Matki i córki (okładka miękka)

Oferta empik.com : 24,10 zł

24,10 zł 37,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Grabowska Ałbena Książki | okładka miękka
24,10 zł
asb nad tabami
Grabowska Ałbena Książki | okładka miękka
24,53 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Prababka, babka, matka i córka zmagają się z przeszłością. Maria podążyła za mężem zesłańcem na Sybir. Sabina była więźniarką obozu koncentracyjnego Ravensbrück, przebywała na bloku, gdzie dokonywano eksperymentów medycznych na kobietach. Magdalena straciła ukochanego i samotnie wychowywała córkę w PRL-u. Lila żyje z piętnem dziecka niekochanego i uwikłanego w tajemnice. Każda z nich mierzy się z macierzyństwem w innych okolicznościach i dla każdej jest to doświadczenie przełomowe. W domu bez mężczyzn kłębią się sekrety, niewyjaśnione historie opowiadane przez żywych i martwych. Pod wpływem tych opowieści najmłodsza z bohaterek zastanawia się, jakie dziedzictwo przekaże swoim dzieciom. Próbuje poznać przeszłość, ale co chwilę natrafia na mur niedopowiedzeń, kłamstw i przeinaczeń. Czy wystarczy oswoić własną historię, żeby przezwyciężyć strach przed bliskością?

Cztery kobiety, których losy przeplatają się z historią XX wieku. Cztery naznaczone traumą matki. Cztery córki, które borykają się z rodzinną historią i próbują odkryć własne korzenie.

"Zostałam porwana przez historię czterech kobiet: prababki, babki, matki oraz córki. Ciąży nad nimi stara klątwa. Każda z nich ukrywa prawdę o swojej przeszłości. Matki i córki to niesamowita, wzruszająca podróż w czasie. Smutno mi było rozstawać się z bohaterkami."
Katarzyna Berenika Miszczuk, autorka cyklu "Kwiat Paproci"

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Matki i córki
Autor: Grabowska Ałbena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-16
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 212 x 147 x 45
Indeks: 33385549
 
średnia 4,4
5
73
4
26
3
18
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
57 recenzji
09-04-2020 o godz 15:14 Anna dodał recenzję:
W książce poznamy nie jedną, a aż cztery historie kobiet – prababci, babci, matki i córki. Każda z nich przeżyła dużo, rozczarowała się wiele razy, była silna, a trzy wychowywały samotnie córki. Lilka jest najmłodszą z rodu, pragnie poznać własne korzenie, jednak jest to bardzo trudne. Praktycznie nie wie nic o życiu swojej prababci, babci i mamy, z którymi mieszka. Informacje, jakie posiada, są znikome, nie rozumie, dlaczego w domu nie ma śladu po żadnym mężczyźnie z rodziny, a kiedy o nich pyta zazwyczaj zostaje "zbywana". Chce poznać prawdę. Czy jej się uda? Czy będzie jej dane założyć pełną, szczęśliwą rodzinę, Maria (prababcia) kiedyś była kimś ważnym, bogatym. Kawalerowie ustawiali się do niej w kolejce, marząc o choćby jednym tańcu na balu. Była szczęśliwa, wybrała na męża mężczyznę, który ją ubóstwiał, przynosił kwiaty, spełniał zachcianki. Szczęście nie trwało jednak długo. Jej mąż zostaje zesłany na Sybir, a ona podąża wraz z nim. Przecież tak powinna zachować się kochająca żona. Dość szybko zaczyna żałować decyzji, mężczyzna okazuje się zupełnie inny, niż się wydawało, a Syberia okazuje się koszmarem ciężkim do przeżycia. Sabina kiedyś była wspaniałą, znaną skrzypaczką. Kiedy trafiła do Ravensbrück, skrzypce po części uratowały jej życie. Przeżywała tam koszmar jak każda więźniarka, lecz dzięki temu, że umiała pięknie grać, jedna z Kapo sobie ją upatrzyła. Była „chroniona”, dostawała od niej jedzenie. Jednak nawet taka ochrona nie ochroniła ją przed piekłem, jakie musiała znosić, jakie zostało w niej na zawsze. Magdalena (mama) marzyła o szczęściu, miłości, mężczyźnie, z którym spędzi życie. Myślała, że znalazła swoją drugą połowę, nie widziała jego wad, jego wręcz paranoicznej chęci wyjazdu do Paryża. Chciała, aby stworzyli rodzinę, ona jednak okazała się mniej ważna od jego marzeń. Cała recenzja na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2020/04/wydawnictwo-marginesy-ksiazka-pt-matki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-01-2020 o godz 12:39 prosto_o_ksiazkach dodał recenzję:
Cztery różne kobiety, cztery pokolenia, cztery historie i cztery różne światy. Cztery inne okresy historyczne, a co za tym idzie inne realia i inne zmartwienia. A wszystko to w jednej książce, która - muszę przyznać - bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. "Matki i Córki" to historia kobiet, żyjących bez mężczyzn. Z różnych powodów i w skrajnie różnych okolicznościach. Łączą je więzy rodzinne, bo te kobiety to prababka, babka, matka i córka - które są narratorkami własnych opowieści. Dlatego czytając powieść Ałbeny Grabowskiej czułam się momentami jakbym czytała cztery różne książki, ale autorka bardzo zgrabnie połączyła wszystkie wątki, tworząc spójną, smutną ale ciekawą i piękną historię, zwieńczoną zaskakującym zakończeniem, a właściwie... czterema zaskakującymi zakończeniami.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
27-07-2020 o godz 16:53 Katarzyna dodał recenzję:
Książka jest bardzo ciekawa. Niby nw początku jak się czyta poznie jedna sie wszystko wyjaśnia. Co sie stało z ojcem Pauliny Jakie losy spotkaly brababcie Marie i jakie losy byly losy córki Mari Sabiny . Książka bardzo ciekawa bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
27-01-2020 o godz 15:36 Boo dodał recenzję:
Przepiękna książka. Bardzo dobrze się ją czyta i ciężko przerwać. Nieustannie trzyma w napięciu, a co najważniejsze jest idealnym przykładem traumy międzypokoleniowej, która obecnie stygmatyzuje nasze społeczeństwo.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-10-2019 o godz 14:28 Żona Szeryfa dodał recenzję:
Barwna historia - na co dzień nie czytam takich powieści, a tej książki nie mogłam odłożyć. Będę ją polecać wszystkim znajomym dziewczynom, matkom, babkom i córkom.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
08-12-2019 o godz 15:05 Meggie dodał recenzję:
Przeszłość owiana tajemnicą i cztery kobiety, na których dawne wydarzenia odcisnęły swoje piętno. Każda z nich dźwiga na barkach swoją historię, ale odczuwa też przytłaczający ciężar sekretów. Sekretów, które miały pozostać zapomniane i pogrzebane w najgłębszych zakamarkach serca. Tymczasem Lila chce wiedzieć więcej o sobie i swojej rodzinie, gdyż uzmysławia sobie, że być może problemy, z którymi się boryka mają swoje podłoże w przeszłości. Mimo wielu jej starań wciąż się coś nie zgadza, brakuje informacji i chęci, by się nimi podzielić. Rozwiązanie zagadki wydaje się nierealne, gdy wokół tyle kłamstw, zmian tematów, niejasności. Prababka, babka, matka i córka – cztery kobiety, cztery opowieści ściśle splecione ze sobą, w których nie zabrakło bólu i traumatycznych wspomnień. Czy uda się je połączyć w jedną spójną historię, odkrywając wszystkie, nawet te niewygodne jej karty? Z twórczością pisarki spotkałam się raz, ale wiedziałam, że chętnie do niej wrócę. Teraz trafiła się ku temu okazja, zwłaszcza że najnowsza książka autorki to saga rodzinna, a do takich długo namawiać mnie nie trzeba. Po lekturze „Kości proroka” moje oczekiwania względem kolejnej powieści pisarki były wysokie. Czy zostały spełnione? Przyznaję, że tak. Książka naszpikowana jest emocjami, pełna życiowych zakrętów, tajemnic do odkrycia, ciążącej przeszłości, niosącej wiele bólu. Po przeczytaniu książki musiało upłynąć trochę czasu na pozbieranie myśli, gdyż lektura absorbuje je zupełnie i pozostawia w nich trwały ślad. Dzieje się tak za sprawą wielowątkowej fabuły splecionej z losów czterech kobiet. Kobiet, których sylwetki są wyraziste, realne, pełne życia, a tym samym z dużym zaangażowaniem śledzi się ich losy, w których jest wiele tajemnic do odkrycia. Niekoniecznie przyjemnych, a wręcz przeciwnie, często bolesnych i potwornych. Nic nie jest oczywiste, a aura niedopowiedzeń tworzy specyficzny klimat i zaciekawia mocniej. Krok po kroku poznajemy kolejne karty, często za sprawą retrospekcji, co wyostrza obraz i pozwala lepiej zrozumieć opisywane wydarzenia. Niektóre obrazy są tak wstrząsające, że trudno będzie o nich zapomnieć. Czasem też można trochę pogubić się w poszczególnych elementach opowieści, gdyż jest ich całkiem sporo. Opowieść przedstawiana jest naprzemiennie oczami czterech bohaterek. Każda z nich to zupełnie inna historia, chociaż wszystkie łączy wspólny mianownik, czyli przeszłość, z którą muszą się mierzyć każdego dnia i macierzyństwo. Maria, za mężem pojechała na Sybir i żyła tam, gdzie każdego dnia gasła nadzieja. Sabina trafiła do obozu koncentracyjnego i bloku, na którym przebywały kobiety traktowane z olbrzymim okrucieństwem, gdyż poddawane eksperymentom medycznym. Magdalena, żyjąca w okresie PRL-u. Lila bojąca się bliskości, pani psycholog pomagająca innym, a niepotrafiąca pomóc sobie. Każda z tych kobiet tworzy tę opowieść i dzięki nim jest ona tak żywa i tak zaskakująca. Na uwagę zasługuje też tło oraz dobrze oddane realia czasów, w których rozgrywają się wydarzenia, co świadczy o dobrym przygotowaniu merytorycznym. Wątki społeczno – obyczajowe są poruszające, życiowe, dobrze poprowadzone. Spoiwem jest plastyczny język, dzięki któremu czytelnik może poczuć się uczestnikiem wydarzeń oraz równie istotna warstwa psychologiczna. „Matki i córki” to poruszająca opowieść o czterech kobietach mocno doświadczonych przez los i osaczonych tajemnicami przeszłości. To nasycona emocjami historia obrazująca też zachowania ludzi w obliczu zagrożenia, w miejscach, gdzie rozmyta jest granica między dobrem i złem, a na plan pierwszy często wysuwa się walka o przetrwanie. Piękna i pełna cierni, niczym róża na okładce. Zachęcam Was do poznania jej bohaterek. http://wyczytane-ksiazki.blogspot.com/2019/12/matki-i-corki-albena-grabowska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2019 o godz 09:19 Aneta Pimpis dodał recenzję:
„Matki i córki” – Ałbena Grabowska Wydawnictwo: Marginesy Data wydania: 16-10-2019 Kategoria: literatura piękna Ałbena Grabowska to pisarka, której twórczość spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem na polskim rynku wydawniczym. Jej debiut literacki otrzymał wiele pozytywnych recenzji, a od tego czasu autorka zdążyła napisać i przekazać w ręce czytelników kilka innych, znakomitych publikacji. Jej najnowsze dzieło „Matki i córki”, które ukazało się na rynku wydawniczym 16 października bieżącego roku dzięki wydawnictwu Marginesy, to bardzo oryginalna i wciągająca historia. Fabuła najnowszej powieści Ałbeny Grabowskiej skupia się na losach, przeżyciach, doświadczeniach czterech kobiet. Prababki, babki, matki, córki. Cztery pokolenia kobiet, cztery osobowości zmagające się z trudną, bolesną przeszłością, uwierającą teraźniejszością. Naznaczone traumą przeszłości matki i córki borykające się z deficytem miłości, wyobcowaniem, strachem przed bliskością, przytłoczeniem, niedopowiedzeniami, niedomówieniami, brakiem rozmów o uczuciach, rodzinnymi sekretami, tajemnicami, próbą i potrzebą odkrycia własnej tożsamości i korzeni. Maria, podążyła za mężem zesłanym na Sybir. Sabina była więźniarką obozu koncentracyjnego Ravensbruck i przebywała na bloku, gdzie dokonywano eksperymentów medycznych na kobietach. Magdalena, straciła ukochanego i samodzielnie wychowywała córkę w PRL-u. Lila natomiast, żyje z piętnem dziecka niekochanego, uwikłanego w rodzinne tajemnice. W tym zaklętym, a może i przeklętym, kręgu kobiet, niedopowiedzenia, tajemnice mnożą się bardzo obficie. Powieść ma bardzo ciekawą konstrukcję. Poznajemy na przemian fragmenty życia prababki, babki, matki i córki. Przemawiają zarówno żywi jak i umarli. To im właśnie autorka oddała głos. Postacie stają się nam przez to bliższe i możemy głębiej wczuć się w ich losy. Zabieg ten urozmaica również fabułę i prowadzi części tej skomplikowanej rodzinnej układanki na ich właściwe miejsce w odpowiednim czasie. Ałbena Grabowska tworzy w powieści skomplikowane portrety psychologiczne bohaterek i równie skomplikowane relacje i zależności między nimi. Bardzo dokładnie obserwuje swoje bohaterki, analizuje ich zachowanie, pozostawiając tym samym czytelnikowi pole do szerokiej interpretacji, pochyla się nad każdym momentem i etapem ich życia. Decyzje, myśli, wybory, słowa każdej z kobiet są ukazane z głęboką wrażliwością, eterycznością i delikatnością. W moim odczuciu, jest to największy atut i siła tej książki. „Matki i córki” nie są publikacją lekką i łatwą. Bardzo dużo tu wzruszeń, można powiedzieć, że i destrukcyjnych emocji również. Nic tu nie jest jednoznaczne i takie jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Trzeba sięgać głębiej. Książka ta, niesie ze sobą również silny przekaz dotyczący psychicznej i fizycznej siły kobiet. Ta siła drzemie w bohaterkach i każdej z nas bez względu na czasy, miejsce, otoczenie i doświadczenia. Dlaczego warto i należy przeczytać „Matki i córki” Ałbeny Grabowskiej? Nie tylko dlatego, że czytanie jej jest dla czytelnika pięknym i poruszającym doświadczeniem. Przede wszystkim dlatego, że ta piękna, przygotowana z wielką delikatnością i kobiecą wrażliwością podróż w jaką zabiera nas autorka, pozwoli nam poznać bolesną historię bohaterek, postawić trudne egzystencjalne pytania i ukryte na nie odpowiedzi. Zmobilizuje nas do skupienia i refleksji. A piękne sentencje dopełnią tylko przyjemności i mądrości płynącej z tej niezwykłej publikacji. Gorąco polecam i już dziś jestem ciekawa kolejnej propozycji wydawniczej autorki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2019 o godz 15:54 Magdalena Pudło dodał recenzję:
"Matki i córki" to opowieść, która początkowo wydała mi się koszmarnie smutna i przygnębiająca. Czytając pierwsze 150 stron zastanawiałam się, jaki autorka miała cel w pisaniu historii o zgorzkniałych, marudnych i wiecznie niezadowolonych "babskach". Szczerze przyznaję, że byłam bardzo zmęczona. Dopiero po krótkiej przerwie od książki i po przekroczeniu mniej więcej 170 strony zaczęłam rozumieć, jaką powieść trzymam w rękach. Ukazane zostały w niej trudy macierzyństwa w różnych sytuacjach życiowych. Maria miała wszystko, czego tylko zapragnęła. Podjęła jednak kluczową dla życia jej (a także następnych pokoleń kobiet) decyzję o tym, aby wraz ze skazanym mężem wyjechać na Syberię. Nie musiała. Po prostu tego właśnie chciała. Koszmarne warunki życia wyzwoliły w kobiecie ukryte pokłady siły i zaradności, o które Maria nie podejrzewała samej siebie, natomiast jej męża zamieniły w potwora bez serca. Sabina, czyli córka Marii, to kobieta, która w moim odczuciu przeżyła największe piekło spośród wszystkich bohaterek. Uwięziona w obozie koncentracyjnym stała się całkowicie uzależniona od wpływowej strażniczki, która uwielbiała słuchać gry na skrzypcach Sabiny. Przed wojną była ona bowiem niezwykle utalentowaną i znaną skrzypaczką. Pobyt w obozie, gdzie kobieta była świadkiem koszmarnych eksperymentów medycznych prowadzonych na osadzonych odcisnął trwałe piętno na psychice Sabiny i zniechęcił ją do gry na ukochanym instrumencie. Jeśli natomiast chodzi o Magdalenę, kolejną z pokolenia samotnych kobiet, można wyciągnąć wniosek, że o jej życiu zadecydował przypadek. Tej bohaterki los nie doświadczył tak mocno jak jej poprzedniczek. Miała po prostu wielkiego pecha przy wyborze partnera. Natomiast Lila, najmłodsza z rodu, stoi przed niezwykle trudnym wyzwaniem złamania klątwy ciążącej nad jej rodziną. Kobieta stara się za wszelką cenę wyjaśnić zagadki przeszłości, zwłaszcza tę, dlaczego w rodzinie nigdy nie było żadnych mężczyzn czy chociażby ich śladów w postaci fotografii lub innych pamiątek. Pomagają bądź przeszkadzają w tym duchy jej potomkiń zamieszkujące wspólne mieszkanie. Na kartach powieści teraźniejszość Lili przeplata się ze wspomnieniami z przeszłości Marii, Sabiny i Magdaleny. Opisując fabułę książki celowo unikam opowiadania Wam o głównym temacie powieści, czyli macierzyństwie. Mam bowiem przeświadczenie, że jeśli zdradzę cokolwiek, popsuję Wam przyjemność z samodzielnego odkrywania kolejnych faktów. Kiedy zrozumiałam, co dokładnie spotkało kobiety z tej rodziny, wylałam morze łez nad ich losem. Ich historie, choć każda inna, okazują się w tragiczny sposób powiązane. Zgorzkniałość, którą na początku powieści uznałam za męczącą, na końcu przybrała wręcz rzeczywisty wymiar. Choć od skończenia przeze mnie książki minęło już dużo czasu, wciąż czuję wielką gulę w gardle na myśl o jej bohaterkach, a w szczególności o Sabinie. Klątwa - to słowo, które kołacze się w mojej głowie i idealnie oddaje nastrój powieści. Autorka pisze w ciężki, dający do myślenia sposób. To z pewnością nie jest lekka obyczajówka, którą można się delektować i która dostarczy rozrywki. "Matki i córki" to książka, które zostanie w Waszych głowach już na całe życie. Kieruję wielki ukłon w stronę Ałbeny Grabowskiej, bo pisać tak dobrze w czasach kiedy książkę napisać może każdy i ich jakość słabnie z minuty na minutę, to wielka sztuka. Pełna recenzja dostępna na blogu Małe i wielkie czytanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2019 o godz 20:59 Dorota Grabowska dodał recenzję:
"Dobra śmierć to taka, która nie boli." Rewelacyjna, niezwykła, wczepiająca się pazurami mocno w duszę i taka, o której nie można tak szybko zapomnieć. Taka właśnie jest najnowsza książka Ałbeny Grabowskiej, czyli „Matki i córki”. To było moje drugie spotkanie z twórczością tej autorki i po świetnych „Kościach proroka” wiedziałam, że po jej książki mogę sięgać już w ciemno. Nie przewidziałam jednego, że tym razem książka rzuci mnie na kolana, nie pozwoli spokojnie spać i jednocześnie towarzyszyć będzie mi pragnienie, by ta książka nigdy się nie skończyła. Cztery kobiety obciążone klątwą – prababka, babka, matka oraz córka zmagają się ze swoją przeszłością. Maria za swoim mężem zesłańcem podążyła aż na Sybir. Sabina przebywała w obozie koncentracyjnym Ravensbrück i trafiła na blok, gdzie dokonywano eksperymentów medycznych na kobietach. Magdalena, w dniu porodu córki, straciła ukochanego i w czasach PRL-u samotnie wychowywała córkę. Najmłodsza z nich – Lila żyje z piętnem dziecka niekochanego i uwikłanego w tajemnice. A tych nie brakuje, wszystkie uparcie milczą i żadna z kobiet nie chce zdradzić Lilii niczego o swojej przeszłości. Największą tajemnicę stanowią mężczyźni, których po prostu w tym domu nigdy nie było. Ani pradziadka, ani dziadka, ani nawet ojca. Ten temat pomijany jest milczeniem, o mężczyznach się nie mówi i nie można nawet o nich wspomnieć. Dlaczego tak jest? Ta tajemnica gnębi Lilę, głęboko wierzy, że nieobecność w jej życiu męskiego wzorca i surowe wychowanie przez trzy kobiety, ma wpływ na jej życie. Kobieta nie wie, jakie dziedzictwo ona sama przekaże swoim dzieciom, gdy na każde pytanie natrafia na mur niedopowiedzeń, kłamstw oraz przeinaczeń. Bohaterka za wszelką cenę próbuje dociec prawdy, poznać przeszłość, ale czy jej zgłębienie przyniesie jej ulgę, czy może dołoży jedynie cierpienia? Znacie ten stan, który ogarnia Was po przeczytaniu bardzo, bardzo dobrej książki? Chcecie podzielić się z nią całym światem, bo przeżywaliście, załamywaliście ręce, płakaliście, kibicowaliście i na pewno jeszcze kiedyś wrócicie do tej historii, lecz jednocześnie nie jesteście w stanie opowiedzieć o niej tak, jakbyście chcieli. W takiej sytuacji znajduję się teraz ja, bo wszystko to, co teraz napiszę, nie odda tych emocji, tego, co przeżywałam, jak wstrząsnęła mną ta książka. Każde słowa wydają się banalne, oklepane, a ta książka jest po prostu rewelacyjnie dobra. Mamy tutaj cztery fantastycznie wykreowane bohaterki i każda z nich pomalutku odkrywa karty dotyczące swojej przeszłości. A jest ona niezwykle bolesna i nie ma możliwości, by nie wywołała żadnych emocji. Znajdziemy tutaj zesłanie na Sybir, obóz koncentracyjny w Ravensbrück i to właśnie historie Marii i Sabiny doprowadziły mnie do łez. „Matki i córki” to przede wszystkim opowieść o kobietach, które musiały sobie poradzić bez pomocy mężczyzn, którzy w momencie zagrożenia okazują się słabi i niezdolni do pomocy. Lila chce poznać przeszłość, chce dowiedzieć się, dlaczego mężczyźni w ich domu stanowią temat tabu, chce wiedzieć, czy możliwe jest odziedziczenie strachu i traumy. Co tak naprawdę decyduje o naszej tożsamości? Prawda okaże się bolesna, wszystkie luki wypełnią się i ułożą w zaskakującą opowieść. Zakończenie dało mi wiele do myślenia, zagnieździło się boleśnie i sprawiło, że na pewno o tej historii tak szybko nie zapomnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-10-2019 o godz 21:08 monweg dodał recenzję:
Ałbena Grabowska – polska pisarka, lekarz neurolog i epileptolog; posiada stopień doktora nauk medycznych. Jest sekretarzem Polskiego Towarzystwa Epileptologii. Na rynku wydawniczym zadebiutowała powieścią Tam, gdzie urodził się Orfeusz. Pisze książki dla dzieci i młodzieży oraz dorosłych. W 2015 roku wyróżniona nagrodą „Pióro” na Festiwalu Literatury Kobiet za powieść Stulecie winnych – ci, którzy przeżyli. Na podstawie jej powieści powstał serial Stulecie winnych. Prababka, babka, matka i córka zmagają się z przeszłością. Maria podążyła za mężem zesłańcem na Sybir. Sabina była więźniarką obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Magdalena straciła ukochanego i samotnie wychowywała córkę w PRL-u. Lila żyje z piętnem dziecka niekochanego i uwikłanego w tajemnice. Każda z nich mierzy się z macierzyństwem w innych okolicznościach i dla każdej jest to doświadczenie przełomowe. W domu bez mężczyzn kłębią się sekrety, niewyjaśnione historie opowiadane przez żywych i martwych. Cztery spokrewnione kobiety: prababka, babka, matka, córka – Maria, Sabina, Magda, Lila. Cztery historie. Cztery dramaty. Ktoś spyta, gdzie są mężczyźni w tych historiach? Są, ale schodzą na drugi plan. To postaci żeńskie zostały dopuszczone do głosu i uwierzcie mi, mają naprawdę sporo do opowiedzenia. Jednak te opowieści wydają się niekompletne. A wszystko przez niejedną głęboko skrywaną tajemnicę. Czytelnik po kolei odkrywa poszczególne elementy układanki, które wchodzą na swoje miejsce, tworząc pełny obraz. Obraz samotnych kobiet. Obraz bardzo trudnego życia. Obraz podejmowanych decyzji i dokonywanych wyborów. Ałbena Grabowska naprzemiennie przedstawia nam losy każdej z nich. Losy obfitujące we wszystkie możliwe nieszczęścia. Aż wierzyć się nie chce, że tyle złych rzeczy może się przydarzyć w jednej rodzinie. Czy ktoś przeklął te kobiety? A dodatkowo żałosne wydaje mi się to, że nawet po śmierci nie zaznają one odpoczynku i spokoju. Są ciągle obecne i znajdują różne sposoby, aby o sobie przypomnieć. Matki i córki to moje pierwsze spotkanie z twórczością Ałbeny Grabowskiej. Po lekturze stwierdzam, że chyba mam sporo do nadrobienia. Najnowsza powieść autorki Stulecia winnych porwała mnie, wciągnęła swoją historią. Przeczytałam bardzo szybko, ale gdy usiadłam przy komputerze, żeby sklecić kilka słów o niej, miałam pustkę w głowie. Musiałam chwilę odpocząć i poukładać sobie wszystko w głowie. Książka naprawdę robi duże wrażenie i wiem, że szybko o niej nie zapomnę. Powieść Matki i córki polecam wszystkim bez wyjątku, ale najbardziej kobietom w różnym wieku. Historie tych wyjątkowych, silnych kobiet wzruszają i wywołują cały wachlarz skrajnych emocji. Nie tylko silnie wrażliwym osobom przydadzą się chusteczki, bo niejednokrotnie łzy cisną się pod powiekami. Nie umiem w tej chwili nic więcej napisać, a nie zamierzam „lać wody”. Ode mnie jeszcze tylko dwa słowa – zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2019 o godz 18:32 perozia dodał recenzję:
„Ojciec zmarł przy moim porodzie czterdzieści lat temu. Wyszedł po papierosy, bo nie mógł znieść jęków matki dochodzących zza zamkniętych drzwi porodówki, i wpadł pod samochód. Czy zginął przez nadmierną wrażliwość, czy też przez jej brak? Nie wiem. Pewne jest tylko to, że wraz z nim bezpowrotnie odszedł ostatni pierwiastek męski z naszego domu.” „Prababka, babka, matka i córka zmagają się z przeszłością. Maria podążyła za mężem zesłańcem na Sybir. Sabina była więźniarką obozu koncentracyjnego Ravensbrück, przebywała na bloku, gdzie dokonywano eksperymentów medycznych na kobietach. Magdalena straciła ukochanego i samotnie wychowywała córkę w PRL-u. Lila żyje z piętnem dziecka niekochanego i uwikłanego w tajemnice. Każda z nich mierzy się z macierzyństwem w innych okolicznościach i dla każdej jest to doświadczenie przełomowe. W domu bez mężczyzn kłębią się sekrety, niewyjaśnione historie opowiadane przez żywych i martwych. Pod wpływem tych opowieści najmłodsza z bohaterek zastanawia się, jakie dziedzictwo przekaże swoim dzieciom. Próbuje poznać przeszłość, ale co chwilę natrafia na mur niedopowiedzeń, kłamstw i przeinaczeń. Czy wystarczy oswoić własną historię, żeby przezwyciężyć strach przed bliskością? Cztery kobiety, których losy przeplatają się z historią XX wieku. Cztery naznaczone traumą matki. Cztery córki, które borykają się z rodzinną historią i próbują odkryć własne korzenie.” Ciężko pisze się o książkach, które wywołują tak skrajne emocje i uważasz je za jedne z najlepszych wydanych w danym roku. Osobiście z książkami Ałbeny Grabowskiej nie miałam do czynienia przed „Matkami i córkami”, ale wiedziałam, że jest serial na podstawie „Stulecia winnych”. Nie miałam pojęcia czego się spodziewać ani jaki styl ma autorka. Podeszłam bardzo neutralnie do tej powieści i jakie było moje zaskoczenie, zachwyt i wszystkie dobre emocje, kiedy tylko zaczęłam czytać! Każda z bohaterek ma ukrytą historię, której nie wypowiada głośno, cztery pokolenia tajemnic, kłamstw i przeinaczeń. Niebanalne kreacje bohaterek, które wywołują emocje o jakich ciężko się mówi, twarde charaktery i klątwa, która nad nimi ciąży. Czytałam, pochłaniałam – strona po stronie, rozkoszowałam się tą powieścią. Uwielbiam powieści obyczajowe, ale ta jest zwyczajnym mistrzostwem świata. Prawdziwa gratka dla fanów sag rodzinnych. Autorka stopniowo budowała napięcie, wszystkie wydarzenia opisywane po kolei wywoływały we mnie otwieranie ust na szeroko i coraz większy szok, porywało mnie to. Właśnie tego oczekuję od książki! Podsumowując, wszystko, czego szukam w książkach – znalazłam w „Matkach i córkach”, było szokująco, wzruszająco, wciągająco, wspaniale! Przyznam bardzo szczerze, że liczę, że powstanie chociaż film na podstawie tej powieści, bo zasługuje na wszystko, co najlepsze. Lepszej książki w tym roku nie przeczytałam, uwielbiam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2019 o godz 18:30 perozia dodał recenzję:
„Ojciec zmarł przy moim porodzie czterdzieści lat temu. Wyszedł po papierosy, bo nie mógł znieść jęków matki dochodzących zza zamkniętych drzwi porodówki, i wpadł pod samochód. Czy zginął przez nadmierną wrażliwość, czy też przez jej brak? Nie wiem. Pewne jest tylko to, że wraz z nim bezpowrotnie odszedł ostatni pierwiastek męski z naszego domu.” „Prababka, babka, matka i córka zmagają się z przeszłością. Maria podążyła za mężem zesłańcem na Sybir. Sabina była więźniarką obozu koncentracyjnego Ravensbrück, przebywała na bloku, gdzie dokonywano eksperymentów medycznych na kobietach. Magdalena straciła ukochanego i samotnie wychowywała córkę w PRL-u. Lila żyje z piętnem dziecka niekochanego i uwikłanego w tajemnice. Każda z nich mierzy się z macierzyństwem w innych okolicznościach i dla każdej jest to doświadczenie przełomowe. W domu bez mężczyzn kłębią się sekrety, niewyjaśnione historie opowiadane przez żywych i martwych. Pod wpływem tych opowieści najmłodsza z bohaterek zastanawia się, jakie dziedzictwo przekaże swoim dzieciom. Próbuje poznać przeszłość, ale co chwilę natrafia na mur niedopowiedzeń, kłamstw i przeinaczeń. Czy wystarczy oswoić własną historię, żeby przezwyciężyć strach przed bliskością? Cztery kobiety, których losy przeplatają się z historią XX wieku. Cztery naznaczone traumą matki. Cztery córki, które borykają się z rodzinną historią i próbują odkryć własne korzenie.” Ciężko pisze się o książkach, które wywołują tak skrajne emocje i uważasz je za jedne z najlepszych wydanych w danym roku. Osobiście z książkami Ałbeny Grabowskiej nie miałam do czynienia przed „Matkami i córkami”, ale wiedziałam, że jest serial na podstawie „Stulecia winnych”. Nie miałam pojęcia czego się spodziewać ani jaki styl ma autorka. Podeszłam bardzo neutralnie do tej powieści i jakie było moje zaskoczenie, zachwyt i wszystkie dobre emocje, kiedy tylko zaczęłam czytać! Każda z bohaterek ma ukrytą historię, której nie wypowiada głośno, cztery pokolenia tajemnic, kłamstw i przeinaczeń. Niebanalne kreacje bohaterek, które wywołują emocje o jakich ciężko się mówi, twarde charaktery i klątwa, która nad nimi ciąży. Czytałam, pochłaniałam – strona po stronie, rozkoszowałam się tą powieścią. Uwielbiam powieści obyczajowe, ale ta jest zwyczajnym mistrzostwem świata. Prawdziwa gratka dla fanów sag rodzinnych. Autorka stopniowo budowała napięcie, wszystkie wydarzenia opisywane po kolei wywoływały we mnie otwieranie ust na szeroko i coraz większy szok, porywało mnie to. Właśnie tego oczekuję od książki! Podsumowując, wszystko, czego szukam w książkach – znalazłam w „Matkach i córkach”, było szokująco, wzruszająco, wciągająco, wspaniale! Przyznam bardzo szczerze, że liczę, że powstanie chociaż film na podstawie tej powieści, bo zasługuje na wszystko, co najlepsze. Lepszej książki w tym roku nie przeczytałam, uwielbiam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2019 o godz 18:28 perozia dodał recenzję:
„Ojciec zmarł przy moim porodzie czterdzieści lat temu. Wyszedł po papierosy, bo nie mógł znieść jęków matki dochodzących zza zamkniętych drzwi porodówki, i wpadł pod samochód. Czy zginął przez nadmierną wrażliwość, czy też przez jej brak? Nie wiem. Pewne jest tylko to, że wraz z nim bezpowrotnie odszedł ostatni pierwiastek męski z naszego domu.” „Prababka, babka, matka i córka zmagają się z przeszłością. Maria podążyła za mężem zesłańcem na Sybir. Sabina była więźniarką obozu koncentracyjnego Ravensbrück, przebywała na bloku, gdzie dokonywano eksperymentów medycznych na kobietach. Magdalena straciła ukochanego i samotnie wychowywała córkę w PRL-u. Lila żyje z piętnem dziecka niekochanego i uwikłanego w tajemnice. Każda z nich mierzy się z macierzyństwem w innych okolicznościach i dla każdej jest to doświadczenie przełomowe. W domu bez mężczyzn kłębią się sekrety, niewyjaśnione historie opowiadane przez żywych i martwych. Pod wpływem tych opowieści najmłodsza z bohaterek zastanawia się, jakie dziedzictwo przekaże swoim dzieciom. Próbuje poznać przeszłość, ale co chwilę natrafia na mur niedopowiedzeń, kłamstw i przeinaczeń. Czy wystarczy oswoić własną historię, żeby przezwyciężyć strach przed bliskością? Cztery kobiety, których losy przeplatają się z historią XX wieku. Cztery naznaczone traumą matki. Cztery córki, które borykają się z rodzinną historią i próbują odkryć własne korzenie.” Ciężko pisze się o książkach, które wywołują tak skrajne emocje i uważasz je za jedne z najlepszych wydanych w danym roku. Osobiście z książkami Ałbeny Grabowskiej nie miałam do czynienia przed „Matkami i córkami”, ale wiedziałam, że jest serial na podstawie „Stulecia winnych”. Nie miałam pojęcia czego się spodziewać ani jaki styl ma autorka. Podeszłam bardzo neutralnie do tej powieści i jakie było moje zaskoczenie, zachwyt i wszystkie dobre emocje, kiedy tylko zaczęłam czytać! Każda z bohaterek ma ukrytą historię, której nie wypowiada głośno, cztery pokolenia tajemnic, kłamstw i przeinaczeń. Niebanalne kreacje bohaterek, które wywołują emocje o jakich ciężko się mówi, twarde charaktery i klątwa, która nad nimi ciąży. Czytałam, pochłaniałam – strona po stronie, rozkoszowałam się tą powieścią. Uwielbiam powieści obyczajowe, ale ta jest zwyczajnym mistrzostwem świata. Prawdziwa gratka dla fanów sag rodzinnych. Autorka stopniowo budowała napięcie, wszystkie wydarzenia opisywane po kolei wywoływały we mnie otwieranie ust na szeroko i coraz większy szok, porywało mnie to. Właśnie tego oczekuję od książki! Podsumowując, wszystko, czego szukam w książkach – znalazłam w „Matkach i córkach”, było szokująco, wzruszająco, wciągająco, wspaniale! Przyznam bardzo szczerze, że liczę, że powstanie chociaż film na podstawie tej powieści, bo zasługuje na wszystko, co najlepsze. Lepszej książki w tym roku nie przeczytałam, uwielbiam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-12-2019 o godz 20:05 ilonka dodał recenzję:
Rodzinna opowieść o czterech pokoleniach kobiet. Najstarsza bohaterka prababcia Maria, babcia Sabina, matka Magdalena i córka Lila. Cztery dzielne kobiety. No właśnie kobiety. A gdzie są ich mężczyźni, partnerzy, ojcowie, dziadkowie? Nie ma. Owe kobiety tworzą świat typowo damski, pozbawiony męskiego pierwiastka. Najmłodsza Lila urodziła się gdy jej ojciec zginął w wypadku. Wypytuje matkę o swoje pochodzenie, ojca, jego życie ale ona jak ognia unika pytań , rzucając jedynie chaotyczne odpowiedzi. Pytania padają tu często, bo tak wiele jest w tych kobietach tajemnic, skrywanej przeszłości, bólu i samotności. W tym domu nie rozmawiano o przeszłości i mężczyznach. Temat ten absolutnie nie istnieje. Ale wiadomo że każda z tych kobiet z jakimś mężczyzną związana być musiała przecież każda z nich urodziła córkę. Każda w trudnych i ciężkich dla historii czasach. Maria rodziła na Syberii, babcia Sabina w obozie koncentracyjnym, matka w czasach PRL-u. Były to dla nich momenty przełomowe, trudne i ciężkie dla kraju i dla nich samych. Ich tajemnice zostały schowane, zamiecione pod dywan. O tym się nie mówiło. Ale wszystkie z nich wdrożyły w to Lilę. Dzięki studentce wynajmującej pokój w mieszkaniu nastolatka odkrywa przeszłość babci. W tej „kobiecej” rodzinie kobiety są smutne, rozczarowane, żyją wspomnieniami, przeszłością. Lila boi się uczuć , bliskości, nie wie i nie rozumie czym jest miłość. Jest przyduszona historią matki, babki i prababki. Żyje w domu smutnym, z mnóstwem fotografii, zdjęć, wspomnień . Nie ma własnego życia. Prababcia nawet po śmierci snuje się po domu i nad wszystkim ma kontrole. Lila powoli poznaje wszystkie tajemnice, Prawda o własnym pochodzeniu bardzo ją zaskakuje. Ważne są dla niej korzenie, własne pochodzenie . Studiuje psychologię aby lepiej zrozumieć kobiety i do którejś z nich się porównać. Życie jeszcze przed nią i to ono zweryfikuje i pokaże kim będzie i co osiągnie. Ksiązka prócz historii czterech niezwykłych kobiet pokazuje też losy Polski. Bo losy tych kobiet z historią są bardzo ściśle związane. Zesłanie na Sybir, II wojna światowa, obozy koncentracyjne, PRL. Autorka opisała trudy życia na Syberii i w obozie w Ravensbrück, zwłaszcza na bloku, w którym przeprowadzano eksperymenty medyczne na kobietach. Szczegółowe opisy skłaniają do refleksji, jaki los człowiek może zgotować bliźniemu, ile człowiek jest w stanie znieść, przeżyć, pokazują okrucieństwo jakiego doświadczono. „Matki i córki” to trudna powieść , trudna ale pokazująca jak wiele można znieśc a także ucząca że tajemnice do niczego dobrego nie prowadzą. Książka ukazuje też bardzo trudne relacje rodzinne, konflikty pokoleń, kłamstwa a z tym niestety niejednokrotnie spotykamy się w naszych rodzinach. Polecam książkę wszystkim matką, córką, babką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-12-2019 o godz 21:37 martucha180 dodał recenzję:
Kobieca rodzina: prababka Maria, babka Sabina, matka Magdalena i córka Lila. Gdzie są mężowie, ojcowie? Nie ma. Lila przyszła na świat, gdy jej ojciec zginął w wypadku. Lila wyrywa po kawałku informacje o nim, pytając matkę, ale ta udziela lakonicznych odpowiedzi. Pytania to też sposób na poznanie skrywanej przeszłości rodziny. W domu nie rozmawiano o przeszłości i mężczyznach, a przecież każda z nich rodziła córkę: prababka na Syberii, babka w obozie koncentracyjnym, matka w PRL-u. Były to dla nich momenty przełomowe. Ich tajemnice zostały schowane, ale uwikłały w nie Lilę. Dzięki studentce nastolatka odkrywa przeszłość babci… W matriarchalnej rodzinie kobiety są smutne, przygniecione wspomnieniami, traumami. Przytłaczają sobą, patrzą czujnie, nie okazują uczuć. Lila czuje się niekochana, boi się bliskości. Ciągle przebywa z nimi, a one są obecne na swoich miejscach, zdjęciach i wspomnieniach. Też po śmierci. Wtedy żyją podwójnie, potrójnie. W domu żywi i martwi snują opowieści, tajemnice stopniowo wychodzą na jaw. Prawda boleśnie zaskakuje. Jakie dziedzictwo przekaże Lily swojemu dziecku? Dla Lily ważne są korzenie, dziedzictwo, tożsamość. Życie w tej syberyjsko-obozowej mogile jest nienormalne. Lila błądzi jak dziecko we mgle niewiedzy o swoim pochodzeniu. Milczenie, niedopowiedzenia, przeinaczenia, kłamstwa. Nic dziwnego, że studiuje psychologię. Mitologiczno-filozoficzne analizy, jakim typem, archetypem jest każda kobieta z jej rodziny, to swoiste studium przypadku. Jakim typem jest Lila? Losy matek i córek wiążą się z historią Polski XX wieku – zesłanie na Sybir, II wojna światowa, obozy koncentracyjne, PRL. Autorka obrazowo i wiarygodnie opisała trudy życia na Syberii i w obozie w Ravensbrück, zwłaszcza na bloku, w którym przeprowadzano eksperymenty medyczne na kobietach. Podziwiałam prababkę, cierpiałam z babką, szukałam miłości z matką. Niektóre obrazy wstrząsają, przerażają okrucieństwem. Skłaniają do refleksji, jaki los człowiek może zgotować bliźniemu, ile jest w stanie wytrzymać, co go może złamać. Psychika ludzka to nieodgadniona sfera. Jednak skrywanie tajemnic nie służy dobremu. Widać to na przykładzie czteropokoleniowej rodziny kobiet, nad którą ciąży klątwa. „Matki i córki” to niełatwa powieść składająca się z czterech opowieści kobiet uwikłanych w historię Polski, narracyjnie poprzeplatanych ze sobą. Autorka stopniowo odkrywa prawdę o bohaterkach, zabierając czytelnika w emocjonalną i smutną podróż w czasie. To osobliwa lekcja o rodzinie, skomplikowanych relacjach rodzinnych, wychowywaniu dzieci, poszukiwaniu prawdy o przeszłości i własnej tożsamości. Powieść dla matek i córek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-12-2019 o godz 23:32 anna dodał recenzję:
Tytuł: Matki i córki Autor: Ałbena Grabowska Wydawnictwo: Marginesy Premiera: 16.10 Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Nie wątpliwe jest ona znana ze swoich innych książek jak:”Stulecie winnych” czy” Kości proroka”. nie spytała, czemu płaczę w poduszkę, chociaż robiłam to demonstracyjnie głośno szlochając Maria, choć nie musiała, a pojechała za swoim mężem na Sybir. Sabina trafia do obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Magdalena wie, że w czasie PRL-u cieczko jest wychowywać dziecko zwłaszcza bez ukochanego. Lila wychowywana przez prababcie, babcie i matkę musi żyć z tajemnicami osób, które powinny być dla niej najważniejsze. Cztery kobiety. Cztery różne historie. Cztery spojrzenia. Na co na świat na miłość na życie na tragedię. Kiedy Lila zaczyna dorastać orientuje się ile tajemnic miały przed nią kobiety które ją wychowywały. Prześladują ją sekrety i wracają. Odkrycie ich szokuje Lilianę, ale dzięki temu może lepiej zrozumieć warunki panujące w domu. Biorę ślub, na litość boska nie mogę zjeść szczypiorku na śniadanie Jest to raczej książka dla nieco starszych czytelników. Momętami brutalna i nienadająca się dla młodszego czytelnika. Nie wątpliwie jest to bardzo ciężka książka. Przedstawiająca nietypową rodzinę, w której nie ma żadnego mężczyzny. Cztery historie, które nie raz szokują. Wywołują współczucie, złość. Początkowo książka zapowiadała się dość spokojnie. Jednak kiedy poznajemy historie bohaterek przeplatające się z teraźniejszością urywki ich żyć okazuje się, iż książka staje się sinusoidą. Raz akcja przyśpiesza wciąga i nie daje odłożyć książki na bok, żeby za chwile zwolnić i wprowadzić czytelnika w melancholijny nastrój. Czytają tę książkę nie raz miała ochotę ją zamknąć i nigdy więcej nie otwierać. Jednak przed tą decyzją powstrzymywała mnie chęć poznania historii do końca i poznania odpowiedzi na pytania, które kłębiły się w głowie w trakcie czytania. To nie była zła książka. W ogólnym rozrachunku dobrze się ja czytało. Jednak nie byłabym szczera, gdybym nie przyznała, że momentami mnie nudziła. Na przykład, kiedy opisywana była historia Magdaleny. Za to kiedy była opisana Sabiny nie mogłam przestać czytać. Podkreślam, że jest to moja opinia. Oceniam tę książkę na 3/5. Tak jak wspomniałam nie mogę się przyczepić do stylu pisania aktorki bo jest on przejrzysty i łatwy w odczycie. Jednak za dużo było momentów nużących i nieciekawych. Zachęcam jednak do przeczytania i wyrażenia swojej opinii na temat tej książki. Wasza zakaz czytaania. nie wiem czemu ale w Ravensbrück panowało przekonanie ze na śmierć trzeba iść uczesaną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2020 o godz 14:57 Renata dodał recenzję:
; Człowiek przeżuty przez wspomnienia innych się nie liczy. Jest tylko nieistniejącą fotografią, słowami, które przeinacza pamięć, zapachem, który nie dotarł do nozdrzy. Nikim. Jakby nigdy nie istniał.; Cztery kobiety i przeszłość, która zatuszowana poprzez tajemnice pod liśćmi jesiennych wspomnień odkrywana z mozołem ukazując niby stare a nowe oblicze tych których powinno się znać jak łyse konie, zaskoczenie i prawda może otworzyć okno na świat czy zburzyć dotychczasowe życie. Co wpływa na ukształtowanie naszej osobowości, charakteru, przed czym prababka, babka, matka chciały chronić swoją wnuczkę i córkę? Czy dom bez mężczyzny miał tak wielki wpływ na wychowywanie kolejnego dziecka? Historie przedstawione przez autorkę powieści ; Matki i córki ; Ałbeny Grabowskiej ( wydawnictwa Marginesy ), są losami prababki która podążyła za mężem zesłańcem na Sybir, gdzie tam doznała jakby szkoły życia. To co dotychczasowe, opiewające jako blichtr i bogactwo zostało zakopane pod ściółką syberyjskiej tajgi, odkrywając czym jest walka o przetrwanie z mrozem, z głodem, z brudem, szarą codziennością i walką o miłość, przyjaźń. Babka za to była więźniarką obozu koncentracyjnego Ravensburg, gdzie przebywająca na bloku, jako skrzypaczka w przeszłości grała dla komendanta, chroniona przez blokową doznaje coś na kształt poczucia bycia chronioną, kiedy trafia na blok gdzie dokonywano eksperymentów medycznych na kobietach, los zsyła jej niespodziankę. Magdalena za to wychowuje się w latach PRL -u, gdzie pod bacznym okiem wychowywana przez babcię i matkę, poznaję Jana w którym się zakochuje, historia jak większość nastoletnich kobiet, w poszukiwaniu szczęścia trafia kulą w płot, czym dla Jana jest Magdalena? Lilka jako wnuczka swoich kobiet, strażniczek przeszłości, próbuje dokopać się do korzeni własnego ojca, dziadka i pradziadka o których nie wiele ma się informacji. Czy odkryje tajemnice rodzinną? Świetnie poprowadzona fabuła, historia kobiet które czy aby na pewno były ze sobą spokrewnione? zalane poczuciem winy, żyjące po to by chronić tych najbliższych przed prawdą, hańbą? nie koniecznie. Opisane losy czterech kobiet są tak spójne, tak rzeczywiste iż ma się wrażenie oglądania dobrego filmu pomieszanego tu i teraz z rzeczywistością i przeszłością lat przed i powojennych, gdzie przeżycia i trauma wojny wyryły piętno na psychice kobiet. Cudowna narracja, płynność która niesie i sprawia że czyta się jednym tchem. Polecam serdecznie każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2019 o godz 19:14 markietanka dodał recenzję:
Ałbena Grabowska ma elastyczne pióro, lekką rękę i oryginalne pomysły na powieści. Wszyscy znają już Stulecie Winnych, po telewizyjnej ekranizacji trylogii Grabowskiej i pani Ałbena stała się rozpoznawalna. Jej powieści chwytają za serce, mają głębokie tło obyczajowo-społeczne oraz mocno zarysowanych bohaterów, którzy zapadają w pamięć czytelników. Matki i córki to mega powieść opowiadająca o czterech generacjach kobiet z jednej rodziny. Prababcia, babcia, matka i córka - Maria, Sabina, Magdalena i Lila. Żyją w zasadzie bez mężczyzn, wspierając się, uzupełniając, a jednak praktycznie się nie znają, choć są rodziną. Każda z nich skrywa głęboko tajemnice, które odmieniły ich życie i nie lubią pytań o przeszłość. Maria jako młoda kobieta wyszła za mąż za Piotra, a kiedy został aresztowany próbowała go ratować na wszelkie sposoby. Zgwałcona, zrozpaczona, podążyła z mężem na zsyłkę na Syberię, w ciąży.. Tylko czyje dziecko nosiła pod sercem?... Sabina była znaną skrzypaczką, której przyszło żyć w trudnych czasach. Trafiła do obozu Ravensbruck jako więźniarka, a przeżyć udało się jej dzięki skrzypcom. Jednak i jej los nie oszczędził została zgwałcona i zaszła w ciążę będąc w obozie, gdzie urodziła dziecko. Magdalena straciła ukochanego kiedy rodziła swoją córkę Lilę. jednak ich związek umarł wcześniej, różnice społeczne i mentalne nie pozwoliły im cieszyć się miłością i wspólnym zyciem - pozostało dziecko. Lila, młoda nowoczesna kobieta, chce dowiedzieć się czegoś o swej rodzinie. Z mężczyznami się spotyka, ale nie ma nikogo na poważnie. Kiedy umiera prababcia, a wkrótce po niej babcia, ich wnuczka zaczyna szukać informacji na ich temat. Szczątki składa w całość i nawet matka na łożu śmierci nie dzieli się z nią rodzinnymi tajemnicami. Ta kobieca rodzina jest niezwykła, pewne losy powtarzają się tutaj co pokolenie, a jednak unoszą głowy i idą do przodu. Matki i córki to wzruszająca, mocna i intrygująca podróż w czasie przez kolejne pokolenia niezwykłych kobiet z tej rodziny. To saga rodzinna, która skłania do przemyśleń, jest pełna rodzinnych tajemnic i ludzkich losów, pełnych ciężkich doświadczeń. Matki i córki to nie jest lekka opowiastka do poduszki, tylko mądra, ale i niełatwa powieść, która na długo pozostaje w umysłach czytelników. Mnie po raz kolejny Ałbena Grabowska urzekła i porwała - polecam gorąco! https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2019/10/141-matki-i-corki-abena-grabowska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-11-2019 o godz 18:22 Małgorzata Włodarczyk dodał recenzję:
"Dobra śmierć to taka, która nie boli." Po skończonej lekturze autorstwa Ałbeny Grabowskiej jedyne co mogę stwierdzić, to żal. Mianowicie, dużo słyszałam o "Kościach prorokach" do, których miałam małe uprzedzenie, patrząc na rozgłos. Po lekturze "Matki i córki" mogę śmiało stwierdzić, że jak najbardziej powinnam przeczytać także i tą wyżej wspomnianą, choć tej przeczytanej do idealnej zaliczyć nie mogę. Autorka pokazuje nam świat czterech kobiet, które zmagają się z swoją przeszłością i usiłują ją zakryć przed sobą. Z pokolenia na pokolenie mają miejsce co raz gorsze wydarzenia, które tkwią w każdej kobiecie, niekoniecznie chcąc stamtąd wychodzić. Osobiście książkę oceniam bardzo dobrze i polecam przeczytać przy pierwszej lepszej okazji. Sięgając po książkę byłam pozytywnie nastawiona(można wręcz powiedzieć, że aż za), opis i opinie wskazywały na lekturę wartą przeczytania. Na moje szczęście te przeczucia były trafne, chociaż miałam małe wzloty i upadki. Zaczynając od początku, autorka przedstawia problemy wielopokoleniowej rodziny, które do błahych zaliczyć nie można. Uwięzienie w obozie koncentracyjnym, pogoń za miłością życia na Syberię, narodziny, strata oraz odizolowanie i zagubienie w świecie tajemnic. Czytając to, aż ciężko było mi pojąć jak autorka powiązała wszystkie te wątki, nie gubiąc się w zawiłych historiach. Pierwsze co trzeba stwierdzić o "Matkach i córkach" to fakt, że nie jest to lekka obyczajówka, którą przeczytamy "na raz" i równie szybko zapomnimy. Książka jest momentami napisana w ciężki sposób i może poruszyć wiele serc, nieodpornych na złe wydarzenia związane z przeszłością. Osobiście, musiałam w niektórych momentach odłożyć książkę i ochłonąć, bo moje miękkie serce niektórych rzeczy nie potrafi pojąć. Zdaje sobie sprawę, z faktu, że książka nie jest w stu procentach oparta na faktach, ale z drugiej strony.. tak właśnie było, czy tego chcemy czy nie. Cóż, najbardziej dołujący jest fakt, że te wszystkie złe chwile miały miejsce, dzięki człowiekowi. Książkę jak najbardziej ocenię dobrze, bo warto zapoznawać się z takimi historiami, zwłaszcza, że ta jest trafiająca w serce. Oczywiście nie oczekujmy idealnej historii, która nie ma kompletnie żadnego minusa, bo takiej niestety nie znajdziemy. "Matki i córki" po prostu polecam przeczytam i zdać sobie sprawę, że jednak to nasze życie nie jest takie złe. "Trzeba żywych ratować (...) Martwi należą do Boga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2019 o godz 22:04 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
Autorkę miałam okazję poznać osobiście na ostatnich targach książki w Krakowie. Wtedy jeszcze byłam przed najnowszą książką, ale dziś, gdybym ponownie miała spotkać panią Ałbenę powiedziałabym: „piękna, wzruszająca i pełna przesłania historia wyszła spod Pani pióra!”. „Matki i córki” to wydarzenia oparte na losach czterech kobiet na przestrzeni około stu lat. Cztery silne, odważne, zdeterminowane kobiety połączone więzami krwi, walczące o życie, szczęście, ciepło rodzinne wobec bezlitosnej historii, która na każdej bohaterce odciska tragiczne piętno. Maria, Sabina, Magdalena i Paulina – prababka, babka, matka i córka. Najmłodsza z rodu usilnie pragnie odkryć przeszłość kobiet. Wychowana bez ojca, gdzie o mężczyznach się nie mówi lub mówi się niewiele; twardo upiera się nad odkryciem rodzinnych tajemnic. Przeszłość jest bolesna. Nie chcąc za dużo zdradzić: Maria doświadcza syberyjskich mrozów, Sabina dzięki swojemu wybitnemu talentowi próbuje przeżyć kolejne dni w obozie, Magdalena – gdyby mogła – stanęłaby po szczęście w miłości w PRLowskiej kolejce z kartkami w dłoni. To wszystko łączy w całość Lila – współczesna kobieta, która ani myśli wiązać się z mężczyznami, tym bardziej być matką. Jako córka, wnuczka i prawnuczka staje naprzeciw historii i żeńskiej części rodziny, by ustalić, jakie fatum ciąży na jej przodkiniach. Historia każdej kobiety jest inna, na swój sposób przejmująca, smutna. Każdy fragment życia przedstawionych kobiet niesie ze sobą przesłanie; każda bohaterka również niesie na swoich barkach brzemię decyzji, które zaważą na losach następnego pokolenia. Kobiety w „Matkach i córkach” pokazują swoje błędy, próby ich naprawiania, mocną miłość do wybranków serca (których wad autorka nam nie szczędzi), oddanie, poświęcenie. Pokazują również ogromną siłę, determinację i walkę o lepszą przyszłość. Urzekły mnie losy tych kobiet. Ciężko powiedzieć, której bohaterki szczególnie, ale to książka, po której zakończeniu odłożyłam ją na bok i wpadłam w zadumę. Musiałam przemyśleć to, czego doświadczyłam ja przy tej historii, ale i to, co wydarzyło się u bohaterek. A działo się sporo. „Całe życie to następstwo decyzji, które można podejmować wyłącznie na podstawie poprzednich.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Ałbena Grabowska

Ałbena Grabowska swoje wyjątkowe imię zawdzięcza bułgarskim korzeniom. Zawodowo jest lekarzem - specjalizuje się w neurologii. Posiada tytuł naukowy doktora nauk medycznych i jest związana z Zakładem Patofizjologii i Elektroencefalografii w Dziekanowie Leśnym, pełniąc funkcję jego kierownika. Czytelnikom znana jako autorka licznych publikacji z gatunku literatury dziecięcej, a także powieści obyczajowych tworzonych przede wszystkim z myślą o kobietach.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wilkołak Chmielarz Wojciech
4.8/5
25,35 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jadłonomia po polsku Dymek Marta
4.3/5
41,30 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany klosz Plath Sylvia
4.4/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lato utraconych Kańtoch Anna
4.7/5
25,35 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Proszę bardzo Rottenberg Anda
5/5
34,56 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mademoiselle Coco Marly Michelle
4.1/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ciąża dla facetów Woods Mark
5/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szadź Brejdygant Igor
4.4/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kąkol Papużanka Zośka
4.7/5
26,53 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cienie Chmielarz Wojciech
4.3/5
25,68 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Frida Mujica Barbara
4.2/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Żmijowisko Chmielarz Wojciech
4.4/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Córka fortuny Allende Isabel
5/5
28,54 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Lady M. Grabowska Ałbena
4.8/5
22,55 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kości proroka Grabowska Ałbena
4.3/5
28,48 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Drugi brzeg Jax Joanna
3.9/5
26,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jabłoń Berkel Christian
0/5
39,38 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Powrót z piekła Kawka Magdalena
4.7/5
25,65 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kuszenie Gracie Montefiore Santa
5/5
29,63 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wojenna miłość Gold Doug
4.1/5
32,18 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kresowa miłość Agopsowicz Beata
4.3/5
24,06 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wielka samotność Hannah Kristin
4.5/5
26,14 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.