TOP

Start a Fire. Runda pierwsza (okładka  miękka, 01.2022)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 31,38 zł

31,38 zł 49,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Wznieciliśmy ogień, nad którym nie byliśmy w stanie zapanować

Victoria Joseline Clark nigdy nie należała do szczególnie rozważnych dziewczyn, choć nie można jej było zarzucić braku inteligencji. Przez siedemnaście lat swojego życia uważała się za osobę przeciętną i taką również prowadziła egzystencję. Nauka w renomowanym liceum, wieczne kłótnie z irytującym bratem bliźniakiem, częste imprezy z przyjaciółmi, rodzinne kolacje w towarzystwie troskliwej matki i wiernego psa ― niczym się nie wyróżniała z tłumu innych dzieciaków z małego miasteczka Culver City w stanie Kalifornia, słynącego z turystów, kina i dobrego jedzenia. Jej rodzice mieli jeden cel: wychować swoje dzieci na porządnych obywateli. Victorii od małego wpajano żelazne zasady, których ślepo przestrzegała, przekonana, że uchronią ją przed problemami, o których opowiadała jej matka. Niestety, dziewczyny nie przygotowano na to, że jej największym utrapieniem może się okazać wysoki chłopak z martwym spojrzeniem i zimnym uśmiechem. Wystarczyło kilka źle dobranych słów i obecność w niewłaściwym miejscu o nieodpowiedniej porze, aby zapoczątkować walkę, na którą nie była gotowa. Wszystko wymknęło się spod kontroli, gdy ten czarnooki, zblazowany chłopak okazał się faworytem nielegalnych pojedynków bokserskich, których od lat nienawidzi jej matka ― prawa ręka burmistrza miasta i oddana przyjaciółka funkcjonariuszy policji.

Victoria najchętniej cofnęłaby czas. Ilekroć spoglądała w czarne jak noc oczy, błagała w myślach, aby nigdy ich nie zobaczyć. On był problemem, którego nie potrafiła rozwiązać. Chaosem, który nadszedł. Mrokiem, do którego lgnęła. Ósmym grzechem głównym, który chciała popełnić. Błagała o rozgrzeszenie, które nie nadchodziło. Bo oboje byli zbyt wielkimi grzesznikami.

Czy zdobędziesz się na odwagę, aby otworzyć oczy? Czy pozostawisz je zamknięte już na zawsze?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1288361683
Tytuł: Start a Fire. Runda pierwsza
Seria: Start a Fire
Autor: Herytiera "pizgacz" P.S.
Wydawnictwo: Editio Red
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 608
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-01-12
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 33 x 140
Indeks: 40851440
średnia 4,7
5
14349
4
1836
3
641
2
231
1
407
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
1963 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
09-01-2022 o godz 14:19 przez: gabriela mlynarska | Zweryfikowany zakup
Czytałam na wattpadzie i już nie mogę się doczekać żeby mieć ją w ręce! Każdemu polecam!!
Czy ta recenzja była przydatna? 58 37
5/5
10-01-2022 o godz 00:17 przez: Klaudia | Zweryfikowany zakup
Czytałam już na watt i powiem wam tylko tyle - emocje gwarantowane. Dawno się już nie wciągnęłam w żadną książkę a gdy czytałam tą nie mogłam przestać ,zarywałam nieraz nockę. Teraz tylko czekam na to żeby mieć ją w dłoni.
Czy ta recenzja była przydatna? 36 16
1/5
12-01-2022 o godz 02:57 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Przede wszystkim chciałabym zaznaczyć , że jestem trochę sflustrowana. Zacznijmy od plusów, widać zdecydowany progres pomiędzy stylem autorki na wattpadzie a w książce, dzięki czemu książka naprawde wciąga i można ją pochłonąć na raz. Jednym z głównym minusów są właściwie sami bohaterowie. Victoria staje się rozpieszczona, jest według mnie niekosekwenta w swoich poglądach a przedewszystki zrobiła się jedną wielką męczennicą. Wszystkie te cechy były widoczne w małych ilościach na wattpadzie ale teraz gdy w książce są mocniej uwydacznione po prostu postać Vic traci swoją aurę wyjątkowości i bohatera z którym można się utojzsamiać. Z Natem jest podobnie, bohater od zawsze był toksyczny ale właśnie teraz w książce stał się niedozniesiania w niektórych momentach. Czarne oczy Nathaniela straciły większość uroku. Dużo sytuacji zostało zmienionych, co nie koniecznie wpływa obiecująco na poprawę ich relacji. Nie rozumiałam też dlaczego walki Nate oraz relacja Vic z Brooklynem zostały tak płasko potraktowane, jasne jedna walka była, ale póżniej traci ona w ogóle znaczenie ( chodzi o to co myślała o niej Vic). Jednakże muszę przyznać, że poza tymi mankamentami książkę czytało mi się przyjemnie i napewno będę sięgać po następne tomy
Czy ta recenzja była przydatna? 32 34
1/5
12-02-2022 o godz 21:20 przez: Zaczytana_Hania | Zweryfikowany zakup
