Szeptacz (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
North Alex Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
North Alex Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Dahl Alex Książki | okładka miękka
38,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Szeptacz

Masz w sobie odwagę poznać to, co kryje się w mroku? Thriller Alexa Northa pod tytułem „Szeptacz” wstrząśnie Tobą do głębi. Krytycy twierdzą, że jest to jeden z najbardziej niepokojących thrillerów ostatnich lat. Autor zbudował w książce niezwykłą atmosferę, która wywrze na Tobie wrażenie. O czym pisze Alex North?

Kto jest tytułowym „Szeptaczem”?

Jednym głównych bohaterów książki jest Tom Kennedy, pisarz, który przeżywa żałobę po śmierci ukochanej żony. Samotnie wychowuje małego Jake’a, ale nie radzi sobie ani z synem, ani ze stratą, jakiej doświadczył. Wspólnie z chłopcem podejmują decyzję o porzuceniu dotychczasowego życia i przeprowadzce do spokojnego, sennego miasteczka Featherbank. Tak Tom poznaje mrożącą krew w żyłach historię „Szeptacza”, czyli seryjnego mordercy, który przed dwudziestoma laty zabił pięciu chłopców. Nadane przez media przezwisko wynikało z tego, że nocą szeptał pod oknami swoich kilkuletnich ofiar.

Kiedy w Featherbank dochodzi do zaginięcia małego chłopca, śledczy zauważają niepokojące podobieństwo do sprawy seryjnego mordercy sprzed lat. Czy to możliwe, że „Szeptacz” powrócił?

Po mistrzowsku budowany klimat powieści

Czytając książkę Alexa Northa, możesz poczuć niepokój. Doświadczysz dusznej atmosfery małego miasteczka, w którym mieszkańcy powoli wpadają w histerię w związku z powrotem koszmaru sprzed dwóch dekad. Odkryj zaskakującą prawdę i przekonaj się, jaki będzie finał powieści!

Tytuł: Szeptacz
Tytuł oryginalny: The Whisper Man
Autor: North Alex
Tłumaczenie: Wolak Paweł
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-16
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 25 x 138 x 206
Indeks: 33379623
średnia 4,4
5
350
4
131
3
54
2
11
1
9
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
158 recenzji
3/5
30-01-2020 o godz 15:54 przez: Anonim
Czyta się naprawę dobrze, ale sama historia i jej zakończenie jest bardzo przeciętne.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
22-11-2019 o godz 17:27 przez: Ania_Pawlowska
"Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, Szeptać zacznie ktoś wieczorem. Jeśli na dwór wyjdziesz sam, złego Pana spotkasz tam. Jeśli okno uchylisz choć trochę, pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem. Jeśli jesteś sam i miewasz się źle, pan Szeptacz na pewno odwiedzi cię. " Genialny debiut Alexa Northa zabiera nas do mrocznego Featherbank, gdzie dwadzieścia lat temu spokojne miasteczko zostało sterroryzowane przez jednego człowieka - Szeptacza, który porywał małych chłopców, przetrzymywał ich a na końcu mordował. Gdy w miasteczku dochodzi do zaginięcia Neila Spencera, sześcioletniego chłopca, nikt jeszcze nie wiąże tego ze zdarzeniami sprzed dwudziestu laty, gdzie społecznością wstrząsnęły serie porwań Szeptacza. Przydomek nadała mu prasa, gdyż w zwyczaju miał Szeptać pod oknami swoich ofiar. Być może Neil się zgubił w drodze do domu, przecież nikt nie podejrzewa, że został uprowadzony. Rodzice dosyć szybko zgłosili fakt zaginięcia i odpowiednie działania zostały podjęte. Najważniejsze jest pierwsze czterdzieści osiem godzin po zaginięciu. Porwanie dziecka jest przecież najgorszym koszmarem dla rodziców. Przeszukanie całego terenu nie przyniosło wyczekiwanego rezultatu. Zadaniem komisarza Pete'a Willis'a było odnalezienie chłopca całego i zdrowego, mimo, że zniknął bez śladu, jakby zapadł się pod powierzchnią ziemi. Po nagłej i niespodziewanej śmierci żony, Tom Kennedy wraz z synem Jakiem postanawiają się przeprowadzić do nowego domu, chcąc zacząć spróbować żyć od nowa. Nowa sytuacja, w której się znaleźli była niezwykle trudna. Nowy dom miał być dla nich czymś w rodzaju uleczenia ran i próbą zbliżenia do siebie ojca i syna. Jake bardzo przeżył śmierć mamy, jest bardzo wrażliwym chłopcem, potrzebującym wsparcia i miłości ze strony ojca. Wraz ze zmianą domu, Jake musiał również zmienić szkołę. Ojca bardzo martwi, że jego syn rozmawia z wyimaginowanymi przyjaciółmi, nie raz słyszał, jak z kimś rozmawia podczas zabawy.. Czy to wytwór wyobraźni chłopca? Poszukiwania zaginionego Neila trwały, minęło już sporo czasu, ale nadzieję, że odnajdzie się żywy nie gasły. Ktoś, kto porwał dziecko mógł być wspólnikiem Szeptacza, który działał na jego podobieństwo? Komisarz Pete musiał zmierzyć się z przeszłością prowadząc to śledztwo. Dwadzieścia lat temu seria porwań chłopców odcisnęła się mocnym piętnem na życiu policjanta. To co odnalazł w przybudówce Szeptacza zostało w jego pamięci na zawsze. Brutalnych morderstw na bezbronnych dzieciach nie można ot tak wymazać z głowy. Trwająca walka z czasem na odnalezienie chłopca żywego niestety zgasła, kiedy jego ciało zostało odnalezione w tym samym miejscu, gdzie ostatni raz kontakt po nim się urwał. "Wszystko zawsze kończy się tam, gdzie się zaczęło". Tak zawsze powtarzał siedzący w więzieniu Szeptacz. Małym miasteczkiem wstrząsnęła wiadomość o śmierci Neila. Czy teraz każdy chłopiec powinien czuć się zagrożony? Komisarz czuje, że zawiódł na całej Linii. Znów koszmar do niego powraca, nigdy nie mógł pogodzić się z faktem, że jednego z chłopców nie udało się odnaleźć po tylu latach. Dom do którego wprowadził się Tom i Jake na pierwszy rzut oka wyglądał jak z horroru. Zakrzywiony dach i wyjątkowe położenie okien nadawały nadzwyczajnego klimatu. Pełno starych rzeczy zostało jeszcze po poprzednich lokatorach. Tom chcąc to uporządkować idzie do garażu, gdzie pełno zakurzonych kartonów piętrzyło się. Jego uwagę przykuły wylatujące motyle w pięknych barwach jak również nierówność w podłodze,gdzie odnalazł kolejny lecz zakopany karton. Przełomowe odkrycie uświadomiło mu tylko, że dom w którym zamieszkał miał być początkiem nowego życia a będzie ciągnącą się straszliwą przeszłością. Wszystko zmienia się kiedy Tom jest świadkiem próby włamania do jego domu za pomocą postępu Szeptacza, który miał zmusić Jaka do otwarcia drzwi. Czy ktoś chciał teraz uprowadzić Jaka? Czy jest w niebezpieczeństwie? Kim jest więc osoba podszywająca się pod Szeptacza, skoro on sam siedzi w więzieniu od lat. Dlaczego, ktoś bawi się w jego naśladowce? Czy uda się to doprowadzić do szczęśliwego finału, czy jest to tylko złudna nadzieja? "Szeptacz" jest wstrząsającą powieścią. Autor już na pierwszych kartach książki zbudował piorunujące napięcie. Niesamowicie skonstruowany mroczny klimat i zbrodnie, o których nie można zapomnieć. Momentami wzruszająca, o trudnych chwilach po stracie najbliższej osoby. O odwadze w starciu z samotnym wychowywaniem dziecka i o walce nad życie z demonami zła, które po latach chcą zasiać ziarno piekła. Opisana historia nie pozostawia czytelnika obojętnego. Powoduje strach i przerażenie. Potrafi wzbudzić smutek i współczucie. Wywołuje tak wiele emocji przez co nie można o niej zapomnieć. Zawiera wszystko co powinien mieć bardzo dobry thriller. Alex North w swojej opowieści zabierze nas do historii o panu Nocy, o chłopcu mieszkającym w podłodze. O motylach. O dziewczynce w dziwnej sukience i oczywiście o Szeptaczu. W mojej ocenie książka sprostała oczekiwaniom,
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
12-03-2020 o godz 15:44 przez: romy
W okładkowych blurbach popularni pisarze zachwalają “Szeptacza” jako najbardziej niepokojący i przerażający thriller jaki mieli okazję ostatnio czytać. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z wybitnym przedstawicielem tego gatunku czy może znów są to tylko i wyłącznie puste hasła i slogany reklamowe? Prawda (jak zawsze) leży gdzieś pośrodku. Zacznę od tego, że jak pewnie moi wierni fani (tfu - obserwatorzy) wiedzą - ostatnimi czasy z hiper-arcy-genialnymi objawieniami z gatunku thrillera i kryminału mi nie podrodze. Praktycznie każdą taką powieść po którą sięgnęłam zjeżdżałam z góry do dołu. W końcu stwierdziłam, że najwyższy czas powiedzieć wszystkim nowo wydawanym thrillerom - pa pa, i od tej pory sięgać jedynie po sprawdzonych pisarzy. Co zatem skłoniło mnie do jednorazowego nagięcia i wyłamania się z mojego postanowienia? Nie, nie fantastyczna, jedna z najlepszych tego roku, okładka - nie zgadliście! Na “Szeptacza” zwróciłam uwagę jeszcze zanim okazało się, że ukaże się u nas w kraju i wiedziałam, że akurat tę nowość będę MUSIAŁA przeczytać. Powiedzcie mi - jak można się oprzeć thrillerowi opowiadającemu o seryjnym mordercy, któremu wszyscy znajomi na Goodreads wlepili 5 gwiazdek. Odpowiedź jest jedna - nie można. Dzięki temu przydługiemu wstępowi wiecie teraz, że moje oczekiwania co do tej książki były ogromne, niemalże niebotyczne. Czy “Szeptacz” im sprostał? No, niestety nie. Ale ale, poczekajcie - jeszcze debiutu Alexa Northa nie skreślajcie! Po pierwsze - brak w fabule dziur logicznych i niezliczonych absurdów, co ostatnio jest niemal elementem obowiązkowym w debiutanckich thrillerach. A więc, za to brawa! Idziemy dalej - ja bym tej powieści “rasowym thrillerem” nie nazwała - bardziej obyczajówką z mocno rozwiniętym i istotnym - wręcz napędzającym całą fabułę wątkiem kryminalnym/thrillerowym. Tempo akcji w pierwszej połowie książki jest spokojne i powolne - jednak ja absolutnie nie uważam tego za zarzut, bowiem nie sprawia to, że czytelnik może narzekać na nudę. Cały czas namnażają się coraz to nowe zagadki i sekrety, przez co strony przewracają się same i powieść ta praktycznie jest nieodkładalna. A czy nie właśnie o to chodzi znacznej większości autorów thrillerów - żeby ich dzieło tak pochłonęło czytelnika, aby ten przeczytał je za jednym razem? Jeśli właśnie takiej reakcji czytelników życzył Alex North pisząc “Szeptacza” to może odetchnąć z ulgą - to się udało. Co zatem się nie udało? Niestety, o ile w pierwszej połowie klimat powieści - jak to krzyczą blurby z okładki - jest mroczny, a czytelnik nawet parę razy dozna rzeczywistego uczucia strachu, tak gdzieś od połowy autor coraz bardziej skupia się na rozwijaniu wątków obyczajowych. Przez co z każdą kolejną stroną coraz mniej jest “thrillera w thrillerze”. Tak naprawdę mało też jest w “Szeptaczu” tytułowego seryjnego mordercy. Jego postać jest istotna dla fabuły, jednak nie jest on głównym, centralnym bohaterem tej powieści. W ogóle jeśli chodzi o postacie to, zaraz po dialogach - miejscami tak sztucznych jak pośladki Blac Chyny, jest to element warsztatu pisarskiego, nad którym North powinien popracować najbardziej. Kobiety w tej powieści są. I tyle. Nic więcej o nich powiedzieć nie można. Męskie postacie też dużo lepiej nie wypadają. Festiwal nijakości. Witamy w teatrzyku papierowych kukiełek! Ok, od połowy postać jednego z głównych bohaterów - policjanta Pete’a robi się ciekawsza i zaczyna objawiać jakieś cechy charakteru i emocje, jednak to nadal jest mało - tyle, że można wywnioskować, że Pete to rzeczywiście człowiek, a nie pozbawiona duszy powłoka wysłana na ziemię przez Reptilian. Co do innych postaci - pewności nie mam. Gdyby nie intrygująca i w najwyższym stopniu wciągająca fabuła, to lektura “Szeptacza” byłaby dla mnie drogą przez mękę. No, bo jaka to przyjemność czytać książkę, gdzie postaci są tak bezbarwne i jednowymiarowe, że gdyby na którejś stronie nagle znikły i już do samego końca więcej się nie pojawiły to czytelnik nawet by nie zauważył. Jeszcze na koniec na osłodę - to, co najbardziej mi się w “Szeptaczu” podobało i co wyróżnia tę powieść (na plus) spośród masy ostatnio wydawanych prawie że identycznych (wiecie - każdy reklamowany jako NAJLEPSZY, a w rzeczywistości każdy tak samo nijaki) thrillerowych wyrobów książkopodobnych. Mianowicie - elementy nadprzyrodzone! To wyszło Northowi znakomicie - w trakcie czytania “fragmentów nadnaturalnych” miałam autentyczne ciary na plecach i wyraźnie odczuwałam niepokój. Dodatkowo - nawet po zamknięciu ostatniej kartki książki nie byłam w stanie stuprocentowo stwierdzić czy opisane zjawiska paranormalne wystąpiły naprawdę czy były tylko i wyłącznie wytworem wyobraźni jednej z postaci. Och, gdyby cały “Szeptacz” utrzymany był w takich klimatach - co za prześwietna powieść mogłaby to być! A tak jest jedynie przeciętnie. CAŁA RECENZJA: https://www.instagram.com/romyczyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
22-11-2019 o godz 19:24 przez: Anonim
Tom Kennedy, stary pisarz, nie potrafi pogodzić się z nagłą śmiercią żony ani znaleźć wspólnego języka za swoim synem. Postanawiają przeprowadzić się do Featherbank, by zacząć wszystko od nowa. Miasto wydaje się spokojne, idealne na początek nowego zycia, zapomnienie, lecz ma swoją mroczną przeszłość. Mianowicie 20 lat temu seryjny morderca zamordował pięciu małych chłopców. Gazety okrzykneły go "Szeptaczem", ponieważ szeptał nocą pod domami swoich niewinnych ofiar. Horror z przed lat powraca, w Featherbank dochodzi do porawania małego chłopca. Jego rodzice szybko zgłaszają sprawę na policje. Detektywi natychmiast organizują przeszukanie całej okolicy, które nie przynosi oczekiwanego efektu. Komisarz Pete Willis dostrzega niepokojącą zbierzność sprawy w porwównaniu do tych z przed dwudziestu lat. Szeptacz Alexa Northa to jeden z lepszych thrillerów jaki miałem przyjemność czytać. Książka wciągneła mnie aż tak, że udało mi się ją skończyć zaledwie w trzy wieczory, mimo masy pracy i domowych obowiązków. Pomysł na tą historie jest dosyć nieszablonowy, przewodzi mroczny klimat, pojawia się zagadkowe morderstwo, tajemniczne porwanie, elementy, które lubie. Akcja opisana jest z perpesktywy wielu bohaterów, co mi, czytelnikowi pozwala spojrzeć inaczej na ich poglądy, reakacje oraz decyzję. Dosyć zauważalnym minusem jest dużo historii, opisujących realacje ojca z synem, nawiązywanie w takiej ilości do tego rozciąga niepotrzebnie fabułę w złym kierunku. Na szczególną uwagę zasługają opisane zjawiska paranormalne, które potrafią przyprawić o dreszcz emocji i sprawiają, że opowieść mocnej wciąga. Czytając nie wiedziałem co jest prawdziwe, a co jest iluzją. Treść zasiewa ziarno niepokoju, pojawiły się również nieoczekiwane zwroty akcji, co sprawiło, że nie mogłe się oderwać. Zakończenie jest przewidywalne i może rozczarować. Szeptacz to bez wątpienia wciągająca i bardzo klimatyczna książka, która na pewno spodoba się czytelnikom lubiących dreszczyk emocji. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
18-04-2020 o godz 10:50 przez: Anonim
Książka bardzo szumnie zapowiadana jako hit, a tak naprawdę z trudem dotrwalam do końca. Szkoda pieniędzy i czasu. Nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
14-04-2020 o godz 18:01 przez: Daria Zgórecka
Książka święta trzymającą cały czas w napięciu... Nie spodziewałam się za każdym razem co się będzie działo! Polecam bardzo !
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
31-01-2020 o godz 21:50 przez: nella
Strasznie słaba książka. Akcja w ogóle nie porywa. Wręcz usypia. Bohaterowie nijacy. Umęczylam sie strasznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
05-11-2019 o godz 14:05 przez: Anna Rydzewska
O "Szeptaczu" jest ostatnio bardzo głośno i to nie bez powodu! Intrygujący opis książki skusił wielu fanów mocniejszych wrażeń, którzy automatycznie postawili mu poprzeczkę wyjątkowo wysoko. Sama należę do osób, jakie od thrillera wymagają naprawdę mocnego, przeszywającego klimatu, dobrze nakreślonych portretów psychologicznych i napięcia, od którego wręcz kręci się w głowie. Czy moje oczekiwania zostały spełnione? Nawet z nadwyżką! Do dziś nawiedza mnie w snach dziewczynka z włosami sterczącymi na jedną stronę... Nie da się ukryć, już sama okładka jest zapowiedzią mrożącej krew w żyłach lektury, następny jest wstęp powieści, po którym czytelnik doskonale zdaje sobie sprawę, że czeka go fascynująca, hipnotyzująca, ale i pełna adrenaliny przygoda. Potem jest już tylko lepiej, książka wyróżnia się wyjątkowym napięciem, tajemniczością i magnetyzmem, po otworzeniu, nie sposób odłożyć ją na półkę, przepadamy bez pamięci i z zapałem pochłaniamy nakreśloną mroczną historię. "Frank Carter. Mężczyzna, który dwadzieścia lat temu porwał i zamordował pięciu chłopców z Featherbank. Pete w końcu go złapał, ale sprawa ta wciąż wywoływała przerażenie. Wolałby, żeby już nigdy więcej nie wspomniano o tym w jego obecności. Bał się, że imię mordercy jest niczym przekleństwo, które przyzywa z mroków najgorsze potwory." Bezsprzecznie, Alex North może pochwalić się bujną wyobraźnią oraz niesłychanym talentem manipulowania czytelnikiem. Umiejętne stopniowanie napięcia nie jest mu obce. Nieświadomy czytający pomału staje się zakładnikiem owej mrocznej intrygi, pisarz bawi się z nim w kotka i myszkę, przeraża okropnymi opisami makabrycznych zbrodni czy paranormalnych zjawisk, by po chwili uspokoić skołatane nerwy, siejąc złudny spokój i koniec kłopotów, po to, by za jakiś czas uderzyć niespodziewanie ze zdwojoną mocą. Taka huśtawka powoduje w końcu, że pochłaniający historię jest w ciągłej gotowości, napięcie niemal pulsuje mu w skroniach, a on nie potrafi się wyciszyć, bo już doskonale zdaje sobie sprawę, że chwilowy zastój, gwarantuje potężną burzę. Niestety, mimo że stara się być przygotowany, pisarz i tak go zaskoczy, i to jest właśnie najwspanialsze w tej uzależniającej, niebezpiecznej opowieści! "Gazety nadały Carterowi przezwisko Szeptacz. Najpierw zaprzyjaźniał się ze swoimi ofiarami, bezbronnymi i zaniedbanymi dziećmi, a dopiero potem je porywał. W nocy miał w zwyczaju siadać pod ich oknami i prowadzić z nimi długie rozmowy ściszonym głosem." Język pisarza jest lekki, przystępny i nadzwyczaj sugestywny, działa na wszystkie zmysły czytającego. To właśnie dlatego tak bardzo szokują i bolą opisy makabrycznych zbrodni, dokonanych na niewinnych dzieciach, trudna sytuacja między Tomem a jego synem silnie angażuje i skłania do refleksji, a niewyjaśnione głosy i pojawiająca się niewidzialna dziewczynka wywołują dreszcze, rozbudzają wyobraźnię, a momentami nawet przeszywają do szpiku kości. Tak, to zdecydowanie jedna z tych opowieści, którą przeżywa się całym sobą, a że nie należy do subtelnych oraz optymistycznych, doświadczenia będą wyjątkowo silne, niezapomniane, a nawet przesiąknięte grozą. "Mój wrażliwy syn napawał mnie lękiem. Zdarzało mu się lunatykować i miał nieistniejących znajomych, z którymi rozmawiał w miejscach publicznych i którzy uczyli go przerażających rymowanek. To było makabryczne." Ogromne brawa należą się również autorowi za doskonale nakreślone, dopracowane i złożone portrety psychologiczne. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak zostały wykreowane zwłaszcza negatywne postacie, ich wypaczenia, mroczna natura, wielowymiarowość oraz zawiłość. Pozytywni bohaterzy także nie są łatwi do jednoznacznej oceny, a to zasługa ukazania ciemności, jaka tkwi praktycznie w każdym człowieku. "Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem. Jeśli na dwór wyjdziesz sam, złego pana spotkasz tam. Jeśli okno uchylisz choć trochę, pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem. Jeśli jesteś sam i miewasz się źle, pan Szeptacz na pewno odwiedzi cię." "Szeptacz" jest niesamowicie wciągającym, na wskroś przeszywającym, rozbudzającym strach i mroczną wyobraźnię thrillerem, którego lektura usatysfakcjonuje najbardziej wymagających fanów mocnych wrażeń. Mistrzowsko stopniowane, otumaniające napięcie, niebanalna, dopracowana historia, mroczny, obezwładniający klimat, jaki momentalnie udziela się czytającemu i nie odpuszcza, jeszcze długo po odłożeniu książki, genialne, wielowymiarowe portrety psychologiczne, liczne zwroty akcji i co najważniejsze, stale obecny strach, jaki u każdego czytającego przyjmuje inną, indywidualną formę, a wszystko to dopieszczone wyjątkowo sugestywnym piórem, dzięki któremu owa mroczna opowieść angażuje aż zbyt silnie, stając się niemal namacalnym doświadczeniem. Zatraćcie się w tej niezwykłej, niejednoznacznej, dopracowanej oraz przerażającej historii i przekonajcie się na własnej skórze, jak smakuje prawdziwy strach! Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2019 o godz 23:51 przez: Karola92
"Szeptacz" Alex North, ocena 6 "Jesli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem. Jeśli na dwór wyjdziesz sam, złego pana spotkasz tam. Jeśli okno uchylisz choć trochę, pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem. Jeśli jesteś sam i miewasz się źle, pan Szeptacz na pewno odwiedzi Cię." Nie ma chyba osoby, która w Polsce nie słyszałaby o thrillerze, który został określony objawieniem roku 2019, mowa oczywiście o "Szeptaczu" Alexa Northa. Jego promocja w mediach społecznościowych była ogromna. Charakterystyczna okładka i recenzje pełne zachwytów spowodowały, że postanowiłam sama się przekonać, czy "Szeptacz" faktycznie jest tak dobrym thrillerem i zasługuje na te wszystkie pozytywne opinie. W Featherbank znika mały chłopiec, Neil Spencer. Na całe miasto pada blady strach, wszyscy poszukują chłopca, ale na próżno, jakby zapadł się pod ziemię. Pete Willis czuje jakby wracała przeszłość. Bowiem przed dwudziesty laty przeżywał taką samą historię. Zniknięcia dzieci, potwory szeptające pod oknem, zabójca zwany Szeptaczem. Mimo że ów zabójca chłopców został złapany, nie wskazał on miejsca ukrycia zwłok ostatniej ofiary, Tony'ego Smitha. To śledztwo zabrało Pete'owi 20 lat życia, zepchnęło go w nałóg, odebrało to, co kochał najbardziej, rodzinę. A teraz po 20 latach koszmar powraca, ginie dziecko, a oni nie mogą go odnaleźć. To zniknięcie będzie swoistym preludium wydarzeń, które wstrząsną miasteczkiem. Szeptacz powrócił, a raczej jego naśladowca albo wspólnik. Frank Carter, ochrzczony mianem Szeptacza, gra w kotkę i myszkę z komisarzem Willisem, wodzi go za nos, bawi go cała sytuacja, nie ma zamiaru pomagać glinom. Komisarz Amanda Beck i Pete Willis będą zmuszeni połączyć siły i odnaleźć naśladowcę zanim zniknie kolejne dziecko. W tym samym czasie do Featherbank przeprowadza się po śmierci żony Rebekki, Tom Kennedy wraz ze swym synem Jake'm. Chcą oni zacząć wszystko od nowa po niełatwym dla nich okresie. Tom mimo że się stara być dobrym ojcem, nie umie dogadać się z synem. Obaj doświadczyli wielkiej straty, ogromnej tragedii. Obaj na swój sposób radzą sobie z żałobą po Rebecce. Tom martwi się o Jake'a, jego dziwnym zachowaniem, rozmowami z wyimaginowanymi przyjaciółmi, tym, że zamyka się w sobie coraz bardziej. Dlatego przeprowadzka miała być nowym początkiem, czymś dobrym. Żaden z nich nie podejrzewa, że przyjdzie im zmierzyć się z o wiele gorszą tragedią, która wystawi ich miłość i relacje ojciec-syn na próbę. "Szeptacz" jest bardzo dobrym thrillerem. Napisany przystępnym, prostym językiem pozwala na szybką lekturę. Ułatwiają to także krótkie rozdziały, podzielone na sześć części. Autor idealnie buduje poziomy napięcia. Powoli rozwija akcję, a czytelnik siedzi jak na gwoździach i z niecierpliwością przewraca stronę za stroną by poznać zakończenie i rozwiązanie fabuły. Czytając sama miałam dreszcz na plecach, sprawdzałam, czy aby drzwi do mieszkania są zamknięte, a czy za drzwiami balkonowymi nikt nie szepcze mojego imienia. Sam pomysł na fabułę jest zaskakujący i dobrze poprowadzony przez autora. Legenda Szeptacza, przerażająca rymowanka powtarzana przez syna głównego bohatera, chłopiec w podłodze, dziwna dziewczynka, dziwne zachowania Jake'a, to wszystko mrozi krew w żyłach czytelnika i przyprawia o dreszcz na całym ciele i poczucie niepokoju. Jednakże pod otoczką tej tajemniczości, mroku, klimatu jak z horroru, kryje się zło w najczystszej postaci, i nie jest to nic nadprzyrodzonego. Jak zwykle najbardziej niebezpieczny jest człowiek. Człowiek, który popełnia najgorszą z możliwych zbrodni, zbrodnię na dzieciach. Nie ma większego zła, gorszej zbrodni niż ta, która dotyka małe dzieci. To najbardziej przeraża w "Szeptaczu". Samotność zagubionych dzieci, która zostaje wykorzystana przez chorego człowieka. Te małe dzieci, które giną przez błędy dorosłych. "Szeptacz" przeraża, ale i zasmuca. Ukazuje jak niebezpieczny jest świat otaczający nasze pociechy. Przypomina, że to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze dzieci i ich bezpieczeństwo. Dzieci muszą czuć się kochane, potrzebne, dowartościowane, pewne swojej wartości, nie możemy ich krzywdzić, bo to co przeżyją w dzieciństwie będzie się kładło cieniem na całym ich życiu. "Szeptacz" przyciąga wzrok niesamowitą okładką, ale oferuje nam więcej niż tylko mrożący krew w żyłach thriller. Daje nam przestrogę, byśmy lepiej dbali o swoje dzieci, kochali je, a jedyne czego powinniśmy się obawiać, to nie duchy czy upiory, lecz źli ludzie czyhający w ciemnościach. Polecam jak najbardziej lekturę tego thrillera. Zasługuje jak najbardziej na miano jakie zyskał ! Moja ocena to 6 !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-10-2019 o godz 17:41 przez: ewfor
Pisarz Tom Kennedy nie może pogodzić się z nagłą śmiercią swojej żony. Nie potrafi poradzić sobie również z samotnym wychowywaniem kilkuletniego syna. Czuje, że musi zmienić coś w swoim życiu, aby lepiej uporać się z żałobą i przeprowadza się do niewielkiego miasteczka Featherbank, gdzie kupuje dom. Niestety Tom nie wie, że z domem wiążą się pewne tajemnice z przeszłości, i że miasteczko do którego właśnie się przeprowadził kryje również coś mrocznego. Pewnego dnia w starej szopie Tom odkrywa coś makabrycznego, a za kilka dni nagle znika jego syn. Co takiego wydarzyło się w sennym, niepozornym miasteczku? I kim jest Szeptacz? Czy Tom uwierzy w dziwną przyjaźń jego syna z wyimaginowaną przez chłopca dziewczynką? (…) Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem. Jeśli na dwór wyjdziesz sam, złego pana spotkasz tam. Jeśli okno uchylisz choć trochę, pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem. Jeśli jesteś sam i miewasz się źle, pan Szeptacz na pewno odwiedzi cię. (…) Książka została napisana dość specyficznie, bowiem narracja raz jest w osobie pierwszej, a raz w osobie trzeciej. Akcja książki toczy się dwutorowo, z jednej strony mamy prowadzone w sprawie zaginionego chłopca policyjne śledztwo, a z drugiej jakby opowiadane przez pisarza koleje życia jego i jego syna, z uwzględnieniem przeżyć po śmierci żony i przeprowadzce do starego domu w pewnej małej miejscowości. Krótkie rozdziały jak dla mnie były dość zwodnicze, ponieważ w przypadku takiego układu treści często mówiłam sobie „jeszcze jeden rozdział i…” a potem czytałam aż do bólu oczu, który i tak był niczym w porównaniu z chęcią doczytania do końca. Z całą pewnością, jednym z czynników przykuwających uwagę, są zjawiska paranormalne, których autor (szczególnie na początku książki) nie szczędzi czytelnikom. Pojawia się tajemnicza dziewczynka, która rozmawia z małym chłopcem, ale nikt oprócz niego jej oczywiście nie widzi i nie słyszy, pojawia się zagadkowy chłopiec „mieszkający pod podłogą”, który może okazać się duchem zamordowanego dawno temu chłopca, ezoteryczne, kolorowe motyle mieszkające w ciemnościach starego garażu i tajemnicze szepty, które słyszą tylko dzieci. (…) Zerknąłem na obrazek. Jake narysował motyle. Kreska była dziecięca i bardzo nieprecyzyjna, ale od razu rozpoznałem owady, które widziałem rano w garażu. Jak to możliwe? Przecież Jake nigdy tam nie był. (…) Czy Szeptacz jest również istotą nie z tego świata, czy jest człowiekiem z krwi i kości? Książka jest thrillerem z mocnym akcentem kryminalnym, ale jest również świetną powieścią psychologiczną. Autor w bardzo ciekawy sposób przedstawia zachowania i uczucia walczące ze sobą po śmierci kogoś bliskiego, radzenie (lub nieradzenie) sobie z żałobą, tęsknotą za tą osoba, która odeszła. Bez względu na to, czy jest to człowiek dorosły czy dziecko, każdy przeżywa żałobę na swój sposób. Na podstawie kilku przypadków dorosłych mężczyzn, autor przedstawia również sposób z radzeniem sobie po traumatycznych przeżyciach dzieciństwa. Pokazuje jak różnie wpływają na dorosłe życie wspomnienia dramatycznych wspomnień. Czy dramaty dzieciństwa zawsze mają wpływ na ukształtowanie osobowości i ile można odziedziczyć po rodzicach. Czy geny naprawdę mają wpływ na zachowania człowieka? Z całą pewnością jest to książka, której fabuła na długo pozostanie w pamięci. Nie ukrywam, że kiedy przypomnę sobie niektóre sceny, to nadal czuję na plecach zimny dreszcz. Moim zdaniem sprytnie uknuta intryga w połączeniu ze zjawiskami paranormalnymi i sytuacjami które prawie od samego początku trzymają czytelnika w napięciu, to coś co przykuwa uwagę. Myślę, że jeżeli dołożymy do tego całkiem realnie skonstruowane osobowości bohaterów, to wychodzi nam lektura, obok której nie można przejść obojętnie. Nie ukrywam, że bałam się tej lektury, ale teraz nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Polecam ją szczególnie osobom preferującym dobry kryminał, mam nadzieję, że czytelnicy skupiający się na zjawiskach paranormalnych również będą usatysfakcjonowani. Proponuję zacząć czytanie tej książki w czasie, kiedy można zapewnić sobie w miarę ciągłość czytania, bo z całą pewnością trudno jest się od tej powieści oderwać. Ona jest jak narkotyk, jak zaczniesz, to brniesz dalej nie bacząc na konsekwencje (tu mam na myśli na przykład zarwanie nocy i pójście do pracy półprzytomnym).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-10-2019 o godz 19:43 przez: Anonim
,,(...) każdy sposób jest dobry, jeśli pomaga w dotarciu do wyznaczonego celu.' O tej powieści słyszało zapewne wielu czytelników. ,,Szeptacz" miał naprawdę dużą akcję promocyjną. Powieść Alexa Northa reklamowana była, jako najlepszy thriller tego roku. Postanowiłam więc sama sprawdzić, o co tyle szumu. Historia opisana przez Northa na pewno jest specyficzna i z czasem wciąga. I naprawdę, wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że zabrakło mi w niej po prostu emocji ... Pisarz Tom Kennedy po nagłej śmierci żony nie może pogodzić się ze stratą. Jego relacje z synem pogarszają się, a on nie może nic na to poradzić. Postanawia pozostawić za sobą przeszłość i przeprowadzić się z synem do Featherbank. Kiedy dochodzi do zaginięcia małego chłopca, cień strachu po raz kolejny pada na miasteczko. Wszyscy boją się, że po dwudziestu latach sprawa Szeptacza powróciła ... Przyznam szczerze, że bardzo sceptycznie podchodziłam do powieści Northa. Jednak ,,Szeptacz" ma parę plusów. Przede wszystkim warto pochwalić autora za to, że bardzo ciekawie przedstawił relację pomiędzy synem i ojcem. Tom Kennedy po śmierci swojej ukochanej żony załamał się, a jego relację z synem pogorszyły się. Na początku wydawało mi się, że rzeczywiści jest nieporadny, że za bardzo przytłacza go cala sytuacja ze zmarłą żoną. Jednak z czasem, gdy akcja się rozwijała miałam wrażenie, że Tom tak naprawdę jest jeszcze bardziej skomplikowanym bohaterem i ciężko go tak naprawdę rozgryźć. Z kolei Jake wydaje się bardzo rozpieszczonym dzieckiem. Nie chce rozmawiać z ojcem, zamyka się w sobie. Właściwie, prawie do końca książki mnie irytował. Jednak z czasem poznajemy również okoliczności tego, co stało się w przeszłości, oraz dowiadujemy się, jaką traumę, przeżył. Po poznaniu wszystkich okoliczności zaczęłam mu jeszcze bardziej współczuć. Na drugi plan wysuwają się też pracownicy policji, czyli Pete - policjant, który przez ponad dwadzieścia lat próbował rozwikłać do końca sprawę Szeptacza oraz Amanda, która nadzoruje sprawę nowego porwania w Fatherbank. Szczególnie postać Pete bardzo mnie zaskoczyła. To właśnie wśród tej czwórki oscylowała cała ta historia. Powieść Northa jest bardzo nierówno rozłożona. Niektóre fragmenty niezwykle się ciągnęły, a niektóre wątki nużyły, by za jakiś czas cała akcja przyśpieszyła, Ciekawym zabiegiem jest to, że akcja prowadzona jest z wielu punktów widzenia, jednak narrację pierwszoosobową autor wykorzystuje tylko przy rozdziałach dotyczących Toma. Pozostałe rozdziały, czyli te z punktu widzenia Jake'a, Pete, Amandy oraz porywacza są napisane w narracji trzecioosobowej. Dzięki takiemu balansowaniu narratorami mamy wrażenie, że to właśnie Tom niejako jest głównym bohaterem tej powieści. Poza tym każdy bohater na swój sposób ciekawił czytelnika, a niektóre fragmenty rzeczywiście zaskakiwały i ciekawiły. Niestety zabrakło mi tutaj czegoś więcej. Po prostu momentów, które by mnie zaskoczyły, czy wprowadzały zaniepokojenie podczas powieści było po prostu dla mnie za mało. Minusem tej historii jest też to, że właściwie jest przewidywalna. Możemy się domyślać zakończenia, chociaż, co prawda, niektóre wątki autor pozostawił otwarte. Muszę pochwalić też grafika, który stworzył okładkę do ,,Szeptacza". Pasuje ona idealnie do całej tej historii i oddaje istotę powieści. Naprawdę, zrobiono tutaj kawał dobrej roboty. ,,Szeptacz" miał być jednym z lepszych thrillerów przeczytanych preze mnie w tym roku. Niestety, troszkę zawiodłam się na tej powieści. Zabrakło mi w niej paru istotnych elementów. Przede wszystkim liczyłam na wiele przeżytych emocji, przyśpieszone bicie serca i niepewność przy czytaniu tej historii. I chociaż autor zastosował tutaj wiele zwrotów akcji, tak naprawdę niczym mnie ta powieść szczególnie nie zaskoczyła. Mimo wszystko jest to na pewno ciekawy thriller, który czyta się całkiem dobrze i myślę, że wielu czytelnikom się spodoba. Jednak jak dla mnie, autor zmarnował potencjał historii Toma. Zobaczymy, być może kiedyś North postanowi jeszcze powrócić do cichego Fatherbank. Całą recenzję przeczytasz na blogu http://mojswiatliteratury.blogspot.com/2019/10/alex-north-szeptacz-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2019 o godz 10:47 przez: Pinko
Mówią, że czas leczy rany- kłamstwo. On tylko przyzwyczaja do bólu. Bardzo dobrze wie o tym pisarz Tom Kennedy, który po nagłej śmierci żony nie może dojść do siebie. A przecież musi jakoś żyć, szczególnie, że nie jest odosobniony w swojej żałobie- Rebecca opuściła również ich syna, Jake'a. To ona była fundamentem tej rodziny, a gdy jej zabrakło, wszystko zaczyna trzeszczeć w posadach. Tom nie może znaleźć wspólnego języka ze swoim synem, tym bardziej, że chłopiec wciąż rozpacza po utracie matki. Mężczyzna decyduje się więc na przeprowadzkę do Featherbank licząc, że ta decyzja pomoże im otrząsnąć się nieco po tragedii. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że to senne miasteczko skrywa swoją własną tajemnicę... Dwadzieścia lat temu tym na pozór spokojnym miejscem wstrząsnęła fala zbrodni- ktoś porywał, a następnie zabijał młodych chłopców. Morderca otrzymał przydomek Szeptacz, jako że wiele dzieci skarżyło się przed zaginięciem na to, że ktoś szepcze pod ich oknami. Sprawca został co prawda schwytany, ale mieszkańcy już nigdy nie otrząsną się z traumy. Szczególnie, że jak każdy "wielki" zabójca prawdopodobnie dorobił się następcy... O Szeptaczu było tak głośno, że nie było możliwości ominąć tej książki. I co najciekawsze, ogromna większość Waszych opinii była pozytywna! W tym wypadku to chyba nic dziwnego, że i ja zapragnęłam sprawdzić, co też w sobie ma ta pozycja takiego, że praktycznie każdy po jej przeczytaniu jest zachwycony. I teraz zdecydowanie podpinam się pod Wasze grono. Zaczyna się dosyć niewinnie- Tom i Jake po śmierci ich żony i matki nie mogą się dogadać. Chłopiec jest wycofany, skupia się na malowaniu, a za jedyne towarzystwo ma wymyśloną przyjaciółkę. Tom również sobie nie radzi; do tej pory to żona zajmowała się ich synkiem. Mężczyzna poniekąd miał w sobie lęk przed tym, że będzie taki jak własny ojciec. Że coś zepsuje, na zawsze zapisując się w pamięci swego dziecka jako "ten zły". Stąd też decyzja o wyjeździe, o rozpoczęciu wszystkiego na nowo. Szczególnie, iż Jake wydaje się bardzo podekscytowany przeprowadzką, sam wybiera dom w spokojnym Featherbank. A jednak zamiast upragnionego spokoju bohaterowie otrzymują kolejną dawkę mroku. Pan Alex North znakomicie potrafi wciągnąć czytelnika w tworzoną przez siebie historię. Przez większą część fabuły skupia się na właściwym przekazaniu nam relacji, jakie łączą ojca z synem. Mamy pełen obraz sytuacji i niejednokrotnie na pewno współczuliśmy i jednemu, i drugiemu. W końcu każdy z nich utracił kogoś ważnego, inaczej reagowali na ową traumę, co zapewne miało duży wpływ na ich wzajemne relacje. Tom nie rozumiał syna, powodów jego alienacji; nie rozumiał, albo nie chciał zrozumieć. Jake z kolei był w pewien sposób pozostawiony sam sobie, za jedyne towarzystwo mając ojca, który nie był zadowolony z jego poczynań i dziewczynkę, której rany na kolanach nigdy się nie goiły. Tylko ona go rozumiała, akceptowała takim, jakim jest i wspierała mimo wszystko. To, co najbardziej mnie zaintrygowało, to zdecydowanie wymyśleni przyjaciele Jake'a. Przez dłuższy moment myślałam (no dobra, nadzieję również miałam), że autor uraczył nas mieszaniną thrillera z rzeczami nadnaturalnymi. Do tej pory zresztą jestem niemalże pewna, że tak właśnie było. Kilka rzeczy co prawda dało się wytłumaczyć racjonalnie, ale... nie wszystko. Nie mogę za dużo powiedzieć, aby Wam nie spoilerować. Sama sprawa Szeptacza (a raczej jego następcy) była troszkę mniej ciekawa. Dlaczego? Otóż czytelnik, idąc tuż obok policjantów badających sprawę kolejnych zaginięć, otrzymywał wystarczająco dużo informacji, by wskazać sprawcę. Nie było zbyt wielu podejrzanych i właściwie od pewnego momentu śledztwa byłam pewna, że to ta osoba. Większą tajemnicą była jego obecna tożsamość. Motyw też raczej jasny, nieskomplikowany. Aczkolwiek całość sama w sobie była tak intrygująca, że książkę przeczytałam w kilka godzin. W tym thrillerze to nie odszukanie sprawcy grało pierwsze skrzypce, lecz wątki poboczne. Czytaliście już Szeptacza? Jeśli nie, to nie bójcie się- ta książka mimo ogromnej promocji naprawdę jest dobra!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2019 o godz 20:19 przez: Anonim
RECENZJA PREMIEROWA Drodzy czytelnicy, spieszę do Was z recenzją premierową niezwykle wciągającego i zapierającego dech thrillera psychologicznego. W dniu dzisiejszym pojawił się w księgarniach "Szeptacz" autorstwa Alexa Northa, który od swoich pierwszych stron wyzwala w czytelniku całe morze emocji. Już sama szata graficzna zapowiada pełną emocji, mroczną opowieść, podobnie jak komentarze czytelników zamieszczone na okładce. "Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem. Jeśli na dwór wyjdziesz sam, złego pana spotkasz tam. Jeśli okno uchylisz choć trochę, pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem. Jeśli jesteś sam i miewasz się źle, pan Szeptacz na pewno odwiedzi cię." Dziecięca rymowanka, dziwaczny wierszyk, fragment jakiejś piosenki, a może jednak coś więcej... Tak, niewielkie miasteczko Featherbank wcale nie jest senne i monotonne. Pamięć o seryjnym zabójcy kilkuletnich chłopców, który wkradał się w łaski swoich ofiar szepcząc pod ich oknami, wydaje się być nadal żywa. Co prawda sprawca tych porwań i morderstw od dwudziestu już lat przebywa w więzieniu, ale szczątków jednej z ofiar wciąż nie odnaleziono. Mały Tony Smith byłby teraz dwudziestokilkulatkiem... Tymczasem w Featherbank zostaje porwane kolejne dziecko - siedmioletni Neil Spencer. Co zastanawiające na krótko przed zniknięciem chłopiec słyszał szepty pod oknem swojego pokoju... Czy za zbrodnie sprzed lat odpowiedziała właściwa osoba? Czyżby zabójca działał zza krat? A może Szeptacz ma swego naśladowcę? Pojawia się coraz więcej pytań, domysłów, hipotez, które wciąż pozostają bez odpowiedzi. Policja porusza się po omacku. Sprawy nabierają jeszcze większego tempa, gdy porywacz wybiera na kolejną ofiarę małego Jake'a Kennedy'ego, chłopca, który kilka tygodni wcześniej przeprowadził się wraz ze swoim tatą do nowo zakupionego domu w Featherbank. Czy koszmar sprzed dwudziestu lat powrócił? Kto stoi za kolejnymi porwaniami? Alex North stworzył zaskakująco dobrze przemyślaną opowieść z mistrzowsko skonstruowaną intrygą i zdumiewającymi zwrotami akcji. Bardzo trudno odgadnąć zamysł autora, który niejednokrotnie wyprowadza czytelnika w pole. Mnie się nie udało przewidzieć zakończenia, co zapisuję "Szeptacz" na ogromny plus. Napięcie cały czas pozostaje na najwyższym poziomie, a targające nami emocje ewoluują od niepokoju i strachu, przez pewne zdziwienie i niedowierzanie, aż po grozę i przerażenie. Momentami aż trudno sobie wyobrazić tak nieprzeciętne rozwiązania. W tym miejscu należy również zwrócić uwagę na bardzo dobrze nakreślone sylwetki bohaterów. Ich portrety psychologiczne w połączeniu z genialnie ukazanymi relacjami na płaszczyźnie ojciec-syn są zdumiewająco wiarygodne, a zachowanie poszczególnych postaci naprawdę daje do myślenia. Paradoksalnie "Szeptacz" to również klimatyczna historia, w której ciekawią elementy obyczajowe. Przewijają się one w tle całej tej mrożącej krew w żyłach opowieści i działają na naszą wyobraźnię nie mniej niż kryminalna zagadka. Przyznaję, że powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie, a jej lektura pozostawiła w mojej pamięci same pozytywne odczucia. Książkę czyta się naprawdę szybko. Z lekkim dreszczem i nieustannym niepokojem staramy się rozgryźć motywy postępowania porywacza, co w tym przypadku jest naprawdę trudną sztuką. Niektóre fragmenty opowieści mogą nam się wydać nieco dziwne, może nawet niezrozumiałe, ale kiedy dopasujemy do siebie wszystkie elementy tej wymagającej układanki, otrzymamy całkowicie spójną, niezwykle interesującą całość. Polecam lekturę "Szeptacza" czytelnikom, którzy poszukują w powieściach ciekawych bohaterów, dobrze rozbudowanej kryminalnej intrygi, wartkiej akcji, zaskakujących rozwiązań i wszechobecnego nastroju grozy i niepokoju. Warto sięgnąć po tę niesamowitą opowieść. Na pewno nie będziecie żałować.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-10-2019 o godz 20:07 przez: Girl-from-Stars
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2019/10/265-alex-north-szeptacz.html O „Szeptaczu” Alex’a North’a słyszał zapewne każdy. Niezależnie od tego, po jaki gatunek książki najczęściej sięgacie, z pewnością nie raz rzuciła się Wam w oczy powyższa okładka. Wydawnictwo Muza dość duży nacisk kładło na wypromowanie tego thrillera. Po tak wielu pozytywnych recenzjach, wysokiej ocenie na portalu Lubimy Czytać, miałam dość duże oczekiwania wobec tej historii i postawiłam jej dość wysoko poprzeczkę. Czy ja również dołączyłam do licznego grona osób zachwyconych tą książką? Pisarz Tom Kennedy nie potrafi pogodzić się z nagłą śmiercią żony. Tęsknota za nią staje się szczególnie dotkliwa w momentach, gdy nie może znaleźć wspólnego języka ze swoim synem. Obaj mają nadzieję, że zmiana otoczenia pozwoli im uporać się z traumą. Senne Featherbank wydaje się idealne, by zacząć wszystko od nowa. Ale miejscowość ma swoją mroczną przeszłość. Dwadzieścia lat wcześniej seryjny morderca zamordował tu pięciu kilkuletnich chłopców. Prasa nadała mu przezwisko Szeptacz, ponieważ w nocy miał w zwyczaju szeptać pod oknami swych ofiar. Kiedy dochodzi do zaginięcia małego chłopca, koszmar sprzed lat powraca. Prowadzący śledztwo detektywi dostrzegają niepokojące podobieństwo do sprawy Szeptacza... Zacznę może od tego, co w tej książce mi się podobało. Były w tej książce wątki ciekawsze i nudniejsze. Jeden z nich się wyróżniał i według mnie został świetnie poprowadzony, mianowicie wątek rodziny, a dokładniej relacja ojciec & syn. Alex North idealnie ukazał próby ich wzajemnego zrozumienia się, radzenia sobie po stracie ukochanej osoby. Syn Toma – Jake, jest zdecydowanie najciekawszą postacią tej historii. Pomimo iż ma on zaledwie siedem, czy osiem lat, jest niezwykle wrażliwym i inteligentnym chłopcem. Nie raz szokował mnie swoim dojrzałym myśleniem, spojrzeniem na otaczający go świat itp. Był jeszcze jeden wątek, który został fenomenalnie poprowadzony, a mianowicie motyw elementów nadprzyrodzonych. Bywały momenty, gdzie nie potrafiłam rozszyfrować, czy coś dzieje się naprawdę czy jest to tylko wytwór wyobraźni któregoś z bohaterów. Podczas lektury kilku fragmentów autentycznie przechodziły mnie dreszcze. Jeśli już mówię o zaletach książki, warto wspomnieć również o jej szacie graficznej. Grafika na okładce jest idealnie dobrana do klimatu książki. Co w takim razie poszło nie tak? Jak dla mnie akcja rozwijała się dość mozolnie. Początek historii szedł mi dość opornie. Sam zamysł historii był świetny, ale wykonanie już tak nie porwało. Najciekawiej jak dla mnie jest gdzieś pośrodku książki. Dopiero tam zrobiło się bardziej interesująco i o wiele mroczniej. Mam pełną świadomość, że jest to thriller a nie kryminał, nie mniej jednak zabrakło mi szczegółów w opisie zbrodni. Autor rzuca jedynie informacją, że twarz ofiar zawsze jest przykryta ubraniem dziecka. Ale dlaczego? Co takiego zrobił Szeptacz swoim ofiarom? Na te pytania jednak odpowiedzi nie znalazłam. Tytułowego Szeptacza tak praktycznie rzecz biorąc w tej książce nie ma. Są jakieś wzmianki o jego przestępstwach, ale sam portret psychologiczny został potraktowany trochę po macoszemu. Historia została opowiedziana z perspektywy kilku osób, jednak autor nie zaznacza na początku rozdziału kto jest narratorem. Przez to na początku, dość często towarzyszyło mi uczucie zagubienia. „Szeptacz” jest dobrym thrillerem. Ale niestety tylko dobrym. Nie jest to książka którą będę pamiętać przez długi okres czasu. Nie mniej jednak czytało mi się ją bardzo dobrze i mogę ją Wam polecić. Moja ocena: 7/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-10-2019 o godz 13:20 przez: justa21
Nie słuchaj szeptów… Nie ma chyba osoby, która nie pamiętałaby makabrycznej wyliczanki Freddiego Krugera, która nie tylko przerażała, ale zapowiadała mroczny koniec w przypadku zaśnięcia. Przez wiele lat słowa: „Raz , dwa Freddy już Cię ma / Trzy , cztery , zaraz w drzwi uderzy / Pięć , sześć , krzyż ze sobą nieś / Siedem , osiem , myśl o swoim nosie / Dziewięć , dziesięć nie dla Ciebie sen” straszyła kolejne pokolenia widzów oglądających serię horrorów o tej makabrycznej postaci, ale zmuszała również dzieci do tego, by pilnowały się rodziców. To jedna z niewielu takich makabrycznych wyliczanek, stworzonych nie na potrzeby radosnej zabawy, ale po to, by wpędzać w paranoję, by tworzyć złowieszczy klimat, by … zapowiadać zbliżające się zagrożenie „Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem…” – te słowa pobudzają wyobraźnię, stanowią niestety również zapis tragedii, jaka miała miejsce dwadzieścia lat temu w sennym miasteczku Featherbank. Wówczas seryjny morderca, Frank Carter, porwał i zamordował tu pięciu kilkuletnich chłopców, zaś gazety nadały porywaczowi przezwisko Szeptacz, bowiem najpierw zaprzyjaźniał się ze swoimi ofiarami, kusił szeptem pod oknami swych przyszłych ofiar, a później je zabijał. Prowadzący śledztwo, komisarz Pete Willis, natrafił w domu Catera na zwłoki czterech ofiar, niestety piątego chłopca, Tony`ego Smitha, nigdy nie odnaleziono. Mimo to nikt nie miał wątpliwości, że to Carter stoi za wszystkimi zniknięciami i, że ostatni chłopiec również nie żyje. Głoszono wówczas teorię o potencjalnym wspólniku Cartera, ale nigdy nie została ona potwierdzona. Współcześnie, kiedy dochodzi do zaginięcia małego chłopca, Neila Spencera, powraca koszmar sprzed lat. I choć tym razem sprawę prowadzi komisarz Amanda Beck, to jeden szczegół sprawia, że angażuje się w nie również Willis. Otóż matka zaginionego chłopca przypomina sobie stwierdzenie chłopca, dotyczące mężczyzny, który ponoć do niego szeptał pod oknem… Featherbank, które miało być nowym, sielskim miejscem do życia dla pisarza, Toma Kennedy i jego syna, staje się tym samym początkiem ich koszmaru. Zmagający się z traumą po śmierci żony mężczyzna, wmuszony do wychowywania dziecka, którego nie rozumie, znajdują stary, osobliwy dom, w którym chcą zacząć wszystko od nowa. Tom liczy, że w sielskim miasteczku chłopiec zapomni o tym, że widział ciało matki, że przestanie „dziwnie” się zachowywać – nie dość bowiem, że mały Jake lunatykuje, to jeszcze rozmawia z nieistniejącymi znajomymi. Tyle tylko, że w dziwacznym starym domu pełnym głosów, problem jeszcze się nasila. Co więcej, Tom sam zaczyna słyszeć dziwne głosy, a w okolicy kręcą się podejrzani mężczyźni. Czy jeden z nich jest pomocnikiem Szeptacza? Przekonamy się o tym dzięki lekturze niezwykle wciągającej, przerażającej w swojej wymowie powieści pt. „Szeptacz”, opublikowanej nakładem Wydawnictwa Muza. Alex North stworzył nie tylko niezwykłą, przerażającą opowieść, ale również zdołał wzbudzić niesłabnące emocję w czytelnikach. Po książkę mogą sięgnąć zarówno miłośnicy thrillerów, jak i wszyscy wielbiciele nieszablonowych powieści, którzy cenią sobie dobrze skonstruowaną fabułę, ale również szybko toczącą się akcję. W tej książce nic do końca nie jest wiadome, nic nie jest przesądzone, kolejne zdarzenia, odkrycia i splatające się wątki zaskakują. I to do tego stopnia, że od powieści nie można się oderwać, pochłania nas bez reszty i … straszy. Po zakończeniu książki nie przestaniemy oglądać się już za siebie czy też wsłuchiwać w ciche szepty za oknem. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2019 o godz 10:41 przez: Izabela Wyszomirska
Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem… Pisarz Tom Kennedy nie potrafi pogodzić się z nagłą śmiercią żony. Tęsknota za nią staje się szczególnie dotkliwa w momentach, gdy nie może znaleźć wspólnego języka ze swoim synem. Obaj mają nadzieję, że zmiana otoczenia pozwoli im uporać się z traumą. Senne Featherbank wydaje się idealne, by zacząć wszystko od nowa. Ale miejscowość ma swoją mroczną przeszłość. Dwadzieścia lat wcześniej seryjny morderca zamordował tu pięciu kilkuletnich chłopców. Prasa nadała mu przezwisko Szeptacz, ponieważ w nocy miał w zwyczaju szeptać pod oknami swych ofiar. Kiedy dochodzi do zaginięcia małego chłopca, koszmar sprzed lat powraca. Prowadzący śledztwo detektywi dostrzegają niepokojące podobieństwo do sprawy Szeptacza... "Od dłuższego czasu nie słyszał, żeby ktoś wypowiedział to nazwisko na głos. Wolałby, żeby już nigdy więcej nie wspominano o nim w jego obecności. Bał się, że imię mordercy to przekleństwo, które przyzywa z mroków najgorsze potwory." "Szeptacz" zbiera dobre recenzje, więc nastawiłam się na to, że i mnie może się spodobać. Ale szczerze powiedziawszy nie byłam przygotowana na to, że aż tak ta lektura mną wstrząśnie. Prawdziwe, ogromne emocje, mistrzowsko skonstruowana intryga oraz mroczny, tajemniczy klimat grają tu zasadniczą rolę. Tu wszystko działa na czytelnika jakby sam był w samym środku tych wydarzeń. Od początku do końca nie opuszcza nas napięcie, a finał... cóż, tu już musicie sami się przekonać. Książka najbardziej zaskoczyła mnie tym, iż wywołała we mnie nie tylko przerażenie, ale i wzruszenie. Z tym drugim uczuciem raczej rzadko spotykamy się w thrillerach. "Odpędzenie złych wspomnień było jak próba rozproszenia gęstej mgły. Doskonale wiedział, że koszmar powrócił." Alex North doskonale ujął temat straty i żałoby. Pokazał jak te dwa aspekty wpływają na ludzką psychikę. Moją uwagę przykuł wątek głębokiej, a jednocześnie subtelnej analizy relacji ojcowsko-synowskiej. Bardzo wiarygodnie wypadły starania ojca wobec syna, aby miał normalne dzieciństwo. Pojawiające się z pozoru niewinne rymowanki, nabierają przerażającego brzmienia. Podobnie ma się rzecz z dziecięcymi obrazkami. Wszystkie postacie wydają się być prawdziwi, posiadają swoje słabości, problemy i tajemnice. "Powoli zrobił wdech i przytrzymał zimne powietrze w płucach. Jego ciało nie przestawało drżeć. Otaczała go cisza i słyszał jedynie delikatny szum wiatru. Miał wrażenie, że świat szepcze mu do ucha jakieś tajemnice." Autor nie tylko skupił się na przedstawieniu relacji między bohaterami, ale również zadbał o całą otoczkę tej historii. Dawno nie spotkałam się (jeżeli w ogóle) z tak niepowtarzalnym klimatem, niepokojącą aurą miasteczka z hermetyczną społecznością i napięciem, które wraz z upływem stron przybiera na sile. Alex North to brytyjski autor publikujący wcześniej pod innym nazwiskiem. "Szeptacz" jest jego pierwszą książką napisaną pod pseudonimem. Jestem ogromnie ciekawa, kto się za nim ukrywa. Dodam jeszcze tylko, iż szykuje się ekranizacja powieści, której jestem bardzo ciekawa. "Szeptacz" to przerażający, wzruszający, pełen bólu i trafnych psychologicznych obserwacji thriller, po którym jestem pewna, że tak jak ja nie będziecie mogli zasnąć. To powieść o ciemnej stronie ludzkiej natury, która intryguje, niepokoi, podsyca ciekawość na poznanie wszystkich tajemnic... a z drugiej strony mamy ochotę z hukiem zamknąć książkę! Dla mnie sztos! Zawsze sprawdzam czy dobrze zamknęłam drzwi i okna, ale po tej lekturze chyba będę robić to wręcz obsesyjnie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-11-2019 o godz 13:42 przez: Karolina MAREK
Z bestsellerami i wychwalanymi nowościami bywa tak, że opinie o nich niekoniecznie pokrywają się z prawdą. Miałam już okazję przekonać się, iż coś, co jest na top liście zdecydowanie na nią nie zasługuje (oczywiście według mnie). Przekonałam się o tym nie raz, a jednak zdarza mi się, że kuszona recenzjami i zachętami innych (lubianych przeze mnie) autorów sięgam po kolejną polecaną pozycję na rynku. Jako że niedawno przeczytałam "Milczenie owiec" (a większość czytelników oraz kinomanów pewnie wie charakterystyczną dla tej książki "postacią" jest ćma zmierzchnica trupia główka) to pierwszą rzeczą, jaka mnie zafascynowała w przypadku "Szeptacza" była okładka! Następnie słowa pisarzy oraz innych czytelników. Musiałam poznać losy bohaterów książki Alexa Northa, bo coś nie dawało mi spokoju. Na pytanie: co to było odpowiem: Rymowanka... "Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem. Jeśli na dwór wyjdziesz sam, złego pana spotkasz tam. Jeśli okno uchylisz choć trochę, pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem. Jeśli jesteś sam i miewasz się źle, pan Szeptacz na pewno odwiedzi cię."* Tom Kennedy jest pisarzem, który desperacko szuka zmian w życiu. Jakiegoś nowego miejsca, w którym mógłby zacząć od początku, gdzie mógłby stworzyć dom dla siebie i swojego syna, naprawić kiepskie kontakty z Jake'em i zbliżyć się do niego choć odrobinę. Przeżyć wraz z nim stratę Rebecci - odpowiednio żony i matki. Obaj wierzą, że zmiana otoczenia, zakup nowego domu i nowe towarzystwo pozwoli im uporać się z traumą. Wybór pada na senne Featherbank, które wydaje się być idealne by zacząć wszystko od nowa. Niestety miejscowość ta ma swoje tajemnice, mroczną przeszłość, o której niewielu chce mówić i wspominać. Dwadzieścia lat temu seryjny zabójca pozbawił życia 5 zaledwie kilkuletnich chłopców. Za sprawą tego, iż miał w zwyczaju szeptać pod oknami swych ofiar prasa nadała mu przezwisko Szeptacz. Zaledwie dwa miesiące przed wprowadzeniem się do miasteczka Toma i jego syna dochodzi do zaginięcia małego chłopca. Koszmar sprzed lat powraca z jednego powodu: ta sytuacja niepokojąco przypomina sprawę Szeptacza, a z dnia na dzień coraz więcej faktów wychodzi na światło dzienne... Do pewnego momentu powieść wydaje się być napisana wręcz świetnie. Ma genialnie skonstruowaną intrygę i wciąga od pierwszych stron. Napięcie jest świetnie stopniowane i ma się uczucie, że nie daje czytelnikowi odsapnąć nawet na moment i nagle wszystko się sypie jak domek z kart! Odniosłam wrażenie, że mniej więcej końcowe 1/4 powieści napisał ktoś inny! Pomijam fakt, że mordercę można wytypować przed połową książki, bo to nie zawsze znaczy, że powieść jest zła, ale zakończenie zakrawa o jakieś latynoamerykańskie telenowele z piekła rodem. Końcówka to ani kryminał, ani romans, który jak dla mnie nie tylko nic nie wnosi do książki, ale najnormalniej w świecie ją psuje! Pchanie akcji do przodu na siłę to kiepski pomysł, który niestety Northowi nie wyszedł na dobre. Jako wytłumaczenie możemy przyjąć to, iż jest to debiut jednak nie może być to jedyne wyjaśnienie dla autora. Rada na przyszłość to dopracowanie swojego warsztatu, a być może kolejne książki będą zdecydowanie bardziej udane. "Szeptaczowi" nie mówię nie, ale jak dla mnie to wychwalanie, szał na jego punkcie oraz idealizowane recenzje to trochę mydlenie oczu czytelnikowi. To kuszenie powieścią, która ma wielu lepszych konkurentów, których czytanie jest milsze i nie jest stratą czasu. * - Cytat z "Szeptacz" Alex North, str. 410
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-11-2019 o godz 13:42 przez: Karolina MAREK
Z bestsellerami i wychwalanymi nowościami bywa tak, że opinie o nich niekoniecznie pokrywają się z prawdą. Miałam już okazję przekonać się, iż coś, co jest na top liście zdecydowanie na nią nie zasługuje (oczywiście według mnie). Przekonałam się o tym nie raz, a jednak zdarza mi się, że kuszona recenzjami i zachętami innych (lubianych przeze mnie) autorów sięgam po kolejną polecaną pozycję na rynku. Jako że niedawno przeczytałam "Milczenie owiec" (a większość czytelników oraz kinomanów pewnie wie charakterystyczną dla tej książki "postacią" jest ćma zmierzchnica trupia główka) to pierwszą rzeczą, jaka mnie zafascynowała w przypadku "Szeptacza" była okładka! Następnie słowa pisarzy oraz innych czytelników. Musiałam poznać losy bohaterów książki Alexa Northa, bo coś nie dawało mi spokoju. Na pytanie: co to było odpowiem: Rymowanka... "Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem. Jeśli na dwór wyjdziesz sam, złego pana spotkasz tam. Jeśli okno uchylisz choć trochę, pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem. Jeśli jesteś sam i miewasz się źle, pan Szeptacz na pewno odwiedzi cię."* Tom Kennedy jest pisarzem, który desperacko szuka zmian w życiu. Jakiegoś nowego miejsca, w którym mógłby zacząć od początku, gdzie mógłby stworzyć dom dla siebie i swojego syna, naprawić kiepskie kontakty z Jake'em i zbliżyć się do niego choć odrobinę. Przeżyć wraz z nim stratę Rebecci - odpowiednio żony i matki. Obaj wierzą, że zmiana otoczenia, zakup nowego domu i nowe towarzystwo pozwoli im uporać się z traumą. Wybór pada na senne Featherbank, które wydaje się być idealne by zacząć wszystko od nowa. Niestety miejscowość ta ma swoje tajemnice, mroczną przeszłość, o której niewielu chce mówić i wspominać. Dwadzieścia lat temu seryjny zabójca pozbawił życia 5 zaledwie kilkuletnich chłopców. Za sprawą tego, iż miał w zwyczaju szeptać pod oknami swych ofiar prasa nadała mu przezwisko Szeptacz. Zaledwie dwa miesiące przed wprowadzeniem się do miasteczka Toma i jego syna dochodzi do zaginięcia małego chłopca. Koszmar sprzed lat powraca z jednego powodu: ta sytuacja niepokojąco przypomina sprawę Szeptacza, a z dnia na dzień coraz więcej faktów wychodzi na światło dzienne... Do pewnego momentu powieść wydaje się być napisana wręcz świetnie. Ma genialnie skonstruowaną intrygę i wciąga od pierwszych stron. Napięcie jest świetnie stopniowane i ma się uczucie, że nie daje czytelnikowi odsapnąć nawet na moment i nagle wszystko się sypie jak domek z kart! Odniosłam wrażenie, że mniej więcej końcowe 1/4 powieści napisał ktoś inny! Pomijam fakt, że mordercę można wytypować przed połową książki, bo to nie zawsze znaczy, że powieść jest zła, ale zakończenie zakrawa o jakieś latynoamerykańskie telenowele z piekła rodem. Końcówka to ani kryminał, ani romans, który jak dla mnie nie tylko nic nie wnosi do książki, ale najnormalniej w świecie ją psuje! Pchanie akcji do przodu na siłę to kiepski pomysł, który niestety Northowi nie wyszedł na dobre. Jako wytłumaczenie możemy przyjąć to, iż jest to debiut jednak nie może być to jedyne wyjaśnienie dla autora. Rada na przyszłość to dopracowanie swojego warsztatu, a być może kolejne książki będą zdecydowanie bardziej udane. "Szeptaczowi" nie mówię nie, ale jak dla mnie to wychwalanie, szał na jego punkcie oraz idealizowane recenzje to trochę mydlenie oczu czytelnikowi. To kuszenie powieścią, która ma wielu lepszych konkurentów, których czytanie jest milsze i nie jest stratą czasu. * - Cytat z "Szeptacz" Alex North, str. 410
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2019 o godz 11:25 przez: Attra
„Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem…” Pisarz Tom Kennedy nie potrafi pogodzić się z nagłą śmiercią żony. Ma również problem z odnalezieniem wspólnego języka ze swoim siedmioletnim synem. Mężczyzna dochodzi do wniosku, że przeprowadzka do nowego domu pomoże im obu. Przeprowadzają się do małego miasteczka Featherbank, które wydaje się im idealne. Nie wiedzą jednak, że dwadzieścia lat wcześniej mężczyzna ochrzczony przez dziennikarzy Szeptaczem zamordował w nim pięciu kilkuletnich chłopców. Kiedy po tylu latach dochodzi do zaginięcia kolejnego chłopca, koszmar powraca, a sprawa wydaje się niepokojąco podobna do sprawy Szeptacza. Ciężko mi określić tą książkę gatunkowo, bo choć to niewątpliwie thriller, to mamy tu też kryminał, sensację i nawet odrobinę powieści grozy. Oj tak, autor potrafił mnie nieźle nastraszyć i nie potrzebował do tego zaskoczenia, brutalności czy latających flaków. Postawił na wyobraźnię czytelnika i liczył, że po podsunięciu delikatnych elementów grozy, ten sam się tak nakręci, że się będzie bał otworzyć okno po zapadnięciu zmroku. Cóż mogę dodać, w moim przypadku udało mu się to w 100%. Tu jakieś skrzypienie podłogi, tu dziwny klimat, tu nagła cisza, tu pojawienie się czegoś, co nie miało prawa się pojawić… I nawet się człowiek nie obejrzał, a już sobie zaczął wyobrażać niewiadomoco i dreszcz strachu gotowy. Klimat w tej książce jest świetny. Dziwny dom, makabryczne zbrodnie z przeszłości i niebezpieczeństwo w teraźniejszości. Do tego skomplikowane relacje rodzinne, walka z żałobą i tęsknotą i brak wiary w siebie. Główny bohater, to naprawdę świetnie wykreowana postać, choć jego syn Jake niczym mu nie ustępuje. Ciekawy chłopiec, specyficzny, wyjątkowy. Podobał mi się również śledczy Pete Willis. Każdy z tych bohaterów to wgląd w skomplikowaną psychikę człowieka, ukazanie jak wielki wpływ mają na nas lęki z dzieciństwa i jak potrafią zaciemnić i zmienić pamięć o wydarzeniach z przeszłości. Książka wzbudziła we mnie wiele emocji. Wciągnęłam się od pierwszych stron i byłam zafascynowana opowiadaną przez autora historią. Jednocześnie wciąż czułam lęk i niepewność, byłam przekonana, że to co ja podejrzewam, nijak nie ma się do tego, co tak naprawdę przygotował dla czytelnika Alex North. Książka zaskoczyła mnie wiele razy, byłam zmylana, sprowadzana na manowce i straszona. Mimo, że z lękiem zerkałam w stronę okna (mieszkam na parterze) i szczelnie zasłaniałam zasłony, to i tak miałam wrażenie, że ktoś się czai na zewnątrz. Moja wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach i dała mi nieźle w kość. Autorowi należą się ogromne brawa, że potrafił wywołać we mnie takie reakcje. Powieść napisana jest dobrze. Spójna fabuła, ciekawi bohaterowie i makabryczne zbrodnie. Ciekawy portret psychologiczny postaci jest dodatkowym plusem. Dobry styl i lekkie pióro, a do tego bardzo plastyczny język. Wszystko to sprawiało, że książkę nie tylko czytałam, ale i widziałam oczyma wyobraźni każdy detal, wszystko co się na jej kartach rozgrywało. Do tego gęsta i mroczna atmosfera i niesamowity klimat. Na wszystko nakłada się pewna doza niepewności, bo mimo, że czytelnik dowiaduje się w końcu kto i dlaczego, to jednak są pewne elementy, które wzbudziły niepewność i pytanie „ej, chwila moment, ale z tym to o co chodzi?”. „Szeptacz” to kawał dobrego thrillera i jestem pod jego wrażeniem. Mimo, że najadłam się strachu, to chętnie sięgnę po kolejne książki autora, jeśli będą utrzymane w tym klimacie. Ogromnie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2019 o godz 15:22 przez: Joanna Aftanas
"SZEPTACZ" Alex North / Przedpremierowa Recenzja „Szeptacz” to jedna z lepszych, a nawet najlepszych książek jakie dane było mi przeczytać tej jesieni, w kategorii thriller. Powieść ma swoją premierę za dwa dni tj. 16 października i od razu Wam powiem, że to jest ten dzień, którego wielbiciele tego gatunku nie mogą przegapić. „Szeptacza” osobiście nie przeczytałam – ja go pochłonęłam w kilka godzin! Tego nie da się po prostu, ot tak sobie, przerwać i pójść umyć naczynia czy poprasować pranie, bo strach ogarnia wszystkie komórki ciała… Słyszałam nagle wszystkie odgłosy za oknem wieczorem… W drodze do toalety zapalałam wszystkie światła… A i tak dawało mi się, że podłoga w korytarzu podejrzanie skrzypi… No po prostu SZTOS! Podobne odczucia miałam podczas czytania „Pierwszego śniegu” Jo Nesbo oraz „Kasztanowego Ludzika” Sorena Sveistrupa. „Szeptacz” jest tak samo klimatyczny, mroczny i działa niesamowicie na psychikę czytelnika. "Opowiem Ci o panu Nocy, o chłopcu mieszkającym w podłodze, o motylach i o małej dziewczynce ubranej w dziwną sukienkę. No i, rzecz jasna, o Szeptaczu. To nie będzie łatwe i zdaję sobie sprawę, że powinienem zacząć od przeprosin. Przez te wszystkie lata twierdziłam, że nie ma się czego bać. Próbowałem ci wmówić, że nie istnieją żadne potwory. Wybacz, ale kłamałem." To początek… Początek wszystkiego! Strachu, szeptów, pukania, drżących dłoni i nasłuchiwania w mroku. Bijącego serca, szybszego oddechu i dłoni lekko spoconych. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że „Szeptacz” zaspokoił moje czytelnicze oczekiwania. Podczas lektury czułam tyle emocji, że tak naprawdę trudno to mi opisać, ale tego właśnie chciałam, skrajnych, pełnych strachów, przerażających i mrocznych doznań. I to dał mi Alex Notrh ze swoim debiutanckim „Szeptaczem”. "JEŚLI DRZWI NIE ZAMKNIESZ W PORĘ, SZEPTAĆ ZACZNIE KTOŚ WIECZOREM." "JEŚLI NA DWÓR WYJDZIESZ SAM, ZŁEGO PANA SPOTKASZ TAM." "JEŚLI OKNO UCHYLISZ CHOĆ TROCHĘ, PUKANIE W SZYBĘ USŁYSZYSZ PRZED ZMROKIEM "JEŚLI JESTEŚ SAM I MIEWASZ SIĘ ŹLE, PAN SZEPTACZ NA PEWNO ODWIEDZI CIĘ." "Szeptacz" jest tak dobrze napisany (i przetłumaczony), że po jego lekturze bezwarunkowo zaczynamy oglądać się za siebie, by upewnić się, że nasz cień nie zmienił się w mordercę, złego pana czającego się w mroku. A każdy szelest na oknem czy za drzwiami urasta do rangi przerażającego. Ta powieść jest nie tylko klimatyczna, straszna i zaskakująca, ale prowadzi również do mocnego finału! Jestem pod ogromnym wrażeniem tego w jaki sposób autor potrafił manipulować słowem w tej historii. Robi to w niesamowity sposób, skutecznie oddziałując na psychikę odbiorcy i szalenie pobudzając jego wyobraźnię. „Szeptacz” trzyma w napięciu do końca, a z każdą stroną podsyca nie tylko ciekawość „co dalej”, ale również jeżące się na karku włoski. To niesamowite, jak dobrze napisane książki wpływają na mnie i moją rzeczywistość. Po lekturze „Pierwszego śniegu” już nigdy nie spojrzałam na niewinnego bałwana przed domem bez obaw! Po ”Kasztanowym Ludziku” inaczej patrzę na kasztany leżące koło mojego domu, aż mnie ciarki czasem przeszywają. Tymczasem po lekturze „Szeptacza” zaczęłam wręcz z maniakalną regularnością sprawdzać czy zamknęłam dobrze okna i drzwi w mieszkaniu. I to jest najlepszy dowód na to, że nie warto przegapić premiery tej powieści! Polecam! Asia. Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu MUZA. Recenzja na: https://przeczytajka.blogspot.com/2019/10/szeptacz-alex-north-przedpremierowa.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: North Alex

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Balwierz Bonda Katarzyna
4.7/5
23,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
9,74 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
21,89 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mursz Przydryga Ewa
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Windą do nieba Michaels Corinne
4.5/5
12,48 zł
19,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Góra Brooks Max
5/5
32,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Wrak Lee C.B.
5/5
26,90 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto z mgły Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
24,50 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krzyż Pański Herman Leszek
4.6/5
29,68 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.8/5
24,68 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.8/5
11,24 zł
14,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego