Świst umarłych (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 29,25 zł

29,25 zł 38,90 zł (-24%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Masterton Graham Książki | okładka miękka
29,25 zł
asb nad tabami
Masterton Graham Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Świst umarłych

Korupcja występuje tam, gdzie jest władza, dlatego policja jest jedną z formacji mundurowych, w której można się z nią zetknąć. Niestety nie brakuje funkcjonariuszy, którzy za odpowiednio grubą kopertę są w stanie wypuścić z więzienia nawet przestępcę, wobec którego dowody winy są niepodważalne. Taką historię snuje Masterson Graham w książce „Świst umarłych”.

Milczenie jest złotem

Czasem lepiej jest ugryźć się w język, niż powiedzieć o jedno słowo za dużo. Ta uniwersalna reguła nabiera na znaczeniu w przypadku książki „Świst umarłych”. Zobacz, jak makabryczne zabójstwo staje się wyraźnym ostrzeżeniem dla potencjalnych informatorów, aby trzymali język za zębami.

To poważny problem dla Katie Maguire, która zbiera dowody na korupcję w szeregach policji. Gdy kolejny funkcjonariusz traci życie w niewyjaśnionych okolicznościach, a winny nie zostaje pojmany, informatorzy nie chcą już współpracować z nadkomisarz Maguire.

Na domiar złego z aresztu wychodzi miejscowy dealer narkotyków, pomimo faktu, że Katie Maguire miała aż nadto dowodów jego zbrodniczej działalności. Widać, na wyższych szczeblach władzy w policji ktoś inny rozdaje przysłowiowe karty.

Sieć korupcyjnych powiązań

O tym, że wielu policjantów bierze łapówki, wie również sierżant Kieran O`Regan. Nie przyjmuje on do wiadomości, że ze zjawiskiem korupcji niewiele można zrobić. Gromadzi dowody przeciwko swoim kolegom, bez względu na nasilające się ostrzeżenia i groźby. Takie działanie prowadzi go jednak do utraty głowy – i to dosłownie. Czy można przeciwstawić się skorumpowanym funkcjonariuszom, ale zachować życie?

Tytuł: Świst umarłych
Seria: Katie Maguire
Autor: Masterton Graham
Tłumaczenie: Esden-Tempska Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 448
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-01-29
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34026625
średnia 4,3
5
30
4
13
3
10
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
3/5
16-04-2020 o godz 08:38 przez: Qulturasłowa
Jeden za wszystkich? Lojalność bez wątpienia jest cnotą i każdy pracodawca, czy – w życiu prywatnym – partner, życzyłby sobie jej u drugiej osoby. W pewnych grupach zawodowych, opartych na wysokim stopniu zaufania, ta lojalność jest jeszcze bardziej istotna. Niestety, źle pojęta, może stać się źródłem zła, może ułatwiać ukrycie niecnych występków, które powinny wyjść na jaw i zostać ukarane. Ta niezwykła solidarność dotyczy lekarzy, prawników, żołnierzy, a także policjantów. Wszyscy oni trzymają się razem i wspólnie pracują w imię pewnych idei, niestety potrafią również wspólnie ukrywać przestępstwa. Niekiedy znajdzie się jednak wśród tych grup osoba, która ponad lojalność stawia poczucie sprawiedliwości i głęboko pojętą uczciwość. Trzeba jednak wielkiej odwagi, by przeciwstawić się systemowi, by stanąć przeciwko swoim podwładnym, kolegom, a nierzadko i przełożonym. Trzeba być również gotowym ponieść konsekwencje swojej uczciwości, z których najłagodniejsze to … ostracyzm. Z pewnością funkcjonariusz Kieran O`Regan z Garda Síochána chciałby, by tylko tak skończyła się jego współpraca z odpowiednią komórką w policji, zajmującą się wykrywaniem nieprawidłowości. Posiadane przez niego informacje dotyczące korupcji w szeregach służb kompromitują wiele ludzi, co jest dla pozostałych funkcjonariuszy tak samo niebezpieczne, jak sama fakt ujawnienia procederu, który traktują niczym zdradę. A zdrajców, którzy śpiewają wszystko niczym z nut, należy ukarać. Jaką jednak trzeba być bestią, jak bardzo trzeba być pozbawionym wszelkich skrupułów, by tą karą była śmierć? Nadkomisarz Katie Maguire jak zwykle ma mnóstwo pracy. Właśnie prowadzi sprawę zabójstwa mężczyzny, zwanego „królem akcji węglowych”. Został on zastrzelony przez nieznanego sprawcę we własnym domu, w trakcie korzystania w toalety. Jednak konferencję prasową na temat jego śmierci dominuje inny temat. Otóż na cmentarzu Świętej Katarzyny w Kilcully zostało znalezione ciało mężczyzny bez głowy. Już sam fakt jest niezwykle bulwersujący, ale pikanterii całej sprawie dodaje fakt, iż z krtani ciała wystaje … flet, wygrywający na wietrze różne melodie. Grający tak płynnie, jak płynnie zdrajca obnażał nieprawidłowości w szeregach policji. To media, jako pierwsze, poznały tożsamość ofiary i samo to świadczy, że mordercy pragnęli nagłośnić sprawę. Ta pierwsza śmierć miała być ostrzeżeniem dla tych, którzy za dużo mówią… Nic zatem dziwnego, że kiedy zostaje zamordowany kolejny policjant, wszyscy nabierają przysłowiowej wody w usta. Lepiej milczeć niż zginąć i to jeszcze w taki sposób. Jak zatem w takich warunkach prowadzić dochodzenie? Jak zaufać komukolwiek, skoro wśród kolegów mogą być brutalni mordercy? Na to pytanie odpowiadać będziemy wraz z Grahamem Mastertonem. Jego kolejna już książka z niestrudzenie dążąca do prawdy Katie Maguire, pt. „Świst umarłych”, to przerażająca prawda o działaniach tych, którym powinniśmy ufać bezgranicznie. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Albatros pozycja mistrza Mastertona z pewnością zadowoli wielu miłośników autora, chociaż niepokojące jest to, że z każda kolejną pozycją wydaje się on tracić płynność, a jego książki stają się nieco schematyczne i pełne zbędnych określeń, dialogów, scen czy nawet postaci. Bez wątpienia nie jest to najlepsza z powieści autora, dlatego rozpoczynającym przygodę z Mastertonem poleciłabym inne tytuły. Jednak mimo wszystko na stronach książki widać cień dawnej świetności, przejawiający się choćby w sugestywnym obrazie ciała na cmentarzu czy też w samej wymowie, którą w tym thrillerze ma flet. Właśnie ta plastyczność opisów sprawia, że przenika nas dreszcz na samą myśl o morderstwie, a także o tym, jakie wrażenie muszą wywołać dźwięki wydobywające się z instrumentu na wietrze. To przestroga, ale jednocześnie zaproszenie do dyskusji, czy strach powinien uśpić nasze sumienie i moralny obowiązek wobec społeczeństwa. Na to pytanie, musimy odpowiedzieć sobie sami... Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-03-2020 o godz 18:04 przez: ZaczytanaPrzyczyna
Do sprawy brutalnego morderstwa zostaje przydzielona nadkomisarz Katie Maguire. Znalezione na cmentarzu zwłoki należą do policjanta. Sprawca odciął ofierze głowę i wetknął w szyję flet irlandzki. Policjant złożył doniesienie w sprawie o korupcję wśród swoich kolegów z Garda Siochana. Makabryczne okoliczności śmierci mężczyzny mają być przestrogą dla wszystkich, którzy zamierzają donieść na swoich kolegów. Katie wraz z doświadczonymi członkami zespołu rozpoczyna śledztwo. Policjanci nie lubią tych, którzy donoszą na swoich, dlatego pani nadkomisarz szuka sprawcy lub sprawców również wśród funkcjonariuszy policji. Gdy giną kolejni policjanci, pani nadkomisarz staje w obliczu wyjątkowo skomplikowanej i brutalnej zagadki. Jej dążenie do odkrycia prawdy traktowane jest jako próba zaszkodzenia organizacji. Do tego jest jeszcze kobietą na wysokim stanowisku, co w tym dość męskim świecie nie jest dobrze postrzegane. Ambitna pani nadkomisarz nie odpuszcza. Zmagając się z osobistymi problemami i wrogością kolegów dąży do odkrycia prawdy. „Poważnie? Mówisz, że O’Regan i Lacely mogli być zamordowani przez osobę z Garda Siochana? - Albo raczej przez kilka osób – sprostowała. To możliwość, której nie można bagatelizować. A tak naprawdę z tymi fletami, które ktoś wetknął jej w szyje, to bardziej niż prawdopodobne. Komu przyszłoby coś takiego do głowy, jeśli nie tym, którzy mają żal do sygnalistów i nie chcą, by wyszło na jaw to co chcą ujawnić? - No nigdy nie wiadomo – wtrącił inspektor O’Rourke. – To może być celowo podrzucony fałszywy trop. Żebyśmy podejrzewali kogoś z wewnątrz. Niejeden gang w Cork jest zadowolony z tego, że dzieje się u nas tak, a nie inaczej. - Chyba nie masz na myśli, że i nam powinno to pasować? - W przestrzeganiu prawa trzeba do pewnego stopnia akceptować zasadę: Żyj i daj żyć innym, pani nadkomisarz. Wiesz o tym równie dobrze jak ja.” To zdecydowanie nie jest moje pierwsze spotkanie z Autorem. Czytałam wiele jego książek, choć zrobiłam sobie ponad dwudziestoletnią przerwę w czytaniu jego twórczości. Świst umarłych to dziewiąta historia o ambitnej, irlandzkiej nadkomisarz Katie Maguire. Nie czytałam poprzednich tomów, ale to mi zupełnie nie przeszkadzało. Graham Masterton dobrze wprowadzał mnie w wątki osobiste pani nadkomisarz. Mimo, że mam dość duży sentyment do Autora, długo czytałam tę książkę. Nie porwała mnie od pierwszej strony, a mówiąc kolokwialnie pierwsze 200 stron ciągnęło się jak guma. Dopiero od ok 250-tej strony akcja nabiera tempa i zaczyna się dziać, choć Katie na trop zabójców wpada dopiero pod koniec książki. Fabuła choć nie zaskakuje, trzyma w napięciu. A ja choć nie jestem do końca zadowolona, pewnie jeszcze sięgnę po kolejny kryminał z panią nadkomisarz w roli głównej. Dziękuje Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-03-2020 o godz 18:15 przez: Mechaniczna Kulturacja
Najnowsza powieść kryminalna Grahama Mastertona opublikowana przez wydawnictwo Albatros dosłownie ocieka krwią. Świst umarłych to przyprawiająca o ciarki lektura dla czytelników o mocnych nerwach. Jest to już dziewiąta część przygód ambitnej irlandzkiej policjantki, Katie Maguire. Tym razem będzie ona musiała zmierzyć się z zepsuciem toczącym policję. Sierżant Kieran O’Regan zajmował się sprawami najbardziej niebezpiecznych kryminalistów. Jego ostatnia sprawa dotyczyła korupcji w policji. Śledczy miał ujawnić dowody, które rzuciłyby nowe światło na ten przestępczy proceder. Tak się jednak nie stało, bo O’Regan został znaleziony martwy. Ciało policjanta pozbawiono głowy, a w jego gardło wciśnięto flet. Makabryczne okoliczności śmierci mężczyzny nie pozostawiają wątpliwości – ma ona być przestrogą dla wszystkich, którzy wiedzą dużo i zamierzają się podzielić informacjami ze stróżami prawa. Rozwiązania sprawy brutalnego morderstwa kolegi podejmuje się nadkomisarz Katie Maguire. Czeka ją niezwykle trudne zadanie, ponieważ po tak brutalnej zapowiedzi odwetu, wyjątkowo trudno jest skłonić informatorów do mówienia. Katie nie tylko staje w obliczu nierozwiązanej, wyjątkowo skomplikowanej i paskudnej zagadki kryminalnej. Musi też mierzyć się z wrogością innych przedstawicieli służb. Jej uparte dążenie do odkrycia prawdy traktowane jest jako próba zaszkodzenia organizacji. Poprzedni funkcjonariusze, którzy zajmowali się sprawą korupcji w policji, ginęli lub znikali bez śladu. Mimo to ambitna kobieta nie poprzestaje w swoich dążeniach. Zmagając się z wrogością kolegów oraz problemami osobistymi, stawiając na szali swoje całe życie, nadkomisarz Katie Maguire krok po kroku zbliża się do rozwiązania. Najnowsza książka Grahama Mastertona to pozycja, która zadowala, ale nie zachwyca. Jej lektura była moim pierwszym spotkaniem z Katie Magiure. Główna bohaterka niestety nie dołączy do kanonu moich ulubionych postaci literackich. Drażniła mnie momentami jej naiwność oraz brak logiki w działaniu. Lubię silne kobiece postaci, które nie boją się przeciwstawić zmaskulizowanej rzeczywistości. Niestety w Katie Maguire czegoś mi brakowało. Niewątpliwie w czasie lektury Świstu umarłych momentami przydatna byłaby wiedza wynikająca ze znajomości poprzednich części cyklu, ponieważ w książce pojawiają się do nich nawiązania. Powieść na pewno zadowoli fanów irlandzkiego autora oraz te osoby, którym stworzona przez niego postać nadkomisarz Maguire przypadła już do gustu. Fabuła stworzona Mastertona to niezła historia kryminalna, która mimo że nie zaskakuje, to trzyma w napięciu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-02-2020 o godz 06:50 przez: Wkp
ZMARLI NIE MÓWIĄ, ZMARLI ŚWISZCZĄ Graham Masterton to nazwisko kojarzone albo z horrorami, albo z erotyką. Czasem jednak zdarza się mu popełnić coś innego, od powieści historycznych zaczynając, na thrillerach skończywszy. W tym ostatnim gatunku musiał chyba poczuć się dobrze, bo nie tylko stworzył m.in. serię powieści o Katie Maguire, ale też wyszedł mu z tego najdłuższy cykl w jego karierze. I to cykl jakże udany. Udany też jest najnowszy tom więc jeśli lubicie mocne opowieści z dreszczykiem, powinniście go poznać. Odcięta głowa. Flet wciśnięty do gardła. Cmentarz. Tak zaczyna się kolejna, kto wie czy nie najcięższa sprawa w karierze Katie Maguire. Zabity to bowiem policjant, który miał zeznawać w sprawie o korupcję. Ale jak wiadomo, nigdzie nie lubi się ludzi, którzy donoszą na swoich i policja nie jest wyjątkiem. Kto wie czy nie wręcz przeciwnie. Dlatego, kiedy Katie angażuje się w śledztwo, nie każdemu się to podoba. A tymczasem ofiar przybywa… Masterton to autor mający tendencję do dziwnych, często zupełnie nietrafionych pomysłów, kiepskiego rozwiązywania fabularnych i naciąganych wątków. Owszem, to domena pisarzy zajmujących się horrorem i fantastyką – weźmy choćby książki Stephena Kinga, w których dobre zakończenie bywa jedynie chlubnym wyjątkiem – jednak Brytyjczyk ma do tego szczególny talent. Ale nawet wtedy potrafi jakoś z tego wybrnąć. Bo czego by o nim nie mówić, potrafi pisać, a co za tym idzie potrafi także wywoływać mnóstwo emocji, nawet w takich momentach. Do tego dochodzi napięcie i brutalność, które naprawdę robią wrażenie, a przy okazji całość czyta się lekko, szybko i z dużą przyjemnością. I to właśnie czeka na Was w „Świście umarłych”. Spójrzcie tylko na ten tytuł i opis – brzmi nieco komicznie. A jednocześnie całość jest jednocześnie mroczna, mocna, momentami makabryczna i pełna grozy. Oczywiście nie tej paranormalnej, tylko przyziemnej, ludzkiej. Zwykłego, człowieczego bestialstwa potrafiącego przerazić bardziej, niż duchy, wampiry czy co tam jeszcze wymyślicie. Zresztą niniejsza powieść do typowy, wzorcowy thriller. Przełamany tytułowym motywem, który może i wydaje się nieco przekombinowany, ale stanowi całkiem ciekawy element i pewne odświeżenie skostniałego gatunku. Poza tym całość jest przecież świetnie napisana i wręcz sama się czyta. Dla miłośników mocnych wrażeń na długie pseudo zimowe wieczory to powieść jak znalazł. A przy okazji to kolejny znakomity dowód (i kolejny Mastertona), że nawet współcześnie w thrillerach zdarzają się świetne rzeczy. Tradycyjnie polecam więc gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-03-2020 o godz 08:50 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Złość ma zawsze swoje konsekwencje, nawet jeśli usprawiedliwiona." Graham Masterton ma tak wyćwiczone pióro, że każda jego powieść zachwyca narracją i wytwarzanym klimatem. Zgrabnie przybliża opowieść, nie mamy problemów ze śledzeniem akcji, niemal natychmiast wkręcamy się w przebieg zdarzeń, z napięciem obserwujemy, co przydarzy się bohaterom. Mrocznie i zatrważająco, tak jak na horrory, thrillery i kryminały przystało. Intensywnie odbieramy prezentowane zło, które nie ucieka od brutalnych, drastycznych i zwyrodniałych zachowań, wydaje się rosnąć w miarę kolejnych incydentów. Te wszystkie elementy przemawiają na plus powieści. Pomysł na fabułę charakteryzuje się pewną nietuzinkowością, co prawda mamy lekkie powielanie utartych schematów, ale takimi zasadami kierują się wielotomowe serie, zwłaszcza te, które nie tylko podsuwają kryminalną zagadkę do rozwiązania, ale również wabią intrygującym życiem kluczowej postaci. Niektóre punkty scenariusza wydawały się mało przekonujące, zbyt oderwane od rzeczywistości, zaskakiwały łatwą do rozszyfrowania koncepcją, choć nie można im odmówić zapętlenia akcji, zagęszczenia zdarzeń, wielowarstwowej otoczki. "Świst umarłych" jest przygodą z dreszczykiem, wyrazistą kluczową postacią, ostrym detektywistycznym wyzwaniem, posępną nutą ciemnej sfery ludzkiej duszy. Dostarcza ciekawych wrażeń, zwłaszcza jeśli poznało się poprzednie tomy, ale i bez rozeznania w nich czerpie się przyjemność czytelniczą. Ludzie mają skłonność do eliminacji z szeregów tych, którzy nie potrafią spasować się z grupą, zwłaszcza kiedy system wartości wykluczanej jednostki nie pokrywa się z przyjętym przez tłum wzorcem zachowań. Potraktowane w makabryczny sposób zwłoki policjanta stają się ogniwem inicjującym kolejne morderstwa. Prowadzone przez Katie Maguire śledztwo nie należy do łatwych, długo nie udaje się trafić na znaczący trop, wcielić się w psychikę sprawcy, tym bardziej, że dowody sugerują o istnieniu wielu źródeł zła. Jakby tego było mało, nadkomisarz musi uwzględnić możliwość zdrady w szeregach własnej grupy zawodowej. Konieczna jest wyjątkowa ostrożność i delikatne lawirowanie wokół przeciwników docierania do prawdy. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-03-2020 o godz 18:11 przez: oczytanakryminolog
Pewnego deszczowego poranka spokój rodziny O’Reganów został bezpowrotnie zachwiany. Trzech mężczyzn w kominiarkach dokonało porwania Kierana – sierżanta Policji i brutalnie go zamordowało. Ciało zostawili – o ironio – na cmentarzu, wcześniej pozbawiając go głowy, a w krtani umiejscowili flet. Zbrodnia ta była sygnałem, że donosicielstwo, zwłaszcza na kolegów po fachu, nie popłaca. Wkrótce sypią się kolejne głowy, a bestialscy mordercy są zawsze o krok przed organami ścigania. Czy policjantom z Garda Sochiana uda się ochronić pozostałych sygnalistów przed niemal pewną śmiercią? „Świst umarłych” nie była moją pierwszą stycznością z piórem autora, za to pierwszy raz wzięłam do ręki pozycję z cyklu z Katie Maguire i czuję się całkiem usatysfakcjonowana. Akcja książki zaczyna się z naprawdę grubej rury – porwanie, piła mechaniczna, krew, odcięta głowa. Brzmi ciekawie i takie też jest, ale nie na długo. Wątek kryminalny przeplata się ze skomplikowanym życiem osobistym głównej bohaterki. Nie miałam styczności z poprzednimi 7 częściami cyklu, jednak nie okazało się to wielkim problemem, ponieważ autor wtrącił wiele podpowiedzi, które pomogły się zasymilować w tej powieści. Zdecydowanie najmocniejszą stroną tej książki są sceny mordów, pozostałe są dosyć przeciętne, a czasem nawet nudne. Autor rozpieścił czytelnika brutalnością, więc kiedy jej brakowało fabuła nieco się ciągnęła. Odnosząc się do nieco mniejszych wad – czasami miałam wrażenie, że czytam erotyk. Sceny seksualne były bardzo drobiazgowe, ale na szczęście było ich zaledwie kilka. Mały problem sprawiły mi także bardzo nietypowe nazwiska bohaterów, których nawet nie starałam się wymówić, a co dopiero zapamiętać. Graham Masterton ani trochę nie oszczędza swoich bohaterów. „Świst umarłych” to książka, w której trup ściele się gęsto, akcja pędzi z niesamowitą prędkością, ale nie brakuje tu także przystanków – czasem zbyt długich. Po poprzednie części cyklu z nieustępliwą Katie Maguire z pewnością sięgnę w momencie, kiedy zapragnę niewymagającej lektury i w takim też charakterze polecam „świst umarłych”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-03-2020 o godz 11:46 przez: Książka.w.pigułce
Z twórczością autora pierwszy kontakt mam już za sobą od dawna. Przypominam sobie, iż bardzo dobrze wspominałam książki, jakie wtedy wpadły w moje ręce po zabłądzeniu między regałami dla dorosłych ówczesnej nastolatki. Być może to kwestia wieku, być może świeżo odkrytego gatunku literackiego, który – jakby nie patrzeć – był dla mnie powiewem świeżości w czasach wałkowanej literaturze młodzieżowej, ale dziś Masterton nie robi na mnie tak piorunującego wrażenia jak wtedy. Zauważam, że trzyma się tych samych schematów bezpiecznie tkwiąc w tym, co jego wieloletni czytelnicy dobrze znają, nie pokusi się o eksperymentowanie czy o odrobinę nowoczesności, którą odważnie stosują inni autorzy. „Świst umarłych” to dziewiąty tom z osobą Katie Maguire. Życie prywatne przeplata się z kolejną sprawą kryminalną: tym razem na celowniku są policjanci, którzy niejako postawili się swoim przekupnym partnerom, kolegom z pracy. Ktoś bezlitośnie wydaje na „sygnalistów” wyrok, jak i bez litości, wręcz makabrycznie ci giną – odcięta głowa, zatknięty do krtani flet. Bohaterka skutecznie prze do przodu celem odkrycia prawdy i ratowania kolejnych potencjalnych ofiar, których jedynym przewinieniem w zasadzie jest poczucie sprawiedliwości i uczciwości. Mam wrażenie, że autor za mocno przeciąga już tę serię; kolejne wątki z życia prywatnego wykraczają daleko poza normalność. Można jak Neuhaus doskonale kreować przez wszystkie tomy jednego bohatera (w tym przypadku Pię Kirchoff), jak i sztucznie wystawiać na pożarcie czytelniczym wilkom Katie Maguire. „Świst umarłych” w moim odczuciu jest dobrym, choć przewidywalnym kryminałem, mającym niewiele wspólnego z zapowiedzią thrillera i choć autora czyta się stosunkowo dobrze, akcja jest dopracowana w każdym calu, to jednak to nie ten Masterton, który urzekł mnie lata temu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-02-2020 o godz 19:30 przez: Aleksandra
Nadkomisarz Katie Maguire zostaje przydzielona do brutalnego morderstwa. Sprawca bądź sprawcy odcięli ofierze głowę i wetknęli w krtań flet irlandzki. Zwłoki należą do sierżanta policji, który złożył doniesienie w sprawie korupcji wśród kolegów i wkrótce miał zeznawać przed komisją w Dublinie. Jak wiadomo policjanci nie lubią tych, którzy donoszą na swoich. Nadkomisarz Katie wraz z doświadczonymi specjalistami rozpoczyna śledztwo. Wie, że takiej zbrodni mógł się popuścić każdy, nawet najbliższy współpracownik, więc mimo niezadowoleniu zwierzchników szuka sprawcy, bądź sprawców również wśród funkcjonariuszy. Tym bardziej, że w ten sam sposób giną kolejni sygnaliści. Zagrożone są kolejne osoby czekające na przesłuchanie, gdyż ich martwi koledzy wysyłają jasny sygnał: Nie trzeba było świstać! "Świst umarłych" to moje pierwsze spotkanie z piórem autorka i nie do końca czuje się usatysfakcjonowana. Książka była dobra i czytało się ją dość szybko, jednak nie było w niej takiej tajemniczości. Niczym mnie nie zaskoczyła, chodź działo się w niej naprawdę dużo to zabrakło klimatu, który by mnie porwał i sprawił, że z niecierpliwością czekam na to co będzie dalej. Historia momentami drastyczna, zbrodnie krwawe a same ich opisy bardzo dokładne. Główna bohaterka, pani nadkomisarz miała nie lada wyzwanie, gdyż spadło na nią bardzo dużo obowiązków, a do tego sprawy związane z najbliższymi nie ułatwiały jej zadania. Zachowała jednak zimną krew i do samego końca walczyła o rozwiązanie sprawy i złapanie morderców i ich zleceniodawcy. Zaimponowało mi jej opanowanie, jednak w pewnej kwestii nie mogę jej zrozumieć, jednak tego nie zdradzę. Według mnie książce czegoś zabrakło, jednak nie zmienia to faktu, że była naprawdę dobra, chodź bez fajerwerków. Mimo wszystko myślę, że warto sięgnąć i samemu ocenić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-02-2020 o godz 18:09 przez: w_i_o_l_a_a__
Na cmentarzu zostają znalezione bezgłowe zwłoki sierżanta policji, a z kikuta szyi sterczy wetknięty do tchawicy flet irlandzki. To wyraźne ostrzeżenie dla innych funkcjonariuszy, że rozpoczęło się polowanie na kolegów, którzy mają zeznawać przed specjalną komisją badającą nieprawidłowości w ich szeregach. Zwłaszcza, że ze sklepu skradziono więcej identycznych instrumentów... Mocny początek "Świstu umarłych" Grahama Mastertona to zaledwie preludium do makabrycznych wydarzeń, które ma rozwikłać nadkomisarz Katie Maguire w kolejnej odsłonie serii. Oprócz korupcji wśród kolegów zmagać się będzie ze sprawą zamordowanego finansowego celebryty, a także próbować dopaść cynicznego i bezkarnego dealera narkotyków wraz z jego koszmarną siostrą. To wszystko w niesprzyjających okolicznościach osobistych tragedii i perturbacji uczuciowych. Wątki te są przez całą powieść splątane i wzajemnie powiązane, pędząc od początku bez chwili odpoczynku i wytchnienia, by pod koniec znaleźć niespodziewanie wspólny mianownik i zaskakujące rozwiązanie. Ostatni raz miałam do czynienia z prozą autora jeszcze w liceum, kiedy zaczytywałam się jego horrorami. Nie wiedziałam, czego spodziewać się po takim czasie i w innym gatunku. Ale szybko okazało się, że właściwie niewiele się zmieniło. To bardzo brutalna i krwawa historia w zmienionych dekoracjach i pozbawiona metafizycznej otoczki. Ale nadal przyzwoite rzemiosło, które pozwala czytać książkę bez znużenia i z dużym zaciekawieniem. Część rozwiązań jest oczywistych, inne zaskakują, ale nigdy nie ma nudy. Solidna robota. Jeśli masz mocne nerwy i żelazny żołądek, polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-03-2020 o godz 21:45 przez: Anonim
"Świst umarłych" to kolejna część cyklu z Katie Maguire. Już na wstępie powiem, że nie trzeba znać poprzednich części, ponieważ ani trochę nie odczułam żadnego braku, jeśli chodzi o wątki czy historię bohaterów. Sympatycy brutalniejszych opisów, zdecydowanie znajdą tu coś dla siebie. Nie jest to moja pierwsza książka tego autora. Na półce znajdzie się na pewno kilka jeszcze nie przeczytanych, ale muszę przyznać, że "Świst.." nie zalicza się do tych najlepszych. Owszem, wszystko jest. Akcja, która ze strony na stronę nabiera tempa, ciekawa fabuła i bohaterzy, których już od początku książki polubiłam. Niestety, czegoś mi tu brakowało. Książkę przeczytałam, ale nie z zapartym tchem, nie od deski do deski. Powiedziałabym, że jest może trochę... mdła ? Brakuje tego czegoś, czym zachwycałam się lata temu.Troszkę może napisana na siłe ? Niestety, nie wiem jak Wy, ale ja wytypowałam winnego dosyć szybko. Lubię,gdy historia trzyma w napięciu do końca, niestety tu tego brakło. Jeśli chodzi o całość, książka ciekawa, lekka. Nie żałuję że wpadła w moje ręce i Wam polecam przeczytać. :) Katie Maguire znów w akcji. Tym razem, to milczenie może uratować komuś życie. Na cmentarzu zostaje znalezione ciało bez głowy, z fletem wepchniętym w krtań. Ofiarą jest sierżant O'Regan, który miał zeznawać w sądzie przeciwko korucji stróżów prawa. To morderstwo jest ostrzeżeniem dla potencjalnych 'kapusiów'. Okazuje się, że w niebezpieczeństwie może znajdować się kilka innych osób, które w najbliższym czasie będą zeznawać. Czy Katie Maguire będzie w staie uratować choć jedną osobę, przed tak makabryczną śmiercią ?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-03-2020 o godz 12:11 przez: Nie tylko oksiążkach
RECENZJA 19\2020 „Świst umarłych” – Graham Masterton Cykl: Katie Maguire (tom 9) Wydawnictwo: Albatros Liczba stron: 448 Premiera: 29.01.2020 r. Brak znajomości poprzednich części cyklu, nie przeszkodził mi w lekturze dziewiątego tomu pt. „Świstu umarłych”, co więcej nie czułam się zagubiona podczas czytania. Ta książką to odrębna historia, zagadka kryminalna, którą rozwiązuje nadkomisarz Katie. Życie osobiste policjantki powiązane jest ze sprawą, dlatego nutka niepokoju jest ciągle odczuwalna. „To zabójstwo jest wyraźnym ostrzeżeniem dla tych, którzy lubią puszczać parę z ust: TYLKO MILCZENIE MOŻE CIĘ OCALIĆ.” Świat opisany przez autora, przeraża swą brutalnością. Już od pierwszych stron, karmi nas obrazami, mrożącymi krew w żyłach. Nie jest to kryminał, który można czytać spokojnie, bowiem sceny niepozorne, przeradzają się w przerażające, pozbawione uczuć, pełne terroru oraz bezwzględności oprawcy. Zadaniem organów ścigania, nie jest ujęcie sprawcy za jedno morderstwo, ale zatrzymanie ludzi stojących, za funkcjonowaniem mechanizmu seryjnych zabójstw. Grunt, po jakim stąpa nadkomisarz jest bardzo grząski, a wszechobecna korupcja, utrudnia śledztwo i stanowi poważne zagrożenie dla osób dociekających prawdy. Najbardziej przerażające jest to, że jej przełożeni stoją na drodze do wymierzenia sprawiedliwości. „Większość ludzi, nie zdaje sobie sprawy, że w życiu dostaje się szansę tylko raz, a potem, zanim się człowiek obejrzy, jest stary. Namyśl się więc dobrze, Katie, zanim podejmiesz decyzję.” Tutaj naprawdę mocno wieje grozą! Dla miłośników thrillerów to książka obowiązkowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-02-2020 o godz 09:32 przez: natala_reads
Martwy policjant, który złożył donos w sprawie korupcji wśród kolegów... Czy to przypadek, że został zamordowany? Nikt nie lubi kiedy się na niego donosi, a szczególnie policjanci. Nadkomisarz Maguire chce rozwiązać tę sprawę i szuka sprawcy wśród... własnych kolegów. Czy to dobry krok? Z niewyjaśnionych przyczyn giną kolejni "sygnaliści". Kto jest mordercą i jaki miał motyw? To moje pierwsze zetknięcie z autorem i szczerze wam przyznaję, że jestem odrobinę ... znudzona. Oczywiście książka ma naprawdę ciekawą fabułę, jest tutaj sporo rozlewu krwi, chyba z milion wątków, które mimo sporej ilości łączą się w fajną całość, niebezpieczny morderca i coraz większa ilość martwych ciał. Czyta się ją stosunkowo szybko, ale coś mi w niej nie odpowiada. Nie czuję się jakoś super zaskoczona biegiem wydarzeń. Szczerze, spodziewałam się ogromnego "wow" i historii która wręcz zetnie mnie z nóg, a nic takiego nie miało miejsca. Podsumowując, to thriller nie dla mnie. Poza tym, dopiero teraz zorientowałam się, że to któraś już część serii z tą nadkomisarz i pojęcia zielonego nie mam, czy powinno się je czytać po kolei, czy każda część jest niezależna od poprzedniej. Długo zastanawiałam się nad twórczością autora i kiedy przyszła taka możliwość, kiedy w końcu postanowiłam coś przeczytać, mam mieszane uczucia. Coś mi się wydaje, że w niedalekiej przyszłości nie sięgnę po jego książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2020 o godz 11:59 przez: czytanienaplatanie
"Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej." Irlandia nie może uchodzić za wzór praworządności skoro wiele afer w policji dotyczy korupcji, nadużywania wpływów i współpracy z przestępcami w zamian za korzyści materialne. Pięciu odważnych, honorowych i uczciwych do bólu funkcjonariuszy decyduje się zeznawać przeciw swoim kolegom. Wielu osobom zależy, by prawda nie wyszła na jaw, więc nauczka dana sygnalistom musi być dotkliwa i tak straszna, by już nikt nie odważył się zgłaszać jakichkolwiek uchybień. Gdy zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki, z odciętą głową i zatkniętym w szyję fletem, prowadząca śledztwo Katie Maquire, za wszelką cenę chce odkryć sprawców i zapewnić bezpieczeństwo pozostałym mężczyznom. Komu może zaufać, skoro pracuje wewnątrz tego psującego się organizmu? Czy sama nie ściągnie na siebie niebezpieczeństwa? Do sprawy sygnalistów dochodzą ciekawe wątki związane z życiem osobistym pani nadkomisarz i problemami, w które wpadli jej partner i ojciec. Tak brutalnie i krwawo może być tylko u Mastertona, ale jak to się czyta…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-08-2020 o godz 17:57 przez: Sh4y
Uwielbiam serię z nadkomisarz Katie Maguire. Moja przygoda z tymi książkami zaczęła się tak naprawdę (wtedy) od końca. Dostałam w prezencie "Siostry krwi" (wtedy to był ostatni wydany tom z tej serii) i przepadłam. Musiałam przeczytać wcześniejsze książki. I tak śledzę jej losy do teraz. "Świst umarłych" mam wrażenie pisany był na szybko. Masterton najwidoczniej chce wydawać książki z tej serii w miarę regularnie, ale niekoniecznie jest to dobre. Mam wrażenie, że teraz każdy kolejny tom jest gorszy od poprzedniego. I tak jest w tym wypadku. Książkę czyta się dobrze, jest tam jakiś pomysł, są morderstwa, ale jednak czegoś brak. Gdybym zaczęła czytać serię od tej książki, na pewno nie sięgnęłabym po kolejne. Momentami trochę się nudziłam, czasem miałam nawet ochotę odłożyć ją na później. Sentyment jednak nie pozwolił. Uważam ją za najsłabszą z całej serii, nie wiem czy będę miała kiedyś jeszcze ochotę do niej wrócić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-05-2020 o godz 19:07 przez: kryminalnatalerzu
"Świst umarłych" to dziewiąty tom cyklu o policjantce Katie Maguire. Dla mnie to było pierwsze spotkanie nie tylko z cyklem, ale i ogólnie z twórczością autora i od razu muszę przyznać, że całość zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. To mroczny, brutalny kryminał. Podobało mi się to, że akcja osadzona jest w środowisku irlandzkich policjantów – nieczęsto czyta się kryminały z tego zakątka świata. Bardzo polubiłam Katie. To kobieta o przyjemnym usposobieniu, chociaż musiała być twarda, by zajść tak daleko w tak męskim zawodzie. Wydaje się jednak, że autor nie ma dla niej litości – jak już wygląda, że w końcu sprawy potoczą się lepiej, spadają na nią kolejne problemy. Styl autora również robi wrażenie, panuje to ewidentne zamiłowanie do makabry. Historia jest ciekawa, mocno wciąga, książkę ciężko odłożyć. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z tą serią – to był dla mnie mocny powiew świeżości!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-02-2020 o godz 15:50 przez: czytampod16
Graham Masterton - Świstu Umarłych... to jest świetny thriller ! Brutalny i krwawy, pełen obrazu przestępczego świata i zmagań policjantów nie tylko z przestępcami, ale i wewnętrznymi problemami jak korupcja czy własne sumienie. Autor świetnie przedstawia zmagania bohaterów, nie oszczędza ofiar, a i samej Katie kładzie kłody pod nogi. 9 z serii thriller Mastertona trzymał mnie w napięciu i sprawił, że mam zdecydowanie ochotę na więcej! Całe szczęście mogę cofnąć się w czasie i sięgnąć po wcześniejsze części z detektyw Maguire. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Mastertona i naprawdę bardzo udane, podoba mi się jak autor prowadzi historię, jak stopniowa odkrywa przed czytelnikiem karty, a ostatecznie i tak zaskoczy. Ciekawy pomysł na fabułę oraz niebanalne postacie to coś co bardzo doceniam w książce. Nie sposób nudzić się przy tej pozycji, polecam serdecznie ;))
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
11-03-2020 o godz 18:33 przez: Katarzyna86
Krwawa zbrodnia i Kate Maguire, która szuka sprawców, wśród swoich szeregów.. Zagrożeni są wszyscy, którzy czekają na przesłuchanie... Książka naprawdę krwawa i drastyczna.. Szczerze mówiąc ledwo przez nią przebrnęłam..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-11-2021 o godz 07:58 przez: Anonim
Kolejna książka z serii, dla mnie jest poprawnie napisana ale nie porwała mnie jakoś bardzo. Czytałem wszystkie książki z tej serii i uważam, że autorowi trochę się już kończą pomysły na dalsze losy głównej bohaterki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-04-2020 o godz 08:41 przez: Asia Szyja
Masterton generalnie pisze bardzo drastyczne książki, ale tutaj zawarł wszystkie możliwe nieszczęścia, co boleśnie uświadomiło mi, że to już była ostatnia część całej serii... Polecam osobom o mocnych nerwach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-12-2020 o godz 01:39 przez: Beatles
Korupcja wśród pracowników policji? Owszem, dlaczego nie. Przeciwnicy sa surowo karani. Ciekawe......
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego