Tajne przez magiczne (okładka  miękka, 01.2022)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Agata Filipiak przechodzi trudny okres w życiu zawodowym. Rzuca stabilną posadę redaktorki i zatrudnia się w przedszkolu na stanowisku woźnej. Niestety w nowym miejscu pracy musi radzić sobie nie tylko z niesfornymi podopiecznymi, ale również ze zjawiskami paranormalnymi i siejącymi spustoszenie demonami. A te są bardziej niebezpieczne niż gniew pani dyrektor czy bunt czterolatka. No chyba że takiego obdarzonego magicznymi mocami.

Jakby tego było mało, Agata odkrywa coś, o czym w ogóle nie powinna wiedzieć…

Sprawdź, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami przedszkola i co pozostaje ukryte dla zwykłych śmiertelników! W końcu tajne może oznaczać naprawdę magiczne.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1286403754
Tytuł: Tajne przez magiczne
Autor: Wierzbicka Katarzyna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Spisek Pisarzy
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 432
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-01-04
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 80 x 20 x 60
Indeks: 40692845
średnia 4,1
5
30
4
15
3
5
2
4
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
2/5
29-01-2022 o godz 17:00 przez: balbina | Zweryfikowany zakup
Bardzo mnie ta książka rozczarowała. Miała być magia w przedszkolu, zapowiadało się więc na coś zabawnego, oryginalnego i lekkiego. A było nudno. Środowisko kilkuletnich dzieci daje ogrom możliwości, liczyłam więc na dowcipne dialogi i opisywanie świata z dziecięcej perspektywy. Niestety dostałam dylematy wyjątkowo niesympatycznej głównej bohaterki, której nie sposób polubić i której losy były mi całkowicie obojętne. Mimo prób pokazania, jak to dzielna Agata walczy z przeciwnościami losu, jest postać jest po prostu niefajna. Biedaczka cierpi, bo kochanek ją rzucił, ale wcześniej jej jakoś nie przeszkadzało, że mężczyzna ma żonę i córkę, które oszukuje (dlaczego więc miałby ją traktować lepiej). Poza tym zawsze miała pod górkę, mamusia ją opuściła bez słowa wyjaśnienia i ogólnie świat rzuca jej kłody pod nogi. Aż się chce nią potrząsnąć i ustawić do pionu. Magiczne moce dzieci też dobrane ni w pięć ni w dziesięć, tak jakby trzeba na siłę tę magię jakoś zaserwować. No i walka o prawa istot magicznych, które są w ludzkim świecie dyskryminowane. Litości. To już było i zostało zaprezentowane dużo lepiej. Szkoda czasu na czytanie, skoro jest tyle innych lepszych książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-05-2022 o godz 15:42 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Dobrze się czyta. Przyjemna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2022 o godz 14:48 przez: Malgorzata | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-07-2022 o godz 09:43 przez: Anonim
Dawno nie czytałem solidnego, przemyślanego i naprawdę wciągającego urban fantasy. Zachęcony promocją wydawnictwa Spisek Pisarzy, dzięki których akcji reklama książki wyskakiwała mi dosłownie wszędzie, nawet z lodówki, odsłuchałem w końcu fragment audiobooka. W zasadzie po niespełna 7 minutach stwierdziłem wspólnie z żoną, że kupujemy książkę w wersji audio i z miejsca odsłuchujemy. Zjadło to nam 3 wieczory i tylko dlatego tak długo, bo mieliśmy nawał innej pracy na głowie. Dziś natomiast nadszedł czas na podsumowanie tej naprawdę interesującej przygody. Główny trzon akcji osadzony jest w przedszkolu. To dość nietypowa sceneria, jak na tego typu książkę, która z lekkiej komedii obyczajowej stopniowo oraz płynnie przekształca się w horror fantasy z elementami mitologii słowiańskiej. Czytelnik poznaje historię z punktu widzenia Agaty - kobiety po trzydziestce, która zaliczyła bardzo kiepski romans, zwieńczony zawodową oraz finansową katastrofą. I tym sposobem z redaktorki książek zamienia się w "specjalistkę od szmatek" w publicznym przedszkolu gdzieś w Warszawie. Posada woźnej została zwolniona dość nagle, gdyż poprzednia po prostu zniknęła, jednak Agata ma taki burdel w swoim życiu zawodowym oraz uczuciowym, że wszystko jej jedno. Nie ma zatem pojęcia w co się pakuje, bowiem praca z dziećmi to istna katorga. Od samego początku autorka kupiła mnie sposobem prowadzenia narracji oraz tym, jak ukazała przedszkole. Jeśli ktoś twierdzi, że to co jest opisane na kartach tej książki to fikcja w odniesieniu do "słodkich" bąbelków, to znaczy, że nie przepracował ani jednego kwadransa w tym piekle na ziemi naznaczonym symbolem chaosu przez samych Przedwiecznych. Spędziłem 5 lat pracując z dziećmi i młodzieżą, w tym 3 lata w Małpiej Dżungli, a byłem tylko pomocą. Serio, nigdy więcej nie dam się namówić na pracę opiekuna na półkoloniach. Już wolę żebrać pod mostem niż wrócić do tego koszmaru :) Jednak to tylko tło dla całych wydarzeń. Otóż okazuje się, że część dzieci przejawia "magiczne" moce, co ostatecznie szybko doprowadza do tragicznego w skutkach wypadku. Nie pierwszego zresztą, jak się potem okazuje. To wydarzenie wprowadza na scenę psychologa dziecięcego, półdemona imieniem Dawid. Dopiero wtedy zaczyna się jazda bez trzymanki. Osobiście uwielbiam duet jaki stworzyła Agata z Dawidem, drąc koty na każdym kroku. Jedynie pod koniec było trochę gorzej, ale o tym za chwilę. W każdym razie nasza protagonistka samodzielnie odkrywa świat magii oraz dziwnych stworzeń, co ułatwia czytelnikowi wejście w to uniwersum. Ma to swoje "plusy dodatnie" i "plusy ujemne". W tym pierwszym wypadku osoba nie znająca fantastyki może poczuć się oszołomiona oraz zaintrygowana bogactwem kultury fantasy. Z drugiej jednak strony ktoś taki jak ja nie dowie się niczego nowego i odkryje wiele elementów dość szybko. Zbytnio mi to nie przeszkadzało, gdyż komentarze Agaty na wszelkie tematy, wydarzenia oraz osoby, są niezwykle trafne oraz zabawne. Jednak nie czułem całej tej słowiańskości o której trąbił wydawca. Nie. Dla mnie to było klasyczne urban fantasy, nie zaś rasowe slavic urban fantasy. Niestety na tym polu wypada dość blado postać Welesa. Kto siedzi w mitologii, ten wie o kogo chodzi i tutaj potencjał tej postaci został pogrzebany. Przyczepić mógłbym się też do rozwleczonego zakończenia. Jakoś nie do końca je kupiłem. Kilka zagrywek było po prostu naciąganych i nieco głupich (znów Weles, ale też niektóre ruchy Dawida), jakoś nie czułem w tym ognia. Ot rzeźnia, jak zwykle w wielkim finale itp. Całość ratowała inna postać, bardzo ważna dla Agaty, ale nie mogę tutaj zdradzić o kogo chodzi, bo byłby zbytni spoiler. Czy zatem czekam na tom drugi? Oczywiście i sięgnę po niego od razu gdy pojawi się audiobook. Tak, wersja czytana przez panią Agatę Skórską jest obłędna. Nie wyobrażam sobie nawet, aby teraz to czytał ktoś inny. Lektorka idealnie wyczuła emocje postaci i to jest fajne. Czy jednak "Tajne przez magiczne" jest dla każdego miłośnika fantasy? Zdecydowanie nie. To trochę specyficzna lektura, gdzie fani klasycznych elfów, krasnoludów itp. mogą się odbić. Nietypowa sceneria, zamierzona infantylność względem części postaci, czy powolne odkrywanie podstaw świata fantasy mogą budzić frustracje u osób siedzących głęboko w tym temacie. Mogą, ale nie muszą. Bowiem jeśli nastawimy się na lekką książkę obyczajową z stale rosnącym wątkiem fantastycznym, to szybko wsiąkniemy w ten świat. Z mojej strony polecam książkę z czystym sumieniem. Jest wesoło, ale też mrocznie. Mam tylko nadzieję, że drugi tom utrzyma poziom obecnego, a Weles odegra jakąś znaczniejszą rolę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-09-2022 o godz 20:24 przez: DG
Tajne przez magiczne to powieść z gatunku urban fantasy, która dzieje się w przedszkolu. Znana z literatury dziecięcej Katarzyna Wierzbicka postanowiła spróbować swoich sił w historiach pełnych magii i niebezpieczeństw dla dorosłych. Szczególnym sentymentem darzę książki polskich autorów, więc długo nie musiałam się zastanawiać, aby poznać historię pewnego… rzadko spotykanego przedszkola. Jaka przygoda czeka na czytelnika? „Na tym świecie jest znacznie więcej istot stworzonych z pomocą magii lub z nią związanych niż te opisane w encyklopediach.” Tajne przez poufne, pardon, magiczne! Agata musi zmienić coś w swoim życiu, ma dość stresu i gonienia za terminami. Wiele już przeszła, marzy o spokojniej pracy, która nie będzie jej spędzała snu z powiek. I tak właśnie trafia do przedszkola na stanowisku woźnej, a niektórzy złośliwi mówią na stanowisku specjalistki od ścierek i zupek. Jednak nie była świadoma, że największym wyzwaniem nie będzie bunt czterolatka, ale siły nadprzyrodzone, magiczne stworzenia i Iskry, których wcześniej zdawała się nie zauważać. Jakie sekrety skrywa przedszkole? Dlaczego nikt nie uprzedził Agaty, z czym przyjdzie jej się mierzyć? “Tylko jak w świecie, który zwariował, odróżnić sny od rzeczywistości” Obyczajowo przez magię Uwielbiam to, że Katarzyna Wierzbicka sprawdziła, że wszystkie moje koszmary stały się realne. Zawsze strach przed nieznanym ma wielkie oczy, a praca z dziećmi ma w sobie coś demonicznego. Nagle, nieważne na jakim stanowisku, stajesz się odpowiedzialny za istotę, która jeszcze nie zna świata i ufa Ci bezgranicznie. A co, jeśli magia istniałaby naprawdę? Agata powoli wkracza w świat zupełnie nieznany. Nie wie nic o Iskrach, a nagle w jej życiu zaczynają się pojawiać istoty, które mocno mieszają w codzienności przedszkola. Nagle się okazuje, że kontrolowanie umiejętności magicznych to wielka sztuka, a związane z tym niebezpieczeństwa czają się tuż za rogiem. Świat Iskier poznajemy oczami Agaty, dla której wszystko jest nowe i niezrozumiałe. To idealny zabieg dla czytelnika dopiero stawiającego swoje pierwsze kroki w fantastyce i potrzebującego dłuższej chwili, aby wdrożyć się w wykreowane uniwersum i zasady magiczne. W Tajne przez magiczne nie brakuje sytuacyjnego humoru pełnego sarkazmu i złośliwości. Katarzyna Wierzbicka nie boi się poruszać obyczajowych tematów, które zarysowują nam historię głównej bohaterki: porzucenie przez matkę czy nieudany związek z żonatym mężczyzną. Te przerywniki świetnie budują nam fundament całej opowieści i pomagają zrozumieć zachowanie głównej bohaterki. Bez tego zadawalibyśmy sobie nieustannie pytanie: Agato, dlaczego nie złożyłaś po prostu wypowiedzenia i odcięłaś się od tego świata? Bo magia przyciąga! Wszystko, co nieznane, kusi. Agata jest taką bohaterką, która przez swoje niezdecydowanie, pokazuje nam wątpliwości rządzące osobą nigdy niezwiązanej z magią. Bo zastanów się: jak Ty byś się zachował*? Choć świat mógłby zostać zarysowany w sposób bardziej angażujący, zagadkowy i pozostawiający fałszywe tropy związane z przeszłością, to wciąż przedstawiona historia i związana z nią magia jest przygodą. Jestem ciekawa, w jakim kierunku będzie zmierzała fabuła. Pierwsza część wydaje się zaledwie wstępem do bardzo złożonej historii o braku akceptacji i wykluczeniu magicznym. W końcu nie bez kozery wszystko jest Tajne przez magiczne! To książka idealna na początek z fantastyką, która nie wymaga od czytelnika szybkiego łączenia faktów i zdecydowanie wyjątkowa dzięki swojemu nietuzinkowemu miejscu akcji: przedszkolu. Drogi czytelniku, jeśli myślał*ś kiedyś, że twoje dziecko wydaje się demoniczne, przeczytaj Tajne przez magiczne! W końcu zawsze mogło być gorzej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-03-2022 o godz 20:34 przez: och.czytanie
Czytanie książek pozwala nam oderwać się od szarej rzeczywistości i na moment przenieść się do innego świata. Uruchamia naszą wyobraźnię, aż w końcu zaczynamy marzyć o magii, która mogłaby kryć się tuż za rogiem. Agacie, głównej bohaterce, „Tajne przez magiczne”, takie marzenia były raczej obce. Jedyne, czego chciała, to święty spokój i chwila oddechu od pracy w wydawnictwie. Postanowiła więc zatrudnić się w przedszkolu na stanowisku woźnej. Tam czekały na nią krzyki i płacz dzieci, ale także coś znacznie mroczniejszego, co do tej pory skutecznie chowało się przed jej wzrokiem… „Tajne przez magiczne” to książka, do której przyciągnął mnie już sam opis. Od razu poczułam się zaintrygowana, gdy dowiedziałam się, że Katarzyna Wierzbicka wybrała przedszkole na akcję swojej powieści fantasy. To dość nietypowe rozwiązanie, które mogło zadziałać na korzyść książki, lub bardzo łatwo popsuć całą historię. Wszystko zależało od autorki i kierunku, który zdecydowała się obrać. Już w pierwszym rozdziale akcja dość szybko się rozkręciła. Od razu zostałam wrzucona na głęboką wodę — do życia Agaty, która właśnie postanowiła, że zacznie pracować w przedszkolu. Jest to bohaterka, której podejście do świata niektórych może zirytować. Miałam tak na początku, chciałam nią potrząsnąć i powiedzieć, żeby w końcu wzięła się w garść. Później zrozumiałam, że jest to osoba, którą życie wyraźnie przytłoczyło i która nie radzi sobie z wieloma sprawami, bo po prostu nie rozumie, że byłaby w stanie im podołać. Agata jest po prostu ludzka, ma wady, ale i przeszłość, która nie pozwala jej w pełni rozwinąć skrzydeł. Wydaje mi się, że w „Tajne przez magiczne” dużo jest takich rzeczy, które ukrywają się przed czytelnikami. Na przykład powody zachowania przedszkolaków obdarzonych magicznymi zdolnościami. Dzieci nie zawsze używały ich w dobrych celach i to nie tylko dlatego, że nie wiedziały, jak wielką mają siłę. Katarzyna Wierzbicka za zasłoną dymną utkaną z humorystycznych wstawek, nie tak znowu absurdalnych sytuacji (sprawa z mamą Iwonki, bliźniaczo podobna do opowieści mojej mamy, nauczycielki) i licznych zwrotów akcji, schowała parę poważniejszych tematów jak depresja, czy wpływ wyborów rodziców na zachowanie dzieci. Oddała w ręce czytelników ambitną lekturę, ale także całkiem niezłą powieść urban fantasy. Przez lwią część książki nie wiedziałam, dokąd zmierza fabuła, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało, bo bawiłam się świetnie. Czułam się trochę jak Agata, która musiała odnaleźć się w nowej, dość niepokojącej rzeczywistości. Druga część powieści była dla mnie odrobinę lepsza, ale być może było tak dlatego, że zdążyłam się już polubić z tą historią. W połowie akcja przyspieszyła i wskoczyła na szlak, który prowadził już wprost do finału. Końca, który uświadomił mi, że to dopiero początek, bowiem „Tajne przez magiczne” jest jedynie wstępem do serii. Niezwykle mnie to cieszy, bo potencjał świata stworzonego przez autorkę jest ogromny, a do tego jeszcze wiele kart pozostało nieodkrytych. Z przyjemnością dowiem się więcej o strukturze społeczności Iskier. Liczę także na więcej elementów zaczerpniętych z mitologii słowiańskiej. Tylko do dwóch rzeczy mam drobne zastrzeżenia. Po pierwsze początek książki. Lubię, gdy akcja szybko się rozkręca, ale tutaj nawet jak dla mnie za wiele się działo. Agata zaczynała pracę w przedszkolu i jednocześnie tłumaczyła, jak znalazła się w tym, a nie innym miejscu. Dobrze było się o tym dowiedzieć, ale poczułam się trochę przytłoczona tymi wszystkimi informacjami. Druga rzecz to przekleństwa. Rozumiem ich obecność, ale trochę wybijały mnie z czytelniczego rytmu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-08-2022 o godz 13:54 przez: Katarzyna
Czy macie dzieci w przedszkolnym wieku? Jeśli nie, to może nawet i lepiej... Ja mam, synka, który w ubiegłym roku szkolnym po raz pierwszy poszedł do przedszkola i w czasie lektury książki "Tajne przez magiczne" Katarzyny Wierzbickiej miałam przed oczami salę przedszkolną w mojej miejscowości i autorkę w roli głównej bohaterki - Agaty Filipiak. Tak, czasem nie jestem w stanie kontrolować swojej wyobraźni 🙈 Słyszeliście o tej książce? "Tajne przez magiczne" to debiutancka powieść dla dorosłych Katarzyny Wierzbickiej mająca premierę początkiem tego roku. Przedstawia historię Agaty Filipiak, która po pewnych zawiorwaniach w swoim życiu przyjmuje posadę woźnej w państwowym przedszkolu. Wszystko byłoby dobrze, gdyby z czasem nie zaczęły wychodzić na jaw dziwne, zupełnie niewytłumaczalne rzeczy, które wyraźnie dowodzą istnienia magicznego świata. "Na tym świecie jest znacznie więcej istot stworzonych z pomocą magii lub z nią związanych niż te opisane w encyklopediach." Sama niejednokrotnie zastanawiałam się nad możliwością istnienia magicznego świata, ale żeby takie rzeczy działy się w przedszkolu? Przyznam, że to oryginalny i niepowtarzalny zabieg umiejscowić akcję powieści fantasy w takim miejscu. Zestawienie niewinności dzieci z ich niczym nieokiełznanymi uczuciami wywołanymi złością bądź niezadowoleniem dało całkiem ciekawy efekt. Wszyscy wiemy, że dzieci robią to, co czują, a teraz wyobraźcie sobie, że te słodkie maleństwa mają magiczne moce... "Kryzys dziecięcy dopiero jednak nadciągał. Zza huśtawek dobiegły nas nagle dzikie wrzaski i ryki." Zabieg zastosowany przez autorkę okazał się strzałem w dziesiątkę! Już od pierwszych stron wpadamy w świat, w którym niemożliwe staje się możliwe. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, a to za sprawą komizmu zastosowanego przez pisarkę. Narracja powieści prowadzona jest w niezwykle zabawny sposób, który sprawia, że nawet te mroczniejsze sceny, które również tu znajdziemy, stają się lżejsze i łatwiejsze do zniesienia dla czytelników o słabszych nerwach. "Otarłam pot z czoła i rozejrzałam się po sali. Prezentowała się jak obraz nędzy i rozpaczy. Sufit był osmolony, a podłoga porysowana szponami koguta (...) - Co tu się stało? (...) - A, tak... Trochę nam się zabawa wymknęła spod kontroli." Ogromnie podobała mi się kreacja głównej bohaterki. Kobieta została przedstawiona jako trochę nieporadna osoba, która z niewiadomych względów znajduje się w samym środku magicznego świata. To początkowe wrażenie, gdyż później pewne kwestie dotyczące Agaty zaczynają się wyjaśniać, jednak sama bohaterka wydaje się pasować do wszystkiego jak pięść do nosa. Dopiero w finale Agata pokazuje się nam z całkiem innej strony. "Czyżby nieprzespane noce w końcu zaczęły mi wychodzić na dobre? Ponoć cierpienie uszlachetnia, ale czy także upiększa?" Choć do tej pory życie Agaty nie rozpieszczało, bohaterka wydaje się mieć całkiem pozytywne podejście do świata. Nie zamyka się w sobie lecz z otwartym umysłem obserwuje otaczającą ją rzeczywistość, która po części ją przeraża, a po części ekscytuje. Szara kobieta, znajdująca się do rej pory w cieniu innych nagle ma swoje 5 minut. Czy będzie umiała umiejętnie je wykorzystać? Jeśli nie boicie się wejść do świata, w którym wszystko jest możliwe, to zachęcam Was do lektury powieści "Tajne przez magiczne". Uwierzcie, po jej przeczytaniu już nigdy nie popatrzycie na przedszkole w ten sam sposób co wcześniej. A dzieci? Tak naprawdę, to nikt nie wie co siedzi w ich głowach 🤷‍♀️ Moja ocena 8/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-05-2022 o godz 17:34 przez: Aleksandra Stasieńko
Początek książki bardzo mi się spodobał, szybko wkręciłam się w sytuację głównej bohaterki. Nie czułam chaosu ani tego by autorka rzuciła mnie na głęboką wodę. Wszystko było wyjaśnione w odpowiedniej mierze, a było zrobione zgrabnie, bez zbędnych dłużyzn czy niepotrzebnych informacji. Pomysł dla osadzenie akcji głównej mierze w przedszkolu... To jeden z najbardziej oryginalnych konceptów jakie napotkałam w fantastyce! Nie każdemu się to spodoba, ale do mnie trafił ten nietypowy pomysł i naprawdę odczułam blaski i cienie pracy w przedszkolu, z bandą niesfornych dzieciaków. Klimat został dobrze zbudowany, bohaterka zmaga się z różnymi sytuacjami kryzysowymi i nie ma lekko 😅 Z czasem jednak zaczynają dziać się dziwne rzeczy i robi się tajemniczo... ale aż za bardzo niestety. Przez większą część książki pogrążamy się w kolejnych niewiadomych, nie otrzymując zbyt wiele wyjaśnień. Po pewnym czasie miałam wrażenie, że nie dzieje się już za bardzo nic istotnego. Nastąpiło sporo krążenia wokół sekretów, do których nasza bohaterka nie jest dopuszczana. Rozłożenie akcji w ten sposób mocno ostudziło mój zapał. Początkowa niecierpliwość, niezaspokojona mocno opadła i wypadłam trochę z rytmu. Czekałam aż w końcu coś zacznie się dziać. Zwłaszcza, że warunki były ku temu dobre. Jeśli chodzi o bohaterów to byli dobrze wykreowani, chociaż większość nie ujęła mnie szczególnie mocno. Główna bohaterka jest do bólu zwyczajna i to akurat jest jej zaletą, nie jest idealną bohaterką, która wszystko wie najlepiej. Chociaż jak dla mnie to wiedziała trochę zbyt mało i przez to wypadła nieco nieporadnie. Zachowania Dawida nie mogłam zrozumieć przez otoczkę sekretów. Jednak demoniczny kogut Kłobcio to był ciekawy pomysł, a moje serce skradł jego właściciel, czyli... Marcinek! Dziwne, skryte dziecko, które narobiło trochę bałaganu. Był takim specyficznym dzieciakiem, że bardzo zapadł mi w pamięć. Pomysł na świat, gdzie są frakcje magicznych i niemagicznych, w słowiańskiej otoczce (których zdecydowanie mogłoby być więcej) bardzo mi się podobał i żałuję tylko, że nie mogliśmy lepiej poznać reguł rządzących tym światem. Kolejna sprawa, która dla wielu może być myląca to to, że na okładce nie ma nigdzie zaznaczone, że jest to zaledwie 1 tom serii. Gdyby nie to, to zapewne nie irytowałby mnie fakt, że tak mało się dowiadujemy, a momentami nie dzieje się wiele. Spodziewałam się zamkniętej powieści, a zatem też tego, że poznam więcej odpowiedzi na różne pytania. Bardzo mocny element tej książki to pióro autorki - bardzo lekkie i swobodne, dzięki któremu przez powieść się płynie jak na chmurce! Dodatkowym atutem jest subtelny humor, wplatany do książki. Bardzo mi się spodobał, nieraz wywołał uśmiech na mojej twarzy, był dobrze wyważony i trafiony w punkt! Ocena książki nie przychodzi mi łatwo, bo choć pomysł jest niewątpliwie bardzo oryginalny, styl wybitnie przyjemny, to jednak oczekiwałam trochę więcej akcji i dopuszczenia do tych fajnych informacji. Było trochę zbyt tajemniczo i przez to nie mogłam w pełni docenić czy zrozumieć tego co się w książce działo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-12-2021 o godz 14:57 przez: Anonim
Jest to pierwsza książka autorki napisana dla dorosłych. Wcześniej pisała tylko dla dzieci. Moje stworki sa fanami Kasi znamy wszystkie jej wydane książki. Książke autorki przeczytalam w mgnieniu oka. Autorka ma lekki styl co umożliwia szybkie czytanie. Musze sie przyznać do tego ze na początku tej histori strasznie dluzylo mi sie to czytanie, ale jak brnęłam dalej w ta historie nie moglam sie od niej oderwac. Kasia przenosi nas do przedszkola ale to nie byle jakiego ale do przedszkola magicznego. Pełno magicznych stworzeń. Oj dzieje sie tam sporo. Nasza główna bohaterka Agata Filipiak przechodzi trudny okres w sowim życiu. Rzuca prace redaktorki i zarrudnia sie w przedszkolu na stanowisku Woźna. Tam poznaje swoich wspolpracownikow oraz podopiecznych a przede wszystkim spotyka tam swojego bylego kochanka przez, którego musiala zmienić swoje dotychczasowe zycie. To nie jest koniec wrażeń dla Agaty. Dowiaduje sie rowniez tego ze do tego przedszkola chodzi jej przyrodnia siostra. Nie widziała matki od 18 lat jak poradzi sobie kobieta wiedząc, ze przez cale zycie matka ja okłamywała? Niestety w nowym w miejscu pracy kobieta odkrywa zjawiska paranormalne. Jej podopieczni maja magiczne moce. Musi sobie poradzić rowniez siejącymi spustoszenie demonami. Agata odkrywa tajemnice o której nie powinna wiedzieć. "Tajne przez magiczne" to książka idelana dla miłośników fantasy. Na pierwszy rzut oka wyglada na słodką cukierkowa historię ale tak na prawde to historia mrożąca krew w żyłach. Fabula byla swietna. Nawiedzona placówka przez demony, zjawy, wampiry, Iskry, duchy i wiele innych nadprzyrodzonych. Akcja była nietuzinkowa bo w przedszkolu. Nie czytalam zadnej książki, która akcja bylaby rozgrywana w placówce przedszkola. Oryginalny pomysł. Magia byla w przeróżnej formie. Bohaterowie bardzo dobrze wykreowani. Pierwsze skrzypce oczywiście grala Agata.Wszystko kręciło sie wokół niej. Uwielbiałam to w niej, ze musiała wszystko wiedzieć. Byla wygadana ale nie zawsze bylo to na miejscu. Nie bala sie niczego mimo ze byla zagrożona przez magiczne stwory. Oprócz Agaty moim ulubionym bohaterem jest Dawid. Jest on tajemniczym pol demonem. Jesli chcecie sie dowiedzieć o nim więcej musicie to przeczytac. Agata jest taka osoba bardzo dociekliwą. Ale jest to jej urok. Nie da sie jej za to nie lubic. Postac Agaty jest bardziej rozbudowana reszta to tylko tak na prawdę tlo. Ale bym chciała zeby w Tomie II byly rozbudowane postacie. W tej histori znahdziemy rozwniez troszke humoru. Zdecydownaie czekam na wiecej bo zakończenie książki na to wskazuje😁😁 czulam duzy niedosyt. Książkę polecam fana fantastyki jak najabrdziej ale takze ci którzy lubia watki paranienormalne, magie a przede wszystkim tym którzy kochaja tajemnice. Chcę wiecej takich książek. Myślałam z początku ze to bedzie książka nudna jak przysłowiowe "flaki z olejem" bo dłużyło mi sie to czytanie ale sie mylilam. Im więcej przewertowałam kartek tym historia byla jeszcze lepsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
22-05-2022 o godz 19:25 przez: Snieznooka
Książka, o której dziś Wam opowiem bardzo mnie zaskoczyła. Bardzo lubię historie fantastyczne, silne bohaterki, które wiedzą, czego chcą i tajemnice, które muszę rozwikłać zagłębiając się w fabule. „Tajne przez magiczne” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Wierzbickiej i byłam ciekawa, co takiego spotka mnie w książce, jaka okaże się główna bohaterka, która jest moją imienniczką. Wyczytałam z opisu, że czekają ją wielkie zmiany w życiu zawodowym i nie tylko. Porzucenie spokojnego świata na rzecz pracy w edukacji z naciskiem na wychowanie przedszkolne to coś zaskakującego. Okładka przypadła mi do gustu, widziałam ją na, bookstagramach, więc nie pozostało mi nic innego, jak otwarcie tomu i zagłębienie się w lekturze. Główną bohaterką powieści „Tajne przez magiczne” jest Agnieszka Filipiak to kobieta, która ma w swoim życiu pewne zawirowania. Zawodowo miała stabilną pracę, jako redaktorka, jednak postanowiła się zwolnić i przyjąć posadę woźnej w jednym z miejskich przedszkoli. Czy to była dobra decyzja? Czy w przedszkolu między tyloma dziećmi znajdzie czas na przemyślenia? Ostrzegam Was, żę dzieci to najmniejszy z problemów, z jakimi przyjdzie się Agacie zmierzyć. Z cała pewnością nie przypuszczała, że będzie musiała przewartościować swój cały światopogląd. Co innego zrobić, kiedy odkrywa się w świecie magię? Kiedy wychowankowie potrafią robić rzeczy, o jakich jej się nie śniło, a przystojny w połowie demoniczny wampir porywa ją, nie może tłumaczyć sobie, że to wszystko przez odstawienie leków. „Tajne przez magiczne” to powieść, która oprócz tej rozrywkowej trony porusza, kilka motywów, które są istotne. Bohaterka mierzy się z depresją, bierze lekarstwa, dopuszcza do samookoaleczania. Depresja jest chorobą podstępną i cichą, z jednej strony nachodzi cię z nienacka, z drugiej może doprowadzić do przykrych konsekwencji. Katarzyna Wierzbicka stworzyła powieść, w której sympatyzuje się z bohaterami, oprócz zwyczajne, problematycznej Agaty, nieposiadającej super mocy, mamy także zagadkę, którą trzeba będzie rozwikłać, czy w tym tomie się to powiedzie? „Tajne przez magiczne” potrafi ukazać problemy małych dzieci, z ich wychowaniem, z zachowaniem rodziców i tym, że często pozostają niezrozumiane. Dla mnie to świetna książka, która z całą pewnością poruszy nie jednego czytelnika. Podczas lektury naprawdę się świetnie bawiłam, spędzałam czas próbując rozwikłać tajemnicę i zastanawiając się, jak sama bym się zachowała w takiej sytuacji. Coo byście zrobili, kiedy by się okazało, że bramą do magicznych realiów było przedszkole?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2021 o godz 11:53 przez: paula
Agata ma problemy w swojej pracy redaktorki. Przez całą sytuację postanawia się zwolnić i znajduję nową posadę jako woźna w przedszkolu. Można by sądzić, że gorzej już być nie może, a jednak. Ten budynek skrywa wiele tajemnic, a niesforne dzieciaki i przerażająca pani dyrektor, to nie najgorsze, co może ją spotkać. W szkole zaczynają dziać się dziwne paranormalne zjawiska, których nie da się logicznie wyjaśnić i wychodzi na to, że to nie kto inny to robi tylko podopieczni. Jakie tajemnice skrywa to przedszkole? Co odkryje Agata? Co jest ukrywane przed zwykłymi ludźmi? Gorący tytuł, o którym było naprawdę głośno. Niezmiernie ciekawiło mnie, co takiego może się zadziać w przedszkolu. No i powiem Wam, że naprawdę wiele! Mam odnośnie tej pozycji ogrom przemyśleń, ale o nie wszystkich będę mogła tutaj wspomnieć, by nie spojlerować, no ale trudno. Przejdźmy zatem do konkretów. Na początku miałam dość spory problem, by wgryźć się w powieść. Jakoś pierwsze pięćdziesiąt stron szło mi mozolnie i nie porywało. Jednak później, jak zaczęło się to rozwijać, przepadłam. Nie mogłam się od niej oderwać, byłam niezmiernie ciekawa, jak potoczą się losy bohaterów, co im się przydarzy i jaki będzie finał (wtedy nie wiedziałam, że to dopiero pierwsza część). To była świetna odskocznia od powieści, które w ostatnim czasie czytałam. Bohaterowie, ich jest naprawdę dużo i samo opowiadanie o każdym zajęłoby mi mnóstwo czasu, jednak skupmy się na najciekawszych. Agata miło mnie zaskoczyła, jak na początku była mi obojętna, tak później polubiłam ją i byłam ciekawa, co nowego wymyśli. Interesowała mnie jej historia czy relacje z innymi osobami. Wykazywała się pomysłowością, czasami bezsensowną, ale jednak. Jest jeszcze jedna męska postać, ale ona pojawia się tak w połowie i nie chciałabym Was jakkolwiek naprowadzać, ale ogólnie jest ciekawa, ale moje odczucia względem niej, są ciągle zmienne. No także tak to się przedstawia. Początek nie zapowiadał tak dobrej lektury! Po przebrnięciu pierwszych pięćdziesięciu stron akcja nabiera tempa, dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy i do samego końca jesteśmy czymś zaskakiwani. Czyta się ją lekko i przyjemnie, autorka ma świetne pióro i potrafi budować napięcie. Jestem tą historią oczarowana i nie mogę doczekać się kolejnych części, bo wiele wątków tu zostało poruszonych, a niewyjaśnionych. Także jeśli chcielibyście przeczytać książkę, która jest ciekawa, skrywa wiele tajemnic, które oczywiście są magiczne i przeżyć przygodę, to serdecznie Wam ten tytuł polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-10-2022 o godz 15:51 przez: Mariusz Edward Czerwiński
Tajne przez Magiczne to książka Kasi Wierzbickiej wydanej przez Spisek Pisarzy! Poznajemy Agatę w trakcie gdy jest przyjmowana na stanowisko Woźnej w zwykłym przedszkolu. Dzieciaki wiadomo jakie są, nie dają żyć a podzielność uwagi musi być na poziomie ośmiornicy. Ale jakby tego było mało, nasza nowa Woźna musi się borykać z kogutem wielkości ciężarówki i innymi demonami albo paranormalnymi zjawiskami... Życie nie jest łatwe, gdy okazuje się że wśród nas istnieje magia ukryta przed wzrokiem niemagicznych. A w dodatku pojawia się matka, która porzuciła Nas 16 (?) lat temu i macza w tym swoje palce... Jaka może być książka gdy sama autorka zwraca się do podrzędnego mało znanego bookstagramera z propozycją współpracy? OTÓŻ WRĘCZ OKAZAŁA SIĘ GENIALNA Książka okazała się moim drugim wspaniałym polskim odkryciem tego roku, zaraz po Hegemon Apopi od Pani Komudy. Chociaż w tym przypadku książka odkryła mnie. Pani Kasia okazała się mieć niezwykle lekkie i przyjemne pióro, dzięki któremu prowadzi nas przez wydarzenia książki jak przez masło. W wyniku tego całość okazała się niezwykle relaksującym i przyjemnym przeżyciem. Momentami czułem aż mrowienie na plecach gdy czytałem o tym co się dzieje w przedszkolu, zarówno pod względem wychowawczym jako nauczyciel sam w sobie, jak i tym paranormalnym. Mimo, że szkoła podstawowa a przedszkole to niebo a ziemia, to znalazłem pewne wspólne pierwiastki i mogłem lepiej wczuć się w zaistniałe sytuację. Książka jest dość przyziemna ale znakomicie przedstawia nam całą magię i różnorodne demony. Chociaż nie ukrywam, że czegoś mi brakowało w prezencji Iskier i całego świata magii, brakowało mi jakiejś skali zjawiska, organizacji, szerszego przedstawienia. Tajne przez magiczne od początku poniekąd przypominała mi Harrego Pottera, ale w alternatywnej historii gdzie magicy nie byli na tyle rozgarnięci, żeby stworzyć cała szkołę przeznaczoną ku temu i muszą wysyłać dzieci magiczne wraz z innymi. Ale także poczułem pewną dziecięcą nostalgiczną radość, jak przy czytaniu HP. Trudno mi to przedstawić, ale myślę, że Tajne przez magiczne ma tą iskrę magii. Czuć, że autorka czerpała radość przy pisaniu tego cuda i chciała zarazić nas swoją historia, swoim uśmiechem, wymyśloną przez siebie przygodą i pasją. Jestem naprawdę zachwycony lekturą i nie pozostało mi nic innego, jak tylko sięgnięcie po część drugą! Bo chce się jeszcze raz poczuć tak dobrze i przyjemnie, jak się czułem przy czytaniu Tajne przez magiczne!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-12-2021 o godz 23:06 przez: magical_bookcase_
Urban fantasy, które rozgrywa się w przedszkolu?! Jako wielka miłośniczka fantastyki, mocno kibicująca polskim autorom, a także nauczycielka przedszkola już po przeczytaniu zapowiedzi wiedziałam, że po tę książkę muszę sięgnąć. Miałam wobec niej bardzo duże oczekiwania i muszę przyznać, że to jedna z lepszych książek jakie czytałam w tym roku! REKLAMA Agata szukając spokoju i stabilizacji rzuca posadę redaktorki w wydawnictwie, mając nadzieję, że stanowisko przedszkolnej woźnej będzie miłym, łatwym i spokojnym zajęciem, które pozwoli jej odnaleźć w życiu równowagę. Przecież praca ze słodkimi, uśmiechniętymi czterolatkami będzie wytchnieniem od stresującej pracy za biurkiem. Niestety już pierwszego dnia wszelkie wyobrażenia Agaty zostają brutalnie zdeptane, ponieważ przedszkolaki okazują się grupą małych ludzi o nieograniczonych zasobach energii. Do tego dochodzą ich wielkie potrzeby, dziwaczne rozterki, brak przewidywania następstw swojego zachowania i bardzo ograniczone możliwości samoobsługowe. Jednak poza zwyczajnymi przedszkolnymi sprawami coś dziwnego wisi w powietrzu... Dzieci zachowują się niezbyt normalnie, w niewyjaśnionych okolicznością giną ludzie, a także pojawia się seria bardzo dziwnych i groźnych wypadków, które zdecydowanie mają w sobie coś nadnaturalnego. Agata bardzo szybko wplątuje się w sam środek ogromnego bałaganu, przez co odkrywa otaczającą ją uśpioną magię, a także mroczne sekrety swojej rodziny. Uwielbiam takie klimaty i nigdy nie pomyślałabym, że tak krwawa, i tak dorosła historia może rozegrać się w zwyczajnym, państwowym przedszkolu. Od samego początku bardzo polubiłam Agatę i z ogromną ciekawością śledziłam jej wdrażanie się do przedszkolnej rzeczywistości, która jest bardzo specyficzna. Jako nauczycielka z 11letnim stażem pracy od samego początku wyczułam, że autorka również ma do czynienia z pracą z małymi dziećmi, ponieważ doskonale przelała na papier wiele przedszkolnych smaczków. Do gustu przypadł mi również styl pisania Katarzyny Wierzbickiej- zabawne dialogi, obrazowe opisy bardzo dobre tempo- to wszystko sprawiło, że nie mogłam się od książki oderwać i czułam się jakbym sama trafiła w sam środek tej zwariowanej przygody. Bardzo czekam na kolejny tom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-04-2022 o godz 09:26 przez: Magdalena Dziedzic
Cały świat jest przeciwko Tobie, uważasz, że dobrze robisz próbując zacząć wszystko od nowa. Świat fantazji, który staje się rzeczywistością. Sam nie wiesz co jest prawdą, a co nie. W dodatku wszyscy są w to zamieszani, a z rodziną jednak się wychodzi dobrze tylko na zdjęciu. Ciekawa historia, w której rządzą nadprzyrodzone moce, istoty z innej rzeczywistości, a krasnoludki mają mordercze zdolności. Z początku wydawała się lekką historią, z nutką chaosu i niepewności czającą się tuż za rogiem. Wyszło z tego dwa miesiące zwariowanego życia pani woźnej, gdzie wszystko jest możliwe. Agata jest roztrzepaną, bardzo chaotyczną osobą. Ma problemy, z którymi nie potrafi sobie poradzić, aby odetchnąć i tchnąć coś nowego do swojego życia podejmuje pracę jako przedszkolanka. A pomysł na przedszkole rodem z piekła jest nietuzinkowe i genialne. Wpasowuje się w mój czarny charakter. Ładnie autorka zatoczyła koło wokół postaci i całej historii. Wszystko jest powiązane, a zbieg okoliczności nie istnieje przez przypadek. Dzięki formie pamiętnika możemy bardziej poczuć się główną bohaterką, choć emocje jakie jej towarzyszą są czasami dość sprzeczne. Nie trafisz za nią. Jest przeciętna ze skłonnością do autodestrukcyjnych zachowań. Niekiedy miałam też wrażenie, że ramy czasowe gdzieś się zacierają i nie wiedziałam, w którym momencie jestem i jak mam odbierać niektóre sytuacje. Czytało mi się bardzo przyjemnie, lekko. Ciekawie autorka przedstawiła codzienność przedszkola, czy samej pracy w nim. Tak naturalnie, czuło się jakby się tam było. Stosunki pomiędzy poszczególnymi postaciami są zawiłe i niejednoznaczne. Jednak sam pomysł połączenia świata fantastycznego z kulturą słowiańską był bardzo dobry. Znajdziemy tu też humor, dużo akcji. Kawał dobrej roboty. Wciąga, nie da się oderwać. Niektóre wątki mogłyby być bardziej rozwinięte, dociągnięte, dopracowane, a i tak świetnie się bawiłam. Potrzebowałam takiego odstresowania i odciągnięcia uwagi od rzeczywistości. Humorystyczna powieść fantastyczna, z nutką szaleństwa i krwiożerczych małych bąbli. Jednak przedszkole może być przerażające nie tylko dla dzieci, a krasnoludki nie są słodkie i niewinne. Wpadnijcie na niecodzienną historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2022 o godz 22:25 przez: mariolasokal-dziura
Macie czasem ochotę na odrobinę magii w życiu? Szczególnie w pracy? Magiczne moce mogłyby pomóc uporać się z papierologią, z nadmiarem różnych obowiązków lub działającym na nerwy szefem, prawda? Z magicznymi siłami w bardzo bliski kontakt weszła zupełnie niespodziewanie bohaterka powieści fantasy "Tajne przez magiczne" Katarzyny Wierzbickiej. Nie byłoby to jakieś szczególne novum, gdyby nie ulokowanie głównego miejsca akcji w - uwaga! - przedszkolu. Agata bowiem, po perturbacjach uczuciowo-zawodowych zmienia swoją redaktorską profesję na pracę woźnej w placówce przedszkolnej. Nie spodziewa się, że przyjdzie jej stawić czoła o wiele większym wyzwaniom niż serwowanie posiłków maluchom, wycieranie zasmarkanych nosków tudzież innych części ciała, czy dbałość o czystość przedszkolnych pomieszczeń. Nowe miejsce pracy okazuje się istnym poligonem demonicznych mocy, uosabianych choćby przez psychologa dziecięcego o niezwykle atrakcyjnej fizjonomii, ducha zamordowanej woźnej czy czterolatków, których stać na wszystko. Jak w rzeczywistości, w której ścierają się magiczne frakcje odnajdzie się wspomniana bohaterka, doczytacie już sobie sami. Powieść przeczytałam jednym tchem, a ponieważ w swoim dorobku zawodowym mam kilkuletnią pracę z dziećmi w wieku przedszkolnym, nie bez kozery mogę zapewnić, że autorka świetnie oddała jej realia. Wskazała oczywiste zalety, ale i w humorystyczny, przejaskrawiony sposób przedstawiła mniej jasne strony owej profesji. Właśnie poczucie humoru, widoczne w przemyśleniach Agaty i jej dialogach z innymi bohaterami, od początku całkowicie mnie kupiło, podobnie jak rozbudowany wątek fantasy, w którym autorka nie tylko przywołuje postacie ze słowiańskich wierzeń, duchy oraz demony, ale również ożywia dziecięce zabawki. A wszystko to pichci się cudnie w kotle pełnym magii, do którego autorka co rusz dorzuca kolejne dawki grozy, a nawet krwawej jatki. Podkręcona dramaturgia zdarzeń nie pozwala oderwać się od lektury, a zakończenie podsyca apetyt na kolejną część, której premiera już niebawem. Bardzo jestem ciekawa, w jakim kierunku podąży dalsza akcja i liczę, że życie uczuciowe bohaterki nabierze większych rumieńców. Polecam serdecznie! 😘
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-01-2022 o godz 00:13 przez: Izabela
Cudowna oprawa książki zachwyca chyba każdego, a ja okładkowa sroka nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Do tego intrygujący opis i przepadłam. Nie zawiodłam się, bo lektura robi wrażenie na czytelniku i jest naprawdę świetna, chociaż nie należy do tych najłatwiejszych. Ta historia opowiada o Agacie Filipiak, która zmienia dotychczasową pracę redaktorki na stanowisko woźnej w przedszkolu. Nowa posada jak i otoczenie wcale nie przyniosły kobiecie spokoju jakiego oczekiwała. Przedszkole tylko pozornie wydaje się oazą bezpieczeństwa i stabilizacji. Już pierwszego dnia, szybko zauważa, że małe dzieci potrafią dać w kość, są okropnie ruchliwe, dziwnie się zachowują, a zwidy i zjawiska paranormalne jakie już wcześniej dostrzegała wcale nie ustały, tylko się nasiliły. Do tego doszły Iskry oraz demony, które wcale nie były przyjaźnie nastawione i zrobiło się niebezpiecznie. Czujecie to? Ja już mam dreszcze i gęsią skórkę ze strachu. Co w takiej sytuacji zrobi Agata. Czy wydarzenia, w jakich się znajdzie ją przerosną i wystraszą? Czy polubi nową pracę oraz swoich podopiecznych. Jakie moce i tajemnice kryją się za drzwiami placówki? Muszę przyznać, że fabuła powieści bardzo mnie zaskoczyła i nie spodziewałam się takiego obrotu zdarzeń. Zaczytuję się książkami fantasy, ale to co tu zaserwowała nam autorka, ciężko przewidzieć. Lekkie pióro i przystępny styl pozwolił na szybkie czytanie, do tego przezabawne dialogi, świetna kreacja postaci i rozrywka na te nieprzyjemne, deszczowe wieczory gwarantowana. Od samego początku wciągnęła mnie ta opowieść. Byłam ciekawa kim tak naprawdę jest woźna i w co się jeszcze wpląta. Polubiłam bohaterkę, było mi jej naprawdę żal, że w dzieciństwie musiała tyle wycierpieć. Metamorfoza jaką przeszła pozwoliła jej spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Po mimo, że ma wady, jest roztrzepana i wiecznie w coś się pakuje, to potrafi jak lwica troszczyć się oraz bronić czterolatków. Zachęcam do poznania tej nietuzinkowej historii. Jeśli nie boicie się sięgać po ten gatunek lub pozwalacie sobie od czasu do czasu na wyskok w świat magii, to ta książka idealnie się do tego nadaje. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2021 o godz 18:02 przez: NaWidelcu
Macie ochotę na dobrą fantastykę? W takim razie serdecznie polecam „Tajne przez magiczne”, książkę z niesamowicie pomysłową fabułą. Wszystko zaczyna się od tego, że Agata rzuca pracę i zatrudnia się jako woźna w przedszkolu. Cóż może być złego w takiej karierze? Jak się okazuje, czeka ją całkiem sporo niebezpieczeństw, z czego gniew dzieci to dopiero początek. Znacznie dotkliwszy bywa gniew demonów i innych nadprzyrodzonych istot. Czyżby wszystko, w co do tej pory wierzyła, nie było prawdą? I co ma do tego jej matka, która porzuciła ją wiele lat temu? Sami przyznacie, że nieczęsto trafia się w literaturze na nadprzyrodzone przedszkole. I pomysł ten został wprowadzony naprawdę dobrze! Historia powoli odkrywa przed nami kolejne „smakowite” kawałki wykreowanego świata, w którym do samego końca nie wiadomo po czyjej stronie należy się opowiedzieć. Wisienką na torcie jest świetny, sarkastyczny humor bohaterki. Agata to kobieta, która z pewnych nieprzyjemnych względów musiała postawić wszystko na jedną kartę. Jednak w jej kreacji najlepsze jest to, jak wszystkie elementy ze sobą współgrają. Trudna przeszłość i bolesne wspomnienia z dzieciństwa determinują nie tylko jej zachowanie, ale też charakter. Dodatkowo wszystko, co na wymaga wyjaśnienia, z czasem zostaje poruszone w fabule i stanowi ważny element opowieści. Bohaterka ma też świetne poczucie humoru. Jej sarkastyczna obserwacja rzeczywistości i celne uwagi nadają całości dowcipnego wydźwięku i ubarwiają fabułę. Dziewczyna nie da sobie w kaszę dmuchać i szybko zaczyna domagać się wyjaśnień. Równie ciekawie jawi się świat wykreowany. Chociaż początkowo rzeczywistość sprawia wrażenie zupełnie typowej, powoli pojawiają się kolejne elementy wskazujące na to, że gdzieś w tym wszystkim tkwi sekret. Intryga może mogłaby się rozwijać szybciej, bo akcja kręci się głównie wokół przedszkola, to jednak sam pomysł jest świetny! Liczę na to, że w drugim tomie będzie odgrywał jeszcze większą rolę, a wraz z nim nasza Agata. https://www.recenzjenawidelcu.pl/2021/11/tajne-przez-magiczne-wierzbicka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-08-2022 o godz 15:25 przez: scarlettrose
Kiedy jesteś po przejściach, chcesz ciszy, spokojnej pracy to raczej nie wybierasz się do przedszkola tam pracować. Agata jednak miała mylne wyobrażenie przedszkola. Gdy zobaczyła, że szukają woźnej do pomocy niewiele myśląc zgłosiła się do pracy. Nie przewidziała jednak, że dzieci, cóż to nie są aniołki a rodzice nie lepsi. Nie przewidziała jeszcze jednego. Tego, że wpadnie sam środek przepychanek magicznych. A to, że widziała krasnoludka to nie wymyślił jej umysł tylko prawda, oni istnieją. Praca w przedszkolu, gdzie część dzieci jest magiczna to nie przelewki. Musisz uważać, bo może Ci się coś stać, np. możesz zostać porwana przez demona w nie wiadomo jakim celu, a to nie jest jeszcze najgorsze. Magiczne przepychanki, rodzice rodem z piekła, dzieci niczym małe diabliki oraz demony, zjawy, duchy itd. Cóż to na pewno nie jest spokojna praca. Jak Agata sobie z tym wszystkim poradzi? Czy ucieknie z krzykiem? Może zamkną ja w pokoju bez klamek? I czemu ona widzi to czego nikt inny nie widzi? Chcesz się dowiedzieć? Sięgnij po książkę. Ostatnio mam szczęście do trafiania na dobre książki. Ta również do takich należy. Czyta ją się bardzo szybko i dobrze. Autorka bardzo sprawnie operuje piórem. Stworzyła ciekawy świat oraz pomysł. Nie tylko jest on ciekawy, ale autorka skutecznie wodzi nas za nos. Już myślisz, że wiesz wszystko a tu trach, nic nie jest takie jak ci się wydaje. Oj świetnie bawiłam się przy tej książce. Może to potwierdzić fakt, że przeczytałam ją w jeden dzień. Ciekawie wykreowane postacie, nawet te drugo planowe, które bardzo polubiłam. Oczywiście nie objedzie się bez tajemnic oraz niebezpieczeństw. Akcja jest w sam raz. A krótkie rozdziały powodują, że czyta się książkę jeszcze szybciej. Cóż jeszcze można dodać? Świetni bohaterowie, dobra akcja, ciekawy i nieszablonowy pomysł oraz zakończenie to wszystko sprawia, że chce się czytać dalej. Jest też dobra wiadomość, wiem, że niedługo zostanie wydany drugi tom. Nie wiem jak wy, ale ja już mam go w planach. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-12-2021 o godz 17:04 przez: Book_w_mkesie
Niedawno temu obchodziliśmy premierę książki, a było to 15.10.2021 a ja dziękuję autorce za możliwość zrecenzowania jej książki i gratuluje pomysłu oraz zakończenia. Z wielką ciekawością wyczekuje na drugi tom. Mnóstwo różnych sytuacji począwszy od smutku po płacz ze śmiechu. Ciekawe i oryginalne dialogi które nie są nudne i monotonne. Nie wiem jak wy, ale ja od dziecka marzyłam (nooo może nadal tak jest) że okaże się, że żyjemy w świecie pełnym magii i niezrozumiałych anomalii. To, że żadna praca nie hańbi to zrozumiałe (na pewno przeze mnie) i tutaj przedstawię wam Agatę Filipiak która dobrze płatną pracę porzuciła na rzecz posady jako konserwator powierzchni płaskich jednym słowem sprzątaczka w przedszkolu plus należą do niej dodatkowe drobne prace typu pomoc podczas podawania posiłków dla dzieci, dbanie o higienę sali zabaw itp. Nie byłoby w tej historii nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że przedszkole, a raczej ta jedna grupa przysparza najbardziej Agacie mnóstwo atrakcji (nie zawsze dobre dla odbiorcy) Co kryje to przedszkole? Jakie tajemnice ma P. Dyrektor? Odpowiecie sobie sami czytając książkę „Tajemne przez magiczne”. Mnóstwo magii, zjawisk paranormalnych, pościgów, cmentarzy, ale i tajemnica, która za długo była skrywana przez co bohaterka będzie miała trudny orzech do zgryzienia. Jej rodzina postanawia ujawnić to wszystko, ale czy poszło to na dobre? Tego już nie napiszę. Dzieciaki są cudowne, ale te tutaj potrafią przysporzyć problemów, ale za wszystkim zawsze stoi jakiś dorosły w tym przypadku okazuję się, że jest Nim/Nią….?? Nie będzie spojlerów :D Dla mnie bomba, ponieważ pomysł na akcje, czyli przedszkole i w roli głównej dzieciaczki to coś czego jeszcze nie czytałam. Różne sytuacje i te dialogi powodowały, że uśmiechałam się sama do siebie. Książka należąca do tych nieodkładanych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2022 o godz 23:26 przez: Mysilicielka
Wyobraźcie sobie, że mieszkam obok przedszkola, a powieść przeczytałam w listopadzie. Tzn. przy miejscu, gdzie rozgrywa się akcja i w czasie, w którym się rozgrywa. Czemu nikt mnie nie powstrzymał?! Dodatkowe emocje? Gwarantowane! Agata zmieniła miejsce pracy z wydawnictwa na przedszkole i naiwnie myślała, że wreszcie sobie trochę odpocznie. Trafiła niestety na dzieci z piekła rodem i to prawie dosłownie. Boicie się horrorów z nawiedzonymi malcami? Cóż, tutaj dodatkowo władają magią. „Tajne przez magiczne” to lekka komediowa fantastyka z roztrzepaną główną bohaterką i słowiańskimi potworami wyskakującymi zza rogu. Z założenia świat jest tutaj trochę przerysowany, aby ukazać więcej zabawnych scenek, trochę jak w kabaretach. Jednocześnie było kilka takich momentów na końcu, kiedy akcja bardziej się rozkręcała, gdzie działy się rzeczy naprawdę krwawe. Rozumiecie, w jednym miejscu heheszki z nieporadnych rodziców, a za kilka stron trup na ziemi z rozdartym gardłem! Trochę mi to ze sobą nie grało i wybijało z rytmu. Z dobrych rzeczy, podobało mi się, jak mitologiczne stwory czy też Iskry, czyli w książce osoby ze zdolnościami, wpasowały się do naszej rzeczywistości. Polubiłam główną bohaterkę, znajdzie się sporo scen, które wywołały mój uśmiech. Jestem ciekawa ciągu dalszego, szczególnie że zakończenie było dosyć szokujące. Polecam fanom fantastyki, którzy chcieliby na chwilę odpocząć od śmiertelnie poważnego i epickiego ratowania świata. „Tajne…” to według mnie idealna powieść, aby się odprężyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Tylko jeden dzień
4.4/5
28,58 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Za kulisami
4.3/5
31,84 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Glow up
4.6/5
29,99 zł
39,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego