Szept wiatru (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Co byś zrobiła, gdyby przyszło ci walczyć o szczęście i miłość? Do czego byś się posunęła, aby zatrzymać to, co dla ciebie najcenniejsze?

Główna bohaterka "Szeptu wiatru" szuka swego szczęścia, podejmując nierzadko trudne i kontrowersyjne decyzje. Goni za prawdą, zderza marzenia z rzeczywistością, odważnie poszukuje rozwiązań, by sięgnąć marzeń oraz by zatrzymać miłość, która całkowicie zawładnęła jej życiem.

"Szept wiatru" to ostatnia, "po Szkole latania" i 'Blisko chmur", pełna emocji odsłona historii Katarzyny Laski, młodej kobiety, która na oczach czytelników przeobraziła się z zakompleksionej i zamkniętej w sobie w rozumiejącą siebie i z podniesioną głową patrzącą w przyszłość.

To również historia skomplikowanej, przepełnionej emocjami miłości, dla której można poświęcić wiele, a nawet… wszystko.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Szept wiatru
Autor: Trojanowska Sylwia
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 288
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-08
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 197 x 25 x 211
Indeks: 20840273
 
średnia 4,4
5
16
4
6
3
3
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
23 recenzje
5/5
18-01-2017 o godz 20:52 przez: KobieceRecenzje365
W związku Kaśki i Maksa, kolejny raz źle się dzieję, a wszystko to za sprawą Karoliny Burskiej, która nie próżnuje, cały czas knuje i kombinuje jak odzyskać chłopaka. Kiedy już wydaje się, że Kaśka jest na straconej pozycji z pomocą przychodzi jej niezastąpiona przyjaciółka Zośka, która uświadamia dziewczynie, że Karolina gra nieczysto i oszukuje Maksa. Dziewczyny spróbują uzyskać dowód, który będzie asem w walce o miłość. Czy Karolina zostanie zdemaskowana? Czy Kaśka i Maks mają szansę na szczęśliwy związek? Przekonajcie się sami.

Sylwia Trojanowska mówi o sobie, że jest marzycielką twardo stąpającą po ziemi. Kiedy nie pisze spełnia się jako trenerka biznesu i coach. Pasjonatka gór, muzyki filmowej i aktywnego wypoczynku. Jest autorką powieści obyczajowych oraz sztuk teatralnych. W swojej twórczości stara się zarażać optymizmem i pozytywnym spojrzeniem na to, co przynosi życie. Wraz z rodziną mieszka w Szczecinie, na skraju Puszczy Bukowej.

Na samym wstępie muszę Wam napisać, że historia Kaśki Laski ma w sobie coś wyjątkowo, podczas czytania każde słowo wpada wprost do naszego serca i już tam zostaje. Ostatnia część perypetii Kaśki zauroczyła mnie tak samo jak wcześniejsze części i po prostu kolejny raz zakochałam się w tej opowieści. Dziękuję Ci Sylwio za tę przygodę i niezapomniane emocje.

To, co najbardziej urzekło mnie w tej książce, to to, że nic nie zostało na siłę przekoloryzowane ani wyidealizowane. Każde słowo, każde zdanie bije blaskiem najzwyklejszej prawdy. To po prostu książka, piękna książka o prawdziwym życiu, które nie zawsze ma różowy odcień, a problemy dotykają zarówno ludzi młodych jak i starych. Ta historia, którą Sylwia Trojanowska ożywiła przelewając ją na papier, mogłaby wydarzyć się w prawdziwym życiu, a może nawet się wydarzyła?
Dzięki tej historii dostrzegamy także to, co w życiu powinno być najważniejsze... Nieważne jaki jest nasz status społeczny, jak wyglądamy, kogo znamy. Najważniejsza jest rodzina, przyjaźń, no i oczywiście miłość. To są fundamenty naszego człowieczeństwa.

Sylwia Trojanowska pisze niesamowicie lekko i już od pierwszej przeczytanej strony wciąga czytelnika w głąb fabuły. Ja po prostu przepadłam, odpłynęłam i prze kilka godzin byłam niedostępna dla otaczającej mnie rzeczywistości. Uwielbiam zatracać się w czytanych książkach, a „Szept wiatru” jest właśnie taką powieścią, która swoimi mackami przenosi czytelnika na karty powieści.

Jest to ogromnie romantyczna powieść, ukazująca obraz walki o miłość i szczęście. Autorka w przepiękny i emocjonujący sposób pokazuje historie dwójki młodych ludzi, którzy pokochali się miłością prawdziwą i czystą jak łza. Jednak przewrotny los nie był dla nich łaskawy i na ich drodze do szczęścia położył wiele kłód. Czy sobie z nimi poradzą? Ja Wam tego nie zdradzę.

Na ogromne brawa zasługuje kreacja bohaterów i to wszystkich bez wyjątku. Są oni bardzo prawdziwi w swoim zachowaniu i bardzo łatwo jest nam się z nimi identyfikować. Oczywiście na największe uznanie zasługuje Kaśka, która jest wręcz doskonała w swojej niedoskonałości. Nie jest ideałem, posiada szereg wad, kompleksów i popełnia wiele błędów, z których jednak potrafi wyciągać wnioski. Dzięki temu, że nie jest idealna, bardzo szybko zyskuje naszą sympatię i cały czas jej kibicujemy. Na kilka słów zasługują także postacie drugoplanowe, które są istotną częścią tej powieści i każdy z nich wnosi wiele do całej opowieści. Zośka, to przyjaciółka, jaką chciałby mieć każdy z nas, dla Kaśki gotowa jest zrobić wiele i zawsze z chęcią służy pomocą. Na całe szczęście i ją trafi strzała amora, i pozna uczucie jakim jest miłość. Maks, to mężczyzna doskonały, którego nie sposób nie polubić. Jednak jest trochę zagubiony w tym czego chce, a co powinien. Otworzy się przed Kaśką i zdradzi jej wszystkie bolesne tajemnice. Duża zmiana zachodzi w rodzicach Kaśki, mama staje się pewna siebie i potrafi bronic swoich racji, a ojciec wreszcie zaczyna zauważać i doceniać żonę i córkę.

„Szept wiatru” to idealne uwieńczenie historii Kaśki Laski. Historii, która niejednokrotnie wywoływała mój uśmiech na twarzy, ale także doprowadzała mnie do łez. Zakończenie tej powieści zadziwi Was, gdyż autorka napisała je aż dwa i to od nas zależy, które zakończenie wybierzemy. Jednak zapewniam Was, że cokolwiek wybierzecie, to pojawi się lawina łez.

Przy recenzji „Szkoły latania” napisałam, że to świetna książka, przy „Blisko chmur”, że to książka rewelacyjna. Więc przy „Szepcie wiatru” napiszę tylko, jedno ogromne WOW!

Katarzyna Laska uświadomi Wam, że zawsze trzeba walczyć do końca, słuchać swojego serca i zawsze gonić swoje własne pragnienia.

Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2017 o godz 08:41 przez: Aleksandra Szoć
Z opóźnieniem udostępniam Wam recenzję kolejnej książki Sylwii Trojanowskiej. Omawiana będzie teraz trzecia - i ostatnia zarazem - część przygód o Kaśce Lasce, która porwała mnie od pierwszej strony! Pozytywnie zaskoczona przesłaniem, niebanalną historią i motywacją, jaka kryje się wśród stronic, nie mogłabym nie sięgnąć po kolejną cząstkę lekkiej, ale jednakże bogatej powieści. To książki, które powinny leżeć tuż przy samych chmurach, aby móc po nie sięgnąć w chwili zwątpienia w samego siebie.   Opis: Niezwykle trudno mi opisać słowami to, co tak naprawdę za każdym razem czułam przy spotkaniu się z częściami wspominanej serii. To niesamowitość historii dociera do mojego serca, bowiem każda strona nie tylko zabawia czytelnika, ale i również powoduje, że unoszę się aż do samego nieba. Czemu? Dlatego, że poruszane są ważne kwestie, tj. otyłość i problemy psychologiczne z tym związane, motywacja, konflikty rodzinne i drugie strony medalu. Ukazane są również prawdziwości życia, przewrotności i... I wszystko, tak właściwie. Wszystko, co charakteryzuje życie, a uwierzcie mi, że niebywale ciężko jest opisać to we fikcyjnej powieści. ,,Czasami samotność jest tą częścią drogi, na którą decydujemy się, by samotnym nie być już nigdy więcej"  Chciałabym na wstępie napisać, że Maksymilian Vinci - spadkobierca wielkiej fortuny - to nasz główny bohater. Milioner, który jest przystojnym rycerzem naszego serca? Temat oklepany, prawda? Otóż autorka napisała swoją powieść tak, że temat pieniędzy nie jest tutaj taki... ważny. Maks nie szczyci się fortuną, nie szasta pieniędzmi na lewo i prawo, jak to mają w zwyczaju bogaci bohaterowie romansów. Nie czuć więc tego ,,klasycznego" wzoru. Widać jedynie człowieka z dobrym wnętrzem i jeszcze wspaniałym charakterem, dla którego nie liczą się pieniądze, a serce. To tylko mini dodatek do powieści, nic właściwie nie wnoszący do historii.   Kaśka za to jest zdeterminowaną młodą kobietą, która często gubi się na własnej drodze. Nic dziwnego, w końcu autorka często komplikuje sprawy. Co najważniejsze, problematyka nie jest kreowana na siłę. Idzie z biegiem wydarzeń, z biegiem życia i przeznaczenia. I wyznam Wam w sekrecie, że... Trzecia część dogłębnie mną wstrząsnęła. Myślałam, że autorka odsłoniła przed nami wszystkie karty, ale jednak udało się jej pozytywnie mnie zaskoczyć. Przy fragmencie, który aktualnie omawiam - a który nie mogę wyjaśnić do końca, ze względu na to, żebym nie opowiedziała Wam całej historii - na początku nie mogłam zrozumieć o co tak naprawdę chodzi. Jednak później, kiedy słowa przebiły się przez bariery mojego umysłu, po prostu... oniemiałam. Na szczęście moje serce wskoczyło na swój poprzedni bieg, ale emocje wciąż pozostają ze mną do samego końca. Jak opisać książkę, która nosi w sobie wartość? No właśnie. Jest bardzo trudno, bowiem nie wiem za jakie cechy mogłabym chwycić. Już wcześniej Wam pisałam w poprzednich recenzjach, że w trylogii o Kaśce Lasce możemy wyczytać o całej tej motywacji, której w dzisiejszych czasach nam brakuje. Kasia, otyła dziewczyna, popadająca powoli w depresję z powodu stanu swojego zdrowia i wyglądu, wzięła się za siebie i wylądowała w Szkole Latania, aby móc spełnić swoje życiowe ambicje. Tam poznaje Maksa, ale i wielu innych ludzi, którzy są istotni w całej tej powieści. To oni pomagają jej stanąć na nogi. To oni również kreują całym jej życiem i całą jej wiedzą. To oni ją wspierają i choć niekiedy podwinie jej się noga, dzięki nim, dzięki swojemu życiu, potrafi powstać i dalej iść przed siebie. Widząc jej wewnętrzną walką, jej konflikt, sama czuję się... dowartościowana. Czuję tę całą wartość, którą Kaśka Laska buduje koło siebie. Bohaterowie poboczni są nadzwyczaj wyraźni. Nie są po prostu osobnikami, którzy pojawiają się i znikają. Są mniej, albo bardziej przydatni, ale mimo wszystko dzięki nim widzimy, jakby fikcja literacka została natchniona prawdziwym życiem, co niezmiernie sobie cenię. Ich opowieści, ich historie wzbogacają powieść w każdym kolejnym stopniu. Cóż mogę jeszcze napisać? Jest mi niezmiernie miło, że taka trylogia powstała i trafiła w nasze ręce. Miłość, nienawiść, zawrotny los i kłody stawiane na drodze - to wszystko jest obszyte historią i całą gamą emocji, którą nie sposób nie czuć. Sylwia Trojanowska spisała się na medal. Czytelnik chłonie lekturę i unosi się aż do literackich chmur, aby zobaczyć barwność życia. Polecam serdecznie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2017 o godz 14:08 przez: Molinka Książkowa
Sylwia Trojanowska to autorka, która piszę uczuciami, o emocjach, które wywoływane są w nas przez wszelkie impulsy z otoczenia. Historia Katarzyny Laski od początku wstrząsnęła mną dogłębnie bowiem, pierwszy raz w życiu czułam się jakby autorka książki, opowiadała moją historię. Powieść ta porusza problem poważny, bo co kilka osób w naszym kraju dotkniętych jest nadwagą bądź otyłością. Niewiele robi się w stronę, by wesprzeć bądź pomóc takim osobom. Natomiast przewijając przykładowo portale społecznościowe, ilość postów na temat diet, ćwiczeń i nowo powstałych miejsc tego typu jest pokaźna. Nie małym odsetkiem są obraźliwe posty skierowane do tego grona osób. Nikt nie rozkłada na czynniki, dlaczego dana osoba ma taki problem? Czemu nie podejmuje kroki ku lepszemu, a na pewno zdrowszemu życiu? Nerwy, zła dieta, choroby to tylko kilka poważnych objawów nadwagi. Jednak Sylwia Trojanowska idzie o krok dalej i uświadamia nas, że wsparcie innych najczęściej bliskich jest w pewnym sensie kluczowe, bo jeśli oni nie dodadzą nam otuchy, to my zawsze czuć będziemy się gorsi i wykluczani ze społeczności. Sylwię Trojanowską nie miałam okazji poznać osobiście, jednak kontakt z nią poprzez komunikator dał mi gwarancję, że to ciepła i bardzo kontaktowa osoba. Jej przyjazne nastawienie zachęca do rozmów, a przy okazji motywuję do osiągania własnych celów. Zdarza mi się podglądać jej grupę fanowską, gdzie widać, że Sylwia prowadzi aktywny tryb życia. Książki przez nią pisane poruszają ważny temat, ale posiadają również piękną, choć czasem burzliwą otoczkę uczuciową, która jest pięknym dopełnieniem całości. Nie brakuje również relacji rodzinnych, które czasem oprócz dobrych zachowań wpajają nam złe nawyki, które my następnie powielamy. Skutki bywają różne, bo albo w porę odnajdziemy błąd, albo na całe życie w nim będziemy trwać. "Życie jest najpiękniejszą z tajemnic, a na dodatek mamy pewność, że nigdy do końca tej tajemnicy nie odkryjemy." Mówią, że dobro zawsze wygrywa, a zło prędzej czy później zostanie zdemaskowane. Po pierwszy dwóch tomach byłam pewna, że uczucie łączące Maksa i Katarzynę jest silne. Myślę, że nie tylko mnie związek tych dwoje pokazał przełamanie stereotypu, że osoby o większych rozmiarach nie mają szansę na miłość. A jednak! Po połowie o "Szept wiatru" moje uczucia były zszargane przez bohaterkę, której mówiąc kolokwialnie, nienawidzę. Mowa tu o Karolinie Burskiej. Postać ironiczna, denerwująca i strasznie mało zaradna życiowo. Kobieta, która dla własnego szczęścia staje się desperacka, obłudna i gotowa zrobić wszystko. Toteż postanawia namieszać w życiu zakochanych. Katarzyna to postać, która natomiast bardzo kontrastuje z Karoliną, ponieważ czuję się przegrana, słabsza i ma dość walki. Na szczęście ma wokół siebie przyjaciół, którzy zawsze ją wesprze, a przede wszystkim Zośkę. Ma ona wobec Kasi pewien dług wdzięczności, dlatego teraz nie spocznie, póki nie pomoże przyjaciółce w walce o szczęście. Czy jej się to uda? Piękne w książce jest to, że ten jeden główny wątek ma korzenie mniejszych idealnie się dopasowujących. "Szept wiatru" to powieść romantyczna, głosząca prawdę o ludzkich słabościach. Przepiękna fabuła, cudowna kreacja bohaterów i ta prawdziwość bijąca z każdej kolejnej kartki. Gwarantowana jest tu przewrotność emocji od ogromnych łez po chwilę żalu i nerwów. W życiu nie zawsze dostajemy tego, czego chcemy, ale zawsze pozostaje nam próbować. Może nie wyjdzie za pierwszy razem, a może nawet nie za każdy kolejnym albo wcale, lecz świadomość prób będzie w nas żyć wiecznie. Każdy z bohaterów jest inny, ma różne cechy charakteru, przeróżne wady i zalety. Jednak we wszystkich bez wyjątków w tych trzech częściach zachodzą przeogromne zmiany, o których nie będę tu pisać, ponieważ myślę, że każdy z was powinien je przeczytać, a następnie wynieść konkretne refleksje. "Szept wiatru" to prawdziwy powiew emocji wprost do naszego serca. Nie można wyobrazić sobie chyba leszowego zakończenia do tej historii. Sylwia Trojanowska stworzyła sztukę, sztukę piękną, której tak wielu powieścią brakuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2017 o godz 21:16 przez: Agnieszka Kaniuk
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Videograf. Ktoś kiedyś powiedział, że miłość jest pięknym kwiatem, który potrafi pięknie rozkwitać, ale niestety kwiat ten ma również kolce. Przypuszczam, że każdy, kto jest lub był kiedykolwiek w związku nie raz przekonał się, że oprócz tej romantycznej, pełnej uniesień strony miłość ma również swoje cienie. Nie znaczy to jednak, że kiedy między dwojgiem ludzi dzieje się coś, co obojgu przysparza wiele bólu i cierpienia, to ich uczucie wygasło. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że to samo życie niespodziewanie potrafi skomplikować i pokrzyżować nam nasze plany nierzadko niszcząc nasze marzenia. W tak trudnej sytuacji znajduje się właśnie główna bohaterka trzeciej i niestety ostatniej części cyklu „Szkoła latania” „Szept wiatru” Pani Sylwii Trojanowskiej Katarzyna Laska. Moi drodzy, jako że nie chcę zdradzać Wam tego, jak wyglądało życie Kasi w poprzednich częściach skupię się tylko na samej ostatniej części jej perypetii. Wspomnę tylko, że całość cyklu jest wspaniałym zapisem niezwykłej metamorfozy dziewczyny. Pokuszę się o stwierdzenie, że autorka słowem pisanym maluje na oczach czytelników niezwykły obraz etapów przeistaczania się poczwarki w pięknego motyla, który wzbija się w swój pierwszy samodzielny lot ku szczęściu. Nasza bohaterka z nieśmiałej, wycofanej dziewczyny staje się piękną, dojrzałą, pewną siebie kobietę. Los stawia ją w obliczu trudnej lekcji życia. Ta młoda kobieta będzie musiała zawalczyć o to, co najważniejsze i najpiękniejsze – miłość i swoje szczęście u boku mężczyzny swoich marzeń. Uwierzcie mi, tu nic nie jest proste i oczywiste. To z czym zmuszona jest skonfrontować się Katarzyna, zaskakuje, wstrząsa, boli, rodzi wątpliwości, a jednocześnie wymaga podjęcia wielu trudnych decyzji. Co więcej, wyjścia są tylko dwa albo postawić wszystko na jedną kartę, albo zwyczajnie zrezygnować… Którą drogą byś podążył? To, czym „Szept wiatru”, jak i również dwa pozostałe tomy zdobył moje serce to niezwykle ujmująca jego autentyczność. Mimo, że wiemy, iż koleje losów naszej bohaterki są tylko fikcją literacką to osobiście podczas lektury nieustannie miałam wrażenie, że fabuła mogła mieć swój pierwowzór w życiu realnym. Wszystko, o czym czytamy, może spotkać każdego z nas. Niezwykły realizm historii sprawił, że nie mogłam oderwać się od najmłodszego dziecka Pani Sylwii. Gdyby nie fakt, że z uwagi na to, iż ogromnie zżyłam się z bohaterką i tak bardzo nie chciałam się z nią rozstawać, pochłonęłabym tę książkę w mgnieniu oka. Kasia Laska to wspaniała postać. Bardzo chciałabym mieć taką przyjaciółkę. Od początku jej kibicowałam i mocno trzymałam za nią kciuki. Czy skutecznie trudno powiedzieć, bo tylko od Was zależy jaką drogą podążycie. Pamiętajcie życie to sztuka wyboru, Więcej nic nie zdradzę. Gwarantuje Wam jednak, że będziecie bardzo zaskoczeni. Oczywiście nie ma innej możliwości jak ta, że koniecznie musicie przeczytać tę pozycję. W tym przypadku nie pozostawiam Wam wyboru. Jeśli jeszcze nie czytaliście poprzednich tomów zaraz jak tylko skończycie czytać moje recenzje ich wszystkich, do czego serdecznie zachęcam biegnijcie do księgarni bądź biblioteki i bezzwłocznie zabierajcie się do czytania. Wracając do „Szeptu wiatru”, czytając doznacie wielu emocji i uczuć od cierpienia i łez poprzez wewnętrzne wątpliwości i rozterki, złość,bezsilność, aż do miłości i nadziei. Ponadto tytuł ten skłoni was do wielu refleksji i przemyśleń także nad Waszym życiem. Jest to niezwykle wartościowy utwór, a czas z nim spędzony będzie czasem najlepiej spożytkowanym. Bardzo ciężko rozstawać mi się z tym cyklem dlatego z pewnością jeszcze nie raz do niego wrócę. Pociechę odnajduję jednak w tym, że mam nadzieję, iż wkrótce spod pióra autorki wyjdzie kolejna równie wspaniała książka na którą czekam z niecierpliwością. Pani Sylwio dziękuję za możliwość wyboru, bo przyznam szczerze, że obawiałam się,że moje serce rozpadnie się na kawałki. :) Moja ocena to 10/10 Pozdrawiam, Agnieszka Kaniuk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2017 o godz 22:23 przez: awiola
Wiara w siebie, we własne siły i we własną wartość to coś, nad czym każdy z nas powinien pracować. Bez tego bowiem trudno pokonywać życiowe przeszkody, które zbyt często wynikają z na-szego, własnego wnętrza. Akceptacja siebie to pierwszy krok do sukcesu i to własnie pośrednio stało się tematem poruszonym przez Sylwię Trojanowską w trzeciej części jej cyklu. Sylwia Trojanowska to właścicielka firmy szkoleniowej, trener biznesu i coach, a po godzinach pisarka. Jest żoną, mamą i przyjaciółką, a także pasjonatką biegania, gór, muzyki filmowej, teatru i aktywnego wypoczynku. Mieszka obecnie ze swoją rodziną w Szczecinie, na skraju Puszczy Bukowej. Autorka zadebiutowała powieścią "Szkoła latania". Katarzyna Laska, znana z dwóch poprzednich części serii to mło-da kobieta, która postanowiła pozbyć się zbędnych kilogramów i tym samym hodowanych kompleksów. Bohaterka pewnego dnia dowiaduje się, że Karolina jest w ciąży z Maksem - miłością jej życia. Mężczyzna, jako odpowiedzialny człowiek przyjmuje to zobowiązanie i wyjeżdża z przyszłą matką swojego dziecka do Rzymu. Tymczasem Kasia dowiaduje się o okolicznościach, które mogą zupełnie odwrócić ten niefortunny bieg wydarzeń. "Szept wiatru" to kontynuacja historii wielkiej i prawdziwej miło-ści, która jest w stanie pokonać wszelkie przeszkody na drodze do osiągnięcia szczęścia. Autorka na przykładzie głównej bohaterki, która summa summarum, odrzuca własne zahamowania i demony, by zawalczyć o miłość, ukazuje, że potwierdza się znane powiedzenie – "na wojnie i w miłości wszystkie chwyty są dozwolone". Potwierdza także, że czasami dla chwilowego szczęścia trzeba poświęcić bardzo dużo, aż za dużo. Powieść ta z każdą, kolejną stroną mnie coraz bardziej wzruszała, by na końcu wzruszenie to stokrotnie spotęgować. Kasia, główna bohaterka książki to postać bardzo autentyczna. Kobieta, z którą może utożsamiać się wiele czytelniczek, jakie sięgną nie tylko po tę część, ale po cały cykl. To bowiem kobieta z widocznymi słabościami, z charakterem, który nie zawsze pomaga jej w życiu oraz z wielkim sercem - postać niewątpliwie skrojona realistycznie. Jej praca nad zgubieniem nadprogramowych kilogramów, wahania nastrojów i walka z samą sobą to elementy, które przyciągają uwagę już od pierwszej strony. Katarzyna nie jest wymuskaną kobietą, jaką można spotkać jedynie na kartach powieści - to kobieta taka jak ty, ja i tysiące innych Polek – zwyczajna i prawdziwa. Muszę przyznać, że autorka zaskoczyła mnie dwoma alternatyw-nymi zakończeniami losów miłości Kasi i Maksa. Zakończeniami, które pomimo tego, że tak różne, znajdujące się na dwóch biegunach – jedno tragiczne, drugie szczęśliwe, wywołały we mnie wielkie wzruszenie. Do tej pory zastanawiam się nad tym, które jest dla mnie bardziej prawdziwe i skłaniam się ku temu tragicznemu – takie bowiem najbardziej zapadają mi w pamięci. Sylwia Trojanowska poprzez historię Katarzyny – kobiety, która pokonała kompleksy i zaczęła walczyć o swoje szczęście, pokazała, że zawsze warto wierzyć w siebie. To książka ukazująca siłę prawdziwej miłości – proza wyzwalająca szereg emocji, zawierająca nutkę tajemnicy. Powieść, w której dwa alternatywne zakończenia to właśnie czytelnikowi pozostawiają możliwość wyboru scenariusza dalszych losów bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-02-2017 o godz 18:24 przez: dobra.ksiazka
Odkąd Kasia Laska poznała Maxa jej życie przewróciło się do góry nogami. I choć wydawało się, że ich uczucie pokonało trudności, to pewne zdarzenie znów ich rozdzieliło. Dziewczyna jest w rozsypce i trudno jej się pogodzić z faktem, że życie jej ukochanego zostało związane z Karoliną, kobietą zdolną do manipulacji i licznych oszustw. Początkowo Kasia sądziła, że wszystko stracone, jednak przypadkiem dowiaduje się, że o pewnych sprawach, które gdy ujrzą światło dzienne pozwolą Maxowi uwolnić się z chorego związku. Dziewczyna musi dokonać kilku trudnych wyborów i mieć na uwadze uczucia najbliższych jej osób. Trylogia Sylwii Trojanowskiej jest urocza i bliska mojemu sercu. Już w poprzednich tomach polubiłam Katarzynę za to, z jaką determinacją podeszła do swojego odchudzania, jak wraz ze spadkiem kilogramów coraz bardziej otwierała się na świat i ludzi. Główna bohaterka przeszła diametralną przemianę i z pospolitej nastolatki pełnej kompleksów i rezerwy, stała się odważną, młodą kobietą, która nie boi się walczyć o miłość. Znajomość z Maxem przyniosła jej mnóstwo radości, nadziei, głębokich uczuć, ale też łez, które nie raz wylała. Mimo wielu przeciwności losu, Kasia kocha go jeszcze bardziej i wie, że są sobie przeznaczeni, dlatego nie ma zamiaru tak łatwo z niego rezygnować. Nie sposób nie lubić także jej najlepszej przyjaciółki Zośki, która z wielu powodów nie miała łatwo w życiu, a nadal pozostała serdeczną i pozytywnie nastawioną dziewczyną. To czego brakowało mi w tej części, to zapału bohaterki do systematycznego spadku wagi, w poprzednich tomach to wiodło prym i stanowiło jeden z głównych wątków. Co prawda Kasia nie porzuciła Szkoły Latania, ale zdecydowanie więcej czasu przeznaczała na sprawę Maxa i Karoliny. Czułam się też przytłoczona ilością dramatów, jakie pojawiały się w tej części. Rozumiem, że każdy z bohaterów ma swoją historię, ale każda z nich przypominała te z oper mydlanych i wydawało mi się to mocno przesadzone. Co do zakończenia to autorka z jednej strony zaskoczyła mnie pozytywnie, a z drugiej nie wiem, co o nim myśleć. Zabieg, który zastosowała daje czytelnikowi pewien wybór i to jak się zakończy historia Kasi i Maxa zależy wyłącznie od nas. Zauważyłam, że zmienił się także styl pisania Sylwii Trojanowskiej i to na lepsze. Autorka z większą swobodą dobiera słowa i sprawia, że jej powieści czyta się lekko i przyjemnie. "Szept wiatru" to dobre zakończenie trylogii, lecz ja nadal czuję pewien niedosyt. Ostatni tom nie był tak dobry pod względem fabularnym, jak pozostałe, ale nie zmienia to faktu, że jestem fanką twórczości tej pisarki i czekam niecierpliwie na jej kolejne książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2017 o godz 19:37 przez: Zakładka
Czy wy też tak mocno jak ja wyczekiwaliście momentu by przeczytać tę historię? Ja wprost nie mogłam się doczekać, by znów trafić do świata Kasi i Maksa i dowiedzieć się jak zakończy się ta historia. To co zaczynamy? Ponownie się nie zawiodłam. Pani Sylwia, idealnie oddała to czego oczekiwałam po ostatnim tomie. Ba! Pojawiło się tu znacznie więcej! Nie dośc że cała historia została idealnie podsumowana, to wprowadziła dodatkowe wątki, podsycające całość. Historia, oprócz typowego charakteru miłosnego zyskała nowy- bowiem pojawił się znacznie więcej tajemnic i zagadek. Czytając, nie mogłam się wprost powsytzymać przed kontynuowaniem. Takim oto sposobem przeczytałam całosć jednego wieczora. A w zasadzie nocy. To nic, że nastęnego dnia musiałam wstać dość wcześnie. Poznanie zakończenia, było znacznie ważniejsze :) Ale tak na poważnie, to muszę przyznać iż książka trzyma poziom. Zdecydowanie, potrafi tak samo zainteresować jak poprzenie tomy a także pozostawić niemały ślad w sercu czytelnika. Nie brakowało tu zdecydowanie emocji i akcji. Wyjątkowo, wprowadzone nowe wątki, wprowadziły tu nie tylko nutkę świerzości ale i ciekawie całość urozmaiciły. Był to też jeden z elementów, przyciągających do książki, gdyż to od niego wążyło się całe zakończenie książki. Swoją drogą, to i ono samow sobie było świetne. Nie ukrywam że takowego się spodziewałam, jednak nie przewidziałamm wszystkich jego aspektów. Osobiście bardzo identyfikujeę sie z postacią Katarzyny Laski, choć w zasadzie mamy inne charaktery. Dlaczego? Bo to jest tak napisane! Razem z nią przeżywałam wszystkie wzloty i upadki, razem płakałyśmy i się śmiałyśmy. No dobrze, Maksa jej odstąpiłam ! :) Bohaterowie, choć na przsestrzeni tomów się zmienili, to moje uczuycia do nich pozostały niezienne. Miło było obserwować jak dojrzewają, rozwiązują kłopoty, przeżywają rozterki miłosne a także być świadkiem ich rozważań. I zżyłam sie z nimi do tego stopnia, że jestem pewna, że jeszce nieraz przeczytam całość by powrócic do tych emocji jakie towazyszyły mi przy czytaniu każdego poszczególnego tomu. Jestem przekonana, że wszyscy wielbiciele tej historii sięgną po ten tom, by poznać finalizację historii o Kasi. Jednak gdyby, miał ktoś jakiekolwiek wątpliwośći, powiem to jeszce raz a dobitnie. TA KSIĄŻKA JEST ŚWIETNA!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-03-2017 o godz 08:41 przez: dobrerecenzje.pl
Po jakże tragicznym zakończeniu poprzedniej części „Szkoły latania” przenosimy się nagle do świata Katarzyny Laski. Ponury i rozpaczliwy świat maluje się w oczach dziewczyny, straciła jedyną nadzieję, jedyną, prawdziwą miłość i jednocześnie mężczyznę, który byłby dla niej mężem i nieskończonym źródłem uczucia. Widok popełniającej samobójstwo kobiety w imię nieodwzajemnionej miłości był dla Kaśki jak sztylet w serce. W końcu zrozumiała, te wszystkie sygnały, wszystkie przeszkody ma drodze miłości mówiły do niej żeby dała sobie spokój, przecież nie wygra z małym dzieckiem. Zrozpaczona tak starszym obrotem sytuacji wraca, jak zbity pies do domu, aby wypłakać się w samotności i zaciszu swojej sypialni. Jak na złość stosunki matki z ojcem ulegają znacznemu poprawieniu. Widać ktoś postawił pierwszy krok w sprawie odnowienia miłości. Jak to się mówi stara miłość nie rdzewieje. Maślane spojrzenia, ukradkowe wiadomości przesyłane sobie bez wymówienia choćby jednego słowa i jawne trzymanie się za ręce potwierdzają podejrzenia Kasi. Czy tylko ona jest nieszczęśliwa w miłości i nie wie co począć dalej ze swoim życiem? Wszystko dopiero popada w ruinę, kiedy Maks jawnie ogłasza swój nagły wyjazd do Rzymu z Karoliną i nienarodzonym dzieckiem. Dziewczyna wraz z pogrzebaną nadzieją na lepsze życie i sercem popękanym na kawałki stara się narodzić ponowne. Sprawy obierają inny kierunek, kiedy na jaw wychodzą kłamstwa i konszachty Karoliny. Ostatni i decydujący tom historii Maksa i Kaśki. Czy kończy się happy endem? Tego nie mogę niestety ujawnić i z przyjemnością mogę podpowiedzieć, że każdy z nas może dobrowolnie wybrać sobie zakończenie książki. Jakkolwiek tajemniczo to brzmi musicie sami się przekonać na własne oczy jakie niespodzianki zostawiła dla nas autorka. Cała seria, nie powiem, bardzo mi się podobała i dostarczyła mi o tyle humoru, o ile płaczu. Z przyjemnością mogę stwierdzić, że to pierwsza polska romantyczna seria, która zawładnęła mną do reszty i sprowadziła do bezsennych nocy. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2017 o godz 13:54 przez: Anonim
Człowiek dla dobra dziecka jest w stanie zrobić naprawdę wiele. Jest w stanie poświęcić wszystko, nawet swoją największą miłość. Maks dokonuje takiego poświęcenia. Przekłada zdrowie jeszcze nienarodzone dziecka nad swoje szczęście. Odseparowuje się na daleka odległość od Kasi, aby tylko uchronić to co niewinne. Wie, że Karolina jest nieobliczalna i jedynym wyjściem wydaje się wyjazd do Włoch. Kasia nadal cierpi, Maks wybrał Karolinę z ich dzieckiem. Jest to wybór bardziej z rozsądku, ale jednak wybrał. Miłość jest brutalna, nie ma określonych reguł, jest nieposłuszna i wraz z odejściem bliskiej nam osoby, tracimy cząstkę siebie. Zostaje nam ona wyrwana brutalnie z naszego wnętrza i wiem, że już nic nie będzie takie samo. Ale gdy na horyzoncie pojawia się iskierka nadziei, malutki jej zalążek, chwytamy się jej i nie chcemy wypuścić. Kasia dowiadując się pewnych informacji, postanawia zawalczyć o Maksa. Jest to walka o prawdę, miłość i przyszłość. A co przyniesie przyszłość Kasi dowiedzcie się sięgając po wspaniałą powieść „Szept wiatru”. Sylwia Trojanowska po raz kolejny nam pokazała, że los lubi płatać figle. Nie raz dobre, a innym razem złe. Nie nad wszystkim można mieć kontrolę. Życia nie da się ujarzmić, życie trzeba akceptować, ale też nie trzeba mu się poddawać, można walczyć. Ono samo jest jak walka. Nie raz przegrywamy bitwę, ale ważne jest, żeby nigdy się nie poddać, żeby walczyć o to co najważniejsze, czyli szczęście. Bohaterowie powieści „Szeptem wiatru” muszą zmierzyć się z wieloma rzeczami. Każdy z nich ma swoje słabości, trudności, ale jakże ważnym jest to, że nie poddają się i wzajemnie się wspierają. „Szeptem wiatru” zaskakuje do ostatnich stron. Stron, które nie łatwo się czyta. Autora przedstawiła dwa alternatywne zakończenia, dała nam wybór jak ta historia ma się zakończyć. Dla mnie był on oczywisty, niektórych rzeczy nie dopuszczałam do swej świadomości. A jaki ten wybór był dla Was? To my mały władzę nad zakończeniem, to do nas należy ostatnie słowo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-02-2017 o godz 17:20 przez: MissSleepy
To trzeci tom cudnej trylogii " Szkoła latania " o Kasi Lasce - (nie)zwykłej dziewczynie, która jedną ważną decyzją postanowiła zmienić swoje życie. W tym tomie od samego początku towarzyszą nam mocne emocje. Zostajemy rzuceni wir zdarzeń. A dalej jest coraz lepiej. Nie będę Wam niczego zdradzać, by nie spoilerować tym, którzy lekturę poprzednich części mają dopiero przed sobą. Wiedźcie jedno, w Szepcie dalej śledzimy losy Kasi i Maksa, kibicujemy Zośce. Dostaniemy odpowiedzi na nurtujące nas pytania i rozwiązania spraw z pierwszego i drugiego tomu. W życiu głównej bohaterki znowu zjawią się ludzie, którzy nieźle namieszają, ale również tacy, którzy wyciągną pomocną dłoń. Oj się będzie działo! Och i to zakończenie przez które nie mogłam usiedzieć spokojnie! Autorka przygotowała dla nas dwie wersje ( co jak dla mnie jest genialnym pomysłem ) i to od nas samych zależy jak zakończy się ta historia! " Szept wiatru " to idealne zwieńczenie tej historii. Nie mogłam sobie lepszego wyobrazić. I tylko serce krwawi, że to już koniec. Polubiłam bohaterów tej powieści. Utożsamiałam się Kasią i trzymałam za nią kciuki. Cudownie było patrzeć na jej przemianę, jaka dokonała się na przestrzeni tych trzech tomów. Nie tylko pod względem zewnętrznym, ale również charakterologicznym. Kasia z cichej, zamkniętej w sobie nastolatki, którą poznałam w " Szkole latania " przemieniła się w silną, wierzącą w siebie młodą kobietę, dla której nie ma rzeczy niemożliwych i chociaż zdarzają się gorsze dni, ona nigdy się nie poddaje. Nie jest to prosta, naiwna historia o młodzieńczej miłości. Jest mądra i pouczająca. Nie należy nigdy oceniać ludzi po wyglądzie, bo jak to powiedział klasyk " najważniejsze jest niewidoczne dla oczu ". Polecam tę trylogię wszystkim młodym ludziom. Przeczytajcie ją i bądźcie jak Kasia. Uwierzcie, że macie w sobie silę do zmian na lepsze. 💪
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-01-2017 o godz 17:13 przez: Porozmawiajmy o książkach
Tylko najlepsze historie potrafią przyprawić mnie o taki uczuciowy paradoks, gdy jednocześnie chcę od razu pochłonąć finałowy tom, a z drugiej strony boję się tego, jak poradzę sobie po odczytaniu ostatniego zdania.
Miałam ogromne oczekiwana względem "Szeptu wiatru". Właściwie byłabym gotowa wymienić po przecinku to, co chciałam znaleźć w ostatniej części. I to był mój błąd. Powinnam wiedzieć, że Sylwia Trojanowska z mistrzowską łatwością pokonuje postawione przez samą siebie wysokie poprzeczki. Autorka z nawiązką spełniła wszystkie moje oczekiwania. Co więcej, zafundowała mi taki emocjonalny huragan, który absolutnie mnie pokonał! Ze strachem i ekscytacją pędziłam do końca, a to, co spotkałam na tymże końcu było... porażające. Chyba tak mogę to określić.
Sylwia Trojanowska szanuje czytelnika i jego uczucia, dlatego w ostatniej części przygód Kaśki Laski wyszła naprzeciw wszystkim oczekiwaniom, pytaniom i wątpliwościom, jakie ktokolwiek mógłby mieć. Za tą najpiękniejszą ze wszystkich trzech okładek kryje się zakończenie, które potrafi zdruzgotać emocjonalnie, doprowadzić do łez, rozbawić dzięki fenomenalnie wykreowanym bohaterom (pozdrowienia dla cioci Matyldy), zaskoczyć i wywołać przyspieszone bicie serca, przyprawić o niepokój, ale najważniejsze jest jedno... "Szept wiatru" nawet w ułamku procenta mnie nie rozczarował. Przeżyłam tę powieść bardzo mocno, bardzo fizycznie i emocjonalnie, ale nie żałuję żadnej sekundy spędzonej przy lekturze!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2017 o godz 18:26 przez: Czytadełko
Pamiętacie romantyczną kolację Kaśki i Maksa zakończoną próbą samobójczą Karoliny? Jeżeli jesteście ciekawi jak dalej potoczyły się losy tej trójki, koniecznie zajrzyjcie do trzeciej już części historii Kaśki Laski. Dziewczyny, która walczy z nadwagą i brakiem wiary we własne możliwości. Na jej drodze los postawił fantastycznego mężczyznę, jednak jak to w życiu często bywa, nie jest to miłość łatwa i pozbawiona problemów. Niestety w życiu Maksa nadal jest Karolina. Czy jest to absolutnie zła postać? I tutaj zacytuję Wam słowa z książki: „Każdy potwór miał kiedyś twarz anioła”. W powieści przeplatają się historie z życia rodzinnego Kaśki, jej przyjaciółki i tragiczne zdarzenia z życia Maksa, dzięki temu fabuła jest jeszcze ciekawsza niż w poprzednich dwóch częściach. Dodatkowym atutem tej książki jest jej „prawdziwość”. Główna bohaterka jest bardzo podobna do wielu z nas. Ma problem z akceptacją swojego ciała, ciągle walczy z nadwagą. Ma liczne chwile zwątpienia i załamania. To bardzo zbliża ją do czytelnika. Na koniec autorka zostawiła niespodziankę. Według mnie świetne rozwiązanie, ale najlepiej będzie jak ocenicie to sami :) . Ja ze swojej strony gorąco polecam. Wasze Czytadełko. Poprzednie części: Szkoła latania i Blisko chmur
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-01-2017 o godz 21:22 przez: Aleksandra Sowa
"Szept wiatru" wywołuje łzy w oczach albo uśmiech na twarzy, to zależy od czytelnika. Ostatnie strony czyta się z bólem w sercu, że to koniec historii Kaśki Laski. Jestem szczęśliwa, że poznałam losy tej silnej dziewczyny. Autorka motywuje do działania, bawi oraz pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Sylwia Trojanowska po raz trzeci udowadnia, że powieści dla młodzieży nie muszą być banalne. Szept wiatru to ostatni tom trylogii o Kaśce Lasce. Rozum podpowiada, że pomimo faktu, iż książki są cudowne, to nic nie może trwać w nieskończoność. Ale serce płacze, że to koniec przygody z tą bohaterką. Niesamowicie związałam się z Kaśką, dopingowałam jej, smuciłam się razem z nią, śmiałam się. Oczywiście, zamiast delektować się ostatnim spotkaniem z Kaśką, to ja "połknęłam" całą powieść za jednym razem. Zaczęłam wieczorem, skończyłam w nocy. Troszkę żałuje mojej zachłanności, ale z drugiej strony, tak mnie wciągnęło, że nie mogłam się oderwać, więc to nie moja wina :D Więcej na moim blogu https://imperiumksiazkomaniaczki.blogspot.com/2017/01/221-szept-wiatru-sylwia-trojanowska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2017 o godz 22:00 przez: turkusowa sowa
Cała recenzja na blogu: turkusowa-sowa.blogspot.com Na tym etapie, pragnę podsumować całą trylogię w kilku zdaniach: z pewnością warta jest przeczytania, gdyż pokazuje nam walkę o prawdziwą miłość. Autorka udowadnia, że wiek, waga i wzrost to tylko liczby, które nijak mają się do życiowej mądrości i doświadczenia. Niejednokrotnie bowiem możemy się dużo nauczyć nawet od młodszych od nas osób, których życie dotknęło w taki czy inny sposób, zostawiając piętno na ich duszach czy psychice. W "Szepcie wiatru" z pewnością możemy się wzorować na głównej bohaterce - Kaśce, która mimo młodego wieku, pokazuje nam wielką determinację i odwagę w walce o swoje marzenia i miłość. Czy każdy dorosły byłby w stanie się tak zachować? Pewnie łatwiej byłoby po prostu odpuścić. Dlatego Kochani walczmy o siebie i swoje marzenia, bo kiedyś może być już na to za późno!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2017 o godz 16:37 przez: Czytaninka
Szept wiatru to powieść, która na kilka godzin oderwie nas od rzeczywistego świata, pozwoli z zapartym tchem śledzić losy Kaśki i Maksa. Sprawi, że będziemy trzymać kciuki, by tej dwójce w końcu dopisało szczęście, a ich miłość mogła się rozwijać. A gdy dobrniemy do zakończenia, uronimy niejedną łzę. Ale przede wszystkim będziemy świadkami, niezwykłej przemiany zwykłej dziewczyny w tę pewną siebie, nie dającą sobie dmuchać w kaszę oraz miłości, która jest w stanie pokonać wszelkie przeszkody. Jak najbardziej zachęcam do przeczytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2018 o godz 00:00 przez: EllenBrzana
Sylwia Trojanowska to jedna z moich ulubionych autorek. Mam wrażenie, że zawsze w swoich książkach podejmuje ona ważny współcześnie temat. Tym razem również tak było, a mianowicie główna bohaterka mierzy się z problemem, jakim jest nadwaga. Wydaje mi się, że wiele czytelniczek mogłoby odnaleźć siebie w losach Katarzyny Laski. Dla mnie książka jest doskonała, szczególnie świetnie sprawdzała się w ten wakacyjny czas. Myślę, że każda z nas powinna ją przeczytać, ponieważ jest to historia o kobietach i dla kobiet. Warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2017 o godz 07:11 przez: cyrysia
Sylwia Trojanowska po raz kolejny udowadnia, że jest doskonałą obserwatorką otaczającej nas rzeczywistości. Z dużym wyczuciem i wrażliwością pokazuje, że młodość nie zawsze jest beztroska. Czasem musi stawić czoła wielu trudnym wyzwaniom i przeciwnościom losu. Ale najważniejsze, to się nigdy nie poddawać. Każdego dnia iść do przodu, zdobywać nowe doświadczenia, walczyć o siebie, swoje marzenia i szczęście. Przecudowna powieść. Szturmem podbiła moje serce i całkowicie rozkochała w sobie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-01-2017 o godz 10:50 przez: Z herbatą wśród książek
Opowieść o Kasi Lasce doczekała się swojego finału. Czy szczęśliwego - decyzja należy do ciebie! Jednak niezależnie od tego, które zakończenie wybierzesz, historia Kasi i Maksa pokazuje, że nawet tam, gdzie teoretycznie nie ma już nadziei, warto utrzymać przy życiu ostatnią jej iskierkę. I choć szczęście bywa ulotne i nieuchwytne jak szept wiatru, warto przełamać własne słabości, lęki i obawy, aby o nie zawalczyć. (Pełna recenzja wkrótce na blogu - zherbatawsrodksiazek.blogspot.com)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2017 o godz 18:08 przez: awiola
Sylwia Trojanowska poprzez historię Katarzyny – kobiety, która pokonała kompleksy i zaczęła walczyć o swoje szczęście, pokazała, że zawsze warto wierzyć w siebie. To książka ukazująca siłę prawdziwej miłości – proza wyzwalająca szereg emocji, zawierająca nutkę tajemnicy. Powieść, w której dwa alternatywne zakończenia to właśnie czytelnikowi pozostawiają możliwość wyboru scenariusza dalszych losów bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-01-2017 o godz 20:48 przez: Diane Rose
Szept wiatru kończy trylogię pełną miłosnych wzlotów i upadków; motywacji, która pojawiała się i znikała oraz emocji, które zawładnęły sercem czytelnika. Finał historii Kaśki Laski wywołał w mojej głowie prawdziwy zamęt, z którego długo nie mogłam się pozbierać. Szczerze polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Trojanowska Sylwia

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Piętno Von Becków Jax Joanna
5/5
23,85 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Długa droga do domu Jax Joanna
5/5
35,62 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Saga von Becków Jax Joanna
4.4/5
37,57 zł
69,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapomniany mężczyzna Darkss I.M.
4.6/5
19,95 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podstawy filozofii dla uczniów i studentów Opracowanie zbiorowe
4.2/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasteczko Nonstead Mortka Marcin
4.2/5
34,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedna krew Darda Stefan
4.5/5
35,62 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dotyk anioła Mak Katarzyna
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pragnienie anioła Mak Katarzyna
4.7/5
34,60 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego