Sabriel. Stare Królestwo. Tom 1 (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Niezwykła opowieść o magii i miłości.

Pierwszy tom kultowej trylogii fantasy pióra australijskiego mistrza gatunku, Gartha Nixa, nagrodzony prestiżowym wyróżnieniem Aurealis Awards 2001 Best Fantasy!

Sabriel jest córką legendarnego Abhorsena – wielkiego maga i nekromanty. Do pewnego momentu prowadzi spokojne życie nastolatki, uczennicy szkoły dla dobrze urodzonych panien. Wie już jednak, że nie ucieknie od przeznaczenia. Musi odnaleźć ojca, któremu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo, a jednocześnie przejąć jego obowiązki i pomagać zaklętym duszom zmarłych znaleźć się w Krainie Śmierci, by nie zagrażali żyjącym. Pomagają jej w tym gadający kot Mogget i strażnik królewski Touchstone. Wszyscy razem udają się w niebezpieczną podróż na krańce Starego Królestwa.

Wartka fabuła, niespodziewane zwroty akcji i odpowiednio dozowane elementy sensacji.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Sabriel. Stare Królestwo. Tom 1
Tytuł oryginalny: Sabriel
Seria: Stare Królestwo
Autor: Nix Garth
Tłumaczenie: Nowakowska Ewa E.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: III
Data premiery: 2014-11-19
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 199 x 30 x 125
Indeks: 15935526
 
średnia 4,3
5
9
4
12
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
5/5
20-02-2015 o godz 19:26 Vyar dodał recenzję:
„Sabriel” jest kolejną książką, która dotarła do mnie po paru latach od pierwszego przeczytania, w nowym, odświeżonym wydaniu. Z tego co pamiętam, pierwszy tom posiadałam nawet na własność i był mi gdzieś w chaosie codziennym przepadł, i żałowałam tego już kilka razy. Podjęłam poszukiwania zamiennika i dlatego też ucieszyłam się niezmiernie, że Wydawnictwo Literackie postanowiło wznowić trylogię Nixa, zapewne w związku z faktem, że na marzec tego roku planowane jest wydanie kolejnego tomu. Trylogia staje się więc tetralogią i mam ciche marzenie, że na tym nie koniec, bo pamiętałam tom pierwszy jako czytadełko co prawda lekkie i przyjemne, ale i niesamowicie wciągające.

Historia nastoletniej Sabriel rozpoczyna się w momencie jej narodzin, z którymi wiążą się tragiczne okoliczności: umiera jej matka, wydawszy dziecko na świat w otoczeniu obcych, przypadkowo spotkanych podczas samotnej wędrówki, ludzi. Samo niemowlę również wydaje się martwe, jednak pojawia się ojciec małej – Abhorsen, i przywraca ją do życia. Potem następuje przeskok już do wydarzeń „współczesnych” – Sabriel ma 18 lat, uczy się w żeńskiej szkole z internatem w Ancelstierre, Wyverly College, w której, oprócz wszystkich umiejętności, które dobrze wychowana młoda dama powinna posiadać, naucza się też podstaw magii, choć tylko te dziewczęta, których rodzina wyrazi na to zgodę. Nagle do szkoły przybywa posłaniec – nieumarły stwór, który przynosi głównej bohaterce tajemniczą paczkę: miecz i dzwonki ojca. Znaczy to, że ojciec dziewczyny najpewniej nie żyje – i ona sama musi teraz zająć jego miejsce. Co takiego stało się w Starym Królestwie, że wielki Abhorsen zaginął, i jak młoda, niewiele wiedząca o swojej rodzinie i przeznaczeniu Sabriel, ma przejąć jego obowiązki, jednocześnie ratując Stare i Nowe Królestwo przed Umarłymi, którzy Powrócili?

Może się wydawać na pierwszy rzut oka, że to książka pisana dla czytelników młodszych, ale to tylko pozór – jest w niej tyle specyficznych elementów, że zainteresować może osoby w różnych grupach wiekowych. Pierwszą rzeczą, która spodobała, jest podział świata: na Stare Królestwo, z typowymi realiami fantasy, magią i nekromantami - i Ancelstierre, w którym rządzi nowoczesność, technika, ludzie poruszają się samochodami i mają elektryczne światło. Podzielone są Murem i niewielką strefą, w której wpływy jednego i drugiego świata mieszają się ze sobą. Warto zaznaczyć, że magia niweluje działanie technologii i na odwrót – w Ancelstierre nie ma magów, oprócz tej spornej strefy przygranicznej (i niewielkiego skrawka ziem opodal), a aura Starego Królestwa powoduje, że wszelkie urządzenia elektryczne natychmiast przestają działać. A co z samą granicą? To zależy już chyba od tego, jak wiatr powieje: strażnicy pilnujący granic noszą ze sobą jednocześnie karabiny i miecze, a do komunikacji używają telefonów… lub dzwonków. Sporna strefa jest też miejscem niestabilnym – umarli często powstają z grobów. Jak powiedział pułkownik Horyse, zmarli żołnierze stawiają się czasem następnego dnia na paradach. Ma dla mnie niesamowity urok fakt, że aby przejść z miejsca niemal współczesnego do świata pełnego magii, trzeba jedynie przekroczyć wąski pasek ziemi.

Druga sprawa to nekromancja, a są jej w trylogii Nixa dwa rodzaje. Pierwszy to klasyka – ludzie, którzy budzą umarłych dla własnych, zazwyczaj złych celów, zabijając ludzi i korzystając z ich krwi by niszczyć strażniczą magię Kodeksu. I jest druga, choć zdecydowanie mniej liczna, a nawet jednoosobowa: Abhorsen, czyli ten, który pomaga Przebudzonym wrócić w odmęty rzeki śmierci. Obie te grupy posługują się dzwonkami, które noszą na pasie przewieszonym przez pierś. Dzwonków jest siedem, każdy innej wielkości, każdy ma swoje imię. Te nazwy, brzmiące jak anielskie imiona, i bardzo plastyczne opisy ich melodii i sposobów dzwonienia bardzo działały mi na wyobraźnię, zwłaszcza przez to, że jestem wielbicielką tego dźwięku. No i Dziewięć Bram Śmierci, przez które przepływa lodowata rzeka… co jest za ostatnią? Cóż, wszystko przed nami.
Trzecia dobra rzecz – choć może nie rzecz w tym przypadku – to Mogget. Mogget jest potężną, pradawną istotą wolnej magii, spętaną przez Abhorsena i uwięzioną w skórze kota. Ten zwierzak, w obróżce z miniaturowym dzwoneczkiem, jest tak uroczy, a jednocześnie groźny, aż miło. Gra rolę Kota z Cheschire dla Sabriel: jest jej przewodnikiem, pomaga, choć niechętnie, rzucając kąśliwe, cięte uwagi, posiada mądrość wieków, której nie potrafi wypowiedzieć i kryje w sobie grozę, z której dziewczyna nie zdaje sobie sprawy. Czym jest tak naprawdę? Dowiemy się wkrótce.

Czy znajduję w tej książce jakieś słabe strony? Będę się czepiać: pewnie. Pierwszą, która rzuciła mi się w oczy, chociaż dopiero po drugim przeczytaniu książki, są odległości. Zdawałoby się, że Sabriel potrafi podróżować szybciej niż normalni ludzie, a odległości i proporcje na mapie jej nie dotyczą: zauważalne jest to zwłaszcza w momencie, gdy przekracza ona mur i dociera do miejsca pier
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-11-2014 o godz 11:40 Lena dodał recenzję:
,,Sabriel” jest jedną z tych powieści, którą powinnam umieścić na prywatnej liście o niewiele mówiącym tytule ,,w końcu!”. Dlaczego? Otóż książka ta miała swoją premierę w… 1995 roku, czyli mamy już do czynienia z prawie dwudziestoletnią weteranką literatury dziecięcej i młodzieżowej, pochodzącą sprzed epoki Pottera. W Polsce powieść pojawiła się dziesięć lat temu i moje zainteresowanie nią nie pokryło się z refleksem, bo gdy zaczęłam rozglądać się za własnym egzemplarzem - ,,Sabriel” była już niedostępna. Do czasu… Komu więc zawdzięczamy wznowienie serii o Starym Królestwie? Clariel, czyli bohaterce czwartego tomu, który w październiku tego roku miał swoją światową premierę. Garth Nix powrócił do świata magii, a w oczekiwaniu na polską premierę ,,Clariel”, Wydawnictwo Literackie zdecydowało się na przypomnienie czytelnikom poprzednich tomów.
,,Sabriel” można nazwać babcią wielu obecnych na rynku powieści młodzieżowych. Formuła wyprawy, znana z klasyków fantastyki, nadal jest przerabiana przez Young Adult na wszystkie możliwe sposoby. Bohaterka ruszająca w podróż, by ocalić członka rodziny; magia uprawiania za pomocą tajemniczych znaków (run); romans z napotkanym po drodze młodzieńcem; zwrot akcji związany z tożsamością wybranka; finałowa potyczka z czarnym charakterem – osoba niezorientowana w temacie powstania powieści może jej zarzucić wtórność. Trudno jednak mówić tutaj o tej cesze, bo to przecież inni autorzy czerpali od Niksa, nie odwrotnie.
Z drugiej strony ,,Sabriel” posiada wiele elementów, które mimo upływu dziewiętnastu lat, nadal są interesujące i oryginalne. Nix zamienił życie i śmierć w krainy, które zamieszkiwane są przez różne stworzenia i dzięki magii stworzył ich hierarchię. Jeśli chodzi o nie tak do końca zmarłych ani żyjących, to pojawiają się twory, które można zaliczyć m.in. do duchów, demonów czy napędzanych magią zombie i szkieletów. Wśród ludzi możemy spotkać przeciętnych obywateli, jak i tych, którzy parają się Wolną Magią albo Magią Kodeksu. Sam świat przedstawiony to zderzenie typowego, fantastycznego królestwa i państwa przypominającego Anglię z początku dwudziestego wieku, co w bardzo ciekawy sposób miesza się na granicy dzielącego ich Muru. Równie niepowtarzalne są sposoby uprawiania magii, do których można zaliczyć nie tylko znaki, ale i dźwięki, stanowiące potężny oręż w walce ze zmarłymi. Odpowiednio intonowane formuły, gwizdy czy używanie różnobrzmiących dzwonków to główne atrybuty Abhorsena, czyli potężnego nekromanty.
Na początku, przyznaję, miałam małą trudność, by przyswoić sobie mitologię Starego Królestwa. Rodzaje magii, rodzaje dzwonków, rodzaje zmarłych, ilość bram w zaświatach, mapa królestwa… Czytelnik, tak samo jak Sabriel, musi szybko odnaleźć się w magicznym świecie rozszarpywanym przez zmarłych. Jej podróż zapełnia białe plamy, ale jednocześnie budzi uczucie niedosytu, które, mam nadzieję, zniknie po lekturze drugiego, trzeciego i czwartego tomu. Rozumiem, że Nix nie mógł od razu przedstawić w pierwszej książce wszystkiego, co wie na temat Starego Królestwa, bo wtedy zapanowałby chaos totalny i zero akcji.
Jest element, który Niksowi zupełnie nie wyszedł. Mówię tutaj o wątku romantycznym. Z jednej strony wpasował się on w zamysł powieści, jednak z drugiej strony zawiodło jego wykonanie. Między bohaterami w ogóle nie czuć chemii, a ich uczucia względem siebie zamykają się w wyznaniach. Nie zaszkodziłoby, gdyby Nix zszedł na chwilę z głównej ścieżki, którą obrał i dopracował tę romantyczną relację. Myślę, że nawet kilka dodatkowych, dobrze wykreowanych scen, miałoby zbawienny wpływ na romans Sabriel i jej wybranka. Oceniłabym ,,Sabriel” jeszcze wyżej, gdyby autor rozwinął większą ilość wątków. Za bardzo skupił się on na podróży głównej bohaterki przez co uczestniczymy jedynie w wyprawie i poznajemy tylko historie, które są z nią związane. Daję Niksowi kredyt zaufania i liczę na to, że w następnych tomach dopracowanie wielowątkowości dorówna pozostałym elementom książki.
Za to mroczny klimat… O tak, tego w powieści nie brakuje. Nix wykreował specyficzną, pełną mroku atmosferę. To dobrze współgra z czyhającym w Starym Królestwie niebezpieczeństwie i hordą zmarłych. Magia często ma swoją okrutną cenę, a igranie ze śmiercią przynosi na świat zgniliznę, co pisarz ,,uwięził” w wielu wymownych scenach.
Czy ,,Sabriel” wytrzymała próbę czasu? Może przez swój wiek już nie oszałamia jakością, ale za to posiada atmosferę, która bije na głowę wiele innych powieści fantasy dla młodzieży. Poza tym posiada mądrą, silną bohaterkę, która bierze sprawy w swoje ręce i by pokonać zło, nie boi się wkroczyć tam, skąd inni uciekają. Sabriel jest miłą odmianą od wielu młodszych od niej bohaterek, których największym problemem jest trójkąt miłosny i znalezienie rycerzyka, który zrobi wszystko za nie. Garth Nix stworzył powieść z bogatym światem przedstawionym, rozbudowanym systemem magicznym, cudownie mroczną atmosferą i… kilkoma wadami. One jednak nie przeszkodziły mi w czerpani
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-02-2015 o godz 08:20 Tala Z dodał recenzję:
Nekromanta to człowiek, który za pomocą magii (zwanej nekromancją) przyzywa cienie zmarłych, aby wyjaśnić jakieś niedokończone sprawy, lub do własnych potrzeb — jako sługi. W literaturze fantastycznej są to najczęściej postacie ożywiający zwłoki lub ludzkie szczątki. Jednak Garth Nix postanowił odejść od tego schematu i powołał nekromantę – Abhorsena, który stoi na straży Życia. Jego zadaniem jest odesłanie wszystkich demonów, dusz zmarłych i wytworów Wolnej Magii za ostatnią bramę śmierci, skąd nie będą mieli możliwości powrócić. Jak? Po co? I… Dlaczego? Aby tego się dowiedzieć, trzeba zajrzeć do pierwszego tomu – Sabriel, serii Stare Królestwo.

Sabriel prowadzi życie, jak przystało na nastolatkę. Uczęszcza do szkoły dla dobrze urodzonych panien i mieszka w tamtejszym internacie. To jednak tylko pozorny spokój, ponieważ dziewczyna jest córką Abhorsena – legendarnego wielkiego maga i nekromanty Starego Królestwa. Właśnie tam dziewczyna musi się udać, kiedy dostaje niespodziewaną wiadomość od ojca, który znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie. Dlatego Sabriel musi przejąć jego obowiązki nekromanty i jednocześnie ruszyć mu na pomoc. Nim jednak postanowi jak tego dokonać, musi odnaleźć rodzinny dom, w którym była zaledwie parę razy, a do tego miała wtedy zaledwie kilka lat. Tam znajdzie pierwszego pozornego sprzymierzeńca w swojej krucjacie: gadającego kota Moggeta. Jednak nie jest on tym, na co wygląda.

Oboje wyruszają w niebezpieczną podróż na krańce Starego Królestwa. Będą musieli pokonać mnóstwo niebezpieczeństw i ze wszystkich sił starać się uciec przed pogonią… Być może pomoże im w tym kolejny kompan, który niespodziewanie do nich dołączy – królewski gwardzista Touchstone. Czy im się powiedzie? Z kim będą musieli się zmierzyć?

Garth Nix to australijski pisarz fantasy, który tworzy przede wszystkim dla młodzieży. Międzynarodowy rozgłos zyskał dopiero dzięki serii Stare Królestwo. Nim jednak zajął się pisaniem na dobre, pracował na wielu różnych stanowiskach: od księgarza, przez redaktora, przedstawiciela handlowego, konsultanta marketingowego, aż do żołnierza zawodowego w niepełnym wymiarze czasu.

Jeżeli chodzi o fabułę Sabriel, pisarz doskonale wiedział, co robi. Została ona dokładnie rozplanowana i przemyślana, a plan został wykonany praktycznie w stu procentach (z jednym małym minusikiem, ale o tym później). Ale po kolei…

Pierwsze co najbardziej rzuca się w oczy to kreacja całego świata. Garth Nix stworzył go całkowicie od podstaw. Jego ukształtowanie, prawa nim rządzące, legendy i wiele innych elementów, to wszystko wytwór wyobraźni jednego człowieka, a przemawia do tak wielu.

Od samego początku czytelnik zostaje wciągnięty do świata wykreowanego przez Nixa, do tego stopnia, że chwilami można utracić kontakt z rzeczywistością. No! Może z tym początkiem troszkę przesadziłam, bo autor z początku troszkę namieszał, przez co ciężko było się w tym wszystkim rozeznać. Wszystko z powodu zestawienia ze sobą czystej i pierwotnej magii z cudami ówczesnej techniki (np. samochody, elektryczność). Może byłoby to jeszcze znośne, gdyby zostało dokładnie wyjaśnione i rozpisane co i jak. Tymczasem na początek dostajemy miejsce akcji rodem ze średniowiecza, gdzie magia jest na porządku dziennym, aby po przekręceniu strony wpaść do świata na pozór podobnego do naszego. Na szczęście wszystko w końcu się klaruje i już do samego końca można cieszyć się intrygującą i pasjonującą lekturą.

Tempo akcji jest dość spokojne, ale za to niepozbawione wielu niespodzianego i zaskakujących zwrotów. Za ich pomocą Nix tworzy, już od prologu, dość mroczny oraz tajemniczy klimat wywołujący u czytelnika ciarki na całym ciele. Drugą stroną takich zabiegów jest to, że praktycznie tak samo często na twarzy może zagościć szeroki uśmiech (zwłaszcza za sprawą sarkastycznych i ironicznych wypowiedzi Moggeta).

Co mi więc nie pasowało? Ano… wątek romantyczny, który pojawił się ni z tego, ni z owego, na samym końcu. Pisarz nawet na chwilę nie zająknął się na jego temat. Chociaż jak teraz o tym myślę, to w sumie można dopatrzyć się kilku delikatnych aluzji, ale nie są na tyle wyraźne, aby zbudować na nich jakąś relację. Być może właśnie dlatego ten motyw wygląda, jak wygląda: jest kulawy i toporny. Na szczęście nie psuje całokształtu fabuły.

Szczerze mówiąc, do tej pory ciężko się zastanawiam, dlaczego wcześniej nie trafiłam na tę powieść?! Przecież to powieść z gatunku, który uwielbiam! Fantastyka w najczystszym wydaniu! Dlatego gorąco polecam, bo to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika tegoż gatunku… i nie tylko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2015 o godz 13:11 Natalia Ryś dodał recenzję:
Garth Nix jest australijskim pisarzem literatury fantasy. Bestsellerowa seria o "Starym Królestwie" przyniosła mu największą sławę. Oprócz swojej pracy jako pisarz fantastyczny, Nix napisał kilka scenariuszy i artykułów do gier fabularnych, w tym m.in. do Dungeons & Dragons. Pisał również artykuły i newsy w dziedzinie technologii informatycznych, jego prace pojawiają się w publikacjach takich jak Computerworld i PCWorld.

Dzięki przychylności Wydawnictwa Literackiego w moich rękach znalazła się książka tego autora, pierwszy tom z serii o Starym Królestwie - "Sabriel".
Na wielką pochwałę zasługuje okładka: piękna, zawierająca tłoczony znak Kodeksu (o tym za chwilę), a jednocześnie minimalistyczna. Całość uzupełniają maleńkie znaki Kodeksu, mieniące się w świetle. Niestety nie zobaczycie ich na zdjęciu okładki, ale gwarantuję, że efekt jest niesamowity i bardzo przyciąga uwagę.

Zajrzyjmy w głąb tej historii....
Znajdujemy się przy Murze - granicy dzielącej Ancelstierre i Stare Królestwo. Idąc na południe docieramy do Ancelstierre, świata technologii i systemów politycznych podobnych do tych z początku XX wieku w Wielkiej Brytanii. W północnej części kraju znajdziemy Wyverley College - jedyną szkołę w tym kraju, gdzie magia jest zawarta w programie nauczania.
Wracamy do muru i kierując się na północ Starą Drogą Północną zmierzamy w kierunku Starego Królestwa, gdzie rządzi linia królewska, choć w czasie bezkrólewia nie było regencji, a następnie nastał czas dwudziestu lat bez władcy. Istnieje podobno inny region na dalekiej północy Starego Królestwa, choć nie zostało to potwierdzone.
Choć fizycznie te dwa regiony połączone są ze sobą Murem, Ancelstierre położone jest w innej płaszczyźnie istnienia. Magia nie działa w Ancelstierre tak dobrze jak w Starym Królestwie za wyjątkiem miejsc sąsiadujących z Murem granicznym. Warto dodać, że nawet pory roku i "ruch" konstelacji nie zgadzają się po dwóch stronach muru.
Większość ludzi w Ancelstierre nie wierzy, że w Starym Królestwie istnieje magia Kodeksu, a fakt ten jest oficjalnie zdementowany przez rząd kraju. Jednak obywatele, którzy mieszkają lub pracują w pobliżu Muru wiedzą lepiej...
Powracamy do Waverley Collage, gdzie zaczyna się akcja książki. Tam też spotykamy Sabriel.

Fabuła powieści opowiada o losach tytułowej bohaterki, która musi porzucić swoje dotychczasowe życie w szkole i wyruszyć na poszukiwanie swojego ojca - Abhorsena, który prawdopodobnie został uwięziony za jedną z dziesięciu bram Śmierci przez jakąś potężną istotę używającą Wolnej Magii.
Abhorsen pełni rolę łącznika między światami. Potrafi przekraczać granicę Życia i Śmierci i wyposażony w szereg umiejętności i magicznych gadżetów, wyruszyć w podróż do niej w poszukiwaniu poległych dusz, przywracać im życie i odwrotnie; odsyłać w Śmierć Zmarłych, którzy nie odeszli. Sabriel, jako córka nekromanty, również posiada te zdolności. Głównym elementem, który pojawia się najczęściej w książce, są znaki Kodeksu - nie do końca jest wyjaśnione czym one tak właściwie są. Jedno jest pewne, Kodeks pełni tam rolę naszego Boga. Jest źródłem wszystkich mocy magicznych Abhorsena i innych Magów Kodeksu.
Sabriel wyrusza w ciężką, wymagającą od niej mnóstwa sił drogę do Belisaere, aby odnaleźć ciało ojca, którego duch utknął w Śmierci. Nie jest jednak sama. W trudach podróży towarzyszy jej Istota Wolnej Magii, uwięziona w ciele kota imieniem Mogget. W miarę postępowania akcji dołącza do nich także przywrócony przez Sabriel do życia, Touchstone. Niestety, okazuje się, że Zmarli masowo powracają do Życia, a mroczna istota - Kerrigor, która uwięziła ojca w Śmierci ma nikczemne plany niosące powolną zagładę na całe Stare Królestwo. Czy Sabriel uda się uwolnić ojca z więzów Śmierci i pokonać Kerrigora? Cóż, ja już wiem. Pora na Was:)
Książkę czytało się szybko i mimo poplątanych wątków (jak zazwyczaj bywa w fantasy) nie można się zgubić. Autor zostawił sporo niewyjaśnionych punktów, które zapewne rozwiążą się w kolejnych tomach powieści.
Jak na dwudziestoletnią książkę ("Sabriel" została opublikowana po raz pierwszy w języku angielskim w 1995 roku) nie odbiega zbytnio od współczesnej literatury fantasy. Bardzo dobra pozycja dla osób, które nie wymagają od powieści fantastycznej miliona skomplikowanych wątków.
Czytanie sprawiło mi prawdziwą przyjemność. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-01-2015 o godz 16:52 Meggie dodał recenzję:
Witaj w Starym Królestwie, w którym magia przeplata się z rzeczywistością i nic nie jest tu całkiem oczywiste. W świecie, w którym zazwyczaj panuje równowaga, lecz czasem z różnych powodów zostaje ona zachwiana i wówczas rozpoczyna się odwieczna walka dobra ze złem. Granica ta jest krucha i łatwo ją przesunąć. W samo centrum wydarzeń trafia Sabriel, młoda dziewczyna będąca córką nieustraszonego maga Abhorsena. Wychowywana w bezpiecznym małym miasteczku i odcięta od magii postanawia porzucić poukładane życie, gdy dowiaduje się o zaginięciu ojca. Droga, którą kroczy jest kręta i usiana licznymi pułapkami. Jakie tajemnice skrywa Stare Królestwo? Czy Sabriel odnajdzie ojca i pokona siły zła?

Seria o Starym Królestwie została mi polecona już jakiś czas temu, więc ucieszyłam się widząc jej wznowione wydanie. Jakby nie patrzeć premiera książki odbyła się wiele lat temu, a pomimo to nadal przykuwa uwagę. Oprawa graficzna jest przejrzysta, ale także interesująca i dobrze dobrana do tematyki. Czy treść okaże się warta polecenia?

Autor wykreował w pewnym sensie dwa światy. Z jednej strony bezpieczny, spokojny przed murem. Z drugiej zaś Stare Królestwo za murem, gdzie może wydarzyć się wszystko, wypełnione magią, artefaktami, lecz także rozprzestrzeniającym się złem płynącym z Krainy Zmarłych. Niewiele osób chce się zapuszczać na te tereny, gdzie przestaje działać elektryczność i zwykła broń nie jest w stanie zapewnić ochrony, a prawdziwy przyjaciel po chwili może stać się wrogiem. Odkrywanie świata przedstawionego przez pisarza to intrygująca przeprawa usłana mniejszymi i większymi niespodziankami. Nie zabrakło także wśród mroku elementów pozytywnych i pomocnych postaci.

Garth Nix prezentuje prawdziwy arsenał różnorodnych postaci wychodzących poza schematy i wzbudzających wiele emocji. Główną, jak też tytułową bohaterką jest Sabriel i jak można się spodziewać to ją poznajemy najlepiej. To barwna postać pełna sprzeczności. Jej dotychczasowe w miarę poukładane życie rozpada się w momencie, gdy dowiaduje się o zaginięciu ojca. W celu jego odnalezienia musi w krótkim czasie przyswoić wiedzę zarówno na temat Starego Królestwa jak i magii, jaką zajmuje się Abhorsen, którym się staje. Musi stawić czoło groźnym przeciwnikom, chociaż nie posiada jeszcze za wiele doświadczenia i wiary w swoje możliwości.

Interesującą postacią jest też Mogget. Potężny i uległy, dobry i bezgranicznie zły, pomocny i równocześnie niebezpieczny i bezwzględny. W tak małym ciele tak wiele różnych cech, gdyż poznajemy go jako małego mówiącego kota z czerwoną obrożą ozdobioną niewielkim dzwoneczkiem będącym mniejszą wersją Saranetha. Los Moggeta jest związany z Sabriel w przedziwny sposób, co czytelnik odkrywa stopniowo w czasie lektury.
Bohaterów jest wielu zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych, a każdy z nich znajduje trwałe miejsce i pozostaje w naszej wyobraźni. Drobnym i niewpływającym na całokształt minusem mogą okazać się nieco naiwne zachowania niektórych postaci.

Fabuła wzbudza zainteresowanie, więc z przyjemnością wraz z Sabriel odkrywałam skrawki tajemnicy w tym pełnym magii i mroku świecie. Wspominając o magii należy dodać, że występuje jej wiele i pod różną postacią. Mamy Wolną Magię i Magię Kodeksu. Nie zabrakło również nekromancji. Odmienne też bywają sposoby jej użycia. Autor rzuca bohaterkę na głęboką wodę, lecz nie bez kół ratunkowych. W trakcie podróży uzyskuje pomoc, czasem z niespodziewanego kierunku. Opisy są wyważone i przedstawiają świat z odpowiednią drobiazgowością, tak by utrwalić obraz oraz zaciekawić, ale nie nudzić.

Styl pisarski przypadł mi do gustu. Książkę czyta się szybko i z utrzymanym na odpowiednim poziomie zainteresowaniem. Całość dopełnia barwny język połączony z dynamiczną akcją płynąca sprawnie do przodu.

„Sabriel” to ciekawa lektura o nieszablonowej fabule. Polecam ją wysoce osobom lubiącym fantasy z odpowiednią dawką magii i akcją rozgrywającą się w interesującej scenerii. Przedstawiona opowieść dostarcza przyjemności płynącej z czytania i pozostawia mały niedosyt skłaniając tym samym do sięgnięcia po kolejny tom serii, który już czeka na mojej półce. Dajcie się ponieść wydarzeniom płynącym jak rzeka, która czasem otoczona jest mgłą, a innym razem skąpana w promieniach słońca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-01-2015 o godz 20:10 PaniKa dodał recenzję:
Nadchodzi czasem taki moment że dopada mnie chęć na fantastykę, a że nie często sięgam po książki z tego gatunku zwykle gdy już zacznę czytać przepadam z kretesem. Tym razem mój wybór padł na książkę Gartha Nixa „Sabriel”. Jest to pierwsza część z serii o Starym Królestwie, gdzie udaje się główna bohaterka by zmierzyć się z potęgą Krainy Zmarłych. Zapowiada się całkiem ciekawie, dlatego dałam się skusić. I wiecie co? To był naprawdę dobry wybór! Ta książka mnie pochłonęła i wciągnęła w swój świat tak mocno, że po prostu nie mogłam się od niej oderwać, a gdy przeczytałam ostatnią kartkę żałowałam że to koniec.

