Stranger Things. Ciemność nad miastem (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 27,69 zł

27,69 zł 39,99 zł (-30%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W związku z dużą liczbą zamówień, nie gwarantujemy dostawy produktów z oferty Empik przed Mikołajkami. Przepraszamy.
Zamówienia od innych firm, sprzedających na Empik.com, są realizowane na bieżąco. Pamiętaj, że zakupy od ręki zrobisz w salonach Empik!

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Boże Narodzenie, Hawkins, 1984. Szeryf Hopper chce spędzić w spokoju pierwsze święta z Jedenastką, lecz jego adoptowana córka ma inne plany. Mimo protestów Hoppera, wyciąga z piwnicy pudło opisane „Nowy Jork” i zaczyna „przesłuchanie”. Jak to się stało, że Hopper wiele lat temu wyjechał z Hawkins? Co oznacza „Wietnam”? Dlaczego nigdy nie wspomina o Nowym Jorku?

I choć Hopper wolałby zmierzyć się ze stadem wściekłych demogorgonów niż mówić o swojej przeszłości, wie, że nie może dłużej zaprzeczać prawdzie. Tak zaczyna się opowieść o incydencie w Nowym Jorku ‒ ostatnim wielkim śledztwie, nim wszystko się zmieniło…

Lato, Nowy Jork, 1977. Po powrocie z wojny w Wietnamie Hopper zaczyna od nowa. Mała córeczka, kochająca żona i praca detektywa w nowojorskiej policji ‒ życie w cywilu wydaje się takie łatwe… Ale gdy nagle zjawiają się tajemniczy agenci federalni i konfiskują akta dotyczące serii brutalnych, nierozwiązanych zabójstw, Hopper bierze sprawy w swoje ręce, kładąc na szalę wszystko, byle tylko odkryć prawdę.

Jako tajniak infiltruje świat nowojorskich gangów ulicznych. Gdy jest  bliski rozwiązania sprawy, w całym mieście gasną światła, pogrążając Hoppera w ciemności głębszej niż kiedykolwiek wcześniej.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Stranger Things. Ciemność nad miastem
Tytuł oryginalny: Darkness on the Edge of Town
Seria: Stranger Things
Autor: Christopher Adam
Tłumaczenie: Braiter Paulina
Wydawnictwo: Poradnia K.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 460
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-07-03
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 43 x 206 x 135
Indeks: 32439304
średnia 4,5
5
94
4
29
3
14
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
43 recenzje
5/5
05-07-2019 o godz 23:48 przez: Maitiri
„Stranger Things. Ciemność nad miastem” to druga po „Stranger Things. Mroczne umysły” książka z uniwersum uwielbianego na całym świecie serialu. Jako fanka serialu i w oczekiwaniu na jego trzeci sezon, nie mogłam przejść obojętnie obok książki, która swoją premierę miała dokładnie dzień przed premierą kolejnego sezonu serialu. „Ciemność nad miastem” to rewelacyjna lektura. Spodobała mi się dużo bardziej niż pierwsza książkowa część „Stranger Things”. Na pewno trochę za sprawą mojego ulubionego serialowego bohatera, któremu była poświęcona. Ale też dzięki pędzącej na łeb na szyję akcji. Od tej książki trudno się oderwać. Początek to wprowadzenie. Dowiadujemy się co słychać u Nastki, a z początków opowieści Hoppera, dużo o jego rodzinie, żonie Diane i sześcioletniej córeczce Sarze. Detektyw rozpoczyna swoją opowieść od przyjęcia urodzinowego dla dzieci, na którym równie dobrze bawili się też dorośli. Prawie wszyscy, bo Hopper snuł się po mieszkaniu, oceniając przepych i bogactwo wnętrz. Zawędrował jednak w pewnym momencie do pokoju, w którym wróżka przepowiadała przyszłość. W przyszłości Jima zobaczyła ciemność, która pochłania wszystko, noc bez końca, dzień bez świtu. Można odnieść wrażenie, że to gadanie nawiedzonego szaleńca. Ostatecznie okazuje się, że nie dość, że wróżka wiedziała, co mówi, to jej rola w tej powieści nie zakończyła się na przyjęciu dla dzieci. Na początku opowieści poznajemy też charyzmatyczną partnerkę Hoppera, Rosario Delgado, która od początku swojego pobytu na komisariacie, musiała udowadniać, że przynależy do tego miejsca na równi z mężczyznami. W nowojorskiej policji nigdy wcześniej nie było kobiet detektywów, Delgado była jedną z pierwszych, które zostały przeniesione do wydziału zabójstw. I okazała się najlepszym partnerem, jakiego Hopper mógłby sobie wymarzyć. Odkąd ta wyjątkowa para zaczyna zajmować się śledztwem karcianym (tak nazywane są te tajemnicze morderstwa, od kart Zenera, które przy każdej ofierze zostawia zabójca), akcja gna i nie chce przestać. Dzieje się naprawdę dużo, a książkę pochłania się w zatrważającym tempie. Czytałam do 4 nad ranem i nie mogłam przestać, dopóki nie dowiedziałam się wszystkiego. A jest o czym czytać. Christopher nakreślił zawiłą intrygę, pełną zwrotów akcji, z mnóstwem tajemnic i trzymającą w napięciu do samego końca. Jeśli dodać do tego galerię barwnych postaci, ciekawą warstwę obyczajową i dobrze opisane realia społeczne otrzymujemy mieszankę nieodkładalną. Ja odłożyłam książkę (z bólem serca) dopiero, kiedy skończyłam całą. Dobrze się czyta tę powieść. Książka jest napisana w przystępny sposób, autor ma lekki, nieprzytłaczający styl. Rozdziały są krótkie, z mnóstwem interesujących i zabawnych dialogów, nawet opisy czyta się dobrze. A rozmowy Delgado i Hoppera kradną całe show. Rewelacja! Niektórych postaci autor nie musiał tworzyć, ale musiał sprawić, aby nie odstawały od tych serialowych. I moim zdaniem udało mu się to. Hopper jest takim samym Hopperem, co w serialu. Uwielbiam tę postać w serialu, po lekturze książki polubiłam go jeszcze bardziej. Wiem, dlaczego jest obecnie tak skryty i niedostępny. Ten człowiek wiele przeszedł, a przeszłość kładzie się cieniem na jego obecnym życiu. Jednak Jedenastka potrafiła sprawić, że się przed nią otworzył i dzięki temu mogłam poznać trochę innego Hoppera, pełnego życia i chęci, zaangażowanego (chociaż zaangażowania i w serialu mu nie brakuje), zabawnego, bardzo fajnego gościa. Sprawdził się nie tylko jako detektyw, ale i ojciec, mąż, partner, człowiek. Polubiłam też Delgado. Nawet więcej, uwielbiam tę kobietę. To wzór do naśladowania dla współczesnych kobiet. Przebojowa, bystra, wygadana, odważna, uparta i walcząca o swoje. No i ten tej jej cięty języczek. Ach! Z całego serca polecam lekturę tej powieści. Nie musicie znać serialu, ani nawet książki „Stranger Things. Mroczne umysły”. To nie tylko opowieść o przeszłości Hoppera, nie tylko nieoczywista i niebanalna zagadka kryminalna, ale też opowieść o niezwykłej więzi, jaka połączyła Jima z jego adoptowaną córką Nastką. Myślę, że dla obojga była to pouczająca lekcja. A i ja wyciągnęłam z niej coś dla siebie. Mam nadzieję, że powstanie kolejna książka z uniwersum serialu „Stranger Things” i że jej autorem ponownie będzie Adam Christopher. Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Poradnia K. www.maitiribooks.wordpress.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-07-2019 o godz 12:24 przez: alexx
„Bo strach stanowi klucz. Jeśli ludzie się boją, możesz nad nimi panować.”, czyli rewelacyjna książka z serii Stranger Things. Ciemność nad miastem to kolejna po Mrocznych umysłach książka z uniwersum serialu Netflixa Stranger Things. Jestem wielką fanką tego serialu, więc książki są u mnie pozycją obowiązkową. Ciemność nad miastem ma swoją premierę dzień przed premierą 3. sezonu serialu. Boże Narodzenie, Hawkins, 1984. Szeryf Hopper chce spędzić w spokoju pierwsze święta z Jedenastką, lecz jego adoptowana córka ma inne plany. Mimo protestów Hoppera wyciąga z piwnicy pudło opisane „Nowy Jork” i zaczyna „przesłuchanie”. Jak to się stało, że Hopper wiele lat temu wyjechał z Hawkins? Co oznacza „Wietnam”? Dlaczego nigdy nie wspomina o Nowym Jorku? Przenosimy się do lata 1977 roku, kiedy to Hopper zaczyna od nowa swoje życie w Nowym Jorku. Ma kochającą żonę i małą córeczkę. Pracuje jako detektyw w nowojorskiej policji. Gdy nagle zjawiają się tajemniczy agenci federalni i konfiskują akta dotyczące serii brutalnych, nierozwiązanych zabójstw, Hopper bierze sprawy w swoje ręce, kładąc na szalę wszystko, byle tylko odkryć prawdę. Nastka jest bardzo ciekawym dzieckiem i nie odpuści, póki Hooper nie zaspokoi jej ciekawości. Dzięki temu dowiadujemy się wielu ciekawych faktów z życia Hoopera. Opowiadał dziewczynce o swojej przeszłości. Myślę, że nie tylko Jedenastka na tym skorzystała, Hooper także. Może pomoże mu spojrzeć na te wydarzenia z innej strony. Z serialu wiedzieliśmy tylko tyle, że stracił córkę i nadal nie pogodził się z jej stratą. Ciemność nad miastem daje nam możliwość poznania tajemniczego szeryfa w Hawkins. Ciemność nad miastem to kawał dobrej roboty. Można śmiało stwierdzić, że jest to kryminał. Chyba dlatego ta część podobała mi się dużo bardziej niż Mroczne Umysły. Styl autora jest lekki i płynny. Postacie współgrają z tymi z serialu. Dowiadujemy się, w jaki sposób doszło do wydarzeń obecnych w serialu. Niezwykle wciągająca akcja. Naprawdę, nie odłożysz, póki nie dowiesz się, o co w tym wszystkim chodzi. Zagmatwane wątki, nietuzinkowe postacie i zaskakujące rozwiązanie. Trzyma w napięciu do ostatniej strony. Dużo dialogów, ciekawe opisy, krótkie rozdziały – to sprawia, że książkę czyta się szybko i czytelnik się nie nudzi. Historia zaciekawi także tych, którzy jeszcze nie zaznajomili się z serialem. Świetnie bawiłam się z tą książką i liczę, że wkrótce zostaną wydane kolejne z uniwersum Stranger Things. Wielką przyjemnością było przeczytać o postaciach, które znam z serialu. Jestem ciekawa, o czym będzie następna książka. Jeśli jeszcze nie oglądałeś/łaś serialu to jak najszybciej nadrób. Warto! Jeśli oglądałeś/łaś, to musisz zapoznać się z opowieścią Adama Christophera. Daj się porwać niesamowitej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-07-2019 o godz 10:29 przez: Kamila Gryz
Książka jest dedykowana fanom Stranger Things. Jest lekko napisana, pochłonęłam tę książkę w dwa dni. Tych wydarzeń w książce nie ma w serialu, ale bardzo fajnie jest się dowiedzieć co się działo w ulubionym, serialowym świecie. Książka opowiada o tym, co było przed… Latem 1977 roku wydarzyło się coś niezwykłego... Wyjaśnia, czemu doszło właśnie do wydarzeń obecnych w serialu - jak to się stało. A resztę już się dowiadujemy cztając tę niesamowitą ksiązkę! Jest ciekawie, są momenty akcji i książka podrywa do czytania. Bardzo polecam. Nie pożałujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
05-07-2019 o godz 10:49 przez: noala
Może wśród fanów serialu to nie bedzie popularna opinie, ale dla mnie te książki sa lepsze od serialu, który jest bardzo ok, ale nie taki szał xD
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-07-2019 o godz 14:20 przez: Anonim
Dopiero zaczynam, ale zapowiada się świetne uzupełnienie serialu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-07-2019 o godz 14:17 przez: Anonim
Dopiero zaczynam, ale zapowiada się świetne uzupełnienie serialu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
29-07-2019 o godz 06:22 przez: Wkp
MROKI PRZESZŁOŚCI Well everybody's got a secret, son Something that they just can't face Some folks spend their whole lives trying to keep it They carry it with them every step that they take 'Til some day they just cut it loose Cut it loose or let it drag 'em down Where no one asks any questions Or looks too long in your face In the darkness on the edge of town - Bruce Springsteen Chociaż o pierwszej powieści ze świata „Stranger Things” naczytałem się więcej złego, niż dobrego, nie mogłem darować sobie sięgnięcia po nią i… byłem pozytywnie zaskoczony. „Mroczne umysły”, bo taki nosiła tytuł, okazały się przyjemnie oldschoolową lekturą, co prawda tylko dla fanów serialu, ale nad wyraz udaną i klimatyczną. I taka jest też „Ciemność nad miastem”, książka napisana co prawda przez zupełnie innego autora, ale oferująca wszystko to, co do zaoferowania miała jej poprzedniczka, a momentami nawet i podnosząca poprzeczkę jeszcze wyżej. Głównym bohaterem tej zawdzięczającej swój tytuł jednej z piosenek Bruce’a Springsteena powieści jest szeryf Hopper. Mamy rok 1984, po wydarzeniach drugiego sezonu serialu Hopper powoli przyzwyczaja się do obecności adoptowanej Jedenastki pod swoim dachem. Oboje spędzają spokojnie Święta Bożego Narodzenia, ale niestety przeszłość nie śpi. Tym razem jednak to nie zagrożenie z innego świata przerywa ich sielankę, a ciekawskość dziewczyny, która wygrzebuje z piwnicy drobiazgi z dawnych lat swego ojczyma i zaczyna zadawać pytania. Szeryf, chcąc nie chcąc, wraca myślami do przeszłości. A dokładniej do roku 1977, kiedy to dopiero co wrócił z Wietnamu. Pozorny spokój, jaki miał zapanować wówczas w jego życiu – życiu nowojorskiego detektywa, mającego u swego boku żonę i dziecko – został jednak brutalnie przerwany. Gdy nierozwiązana seria morderstw zwróciła na niego uwagę tajemniczych agentów, Hopper zaangażował się w niezwykłe śledztwo. Ostatnie w jego karierze… Co się wtedy wydarzyło? I czym był mrok, który zapadł nad miastem? „Stranger Things” powstało, jako hołd dla szeroko pojmowanego kina lat 70. i 80. XX wieku, zaczynając od filmów Spielberga i Lucasa, przez kultowe horrory, na ekranizacjach prozy Stephena Kinga (a co za tym idzie i jego książkach) skończywszy. Serial nie tylko składał im hołd, ale też i pełnymi garściami czerpał z konkretnych scen i fragmentów. „Ciemność nad miastem” to powieść, która w mniejszym stopniu korzysta z tego wszystkiego, a skupia się na mrocznej fabule z pogranicza thrillera i horroru. Nawiązań jest tu zatem mniej, ale nowozelandzki pisarz nie odcina się od tego typu elementów. I nie odcina też kuponików od popularnej marki. To, co robi na łamach tej książki, to kawał rzetelnego pisarskiego rzemiosła. Jak wspominałem na wstępie, jest to rzecz przyjemnie oldschoolowa, stylistyczne tkwiąca gdzieś w latach 80., dzięki czemu wypada lepiej, niż większość współczesnych powieści. Całość świetnie sprawdza się jako uzupełnienie serialu, ale jednocześnie to także kawał niezłego thrillera / kryminału. Czy można go czytać bez znajomości serialu? Tak. Czy warto? Też, bo „Ciemność nad miastem” nie jest wcale gorsza od popularnych powieści z tego gatunku. Najwięcej jednak radości będą mieli fani „Stranger Things”, którym mało jest przygód serialowych bohaterów. Im polecam z czystym sercem i czekam na kolejne podobne książki – chętnie zobaczyłbym w powieściowej formie akcję całego serialu. Kto wie, może twórcy w końcu pokuszą się i o to?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-09-2019 o godz 12:28 przez: Inthefuturelondon
Jest rok 1984, Boże Narodzenie. Detektyw Jim Hooper ma zamiar spędzić pierwsze święta ze swoją adoptowaną córką, Jedenastką, jednak dziewczynka ma inne plany. Znajduje w piwnicy stare pudło opisane "Nowy Jork 1977" i bardzo chce dowiedzieć się, co takiego kryje. Hooper chcąc nie chcąc musi spełnić jej życzenie i zaczyna opowieść o pewnej ważnej sprawie, która na zawsze zmieniła jego życie. Otóż w 1977 roku Jim podjął decyzję o prowadzeniu własnego śledztwa w sprawie tajemniczych morderstw. Był gotów rozwiązać tę zagadkę za wszelką cenę, nawet jeśli oznaczało to chwilowe wstąpienie w szeregi gangów ulicznych. Kiedy jest już bliski rozwiązania sprawy, w całym mieście gasną światła, a ciemność zdaje się pożerać wszystko na swojej drodze. Choć oglądając serial, nie zdążyłam jeszcze za bardzo zżyć się z Jimem Hooperem, to podczas lektury jak najbardziej mi się to udało. Z opowiedzianej przez niego historii wyciągnęłam wniosek, iż jest to bohater odważny, silny, troskliwy, zdolny do poświęceń zarówno dla swojej rodziny, jak i dla swojej pracy. Sposób, w jaki odnosi się do Nastki również zasługuje na pochwałę. Nie krzyczy on na nią, za jej często dziwne pytania. Po prostu na nie odpowiada i stara się robić to w sposób jak najbardziej dla niej zrozumiały. Panie Jim, wielkie brawa dla Pana! Właściwie na tym mogę zakończyć charakterystykę bohaterów. Pozostali nie wywarli na mnie aż tak dobrego wrażenia, jak właśnie Hooper. No dobra, może detektyw Delgado, czyli prawdziwa kobieta z jajami. Bardzo polubiłam jej cięty język oraz pewność siebie. W pewnym stopniu stała się też dla mnie takim wzorem do naśladowania. Ona jedna, jako przedstawicielka płci pięknej w otoczeniu samych mężczyzn, którym niekoniecznie podoba się praca w jej towarzystwie. W końcu to kobieta, co ona robi w policji? Zaczynając tę książkę, byłam przekonana, że będzie to dosyć przeciętna opowieść o przeszłości głównego bohatera, która nie okaże się tak fascynująca, jak wskazuje na to opis. Jak możecie się domyślać, pomyliłam się i to ogromnie. Ciemność nad miastem to jedna z lepszych powieści, jakie przeczytałam w ostatnim czasie. Choć docelowo jest to powieść młodzieżowa, to tak naprawdę znajdziemy tu sporo z dobrego kryminału. Do tej pory tylko raz zdarzyło mi się czytać jakąś książkę z tego gatunku z otwartą buzią i mocno bijącym sercem. Adam Christopher napisał powieść, która jest absolutnie fantastyczna i którą będę polecać wszystkim dookoła. Mimo tego, że książka jest powiązana z serialem, to myślę, że osoby nim niezainteresowane spokojnie się tu odnajdą. Fabuła została napisana tak, że powieść mogłaby sobie spokojnie funkcjonować bez tej całej serialowej otoczki. Jest to świetna książka, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, pościgów, ucieczek, niebezpieczeństwa, ale ukazuje również postać policjanta, który pracuje w tym zawodzie z powołania i gotów jest poświęcić wiele, dla osiągnięcia zamierzonego celu. Dla mnie prawdziwa bomba, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Polecam tę powieść każdemu, bez wyjątku tak naprawdę. Warto ją przeczytać, nawet jeśli nie oglądacie Stranger Things i nie do końca ogarniacie ten temat. Dodam jeszcze, że z chęcią przeczytałabym o jeszcze jakiejś sprawie prowadzonej przez Hoopera, ale i to może powstanie któregoś pięknego dnia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-09-2019 o godz 02:19 przez: Katrina
Trwa Boże Narodzenie. Znudzona Nastka wyciąga starą skrzynie i wymusza na swoim przybranym ojcu zwierzenia. Hopper opowiada o tym, jak po powrocie z Wietnamu został policjantem w Nowym Jorku i przypadkiem wplątał się w sprawę prowadzoną przed agentów federalnych. „Stranger things” to serial o niezwykle przyjemnym klimacie. Ciekawe postacie, opowieść bazująca na przyjaźni i odrobina horroru sprawiły, że ta historia po prostu działa. Nic dziwnego, że wokół niej urosło grono fanów na tyle duże, aby twórcom opłacało się rozwijać świat przedstawiony. Tak też dostaliśmy kilka książek stworzonych na bazie serialu, rozwijających znajdujące się w nich wątku. Nie rzuciłam się na wszystkie z nich, ale udało mi się zapoznać z „Ciemnością nad miastem” i w moich oczach ta lektura wypada po prostu… bardzo, bardzo przeciętnie. Jeśli miałabym jednym słowem określić, jaka jest ta powieść, wybrałabym słowo „tania”. To dzieło Adama Christophera kojarzy mi się z tymi książkami, które można wygrzebać w wielkich koszach z tanią literaturą. Ale może przejdźmy do rzeczy. Wielki napis „Stranger things” na okładce sugeruje, że historia rozwinie nam wątki z serialu, albo powie coś więcej o postaciach, które mogliśmy oglądać na ekranie kina. I niby „Ciemność nad miastem” próbuje to robić. Dostajemy przecież opis przeszłości Hoppera, a także kilka scenek z Nastką, którą chyba większość widzów uwielbia. Tyle tylko, że ja osobiście w tych książkowych bohaterach widziałam co najwyżej jakieś szkielety bohaterów, a nie postacie z krwi i kości. Gdyby ktoś podmienił te dwa imiona na inne naprawdę nic by się nie zmieniło. Ponadto scenki z Jedenastką nie są wcale tej historii potrzebne: przetykają jedynie główną fabułę, sprawiając, że ta gubi tempo. Jakby tego było mało, właśnie przez nie szybko możemy domyślić się zakończenia historii, a przynajmniej nie musimy martwić się o życie Hoppera, bo po prostu wiemy, że dożył lat 80. XX-wieku. Styl, jakim napisana jest powieść, jest bardzo prosty i mało charakterystyczny. Lekki, ale w ten niezaskakujący, nudny sposób. Chciałabym zrzucić winę na tłumaczenie, ale tą powieścią zajmowała się doświadczona anglistka, zajmująca się fantastyką. Wydaje mi się więc, że problem jednak leży w oryginale. W moim odczuciu to po prostu książka napisana przez rzemieślnika, który dostał na nią zlecenie, a nie – chciał opowiedzieć ciekawą historię. Pod kątem fabularnym „Ciemność nad miastem” także wypada nijak. Dostajemy tu książkowy odpowiednik niezbyt udanego filmu sensacyjno-kryminalnego. Niby obserwujemy śledztwo, niby są wybuchy, zagadki i tajemnice, ale niekoniecznie nas to wciąga i niekoniecznie ma sens. Z takim zastrzeżeniem, że film trwa około dwóch godzin i swobodnie można oglądać go „w tle”. Czytanie powieści nie dość, że zabiera więcej czasu to wymaga pełnego skupienia. „Ciemność nad miastem” jest po prostu tanią książką. Jeśli czytelnik nie wymaga zbyt wiele, może i będzie się przy niej dobrze bawił. Da się ją szybko pochłonąć, a znajome imiona bohaterów mogą zachęcić do lektury osoby, która na co dzień nie sięgają po literaturę. Wydaje mi się jednak, że jeśli czytelnik wymaga czegokolwiek więcej… to chyba lepiej zrobi, jeśli sięgnie po jakikolwiek inny kryminał bądź też po prostu jeszcze raz obejrzy „Stranger things”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
04-08-2019 o godz 18:21 przez: arcytwory
Kiedy gasną wszystkie światła... „Stranger Things. Ciemność nad miastem” to druga książka z uniwersum „Stranger Things”. Tym razem mamy szansę poznać przeszłość jednego z głównych bohaterów serialu, czyli Hoppera. Co robił w 1977 roku? Co spotkało go w Nowym Jorku? Czemu boi się o tym mówić? Szczerze powiedziawszy to bałam się zacząć tej książki. Nie wspominam zbyt przyjemnie poprzedniego tomu z uniwersum. Jednak kiedy okazało się, że ta część opowiada kompletnie inną historię i to o Hopperze to stwierdziłam, że zaryzykuję. Czy warto? Miłym zaskoczeniem dla mnie był już sam początek. Okazało się tam, że historia przedstawiona w książce jest na swój sposób wydarzeniami relacjonowanymi Nastce przez Hoppera. Dzięki temu pojawiają się w książce przerywniki z „teraźniejszości” bohaterów, czyli z 1984 roku (jeszcze dokładniej mówiąc – między drugim a trzecim sezonem). Podobały mi się, miały specyficzny klimat znany z serialu. Innym miłym zaskoczeniem było to, że książka już od wcześniej wspomnianego początku mnie wciągnęła. Naprawdę, za jednym zamachem przeczytałam ponad 100 stron (jak na mnie to wyczyn). Czego to zasługa? Przede wszystkim tego, że nie ma przydługiego wstępu. Postacie są już znane z serialu i autor nie marnuje papieru na ponowne ich przedstawianie. Więc zostajemy od razu rzuceni na głęboką wodę, a to lubię! Zasługą tego, że „Ciemność nad miastem” jest wciągająca jest też to, ze autor postawił na lekki styl. Postawił też na krótkie (przynajmniej w większości) rozdziały, dzięki czemu kolejne strony znikają niezauważalnie. Zauważalne za to są minusy książki. Pierwszym z negatywów są braki w fabule. O ile początek zapowiada się jak kawałek dobrego kryminału, tak dalej mój entuzjazm gasł. Widać, że fabuła nie została przemyślana, nie zapięto jej na ostatni guzik. Główny bad guy zostaje szybko ujawniony, a przez to, że wiemy, że główni bohaterowie przeżyją, pojedynek między postaciami nie wnosi zbyt dużo emocji. Liczyłam na jakiś zwrot akcji pod koniec, ale się go nie doczekałam. Szkoda, bo mógłby on podgrzać atmosferę i uratować trochę książkę. Innym minusem są absurdy w książce. Było ich kilka, ale skupię się na najważniejszym. Wyobraźcie sobie, że w dosłownie całym mieście z niewiadomych powodów wysiada prąd. I to nie w dzień, a w nocy. Jak myślicie, co się będzie działo? Moim zdaniem miasto ogranie lekka panika, ale nic ponad tym. A w książce nastąpił totalny rozpierdziel. Miasto dosłownie stanęło w ogniu od podpaleń. Kradzieże i włamania były na porządku dziennym. Patrole policji stały na granicach dzielnic. Wspomniałam o tym, że prądu nie było od ledwie paru godzin? Dla mnie było to stanowczo za dużo. Wierzę w ludzi trochę bardziej niż autor książki. Podsumowując – nie mogę Wam polecić tej książki. No chyba że potraficie przymknąć oko na braki i absurdy w fabule. Ja nie potrafię, jednak oczekuję od książki czegoś więcej niż szybkiej i przyjemnej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
04-08-2019 o godz 18:19 przez: arcytwory
Kiedy gasną wszystkie światła... „Stranger Things. Ciemność nad miastem” to druga książka z uniwersum „Stranger Things”. Tym razem mamy szansę poznać przeszłość jednego z głównych bohaterów serialu, czyli Hoppera. Co robił w 1977 roku? Co spotkało go w Nowym Jorku? Czemu boi się o tym mówić? Szczerze powiedziawszy to bałam się zacząć tej książki. Nie wspominam zbyt przyjemnie poprzedniego tomu z uniwersum. Jednak kiedy okazało się, że ta część opowiada kompletnie inną historię i to o Hopperze to stwierdziłam, że zaryzykuję. Czy warto? Miłym zaskoczeniem dla mnie był już sam początek. Okazało się tam, że historia przedstawiona w książce jest na swój sposób wydarzeniami relacjonowanymi Nastce przez Hoppera. Dzięki temu pojawiają się w książce przerywniki z „teraźniejszości” bohaterów, czyli z 1984 roku (jeszcze dokładniej mówiąc – między drugim a trzecim sezonem). Podobały mi się, miały specyficzny klimat znany z serialu. Innym miłym zaskoczeniem było to, że książka już od wcześniej wspomnianego początku mnie wciągnęła. Naprawdę, za jednym zamachem przeczytałam ponad 100 stron (jak na mnie to wyczyn). Czego to zasługa? Przede wszystkim tego, że nie ma przydługiego wstępu. Postacie są już znane z serialu i autor nie marnuje papieru na ponowne ich przedstawianie. Więc zostajemy od razu rzuceni na głęboką wodę, a to lubię! Zasługą tego, że „Ciemność nad miastem” jest wciągająca jest też to, ze autor postawił na lekki styl. Postawił też na krótkie (przynajmniej w większości) rozdziały, dzięki czemu kolejne strony znikają niezauważalnie. Zauważalne za to są minusy książki. Pierwszym z negatywów są braki w fabule. O ile początek zapowiada się jak kawałek dobrego kryminału, tak dalej mój entuzjazm gasł. Widać, że fabuła nie została przemyślana, nie zapięto jej na ostatni guzik. Główny bad guy zostaje szybko ujawniony, a przez to, że wiemy, że główni bohaterowie przeżyją, pojedynek między postaciami nie wnosi zbyt dużo emocji. Liczyłam na jakiś zwrot akcji pod koniec, ale się go nie doczekałam. Szkoda, bo mógłby on podgrzać atmosferę i uratować trochę książkę. Innym minusem są absurdy w książce. Było ich kilka, ale skupię się na najważniejszym. Wyobraźcie sobie, że w dosłownie całym mieście z niewiadomych powodów wysiada prąd. I to nie w dzień, a w nocy. Jak myślicie, co się będzie działo? Moim zdaniem miasto ogranie lekka panika, ale nic ponad tym. A w książce nastąpił totalny rozpierdziel. Miasto dosłownie stanęło w ogniu od podpaleń. Kradzieże i włamania były na porządku dziennym. Patrole policji stały na granicach dzielnic. Wspomniałam o tym, że prądu nie było od ledwie paru godzin? Dla mnie było to stanowczo za dużo. Wierzę w ludzi trochę bardziej niż autor książki. Podsumowując – nie mogę Wam polecić tej książki. No chyba że potraficie przymknąć oko na braki i absurdy w fabule. Ja nie potrafię, jednak oczekuję od książki czegoś więcej niż szybkiej i przyjemnej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
31-10-2019 o godz 20:42 przez: anna
Obecność Nastki nie oznaczała, że [Hopper] musi zapomnieć o przeszłości, wręcz przeciwnie. Przyniosła nowe obowiązki. Raz jeszcze miał córkę, którą musiał wychować, a to zmusiło go, by w końcu ruszył z miejsca. Przeszłość nie zniknęła, ale wreszcie mógł pozwolić jej zapaść gdzieś w zakamarki pamięci. Adam Christopher to autor znany z tego, że dopisuje do różnych serii i uniwersum historie związane z danym światem, podobnie jak ze Stranger Things Ciemność nad miastem. Z tego, co mi wiadomo to jego pierwsza książka przetłumaczona na język polski. Jim Hoffer to bohater bardzo dobrze znany z trzech sezonów serialu jest on jednak bardzo tajemniczy i bardzo rzadko mówi o swojej przeszłości. Jednak w tej książce możemy go poznać z nieco innej strony, kiedy w czasie świąt Bożego Narodzenia roku 1984 Nastka nie ma jak się połączyć z kolegami. Zaczynają oni rozmawiać. Z początku Hoffer nie chętnie odpowiada na pytania dotyczące jego przeszłości. Jednak, kiedy dziewczynka przynosi pudło opisane Nowy Jork, postanawia opowiedzieć jej co działo się latem 1977. Jak to niezwykłe śledztwo wpłynęło na jego życie, ale i jego samego. „Bo strach stanowi klucz. Jeśli ludzie się boją, możesz nad nimi panować”. Opowiadając o tej książce trzeba zaznaczyć, iż jest to książka inspirowana światem Stranger Things i informacje o bohaterach są głównie fikcją literacka, a większości nie ma co szukać w serialu. Nie wątpliwie jest to, że powieść napisana dla fanów, którzy już nie mogą się doczekać kolejnych sezonów, i nie chcą po raz kolejny oglądać poprzednich. Poza tym dzięki niej można lepiej poznać historie Jima Hoffera, który nie wątpliwie odgrywa jedną z najważniejszych ról w produkcji. Miło było zajrzeć pod maskę, którą tak skrzętnie bohater trzyma by nie wydała się jego przeszłość o, której nie lubi opowiadać. Książka jest napisana bardzo lekkim językiem. Dla osoby, która nie zna fabuły serialu może się wydać nie zrozumiała ponieważ jest to "dodatek” do serii, by lepiej poznać głównych bohaterów. Cała jest owiana pewną tajemnicą i ma swój mroczny klimat. Są elementy paranormalne, czyli dokładnie to, co fani serialu lubią w nim najbardziej. Jako wierna oglądaczka Stranger Things polecam ją fanon, bo czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Do momentu premiery czwartego sezonu dzięki tej książce można znów powrócić do tego świata. Może nie była to lektura wybitna ani taka, która by coś zmieniała. Jednak nie żałuję przeczytania jej. Oceniam ją na 3/5. Ponieważ momentami mi się dłużyła i niektóre fragmenty były nieprzemyślane. Jednak dalej jestem zadania, iż fanom tego uniwersum na pewno się spodoba. Wyrzucał sobie, że się poddał, że pozwolił, by kiełkujące w umyśle nasienie rozpaczy rosło z każdym rokiem, że w końcu rozkwitło w pełni. A ta nienawiść jedynie popchnęła go głębiej w mrok...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2021 o godz 09:54 przez: Snieznooka
Nie tak dawno pokazywałam Wam książkę będącą uzupełnieniem i ponownym przeniesieniem się w świat serialu Stranger Things. Mowa tutaj o „Stranger Things. Mroczne umysły” autorstwie Gwendy Bond. Ucieszyłam się bardzo, zwłaszcza, że spotkanie z tą książką było udane, że miałam możliwość sięgnąć po kolejną książkę, która przybliżyła mnie po raz kolejny do tego specyficznego świata. Adam Christopher pokusił się o przybliżenie w swojej książce „Stranger Things. Ciemność nad miastem” historii bohatera, którego bardzo polubiłam. Był niezawodny, niezłomny i walczył o to, co słuszne nie patrząc na poniesione przez siebie koszta. Taki prawdziwy bohater, który nie posiadał żadnych specjalnych mocy poza człowieczeństwem i gwiazdą świecącą na jego torsie. O kim mowa? Głównym bohaterem książki „Stranger Things. Ciemność nad miastem” jest Szeryf Hooper. Akcja książki przenosi nas do roku 1984 dokładnie w okres Świąt Bożego Narodzenia. Hooper spędza pierwsze święta ze swoją adoptowaną córką – Jedenastką. Dziewczynka jest zainteresowana spędzeniem czasu z ojcem w zupełnie inny sposób. Jest ciekawska i chciałaby usłyszeć pewną historię, której Szeryf nie bardzo chciałby poruszać. Wszystko za sprawą pewnego pudła, które zostało opisane słowami „Nowy Jork”. Jedenastka rozpoczęła swoje własne „śledztwo”, przejęła pałeczkę od ojca i zaczęło się przesłuchanie. Czy Hooper chętnie udzielał jej wszystkich odpowiedzi? W roku 1977 Szeryf rozpoczął nowe życie w Nowym Yorku, u boku miał kochająca żonę i córeczkę o imieniu Sara, pracował, jako detektyw w policji. Już wtedy był niezłomny i pomimo tego, że agenci federalni wkroczyli do akcji nie poddał się. Miał zamiar zrobić wszystko, aby odkryć tajemnicę brutalnych morderstw. Czy mu się to udało? Czy Nastka otrzymała wszystkie odpowiedzi? „Stranger Things. Ciemność nad miastem” jest książką, która przybliża nie tylko postać Szeryfa Hoppera, ale także relację, jaką budują z adoptowaną córką. Z ciekawością równą Jedenastce zaczytywałam się w każde słowo Hoopera, badając tym samym jego przeszłość, która wpłynęła na to, jakim człowiekiem się stał. Adam Christopher stworzył niezwykle ciekawą powieść kryminalną, która obudziła we mnie ciekawość. Operuje bardzo przyjemnym, plastycznym stylem dzięki, któremu przez powieść się wprost płynie. Bardzo podoba mi się fakt, że historia z książki łączy się z serialem, postacie współgrają i ma się wrażenie, że zdobywa się więcej wiedzy. Komu poleciłabym tą książę? Przede wszystkim fanom serialu, osobom lubiącym kryminalne zagadki, tym, którzy zastanawiają się, czy warto zagłębić się w uniwersum Stranger Things.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2019 o godz 13:28 przez: Barbara Klimczak
Hopper i Nastka uczą się powoli żyć ze sobą, spędzają razem pierwsze święta Bożego Narodzenia. On uczy się wychowywać córkę, Ona zaś – jak to jest mieć prawdziwego ojca. Dziewczynka znajduje w domu policjanta pudło ze starymi aktami z lat 70.. Postanawia wymóc na Hopperze, aby opowiedział jej historię, której dotyczą znalezione dokumenty. Hopper, choć początkowo niezbyt chętny by wracać do starych dziejów, coraz bardziej angażuje się w opowieść. Nastka okazuje się bardzo bystrą i ciekawską słuchaczką. Tak też, zajadając gofry i pijąc ogromne ilości kawy, razem z Nastką poznajemy mroczną przeszłość policjanta. Opowieść jest świetnym uzupełnieniem serialu, podobnie zresztą jak poprzednia książka wydana przez Poradnię K., czyli „Stranger Things. Mroczne umysły”. Poznajemy w niej przeszłość jednego z głównych bohaterów serialu, co bardzo pomaga spojrzeć w świeży sposób na jego zachowanie i podejmowane przez niego decyzje. Dowiadujemy się o wojskowej przeszłości Hoppera w Wietnamie, o jego służbie w policji w Nowym Jorku, gdzie żył z żoną i córką i pracował jako detektyw w wydziale zabójstw. Hopper opowiada Nastce o jego specjalnej misji, która okazała się być naprawdę niebezpieczna. W śledztwie pomagała mu jego partnerka, detektyw Delgrado. Oboje nie mieli na komistariacie w Nowym Jorku łatwego życia – ona, jako kobieta-detektyw, w latach 70. traktowana była z góry, jemu, jako przyjezdnemu z prowincji również nie było łatwo się zaaklimatyzować. Oboje jednak, bardzo ambitnie i wykazując się dużym sprytem i samozaparciem, wspólnie rozwiązują sprawę karcianego zabójcy. Jak skończy się dla nich obojga ta historia? Czy wyjdą z tego bez szwanku? Czy będą w stanie dojść do sedna sprawy i ustalić, kto jest mordercą? Dla fanów serialu Stranger Things pozycja jest wręcz obowiązkowa. Po trzecim sezonie serialu i wydarzeniach z jego końcówki, książka jest jak miód na serce. Jest doskonałym uzupełnieniem informacji o bohaterach, których znamy z serialu a także o tych, którzy na ekranie zostają jedynie wspomniani. Pomaga to w utworzeniu sobie w głowie pełnego obrazu danego bohatera i lepszego zrozumienia jego zachowania. Książkę czytałam tak, jak oglądałam serial - z zapartym tchem, jednocześnie czekając na zakończenie i mając nadzieję, że lektura nigdy się nie skończy. Autor pisze przystępnym językiem, strony właściwie same się przewracają i nie można oderwać się od lektury. Z niecierpliwością czekam na więcej książek o kolejnych bohaterach serialu wydanych przez Poradnię K. ponieważ uważam je za fenomenalne i mam nadzieję, że na tych dwóch się nie skończy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
03-08-2019 o godz 16:28 przez: Paulciaaa92
"Szatan przybywa, a Nowy Jork stanie się jego tronem." Szatana w tej książce nie uświadczyłam. Ani niczego dziwnego, spodziewając się po serialu jakiegoś sci-fi. Nic takiego nie było. Niby ta pozycja jest opisana jako historia sprzed Stranger Things, miała być oddzielnym wątkiem. Wszystko fajnie, tylko bardzo dużo rzeczy nie jest wyjaśniane. Taka tam historia detektywa Hoppera... Podobało mi się to, że całość jest poprowadzona jako opowieść. Hopper opowiada Nastce o jego przeszłości. Opisuje jak próbował rozbić gang, który twierdził, że przybywa Szatan. No więc, spodziewałam się potężnego bum i faktycznie jakichś dziwnych akcji. A tu tylko zgasły światła. Jasne, może się okazać, że przy takim obrocie spraw miasto zgłupieje, ludzie zaczną panikować, ale to nie jest zagłada. To równie dobrze mogli być zwyczajnie terroryści. Poza tym, chciałam się bardzo dowiedzieć co się stało z rodziną Hoppera, skąd się wzięła Nastka, a tego pewnie dopiero bym się dowiedziała z serialu, nad którym zaczęłam się mocno zastanawiać, bo jeśli jest tak nudno jak tu, to nie wiem skąd się biorą jego świetne oceny i taka ilość fanów. Serialu nie oglądałam i jeszcze nie wiem, czy będę oglądać, choć do tej pory miałam chrapkę i miał być kolejnym po oglądanym teraz Designated Survivor (polecam!). No zobaczymy :) Wiele osób, które oglądało serial, pozytywnie ocenia tą książkę i ją poleca. Myślę, że właśnie dla fanów jak najbardziej, dla osób, które nie znają, nie oglądały, nie wiedzą o co chodzi, będzie ta pozycja zwyczajnie irytująca bo nie zamyka się w całość. A pomysł był świetny. Sami bohaterowie są wykreowani na prawdę ciekawie i chętnie poznałabym bliżej np. partnerkę Hoppera. Zwłaszcza, że mogłaby powstać bardzo fajna książka o tym, jak to kobieta stała się detektywem w wydziale zabójstw. Całość opowiedziana z jej strony? Tak, jestem na tak i na pewno bym przeczytała. Ale pod warunkiem, że byłoby to napisane z sensem i potraktowane jako jedna, oddzielna całość, a nie część czegoś innego. Ze względów wymienionych powyżej, myślę, że ta książka to nic ciekawego. Ktoś zbija pieniądze na serialu. Nic poza tym. W mojej ocenie 4/10. I tylko tak na prawdę daję plusa za styl Autora, bo czytało się szybko i przyjemnie, więc myślę, że inne jego powieści mogą być warte uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-07-2019 o godz 08:12 przez: Magdalena Zeist
Jestem ogromną miłośniczką Stranger Things. Pokochałam ten serial od pierwszego odcinka! Kilka dni temu skończyłam oglądać trzeci sezon i po obejrzeniu odcinka finałowego serce mi pękło. Na szczęście wtedy w moje ręce trafiła książka Ciemność nad miastem, której głównym bohaterem jest Hooper- jeden z moich ulubieńców tego serialu. Akcja tej powieści toczy się dwutorowo- teraźniejszość (1984) miesza się z przeszłością, a konkretniej ze wspomnieniami i przeżyciami rozgrywającymi się w roku 1977, którymi Jim dzieli się z Nastką. Nie ukrywam, że ta książka to był miód na moje złamane serce! Co prawda nie znajdziemy w niej szybkiej, pędzącej na łeb na szyję akcji czy dużego napięcia. Według mnie to raczej spokojny kryminał, bez opisów zbrodni, morderstw, bez przekleństw, jednak należy mieć na uwadze, że czytelnik ma do czynienia z historią, którą Jim przedstawia Nastce, więc jego przygody umyślnie są nieco "złagodzone". Tak by były odpowiednie do przyswojenia dla nastolatki. Jednocześnie uważam, że jest to wręcz idealna pozycja dla nastolatków- pozbawiona brutalności, ale zarazem z na tyle dynamiczną akcją, że nie będą się nudzić. O Hooperze, którego polubiłam już podczas oglądania Stranger Things nie będę się rozwodziła. Dzięki tej powieści darzę go jeszcze większą sympatią. Jednak o Delgrado- partnerce (służbowej) Jima, muszę napisać nieco więcej. Prawdziwa "kobieta z jajami", która ma mocny charakter, potrafi poświęcić się dla prowadzonej sprawy, a nawet złamać dla niej prawo, byleby tylko dotrzeć do prawdy. Niestety kobiety w tamtych czasach musiały na swoją reputację i szacunek pracować o wiele ciężej i więcej, by udowodnić, ze rzeczywiście nie odbiegają niczym od mężczyzn. Delgrado cechuje samozaparcie, siła, determinacja i odwaga, której, tak na prawdę, mógłby pozazdrościć jej niejeden mężczyzna. Z Hooperem stanowili udany duet, i z przyjemnością śledziłam prowadzoną przez nich sprawę. Zwłaszcza, że szalenie ciekawiło mnie kto jest mordercą, który na miejscu zbrodni zostawia tajemnicze, ręcznie zdobione karty i co nim kieruje. Cieszę się, że w książce został również poruszony wątek PTSD (zespołu stresu pourazowego), który bardzo często doskwiera żołnierzom wracającym z misji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-09-2019 o godz 14:24 przez: e-l-a-n
Na pierwszych stronach książki przenosimy się do jego chatki, jest Boże Narodzenie, pierwsze współne święta Nastki i Hoppa jako rodziny. Jedenastka znajduje tajemnicze pudło z napisem Nowy Jork, a w środku rzeczy dotyczące śledztwa sprzed lat - oczywiście natychmiast chce się dowiedzieć czego dotyczyło. Hopper, z początku niezbyt chętnie, ale w końcu daje namówić się na opowieść. W swoich wspomnieniach przenosi się do roku 1977, gdzie jako detektyw z wydziału zabójstw, wraz ze swoją wspólniczką Delgado, próbuje rozwikłać sprawę tajemniczych, rytualnych morderstw. Pewnego dnia na komisariacie zjawiają się smutni panowie w garniturach i oznajmiają, że przejmują to śledztwo. Hopper nie chce tak łatwo odpuścić i na właśną rękę, w porozumieniu ze swoją partnerką postanawiają rozwikłać tą sprawę. Wydarzenia nabierają zawrotnego tempa, aż w końcu w NYC zapada ciemność i wszechogarniający, niszczycielski chaos. Ciemność nad miastem zdecydowanie różni się klimatem od serialu czy poprzedniej książki Mroczne Umysły. Jak dla mnie to świetny kryminał, oddający klimat tamtych lat. Odkrywamy przedmieścia Nowego Jorku, niebezpieczny Bronks oraz panujące tam gangi. Poznajemy bliżej ówczesne życie Hoppa, jego pracę w wydziale zabójstw na Brooklynie. W książce ciekawie przybliżone są echa wojny w Wietnamie, przede wszystkim tego, co dzieje się z weteranami po skończonej służbie, jak wpłynęła na nich i ile ówcześnie powstawało grup wsparcia dla tych ludzi. W małej chatce Hoppera Nastka po raz pierwszy czuje się jak u siebie w domu. Ta opowieść jest dla niej ważna, bo zbliża się do swojego adopcyjnego ojca - to wzmacnia więź między nimi. Historia detektywa wciąga nie tylko ją, ale i czytelnika. Książka jest świetnie napisana, mimo swej sporej objętości pochłonęłam ją bardzo szybko. Naprawdę warto przeczytać - dla fanów serialu bedzie idealnym uzupełnieniem. Tym, którzy serialu jeszcze nie oglądali również polecam, gdyż jest to całkiem odrębna historia, opowiedziana od początku do końca, naprawdę wciąga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-09-2019 o godz 02:02 przez: All my tiny world
„Ciemność nad miastem” to drugi tom książek z serii sygnowanej znanym serialem „Stranger Things” platformy Netflix. Od razu zaznaczę, że dzieła te można czytać oddzielnie, co więcej ja czytałam je bez znajomości serialu. W tej części podobnie jak w pierwszej, brak jest jeszcze sci-fi – chociaż ja szczerze już się go spodziewałam. Można więc powiedzieć, że dalej jest to takie wprowadzenie do serialowego uniwersum, w którym dostajemy opis przeszłości Hoppera, a dokładniej największej sprawy w jego policyjnej karierze. Mamy też oczywiście kilka scenek z Nastką, które niestety tylko spowalniają akcję, gubią jej tempo oraz sprawiają, że domyślamy się zakończenia, a już na pewno nie musimy martwić o życie głównych bohaterów. Swoją drogą ich kreacja niestety nie jest najlepsza. Dostajemy raczej zarys ich postaci niż całe osobowości. Całość jest raczej monotonna i powolna, mimo że dzieje się tu raczej sporo – mamy morderstwa, policyjne śledztwo, nowe tropy, gangi, zagadki... ale zabrakło w tym wszystkim dynamizmu, dreszczyku i niepewności. Wszystko przedstawione zostało bardzo ostrożnie – dokładnie jak historia, którą ojciec opowiada swojej nastoletniej córce – i właśnie przez to, w mojej opinii książka sporo traci. Po prostu jest to kolejny kryminał i to niezbyt udany. Nie ma żadnego bum ani wow, a główna „tajemnica” budzi po prostu mój sprzeciw. Spodziewałam się naprawdę czegoś "groźnego" i niesamowitego. Podsumowując książka jest bardzo przeciętna, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Nie odpowiada na wszystkie powstałe podczas czytania pytania. Nie jestem pewna czy nawet dla fanów będzie jakimś wielkim odkryciem. Mam wręcz wrażenie, że nic szczególnego z niej nie wyciągną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-08-2019 o godz 23:08 przez: Jenny
Serial Stranger Things jeszcze przede mną, więc kompletnie nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej książce. Sięgnęłam po nią ciekawa świata, który pokochały miliony. Niestety, bez porównania z hitem Netflixa nie jestem w stanie powiedzieć, ile z tego świata faktycznie doświadczyłam. Ale do brzegu! Powieść zaczyna się niewinnie – mamy koniec grudnia w Hawkins w stanie Indiana. Szeryf Jim Hopper i jego świeżo adoptowana córka Nastka spędzają ten dzień we dwójkę. Z braku innych rozrywek dziewczynka zaczyna przepytywać swojego nowego tatę o jego przeszłość. A ten postanawia jej opowiedzieć o czasach, które wspomina z bólem. Nowy Jork, rok 1977, Hopper jako detektyw nowojorskiego wydziału zabójstw dostaje sprawę dotyczącą dziwnych morderstw. W jej rozwiązaniu ma mu pomóc jego nowa partnerka – Rosario Delgado. Szczegółów tej sprawy opowiadać nie będę, bo mało kto jest odporny na spoilery. Polecam sięgnąć po książkę, by je poznać. Jima Hoppera polubiłam od pierwszych stron, detektyw Delgado skradła moje serce jak tylko zjawiła się na posterunku, pozostałe postaci (nawet te mniej przeze mnie lubiane) były wyraziste i zazwyczaj miały w sobie to coś. Przyjemnie się czytało o tych wszystkich ludziach. Do tego klimat ulegającego rozkładowi Nowego Jorku lat siedemdziesiątych i zabójca, który nadepnął na odcisk nie tylko swoim ofiarom. Ani trochę mnie ta powieść nie rozczarowała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-09-2019 o godz 17:14 przez: Anonim
"Bo strach stanowi klucz. Jeśli ludzie się boją, możesz nad nimi panować." Dzięki książkom Stranger Things "Mroczne umysły" i "Ciemność nad miastem" zdecydowałam się na obejrzenie serialu i przepadałam! Bałam się, że nie połapię się za bardzo w fabule, jednak książka a serial nie są ze sobą aż tak bardzo powiązane, opowiadają zupełnie inne historie, które w serialu nie są przedstawione. "Stranger Things. Ciemność nad miastem" poznajemy historię Hoppera, który opowiada Nastce o swoich przeżyciach z Nowego Jorku w roku 1977. Wraz ze swoją partnerką Delgado próbuje rozwiązać tajemniczą zagadkę rytualnych morderstw. Jednak nie jest im dana ta sprawa, federalni pewnego dnia informują policję, że przejmują sprawę. Hopper tak łatwo się nie poddaje i próbuje wraz ze swoja partnerką z pracy rozwiązać zagadkę. Książka jest w zupełnie innych klimatach niż serial. Ta część na pewno spodoba się osobom, które uwielbiają kryminały. Bardzo mi się podobało jak autor przedstawia nam ze szzegółami Nowy Jork w tamtych latach. Mamy okazję poznać jakże niebezpieczny Bronks, uliczne gangi jak i samą pracę Hoppera. Cieszę się, że ta część poświęcona została Hopperowi, gdyż bardzo go polubiłam i byłam ciekawa jego losów. Pierwsza część zdecydowanie bardziej trafiła w mój gust, jednak "Ciemność nad miastem" również bardzo mi się podobała!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego