonurki wyławiają zamarznięte ciało Kuby. Po Jasiu jednak nie ma ani śladu. Wszystkie okoliczności wskazują na nieszczęśliwy wypadek. Pola po pogrzebie próbuje poradzić sobie ze stratą i trzyma się kurczowo nadziei, że może chociaż jej synek jakimś cudem ocalał i policja lada moment zapuka do drzwi, oddając chłopca w ręce matki. Jednak te nadzieje zostają wnet rozwiane, a nad dobrym imieniem Kuby zaczynają zbierać się czarne chmury. Pola odkrywa, że dopuścił się kilku przekrętów i przez to był w ostatnim czasie szantażowany. Dodatkowo, kobieta prowadząc drobne śledztwo na własną rękę dowiaduje się, że jej ukochany i lojalny mąż miał przed nią wiele tajemnic nie tylko z przeszłości, ale i z ich teraźniejszego życia. Kiedy jednak natrafia na trop informacji o tajemniczej śmierci bliskiej Kubie dziewczyny, która kilkanaście lat wcześniej utonęła w kaszubskim jeziorze, czerwona lampka naszej bohaterce się w głowie zapala. Ponadto policja w trakcie przeszukiwania domu Poli i Kuby, w piwniczce na wina dokonuje wstrząsającego odkrycia... Emocje jeszcze mi po tej książce nie opadły, choć skończyłam ją czytać wczoraj wieczorem. Cała ta historia ma masę luk, niedopowiedzeń, aż do pewnego przełomowego momentu, który wrył mnie w fotel. To jak człowiek radzi sobie z żałobą i jaki wpływ mają na nas traumy z przeszłości, to jest istny obłęd. Zaczytując się w "Topieliskach" dzięki przyjemnemu stylowi pisania pani Ewy łatwo było mi poczuć się w skórze głównej bohaterki. Cała powieść, prócz zawartych w niej mroku, dramatyzmu, tajemniczości i tragedii zawiera w sobie wgląd w ludzki umysł i to, co się z nim dzieje po stracie, po traumatycznych wydarzeniach z przeszłości; ukazuje skutki PTSD, czyli zespołu stresu pourazowego. Autorka pokazuje nam poprzez postać Poli jedne z najmroczniejszych czynników ludzkiej psychiki. Przy ostatnich rozdziałach serce waliło mi jak młotem - sama nie wiem, czy to ze stresu, podekscytowania czy z ogromnego napięcia, jakie we mnie ta książka wywołała. Czytałam chyba tak szybko jak nigdy, chcąc jak najszybciej dowiedzieć się jak cała ta mroczna historia się zakończy. Z całą pewnością sięgnę po resztę powieści pani Ewy Przydrygi, bo moją pierwszą randką z jej twórczością jestem oczarowana. Polecam gorąco! Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Muza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2021 o godz 13:17 Jolanta dodał recenzję:
Mroźna zima, zamglony poranek, szalejącą za oknem zamieć śnieżna i jedno zdarzenie które na zawsze zmieni życie głównej bohaterki - Poli Szulc. Kiedy Pola dostaje wiadomość z przychodni, że jej mąż Kuba wraz z synkiem nie zjawili się na umówionej wizycie kobieta przeczuwa, że wydarzyło się coś złego. Pomimo nieprzychylnych warunków pogodowych i wysokiej gorączki, Pola postanawia odwiedzić ośrodek zdrowia w celu uzyskania jakichkolwiek informacji na temat swojej rodziny. Podczas drogi do miejsca docelowego, mijając most jest świadkiem wypadku drogowego. A podczas prowadzonej akcji ratunkowej, wyławianym wrakiem z rzeki okazuje się auto Poli i jej rodziny. Właśnie w tych rozdzierających serce okolicznościach czas staje w miejscu, a życie kobiety zmienia się w jedną bolesną rozpacz... Po kilku dniach ekipa ratunkowa odnajduje w rzece zamarznięte ciało Kuby.Natomiast zwłoki Jasia nadal zostają nie odnalezione co utwierdza tylko matkę w przekonaniu, że jej syn nadal żyje! Kobieta postanawia się nie poddawać i na własną rękę rozpoczyna żmudne poszukiwania, które dostarczą jej wielu tajemnic kłamstw oraz prawdy z którą będzie musiała się zmierzyć! ~Cholerka nareszcie ktoś zadowolił mnie w 100% (jakoby to nie zabrzmiało 🙈)Tego było mi potrzeba prawdziwego mrocznego, dusznego thrillera z "krwi i kości". Jakie to było dobre! Nie czekajcie tylko czytajcie! ~ "Topieliska" - to zdecydowanie znakomity przykład rasowego i niebanalnego thrillera psychologicznego z mistrzowsko dopracowaną fabułą, która niejednokrotnie brutalnie zagra na naszych uczuciach. Gwarantuje wam, że książka z pierwszymi stronami porwie was w swe macki i nie wypuści dopóki nie sponiewiera emocjonalnie i tym samym nie wypluje z końcem książki łamiąc nasze serce na milion kawałków ~Nieustające zwroty akcji, nowe zdarzenia, wątki, tajemnice, sekrety, poszlaki to tylko cząstka tego co odkryjemy razem z główną bohaterką Do tego zagęszczająca akcja, posępny "grobowy" klimat i ciągłe trzymające napięcie wraz z kolejna stroną to tylko namiastka tego co będzie towarzyszyło nam do końca tej nieszablonowej opowieści. ~Cieszę się, że poprzez misternie stworzoną fabułę mogłam doświadczać i namacalnie uczestniczyć w tej historii.Przeżywać, odczuwać i czuć wszystkie emocje razem z Pola. Niejednokrotnie jako matka uroniłam wiele łez, łez z powodu straty i niewyobrażalnej rozpaczy jaką odczuwała nasza główna bohaterka. Bo im czym dla nas jest stara dziecka? Wolę jednak aby na to pytanie żadna z nas nie musiała nigdy odpowiadać widząc słodko śpiące maluszki u naszego boku. ~Pragnę jeszcze dodać iż prezentowany tytuł to historia bliska również mojemu sercu❤️Ale nie zdradzę wam dlaczego, gdyż popsuła bym genialne zakończenie, które totalnie zmiażdży wasze domysły towarzyszące podczas czytania. ~Pani Ewo pragnę kolejnych tak zapierających dech w piersi historii 🥰 Wiesz dlaczego 😘
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-06-2021 o godz 21:33 Zaneta Liniatura dodał recenzję:
Strzeż się. Doszło do zbrodni. Zaginęło małe dziecko. Sen śniony w ciepłej pościeli. Delikatna dłoń ukochanego. Miarowy oddech synka. Bezpieczny, idealny dom. Ale jest tak jedynie do świtu. O poranku życie Poli całkowicie się zmienia. Gdy odbiera telefon z przychodni, w której mieli zjawić się jej mąż i syn, wie już, że wydarzyło się coś strasznego. Wkrótce to do niej dociera. Cały obraz wraz z jego okrucieństwem. Wypadek. Ciało męża. Zaginięcie syna. I tak oto zaczyna się ten thriller psychologiczny, w którego świecie zanurzamy się dzięki Ewie Przydrydze i wydawnictwu MUZA. Mroczna, duszna opowieść o tym, że ludzie są w stanie przekroczyć wszystkie granice. Wszystkie traumy Poli Ma za sobą trudną przeszłość. Cierpi na nyktofobię, czyli lęk przed ciemnością. Nie śpi dobrze, nieustannie śni jeden i ten sam koszmar, w rozmaitych odmianach. Dali sobie z mężem sporo swobody, ale po jego śmierci odkrywa coraz więcej tajemnic i przykrych niespodzianek. Z rodzicami nie utrzymuje kontaktu. W jej domu doszło do okrutnych czynów, o których nie sposób zapomnieć. I do tego jest jeszcze ona – siostra bliźniaczka – tajemnicza Ida. Nagle się zjawia i równie nagle znika. Zasłania lustro w łazience, mówi półsłówkami, wysyła lakoniczne sms-y. Zdecydowanie życie Poli to jeden wielki chaos. I niegasnąca nadzieja, że jej synek jednak się odnajdzie. Śledczy zataczają coraz szersze kręgi, aż w końcu trafiają na trop. W piwniczce Poli znajdują ciało zmarłego dziecka. Złowieszczy kruk Straciła męża, czeka na odnalezienie synka. Jej cierpienie jest ogromne. A do tego ten sen – pojawia się w nim nieustannie kruk – symbol śmierci, nieszczęścia. Pola dociera do specjalistki od snów, ale ta mówi, że nie jest w stanie jej pomóc. Daje jej jednak kilka wskazówek dotyczących świadomego snu i odsyła do terapeuty. Pola na własną rękę wkracza na niebezpieczną ścieżkę. Poprzez sen umysł chce jej przekazać coś, co wyparła dawno temu i czego w ogóle nie dopuszcza do myśli. Wkrótce jednak to się zmieni. Pola odkryje prawdę. „Przypomina trochę tłumiącą myśli ciemność z wysuwającą się z niej dłonią, która steruje nie tylko samochodem, ale i nocą. A także mną”. Nie chcę znać prawdy Ludzki umysł broni się przed traumą w rozmaity sposób. Często występuje zespół stresu pourazowego, utrata pamięci, wyparcie, ale też agresja czy depresja. Gdy przed czytelnikiem zostaną odkryte wszystkie karty, wie on doskonale, co przeszła Pola i jest w stanie uzasadnić jej zachowania, które w innych przypadkach mogłyby się wydawać co najmniej dziwne. Podróż przez jej mroczny umysł była naprawdę fascynująca. Nie dziwię się pozytywnym rekomendacjom. „Topieliska” Ewy Przydrygi to znakomita opowieść o mrocznych zakamarkach ludzkiego umysłu. Spróbujcie sami wejść w ten koszmar na jawie. „Docieram niebezpiecznie blisko źródła swojego lęku, do miejsca, w którym wszystko się zaczęło”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-04-2021 o godz 21:10 pskochamczytac dodał recenzję:
"Czuję pełznące po kręgosłupie ciarki. Niebezpieczne kwiaty i odmienne stany świadomości, a w tym wszystkim ta odrealniona dziewczynka, zwrócona do nas plecami..." Zacznę od tego, że uwielbiam wrażliwość autorki, którą przelewa na papier. Jej książki się czuje całym sobą. Takiej historii jeszcze nie czytałam! Nie spotkałam się też nigdy, z tak niesamowitym połączeniem tematu świadomego snu, osnutym onirycznym i psychodelicznym klimatem. Pisarka stworzyła nam historię, która szokuje każdym kolejnym rozdziałem. Autorka nie buduje napięcia! W każdym rozdziale, wersie i zdaniu, czuć takie emocje, że nie sposób je ubrać w słowa. Bardzo często wracamy do wydarzeń z przeszłości i zastanawiamy się, co by było gdyby... Co by było gdyby Pola, ubrała się cieplej w noc sylwestrową. Być może nie zachorowała by i wtedy to ona jechałaby z ukochanym synkiem Jasiem do lekarza. Być może wtedy nie zdarzyłby się ten cholerny wypadek, który zniszczył jej dotychczasowe poukładane życie. Kobieta podświadomie czuła, że stało się coś złego. Gdy zobaczyła wrak samochodu, nie potrafiła znieść tego bólu. Niestety najgorsza jest niewiedza. Ciało Kuby zostało wyłowione po kilku dniach, ale co się stało z jej synkiem? Bezustanne myśli krążyły w jej głowie. Jedyną osobą, która ja wspiera i nie traci nadziei jest jej siostra bliźniaczka Ida. Z wyglądu takie same z charakterem zupełnie inne. Na pogrzebie pojawia się tylko jedna osoba z rodziny Kuby, a jest nim jego wuj. Chwila rozmowy sprawa, że Pola popada w konsternację, ponieważ na jaw wychodzą skrywane sekrety jej męża. Już od pierwszych stron czułam okropny smutek, który ciężko jest ubrać w słowa. W takich historiach bardzo łatwo jest utożsamiać się z bohaterami. Wspołodczuwamy ich emocje, traumy, smutki, ból i niesamowite cierpienie. Stopniowo odkrywamy kolejne szokujące wydarzenia. Kibicujemy też im, by dali radę się podnieść i pragniemy, by zostali pocieszeni... . W tej książce nie można ufać nikomu. Wszystkie wiadome stają po ogromnym znakiem zapytania. Niektóre wydarzenia są tak szokujące, że do tej pory chce mi się płakać. Ja nie płakałam przy tej historii, ja wyłam jak dziecko z bezsilności. Nie pamiętam kiedy ostatnio doświadczyłam takich uczuć. Niektórzy ludzie nie zasługują na to by żyć. Są potworami w ciele człowieka. Ale kto jest większym potworem, ten kto rani i zadaje ból, czy ten kto się temu przygląda i nie zwraca uwagi na wołanie o pomoc? "To nie mary widzę wokół siebie, kiedy patrzę w lustro, tylko brak samoakceptacji. Rozczarowanie. I pancerz, który nakładam, by udawać silniejszą, niż jestem." Nie mogę się otrząsnąć po przeczytaniu tej historii i pewnie jeszcze długo tak będzie. Ten thriller z pewnością zostanie na szycie listy moich ulubionych książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2021 o godz 15:12 Czytam_bez_wstydu dodał recenzję:
Po wielkim sukcesie thrillerów psychologicznych autorki: "Miała umrzeć" i "Bliżej niż myślisz" przyszedł czas na kolejną hipnotyzującą i mroczną powieść "Topieliska", której również wróżę wielki sukces. Pola prosi swojego męża Kubę, by pojechał z trzyletnim synkiem na umówioną wizytę u lekarza. Nigdy tam nie docierają, a z wody zostaje wydobyty wrak ich samochodu. Po paru dniach poszukiwań zostają znalezione zwłoki męża. Kobieta nie traci nadziei, że synek przeżył wypadek. Gdy wszyscy szukają już tylko zwłok, Pola żyje nadzieją, że Jaś się zgubił. Zdumiewające tajemnice, które zaczynają wypływać już na pogrzebie Kuby zagęszczają mroczną fabułę książki. Wuj zdradza fakty, które nie pokrywają się z informacjami przekazywanymi przez Kubę. Rodzinne tragedie, o których nie wspomniał i inne tragedie które nigdy się nie wydarzyły ujawniają sieć kłamstw, w które wpadła Pola. Szukając prawdy zdaje się, że kobieta tylko się od niej oddala. Traceniu przez nią gruntu pod nogami pomagają rodzinne tajemnice, oniryczne wydarzenia oraz niepokojące, profetyczne sny. Od lat, jeszcze przed tragedią Polę dręczył koszmar o atakującym kruku przeistaczającym się w człowieka bez twarzy. Czy to był znak? Ostrzeżenie przed tym co nieuniknione? Czy kobieta traci stabilność psychiczną? Czy pomogą zajecia z kursu dla oneironautów prowadzone przez tajemniczą przyjaciółkę Kuby Maruszkę? Na jaw wychodzą również traumy jej siostry bliźniaczki, do których przyczynili się rodzice dziewczyn. Ojciec potwór i matka intrygantka i manipulantka, która go tłumaczyła i ukrywała winy doprowadzili do tego, że Ida ma rozdwojenie jaźni. Raz jest zagubiona i zraniona, a innym razem demoniczna. Brak samoakceptacji i rozczarowanie doprowadziło do wybudowania przez nią pancerza ułudy. Pola próbuje poznać prawdę o mężu, siostrze i rozwikłać mroczne sekrety. Rodzące się w głowie kobiety domysły były gorsze jeden od drugiego, ale każdy boleśnie prawdopodobny. Akcja książki dzieje się w okolicach Trójmiasta. Pierwszoosobowym narratorem jest Pola, która próbuje sobie poradzić z traumą po stracie męża i synka oraz wszelkimi sposobami zwalczyć wewnętrzne demony budzące się w ciemności, uporać z rodzinnymi tajemnicami ukochanego, siostry, rodziców. Każda postać skrywa straszne sekrety, które wręcz gotują się pod skórą. Opisy zabytków kryjących swoje tajemnice oraz leśnych, mglistych oparów nadają powieści niepokojący, psychodelicznych czasem ezoteryczny klimat. Uczucie lęku potęguje wprowadzenie przez autorkę złowrogiej wody, która w różnych postaciach zalewa niepokojem karty powieści. Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Muza, jak również autorce za dostarczenie kilku godzin spędzonych w napięciu, a także autograf z dedykacją.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-06-2021 o godz 13:05 _extremely_books_ dodał recenzję:
Cześć Macie w planach może tę książkę? Autor: Ewa Przydryga Tytuł: Topieliska Wydawnictwo: Muza Premiera: 2021-05-19 Telefon z przychodni wyrywa Polę ze snu. Okazuje się, że jej trzyletni synek wraz ze swoim tatą nie pojawili się na umówionej wizycie. Gdy Pola nie może skontaktować się ze swoim mężem, mimo szalejącej za oknem zamieci, decyduje się pojechać do przychodni. Po drodze jest świadkiem prowadzonej nad rzeką akcji ratunkowej. Na jej oczach dźwig wyławia samochód z roztrzaskaną przednią szybą. W pustym wraku Pola rozpoznaje nissana Kuby... Zamarznięte ciało jej męża zostaje wyłowione z rzeki kilka dni później. Zwłoki ich synka nie zostają jednak odnalezione. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek - Jakub nie zdołał uwolnić z pułapki ani siebie, ani dziecka. Tak brzmi oficjalna wersja...Mijają dni, a nad dobrym imieniem Kuby zaczynają się zbierać czarne chmury. W pracy dopuścił się kilku matactw i zapewne w związku z tym był szantażowany. W odległej przeszłości Kuby mnożą się kolejne luki, a główną z nich wypełnia tajemnicza dziewczyna, która kilkanaście lat wcześniej utonęła w kaszubskim jeziorze... Uwielbiam pismo autorki, dlatego do tej pozycji podeszłam bez zastanowienia. Nie mogłam doczekać by ją przeczytać! Książka napisana jest przyjemnym językiem. Czytało mi się ją w miarę płynnie. Fabuła rozgrywana jest dobrze, niestety muszę przyznać, że w kilku momentach czułam się zagubiona. Autorka wręcz idealnie oddała emocje w każdej chwili. Jest ona przepełniona nimi całkowicie. Można powiedzieć, że siedziałam jak na szpilkach, ponieważ chciałam dowiedzieć się jak wszystko się potoczy. Byłam zszokowana kilkoma momentami w niej. Autorka po raz kolejny wprowadziła mnie w historię tak głęboko, że nie mogłam jej zostawić nawet na moment. Bardzo chciałam rozwiązać sprawę na własną rękę, można się domyślić, że mi się nie udało. Wychodzące na światło dzienne fakty o jej mężu wprawiały mnie w osłupienie. Czytając byłam przepełniona różnymi emocjami jak już napisałam wcześniej, lecz najbardziej towarzyszyło mi uczucie niepokoju i złości na bohaterkę. Powiem właśnie teraz o niej. Pola jest pewną siebie, lecz załamaną kobietą, co nie jest dziwne po stracie męża. Czasem wydawało mi się jakby była nieobecna na świecie tylko żyła tęsknota. Jej osoba denerwowała mnie bardzo w całej tej książkę, ponieważ nie rozumiem jak mogła być taka nieświadoma. Nie będę tutaj więcej pisać, ponieważ nie chce zdradzić fabuły. Wracając jestem oburzona zachowaniem bohaterki. Z czasem zaczęło mi się wyjaśniać, więc emocje zostały podzielone na dwie osoby. Zakończenie było dla mnie wstrząsające, dotąd czuje wielkie przerażenie jak myślę o niej. Dziękuję za tak genialną historię. Ocena 9/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-05-2021 o godz 13:38 Aleksandra dodał recenzję:
"Topieliska" to książka, która przyciąga okładką, opisem, polecajkami, świetną promocją. Jednak to, co oferuje w środku przebija resztę o głowę. Albo trzy. Thriller psychologiczny, który porwie czytelnika w mglisty, pełen tajemnic i napięcia świat. Polę wybudza ze snu telefon, który wprowadza w jej świat żałobę pełną bólu, straty, cierpienia. Znalezienie ciała Kuby urzeczywistniło wypadek, w którym zginął, natomiast zaginiony syn daje nadzieję, że znajdzie się cały i zdrowy. Po pogrzebie męża dowiaduje się, iż miał on tajemnice, z których jej się nie zwierzał. Poznaje wujka Kuby oraz Maruszkę, dziewczynę z przeszłości, którą znał jej mąż. W skrytce znajduje zdjęcie Kuby wraz z tajemniczą dziewczyną, która utonęła w jeziorze kilkanaście lat temu. Policja wszczyna śledztwo, dzięki któremu wychodzą na jaw szokujące fakty. Czy Pola odnajdzie syna? Jakie jeszcze tajemnice skrywał Kuba? I co najważniejsze, jak zakończy się śledztwo? Tą książką Ewa Przydryga przypieczętowała fakt, iż jest fantastyczną pisarką thrillerów psychologicznych. Budowane napięcie od samego początku kumuluje się i wybucha, by na sam koniec sprawić, żeby szczena opadła na podłogę i długo trzeba było zbierać zęby. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Nie podejrzewałam, że tak to może się skończyć. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak autorka zagrała na nosie czytelnika. Postać Poli z początku tak zwykła, prosta, zagubiona, co jest oczywiste przy wydarzeniach, które miały miejsce, nagle zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Trudne relacje rodzinne, których konsekwencje ciągną się latami, nie dają bohaterce wytchnienia. Ciągną się jak zmora, która nie chce wypuścić ze swoich ramion. Sny, w których kruk odgrywa pierwsze skrzypce, również mąci w głowie. Obraz kobiety skrzywdzonej przez życie, która musi stawić czoła przeciwnościom losu jest świetnie przedstawiony. Emocji w książce jest mnóstwo. Scena z kąpielą i późniejszymi konsekwencjami rozwaliła mnie na łopatki. Ja jako matka niestety potrafiłam to sobie wyobrazić i wstrząsnęło mną okropnie. Z każdym rozdziałem dowiadujemy się więcej o bohaterach, a duszne kaszubskie klimaty są tylko dopełnieniem całej historii. Myślałam, że będzie więcej tego klimatu, ale za to postać Poli, jaką wykreowała pani Ewa, wynagradza wszystko. Dialogi nie są przegadane, opisy snów z krukiem bardzo ciekawe, a rozdziały krótkie, dzięki czemu książkę czyta się szybko, co z jednej strony cieszy, z drugiej smuci. Na koniec pozostaje mi tylko szczerze polecić tę książkę. Jeśli ktoś nie zna twórczości autorki, tym bardziej zachęcam do przeczytania "Topielisk". Złapie jak muchołówka i nie wypuści. Tak nawiążę trochę do książki, w której jest wzmianka o roślinności 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-06-2021 o godz 18:38 Kobiece.ksz dodał recenzję:
Halo halo! Witajcie w ten upalny dzień. Czy są tu jacyś fani psychologicznych thrillerów, które naprawdę mocno trzymają w nacięciu? Jeżeli Twoja odpowiedź brzmi TAK, to mam dla Ciebie drogi czytelniku idealną książkę. Topieliska autorstwa polskiej pisarki Ewy Przydrygi już od swoich pierwszych stron wprowadzi nas w mroczny i pełen tajemniczości klimat... Przez lata człowiek może nagromadzić wiele tajemnic i mrocznych sekretów, skrzętnie ukrywając je i dbając, aby nie wyszły na światło dzienne. Co jednak gdy trupy powoli jeden za drugim zaczynają wypadać z szafy? Główną bohaterką powieści jest Pola. Pewnego dnia kobietę ze snu wyrywa telefon z okropnymi wiadomościami. Okazuje się, że jej mąż i syn giną w wypadku samochodowym, ich samochód wpada do jeziora. Co dziwniejsze jednak, auta ratownicy wyławiają tylko jedno ciało... Kuby męża Poli. Nigdzie natomiast nie ma zwłok syna. To daje kobiecie cień nadziei, że być może Jaś wcale nie zginął i być może jednak żyje. Co w takim razie mogło się tam tak naprawdę tego pechowego dnia wydarzyć? Pola postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zaczyna sama prowadzić śledztwo. Za wszelką cenę kobieta chce się dowiedzieć co wydarzyło się tego felernego dnia, a przede wszystkim pragnie odszukać syna. Im głębiej Pola zaczyna "grzebać" tym do coraz to gorszych i bardziej przerażających tajemnic dociera. Okazuje się, że jej mąż Kuba miał sporo mrocznych sekretów, które skrzętnie skrywał przed najbliższymi. Pola robi co może, ale ją też dopadają jej własne demony. Co noc kobiecie śni się ten sam przerażający sen, który pomimo podjętej terapii cały czas powraca..Pewnego dnia, Pola trafia jednak na terapeutę, który specjalizuje się analizie snów. Ostatecznie nie udaje mu się pomóc kobiecie, jednak dzięki niemu trafia ona na pewien trop... Czy ten ślad doprowadzi Polę do prawdy? Czy jej ukochany syn Jaś żyje i czy uda się jej dowiedzieć prawdy i odnaleźć syna? Muszę przyznać, że rzadko sięgam po tego typu literaturę, a jeżeli już to musi być ona naprawdę dobra. Kiedy w ręce wzięłam Topieliska wiedziałam, że będzie to mocna książka, sama okładka już wprowadza nas w mroczny i pełen tajemnic klimat. Książka cały czas trzymała mnie w napięciu i myślałam o niej. Powodowało to, że szybko musiałam do niej wrócić i dowiedzieć się jakie będą dalsze kroki Poli i co tam tak naprawdę tam się wydarzyło. Wypadek Kuby pokazuje kobiecie, że przez tyle lat żyła z kimś kto tak naprawdę był całkiem innym człowiekiem... Polecam! naprawdę dobra i mocna pozycja. Moja ocena: 7,5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-06-2021 o godz 21:31 Magia słowa dodał recenzję:
Na okładce widzimy jedynie dom i w jego oknach blask światła. Całość otoczona jest mrokiem... Samo to, wywołało we mnie dreszcze. Na przodzie okładki widzimy krótkie zdania trzech polskich autorów: Puzyńska, Moss oraz Czornyj - to właśnie oni polecają recenzowany tytuł. Satynowa w dotyku, z wytłuszczonymi wyrazami. Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkowe zabezpieczenie przed uszkodzeniami mechanicznymi typu zagięcia. Na jednym ze skrzydełek przeczytacie kilka słów o autorce, a na drugim ujrzycie dwie poprzednie wydane powieści w Wydawnictwie Muza tej pisarki. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Gdzieniegdzie pojawił się czarny kruk... Który ma znaczenie w tej historii. Trzecie spotkanie z autorką, które zrobiło na mnie wrażenie. Może nie przez całość byłam w ogromnym szoku, bo samo zakończenie zwaliło mnie z nóg, tego to się nie spodziewałam, naprawdę! Czapki z głów za to mistrzowskie zakończenie! Całość czyta się przyjemnie i szybko, mimo iż wydarzenia, które wychodzą na jaw, wcale nie należą do tych przyjemnych. Jednak byłam tak zaintrygowana tą historią, że nie pozwalałam sobie na przerwy i pochłonęłam ją w kilka godzin. I zakończyłam czytanie z rozdziawioną buzią. Na samym początku znajdują się również polecajki między innymi Gosi / Lady Margot, Natalii z Prostymi Słowami czy Olgi z Wielkiego Buka. Bałam się, bo była wychwalana ta książka na Instagramie nim zaczęłam ją czytać, bo z reguły jest tak, że to, co wszyscy tak chwalą, to średnio mi przypada do gustu, ale tym razem, Przydryga się obroniła i tym samym zdecydowała, że cokolwiek nie wyda, ja to przeczytam. :) Trafia do grona ulubionych moich polskich autorów, po których sięgam w ciemno. (Czyli obok Rogozińskiego Alka czy Ilony Gołębiewskiej między innymi się znajduje.) Pola - nasza główna bohaterka jest w tragicznej sytuacji. Dostaje telefon, że jej syn nie zdjął szwów. Ale jak to, przecież jej mąż pojechał z nim, więc co się stało? Miał miejsce wypadek, który widzi na własne oczy, jak wyciągają samochód z rzeki. PUSTY. To łamie jej serce i niszczy wszystko inne. Szczerze jej współczułam. Nie chciałabym nigdy stanąć w takiej sytuacji jak ona... Jednak już od samego początku coś wydawało mi się, że ta nasza bohaterka jest jakaś... Inna. Nie mówię tutaj o jej fobii, która ma kluczowe znaczenie, ale o tym jej zachowaniu, które nie do końca wydawało mi się normalne. Cała recenzja na blogu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-06-2021 o godz 13:19 Marta dodał recenzję:
Większość książek po jakie sięgam to romanse, erotyki czy fantastyka. Ale dawniej chętnie sięgałam po kryminały i thrillery i chcę do nich wrócić. A książki Ewki Przydrygi mają świetne opinie, już nie jedna mi wpadła w oko, więc jak trafiła się okazja do zrecenzowania tej ,nie zastanawiałam się tylko brałam. Wy też nie wątpcie , że warto po nią sięgnąć. Pole i Kubę poznajemy jako kochające się małżeństwo, rodziców 3letniego Jasia. Nic na pierwszych stronach nie wskazuje na to, jaka przeprawa i szokująca książka przed nami. Styl autorki wciąga i angażuje nas już od pierwszych stron. Ja płakałam razem z Polą , gdy zobaczyła wrak auta jej męża. Od tego momentu życie Poli staje na głowie, jej świat wywraca się do góry nogami, a z rozdziału na rozdział , czytelnik niby dowiaduje się coraz więcej a jednocześnie wie coraz mniej. Niby jak ? Tak, że autorka może nie tyle wodzi nas za nos ale umiejętnie pokazuje, powolutku, jednocześnie nie nudząc, jakie skrywała ta rodzina tajemnice. Ale robi to tak, że niby już rozumiemy, już myślimy, że zakończenie jest oczywiste a tu nagle wypływa coś takiego, że szczęka na długo pozostaje na podłodze. Bardzo podobał mi się tu motyw świadomego snu, choć po zakończeniu nie do końca wydaje się i on tym, czym wydawał się wcześniej. Jednak można by pomyśleć, że przecież to nie jest książka z wątkiem paranormalnym, więc co te sny mają do rzeczy, że to takie urozmaicenie może, ale jednak sny Poli są bardzo istotne, nie ma co ich bagatelizować. Tu żaden szczegół nie jest nieistotny, wszystko zostało przez autorkę doskonale przemyślane i każda drobnostka ma sens i odgrywa ważną rolę w dalszych wydarzeniach. Kuba na wstępie wydaje się mężem idealnym, później mamy wątpliwości, wraz z Polą zastanawiałam się jak wiele kłamstw było w jej życiu, jakie naprawdę było jej małżeństwo. Odkrywane stopniowo tajemnice , przerażają, są mroczne i nie do końca zrozumiałe. Zakończenie wyjaśnia wszystko . Ta książka to świetny thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu i miesza w głowie jak mało który. Mimo, że jestem wielbicielką innych gatunków, ta mroczna historia zrobiła na mnie wielkie wrażenie i czytałam ją z zapartym tchem mocno przeżywając razem a bohaterką , wszystko czego doświadczyła. Sądzę, że nie jedna matka uzna jak ja, tę książkę za rewelacyjną, ale nie tylko matki się w niej odnajdą . Nie wątpcie w pozytywne recenzje, sama już wiem, że są pisane szczerze i serdecznie Wam polecam "Topieliska".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-06-2021 o godz 13:08 Skazana na książki dodał recenzję:
Nic tak nie cieszy wielbicieli porządnych powieści psychologicznych jak świeża pozycja do odkrycia. Ewa Przydryga, znana już czytelnikom z kilku książek, tym razem powróciła ze skrajnie niepokojącą historią. Życie Poli toczy się bez zarzutu. Jest szczęśliwą żoną i matką - do czasu. Feralnego dnia, zupełnie niespodziewanie, cały jej świat wali się jak domek z kart. Ukochany mąż ginie w wypadku, a synek zaginął bez śladu. Od tej chwili Pola będzie musiała mierzyć się z trudną, dotychczas nieznaną przeszłością, pełną małżeńskich sekretów. Co takiego umknęło jej uwadze? Ta książka to swoiste wyzwanie. Widać na pierwszy rzut oka element psychologiczny tej powieści. Pola próbuje na nowo poukładać sobie życie, pozbierać się z potrzasku, jednak im dalej w las, tym ciemniej. Musi zmierzyć się z przeszłością zamiecioną pod dywan, tą, o której nie miała nawet pojęcia. Teraz to ona dochodzi do głosu. Temu obrazowi zrozpaczonej kobiety przygląda się każdy z nas, który zdecyduje się zatopić w lekturze. Bohaterka chciałaby żyć i szuka nadziei, która w tym przypadku jest niezwykle ulotna. Czy kobieta będzie w stanie udźwignąć ciężar prawdy o swoim małżeństwie? Powieść nie należy do schematycznych. Wbrew pozorom nic nie wiadomo od początku. To autorka kieruje uwagą czytelnika, wskazując mu z każdą stroną kierunek, w którym powinien podążać. To ona umiejętnie rozdaje wszystkie karty. Nam może się tylko wydawać, że coś już wiemy, a za moment każdy doznaje bolesnego rozczarowania. Autorka jest krok przed czytelnikiem, nie ułatwia zadania. Napięcie narasta tutaj z każdą stroną, podobnie jak kotłujące się w głębi umysłu czytelnika emocje. W efekcie dostaje on perfekcyjnie skrojony, nieszablonowy dreszczowiec psychologiczny, który pochłania się jedynie z narastającą fascynacją i uczuciem przejmującego niepokoju. „Topieliska‟ Ewy Przydrygi to mroczna, przejmująca powieść psychologiczna, przesiąknięta płaszczykiem niedopowiedzeń i kłamstw, które w końcu musiały ujrzeć światło dzienne. Atmosfera książki jest ciężka, mglista, niepokojąca, co może przerazić, ale również zaciekawić. Pozycja warta uwagi wszystkich tych, którzy mają ochotę zanurzyć się w otchłań. Tutaj prawda jest zakopana bardzo głęboko i tylko wytrwali zdołają ją odkryć. Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Muza SA.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-06-2021 o godz 18:56 ryszawa.blogspot.com dodał recenzję:
Mąż i trzyletni syn Poli nie dojechali na umówioną wizytę w przychodni. Kiedy kobieta wraca z ośrodka zdrowia, jest światkiem akcji ratunkowej. Widzi, jak dźwig wyciąga z wody samochód… jest to samochód jej męża. Kilka dni później ciało Kuby zostaje wyłowione z wody. Wszystko wygląda na nieszczęśliwy wypadek, gdzie zatem jest Jaś? Pola prowadzi osobiste śledztwo, podczas którego dowiaduje się o rzeczach, o których nie miała pojęcia. Czy tak naprawdę zna swojego męża? Czy zna siebie? Zacznę od końca, a właściwie od zakończenia. Jest to najlepszy moment powieści. Jestem zaskoczona, czegoś takiego kompletnie się nie spodziewałam. Ta końcówka podnosi w moich oczach ocenę „Topielisk”. Gdyby nie ona, miałabym nieco gorsze zdanie. Sięgając po tę książkę, wiedziałam od innych recenzentów, że warto czekać na zakończenie i jest to prawda. Powieść jest duszna, mroczna, klimatyczna, tę niepokojącą atmosferę można kroić nożem. Niby nie ma tu wartkiej akcji, rozlewu krwi, makabrycznych morderstw, ale jest coś niepokojącego, wręcz psychodelicznego. Każda postać skrywa mroczne tajemnice i nic nie wygląda tak, jak mogłoby się wydawać. Jawa zaciera się z fikcją, a całość przypomina koszmarny sen. Jeśli miałabym wymienić coś, co mi się nie podoba w tej pozycji, to to, iż jest nieco zawiła i można się pogubić w wątkach oraz wśród dużej ilości bohaterów. Nie podobała mi się też postać Poli. Wydała mi się mdła, nijaka, zbyt spokojna, nie szalała z rozpaczy po śmierci męża i zaginięciu syna, jakby była całkowicie pozbawiona emocji, wyprana z uczuć, ani jej nie współczułam, ani się z nią nie utożsamiałam. Nie powiem, że mnie ta pozycja wynudziła, ponieważ czytałam ją z zaciekawieniem, ale mam wrażenie, że nie wszystko zostało wyjaśnione, nie wszystkie pytania uzyskały odpowiedź, nie wszystkie elementy wskoczyły na właściwe miejsce. Podobało mi się za to napięcie, mroczny klimat i zakończenie, o którym wspomniałam na początku. Nie znam pozostałych dzieł autorki, ale czuję, że muszę sięgnąć po coś jeszcze. „Topieliska” mimo kilku minusów, okazały się dla mnie dobrą lekturą i z tego, co widziałam, mają szerokie grono pozytywnych odbiorców. Czy polecam? Tak, choć nie jest to pozycja, przez którą nie mogłabym spać lub wyskoczyłabym z butów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-05-2021 o godz 11:37 zaczytana_mama_dwojki dodał recenzję:
Kuba, mąż Poli ginie w wypadku samochodowym. W tym czasie miał pod opieką synka Jasia. Chłopca jednak nie było we wraku auta. Po pogrzebie Kuby kobieta zaczyna dowiadywać się niepokojących informacji na temat męża. Co tak naprawdę było przyczyną jego śmierci i co stało się z Jasiem? . Ta książka jest przede wszystkim niesamowitą mieszanką emocji. Jej klimat jest bardzo tajemniczy, a miejscami wręcz mroczny. Autorka pokusiła się o wykorzystanie motywu onirycznego i świadomego snu. Główną bohaterkę od kilku lat nawiedza koszmar, który z czasem nabiera coraz wyraźniejszych barw i głębszego sensu. Dość istotny jest także wątek ezoteryczny gdzie w jednej z ważniejszych dla całej fabuły scen akcja rozgrywa się w polskim Stonehenge we wsi Węsiory. . Będąc mniej więcej w połowie książki zanotowałam sobie pewien zarzut co do treści. Miałam obawy, że może on wpłynąć negatywnie na moje postrzeganie całości. Po cichu liczyłam jednak, że Autorka zrobi coś co zmieni moje postrzeganie. Jak się możecie domyślać tak właśnie się stało. Zakończenie tej historii to jest totalny armagedon. Nic nie będzie takie, jakie sobie ułożycie głowie, zapewniam Was. . Ja jako matka mocno przeżyłam tę historie. Do tego stopnia, że po przełożeniu ostatniej strony poszłam do śpiącej córeczki. W trakcie lektury targały mną przeróżne emocje. Od złości, nie tylko na bohaterów, ale też na samą autorkę (już sobie to wyjaśniłyśmy 😉). Poprzez zniecierpliwienie, niedowierzanie, zaciekawienie, by ostatecznie dostąpić w pewnym stopniu ulgi. Nie odbierajcie tylko tego w negatywny sposób. Tyle emocji na niewiele ponad trzystu stronach to jest ogromny pozytyw. Nie jest tu na pewno monotonnie. Dzieje się dużo, a takich zwrotów akcji to nawet łyżwiarz figurowy by się nie powstydził. . Brawo również za sprytne zakamuflowanie pewnych faktów o bohaterach i tak wnikliwe zagłębienie się w ich psychikę 👏. Topieliska to bardzo adekwatny tytuł, zarówno do treści, jak i do tego, że książka wciąga jak bagno. Ciężko się wyrwać z jej objęć przed poznaniem ostatniego słowa, a po zakończeniu jeszcze długo nie pozwoli o sobie zapomnieć. Zaopatrzcie się więc w ciepły koc, coś do picia, jedzenia i zapraszam do tego pełnego tajemnic, niepokojącego świata.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-07-2021 o godz 22:32 Girl-from-Stars dodał recenzję:
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2021/07/380-ewa-przydryga-topieliska.html Telefon z przychodni wyrywa Polę ze snu. Okazuje się, że jej trzyletni synek wraz ze swoim tatą nie pojawili się na umówionej wizycie. Gdy Pola nie może skontaktować się ze swoim mężem, mimo szalejącej za oknem zamieci, decyduje się pojechać do przychodni. Po drodze jest świadkiem prowadzonej nad rzeką akcji ratunkowej. Na jej oczach dźwig wyławia samochód z roztrzaskaną przednią szybą. W pustym wraku Pola rozpoznaje nissana Kuby. Zamarznięte ciało jej męża zostaje wyłowione z rzeki kilka dni później. Zwłoki ich synka nie zostają jednak odnalezione... Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek... *** "Topieliska" to przykład takiej książki, która za sprawą ogromnych działań marketingowych wręcz wyskakiwała mi z lodówki. Większość osób jakie obserwuję na Instagramie czytało ten thriller i rzadko kiedy spotkałam się z jakąś negatywna opinią. A jak było w moim przypadku? Historia zaczyna się dość dramatycznie. W jednej chwili życie Poli wywraca się do góry nogami. Traci najbliższe jej sercu osoby. Z czasem (jak to zazwyczaj w thrillerach bywa) okazuje się, że idealny mąż, wcale nie jest bez skazy. Na jaw wychodzą różne sekrety, a Pola na nowo musi zastanowić się, komu tak naprawdę ufać. Po dramatycznym wstępie, następuje dość monotonna część, w której nie dzieje się zbyt wiele. W historii tej zawarta jest duża dawka przemyśleń głównej bohaterki. Zabrakło mi jakiś dialogów, które może ożywiłyby nieco fabułę. Im bardziej zbliżałam się do końca tym bardziej byłam pewna, o co tak naprawdę chodzi w tej historii. Jak się jednak okazało, udało mi się rozwikłać zagadkę tylko w połowie, bowiem był jeden wątek, który Ewa Przydryga rozegrała fenomenalnie. Kompletnie się czegoś takiego nie spodziewałam i dzięki temu moja ogólna opinia o "Topieliskach" uległa poprawie. "Topieliska" to mroczna i trudna historia, która porusza wiele trudnych tematów, jak np. nałogi, molestowanie, strata bliskich. Myślę, że przez ten szał wokół tego tytułu, każdy sięgający po nią, ma wobec niej dość duże oczekiwania. Ja starałam się podejść do niej dość neutralnie i muszę przyznać, że jestem usatysfakcjonowana jej lekturą. Moja ocena: 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-05-2021 o godz 16:47 czytanienaplatanie dodał recenzję:
Chciałam napisać, że śledzę rozwój pisarski Ewy Przydrygi od samego początku i bym skłamała, bo nie przeczytałam debiutu „Motyle i ćmy”. Znam więc niemal wszystkie książki autorki i jako miłośniczka thrillerów psychologicznych, wiem, że każda kolejna jej powieść będzie dla mnie przyjemnością. Nie inaczej jest z wczorajszą premierą pod intrygującym tytułem „Topieliska”, gdzie rzeczywistość przeplata się z koszmarami sennymi, które czasem wydają się być od niej bardziej realne. Zaczyna się od olbrzymiej tragedii. Pola dowiaduje się, że jej mąż z małym synkiem uległ wypadkowi. Samochód wpadł do rzeki. Wkrótce wyłowiono zwłoki męża, ciała synka nie odnaleziono. Zrozpaczona kobieta może liczyć na wsparcie siostry bliźniaczki, które przydaje się szczególnie wtedy gdy na jaw zaczynają wychodzić sprawy, o których nie miała pojęcia. Jak dobrze znała swojego męża? Co przed nią zataił? Jaki może mieć związek z utonięciem przed wielu laty dziewczyny w kaszubskim jeziorze? Jej trudna relacja z bliźniaczką skutkuje powrotem do przeszłości i odkryciem piekła jakie zgotowali jej siostrze rodzice. Jak Pola mogła nie dostrzegać tego, co działo się pod jej nosem? Przytłoczona rzeczywistością, powracającymi traumami z przeszłości i nękana koszmarami sennymi kobieta próbuje dotrzeć do prawdy o mężu i sobie samej. Pojawia się intrygujący temat świadomego śnienia. Czy jej sugestywne sny są zapowiedzią tego co może nadejść, czy zepchniętymi w otchłań umysłu wspomnieniami, które chcą się wydostać na powierzchnię świadomości? Znam już na tyle styl autorki, że udało mi się w pewnym momencie odgadnąć, w którą stronę potoczy się akcja, nie odebrało mi to jednak absolutnie radości z lektury, a wręcz sprawiło dużą satysfakcję. Autorka ponownie umiejętnie stworzyła klimat zbudowany z niedopowiedzeń, mroku i szaleństwa prowadząc nas krętymi ścieżkami ludzkiego umysłu. Połączyła sny z jawą i przeszłość z teraźniejszością, kształtowane przez traumy i cierpienie nie do udźwignięcia. Zyskujące wymiar metaforyczny topieliska, wciągają nas w wir mroczny i złowrogi, oplatają i trzymają w silnych emocjach i niepokoju do samego końca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa To tylko przyjaciel Jimenez Abby
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto z mgły Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
20,76 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto z mgły Zafon Carlos Ruiz
4.8/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
9,74 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedno słowo za dużo Greaves Abbie
4.3/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ten, którego szukam Fox Kennedy
4.7/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Magia sprzątania Kondo Marie
4.0/5
20,76 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Na jedną noc Callihan Kristen
4.4/5
29,78 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zostań dla mnie Michaels Corinne
4.6/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.8/5
9,40 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mowa serca Wade Cleo
5/5
23,15 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
20,63 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierwsze światło Chapman Emma
4.3/5
28,16 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina Zafon Carlos Ruiz
4.8/5
21,89 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.