Sabriel ma osiemnaście lat, jest córką cenionego i potężnego nekromanty Aborshena. Dziewczyna od kilku lat wychowuje się w mieście Ancelstierre, gdzie uczęszcza do Wyverly College. Stare Królestwo zna tylko z opowieści ojca, który odwiedza ją podczas każdej pełni księżyca. Nadchodzi jednak moment że ojciec nie przychodzi. Zamiast niego pojawia się posłaniec z Krainy Śmierci który przynosi jej miecz i dzwonki – atrybuty nekromanty. Sabriel przeczuwając że ojcu stało się coś złego, decyduje się wyruszyć w rodzinne strony. Nie zwlekając przekracza Mur, który dzieli spokojne Ancelstierre od nieprzewidywalnego i pełnego magii Starego Królestwa. Podróż która ją czeka jest długa i złowroga. Nic nie jest takie jak wygląda, a Stare Królestwo powoli zostaje opanowane przez Zmarłych. Dziewczyna musi jak najszybciej udać się do rodzinnego domu i odnaleźć ojca. Na szczęście nie jest sama, los zsyła jej sojuszników w postaci tajemniczego kota i przystojnego nieznajomego. Razem będą musieli stawić czoła grożącemu im niebezpieczeństwu.

„Sabriel” na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym, zwłaszcza że sam początek nie wróży dobrze. Akcja rozwija się bardzo powoli, ciągnie się niemiłosiernie, a przez pierwsze 100 stron mamy wrażenie że nic się nie dzieje. Bohaterka wędruje, aż do swojego rodzinnego domu, a jej tropem podąża stwór o imieniu Mordikant, który obrał ją sobie za cel i nie spocznie dopóki jej nie dopadnie. Na duży plus jednak zasługują opisy postaci i potworów, bo trzeba przyznać że są przedstawione w dosyć żywy i realistyczny sposób. Niejednokrotnie odczuwałam ciarki na plecach i silny niepokój o losy głównej bohaterki.

Po przeczytaniu dość długiego i nużącego początku, gdy bohaterka w końcu dociera do rezydencji Aborshenów, akcja w końcu zaczyna przyspieszać. Staje się płynna i dużo bardziej dynamiczna, zaczynamy poznawać nowych bohaterów i coraz bardziej zatracać się w książce. Każde przewrócenie kartki dostarcza nam nowych wrażeń i emocji. W końcu możemy się odprężyć i zagłębić w mroczny świat stworzony przez autora. Bo trzeba przyznać że jest co podziwiać. Wszechobecna magia, Kraina Śmierci podzielona na dziewięć bram, magiczne kamienie przez które zmarli przedostają się do realnego świata, przybierając różne nadzwyczaj dziwne i groteskowe formy i Sabriel jako nekromantka, która musi stawić temu czoło. Do tego tajemniczy Touchstone, mężczyzna którego Sabriel ratuje ze Śmierci i dość osobliwy kot imieniem Mogget, który tak naprawdę wcale nie jest kotem. To wszystko i dużo, dużo więcej można znaleźć na kartkach tej książki. Jak dla mnie była to niezwykle emocjonująca i pełna wrażeń przygoda, która dodatkowo spotęgowała mój apetyt na więcej.

Na wspomnienie zasługuje również wątek miłosny, a jakże! Właściwie nie spodziewałam się wielkiego wybuchu namiętności, bo oczywiście w przypadku tego typu powieści nie byłoby to na miejscu, ale trzeba przyznać że ów wątek przedstawiony jest w sposób niezwykle subtelny i wyrafinowany, niespieszny i delikatny, bo jak wiadomo największe uczucia rodzą się powoli. Mi jak najbardziej taka forma odpowiada, bo nastawiłam się na dobrą fantastykę, a nie na romansidło. Dodatkowym atutem książki jest również mapa, która znajduje się na samym początku. Dzięki niej możemy śledzić wędrówkę Sabriel, jak również nabrać jako takie wyobrażenie o świecie stworzonym przez autora. Resztę pozostawcie swojej wyobraźni.

Książka Gartha Nixa zafascynowała mnie i zaciekawiła. Pomimo swojego nużącego początku, czytało mi się ją wyśmienicie i wprost nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejny tom. Z całym sercem polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-02-2015 o godz 12:35 Izabela dodał recenzję:
Sabriel jest córką Abhorsena. Jedyną, co więcej, potomkinią nekromanty, który zaraz po jej narodzinach zmuszony był przywracać ją do życia. Sabriel dorasta jednak bez ojca, który pozostawia dziewczynę w Wywerley College, gdzie ta może bezpiecznie kształcić się na maga. Abhorsen odwiedza córkę regularnie, więc gdy nie pojawia się na umówionym spotkaniu, są powody do obaw. Zamiast ojca, osiemnastolatka spotyka istotę, która przekazuje jej atrybuty nekromanty. Sabriel zdeterminowana by odnaleźć ojca, porzuca szkołę i wyrusza w drogę. Czy będzie gotowa stawić czoło nieznanemu dotąd światu? Wyprawa Sabriel to próba, której może nie podołać.

Świat wykreowany przez Gartha Nixa to taki, który możemy bez wahania podciągnąć pod wiele powieści. Pojawia się tu Mur, który dzieli je na Stare Królestwo i Ancelstierre, są strażnicy, rody i magowie. Widząc mapkę z tymi właśnie szczegółami na początkowych stronach, westchnęłam nie tyle co ze znużenia, co z obawy przed historią do złudzenia podobną do innych serii fantasy. Tolkien i Martin wiodą prym w literaturze fantastycznej i jakkolwiek mocno chcielibyśmy im dorównać tworząc świat złożony z elementów z odzysku, nie ma szans. Zaczynając nieco krytycznie, nie mam zamiaru twierdzić, że powieść Nixa to absolutnie nużąca czy beznadziejna literatura, co możliwe, że mogłyby nasuwać na myśl moje słowa. Wbrew pozorom bardzo podobały mi się przygody Sabriel. Co jednak nie zmienia faktu, że Nix i wielu jego towarzyszy, pozostanie dla mnie w cieniu Georga R. R. Martina, który na dobre lata zasiadł na tronie mistrza w tej dziedzinie.

Sabriel jest osiemnastoletnią dziewczyną, co często oznacza w literaturze około młodzieżowej to, że jest głupia, nierozważna, rozchwiana emocjonalnie i uwikłana w trójkąt miłosny. Chwała niech będzie Garthowi Nixowi, że nie poszedł tą drogą. Sabriel oprócz tego, że ma te naście lat na karku i różne myśli błąkają się po jej głowie, potrafi się skupić na wytyczonym zadaniu, jest odważna, myśląca i odpowiedzialna, a zarazem potrafi na chłodno spojrzeć na świat, co w moich oczach jedynie plusuje. Można by rzec, że Nix napisał ją „po męsku”, co jednak nie oddałoby całości obrazu Sabriel, która chcąc nie chcąc, zauważa pewne rzeczy. Dziewczyna jest jednak twarda, potrafi dobrze zanalizować sytuację i zadziałać szybko, co bardzo mi się u niej spodobało. Jest bardzo charyzmatyczna i machinalnie przejmuje rolę dowódczyni w swojej grupie. Grupa ta, choć niewielka, składa się z humorzastego kota, który pełni stanowisko doradcy Abhorsena, którym stała się Sabriel, i Touchstone’a, chłopaka, który dzięki osiemnastolatce znów chodzi wśród żywych po dwustu latach spoczynku. Sabriel po mistrzowsku posługuje się znakami kodeksu, nie raz ratując cztery litery swoim przyjaciołom.

Oprócz ciekawej protagonistki i akcji, która w moich oczach pędziła bez opamiętania bez zbędnych przestojów, na uznanie zasługuje mały romans, którym uraczył mnie Nix. Nic z tych absolutnie przesłodzonych miłostek o dylematach godnych kioskowego wydania harlequina, a luźny wątek, który zaplątał się między wierszami i fantastycznie ubarwia całość. Cieszy mnie, że australijski pisarz nie pozbawił swoich bohaterów jakichkolwiek uczuć pomiędzy nimi i rozmyślam już jak pociągnie go w następnych tomach. Należy także pamiętać, że pierwsze wydanie „Sabriel” pojawiło się w księgarniach dwadzieścia lat temu, więc dla mnie, jak i dla każdego dzisiejszego czytelnika, błyśnie gdzieś to, że na tyle skończona powieść ukazała się na tyle dawno temu, że nie pamięta historii (lub była ich rówieśnikiem), które są dla nas pewnymi seniorami, protoplastami poszczególnych wątków.

„Sabriel” dostarczyła mi ogromu wrażeń i sprawiła, że z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów. Polubiłam świat Nixa, moją rówieśniczkę – Sabriel, tajemnice magii nekromantów, a także pobocznych bohaterów, których choć jest niewiele, gdzieś na kartach powieści dobitnie zaznaczyli swoją obecność. Świat Nixa jest barwny, różnorodny, ale nie na tyle skomplikowany, co Westeros, więc bez obaw. „Sabriel” to przyjemna, niezobowiązująca powieść fantasy, której warto było dać szansę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2015 o godz 21:38 Dominik Łuszczyński dodał recenzję:
Witajcie pod Murem, antyczną budowlą stworzoną by oddzielić od siebie dwa zgoła odmienne światy. Jeżeli spojrzycie w jedną stronę, tę wiodącą do Ancelstierre, ujrzycie pas zasieków i okopów oraz dziwnych żołnierzy, którzy oprócz mundurów i karabinów zmuszeni są nosić miecze i zbroje.
Z drugiej zaś strony, tej skrytej za wielkimi wrotami Muru, kryje się Stare Królestwo, gdzie w tej chwili panuje anarchia, a złe moce kruszą resztki dobroci spowijając wszystko siłą Wolnej Magii.
Gdzieś pośrodku tego wszystkiego znajduje się ona - Sabriel. Córka maga i nekromanty. Jedna strona Muru jest dla niej ojczystą krainą, druga nowym i bezpiecznym domem. Pośród tego wszystkiego jest jeszcze trzeci świat. Ten, w który Sabriel wkrada się dzięki swym niecodziennym umiejętnościom.
I ten trzeci świat wcale nie jest zamieszkały przez żywe istoty.

Sabriel, podobnie jak cały cykl Starego Królestwa, jest jednym z najlepszych przykładów młodzieżowej literatury fantasy, w której prym wiedzie magia i związane z nią sprawy. Inaczej niźli w przypadku innych książek z tejże kategorii, Sabriel skierowana jest raczej do starszej młodzieży niż do osesków dopiero co rozpoczynających swoją przygodę z literaturą fantastyczną.

Głównym punktem fabularnym powieści są losy tytułowej bohaterki, która w wyniku niespodziewanych okoliczności musi opuścić bezpieczne Ancelstierre i udać się na poszukiwania swojego ojca. Jak można się domyślić nie będzie to wyprawa łatwa i przyjemna, a nasza dzielna bohaterka nie raz będzie broczyć krwią. Będąc córką nekromanty Sabriel została jednak wyposażana w szereg umiejętności i magicznych gadżetów, dzięki którym nie tylko walczy z napotkanymi przeciwnikami, ale, co najważniejsze, przenosi się do świata zmarłych by, gdy tylko jest taka możliwość, odzyskać dusze osób poległych i przywrócić ich do życia.

Sabriel, której akcja rozgrywa się tak naprawdę w trzech różnych światach, jest książką, którą czyta się szybko i bezproblemowo. Głównym elementem odróżniającym ją od bardziej dorosłej literatury fantastycznej jest jednolite tło fabularne oraz prowadzenie akcji krok po kroku. Tutaj po prostu nie można się zgubić w gąszczu imion i nazw, co przecież jest charakterystyczną cechą większość dojrzałej literatury fantasy.

Garth Nix obdarzył swoje literackie dziecko fabułą, która potrafi wciągnąć, choć przyznać muszę, iż nie od samego początku. Jednakże zagęszczająca się co rusza akcja i stopniowanie napięcia w poszczególnych momentach książki sprawia, że z każdą kolejną stroną Sabriel czyta się coraz lepiej.
Mimo fabularnego rozbudowania w pierwszej części cyklu stajemy przed wieloma niewyjaśnionymi sprawami, które przyjdzie nam odkryć dopiero w kolejnych częściach dzieła Nixa.

Bohaterowie stworzeni przez australijskiego pisarza są, jak to w młodzieżowej literaturze bywa, skrojeni wyraziście a ich osoby zostały obdarzone cechami charakteru, które w większości już przy pierwszym spotkaniu dosadnie kreują ich dalszy wizerunek w oczach czytelnika. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich bohaterów, bo przysłowiowa podwójna natura postaciom ze Starego Królestwa obca nie jest.

Co do samego świata książki, to tak jak już wspomniałem jest on dwojaki - Ancelstierre to kraina, gdzie magia idzie w parze z techniką, (ale tylko w niektórych miejscach) tworząc groteskowe wręcz widowisko ścierających się ze sobą sił. Stare Królestwo natomiast to typowa kraina ze świata fantasy, gdzie główną mocą sprawczą jest magia występująca pod dwiema postaciami.

Trzeba przyznać, że całościowo Sabriel prezentuje się dobrze. Licząca sobie prawie dwadzieścia lat powieść jest bardzo solidnym przykładem młodzieżowej literatury tegoż typu powstałej przed czasami wszechobecnego Harrego Pottera.
Oczywiście największy problem leży w kwestii odbioru. Po Sabriel z całą pewnością mogą sięgnąć ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z fantastyką bądź też szukają prostego ale całkiem poważnego fantasy. Wielbiciele skomplikowanych, wielotomowych cykli fantastycznych pokroju Martina czy Jordana mogą czuć niedosyt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2015 o godz 18:10 Cynka dodał recenzję:
Garth Nix to jeden z najważniejszych na świecie twórców literatury młodzieżowej. Największą sławę przyniosła mu seria o Starym Królestwie, ale oprócz tego jest także autorem siedmiotomowej serii o tytule Klucze do Królestwa. Książki tego autora znajdują się na czołowych miejscach listy bestsellerów New York Timesa, tłumaczone są na czterdzieści języków oraz osiągają nakład ponad pięciu milionów egzemplarzy. Natomiast sam Garth Nix jest laureatem wielu prestiżowych nagród.

Sabriel przychodzi na świat martwa, zaś jej matka umiera w połogu. Niemowlę przed Śmiercią uratował Abhorsen, potężny nekromanta, nie mający w zwyczaju ożywiać ludzi. Za wszelką cenę pragnie on ochronić ją przed niebezpieczeństwami, czyhającymi w Starym Królestwie, więc wysyła ją na drugą stronę Muru, do Ancelstierre. Ma ona dorastać w świecie, gdzie na pierwszy plan wychodzi wiedza i technologia, a Magia Kodeksu coraz bardziej zanika, i uczyć się w prestiżowej szkole – Wyverly College.

Lata mijają, a Sabriel dorasta. Jej życie dotychczas było spokojne, wolne od wszelkich trosk. Wszystko się zmienia, gdy do dziewczyny przychodzi tajemniczy posłaniec, informujący ją o tym, że Abhorsen nie żyje. Sabriel natychmiast podejmuję decyzję o uratowaniu ojca przed Śmiercią. Aby tego dokonać musi wyruszyć za mur, do Starego Królestwa, gdzie spustoszenie sieją Zmarli i twory Wolnej Magii.

„Czy to idący wybiera drogę, czy droga idącego? „

Czytałam wiele pozytywnych recenzji tej książki, lecz ciągle miałam przed nią jakieś obawy. Na palcach mogę policzyć, ile tych wychwalanych przez wszystkich książki mi też przypadło do gustu i na szczęście Sabriel do nich należy. Istotną informacją jest to, że wydana ona została w 1995 roku, dwa lata przed słynnym Harrym Potterem. Jest to już dwudziestoletnia powieść, którą śmiało, a przynajmniej tak mi się wydaje, mogę zaliczyć do kategorii ponadczasowych.

Garth Nix stworzył coś niesamowitego. Świat, przez niego wykreowany, jest tajemniczy i intrygujący jednocześnie. Oto mamy Stare Królestwo i Ancelstierre, które oddzielone są od siebie Murem. Te dwie zupełnie odmienne rzeczywistości idealnie się dopełniają i przeplatają ze sobą. Muszę przyznać, że bałam się połączenia magii i technologi. Spodziewałam się, że wyjdzie to nieco tandetnie i nie będzie do siebie pasowało. Jednak ponownie się pomyliłam, a nowoczesne sprzęty w niczym mi nie przeszkadzały. Jestem pod wrażeniem pomysłu autora na książkę. Nie spotkałam się jeszcze z nekromancją, ukazaną jako coś dobrego, a tutaj właśnie Abhorsen jest traktowany przez wszystkich z ogromnym szacunkiem i ludzie zawdzięczają mu wiele rzeczy. Można powiedzieć, że pełni on funkcję strażnika, pilnuje, żeby nikt niechciany nie wydostał się z Krainy Zmarłych.

„Kiedy zostaje się Abhorsenem, wiele się traci. Brzemię odpowiedzialności za tylu ludzi bezlitośnie niszczy nasze prywatne więzi, przeciwności i wrogowie zabijają w nas czułość, nasze horyzonty się zawężają.”

Także bohaterowie są ogromnym atutem tej książki, a Sabriel polubiłam od razu. Nie płacze i nie narzeka na swój los, tylko od razu wyrusza, by ratować ojca. To silna i zaradna postać, która nie poddaje się po pierwszym niepowodzeniu. Moje serce zdobył także Mogget – twór Wolnej Magii uwięziony w ciele kota. Służy Sabriel jako kopalnia cennych informacji i pomaga jej w tej trudnej podróży. Cieszę się też, że wątek miłosny został tylko lekko zarysowany. Zdecydowanie nie jest to kolejna książka, gdzie miłość dwójki bohaterów jest ważniejsza od reszty.Jedyną wadą Sabriel jest to, że początek ciągnie się niemiłosiernie i trzeba trochę poczekać, aż w końcu zacznie się coś dziać. Książka nabiera tempa dopiero pod sam koniec, więc miałam trochę problemu z wkręceniem się w treść.

„- Mów do mnie Sabriel - przykazała krótko dziewczyna. - Abhorsen to mój ojciec.”

Co mogę jeszcze napisać o tej książce? Moim zdaniem Sabriel, to obowiązkowa pozycja dla fanów fantasy. Łączy w sobie to, co najlepsze z Władcy Pierścieni i Harry'ego Pottera. Ja z pewnością sięgnę po kontynuację.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-02-2015 o godz 20:43 Ruczek dodał recenzję:
"Stare Królestwo było doprawdy okropnym miejscem, skoro nawet śmierć nie kładła kresu niewolnictwu i rozpaczy."[s. 109]

Sabriel to osiemnastoletnia córka Abhorsena, potężnego maga i nekromanty. Jeszcze jako dziecko została wysłana do Ancelstierre - świata podobnego do naszego - aby tam dorastać w bezpieczeństwie, z daleka od mroków i zepsucia, jakie szerzą się w Starym Królestwie, w jej prawdziwym domu. Jednakże jeden wieczór zmienia jej dotychczasowe życie i zmuszą ją do podążenia drogą, która była jej przeznaczona od dnia narodzin. Zaginięcie jej ojca wymusza na niej podróż do Starego Królestwa, gdzie przyjdzie jej stawić czoła złu z Krainy Zmarłych, za towarzyszy swej podróży mając kota o imieniu Mogget, który zwykłym kotem bynajmniej nie jest, oraz tajemniczego młodego mężczyznę, skrywającego niejeden sekret. Czy uda się jej odnaleźć ojca? Jak wiele trudności spotka Sabriel na swojej drodze? Z jakimi stworami przyjdzie jej walczyć? Czy może w pełni zaufać swoim towarzyszom? A także, czy uda im się pokonać zło, jakie z dnia na dzień poszerza swoje wpływy w Królestwie?

Wykreowana przez autora rzeczywistość jest niesamowita! Znajdują się w niej dwa światy (w Życiu) - ten magiczny i ten zwyczajny; są one od siebie oddzielone tylko Murem, a mieszkańcy obu z nich są świadomi siebie nawzajem. Brama do Starego Królestwa jest strzeżona przez zarówno zwykłych żołnierzy, jak i tych, którzy opanowali podstawy Magii Kodeksu, dlatego też nie każdy, a tylko upoważnieni mogą ją przekroczyć. System magii jest tutaj niezwykle interesujący, a śmierć nie jest czymś ostatecznym, przez co niejeden zmarły żeruje na żywych, zamiast przekraczać kolejne Bramy w Śmierci. Sama Kraina Zmarłych jest z kolei dość ciekawie skonstruowana, rządzi się niezwykłymi prawami i intryguje czytelnika od samego początku. Autor zatroszczył się o wiele szczegółów, którymi raczy swoich odbiorców, powodując, że wykreowany przez niego świat staje się jeszcze bardziej rzeczywisty i wciągający.

"To jest jej brzemię i musi je ponieść, bez względu na to, jak jest ciężkie i jak słabe i kruche miała obecnie ramiona. Musi je udźwignąć."[s. 290]

"Sabriel" czyta się niezwykle łatwo i przyjemnie, a zarówno fabuła, jak i postaci zaciekawiają już od pierwszych stron. Dzięki trzecioosobowej narracji czytelnik może lepiej poznać wszystkich bohaterów i mieć szersze spojrzenie na opisywane zdarzenia. Książka ta jest pełna niesamowitych przygód, świetnych dialogów, momentami okraszona dobrym humorem, kiedy indziej z kolei wywołująca ciarki na plecach, ale przede wszystkim tętniąca emocjami. Główna bohaterka nie jest naiwną nastolatką, myślącą tylko o chłopakach i swoim wyglądzie, jest ona natomiast odważną, pełną dobrej woli i samozaparcia młodą kobietą, która zna swoje obowiązki i choć niekiedy bywa zagubiona i niepewna własnych sił, to jednak nie użala się nad sobą, a prze do przodu, wbrew wszelkim przeciwnościom losu i zagrożeniom życia.

Książka ta jest z pewnością godna polecenia każdemu miłośnikowi dobrej fantastyki. Akcja jest płynna, a z upływem stron nabiera intensywności, by na samym końcu powalić czytelnika na kolana ogromem wrażeń. Autor stopniowo odkrywa tajemnice Starego Królestwa, także przed samą Sabriel, dzięki czemu czytelnik nie zostaje przytłoczony nadmiarem informacji. Choć powieść ta jest wstępem do serii, to zawiera ciekawą i dobrze skonstruowaną historię, nie będącą jedynie wprowadzeniem do ważniejszych wydarzeń opisywanych w kolejnych tomach, których, swoją drogą, już nie mogę się doczekać! Jedynym, dość drobnym, mankamentem tej pozycji jest wątek romantyczny, pojawiający się na końcu książki praktycznie znikąd. Jednakże można na to przymknąć oko, bowiem poza tym wszystko składa się na naprawdę niesamowitą powieść, którą zdecydowanie mogę teraz zaliczyć do moich ulubionych. Gorąco ją wszystkim polecam!

"Dla wszystkich i wszystkiego wyznaczono czas umierania."[s. 277]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-01-2015 o godz 14:55 Elenkaa dodał recenzję:
Trylogia "Stare Królestwo" została napisana przez australijskiego pisarza Gartha Nixa. Wydawnictwo Literackie postanowiło po razy trzeci wydać powieści napisane przez autora. Pierwsza część "Sabriel" została wydana w 1995 roku, więc nie jest wcale taką nowością, jak początkowo zakładałam. Autor napisał ją jeszcze przed powstaniem wszystkich bestsellerowych dystopii, więc myślę, że warto wrócić do nieco wcześniejszej koncepcji fantastyki.

Po przeczytaniu opisu "Sabriel" od razu nasuwa się skojarzenie ze światem, który stworzył Tolkien w swoich książkach. Tam była to wymyślona kraina Śródziemie, a pan Nix nazwał swoją Stare Królestwo. Twórczości Tolkiena tak naprawdę nie znam, bo po książki jakoś bałam się sięgnąć, za to wszystkie do tej pory stworzone filmy obejrzałam i jestem wielką fanką świata przedstawionego przez autora. Dlatego postanowiłam zmierzyć się z koncepcją Gartha Nixa, bo widziałam trochę podobieństw, a głównym jest występowanie magii w obu przypadkach.

Na początku przedstawię wam maga Abhorsena (Abshorsen to zarazem tytuł trzeciej części trylogii), potężnego nekromantę, zajmującego się odsyłaniem dusz. Poznajemy go w chwili, gdy ukochana przez niego kobieta umiera rodząc córkę Sabriel. Abhorsen musi interweniować, żeby dziewczynka żyła, ale udaje mu się i postanawia się nią zaopiekować. Już w prologu pojawiły się słowa pochodzące z wymyślonego świata tj: Kodeks, czy Siódma Brama. Zawsze jak czytam książki, w których twórca wymyśla wiele swoich słów lub świat przez niego stworzony różni się od naszego, bardzo się skupiam na czytaniu, bo wiem, że jak przegapię coś ważnego, to później mogę nie zrozumieć reszty fabuły.

W pierwszym rozdziale Sabriel jest już nastolatką uczącą się w Waverley College w Ancelstierre po drugiej stronie Muru. W jej świecie ludzie rzadko używają magii, często nie chcą nawet o niej słyszeć. Jednak wiedzą, że istnieje, co mnie trochę zaskoczyło. Myślałam, że dziewczyna będzie żyła w świecie całkowicie bez magii i nagle ją w sobie odkryje, ale Sabriel ma świadomość swojej mocy. Pomimo zakazu ojca używa jej, aby ocalić królika jednej z uczennic. Ze swoim ojcem spotyka się często za pomocą magii. Podczas pełni jego duch przybywa do jej świata, jednak tym razem się nie pojawia... Bohaterka postanawia przejść przez Mur i dowiedzieć się, co mogło się stać. Wyrusza w daleką i niebezpieczną podróż do...domu. Jednak w Królestwie od 200 lat nie było Królowej, ani Króla, a od 20 lat panuje całkowita anarchia. Sabriel towarzyszy sługa w postaci kota, a w pewnym momencie ratuje młodego mężczyznę...

Powieść zafascynowała mnie od samego początku. Wydaje mi się, że powinnam częściej sięgać po powieści, w których występuje magia, bo zawsze są one ciekawe. Pomocna okazała się mapa znajdująca się na pierwszej stronie, bo przynajmniej mogłam ustalić, gdzie w danym momencie znajduje się bohaterka. Ciekawy też wydał mi się sposób używania czarów. Nie ma tutaj różdżek, natomiast bohaterka kreśliła w umyśle różne znaki odpowiadające danemu zaklęciu.

Mimo tego, że główna bohaterka jest nastolatką, nie nazwałabym tej powieści młodzieżowej. Jest to bardzo przemyślane fantasy dla zróżnicowanej grupy wiekowej, dlatego każdemu może się spodobać. Na mojej półce już czekają dwa kolejne tomy, a w kwietniu premiera czwartej części. Pozostaje mi polecić wam pierwszy tom, a ja niedługo zabiorę się za kontynuację, w której główną bohaterką nie jest już Sabriel.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-03-2015 o godz 15:02 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzję:
Sabriel to pierwsza część trylogii Starego Królestwa, pióra Gartha Nixa. Autor w pierwszym tomie przedstawił zupełnie nowy dla mnie świat, do którego przeniosłam się z przyjemnością.

Główna bohaterka powieści, Sabriel, jest jedyną córką Abhorsena, nekromanty, który ma za zadanie odsyłać dusze Zmarłych do Śmierci. Kiedy mężczyzna znika, dziewczyna musi zostać jego następczynią. Wychowana z dala od Starego Królestwa, latami chroniona przez ojca, szybko musi się odnaleźć w nowej roli. Jej braki w wiedzy nie sprzyjają zwalczaniu wrogów i coraz to nowszych przeszkód, na szczęście jednak na swojej drodze spotyka tajemniczych towarzyszy, którzy będą służyć jej za wsparcie. Tymczasem do świata Żywych chce wrócić jeden z Wielkich Zmarłych, zbierający siły i szykujący się do walki. Czy Sabriel zdoła odnaleźć ojca i zapobiec nieszczęściu?

Świat wykreowany przez Nixa jest pełen różnorodnych krajobrazów, tradycji i postaci. Sabriel wychowywała się w Wyverley College, szkole dla dziewcząt, znajdującej się w starym budynku przypominającym zamek. Niedaleko leżały pomniejsze wioski bądź miasteczka, dalej zaś Ancelstierre, miasto przy Murze, granicy Królestwa. Ludność miała dostęp do prądu, znali telefony, poruszali się samochodami, a jednym z nowszych wynalazków były czołgi. Równocześnie wiedzieli o istnieniu magii, nekromancji, Zmarłych, którzy wracają do życia i potworach, które grasują za Murem. Po jego drugiej stronie panuje zupełnie inny klimat, pogoda może się diametralnie zmienić, podobnie bywa z różnicą czasową. Społeczeństwo wydaje się być bliżej związane z magią niż postępem technologii. Według mnie jest to ciekawe połączenie czarów i fantastycznych stworzeń z normalnością.

Nie jest to dla mnie pierwsza książka, w której bohaterowie posługują się czarami. Tym razem używali do tego Magii Kodeksu, specjalnych znaków, które formowali w głowie oraz dłońmi. Interesujące były także rytuały, które odprawiał Abhorsen i Sabriel, aby przenosić Zmarłych do Śmierci. W tym wypadku autor nie tylko wykreował sposób posługiwania się nekromancją, ale także przedstawił kolejny świat – Śmierć i Bramy, za którymi znajdował się dusze potępionych.

Sabriel jest młodą nekromantką, tak naprawdę dopiero poznaje życie i Stare Królestwo, swoją ojczyznę. Musiała uczyć się nowych rzeczy, odkrywała nieznane dotąd krainy, przedmioty i tradycje, a ja robiłam to razem z nią. Dzięki temu zarówno bohaterka, jak i jej historia, stawały się dla mnie bliższe. Dziewczyna nie udawała nikogo, przyznawała się do niewiedzy i strachu, ale odnajdywała w sobie siłę, by iść do przodu i pokonywać przeszkody. Towarzyszący jej Mogget, zaczarowany kot z ogromną tajemnicą, stanowił barwną postać. Połączenie kociego charakteru i zachowań z poczuciem wyższości, wiedzą, doświadczeniem i ciętym językiem.

Sabriel jest intrygującym początkiem trylogii Starego Królestwa. Nix zainteresował mnie swoją historią. Chciałabym się więcej dowiedzieć o świecie, który wymyślił, a także poznać dalsze losy bohaterów, których nie dało się nie lubić. Cieszę się, że przede mną jeszcze dwie części, ponieważ liczę, że z każdą kolejną będzie jeszcze ciekawiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-03-2015 o godz 23:04 booksofmeworld dodał recenzję:
Trochę wstyd wiedzieć, że książka ta od dawna już jest na rynku wydawniczym, a mimo wszystko jeszcze nie znać tej historii. Po raz pierwszy została ona wydana w Polsce w 2004 roku, a nakład wreszcie został całkowicie wyczerpany. Wydawnictwo zdecydowało się na wznowienie serii, z prześlicznymi okładkami, a krążące wszędzie pochlebne opinie sprawiły, że od razu ma się ochotę wstąpić do magicznego świata.

W Starym Królestwie, dwa lata po upadku ostatniego Regenta, przyszła na świat Sabriel, córka Abhorsena, który chcąc ją chronić wysłał ją do Ancelstierre, gdzie w Wyverlry College uczyła się Magii Kodeksu. Z ojcem, któremu obowiązki nie pozwalały na swobodne podróżowanie, widywała się rzadko, najczęściej za pomocą Magii Kodeksu, jednak pewnego dnia Abhorsen nie pojawił się na umówionym spotkaniu. Zamiast ojca w szkole pojawia się Posłaniec, który przynosi Sabriel miecz oraz narzędzia nekromanty, które należały do Abhorsena. Dziewczyna nie wie, jak wiele niebezpieczeństw na nią czyha, postanawia jednak wyruszyć do Starego Królestwa by znaleźć swojego ojca i przywrócić go do Życia. Czy nie jest już za późno? Czego dowie się w trakcie podróży? Kto stanie się jej sojusznikiem? I jak zakończy się cała wyprawa?

Świat wykreowany przez Gartha Nixa jest zarazem magiczny, jak i mroczny. W końcu nie każdego dnia czyta się historie o nekromantach. Normalnie można by pomyśleć, że będzie to książka o tego typu nekromantach, którzy przywracają do Życia innych i tym samym zakłócają równowagę w świecie. Owszem, zdarzają się powroty do Życia, jednak autor większy nacisk kładzie na pomaganie Zmarłym w udaniu się na spoczynek.

Po przeczytaniu Clariel widziałam pewne podobieństwa między tymi dwiema książkami. Tak samo jak Clariel, Sabriel niewiele wie o Abhorsenach, o tym czym się naprawdę zajmują i jak wygląda historia Starego Królestwa. Na szczęście Sabriel nie okazała się tak wielką ignorantką jak Clariel i dało się ją polubić. W różnych momentach odczuwało się, że mimo swojej niewiedzy stara się czegoś dowiedzieć, naprawić to, co jeszcze się da naprawić, a przy okazji była odważna wtedy, kiedy trzeba było. Kolejnym podobieństwem był dla mnie Mogget, istota Wolnej Magii, która z jednej strony wydaje się dobra, a z drugiej strasznie podejrzana.

Bardzo podobało mi się to, że nie było w książce aż tak wiele romansu, który zazwyczaj pojawia się w tego typu pozycjach. Wiadomo, że w ostatnim czasie w książkach bardzo popularny jest motyw dziewczyny i dwóch chłopców ubiegających o jej względy. Garth Nix również urozmaicił książkę o wątek miłosny, na szczęście nie było w niej przeplatających się do dwie strony mdławych momentów. Wątek ten był tak dobrze stonowany, że w żaden sposób nie przyćmił magii czy porachunków między zmarłymi, a żywymi.

Sabriel to książka godna uwagi, w której z każdą stroną czytelnik dowiaduje się czegoś nowego o Starym Królestwie, gdzie ciągle coś się dzieje i co wcale nie przyprawia o zawrót głowy, a wręcz przeciwnie sprawia, że chce się jak najszybciej dowiedzieć, co będzie dalej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-03-2015 o godz 14:26 SemperFidelis dodał recenzję:
Sabriel to powieść fantasy, która jest pierwszym tomem trylogii Opowieści o Starym Królestwie. Książka pierwszy raz została wydana w 1995 roku, a aktualnie Wydawnictwo Literackie postanowiło ponownie wydać ją w nowej, pięknej szacie graficznej.

Powieść ta jest połączeniem dwóch światów. Jeden z nich może być nam bardzo bliski, gdyż podobny jest do współczesnego, a przynajmniej do świata z ubiegłego wieku. Tutaj nie znajdziemy nic niezwykłego, może z wyjątkiem jednej osoby – Sabriel. Dlaczego dziewczyna jest wyjątkowa? Ponieważ pochodzi ze Starego Królestwa, ze świata magii, upiorów i wróżbitów. Główna bohaterka nie pozostaje im dłużna, gdyż sama jest córką samego Abhorsena, którego zadaniem jest przeprowadzać dusze zmarłych do krainy wieczności. Może on nawet wskrzeszać, chronić świat przed upiorami – jednym słowem, jest niezwykle ważną osobistością w świecie magii. Sabriel jako jedyne dziecko wiele uczy się na temat rodzimego kraju, choć od dziecka zamieszkuje zwykłą szkołę z internatem – Wewerley Collego.

Pewnego razu zostaje zburzony zwykły porządek dnia, gdyż w szkole pojawia się zjawa podobna do śmierci. Okazuje się, że jest ona spętana przez samego Abhorsena i przekazuje bohaterce miecz oraz dzwoneczki (atrybut pracy nekromana, przez którego może wysyłać dusze do Ostatniej Bramy). Sabriel domyśla się, że z ojcem musiało stać się coś złego, postanawia więc wyruszyć w najniebezpieczniejszą wyprawę życia. Wszystko żeby uratować ojca, jedynego członka rodziny. Sabriel, wracając do domu, napotyka gadającego kota – Moggeta – oraz królewskiego strażnika – Touchstone’a. By odnaleźć Abhorsena udają się na sam kraniec Starego Królestwa.

Książka jest zupełnie oryginalna. Całkowicie odbiega od typowych przekonań i rządzi się własnymi prawami. Śmierć jest tutaj postrzegana nieco inaczej – nie jest ona zła i nie oznacza ostatecznego końca, gdyż Abhorsenowie są w końcu jej panami. Ponadto, poruszone są w niej problemy utraty rodziny; ciężkiego podjęcia obowiązków, które spadają na nas, gdy zostajemy sami. Wielką rolę odgrywa poświęcenie w imię najważniejszych osób w naszym życiu. Wiele mówi się tutaj również o losie, który został podsumowany pięknymi słowami:
„Czy to idący wybiera drogę, czy droga idącego?”.

Powieść ta jest zdecydowanie przeznaczona dla młodzieży, a nawet dzieci. Czasem jest to dla dorosłego czytelnika denerwujące i być może wielu osobom się przez to nie spodobać. Uważam jednak, że nie ma nic przyjemniejszego od zagłębienia się w lekturę, która jest napisana prostym językiem, która dotrze nawet do dziecka, która nie polega na zawiłej akcji, ale wartkiej i ciekawej.

Wprost nie mogę się doczekać kolejnych dwóch tomów powieści, jak i wydania Clariel, które nastąpi już wkrótce. Mam nadzieję, że teraz zostaną bardziej rozwinięte poboczne wątki, ale jednocześnie zostanie zachowana prostota powieści. Jeśli tylko macie ochotę na trochę przyjemnej fantastyki, to sięgnijcie po Sabriel, a na pewno się nie zawiedziecie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-01-2015 o godz 21:34 Stray dodał recenzję:
Ojciec Sabriel - potężny nekromanta Abhorsen - zaginął. Dziewczyna wie, że grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo i musi go jak najszybciej odnaleźć. Nie zastanawiając się długo, wyrusza do Starego Królestwa - miejsca, które skrywa w sobie straszliwe tajemnice. Wtedy jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego, na co natknie się w trakcie podróży i jak trudna okaże się jej misja.

Od jakiegoś czasu w ogóle nie czytam opisów na okładkach, więc kiedy zabierałam się za Sabriel, nie miałam zielonego pojęcia, o czym jest ta książka. Wyobrażałam sobie różne rzeczy, ale nawet przez myśl mi nie przeszło, że może to być historia związana z nekromancją. Przyznam, że nieczęsto sięgam po powieści o podobnej tematyce i z początku byłam sceptycznie nastawiona. Ale szybko zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo się pomyliłam!

Przez pierwsze kilka rozdziałów poznajemy zasady, na jakich działa świat, w którym żyje Sabriel. Ale autor nie podaje wszystkiego na tacy i stopniowo, przez całą książkę, ukazuje coraz więcej szczegółów. Dzięki temu całość owiana jest aurą tajemniczości i nie do końca wiadomo, czego się spodziewać. Świat przedstawiony jest przepełniony magią, fascynuje i niesamowicie wciąga. Mimo niezbyt obszernych opisów z łatwością mogłam wyobrazić sobie wszystkie wydarzenia. A właściwie to one same mi się nasuwały, co świadczy o dobrym warsztacie pisarskim autora.

Sabriel rozkręca się już po kilku rozdziałach i od tego momentu naprawdę ciężko było mi się od niej oderwać. Gdyby nie kompletny brak czasu i nawał sprawdzianów, pewnie pochłonęłabym ją w dwa dni. Fabuła jest naprawdę intrygująca, a akcja toczy się we właściwym tempie i jest dobrze rozplanowana, więc nie ma miejsca na nudę. W dodatku główna bohaterka to świetnie wykreowana i sympatyczna postać, a co za tym idzie - o jej przygodach czyta się z prawdziwą przyjemnością. To samo tyczy się towarzyszy Sabriel, których po prostu nie można nie polubić. A zresztą, sami się przekonajcie!

Lubię, kiedy w książkach łączą się ze sobą dwa światy - ten normalny i magiczny, co widać choćby na przykładzie Percy'ego albo Harry'ego Pottera. Tutaj zostało to przedstawione trochę inaczej, ale to nie zmienia faktu, że byłam równie zachwycona. Szczególnie podobał mi się realizm i wiarygodność świata, który stworzył autor (choć może nie dorównywał wymienionym wcześniej seriom). Poza tym bohaterowie nie byli przesadnie idealizowani i nie zawsze wychodzili cało z opresji, co uważam za ogromny atut tej powieści.

Seria Gartha Nixa zaczęła się po prostu rewelacyjnie i mam nadzieję, że kolejne tomy okażą się jeszcze lepsze. Świetni bohaterowie, oryginalny i nietuzinkowy pomysł na fabułę oraz fascynujący świat, a także wszechobecna magia to przepis na doskonałą książkę, z którą każdy miłośnik fantastyki powinien się zapoznać. Zdecydowanie polecam i nie mogę się już doczekać, kiedy Lirael wpadnie w moje ręce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-01-2015 o godz 15:05 Monika Szulc dodał recenzję:
„Sabriel” to książka, o której nigdy nie słyszałam, a biorąc pod uwagę, że swoją premierę miała w 1995r, w Polsce została wydana w 2004r jest niepokojąca. Ta książka tyle czasu krążyła na rynku, aż nakład został całkowicie wyczerpany. Wydawnictwo na szczęście powróciło do serii z przepiękną okładką a świeże zapowiedzi przekonały mnie do przeczytania książki.

Sabriel dorasta w spokojnym świecie Wywerley College. Pewnego dnia dostaje wiadomość, która wskazuje, że jej ojciec jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Dziewczyna przekracza mur, by dostać się do Starego Królestwa. Sabriel wyrusza w niebezpieczną podróż, by ocalić ojca, sławnego maga Abhorsena, wędrówka ta jest niebezpieczna, pełna śmierci oraz nieoczekiwanych znajomości, które z czasem przeradzają się w głębsze uczucia.

Sabriel należy do bohaterek, które lubię. Osiemnastolatka i pełna werwy. Dla rodziny zrobi wszystko. Jest niezwykle odważna i widać to w wielu sytuacjach. Bardzo podoba mi się wątek nekromancji. Jest niebezpieczny i często uważany za tabu. Dodaję mroczności całej powieści. Pomysł na Stare królestwo jest również trafiony. Kraina pełna magii, dziwnych istot oraz martwych bytów. Lubię takie klimaty i często sięgam po tego typu literaturę.

Początek lektury był trudny, szczególnie na dużą ilość informacji o Starym Królestwie. Nie rozumiałam wielu rzeczy, główne dotyczących genezy krainy jak i magii w niej obecnej. Kolejną trudność stanowiła początkowo samotna wędrówka bohaterki. Brakowało mi dialogów a duża ilość opisów trochę mi ciążyła. Wątek miłosny jest lekko zarysowany, lecz jak dla mnie zbyt mało rozwinięty. Nie lubię, kiedy całkowicie skupiamy się na romansie, lecz zawszę uważam go za miły dodatek i tutaj tego mi brakowało.

Podsumowując, książka ma swoje dobre, jaki i złe strony. Świat stworzony przez autora całkowicie mnie zadowolił i były momenty, które mogą nasuwać podobieństwa do innych powieści, lecz trzeba pamiętać, że to „Sabriel” była inspiracją i wzorem do naśladowania. Barwna bohaterka w podróży pełnej śmierci, zaspokoi niejednego fana fantasy.
4-/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-03-2015 o godz 22:06 Patrycja Telega dodał recenzję:
Kiedyś, gdzieś dawno obił mi się o uszy tytuł pewnej książki o starym królestwie, niestety nigdzie na rynku nie było takiej książki. Patrząc na fakt, ze książka swoją premierę miała dość dawno bo w 1995r, w Polsce natomiast została wydana w 2004r. Książka znajdowała się na rynku, aż do wyczerpania nakładu. Cieszę się niezmiernie, ze Wydawnictwo Literackie powróciło do serii i mogłam przeczytać "Sabriel"

Główna bohaterka to Sabriel, uczennica szkoły dla dobrze urodzonych panien. Przebywając w spokojnym Wywerley College, Sabriel dostaje od posłańca wiadomość o ojcu, który znajduje się w niebezpieczeństwie. Dziewczyna wyrusza do starego królestwa w niebezpieczną przygodę by ocalić ojca od śmierci. Wędrówka przez stare królestwo jest pełna magii, ciekawych, dobrych, lub złych istot, chociaż Ci drudzy są spotykani najczęściej. Nowe znajomości, które po wspólnej przygodzie stają się czymś więcej niż tylko zwykłą znajomością.

Pokochałam Sabriel od pierwszego zdania, jako bohaterkę i jako książkę. Dziewczyna pełna nadziei i siły, gotowa do wielkiego poświęcenia dla rodziny. Odważna, pomysłowa i błyskotliwa w każdej sytuacji, na dodatek nekromatka. Czego więc chcieć więcej?

Własny świat, stworzony przez autora, ciekawe momenty i bohaterowie. Polecam te książkę każdemu, kto lubi mroczne, tajemnicze zakątki magii, w tym wypadku nekromancji. A co najważniejsze polecam ją fanom Garth'a Nixa. Na pewno zaspokoi każdego fana fantasy.

Przydało by się na początku trochę więcej dialogów, bardziej ukazanego wątku miłosnego, gdyż jest on tylko zarysowany. Mimo tego nie widzę więcej minusów, bardzo podobała mi się książka i na pewno kolejny raz po nią sięgnę z takimi samymi emocjami, jakbym czytała ją pierwszy raz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2019 o godz 00:00 ŚwiętomiraSarnawski dodał recenzję:
Powiem Wam szczerze, że zupełnie przypadkowo natrafiłam na tę książkę. Początkowo nie wiedziałam, czego się po niej spodziewać. Jednakże im bardziej zagłębiałam się w jej treść, tym bardziej stwierdzałam, że jest to niesamowita książka, która przenosi mnie do zupełnie innego świata. Jej fabuła oparta jest na dwóch wątkach miłości oraz magii. Co mi się bardzo podobało, ponieważ było w niej coś tajemniczego i niespotykanego. Na pewno każdy z Was będzie niezwykle poruszony jej fabułą i będzie chciał więcej i więcej. Dla mnie jest to strzał w dziesiątkę. Ta książka doskonale sprawdziła się podczas tegorocznego urlopu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2015 o godz 14:58 Abigail dodał recenzję:
Ta powieść pozostawia ślad na czytelniku. To taka historia, która przykleja się do pamięci na zawsze i nie sposób się od niej uwolnić. Jestem zauroczona tą książką i nie mogę się doczekać tego, żeby przeczytać kolejne części. Świat wykreowany przez Gartha Nixa jest jedyny w swoim rodzaju i po prostu trzeba go poznać. Jeśli szukacie dobrego fantasy, które wciągnie Was do swojego świata i nie wypuści przez wiele godzin, to trafiliście pod dobry adres. "Sabriel" dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-11-2014 o godz 00:00 Karaba dodał recenzję:
Weszłam tu chcąc napisać opinię i czytając Państwa opinie, że jest to klasyka fantasy aż mi głupio, że czując się wielbicielką tego gatunku, nigdy wcześniej nie słyszałam o tej trylogii i odkryłam ją zaledwie kilka dni temu. Straszny wstyd! Książka magiczna i z zupełności popieram wszystkie poniższe opinie. Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pokora Twardoch Szczepan
4.1/5
29,14 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niemoralna. Kalina Ryciak Ula
5/5
34,93 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czuły narrator Tokarczuk Olga
4.1/5
26,85 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król Twardoch Szczepan
4.0/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zjadacz czerni 8 Grochola Katarzyna
4.3/5
26,69 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piękna czterdziestoletnia Druckerman Pamela
4.4/5
28,55 zł
44,90 zł
27,99 zł
27,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Cicho, cichutko Karpowicz Ignacy
4.8/5
31,12 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siła rzeczy Ligocka Roma
0/5
29,28 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Golem XIV Lem Stanisław
5/5
29,37 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Solaris Lem Stanisław
4.6/5
24,45 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Opowiadania bizarne Tokarczuk Olga
4.0/5
23,96 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Morfina Twardoch Szczepan
3.9/5
26,85 zł
48,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Tatowanie Hanke Krystian
5/5
29,14 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Warszawa 1920 Zamoyski Adam
5/5
34,93 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śpiewaczka Klimarczyk Maciej
4.3/5
26,33 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bieguni Tokarczuk Olga
3.9/5
25,15 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.