Naprawdę nie rozumiem fenomenu tej książki. Kupiłam ją, bo od wielu dni góruje w TOP 3, więc stwierdziłam, że spróbuję. Okazało się jednak, że to polskie wattpadowskie „arcydzieło”. Przeładowana amerykanizacją, nie wiem za bardzo po co. Postacie na początku naprawdę fajnie się budowały, akcja też. Podobało mi się powolne rozciąganie akcji, ale w sumie… trwało ono ponad 450 stron. Po kilku rozdziałach główna bohaterka stała się typową wyszczekaną buntowniczką, która nie chciała mieć nic wspólnego z czarnym charakterem. Jednak ku jej niezadowoleniu cały czas była ratowana z opresji przez okropnego Sheya. Faktem jest, że mógł to być znośny erotyk, jednak przez ciagle ich przepychanki- okropnie wulgarne, pełne przemocy, uprzedmiotowienia, duszenia, wyzywania- były czasem zwyczajnie nie na miejscu. Wszelkie zmianki typu „idź się leczyć, znajdź psychiatrę itd.” były zwyczajnie żenujące. Akcja wyglądała mniej więcej następująco: Victoria wraca do domu, jej matka jest przy stole, mówi jej, że idzie spać, dziewczyna wymyka się w nocy z domu, wpada w kłopoty, ratuje ją Shey, na co ona się sprzeciwia, kłócą się jak dzieci, on ją odwozi do domu, a ona jest w rozsypce, rozmawiają przez telefon itd. itp. Naprawdę, po czasie było to żenujące. Można by pociągnąć element z boksem (zajął w sumie 2 strony) . Ta książka okazuje okropną relację. Toksyczna to za mało. To spaczony obraz dziwnego podniecenia sobą, pełen braku szacunku, który mógłby nauczyć młode czytelniczki, że bycie poniżaną to okazywanie uczuć i empatii. Poza tym były fragmenty wciągające, ale czekając na rozwój akcji, traciłam wątek. Naprawdę, podsumowując, smutno czytało mi się tę książkę. Miałam ochotę na fajny erotyk, jednak poznałam toksyczne i przerażające pragnienia autorki, których naprawdę jej nie życzę…
Czy ta recenzja była przydatna? 17 6
2/5
27-01-2022 o godz 15:26 przez: Klaudia | Zweryfikowany zakup
Czytając czułam straszną irytację poprzez powtarzające się słowa typu; "wyglądał jakby rozmawiał o pogodzie" itp. Rozpoczyna się tradycyjnie tym, że główna postać książki Victoria wpada na korytarzu na szkolnego bad boya, a sama autorka zapewniała nas, że książka będzie się wyróżniać na tle innych. Dodatkowo błędy w poszczególnych częściach, na stronie pod jarze 345 jest napisane, że Clark w razie co zadzwoni na 112 co jest błędem, ponieważ w Californi nie obowiązuje nasz numer alarmowy, gdzieś za połową książki pisało, że Luke pracuje w klubie Death od piętnastego roku życia, a potem w wątku kiedy Liam zaprasza Vic do tego klubu jest napisane, że niedawno został otwarty. Autorka nie raz po mijała przypisane postacią cechy, przez co łatwo szło się pogubić. Główna postać czyli, Victoria Clark przechodzi wiele kryzysów które moim zdaniem są totalnie bezsensowne, niby całkiem przypadkowo ciągle na siebie wpadają z Sheyem. Clark jest jedną z bardziej irytujących postaci jaką miałam okazję poznać nie umie się ani trochę zachować co pokazuje słabą stronę autorki. SAF można porównać do innych romansów dla nastolatków, przez powtarzającą się fabułę. Coś czego najbardziej mogłam znieść to porównanie kłótni dwóch jeszcze dzieciaków do piekła. Myślę, że wątek chrześcijańskiego piekła nie pasuję ani trochę do tej książki. Jedyną rzeczą, którą mogę pochwalić autorkę jest to, że dobrze opisywała sceny, nic innego w tej książce nie jest dobre.
Czy ta recenzja była przydatna? 17 3
5/5
11-01-2022 o godz 07:31 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
ludzie to jest HELL SAF tu nie ma miejscana krytyke!
Czy ta recenzja była przydatna? 9 17
5/5
10-01-2022 o godz 00:23 przez: Anonim
Ta recenzja została usunięta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
3/5
06-02-2022 o godz 14:52 przez: Nikola Herosimczyk | Zweryfikowany zakup
Nie powiem, że ta książka była dobra. Jest to dość amatorska literatura, widać, że nawet po poprawkach to jest to samo opowiadanie z wattpada pisane przez niedoświadczonego pisarza. Ja jednak podchodziłam do tej powieści z dużym przymrużeniem oka. Nie nastawiałam się na nic dobrego i dzięki temu nie było aż tak źle w trakcie czytania tego. Oczywiście, zgadzam się, że po 400 stronach czytania akcji, która kręci się tylko wokół szkoły, imprez, łamania prawa, idzie sobie strzelić w łeb. Książka powiela tyle stereotypowych trope'ów romansowych, że aż skończyły mi się karteczki indeksujące do zaznaczania cringe'owych momentów. Jednakże, gdy wyłączy się trochę myślenie i po prostu da się ponieść tej rozrywce, to jest to książka zasługująca na ocenę dostateczną. Chciałam się jeszcze odnieść do tej sytuacji z romantyzowaniem toksycznych relacji. Nie uważam, żeby autorka to miała na myśli pisząc tę książkę. Warto nadmienić, że nie tylko Shey jest bohaterem z problemami, nasza główna bohaterka też jest osobą manipulującą i egoistyczną (chociażby to, jak bawi się Liamem..). Jest nam dane obserwować upadek tych obydwu osób. Autorka ani razu nie wymieniła w książce, iż jest to miłość, czy że to zachowanie wywodzi się z romantyzmu. Wręcz przeciwnie, widzimy, że to, co jest między głównymi bohaterami to czysta nienawiść i nic więcej. Oni wzajemnie się niszczą. Aczkolwiek rozumiem, że młodsze osoby mogłyby zacząć romantyzować postać chłopaka jakim jest Nathaniel, wynika to jednakże tylko z własnych przemyśleń potencjalnego czytelnika, a nie z celu autorki. Na koniec wspomnę, że książka posiada bardzo wiele TW, tj. zażywanie narkotyków, uzależnienie od alkoholu, duszenie (bardzo częste i graficzne), próba wykorzystania seksualnego (zarówno przez głównego bohatera, jak i przez osoby postronne).
Czy ta recenzja była przydatna? 4 1
3/5
12-01-2022 o godz 15:39 przez: Joannna | Zweryfikowany zakup
jest okej ale imo jest za duzo niepotrzebnych slow i dlugo sie czyta, mala czcionka co czyni, ze wolno sie czyta, za duzo szczegolnego opisu
Czy ta recenzja była przydatna? 4 6
3/5
06-02-2022 o godz 14:50 przez: Nikola Herosimczyk | Zweryfikowany zakup
Nie powiem, że ta książka była dobra. Jest to dość amatorska literatura, widać, że nawet po poprawkach to jest to samo opowiadanie z wattpada pisane przez niedoświadczonego pisarza. Ja jednak podchodziłam do tej powieści z dużym przymrużeniem oka. Nie nastawiałam się na nic dobrego i dzięki temu nie było aż tak źle w trakcie czytania tego. Oczywiście, zgadzam się, że po 400 stronach czytania akcji, która kręci się tylko wokół szkoły, imprez, łamania prawa, idzie sobie strzelić w łeb. Książka powiela tyle stereotypowych trope'ów romansowych, że aż skończyły mi się karteczki indeksujące do zaznaczania cringe'owych momentów. Jednakże, gdy wyłączy się trochę myślenie i po prostu da się ponieść tej rozrywce, to jest to książka zasługująca na ocenę dostateczną. Chciałam się jeszcze odnieść do tej sytuacji z romantyzowaniem toksycznych relacji. Nie uważam, żeby autorka to miała na myśli pisząc tę książkę. Warto nadmienić, że nie tylko Shey jest bohaterem z problemami, nasza główna bohaterka też jest osobą manipulującą i egoistyczną (chociażby to, jak bawi się Liamem..). Jest nam dane obserwować upadek tych obydwu osób. Autorka ani razu nie wymieniła w książce, iż jest to miłość, czy że to zachowanie wywodzi się z romantyzmu. Wręcz przeciwnie, widzimy, że to, co jest między głównymi bohaterami to czysta nienawiść i nic więcej. Oni wzajemnie się niszczą. Aczkolwiek rozumiem, że młodsze osoby mogłyby zacząć romantyzować postać chłopaka jakim jest Nathaniel, wynika to jednakże tylko z własnych przemyśleń potencjalnego czytelnika, a nie z celu autorki. Na koniec wspomnę, że książka posiada bardzo wiele TW, tj. zażywanie narkotyków, uzależnienie od alkoholu, duszenie (bardzo częste i graficzne), próba wykorzystania seksualnego (zarówno przez głównego bohatera, jak i przez osoby postronne).
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
09-02-2022 o godz 19:38 przez: zaczytana.victoria | Zweryfikowany zakup
Nawet nie wiecie jak ciężko mi napisać recenzję tej książki, nie potrafię wyrazić swoich wszystkich uczuć do niej. To jak bardzo jestem w niej zakochana od kilku lat nie da się opisać zwykłymi słowami, musielibyście wejść w głąb mojego serca, żeby mnie zrozumieć. ,,Start a fire” to książka która utkwi wam w pamięci na zawsze, pochłonie doszczętnie wasz umysł i nigdy z niego nie wyjdzie. To nie jest zwykła opowieść dwójki młodych ludzi o której zaraz zapomnicie, do usranej śmierci będzie się za wami ciągła i przypominała o sobie na każdym kroku. Po skończeniu jej zostaniecie z wielkim chaosem w głowie i przeróżnymi teoriami. Ta historia nie jest o szczęśliwej miłości, to nie jest kolejny słodki romans. Start a fire to książka, która pokazuje nam jak zepsuty może być człowiek. Uświadomi nas jak brutalny, toksyczny i niesprawiedliwy jest świat i jak wiele jest rzeczy o których nie mamy pojęcia. Jest przepełniona gniewem, nienawiścią, bólem i emocjami. Ta historia pokazuje po prostu dzieciaków którzy chcą zdobyć uwagę rodziców, młodych ludzi którzy zostali zranieni przez życie, ich podejmowanie trudnych decyzji, nie zawsze tych dobrych oraz to jak rodzice chcą decydować o życiu swoich dzieci. Książka porusza tematy zaburzeń odżywiania, uzależnień od używek i nieakceptowania samego siebie, straty rodziców i najbliższych nam osób. Uczucia między bohaterami to istny ogień nad którym sami nie potrafią zapanować. Victoria wciągnie się w tą toksyczną relację, która od początku będzie niszczyła ją psychicznie, lecz nie zrobi nic co mogłoby to wszystko zakończyć. Natomiast to właśnie Nathaniel Shey zniszczy nas od środka, pokaże nam do czego zdolny jest człowiek, jak toksyczny może być i że potrafi zrobić dosłownie wszystko tylko po to, aby osiągnąć swój cel. Ale mimo wszystko dalej będziemy w to brnąć i rozwalać się psychiczne, bo przecież i tak wszyscy skończymy w piekle. Pierwsza część wprowadza nas w życie siedemnastoletniej, ułożonej Victorii Joseline Clark, poznajemy jej życie, relacje z rodzicami i bratem bliźniakiem, jej przyjaciół i charakter bohaterki, który z coraz to dalszymi rozdziałami zmienia się. Dziewczyna niczym nie wyróżnia się na tle innych nastolatków w Culver City. Ma dwójkę najlepszych przyjaciół Mię i Chrisa z którymi chodzi do liceum i trzyma się od dzieciaka. Można by rzec, że ma idealnie życie, niestety nie wszystko jest takie kolorowe jakie się nam wydaje. Czuje się jak w klatce, zmaga się z matką, która próbuje ułożyć jej życie. Idealne oceny, zapewniona jak najlepsza przyszłość, wzorowe zachowanie. Rodzice dziewczyny od małego wpajali jej ważne zasady, wychowywali na porządnego człowieka i chcieli utrzymać ją z dala od wszelkich problemów. Niestety, nie wiedzieli, że niewyparzony język Clark wprowadzi ją w niebezpieczeństwo. Parę źle dobranych słów, w złym miejscu i o nieodpowiedniej porze do złej osoby zapoczątkowały jej upadek, jej walkę do której nie była przygotowana. Był jej problemem, wprowadził do jej życia chaos, a mimo wszystko lgnęła do niego. Nathaniel Gabriel Shey jest specyficzną postacią, jego się kocha lub wręcz przeciwnie, nienawidzi. Ja osobiście darzę go wielką miłością. Kocham jego bunt, obojętność, szaleństwo i gniew. Autorka wykreowała go zdecydowanie na świetną postać. Żeby go zrozumieć trzeba czytać między wierszami. Jest nieprzewidywalny i skomplikowany. Czarnooki i tajemniczy chłopak, rozsiewa wokół siebie niebezpieczną aurę jest faworytem nielegalnych walk bokserskich, których nienawidzi Joseline Clark - prawa ręka burmistrza miasta i jednocześnie matka Vic. Nie możemy również zapomnieć, że ma niezdrową, wręcz toksyczną obsesję na punkcie Victorii. Książka jest na pewno dla każdego, bez względu na wiek. Pochłoną was świetne opisy autorki, dopracowanie dosłownie każdego, najmniejszego szczegółu, perfekcyjnie wykreowani bohaterowie i nie tylko ci główni, ale również pozostali.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
2/5
05-07-2022 o godz 22:33 przez: Klaudia | Zweryfikowany zakup
Dostał pierwsza rekomendacje tej książki od koleżanki która ją czytała na wattpadzie jak jeszcze tam istniała. I po tym jak widziałam jaki fenomen była ta trylogia hell musiałam po prostu ją zacząć. Ale niestety byłam bardzo rozczarowana książki wydawała się naprawdę ciekawa, ale niestety jedna rzecz mnie irytowała było powtarzanie się tych samych wzrostów czy myśli Victorii. Co powodowało że już odechciało mi się poprószy czytać tą książkę. Musiałam ponad miesiąc się zmuszać by ją w końcu skończyć i werdykt jest taki sam. Książka mogła być napisana mając o wiele mniej słów. Niestety dla mnie ocena nie będzie dobra Ale autorka jest jeszcze młoda wiec jeszcze ma czas by nauczyć się lepiej pisać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
11-08-2022 o godz 10:03 przez: w_daria | Zweryfikowany zakup
Zdecydowałam się na przeczytanie tej książki, ze względu na wielki rozgłos na jej temat na tiktoku, oraz instagramie. Opinie, które czytałam na temat tej książki w większości były pozytywne, wręcz nawet wszyscy byli nią zachwyceni. Niestety jak dla mnie książka ta jest przepełniona zbyt dużą ilością opisów, które niekoniecznie wciągają, oraz zbyt mało wiarygodnych odczuć bohaterów w tej historii. Zdecydowanie zbyt słabo zostały opisane emocje, które się tam pojawiają. Oczywiście to tylko i wyłącznie moja opinia na temat książki. Nie chciałabym nikomu narzucać mojej postawy wobec tej książki, ale zdecydowanie jak dla mnie można było opisać to zdecydowanie lepiej. Historia Victorii Clark, oraz Nathaniela "pieprzonego" Shey'a nie wciągnęła mnie w taki sposób do ich świata, oraz odczuć jak na to liczyłam. Postać Victorii jak dla mnie była zbyt słabo opisana, co zrobiło z niej bardziej bohaterkę drugoplanową w moich oczach. Na głównym planie oczywiście jest Shey, który niesamowicie działa mi na nerwy przez całą książkę, przez jego zmienne humorki, oraz tą dwubiegunowość w kierunku Victorii. Moim zdaniem ilość powtórzeń w książce, że Nathaniel ma czarne oczy, oraz że pachnie wodą kolońską, mięta i dymem papierosowym jest głupotą i mało istotną sprawą. Jak tylko widziałam kolejną wzmiankę na ten temat, aż chciałam zamknąć książkę I do niej nie wracać, taka głupota a drażniła jak nie wiem. Długie rozdziały również odrobinę mi przeszkadzały ze względu na to, że zawsze jak czytam to od rozdziału do rozdziału, więc bardzo ciężko było mi przerwać czytanie w trakcie rozdziału. Opis sceny seksu między bohaterami, również wywołał we mnie wielką niechęć do czytania dalej nawet ze względu na zarys całościowy (zaleciało trochę bdsm) i to jak autorka rozwinęła tą scenę na spokojnie 5 stron a wygląd głównej bohaterki niestety zakończył się na połowie bądź jednej stronie mnie nie zadowolił. Zastanawiając się nad postaciami tej książki zdecydowanie Nathaniel jak i Joseline zostali przeze mnie wytypowani jako najbardziej irytujący. Nathaniel jako toksyczna osoba, bądź rola którą przyszło mu odgrywać niestety niesamowicie działał mi na nerwy. Oczywiście, że pojawiły się jakieś dobre zachowania u niego, ale było to dość rzadko. Joseline czyli matka Victorii zdrażniła mnie narzucaniem decyzji, które jej córka zdecydowanie powinna podejmować sama. Dość złego na temat tej książki, pora zerknąć na jakiś pozytyw. Sam zamysł na historię jak najbardziej pochwalam. Lubię książki, w których można znaleźć czasy liceum, imprezy, młodych ludzi, którzy potrafią się poświęcać dla siebie nawzajem w różnych sytuacjach. Podsumowując całą pierwszą rundę, nie jestem pewna czy będę w stanie kontynuować czytanie ich dalsze dziejów. Szczerze się zawiodłam. I tak moim zdaniem każdy powinien przeczytać ją sam, aby stwierdzić czy jest to książka dla niego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-03-2022 o godz 07:05 przez: Aleksandra | Zweryfikowany zakup
Victoria pochodzi z tak zwanego dobrego domu. Wraz z jej bratem bliźniakiem — Theo — są wychowywani przez ich dość zaborczą matkę, która z zawodu jest prawnikiem. Praktycznie od urodzenia, Victorii wpajano zasady, które miały uchronić ją przed problemami. Dziewczyna stosowała się do nich i prowadziła dość spokojne życie. Niestety pobyt w złym miejscu oraz kilka źle dobranych słów wprowadziły chaos w jej egzystencji. A tym chaosem był ciemnooki brunet o imieniu Nathaniel Shey. Postrach oraz margines społeczny Culver City. Spotkanie z nim wprowadziło mrok do jej życia. Bo on był mrokiem we własnej osobie… Twórczość Herytiery znałam już z Wattpada. Tak właściwie to od tego tytułu zaczęła się moja przygoda z czytaniem. Przyznaję się, bałam się trochę, że będę miała za wysokie oczekiwania co do tej książki, jednak moje obawy były błędne. Otwarcie mogę powiedzieć, że Start a fire skradło moje serce. Jednak nie polecę jej każdemu. Zapytacie się: Dlaczego, skoro tak bardzo ją kochasz? Cóż, według mnie do saf trzeba dojrzeć. Książka ukazuje bardzo toksyczną relacji i NIE MOŻNA jej romantyzować co mniej dojrzałe osoby robią. Jest ona pokazana dużo lepiej niż na wattpadzie. Start a fire opowiada o upadku człowieka a nie jest romantyczną opowieścią. Dzięki temu, że jest ona napisana w narracji pierwszoosobowej, odczucia Victorii bardzo mocno we mnie trafiły. Stało się tak również dzięki wspaniale wykreowanym postaciom. Z Victorią od razu poczułam pewnego rodzaju więź, w niektórych momentach nawet utożsamiałam się z nią (mamy nawet dość podobny gust muzyczny😉 ). Nathaniel za to jest bardzo trudną postacią. Powiem tak: z jednej strony go uwielbiam, a z drugiej nienawidzę. Były momenty, w których śmiałam się z tego co mówił, ale były też takie, w których sama się go bałam. Książka jest napisana dość zrozumiałym językiem, posiada piękne cytaty oraz jest w niej dużo akcji. Emocje, które we mnie wzbudzała były bardzo zróżnicowane. W niektórych momentach miałam chęć rzucać nią po całym pokoju, czasem śmiałam się na cały głos, a czasami wylewałam nad nią łzy. Miałam jednak duży problem z ocenieniem jej, gdyż z jednej strony jestem w niej zakochana po całości ale z drugiej po przeczytaniu jej czułam trochę niedosyt. Nie wiem, może liczyłam na coś więcej? Najchętniej dałabym jej coś pomiędzy 4,5 a 5 gwiazdek, jednak zaokrągliłam to do pięciu. Na pewno jeszcze sięgnę zarówno po nią jak i po kolejne części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
09-02-2022 o godz 01:28 przez: Natalia | Zweryfikowany zakup
Książka o której ostatnimi czasy jest naprawdę głośno, więc i ja się pokusiła i ją kupiłam. Czy żałuję🤔. Zdecydowanie nie(na pewno kupię drugi tom jak tylko się pojawi).😊 Start a Fire to nie jest książka o miłości, pierwszym zakochaniu czy gorącym romansie i zdecydowanie nie mogę powiedzieć, że jest ona historią lekką. Jest to historia o buncie, chęci poznania smaku wolności, jest o relacji mrocznej i ciężkiej, ale niezwykle przyciągającej i magnetyzującej. Jest grzechem, "zakazanym owocem".👺🍎🔥 Jest to książka pełna skrajnych emocji, nieodpowiednich wyborów, ale i konsekwencji z nimi związanych. Jest to opowieść o młodych ludziach, którzy mimo swojego wieku przezywają traumy i problemy. Mamy tu poruszane takie problemy jak zaburzenia odżywiania czy problemy z uzależnieniami. Alkohol, narkotyki,używki,seks, imprezy i chcę zapomnienia o świecie też nie jest tej historii obce. 💫 Victoria Clark to zwykła dziewczyna, która wiodła zwykłe życie. Jej rodzice chcieli wychować ją jak najlepiej. Victoria przestrzegała wszystkich zasady i się nimi kierowała, miało ją to ochronić przed problemami tego świata i utrzymać reputację. Ale okazało się, że wystarczyło tylko kilka słów i obecność w nieodpowiednimi miejscu, a wszystko runęło jak domek z kart. 😶 Nathaniel Shey, to istny chaos i destrukcja. Jest on dość mroczną postacią, ale okazuje się że nawet on ma jakieś resztki człowieczeństwa i kawałki serca. Mimo tego, że jest tym przysłowiowym chaosem i destrukcją, jest niezwykle inteligentny i oczytany. I z jedną rzeczą nie ma się co sprzeczać, zdecydowanie sprowadza naszą Victorię na złą drogę przez co sam ściąga na siebie kłopoty. 😈 Jednak jest trochę rzeczy do, których można się doczepić😅. Ja czytając tą książkę nie za bardzo wyczuwam klimat Ameryki,☹️ ale to może moje widzi mi się. Motyw owych walk bokserskich w których nasz Shey bierze udział, zostały potraktowane trochę po macoszemu, ponieważ tak na dobrą sprawę mało było o nich wspomniane, ale było. Muszę też przyznać, że Victoria mnie czasem irytowała swoim ciętym językiem😒, ale można jej to wybaczyć ponieważ to nastolatka z drugiej zaś strony czyniło ją to niezwykle silną kobiecą postacią😊. Z pozoru, zwykła oklepana historia, jednak gdy się w nią wdrażamy, możemy dostrzec, że ma ona drugie dno i wcale nie jest taka zwykła.😊🤫
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2022 o godz 12:58 przez: Martyna | Zweryfikowany zakup
Jako osoba, która przeczytała trylogie hell jeszcze na wattpadzie bałam się, że moje ulubione sceny zostaną usunięte i książka już nie będzie tym samym. Zaskoczyłam się pozytywnie czytając lepiej rozbudowane akcje i nowe świetne fragmenty. Postać Nathaniela też jest opisana lepiej. Zachowania na wattapdzie były bardzo romantyzowane, sama nie zauważałam tego jak bardzo toksyczny jest. W papierowej wersji bardzo widać jego toksyczność, co wielu starym czytelnikom się nie podoba jednak ja uważam, że jest to dla nas lepsze. Młode czytelniczki czytając saf na wattpadzie marzyły o Nathanielu Sheyu, nie zawracały uwagi jak reakcja jego i Vic rujnuje ją psychicznie, teraz wiele z nich uświadomiło sobie ze nie chcą kogoś takiego w swoim życiu. Książka ma ograniczenie wiekowe 18 , uważam, że już młodsze osoby mogą się za nią zabrać. Nie jest to typowy erotyk, w którym sceny seksu pojawiają się regularnie. Nie jest to tez książka odpowiednia dla dzieci, które mogą sobie wykreować na ideał toksyczną postać Nate’a. Uważam, że książka odpowiednia jest dla osób 14/15 . Czytając rundę pierwsza może ona się wam wydać nudna. Rzeczywiście rozdziały są długie, jednak wciągające. W tej części możemy obserwować rozwijanie się relacji Vic z Nathanielem i jego przyjaciółmi, jej matką czy jej bratem i przyjaciółmi. Runda pierwsza wprowadza nas w serie hell, już w rundzie drugiej zaczynają się dziać naprawdę ważne rzeczy. Nie sadze też żeby to było typowe opowiadanie z wattpada o cichej dziewczynie i bad boyu. Akcja ma wiele wątków, które idealnie się ze sobą łączą i są nie do przewidzenia. Książka porusza bardzo ważne tematy: zaburzeń odżywania, problemów z narkotykami, toksycznych relacji, problemów psychicznych, złych relacji z rodzicami, są to ciężkie tematy z którymi czytelnicy mogą się utożsamiać. Podczas czytania towarzyszy nam wiele emocji, nie sądziłam nigdy, że będę w stanie wylać tyle łez nad kartkami papieru, jednak czytając tą serie czułam się jakbym przeżywała wszystkie sytuacje razem z bohaterami, pokochałam i znienawidziłam wykreowane przez autorkę postacie. Jeżeli jeszcze nie czytał*ś tej książki bez zwątpienia mogę ci ją polecić. Zmienia ona pogląd na świat i ludzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2022 o godz 12:27 przez: Paulina | Zweryfikowany zakup
highlyreads "Start a fire runda pierwsza" - P.S.Herytiera [Pizgacz] 5/5 (©, Mam wrazenie, ze bedzie to najdtuzsza recenzja jaka dotychczas napisatam. Bardzo niecierpliwie czekatam na premiere SAF. Od dobrych dwóch lat bytam zakochana we wszystkich ksiazkach Kasi. Poczatkowa wersja Start a fire byta pisana przez nastolatke. Zawierata btedy, ktorych w tej czesci nie jestem w stanie wytapac. (© Zgaduje, ze wiele z nas w pierwotnym opowiadaniu na Wattpadzie romantyzowata relacie Victorii i Nate'a. Tam Shev byt przedstawiony jako zaborczy chtopak, który tak naprawde, nie wptywat w wiekszym stopniu na samopoczucie dziewczyny. W papierowej ksiazce Vic sie go po prostu boi. Paniczne mysli, które pojawiaja sie za kazdym razem gdy go spotyka, nie sa normalne. Nathaniel psychicznie sie nad nia zneca. Nie wazne, ¿e sa lepsze dni; to wciaz nie zmienia jego zachowania. (, Przechodzac do samej ksiazki, która bardzo mnie wciagneta i zaintrygowata. Jest swietnie napisana i widaó doirzatosó autorki przelana na papier. Nie nudzita mnie ona, ani nie sprawiata, ¿e miatam juz dosy jej czytania. ¡~) Pizgacz przedstawia nam w bardzo doktadny sposób bohaterów. Wszystkie opisy sia tak napisane, ¿e czytajac je mówity wrecz do mnie. Róznica $rodowisk, w których zyja bohaterzy nadaje sensu ich relacii. (A), Vic zawsze uwazata, albo jej matka jej wpajata, ¿e chtopaków, takich jak Nate, nalezy omijaó szerokim tukiem. Dziewczyna znata go, gdy pierwszy raz go spotkata. Wszyscy w miescie go znali, bo przeciez kto by nie znat Nathaniel Shey'a- jednego z zawodnika nielegalnych walk. Gdy zaczat on przesladowac Victorie, byta przerazona, ale jednak z czasem, moze go nie polubita, ale. tolerowata. (A), Najbardziej zakochatam sie w Chrisie i Mil, o których niejedna osoba marzytaby, aby miec takich przeiciót iak oni. W sposób, iaki wspierali on dziewczyne by po prostu niesamowity. (©, Ksiazka jest cudowna, naprawde. Wiem, ze wiele osób oczekiwaty od niej o wiele wiecej, ale jak dla mnie ona jest tym czyms wiecej. Nie moge sie juz doczekac drugiej rundy ( )
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2022 o godz 15:34 przez: Marta | Zweryfikowany zakup
Start a fire jest książką trudną, o toksycznej i niszczącej relacji Clark oraz Shey’a. Pokazuje jak kilka niewłaściwie wypowiedzianych słów w niewłaściwej chwili mogą doprowadzić do upadku. Mam wyrobiona swoją opinie co do Victorii oraz Nathaniela i chciałabym się nią z wami podzielić. W mojej opinii Nate jest osobą zniszczoną przez ludzi, stał się zimny, surowy, agresywny, porywczy, tak naprawdę mogłabym wymieniać w nieskończoność. Demony z jego przeszłości skumulowały się i z czasem powstał Nathaniel Shey, skurwiel bez uczuć. Wbrew wszystkiemu i wszystkim Vic w moich oczach nie jest bez winy. Już przy pierwszym spotkaniu z obcym jej chłopakiem, bez zastanowienie pokazała swoją porywczą i bezmyślną osobowość, zaburzając tym swoją spokojną egzystencję. Zdecydowanie mogę się zgodzić ze słowami kierowanymi pod adresem Nate’a tzn. „Był nieidealnym ideałem” Nie czytałam wattpad’owej wersji saf ale bez zawahania mogę stwierdzić ze książka daje dużo do myślenia i wnosi do życia. „Wznieciliśmy ogień nad którym nie byliśmy w stanie zapanować” te słowa autorka umieściła na tylnej okładce książki. Każdy może je zinterpretować inaczej. W mojej głowie dotyczą one uczucia i relacji głównych bohaterów. Ich relacja jest skomplikowana, i sami nie wiedzą kim dla siebie są. A uczucie które rośnie między nimi i które nieświadomie usiłują stłumić im niczego nie ułatwia. Nie marze o niczym więcej niż o tym aby Nate i Clark byli razem. Z przykrością muszę stwierdzić ze Nathaniel Shey, nie potrafi kochać. Jego toksyczna osobowość nie pozwala na bliższą relacje. Początkowo po przeczytaniu książki czułam się…specyficznie. Miałam wątpliwość czy powinnam ją czytać jak to ujęłam, „Nie wiem czy zdecydowałabym się na przeczytanie Start a fire, gdybym wiedziała jak paskudnie podobna będę się czuła do Nathaniela” pod względem zachowania, chociaż.. nie tylko. W tym momencie jednak nie żałuje, bo jest to ósmy cud świata przelany na papier. <33 Książka jest świetna i kocham ją całym sercem. Nie mogę doczekać się rudny drugiej. POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-01-2022 o godz 16:10 przez: Marta | Zweryfikowany zakup
Czekałam, aż wyjdzie jakaś książka, która została napisana przez nastolatkę (kiedy opowiadanie powstawało na wattpad autorka nią była), która wciągnie po samym prologu, która opisze co tak naprawdę osoba dorastająca czuje, jaką czuje presje, jak zachowuje się przy niektórych sytuacjach, ta książka właśnie to opisuje. Dużo osób dorosłych myśli, że nastolatki niczym się nie interesują, że mają na wszystko ''wywalone'', choć tak naprawdę nie jest. W dzisiejszych czasach młodzież może mieć uśmiechy na twarzach, może ignorować niektóre rzeczy, choć prawda jest taka, iż przejmują się dwa razy bardziej niż dorośli, ponieważ działa im dwa razy bardziej i szybciej wyobraźnia, mogą udawać szczęśliwych (co w XI w. jest prosto do wykonania ) dzieje się tak z różnych przyczyn na przykład częste kłótnie w domu czy też wymagania rodziców. W tej książce ,,Start a Fire. Runda Pierwsza'' są zawarte te wszystkie detale jakie męczą dusze zwykłych nastolatków (emocje przy kłótniach, presja). Ta seria może pokazać nam co może się stać, ile możemy zrobić, ile zadajemy sobie pytań aby poznać siebie prawdziwych, aby odkryć czego tak naprawdę chcemy czego pragniemy od życia. Dwoje głównych bohaterów- Victoria Clark oraz Nathaniel Shey - są zagubieni. Niby wiedzą co tak naprawdę chcieli od życia, ale pogubili się w tym, niektórzy nie co wrześniej, a niektórzy nie co później. Niby pozorna znajomość zaczęta od nękania, a skończywszy się na jakiejś sile, która pcha nich do siebie samych. Niby chcą zerwać ze sobą kontaktu, ale tak się nie dzieje, z wielu przyczyn np. wspólni znajomi, wspólne kłopoty. W pierwszej części pierwszego tomu nie możemy dowiedzieć zbyt wiele, oprócz poznania głównych bohaterów, ich niektórych tajemnic oraz problemów, ale wiem że będzie warto czytać następnie części z przyczyn prostych. Polecam wszystkim tę książkę (nie tylko nastolatką), którzy chcą się wciągnąć w nastoletnią miłość, nielegalne rzeczy, oraz wspaniałą przyjaźń, którzy chcą zagłębić się w uczucia nastolatka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
19-04-2022 o godz 13:24 przez: Aleksandra | Zweryfikowany zakup
„Start a Fire. Runda pierwsza” Jest to książka zapewne dobrze znana większości i nie trzeba jej specjalnie przedstawiać. Victoria Clark to zwyczajna siedemnastolatka, która uczęszcza do liceum, chodzi na imprezy i ma swoje grono znajomych. Nathaniel Shey- dwudziestoletni, tajemniczy i przystojny chłopak którego kochamy… ale, czy na pewno? Oczywiście oprócz głównej pary bohaterów, mamy ich przyjaciół, którzy są rozczulający, prześmieszni ale i czasem szokujący. Pierwsze spotkanie Vic i Sheya jest zaledwie początkiem zawalania się stabilnego świata dziewczyny. Nie była ona świadoma tego jak jeden piękny, czarnooki, chłodny chłopak może spowodować, że jej świat zacznie walić się, a ilość niejasnych informacji będzie się stale zwiększać. Swoją przygodę z Hell zaczęłam na wattpadzie, a papierową wersję przeczytałam głównie z sentymentu, nie powiem jednak, że uważam ją za o wiele gorszą. Zawsze przy czytaniu tej książki najbardziej zwracam uwagę na zachowania i odczucia bohaterów (które w papierowej wersji są bardziej uwydatnione) przez co trylogia Hell nie jest dla mnie tylko, opowiadaniem o dwójce zniszczonych przez przeszłość ludzi. Dla mnie każdy bohater mógłby mieć osobą książę. Bardzo podoba mi się fakt, że mają oni „ludzkie problemy”, z psychologicznej storny ich osobowości, o których współcześnie niewiele osób mówi głośno, a są naprawdę ważne. Kasia opisuje miłość ludzi którzy nie umieją kochać i trwają w toksycznej relacji, a przywiązanie jakim się darzą jest dość specyficzne. Szczerze mówiąc na temat tej trylogii mogłabym mówić godzinami, a i tak zawsze znalazłoby się coś co można dopowiedzieć. Czy polecam tą książkę? Jest to pytanie na które odpowiedź ciężko mi znaleźć, ponieważ ma dużo opisów, szczególnie tego co myślą bohaterowie, może się niektórym dłużyć w czytaniu, jednak sama fabuła jest jak najbardziej warta poznania, ponieważ jest to piękna historia o przyjaźni, cierpieniu, i relacjach międzyludzkich.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego