Stinger. Żądło namiętności (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Los czasem płata figle...

Kto powiedział, że konferencje branżowe muszą być nudne? Nawet jeśli tak bywa, to na pewno nie w Las Vegas, mieście, w którym wszystko może się zdarzyć. To właśnie tam pewna poważna młoda osoba, Grace Hamilton, uczestnicząca w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, poznaje Carsona Stingera, aktora z branży erotycznej, z którym spędza kilka upojnych chwil. Ale cóż może na dłużej połączyć dwoje tak odmiennych ludzi, mających całkowicie inne poglądy na świat i życie?

Grace to dziewczyna, która uparcie dąży do realizacji swoich celów, a Carson żyje z dnia na dzień i na niczym szczególnie mu nie zależy. Oboje doskonale wiedzą, że ich drogi skrzyżowały się tylko na chwilę... A jednak nie potrafią o sobie zapomnieć.

Kiedy szczęśliwym zrządzeniem losu wpadają na siebie ponownie, nie mogą odrzucić tej szansy. Zwłaszcza że w międzyczasie oboje nieco dojrzeli, a Stinger porzucił branżę porno na rzecz służby w armii USA. Romans pięknej pani prokurator i przystojnego komandosa nie przypomina sielanki, ale czy życie bez emocji jest ciekawe?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Stinger. Żądło namiętności
Autor: Sheridan Mia
Tłumaczenie: Czub Marta
Wydawnictwo: Septem
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 408
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-03-18
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 30 x 208 x 142
Indeks: 18895056
 
średnia 4,7
5
59
4
18
3
4
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
55 recenzji
4/5
24-05-2016 o godz 15:35 Gaba dodał recenzję:
Grace przyjechała do Las Vegas na konferencję branżową dla studentów prawa. Już w pierwszym dniu poznaje przystojnego i czarującego Carsona Stingera, heteroseksualnego aktora z branży erotycznej. Grace jest kobietą mocno stąpającą po ziemi, która nie daje się porwać spontanicznym akcjom, dlatego przeżywa ogromny szok, gdy przekonuje się, że Carson… tak cudownie całuje. I równie trudno jej z tego zrezygnować. Oboje spędzają ze sobą upojny weekend. Ta dwójka całkowicie różni się od siebie, Carson nie snuje planów na przyszłość, żyje chwilą, a Grace ma wszystko poukładane i zaplanowane. Jednak coś ich ciągnie do siebie i po rozstaniu nie mogą przestać o sobie myśleć.

Spotykają się po kilku latach. I wówczas ich sytuacja życiowa wygląda całkowicie inaczej – Stinger służy w armii USA, a Grace jest poważną panią prokurator. Tym razem nie mogą zrezygnować z szansy bycia razem, chociaż na pewno nie będzie im łatwo.

Pamiętacie cytat z Forresta Gumpa „Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, na co trafisz”? Ta książka od razu skojarzyła mi się z tą popularną frazą. Autorka ukazuje dwóję ludzi całkowicie różnych, pochodzących z odrębnych światów i równocześnie przekazuje nam pewną myśl, że mimo usilnych starań nie jesteśmy w stanie zaplanować swojego życia.

Jestem fanką tej pary. W końcu mogę poczytać o oryginalnych bohaterach, o czymś, co mnie trochę zszokuje i wprawi w zaskoczenie. Podoba mi się, że Grace i Carson uzupełniali się nawzajem, ona pokazała mu, że może więcej osiągnąć niż łatwe pieniądze z filmów porno, a on przekonał ją, że musi słuchać głosu serca i od czasu do czasu zaryzykować. Nie byli przesłodzeni, powiedziałabym nawet, że podchodzili do życia i wzajemnych stosunków całkiem racjonalnie. Rozstali się, poukładali swoje sprawy i ponownie spróbowali, tym razem na poważnie. Podoba mi się, że autorka wykreowała dojrzałe postaci, ale też dające ponieść się chwili. Sheridan ufundowała nam szczęśliwe zakończenie, ale nie wyobrażam sobie, że „Stinger” mógłby skończyć się w jakiś inny sposób.

Przyznam, że na początku sądziłam, że będzie to kolejna relacja oparta na „on pokaże jej kilka trików w łóżku i przez całą książkę nie będą opuszczać pokoju hotelowego”. Jak duże było moje zaskoczenie! Powinnam dostać po głowie, że tak powierzchownie oceniłam tę powieść. „Stinger” wyróżnia się ciekawą fabułą, autorka przedstawiła zarówno losy Grace, jak i Carsona, przez co ani trochę nie nudziłam się podczas czytania. I co ważne, Sheridan zajęła się kontrowersyjnym zagadnieniem, jakim jest branża porno. Jak oceniać ludzi, którzy pracują lub też pracowali przy kręceniu filmów pornograficznych? W jaki sposób osoba, która w przeszłości występowała w tego rodzaju produkcjach radzi sobie z plotkami czy opinią ludzi na swój temat? Jak przygotować dziecko, na to, że tatuś był heteroseksualnym aktorem? Pisarka skłania nas do myślenia, jak i do zastanowienia się nad losem tych, którzy tworzą tę branżę i potem muszą sobie z tym poradzić. Podoba mi się, że Sheridan poprzez historię Stingera udowadnia, że ci ludzie mogą pozytywnie wpłynąć na swoje życie.

Sheridan w swojej książce postawiła na ważne i kontrowersyjne tematy. Kolejnym wątkiem, który pojawia się na końcu powieści, jest handel żywym towarem. Wielkie ukłony dla pisarki, że poprzez swoje książki chce pomóc kobietom, jak i uświadomić innym ludzi, że to problem wciąż obecny na świecie. Motyw skrzywdzonych kobiet wywołuje poruszenie i nadaje tej powieści głębszego sensu – jak już wspomniałam, nie jest to pusty romans, ale książka, która ma wiele do przekazania.

Dużą zaletą „Stingera” oprócz samej fabuły jest styl, jakim jest napisany. Może to też dzięki samemu tłumaczeniu, ale Sheridan pisze lekko i tak, że trudno nadążyć z przewracaniem kartek. Narrację mamy pierwszoosobową, z tym że historia ukazana jest z dwóch perspektyw: Grace i Carsona. Książka podzielona jest na cztery części, co związane jest z pewnym znakiem zodiaku (duży plus za wplecenie tego motywu). Powieść jak już wiecie, toczy się w odstępach czasu – wzmacnia to napięcie i sprawia, że czekamy na nowy rozdział i zarys tego, co nowego wydarzyło się u Grace czy Carsona. Pozostając przy technicznych kwestiach, raz mignął mi niepotrzebny przecinek, który zaplątał się przed akapitem, ale to pewnie kwestia druku lub niedopatrzenia podczas korekty.

Co mi przeszkadzało? Czasem jestem nieco przyziemna i miejscami historia wydawała mi się za bardzo oderwana od rzeczywistości. Po prostu zbyt wiele rzeczy wydarzyło się w jednej książce. Od samego początku wiedzieliśmy też, że Grace i Carson na końcu będę razem. Przyznam się, że ostatnio wolę książki, gdzie do samego finału nie jestem w stanie stwierdzić, kto z kim stworzy parę.

Podsumowując, to książka dla kobiet lubiących romanse z mądrą i inspirującą fabułą, dających trochę więcej niż mocne wrażenia ze scen plus osiemnaście.

http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2016/05/24/stinger-zadlo-namietnosci-mia-sheridan-daj-sie-uwiesc/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-05-2016 o godz 10:57 G.P. Vega dodał recenzję:
„Stringer” autorstwa Mii Sheridan, to trzecia książka tej autorki, którą miałam okazję przeczytać. Po fenomenalnym „Archer's Voice” i zaskakująco dobrym debiucie „Leo”, moje oczekiwania były wysokie, co zazwyczaj źle się kończy. Ale czy tym razem też tak było?

„W życiu spotykamy ludzi, którzy nas ratują, zarówno na duże, jak i na małe sposoby. Czasem ratunek oznacza, że ktoś cię uwolni z ciemnego pokoju bez okien albo wyciągnie z płonącego budynku. Ale znacznie częściej oznacza ratunek od samego siebie, a także to, że warto otworzyć się na miłość, bo miłość wcale nie jest bajką.”
Ileż to już historii miłosnych rozpoczęło się w windach? Ilu bohaterów, którzy są całkowicie od siebie różni, skończyło ze sobą w łóżku czy poczuło do siebie coś więcej niż czyste pożądanie? Setki? Tysiące? Ciężko powiedzieć, niemniej motyw jest dość popularny.

Grace studiuje prawo. Jest poukładana, dokładnie wie czego chce. Ma plan na najbliższe naście lat i skrzętnie go realizuje. Przyjeżdża do Las Vegas na konferencje prawniczą, melduje się w hotelu i wpada na uroczego przystojniaka, który również przyjechał na konferencje. Czy może być coś bardziej banalnego? Pewnie tak, lecz banał nie jest akuratnie cechą autorki. Carson owszem przyjechał na konferencje tyle, że nie prawniczą. Jest aktorem, a jego agent zmusił go, by przyjechał spotkać się ze swoimi fanami, podpisać się na... no właśnie. Na czym może złożyć swój autograf świeżo upieczona gwiazda filmów porno? Kiedy Grace domyśla się kim jest Carson, jej uśmiech blednie. Jest jasne, że nie chce mieć z tym facetem nic do czynienia. Tylko, że los znowu z niej kpi. Awaria windy, którą dzieli z Carsonem wszystko zmienia. Choć pomysł po raz kolejny wydaje się oklepany, i w gruncie rzeczy może i tak jest, to znowu pani Sheridan uczyniła z tego coś zupełnie nadzwyczajnego.

Te godziny spędzone z windzie owocują weekendem, którego żadne z nich się nie spodziewa. Ich umowa jest prosta. Carson nauczy Grace kilku przydatnych łóżkowych sztuczek, a w poniedziałek rano pożegnają się i co najwyżej od czasu do czasu wspomną chwile spędzone w swoim towarzystwie.

„Stringer” to książka, którą mogłabym podzielić na trzy części i każda z nich dostałaby inną ocenę.

Część pierwsza, czyli weekend w Las Vegas; oceniłabym na 6. Był zabawny, seksowny, autorka naprawdę potrafi stworzyć gorący klimat, dosadne sceny, które nie są przerysowane czy sztuczne. Uwielbiam erotyzm jaki wplata w swoje historie. Niemniej ta część kręciła się głównie wokół seksu, co nie było złe, ale nazbyt schematyczne, bym mogła inaczej to docenić. Ale weekend się skończył, a pani Sheridan zrobiła to, co wychodzi jej najlepiej. Zupełnie mnie zaskoczyła.

Część druga, to dokładnie to, co uwielbiam w książkach Mii Sheridan najbardziej. Nie ma cudownej bajki, wielkiego uczucia, które od tak, po prostu, wszystko zmienia. Weekend się kończy, a nasi bohaterowie się rozstają. Wracają do swojego życia. Coś się zmieniło, i to nawet bardzo, niemniej to nie ma większego związku z miłością, pożądaniem czy czymkolwiek podobnym. Zarówno Grace jak i Carson coś w swoim życiu zmieniają i te zmiany niosą ze sobą ból, pot, a także wiele strat. Szczególnie w przypadku Carsona. Tę część oceniłabym na 7, choć nasi bohaterowie ani razu podczas długiego, długiego czasu nawet się nie widzą.

I część trzecia, gdzie zostałam zaskoczona po raz kolejny, gdy romantyczna akcja zyskała odrobiny dreszczyku i niebezpieczeństwa. Nie ma tu zaledwie dwójki osób, których nawet po latach coś do siebie przyciąga. Przez większość czasu nie miałam pojęcia co autorka knuje, a jeśli chodzi o wątki kryminalne, to dokładnie to, co uwielbiam. Nie ma frajdy, gdy wszystkiego z miejsca mogę się domyślić. Pani Sheridan zwodziła mnie doskonale. Żałuję, że na ten jeden wątek zostało tak mało miejsca. Chętnie przeczytałabym pełny kryminał jej autorstwa. Z łatwością mogłaby wpleść w jakąś historię wątek romantyczny i wszyscy byliby zadowoleni... Ta część spokojnie zasłużyła sobie na 8 gwiazdek.
„To nie to samo, co siedzieć w objęciach Grace, która uczestniczyła w moim bólu i traktowała go jak własny. Nie chciałem, żeby cierpiała, ale możliwość podzielenia się z innym człowiekiem swoimi bliznami przynosiła ulgę, której potrzebowałem, choć nie zdawałem sobie z tego sprawy, póki jej nie poczułem.”
Więc jak będzie z oceną całości?

Podsumujmy; „Stringer” to powieść wykraczająca odrobinę poza gatunek NA. To romans z wątkiem zarówno obyczajowym, jak i kryminalnym. Mamy trochę traum, kilka tragedii, wiele, wiele emocji. Sporo tu również przemian, które zachodzą jak zawsze w przypadku Mii Sheridan, w powolny sposób. Jasne, całość nie uniknęła odrobiny naiwności, ckliwości czy przerysowań. Czegoś podobnego raczej nie da się uniknąć w tego typu historiach, niemniej nadal podtrzymuje zdanie, że jeśli chodzi o romantyczne historie, przemiany bohaterów i prostą logikę, Mia Sheridan jest mistrzynią w swojej lidze.

Gorąco, gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-07-2016 o godz 15:59 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:

Dwudziestotrzyletnia Grace Hamilton przyleciała do Vegas na Zjazd Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Prawa. Po zameldowaniu się w hotelu, przypadkowo wpada na nieziemsko przystojnego Carsona Stingera, który jak się okazuje również przyjechał na zjazd... ale branży erotycznej, gdyż ten przystojniak to aktor filmów porno. Po tym spotkaniu oboje czują do siebie niechęć – Carson uważa, że Grace to sztywniara zadzierająca nosa, a Grece twierdzi, że to zadufany dupek, robiący obrzydliwe aluzje seksualne. Jednak życie lubi być przewrotne i znów stawia ich na swojej drodze. Tym razem w windzie, która ulega awarii. Podczas czasu, który spędzają razem, zmieniają zdanie na swój temat, a Carson składa dziewczynie nietypową propozycję, by to z nim spędziła ten weekend.
Pełne namiętności oraz pożądania chwile muszą się jednak kiedyś skończyć, a żadne z nich nie przewidziało, że rozstanie może być tak trudne i bolesne. Te dwa światy nie mogły istnieć razem.

„- Zawsze będę o tobie myśleć podczas wsiadania do windy i oglądania wschodu słońca – powiedziała cicho, a głos złamał jej się na ostatnim słowie.
Popatrzyłem na nią i uśmiechnąłem się do niej niewyraźnie. Serce waliło mi głucho w piersi. Nigdy nie dowiem się, czy mogło być między nami coś więcej, i było to cholernie niesprawiedliwe. Pomyślałem o wszystkich rzeczach, które będą mi o niej przypominać – było ich zbyt wiele, żeby je wymieniać.
- A ja będę zawsze o tobie myślał podczas oglądania Titanica... albo kiedy zobaczę gdzieś jaskry – powiedziałem.”

W tamtej chwili nie wiedzieli jeszcze, że to przypadkowe spotkanie uratowało ich oboje przed życiowymi błędami i pozwoliło zacząć wszystko od nowa.

Kiedy niespodziewanie spotykają się po kilku latach, są już innymi ludźmi, każdy z własnym życiem. Ale przecież nigdy nie można się poddawać i należy walczyć do końca...
Czy to możliwe, że lata temu prócz pożądania połączyła ich także miłość?


Cóż ja mogę napisać o tej książce??? Może tylko to, że kolejny raz zakochałam się w przepięknej historii, a bohaterowie skradli moje serce. Mia Sheridan nie zawiodła mnie, a przyznam się szczerze, że miałam pewne obawy, jednak okazało się, że niepotrzebnie. To naprawdę przepiękna opowieść o sile miłości, której nie mogą osłabić nawet lata. Bardzo spodobało mi się to, że autorka pokusiła się o bohatera, który pracuje w branży porno. To całkiem coś nowego, ciekawego, a nawet intrygującego. Ja osobiście nie spotkałam takiej postaci w żadnej z czytanych przeze mnie książek, więc dla mnie pomysł genialny.

„Stinger. Żądło namiętności” to naprawdę świetny erotyk połączony z wątkiem kryminalnym, a że uwielbiam erotyki i kocham kryminały, więc to dla mnie duet idealny. Oczywiście na pierwszym planie pojawia się nieziemskie, pełne namiętności przyciąganie dwójki naszych bohaterów, a sceny seksu wywołują rumieńce na twarzy, jednak autorka umiejętnie wplątała wątek kryminalny w swoją powieść. Dzięki temu książka prócz gorącego pożądania, zasnuta jest aurą tajemniczości. A to dodaje całości niesamowitego smaczku.

Oczywiście powieść ta to nie tylko sam seks, który naprawdę jest rewelacyjnie opisany. Autorka zawarła w swojej powieści wiele trudnych tematów. Pojawia się handel ludźmi, najczęściej kobietami, które są gwałcone, zastraszane oraz bite. Możemy również zobaczyć jak na nasze dorosłe życie ma wpływ dzieciństwo, które nie zawsze jest pełne miłości oraz ciepła. Więc to nie tylko lektura lekka, miła oraz przyjemna. To także coś głębszego nad czym warto się zastanowić.

Muszę także wspomnieć o bohaterach, którzy zostali bardzo dobrze wykreowani przez autorkę.
Grace to poukładana, zawsze wszystko planująca studentka prawa. Po odejściu matki, zastąpiła ją swoim młodszym siostrom. Dla ojca zawsze chciała być ideałem i w każdym aspekcie życia próbowała go zadowolić. Za to Carson to mężczyzna z trudnym dzieciństwem, mówiący o sobie, że grę w filmach porno przejął w genach po swojej matce. Wychowywała go babcia, której zawdzięcza wszytko to co najlepsze przydarzyło mu się w życiu.

Tak różni, a jednocześnie tak podobni do siebie. Ich spotkanie było najlepszą rzeczą, jaka mogła ich spotkać.

„W życiu spotykamy ludzi, którzy nas ratują, zarówno na duże, jak i na małe sposoby. Czasem ratunek oznacza, że ktoś cię uwolni z ciemnego pokoju bez okien albo wyciągnie z płonącego budynku. Ale znacznie częściej oznacza ratunek od samego siebie, a także to, że warto otworzyć się na miłość, bo miłość wcale nie jest bajką.”

Tę historie musicie po prostu przeczytać. Ta powieść to sinusoida emocji, które wlewają się w nasze ciało oraz duszę. To przepiękna historia o miłości, pożądaniu, namiętności, wypełniona po brzegi pikantnymi scenami seksu. Będzie smutno, wzruszająco, nieraz łza zakręci się w Waszym oku, ale będzie także wesoło, za sprawą niesamowicie zabawnych dialogów między bohaterami.

Tej powieści nie możecie przegapić!

Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2016 o godz 23:14 Joanna Peczeniuk dodał recenzję:
Nawet nie wiecie jak bardzo wyczekiwałam przesyłki z Wydawnictwa Helion. Kiedy wreszcie do moich drzwi zapukał listonosz z niewielką paczuszką, miałam chęć go ucałować i wyściskać. Oczywiście nie zrobiłam tego, bo biedak by sobie pomyślał, że jestem jakąś wariatką i w przyszłości mógłby omijać mój dom szerokim łukiem. A co było w tej paczuszce? Oczywiście, „Stinger. Żądło namiętności” autorstwa Mii Sheridan – powieść, którą dawno temu czytałam w oryginale, ale z ogromną przyjemnością przeczytałam ją jeszcze raz w naszym rodzimym języku. Musiałam, po prostu musiałam, przeczytać ją jeszcze raz, aby przypomnieć sobie bohaterów i fabułę, aby móc ją dla Was zrecenzować. Uwielbiam tę autorkę. Stąd moja wielka ekscytacja.

O fabule słów kilka.

Główna bohaterka, Grace Hamilton, przybywa do Las Vegas na konferencję studentów prawa. Przewrotny los sprawia, że poznaje tam mężczyznę, który przyprawia ją szybsze bicie serca. To Carson Stinger, gwiazda filmów porno, biorący udział w targach branży erotycznej. Młoda prawniczka i gwiazda porno? Ciekawa kombinacja charakterów. Zwłaszcza, że Grace ma zaplanowane całe życie. Chce być prawniczką, współżyć tylko z trzema facetami, a ostatni z nich ma zostać jej mężem. Carson Stinger burzy wszystkie jej postanowienia. Kilka godzin, które wspólnie spędzają zamknięci w zepsutej windzie, odmieni całe jej życie. Przede wszystkim zrobi coś niespodziewanego. Mianowicie spędzi kilka nocy z Carsonem. Nie spodziewa się jednak, że gwiazda porno skradnie jej serce i sprawi, że jej dotychczas poukładane życie nie jest już takie pociągające.
W czasie krótkiego i płomiennego romansu, okazuje się, że Carson ma wrażliwe serce, które skrywa pod maską. Najpierw pomaga jej pokonać atak paniki w zamkniętej windzie – próbuje odwrócić jej uwagę śpiewem, a później okazuje się niezwykle wrażliwym mężczyzną, wyczulonym na potrzeby partnerki.
Sielanka jednak nie trwa długo i oboje wracają do swoich domów. Oboje nie potrafią zapomnieć o wspólnie spędzonych chwilach w Las Vegas. Oboje zmieniają... no właśnie... co? O tym przekonajcie się sami.

Bohaterowie.

Mia Sheridan, po raz kolejny, stworzyła wspaniałych bohaterów. Niesztampowych choćby dlatego, że połączenie prawniczki i gwiazdy porno już samo w sobie jest bardzo nietypowe i oryginalne. Autorka pokazała, że przeciwieństwa potrafią się przyciągać – dwa różne światy, dwie zupełnie różne osobowości, pozornie nie mające ze sobą nic wspólnego, nieświadomie dążą do tego, aby się w przyszłości połączyć. A czy im się to uda? Nie zwlekajcie za długo z lekturą, aby się tego dowiedzieć.
Mia Sheridan bardzo dobrze zbudowała portrety psychologiczne głównych bohaterów. Czytelnik poznaje ich myśli i uczucia z tzw. pierwszej ręki, gdyż autorka każdy rozdział podzieliła w taki sposób, żeby oddać im głos. Wprowadziła narrację pierwszoosobową, co pozwala poznać motywy zachowań Grace oraz Stingera.

Zwykły romans czy powieść z przesłaniem?

Okładka i podtytuł (którego, prawdę mówiąc, nie ma w oryginalnym wydaniu) sugerują raczej, że dostajemy do ręki lekki romans na jeden wieczór. Nic bardziej mylnego! Romans jest, owszem. Nawet bardzo namiętny, jeśli mam być szczera. Jednak w tej powieści to nie romans jest najważniejszy. Wytrawny czytelnik potrafi się doszukać drugiego dna. Otóż, autorka chce nam przekazać, że każdy może się zmienić, że w każdym tkwi potencjał na zostanie bohaterem! Stinger, gwiazda porno i bawidamek, dowiódł, że to jest możliwe!

Plusy i minusy.

Uwielbiam Mię Sheridan, bez dwóch zdań! Cenię ją za to, że potrafi stworzyć historie doskonałe (Archer, Kyland, Calder). Cenię ją za to, że potrafi tak dobierać słowa, aby zwykły, przygodny romans zmienić w coś wyjątkowego. Cenię ją za dobór słów oraz „smaczne” opisy scen erotycznych (smaczne w sensie nie wulgarne).
W przypadku „Stingera” największym plusem jest pomysł na fabułę i na przesłanie, że każdy może stać się kimś wyjątkowym i wartościowym. Poza tym, muszę przyznać, że spodobał mi się podział, jakiego dokonała autorka. Uważny czytelnik na pewno to wyłapie. Część pierwsza – romans, druga – dojrzewanie i dokonanie zmian w życiu, oczekiwanie, i część trzecia, w której autorka raczy nas wątkiem kryminalnym i z byłej gwiazdy porno tworzy prawdziwego bohatera.
Minusy? Nie ma ich chyba wiele. Głównie jest to trochę zbyt mało rozwinięty wątek kryminalny. Trochę za szybko tu pędziła akcja. Gdyby autorka ją zwolniła, dodając coś więcej, powieść byłaby idealna! A co najważniejsze? „Stinger” nie jest tak poruszający jak „Bez słów”! „Stinger” to świetna powieść, ale nie wydusi z Was tylu łez co Archer. Jednak nie zniechęcajcie, gdyż kolejne książki Mii Sheridan z pewnością Was poruszą, złamią Wam serca i pokażą Wam inny świat!

Polecam! Polecam i jeszcze raz polecam!

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję Grupie Wydawniczej Helion S.A.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-05-2016 o godz 17:11 Joanna C. dodał recenzję:
Może będziecie zdziwieni, ale wbrew tytułowi, "Stinger. Żądło namiętności" nie jest erotykiem. Nazwałabym tę książkę romansem, z pewnymi elementami New Adult oraz dodatkami w postaci... co prawda to prawda - wielu scen erotycznych, które jednak nie wypełniają pierwszego planu powieści. Fabuła opiera się na intensywnej więzi, która pewnego dnia połączyła Carsona i Grace, a która nie dała im o sobie zapomnieć przez wiele lat od ich rozstania, po to by wrócić ze zdwojoną mocą, przy ponownym spotkaniu.

Mia Sheridan zdążyła mnie przyzwyczaić, że w swoich książkach łączy historie romantyczne, z walkami wewnętrznymi, które przeżywają bohaterowie i kryminalnymi dodatkami, które w zamierzeniu, mają dodawać książce na znaczeniu. Po to by pokazać, że romans może coś ze sobą nieść. Niestety, w przypadku pióra tej pani, powiedziałabym, że pomieszanie kryminalnego aspektu z przesłodzoną historią romantyczną, skończyło się na tym, iż całość wypadła sztucznie, naciąganie, a jeśli połączyć to z nieudolną narracją z perspektywy faceta, to mamy filary tworzące "Stingera".

Problem w piórze Mii Sheridan jest taki, że stara się tworzyć historie o "prawdziwej miłości i o ludziach, którzy są sobie przeznaczeni". Tyle, że nie wiem czy autorce ktoś powiedział, że prawdziwa miłość nie opiera się na gruchnięciu relacji opartej na seksie i naciąganej śpiewce o przeznaczeniu i losie. Cała więź Carsona i Grace wydawała mi się w najlepszym wypadku przesłodzona i sztuczna. Nie kupowałam tych wszystkich wewnętrznych walk i chaosu, które w nich zachodziły, bo po prostu nic mi się w tej historii nie trzymało kupy.

Na dodatek w tej powieści wszystko i wszyscy byli skrajni. Jeśli ktoś jest zły, to jest zły do szpiku kości, a cała reszta ludzi jest dobra. Jeśli ktoś jest zły, to wiadomo, że skończy źle, a jeśli ktoś jest dobry, to oczywiście wszystko będzie mu perfekcyjnie wychodzić, bo hej - bohaterowie tak mają. Nie wiem na jakim świecie Mia Sheridan żyje, ale w prawdziwym życiu, człowiek nie składa się z samych dobrych lub złych cech. I myślę, że w gruncie rzeczy, ten aspekt nierealności w książce, przesądził o tym, że nie byłam w stanie do końca cieszyć się lekturą. Choć nie mogę powiedzieć też, że była do końca zła. Bo nie była.

Pióro Sheridan jest naprawdę przyjemne, bohaterów drugoplanowych nie da się nie lubić, a całą historię można czytać bez wytchnienia, bo przyciąga człowieka jak magnes. I co prawda to prawda, wszystkie tak zwane "żarty" wydawały mi się kiczowate, co nie znaczy, że ani razu przy lekturze się nie uśmiechnęłam. Bo uśmiechnęłam się. Spodobały mi się czyste odruchy troski i lojalności. Spodobało mi się przedstawienie osób, które odpowiednio zmobilizowane, potrafią się zmierzyć ze swoimi lękami i rozpocząć walkę o własne marzenia i o realne cele. Podobało mi się ukazanie walki z przeciwnościami losu i podejmowanie wyzwań, jakie stawia przed ludźmi życie. Spodobała mi się sama idea połączenia skrajnie różnych jednostek i nakierowania ich losów w taki sposób by ścieżki ich egzystencji się ze sobą przeplatały. Przede wszystkim jednak, myślę, że warto zwrócić uwagę na koncepcję pomysłu, by spróbować nadać romansowi poważniejszemu wydźwięku.

To prawda, że w moim mniemaniu, Mii Sheridan to wszystko wyszło średnio w "Stingerze", ale doceniam próby, doceniam oryginalny pomysł i wplecenie w opowieść poważniejszych wątków, a także przedstawienie kariery wojskowego, którą myślę, że jeszcze mocniej mogliśmy po lekturze "Żądła namiętności" docenić.

Jakkolwiek nie krytykowałabym pewnych aspektów tej książki, nie żałuję, że pozwoliłam Mii Sheridan skraść mi kilka godzin, bo przeżycie ich w towarzystwie ciepłych uczuć, intensywnych emocji, wylewających się z kartek, było niezwykle przyjemnym doświadczeniem. Co prawda historia nie uderzyła we mnie tak jak miałam nadzieję, że to zrobi, ale jestem pewna, że wiele osób odbierze ją znacznie lepiej ode mnie. Jeśli więc czujecie, że Carson Stinger i Grace mogą was porwać, mogą sprawić, że zapomnicie o całym świecie na rzecz tego co oni oferują, nie bójcie się dać im na to szansy.

http://sherry-stories.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-07-2016 o godz 09:28 addictedtobooks dodał recenzję:
Grace nigdy nie miała szczęśliwego dzieciństwa i już od najmłodszych lat żyła w cieniu tragedii, która już na zawsze odmieniła całą jej rodzinę. Strata jaką doznała nieodwracalnie wywróciła jej życie do góry nogami oraz zmusiła do wzięcia na swoje barki ogromnego ciężaru i odpowiedzialności. Od tamtego czasu dziewczyna zawsze musi mieć wszystko pod kontrolą i zaplanowane co do najmniejszego szczegółu. Grace za wszelką cenę pragnie spełnić oczekiwania swoich bliskich oraz zyskać aprobatę jej ojca. Jako studentka prawa jej życie obraca się jedynie wokół nauki, która wypełnia cały jej wolny czas. Wszystko się jednak zmienia, gdy pewnego dnia przyjeżdża na konferencję do Las Vegas, która zmusi dziewczynę do zmierzenia się z własnymi demonami.

” – Miłość nie zawsze ma sens. I na tym polega jej piękno, jej tajemnica.”

Carson Stinger nadal nie potrafi zostawić za sobą trudnej przeszłości, która nieodwracalnie odmieniła jego życie. Jego mama nigdy nie była dla niego wzorem i nie potrafiła okazać mu żadnych ciepłych uczuć. Carson już jako mały chłopiec poznał wszystkie ciemne strony życia, a doświadczenia z dzieciństwa nieodwracalnie odarły go z niewinności oraz wiary w dobro. Teraz mężczyzna podobnie jak kiedyś jego matka pracuje jako aktor w branży erotycznej. Carson nie wysuwa żadnych planów na przyszłość i żyje z dnia na dzień. Mężczyzna nigdy nie podejrzewał, że pewnego dnia na jego drodze stanie ktoś, kto całkowicie wywróci jego życie do góry nogami oraz sprawi, że choć na chwilę zapragnie w swoim życiu czegoś więcej.

” – Najważniejsze jest to, ile serca w coś wkładasz i czy dajesz z siebie wszystko nie dlatego, że ktoś cię potem za to pochwali, ale wręcz przeciwnie, dlatego że nikt cię nigdy nie chwali i twój sukces nie na tym polega.”

Drogi Grace i Carsona spotykają się w najmniej oczekiwanym momencie, gdy oboje przebywają w hotelu w Las Vegas. Choć na początku mogłoby się wydawać, że więcej ich dzieli niż łączy, to jednak nie można zaprzeczyć, że coś zdecydowanie ich ku sobie przyciąga. Czy spokojna oraz zrównoważona Grace zaryzykuje i da szansę nowemu uczuciu? Oraz czy Carson będzie gotowy całkowicie zmienić swoje życie i zapomnieć o bolesnej przeszłości, która nawiedza go każdego dnia? Jak wiele oboje będą w stanie poświęcić, żeby spełnić swoje marzenia oraz zaznać szczęścia? Jedno jest pewne, ten weekend w Las Vegas już na zawsze odmieni ich oboje oraz zmusi do zastanowienia się, co tak naprawdę się dla nich liczy…

„Niekiedy człowiek nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że coś jest z nim nie tak, póki nie zjawi się ktoś, kto go zmieni i sprawi, że nagle zapragnie czegoś więcej.”

Książki Mii Sheridan zajmują specjalne miejsce w moim sercu i jeszcze nigdy nie zawiodłam się na książkach tej autorki. „Stinger. Żądło namiętności” to kolejna przejmująca, jak i dostarczająca wielu wrażeń pozycja obok której nie można przejść obojętnie. Bohaterowie muszą mierzyć się z niezwykle trudną przeszłością, która nadal wywołuje u nich ogromny ból oraz uniemożliwia im zaznanie spokoju. Mia Sheridan po raz kolejny stworzyła chwytającą za serce oraz niezwykle wzruszającą historię, która z całą pewnością na długo pozostanie w sercu czytelnika. Jej niezwykle lekki styl pisania oraz umiejętność tworzenia oryginalnych bohaterów sprawiają, że czytanie tej książki to ogromna przyjemność.

W tej pozycji nie zabrakło zarówno zabawnych, jak i wzruszających momentów, które nie pozwalają czytelnikowi na choćby odrobinę odpoczynku. Bardzo spodobało mi się to, że w tej książce pojawił się również wątek kryminalny, który dodatkowo uatrakcyjnił mi lekturę tej pozycji oraz wprowadził lekki dreszczyk emocji, który tak bardzo lubię. Jestem całkowicie zakochana w tej historii i żałuję, że tak szybko przeczytałam tę książkę. Jeśli jeszcze nie czytaliście żadnej pozycji tej autorki, to naprawdę bardzo gorąco Was do tego zachęcam! „Stinger. Żądło namiętności” to książka jedyna w swoim rodzaju, która zapewnia czytelnikowi wiele rozrywki oraz zmusza do zastanowienia się nad tym, jak wielką rolę odgrywają w naszym życiu marzenia. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2016 o godz 13:04 werka777 dodał recenzję:
Słynne powiedzenie na temat miłości głosi, że ponoć przeciwieństwa lubią się przyciągać. W tej mądrości chyba nikt nie uwzględniał tak skrajnie różnych przypadków. A jednak, kolejny raz przysłowie zaczyna się sprawdzać. Grace to studentka prawa, zaangażowana w naukę dziewczyna nosząca raczej ubogie doświadczenie, jeżeli chodzi o kontakty z mężczyznami. Wychodząca naprzeciw oczekiwaniom ojca brnie przed siebie snując dalekosiężne plany. Z kolei Carson Stinger to typ żyjący z dnia na dzień. Łapiąc szczęście nie przejmuje się opinią publiczną, a jako aktor występujący w filmach pornograficznych może budzić różne skojarzenia. Naznaczony przez przeszłość i od najmłodszych lat skazany na przebywanie w takim środowisku, wzbudza pożądanie rozpalając iskrę namiętności we wnętrzach wielu fanek. I kiedy te dwie osobowości, dotąd kroczące po zupełnie innych drogach, spotykają się, zaczyna iskrzyć, a błaha przygoda sprawia, że już nic nie będzie takie samo, jak wcześniej.

Mia Sharidan wykreowała wyraziste sylwetki głównych bohaterów, którzy jako naprzemienni narratorzy obnażają się przed czytelnikiem ze swoich myśli, uczuć, ale i szczegółów wyjętych z intymnej codzienności. Szczery, używający typowo męskiego języka Carson przechodzi wyraźną metamorfozę dojrzewając, i tym samym stając się jeszcze bardziej apetycznym kąskiem. Grace to początkowo raczej grzeczna, trzymająca się swoich żelaznych zasad dziewczyna, która jednak poprowadzona przez odpowiednią osobę udowadnia to, że potrafi zaszaleć. Fakt, że na kartach powieści spotykamy się z całkiem sympatycznymi bohaterami to jeszcze nic w porównaniu z mieszanką wydarzeń i gatunków (tych literackich – dosłownie!), które naprawdę potrafią zaskoczyć. Książka początkowo przypomina erotyk, w którym wszystko zaczyna się dziać niepokojąco szybko. Rodzi się nuta zdenerwowania i wątpliwości, co będzie dalej. A dalej… jest zwrot akcji, romantyczna opowieść, dojrzała obyczajówka i kryminał w jednym. Nie ma się czego obawiać, bo najwyraźniej głowa Mii Sheridan jest naprawdę po brzegi wypełniona różnorodnymi pomysłami.

„- Można powiedzieć, że po to się urodziłem, złotko. Zostałem poczęty w grzechu i był mi przeznaczony ten sam los.”

Pikantne sceny - dalekie od nieśmiałości czy ckliwych gierek - charakterystyczne dla odważnych powieści dla dorosłych, młodzi bohaterowie wyjęci rodem spod znaku New Adult, ich drugie, dojrzałe oblicze nabierające pewności siebie wskutek upływu czasu. Komu zatem przypadnie do gustu ta książka? Młodzieży? Osobom w średnim wieku? Uogólnijmy stwierdzając, że generalnie kobietom, bo każda z pań będzie mogła znaleźć tutaj coś dla siebie.

Przyznam, że pomimo moich kilku momentów zwątpienia, autorka zdecydowanie się obroniła. Książka jest świetna, a lekkie pióro Mii Sheridan sprawia, że czyta się ją jednym tchem. Obrazowy styl, momentami skupiający się na drobnostkach, a jednak niezanudzający. Odpowiednia ilość dialogów, wiarygodnych, zabawnych, ale chwilami nader poważnych. Proporcje zastosowane w powieści zostały dobrane tak, że ostatecznie otrzymuje się całkiem sytą i smaczną czytelniczą ucztę.

Czy mam jakieś zastrzeżenia? Być może wartka przemiana głównego bohatera, jego rychła i udana zmiana profesji (i to na jaką) nieco mnie zdezorientowały. Gdyby na tym zakończył się wątek dotyczący nowej pracy Carsona wszystko wyszłoby zbyt sztucznie. A jednak jak się okazało, był to zabieg zamierzony, bo potem autorka miała jeszcze na ten temat naprawdę wiele do powiedzenia.

Tej powieści mówię więc zdecydowane tak. Jeżeli kolejne dzieła autorki mają być tak samo udane, już chcę po nie sięgać. Czy macie ochotę na skomplikowany romans, który chociaż na początku błahy, zaczyna przekształcać się w coś znacznie poważniejszego? „Stinger. Żądło namiętności” to nie tylko historia rozkwitającego uczucia. To także opowieść o życiowych przemianach, o wyzwaniach, poświęceniu i o tym, że miłość jest w stanie wznieść człowieka na szczyty wyciągając go nawet z największej otchłani.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2016 o godz 20:59 Angelika dodał recenzję:
Miasto Las Vegas od zawsze słynie z beztroskiej zabawy,te miasto nigdy nie śpi.Las Vegas jest naszpikowane luksusem,a zewsząd można wyczuć drogie perfumy,drogi alkohol i seks,który jest wyuzdany i szalony.W Las Vega wszystko może się zdarzyć.
Główna bohaterka Grace Hamilton to ambitna młoda studentka prawa,która uczestniczy w Międzynarodowym Zjeździe Studentów.Całe życie Grace toczy się między studiami i uczelnianą biblioteką,cały swój czas poświęca nauce.Chcę być pierwsza i najlepsza. Główna bohaterka zupełnie niepasująca do kolorowego Las Vegas przypadkowo poznaje Carsona Stingera.Carson to sławna postać w branży erotycznej ,która swoją popularność zdobył dzięki nagrywaniu filmów dla dorosłych.
Spokojna i ułożona Grace spędza upojne chwilę z gwiazdą porno w hotelowym pokoju.Spędzony razem weekend sprawia,że obydwoje diametralne zmieniają swoje podejście do życia.Po zakończonym weekendzie każdy z bohaterów wraca do swojego świata.Czy nadal Grace i Carson pragną żyć w pojedynkę.Czy spędzony razem weekend uda się zapomnieć parze?Grace i Carson to dwie zupełnie inne osobowości. Obydwoje mające rysy na sercu,którą pozostawiła przeszłość.Gdzieś głęboko chowają swoją samotność Grace w nauce Carson w filmach.
Powieść o tym,że los czasami płata nam figle na przekór naszym zasadą.Możemy planować, układać nasze życie by wyglądało idealnie,niestety na pewne rzeczy nie mamy wpływu.Nie bierzemy pod uwagę tego, kogo możemy spotkać co poczujemy,co się wydarzy.Często bywa tak,że tworząc perfekcyjny świat, przeznaczenie stawia nam kogoś na naszej drodze, by zmienić zasady naszego nieskazitelnego życia.
Jeśli macie chęć przeczytać powieść o tym, jak rodzi się miłość,która pomimo odległości i mijającego czasu nie gaśnie ,ta powieść na pewno Was zainteresuję.Polecam serdecznie Angelika.

Miasto Las Vegas od zawsze słynie z beztroskiej zabawy,te miasto nigdy nie śpi.Las Vegas jest naszpikowane luksusem,a zewsząd można wyczuć drogie perfumy,drogi alkohol i seks,który jest wyuzdany i szalony.W Las Vega wszystko może się zdarzyć.
Główna bohaterka Grace Hamilton to ambitna młoda studentka prawa,która uczestniczy w Międzynarodowym Zjeździe Studentów.Całe życie Grace toczy się między studiami i uczelnianą biblioteką,cały swój czas poświęca nauce.Chcę być pierwsza i najlepsza. Główna bohaterka zupełnie niepasująca do kolorowego Las Vegas przypadkowo poznaje Carsona Stingera.Carson to sławna postać w branży erotycznej ,która swoją popularność zdobył dzięki nagrywaniu filmów dla dorosłych.
Spokojna i ułożona Grace spędza upojne chwilę z gwiazdą porno w hotelowym pokoju.Spędzony razem weekend sprawia,że obydwoje diametralne zmieniają swoje podejście do życia.Po zakończonym weekendzie każdy z bohaterów wraca do swojego świata.Czy nadal Grace i Carson pragną żyć w pojedynkę.Czy spędzony razem weekend uda się zapomnieć parze?Grace i Carson to dwie zupełnie inne osobowości. Obydwoje mające rysy na sercu,którą pozostawiła przeszłość.Gdzieś głęboko chowają swoją samotność Grace w nauce Carson w filmach.
Powieść o tym,że los czasami płata nam figle na przekór naszym zasadą.Możemy planować, układać nasze życie by wyglądało idealnie,niestety na pewne rzeczy nie mamy wpływu.Nie bierzemy pod uwagę tego, kogo możemy spotkać co poczujemy,co się wydarzy.Często bywa tak,że tworząc perfekcyjny świat, przeznaczenie stawia nam kogoś na naszej drodze, by zmienić zasady naszego nieskazitelnego życia.
Jeśli macie chęć przeczytać powieść o tym, jak rodzi się miłość,która pomimo odległości i mijającego czasu nie gaśnie ,ta powieść na pewno Was zainteresuję.Polecam serdecznie Angelika.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-05-2016 o godz 21:21 Angela dodał recenzję:
Zastanawialiście się kiedyś jak wygląda życie prywatne aktorów i aktorek filmów pornograficznych? Czy są singlami, czy wchodzą głównie w związki bez zobowiązań, czy może są w stanie założyć rodzinę? Z pewnością profesja ta rodzi wiele pytań i wątpliwości. Jest to jeden z zawodów, który bardzo ingeruje w intymność i prywatność człowieka, zdecydowanie utrudniając mu prowadzenie spokojnego, zwyczajnego życia rodzinnego i społecznego. Czy da się mimo wszystko pogodzić te dwa odrębne światy? Odpowiedzi na to pytanie szukajcie w genialnej powieści „Stinger. Żądło namiętności” autorstwa Mii Sheridan!

Akcja rozpoczyna się w Las Vegas - mieście nazywanym stolicą hazardu, pieniędzy i seksu. Studentka prawa Grace Hamilton melduje się w hotelu Bellagio, gdzie przez cały weekend mają trwać wykłady z okazji Międzynarodowego Zjazdu Studentów Prawa. Na miejscu okazuje się, że w tym samym czasie w hotelu trwa także zjazd fanów porno, na który przybywa między innymi niezwykle przystojny i wzięty aktor heteroseksualny, Carson Stinger. Ta z pozoru zupełnie niepasująca do siebie para przypadkowo wpada na siebie w holu i właśnie tym spotkaniem rozpoczyna się ich gorący weekendowy romans.

Brzmi jak sztampowy erotyk? Na pewno po części tak, lecz nie dajcie się zwieść, bo ten krótki opis fabuły to tylko wierzchołek góry lodowej! Początek powieści to głównie mocny erotyk, pełen namiętnych scen seksu, słownych podtekstów w przekomarzaniach bohaterów i skupiony w dużej mierze na ich łóżkowych relacjach. Wszystko to jest napisane świetnie - z wyczuciem, smakiem, nieprzesadzoną pikanterią. Czyta się fantastycznie, a niektóre sceny naprawdę wywołują rumieńce na twarzy. Opisy są bardzo plastyczne i pełne drobnych szczegółów, które wspaniale oddziałują na wyobraźnię i budują klimat, który jest niezbędny dla dobrego erotyku.

Carson Stinger to postać, która wyróżnia się na tle innych męskich postaci tego typu w literaturze kobiecej, swoją nietypową profesją. Czytelnik ma okazję poznać myśli takiej osoby, tego jak patrzy ona na świat, na osobiste relacje z kobietami, a także na swoją pracę. Dowiaduje się również o przeszłości Carsona, o tym co skłoniło go do podjęcia takiej, a nie innej drogi zawodowej, o jego relacjach z najbliższą rodziną. Wszystko to jest niezwykle interesujące i zmusza do wielu refleksji. Mia Sheridan podjęła się niełatwego tematu i wyszła z niego obronną ręką. Postać Grace może nie jest równie ciekawa sama w sobie jak Stinger, ale bardzo fajnie przedstawiona jest tutaj jej przemiana pod wpływem znajomości z owym aktorem. Autorka udowadnia, że nie warto planować w życiu wszystkiego, że czasami warto postawić na spontaniczność, zaszaleć, złamać schemat. Może właśnie dopiero wtedy odnajdziemy właściwy plan na życie i tym samym szczęście?

„Stinger. Żądło namiętności” to powieść, w której już od pierwszych stron coś się dzieje. Nie ma czasu na powolne wprowadzenie w fabułę, na stopniowe rozwijanie akcji, absolutnie nie! Tutaj cała historia jest poprowadzona szybkim, równomiernym, dynamicznym tempem. Sprawia to, że książkę czyta się niezwykle szybko i z rosnącym zaciekawieniem. Mia Sheridan funduje czytelnikom nie tylko namiętne sceny łóżkowe, ale także masę wątków obyczajowych, a nawet kryminalnych. Przenikają się tutaj naprawdę różnorodne gatunki, a wszystko jest bardzo dopracowane i logicznie domknięte. Polecam serdecznie wszystkim miłośnikom dobrych erotyków, a także po prostu powieści kobiecych. Mia Sheridan trafia na listę moich ulubionych autorów, a ja już przymierzam się do przeczytania innych jej powieści!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2016 o godz 17:02 Michalina Kulińska dodał recenzję:
Grace przyjeżdża do Las Vegas, by wziąć udział w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, okazuje się, że w tym czasie odbywają się także Targi Erotyczne. Dziewczyna szybko ma okazję poznać jednego z uczestników Targów, bo wkrótce, wraz z przystojnym aktorem heteroseksualnym - Carsonem Stingerem ląduje w zepsutej windzie. Choć początkowo nic na to nie wskazuje zbliżają się do siebie i spędzają wspólnie weekend, ich drogi jednak się rozchodzą, ale... po wielu latach ponownie się spotykają...

Mia Sheridan niedawno zawładnęła moim sercem po przez "Bez słów", dlatego z ogromnym zaciekawieniem sięgnęłam po "Stinger". Pierwsze 100 stron kompletnie mnie nie wciągnęło i bałam się, że książka będzie dużo gorsza od powieści autorki, którą czytałam wcześniej. Odłożyłam i pomyślałam, że wrócę do niej za parę dni. W końcu nadszedł czas "Stinger" i och... jak bardzo pomyliłam się w stosunku do tej książki!!! Pierwsze kilkadziesiąt stron nie wciągnęło mnie wcale, za to resztę książki przeczytałam w ciągu jednego dnia. Nigdy jeszcze nie pomyliłam się AŻ TAK w stosunku do żadnej książki. Dlatego już na wstępie tej recenzji chciałabym Wam powiedzieć, że jeśli będziecie mieli podobnie odczucia, w żadnym wypadku się nie zrażajcie!

Po pierwszych stronach zapowiadało się na erotyk, no i na to, że przez następne kartki nic się w tej kwestii nie zmieni i co kilka stron będą się pojawiać bardzo namiętne sceny, dlatego też nieco się zraziłam. Nie przeszkadzają mi sceny seksu, ale jednak w zbyt dużym natężeniu zaczynają mnie nudzić i irytować. Na szczęście "Stinger" to nie typowy erotyk i po pewnym czasie tych scen jest coraz mniej, autorka stworzyła całą te otoczkę, by wnieść do treści coś więcej. To powieść o miłości, tej prawdziwej, która przetrwa lata. Wiem, brzmi banalnie, ale uwierzcie mi wcale takie nie jest, w połączeniu z dość nietypową fabułą i piórem Pani Sheridan.
Autorka zaskoczyła mnie też pewnym wątkiem, nie chcę zbyt wiele zdradzać, ale myślę, że również będziecie zaskoczeni. Włączyła też w fabułę dość poważny problem, o którym nie mówi się zbyt wiele.

Grace żyje według misternego planu, Carson z kolei zupełnie odwrotnie. Dlatego kiedy ich ścieżki się splatają, różne charaktery początkowo dają się sobie we znaki, ale to wkrótce diametralnie się zmienia. Bohaterowie są wykreowani naprawdę interesująco, a pióro autorki jest naprawdę przyjemne. Gdy już przebrnęłam przez te pierwsze kilkadziesiąt stron, później naprawdę się wciągnęłam i żałowałam gdy powieść się skończyła, bo była dla mnie naprawdę sporą niespodzianką. Wszystkie te sceny erotyczne okazały się być tylko tłem dla fabuły, która choć może momentami wydaje się nieco nierealna porusza także poważny temat, pokazuje również historię pięknej miłości. Choć początkowo cała historia wydawała się banalna, ostatecznie mocno mnie zaskoczyła, bałam się, że moja ocena będzie niska, a tu proszę, po jej skończeniu stwierdzam, że jest naprawdę oryginalna i zaskakująca!

"Stinger" to naprawdę dobra książka, przyznam jednak, że druga części tytułu "Żądło namiętności" jest według mnie kompletnie nietrafione i mówiąc szczerze kojarzy mi się raczej z ukąszeniem osy niż z interesującą historią miłosną. To opowieść, która poza wątkiem miłosnym porusza również inne tematy, przez co nie można się nudzić. Sama z bijącym sercem przewracałam strony powieści. Jeśli komuś z Was, tak jak mi pierwsze strony książki nie przypadną do gustu, nie zrażajcie się! Ta historia naprawdę ma potencjał, trzeba jednak na to kilkadziesiąt stron poczekać ;)

[http://k-siazkowyswiat.blogspot.com/]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-06-2016 o godz 13:43 nieperfekcyjnie.pl dodał recenzję:
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2016/06/stinger-zado-namietnosci-mia-sheridan.html

Stoisz przed swoją biblioteczką i zastanawiasz się, po jaką książkę teraz sięgnąć. Świdrujesz wzrokiem wszystkie półki, aż w oczy rzuca Ci się powieść w ciemnej kolorystyce, zwiastującą lekki oraz niezobowiązujący erotyk. Dochodzisz do wniosku, że to właśnie odpowiedni czas na sięgnięcie po takową lekturę, którą przeczytasz błyskawicznie, a po kilku dniach zapomnisz o niej, jak to bywa z takowymi historiami. Co za zdziwienie czujesz, kiedy nowo poznana opowieść nie tylko wciąga Cię w swój świat od pierwszej strony, ale do tego wywołuje ogrom emocji, niejednokrotnie roztrzaskując serce na kawałki.

Grace Hamilton oraz Carson Stinger to 23-latkowie, którzy w tym samym czasie przyjeżdżają do Las Vegas, jednak z diametralnie różnymi zamiarami. Młoda dziewczyna bierze udział w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, jako przykładna i niezwykle pilna uczennica. Z kolei Carson, będący aktorem z branży erotycznej, stawia się w owym mieście, aby spotkać swoich fanów. Zepsuta winda sprawia, że Grace i Carson poznają się, jednak... czy cokolwiek może połączyć ze sobą tak odmienne osobowości z zupełnie innym spojrzeniem na życie?

Grace to poukładana perfekcjonistka postępująca według określonego planu, który nie pozwala na odstąpienie od narzuconych sobie reguł. Za to Carson jest człowiekiem lubiącym podejmować ryzyko, żyjącym z dnia na dzień bez poważniejszych planów na przyszłość. Krótki weekend sprawia, że ona uczy się łamania zasad oraz odcinania od ciągłej samokontroli, a on uświadamia sobie, iż ma do zaoferowania dużo więcej niż idealne ciało.

"(...) może dużo bardziej boli, kiedy ma się coś dobrego, a potem się to straci, niż kiedy nawet się nie wie, co się traci." *

Pierwsza część "Stingera" oparta jest na wzajemnym poznawaniu się głównych bohaterów. Za to wydarzenia drugiej połowy nabierają słusznego tempa i niejednokrotnie mieszają w głowie (w pozytywnym znaczeniu tego słowa). Mia Sheridan zadbała o to, aby czytelnik nie nudził się podczas lektury, a sceny erotyczne w jej wykonaniu są przedstawione tak obrazowo i emocjonująco, iż powodują rumieńce na twarzy oraz szybszy oddech. Wspaniałym zabiegiem okazuje się także naprzemienna narracja pozwalająca na bliższe poznanie uczuć bohaterów, jak również ich spojrzenia na konkretne sytuacje. Cieszę się, że Stinger nie jest typową powieścią erotyczną, ponieważ to również udana mieszanka innych gatunków literackich - romansu, powieści obyczajowej, a nawet kryminału.

Dużą rolę w życiu Grace i Carsona odgrywa ich dzieciństwo - to ono naznaczyło ich w taki, a nie inny sposób, sprawiając, że doświadczenia z przeszłości bardzo mocno odzwierciedlają się w ich aktualnych czynach. Pomimo niezbyt przyjemnych wspomnień, nie poddają się, bo rozumieją, że życie jest przedziwne, a szczęście nie przychodzi samo, ponieważ należy o nie zawalczyć.

Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakakolwiek powieść wzbudziła we mnie tyle emocji. "Stinger" podniósł poprzeczkę kolejnym lekturom, po jakie sięgnę, przez co obawiam się, że teraz niewiele historii skradnie moje serce. W swoim dotychczasowym życiu przeczytałam mnóstwo książek, jednak nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek poznała tak wspaniałą parę, jaką stanowią Grace i Carson. Tak różni, a tak dopełniający się, tworząc idealną całość. Coś wspaniałego i godnego pozazdroszczenia.

* cytat ze str. 132
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-07-2016 o godz 20:37 Livingbooksx dodał recenzję:
Grace to bohaterka spokojna, pewna siebie i za wszelką cenę dążąca do swojego życiowego celu. W ramach rozwinięcia swojej wiedzy oraz przetarcia szlaków w branży prawniczej kobieta wybiera się na Zjazd Studentów Prawa, po którym nie spodziewa żadnych niespodziewanych wydarzeń. W tym samym hotelu odbywa się zjazd branży erotycznej, do czego Grace podchodzi nieco sceptycznie. W drodze do windy spotyka nieziemsko przystojnego, ciepłego, delikatnego... aktora porno. Owo spotkanie to jedynie początek ich wspólnej historii, a los ma swoje tajemne plany. Grace z Carsonem spędzają ze sobą magiczne chwile, jednak następnego dnia oboje muszą wrócić do swojej rzeczywistości i zapomnieć o uczuciu, które między nimi wybuchło. Powrót okazuje się niezwykle ciężki, a młodzi ludzie nie mogą odnaleźć sensu w życiu. Ich egzystencja diametralnie się zmienia i znajdują oni całkiem nowe, odmienne cele. Przez wiele lat mijają się, narażają na niebezpieczeństwa, poddają się trudnej i ryzykownej pracy. Nie zdają sobie sprawy, że los z nimi igra i od samego początku ma dla nich ułożony scenariusz. Piękna pani prokurator, przystojny komandos, niespodziewane uczucie i wiele poświęceń... czy mają szansę na wspólną przyszłość? Ich charaktery nie są zbyt różne? Ciągle pojawiają się przeszkody, jednakże oboje dążą do własnych marzeń.

Autorka stworzyła bardzo plastycznych i zmiennych bohaterów, którzy potrafią zaskoczyć na każdym kroku. Oboje są niesamowicie zdeterminowani i silni, co nie zawsze jest tak proste do zdefiniowania. Są zawzięci, mają silne charaktery i przede wszystkim... są zakochani. I właśnie to uczucie i emocje, które im towarzyszą, są głównym powodem ich determinacji. Ich losy ciągle się przeplatają a bohaterowie mijają się, odnajdują cele i przez dużą część książki dążą do siebie, nawet o tym nie wiedząc.

"Miłość nie zawsze ma sens. I na tym polega jej piękno, jej tajemnica - coś, czego cynicy wyśmiewający tak zwaną miłość od pierwszego wejrzenia by zabronili, gdyby tylko mogli."

Niesamowicie ważną kwestią, która odgrywa główne skrzypce w powieści jest los. To on decyduje o życiu i o egzystencji bohaterów. Grace i Carson są wciągnięci w grę, która od dawna ma już swoje zakończenie. Pod wpływem owej "gry losu" oboje zmieniają się, ich osobowości ulegają subtelnym wyostrzeniom i dzięki temu ich cele tak bardzo różnią się od tych sprzed kilku lat. Bohaterowie dojrzali, a wspomniany wcześniej los zdecydował, aby gra toczyła się dalej. Jednakże czy ich uczucie sprzed lat nie wypaliło się i czy są w stanie poczuć dokładnie to samo? Czy Grace i Carson są dla siebie stworzeni? A może los od samego początku tylko z nich drwi?

Opowieść przedstawiona na kartach powieści jest niesamowita, magiczna i bardzo, ale to bardzo wciągająca. Obecne są w niej wątki erotyczne ale z biegiem czasu dowiadujemy się, że nie o to w tym wszystkim chodzi. Znaczenie tej książki jest znacznie głębsze a autorka całym sercem opowiada piękną historię, która czytelnika trzyma w swych sidłach przez cudownych 400 stron. Pełno w niej wzruszeń, niepewności, tajemnicy i miłości, która odnajduje drogi i szlaki by rozkwitnąć. Historia warta uwagi, a styl pisania Mii Sheridan skradł moje serce. Jej słowa płyną po stronach i wirują nam w głowie, swoją lekkością porywają i wtajemniczają w cudowną historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-04-2016 o godz 10:57 Martynaa dodał recenzję:
Mia Sheridan - autorka, która swoją pierwszą wydaną w Polsce książką zdobyła moje serce.
Pisarka, która snuje piękne historie, za pomocą jeszcze piękniejszych słów.
Twórczyni New Adult, które stoi na najwyższym poziomie.
Kobieta, która po raz kolejny zwaliła mnie z nóg swoją powieścią.

Kiedy Grace Hamilton przybywa do Vegas na Międzynarodowy Zjazd Studentów Prawa, nie spodziewa się trafić w sam środek Targów Erotycznych. Jeszcze bardziej niespodziewane dla kobiety, staje się spotkanie z Carsonem Stingerem - aktorem heteroseksualnym. Zrządzenie losu sprawia, że mimo wzajemnej niechęci, jaką do siebie pałają, zostają razem zamknięci w windzie na kilka godzin.
I wtedy właśnie okazuje się, że życie jest przedziwne, a jeden sekret może zmienić wszystko...

Wydaje mi się, że dzisiejsza recenzja nie będzie należała do zbyt długich i rozbudowanych, ponieważ mogłabym zawrzeć swoje odczucia w jednym tylko słowie: zachwycająca.
Poprzednio, kiedy czytałam Bez słów, urzekła mnie i rozwaliła na łopatki postać Archera. Wtedy myślałam, że to jedyny taki bohater, że to niemożliwe, by autorce udało się kiedykolwiek stworzyć kogoś równie oczarowującego. A jednak się myliłam, ponieważ Carson Stinger rozkochał mnie w sobie równie mocno, choć całkowicie różnił się od swojego literackiego poprzednika.

Historia zaserwowana tym razem przez Mię Sheridan, to słodko-gorzka opowieść o dwójce ludzi, którzy pochodzą z zupełnie różnych światów, mają sprzeczne cele w życiu i kierują się całkowicie innymi zasadami, mają inne priorytety. Tak właściwie ich światy nigdy nie powinny mieć możliwości się ze sobą zderzyć, a jednak się to stało. Początkowo ich niechęć do siebie jest wręcz namacalna, a wszystko to przez stereotypy, ocenę powierzchowności. Gdy jednak dochodzi do konfrontacji między tą dwójką, do głosu dochodzi szczerość, skrywane sekrety i dusza, kryjąca się za maską sztywnej studentki prawa i aktora porno. Wtedy powoli, niczym oliwa, na wierzch zaczyna wypływać wzajemna akceptacja i cieplejsze uczucia względem drugiego człowieka.

Autorka przedstawiła bohaterów, jako bardzo ludzkich. Nie próbowała ich na siłę przerysować, dzięki czemu nie wydawali mi się oni karykaturalni w swych postawach i motywach. Rozumiałam ich, nie miałam najmniejszego problemu z postawieniem siebie na ich miejscu. Podziwiałam zarówno Grace, jak i Carsona. Szczególnie w późniejszych rozdziałach książki. Wielokrotnie towarzyszyło mi wzruszenie, wywołane zachowaniem i odwagą głównego bohatera. Tym bardziej, że okazał się być prawdziwym bohaterem.
Ich znajomość była cudowna - burzliwa, pełna pożądania, ale nie wyłącznie żądzy, tylko czegoś, czemu towarzyszyło również uczucie. Pełna... czegoś więcej.
Zakochałam się w ich relacji niemniej, niż w całym zamyśle autorki na tę powieść.
Coś wspaniałego. Po prostu.

Bez zbędnego przeciągania powiem, że ta książka jest warta każdych pieniędzy, czasu i łez wzruszenia, ponieważ w zamian napełnia ona serce ogromem ciepła i wrażliwości, którą autorka niewątpliwie jest przepełniona.
Polecam tak gorąco, jak gorąca była miłość Carsona i Grace!

[http://mowa-ksiazek.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-06-2016 o godz 11:28 Wąchając książki dodał recenzję:
Nie zdołam ukryć ogarniającego mnie uczucia, że powieści Sheridan są obowiązkową lekturą dla wszystkich fanów romansów i literatury erotycznej. Już od dawna miałam ogromną ochotę na zapoznanie się z twórczością tej amerykańskiej autorki i wreszcie miałam okazję przeczytać Stinger. Żądło namiętności. Przed rozpoczęciem książki nie sądziłam, że natrafię na historię świeżą i oryginalną, ale zarazem będącą znaną i przez wielu uwielbianą.

Sheridan postawiła na starą i dobrze znaną miłość oraz przeznaczenie. Nie ukrywam, że uwielbiam tego typu powieści, ponieważ niosą one słodką atmosferę i są skutecznym oderwaniem od rzeczywistości, na kilka godzin zapomina się o otaczającym świecie – i taka właśnie jest historia Grace i Carsona. Więc, gdzie tu, wspomniany wcześniej, powiew oryginalności? Zdecydowanie cała opowieść o uczuciu między tą dwójką, na pozór sprzecznych charakterów, jest magiczna.

Grace, która pozornie jest nudną studentką prawa, tak naprawdę jest kobietą, z którą nie można się nudzić. Na początku wydawała się sztywna, ale w środku była odważną, sarkastyczną, wykazującą się poczuciem humoru osobą. Nie była wątłą kruszynką, którą należy ratować z każdej opresji, tylko młodą, silną kobietą, która dąży do wyznaczonych celów, i (absurdalnych)planów. Po upojnym weekendzie z Carsonem, życie Grace nabiera rozpędu i dziewczyna postanawia zmienić swoje wcześniejsze postanowienia, zrobić coś dla siebie. I taką właśnie główną bohaterkę lubię.

Carson Stinger to bohater, którego z miejsca obdarzyłam ogromną dawką sympatii. Aktor filmów pornograficznych, to zdecydowanie nowy typ bohatera, a jego kreacja jest bardzo odważnym krokiem, który zrobiła autorka. Wyrwała się spod schematu tworzenia męskich charakterów – tajemniczych i nieprzystępnych. Carsona stworzyła jako figlarnego, pewnego siebie mężczyznę, który zarabia swoim pięknym ciałem oraz przystojną twarzą. Jednak wszystko się zmienia po dwóch dniach w Vegas, całe jego życie. Przejście z branży erotycznej do służby wojskowej było zaskakującym pomysłem, lecz nadało sens całej historii.

Najważniejszym aspektem powieści Sheridan były opisy relacji między bohaterami, seksem i normalnym funkcjonowaniem w społeczeństwie, ale również samej miłości, jej postrzegania, przeżywania. Erotyczna część powieści została przedstawiona w sposób zmysłowy, ale nie wulgarny – co jest ogromną zaletą. Autorka również świetnie poradziła sobie z opisami uczyć, które przeżywała Grace, ale również Carson. Świetnie oddzieliła męski charakter od damskich, buzujących emocji.

Mia Sheridan zdecydowanie zasługuje na wszystkie sukcesy, które odniosła za oceanem i zaczęła w Europie. Bawiłam się świetnie podczas lektury i nie raz byłam zaszokowana, w którą stronę autorka kieruje los swoich bohaterów. Myślę, że niewiele brakuje, żeby Sheridan znalazła się na liście moich ulubionych autorów. Polecam, w szczególności wszystkim tym, którzy kochają historie o przeznaczeniu i prawdziwej miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-01-2017 o godz 14:08 Domilee dodał recenzję:
Co ta Mia wyprawia z czytelniczkami?! Kto poznał Archera z "Bez słów" czy Caldera z "Calder. Narodziny odwagi" ten wie, że ta poczytna amerykańska autorka powieści romantycznych ma niesamowity talent do tworzenia przekonujących, pełnokrwistych postaci, zwłaszcza w wydaniu męskim. Tym razem Mia wykreowała postać Carsona Stingera, którego aparycja oraz rodzinne wzorce skłoniły do podjęcia pracy jako aktor w filmach dla dorosłych. No cóż... w tym miejscu chciałoby się rzucić książką, bo przecież to będzie prostacki erotyk, któremu bliżej do „harlekina”, niż do dobrej powieści o zabarwieniu erotycznym. A tu niespodzianka! Carson rzeczywiście jest aktorem porno, ale nie oceniajmy powieści przez ten pryzmat, bo byłoby to spłycenie tematu. Tym bardziej, że cała powieść zgrabnie wpisuje się w serię „Znaki miłości”, odwołując się do Skorpiona – znaku zodiaku znanego z buzujących emocji oraz ognistego charakteru. Stąd też, kiedy na drodze Carsona staje Grace Hamilton – uporządkowana ostoja racjonalizmu i nietracąca rezonu studentka prawa, emocje dają o sobie znać i tych dwoje interesującym zbiegiem okoliczności postanawia spędzić razem weekend w ramach jednorazowej przygody. Jednak jak to w takich przypadkach bywa, hasło „to tylko seks” nie ma racji bytu, a wspólny weekend, zapada dwójce bohaterów w pamięci na długo, a co bardziej istotne - diametralnie zmienia ich dotychczasowe życie. Autorka w bardzo zmyślny sposób poprowadziła fabułę tak, aby w pierwszej części pobudzić wyobraźnię czytelnika do granic możliwości - rzeczywiście, sceny miłosne elektryzują i pewnie niejedną czytelniczkę przyprawiły o krwisty rumieniec, albo przynajmniej o przyśpieszoną akcję serca (patrz – ja :)). W drugiej części uspokaja akcję, rozdzielając losy Carsona i Grace, gdzie ten pierwszy wstępuje do wojska i przechodzi wyczerpujące szkolenie dla komandosów, a Grace decyduje się na podjęcie pracy jako prokurator. Natomiast w części trzeciej dochodzi do ponownego zejścia się bohaterów w okolicznościach co najmniej sensacyjnych - kanwą jest tutaj bowiem handel żywym towarem. Wątek ten nadaje całej powieści niebanalny charakter z ważnym społecznie przesłaniem. Są jednak elementy, które od sięgnięcia po tę książkę mogą odstraszać – zupełnie niepotrzebnie, ale jednak. Po pierwsze – autorka dedykowała ją swojej córce. No cóż… sama mam córkę i trudno mi sobie wyobrazić zadedykowanie jej tak intensywnego romansu, pełnego bardzo odważnych scen seksu. Po drugie – podtytuł „Żądło namiętności”. W oryginale go nie znajdziemy, natomiast w polskiej wersji został dodany mimo, że już sama okładka bardzo mocno sugeruje do jakiego nurtu należy tę powieść zaliczyć. To połączenie jest jak dla mnie zbyt nachalne i sprawia, że ta bardzo udana powieść Mii Sheridan, pisana bardzo plastycznym i przyjemnym w odbiorze językiem, może niesłusznie zostać postawiona na półce obok „Pana Szarego”, jeśli wiecie, co mam na myśli ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-05-2016 o godz 12:45 Agnieszka Kaniuk dodał recenzję:
Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Septem oraz Grupą Wydawniczą Helion, za co bardzo dziękuję.

Ta książka Cię zaskoczy

Właśnie te słowa usłyszałam od przyjaciółki,kiedy rozmawiałyśmy o książce o której chce Wam moi drodzy dziś opowiedzieć. Kiedy przeczytałam tytuł i opis zamieszczony na okładce powiedziałam jej „I tak już wiem,co to będzie. Typowy erotyk”Na co ona będąc już po lekturze uśmiechnęła się tylko tajemniczo i powiedziała”Oj nie wiem nie wiem ale ta książka jeszcze Cię zaskoczy”A rozmawiałyśmy właśnie o utworze Mii Sherydan „Stinger. Źródło namiętności”.
Kiedy zaczęłam czytać początek mnie nie zachwycił ale jak się okazało na najlepsze miało dopiero nadejść i zdecydowanie warto było wykazać odrobinę cierpliwości. Ale o tym już za chwilę.
A teraz czas na rozważania i przemyślenia życiowe,którym oddaje się zawsze po zakończeniu czytanej pozycji.
Czy kiedykolwiek w Waszym życiu spotkaliście osobę,która mimo,że pojawiła się na Waszej drodze życiowej zupełnie przypadkiem zmieniła Was i wasze życie zupełnie wywracając je do góry nogami? Pod wpływem tej osoby zaczynacie inaczej myśleć. Co więcej to ona dodaje Wam odwagi do tego, zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Jeśli jest przy Was ktoś taki to jesteście ogromnymi szczęściarzami, a jeśli nie pozwólcie,że opowiem Wam kilka słów o historii Grace Hamilton i Carson'a Stingera.Mam nadzieje,że ich perypetie dodadzą Wam sił,byście i Wy sami zawalczyli o siebie i to co dla Was najważniejsze. Oboje są jak ogień i woda .Pochodzą z zupełnie innych światów. Ona -młoda prawniczka z planem na życie,która konsekwentnie dąży do ich realizacji. On natomiast to mężczyzna żyjący chwilą,który nie ma nikogo ani niczego na czym by mu jakoś specjalnie zależało. Wydawać by się mogło,że Ci ludzie nie mają ze sobą nic wspólnego,a jednak pewnego dnia niespodziewanie los krzyżuje ich drogi. Oboje wiedzą,że to co wspólnie przeżywają jest tylko chwilą i nigdy nie może stać się niczym więcej. Ale czy aby na pewno. Przecież powszechnie wiadomo,że serce rzadko słucha rozumu….
Moi kochani bardzo Was proszę nie ulegajcie pozorom wynikającym z opisu książki oraz jej tytułu. „Stinger. Źródło namiętności to z całą pewnością nie erotyk. Pani Sheridan stworzyła wspaniałą powieść z dużą dozą erotyki lecz możecie mi wierzyć erotyzm tutaj jest bardzo wysmakowany. Czytelnik czuje,że wszystko jest dopracowane w każdym calu. Autorka od początku do końca dba o to, byśmy czytali jej dzieło z przejęciem, uwagą i wypiekami na twarzy. Ponadto doszukać się możemy przesłania ukrytego między wierszami. „Zycie jest przedziwne” ale „Nigdy się nie poddawaj kotku” bo „Twoje osiągnięcia są wyłącznie twoją zasługą”.
To,że musicie zapoznać się z tym tytułem jest oczywiste więc nie będę Was namawiać. Nie pozostaje mi w takim razie nic innego jak tylko życzyć Wam miłej lektury.

Moja ocena to:9/10

Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-04-2016 o godz 17:33 Monika Szulc dodał recenzję:
Las Vegas to miasto nieprzewidywalne i zaskakujące. Przekonała się o tym Grace Hamilton, studentka prawa, która podczas międzynarodowego zjazdu studentów prawa spotyka Carsona Stingera, aktora heteroseksualnego. Nie jest to dziwne, tym bardzie, że w tym samym hotelu równolegle odbywają się targi branży erotycznej. Zderzenie dwóch światów, które nieodwracalnie wpłynie zarówno na Grace jak i Carsona. Jeden weekend okazał się prawdziwym objawieniem i kiedy po upływie pięciu lat ich drogi ponownie się zbiegają, uczucia i namiętność wybuchają ze zdwojoną siłą.


Mia Sheridan wkradła się w moje serce książką „Bez słów”, dlatego kiedy dowiedziałam się o „Stinger” w ciemno zdecydowałam się na lekturę. Nie czytałam opisu książki i bardzo się z tego powodu cieszę. Wam również odradzam czytanie tych kilku zdań, które po prostu zbyt wiele zdradzają. Byłam szczerze zaskoczona wyborem głównego bohatera i dopiero po przeczytaniu całej książki odkryłam, że to, co mi się tak bardzo podobało i co sprawiło, że byłam dumna z Carsona, było ot tak sobie ujawnione.


Miedzy bohaterami wybuch namiętność i łatwo się domyślić, do czego to prowadzi. Akcja bardzo szybko się zagęszcza, a łóżkowe uciechy zdominowały początek historii. Błyskawicznie przekonałam się, że Pani Sheridan ma lotne pióro, a jej opisy zbliżeń między Grace a Carsonem są świeże i niezwykle przyjemne. Ogromny plus za pomysłowość, gdyż z pewnością nie jest to kolejny sztampowy erotyk. Postacie są ciekawe i niepowtarzalne. Młoda prawniczka i aktor porno, to z pewnością niecodzienne połączenie. Może wydawać się to zabawne i w kilku momentach takie było, głównie dzięki poczuciu humoru Carsona, to wiążę się to również z wieloma przeszkodami i bolesnymi uczuciami.


Z pewnością doszliście do faktu, że „Stinger. Żądło namiętności” to erotyk i początek w istocie nim był, lecz książka przechodzi przedziwną ewolucję i z biegiem czasu więcej w niej romansu i obyczajówki, a nawet elementy akcji się znalazły. Cała historia dzięki tej zmianie zyskał na ważności, co jest wielkim atutem.


Narracja prowadzona jest z perspektywy Grace oraz Carsona. Umożliwia to śledzenie losów tej dwójki, co jest istotne podczas tych kilku lat rozłąki. Byłam całkowicie pochłoniętą ich historią. Niezwykle ciekawiły mnie ich wybory i zmiany, jakie zachodziły w ich życiu. Po przygodzie w Vegas akcja jest zawrotna i bardzo dużo się dzieję. Jestem zachwycona lekturą i zawdzięczam to niecodziennej fabule i świetnie skrojonym postaciom. Nie mam nic do zarzucenia tej pozycji i czekam na więcej!


„Stinger. Żądło namiętności” to kolejna błyskotliwa książka od Mii Sheridan. Skradnie niejedno kobiece serce, jestem tego pewna. Idealna dla fanek romansu i erotyki. Książka urzekała mnie oryginalnością, a ta nietypowość jest wysoce ceniona. Zjawiskowe przemiany bohaterów i świetna narracja, czego chcieć więcej? Szczerze polecam! 5+/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2016 o godz 09:40 Paulina Kaleta dodał recenzję:
Trzecia przygoda z powieścią Mii Sheridan również okazała się fascynującym przeżyciem.
Grace Hamilton to wzorowa studentka, która nie imprezuje, a każdą wolną chwilę poświęca na to, aby się uczyć i pracować. Chce zrobić karierę i trzyma się swojego idealnego planu. Co się wydarzy, kiedy w jej życiu pojawi się Carson Stinger – gwiazda filmów porno, który jest zupełnym przeciwieństwem G ? Czy można mówić o miłości między dwójką bardzo sprzecznych charakterów? A może tylko o namiętności i pożądaniu?

Autorka kolejny raz stworzyła postaci bardzo charakterystyczne – żywiołowe, prawdziwe, charyzmatyczne. Nawet Grace, poukładana studentka prawa, która dąży do celu potrafi powiedzieć to, co myśli, kiedy coś jej się nie podoba. Stinger, który nie ma nic do zaoferowania, nie ma wykształcenia próbuje coś zrobić ze swoim życiem. Nie poddaje się, tylko wszystko stawia na jedną kartę.

Mia Sheridan porusza bardzo interesujący problem – otóż czy osoby, które mają za sobą tak barwną przeszłość, jak granie w filmach pornograficznych, mogą stworzyć normalny związek i założyć rodzinę? Jak sytuacja życiowa musi zmusić człowieka, aby podjął się takiego zajęcia? Dodatkowo pisarka w tej roli obsadziła mężczyznę! A Stinger wcale tu nie jest jakimś dupkiem, który tylko myśli o jednym. Wręcz przeciwnie, przejawia ogromne pokłady normalności, wrażliwości, a poza tym jest tajemniczy i pociągający. Dla miłości jest w stanie zrobić wszystko, nawet porzucić dotychczasowy zawód.

Bardzo podobają mi się właśnie tak wykreowane postaci. Autorka lubuje się w narracji dwutorowej i także tutaj zastosowała ten zabieg, co pozwoliło na poznawanie myśli zarówno Grace, jak i Carsona.

Książkę przeczytałam w kilka godzin. Postaci całkowicie mną zawładnęły. Sheridan w bardzo delikatny i subtelny sposób opisuje sceny erotyczne, które czytałam z zapartym tchem. Pisarka także zręcznie połączyła wątek romansowy z obyczajowym, a nawet kryminalnym! Czyli jak w życiu, nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli, a życie ma różne oblicza.

Polecam tę powieść, bo pochłonęłam ją w okamgnieniu. Zresztą akcja jest tak zbudowana, że wręcz goni jak szalona, by potem przystopować i znów ruszyć z kopyta. Na koniec żałowałam, że tak szybko się z nią uporałam. Ale książka ta daje nadzieję na lepsze jutro, na to światełko w tunelu, którego tak wyczekujemy, a miłość jest tutaj przepiękną siłą, która napędza do przemiany. Dzięki niej człowiek stara się być lepszy i jest gotowy na zmiany. Bo nieważne w jak beznadziejnej sytuacji się znaleźliśmy to zawsze możemy się z niej wykaraskać.

http://reading-mylove.blogspot.com/2016/07/mia-sheridan-stinger-zado-namietnosci.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2016 o godz 15:15 Sol dodał recenzję:
Na wstępie powiem tak - ci, którzy mnie znają (mojego bloga), wiedzą jak to jest ze mną i z powieściami erotycznymi. Jakoś nieszczególnie się z nimi ostatnio lubiłam. Dlaczego więc sięgnęłam po "Stinger"? Okładka przykuła mój wzrok, opis dodał swoje trzy grosze, ale najbardziej przykuła mnie sama autorka, która jest wszędzie wychwalana. Jak zatem ma się sprawa ze mną i z tą powieścią, która jest, jak to oceniłam "grzmotliwa"? Przekonajcie się sami.

Pierwsze porównanie, jakie wpadło mi do głowy, podczas oceny "Stinger" to papryczka chili. Tak jak jej skórka, początek powieści był gładziutki i subtelny. Potem pierwszy gryz - i doznanie szoku zarówno w smakowaniu papryczki, jak i w treści książki. Następnie ogień! O tak w książce jest ogień! Rozgrzewa czytelnika do czerwoności. Potem sięgamy po kolejną papryczkę ale tym razem słodką - druga część książki. I doznajemy szoku smakowego, jak i czytelniczego. Dlaczego? Ponieważ Mia Sheridan nie poszła na łatwiznę i nie napisała swojej książki jednotorowo. Nie ma tutaj czasu na nudę smakową, ot co! Druga część książki jest zupełnie inna od pierwszej. Stąd moje ogromne zaskoczenie i zachwyt. Spodobało mi się to, jak autorka najpierw szokuje czytelnika, a potem spokojnie przestawia go na spokojniejsze tory powieści. Daje mu teraz czas na oswojenie się z tym, co wydarzyło się w części pierwszej i przybliża nam charaktery postaci. A potem? Potem to już tak fajnie się czyta perypetie bohaterów, że nawet się nie zdaje sprawy z nieuchronnego ich zakończenia.

Może w kilku słowach przedstawię zarys postaci, które bardzo polubiłam. Na pierwszy ogień pójdzie postać męska, tytułowy Stinger, który za tą całą fasadą lovelasa, podrywacza i gościa, który ma wszystko gdzieś, skrywa prawdziwego i ciepłego mężczyznę. Mężczyznę, który jako dziecko został zmuszony przywdziać maskę obojętności. Takie życie. Drugą postacią jest Grace, która czasami dawała mi swoim zachowaniem w kość - ale u mnie to normalne, że główne bohaterki jakoś tak... lubią mnie drażnić. Grace, która wydaje się opanowaną kobietą, ale jednak nie do końca czerpiącą z życia przyjemności, jakie to nam daje. Wtedy pojawia się On. I zaczyna się zabawa!

Dlatego też nie zaliczam Stingera do zwyczajnej erotycznej książki. Nie. "Stinger" ma interesującą i wciągającą fabułę. Nie znajdziecie tutaj pustego, erotycznego (często niesmacznego) przekazu. Nie. Autorka postarała się, aby czytelnik czerpał radość z czytania i poznawania postaci. Dlatego też z ogromną przyjemnością i dużą dozą ciekawości czekam na kolejną powieść z tego cyklu!

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-04-2016 o godz 21:33 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Grace Hamilton to młoda studentka prawa, która ma ułożony plan na całe życie. Wszystko zaplanowała, począwszy od kariery zawodowej a skończywszy na swoich trzech życiowych partnerach, z czego ten ostatni miał zostać jej mężem. Doskonale także wie, że chciałby mieć dwoje dzieci – dziewczynkę i chłopczyka. Ale czy te nasze plany, które sobie robimy, czasem bardzo dopracowane, rzeczywiście mają jakąkolwiek szansę się spełnić? Co do Grace, to tego dowiecie się czytając tę książkę. A teraz o drugim bohaterze…
Carson Stinger, to równolatek Grace, tyle tylko, że on planu na życie nie ma, raczej interesuje go tu i teraz, a to co stanie się później jest tylko daleką przyszłością. I teraz najlepsze! Stinger gdy go poznajemy, jest aktorem porno heteroseksualnym. No muszę przyznać, że na samym początku tak samo jak i Grace miałam o nim nieciekawe zdanie. I tak jak się domyślacie, Grace i Carson dziwnym trafem zacinają się razem w windzie hotelowej. Dużo ze sobą rozmawiają i nagle czują między sobą dziwne napięcie…coś jakby iskra przeskakująca pomiędzy nimi. Ale tak na zdrowy rozum, to czy związek z aktorem porno jest możliwy? Ale pod tym względem jeszcze dużo przed naszymi bohaterami i dużo między nimi się zmieni.
Jestem pełna podziwu dla autorki za pomysł na taką książkę, a co więcej na pomysł o takich zwrotach i zawirowaniach akcji. Jeżeli spodziewacie się tutaj gorących i bardzo seksualnych momentów, to oczywiście kilka takich znajdziecie, ale nie jest to książka, która na każdej stronie posiada opis aktów seksualnych.
Myślę, że to wspaniała propozycja książkowa dla kobiet, które mają ochotę przeczytać romans, chwilami gorący i ognisty, tętniący napięciem seksualnym, a chwilami pełnego wątpliwości i rozterek wewnętrznych bohaterów.
Pomimo tego, że na początku nie bardzo podobał mi się Carson, to muszę szczerze się przyznać, że w miarę jak zaczęłam lepiej go poznawać, to później zostałam jego gorącą fanką i ogromnie chciałam aby jego historia skończyła się optymistycznie. Facet dużo przeżył i wycierpiał więc według mnie praktycznie mu się to należało! A czy tak było? Z tym pytaniem zostawiam Was samych.
Książka napisana z wielkim pomysłem, choćby dlatego, że w każdym rozdziale mamy stronę Grace i stronę Carsona, możemy poznać jego i jej odczucia oraz to co sobie myśleli.
Tak więc – drogie panie! Stinger wciągnie i Was tak, że nie będziecie potrafiły zrobić sobie przerwy od czytania dopóki nie przeczytacie wszystkiego.
Moja ocena: 10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.