Susza (okładka miękka)

Oferta empik.com : 29,93 zł

29,93 zł 39,90 zł (-24%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Masterton Graham Książki | okładka miękka
29,93 zł
asb nad tabami
Masterton Graham Książki | okładka miękka
29,14 zł
asb nad tabami
Masterton Graham Książki | okładka miękka
35,51 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Przerażająca wizja świata bez wody

San Bernardino w Kalifornii dotyka susza w samym środku wyjątkowo upalnego lata. Skorumpowani politycy cynicznie wykorzystują sytuację dla własnych celów i odcinają wodę najuboższym dzielnicom, w których mieszkają podopieczni Martina Makepeace’a (byłego żołnierza marines, a obecnie pracownika opieki społecznej).

W mieście wybuchają zamieszki, których policja nie jest w stanie opanować. Na dodatek córka Martina jest bardzo chora, a jego syn zostaje niesłusznie aresztowany za gwałt i zabójstwo. Martin nie ma wyboru i musi uciec się do drastycznych środków, żeby ratować swoją rodzinę.

 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Susza
Autor: Masterton Graham
Tłumaczenie: Marcysiak Wiesław
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 352
Numer wydania: II
Data premiery: 2021-07-13
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 30 x 130
Indeks: 39134028
 
średnia 4,3
5
8
4
8
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
4/5
12-07-2021 o godz 14:53 Diana dodał recenzję:
Graham Masterton jest zaliczany do grona najpopularniejszych pisarzy grozy. Urodził się w 1946 roku w Edynburgu. Zanim rozpoczął karierę pisarską, pracował jako redaktor naczelny pism dla dorosłych panów („Mayfair”,„Penthouse”). Swój pierwszy horror Manitu opublikował na początku lat siedemdziesiątych. Książka momentalnie stała się bestsellerem. Masterton napisał ponad 60 powieści grozy, lecz jego dorobek literacki jest znacznie większy. Oprócz horrorów, Masterton jest autorem wielu poradników seksuologicznych, zbiorów opowiadań, powieści sensacyjnych, obyczajowych i historycznych. Jest pisarzem niezwykle płodnym i jak sam powtarza, w jego głowie co chwila rodzą się nowe pomysły na następne, mrożące krew w żyłach powieści. Wstaje codziennie o szóstej rano i pisze przez sześć, siedem godzin, co pozwala mu prowadzić potem całkiem bogate życie towarzyskie. Masterton nawiązuje do historii ludzi, którzy jako pierwsi zamieszkiwali Dolinę Wielkiego Niedźwiedzia w Kalifornii. Byli to Indianie Serrano. Serrano oznacza alpinistów lub tych z Sierras. Lud Serrano, który zasiedlił większą część gór San Bernardino, nazywał siebie Yuhaviatam lub ludem sosen. Szacuje się, że tubylcy Serrano po raz pierwszy osiedlili się w Big Bear między 1500 a 2000 lat temu. Serranos mieli zarówno zimowe, jak i letnie osady na całym obszarze. Podczas, gdy ich zimowa wioska znajdowała się w Dolinie Lucerny, latem przenieśli się do wiosek w górach San Bernardino, ponieważ wysokość zapewniała niższe temperatury. Tam właśnie zakładali obozy, aby przetrwać upały. Polowali na zwierzynę spożywali orzeszki pinyon, fasolę mesquite, fasolkę szparagową, jagody jałowca i nasiona. Według jednej z ich legend pewnego dnia, gdy opuszczali pustynię Mojave, szukając nowego miejsca do życia, znaleźli osłoniętą dolinę w okolicy, w której teraz jest Park Narodowy Joshua Tree. Kiedy tam przybyli i rozbili obóz, zaginęła dziewczyna. Jej matka zawodziła z rozpaczy. Na szczęście dziewczyna wkrótce wróciła i pokazała plemieniu wejście do pieczary, którą odkryła. W środku było wielkie jezioro z nieprawdopodobnie czystą wodą. Nazwano je Jeziorem Zaginionej Dziewczyny. Na poszukiwanie legendarnego jeziora wyruszają bohaterowie książki. San Bernardino dotyka susza w samym środku lata. Okazuje się, że zarządzanie zasobami wody było, delikatnie mówiąc, niepoprawne. W zawiązku z tym zarząd i gubernator, w ramach oszczędności, decydują się odciąć wodę mieszkańcom miasta. Wybiera oczywiście dzielnice najbardziej ubogie, a tam gdzie ma wielu zwolenników, woda płynie szerokimi strumieniami. W mieście wybuchają zamieszki, ponieważ mieszkańcy nie zostali poinformowani i awarii, zatem nie zdążyli zrobić zapasów. Policja nie jest w stanie opanować rozruchów i wandalizmu. I tutaj jak na amerykańskie realia przystało - pojawia się superbohater. Martin Makepeace - były żołnierz marines, a obecnie pracownik opieki społecznej bierze sprawy w swoje ręce. A dokładniej bierze broń do ręki i od tego momentu zabija wszystkich, którzy stają mu na drodze. Martin robi to oczywiście w szczytnym celu - chce chronić swoją rodzinę i wywieźć ją w bezpieczne miejsce. Bez skrupułów planuje atak na furgonetkę więzienną, w której przewożony jest jego syn. Taylor został niesłusznie oskarżony o zabójstwo i gwałt. Martin razem Santosem (mężczyzną pochodzącym jeszcze z ludu Yuhaviatam) uciekają z miasta, aby chronić swoje rodziny przed śmiercią z wykończenia i pragnienia. Zmierzają tropem dawnych ludów w poszukiwaniu jeziora. To nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością Mastertona. Czytałam wcześniej jego horrory. (Czerwony hotel, Panika, Infekcja). Masterton to autor, którego albo się kocha, albo nienawidzi. Jego niezaprzeczalną zaletą jest pomysłowość, w swoich książkach kreuje tak niesamowite wizje rzeczywistości, że czytelnik nie potrafi się oderwać się od lektury. Niestety zdarza mu się szablonowość i przerysowanie. Do jego książek też trzeba podchodzić z pewnym dystansem, nie są specjalnym wyzwaniem intelektualnym, ale potrafią zauroczyć. Trzeba być też wyjątkowo odpornym na drastyczne opisy, nie są to książki dla kogoś o słabych nerwach i zbytniej wrażliwości. Tutaj również mamy makabrę i masakrę w jednym. Fontanny krwi tryskające na wszystkich i wszystko dookoła, wnętrzności ludzkiego ciała, poza tym brutalność i okrucieństwo bohaterów, dla których życie ludzkie nie ma znaczenia. I żeby być szczerą do końca to nie jest to chyba najlepsza książka tego pisarza, horrory wychodzą mu zdecydowanie lepiej. Tutaj mamy krwawą i brutalną jatkę w stylu „zabili go i uciekł”, gdzie jeden marines strzela i zabija wszystkich, a sam pozostaje niezniszczalny. Jednak „Susza” jako przerywnik między innymi lekturami, jak najbardziej odpowiednia. Nie trzeba zmuszać się do wysiłku intelektualnego i na leżaczku, na plaży lub przy basenie, poczytać sobie coś, co oderwie nas o codziennych problemów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-08-2021 o godz 13:43 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Poprzednia powieść Grahama Mastertona, czyli Dzieci zapomniane przez Boga, niezwykle przypadła mi do gustu. Z ogromnym zainteresowaniem więc postanowiłam sięgnąć po kolejną pozycję autora, a mój wybór padł na jego nową premierę - Suszę. Choć o tym temacie już ostatnio czytałam, postanowiłam dać szansę i temu autorowi. Czy ta książka mnie zachwyciła? O tym w recenzji. W San Bernardino susza zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. Politycy, którzy z przyjemnością poddają się korupcji, robią wszystko by w tej sytuacji przyciągnąć dla siebie jak najwięcej. Odcinają więc wodę we wszystkich najuboższych dzielnicach, w których mieszkają podopieczni pracownika opieki społecznej, Martina Makepeace’a. W mieście zamieszki wybuchają jedna po drugiej, a policja nie jest w stanie ich opanować. Na dodatek córka Martina zaczyna ciężko chorować, a syn zostaje niesłusznie oskarżony o gwałt i morderstwo. Ojciec nie ma więc innej możliwości i musi uciec się do drastycznych kroków, dzięki którym uratuje swoją rodzinę. Jednak czy na pewno mu się to uda? Zacznę od plusów i zalet, jakie udało mi się zauważyć przy lekturze tej powieści. Przede wszystkim główny bohater i jego kreacja. Martin Makepeace jest silnym, odważnym i powiedziałabym nawet, że niezwykle pewnym siebie mężczyzną. Z racji tego, że kilka lat wcześniej był żołnierzem, wydaje się również silnym i nieprzejednanym przeciwnikiem. Podejrzewam, że podobnie mogliby powiedzieć o nim właśnie jego potencjalni wrogowie. Podczas lektury niejednokrotnie czułam zaciekawienie i jednocześnie zdziwienie tym, do czego jeszcze jest w stanie poruszyć się ten bohater. Kolejnym plusem powieści jest oczywiście samo pióro Grahama Mastertona. Autor po raz drugi już udowodnił mi, że potrafi pisać dobrze, wciągająco i dość przerażająco, ale jednocześnie lekko. Myślę, że to właśnie ten aspekt sprawił, że lektura tej pozycji zajęła mi raptem kilka godzin. Momentami nie potrafiłam się po prostu oderwać i tylko przewracałam kolejne strony z coraz mocniej otwartymi oczami. Kolejną zaletą Suszy jest przedstawienie aspektu politycznego całej tej sytuacji. Autor pokazał, że w momencie takiej katastrofy, politycy będą patrzeć tylko na siebie i tylko na swoje bezpieczeństwo i komfort, a tych, którzy sobie nie będą radzili - spiszą na straty. Straszne to wyobrażenie, ale niezwykle prawdziwe (niestety). Powyższy punkt mogę przypisać i do minusów. Dlaczego? No przede wszystkim dlatego, że zabrakło mi tutaj szerszego zarysowania całej tej fatalnej sytuacji. Była tytułowa susza, był brak wody i zamieszki z tym związane, lecz co dalej? Graham Masterton dał mi tylko i wyłącznie tę sytuację, jednakże w żaden sposób nie przedstawił jej szerzej. Moją uwagę skupił na kilku bohaterach, którzy musieli się z tym mierzyć i koniec. Końcówka niestety też dość mocno kuleje. Całość była satysfakcjonująca - owszem, z tym nie mogę się nie zgodzić. Jeden wątek został jednak tak szybko zakończony i potraktowany tak płasko, że aż szkoda. W tym kontekście jednak liczyłam na coś więcej. Ogólnie Suszę mogę ocenić dobrze. Nie była to pozycja idealna, ale z całą stanowczością dobrze się ją czytało i spędziłam przy niej po prostu przyjemnie czas. Do twórczości pana Mastertona oczywiście będę wracać, ale chyba tylko do jego grozy - tam mam wrażenie, że wypada on o wiele lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-07-2021 o godz 12:26 monika olga czyta dodał recenzję:
Brutalność. Właśnie brutalność wylewa się od pierwszych stron tej przerażającej historii. I nie, to wcale nie chora wyobraźnia pisarza jest przyczyną, a podły i chory świat. A przynajmniej ta część świata. Przemoc domowa. Brutalny zbiorowy gwałt. Zabójstwo. Rozboje. Kradzieże. Zamieszki. A w tym wszystkim ludzie, którzy po prostu chcą żyć. Tak zwyczajnie. Dzień za dniem. Wielkie pieniądze. Wielka polityka. Bezduszne decyzje. Podział społeczeństwa na równych i równiejszych. Tak było od zawsze. Ale gdy sytuacja jest wyjątkowa te podziały pogłębiają się jeszcze bardziej. Odcinanie wody ludziom, gdy miasto trawi susza jest nieludzkie. Nawet względy ekonomiczne powinny stracić znaczenie. Bo woda to życie. A o każde życie należy się troszczyć. Każde życie zasługuje na szacunek. Każdy człowiek ma prawo do zaspokajania podstawowych potrzeb. Jednak skorumpowani politycy z San Bernardino w Kalifornii są innego zdania. Gdy dysponują bardzo ograniczoną ilością wody bez skrupułów pozbawiają jej dzielnice najbiedniejsze, a zostawiają dla tych, którzy regularnie płacą rachunki i wspierają odpowiednią partię polityczną. Do czasu… Bo sprawy wymkną się spod kontroli. Zasoby wody nieustannie się kurczą. Nikt z zarządzających nie przyzna się do wielce nieudolnego gospodarowania dostępną wodą. Wszak są sprawy ważne i ważniejsze. Nawet teraz, w obliczu katastrofy. Nikt z nich nie przejmuje się, że tysiące rodzin z małymi dziećmi zostały pozbawione wody, przecież trzeba nawadniać elitarne pole golfowe. Nikt tych ludzi także nie uprzedził, że woda będzie odłączona. Nie byli w stanie nawet zrobić sobie zapasów… Mają czekać. Gdy już mleko się rozlało komunikat władz był jasny: woda będzie wyłączana rotacyjnie na 48 godzin tak, aby każda (!) dzielnica była traktowana tak samo. Gdy ludzie zorientowali się, że to mydlenie oczu doszło to starć. Całe miasto zostało sparaliżowane... Dopóki jedna osoba ma coś, czego chce kto inny zawsze będziemy w stanie wojny, a na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone. To twierdzenie Martina Makepeace’a, głównego bohatera. Nie sposób się z nim nie zgodzić. W tym przypadku gra toczy się o naprawdę wysoką stawkę, bo o wodę, o życie. Ale susza to nie jedyne zmartwienie Martina. Ten były żołnierz marines, który obecnie jest pracownikiem opieki społecznej czuje się odpowiedzialny za swoich podopiecznych. Nie godzi się z niesprawiedliwym podziałem wody, ale … nie wszystkich przecież można uratować. Choć rodzinę Santosa tak. Tym bardziej, że Santos jest mu do czegoś potrzebny... Martin musi uciekać z miasta wraz z całą swoją rodziną. Czy uda mu się zrealizować swój plan? Graham Masterton w swojej najnowszej książce roztoczył przed nami przerażającą wizję świata. Świata borykającego się z brakiem wody. Niech to będzie dla nas przestrogą. Problem jest palący i coraz głośniej się o nim mówi, ale mam wrażenie, że wciąż za mało. Czytając tę książkę tak bardzo się w niej zatraciłam, że widząc fontannę w mieście moją pierwszą myślą było: cóż za marnotrawstwo! I niech ta refleksja z nami pozostanie. Jak często marnujemy wodę? Czy zdajemy sobie sprawę, że ona kiedyś po prostu może się skończyć. Czy wyobrażamy sobie, że mamy wytyczane limity zużycia wody? Bo to, że bez wody nie ma życia, wie chyba każdy… http://monikaolgaczyta.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-07-2021 o godz 12:03 Paulciaaa92 dodał recenzję:
"Susza" u mnie dzisiaj gości przedpremierowo, choć to nie jest jej pierwsza premiera. To kolejne wydanie tego tytułu w Polsce, ale myślę, że wiele osób, tak jak ja, niekoniecznie sięgnęła już po każdą powieść Mastertona i być może to właśnie idealny moment? Drugą opcją, jeśli macie stare wydanie na swoich półkach jest oddanie ich do biblioteki i zakupienie sobie nowego. No sami powiedzcie, czy ta okładka nie jest świetna? Osobiście mam nadzieję, że Wydawnictwo Rebis zdecyduje się na wydanie wszystkich książek tego autora właśnie w jednolitej stylistyce. Będą stały w mojej biblioteczce na miejscu honorowym, tuż obok serii z Katie Maguire. To co, przejdźmy do tego o czym "Susza" jest. W porównaniu do innych książek spod pióra Mastertona jest to thriller katastroficzny. Jeśli znacie autora, a przypuszczam, że przynajmniej ze słyszenia tak jest, to spodziewacie się pewnie po nim horroru lub ewentualnie kryminału z wątkami paranormalnymi. Ta jednak jest nieco inna i prezentuje świat, jaki moglibyśmy zastać a każdej chwili u nas. Co to znaczy? Już sam tytuł sugeruje co jest w środku, czyli świat, w którym zabrakło wody. Upał, dosłownie ukrop i ani kropli deszczu. Zaczyna brakować wody, mimo że władze wmawiają ludziom, że póki co będą tylko na zmianę odcinać poszczególne dzielnice na czterdzieści osiem godzin od wody, to okazuje się, że kłamią i próbują sytuację wykorzystać do własnych celów. Jakie to typowe, prawda? W całej tej opowieści jako głównego bohatera autor przedstawia czytelnikom żołnierza. Był w Afganistanie i te straszne wydarzenia często do niego wracają, ale mimo to jest dobrym człowiekiem ojcem dwójki dzieci. Niestety, przez sytuację w kraju jest zmuszony do poczynienia drastycznych kroków, bo jego syn zostaje aresztowany. Cała historia opowiedziana jest tak, że dreszcze przebiegają po plecach. Nie możemy założyć, że kiedyś nas coś takiego nie spotka. Pomijając fakt, że może zabraknąć wody, ludzie zaczną umierać, chorować, to jeszcze mogą pojawić się zamieszki na ulicach, ludzie mogą się nawzajem zabijać, robić sobie krzywdę również dla przyjemności, a nie by przetrwać. W końcu jesteśmy jedynym gatunkiem, który lubi się znęcać nad innymi bez powodu, prawda? Dla satysfakcji, dla zastraszenia, dla przyjemności. Okropne, ale prawdziwe. W tej książce znajdziecie opowieść nie tylko o próbie przetrwania, ale także o chorobie, miłości, o walce ze stresem pourazowym, o przyjaźni. Z jednej strony thriller, ale z drugiej przyjdzie się Wam przy niej nie raz wzruszyć. Czy polecam? Tak, choć wiem, że znajdą się osoby, które stwierdzą, że nie chcą czegoś takiego czytać. Czyżby ze strachu? Wizja okropna, przerażająca, ale również prawdopodobna, a co za tym idzie, zmuszająca do zatrzymania się i zastanowienia nad wieloma elementami naszego życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-08-2021 o godz 06:40 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Bycie zbyt sceptycznym jest tak samo niebezpieczne jak bycie zbyt łatwowiernym." Graham Masterton sięgnął po elementy z różnych gatunków literackich, dlatego trudno jednoznacznie przyporządkować powieść do jednego. Zdecydowałam się określić tytuł jako sensację, bo wiele działo się w scenariuszu zdarzeń biegnącym w jej kierunku. Nie zabrakło klimatu thrillera, jednak nie było mocnej specjalizacji dreszczowca. Odzywały się kryminalne nuty, lecz z góry wiadomo było, kogo wyznaczono do roli czarnego charakteru i jakimi kierował się motywami. Nie było głębi zagadki, bardziej chodziło o podkręcenie mrocznej atmosfery. Dynamiczny rytm intrydze nadawała postapokaliptyczna wizja świata bez dostępu do wody. Delikatnie zaznaczona, liczyłam na większą skalę, za to świetnie sprawdziła się jako tło do nakreślenia ludzkich ułomności, zachłanności, bezkompromisowości, dyskryminacji, pragnienia władzy i bogactwa. Trafnie ukazano, do czego posunął się człowiek podczas klęski żywiołowej, chodziło o zwykłych mieszkańców i włodarzy miasta. Bezbronność społeczeństwa wobec aparatu władzy, kiedy susza ogarnęła kalifornijski stan, robiła zatrważające wrażenie. Prawdopodobnie prezentował się scenariusz zdarzeń w tym ujęciu, graniczył wręcz z pewnością. Natomiast, zbiór spektakularnych incydentów nie należał do realnych, lecz wpływał na intensyfikowanie napięcia wokół Martina Makepeace'go, jedynego sprawiedliwego, opowiadającego się za pokrzywdzonymi. Makepeace niczym samotny jeździec działał w imię dobra ludzi, walczył z afgańskimi demonami przeszłości, starał się zrobić wszystko, aby ocalić rodzinę. W imię wyższego dobra nie wahał się działać poza prawem, a nawet cechował się podwójną moralnością. Pozornie pozytywny bohater, ale zastanawiałam się, do jakiego stopnia. Autor celowo wyposażył go w cechy, których nie do końca akceptowałam, lecz dawały coś do zrozumienia. Masterton nie byłby sobą, gdyby w fabułę nie wplótł aury indiańskiej mitologii i krwawej historii powstawania Ameryki. Lubię twórczość tego autora, dobrze się przy niej relaksuję, nie należy do ambitnych, ale ma w sobie coś, co sprawia, że miło spędza się przy niej czas. Dla przypomnienia, niedawno prezentowałam inną "Suszę", Jane Harper wyśmienicie odmalowała australijskie miasteczko dotknięte żarem spływającym z nieba i ziemią proszącą o kroplę zbawiennej wody, i do niej warto zajrzeć. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-09-2021 o godz 18:48 Ewelina dodał recenzję:
,,- Ezzie, posłuchaj mnie-rzekł. -Wszyscy mamy coś, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Jednak przez większość życia tego nie doceniamy. Jak to jest w tej piosence? ,, Nie wiesz co masz, dopóki tego nie stracisz"". To kolejna niepokojąca książka, jaką udało mi się przeczytać w tym roku. Tą pozycję różni fakt, iż jest nieco bardziej twardo napisana. Tutaj bohaterzy nie grają że sobą w berka, tylko prosto i dosadnie wyrażają swoje zdanie. Karają za zło, wynagradzają za dobro i pocieszają się, gdy jest naprawdę źle. W ogóle książka miała swoją premierę 13 lipca akurat wtedy, kiedy u mnie dawno nie padało. Dwa razy w tygodniu zakręcili nam wodę bez określenia powodu. Wcale zatem nie dziwiłam się bohaterom, że tak groteskowo podchodzili do tematu. Moim zaskoczeniem było, że akcja opisu bohaterów odbywała się w banalny, ale rzadki sposób. Zazwyczaj bywa, że autorzy wplatają je w treśćby nie traktować tego jako charakterystyki postaci. A tutaj właśnie tak było:-) Poznałam osobę, kim jest, co robi i jak wygląda, a następnie funkcję jaką będzie pełniła w książce. Było to zabawne, aczkolwiek później bardzo przydatne, bo jak tylko pojawiała się z imienia, to od razu przed oczami stawał mi jej obraz. Zupełnie jak w filmie:-) A o czym jest książka? Otóż deszcze w San Bernardino chyba zapomniały o jego istnieniu. Zaczyna brakować wody, a politycy oprócz napychania sobie kieszeni czymkolwiek się da, zakręcają wodę ludziom biednym. Martin jest z pomocy społecznej i widzi, że nie tylko wody zaczyna brakować tym ludziom, ale i gdzieś zapodziali resztki godności. On sam chciałby pomagać, lecz gdy jego córka zaczyna chorować, nikt nie zamierza mu pomagać. Dodatkowo i jego syn popada w tarapaty z których ciężko w obecnej sytuacji się wydostać. Od zawsze działał zgodnie z prawem, lecz w tym momencie dochodzi do niego pierwotny instynkt by bronić swoje stado. Czy mu się to uda? Niesamowicie napięta atmosfera. Powieść inna niż wszystkie dotychczasowe. Nie znajdziecie tu fikcji, a jedynie smutną rzeczywistość, która nigdy nie wiadomo, czy i nas nie spotka. Po jej przeczytaniu miałam same koszmary nocne i przyznaję, że bardzo ją przeżyłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-07-2021 o godz 09:42 Weronika dodał recenzję:
Autora jakim jest Graham Masterton znam bardziej z książek, które są wysokiej klasy horrorami. Czasami zdarzało mi się sięgać po pozycje napisane przez Grahama i zdecydowanie ani razu się nie zawiodłam, co kreuje mi idealny pogląd w stronę tego pisarza. Masterton w swojej najnowszej powieści wydanej na polskim rynku traktuje o malowniczym miasteczku. Niespodziewanie w małym mieście zaczyna panować susza. W związku z tym władze miejscowości muszą odciąć dopływ wody dla najbiedniejszych mieszkańców. Jednak główny bohater postanawia ochronić swoją ukochaną rodzinę walcząc z ludźmi nadzorującymi życie innych osób w mieścinie. W jego ślady idzie coraz więcej osób tworzących małą grupę anty sprzymierzeńców. Już w tym momencie mogę stwierdzić, że książka zdecydowanie przypadła mi do gustu. Na co dzień nie sięgam po książki związane z tą tematyką lecz gdy dowiedziałam się, że Pan Graham wydaje książkę automatycznie wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Główny bohater był jedną z lepiej wykreowanych osób, o których czytałam. Świat przedstawiony od pierwszych stron zachęcał mnie do dalszej lektury. To jaki klimat stworzył nam autor pozwala nam wyróżnić tą książkę pomiędzy innymi tytułami z tego samego gatunku. Szczerze mówiąc książka miała jednak jedną wadę. Wydaje mi się, że taka apokalipsa jaką podaje nam Masterton jest już dość znane jeśli chodzi o książkowe tematy. Bardziej spodobałoby mi się dodanie jakiegokolwiek lekkiego dreszczyku emocji, które w idealny sposób zostałaby przyjęte przez czytelnika. Pomijając ten aspekt mogę stwierdzić, że zdecydowanie warto zanurzyć się w tej czytelniczej podróży. Niestety musze Was ostrzec. Ta powieść wciąga i nie pozwala z siebie wyskoczyć do ostatnich stron. Zdecydowanie świetny i trafny tytuł dla poczatkującego czytelnika aby móc go zachęcić do czytania dobrych i wartościowych książek, które potrafią kształcić i rozwijać. Zachęcam Was do czytania tego tytułu napisanego przez Grahama Mastertona gdyż naprawdę warto zapoznać się z tą książką. Serdecznie oraz szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2021 o godz 22:00 Coolturka dodał recenzję:
To już kolejne wznowienie wydanej po raz pierwszy w 2014 roku powieści jednego z najbardziej znanych pisarzy na świecie. Siedząc nad brzegiem morza, z wypiekami na twarzy pochłaniałam postapokaliptyczną "Suszę". Patrząc na fale bijące o brzeg i niezmierzone przestworza wody, nie mogłam uwierzyć w scenariusz, który roztaczał przede mną autor. Choć gdyby, ktoś dwa lata wcześniej powiedział mi, że świat opanuje śmiercionośny wirus, również nie dałabym mu wiary. Jednego nauczyłam się na pewno: wszystko jest możliwe, i ta myśl przeraża mnie najbardziej. Martin Makepeace to były marines obecnie oddany pracy w opiece społecznej. Gdy San Bernardino w Kalifornii dotyka susza, politycy wykorzystują sytuację dla własnych celów i odcinają wodę najuboższym dzielnicom, w których mieszkają podopieczni Martina. W mieście wybuchają zamieszki, a policja jest bezradna. Córka Martina jest bardzo chora, a jego syn zostaje niesłusznie aresztowany za gwałt i zabójstwo. Martin zrobi wszystko, by ratować swoją rodzinę. "Susza" to straszna, i patrząc na codzienne wiadomości (nieustanne pożary, wichury i powodzie) bardzo realistyczna wizja. Trochę boję się tego typu książek, a jednocześnie coś nieodparcie mnie do nich przyciąga. Podczas lektury jestem rozdarta, ogarnia mnie strach, ale i ciekawość, co stanie się z naszymi bohaterami, jak potoczą się ich losy. Martin to bohater idealny - męski, odważny, ostatni sprawiedliwy na tej spalonej słońcem ziemi. Morderstwo, przemoc i brutalna scena zbiorowego gwałtu, to tylko przedsmak tego, co przygotował dla nas autor, który słynie z obrazowych scen przemocy. Z narastającą zgrozą obserwujemy, jak splot sprzyjających okoliczności uwalnia z ludzi potwory. Ukazane zostały również mechanizmy kontroli sprawowanej przez rząd, w jaki sposób cynicznie wykorzystuje się tego typu sytuacje do załatwienia własnych interesów. "Susza" to thriller katastroficzny, który ukazuje czytelnikowi przerażającą wizję świata bez wody.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-07-2021 o godz 15:39 aaniaa1912 dodał recenzję:
Powieści Grahama Mastertona poznałam dopiero kilka lat temu. Jednak od razu je polubiłam. Mają w sobie coś takiego, że z wielką chęcią po nie sięgam. W momencie, gdy zobaczyłam zapowiedź jego książki pod tytułem „Susza”, to wiedziałam, że będzie to książka, którą szybko przeczytam. Bardzo mnie ona zaciekawiła. Zabrałam się za nią najszybciej jak było to możliwe. Jak wypadła? Bardzo szybko przekonałam się, że książkę „Susza” genialnie czyta się w upalne dni. Opis suszy, upalnych dni, brak deszczu, brak wody jeszcze bardziej na mnie działał, gdy czytałam podczas gorącego dnia, w którym było trudno się nie spocić. Te warunki sprawiały, że książka jeszcze bardziej działa na wyobraźnię i powodowała ciarki. Sama historia jest momentami przerażająca, bo ukazuje do czego zdolni są ludzie, gdy zabraknie im dostępu do wody. Ktoś może stwierdzić, że tego wszystkiego można się było domyślić. Jednak ja uważam, że Masterton świetnie wykorzystał te domysły i stworzył bardzo dobrą historię. „Susza” to kolejna książka Grahama Mastertona, która mi przypadła do gustu. Idealna lektura na upalny, letni dzień, kiedy opisy suszy i zachowań ludzi z odciętym dostępem do wody jeszcze bardziej pobudzają wyobraźnię czytelnika. Samą książkę pochłonęłam bardzo szybko. Bardzo mnie ciekawiło jak zakończy się ta historia. Zakończenie mimo, że było trochę do przewidzenie, to nie zawiodło. Książkę zdecydowanie czyta się dobrze do ostatniej strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-07-2021 o godz 18:05 Izabela dodał recenzję:
Większość z nas pamięta o oszczędzaniu wody w największe upały. A co z resztą roku? Moja dokładnie rok od ostatniego deszczu, gdy Martin ratuje .... przed jej mężem.Kobieta trafia do szpitala. Jak się okazuje kłopoty się dopiero zaczynają. We wszystkich biednych dzielnicach odłączono wodę, ktorej zaczyna brakować. Wszystko jest trzymane w tajemnicy z obawy przed zamieszkami buntem jaki mógłby wybuchnąć w całym kraju. Martin ja zna. Ma dalej troszczyć się o rodziny i starać zapanować nad niepokojem. Dodatkowo pierwsza z wyłączonych dzielnic, okazuje się dzielnica jego byłej żony i córki. Na domiar złego jego ukochana córka Ella zaczyna poważnie chorować, a syn wpada w nieźle tarapaty. Sklepy zostają zamknięte, zaraz po odcięciu wody, a ludzie zaczynają bić się o wode. Do czego doprowadzi ludzi brak wody i czy Martinow uda się uratować rodzinę? Jak może wyglądać świat bez wody? Obyśmy się nigdy nie przekonali. Oby z kranu zawsze leciała woda, ale ta książka pokazuje jak szybko taka rzeczywistość się może zmienić. Trzy lata od większych opadów, a rok od ostatniego deszczu i zaczyna brakować wody do zaspokojenia najważniejszych potrzeb. Książka napisana po mistrzowsku. Sceny akcji rozpisane i opisane perfekcyjnie. Wiadomo nie jest to lekka książka fantasy, ale czyta się ją przyjemnie. Wciąga, nie nudzi i trzyma w napięciu. Jeśli chcecie przeczytać coś mocniejszego to warto sięgnąć po ten tytuł😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-07-2021 o godz 22:42 Kicia1914 dodał recenzję:
Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem i myślę, że nie ostatnie. Już od pierwszych stron rozpoczyna się akcja, która od razu wciąga czytelnika. Cała historia odgrywa się w Kalifornii, a dokładniej w San Bernardino. W mieście panuje upalne lato, gdzie temperatura sięga do 50 stopni Celsjusza. Ludzie nie pamiętają kiedy ostatni raz padał deszcz przez, co w wodociągach zaczyna brakować wody. Gubernator postanawia wyłączyć wodę najbiedniejszym, a bogatym pozostawić bez zmian, "bo w końcu za nią płacili". Zaczynają się bunty, napaści, protesty oraz morderstwa. Głównym bohaterem książki jest Martin, który pracuje w opiece społecznej, a wcześniej był żołnierzem w Afganistanie. Pomimo problemów z brakiem wody jego syn wpada w poważne kłopoty z prawem. Cała rodzina podejmuje poważne decyzję, aby przetrwać ten trudny czas. W książce znajdziemy ludzką desperację, załamanie, wolę do walki, zbiorowe okradanie sklepów, mieszkańców, a nawet gwałty. Po przeczytaniu tej historii zrozumiałam, że na co dzień nie zwracamy uwagi na rzeczy, które zawsze są, czyli np. na wodę. Używamy jej codziennie i nie zawsze staramy się ją oszczędzać. Podsumowując "Susze" jest to wciągająca, pełna akcji oraz przemyśleń książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Graham Masterton

Dom stu szeptów Masterton Graham
4.7/5
33,90 zł
39,90 zł
Dom stu szeptów Masterton Graham
4.4/5
28,73 zł
39,90 zł
Siostry krwi Masterton Graham
5/5
35,51 zł
39,90 zł
Pogrzebani Masterton Graham
5/5
29,93 zł
39,90 zł
Infekcja Masterton Graham
5/5
21,90 zł
30,90 zł
Żebrząc o śmierć Masterton Graham
4.6/5
33,90 zł
39,90 zł
Białe kości Masterton Graham
4.6/5
25,90 zł
36,90 zł
Upadłe anioły Masterton Graham
4.6/5
26,90 zł
37,90 zł
Wirus Masterton Graham
4.3/5
21,77 zł
34,90 zł
Festiwal strachu Masterton Graham
4.5/5
21,77 zł
34,90 zł
Rytuał Masterton Graham
4.4/5
24,90 zł
39,90 zł
Białe kości Masterton Graham
4.8/5
24,41 zł
36,90 zł
Świst umarłych Masterton Graham
4.3/5
27,90 zł
39,90 zł
Upadłe anioły Masterton Graham
4.7/5
30,91 zł
37,90 zł
Dżinn Masterton Graham
4.2/5
18,66 zł
29,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Skazana Ornacka Ewa
4.5/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedzictwo krwi Wen Zhao Amelie
4.3/5
27,08 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabić drozda Lee Harper
4.7/5
22,86 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biologia Campbella Opracowanie zbiorowe
4.5/5
120,01 zł
199,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Malowane henną Joshi Alka
4.9/5
27,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Balsam dla duszy miłośnika psów 2020 Opracowanie zbiorowe
5/5
35,40 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.